Dodaj do ulubionych

______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE___________

14.09.02, 16:25
_____ czy nie ma wyjścia ?_____OPCJA ZEROWA_______Autor: Gość: witekjs IP:
*.chello.pl Data: 09-07-2002 09:59 + dodaj do ulubionych wątków +
odpowiedz na list + odpowiedz cytując


Szanowni Państwo.
Wielokrotnie próbowałem sugerować, niestety nie wystarczająco konsekwentnie,
zaniechanie dalszych prób wykazywania słuszności swoich postaw. Rezygnacja z
potrzeby "zwycięstwa" jest jedyną, według mnie możliwością zakończenia
dalszego
ranienia się wzajem. Dawno już zdajemy sobie sprawę, że w tych warunkach i w
pogarszającej się, z postu na post możliwości znalezienia kompromisu, jedynym
rozwiązaniem może być natychmiastowe zaniechanie wytykania sobie czegokolwiek
i
przekonywania o swojej racji, dobrych intencjach lub działaniu wynikającym z
czyjegoś niewłaściwego, w przeszłości zachowania. Nigdy nie jesteśmy w stanie
odtworzyć do końca wszystkich motywów lub chwilowych nastrojów, które
powodowały
taką a nie inną ripostę z naszej strony.Pamiętajmy, że na nasze zachowanie
wpływały, emocje, niemożliwe do weryfikacji przypuszczenia, urazy, niezręczne
zwroty, wahania nastroju i wreszcie czynniki zewnętrzne z naszego realnego
życia.
Mamy zupełnie inne doświadczenia, charaktery i potrzeby, które w kompletnie
różny
sposób próbujemy realizować, również w forum. Nie jesteśmy w stanie zmienić
swojej natury w wyniku krótkiego obcowania z kimś zupełnie nieznanym w Forum.
Nie
możemy o tym zapominać. Nie powinniśmy również oczekiwać tego od innych.
Wszyscy
jesteśmy dorosłymi, w pełni już ukształtowanymi ludżmi. To wszystko jest
podstawową przyczyną niemożności naszego pełnego porozumienia.Nic tego nie
zmieni.Okazało się, że wszyscy oczekiwaliśmy od naszego spotkania w Forum
zbyt
wiele. Wszyscy też, w ogromnej wiekszości czegoś zupełnie innego. Stąd nasze
rozczarowania. Pozostaje zaakceptowanie tego, bez względu na to co będzie
konsekwencją uświadomienia sobie tych wniosków, wynikających z trudnych
doświadczeń w nowym dla wszystkich, witrualnym świecie. Pozostanie lub
odejście z
Forum.
Jestem przekonany, że powinniśmy za wszelką cenę zmusić się do zaniechania
jakichkolwiek nieprzyjaznych wypowiedzi dotyczacych problematyki poruszanej w
tym
wątku.

Z wyrazami szacunku.Witek



Wybaczcie proszę, że cytuję siebie i odzywam się w Forum, w którym już nie
istnieję od dość dawna. Sprawy, o których piszę nie dotyczą w żadnym stopniu
innych bywalców Forum Kultura. Wydaje mi się, że obecnie dla wszystkich
powinno być jasne, że nie istnieje już żadna inna możliwość doprowadzenia do
w miarę normalnych stosunków w obu tych forach. Nie ma możliwości wyjaśnienia
wszystkich niewiadomych, a prowadzenie dalszych dyskusji z narastającą liczbą
nowych zarzutów i inwektyw prowadzi do powstawania zupełnie nowych urazów,
podziałów i konfliktów. Wydaje mi się, że dla wszystkich staje się to
oczywiste. Oba Fora zaczynają przypominać "kocioł bałkański" z węzłem
gordyjskim, który może przeciąć jedynie konsekwentne przestrzeganie opcji
zerowej. Przecież spotkaliśmy się tutaj aby wymieniać swoje myśli a nie
eliminować sie z życia forumowego.Oczywiste jest, że podobnie jak zrobiło już
wielu mogę stąd odejść i następni też tak mogą zrobić. Wydaje mi się jednak,
że istnieje możliwość koegzystencji wszystkich tu obecnych, szczególnie że
można w ostateczności pisać w różnych forach.Kiedyś w podobny sposób zwracał
sie do wszystkich Stoik, którego wspierałem niestety nieskutecznie. Może tym
razem uda sie nam zahamować spiralę wrogości, której już chyba nikt nie
kontroluje. W tego typu długotrwałych konfliktach wszyscy są przegrani. Nie
ma zwycięzców.
Pozdrawiam Wszystkich. Witek
Obserwuj wątek
    • Gość: Sala-Paulina Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ IP: *.toya.net.pl 14.09.02, 16:31
      masz racje !
      tylko coi z dzialaniami promocyjnymi?
    • Gość: AndrzejG i głęboko oddychajcie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.02, 16:35
      Kiedyś myślałem ,że forum to okno na świat,
      a tu okazuje się ,że skazani jesteśmy na te same nicki
      i sytuacja upodabnia się do przebywania w jednym pokoju z tymi samymi ludźmi
      konflikt murowany i będzie narastał
      Nie widzę szans na wasze porozumienie się -
      otwórzcie okna
      albo lepiej idźcie na świeże powietrze ...

      Andrzej
      • Gość: Sala Re: i głęboko oddychajcie IP: *.toya.net.pl 14.09.02, 16:37
        masz chyba racje.....
    • lady_hawk Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 14.09.02, 16:41
      Nie cytuje Twojego postu, tylko dlatego, zeby napisac, ze generalnie zgadzam
      sie z tym, co napisales, jakkolwiek nie zgadzam sie z ograniczeniem
      prezentowania wrazen, tylko dlatego, ze ktos moze nie lubic wywolywanych
      klimatow i wlasnie te klimaty eliminowac.

      Sama sie zastanawialam, dlaczego nie mam juz ochoty pisac o tym, co czuje
      gleboko w sercu, a od tego zaczela sie moja tutaj obecnosc.
      Pokazanie uczuc i wrazliwych punktow osmiela tylko, ulatwia zadanie ciosu.
      Wydawalo mi sie, ze docierajac do zrodel uczuc i demonstrujac je, na tym
      glebszym poziomie, bede w stanie zrozumiec ludzi, z ktorymi sie nie zgadzam.
      Ale, za przeproszeniem druga strona sra na to i lomocze.
      W realnym swiecie tez dlatego nie pokazujemy, co czujemy, bo ktos to bez
      watpienia przeciwko nam wykorzysta.

      Kazda rzosadna dyskusja powinna zaczync sie od ustalenia czegos w rodzaju
      protokolu rzobieznosci. A tutaj nigdy do tego nie doszlo.

      pozdr
      • Gość: AndrzejG Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.02, 16:44
        lady_hawk napisała:

        >
        > Kazda rzosadna dyskusja powinna zaczync sie od ustalenia czegos w rodzaju
        > protokolu rzobieznosci. A tutaj nigdy do tego nie doszlo.
        >
        > pozdr

        Raczej powinna się kończyc takim protokołem , a to juz stosowałem

        Andrzej
        • lady_hawk Masz racje 14.09.02, 16:57
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > lady_hawk napisała:
          >
          > >
          > > Kazda rzosadna dyskusja powinna zaczync sie od ustalenia czegos w rodzaju
          > > protokolu rzobieznosci. A tutaj nigdy do tego nie doszlo.
          > >
          > > pozdr
          >
          > Raczej powinna się kończyc takim protokołem , a to juz stosowałem
          >
          > Andrzej

          Mnie bardziej dotycza negocjacje. A w negocjacjach o tego sie zaczyna, zeby
          gdzies jednak sie spotkac.
          smile
      • witekjs Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 14.09.02, 16:57
        lady_hawk napisała:

        > Nie cytuje Twojego postu, tylko dlatego, zeby napisac, ze generalnie zgadzam
        > sie z tym, co napisales, jakkolwiek nie zgadzam sie z ograniczeniem
        > prezentowania wrazen, tylko dlatego, ze ktos moze nie lubic wywolywanych
        > klimatow i wlasnie te klimaty eliminowac.
        >
        > Sama sie zastanawialam, dlaczego nie mam juz ochoty pisac o tym, co czuje
        > gleboko w sercu, a od tego zaczela sie moja tutaj obecnosc.
        > Pokazanie uczuc i wrazliwych punktow osmiela tylko, ulatwia zadanie ciosu.
        > Wydawalo mi sie, ze docierajac do zrodel uczuc i demonstrujac je, na tym
        > glebszym poziomie, bede w stanie zrozumiec ludzi, z ktorymi sie nie zgadzam.
        > Ale, za przeproszeniem druga strona sra na to i lomocze.
        > W realnym swiecie tez dlatego nie pokazujemy, co czujemy, bo ktos to bez
        > watpienia przeciwko nam wykorzysta.
        >
        > Kazda rzosadna dyskusja powinna zaczync sie od ustalenia czegos w rodzaju
        > protokolu rzobieznosci. A tutaj nigdy do tego nie doszlo.
        >
        > pozdr
        ____________________

        Nie jestem przeciwny prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszczamy, że mogą
        się komuś nie podobać. Zawsze natomiast uważałem, że jedną z głównych przyczym
        poważnych zadrażnień i głębokich urazów było stosowanie bardzo ostrych słów w
        stosunko do inerlokutora lub w ocenie Jego lub Jego przekonań. Zdaję sobie
        sprawę, że nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania tego, myślę jednak że
        panowanie nad tym mogłoby znacznie ułatwiać porozumiewanie. Ustalenie protokołu
        rozbieżności byłoby doskonałe, nie wydaje mi się jednak praktycznie możliwe
        przeprowadzenie tego w Forum.
        Pozdrawiam. Witek
        • lady_hawk Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 14.09.02, 17:03
          witekjs napisał:

          > lady_hawk napisała:
          >
          > > Nie cytuje Twojego postu, tylko dlatego, zeby napisac, ze generalnie zgadz
          > am
          > > sie z tym, co napisales, jakkolwiek nie zgadzam sie z ograniczeniem
          > > prezentowania wrazen, tylko dlatego, ze ktos moze nie lubic wywolywanych
          > > klimatow i wlasnie te klimaty eliminowac.
          > >
          > > Sama sie zastanawialam, dlaczego nie mam juz ochoty pisac o tym, co czuje
          > > gleboko w sercu, a od tego zaczela sie moja tutaj obecnosc.
          > > Pokazanie uczuc i wrazliwych punktow osmiela tylko, ulatwia zadanie ciosu.
          > > Wydawalo mi sie, ze docierajac do zrodel uczuc i demonstrujac je, na tym
          > > glebszym poziomie, bede w stanie zrozumiec ludzi, z ktorymi sie nie zgadza
          > m.
          > > Ale, za przeproszeniem druga strona sra na to i lomocze.
          > > W realnym swiecie tez dlatego nie pokazujemy, co czujemy, bo ktos to bez
          > > watpienia przeciwko nam wykorzysta.
          > >
          > > Kazda rzosadna dyskusja powinna zaczync sie od ustalenia czegos w rodzaju
          > > protokolu rzobieznosci. A tutaj nigdy do tego nie doszlo.
          > >
          > > pozdr
          > ____________________
          >
          > Nie jestem przeciwny prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszczamy, że mogą
          > się komuś nie podobać. Zawsze natomiast uważałem, że jedną z głównych
          przyczym
          > poważnych zadrażnień i głębokich urazów było stosowanie bardzo ostrych słów w
          > stosunko do inerlokutora lub w ocenie Jego lub Jego przekonań. Zdaję sobie
          > sprawę, że nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania tego, myślę jednak że
          > panowanie nad tym mogłoby znacznie ułatwiać porozumiewanie. Ustalenie
          protokołu
          >
          > rozbieżności byłoby doskonałe, nie wydaje mi się jednak praktycznie możliwe
          > przeprowadzenie tego w Forum.
          > Pozdrawiam. Witek

          Witek, dlaczego mamy unikac ostrych słów?
          OStre slowa na ekranie sa znacznie mniej glosne, niz wypowiadane realnie.
          Jezeli przekazujesz emocje realnie, mozesz dodac mine, mars czola itepe. Wcale
          nie musisz podnosic glosu. Sykniesz i juz wiadomo, ze slowo "przyjaciolka"
          oznacza co innego.

          smile
          • witekjs Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 14.09.02, 17:18

            >
            > Witek, dlaczego mamy unikac ostrych słów?
            > OStre slowa na ekranie sa znacznie mniej glosne, niz wypowiadane realnie.
            > Jezeli przekazujesz emocje realnie, mozesz dodac mine, mars czola itepe.
            Wcale
            > nie musisz podnosic glosu. Sykniesz i juz wiadomo, ze slowo "przyjaciolka"
            > oznacza co innego.
            >
            > smile

            _______________________

            Masz w tym trochę racji, szczególnie jeśli chodzi o całą mowę ciała i intonację
            wypowiedzi. Mówiąc ostre miałem na myśli słowa obrażliwe lub napisane w
            kontekście obrażającym inną osobę. To oczywiście nie rozwiązuje wszystkiego,
            jednak w znacznym stopniu ogranicza możliwości konfliktu.
            Pozdrawiam. Witek
            • lady_hawk Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 14.09.02, 17:45
              witekjs napisał:

              >
              > >
              > > Witek, dlaczego mamy unikac ostrych słów?
              > > OStre slowa na ekranie sa znacznie mniej glosne, niz wypowiadane realnie.
              > > Jezeli przekazujesz emocje realnie, mozesz dodac mine, mars czola itepe.
              > Wcale
              > > nie musisz podnosic glosu. Sykniesz i juz wiadomo, ze slowo "przyjaciolka"
              >
              > > oznacza co innego.
              > >
              > > smile
              >
              > _______________________
              >
              > Masz w tym trochę racji, szczególnie jeśli chodzi o całą mowę ciała i
              intonację
              >
              > wypowiedzi. Mówiąc ostre miałem na myśli słowa obrażliwe lub napisane w
              > kontekście obrażającym inną osobę. To oczywiście nie rozwiązuje wszystkiego,
              > jednak w znacznym stopniu ogranicza możliwości konfliktu.
              > Pozdrawiam. Witek

              Moze to troche zalezy i od temperamentu.
              Nie ma dyskusji, tam, gdzie wszyscy sie zgadzaja. Jesli nie ma zgody -
              konflikty sa nieuniknione. I po to jest forum.
              Najgorzej jest, jesli konflikt roztrzyga sie w sfere utajnionej, bo
              teoretycznie go nie ma. Ma nie byc.
              On jest.
              Zawsze.
              Twoje wartosci i Twoj sposob reagowania na swiat jest wynikiem Twoich
              doswiadczen. Moje - moich. Jesli odrzucimy te wlasnie doswiadczenia -
              nawet jesli mamy inne dazenia - powinnismy widziec, ze Ty i ja mamy racje i nie
              ma, tak naprawde powodu do spychania sie z kladki, bo to wcale nie kladka,
              tylko szeroka polana, poza tym.
              Po wszystkim, co polecialo na mnie, co wedlug Ciebie powinnam zrobic?
              "Przepraszam, w gnidy nie jestem zaopatrzona, bo higiene osobista zachowuje na
              europejskim poziomie, ale skoro tak ktos napisal, to moze powinnam udac sie na
              odwszanie... przepraszam, ze zyje.... (?)"
              Dobrze wiesz, ze nie jestesmy w stanie ustalic kto zaczal. I Panie bron przed
              szukaniem w archiwum. A wlasciwie, to ja moge zlozyc oswiadczenie:

              Tak, to ja pierwsza uzylam w tym forum obrazliwych okreslen wobec blizniego.
              Przepraszam za to i zrobie wszystko, zeby sie nie powtorzylo zaczynanie.

              Prawda sterowana jest okresleniem falszywym. To jaka jest prawda?

              smile)))
        • Gość: snajper Wrażenia. IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 17:44
          witekjs napisał:

          > Nie jestem przeciwny prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszczamy, że mogą
          > się komuś nie podobać. Zawsze natomiast uważałem, że jedną z głównych przyczym
          > poważnych zadrażnień i głębokich urazów było stosowanie bardzo ostrych słów w
          > stosunko do inerlokutora lub w ocenie Jego lub Jego przekonań. Zdaję sobie
          > sprawę, że nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania tego, myślę jednak że
          > panowanie nad tym mogłoby znacznie ułatwiać porozumiewanie.Ustalenie protokołu
          > rozbieżności byłoby doskonałe, nie wydaje mi się jednak praktycznie możliwe
          > przeprowadzenie tego w Forum.
          > Pozdrawiam. Witek

          Wrażenia X: uważam, że Y to sztuczny twór, głupia i bezmyslna, najobrzydliwsza
          faszystka na tym forum rozsyłająca wirusy, rzucająca swoim zwolennikom ochłapy,
          manipulująca swoimi tekstami (?), jest obrzydliwa i pyskata, jest jak wirus,
          specjalistka od trucizn, matka chrzestna dewastacji i chaosu, mistrzyni
          intryganctwa i manipulacji.

          To sa >wrażenia< Pani X jedynie z ostatniego miesiąca. Panie X i Y pewnie wiele
          osób bez trudności rozszyfruje. Epitety są oryginalne, z postów Pani X. Co
          Witku z takimi >wrażeniami< zrobisz ? wink)

          Pozdrawiam.
          • lady_hawk Re: Wrażenia. 14.09.02, 17:58
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > witekjs napisał:
            >
            > > Nie jestem przeciwny prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszczamy, że m
            > ogą
            > > się komuś nie podobać. Zawsze natomiast uważałem, że jedną z głównych przy
            > czym
            > > poważnych zadrażnień i głębokich urazów było stosowanie bardzo ostrych słó
            > w w
            > > stosunko do inerlokutora lub w ocenie Jego lub Jego przekonań. Zdaję sobie
            >
            > > sprawę, że nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania tego, myślę jednak
            > że
            > > panowanie nad tym mogłoby znacznie ułatwiać porozumiewanie.Ustalenie proto
            > kołu
            > > rozbieżności byłoby doskonałe, nie wydaje mi się jednak praktycznie możliw
            > e
            > > przeprowadzenie tego w Forum.
            > > Pozdrawiam. Witek
            >
            > Wrażenia X: uważam, że Y to sztuczny twór, głupia i bezmyslna,
            najobrzydliwsza
            > faszystka na tym forum rozsyłająca wirusy, rzucająca swoim zwolennikom
            ochłapy,
            >
            > manipulująca swoimi tekstami (?), jest obrzydliwa i pyskata, jest jak wirus,
            > specjalistka od trucizn, matka chrzestna dewastacji i chaosu, mistrzyni
            > intryganctwa i manipulacji.
            >
            > To sa >wrażenia< Pani X jedynie z ostatniego miesiąca. Panie X i Y pewnie
            > wiele
            > osób bez trudności rozszyfruje. Epitety są oryginalne, z postów Pani X. Co
            > Witku z takimi >wrażeniami< zrobisz ? wink)
            >
            > Pozdrawiam.

            Popatrz na to z innej strony:
            ile w tym uznania za umiejetnosci.

            Taka jest moja projekcja nicka carmina. Ona rok na to pracowala. Z krotka
            przerwa.

            Ona nie musi o mnie pisac, bo to wy czekacie na ochlap. Jesli ktos mnie nie
            obraza, odmawia potepienia - niezaleznie od pogladow, jakosci tekstow nie jst
            do panskiego stolu dopuszczany. I to jest zalosne. A najwiecej Ty o tym
            piszesz. I najbardziej Ty sie plaszczysz.
            Nie wiem, czy zuwazyles - rozmawiamy z Witkiem o czyms innym.



            • Gość: snajper Re: Wrażenia. IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 18:19
              lady_hawk napisała:

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > witekjs napisał:
              > >
              > > > Nie jestem przeciwny prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszczamy, że m
              > > > ogą się komuś nie podobać. Zawsze natomiast uważałem, że jedną z głównych
              > > > przy czym poważnych zadrażnień i głębokich urazów było stosowanie bardzo
              > > > ostrych słów w stosunko do inerlokutora lub w ocenie Jego lub Jego przeko
              > > > nań. Zdaję sobie sprawę, że nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania
              > > > tego, myślę jednak że panowanie nad tym mogłoby znacznie ułatwiać porozu
              > > > miewanie. Ustalenie protokołu rozbieżności byłoby doskonałe, nie wydaje mi
              > > > się jednak praktycznie możliwe przeprowadzenie tego w Forum.
              >
              > > Wrażenia X: uważam, że Y to sztuczny twór, głupia i bezmyslna, najobrzydliw
              > > sza faszystka na tym forum rozsyłająca wirusy, rzucająca swoim zwolennikom
              > > ochłapy, manipulująca swoimi tekstami (?), jest obrzydliwa i pyskata, jest
              > > jak wirus,specjalistka od trucizn, matka chrzestna dewastacji i chaosu, mist
              > > rzyni intryganctwa i manipulacji.
              > >
              > > To sa >wrażenia< Pani X jedynie z ostatniego miesiąca. Panie X i Y pewnie
              > > wiele osób bez trudności rozszyfruje. Epitety są oryginalne, z postów Pani X
              > > Co Witku z takimi >wrażeniami< zrobisz ? wink)
              >
              > Popatrz na to z innej strony: ile w tym uznania za umiejetnosci.

              Których Carmina nie posiada. Ma za to całkiem inne, za które jest lubiana,
              szanowana i poważana.

              > Taka jest moja projekcja nicka carmina.

              Projekcja - zgoda. Dowiedz się jeszcze co to znaczy projekcja. wink

              > Ona rok na to pracowala. Z krotka przerwa.

              W pewien sposób pewnie tak. Podobnie pracuje słońce na nienawiść sowy.

              > Ona nie musi o mnie pisac, bo to wy czekacie na ochlap. Jesli ktos mnie nie
              > obraza, odmawia potepienia - niezaleznie od pogladow, jakosci tekstow nie jst
              > do panskiego stolu dopuszczany.

              No proszę, egocentryzm L_H w całej krasie. Plucie na L_H przpustką do
              carminowego stołu. To co my biedni robiliśmy, jak jeszcze L_H się na Forum nie
              objawiła ? Chyba wszyscy czekaliśmy na L_H. Aby, tak jak inni się modlą przed
              jedzeniem, napluć rytualnie na Hawka i móc nareszcie do stołu usiąść.

              > I to jest zalosne. A najwiecej Ty o tym piszesz. I najbardziej Ty sie plasz
              > czysz.

              Ja się płaszczę ? Nie zauwazyłem. Chyba nie przed Tobą ??? Czy Ty wogóle
              rozumiesz, co piszesz ?

              > Nie wiem, czy zuwazyles - rozmawiamy z Witkiem o czyms innym.

              Nie wiem, czy zauwazyłaś, ale rozmawiam z Witkiem właśnie o tym.

              Snajper.

              • lady_hawk Snajper 14.09.02, 18:38
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > lady_hawk napisała:
                >
                > > Gość portalu: snajper napisał(a):
                > >
                > > > witekjs napisał:
                > > >
                > > > > Nie jestem przeciwny prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszc
                > zamy, że m
                > > > > ogą się komuś nie podobać. Zawsze natomiast uważałem, że jedną z
                > głównych
                > > > > przy czym poważnych zadrażnień i głębokich urazów było stosowani
                > e bardzo
                > > > > ostrych słów w stosunko do inerlokutora lub w ocenie Jego lub Je
                > go przeko
                > > > > nań. Zdaję sobie sprawę, że nie ma możliwości całkowitego wyelim
                > inowania
                > > > > tego, myślę jednak że panowanie nad tym mogłoby znacznie ułatwia
                > ć porozu
                > > > > miewanie. Ustalenie protokołu rozbieżności byłoby doskonałe, nie
                > wydaje mi
                > > > > się jednak praktycznie możliwe przeprowadzenie tego w Forum.
                > >
                > > > Wrażenia X: uważam, że Y to sztuczny twór, głupia i bezmyslna, najobr
                > zydliw
                > > > sza faszystka na tym forum rozsyłająca wirusy, rzucająca swoim zwolen
                > nikom
                > > > ochłapy, manipulująca swoimi tekstami (?), jest obrzydliwa i pyskata,
                > jest
                > > > jak wirus,specjalistka od trucizn, matka chrzestna dewastacji i chaos
                > u, mist
                > > > rzyni intryganctwa i manipulacji.
                > > >
                > > > To sa >wrażenia< Pani X jedynie z ostatniego miesiąca. Panie X
                > i Y pewnie
                > > > wiele osób bez trudności rozszyfruje. Epitety są oryginalne, z postów
                > Pani X
                > > > Co Witku z takimi >wrażeniami< zrobisz ? wink)
                > >
                > > Popatrz na to z innej strony: ile w tym uznania za umiejetnosci.
                >
                > Których Carmina nie posiada. Ma za to całkiem inne, za które jest lubiana,
                > szanowana i poważana.

                Nie jestes w stanie udowodnic mi braku racji, tak, jak ja nie udowodnie tobie.

                > > Taka jest moja projekcja nicka carmina.
                >
                > Projekcja - zgoda. Dowiedz się jeszcze co to znaczy projekcja. wink

                Wiem doskonale, co to jest projekcja. Borsuk mial zupelnie inna. I to, co on mi
                na glowe wysypal....
                >
                > > Ona rok na to pracowala. Z krotka przerwa.
                >
                > W pewien sposób pewnie tak. Podobnie pracuje słońce na nienawiść sowy.

                O qrde! to ona juz Sloncem Twojego zycia?

                >
                > > Ona nie musi o mnie pisac, bo to wy czekacie na ochlap. Jesli ktos mnie ni
                > e
                > > obraza, odmawia potepienia - niezaleznie od pogladow, jakosci tekstow nie
                > jst
                > > do panskiego stolu dopuszczany.
                >
                > No proszę, egocentryzm L_H w całej krasie. Plucie na L_H przpustką do
                > carminowego stołu. To co my biedni robiliśmy, jak jeszcze L_H się na Forum
                nie
                > objawiła ? Chyba wszyscy czekaliśmy na L_H. Aby, tak jak inni się modlą przed
                > jedzeniem, napluć rytualnie na Hawka i móc nareszcie do stołu usiąść.
                >
                > > I to jest zalosne. A najwiecej Ty o tym piszesz. I najbardziej Ty sie plas
                > z
                > > czysz.
                >
                > Ja się płaszczę ? Nie zauwazyłem. Chyba nie przed Tobą ??? Czy Ty wogóle
                > rozumiesz, co piszesz ?
                >
                > > Nie wiem, czy zuwazyles - rozmawiamy z Witkiem o czyms innym.
                >
                > Nie wiem, czy zauwazyłaś, ale rozmawiam z Witkiem właśnie o tym.
                >
                > Snajper.
                >
                • Gość: snajper Re: Snajper IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 18:52
                  lady_hawk napisała:

                  > Nie jestes w stanie udowodnic mi braku racji, tak, jak ja nie udowodnie tobie

                  Jest między nami pewna różnica.

                  Gdy ja mówię, że pisanie Carminy mi się podoba, że uważam jej posty za
                  przepełnione poezją, że uważam ją za kulturalną, spokojną damę, to rzeczywiście
                  nie muszę tego udowadniać. To są moje wrażenia.

                  Gdy Ty piszesz, że Carmina rozsyła wirusy, że jest najgorszą faszystką na
                  Forum, że pisze z kłodzkiego adresu to powinnaś to udowodnić. Inaczej są to
                  oszczerstwa i pomówienia.

                  > > > Taka jest moja projekcja nicka carmina.
                  > >
                  > > Projekcja - zgoda. Dowiedz się jeszcze co to znaczy projekcja. wink
                  >
                  > Wiem doskonale, co to jest projekcja. Borsuk mial zupelnie inna. I to, co on
                  > mi na glowe wysypal....

                  Projekcja to widzenie u innych swoich cech, posądzanie ich o swoje motywacje.
                  Ty piszesz o wizerunku. A swoich porachunków z Borsukiem nie przenoś ich na
                  inne osoby.

                  > > > Ona rok na to pracowala. Z krotka przerwa.
                  > >
                  > > W pewien sposób pewnie tak. Podobnie pracuje słońce na nienawiść sowy.
                  >
                  > O qrde! to ona juz Sloncem Twojego zycia?

                  A Ty się do sowy przyznajesz ? wink)

                  Snajper.
    • Gość: snajper Nierealność opcji zerowej. Niestety. IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 17:10
      Witaj Witku !

      Niestety, przestałem wierzyć w opcję zerową. Są po prostu na tym Forum ludzie,
      którzy każde zmniejszenie agresji poczytują za oznakę słabości i skaczą do
      gardła. Dobra wola jednej strony nie zda się na nicm gdy druga strona próbuje
      uniemożliwić rozmowę nielubianym przez siebie nickom - Carminie, Tete, Abe i
      innym >kwietnym<. Nie zadowala ich przeniesienie kwietnych wątków na inne
      Forum. Idą tam za nimi, aby dalej niszczyć i >rozpirzać<. Gdzie Ty tu widzisz
      szanse na jakąś opcję zerową ? Chyba, że przez to zero bedziemy rozumieć
      niepisanie Carminy i innych kwietnych nicków. Były już wszak próby na tym Forum
      dyktowania, gdzie i kto ma prawo pisać, a gdzie i komu nie wolno. Wszak dostało
      się Jerry'emu, że śmiał Tete pozdrowić w >źle widzianym< wątku. Wszak dostało
      się d_nutce, że śmiała na Aktualnościach wątek założyć.

      Nie ma szans na opcję zerową, przy takich metodach walki. A stosowane są
      wszelkiego rodzaju oszczerstwa, kłamstwa i pomówienia. O rozsyłanie wirusów, o
      bycie Jenisejem. Przecież nawet po opinii eksperta na temat wirusów słychać
      głosy - ale Carmina i tak jest winna. Ludzi o złej woli nic nie przekona.

      Co dalej ? To samo co do tej pory. Permanentna wojna. Ciągłe odpieranie ataków
      samozwańczych cenzorów, >wzorów moralności<, szczylków z łopatkami w ręku i
      przekupek w brudnych, koronkowych rękawiczkach. Jak w życiu, Witku, jak w życiu.
      A oprócz tego nurt dyskusji merytorycznych, na których oczywiście nurt wojenny
      także będzie się odbijał.

      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: siedem Re: Nierealność opcji zerowej. Niestety. IP: *.tgory.pik-net.pl 14.09.02, 17:25
        Pragnienie opcji zerowej jest w tak naprawde pragnieniem powrotu forum takiego
        jakim było w czasach waszej "młodosci" [forumowej rzecz jasna]. Prawdziwą
        sztuką będzie wiec znalezienie sie w kazdej sytuacji i w kazdym czasie. Nigdy
        juz nie bedziemy mieli po 20 lat. Druga sprawa, z biegiem kilobajtow tworza sie
        tutaj zażylosci i "przyjaznie" a kazdy mądry człowiek wie, że układ towarzyski
        z liczbą graczy przekraczającą 3 jest niestabilny i w przyrodzie nie wystepuje.
        jest nawet na to śliczne łacińskie powiedzonko. tak wiec jeśli nie chcecie
        przezywac przykrosci musicie sie pogodzic z upływem czasu jednoczesnie
        pamietajac o tym ze plynie on tutaj kilkadziesiat razy szybciej niez w zyciu.

        5040
        ps
        terazodemnie:
        sami sprawdzcie jak to jest walnąc komuś cegłą w łeb. pure pleasure. nie
        wstydzcie sie tego



      • witekjs Re: Nierealność opcji zerowej. Niestety. 14.09.02, 17:50
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Witaj Witku !
        >
        > Niestety, przestałem wierzyć w opcję zerową. Są po prostu na tym Forum
        ludzie,
        > którzy każde zmniejszenie agresji poczytują za oznakę słabości i skaczą do
        > gardła. Dobra wola jednej strony nie zda się na nicm gdy druga strona próbuje
        > uniemożliwić rozmowę nielubianym przez siebie nickom - Carminie, Tete, Abe i
        > innym >kwietnym<. Nie zadowala ich przeniesienie kwietnych wątków na inne
        >
        > Forum. Idą tam za nimi, aby dalej niszczyć i >rozpirzać<. Gdzie Ty tu wid
        > zisz
        > szanse na jakąś opcję zerową ? Chyba, że przez to zero bedziemy rozumieć
        > niepisanie Carminy i innych kwietnych nicków. Były już wszak próby na tym
        Forum
        >
        > dyktowania, gdzie i kto ma prawo pisać, a gdzie i komu nie wolno. Wszak
        dostało
        >
        > się Jerry'emu, że śmiał Tete pozdrowić w >źle widzianym< wątku. Wszak dos
        > tało
        > się d_nutce, że śmiała na Aktualnościach wątek założyć.
        >
        > Nie ma szans na opcję zerową, przy takich metodach walki. A stosowane są
        > wszelkiego rodzaju oszczerstwa, kłamstwa i pomówienia. O rozsyłanie wirusów,
        o
        > bycie Jenisejem. Przecież nawet po opinii eksperta na temat wirusów słychać
        > głosy - ale Carmina i tak jest winna. Ludzi o złej woli nic nie przekona.
        >
        > Co dalej ? To samo co do tej pory. Permanentna wojna. Ciągłe odpieranie
        ataków
        > samozwańczych cenzorów, >wzorów moralności<, szczylków z łopatkami w ręk
        > u i
        > przekupek w brudnych, koronkowych rękawiczkach. Jak w życiu, Witku, jak w
        życiu
        > .
        > A oprócz tego nurt dyskusji merytorycznych, na których oczywiście nurt
        wojenny
        > także będzie się odbijał.
        >
        > Pozdrawiam serdecznie.

        Drogi Snajperze.Pozwoliłem sobie na otworzenie tego wątku ponieważ tli się we
        mnie nadzieja na to, że już niemała grupa osób uprzednio aktywnie
        zaangażowanych w "wojny" zdaje sobie sprawe z tego, że prowadzą one do nikąd. W
        konsekwencji trzeba bedzie odejść nie tylko z tego Forum. Wiem, że niestety są
        ludzie, którzy jak pisze Siódemka znajdują czystą przyjemność w posługiwaniu
        się cegłą. Wiadomo jednak, że i oni chcą rozmawiać z innymi.
        Nie sposób prowadzić żdnych merytorycznych rozmów w trakcie wojny.
        Wiem Snajperze, że wkrótce może się okazać, że mój wątek traktowany będzie jako
        przynudzanie i nic z tego o czym mówimy nie wyjdzie. Istnieje jednak i inna
        możliwość i na to jeszcze liczę.

        Pozdrawiam Cię serdecznie.Witek
        • lady_hawk Marzenia snajpera 14.09.02, 18:07
          Snajper bedzie robil wszystko, zeby z odleglosci sobie postrzelac. Z
          odleglosci, bo na szermierke go nie stac?
          Takie niki jak wymienione, bardzo byly lubiane i otaczane estyma. Ostatnio
          jednak ich akcje pokazaly, ze potrzebuja krwi i udeptania "demona".

          Jeden legnie, zastepuje go drugi. Czy teraz Snajper bedzie stal na strazy, zeby
          nie zaczeto rozmawiac?


          witekjs napisał:

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          > > Witaj Witku !
          > >
          > > Niestety, przestałem wierzyć w opcję zerową. Są po prostu na tym Forum
          > ludzie,
          > > którzy każde zmniejszenie agresji poczytują za oznakę słabości i skaczą do
          >
          > > gardła. Dobra wola jednej strony nie zda się na nicm gdy druga strona prób
          > uje
          > > uniemożliwić rozmowę nielubianym przez siebie nickom - Carminie, Tete, Abe
          > i
          > > innym >kwietnym<. Nie zadowala ich przeniesienie kwietnych wątków na
          > inne
          > >
          > > Forum. Idą tam za nimi, aby dalej niszczyć i >rozpirzać<. Gdzie Ty t
          > u wid
          > > zisz
          > > szanse na jakąś opcję zerową ? Chyba, że przez to zero bedziemy rozumieć
          > > niepisanie Carminy i innych kwietnych nicków. Były już wszak próby na tym
          > Forum
          > >
          > > dyktowania, gdzie i kto ma prawo pisać, a gdzie i komu nie wolno. Wszak
          > dostało
          > >
          > > się Jerry'emu, że śmiał Tete pozdrowić w >źle widzianym< wątku. Wsza
          > k dos
          > > tało
          > > się d_nutce, że śmiała na Aktualnościach wątek założyć.
          > >
          > > Nie ma szans na opcję zerową, przy takich metodach walki. A stosowane są
          > > wszelkiego rodzaju oszczerstwa, kłamstwa i pomówienia. O rozsyłanie wirusó
          > w,
          > o
          > > bycie Jenisejem. Przecież nawet po opinii eksperta na temat wirusów słycha
          > ć
          > > głosy - ale Carmina i tak jest winna. Ludzi o złej woli nic nie przekona.
          > >
          > > Co dalej ? To samo co do tej pory. Permanentna wojna. Ciągłe odpieranie
          > ataków
          > > samozwańczych cenzorów, >wzorów moralności<, szczylków z łopatkami
          > w ręk
          > > u i
          > > przekupek w brudnych, koronkowych rękawiczkach. Jak w życiu, Witku, jak w
          > życiu
          > > .
          > > A oprócz tego nurt dyskusji merytorycznych, na których oczywiście nurt
          > wojenny
          > > także będzie się odbijał.
          > >
          > > Pozdrawiam serdecznie.
          >
          > Drogi Snajperze.Pozwoliłem sobie na otworzenie tego wątku ponieważ tli się we
          > mnie nadzieja na to, że już niemała grupa osób uprzednio aktywnie
          > zaangażowanych w "wojny" zdaje sobie sprawe z tego, że prowadzą one do nikąd.
          W
          >
          > konsekwencji trzeba bedzie odejść nie tylko z tego Forum. Wiem, że niestety

          > ludzie, którzy jak pisze Siódemka znajdują czystą przyjemność w posługiwaniu
          > się cegłą. Wiadomo jednak, że i oni chcą rozmawiać z innymi.
          > Nie sposób prowadzić żdnych merytorycznych rozmów w trakcie wojny.
          > Wiem Snajperze, że wkrótce może się okazać, że mój wątek traktowany będzie
          jako
          > przynudzanie i nic z tego o czym mówimy nie wyjdzie. Istnieje jednak i inna
          > możliwość i na to jeszcze liczę.
          >
          > Pozdrawiam Cię serdecznie.Witek
          • Gość: snajper Wartowniczka Lady_Hawk. IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 18:21
            lady_hawk napisała:

            > Snajper bedzie robil wszystko, zeby z odleglosci sobie postrzelac. Z
            > odleglosci, bo na szermierke go nie stac?
            > Takie niki jak wymienione, bardzo byly lubiane i otaczane estyma. Ostatnio
            > jednak ich akcje pokazaly, ze potrzebuja krwi i udeptania "demona".
            >
            > Jeden legnie,zastepuje go drugi. Czy teraz Snajper bedzie stal na strazy, zeby
            > nie zaczeto rozmawiac?

            Nawet gdybym chciał, to nie muszę. Wszak mamy L_H, Perłę i innych czujnych
            strażników.

            Snajper.
            • lady_hawk Rozwaliles rozmowe Snajper 14.09.02, 18:32
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > lady_hawk napisała:
              >
              > > Snajper bedzie robil wszystko, zeby z odleglosci sobie postrzelac. Z
              > > odleglosci, bo na szermierke go nie stac?
              > > Takie niki jak wymienione, bardzo byly lubiane i otaczane estyma. Ostatnio
              >
              > > jednak ich akcje pokazaly, ze potrzebuja krwi i udeptania "demona".
              > >
              > > Jeden legnie,zastepuje go drugi. Czy teraz Snajper bedzie stal na strazy,
              > zeby
              > > nie zaczeto rozmawiac?
              >
              > Nawet gdybym chciał, to nie muszę. Wszak mamy L_H, Perłę i innych czujnych
              > strażników.
              >
              > Snajper.

              W tej chwili, to Ty wyskoczyles z atakami. Powstrzymam sie od komentarza.
      • Gość: nurni Re: Nierealność opcji zerowej. Niestety. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 17:59
        Gość portalu: snajper napisał(a):

        > Niestety, przestałem wierzyć w opcję zerową. Są po prostu na tym Forum
        ludzie,
        > którzy każde zmniejszenie agresji poczytują za oznakę słabości i skaczą do
        > gardła. Dobra wola jednej strony nie zda się na nicm gdy druga strona próbuje
        > uniemożliwić rozmowę nielubianym przez siebie nickom - Carminie, Tete, Abe i
        > innym >kwietnym<. Nie zadowala ich przeniesienie kwietnych wątków na inne
        >
        > Forum. Idą tam za nimi, aby dalej niszczyć i >rozpirzać<. Gdzie Ty tu wid
        > zisz
        > szanse na jakąś opcję zerową ? Chyba, że przez to zero bedziemy rozumieć
        > niepisanie Carminy i innych kwietnych nicków.

        od poczatku o to biega

        nie bylo juz Carminy
        ostal sie chyba tylko Tyu

        niechec do 'nie naszych klimatow'
        a raczej
        'nie naszych nickow'
        determinuje rozpirzanie

        kto dzis jeszcze wierzy w opinie
        ze to 'kwietne watki' a nie konkretni ludzie
        sa zlem aktualnosci
        duzo atramentu tu wylal Sceptyk Luka i inni

        wszak to tylko suma osobistych niecheci
        + bezmiar zlej woli

        wdzieczny bylbym Witkowi
        gdyby rzucil kilka przykladow
        atakow 'kwietnych' na watki
        Miriam L_G i innych z wolfa

        do nas nie trzeba apelowac

        podzielam tu pesymizm Snajpera w pelni

        tyle ze dalej stoi tak:

        > Co dalej ? To samo co do tej pory. Permanentna wojna. Ciągłe odpieranie
        ataków
        > samozwańczych cenzorów, >wzorów moralności<, szczylków z łopatkami w ręk
        > u i
        > przekupek w brudnych, koronkowych rękawiczkach. Jak w życiu, Witku, jak w
        życiu.

        otoz wcale tak byc nie musi

        jest konsekwentna opcja Witka
        moze tylko chwilowo przegrana
        ale logiczna i uczciwa
        w normalnych okolicznosciach

        i druga
        poki co znacznie mi blizsza
        konsekwentne NAZYWANIE RZECZY PO IMIENIU
        skutkujace przejrzystoscia naszych netowych spotkan

        jesli zrezygnujemy z tego 'nazywania'
        zyskamy...no niby co zyskamy
        rozmowy po proznicy

        za wysoka cena za 'pokoj'

        pozdrawiam
        nurni

        ps.
        uwagi o:

        'stosowanie bardzo ostrych słów w stosunku do inerlokutora lub w ocenie Jego
        lub Jego przekonań'

        przyjmuje do siebie
        tradycyjnie nie obiecujac poprawy smile
        • sceptyk Niech i ja cos w koncu powiem 14.09.02, 22:03
          Gość portalu: nurni napisał(a):

          >
          >
          > kto dzis jeszcze wierzy w opinie
          > ze to 'kwietne watki' a nie konkretni ludzie
          > sa zlem aktualnosci
          > duzo atramentu tu wylal Sceptyk Luka i inni

          (...)

          > wdzieczny bylbym Witkowi
          > gdyby rzucil kilka przykladow
          > atakow 'kwietnych' na watki
          > Miriam L_G i innych z wolfa
          >
          > do nas nie trzeba apelowac

          ------------------------------

          Nie wiem nic o Wolfie. Nie wiem tez kto to jest 'nas'. Natomiast z lekka
          wywolany, wyjasniam.

          Nurni, mowisz tylko pol prawdy. Przynajmniej jesli o mnie chodzi. Gdy wlaczylem
          sie do dysputy, to m.in. dlatego, ze nie moglem zrozumiec, dlaczego kwietni
          chca miec osobne prawa na Forum. Wedlug nich, ich watki maja cieszyc sie
          szczegolnego rodzaju eksterytorialnoscia. Tam po prostu nie mozna ich
          krytykowac. A jak to wyglada w praktyce?

          Watek kwietny zalozony przez jedna z dam. Hiacynt mowi: slonce u mnie zachodzi
          juz. A u Ciebie? Dama: U mnie tez, na czerwono. Czas isc spac. Jaka cisza
          wokol. H: pojde tez spac spokojnie, ale wpierw musze skoczyc na aktualnosci i
          Sceptyka, tego szczyla, do porzadku przywolac.

          Po czym Hiacynt idzie na Aktualnosci, wyszukuje jakis moj list (jakikolwiek) i
          pod nim sie dopisuje: Sceptyk, ty palancie, dupku jeden, ja Cie jeszcze naucze!
          Pamietaj, jestem tu. I nie probuj naszych watkow kwietnych rozpirzac.

          Po czym wraca do watku kwietnego. I pisze do Damy, H: juz zalatwilem co mialem
          zalatwic. Jakie spokojne niebo nad nami. Gwiazdy swieca. A u Ciebie? Dama: u
          mnie tez gwiazdy. Caly niebosklon niemi zaslany. Jest tez i ksiezyc. Napije sie
          jeszcze herbaty. A ty? H: Ja sie tez napije herbaty. Spij spokojnie. Jutro
          znow ciezki dzien przed nami.

          Nazajutrz. H: czy obudziliscie sie juz? Jaki piekny ranek, popluskam i
          pomlaskam sobie troche w rannej rosie. Ale przedtem napije sie kakao. A Wy? D:
          Ja juz tez nie spie. Ranna rosa, czyz to nie piekne. Jak Ty to ladnie Hiacyncie
          umiesz ujac. Ja pije czekolade smile)))). Slodkom, jak pyszczek pszczolki co
          wraca z miodem do ula. H: u mnie tez sama slodycz. Zaraz wroce, tylko musze na
          chwilke na Aktualnosci zajrzec, porzadek zrobic. I Hiacynt znowu wyszukuje
          jakis moj post. Sceptylku, ty szczylu, dupku i palancie jeden. Pamietaj, ze ja
          tu jestem, by zrobic porzadek na Forum. I twojej bandzie nie udadza sie wasze
          niecne, chamskie plany. Tylko nie probuj watkow naszych rozpirzac, bo zobaczysz
          co z Toba zrobie.

          I wraca na Kulture. H: piekny dzien sie dzis nam rozwija. Jak pofalowane morze.
          D: u mnie tez pieknie. Juz wypilam czekolade. Chyba sobie zrobie jeszcze jedna
          filizanke. Te chamy beda chcialy na pewno watek nam rozpirzyc. Dobrze, ze im
          jako boaaa wykazales, kim naprawde sa. H: juz ja z niemi zrobie porzadek. Swiat
          jest piekny. Tyle dobra wokol. Papatki.

          Zaintrygowany sposobem myslenia Dam w Kulturze, udalem sie nawet raz do jednego
          z watkow i zapytalem, grzeczny caly, na palcach stapajac, co mam w takiej
          sytuacji robic. Oczywiscie wlasciwe Damy nic nie odpowiedzialy. Za to Hiacynt
          powiedzial, ze bedzie juz teraz spokojny. Po czym - H: juz popoludnie, obloki
          na niebie, ptaki kraza z lewa w prawo. A u Was? D: u nas tez, ale chyba z prawa
          w lewo. Wlasciwie przepraszam Cie Hiacyncie, przeciez my tu sie nie klocimy. To
          nie ta 'kultura' smile))))). One kraza z lewa w prawo, tak jak napisales. Napije
          sie miety. A Ty? H: Ja tez miety, zamieszam lyzeczka z lewa w prawo, tak jak te
          ptaki… Popatrz, myslimy tak samo, czyz to nie piekne? Zaraz wroce do naszej
          rozmowy, tylko cos sobie przypomnialem.

          Sceptyk, ty chamie, palancie jeden, ja ci dupku pokaze, kto tu rzadzi na Forum.
          Ja wiem wszystko! I jak bedziesz nadal nasz watek rozpirzac, to do konca zycia
          mnie popamietasz. Razem ze swoja banda zbyczkow i zboczkow.

