Dodaj do ulubionych

Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa....

01.11.05, 02:22
Czyli Instytut Schillera..Co ta to nasi Milosciwie Panujacy ?Amnezja...PIS
sobie sam przygotowal bacik w postaci A.Leppera..i O.Rydzyka. No jak Panie
Ziobro tym Instytutem ?

Ad memoria :

"[...]"Druga sprawa, to niejasna historia ks. Rydzyka. Podczas jego pobytu w
Niemczech zniknął na pół roku. Lepper też znikał. Okazało się, że
bywał na
szkoleniach w Instytucie Schillera. O działalności instytutu możesz
poczytać:
www.larouchepub.com/polish/other/kronika.html
oraz:
www.larouchepub.com/polish/biul/1999/99biul20.html
Czy czegoś z dawnej retoryki nie przypomina:
"Ostatnie wydarzenia pozwalają stwierdzić, że jedynym "pozytywnym"
rezultatem wojny na Bałkanach jest demaskacja roli elit brytyjskich jako
podrzegaczy wojennych." [...]"

[...]Na stronie:
www.radiomaryja.pl.eu.org/slownik.html
jest słownik,a w haśle: "Rydzyk"
"O. Rydzyk ukończył w Niemczech pod koniec lat 80-tych kurs w Instytucie
Schillera, propagującym polityczną i gospodarczą "trzecią drogę" i
wiarę w
globalny rząd spekulantów"
O Instytucie Schillera mówi na łamach trójki Konstatnty Miodowicz,
były szef kontrwywiadu:
KS: Czy pana zdaniem Andrzej Lepper jest samodzielnym politykiem, czy nie ?
KM: Andrzej Lepper jest politykiem samodzielnym, jest co banalne i proszę mi
wybaczyć banalność tej konstatacji , ale staram się odpowiedzieć na pana
pytanie, przywódcą samodzielnie rozwijającej i posiadającej zaplecze
polityczne formacji politycznej. Niemniej jednak już wiele lat temu
stwierdzono , iż i ta formacja i Andrzej Lepper byli inspirowani przecz
czynniki zewnętrzne. Przypomnę, iż w roku 1992 UOP złożył na ręce ministra
sprawiedliwości wniosek o delegalizację Samoobrony .
KS: Z jakiego powodu ?
KM: Wniosek ten składany był niemalże w trybie publicznym. Pisała o tym
prasa , mówiło o tym radio, wspominała podówczas o tym telewizja. Jedną z
podstaw tego wniosku było skonstatowanie relacji pomiędzy Samoobroną i
Andrzejem Lepperem , a wywrotowymi organizacjami funkcjonującymi w Europie
Zachodniej i usiłującymi przełożyć się na nasz grunt poprzez kontakty z
Andrzejem Lepperem. Jedną z tych organizacji był słynny Instytut Schillera.
Słynny , dlatego, że mówi się o jego nagannej roli na polskiej scenie
politycznej, aczkolwiek roli , takiej odgrywanej z cienia politycznego, z
drugiego, trzeciego szeregu. Ale niewiele się czyni, by ograniczyć na
przykład działalność reprezentantów tego Instytutu w naszym kraju.
KS: Ale ten Instytut po pierwsze czym się zajmuje ?
KM: Instytut Schillera to organizacja anarchistyczna, która występuje w
kamuflażu organizacji ultraprawicowej, założona w Stanach Zjednoczonych i tam
zdelegalizowana. Przywódca tej organizacji , niejaki generał LeRouche
odbywał , być może odbywa do tejpory wieloletni wyrok sądowy za malwersacje
realizowane z powodów politycznych. I instytucja ta przeniosła się na grunt
niemiecki. Dzieło pana LeRouche`a pod szyldem tak zwanego Instytutu Schillera
w Niemczech kontynuowała jego żona. Instytut ten jest finansowany w sposób
niejasny . pozostaje w aktywnym zainteresowaniu Urzędu Ochrony Konstytucji
Republiki Federalnej Niemiec od lat. Specjalizuje się w działaniach godzących
w integrację europejską. Wymierzonych w jedność państw Unii Europejskiej .
Charakteryzuje go taka prozelityczna misja i chęć oddziaływania na
rzeczywistość również w krajach postkomunistycznych. Celem zabiegów Instytutu
Schillera i w orbicie zainteresowań Instytutu znalazł się był Andrzej
Lepper .
KS: Ale był celem, to znaczy były jakieś spotkania z Andrzejem Lepperem , czy
dostawał pieniądze ?
KM: Moja wiedza o tej kwestii, o której teraz mówimy ogranicza się do lat , w
których potrafiłem ją rozpoznawać.
KS: Kim jest ten generał LeRouche ?
KM: Ekstremista prawicowy. Był generałem w armii Stanów Zjednoczonych . Swoją
działalność polityczna rozwinął będąc w stanie spoczynku. Wtedy ujawniły się
jego myśli polityczne. Być może takie same, jak tego byłego żołnierza, który
zdetonował ładunki w Oklahoma City.
KS: Ale może to jest tak, że Instytut Schillera ma inny pomysł na świat. Jest
przeciwko Unii Europie , przeciwko globalizacji, przeciwko paru rzeczom,
które się dzieją i które mają wielu przeciwników ?
KM: Być może , tyle tylko, ze sposoby, metody i formy pracy tego Instytutu
przypominają sposoby funkcjonowania służb specjalnych. Instytut nie realizuje
swoich przedsięwzięć głównie w trybie jawnym. Przeciwnie działa zakulisowo.
KS: Ale to jest - jak rozumiem - sprawa stara, którą pan badał do momentu,
jak pan był szefem kontrwywiadu ?
KM: To jest sprawa....
KS: Aktualna ?
KM: Nie, obecnie rozpoznana ponownie przez kompetentne struktury
bezpieczeństwa naszego państwa.
www.radio.com.pl/trojka/salon/default.asp?ID=1377
info.onet.pl/1072003,11,artykul.html

Kolejno:
www.radiozet.com.pl/rozmowy.htm,3010
Monika Olejnik: Minister spraw wewnętrznych też zadaje pytanie, czy nie stoi
za tym Instytut Schillera.
Józef Oleksy: Na przykład. Instytut Schillera akurat nie jest na Wschodzie,
ale mowa była także o wizytach Leppera w Moskwie i niewiadomych powiązaniach.
Tak więc gdyby ten nurt rozumowania miałby tu wystąpić, to sprawa jest
podwójnie groźna.
Monika Olejnik: A czy należy to sprawdzać?
Józef Oleksy: Tak, uważam, że tak.
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita The best!o Moskwie i Lepperze na stronach PIS 01.11.05, 02:26
      No amnezja...
      www.pis.org.pl/aktualnosci/news/2001/2001-11-23-1.htm
      Rosyjskie kontakty Leppera
      Andrzej Lepper na półtora roku przed wyborami parlamentarnymi został zaproszony
      do Moskwy, gdzie spotkał się z przedstawicielami rosyjskiego rządu i
      Dumy. „Rosyjskie kontakty Leppera zaczęły się 2,5 roku temu, kiedy to do
      siedziby Samoobrony zgłosiło się dwóch Rosjan w cywilu. Jednego z nich
      tytułowano panie pułkowniku, drugiego panie generale” – mówi były
      wiceprzewodniczący Samoobrony, Janusz Malewicz

      Janusz Malewicz, do wiosny tego roku wiceprzewodniczący Samoobrony, twierdzi,
      że tajemniczy oficerowie pojawili się po blokadach organizowanych przez
      Samoobronę w 1999 r. Andrzej Lepper razem z szefami kilku innych radykalnych
      związków zawodowych – między innymi Sierpnia ‘80 – założył wtedy
      Międzyzwiązkowy Komitet Społeczny, stawiał sobie za cel zmianę polityki
      społeczno-gospodarczej, a faktycznie dążył do obalenia rządu Jerzego Buzka.
      Zdaniem Malewicza obydwaj Rosjanie mieli pomóc Lepperowi w nawiązaniu kontaktu
      z instytucjami związkowymi i politycznymi w Rosji. Kontakt rzeczywiście został
      nawiązany.
      Usprawiedliwiony wyjazd
      Przygotowania do pierwszej wizyty Andrzeja Leppera w Moskwie zaczęły się w
      kwietniu 2000 r. Z przedstawionych nam dokumentów wynika, że wyjazd
      organizowano w pośpiechu. Rosjanie naciskali na jak najszybsze załatwienie
      formalności, bo zbliżające się święta – pierwszego i dziewiątego maja – mogły
      utrudnić organizację przyjazdu. Przewodniczącemu było to na rękę – na prośbę
      polskiej delegacji termin pobytu Samoobrony w Rosji wyznaczono na 15-18 maja
      2000 r.
      15 maja w warszawskim sądzie rejonowym miała odbyć się rozprawa przeciwko
      Lepperowi oskarżonemu o zorganizowanie nielegalnej blokady przejścia
      granicznego w Świecku. Szef Samoobrony twierdził wtedy, że ten wyjazd był
      wcześniej zaplanowany i przygotowany, a sąd uznał zwolnienie przedstawione
      przez jego obrońcę, mecenasa Henryka Dzido. Przesunięcie terminu rozprawy z
      powodu „zaplanowanego wcześniej wyjazdu do Moskwy” było korzystne dla Leppera –
      zgodnie z prawem mógł zażądać rozpoczęcia całego postępowania od początku.
      Z Rosją przeciw USA
      Z Lepperem pojechał wówczas do Rosji obecny wiceprzewodniczący Samoobrony
      Tadeusz Dębicki, który w przeciwieństwie do Malewicza nie przypomina sobie
      oficerów rosyjskich nakłaniających szefa Samoobrony do robienia wspólnych
      interesów. Dębicki twierdzi, że to on – choć nieformalnie – odpowiada za
      kontakty partii z Rosjanami:
      – Nieformalnie, bo w Samoobronie nie ma oficjalnych struktur zajmujących się
      polityką zagraniczną – tłumaczy. Podczas pierwszej rozmowy z
      dziennikarzami „GP” wiceszef Samoobrony mówił tylko o jednym wyjeździe
      przedstawicieli Samoobrony do Rosji – tym w maju 2000 r.; przedstawił też
      dokumenty potwierdzające fakt owego wyjazdu.
      Po kilku dniach przypomniał sobie, że tak naprawdę liderzy jego partii
      wyjeżdżali do Rosji dwa razy – byli w Moskwie również w czerwcu.
      Polska ambasada w Moskwie twierdzi natomiast, że ma informacje (nie zna
      szczegółów tej wizyty) na temat trzeciego wyjazdu przedstawicieli Samoobrony do
      Rosji – w lipcu 2000 r. Delegacja Samoobrony odwiedziła wówczas Kyzył (k.
      Irkucka) na Syberii.
      Gość rządu i Dumy
      Pierwsza wizyta liderów Samoobrony w Moskwie odbyła się na zaproszenie
      Centralnego Komitetu Związku Zawodowego Robotników Przemysłu Rolno-Spożywczego,
      organizacji bliskiej rosyjskim komunistom. Według Dębickiego, oprócz dwóch
      wiceprzewodniczących Dumy przyjął ich także minister rolnictwa, Aleksander
      Gordijew. Dębicki twierdzi, że przedstawiciele rosyjskich władz chwalili
      Samoobronę za dotychczasową działalność [Samoobrona w tym czasie znana była
