Dodaj do ulubionych

Fiskus pomoże się zemścić?...

01.10.02, 23:03
www.gazetaprawna.pl/numery/18902-794/aktualnosci.html?id_gpol2=7855
Fiskus pomoże się zemścić

Wystarczy odrobina sprytu, trochę odwagi i przepisy uchwalonej w ubiegłym
tygodniu ustawy abolicyjnej, aby móc skutecznie pozbyć się konkurencji lub
zemścić na kimś nielubianym. Wszystko dlatego, że większość przepisów tej
ustawy została napisana wyjątkowo nieporadnie.

W ubiegłym tygodniu w ekspresowym tempie Sejm uchwalił ustawę o jednorazowym
opodatkowaniu nieujawnionego dochodu, czyli tzw. ustawę abolicyjną (wprowadza
ona także deklaracje majątkowe).

W dużym skrócie można powiedzieć, że każdy, kto wcześniej zataił coś przed
fiskusem, a nie popełnił przy tym przestępstwa (nie chodzi tu jednak o
przestępstwo karne skarbowe) teraz, przyznając się do tego, będzie mógł
zapłacić zamiast 19, 30 czy 40 proc. podatku tylko 12 proc. (rząd proponował
7,5 proc., posłowie opozycji 50 proc. i więcej). Tak przynajmniej wygląda to
w teorii. Jeżeli ktoś wykaże się odrobiną sprytu, może też nie zapłacić ani
grosza, legalizując przy tym ukryte wcześniej dochody.

Umożliwia mu to art. 11 ustawy, który przewiduje, że jeżeli przy okazji
powiemy od kogo mamy majątek, który ukryliśmy przed fiskusem, to wcale nie
zapłacimy podatku. Wystarczy zatem powiedzieć, że nie zgłosiliśmy do
opodatkowania np. 200 000 zł, które otrzymaliśmy za finalizację jakiejś tam
transakcji z konkurencyjną firmą, aby wpędzić ją w nieliche kłopoty (przy
czym zarzut taki wcale nie musi być prawdziwy). Jeżeli oskarżona firma nie
skorzystała z dobrodziejstw abolicji, to nie tylko, że zapłaci od
nieujawnionych wcześniej dochodów 75-proc. podatek, ale jeszcze będzie
zmuszona zapłacić wysokie kary wynikające z kodeksu karnego skarbowego.

Co więcej, nawet wtedy gdy zarzuty są zupełnie bezpodstawne, oskarżonemu o
ukrycie dochodu trudno będzie się z nich oczyścić. Przepisy w żaden sposób
nie obligują zaś osoby, która na niego wskazała, by w jakikolwiek sposób
swoje oskarżenie udowodniła lub przynajmniej uprawdopodobniła. Fiskus w
praktyce nie będzie w stanie skutecznie zweryfikować takich oskarżeń.
Wystarczy wskazać tego, od kogo pochodzi ukryty majątek i już.

Co prawda istnieje niebezpieczeństwo, że fiskus zechce ściągnąć podatek z
ukrytego i będącego teraz w posiadaniu osoby „informującej” majątku, na co
ustawa mu pozwala. Ale aby tak się stało, musi on jeszcze istnieć. A o to, by
się zdematerializował, nietrudno się będzie postarać.

Marek Kutarba

Obserwuj wątek
    • klakier01 Re: Fiskus pomoże się zemścić?... 01.10.02, 23:06
      Otoz to smile
      Zgadzam sie!
      Braaawo!!!!!




Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka