karlin
27.09.02, 16:05
Problem z wyborami warszawskiego burgermajstra nie polega na tym, czy
Kaczyński jest lepszy od Olechowskiego, czy na odwrót. Problem w tym, że
niezależnie od tego który z nich wygra, to Stolyca i tak ma przerąbane.
Olechowski - jaki będzie - mógł się przekonać każdy, kto choć trochę
obserwował rządy jego partyjnego kumpla Piskorskiego, czy obecnego wodzireja -
Kozaka. Mosty znikąd donikąd, syf na ulicach, korupcja, walące się chałupy i
rosnąca przestępczość. Natomiast Kaczyński, nawet gdybyśmy założyli, że jest
cnotami i talentami wypchany jak portfel Olechowskiego szmalem, i tak nie
pociągnie. Po jego zwycięstwie SLD, PO i tzw. "niezależni" w samorządzie
warszawskim natychmiast założą mu taki szlaban, że będzie sobie mógł co
najwyżej wytłuc głową w ścianie gabinetu dodatkowe przejście do kibla, a
nie "rządzić" Warszawą. A jeśli to nie pomoże, odezwie się koalicja w Sejmie
i warszawską ustawę odpowiednio przemodeluje. Słowem, lepiej już od razu
poprosić o przyjazd jakiegoś komisarza z Brukseli. I ciesz się tu wyborami,
warszawiaku !
To napisałem w chwili zwątpienia („jasności pomrocznej” ?). Potem jednak
przyszedł mi do głowy pewien pomysł.
Proponuję przeniesienie stolicy z Warszawy do innego miasta. Od wielu lat,
żeby nie powiedzieć od wieków, pretensje w tej materii ujawnia Kraków. Więc,
przynajmniej dla mnie, czemu nie ? Nie mam nic przeciwko temu miastu (więcej,
krew co we mnie płynie, po części galicyjska), ale stołeczne zapędy trzeba
brać serio. Jeden z dyskutantów wychwalał także Szczecin. Warto rozważyć.
Zacny, prusko-pomorski gród. Poza tym, stamtąd już tylko rzut granatem do
Vaterlandu. A w Vaterlandzie Berlin - prędzej, czy później stolica
Środkowowschodniego Eurolandu.
Skąd ta moja oferta ? Z kalkulacji. Skoro stolicy nie da się uratować, to
może chociaż Warszawę ? Będzie biedniej, mniej kolorowo, ale może chociaż
znikną, odpłyną - choćby w górę Wisły - spoceni jegomoście w jedwabnych
garniturach, którzy w pogoni za władzą i pieniędzmi potracili resztki wstydu
i przyzwoitości. Więc otwieram przetarg: Które z miast chciałoby lub powinno
stać się stolicą Polski ? To tak, jak z grą na giełdzie lub z rosyjską
ruletką. Ryzyko ogromne, ale jak ktoś lubi wierzyć w to, że wygra...
Zapraszam do dyskusji.