      jedynie z organizowania radykalnych protestów – przyp. red.] „w najlepiej
      pojętym interesie Polski” i nakłaniali do jej kontynuowania.
      Dębicki wspomina również swoją rozmowę z rosyjskim ministrem rolnictwa na temat
      współpracy gospodarczej Polski i Rosji. „Co wyście Polacy zrobili, sami
      zeszliście z rosyjskiego rynku” – miał powiedzieć Gordijew.
      – Minister ma rację, a my jeździmy do Moskwy właśnie dlatego, żeby odzyskać
      rosyjski rynek – wyjaśnia Dębicki.
      Zastępca Leppera uważa, że Polska zbyt pospiesznie wstąpiła do NATO i powinna
      raczej uczestniczyć w słowiańskim sojuszu przeciwko amerykańskiej hegemonii.
      Lepper przeprasza Rosjan i gani Amerykanów
      Dokładnie dwa miesiące przed pierwszym wyjazdem szefa Samoobrony do Moskwy
      (15.03. 2000 r.) Andrzej Lepper poszedł do ambasady rosyjskiej z bukietem biało-
      czerwonych róż i przeprosił Rosjan za atak na ich konsulat w Poznaniu (chodziło
      o protest kilku przeciwników interwencji rosyjskiej w Czeczenii, którzy weszli
      na teren konsulatu i podarli rosyjską flagę). Zapewnił też, że Samoobronie
      zależy na handlu z Rosją.
      Tego samego dnia członkowie Samoobrony protestowali pod ambasadami: amerykańską
      (przeciwko globalizacji) i niemiecką (przeciwko wykupywaniu polskiej ziemi
      przez cudzoziemców).
      Szkolenia Instytutu Schillera
      Według tygodnika „Polityka” nr 42/2001, szef Samoobrony uczestniczył w
      szkoleniach Instytutu Schillera. Instytut założony przez amerykańskiego
      milionera Lyndona LaRouche i jego żonę Helgę Zepp, zajmuje się reklamą,
      analizami ekonomicznymi, historią i prawem. Walczy z jazzem, rockiem i
      narkotykami, propaguje energię nuklearną i opowiada się za uniezależnieniem
      Europy od Stanów Zjednoczonych, które w publikacjach Instytutu są obarczane
      odpowiedzialnością za większość nieszczęść na świecie. Instytut przeciwstawia
      się globalizacji.
      Instytut Schillera ożywił swoją działalność w Polsce przed pierwszą falą
      rolniczych blokad organizowanych przez Samoobronę. Poglądy Instytutu
      popularyzował współpracujący w czasie blokad z Samoobroną „Sierpień ‘80”.
      Pierwszy kontakt
      O związkach byłego wiceprzewodniczącego Samoobrony, Janusza Bryczkowskiego, z
      Rosjanami pisała w 1992 r. „Gazeta Wyborcza”. Bryczkowski, biznesmen i
      najbliższy współpracownik Leppera, był właścicielem kilku powiązanych z
      kapitałem rosyjskim firm, na przykład przedsiębiorstwa „Ata-Pol”, w którym 30
      proc. udziałów miało merostwo Ałma-Aty z Kazachstanu. Miał też ponad 50 proc.
      udziałów w moskiewskiej spółce „Ekoteh s-ka”, która budowała wielkie kompleksy
      laserowe dla Japończyków i Tajwańczyków.
      „Naszym największym nieszczęściem jest to, że nie potrafiliśmy nawiązać
      kontaktów technologicznych z Rosjanami. A ja widziałem tam technikę, o jakiej
      nam się nie śniło” – żalił się na łamach „GW”.
      Zastępca Leppera bez ogródek mówił również o swoich kontaktach z oficerami i
      generałami KGB. Twierdził jednak, że nie rozmawiał z nimi o polityce – tylko o
      interesach i na tematy towarzyskie.
      Eliza Michalik,
      Tomasz Sakiewicz
      (Gazeta Polska)
      • cichy__wielbiciel Ludlum 01.11.05, 21:35
        marianna.rokita napisała:

        > Przygotowania do pierwszej wizyty Andrzeja Leppera w Moskwie zaczęły się w
        > kwietniu 2000 r. Z przedstawionych nam dokumentów wynika, że wyjazd
        > organizowano w pośpiechu. Rosjanie naciskali na jak najszybsze załatwienie
        > formalności, bo zbliżające się święta – pierwszego i dziewiątego maja 
        > mogły utrudnić organizację przyjazdu.

        Dziennikarsko prawidlowe kumulowanie "napiecia". Ale co to ma wspolnego z
        rzeczywistoscia? Co trzeba bylo "organizowac" w "pospiechu"? Wiz nie bylo,
        paszport w kieszeni. Bilet najtanszy, na pociag mozna bylo kupic na tydzien
        wczesniej. Problemy bylyby gdyby zaczeto "organizowac" wyjazd 30 kwietnia.

        Mielczanowski na raucie w ambasadzie Francuskiej byl zrodlem informacji dla
        rozmawiajacego z nim oficera wywiadu Republiki Tuwalu. Nie poinformowal o tym
        Sejmu. Informuje o tym glupkowaty "narod".
        • marianna.rokita Re: Ludlum 02.11.05, 00:01
          cichy__wielbiciel napisała:

          > marianna.rokita napisała:
          >
          > > Przygotowania do pierwszej wizyty Andrzeja Leppera w Moskwie zaczęły się
          > w
          > > kwietniu 2000 r. Z przedstawionych nam dokumentów wynika, że wyjazd
          > > organizowano w pośpiechu. Rosjanie naciskali na jak najszybsze załatwieni
          > e
          > > formalności, bo zbliżające się święta – pierwszego i dziewiątego ma
          > ja 
          > > mogły utrudnić organizację przyjazdu.
          >
          > Dziennikarsko prawidlowe kumulowanie "napiecia". Ale co to ma wspolnego z
          > rzeczywistoscia? Co trzeba bylo "organizowac" w "pospiechu"? Wiz nie bylo,
          > paszport w kieszeni. Bilet najtanszy, na pociag mozna bylo kupic na tydzien
          > wczesniej. Problemy bylyby gdyby zaczeto "organizowac" wyjazd 30 kwietnia.
          >
          > Mielczanowski na raucie w ambasadzie Francuskiej byl zrodlem informacji dla
          > rozmawiajacego z nim oficera wywiadu Republiki Tuwalu. Nie poinformowal o tym
          > Sejmu. Informuje o tym glupkowaty "narod".


          Dawaj jeszcze...
          wink
    • wikul Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 01.11.05, 21:15
      Dzięki, ciekawe .
      • marianna.rokita Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 01.11.05, 21:24
        Wedlug mnie cholernie ciekawe....
        sad((
        • cichy__wielbiciel mianowicie co? 01.11.05, 21:36
          marianna.rokita napisała:

          > Wedlug mnie cholernie

          A dlaczego nie dzumicznie?
          • wesoly33 [...] 02.11.05, 00:15
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • zupagrzybowa rydze tez grzybki ;) 02.11.05, 00:32
              www.magic-mushrooms.net/psilocybin.html
              • marianna.rokita Re: rydze tez grzybki ;) 02.11.05, 18:51
                ale rydzyki...to takie male wredne grzybki...I lepiej ich nie spozywacsmileNawet
                postaci zamarynowanej...
                Nieprawdaz Zupogrzybowa?
    • dachs Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 02.11.05, 19:49
      wszystko się zgadza, poza ultrawicowością tej organizacji. Prawicowość wymyśliła
      "legalna" konkurencja na własny użytek. Jak się okazuje istnieje leiwca
      politycznie poprawna i politycznie niepoprawna. Ta druga często bywa zwana przez
      tą pierwszą - prawicą.
      • hasz0 aha Marianno zamiast cenzurować jak głupia ucz sie 07.11.05, 07:31
        ORTOGRAFII!
        Ćwiczenie 1.
        Znajdź błąd!

        Czy czegoś z dawnej retoryki nie przypomina:
        "Ostatnie wydarzenia pozwalają stwierdzić, że jedynym "pozytywnym"
        rezultatem wojny na Bałkanach jest demaskacja roli elit brytyjskich jako
        podrzegaczy wojennych." [...]"

