patience
22.10.05, 18:03
Polska pokomunistyczna nie była produktem przemyśleń, debat i decyzji
podejmowanych z pełną świadomością ich konsekwencji. Nie była też efektem
wypracowanego projektu społecznej inżynierii. Toteż począwszy od pamiętnego
kontraktowego parlamentu Polska nie miała mechanizmu czy "algorytmu" tworzenia
elit. A te elity, które wówczas po sobie następowały, nie miały nawet
mglistego obrazu modelu społecznego, który chciałyby kreować. Nie miały
własnej wizji kluczowych, z punktu widzenia społeczeństwa, procesów, takich
jak ruchliwość pionowa (osiąganie wyższych pozycji), sprawiedliwość społeczna
(zakresy dopuszczalnej nierówności), edukacja (wyrównywanie poziomu wiedzy)
czy sprawiedliwość moralna (zadośćuczynienie za krzywdy i szkody wyrządzone
całemu narodowi przez komunistów).
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_051022/plus_minus_a_1.html