tyu
21.07.01, 18:26
Do wszystkich, których popierałem, albo zwalczałem, albo kiedyś to zrobię.
Wyjeżdżam na dwa tygodnie, a duchem już jestem tam, gdzie wyjeżdżam. Dlatego
już teraz wszystkim uczestnikom Forum przesyłam serdeczne pozdrowienia z gór,
z polskich Tatr, po których już jutro będę łaził, a Wy nie. Pozdrawiam również
wszystkich Drogich nieobecnych, z którymi zapewne minę się opuszczając Forum:
Miriam - wróci zapewne w niedzielę i wreszcie zapełni pustkę, jaka zostawiła po
sobie,
Różę - wróciła, odeszła znowu, nie daje znaku życia...
Perłę - gdy tylko załatwi to, co załatwia: być może - znając jego pomysły -
wprowadza wolną konkurencję wśród burłaków na Wołdze niszcząc ich komunistyczne
nawyki, by pracować razem... To takie oczywiste JEST!
Bykka - może wracając zostawi gdzieś te swoje rogi?
Piotrqa - choć wyzwał mnie od Królika - i to tego Puchatkowego!
Luzera - gdy tylko dowiedzie, że żyje. Czyżby - nie mogąc się doczekać naprawy
wykopanego łącza - kupił kawał kabla i łopatkę i teraz "temi ręcami"... No tak,
to musi potrwać...
Ala - ale dowali Luce, gdy wróci!
Itd itd...
Jeśli ktoś oczekiwał na moją odpowiedż, a ja nie zdążyłem, albo nie zauważyłem
- przepraszam.
Jeśli ktoś KONIECZNIE CHCE, bym obalił jakąś jego tezę - proszę o informację:
co, gdzie... za 2 tygodnie ma jak w banku.
Ci, których popieram, dadzą sobie radę sami i o nich jestem spokojny:
ostatecznie nie popieram byle kogo.
Żegnajcie, do następnej dyskusji za dwa tygodnie!
Pozdrawiam wszystkich raz jeszcze.
tyu