Dodaj do ulubionych

Polska, Polacy, Tradycja

IP: *.inter.net.il 13.07.01, 15:19
Pani Veka w watku "100,000 dlaczego" zaczela pisac o tradycji w Polsce.
Muszę przyznać że wątek "tradycje Polaków" to pomysł to pomysł tak ćiekawy jak
rozległy.Możnaby rozpocząć ot choćby od POLAKÓW- nazwa pochodzi od POLAN,czyli
ludzi mieszkających na obszarach ,gdzie jest co niemiara pól. Nazwa
przekształciła się przez lata i teraz nazywamy się POLAKAMI.
A wracając do zasadniczego wątku , Oskar Wilde powiedział kiedyś,że aby mieć
przyjaciół wystarczy tylko byc dobrodusznym ale gdy człowiek nie ma żadnego
wroga ,to musi tkwić w nim coś nikczemnego. Zastanawiam się czy można się z nim
zgodzić?
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich
Veka

Ja zyd prawie nic nie wiem o tradycji Polskiej. Czy mozemy w tym watku tylko
pisac jak polacy obchodza swieta w domu i w kosciele, jak sie modla, jakie
potrawy jedza itd. Polacy z calego swiata tutaj pisza, niech tez powiedza jak
obchodza w ich miejscach. Nie potrzebujemy tutaj polityki (jest dosyc w innych)
Bede tylko pisac o zydowskiej jak ktos poprosi. (oprocz tego Miriam robi lepiej
i ja nie dochodze jej stop)
Pozdrawiam i zapraszam,
Mosze
(... bedziesz milowal bliznego swego jak siebie samego-MOJ 3,19/18;Luk 10,27)
Obserwuj wątek
    • tyu Re: Polska, Polacy, Tradycja 13.07.01, 15:29
      Mosze napisał:
      (... bedziesz milowal bliznego swego jak siebie samego-MOJ 3,19/18;Luk 10,27)

      Gość w dom, Bóg w dom! - to też element polskiej tradycji i też jakoś związany
      z sentencją przywołaną przez Mosze. Witaj wśród nas, Mosze!
      --------------------------------------------------------------------------------
    • Gość: Indris Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.ibspan.waw.pl 13.07.01, 15:35
      Nie tylko Ty, ale i wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że tradycja też się zmienia. Np. święta
      Bożego Narodzenia są w Polsce nie do pomyślenia bez choinki - i to bez względu na stosunek do
      religii. A nikt prawie nie wie, że jeszcze w połowie XIX wieku był to zwyczaj nie tylko nie powszechny,
      ale energicznie kontestowany przez niektóre pisma 'patriotyczne' jako wpływ niemiecki. Sam o tym
      wyczytałem ze zdumieniem u Tuwima w jego niezwykle interesującym zbiorku "Groch z kapustą".
      Ciekawe, czy u Żydów tradycja też ewoluuje ?
      • Gość: bocian# Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: 212.160.116.* 13.07.01, 16:12
        Gość portalu: Indris napisał(a):

        > Nie tylko Ty, ale i wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że tradycja też się z
        > mienia. Np. święta
        > Bożego Narodzenia są w Polsce nie do pomyślenia bez choinki - i to bez względu
        > na stosunek do
        > religii. A nikt prawie nie wie, że jeszcze w połowie XIX wieku był to zwyczaj n
        > ie tylko nie powszechny,
        > ale energicznie kontestowany przez niektóre pisma 'patriotyczne' jako wpływ nie
        > miecki.

        żeby było jeszcze ciekawiej,to u Niemców choinką jest(była) z reguły jodła
        (Tannenbaum),w Polsce na zachód od Wisły świerk,a we wschodniej Polsce
        (Kieleckie- z opowiadań mojego tescia)-choinka to ...sosna-bo swierki tam nie
        wystepują(ły).
        • Gość: Mosze Dlaczego choinka ? IP: *.inter.net.il 13.07.01, 18:09
          Czy mozecie powiedziec dlaczego choinka i co ona znaczy ?
          Pozdrawiam,
          Mosze
          • Gość: emilian Re: Dlaczego choinka ? IP: *.efekt.pl 16.07.01, 12:40
            Gość portalu: Mosze napisał(a):

            > Czy mozecie powiedziec dlaczego choinka i co ona znaczy ?
            > Pozdrawiam,
            > Mosze

            Wydaje mi sie Mosze ze nalezalo by zapytac bawarczykow bo to chyba ich tradycja.
            Ja moge oczywiscie odpowiedziec tylko za siebie, wiec:
            - choinka to drzewo iglaste, a te jak wiesz nie traca na zime lisci (igieł), co
            moze symbolizowac np. niesmiertelnosc lub nie poddawanie sie smierci ale takze w
            jakis sposob "odrodzenie".
            Warto takze zauwazyc na bliskosc daty i symboliki "bozego narodzenia" i 21
            grudnia czyli zimowego przesilenia. Jak wiadomo data ta u slowian, celtow i
            germanow wiazala sie z kultem slonca a wlasciwie z jego narodzinami (boze
            narodzenie i narodzenie slonca). Mysle ze pierwsi misjonarze ktorzy
            chrystianizowali pogan nie na darmo wybrali ta date do czczenia tego wydazenia.

            Dlatego o symbolice choinki niewiel dzisiaj wiemy. czesto wyobrazamy (w rodzimej
            sztuce sakralnej) sobie ze w poblizu stajenki gdzie narodzil sie jezus rosly
            choinki i padal snieg. A to chyba malo prawdopodobne. Mysle ze ty wiesz to
            nalepiej.

            pozdrawiam

            • Gość: Mosze Choinka ... IP: *.inter.net.il 17.07.01, 22:50
              U nas jest wzbronione wycinac drzewa. Jak ktos to robi to musi zasadzic nowe.
              Tez obchodzimy Nowy Rok Od Drzew !! To wypada miedzy 15 Stycznia i 10 Lutego.
              w tym dniu sadzi sie mnostwo drzew i tez drzewo migdalowe ma juz kwiaty (a
              pozniej wychodza liscie)
              Tez kalendarz zydowski idzie inaczej (wedlug slonca i ksiezyca i ma 350 dni
              na rok i co 3 lata jest dodadkowy miesiac.) Tak samo jak 29 Luty co cztery lata.
              Co 10 lat dwa kalendarze spotykaja sie.
              Pozdrawiam,
              Mosze
    • Gość: Vist Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 15:56
      Gość portalu: Mosze napisał(a):

      > POLAKÓW- nazwa pochodzi od POLAN,czyli ludzi mieszkających na obszarach,
      > gdzie jest co niemiara pól

      ha ha ha smile))

      Cześć Mosze !

      Rzeczywiście nic nie kumasz smile)

      Nazwa Polski pochodzi najprawdopodobniej od nazwy plemienia Polan (ie).

      I oznacza ludzi mieszkających na obszarach, gdzie jest co niemiara...

      LASÓW (!).

      pzdr

      Vist________________________________
      P.S.
      Mosze smile)))
      • Gość: Vist Re: Polska =>___POLANA_a_nie_Pole.__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 20:37
        Gość portalu: Vist napisał(a):
        > Gość portalu: Mosze napisał(a):
        > > POLAKÓW- nazwa pochodzi od POLAN,czyli ludzi mieszkających na obszarach,
        > > gdzie jest co niemiara pól
        > ha ha ha smile))
        > Nazwa Polski pochodzi najprawdopodobniej od nazwy plemienia Polan (ie).
        > I oznacza ludzi mieszkających na obszarach, gdzie jest co niemiara...
        > LASÓW (!).

        Mh...

        Oczywiście myslę, że: POLE - NIE czyli pole nie ma zwiazku z Polanami.

        Tylko POLANA w lesie.

        Dawni praPolacy (Polanie) mieszkali na polanach lesnych smile))

        Vist
        • Gość: xxxx Re: Polska =>___POLANA_a_nie_Pole.__ IP: *.calixo.net 13.07.01, 21:51
          prawdopodobnie z romanskiego- plaine-teren plaski-Polska rosciaga sie na
          terenach nizinnych
          • tyu Re: Polska =>___POLANA_a_nie_Pole.__ 14.07.01, 20:08
            Gość portalu: xxxx napisał(a):

            > prawdopodobnie z romanskiego- plaine-teren plaski-Polska rosciaga sie na
            > terenach nizinnych

            Oj, skąd Romanie na tych terenach? Czy nie za daleko idące przypuszczenia?
            Pola, lub polany (lub pola na polanach) - to ma sens.
            • Gość: emilian Re: Polska =>___POLANA_a_nie_Pole.__ IP: *.efekt.pl 16.07.01, 12:55
              tyu napisał(a):

              > Oj, skąd Romanie na tych terenach? Czy nie za daleko idące przypuszczenia?
              > Pola, lub polany (lub pola na polanach) - to ma sens.

              Niekoniecznie to nazwa romanska. Slowianska nazwa "pole" romanska "plaine"
              angielska "place", wszystkie one sa ze soba spokrewnione poniewarz naleza do tej
              samej grupy jesykow (indoeuropejskich, staroeurpejskich).
              Zaden jezyk nie jest staly i ma to do siebie ze ewoluuje. To co dzisiaj
              nazywamy "pole" dla Polanina moglo znaczyc cos troche innego niz "obszar uprawy
              roslin jadalnych", nie nalezy wykluczac ze "polem" nazywal on po prosu plac (w
              malopolsce do dzisiaj sie mowi "wyjdziesz na pole ?" w znaczeniu "podworko").

    • Gość: Miriam Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.01, 18:15
      No własnie Mosze. Znasz te opowieść jak na pytanie - na czym polega judaizm -
      cadyk odpowiedział: miłuj bliźniego swego, jak siebie samego - reszta - to
      komentarze. Tak powiedział. Bardzo ciekawie sie robi, bardzo, pozwolisz, że od
      czasu do czasu, moderato i con amore, wezmę udział w dyskusji? Bo w Polsce się
      urodziłam i znam historię, przynajmniej tak mi sie wydaje smile bedzie okazja,
      żeby zweryfikować. Dla mnie jednym z geniuszy był mój ulubieniec Mieszko I.
      jego posunięcia - szczyty dyplomacji i umiejętności mądrego przewidywania. Ale
      oddaje głos moim szanownym Panom - voila! Miriam
      • Gość: Mosze A kto to Mieszko I ? :-(( jakis konkurent :-(( IP: *.inter.net.il 13.07.01, 18:31
        Gość portalu: Miriam napisał(a):
        Dla mnie jednym z geniuszy był mój ulubieniec Mieszko I.
        > jego posunięcia - szczyty dyplomacji i umiejętności mądrego przewidywania. Ale
        Miriam

        A Kto to ??

        • Gość: Sas konkurent-Mosze IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 14.07.01, 16:59
          Gość portalu: Mosze napisał(a):

          > Gość portalu: Miriam napisał(a):
          > Dla mnie jednym z geniuszy był mój ulubieniec Mieszko I.
          > > jego posunięcia - szczyty dyplomacji i umiejętności mądrego przewidywania.
          > Ale
          > Miriam
          >
          > A Kto to ??
          >

          Tak Mosze, polskiego jezyka uzywasz i nawet nie wiesz ze masz konkurenta.

          Glupcem jest ten, kto mysli ze nim nie jest, a inni sa.

          Rzniecie glupa, to tesz sposob jak chcesz z kogos zadrwic.

          Bywaj zdrow Mosze.
        • Gość: emilian Re: A kto to Mieszko I ? :-(( jakis konkurent :-(( IP: *.efekt.pl 16.07.01, 12:59
          Gość portalu: Mosze napisał(a):


          > A Kto to ??

          Mieszko I, to jak sama nazwa wskazuje, czlowiek ktory w polsce "mieszkoł pierwszy"

      • pollak Dalej Mieszko 1 - do Miriam i nie tylko 13.07.01, 18:49

        Mieszko 1 to Twoj ulubieniec? A chrzest Polski, od tego czasu Polska katolicka?
        Zaskoczylas mnie.

        A do Mosze, jesli rzeczywiscie nie wiesz (z sieci):

        Mieszko I (między 920 a 940-992), książę polski od 960, syn Siemomysła, pierwszy
        znany władca państwa polskiego z dynastii Piastów. Zjednoczył ziemie plemion
        zamieszkujących Wielkopolskę, Kujawy, Łęczyckie, Sieradzkie, Mazowsze, Pomorze
        Gdańskie oraz część Pomorza Zachodniego

        Ok. 965 poślubił księżniczkę czeską Dobrawę. W 966 przyjął chrzest. Zdobył ujście
        Odry walcząc z margrabią niemieckim Hodonem, zwyciężając w decydującej bitwie pod
        Cedynią w 972. Odparł wyprawę cesarza Ottona II przeciw Polsce w 979.

        Po śmierci Dobrawy poślubił Odę, córkę margrabiego Dytryka, i wspomagany przez
        wojska cesarskie ok. 990 zdobył Śląsk, ziemię Wiślan oraz Małopolskę.

        Dokumentem Dagome iudex z 991 oddał państwo polskie pod opiekę papieża. W
        testamencie podzielił ziemie polskie między Bolesława Chrobrego, syna Dobrawy, i
        małoletnich synów z drugiego małżeństwa.

        Ojciec Boleslawa Chrobrego
    • pollak Re: Polska, Polacy, Tradycja 13.07.01, 18:53
      Przedstawiam Ci chrzescijanska polska tradycje.
      WIGILIA - jedna z najpiekniejszych tradycji (moim zdaniem). Obchodzona przed
      Swietami Bozego Narodzenia. Istota to RODZINA. Niestety teraz jest coraz
      bardziej wysmiewana i lekcewazona.
      To bylo w wielkim skrocie bo chyba przynudzam.
      pozdrawiam
    • Gość: Salcia Re: Polska, Polacy, Tradycja - powstanie choinki IP: *.outland.avaya.com 13.07.01, 19:14
      Legenda glosi: przed ok.400 laty dzieci z Elzacji (Elsass) wystawily w kosciele
      tradycyjne przedstawienie "Od poczecia czlowieka do dnia dzisiejszego".
      Kulisami tego spektalu bylo tzw. drzewo zycia. Dzieci postawily jodle i
      ozdobily ja jablkami rajskimi, na galazkach przymocowaly swieczki aby w ten
      sposob oswietlic Szopke Bethlejemska. Pierwsza choinka byla widziana ok.roku
      1780 w Berlinie a w Waszyngtonie przed Bialym Domem w roku 1891.
      Salcia
    • Gość: scan Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.home.net.pl 13.07.01, 20:12
      Witaj Mosze,
      Niezaleznie od wymiany postów - wejdź na: www.arena.pl lub też www.wp.pl i w
      wyszukiwarce wpisuj np: Mieszko I, choinka, Boże Narodzenie, Polska, historia
      Polski, tradycja etc.
      Powodzenia!
      Scan
      • mama57 Re: Polska, Polacy, Tradycja 13.07.01, 21:21
        Chcę podzielić się z wami pewnym zwyczajem, którego nie spotkałam nigdzie, poza
        moim domem rodzinnym.Otóz moi rodzice świętując wigilię, jako pierwsze danie
        podawali obrane ząbki czosnku, co miało symbolizować dobre zdrowie w
        przyszłości.Moja mama pochodzi z południa Polski ( łemkowszczyzna ) i to
        zwyczaj z jej stron.Ja go kultywuję, chociaż kiedyś bardzo się na ten czosnek
        zżymałam.Wsród moich przyjaciół jednak jest to zupełnie nieznane.Myśląc o tym
        czosnku, rozumiem, jak pewne smaczki z dziećiństwa w nas zostają i jak bardzo
        jesteśmy do nich przywiązani.Dzięki nim pamiętamy te wszystkie zapachy i ach!
        doprawdy łza się w oku kręci.
        • miriamfirst Re: Polska, Polacy, Tradycja 15.07.01, 16:59
          mama57 napisał(a):

          Chcę podzielić się z wami pewnym zwyczajem, którego nie spotkałam nigdzie, poza
          moim domem rodzinnym.Otóz moi rodzice świętując wigilię, jako pierwsze danie
          podawali obrane ząbki czosnku, co miało symbolizować dobre zdrowie w
          przyszłości.Moja mama pochodzi z południa Polski ( łemkowszczyzna ) i to
          zwyczaj z jej stron.Ja go kultywuję, chociaż kiedyś bardzo się na ten czosnek
          zżymałam.Wsród moich przyjaciół jednak jest to zupełnie nieznane.Myśląc o tym
          czosnku, rozumiem, jak pewne smaczki z dziećiństwa w nas zostają i jak bardzo
          jesteśmy do nich przywiązani.Dzięki nim pamiętamy te wszystkie zapachy i ach!
          doprawdy łza się w oku kręci.

          Pozwolę sobie, w tym poście miłym, zapytać - i tego nie znajdę w wyszukiwarkach,
          które uprzejmie podał Mr scan. Jak Łemkowie obchodzą święta Wielkanocne? Byłabym
          wdzięczna, bo - bardzo lubię muzykę łemkowską i tańce. Tak jak - Staroobrzędowców.
          Dlaczego nie miałabym lubić Mieszka I - ludzie! za to, że przyjął chrzest?! za
          kogo Wy mnie macie? Powiem Wam, że moja Mama nie była religijną Żydówką. Ojciec
          już więcej, ale on ma swoje pasje czyli zawód - architektura i sztuka. Moje
          koleżanki chodziły do kościoła,a ja - nie. Najbliższa świątynia - to była cerkiew
          prawosławna. I tam chadzałam od 6-go roku życia. Czasami zaglądam do cerkwi, i
          nie bez wzruszenia. Znam - prawie wszystkie na Polesiu. A wtedy, kiedy pierwszy
          raz chodziłam, przez te wszystkie moje pierwsze razy - jakie wrażenia! kadzidła,
          śpiew na chórze, świece, ikonostas - dwa lata temu byłam z przyjaciółką wyznania
          prawosławnego na Bożym Narodzeniu w cerkwii i widziałam jej zdziwnioną minę - bo
          bardzo dobrze znam "obrządek" prawosławny, kolędy i modlitwy w jez. rosyjskim.
          Nie przeszkadza mi to zupełnie - w niczym. Nigdy nie będzie tak, że - do synagogi
          chodzę, więc nie wejdę do innej świątyni. Nigdy! to nie ja. I dziękuję mojej
          nieżyjącej Mamie, dusza jej w raju, za to, że nie będąc religijną - taki sposób
          myślenia mi zaszczepiła. Kocham Ją ogromnie! Pozdrawiam Was - Miriam
          • pollak Re: Polska, Polacy, Tradycja 15.07.01, 17:58
            Miriam bez urazy (nie mam Ciebie za nic zlego). Po prostu sie zdiwilem ze wsrod
            wszystkich akurat Mieszko I.
            Bo mi sie on kojarzy z chrztem. Wiec sobie pomyslalem dlaczeg akurat ten. I
            wyrazilem zaskoczenie. Lekkie zreszta. Bo przeciez wladcow Polski i boohaterow
            bylo wielu.
            To nie bylo nic osobistego.
            Pozdrawiam.
            A Mieszka I tez podziwiam.
            • miriamfirst Re: Polska, Polacy, Tradycja 15.07.01, 19:50
              pollak napisał(a):
              Miriam bez urazy (nie mam Ciebie za nic zlego). Po prostu sie zdiwilem ze wsrod
              wszystkich akurat Mieszko I. Bo mi sie on kojarzy z chrztem. Wiec sobie
              pomyslalem dlaczeg akurat ten. I wyrazilem zaskoczenie. Lekkie zreszta. Bo
              przeciez wladcow Polski i bohaterow bylo wielu. To nie bylo nic osobistego.
              Pozdrawiam.
              A Mieszka I tez podziwiam.

              Nie poczułam się urażona. Odpowiedziałam "entuzjastycznie". Dzięki smile M.
          • mama57 Re: Polska, Polacy, Tradycja 15.07.01, 19:16
            Miriam witaj! Bardzo miły twój post, tak jakbm niektóre swoję własne myśli w
            nim znalazła.Mnie również interesują wszystkie kultury, może dlatego, że od
            dzieciństwa spotykałam się z eielowyznaniowością i tak zostało.Moja mama była
            grekokatoliczką, tato katolikiem, ja po wielu poszukiwaniach nadal jestem
            agnostyczką, kultywującą jednak tradycje "domowe".Wielu wzruszeń dostarczają mi
            różne miejsca kultu ( z przykrością mimo wszystko wyznaję, że najmniej
            katolickie ), bywam zarówno w cerkwi,jak w kościołach i zawsze będę pamiętać,
            czym był dla mnie pobyt i modlitwa pod Scianą Płaczu w Jerozolimie i widok
            modlących się żarliwie ortodoksyjnych Zydów.Moje przeżycia w tych miejscach są
            raczej natury estetycznej niż religijnej i bywa, że zazdroszczę ludziom
            wierzącym ich pasji w wierze. Wracając do Lemków wydaje mi się, że w ostatnich
            latach trochę się pogubili, ciążą bardziej ku prawosławiu, choć kiedyś byli
            grekokatolikami.Bywam na Lemkowszczyżnie co rok i pewne rzeczy nie całkiem mi
            się podobają ( to przykre, ale w warunkach demokracji obudziły się też upiory
            nacjonalizmu),jednak ich kultura, piosenki śpiewane przy ognisku to jest to, co
            zawsze będzie mnie tam ciągnąć. Serdeczności dla Miriam i wszystkich miłych
            dyskutantów.
    • Gość: jedrek1 Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: 131.137.84.* 13.07.01, 21:40
      To tylko test. Pa ...
    • Gość: r. Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.siedlce.dialup.inetia.pl 13.07.01, 22:28
      Główne święta katolickie to Święta Bożego Narodzenia 25-26.12 (tzn. urodzenia
      Jezusa) i ruchome (ale zawsze na wiosnę) Święta Wielkanocne - związane z Jego
      śmiercią.

      Te pierwsze są o wiele bardziej radosne, przy czym w zasadzie ich
      najważniejszym dla rodzin polskich punktem jest Wigilia - czyli 23 grudnia,
      dzień poprzedzający święta.
      Nawet sama nazwa mówi o wyjątkowości tego wieczoru. Przez wigilię w ogóle
      rozumie się dzień poprzedzający jakiś wskazany, a tu piszemy go z dużej litery
      i w ogóle, wspomnij tylko u nas słowo "wigilia", to prawie każdy skojarzy go
      najpierw z wieczorem 23 grudnia.
      Najbardziej oczekują tego wieczoru dzieci - już dzień wcześniej (ten obyczaj
      zanika, teraz zazwyczaj kilka dni wcześniej) ubierają (stroja świecidełkami,
      lampkami) choinkę. W wieczór wigilijny pojawia sie tam mnóstwo prezentów -
      jakoś skojarzyło się to ze Świętym Mikołajem, choć ta tradycja ma przypisany
      inny dzień (6 grudnia). Ale my, dorośli także czekamy na ten dzień. Od zawsze
      (czyli od kiedy ktokolwiek z naszej rodziny sięga pamięcią) zbieraliśmy się
      przy stole wigilijnym u tych, którzy w danej chwili "przewodzili", byli
      najstarsi. Najpierw zawsze jeździłem z rodzicami do dziadków, teraz, gdy już
      ich nie ma, spotykamy się u moich rodziców.
      Wieczerza jest postna (bezmięsna), ale i bez mięsa można dogodzić podniebieniu.
      Zazwyczaj przygotowuje sie 12 różnych potraw, ja jestem w stanie skosztować po
      trochu może połowę.
      Obyczajem było (sam wypatrywałem gwiazdy jako dziecko), by zasiadać do stołu z
      pierwszą wieczorną gwiazdą, czyli około godz. 16.
      Teraz spotykamy sie nieco później. Zaczyna się zawsze od krótkiej modlitwy i
      łamania opłatkiem - cienko wypieczonym, poświęconym chlebem, przypominającym
      białą taflę. Każdy trzyma w ręku swój kawałek, który rozdaje najpierw głowa
      rodziny, i każdy każdemu składa życzenia odłamując od drugiego mały kawałek
      opłatka i zjadając go.
      Potem jest jedzenie, zaaferowane dzieci nie dostrzegają (póki są małe,
      oczywiście) momentu pojawienia sie prezentów. Śpiewamy także kolędy -
      najpiękniejsze pieśni religijne, jakie można sobie wyobrazić. I tak zaczynają
      się święta.
      Długie to wyszło, ale wspomnę jeszcze o uczuciu zachwytu, jakie towarzyszy mi,
      gdy jadąc ciemnym grudniowym wieczorem w każdym domu w którymś z okien
      dostrzegam światełka choinek - teraz także często na drzewkach przed domami.

      Pozdrawiam wszystkich - Ryszard













      • Gość: Sabina Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: 203.34.18.* 14.07.01, 01:32

        > najważniejszym dla rodzin polskich punktem jest Wigilia - czyli 23 grudnia,
        > dzień poprzedzający święta.

        Gwoli scislosci i biorac pod uwage kontekst tych wypowiedzi prostuje: Wigilia to
        24 grudnia.

        Poza tym przepiekny opis. Mnie lza sie w oku kreci, jak pomysle o prostocie
        polskich swiatecznych dekoracji i tej niezwyklej atmosfery wieczoru, z przedziwna
        cisza platkow sniegu. Ja obchodze swieta w Australii i to na polnocy, bardzo mi
        tego nastoju brakuje, i suszonych grzybow, ktore probuje tym, czy owym zastapic.
        Mily watek, dzieki Ci Mosze.

        Pozdrawiam S.
        • Gość: Mosze Do Sabiny IP: *.inter.net.il 14.07.01, 18:48
          Gość portalu: Sabina napisał(a):

          >
          > > najważniejszym dla rodzin polskich punktem jest Wigilia - czyli 23 grudnia
          > ,
          > > dzień poprzedzający święta.
          >
          > Gwoli scislosci i biorac pod uwage kontekst tych wypowiedzi prostuje: Wigilia t
          > o
          > 24 grudnia.
          >
          > Poza tym przepiekny opis. Mnie lza sie w oku kreci, jak pomysle o prostocie
          > polskich swiatecznych dekoracji i tej niezwyklej atmosfery wieczoru, z przedziw
          > na
          > cisza platkow sniegu. Ja obchodze swieta w Australii i to na polnocy, bardzo mi
          >
          > tego nastoju brakuje, i suszonych grzybow, ktore probuje tym, czy owym zastapic
          > .
          > Mily watek, dzieki Ci Mosze.
          >
          > Pozdrawiam S.

          Witaj Pani Sabina,
          Wzruszyl mnie bardzo co Pani pisala. Czy tez mozna nam opowiedziec jak to jest,
          bo przeciez Grudzien to zima w Europie i u was w dalekiej Australii to lato
          (poludniowa hemisfera), jakie sa uczucia, tu mowia deszcz i snieg a u was bardzo
          goraco...
          Pozdrawiam serdecznie,
          Mosze
      • adams40 Re: Do Ryszarsa 14.07.01, 15:15
        Jesli to Ty jestes ten " r " vel " ryszard " który pisał spod adresu : 157.25.181* to oczekuję
        odpowiedzi na wątku "dyskredytowanie Polski przez Jej prezydenta ( sceptyk ) lub na wątku "
        Ządam satysfakcji . Adams " Czekam na odpowiedz kłamliwy , perfidny gnojku .

        Jesli nie jestes tą osobą powyzsze słowa nie odnoszą się do Ciebie . Adams
    • Gość: witek Re: Polska, Polacy, Tradycja - do Mosze IP: *.chello.pl 14.07.01, 01:00
      Cieszę się bardzo, że rozwijasz ten wątek. Każdy jest szczęśliwy gdy ktoś inny
      interesuje się tym co dla niego jet bliskie. Zauważyłeś jak wielu w Forum jest
      Polaków, którzy nie tylko interesują się problematyką żydowską, ale niemało
      wiedzą. Zawsze uważałem, że ogromna częśc naszych antagonizmów wynika z
      niewiedzy. Nie mieliśmy /do 83r./ praktycznie żadnej literatury, kontakty były
      rzadkie i najczęściej z unikaniem "trudnych" tematów. Żydzi mieszkający/po
      wojnie/ w Polsce nie znali często tego o czym mówiło się szeptem, w rodzinie o
      naszej historii/tzn. Ojcu, stryju, pradziadku/, naszych tradycjach narodowych i
      wolnościowych.Boleliśmy jako dzieci i dorośli, że nie można było mówić tym, że
      Ojciec i stryj są kawalerami Krzyży Virtuti Militari bo jeden był w Armmii
      Krajowej a drugi u Andersa. Jednocześnie nie wiedzieliśmy nic o przeżyciach i
      tradycjach żydowskich. I tak żyliśmy obok siebie bez możliwości i często chęci
      poznania się. Nie wiedziałem jak głębokie są nasze uprzedzenia. Mam nadzieję,
      że naprawdę interesują Cię nasze tradycje i może nasz punkt widzenia-
      odczuwania...Przed wojną wiem, że bardzo utrudniało kontakty między nami coś
      tak dla nas dziwnego, że nasz ortodoksyjny żydowski gość nie mógł jeśc rzeczy
      niekoszernych.
      Mam nadzieję, że też dowiem się tutaj dużo nowego, ponieważ istnieją znaczne
      różnice regionalne prawie we wszystkim.
      Pozdrawiam z pokojem czyli jak piszesz -Szalom
      Witek
    • tyu Re: Polska, Polacy, Tradycja 14.07.01, 20:30
      Zaraz po rozpoczęciu dyskusji przez Mosze próbowałem nawiązać do tradycyjnej
      (chyba wciąż?) polskiej gościnności i związanego z nim przysłowia: gość w dom,
      Bóg w dom. Gościnności polegającej na przejęciu odpowiedzialności: za
      bezpieczeństwo, wypoczynek, zaspokojenie głodu itd - człowieka, który pokojowo
      wszedł na mój teren.
      Potem dyskusja potoczyła się wokół choinki, Wigilii i historii.
      Co do Wigilii: zwyczaj gościnności i tam znalazł swoje odbicie w postaci
      tradycji zostawiania jednego miejsca przy stole dla nieznanego gościa -
      podróżnego, którego wieczór zastał daleko od domu i który w potrzebie z tego
      miejsca może skorzystać.
      Ale - żeby nie było za miło i za słodko (niektórzy tego nie lubią - nie wiem
      czemu?) wspomnę i o drugiej stronie tej gościnności, znacznie mniej miłej.
      To zwyczaj przymuszania do picia - alkoholu oczywiście. To, co mogło być i było
      miłe, jako gościnność - stało się patologią w postaci słynnego: "cco, zze mmną
      się nnie nnapi-jesz?!" I w takiej sytuacji - zamiast sympatii i wdzięczności
      wobec hojnego gospodarza pojawia się zniecierpliwienie, odraza...A "częstowany"
      w taki sposób - często musi wykazać sporo cywilnej odwagi, by nie ulec presji
      środowiska i umieć odmówić.
      • Gość: vivi ???? pytanko IP: *.biaman.pl 14.07.01, 20:45
        ...............
        > Ale - żeby nie było za miło i za słodko (niektórzy tego nie lubią - nie wiem
        > czemu?) wspomnę i o drugiej stronie tej gościnności, znacznie mniej miłej.
        > To zwyczaj przymuszania do picia - alkoholu oczywiście. To, co mogło być i było
        >
        > miłe, jako gościnność - stało się patologią w postaci słynnego: "cco, zze mmną
        > się nnie nnapi-jesz?!" I w takiej sytuacji - zamiast sympatii i wdzięczności
        > wobec hojnego gospodarza pojawia się zniecierpliwienie, odraza...A "częstowany"
        >
        > w taki sposób - często musi wykazać sporo cywilnej odwagi, by nie ulec presji
        > środowiska i umieć odmówić.
        >

        Przepraszam autor w/w stw. jest w dalekim błędzie!
        Brak wiedzy historycznej tłumaczę tym, iż nie jest Pan Polakiem.
        Tak, więc przez ostatnie dziesiątki lat naród polski był rozpijany:Niemcy IIWS,
        następnie wzorce robotniczo chłopskie z ZSRR podczas okupacji sowieckiej, czegoś
        takiego nie można nazwać tradycją. Polska powinna wyjść z "tego" w ciągu 1/2
        pokoleń. Ja osobiście tego już nie spotykam w swoim środowisku.
        • tyu Re: ???? odpowiedzionko 14.07.01, 21:02
          Gość portalu: vivi napisał(a):

          > ...............
          > > Ale - żeby nie było za miło i za słodko (niektórzy tego nie lubią - nie wiem
          > > czemu?) wspomnę i o drugiej stronie tej gościnności, znacznie mniej miłej.
          > > To zwyczaj przymuszania do picia - alkoholu oczywiście. To, co mogło być i
          > > było miłe, jako gościnność - stało się patologią w postaci słynnego: "cco,
          > > zze mmną się nnie nnapi-jesz?!" I w takiej sytuacji - zamiast sympatii i
          > > wdzięczności wobec hojnego gospodarza pojawia się zniecierpliwienie,
          > > odraza...A "częstowany" w taki sposób - często musi wykazać sporo cywilnej
          > > odwagi, by nie ulec presji środowiska i umieć odmówić.
          >
          >
          > Przepraszam autor w/w stw. jest w dalekim błędzie!
          > Brak wiedzy historycznej tłumaczę tym, iż nie jest Pan Polakiem.

          Wypraszam sobie! Skąd ta pewność? Jestem i BĘDĘ, czy to sie komuś podoba, czy nie.

          > Tak, więc przez ostatnie dziesiątki lat naród polski był rozpijany:Niemcy IIWS,
          > następnie wzorce robotniczo chłopskie z ZSRR podczas okupacji sowieckiej, czego
          > ś
          > takiego nie można nazwać tradycją. Polska powinna wyjść z "tego" w ciągu 1/2
          > pokoleń. Ja osobiście tego już nie spotykam w swoim środowisku.

          To Wielce Szanowny Pan szczęśliw wielce! A czy Szanowny Pan czytał może pewnego
          czcigodnego biskupa dziełko pod tytułem "Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki"?
          Tam wuj bohatera tytułowego, który przez dwa dni goszcząc u ojca Mikołaja ani
          razu się nie upił był potraktowany jak dziwadło. A "Pamiętniki" Paska czytawszy?
          To samo - dla autora pijaństwo, to część życia szlachty. A prawo propinacji przez
          stulecia funkcjonujące, czyli - praktycznie - przymus picia stosowany wobec
          chłopów pańszczyźnianych, bo część należności dostawali od dziedzica w postaci
          wódki... Itd itp.
          Gratuluję znajomości historii ojczystej, patrioto!
          Ale zawsze lżej na sercu, gdy WŁASNE winy, historyczne na przykład, zwali się na
          obcych... O to chodziło?
          • Gość: vivi tyu baran jesteś i wszystko zepsujesz IP: *.biaman.pl 15.07.01, 11:01
            • tyu Re: owieczka vivi 15.07.01, 15:35
              Czy możesz nieco rozwinąć myśl? Określenie "baran" sugeruje, że nie zgadzasz
              się ze mną, ale może zechcesz wskazać: GDZIE?
              W przeciwnym wypadku potraktuję Twą odzywkę jako odreagowanie pokonanego, ale
              nic ponad to.
              • Gość: vivi ???? pytanko IP: *.biaman.pl 15.07.01, 23:50
                Ja o jednym Pan o trzecim. Jak tematem będzie pijaństwo w literaturze to
                zapraszam, tu mowa o tradycji, jeśli w Pana otoczeniu są takowe tradycje to
                przepraszam i proszę o podanie regionu. Ja widzę dookoła siebie efekt
                wieloletniego dołowania narodu,(proszę spojrzeć na wyniki badań w jakich
                okresach wzrasta spożycie alkocholu) który jak choroba mija wraz z poprawą
                sytuacji, nie przeczę są takie zwyczaje (ZWYCZAJE) w niektórych środowiskach,
                że z każdym trzeba "wypić" (nie napić się), co jest oznaką dopuszczenia (z
                byle, kim się nie pije, wyłączając alkocholików). Ale tradycją narodową tego
                nazywać nie można............ No chyba, że tradycja dla Pana to coś extra -
                extradycja
                • tyu Re: ???? pytanko 16.07.01, 17:07
                  Gość portalu: vivi napisał(a):

                  > Ja o jednym Pan o trzecim. Jak tematem będzie pijaństwo w literaturze to
                  > zapraszam, tu mowa o tradycji, jeśli w Pana otoczeniu są takowe tradycje to
                  > przepraszam i proszę o podanie regionu. Ja widzę dookoła siebie efekt
                  > wieloletniego dołowania narodu,(proszę spojrzeć na wyniki badań w jakich
                  > okresach wzrasta spożycie alkocholu) który jak choroba mija wraz z poprawą
                  > sytuacji, nie przeczę są takie zwyczaje (ZWYCZAJE) w niektórych środowiskach,
                  > że z każdym trzeba "wypić" (nie napić się), co jest oznaką dopuszczenia (z
                  > byle, kim się nie pije, wyłączając alkocholików). Ale tradycją narodową tego
                  > nazywać nie można............ No chyba, że tradycja dla Pana to coś extra -
                  > extradycja

                  1. Motywem przewodnim mej wypowiedzi z 14-07-2001, 20:30:35, była właśnie
                  TRADYCJA: tradycja polskiej gościnności. POTEM napisałem: "wspomnę i o drugiej
                  stronie tej gościnności..." itd. Hierarchia była jednak zachowana, nieprawdaż?
                  To Pan(i?) zrobił(a) z tego problem.
                  2. Tradycja - co to jest? Czy tylko to, co szczytne? Encyklopedyczna definicja
                  mówi: Tradycja - przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kulturowe
                  (OBYCZAJE, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia I ZACHOWANIA, NORMY POSTĘPOWANIA
                  itp.)... Jeśli już kłócić się o słówka ("tradycja", czy "zwyczaj") - TRADYCJA
                  picia mieści się w tej definicji.
                  3. "Efekt dołowania narodu" itd. Ktoś kiedyś nazwał takie myślenie "wypieraniem"
                  (nie chodzi mi o "wypieranie się czegoś", lecz o określenie z dziedziny
                  psychologii).
                  4. Wypowiedzi kolejnych dyskutantów wskazują, że problem picia, tak w skali
                  historycznej, jak i obecnie - istnieje. Dlatego mogę tylko raz jeszcze
                  pogratulować, że tak zupełnie nie ma go w Pana(i) otoczeniu. Ja, niestety, poza
                  pobytem w domu, pracy i na salonach, czasami muszę jeszcze chodzić po ulicach...

                  • Gość: karol tradycja IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 20:35
                    >Wypowiedzi kolejnych dyskutantów wskazują, że problem picia, tak w skali
                    >historycznej, jak i obecnie - istnieje. Dlatego mogę tylko raz jeszcze
                    >pogratulować, że tak zupełnie nie ma go w Pana(i) otoczeniu. Ja, niestety,
                    >poza
                    >pobytem w domu, pracy i na salonach, czasami muszę jeszcze chodzić po
                    ulicach...


                    Też widzę masę pijaństwa, biedy, narkomanię ale, daj Boże nie, jest to
                    tradycja !
              • Gość: karol tyu do tyłu jak zwykle IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 13:33
                >W przeciwnym wypadku potraktuję Twą odzywkę jako odreagowanie pokonanego, ale
                >nic ponad to.

                Polecam grę na punkty PACMAN
          • Gość: emilian Re: ???? odpowiedzionko IP: *.efekt.pl 16.07.01, 13:54
            tyu napisał(a):

            > A prawo propinacji prz
            > ez
            > stulecia funkcjonujące, czyli - praktycznie - przymus picia stosowany wobec
            > chłopów pańszczyźnianych, bo część należności dostawali od dziedzica w postaci
            > wódki... Itd itp.

            No wiec masz troche racji ale nalezy pamietac ze nawet w okresie funkcjonowania
            przywileju propinacji w polsce nie bylo takiego alkoholizmu jak za komuny. Poza
            tym to wygladalo troche inaczej: Chlop mial przymus wykupis w karczmie ktora
            nalezala do pana okreslona ilosc gorzalki rocznie. Czyli tak naprawde prawo to
            bardziej dbalo o karczmarza (pan mial tez inne sridki dochodu), a wiadomo z
            posrod jakiej mniejszosci narodowej najczesciej rekrutowali sie karczmarze.

            Alkoholizm to choroba ktora zdaza sie niezaleznie od narodowosci. A teksty ktore
            cytowales swiadcza ze ten problem byl w polsce dostrzegany i co najwazniejsze nie
            byl przez tych autorow cholubiony a raczej wysmiewany.

            Pozdrawiam
            • tyu Re: ???? odpowiedzionko 16.07.01, 17:20
              Najważniejsze, że zgadzamy się w pryncypiach. Co do szczegółów:
              1. Narodowość karczmarza. Tego się bałem: wraca - wiadomo co. Ale myślę, że nie
              do końca masz rację: karczmarz był DZIERŻAWCĄ (arendarzem), nie wolno mu było
              mieć karczmy na własność. Właścicielem był dziedzic. Miał on możliwości
              kontrolowania i sterowania działalnością swego arendarza... Ale miał INTERES w
              rozpijaniu nie mniejszy, niż karczmarz.
              2. Piszesz: "teksty ktore cytowales swiadcza ze ten problem byl w polsce
              dostrzegany i co najwazniejsze nie byl przez tych autorow cholubiony a raczej
              wysmiewany." Wyśmiewany - zależy przez kogo: Krasicki wyśmiewał, szlacheckie
              masy traktowały jako normę. Opisy, nie tylko Paska, mówią o tym dobitnie.

        • Gość: Tytus Re: ???? pytanko- nie pij sam IP: *.ti.telenor.net 15.07.01, 10:03
          Mamy w Europie trzy style "picia" :
          Srodziemnomorski : wino , wino z woda - od rana do wieczora do posilku
          Germansko - frankonski : piwo + wodeczka (sznaps), piwo , wino = od czasu do
          czasu na umor
          Skandynawsko - wschodni : wodeczka - nie za czesto ale jak juz to na calego do
          dna .
          Ten przymus picia to wulgaryzacja starego zwyczaju "przypicia " tzn : ja
          przypijam do ciebie , a ty jesli sie zgadzasz kiwasz glowa na moje przypicie ,
          wowczas ja moge wypic , fakt ten ZOBOWIAZUJE ciebie do "odpicia " do mnie w
          ramach wzajemnosci .
          Mozesz sam przypijac do kogo chcesz , ele bez zgoty drugiej osoby " wypic " ci
          nie wolno ! Ogolna zasada nigdy nie pij sam !
          Pozatym Polacy dawniej wodke traktowali tylko jako lekarstwo !
          Pilo sie slynne miody i nalewki ( ktore sam wyrabiam - orzechowke , wisniowke ,
          na aeolesie , .....) czysta wodke handlowano tylko w karczmach jako
          najpodlejszym trunkiem ziemniaczanym ! Notabene w Skandynawi dawno temu
          placono chlopom wodka za prace .
          W XVII wieku w Angli kladzenie sie do lozka ( codziennie ) wieczorem na dobrym
          rauszu bylo w bardzo dobrym tonie , to byl nobel , to byl styl zycia na
          najwyzszym poziomie !
          Tytus
          • miriamfirst nie pij sam - OCZYWIŚCIE! 15.07.01, 17:09
            Gość portalu: Tytus napisał(a):

            Mamy w Europie trzy style "picia" :
            Srodziemnomorski : wino , wino z woda - od rana do wieczora do posilku
            Germansko - frankonski : piwo + wodeczka (sznaps), piwo , wino = od czasu do
            czasu na umor
            Skandynawsko - wschodni : wodeczka - nie za czesto ale jak juz to na calego do
            dna .
            Ten przymus picia to wulgaryzacja starego zwyczaju "przypicia " tzn : ja
            przypijam do ciebie , a ty jesli sie zgadzasz kiwasz glowa na moje przypicie ,
            wowczas ja moge wypic , fakt ten ZOBOWIAZUJE ciebie do "odpicia " do mnie w
            ramach wzajemnosci .
            Mozesz sam przypijac do kogo chcesz , ele bez zgoty drugiej osoby " wypic " ci
            nie wolno ! Ogolna zasada nigdy nie pij sam !
            Pozatym Polacy dawniej wodke traktowali tylko jako lekarstwo !
            Pilo sie slynne miody i nalewki ( ktore sam wyrabiam - orzechowke , wisniowke ,
            na aeolesie , .....) czysta wodke handlowano tylko w karczmach jako
            najpodlejszym trunkiem ziemniaczanym ! Notabene w Skandynawi dawno temu
            placono chlopom wodka za prace .
            W XVII wieku w Angli kladzenie sie do lozka ( codziennie ) wieczorem na dobrym
            rauszu bylo w bardzo dobrym tonie , to byl nobel , to byl styl zycia na
            najwyzszym poziomie !
            Tytus

            Polecam fraszkę Kochanowskiego "O doktorze hiszpanie".
            Chociaz z Polski, w Polsce urodzona, o tradycjach picia, tak jak Ty piszesz, nie
            wiem wiele, ale mam dobre chęci - żeby poznać. Kiedyś w "Doktorze Faustusie"
            Manna (bardzo lubię te powieść) przeczytałam , że stryj Adriana lubił do poduszki
            postawić sobie tęgi kufelek piwa - i zawsze sie usmiechałam, i zawsze mnie to
            dziwiło. Teraz tylko to wiem, że jest piwo dolnego i górnego warzenia, i że to z
            dolnego - to ja jestem profan podobno, bo mi nie smakuje. A nie wiem - dlaczego
            staropolskim obyczajem, nie dopijając trunku - wódki, wylewano go na podłogę.
            Pozdrawiam Miriam
            • Gość: Tytus Re: nie pij sam - OCZYWIŚCIE! IP: *.ti.telenor.net 15.07.01, 21:02
              Alez to grubianstwo byc az tak zachlannym i wypic wszystko do dna !
              Wylanie resztek z kielicha to dowod fantazji i dobrego tonu !
              Chamy pija wszystko i ze wszystkiego i zawsze do dna !
              Arystokracja z fantazja ( i z kiesa ) za kazdym toastem rozbijala szkla ;
              szlachetne usta nie mogly pic jeszcze raz z tego samego kieliszka .
              Byly rowniez kieliszki ( wlasciwie puchary ) bez stopki !
              Jak gosc dostal taki kielich to niemial go jak odstawic , byl niejako skazany
              na jego trzymanie , a juz slozby byla glowa w tym by byl pelny przez cala
              biesiade .
              Tytus

        • Gość: emilian Re: ???? pytanko IP: *.efekt.pl 16.07.01, 13:44
          Gość portalu: vivi napisał(a):

          > Ja osobiście tego już nie spotykam w swoim środowisku.

          Ja takze tego nie zauwazam. Jezeli ktos ni chce pic to nikt nie robi mu
          problemow. Ja sam mam taka swoja tradycje ze w piatek chodze z kolegami na piwo.
          Co za tym idzi w sobote czuje sie "niedysponowany", wiec jezeli w sobote wypadnie
          jakas impreza np. imieniny stryja, to nie pije a stryj sie na mnie nie obraza.

          pozdrawiam

          A moze Tyu jest zrodziny patologicznej?

      • sceptyk Re: Polska, Polacy, Tradycja 15.07.01, 18:57
        tyu napisał(a):

        > A "częstowany" w taki sposób - często musi wykazać sporo cywilnej odwagi, by
        nie ulec presji środowiska i umieć odmówić.
        --------------------------

        Ale dlaczego odmawiac?

    • Gość: scan Re: POLSKA IP: *.home.net.pl 15.07.01, 06:19

      Witaj, Mosze.

      Jakoś tak się porobiło, że chłopcy ostatnio nie na temat piszą, a prosiłeś o co
      innego. Widać tak już muszą. Chcę spróbować odpowiedzieć Ci na pytania Twego
      wątku, ale to wymaga trochę czasu i refleksji. Napisze wkrótce obszerniej,

      Ot, dla przykładu -byłem dzisiaj w muzeum sztuki ludowej ziemi Łowickiej.
      Łowicz to miejscowość 40tys. mieszkanców, 90 km na zachód od Warszawy. I cóż z
      tego, że ja widzę ładne, rzezbione w drzewie lipowym figurki, postacie ubrane w
      kolorowe, pasiaste stroje, że u sufitu wiszą pająki, a obok stoją pięknie
      malowane skrzynie na odzież, na scianach wspaniałe wycinanki. W nastepnej
      sali są figurki tańczące na weselu łowickim, potem powozy, potem radło, socha,
      kierat, stągiew, krosna, itd. To też czesc naszej tradycji - my stąd, my
      czujemy to, ale nie sposób tego przekazać on-line. Bo opis nie zastąpi obrazu,
      a obraz rzeczywistosci.

      Nasz kraj jest wspaniałym krajem, o 1000 letniej tradycji wiary w Boga
      (jedynego w Trojcy- czego Ty, bez wytłumaczenia nie zrozumiesz), jest
      krajem "skrzydlatych jezdzcow" - była na ten temat piekna wystawa na Zamku
      Królewskim w Warszawie, jest nadal krajem tradycji tolerancji mimo
      nietolerancji.

      Polska jest krajem pięknych, dzikich rzek, bagien nie do przejścia, wspaniałych
      puszcz, pięknych jezior. A i gór dzikich, skalnych(niewysokich, to prawda -
      2500mnp - ale wyższych od gory Tabor). Przeczystego powietrza w Puszczy
      Augustowskiej i żubrów w Puszczy Białowieskiej. Zabytków historii od kolegiaty
      w Tumie pod Łęczycą (XIIwiek) poprzez przepiękny romanski kościół sw. Idziego w
      Inowlodzy z 1098r, do Krakowa ze wspaniałym Wawelem (siedzibą krolow polskich),
      Lublinem z jego Zamkiem i kaplicą z freskami malowanymi za króla Jagielly w
      XVw. Toruniem i Gdanskiem z ich budowlami gotyckimi mającymi po 600-700lat.
      I z Warszawą ze swym Starym Miastem (całkowicie odbudowanym po zniszczeniu
      przez Niemcow w 1944) , jej nowoczesną architektura, hotelami Sheraton czy
      Marriot ale i też obrzydliwym Pałacem Kultury i Nauki – „darem” Związku
      Sowieckiego.

      I jest też krajem cmentarzem – Treblinka, Auschwitz, Majdanek, krajem
      rozbitych macew, gdzie spod palców można wyczytać – ....tu spoczywa
      błogosławiony ....
      I jest też krajem, gdzie w synagodze w Tykocinie zobaczysz to, co w nim było, a
      czego już nie ma....

      Jest krajem tradycji świąt, rodziny, kurtuazji wobec kobiet, szacunku dla
      przodków i krajem wiernym swoim tradycjom.

      Jest krajem ułanskiej fantazji (na drogach też), wypitej do końca szklanki
      wódki, burdy ale i pojednania jeśli jest „Sprawa”.

      No jest krajem pięknych kobiet. A najpiękniejsza z nich jest moja Monika. I
      basta.
      Kto podniesie rękawicę?

      Kocham mój kraj, Mosze.
      Pozdrawiam Cie serdecznie


      Ja zyd prawie nic nie wiem o tradycji Polskiej. Czy mozemy w tym watku tylko
      pisac jak polacy obchodza swieta w domu i w kosciele, jak sie modla, jakie
      potrawy jedza itd. Polacy z calego swiata tutaj pisza, niech tez powiedza jak
      obchodza w ich miejscach. Nie potrzebujemy tutaj polityki (jest dosyc w innych)
      Bede tylko pisac o zydowskiej jak ktos poprosi. (oprocz tego Miriam robi lepiej
      i ja nie dochodze jej stop)
      Pozdrawiam i zapraszam,
      Mosze
      (... bedziesz milowal bliznego swego jak siebie samego-MOJ 3,19/18;Luk 10,27)

      --------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: Mosze Re: POLSKA IP: *.inter.net.il 15.07.01, 07:03
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Nasz kraj jest wspaniałym krajem, o 1000 letniej tradycji wiary w Boga
        > (jedynego w Trojcy- czego Ty, bez wytłumaczenia nie zrozumiesz), jest
        > krajem "skrzydlatych jezdzcow" - była na ten temat piekna wystawa na Zamku

        A. Czy to jest SWIETA TROJKA: OJCIEC, SYN, DUCH SWIETY...?
        B. "Skrzydlate Jezdzice" to sa Husarze Krola Jagello ?
        C. A wiesz dlaczego "prawoslawni" tak sie nazywaja ?


        > I jest też krajem cmentarzem – Treblinka, Auschwitz, Majdanek, krajem
        > rozbitych macew, gdzie spod palców można wyczytać – ....tu spoczywa
        > błogosławiony ....
        > I jest też krajem, gdzie w synagodze w Tykocinie zobaczysz to, co w nim było, a

        Tak masz racje, nie mozemy zmienic przeszlosc-tylko przyszlosc...
        Ja mysle ze polacy i zydzi to jak "wesele katolicke" ... nieraz dobrze, nieraz
        nie, tak samo jak w "kazdej zwyklej" rodziny. Mysle ze nie mozemy 1000 lat
        wspolnoty zapomniec i zapomniemy...

        > Jest krajem tradycji świąt, rodziny, kurtuazji wobec kobiet, szacunku dla
        > przodków i krajem wiernym swoim tradycjom.
        >
        > Jest krajem ułanskiej fantazji (na drogach też), wypitej do końca szklanki
        > wódki, burdy ale i pojednania jeśli jest „Sprawa”.
        >
        > No jest krajem pięknych kobiet. A najpiękniejsza z nich jest moja Monika. I
        > basta.
        > Kto podniesie rękawicę?
        >
        > Kocham mój kraj, Mosze.
        > Pozdrawiam Cie serdecznie
        >
        ZGADZAM sie wszystkim co pisales i przewaznie z ostatnia linia...
        Dziekuje bardzo,
        Mosze

        P.S.
        Moze Monika tez cos nam napisze dla historii... smile)
        • Gość: scan Re: POLSKA - IZRAEL IP: *.home.net.pl 15.07.01, 07:23
          Szalom, Mosze

          moj adres - scan@biuro33.pl
          podaj swoj - a wowczas bedziemy mogli ja i moja monika podawac ci info w pdf

          dla ewentualnych idiotów zalozony filtr.

          Monika tez napisze na pewno do Ciebie, bo to ona wciągnela mnie do izraela i
          jego historii, choc jej hebrajski jest koslawy. Teraz spi, bo mielismy gosci do
          5 rano.
          Pozdrawiam
          scan

          • Gość: Mosze Re: POLSKA - IZRAEL IP: 194.90.236.* 15.07.01, 08:27
            Dziekuje za odp. i tutaj moj adres:

            carmenf@netvision.net.il

            P.O.Box 21578
            Tel-Aviv 61215
            Israel

            Numer ICQ 86395861
            Zapraszam wszystkich... smile)

            Mosze

            • Gość: mariusz Re: POLSKA - IZRAEL IP: *.tnt1.sausalito3.ca.da.uu.net 15.07.01, 18:49
    • Gość: piotrq Pytales Mosze o choinke - to tu jest o tym i duzo wiecej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 18:49
      Choinka pojawila sie w Polsce dopiero w XIX wieku i przyszla z Niemiec.
      Dawniejsza tradycja w Polsce to bylo ustawianie w izbie snopa zboza. Choinka
      wywodzi sie ze znanej w calym swiecie (w Twojej kulturze rowniez) symboliki
      drzewa swiata, drzewa zycia lub drzewa kosmicznego ( w tradycji zydowskiej jest
      chyba cos takiego jak Drzewo 10 Sefiroth - o ile pamietam - a i zdaje sie
      menora, czyli swiecznik siedmioramienny symbolizuje Drzewo Wszechswiata). Na
      galazkach choinki przywiazuje sie "swiaty" (tez zapomniana nazwa). Teraz sa to
      szklane ozdoby, dawniej choinke ozdabiano jablkami, orzechami i suszonymi
      owocami oraz bakaliami.

      W ogole swieta Bozego Narodzenia - najbardziej w Polsce lubiane swieto
      chrzescijanskie - a zwlaszcza Wigilia, sa chrzescijanska adaptacja dawnego
      poganskiego swieta zmarlych, kiedy to w najdluzsza noc w roku spotykali sie
      zywi czlonkowie spolecznosci i przodkowie przy wspolnej wieczerzy (kolacji).
      Bylo i jest to jednak swieto radosne, i pamieta sie jeszcze jego rodzinny,
      wspolnotowy charakter. Dlatego w polskich domach podaje sie na wieczerze
      wigilijna tzw. jedzenie umarlych, czyli: ryby (symbolizujace pierwotnego smoka,
      nosiciela niepowstrzymanej i nieuporzadkowanej energii zyciowej, ale i
      straszliwego zniszczenia i smierci - u was w tradycji to Rahab albo Lewiatan),
      nasiona zboz, grochu, fasoli (jako nosniki zycia, ktore najpierw musi obumrzec,
      aby zrodzic nowe), grzyby (kojarzace sie z ciemnoscia i wilgocia swiata
      podziemnego), korzenie (np. buraki - skojarzenie oczywiste - podziemne), ale i
      kapuste, ktorej zwinieta warstwami glowka odzwierciedla budowe Wszechswiata
      (nawiasem mowiac opowiadanie dzieciom, ze urodzily sie w kapuscie, to slad
      pradawnego mitu o Dziecku Kosmicznym, Zbawcy Swiata). Podaje sie rowniez
      barszcz bialy (z maki zytniej) i czerwony (z burakow) - obydwa kwaszone; tu
      wystepuje podwojna symbolika: nowego zycia budzacego sie na szczatkach starego
      oraz zaczynu zniszczenia i smierci w kazdym pojawiajacym sie zyciu. Podaje sie
      kompot z suszonych sliwek (bo to musza byc "owoce umarlych"). W wielu polskich
      rodzinach na stole pojawia sie deser o nazwie kutia, ktora pochodzi z jezyka
      greckiego i oznacza "mnostwo, mnogosc, obfitosc" - zrobiony jest z maku, miodu
      i bakalii. Przy okazji kutia i kompot pozwalaja trawic to mnostwo jedzenia,
      ktore sie pochlonelo. Jest to bowiem rowniez czas, w ktorym poprzez modlitwy i
      obrzedy zapewniano sobie urodzaj na nastepny rok.

      Generalnie jest to swieto nowego zycia i nadziei, ze wraz z narodzinami Dziecka
      Bozego rodzi sie nowy swiat. Jednoczesnie jest to czas uswiadomienia sobie, ze
      kazde biologiczne zycie konczy sie biologiczna smiercia. Od tego dnia dzien
      staje sie coraz dluzszy i slonca przybywa, a wiec istotnie swiat zaczyna
      zbierac sie do przebudzenia. Jednym ze zwyczajow zwiazanych z plodnoscia i sila
      zyciowa jest chodzenie dzieci po domach z tak zwanym Turoniem (nazwa od "tur" -
      potezny byk, symbol sily i plodnosci), spiewanie koled (piesni religijnych o
      narodzeniu Dzieciecia Bozego) i zbieranie drobnych podarkow (dawniej ciastka,
      orzechy, jablka, teraz czesciej pieniadze), ktore mialy charakter ofiary na
      znanej zasadzie "daje, aby Bog mi dal wielekroc tyle". Snop zboza w izbie tez
      mial charakter votum i byl zaproszeniem Sil Przyrody i bostw plodnosci do
      udzialu w uczcie.

      Na koniec jeszcze o podarkach dla dzieci pod choinka, ktore przynosi wg
      polskiej tradycji Aniol - na znak, ze Wszechswiat i jego sily, czyli Bog sam,
      obdarza czlowieka zyciem i srodkami do jego zachowania. Niestety teraz bardzo
      czesto Aniola zastepuje amerykanski Swiety Mikolaj, ale trudno - ci co
      pamietaja o Aniele maja i tak lepiej.

      Pozdrawiam serdecznie
      • pollak Re: Pytales Mosze o choinke - to tu jest o tym i duzo wiecej 15.07.01, 19:34
        Dziwne z tym Mikolajem.
        Z USA pochodzi MIKOLAJ a nie SWIETY MIKOLAJ.
        Po drugie ja zawsze slyszalem o Sietym MIkolaju a nie o Aniele (ale to
        szczegol). Slyszalem tez o probach zaadaptowania w Polsce Gwiazdora a bywalo
        nawet ze Dziadka Mroza.
        Przydala by sie jakas praca naukowa na temat tradycji prezentow pod choinka w
        Wigilie Bozego Narodzenia (a moze gdzies jest).

        Wsrod zwyczajow to jest jeszcze kilka charakterystycznych. Zwiazanych ze
        swietami Wielkiej Nocy. Jest to:
        - swiecenie pokarmow w Wielka Sobote. Szczegolny udzial w tym maja jaja.
        Niejednokrotnie pomalowane - pisanki. Jedno mnie zawsze urzeka - zapach
        swieconki. Cos niesamowitego - jak dla mnie.
        - lany poniedzialek. W drugi dzien swiat w Wielki Poniedzialek jest tradycja
        polewania sie woda (niekoniecznie swiecona wink).
        Dlugo by opisywac

        Pozdrawiam
        • Gość: piotrq swiety Mikolaj IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 20:48
          Bo to sie troszke pomieszalo. Dzien Swietego Mikolaja jest wczesniej, czyli w
          noc 5 grudnia sie dostaje zabawki. No i potem pewnie to jakos przeszlo na Boze
          Narodzenie - ale chyba powinien byc Aniol, bo Bozonarodzeniowa symbolika nie
          obejmuje swietego Mikolaja.
          • pollak Re: swiety Mikolaj 15.07.01, 21:03
            Gość portalu: piotrq napisał(a):

            > Bo to sie troszke pomieszalo. Dzien Swietego Mikolaja jest wczesniej, czyli w
            > noc 5 grudnia sie dostaje zabawki. No i potem pewnie to jakos przeszlo na Boze
            > Narodzenie - ale chyba powinien byc Aniol, bo Bozonarodzeniowa symbolika nie
            > obejmuje swietego Mikolaja.

            Tak ndzien sw. Mikolaja jest 6 grudnia (moje urodziny zreszta). Tak to tez chyba
            tylko w Polsce sa prezenty 6 grudnia - bo przeciez w wielu domach sa.
            A promocje MIKOLAJA to wydaje mi sie ze prowadzi - COCACOLA
            Zauwazyles - w reklamach: "Czy czujesz magie swiat?". Jakich swiat to juz nie
            podaja
            Pozdrawiam
      • Gość: Tytus Re: Pytales Mosze o choinke - to tu jest o tym i duzo wiecej IP: *.ti.telenor.net 15.07.01, 21:12
        Boze Narodzenie zastapilo oficjalnie rzymskie swieto Slonca w 386 r.n.e ( o
        ile dabrze pamietam date ) ! Dzien Narodziny Bogow nigdy nie pokrywal sie z
        prawdziwa data narodzin , tylko byl ustalany - taki byl zwyczaj rzymski !
        Tytus
        • Gość: vivi ?????????? IP: *.biaman.pl 16.07.01, 00:09
          Ciekawa, lecz bzdurna teoria Tytusie. Boże Narodzenie to dzień narodzin
          Chrystusa, Zmartwychwatanie, śmierć też są dla katolików świętami i zapewniam
          Cię swięto śłońca nie ma z tym nic wspólnego! (choś podejrzewam iż może być
          taka teoria, sam znam taką że manna z nieba dla żydów na pustyni to testy
          monożywienia przeprowadzane przez kosmitów) smile))

          A co do choinki i mikołaja uciekł wam jeden istotny szczegół. W Boże
          Narodzenie najważniejsze jest to (dla mnie osobiście) iż cała rodzina jest
          razem, lecą tysiące kilometrów by być razem, całe duże rodziny. Dla mnie święta
          bez wszystkich bliskich to nie święta chociażby z lasem choinek i stadem św.
          Mikołajów.
          • pollak Re: ?????????? 16.07.01, 00:24
            Gość portalu: vivi napisał(a):

            > Ciekawa, lecz bzdurna teoria Tytusie. Boże Narodzenie to dzień narodzin
            > Chrystusa, Zmartwychwatanie, śmierć też są dla katolików świętami i zapewniam
            > Cię swięto śłońca nie ma z tym nic wspólnego! (choś podejrzewam iż może być
            > taka teoria, sam znam taką że manna z nieba dla żydów na pustyni to testy
            > monożywienia przeprowadzane przez kosmitów) smile))

            Ja slyszalem ze data Bozega Narodzenia w KK ustalona jest tak, ze wzgledu na to
            iz jakos juz od tego momentu (jak to powiedziec - bo noc jest i rozum nie
            ten) "dzien zaczyna robic sie dluzszy, a noc krotsza". Taki symbol. Ale to bardzo
            miernie wyrazilem.

            > A co do choinki i mikołaja uciekł wam jeden istotny szczegół. W Boże
            > Narodzenie najważniejsze jest to (dla mnie osobiście) iż cała rodzina jest
            > razem, lecą tysiące kilometrów by być razem, całe duże rodziny. Dla mnie święta
            > bez wszystkich bliskich to nie święta chociażby z lasem choinek i stadem św.
            > Mikołajów.

            Tak, ale w tej dyskusji nie o to nam chodzilo. Chodzilo nam o zwyczaje. Akurat
            Mikolaj sie trafil - a zwyczaj to przeciez jest.
            Pozostaje pytanie kiedy zaczniemy wiszac skarpety nad kominkiem i zostawiac
            szklanke mleka (czy cos) dla MIKOLAJA (tego od COCA-COLI).
            A racje masz ze rodzina - przeciez te siweta nazywane sa najbardziej rodzinnymi
            (choc wazniejsza jest Wielkanoc).
            Pozdr
            • Gość: viv i dochodzimy IP: *.biaman.pl 16.07.01, 00:40
              i dochodzimy do dyskusji na temat wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Św
              Wielkiej Nocy smile
          • Gość: piotrq Re: slonce i swieta IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 02:11
            Akurat Slonce ma dosc sporo wspolnego ze swietami chrzescijanskimi, poniewaz
            wczesne chrzescijanstwo nieslychanie latwo adaptowalo zastana rzeczywistosc dla
            swoich potrzeb misyjnych (do tej pory zdaje to egzamin np. w Afryce). Dlatego
            wobec dosc powszechnej obecnosci kultow i bostw solarnych w kulturze owczesnego
            cywilizowanego swiata daty zwiazane ze Sloncem sa wazne w kalendarzu
            chrzescijanskim. Oprocz tego jest to spora czesc kulturowej swiadomosci
            pierwszych chrzescijan. Np. Wielkanoc jest teraz swietem ruchomym, ale
            pierwotnie byla zwiazana z rownonoca wiosenna, a Chrystus jeszcze w
            sredniowieczu, a nawet i pozniej nosil tytul Sol Invictus (Slonce
            niezwyciezone). Zreszta symbolika misteryjna (zapomniana teraz lub zubozona)
            wielkich swiat vchrzescijanskich to temat na wielka prace w trzech tomach.

            pozdrawiam
            • Gość: Mosze Re: slonce i wschod... IP: *.inter.net.il 16.07.01, 06:19
              Chce tutaj dodac, ja nieraz bralem udzial w wykopaliskach archeologicznych u
              nas na pustyni Negev i jak znalezlismy groby bizantynskie 1500-1700 lat. Kiedy
              te groby otworzone byly i wedlug kierunku (na wschod-slonce) od razu
              wiedzilismy ze to chrzescijanie. Oczywiscie z duzym honorem pochowalismy i bez
              uszkodzenia na wieczny spoczynek.
              Pozdrawiam,
              Mosze
              • Gość: bocian# Re: slonce i wschod... IP: 212.160.116.* 16.07.01, 09:57
                Tutaj dochodzimy do niewymienionego jeszcze przez nikogo na tym forum,wybitnie
                polskiego święta jakim jest Dzień Zmarłych-pierwszy listopada każdego roku.
                Nie wiem jak Wy to odbieracie,ale blask i zapach płonących zniczy wieczorem na
                cmentarzu ma dla mnie jakieś takie magiczne znaczenie.....
                • Gość: Mosze DZIEN ZMARLYCH.. IP: *.barak.net.il 16.07.01, 10:42
                  Zydowska religia idzie tak:
                  Jak czlowiek umarl to trzeba go najszybciej pogrzebac. W Jerozolimie (to Swiete
                  Miasto ) nie wolno utrzymac trupow i natychmiast robimy pogrzeb. Tylko w Sobote
                  nie i czekamy na Niedziele. Po pogrzebie rodzina zmarlego siedem dniu jest w
                  domu (zaloba heb. SZIWAA) ortodoksyjni siedza na podlodze i nikt z nimi sie nie
                  tyka i nie rozmawia. Po tygodniu odzie rodzina na cmentarz i na nastepny dzie
                  dopiero ida do pracy. Po 30 dniach robi sie juz nagrobek z marmuru. Przez caly
                  rok zaloby mowimy modlitwe KADISZ. Sa tez swieta w Ktorych mowi sie specjana
                  modlitwe JIZKOR i wszyscy co nie maja zmarlych w rodzinie musza wyjsc
                  z synagogi. Ta modlitwa mowia tylko ci jak juz ktos u nich umarl przez czas.
                  Mamy tez jescze specjane dnie umarlych t.j. dzien kiedy Mojzesz umarl i wtym
                  dniu mowimy Duzy Kadish dla wszystkich co ich grob nie jest znaniony (tak samo
                  jak Mojzesza) Jest tez Dzien zmarlych od Holokaustu i dzien Zginionych zolniezy
                  ktorzy zawsze zostana mlodzi...
                  Pozdrawiam,
                  Mosze
                  • Gość: emilian Re: DZIEN ZMARLYCH.. IP: *.efekt.pl 16.07.01, 15:31
                    Gość portalu: Mosze napisał(a):

                    > Zydowska religia idzie tak:
                    > Jak czlowiek umarl to trzeba go najszybciej pogrzebac. W Jerozolimie (to Swiete
                    > Miasto ) nie wolno utrzymac trupow i natychmiast robimy pogrzeb. Tylko w Sobote
                    > nie i czekamy na Niedziele.

                    U nas, a przynajmniej u mnie w rodzinie, jest taki przesad ze zamrly musi zostac
                    pochowany koniecznie przed nadejsciem niedzieli. A jezeli trumna stoi jeszcze w
                    domu w niedzie, wtedy ktos z rodziny napewno niedlugo umrze (nieboszczyk
                    pociagnie go za soba).
                    • Gość: Mosze Re: DZIEN ZMARLYCH..dodatek IP: *.inter.net.il 16.07.01, 20:25
                      Tutaj w Swietej Ziemi kazdy pochowany jest tylko w calunie, nie w trumnie (nie
                      trzeba bariery medzy cialem i Ziemia Swieta) tylko zolnierze i ludzie, ktorzy
                      zgineli w aktach wojennych (jak teraz... sad( ) I mowimy "jestes z prochu i do
                      prochu wracasz"...
                      Nieraz po pogrzebie przychodzi swieto, to odracza sie 7 dni SZIWAA az przechodzi
                      i ludzie siedza 14 dni... i kto jeszcze mowi ze zydzi maja lekkie zycie smile
                • pollak Re: dzien zmarlych ??????? 19.07.01, 17:10
                  Male sprostowanie. 1 listopada nie jest DZIEN ZMARLYCH, a swieto WSZYSTKICH
                  SWIETYCH. Jest duza roznica. Dzien zmarlych, o ile mozna taki nazwac to jest 2
                  listopada, zwany dniem zadusznym.
                  Oczywiscie w/g religii katolickiej.
              • Gość: emilian Do Mosze IP: *.efekt.pl 16.07.01, 15:25
                Gość portalu: Mosze napisał(a):

                > Kiedy
                > te groby otworzone byly i wedlug kierunku (na wschod-slonce) od razu
                > wiedzilismy ze to chrzescijanie.

                To bardzo ciekawe. Ale np. w naszej czesci swiata, w czasach poganskich zwyklo
                sie chowac zmarlych z glowa na polnoc (lub analogicznie na poludnie, jednak powod
                tego byl taki samo czym pisze nizej). Jeszcze nawet przed wojna, czyli w czasach
                wspolczesnych, w niektorych czesciach kraju byli ludzie co uwazali ze dusza
                ludzka wedruje w zaswiaty wlasnie w kierunku bieguna polnocnego. Pochowek z glowa
                na poludnie mial sluzyc temu samemu (pomuc zmarlemu dostac sie na polnoc), jezeli
                czlowiek z glowa skierowana na poludnie wstanie wtedy twarz ma skierowanoa na
                polnoc (w kierunku swojej podruzy).
                • Gość: # Re: Do Mosze IP: *.wroclaw.tpnet.pl 16.07.01, 16:28
                  Jadrem tradycji chrzescijanskiej
                  - wyrazanej przez podarki, dodatkowe nakrycie stolu, ...jest milosc blizniego swego
                  jak siebie samego a nie substytuty wolnosci i maksymalizacji roznorodnosci, przedmiotowo
                  traktowanych dostarczycieli, przyjemnosci.
                  Jajko i wiele innych symbolizuja najwyzsza warosc zycia - co wypadaloby przypomniec
                  na pocztku ery cywilizacji smierci (legalizacja przed narodzoniem i przed zejsciem ze starosci).

                  No laski Ducha Swietego na przekor barbaryzacji zycia duchowego -
                  Wesolych Jaj na Forum a szczegolnie w tym watku zyczy #
          • Gość: Tytus Re: ?????????? IP: *.ti.telenor.net 18.07.01, 23:34
            Rzym nie byl chrzescijanski od dnia narodzin syna Bozego !
            Nim pierwszy cesarz oglosil chrzescijanstwo jako religie panstwowa minelo pare
            setek lat . W miedzyczasie byl kultywowany caly rzymski panteon bogow .....
            Wypieranie zwyczajow starych , " poganskich" to byl bardzo dlugi proces
            tworczy , najogolniej zwany ewangelizacja Rzymu . Ewangelizacja to wlasciwe
            nigdy nie skonczone nauczanie o ...............
            Naturalna sprawa bylo i jest , ze stare zwyczaje sa zastepowane nowymi .

            Swieta Slonca czyli astronomiczne przesilenie zimowe ( najdluzsza noc )
            bylo symbolem odnowy i powtornych narodzin Slonca .
            Niedowiarow odsylam do literatury , jesli ktos jest zaiteresowany to podam
            tytol .
            Tytus
    • Gość: borsuk jeszcze w kwestii Sw. Mikolaja IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.01, 20:42
      Mikolaj byl ponoc ok 330-340r. biskupem Miry w azji mniejszej. Podniesiony do
      godnosci swietego jest miedzy innymi patronem dzieci i...zlodziei. A raczej byl
      bo W w latach 60-tych wykreslono go ze spisu swietych. Tradycyjne czerwone
      szaty w jakich wystepuje, dadza sie chyba wyprowadzic od szat biskupich. Do
      Polski przybyl razem z choinka prawdopodobnie z Niemiec. ( nawiasem 6 grudnia
      obchodzi sie tez w Niemczech).
      drodzy moi, nie wymieniliscie najbardziej chyba charakterystycznego dla pOlski
      obyczaju wigilijnego, mianowicie nakrycia dla wedrowca. To znaczy - to
      wyjasnienie dla Mosze - ze zawsze do stolu podaje sie o jedno nakrycie wiecej
      niz jest osob w domu. Przynajmniej tak bylo w mojej rodzinie. Na wypadek gdyby
      podrozny zapukal do drzwi. W ten dzien nie wolno nikogo odprawic. Sam zyje za
      granica i moi przyjaciele byli zaszokowani i oczarowani tym zwyczajem. Tak ze
      Mosze gdyby kiedys w wigilie zawital w moje strony - nakrycie bedzie na Ciebie
      czekalo
      Pozdrowienia
      borsuk
      • Gość: Mosze Podobne, podobne... IP: *.inter.net.il 16.07.01, 22:02
        Poprostu dziwuje sie, u nas tak samo:
        W nocy Wielkanocnej tez zostawiamy porcje i przewaznie jescze jeden kieliszek
        z winem dla Eliasza i otwieramy dzwi i zapraszamy....
        ... tak samo jest z jajkiem:
        Tez w nocy Wielkanocnej jemy twarde jajko z woda solona na znak "sily i
        wolnosci" (w tej nocy wyszedl Izrael z niewoli Egiptu i przeszli morze w
        kierunku Ziemi Wybranej ) Nieraz mowimy ze od slonej wody to ze dochodzila
        do... pasa... wink)
        • Gość: borsuk Re: Podobne, podobne...nawet bardzo IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.01, 23:34
          jeszcze male uzupelnienie: gwiazdka, czyli wigilia, czyli swieta noc to
          chrzescjanski odpowiednik waszego swieta chanuka. Wielkanoc to pesah.
          powiedz mi czy jest zwyczaj dawania przentow na Bat Micwa, a jezeli tak czy
          daje sie cos specjalnego?
          borsuk
    • Gość: scan Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.home.net.pl 16.07.01, 23:50
      Witaj Mosze,

      Bardzo skrótowo, bo miejsca na powieści nie ma:

      Ślub:
      Ślub zawiera się w kościele lub w cywilny – w urzedzie.Młoda para składa sobie
      slubowanie koncząc ”.. nie opuszcze cie do smierci....”. Rozwody oczywiście są,
      ale cywilne. Koscielne teoretycznie, pod kilkoma warunkami też, jakkolwiek „co
      Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza”. Kiedy młoda para wchodzi do domu,
      rodzice witają ich chlebem i solą, podają dwa kieliszki wódki związane
      tasiemką. W jednym woda, w drugim wódka. Jeśli panna młoda wypije wódkę – to
      ona będzie glową domu, jeśli pan mlody – to na odwrót. Po wypiciu kieliszki
      trzeba odrzucic od siebie tak, aby się rozbiły, na szczescie.
      Na niektórych weselach (szczególnie na wsi) jest zwyczaj oczepin – skrótowo,
      podczas serii tancow i zabaw panna mloda rzuca wianek miedzy panny -
      uczestniczki wesela. Ta która zlapie wianek pierwsza w ciagu roku wyjdzie za
      mąz.

      Narodziny dziecka – chrzest
      Noworodek w kosciele zostaje poddany obrządkowi chrztu. Rodzice chrzestni (to
      ci, którzy oprocz rodziców gwarantuja wychowanie dziecka w wierze) podają
      dziecko kaplanowi, który polewając glowke dziecka woda wypowiada słowa modlitwy
      oraz „Ja ciebie chrzczę w imie Ojca, Syna i Ducha swietego” Jest to zmycie
      grzechu pierworodnego, który Adam i Ewa przyniesli na ludzkosc po "zjedzeniu
      owocu z drzewa poznania”, za co zostali wygnani z Raju (u was Edenu) a
      jednocześnie właczenie dziecka do wspolnoty kosciola i przymierza z Bogiem – to
      może być analogia do waszego obrzezania.

      Komunia.
      Chłopczyk i dziewczynka, w wieku ok. 9 lat, po serii nauk ze Starego i Nowego
      Testamentu (Przymierza)i po spowiedzi (wyznaniu przed kaplanem grzechow)
      przystepuje do komunii. Polega to na przyjeciu do ust oplatka (bardzo delikatne
      ciasto przasne bez zakwasu). Jest to wyraz przyjecia do siebie Boga i stania
      się pelnoprawnym czlonkiem wspólnoty. Można u czynic analogie do waszego Bar-
      Micwa, choc u was to dotyczy tylko chlopców.

      Kosciol - nabozenstwo

      Religia nakazuje chrzescijanom cotygodniowe chodzenie do koscioła, a
      przynajmniej raz do roku, w okresie Wielkanocy wyspowiadac się i przystapic do
      komunii. Podstawową modlitwa jest „Ojcze nasz, którys jest w niebie, swiec się
      Imie Twoje, przyjdz Krolestwo Twoje, Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na
      ziemi, chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, teraz i zawsze na wieki
      wieków Amen” Drugą, wazną modlitwą jest Credo – wyznanie wiary „wierzę w Boga
      Ojca wszechmogącego, stworzyciela Nieba i Ziemi....” W trakcie mszy kaplan
      czyta fragment Ewangelii, po czym komentuje go wiernym. Bardzo ladnym
      nabozenstwem jest Pasterka – jest to msza odprawiana o 24 w noc wigilijna.
      Spiewa się tu koledy (kolendy- bo pewnie nie masz polskiej klawiatury na swym
      PC). To piesni religijne sławiące nowonarodzonego syna Boga – Jezusa,urodzonego
      w Betlejem (Bejt Lechem), Wspaniałym momentem pasterki jest, kiedy po okresie
      modlitwy, skupienia i ciszy caly narod nagle zaspiewa co sil w plucach – na 200
      decybeli - „Bog się rodzi, moc truchleje, Pan niebiosow objawiony, ogien
      krzepnie, blask ciemnieje, ma granice Nieskonczony.”Az mury sie trzesa.
      pzdr
      scan
      • Gość: Mosze Re: Polska, Polacy, Tradycja IP: *.inter.net.il 17.07.01, 01:20
        Gość portalu: scan napisał(a):

        > Ślub:
        > Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza”. Kiedy młoda para wchodzi do do
        > mu,
        > rodzice witają ich chlebem i solą, podają dwa kieliszki wódki związane

        U nas kiedy mloda para juz jest po slubie to rabin daje nowemu mezowi szklanke
        i maz mowi:" Jak zapomne Ciebie Oh Jerozolimo to zapomniana bedzie moja prawica"
        (to mowimy od kiedy swiatynia zostala zburzona przez Rzymian) i nadeptuje z prawa
        noga i rozbija. Nieraz juz bylo ze mloda para zamiast robic miadowa noc-to
        spedzili pierwsza noc w szpitalu...

        > Narodziny dziecka – chrzest
        > Noworodek w kosciele zostaje poddany obrządkowi chrztu. Rodzice chrzestni (to
        > ci, którzy oprocz rodziców gwarantuja wychowanie dziecka w wierze) podają
        > dziecko kaplanowi, który polewając glowke dziecka woda wypowiada słowa modlitwy
        > może być analogia do waszego obrzezania.

        U nas po 7 dni robimy obrzezanie chlopaka (numer 7 to swiety motyw, 7 dzien to
        Sobota, 7 rok to Sobotny rok - nie wolno orac i sadzic w ziemi (musi odpoczywac)
        7 razy 7 lat to Jubileusz - ale to juz innym razem)
        Obrzezanie nazywa sie "BRIT MILA" t.z. Przymieze slowa-przysiega.

        > Komunia.
        > Chłopczyk i dziewczynka, w wieku ok. 9 lat, po serii nauk ze Starego i Nowego
        > Testamentu (Przymierza)i po spowiedzi (wyznaniu przed kaplanem grzechow)
        > przystepuje do komunii.

        U nas dzieci ida uczyc sie kiedy maja 3 lata. Zydzi z Maroka maja tradycje
        Kiedy chlopak zaczyna pierwszy raz uczyc sie litery, to smaruja deske z miodem i
        mowia:"lizaj-tak beda dla ciebie slodkie swiete litery"

        > Polega to na przyjeciu do ust oplatka (bardzo delikatne
        > ciasto przasne bez zakwasu). Jest to wyraz przyjecia do siebie Boga i stania
        > się pelnoprawnym czlonkiem wspólnoty. Można u czynic analogie do waszego Bar-
        > Micwa, choc u was to dotyczy tylko chlopców.

        Tak, bardzo podobne u nas to Maca na Wielkanoc po heb. "PESACH" t.z. Przechdzenie
        Pana kiedy zabijal pierworodnego egipcjana. Zydzi naznaczyli ich nadproze z
        barana krwia i tak byli uratowani.
        Bar-Micwa to u nas robia chlopcy kiedy maja 13 lat i dziewczynki 12 lat I nazywa
        sie Bat-Micwa.

        > Kosciol - nabozenstwo
        >
        > Religia nakazuje chrzescijanom cotygodniowe chodzenie do koscioła, a
        > przynajmniej raz do roku, w okresie Wielkanocy wyspowiadac się i przystapic do
        > komunii. Podstawową modlitwa jest „Ojcze nasz, którys jest w niebie, swie
        > c się
        > Imie Twoje, przyjdz Krolestwo Twoje, Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na
        > ziemi, chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, teraz i zawsze na wieki
        > wieków Amen” Drugą, wazną modlitwą jest Credo – wyznanie wiary R
        > 22;wierzę w Boga
        > Ojca wszechmogącego, stworzyciela Nieba i Ziemi....” W trakcie mszy kapl
        > an

        U nas to 3 razy na dzien idzie zyd ortodoksyjny do synagogi. W swieta to wiecej
        przychodza. Jest Swieto Jom Kippur t.z. Dzien Sadny - Sobota Sobotnch i jest
        jeszcze wiecej swieta niz zwykla Sobota i b.duzo ludzi idzie sluchac modlitwe:
        "KOL NIDREJ" t.z. Odpuszczam wszytkim i caly dzien i noc poscimy i nie wolno
        stykac sie z kobieta... W tym dniu wszystko stoi.Nie ma radia, TV, samochodow na
        ulicy tylko ludzie ubrani na bialo. Ja zawsze ide do morza (tylko patrzec) i one
        jest tak spokojne - widac ze tez odpoczywa i pokutuje za swoje grzechy...
        Pozdrawiam,
        Mosze



    • Gość: max do Mosze: temat : ortodoksja wiary jak jest z tym w Izraelu? IP: *.net.bialystok.pl 16.07.01, 23:56
      Szanowny Panie Mosze!
      Interesuje mnie jak uklada sie zycie ortodoksow w Izraelu
      dam mały cytat :
      "Nasi rabini zdecydowali się na zaktywizowanie polityczne z dwóch powodów. Po
      pierwsze sefardyjczycy mieli silne poczucie, że są nieobecni w instytucjach
      publicznych kontrolowanych przez Żydów aszkenazyjskich. Nie mieliśmy
      satysfakcjonującego wpływu na przebieg spraw w państwie. Drugi powód był nie
      mniej ważny - Izrael jest krajem gwałtownie laicyzującym się, w którym
      zagrożenie zepchnięcia religii do getta jest znaczne. Nie brakuje lewicowych
      polityków, którzy chętnie by uczynili z judaizmu sprawę całkowicie prywatną.
      Dlatego my, ludzie religijni, musimy zaangażować się w życie publiczne"

      Powiedz jak to jest z reformowaniem Talmudu czy cos takiego istnieje?
      I czy sa duze roznice teozoficzne(?) w tych ruchach?
      Osobiscie podziwiam ludzi ktorzy chca zyc w sposob ultra-nonkonformistyczny
      i maja gdzies przyjete reguly spoleczenstwa wspolczesnego byle nienaruszali
      wolnosci osob trzecich.



      pozdr.

      Ps. nawiasem mowiac w Poslce tez sa ortodoksi roznego typu wink


      • Gość: max Re: do Mosze: temat : ortodoksja wiary cz.2 IP: *.net.bialystok.pl 17.07.01, 00:45
        cytat
        "Przedstawiciele reformowanego judaizmu twierdzą, że trzeba zmieniać dzisiaj
        niektóre prawdy Tory, gdyż świat stał się tak oszałamiająco nowoczesny, że
        musimy dostosować do niego stare zasady Izraela. Ale ja się pytam, kto im
        zezwolił na zmianę Tory, Bóg powiedział, że Jego Tora nigdy się nie zmieni.
        Żydzi reformowani chcąc wprowadzać zmiany, sugerują, że Bóg się mylił."

        znasz ich osobiscie? powiedz co o nich myslisz?
        • Gość: Mosze Reformatory.. IP: *.inter.net.il 17.07.01, 01:30
          Ja znam ich dosyc dobrze. To nie prawda ze chca zmienic nawet slowo od Tory.
          U nich kobiety modla sie razem z mezczyzna. U nich kobieta tez moze prowadzic
          slub i modlitwe. Bylem kilka razy w ich swiatyni i bylo b. ladnie i przystoine.
          Oni tez jechaja samochodem w Sobote na modlitwe-ortodoksyni tylko piechota...
          Pozdrawiam,
          Mosze
          • Gość: Veka Re: Reformatory.. IP: 212.244.111.* 18.07.01, 12:40
            Witaj Mosze oraz Wszyscy Szlachetni Forumowcy!
            Pozdrawiam po dniach milczenia. Cieszy mnie ogromnie, że się wzajem o swych
            tradycjach zaczęliśmy rozpisywać. Pozwolam sobie skierować dyskuję na ,mam
            wrażenie, typowo polski KULIG.Za oknem temperatura + 32 stopnie Celsjusza, więc
            miło przypomnieć sobie zimę.
            Kulig to w dawnej Polsce orszak kilku lub kilkunastu sań ,który bez zaproszenia
            odwiedzał w karnawale wszystkie dwory szlacheckie w okolicy.W każdym z nich
            ucztowano i bawiono się hucznie.Konie, ktore zaprzężone były do sań były na tę
            okazję specjalnie przystrojone .
            Do dziś przetrwał zwyczaj doczepiania do dużych sań wielu małych sanek i
            szalonej jazdy kuligiem po leśnych i polnych drogach.Osoby siedzące na
            ostatnich saneczkach w szeregu mają podczas kuligu naprawdę niezapomniane
            wrażenia!!!
            Kulig zwykle odbywa się w słoneczne i mroźne dni i często jego uczestnicy, na
            wszelki wypadek, mają ze sobą coś na rozgrzewkę.
            Liczę ,że szlachetni rozmówcy dorzucą hojnie informacje do tematu
            Pozdrawiam wszystkich
            Specjalne ukłony dla Mosze
            Veka
            • Gość: scan Re: Dodatek do kuligu.. IP: *.home.net.pl 19.07.01, 16:43
              Gość portalu: Veka napisał(a):

              > Witaj Mosze oraz Wszyscy Szlachetni Forumowcy!
              > Pozdrawiam po dniach milczenia. Cieszy mnie ogromnie, że się wzajem o swych
              > tradycjach zaczęliśmy rozpisywać. Pozwolam sobie skierować dyskuję na ,mam
              > wrażenie, typowo polski KULIG.Za oknem temperatura + 32 stopnie Celsjusza, więc
              >
              > miło przypomnieć sobie zimę.
              > Kulig to w dawnej Polsce orszak kilku lub kilkunastu sań ,który bez zaproszenia
              >
              > odwiedzał w karnawale wszystkie dwory szlacheckie w okolicy.

              A tu dodac trzeba, ze balowano do kompletnego opróznienia piwnic i spizarni
              odwiedzonego, po czym zabierano tego zrujnowanego do nastepnego sąsiada, gdzie
              historia się powtarzała i tak dalej. Kiedy wszystkich w okolicy objedzono i opito
              kulig wracał do dworu, z którego się zaczął. I po kuligu....
              Teraz tylko został bigos i coś na rozgrzewkę.
              Pozdrawiam






              W każdym z nich
              > ucztowano i bawiono się hucznie.Konie, ktore zaprzężone były do sań były na tę
              > okazję specjalnie przystrojone .
              > Do dziś przetrwał zwyczaj doczepiania do dużych sań wielu małych sanek i
              > szalonej jazdy kuligiem po leśnych i polnych drogach.Osoby siedzące na
              > ostatnich saneczkach w szeregu mają podczas kuligu naprawdę niezapomniane
              > wrażenia!!!
              > Kulig zwykle odbywa się w słoneczne i mroźne dni i często jego uczestnicy, na
              > wszelki wypadek, mają ze sobą coś na rozgrzewkę.
              > Liczę ,że szlachetni rozmówcy dorzucą hojnie informacje do tematu
              > Pozdrawiam wszystkich
              > Specjalne ukłony dla Mosze
              > Veka

    • Gość: Mosze Witaj Veka, IP: 194.90.236.* 18.07.01, 14:53
      Jak zawsze - to przyjmuje twoja propozycie. Tutaj w Tel Awiwie jest teraz
      30c i wilgoc 90% !! Troche (duzo) deszczu by tez sie przydalo (juz 3 lata
      mamy suchote)...
      My mamy specjana modlitwe na deszcz, ktora sie mowi po swiecie Succot (jak
      siedzi sie w kucki). Pozniej robimy przerwe przez 2 tygodnie (to tradycja od
      kiedy byla Swiatynia i krolestwo izraelskie bylo duze od Egiptu do Mezopotamii)
      Pielgrzymi ktorzy przysli do Swiatyni - i wszyscy przychodzili potrwalo im 2
      tygodnie az wroca. Po 2 tygodniach mowimy modlitwe na deszcz az do Wielkanocy.
      Po Wielkanocy mowimy "Daj nam Panie mgle i wilgoc..." (od Maja do Pazdziernika
      nie ma deszczu...)
      Powiedz ile koniow ma "Kulik" i jakie one sa czy wyscigowe konie czy tez
      belgijskie....
      Serdecznie Pozdrawiam,
      Mosze
      • Gość: Veka Re: Witaj Veka,Witam Cię Mosze IP: 212.244.111.* 19.07.01, 12:40
        Witaj
        Zacznę od deszczu ,w Polsce mamy obecnie nadmiar opadów.Co gorsza ,są to bardzo
        wielkie ulewy,gradobicia, huragany. Na całe szczęście Olsztyn, w którym
        mieszkam, ominęły te klęski, ale na przykład w Gdańsku była ulewa, jaka może
        się zdarzyć raz na 350 lat, Gdynia,Słupsk też bardzo ucierpiały. W Tarnowie,
        który leży na południu Polski, padał grad wielkości kurzych jaj. Ludzie
        stracili dorobek życia a szok jaki przeżyli będą długo pamiętać.
        W Izraelu- susza, w Polsce-powódź, matka natura nas nie oszczędza.
        Sam rozumiesz,że najlepiej zrobię wracając do wspomnień o zimie. W kuligach do
        sań zaprzęgano zwykle 1 lub 2 konie, zwykle były to konie pociągowe, bowiem
        wierzchowce ,jako zbyt cenne, nie służyły do tych celów.
        A propos, ciekawam, czy wiesz,Mosze,że w Polsce do dzis prowadzona jest hodowla
        koni na prawdziwie światowym poziomie.Słynne są nie tylko polskie linie
        hodowlane ale i polskie stadniny. Na aukcje, które odbywają sie w Janowie
        Podlaskim, gdzie hoduje sie konie arabskie czystej krwi, przyjeżdżają hodowcy z
        najdalszych stron.
        Serdecznie pozdrawiam
        Veka
    • Gość: borsuk ponawiam pytanie o Bat Micwa IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.01, 22:19
      Drogi Mosze,
      Pewnie przeoczyles moje pytanie, a chodzi mi o to czy na uroczystosc z okazji
      Bat Micwa daje sie dziewczynce jakies prezenty. A jezeli tak, to czy jest to
      jakas specjalna kategoria prezentow czy ja wiem kwiaty , ksiazki, ozdoby. Pytam
      bo jestem zaproszony na taka uroczystosc i nie chcialbym popelnic gafy.
      • Gość: Mosze Re: ponawiam pytanie o Bat Micwa IP: *.barak.net.il 19.07.01, 00:18
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Drogi Mosze,
        > Pewnie przeoczyles moje pytanie, a chodzi mi o to czy na uroczystosc z okazji
        > Bat Micwa daje sie dziewczynce jakies prezenty. A jezeli tak, to czy jest to
        > jakas specjalna kategoria prezentow czy ja wiem kwiaty , ksiazki, ozdoby. Pytam
        >
        > bo jestem zaproszony na taka uroczystosc i nie chcialbym popelnic gafy.

        Witaj i przepraszam... smile
        Nieraz pisze dosyc pozno (teraz jest u nas 01:15) i juz nie pamietam o co idzie...
        Bat-Micwa to jest kiedy dziewczynka ma 12 lat. Kiedys dawalismy ksiazki lub inne
        wartosciowe pamiatki. Teraz wszyscy jestesmy materialistyczne spoleczenstwo i
        mlodziez tylko chca czeki (pieniadze). My te sumy dajemy mnozone przez 18
        (18 w gimatri(suma liter) znaczy zycie tak ze dajemy 18,36,....180,360... itd.)
        Pozdrawiam
        Mosze
        • Gość: borsuk Re: ponawiam pytanie o Bat Micwa IP: *.dip.t-dialin.net 19.07.01, 22:39
          Dzieki Ci Mosze. Tak zrobie
          Pozdrawiam
    • Gość: Mosze Prawoslawni ? IP: *.inter.net.il 19.07.01, 17:51
      Czy moze ktos wyjasnic dlaczego oni sie tak nazywaja ?
      Wiem tylko ze oni jak ida do modlitwy to przezegnaja (znak krzyza) w kierunku
      prawym (nie jak katolicy na lewo) .
      Pozdrawiam,
      Mosze
      • Gość: scan Re: Prawoslawni ? IP: *.home.net.pl 19.07.01, 18:33
        Witaj Mosze,
        Prawosławie - czyli "oddawanie prawdziwej wiary". W chrześcijaństwie w
        średniowieczu nastąpiła schizma - podział na kościół wschodni (Konstantynopol)
        i zachodni (Rzym). Róznice były na tle pochodzenia Syna Boga (Jezusa), sposobu
        przyjmowania komunii, celibatu, nieomylności papieża, dziewictwa Marii (matki
        Jezusa)(. Tak czy inaczej obrządek/liturgia prawosławnych jest wierna liturgii
        pierwszego kościoła, który przecież narodził się na Wschodzie - stąd
        nazwa.DLaczego żegnają się z lewej do prawej - nie potrafie wyjaśnić, może ktoś
        inny...
        Pozdrawiam
        Scan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka