Gość: fnoll
IP: *.ds.uj.edu.pl
25.09.01, 17:24
Otóż wielu polskich obywateli głosując kieruje się przekorą i montypython'owskim
poczuciem humoru! Z tylu różnych kandydatów część z nas wybiera tych
najbardziej obciachowych - może by ukazać bezsens wybierania pomiędzy ludźmi,
których właściwie sie nie zna, którzy i tak zrobią coś innego niż mówią, i którzy
przybierają sztuczne pozy do zdjęć, by nimi potem nie wiedzieć czemu zaśmiecić
całe miasta. W Krakowie na przykład był taki plakat psa i jego być może właściciela
(niewykluczone jednak, że nie był to jego prawdziwy właściciel, tylko wynajęty).
Chciałem głosować na tego psa, by czworonogi też swoją reprezentację w sejmie
miały. Niestety - ów "właściciel" był tak pewien swojej przewagi nad psem, że
nie podał na plakacie z której listy i pod jakim imieniem pies startuje. No to zagłosowałem
na małpę. I małpa jest w sejmie - będzie cyrk. Jak ci wszyscy sztywni pozerzy
poradzą sobie ze zwierzęcą bezpośredniością małpy? Myślę, że teraz w transmisje
z sejmu będzie można spokojnie poutykać bloki reklamowe - bo to będzie krzyżówka
"Big Brother" i "Z kamerą wśród zwierząt" plus "Gala Piosenki Biesiadnej". Sukces
murowany.
Niektórzy podchodzą do "głosu społeczeństwa" jakby to był jakiś vox dei. A to jest
tylko głos przeciętności.
Z pozdrowieniami
Fnoll Miłośnik Zwierząt