        • klops.s [...] 07.11.05, 23:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marianna.rokita Dalej.... Lepper... 08.11.05, 00:28

      66.249.93.104/search?q=cachetongue_outg-
      vlY_TbbIJ:www.radioregion.pl/wiadomosci/index.html%3Fid%3D32743%26loc%
      3D7+Lepper+AND+Instytut+Schillera&hl=pl
      • wikul Re: Dalej.... Lepper... 08.11.05, 00:29
        Link coś nie tak !
        • marianna.rokita Re: Dalej.... Lepper... poprawiony link 08.11.05, 00:29
          tiny.pl/xmq6
          • marianna.rokita Kolejno Lepper .... Skad Lepper ma kase? 08.11.05, 00:33
            tiny.pl/xmqb
            "Propaganda Instytutu Schillera, do którego kiedyś trafił Lepper i nie tylko
            on, która - mówiąc w skrócie - jest za własnością, ale przeciw bankom i
            giełdzie promuje kolejną sprzeczną wewnętrznie utopię. Powszechność i
            oczywistość zasady dotrzymywania umów i zdolność państwa do ich egzekwowania
            jest najważniejszym kapitałem rozwojowym społeczeństw, a jej podkopywanie do
            niczego dobrego nikogo nie zaprowadziło. Założyciel Instytutu Schillera –
            Amerykanin Lyndon laRoche jest zresztą praktykiem, odsiedział kilka lat w USA
            za oszustwa finansowe, a w 1984 założył w Niemczech Instytut, o którym w Polsce
            było głośniej w 1999 roku (Polityka nr 6 z 1999 i Rzeczpospolita z 24 lutego
            1999), gdy prasa zastanawiała się nad źródłami finansowania Samoobrony i jej
            protestów. LaRoche przybywał do Polski z Rosji, nie chce wpływów Ameryki w
            Europie, ale też jest przeciw rozszerzeniu Unii Europejskiej. Jeżeli zebrać
            wszystko, co propaguje Instytut, dodać kontakty Samoobrony z brazylijskimi
            populistami i zainteresowanie wypróbowanymi specjalistami od psychologii tłumów
            i propagandy, to ideowy korpus Samoobrony jawi się jako mieszanka może
            niekonsekwentna, ale piorunująca. Myślę, że nie jest przejawem opętania
            spiskową teorią dziejów pytanie – niestety retoryczne – jak to było, że LaRoche
            nie miał na podatki, a wysupłał na rozbudowaną międzynarodową strukturę o tak
            pięknej nazwie? Zupełnie jak kandydaci Samoobrony - nie mają z czego płacić ZUS
            i oddać kredytów, ale kampanię wyborczą jakoś sfinansowali."
    • jaski Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 08.11.05, 00:42
      No nie, to Lojciec Dyrechtor tyz jest agentem?????
      • marianna.rokita Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 08.11.05, 01:30
        A jest Jaśki?
        Jak jest albo jak jego kochanka jest agentem, daj znac koniecznie big_grin
        Zaraz Ci odpiszesmile
        • jaski Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 08.11.05, 01:41
          Ja tam mysle, ze kazdy byl, jest albo bedzie agentem.
          • marianna.rokita Re: Lepper i Moskwa.... Rydzyk i Moskwa.... 08.11.05, 02:00
            jaski napisał:

            > Ja tam mysle, ze kazdy byl, jest albo bedzie agentem.

            Tja.....Tylko czego?
            wink
    • marcus_crassus co znajdowalo sie w dwoch nie dzialajacych linkach 27.03.06, 00:07
      ???? czy ktos moze podac czy te informacje dostepne sa gdzies w sieci?
      • qwardian Re: co znajdowalo sie w dwoch nie dzialajacych li 27.03.06, 00:49
        Chyba tutaj.
        www.jewwatch.com/jew-jewishbankingandfinancialmanipulations-folder.html
      • abstrakt2003 zapytaj się marianny 27.03.06, 06:58

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka