witekjs
14.09.02, 16:25
_____ czy nie ma wyjścia ?_____OPCJA ZEROWA_______Autor: Gość: witekjs IP:
*.chello.pl Data: 09-07-2002 09:59 + dodaj do ulubionych wątków +
odpowiedz na list + odpowiedz cytując
Szanowni Państwo.
Wielokrotnie próbowałem sugerować, niestety nie wystarczająco konsekwentnie,
zaniechanie dalszych prób wykazywania słuszności swoich postaw. Rezygnacja z
potrzeby "zwycięstwa" jest jedyną, według mnie możliwością zakończenia
dalszego
ranienia się wzajem. Dawno już zdajemy sobie sprawę, że w tych warunkach i w
pogarszającej się, z postu na post możliwości znalezienia kompromisu, jedynym
rozwiązaniem może być natychmiastowe zaniechanie wytykania sobie czegokolwiek
i
przekonywania o swojej racji, dobrych intencjach lub działaniu wynikającym z
czyjegoś niewłaściwego, w przeszłości zachowania. Nigdy nie jesteśmy w stanie
odtworzyć do końca wszystkich motywów lub chwilowych nastrojów, które
powodowały
taką a nie inną ripostę z naszej strony.Pamiętajmy, że na nasze zachowanie
wpływały, emocje, niemożliwe do weryfikacji przypuszczenia, urazy, niezręczne
zwroty, wahania nastroju i wreszcie czynniki zewnętrzne z naszego realnego
życia.
Mamy zupełnie inne doświadczenia, charaktery i potrzeby, które w kompletnie
różny
sposób próbujemy realizować, również w forum. Nie jesteśmy w stanie zmienić
swojej natury w wyniku krótkiego obcowania z kimś zupełnie nieznanym w Forum.
Nie
możemy o tym zapominać. Nie powinniśmy również oczekiwać tego od innych.
Wszyscy
jesteśmy dorosłymi, w pełni już ukształtowanymi ludżmi. To wszystko jest
podstawową przyczyną niemożności naszego pełnego porozumienia.Nic tego nie
zmieni.Okazało się, że wszyscy oczekiwaliśmy od naszego spotkania w Forum
zbyt
wiele. Wszyscy też, w ogromnej wiekszości czegoś zupełnie innego. Stąd nasze
rozczarowania. Pozostaje zaakceptowanie tego, bez względu na to co będzie
konsekwencją uświadomienia sobie tych wniosków, wynikających z trudnych
doświadczeń w nowym dla wszystkich, witrualnym świecie. Pozostanie lub
odejście z
Forum.
Jestem przekonany, że powinniśmy za wszelką cenę zmusić się do zaniechania
jakichkolwiek nieprzyjaznych wypowiedzi dotyczacych problematyki poruszanej w
tym
wątku.
Z wyrazami szacunku.Witek
Wybaczcie proszę, że cytuję siebie i odzywam się w Forum, w którym już nie
istnieję od dość dawna. Sprawy, o których piszę nie dotyczą w żadnym stopniu
innych bywalców Forum Kultura. Wydaje mi się, że obecnie dla wszystkich
powinno być jasne, że nie istnieje już żadna inna możliwość doprowadzenia do
w miarę normalnych stosunków w obu tych forach. Nie ma możliwości wyjaśnienia
wszystkich niewiadomych, a prowadzenie dalszych dyskusji z narastającą liczbą
nowych zarzutów i inwektyw prowadzi do powstawania zupełnie nowych urazów,
podziałów i konfliktów. Wydaje mi się, że dla wszystkich staje się to
oczywiste. Oba Fora zaczynają przypominać "kocioł bałkański" z węzłem
gordyjskim, który może przeciąć jedynie konsekwentne przestrzeganie opcji
zerowej. Przecież spotkaliśmy się tutaj aby wymieniać swoje myśli a nie
eliminować sie z życia forumowego.Oczywiste jest, że podobnie jak zrobiło już
wielu mogę stąd odejść i następni też tak mogą zrobić. Wydaje mi się jednak,
że istnieje możliwość koegzystencji wszystkich tu obecnych, szczególnie że
można w ostateczności pisać w różnych forach.Kiedyś w podobny sposób zwracał
sie do wszystkich Stoik, którego wspierałem niestety nieskutecznie. Może tym
razem uda sie nam zahamować spiralę wrogości, której już chyba nikt nie
kontroluje. W tego typu długotrwałych konfliktach wszyscy są przegrani. Nie
ma zwycięzców.
Pozdrawiam Wszystkich. Witek