          I w Kulturze, do Damy: jak tu milo z Wami. Spokojnie i tak kulturalnie. Lekkie
          podmuchy zefirka odczuwam… Z poludnia na polnoc. A u Was? D: U nas tak samo.
          Dokladnie. Lekki, kulturalny zefirek. I tak jak piszesz, z poludnia na polnoc.
          Po co te chamy, no wiesz ktore, sie kloca? Pewna chca nam watek rozpirzyc. H:
          dobrze, ze mi przypomnialas.

          Sceptyk, ty chamie i palancie jeden…. etc.


          ogolnie, pozdrawiam

          sc-k
          • _helga Re: Niech i ja cos w koncu powiem 14.09.02, 22:33
            Sceptyku, nic dodac nic ujacsmile))))

            Pod watkiem o Hiacyncie i szpadlu wlasnie dopisala sie Carmina. Z jej postu
            wynika ze jestem obrzydliwym chamem, bo zalozylam wulgarny watek. Ja jej na to
            ze to przeciez cytaty z Hiacynty, a nie moje. To ona na to, ze ja czerpie
            zlosliwa przyjemnosc z grzebania w archiwum i deprecjonowania Hiacynty.

            A na moja uwage, ze grzebanie w archiwum to specjalnosc oberprokuratorki
            Hiacynty, odparla cos w rodzaju, ze jestesmy chamami i to archiwum istnieje na
            nasze nieszczescie, bo Hiacynta nam moze udowodnic jakimi chamami jestesmy.
            Hihii!!!!!

            Pozdrawiam wszystkichsmile
            • carmina No mów, ok, ale z sensem, z sensem w końcu .... 15.09.02, 00:30
              _helga napisała:

              > Sceptyku, nic dodac nic ujacsmile))))
              >
              > Pod watkiem o Hiacyncie i szpadlu wlasnie dopisala sie Carmina. Z jej postu
              > wynika ze jestem obrzydliwym chamem, bo zalozylam wulgarny watek. Ja jej na
              to
              > ze to przeciez cytaty z Hiacynty, a nie moje. To ona na to, ze ja czerpie
              > zlosliwa przyjemnosc z grzebania w archiwum i deprecjonowania Hiacynty.
              >
              > A na moja uwage, ze grzebanie w archiwum to specjalnosc oberprokuratorki
              > Hiacynty, odparla cos w rodzaju, ze jestesmy chamami i to archiwum istnieje
              na
              > nasze nieszczescie, bo Hiacynta nam moze udowodnic jakimi chamami jestesmy.
              > Hihii!!!!!
              >
              > Pozdrawiam wszystkichsmile
              >
              >
              • _helga Re: No mów, ok, ale z sensem, z sensem w końcu .. 15.09.02, 00:40
                carmina napisała:
                >
                >
                > ________________________
                > Bo na razie piszesz od rzeczy, albo jak kto woli - łzesz jak pies. Chyba, ze
                > Ty rzeczywiscie nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze. Tak własnie wole
                myslec
                > niz to, że specjalnie wymyślasz dyrdymały, zeby koślawic rzeczywistość naszą
                > wirtualną.
                >


                Oczywiscie Carminosmile Pozdrawiam cie w rzeczywistosci twojej wirtualnej jak
                najserdeczniej. A nawet kubeczek herbaty pachnacej lipa oraz mieta w twoje
                zziebniete dlonie oferuje, pod niebem blyskotliwie lsniacym noca hiacyntowasmile
                • carmina Znowu nie wyszło? :( 15.09.02, 09:25
                  _helga napisała:

                  > Oczywiscie Carminosmile Pozdrawiam cie w rzeczywistosci twojej wirtualnej jak
                  > najserdeczniej. A nawet kubeczek herbaty pachnacej lipa oraz mieta w twoje
                  > zziebniete dlonie oferuje, pod niebem blyskotliwie lsniacym noca hiacyntowasmile
                  >
                  • _helga Re: Znowu nie wyszło? 15.09.02, 18:27
                    carmina napisała:>
                    >
                    > Znowu nie zrozumiałeś. Nie interesuje mnie Twoja serdeczność. Mnie interesuje
                    > jedynie Twoja obojetność. Czy Ty umiesz czytać HELGO? Nie jesteś w stanie nic
                    > mi "oferować". Ale nudzisz sie widzę i rozmarzyłeś się. Czy zabrakło
                    > wirtualnych pogrzebów na których mógłbys pisac krotochwilnie z grupą Czarnej
                    > Mańki? A to pech.
                    >
          • Gość: nurni Niech i ja cos w koncu powiem..prosze bardzo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 23:43
            sceptyk napisał:

            >
            > Nie wiem nic o Wolfie.

            a to mam dla Ciebie dobra wiadomosc
            to nie Hiacynt o rzeczonej grupie pisal
            tylko Miriam i Perla
            zachecam do lektury


            > Nie wiem tez kto to jest 'nas'.

            pisales nieraz o kwietnych 'oni'
            owi 'oni' to tez i ja

            > Nurni, mowisz tylko pol prawdy. Przynajmniej jesli o mnie chodzi. Gdy
            > wlaczylem sie do dysputy, to m.in. dlatego, ze nie moglem zrozumiec,
            > dlaczego kwietni chca miec osobne prawa na Forum.

            no i odniosles duzy sukces

            pisanie bez broni
            lekkie sympatyczne
            moze glupie /a niech bedzie/
            racji bytu na aktualnosciach
            nie mialo

            nie pamietasz kto dowodzil
            ze to forum dyskusyjne
            nie miejsce na pierdoly
            dla bzdur gora 17 wpisow

            ten sam kto tanczyl
            w watku 'ambitnym'
            z zasypka i utrzymanka w tle
            wpisow ponad 500

            potrzeba pisania lekkiego
            jest wiec OCZYWISTA

            tak jak oczywista jest zla wola
            chec niszczenia innych
            zwlaszcza tych nieco slabszych od nas

            slaby mam ostatnio kontakt z forum
            moge sie mylic ale
            ci ktorzy odeszli na kulture
            dlugo spokoju nie zaznali

            obroncy czystosci w aktualnosciach
            zatroszczyli sie o poziom 'kultury'

            > Wedlug nich, ich watki maja cieszyc sie
            > szczegolnego rodzaju eksterytorialnoscia. Tam po prostu nie mozna ich
            > krytykowac.

            a trzeba?

            jesli tak
            otworz watek 'do kwietnych przyglupow'
            i walcz

            mozesz na mnie liczyc smile

            jesli szanowac cudze klimaty
            przyduzy ciezar dla Sceptyka


            > Zaintrygowany sposobem myslenia Dam w Kulturze, udalem sie nawet raz do
            jednego
            >
            > z watkow i zapytalem, grzeczny caly, na palcach stapajac, co mam w takiej
            > sytuacji robic. Oczywiscie wlasciwe Damy nic nie odpowiedzialy.

            to prawda czytalem
            byles bardzo grzeczny

            nikt Ci nie odpowiedzial?

            widac Twoje pisanie do Tete
            wielu jeszcze pamieta

            powtarzam
            nie prosciej otworzyc:
            'do idioty Hiacynta'
            i bic sie do woli

            po co neutralnych w to mieszac?

            w zeszlym tygodniu trafil mi sie zsybok
            dzis niezmordowany kretyn

            moze o zsyboka powinienem pytac Miriam
            w jej niedawnym watku żydowskim
            albo l_g myjaca losie w czeskiej pradze
            i rozwalac co nie moje

            koncze nagle
            rozumiesz Michalczewski w tv

            rozwine jakby co

            trzymaj sie
            nurni
            • sceptyk No to dokoncze 15.09.02, 01:55
              Nurni, napisalem dosyc spory list, w ktorym staralem sie wykazac jak to
              kwietni, ze swoja podwojna moralnoscia, sciela cieple gniazdko Hiacyntowi i
              wymieniaja z nim dusery, zezwalajac jednoczesnie na chamskie, nieprowokowane
              ataki na mnie na Aktualnosciach. Jednoczesnie podnoszac larum, tak na wszelki
              wypadek, poprzez wskazywanie na mozliwe 'rozpirzanie' ich watku gdybym mial tam
              Hiacyntowi odpowiedziec. A nie odpowiedzialem. Co oczywiscie jest bledem, bo
              jak wykazuje przyklad Hiacynta, najlepiej jest byc chamem i mowic jednoczesnie
              duzo o uczciwosci, nieskazitelnosci i kulturze. Swojej oczywiscie.

              W Twoim liscie wlasciwie nie odnosisz sie do podanego przeze mnie przykladu,
              ktory stanowil tresc mego postu. No to jak to jest? Przeciez tak to mozna
              rozmawiac 100 lat. Albo napisz, ze nie masz w tej kwestii wyrobionej opinii,
              albo napisz, ze mam racje, albo napisz, ze Hiacynt i S-ka maja racje. I wykaz
              dlaczego. Nie bardzo widze mozliwosci innej odpowiedzi na akurat ten, dosc
              monotematyczny, list. Nie jest napewno nia podnoszenie 50 innych kwestii, z
              pominieciem sedna. A u was to bija Murzynow...? To ja takie dyskusje wlasnie
              mialem z Tete, gdy zastepowala Hiacynta.

              A przy okazji. Watek Perly o rekordzie (bo zapewne o niego Ci chodzi) byl
              watkiem blyskawica. Nikt nie mial zadnych pretensji, jesli sie komus nie
              podobal. Wpisywac sie mogl kazdy kto chcial i jak chcial. Skonczyl sie w
              parenascie godzin. Zabawa wirtualna. Smiechu bylo sporo. Podobnie wygladaly
              LICZNE watki w przeszlosci, gdzie ludzie sobie zartowali, pisali szybkie rymy
              etc. Ale nikt tam sie nigdy nie nadymal i nie obrazal, ze ktos akurat pisze nie
              tak jak trzeba, z nalezna rewerencja dla pani X badz Y. Porownuj rzeczy
              porownywalne. I nie sil sie na zlosliwosci, typu 17 wpisow. Bo dzis moze
              uwazam, ze powinno byc 22. A pojutrze, jak zmienie w tej ISTOTNEJ kwestii
              zdanie, to bede za 15-toma. Albo 30-toma. A jak szybko, smiesznie i
              bezpretensjonalnie to za 500-oma. Grzebanie w archiwum lub w pamieci w takich
              sprawach jest dla mnie nie do konca zrozumiale. Baw sie na Forum. Mamy dosc
              problemow w zyciu.

              Zas jakosc tych tak glosnych klimatow, przed ktorymi pare osob chyli w zadumie
              i z glebokim szacunkiem czolo, wlasnie wykazalem (badz staralem sie wykazac) w
              mym liscie tutaj, powyzej. Szczerzenie zebow do siebie w falszywych usmiechach
              i postepowanie zgola odmienne od tych wyszczerzen. Co mnie zreszta, aby nie
              bylo nieporozumien, jedynie rozbawia. A tak na marginesie, spojrz czym te
              nadzwyczaj kulturalne, pelne nastrojow, wymiany zdan sie zakonczyly. Pol forum
              sklocone. Albo i wiecej. I co, tylko jedna strona winna?

              Trzymam sie jak moge. Zycze podobnie.
              sc-k
              • Gość: nurni Re: No to dokoncze...a ja odpowiem krotko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 03:17
                sceptyk napisał:

                > Nurni, napisalem dosyc spory list,

                doceniam
                nawet jesli to subiektywny opis
                gledzenia w kwietnych watkach
                to jak dla mnie smieszny smile

                > w ktorym staralem sie wykazac jak to
                > kwietni, ze swoja podwojna moralnoscia, sciela cieple gniazdko Hiacyntowi i
                > wymieniaja z nim dusery, zezwalajac jednoczesnie na chamskie, nieprowokowane
                > ataki na mnie na Aktualnosciach. Jednoczesnie podnoszac larum, tak na wszelki
                > wypadek, poprzez wskazywanie na mozliwe 'rozpirzanie' ich watku gdybym mial
                tam
                >
                > Hiacyntowi odpowiedziec. A nie odpowiedzialem. Co oczywiscie jest bledem, bo
                > jak wykazuje przyklad Hiacynta, najlepiej jest byc chamem i mowic
                jednoczesnie
                > duzo o uczciwosci, nieskazitelnosci i kulturze. Swojej oczywiscie.
                >
                > W Twoim liscie wlasciwie nie odnosisz sie do podanego przeze mnie przykladu,
                > ktory stanowil tresc mego postu. No to jak to jest? Przeciez tak to mozna
                > rozmawiac 100 lat. Albo napisz, ze nie masz w tej kwestii wyrobionej opinii,

                mam je wyrobione od dawna
                mozna rzec od samego poczatku

                > albo napisz, ze mam racje,

                nie masz

                > albo napisz, ze Hiacynt i S-ka maja racje.

                Hiacynt i s-ka powiadasz
                za spolke nie odpowiadam
                nie wykupilem udzialow
                podaj liste udzialowcow

                z Hiacyntem zgadzam sie w 99%
                1% margines bledu
                moze cos przeoczylem

                > I wykaz dlaczego.

                chetnie
                ale czy na pewno tutaj?

                incjatywe Witka widze marnie
                ale o cos mu wyraznie chodzi
                i to od dawna

                mowiac malo kwietnie:
                nie spierdolmy tego zawczasu

                forum czy priv?
                na tym drugim bedzie ostrzej

                > Nie bardzo widze mozliwosci innej odpowiedzi na akurat ten, dosc
                > monotematyczny, list. Nie jest napewno nia podnoszenie 50 innych kwestii, z
                > pominieciem sedna. A u was to bija Murzynow...? To ja takie dyskusje wlasnie
                > mialem z Tete, gdy zastepowala Hiacynta.

                przeczytaj sobie jak pisales do Tete

                > A przy okazji. Watek Perly o rekordzie (bo zapewne o niego Ci chodzi)/../ byl
                > watkiem blyskawica. Nikt nie mial zadnych pretensji, jesli sie komus nie
                > podobal. Wpisywac sie mogl kazdy kto chcial i jak chcial. Skonczyl sie w
                > parenascie godzin. Zabawa wirtualna. Smiechu bylo sporo. Podobnie wygladaly
                > LICZNE watki w przeszlosci, gdzie ludzie sobie zartowali, pisali szybkie rymy
                > etc. Ale nikt tam sie nigdy nie nadymal i nie obrazal, ze ktos akurat pisze
                nie
                > tak jak trzeba, z nalezna rewerencja dla pani X badz Y. Porownuj rzeczy
                > porownywalne.

                staram sie
                widac slabo

                inna jest odpornosc Twoja czy moja
                jeszcze inna tych ktorych tu poznalismy

                > I nie sil sie na zlosliwosci, typu 17 wpisow. Bo dzis moze
                > uwazam, ze powinno byc 22. A pojutrze, jak zmienie w tej ISTOTNEJ kwestii
                > zdanie, to bede za 15-toma. Albo 30-toma. A jak szybko, smiesznie i
                > bezpretensjonalnie to za 500-oma. Grzebanie w archiwum lub w pamieci w takich
                > sprawach jest dla mnie nie do konca zrozumiale.

                zlosliwosc zamierzona
                przepraszam Cie Sceptyku

                gdybym wiedzial ze przywolanie
                Twych WLASNYCH pomyslow na forum
                tak Cie zaboli...
                moze bym poniechal tego zdania


                > Baw sie na Forum. Mamy dosc problemow w zyciu.

                czym sie bawic?
                to forum zawsze bylo jak oddech
                po calym dniu po realu

                dzis to szambo
                tydzien mnie nie bylo
                okazalo sie ze prawie nie ma co czytac

                pewna wartosc zdycha
                czym sie bawic?

                > Zas jakosc tych tak glosnych klimatow, przed ktorymi pare osob chyli w
                > zadumie i z glebokim szacunkiem czolo, wlasnie wykazalem (badz staralem sie
                wykazac) w
                > mym liscie tutaj, powyzej.

                pisalem juz
                podobalo mi sie naprawde smile

                > Szczerzenie zebow do siebie w falszywych usmiechach
                > i postepowanie zgola odmienne od tych wyszczerzen.

                to ciekawe co piszesz

                kiedy to wszystko sie zaczynalo
                bylem pewien ze staniesz
                po jedynie slusznej stronie /znaczy mojej smile/

                mowiac oglednie
                mam powazny problem
                nie poznaje Cie
                ktorys z nas dwoch zmienil sie bardzo

                kiedys rozpoznawales falsz bez pudla

                > Co mnie zreszta, aby nie
                > bylo nieporozumien, jedynie rozbawia. A tak na marginesie, spojrz czym te
                > nadzwyczaj kulturalne, pelne nastrojow, wymiany zdan sie zakonczyly. Pol
                forum
                > sklocone. Albo i wiecej. ?

                na czym mamy budowac?

                na zgnilym 'kochajmy sie'
                'bawmy sie' 'no to siup'

                tu jest dramatyczne ratowanie
                skompromitowanych klamstwem karier
                dwa miesiace przelecialo
                Scan potwierdzil ze ziemia jest okragla

                jestem bezposrednio i mocno zaangazowany
                pytanie 'I co, tylko jedna strona winna'
                wymaga wiekszego niz moj dystansu

                > Trzymam sie jak moge. Zycze podobnie.

                dobrej nocy
                nurni
                • sceptyk A ja mam pomysl 15.09.02, 15:07
                  Nurni,

                  Nieporozumienia miedzy nami wynikaja w pierwszym rzedzie z oceny wagi 'wojny
                  kwietnej', a zwlaszcza przyczyn, ktore ja wywolaly. Od samego poczatku, gdy sie
                  wlaczylem w II faze wojny (bo zauwazylem nieuczciwe zagrywki Hiacynta),
                  staralem sie zbagatelizowac spor, jaki spowodowal wojne. Pisalem, ze to ja
                  jestem jenisejem, bertoldim i Bog wie jeszcze kim. Wielokrotnie proponowalem
                  zaprzestanie tych, w mojej ocenie, glupot. Apele moje byly regularnie olewane.
                  Glownie przez Hiacynta. Z biegiem czasu rozwinela sie u niego obsesja na moim
                  punkcie. Kontynuuje ja do dzis. Naprawde uwazasz, ze on ma racje lazac za mna
                  po watkach i miotajac na mnie obelgi? Ze nie wspomne tu o rozbiciu sporu-
                  zakladu, mimo nawolywan ze wszystkich stron? Ciekawe...

                  Powtarzam: kwestia ustalenia, ktora z Pan zaczela dogryzac drugiej, rok temu,
                  podczas rozmowy o muszkach i motylkach, nie jest warta czasu i energii nas
                  wszystkich. To jest jakis absurd, ze tyle osob dalo sie w ten kolowrotek
                  wciagnac. I kontynuuja z nieslabnacym, a nawet rosnacym zapalem. Dolicz tu i
                  siebie. Naprawde, nie wiem czy – oprocz zeszlorocznego sniegu - istnieje dla
                  mnie rzecz mniej istotna na swiecie od tego, czy jenisejem byl ktos z Gdanska,
                  Warszawy, Wroclawia czy Klodzka. Przeciez ja nawet nie wiem co on powiedzial.
                  Jakies rozgrywki personalne na poziomie magla w Mlawie. Ale to tez i swiadczy o
                  poziomie uczestnikow. Klotnia drobnomieszczan. Z pretensjami.

                  I jak na targu, zgromadzona gawiedz podpuszcza i zarazem wlacza sie do
                  awantury. Bo, okazuje sie, niestety, ze to wlasnie ludzi interesuje. Uklady i
                  ukladziki. Kto w jakiej koterii. Ploteczki. Jedna pani drugiej pani.

                  Oczywiscie mam czesciowa recepte na rozwiazanie. Otoz gdyby Carmina
                  oswiadczyla, moze razem z Tete i kims tam jeszcze, jasno i wyraznie, mniej
                  wiecej to co powiedzialem wyzej: ze je nie obchodzi juz zadne dochodzenie w
                  sprawie wolfa, jeniseja, privow, SMSow, i stu podobnych rzeczy i ze puszczaja w
                  niepamiec to co bylo. Oraz zwrocily sie publicznie do Hiacynta (bo on bez
                  przerwy sie na nie powoluje, mnozac ataki) o zaprzestanie wojowania, to byc
                  moze mielibysmy troche spokoju. Ale do takiego podejscia trzeba miec troche
                  cywilnej odwagi. Chocby jedynie wirtualnej. I chec ugody.

                  Potyczki by trwaly dalej zapewne. Ale byc moze sprowadzaly by sie do
                  ograniczonej wymiany postow miedzy zainteresowanymi. Nie wciagaly by zas
                  dziesiatkow postronnych ciekawskich. I nowa sytuacja wymagala by tez pewnej
                  zmiany nastawienia u kwietnych Pan. Nieco dystansu do samych siebie, porzucenie
                  histerii gdy ktos ktoras z nich zaczepi. Wdanie sie w polemike nie oznacza
                  ubytku cnoty, ani nie swiadczy o nizszej kulturze.

                  Zwaz, ile takich krotkotrwalych pojedynkow, wymiany uszczypliwosci ma miejsce
                  na Forum. Setki. A moze tysiace. Nikomu korona z glowy nie spada. Bo to Forum
                  jest wlasnie takie. Im szybciej kwietne Panie zaakceptuja swoj status
                  normalnych dyskutantow, tym szybciej zapanuje spokoj. I tym mniej ich
                  wypowiedzi 'z wyzszej polki kultury' beda prowokowac innych.

                  Bez tego - dosc oczywistego chyba - kroku (oswiadczenia abolicyjnego i apelu do
                  Hiacynta) rodzi sie podejrzenie, ktore u mnie od pewnego czasu kielkuje, ze
                  paru osobom wygodniej jest gadac o personalnych przepychankach - bo to wszak
                  kazdy umie - niz o jakichs wazniejszych sprawach. I przy okazji robic z siebie
                  ofiary. To jest tez jakis sposob na zaistnienie, ba, nawet utrwalenie swego
                  nicka, na Forum. Nie tylko mezczyzni maja ambicje.

                  sc-k


                  PS. W sumie jest to jakas wersja opcji zero, o ktorej Witek pisze.
                  • Gość: Hiacynt ___________________Sceptyku, bardzo mało rozumiesz IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 15:21
                    sceptyk napisał:

                    > Powtarzam: kwestia ustalenia, ktora z Pan zaczela dogryzac drugiej, rok temu,
                    > podczas rozmowy o muszkach i motylkach, nie jest warta czasu i energii nas
                    > wszystkich. To jest jakis absurd, ze tyle osob dalo sie w ten kolowrotek
                    > wciagnac. I kontynuuja z nieslabnacym, a nawet rosnacym zapalem.


                    Pomijajać wycieczki osobiste. Nie chodzi o to, kóra Pani zaczeła.
                    Od roku były nisczone wątki Carminy i kwietnych. Carmina
                    była wielokrotnie obrażana przez Miriam, Hawka, Perłę i ich tragarzy.
                    Nie chodzi więc o ustalenia, chodzi o OPCJĘ ZEROWĄ

                    czy opcją zerową nie było IGNNOROWANIE pisania Hawka i Miriam przez
                    długie miesiące?
                    czy opcją zerową nie było odejście Carminy i mnie z forum w lutym ?
                    cóż się stało? Cztery miesiące później nieobecna Carmina była kłamliwie
                    oskarżana o wyrzucanie z forum nicków.
                    Czy opcją zerową nie było przejście na forum kultura?

                    po to są cytaty, by gołosłownie nie szukać "złotych środków" mających uleczyć
                    sytuację. czytałeś dwa dni temu jak przewrobił hawk list Carminy, by napisać o
                    podłym antysemityzmie? Czy nie stać ciebie na obiektywizm?
                    czy spodziewałeś się takiej odpowiedzi Nurniego? Może da ci do myślenia.
                    Jaki jest cel twoich ataków na mnie? Piszesz długie nudne elaboraty, po co?
                    Chcesz zmierzyć poziom agresji?

                    Hiacynt
                  • Gość: Hiacynt ____________________OBSESJA_____________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 16:52
                    sceptyk napisał:

                    > Nurni,

                    > Z biegiem czasu rozwinela sie u niego obsesja na moim punkcie. Kontynuuje ja
                    > do dzis. Naprawde uwazasz, ze on ma racje lazac za mna po watkach i miotajac
                    > na mnie obelgi?


                    Sceptyk pisząc trzy listy do Nurniego użył mojego nicka 26 razy.
                    Obsesja czy projekcja?


                    Hiacynt
                    • Gość: nurni Hiacynt...nie pomagasz mi teraz... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.02, 17:03
                      Sceptyku
                      dzieki za odpowiedz

                      odezwe sie wieczorem
                      • Gość: Hiacynt Nurni IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 18:01
                        Gość portalu: nurni napisał(a):

                        > Sceptyku
                        > dzieki za odpowiedz
                        >
                        > odezwe sie wieczorem


                        Nurni, jesteś wielkim optymistą, jeżeli masz nadzieje, iż ustalenia
                        podstolika Sceptyk - Nurni będą wiążące dla innych okągłoforumowców.
                        Ponieważ mój nick był odmieniany przez wszystkie przypadki uznałem, iz
                        powinienem swoj punkt widzenia pokrotce przedstawic.
                        Znikam z Waszej rozmowy, oczekujac pozytywnych wynikow

                        pozdrawiam wszystkich dyskutantów dobrej woli, również Sceptyka

                        Hiacynt
                  • Gość: nurni Re: A ja mam pomysl IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 01:24
                    'Nieporozumienia miedzy nami wynikaja w pierwszym rzedzie
                    z oceny wagi 'wojny kwietnej', a zwlaszcza przyczyn,
                    ktore ja wywolaly'
                    .................

                    ktos na forum sklamal /carmina wyrzucala z forum/
                    ktos inny zazadal na to dowodow /dziwne?/
                    klamca/czyni/ zaplatala sie w nowe klamstwa
                    te pekaly po kolei jak banka

                    pojscie w zaparte trwalo
                    przez kilka tysiecy postow
                    do dzis nie zauwazylem postu
                    .klamalam jak najeta'

                    przychodzisz i mowisz
                    'a dajmy spokoj czy to wazne bawmy sie itd
                    miod na serce klamcow
                    przydales sie

                    piszesz 'zeszloroczny snieg'
                    jestes pewien swoich slow?
                    zwisa Ci bo nie o Ciebie chodzi

                    drobne cwiczenie
                    Hiacynt zarzucil Ci ze na privach
                    z Bykiem czy perla cos ustalasz
                    oczywista bzdura znam Cie

                    jak Ci ztym bylo?
                    jak powitalbys apele
                    ze to niewazne szkoda czasu ludzie bawmy sie
                    'klotnia drobnomieszczan'? panie obiektywny?

                    ...................
                    'Uklady i ukladziki. Kto w jakiej koterii. Ploteczki.
                    Jedna pani drugiej pani'
                    ...................

                    za latwe Sceptyku
                    zdradzasz tym ze nie chcialo Ci sie czytac

                    raczej postawy wobec klamstwa i klamcow
                    prawdziwa szkola virtualnych kontaktow

                    umiesz jeszcze spokojnie czytac
                    odrozniasz list smutny od udawanego
                    falszywe pozdro+westchnienie
                    tanie sztuczki z prowincjonalnego kina
                    od listu cieplego prawdziwego

                    ......................

                    'Oczywiscie mam czesciowa recepte na rozwiazanie.
                    Otoz gdyby Carmina oswiadczyla..'
                    .......................

                    kpisz czy o droge pytasz

                    takie rozwiazanie przyszlo Ci do glowy?

                    warunek pokoju wg Sceptyka
                    'nas nie obchodzi prawda'
                    'zwisa nam kto byl podly i tchorzliwy'
                    kto robil z forum szambo
                    i w przykrotkich rajtuzach chodzi
                    by po mesku sie przyznac

                    co to ma qrwa wspolnego z odwaga
                    budujesz zamki z piasku

                    dopiero dzis
                    po miesiacach zmagan Scan przyznaje i przeprasza

                    Ty ustawiasz Tete i Carmine w przykleku
                    forumowy dobrodzieju

                    tak zakreslony spokoj
                    oparty na klamstwie i zamilczeniu
                    zupelnie mnie nie interesuje
                    ...............
                    'Im szybciej kwietne Panie zaakceptuja swoj status
                    normalnych dyskutantow, tym szybciej zapanuje spokoj'
                    .................

                    zdaje sie ze nie zaakceptowaly /oburzajace?/
                    watki kwietne sa na 'kulturze'

                    miast poczucia triumfu
                    zaczely sie najazdy
                    zwyciezcy jakby dalej niespelnieni

                    ...........
                    "rodzi sie podejrzenie, ktore u mnie od pewnego czasu kielkuje,
                    ze paru osobom wygodniej jest gadac o personalnych przepychankach
                    - bo to wszak kazdy umie - niz o jakichs wazniejszych sprawach.
                    I przy okazji robic z siebie ofiary.'
                    ............

                    to trzezwa uwaga na koniec
                    tylko

                    zdecydowanie mi blizej /jest lub bylo/
                    do Ciebie
                    niz do Danki czy Snajpera

                    tak zbudowany z personalnych kart domek
                    wlasnie sie zawalil
                    nie dosyc ze NICZEGO nie tlumaczy
                    to jeszcze zaciemnia obraz

                    jednemu z nas zabraklo rozeznania
                    moze trzezwego spojrzenia
                    moze odwagi

                    czas pokaze
                    ............

                    nie robie Ci zadnego zaszczytu
                    piszac na koniec tak po prostu:

                    moja przyjazn trudno zyskac
                    trudno tez stracic

                    bywaj

                    nurni

                    znikam na pare dni
                    • sceptyk Pare slow o kompromisach 16.09.02, 11:10
                      Nurni, nie ma potrzeby, sadze, przekrecania badz opacznej interpretacji moich
                      slow. Nie wiem skad wyciagasz dramatycznie brzmiacy wniosek o mojej checi
                      powaleniu Carminy i Tete na kolana. Ich ewentualny gest, na mocy ktorego
                      zamknely by przeszle klotnie i zaprzestaly dochodzenia kto co powiedzial rok
                      temu, nie jest niczym co sie robi w przykleku. To czlowiek robi stojac,
                      wyprostowany, z wyrazem dumy na twarzy. Patrzcie, na co mnie stac! Ale,
                      przyznaje, do takich gestow trzeba w sobie miec pewna szlachetnosc. I, jak
                      wespomnialem, troche odwagi cywilnej.

                      Natomiast jesli chodzi o ogolny ton Twego listu to mam dwie nastepujace uwagi.

                      1. Witek zwrocil sie z apelem o przedyskutowanie mozliwosci 'opcji zerowej'.
                      Twoj list pcha cala sprawe akurat w odwrotnym kierunku. Nie dosc, ze nic nie
                      wnosisz pozytywnego do watku, nic nie proponujesz, to jeszcze w zasadzie
                      nawolujesz - wskazujac na przyklad Scana - aby dalej walczyc i jedynej prawdy
                      szukac. No to szukaj. Jak ustalisz kto to Jenisej, za rok, albo dwa, to daj
                      znac na privie. Bo ja tego sledzic nie bede.

                      2. Uwaga nr 2 nie jest tylko do Ciebie, ale ma charakter ogolniejszy. Otoz
                      dochodzenie do kompromisow, uwalnianie sie z sytuacji 'zakleszczenia' jest
                      czyms co ludzie w dojrzalych demokracjach nabywaja od dziecka, bo na tym zycie
                      w demokracji polega Na kompromisach. Sztuka negocjacji i dochodzenia do ugody
                      jest tam przedmiotem z tradycjami. Natomiast to co sie dzieje zarowno w Polsce,
                      jak i w tym sporze na Forum, wskazuje na stan umyslow daleki od tego, co
                      spotyka sie na tzw. Zachodzie.

                      Zadna ze stron, a wlasciwie jedna strona, bo drugiej aktualnie nie widze, nie
                      popusci ani o milimetr (choc w tym konkretnym przypadku Perla naprzepraszal sie
                      co niemiara). Zuzyje wszystkie srodki przez nia posiadane (glownie czas). Nie
                      jest w zwiazku z tym w stanie poswiecic sie czemus innemu, bardziej
                      produktywnemu (czy ciekawszemu). Nie obchodza ja konsekwencje takiej postawy
                      dla otoczenia (wszyscy skloceni) - a to wszystko po to, aby wykazac, ze racja
                      jest JEDYNIE po mojej stronie. Jak nie dzis, to za rok albo dwa albo trzy.

                      Twoj list jest doskonalym przykladem takiej wlasnie filozofii 'golono,
                      strzyzono'. Zas moja sugestia uczynienia przez jedna ze stron jakiegos gestu,
                      ktory by wskazywal na chec kompromisu, poczytywana jest jako proba powalenia na
                      kolana. No to precz z kompromisem! Klocta sie.


                      pzdr
                      sc-k
                      • Gość: nurni Re: Pare slow o kompromisach kradnac czas IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.02, 22:04
                        sceptyk napisał:

                        > Nurni, nie ma potrzeby, sadze, przekrecania badz opacznej interpretacji moich
                        > slow. Nie wiem skad wyciagasz dramatycznie brzmiacy wniosek o mojej checi
                        > powaleniu Carminy i Tete na kolana./.../ Patrzcie, na co mnie stac! Ale,
                        > przyznaje, do takich gestow trzeba w sobie miec pewna szlachetnosc. I, jak
                        > wespomnialem, troche odwagi cywilnej.

                        przyjmijmy pewien fakt
                        podstawowe pojecia o jakich piszesz
                        rozumiemy inaczej

                        nie rozwijam
                        o tym na koniec

                        > Natomiast jesli chodzi o ogolny ton Twego listu to mam dwie nastepujace uwagi.

                        zanim
                        jedna uwaga

                        nie jestem z niego /mojego listu/
                        jakos specjalnie dumny

                        > 1. Witek zwrocil sie z apelem o przedyskutowanie mozliwosci 'opcji zerowej'.
                        > Twoj list pcha cala sprawe akurat w odwrotnym kierunku. Nie dosc, ze nic nie
                        > wnosisz pozytywnego do watku, nic nie proponujesz, to jeszcze w zasadzie
                        > nawolujesz - wskazujac na przyklad Scana - aby dalej walczyc

                        fakt

                        > 2. Uwaga nr 2 nie jest tylko do Ciebie, ale ma charakter ogolniejszy. Otoz
                        > dochodzenie do kompromisow, uwalnianie sie z sytuacji 'zakleszczenia' jest
                        > czyms co ludzie w dojrzalych demokracjach nabywaja od dziecka, bo na tym
                        zycie
                        > w demokracji polega Na kompromisach. Sztuka negocjacji i dochodzenia do
                        ugody
                        > jest tam przedmiotem z tradycjami. Natomiast to co sie dzieje zarowno w
                        Polsce,
                        >
                        > jak i w tym sporze na Forum, wskazuje na stan umyslow daleki od tego, co
                        > spotyka sie na tzw. Zachodzie.

                        pisales wczesniej o falszywych usmiechach
                        tak wlasnie postrzegam proponowany kompromis

                        prawda ma stanowic zagrozenie dla porozumienia?
                        az taka jest straszliwa
                        dla kogo?

                        nie mamy tu na forum
                        do siebie zaufania

                        obawiam sie a chcialbym sie mylic
                        ze 'zyskamy' tylko na czasie

                        > Zadna ze stron, a wlasciwie jedna strona, bo drugiej aktualnie nie widze, nie
                        > popusci ani o milimetr
                        (choc w tym konkretnym przypadku Perla naprzepraszal sie co niemiara). Zuzyje
                        wszystkie srodki przez nia posiadane (glownie czas). Nie
                        > jest w zwiazku z tym w stanie poswiecic sie czemus innemu, bardziej
                        > produktywnemu (czy ciekawszemu). Nie obchodza ja konsekwencje takiej postawy
                        > dla otoczenia (wszyscy skloceni) - a to wszystko po to, aby wykazac, ze racja
                        > jest JEDYNIE po mojej stronie. Jak nie dzis, to za rok albo dwa albo trzy.

                        chyba sni Ci sie Sceptyku jaks mara
                        widzisz pochod zwyciezcow
                        tych najbardziej przez Ciebie nielubianych
                        nieporozumienie /choc mowie tylko za siebie/

                        widzialem przed chwila list Hawka
                        do ktorego fragmentow mozna by sie przyczepic
                        ale zarazem jaks nowa jakosc
                        takie listy byc moze przywraca /czesciowo/ zaufanie

                        mysle ze Ci ktorym kiedys zabraklo odwagi
                        mysla w kategoriach wygrac przegrac
                        Hawk zaczyna wygrywac...powodzenia

                        zycze sobie jak najwiecj takich zdziwien
                        z obu stron

                        > Twoj list jest doskonalym przykladem takiej wlasnie filozofii 'golono,
                        > strzyzono'. Zas moja sugestia uczynienia przez jedna ze stron jakiegos gestu,
                        > ktory by wskazywal na chec kompromisu, poczytywana jest jako proba powalenia
                        na
                        >
                        > kolana. No to precz z kompromisem! Klocta sie.

                        dzieki za wazny list

                        > pzdr
                        > sc-k

                        kradne czas
                        nie powinno mnie tu byc
                        mnostwo rzeczy na glowie
                        ale bylem ciekaw Twojej odpowiedzi

                        serdecznie Cie pozdrawiam
                        Witka oddzielnie a rownie

                        a sam spadam w real

                        nurni

      • _helga Snajper:))))) Zlosliwcze:)))) 14.09.02, 21:01
        Piszesz o niemoznosci zastosowania opcji zerowej. Wiesz na czym to polega? Ze
        wszyscy zainteresowani zapominaja o tym co bylo i zaczynaja od punktu zero. W
        tym watku przypadla ci niechlubna rola. Zaczales cytowac Lady H. o Carminie i
        domagac sie - czego? Przeprosin? Bicia w piersi? To ma byc twoim zdaniem opcja
        zerowa? A nie przyszlo ci do glowy, ze Carmina moze sie osobiscie zglosic do
        Lady Hawk w tej sprawie? Taka moda, ze za posrednika musisz robic, aby tylko
        wszczac kolejna awanture?

        Faktycznie, opcja zerowa nie wyglada na mozliwa. Miedzy innymi ze wzgledu na
        twoje zachowaniesmile

        To jesli nie jest mozliwa opcja zerowa, to moze uda sie przynajmniej zalatwic,
        zeby ludzie sami oraz osobiscie w swoich sprawach wystepowali? To apel do
        ciebie, Snajpersmile
        • Gość: snajper Re: Snajper:))))) Zlosliwcze:)))) IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 03:21
          _helga napisała:

          > Piszesz o niemoznosci zastosowania opcji zerowej. Wiesz na czym to polega? Ze
          > wszyscy zainteresowani zapominaja o tym co bylo i zaczynaja od punktu zero. W
          > tym watku przypadla ci niechlubna rola. Zaczales cytowac Lady H. o Carminie i
          > domagac sie - czego? Przeprosin? Bicia w piersi? To ma byc twoim zdaniem opcja
          > zerowa? A nie przyszlo ci do glowy, ze Carmina moze sie osobiscie zglosic do
          > Lady Hawk w tej sprawie? Taka moda, ze za posrednika musisz robic, aby tylko
          > wszczac kolejna awanture?

          To był list do Witka, odpowiedź na jego słowa: >Nie jestem przeciwny
          prezentowaniu wrażeń, nawet jeśli przypuszczamy, że mogą się komuś nie podobać<.
          Dlatego w moim poście wystąpiły Panie X i Y, a post miał tytuł Wrażenia. To, że
          L_H poznała swoje słowa i zaczęła mi odpowidć zamiast Witka, to już była jej
          decyzja. Tak więc nie było to żadne wszczynanie awantury, tylko plemika ze
          słowami Witka.

          > Faktycznie, opcja zerowa nie wyglada na mozliwa. Miedzy innymi ze wzgledu na
          > twoje zachowaniesmile
          >
          > To jesli nie jest mozliwa opcja zerowa, to moze uda sie przynajmniej zalatwic,
          > zeby ludzie sami oraz osobiscie w swoich sprawach wystepowali? To apel do
          > ciebie, Snajpersmile

          A Ty teraz piszesz w swojej sprawie, czy też w sprawie Lady_Hawk ?

          > helga@cyberspace-security.net

          Pozdrawiam. smile
          • _helga Re: Snajper:))))) Zlosliwcze:)))) 15.09.02, 19:30
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            >
            > A Ty teraz piszesz w swojej sprawie, czy też w sprawie Lady_Hawk ?
            >
            > > helga@cyberspace-security.net
            >
            > Pozdrawiam. smile


            W swojej. W moim interesie jest doprowadzic do sytuacji, zeby kazdy sam za
            siebie odpowiadal. Jak kto ma pretensje do L_H to niech jej to osobiscie powie.
            I da jej osobista szanse na odpowiedz. Witekjs nie jest do niczego potrzebny
            przy ewentualnej wymianie ciosow miedzy zainteresowanymi, no nie? Polowa z tych
            wojen bierze sie wlasnie z 'cytatyzmu', ktory dla mnie jest po prostu rodzajem
            kopania po lydkach. To np. ze ja tobie spuszcze lomot w jakims watku nie jest
            zadnym sygnalem do rozpoczecia grupowej wolny totalnej przeciwko Snajperowi. I
            na przyklad zakladania Snajperowi wirtualnej 'teczki'. Ani zreszta
            indywidualnej. Skopanie w jakims watku oznacza tylko tyle, ze sie w jakiejs
            sprawie nie zgadzamy. W innej watku mozemy miec akurat takie samo zdanie. Moze
            dajmy sobie spokoj z tym wirtualnym lustratorstwem, i do tego w cudzych
            sprawach?
            • Gość: snajper Re: Snajper:))))) Zlosliwcze:)))) IP: *.acn.waw.pl 15.09.02, 21:07
              _helga napisała:

              > W swojej. W moim interesie jest doprowadzic do sytuacji, zeby kazdy sam za
              > siebie odpowiadal. Jak kto ma pretensje do L_H to niech jej to osobiscie powie
              > I da jej osobista szanse na odpowiedz. Witekjs nie jest do niczego potrzebny
              >przy ewentualnej wymianie ciosow miedzy zainteresowanymi, no nie? Polowa z tych
              > wojen bierze sie wlasnie z 'cytatyzmu', ktory dla mnie jest po prostu rodzajem
              > kopania po lydkach. To np. ze ja tobie spuszcze lomot w jakims watku nie jest
              > zadnym sygnalem do rozpoczecia grupowej wolny totalnej przeciwko Snajperowi.
              > I na przyklad zakladania Snajperowi wirtualnej 'teczki'. Ani zreszta
              > indywidualnej. Skopanie w jakims watku oznacza tylko tyle, ze sie w jakiejs
              > sprawie nie zgadzamy. W innej watku mozemy miec akurat takie samo zdanie.
              > Moze dajmy sobie spokoj z tym wirtualnym lustratorstwem, i do tego w cudzych
              > sprawach?
              >
              • _helga Re: Snajper:))))) Zlosliwcze:)))) 15.09.02, 21:10
                Gość portalu: snajper napisał(a):

                > _helga napisała:
                >
                > > W swojej. W moim interesie jest doprowadzic do sytuacji, zeby kazdy sam za
                >
                > > siebie odpowiadal. Jak kto ma pretensje do L_H to niech jej to osobiscie p
                > owie
                > > I da jej osobista szanse na odpowiedz. Witekjs nie jest do niczego potrzeb
                > ny
                > >przy ewentualnej wymianie ciosow miedzy zainteresowanymi, no nie? Polowa z
                > tych
                > > wojen bierze sie wlasnie z 'cytatyzmu', ktory dla mnie jest po prostu rodz
                > ajem
                > > kopania po lydkach. To np. ze ja tobie spuszcze lomot w jakims watku nie j
                > est
                > > zadnym sygnalem do rozpoczecia grupowej wolny totalnej przeciwko Snajperow
                > i.
                > > I na przyklad zakladania Snajperowi wirtualnej 'teczki'. Ani zreszta
                > > indywidualnej. Skopanie w jakims watku oznacza tylko tyle, ze sie w jakiej
                > s
                > > sprawie nie zgadzamy. W innej watku mozemy miec akurat takie samo zdanie.
                >
                > > Moze dajmy sobie spokoj z tym wirtualnym lustratorstwem, i do tego w cudzy
                > ch
                > > sprawach?
                > >
                • Gość: snajper OK. :) (n/t) IP: *.acn.waw.pl 16.09.02, 01:20
    • witekjs Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 14.09.02, 18:20
      Moi drodzy. Wydaje mi się, że o ile to możliwe powinnismy w tym wątku nie
      prowadzić rozmów, w których staramy sie przekonać drugiego, że na pewno racja
      jest po mojej stronie. Było już wiele takich wątków. Proponuję natychmiastowe
      zawieszenie takich polemik. Wiemy już, że za chwilę stają się one żródłem
      nowych napięć. Zwracam sie tutaj do wszystkich, nie do którejś ze stron. W
      takich sytuacjach prawda jest bardzo subiektywna. Nie ma tutaj możliwości
      przekonania drugiej strony do swojej prawdy. W tym momencie już o to nie
      chodzi. Chodzi o wzajemne zaprzestanie ranienia się, ślady pozostają w każdym.
      Prawdy sterowanej, wedłóg mnie być nie może. MOże być tylko nieprawda
      sterowana, która komuś może wydawać się prawdą.
      Pozdrawiam Wszystkich. Witek
      • Gość: snajper Dumas. IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 18:34
        Witku, pamiętasz Trzech muszkieterów ? Każde spotkanie Muszkieterów z
        oddziałami Kardynała kończyło się walką. Chyba, że chwilowa przewaga liczebna
        którejś ze stron była widoczna. Walki te nie uniemożliwiały rozmów między
        osobami z oby stron konfliktu. Uważam, że Forum zostało już na tyle
        zmuszkieteryzowane, że na jakąkolwiek opcję zerową nie mamy już szans. Nie po
        atakach na Kulturę. Wielogłowy forumowy Kardynał też od walki o władzę nie
        odstąpi. Bo chyba tak w skrócie o to właśnie chodzi.

        Pozdrawiam pesymistycznie.
    • Gość: krzys52 Wmawiasz Nam, ze to nie mial byc kolejny Spam? IP: *.proxy.aol.com 14.09.02, 18:32
      No coz, w takim razie namawial bede wszystkich do udawania sie na F. Kultura i
      zatruwanie zycia twojemu towarzystwu. W waszych watkach.
      Jeden czy piec kretynskich tasiemcow spamowych wiecej (bo i Stoik zaczal
      wlasnie kolejny)nie robi juz zadnej roznicy. Nie jestem tylko pewien czy na
      powyzszym stanie rzeczy nie ucierpi moja wrodzona delikatosc i oglada - gdy o
      kilku nietykanych, dotad, uczestnikow idzie. Jestem zwolennikiem odplacania w
      naturze.
      ..
      K.P.
      ..
      PS....Gdy zobaczylem twoj post (jeszcze jako jedyny) przekonany bylem, ze
      zapoczatkuje on kolejny watek spamowy. Ty takze zdawales sobie sprawe z
      powyzszego. Pomimo strugania glupa w tekscie otwierajacym.
      • Gość: snajper Spam Krzysia. IP: *.acn.waw.pl 14.09.02, 18:36
        Gość portalu: krzys52 napisał(a):

        > No coz, w takim razie namawial bede wszystkich do udawania sie na F. Kultura
        i
        > zatruwanie zycia twojemu towarzystwu. W waszych watkach.
        > Jeden czy piec kretynskich tasiemcow spamowych wiecej (bo i Stoik zaczal
        > wlasnie kolejny)nie robi juz zadnej roznicy. Nie jestem tylko pewien czy na
        > powyzszym stanie rzeczy nie ucierpi moja wrodzona delikatosc i oglada - gdy o
        > kilku nietykanych, dotad, uczestnikow idzie. Jestem zwolennikiem odplacania w
        > naturze.
        > ..
        > K.P.
        > ..
        > PS....Gdy zobaczylem twoj post (jeszcze jako jedyny) przekonany bylem, ze
        > zapoczatkuje on kolejny watek spamowy. Ty takze zdawales sobie sprawe z
        > powyzszego. Pomimo strugania glupa w tekscie otwierajacym.

        Co to jest według Ciebie wątek spamowy ? Bo dla mnie to są na przykład wątki o
        gównie co na ścianie wisi.

        Snajper.
        • Gość: oaza Re: Opcja zerowa raz jeszcze IP: *.any.com, / 193.188.101.* 15.09.02, 00:45
          Przydałaby się bardzo. Przeczytałam post rozpoczynający watek a także te inne z
          całym nmóstwem dygresji. Niestety muszę stwierdzić, że wiele osób czując, że są
          tu zaszczuwane a chcieliby jednak jakoś zaistnieć ucieka się do pisania z
          serwera proxy. Dlaczego tak sie dzieje? Odpowiem we własnym imieniu bo trudno
          abym przywódczynią tego "nurtu" mianowała się.
          Na F. jestem od dawna. Pisywałam często i politycznie. Czasami dyskusje były
          merytoryczne i jak oceniam na poziomie. Często jednak po pewnym okresie pełne
          nienawiści i inwektyw nicków myślacych inaczej. Krótko mówiąc trzymanie sie
          jednego nicka prowadzi do zaszufladkowania tegoż. Założenie wątku, czy
          jakikolwiek wpis do innego nie powodował już żadnej polemiki a przeradzał sie w
          atak i kalumnie. Może zdaniem moich oponentów nie zasługiwały moje poglądy na
          ich zgodę. Jednakowoż trzeba wiedzieć, że za każdym nickiem stoi żywy człowiek,
          którego uczycia są boleśnie ranione. Postanowiłam zatem pisywać pod różnymi
          nickami. Czy to coś nowego w naszej europejskiej kulturze? - ależ nie. Wielu
          znanych literatów (gdzież mi do nich się porównywać)pisywało, publikowało pod
          różnymi pseudonimami. Dlatego apeluję do koleżanek i kolegów aby nie ignorować
          nicków a zajmować się raczej tym co je boli, tym o czym z innymi chcieliby sie
          podzielić. Tworzenie koterii (jak praktyka tego forum pokazała) służy jedynie
          podnoszeniu poziomu nienawiści. Dziwiłam sie bardzo, nie raz czytając, że wiele
          osób pisuje do siebie na maile. W ten sposób tworzyli tzw. układy nieformalne,
          które również nie mogły i jak życie pokazało nie przyczyniały sie do poprawy
          jakości forumowego współżycia.
          Dzisiaj forum jest w stanie permanentnej wojny. Jestem poza tym, ale jednak
          jakoś w tych wojnach uczestniczę. Najczęściej jako widz. Czasem, gdy z "nerw"
          wychodzę temu czy owemu przyłożę.
          Autorowi wątku życzę powodzenia w trudnej misji. Wszystkim uczestnikom Forum
          życzę doczekania lepszych czasów: czasów tolerancji dla poglądów, które trudno
          czasem strawić, ale które przecież są.
          Serdeczności
          oaza
          • sceptyk Do Oaza - moja ocena Twego postu 15.09.02, 01:43
            Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu
            • Gość: oaza Re: Do Oaza - moja ocena Twego postu IP: *.any.com, / 193.188.101.* 15.09.02, 01:53
              sceptyk napisał:

              > Wiadomość została usunięta ze wzgledu na złamanie prawa lub regulaminu

              oaza: za wiele nie napisałeśsmile))
          • Gość: AndrzejG Czy możesz zdradzić kim bywałaś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 17:12
            Z tymi pisarzami coś pokręciłaś.Owszem używają oni pseudonimów literackich,
            ale nie zmieniają go przy napisaniu nowej książki.Czyż nie trzymają się jednego?
            Uciekanie w inne nicki oznacza zakłamanie , brak wiary w swoje ideały i poglądy.
            Trudno dyskutuje się z taką osobą , bo cóż mi ze świadomości ,że za nickami
            stoją ludzie.Chciałbym aby za jednym stał jeden konkretny człowiek ,
            aby móc powrócić do elementów dyskusji sprzed miesięcy i przekonywać
            o swojej racji , albo szukać sposobu rozumowania dyskutanta. Nawet na balu
            maskowym nie zmieniamy stroju w ciągu trwania zabawy , a Ty proponujesz
            przyjęcie jako normę ukrywanie się za coraz to nowymi nickami.Cóż Ci to da?
            Wraz z nimi zmieniasz poglądy?A teraz , kiedy się przyznajesz do pisania od
            dawna?Nie jest dla mnie przyjemnością odgadywanie –któż za tym nickiem
            się ukrywa.Szanuję tych ludzi , którzy do dyskusji przystępują z otwartą
            przyłbicą i nie wstydzą się swoich poglądów.Wychodzi na to ,że do nich nie
            nalezysz.

            Andrzej
            • Gość: oaza Re: Czy możesz zdradzić kim bywałaś? IP: *.any.com, / 193.188.101.* 15.09.02, 19:23
              Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

              > Z tymi pisarzami coś pokręciłaś.Owszem używają oni pseudonimów literackich,
              > ale nie zmieniają go przy napisaniu nowej książki.Czyż nie trzymają się
              jednego
              > ?
              > Uciekanie w inne nicki oznacza zakłamanie , brak wiary w swoje ideały i
              poglądy.

              oaza: może oznaczać również brak odporności na inwektywy

              > Trudno dyskutuje się z taką osobą , bo cóż mi ze świadomości ,że za nickami
              > stoją ludzie.Chciałbym aby za jednym stał jeden konkretny człowiek ,
              > aby móc powrócić do elementów dyskusji sprzed miesięcy i przekonywać
              > o swojej racji , albo szukać sposobu rozumowania dyskutanta. Nawet na balu
              > maskowym nie zmieniamy stroju w ciągu trwania zabawy , a Ty proponujesz
              > przyjęcie jako normę ukrywanie się za coraz to nowymi nickami.Cóż Ci to da?

              oaza: można przecież ustosunkować sie do wyrażonego poglądu. Tutaj jesteśmy
              anonimowi.Co za różnica kto dany pogląd prezentuje. Mogę się z nim zgadzać lub
              nie.

              > Wraz z nimi zmieniasz poglądy?A teraz , kiedy się przyznajesz do pisania od
              > dawna?Nie jest dla mnie przyjemnością odgadywanie –któż za tym nickiem
              > się ukrywa.Szanuję tych ludzi , którzy do dyskusji przystępują z otwartą
              > przyłbicą i nie wstydzą się swoich poglądów.Wychodzi na to ,że do nich nie
              > nalezysz.

              oaza:powody wymieniłam wcześniej. W kwestii poglądów: otóż tych nie zmieniam.
              Występowałam jako amigosan, nurmi, Carioca a obecnie oaza. Zawsze staję w
              obronie krzywdzonych nicków. Atakuje agresywnych. Co w tym złego?
              Często tak się zdarza, że przyjmuję nick na okoliczność sprawy, którą chcę
              załatwić
              > Andrzej
              oaza
              • _helga Oaza, Andrzej G. 15.09.02, 19:44
                Krotki komentarz do waszej wymiany postow. Andrzeju, pisarze niekoniecznie sie
                trzymaja jednego nika. Na przyklad Julian Tuwim mial ponad 60 nikow (to te, o
                ktorych wiadomo). Szczegolnie za czasow komuny staral sie zeby nikt sie nie
                kapnal, kto jest autorem jego niektorych utworowsmile Czyli nie ma reguly.

                Oaza. Moze tu sie nie wszyscy zgodza, ale moim zdaniem masz racje. To jest
                anonimowe forum i kazdy ma swiete prawo posiadac tyle nikow, ile chce. Powinno
                sie reagowac na tresc postu, a nie nika. A przy okazji wiele nikow to znakomity
                sposob zeby uniemozliwic rozmaitym oberprokuratorom zbieranie 'teczki' na
                autora tych postow.

                Jednak za wszystko sie placi. Ty placisz taka cene, ze w dyskusjach na tematy
                biezace troche tracisz. Na ogol sie wie, jak sie widzi stalego nika, jakie dana
                osoba ma poglady w danej sprawie i nie jest potrzebna wymiana postow od Adama i
                Ewy. Ty kazda dyskusje jakby od nowa zaczynasz, w zwiazku z tym trudniej ci
                jest bronic wlasnego zdania. To przeszkadza, szczegolnie w tematach, jakie ktos
                uwaza za istotne, i ktore pojawiaja sie cyklicznie na Aktualnosciach w zwiazku
                z biezacymi wydarzeniami. No ale to twoj wybor, niczyj inny. Cena za stalego
                nika jest oberprokurator na karku. Ty wybierasz, jaka cene chcesz placicsmile
                • Gość: AndrzejG Re: Oaza, Andrzej G. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 19:56
                  Piszez o Tuwimie i podajesz przyczyny jego zachowania.
                  Tymi samymi kieruja sie zmieniajacy nicki na forum,
                  kieruje nimi strach przed rozpoznaniem.Nie rozumiem tego , to nie komuna.

                  Masz rację ,ze pisanie pod stałym nickiem daje szanse prowadzenia
                  dyskusji bez rozpoczynania jej róznego rodzaju formalnosciami
                  i próbami poznania swoich pogladów , od Ewy i Adama.Tylko nie da się
                  ukryć ,że kogos się zna.Przy dłuzszej rozmowie sypnie się taki
                  ukrywajacy sie , jakims słowem , czy zdaniem wskazującym na dłuższą
                  już znajomosc.Helgo - wtedy czuje sie oszukany i mam do ciebie
                  prośbę - pisz do mnie pod jednym nickiem - wiesz ze nie gryze.

                  Andrzej
                  • _helga Re: Oaza, Andrzej G. 15.09.02, 21:22
                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                    > Piszez o Tuwimie i podajesz przyczyny jego zachowania.
                    > Tymi samymi kieruja sie zmieniajacy nicki na forum,
                    > kieruje nimi strach przed rozpoznaniem.Nie rozumiem tego , to nie komuna.
                    >
                    > Masz rację ,ze pisanie pod stałym nickiem daje szanse prowadzenia
                    > dyskusji bez rozpoczynania jej róznego rodzaju formalnosciami
                    > i próbami poznania swoich pogladów , od Ewy i Adama.Tylko nie da się
                    > ukryć ,że kogos się zna.Przy dłuzszej rozmowie sypnie się taki
                    > ukrywajacy sie , jakims słowem , czy zdaniem wskazującym na dłuższą
                    > już znajomosc.Helgo - wtedy czuje sie oszukany i mam do ciebie
                    > prośbę - pisz do mnie pod jednym nickiem - wiesz ze nie gryze.
                    >
                    > Andrzej

                    Ja akurat jestem chyba jedyna osoba na forum ktora ma tylko jednego nika.
                    Glownie z lenistwa, ale tez dlatego, ze niektore dyskusje sa dla mnie wazne
                    (typu ocena stanu wojennego) i sie w tej sprawie kloce z roznymi osobami na
                    wiele watkow i przez dluzszy czas. Gdybym uzywala wielu nikow to musialabym te
                    same argumenty powtarzac tym samym osobom, a na to jestem za leniwa. Ale
                    rozumiem pobudki takich osob jak oaza. Wszysto zalezy o czym pisze taka osoba.
                    Jesli chce chronic w ten sposob swoja wlasna prywatnosc, to tylko jej sprawa.
                    Przegiecie moim zdaniem sie zaczyna dopiero wtedy, gdy sie uzywa innych nikow
                    wylacznie w jednym celu, zeby atakowac innych forumowiczow.
              • Gość: AndrzejG Re: Czy możesz zdradzić kim bywałaś? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 19:47
                Gość portalu: oaza napisał(a):

                >
                > oaza:powody wymieniłam wcześniej. W kwestii poglądów: otóż tych nie zmieniam.
                > Występowałam jako amigosan, nurmi, Carioca a obecnie oaza. Zawsze staję w
                > obronie krzywdzonych nicków. Atakuje agresywnych. Co w tym złego?
                > Często tak się zdarza, że przyjmuję nick na okoliczność sprawy, którą chcę
                > załatwić
                > > Andrzej
                > oaza

                Brak odporność na inwektywy mogę zrozumieć , lecz bardzo czestym
                jest podciąganie pod to okreslenie każdej ostrzejszej uwagi.
                Jednak z wymiana nicków nie zgodze się.Gdzies tam wytknęłaś
                ( a w zasadzie jak mam pisać aś czy eś?) nurniemu , że stosuje
                różne miarki do oceny swoich przyjaciół, a inne do wrogów.Chyba chodziło
                o stosowanie wulgaryzmów.Skad możesz wyciągać takie wnioski?
                Tylko dlatego ,że jest on identyfikowalny i występuje ciagle
                jako nurni.A co mogę powiedzieć o Tobie , jak ciagle masz inna maskę?
                Piszesz ,że do dyskusji to nie jest potrzebne , równocześnie głośno
                informujac ,że za nickami stoją ludzie.To niech beda to ludzie ,
                a nie fragmenty ich osobowości.Nie bedzie mi sie chciało klecic
                z tych fragmentów jakiejs całosci , a wymiana pogladów , na jakikolwiek
                temat , prowadzi do poznania drugiej osoby i siłą rzeczy do jej oceny.
                Błędem uczestników tego forum jest nieakceptowanie inności drugiego ,
                ale rozmowa pod ciagle innymi nickami jest oszustwem i bardzej deprymuje.

                Andrzej

    • witekjs Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ 15.09.02, 12:35
      Nie jestem w stanie komentować a czasami, z innego powodu odpowiadać na
      wszystkie posty. Z góry za to przepraszam. Mam pełną świadomość tego, że jestem
      postrzegany jako „strona” w tych sporach i niektórzy z Was będą uważali, że w
      związku z tym nie jestem obiektywny. W jakimś sensie to prawda, wszyscy
      jesteśmy subiektywni w odczuwaniu tego co nas dotyczy. Starałem się i
      szczególnie tutaj będę, aby moje wypowiedzi były jak najbliższe obiektywizmowi.
      W związku z powyższym nie powinienem formułować opinii wartościujących, czyli w
      sytuacji gdy jedna lub druga strona podaje przykłady niewłaściwych zachowań
      nie mogę występować jako ktoś, kto autorytatywnie ocenia przedstawioną
      sytuację. Przemawiać muszą same fakty /wypowiedzi/, ze starannym zachowaniem
      kontekstu, czy też ich podsumowania. Nasuwa się tutaj ogólna uwaga dotyczące
      powszechnego nieporozumienia polegającego na tym, że wraz z jakimś cytatem
      podaje się swój, złośliwy lub wprost obrażliwy komentarz. Oczywiste, że odbiera
      to wartość cytatowi, który w założeniu miał coś udowodnić, jak też staje się
      żródłem zupełnie nowego konfliktu. I tak się to kręci przez cały rok...Niszczy
      to również prawdopodobieństwo właściwego osądu sytuacji, także przez osoby
      postronne, które odnoszą się w takiej sytuacji niechętnie do kogoś, kto chciał
      wykazać jak to uprzednio był żle potraktowany. Z czasem nie pamiętamy już
      szczegółów jedynie to, że ktoś broni się metodami, które przed chwilą
      potępiał .”To nie zbrodnia, to błąd „...smile
      Przyszłość tego wątku a być może „naszego” Forum w ogromnym stopniu zależy od
      dobrej woli wszystkich zainteresowanych. Jeżeli doszło już do takiej sytuacji,
      że nie będziemy w stanie oderwać się od naszych, często słusznych urazów i
      zapiekłego gniewu zmarnujemy jeszcze jedną szansę na uratowanie nie tylko tego
      Forum. Wiem doskonale, że także inni tęsknią za możliwością normalnych rozmów.
      Zaangażowanie naszych myśli i emocji w prowadzenie walki, wszystko jedno
      zaczepnej czy defensywnej, przekreśla możliwość i odbiera chęć pisania o
      czymkolwiek innym. Uniemożliwi porozumienie brak zgody co do tego, że
      rozbijanie jakichkolwiek wątków jest głównym żródłem przewlekłych niesnasek i
      narastających niechęci, niszczących prawdopodobieństwo sensownej rozmowy. Nawet
      z antagonistami i nawet ostrej, jednak bez inwektyw zamykających dyskusję,
      czasami na zawsze. Myślę, że tak naprawdę nikomu na tym nie zależy.
      Wybaczcie, że się rozpisałem. Wydaje mi się, że jednak warto spróbować ustalić
      podstawy naszych ewentualnych, dalszych rozmów w tym wątku, jak i wątkach
      sąsiednich w czasie trwania tej „debaty”. Mam nadzieję, że zechcecie w niej
      wziąć udział, pamiętając że nie jestem tu kimś, kto cokolwiek narzuca, lecz
      jednym z forumowiczów, próbującym wraz ze wszystkimi naprawiać to wszystko, co
      tak nieopatrznie psuliśmy.

      Pozdrawiam Was serdecznie. Witek
      • _helga Re:witekjs, moja opcja zerowa 15.09.02, 19:17
        witekjs napisał:

        Powiem ci co dla mnie oznacza 'opcja zerowa'. Ze zaden forumowicz nie ma
        specjalnych praw. Aktualnosci oznaczaja forum na ktorym sie dyskutuje o
        aktualnych sprawach w swiecie, a nie o tym, co aktualnie znajduje sie w
        archiwum oraz 'teczkach' Hiacynty na takiego czy innego forumowicza. Ewentualna
        uszczypliwosc pod adresem dowolnego forumowicza w danym watku jest
        uszczypliwoscia zwiazana z wypowiedzia w tym watku a nie oznaka smiertelnej
        wrogosci oraz zacheta do grupowej akcji odwetowej. Ewentualne urazy zalatwia
        sie osobiscie a nie za pomoca posrednikow. Dla otoczenia nie ma zadnego
        problemu, jesli ktos zaklada watek glupkowaty i pisze w nim o paprotkach,
        falujacej piersi Carminy, papatkach czy czymkolwiek. Jeden watek to jeszcze nie
        spam. Niemniej taki watek oraz jego uczestnicy maja takie same przywileje jak i
        reszta uzytkownikow, to znaczy zadne. Kazdemu z nas sie zdarzylo sie cos glupio
        napisac i kazdemu z nas zdarzylo sie w zwiazku z tym byc kasliwie komentowanym.
        Posty 'kwietne' tez podlegaja takiej regule. Kasliwy komentarz w watku kwietnym
        pod adresem jednego z forumowiczow nie jest zacheta do grupowej akcji
        odwetowej, czyli do grupowego lazenia za ta osoba po wszystkich watkach jak
        leci i nekania jej czy to cytatami, czy to wulgarnymi wyzwiskami.


        Moim zdaniem grupowego ukladu zbiorowego o opcji zerowej nie da sie
        zrealizowac, bo nie wszyscy takiego ukladu sobie zycza. Na przyklad do do tej
        pory jeszcze nie widzialam postow Hiacynty na tematy aktualne, ona pisze
        wylacznie o tym, jak inni forumowicze sa obrzydliwi. Na zmiane z papatkami.
        Mysle, ze tak bedzie dalejsad Niemniej pare osob z watkow kwietnych sama z
        siebie sie do tych regul stosuje. Albo nikomu nie wadzi, jak ty sam, albo sie
        kloci, jak na przyklad snajper, ale osobiscie, a nie przez posrednikow. I nie w
        roli posrednika.


        Podsumowujac, chodzi o to, zeby sie trzymac tylko tych 3 punktow: 1. wszyscy
        jestesmy sobie rowni, czyli koniec z cenzurowaniem cudzych postow. 2. Sami
        zalatwiamy swoje sprawy. 3. Zadnych wiecej 'profilow osobowosci' oraz teczek.


        Tylko rzecz w tym, witekjs, ze ci ktorzy sie do tego stosuja, nie potrzebuja
        zadnej 'opcji zerowej', bo ja faktycznie w zyciu JUZ stosuja, a swoje reakcje
        uzalezniaja od biezacej sytuacji. A niektorzy tej opcji zerowej moim zdaniem
        sobie po prostu nie zycza, bo o czym mieliby pisac? Czy to jednak oznacza, ze
        pozostali maja sie od razu pchac do archiwum i zajmowac plodzeniem
        ohydnych 'profilow osobowosci' ? To juz jest wybor indywidualny kazdego z nas.
        • Gość: Hiacynt ______teczka Helgi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 19:45
          _helga napisała:

          > Powiem ci co dla mnie oznacza 'opcja zerowa'. Ze zaden forumowicz nie ma
          > specjalnych praw. Aktualnosci oznaczaja forum na ktorym sie dyskutuje o
          > aktualnych sprawach w swiecie, a nie o tym, co aktualnie znajduje sie w
          > archiwum oraz 'teczkach' Hiacynty na takiego czy innego forumowicza.

          A co ty masz w swojej teczce Helgo? Wpadłeś do wątku Carminy na kulturzwe
          i napisałeś:

          "Najuprzejmiej przepraszam niezorientowanych uczestnikow tego watku.
          Zorientowanych informuje, ze dam spokoj jak przestaniecie
          z ta viva palestyna i wirusami."

          Czyli kłamiesz, jeżeli kłamstwo tobie czemyuś służy?




          > Ewentualna
          > uszczypliwosc pod adresem dowolnego forumowicza w danym watku jest
          > uszczypliwoscia zwiazana z wypowiedzia w tym watku a nie oznaka smiertelnej
          > wrogosci oraz zacheta do grupowej akcji odwetowej.

          Jaki związek z tym wątkiem ma twoja prostacka uwaga o falująchy piersiach?
          Czy kobieta sama ma się bronić przed twoim grubiaństwem ?




          > Ewentualne urazy zalatwia sie osobiscie a nie za pomoca posrednikow.

          Ty jesteś najlepszym przykładem, jak forumowicze sami załatqiją swoje sprawy.



          > Posty 'kwietne' tez podlegaja takiej regule. Kasliwy komentarz w watku
          kwietnym
          > pod adresem jednego z forumowiczow nie jest zacheta do grupowej akcji
          > odwetowej, czyli do grupowego lazenia za ta osoba po wszystkich watkach jak
          > leci i nekania jej czy to cytatami, czy to wulgarnymi wyzwiskami.
          >
          >

          > Podsumowujac, chodzi o to, zeby sie trzymac tylko tych 3 punktow: 1. wszyscy
          > jestesmy sobie rowni, czyli koniec z cenzurowaniem cudzych postow. 2. Sami
          > zalatwiamy swoje sprawy. 3. Zadnych wiecej 'profilow osobowosci' oraz teczek.

          Czyli dziki zachód. Archiwum nie ma, kłamstwo króluje na forum. Kłamstwo w
          twoim wykonaniiu. Żadnej odpowiedzialności za słowo.
          Wczoraj napisałeś Helgo w tym wątku judząc przeciwko mnie i Carminie:

          "Pod watkiem o Hiacyncie i szpadlu wlasnie dopisala sie Carmina. Z jej postu
          wynika ze jestem obrzydliwym chamem, bo zalozylam wulgarny watek. Ja jej na to
          ze to przeciez cytaty z Hiacynty, a nie moje. To ona na to, ze ja czerpie
          zlosliwa przyjemnosc z grzebania w archiwum i deprecjonowania Hiacynty.

          A na moja uwage, ze grzebanie w archiwum to specjalnosc oberprokuratorki
          Hiacynty, odparla cos w rodzaju, ze jestesmy chamami i to archiwum istnieje na
          nasze nieszczescie, bo Hiacynta nam moze udowodnic jakimi chamami jestesmy.
          Hihii!!!!!"
          ------------------------------------------------------------------
          Znajdż słowa które to potwierdzają, że jesteście chamami.
          Kto to ci JESTEŚCIE???
          Kogo przeciwko Carminie judzisz Helgo? O kim pisała, że jest chamem?
          Carmina odpisała na twój list, łżesz jak pies. Ja piszę to samo Helgo - łżesz
          jak pies. Udowodnij, że tak nie jest. Znajdź w listach Carminy słowa, z kórych
          można wyciągnąć takie wnioski jakie tutaj przedstawiłeś.


          > Czy to jednak oznacza, ze
          > pozostali maja sie od razu pchac do archiwum i zajmowac plodzeniem
          > ohydnych 'profilow osobowosci' ?

          Twoja osobowość jaką prezentujesz na forum na pewno jest ohydna,
          Odpowiadasz za każdy list, chyba jest to oczywiste dla ciebie.
          Tak jak w życiu odpowiada się za czyny, tak tutaj odpowiada się za słowa.

          Hiacynt
          • sala.hamil HIACYNT ! 15.09.02, 21:28
            Bardzo przesadzasz.
            I bardzo Cie uprzejmie prosze zebys dal spokoj Heldze.
            I nie pamietasz,ze slowo wazy najwiecej.
            Co tu robisz?
            Tak cie ten Viri - Palestyna zajmuje ?
            Dlaczego?



            Przykro mi ale z H. daje prawa reke.
            I przyznaje publicznie,pewnie bedzie wsciekla,ze ja lubie i ze jest OK.
            Nawet jak sie zlosci.
            • Gość: Hiacynt Sala IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 21:31
              sala.hamil napisała:

              > Bardzo przesadzasz.
              > I bardzo Cie uprzejmie prosze zebys dal spokoj Heldze.
              > I nie pamietasz,ze slowo wazy najwiecej.
              > Co tu robisz?


              Zacytuję co napisał Helga:
              "Ewentualne urazy zalatwia sie osobiscie a nie za pomoca posrednikow."

              ja jestem innego zdania, ale Helga pewnie nie życzy sobie, byś w jego
              imieniu wystepowała.

              Hiacynt

    • bykk Re: do Witka 15.09.02, 21:17
      Witaj Witku.
      Sam widzisz po wpisach jak to jest z tą opcją "0"!
      Znowu cytaty,udowanianie,że tylko "ja" mam rację itp.,tej opcji chyba się
      jednak nie doczekaszsad.
      To F. jest,więc może to i dobrze? Ja jestem cholerykiem,jak trzeba przyłożę
      jeśli mam rację(a mam ją zawszesmile))! Żartuję.
      Jeśli nie mam racji,uszy tulę,jeśli trzeba,ukłonię się,ale nienawidzę
      obłudy. Też wolałbym,aby się spierać normalnie,niestety czasami jest to
      po prostu niemożliwe.
      pozdrawiam
      hej!
      Ps. do Hiacynta
      Wiem Hiacku,że tu będziesz za chwilkę,więc powiem Ci,że chyba jednak nie
      jest tak jak Ty to widzisz. Pewien nick dla Ciebie jest wyrocznią,dla mnie
      nie,więc musisz się z tym pogodzić. Wróciłem po kilku dniach i widzę co
      niektórzy tu piszą,cóż wolno im. Nie opowiadaj,więc ile ten ktoś doznał bólu,
      bo mnie np. to mało obchodzi.

    • Gość: Perła Re: ______________OPCJA ZEROWA RAZ JESZCZE_______ IP: 212.160.135.* 16.09.02, 17:23
      Ostatnio nie piszę na forum za często. Myślałem, iż jako rozpirzacz nr 1 na
      forum tym, moja nieobecność wywoła skutek pojednania i braterstwa tu. Niestety,
      po przeczytaniu tylko tego wątku wnioski inne są. Jednak to kwietni napastliwi
      są. Carmina pisze po chamsku zupełnie. "Łżesz jak pies" to wyjatkowa chamska
      odzywka jest. Napastliwość Hiacynta ogólnie znana jest. Nurni jako nowy kwietny
      neoficką żarliwość ma. A propos Nurni. Miriam nie pisała o Wolfie, to ja
      pisałem, dla zbytków właśnie. Nigdy Cię nurmi nie atakowałem - Ty mnie tak.
      Mimo, iż prosiłem abyś nie robił tego bo nie dałem Ci osobistych powodów
      takich. Licze, że twoja neoficka żarliwość wygaśnie w tym.
      Snajper - porażony jestem ile jadu i nienawiści w sobie masz. Aby to w pełni
      dostrzec, trzeba nie byc kilka dni na forum i hurtem przeczytać wątek taki.
      Witku, problem w kwietnych jest. Dla opcji zerowej oczywiście.

      Perła
      • Gość: Hiacynt ____PASZOŁ WON IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 17:50
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Ostatnio nie piszę na forum za często. Myślałem, iż jako rozpirzacz nr 1 na
        > forum tym, moja nieobecność wywoła skutek pojednania i braterstwa tu.
        Niestety,
        >
        > po przeczytaniu tylko tego wątku wnioski inne są. Jednak to kwietni
        napastliwi
        > są. Carmina pisze po chamsku zupełnie. "Łżesz jak pies" to wyjatkowa chamska
        > odzywka jest. Napastliwość Hiacynta ogólnie znana jest. Nurni jako nowy
        kwietny
        >
        > neoficką żarliwość ma. A propos Nurni. Miriam nie pisała o Wolfie, to ja
        > pisałem, dla zbytków właśnie. Nigdy Cię nurmi nie atakowałem - Ty mnie tak.
        > Mimo, iż prosiłem abyś nie robił tego bo nie dałem Ci osobistych powodów
        > takich. Licze, że twoja neoficka żarliwość wygaśnie w tym.
        > Snajper - porażony jestem ile jadu i nienawiści w sobie masz. Aby to w pełni
        > dostrzec, trzeba nie byc kilka dni na forum i hurtem przeczytać wątek taki.
        > Witku, problem w kwietnych jest. Dla opcji zerowej oczywiście.
        >
        > Perła

        jeżeli ktoś łże jak pies, kłamie i judzi, to jak to napisać kulturaklnie?

        Może napisać Heldze PASZOŁ WON, w stylu perłowym. Może w stylu miriamowym,
        cytat sobie daruję.Oczywiście, że Miram pisała o wolfie.

        Hiacynt
      • Gość: Hiacynt ______cytat dla Perły z Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:11
        Gość portalu: Perła napisał(a):


        > Miriam nie pisała o Wolfie, to ja pisałem, dla zbytków właśnie.

        typowanie?
        Autor: miriamfirst@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 03-07-2002 20:28 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        Trop lubelski jest błędny. Parę osób widocznie chciało, żeby pochodzenie
        uroczej
        postaci bertoldi kojarzyć stamtąd.
        Pisałam o jej androginicznej naturze. Przypomnijcie sobie odcinek Stawki
        Większej
        niz Życie i odcinek Gruppenfurer Wolf. To nie była jedna osoba.
        Zupełnie nie bawi mnie typowanie, pacynka wyjatkowo wstrętna i odrażająca.
        niestety, za pacynka jak i za nickiem stoi - podobno człowiek. Ktoś, kto
        dysponuje konkretnymi cechami charakteru. W tym przypadku grupa osób miała, jak
        sądzę wodzireja płci żeńskiej lub męskiej. Sądzę, że żeńskiej.
        Nie chcę więcej już o tym pisać.
        Tym bardziej, że widze, osoba ta, osoby te - zamilczą.
        Części z nich już nie bawi niegdysiejsza zabawa? to pocieszające...

        Miriam



        • _wild3 Re: ______cytat dla Perły z Miriam 16.09.02, 18:18
          smile
        • bykk Re: do Hiacka 16.09.02, 18:19
          Hiacynt,widzę,że bardzo Ci "zależy" na opcji zaproponowanej przez Witka!
          Nabierasz sił na "nowości" z archiwum F.?
          hej!
          Ps. do Perły
          Witaj,witaj.
          Gdzie Ty bywasz jak wybywasz?smile
          hej dla Cie!
        • Gość: Perła Hiacynt rozwścieczony jest IP: 212.160.135.* 16.09.02, 18:29
          Miriam pisała o tym tak samo jak i ty. Po przeczytaniu mojego postu na temat
          ten. Ty też wielokrotnie pisałeś o Wolfie.
          Hiacynt, skąd u ciebie tyle agresji jest? Chamstwo Carminy retuszować chcesz?
          Ja wiem, że dla ciebie to święta Carmina jest. Ale nie dla mnie właśnie. To
          tandetna blagierka jest, szczególnie jak pisze ostatnio.

          baj pacynko

          Perła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka