Dodaj do ulubionych

Carmina Burana

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 01:09
Carmina Burana łac piesni z Benedictbeuren (Bawaria) nazwane tak przez
wydawcę w 1847 roku J.A Schmellera; spisany ok 1225r zbiór poezji łacińskiej
i niemieckiej głównie z XII wieku o tematyce religijnej, historycznej,
miłosnej.
Carmina burana to także pierwszy utwór tryptyku teatralnego Trionfi Carla
Offa: część pierwsza "O wiosnie",2. "W gospodarstwie" 3. "O miłości"

Chcąc zaistnieć w jakikolwiek sposób, będę tu rozmyślała w kategoriach
forumowych, wybieramy sobie imię, nick, którym podpisujemy to, co piszemy.
Nieprzypadkowo taki, a nie inny. Ja wybrałam Miriam. Dlaczego? Bo - primo, to
jedno z moich imion to Maria - secundo, identyfikuję się z tradycją, religią
i kulturą w której języku - imię to brzmi własnie Miriam. Powody mojego
zaistnienia na forum były prozaiczne: otóż widząc niesłychaną mnogość wątków
podejmujących tematy żydowskie, czytając je, zorientowałam się, że ludzie
biorący w dyskusji udział, nie mają elementarnego przygotowania
uzasadniającego prowadzenie jakiejkolwiek na ten temat dyskusji. Nie można
prowadzić sensownej i merytorycznej rozmowy bez znajomości tematu.
Postanowiłam więc trochę opowiedzieć o tradycji żydowskiej - wyjasniając:
istotę świąt, na czym polegają, co to takiego Talmud, kiedy spisany, co to
midrasz, na czym polega koszer, i wiele innych. Treść była okreslona.
Pojawiło się zagadnienie formy - wybrałam taką "jednawczą" - z koronkami i
aksamitkami. Na inwektywy odpowiadałam przyjaźnie, i stało się tak, że
ludzie, którzy obrażali w swoich wątkach mniejszość Żydow, jaka żyje w
Polsce, zaczęli w ogóle się interesować ich kulturą. Czyli paradoks, bo
najpierw przecież jest znajomość tematu, a potem doń ustosunkowanie. Tu było
odwrotnie. Zaczęto czytać moje tłumaczenia, powstawały dalsze pytania na
które - wedle swoich mozliwości - odpowiadałam. Nie chodziło mi o to, aby
czytający stali się filosemitami, tylko żeby wiedzieli choć cokolwiek na
temat tradycji i religii, której w rzeczywistości nie znają, ale potrafią ją
w niezwykły sposób obrażać. Zapraszałam do Gminy na szabasy i święta,
przyjeżdżali ludzie, robiło się przyjacielsko. Od poczatku prowadziłam wątki
merytoryczne. Potem to uległo przeobrażeniu, bo trochę wszystkim już temat
żydowski się znudził, trochę mnie już brakło cierpliwości w tłumaczeniach,
dość, że zaczęto interesować się koronkami.
Bawiło mnie to, do momentu gdy spostrzegłam, że temat "koronki" jest
niebezpieczny, ale koło się już samo napędziło i zaczęło dawać nieprzyjemne
rezultaty.
W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.
Zastanawiam się, co nią kierowało w wyborze takiego nicka? Pisze już od
miesięcy, i pytam gdzie jest "to coś" co skłoniło ją do przyjęcia takiego
własnie imienia? Gdzie wytłumaczenie w jej pisaniu przybrania sobie takiego
nicka? Dlatego sięgnęłam do definicji Carmina Burana.
Wątki, jakie zakładała nie poruszały żadnego tematu. Czasami dopisywała się
do jakiegoś merytorycznego wątku, wyrażając swoje zdanie, ale niewiele tego
było.
Jak ogromne było zapotrzebowanie części forumowiczów na taką "adaptację" -
pokazał szybko tworzący sie wokół niej krag przyjaciół. To było miłe, dopóki
przyjaciele nie zamienili się w fanatycznych wyznawców, tańczących swój
taniec pełen uwielbienia, i wykrzykując "kto nie z nami, ten przeciw nam".
Stali się inkwizytorami. Wszyscy, którzy nie pisali o Carminie dobrze, stali
się przesladowcami, kazdemu, komu nie podobało się w zwyczajny sposób to, co
pisała, przyczepiali fiszkę, że jest chamem i głupcem. Taka sytuacja rodziła
zrozumiały sprzeciw. Bezkarność Carminy osiagała coraz wieksze rozmary, a ona
sama skwapliwie to wykorzystywała. Wykreowała się na osobe napiętnowaną i
zniknęła z forum. Po jakimś czasie wróciła z bagażem forumowych wiadomości -
na bieżąco, i ona sama, wraz z przyjaciółmi, zaczęła pozostałym wmawiać, że
ja zniszczono i zaszczuwano. W imię jej rzekomego zniszczenia - zaszczuwano
zresztą wiele ludzi na tym forum, ale to jej w ogóle nie przeszkadzało.
Nieoczekiwanie dla niej samej tematy i klimaty jej watków zaczęły się
kurczyć, i Carmina uwierzyła, że jest Pomazańcem tego forum, że to
przez "przesladowców" tak sie stało. W tej chwili trwa niezwykłe kuriosum
polegające na tym, że sama bohaterka Carmina toczy spór o samą siebie, bez
żadnych merytorycznych przesłanek. Tylko po to, żeby w jakikolwiek sposób
przedłużyć swoje istnienie, bo nie jest istotne co o niej piszemy, bylebysmy
pisali. Sama nas do tego namawia. Zaczęła się nieprzyjemna sytuacja podziału
na grupy i niezdrowej rywalizacji. Carmina uwierzyła, że Miriam z nią
rywalizuje. To już absurd kompletny ale ona z przyjaciółmi systematycznie
wmawia, że tak jest, z uporem pisze, kto - wedle niej - jest kim, jak go
ocenia, a w większości pisze do wszystkich nieprzyjemnie: z pogardą i z
opcją, którą nazywa "ignore". Pogarda jest jej bronią. Całość sprawia przykre
wrażenie ponieważ stworzyła sytuację eliminującą na forum wiele osób, które
swym pisaniem nie znajdują w jej oczach uznania. Zarzuciła mi naśladownictwo
jej stylu co świadczy o toksyczności atmosfery wytworzonej przez nią i jej
popleczników - na forum. Zdumienie.
Carmina w atmosferze uznania czuje się zupełnie bezkarna. Bardzo wiele jej
uchodzi. Ciepło otaczających ja przyjaciół wyzwala w niej, czy tez budzi
coraz bardziej nieprzyjemne cechy.
Co będzie dalej - zobaczymy. Ciekawi mnie jedno: jak długo jeszcze będziecie
Państwo uczestniczyć w tym przedstawieniu, usiłując jej cokolwiek tłumaczyć,
czy nawet "wytłumaczyć się" w końcu z win nie popełnionych - vide działanie
Stoika. Robicie to, i żadnych rezultatów i tak nie będzie. Temat utknął w
punkcie: wszyscy - poza Carminą, Hiacyntem, tete, Tumisią i resztą - są
chamami, głupcami, prostakami, naśladowcami, terrorystami, psychopatami. Czy
rzeczywiście? czy nie jest inaczej? to tylko rozmyślania, pytania, które
zostawiam bez odpowiedzi, i na nią nie oczekuję.

Miriam

ps. Tworzę nowy wątek - nie przypadkowosmile
Obserwuj wątek
    • wild Miriam Josef i Jeszua... 05.10.02, 01:30
      R.Brandstaetter, Jezus z Nazaretu, t. I: Czas milczenia, Warszawa 1968

      Śmierć Josefa

      Roman Brandstaetter

      ...Otworzył oczy. Poruszył wargami. Na jego twarzy, do której znów napłynęła
      krew, ukazał się grymas ulgi, przechodzący w kojące wycieńczenie, ale Miriam
      nie wiedziała, czy ta ulga oznacza chwilową klęskę, czy ostateczne zwycięstwo
      melech hamowet, Anioła Śmierci. (..) Potem słabym głosem poprosił o wodę,
      pociągnął kilka łyków, i o własnych siłach - nie chciał, by mu pomogli -
      podniósł się na posłaniu i szepnął:
      - Uklęknijcie. Uklękli.
      Na głowie Jezusa spoczęły gorące, spocone dłonie ojca, który nie był ojcem. Syn
      pochylił głowę, jak mógł najniżej, gdyż z pierwszymi słowami jego
      błogosławieństwa, kojącymi jak strumień ciepłej oliwy, wyobraził sobie, że ten,
      który teraz błogosławi, jest samym Elohim. I dzięki temu miłosiernemu
      wyobrażeniu biedny, utrudzony życiem cieśla, błogosławiąc klęczącego Syna, sam
      poczuł się przez Niego błogosławionym. A to, co mówił, nie było już właściwie
      błogosławieństwem, lecz stwierdzeniem dokonanych faktów, zamknięciem
      tajemniczego kręgu Ojca i Syna i Ducha, który w dniu bar micwe przemówił ustami
      Syna, nie - syna, przyświadczeniem tego, co zostało postanowione lub dokonane,
      a to wychodzi na jedno, gdyż to, co Elohim postanawia, jest już samo w sobie
      dokonane, a czas i czekanie, i nasłuchiwanie są tylko śmieszno - tragiczną
      miarą - czy przywilejem - człowieka. (...)
      Dłonie Josefa zakołysały się w powietrzu - Jezus objął go i podtrzymał - z ust
      chorego, chwytającego z trudem powietrze, wysączyły się słowa Szema Israel -
      resztę zdania zagłuszył kaszel - i Josef ben Jaakow, cieśla, runął w ramiona
      swojego Syna, nie - syna.
      Nie żył.
      Jezus zamknął jego powieki i usta. (...)
      Miriam wybuchnęła płaczem, ale ów płacz nie był płaczem sprzeciwu, lecz zgody.

      Cyt. za R.Branstaetter, Jezus z Nazaretu, t. I: Czas milczenia, Warszawa 1968,
      s.
      -------------------------------------------------------------------------------

      "Opowieści Brandstaettera nie sposób czytać obojetnie. To nie tylko przygoda
      literacka... to wyznanie wiary... Gdybym przed jakimś sądem ( a sądem dla
      każdej książki są jej czytelnicy ) miał wyrazić końcowe słowo o tej opowieści,
      to bym powiedział: Wysoki Sądzie! Czegoś podobnego nie spotkałem dotąd w
      literaturze!"

      ks. Jerzy Chmiel "Tygodnik Powszechny" 5 V 1976

      ( tekst przepisany z okładki książki )


      Forumowiczu znajdziesz tę książke?
    • Gość: nurni o nomenklaturze...znaczy o xywkach..krotko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 01:37
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > Nieprzypadkowo taki, a nie inny. Ja wybrałam Miriam. Dlaczego?

      moj pierwszy to mram
      beznadziejny wiem

      takie samo bylo haslo dostepu
      do mojego programu 'faktury' i inne takie

      > W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.
      > Zastanawiam się, co nią kierowało w wyborze takiego nicka? Pisze już od
      > miesięcy, i pytam gdzie jest "to coś" co skłoniło ją do przyjęcia takiego
      > własnie imienia?

      wyjasniam teraz
      mam nadzieje ze uprzejmie zmiane nicka

      pan # pernametnie mylil mnie z Pania
      to nie podobalo mi sie
      tusze ze Pani rowniez

      wybralem sobie xywke z ksiazki

      w wyniku tak prostego zabiegu
      wszelkie tlumaczenia p #
      ze niby teraz pomylil moje przymulone pisanie
      z tym co Pani pisze
      mozna smialo miedzy bajki wlozyc

      czytelnicy 'statku' moga mnie troche podgryzac
      nurni przez klikaset stron poszukuje swojej macochy
      ktora byla.....

      ale
      Lysiak malo kto czyta
      upiecze mi sie

      > ps. Tworzę nowy wątek - nie przypadkowosmile

      a ja nie przypadkowo koncze
      nieco stremowany
      wszak pierwszy raz do Pani pisze

      do reszty Pani wypowiedzi
      chwilowo sie nie odniose

      jest na forum blyskotliwy psycholog

      nie chce miec nic wspolnego
      z jego obiektywna jak to ostatnio
      ocena Pani osoby

      gdyby jednak cos pod Pani adresem popelnil
      to ja zapewniam
      nie mam z tym nic wspolnego

      klaniam sie i znikam

      nurni
      • Gość: AndrzejG pierwsze lody przełamane IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.02, 17:05
        Gość portalu: nurni napisał(a):

        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
        >
        > > Nieprzypadkowo taki, a nie inny. Ja wybrałam Miriam. Dlaczego?
        >
        > moj pierwszy to mram
        > beznadziejny wiem
        >
        > takie samo bylo haslo dostepu
        > do mojego programu 'faktury' i inne takie
        >
        > > W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.
        > > Zastanawiam się, co nią kierowało w wyborze takiego nicka? Pisze już od
        > > miesięcy, i pytam gdzie jest "to coś" co skłoniło ją do przyjęcia takiego
        > > własnie imienia?
        >
        > wyjasniam teraz
        > mam nadzieje ze uprzejmie zmiane nicka
        >
        > pan # pernametnie mylil mnie z Pania
        > to nie podobalo mi sie
        > tusze ze Pani rowniez
        >
        > wybralem sobie xywke z ksiazki
        >
        > w wyniku tak prostego zabiegu
        > wszelkie tlumaczenia p #
        > ze niby teraz pomylil moje przymulone pisanie
        > z tym co Pani pisze
        > mozna smialo miedzy bajki wlozyc
        >
        > czytelnicy 'statku' moga mnie troche podgryzac
        > nurni przez klikaset stron poszukuje swojej macochy
        > ktora byla.....
        >
        > ale
        > Lysiak malo kto czyta
        > upiecze mi sie
        >
        > > ps. Tworzę nowy wątek - nie przypadkowosmile
        >
        > a ja nie przypadkowo koncze
        > nieco stremowany
        > wszak pierwszy raz do Pani pisze
        >
        > do reszty Pani wypowiedzi
        > chwilowo sie nie odniose
        >
        > jest na forum blyskotliwy psycholog
        >
        > nie chce miec nic wspolnego
        > z jego obiektywna jak to ostatnio
        > ocena Pani osoby
        >
        > gdyby jednak cos pod Pani adresem popelnil
        > to ja zapewniam
        > nie mam z tym nic wspolnego
        >
        > klaniam sie i znikam
        >
        > nurni

        Tylko dlaczegoś zaraz znikł ?

    • wild Czy Miriam chce zrobić z nich gojów? 05.10.02, 01:38
      "CHCĄ ZROBIĆ Z NAS GOJÓW" [link został usunięty]

      (rozmowa z przewodniczącym frakcji parlamentarnej religijnej partii Szas,
      rabinem Szlomo Ben Izri) ...fragmenty...

      - Czy mógłby pan pokazać, na czym polega walka z religią ortodoksyjną w
      Izraelu? Jak to się robi?

      - Metody stosowane przez nich są zawsze takie same, mając wpływ na media,
      systematycznie forsują taką wizję ideową, która podkopuje religijną tożsamość
      Żydów. Chociaż Meretz ma 12 posłów, to ich rzeczywisty wpływ na kulturę i
      społeczeństwo, dzięki obecności ludzi myślących podobnie do nich w mediach,
      jest olbrzymi.

      - Czy pan sam wychował się w rodzinie tradycyjnej? Czy też odkrył pan
      znaczenie religii później, w wieku dojrzałym?

      - Wywodzę się z kompletnie zlaicyzowanego środowiska. Jestem oficerem,
      służyłem w armii i byłem kompletnie areligijny. Żyłem, jak przeciętny młody
      człowiek - dziewczyny, zabawa, sport. Nie dawało mi to jednak satysfakcji.
      Tak naprawdę mój duch i serce nie popierały drogi, którą podążałem. Trudno mi
      to dzisiaj odtwarzać, ale w jakiś naturalny sposób zacząłem zbliżać się do
      judaizmu. W końcu odnalazłem religię moich ojców i porzuciłem stary styl
      życia. Dopiero wierność Bogu wypełnia wnętrze człowieka, nic poza Bogiem nie
      potrafi zbliżyć człowieka do pokoju i sensu.

      - Mówi się jednak, że wypadki powrotu do religii są czymś rzadkim, że ogólna
      tendencja nie może zostać odwrócona i że Izrael podąży śladem krajów Zachodu,
      gdzie proces laicyzacji wciąż postępuje naprzód.

      - Dzisiaj wielu ludzi w Izraelu czuje wielką pustkę w swoich sercach, nie
      służą prawdziwemu Bogu, znaleźli sobie jego namiastki w postaci seksu, filmu,
      kariery. Na szczęście pustka, jaka ich wypełnia jest realna, oni to czują i
      często chcą swoje życie zmienić. Ja w tym staram się im pomagać, możecie to
      wyczytać z moich oczu, każdego wieczoru prowadzę wykłady z podstaw judaizmu
      dla ludzi niereligijnych. Oni przychodzą często z ciekawości, z jakichś
      przyczyn, których nie potrafią sobie nawet wyjaśnić, i zdarza się, że po
      kilku wykładach zaczynają zmieniać swoje życie i trzymać się przykazań
      boskich. Tu w Izraelu ten proces przebiega bardzo dobrze. Stanowi to problem
      dla partii Meretz, bo obawiają się utraty osób niereligijnych i dlatego
      próbują nas zwalczać wszelkimi sposobami; głównie przez szydzenie, wmawianie,
      że jesteśmy fundamentalistami, ajatollachami itp.

      - Wielu intelektualistów uważa jednak, że przekonanie o istnieniu prawdy jest
      zawsze niebezpieczne. Uczy ludzi braku tolerancji do innych, mówi im, że ich
      prawda jest czymś wyższym niż pozostałe. Poza tym, np. Żydzi reformowani
      uważają, ze stare prawdy religijne, stare nakazy moralne, powinny być
      dostosowane do reguł życia nowego społeczeństwa. Np. chodzi tu o zmianę
      podejścia do homoseksualistów.

      - Oczywiście ludzie mogą zmieniać prawdy każdego dnia i wymyślać sobie nowe
      bez końca. Prawda, której ja jestem wierny nie pochodzi ode mnie, nie ja
      jestem jej autorem i nie mogę jej zmieniać. Przykazania dał Bóg raz i na
      zawsze, gdyby chciał je zmienić mógłby to zrobić, ale na pewno nie może ich
      zmieniać człowiek. I to jest powód, dla którego sądzę, że moje przykazania są
      doskonałe. Niewierzący - jak ich to bawi - mogą sobie każdego roku zmieniać
      swoje przykazania. Kilka lat temu mówiło się, że homoseksualizm jest
      zboczeniem, można to sprawdzić w encyklopedii, teraz z kolei utrzymuje się,
      że pederaści to tacy sami ludzie, jak wszyscy inni na świecie. Jak widać u
      nich wszystko jest możliwe, cały czas zmieniają swoje prawdy. Prawda, której
      ja jestem wierny jest doskonała, bo została zesłana przez Boga.

      Przedstawiciele reformowanego judaizmu twierdzą, że trzeba
      zmieniać dzisiaj niektóre prawdy Tory, gdyż świat stał się tak oszałamiająco
      nowoczesny, że musimy dostosować do niego stare zasady Izraela. Ale ja się
      pytam, kto im zezwolił na zmianę Tory, Bóg powiedział, że Jego Tora nigdy się
      nie zmieni. Żydzi reformowani chcąc wprowadzać zmiany, sugerują, że Bóg się
      mylił.

      - Jak traktuje pan swoją aktywność polityczną? Co to jest: misja, zawód jak
      każdy inny?

      - Zajmuję się polityką, ponieważ nie mam innego wyjścia. Żyję w Izraelu i nie
      jest mi obojętne, czy moje państwo będzie nadal “świecczało”. My, ludzie
      religijni musimy to powstrzymać. Będąc w Knesecie chcę załatwiać pieniądze
      dla naszych szkół, instytucji. Chcę, wreszcie, wpływać na prawa istniejące w
      Izraelu. Nasi rabini wyrazili się bardzo jasno, że jeżeli oddamy kierownictwo
      kraju w ręce niereligijnych, to ci zniszczą wszystko. To właśnie chce zrobić
      teraz Meretz. Nasi rabini uznali, że nie wierzą w ten kraj jako spełnienie
      marzeń wyznawców judaizmu, ale żyjemy tutaj, chcemy być w Knesecie i będziemy
      próbowali wpływać na obrót spraw tak, aby były korzystne dla ludzi
      religijnych.

      - Przykładem niebezpieczeństwa, jakie kryje się w religii jest - zdaniem
      wielu obserwatorów - morderstwo na premierze Rabinie, motywowane religijnie.

      - Nasza Biblia zawiera przykazania, cuda i opowieści. Nie sądzę, by wpływała
      na kogoś w taki sposób, by potem robił jakieś szalone rzeczy. Słyszeliście o
      zabójstwie premiera Rabina. Morderca premiera, student prawa Igal Amir
      powiedział, że to Biblia go natchnęła do tego zabójstwa. Poczuł się karzącą
      ręką Pana Boga. Ale nie muszę wam chyba wyjaśniać, że na świecie zawsze
      znajdziecie trochę szaleńców, którzy do najbardziej szalonych rzeczy będą
      szukać szlachetnego uzasadnienia. Tak było z Igalem Amirem.

      - Innym pytaniem, które sobie można postawić jest kwestia, jak pogodzić
      Biblię z wymogami nowoczesnego społeczeństwa, gdzie tak dużą rolę odgrywa
      nauka. Nauka i wiara - dla wielu jest to wciąż konflikt nierozwiązywalny.

      - I to jest kolejne kłamstwo, gdy ludzie mówią, że my nie musimy się uczyć
      matematyki czy innych nauk.

      Przed tym zanim stałem się religijny, myślałem, że Biblia nie przystaje do
      nauki, nowoczesności czy wynalazków naszego wieku. Lecz gdy stałem się
      rabinem zacząłem uczyć się prawdziwego judaizmu zobaczyłem, że te rzeczy
      wcale się nie wykluczają. Może chrześcijanie myślą inaczej, ale my Żydzi
      potrafimy pogodzić objawienie z nauką.

      - Jak rozumie pan pojęcie naród wybrany? Czy nie ma w tym poczucia wyższości
      w stosunku do innych religii?

      - My o tym nie decydowaliśmy, to Bóg w swojej Biblii wybrał nas na swoich
      ludzi. Wszyscy ludzie na świecie mogą żyć w takiej wierze, w jakiej chcą, czy
      chrześcijanie, muzułmanie czy buddyści. My nie myślimy, że jesteśmy od nich
      lepsi i nie próbujemy na nich wpływać, przeciągać ich do judaizmu.
      Przynieśliśmy naszą wiarę - monoteizm światu, wiarę w jednego Boga. Nie
      wiemy, czego Bóg będzie dalej chciał od nas, ale mamy niezmienne prawo -
      Torę, której winniśmy posłuszeństwo do końca świata. I taki model życia nas
      zupełnie satysfakcjonuje.

      - Co sądzi pan o możliwości zmiany wyznania? Kiedy np. żyd staje się
      muzułmaninem albo chrześcijaninem? Czy to coś uprawnionego?

      - Gdy człowiek urodzi się żydem, to nie może zmieniać religii. Ale gdy jest
      muzułmaninem czy Arabem i chce zostać żydem, to może to zrobić, choć to nie
      jest proste, ponieważ, aby być między nami, musi spełnić wszystkie nasze
      wymagania, np. wypełniać wszystkie biblijne przykazania. Ale sami go do tego
      nie nakłaniamy. W Biblii jest powiedziane, że jeżeli człowiek urodził się
      żydem, to nie może rezygnować z judaizmu. Nawet jeśli zostanie muzułmaninem,
      to po zakończonym życiu pójdzie do nieba i Bóg się go zapyta: “Dlaczego nie
      wypełniałeś przykazań, które są zapisane w Biblii?”. On na to odpowie, że
      jest muzułmaninem, że zmienił swoje życie, ale to mu nie pomoże. Bo gdy się
      urodziłeś żydem, to musisz nim pozostać. I żadne historyjki nie pomogą.

    • _helga Re:Carmina Burana - uzupelnienie 05.10.02, 02:01
      Muzykolog Johann Andreas Schmeller w 1847 roku odkryl zbior 13 wiecznych piesni
      zwanych Carmina Burana, co znaczy 'Piesni Beuern', w klasztorze benedyktynskim
      Benediktbeuern, poludniowa Bawaria. Beuern jest nazwa wsi gdzie znajdowal sie
      klasztor. Wiekszosc piesni byla po lacinie, ale niektore z nich spisano w
      archaicznym niemieckim. Piesni mowia o piciu alkoholu, milosci, plci i seksie
      oraz o pokonywaniu przeciwienstw losu. Jak sie wydaje, piesni te nie powstaly
      spod pior benedyktynow, ale dzieki 'wesolej' bandzie zakonnikow i klerykow
      znanych jako Goliardzi, ktorzy byli buntownikami przeciwko Kosciolowi. Bardziej
      interesowali sie piciem i rozpusta niz swietoscia. Zyli wedlug zasady - 'jedz,
      pij i wesel sie, bo jutro mozesz umrzec.'

      Goliardzi zostali wyjeci spod prawa przez Kosciol w serii edyktow i praw w
      ciagu 13 wieku, ktorych szczytem bylo calkowite sekularyzowanie i pozbawienie
      jakiegokolwiek oficjalnego statusu w 1300 roku w Kolonii.
      • _helga Carmina Burana - Piesn o Pieczonym Labedziu 05.10.02, 02:29
        Prosze uprzejmie nie zabijac smiechem za ewentualne bledy w tlumaczeniu.

        Cignus ustus cantat
        (Piesn o pieczonym labedziu)

        I.
        Olim lacus colueram,
        olim pulcher extiteram,
        dum cignus ego fueram.

        Kiedys zylem na jeziorach
        Kiedys bylem piekny
        Kiedy bylem labedziem


        Refren:

        Miser, miser!
        modo niger
        et ustus fortiter!

        Bieda, bieda!
        Teraz czarny
        I przypiekany zaciekle!


        II.
        Girat, regirat garcifer;
        me rogus urit fortiter;
        propinat me nunc dapifer,

        Sluzacy obraca mnie na roznie
        Gwaltownie przypiekam sie na stosie
        A teraz podaje mnie karczmarz


        Miser, miser!
        modo niger
        et ustus fortiter!


        III.
        Nunc in scutella iaceo,
        et volitare nequeo
        dentes frendentes video:

        Teraz leze na talerzu
        I latac juz nie moge
        Widze obnazone zeby


        Miser, miser!
        modo niger
        et ustus fortiter!
        • kontrolant Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 03:20
          _helga napisała:

          > Prosze uprzejmie nie zabijac smiechem za ewentualne bledy w tlumaczeniu.
          >
          > Cignus ustus cantat
          > (Piesn o pieczonym labedziu)
          >
          > I.
          > Olim lacus colueram,
          > olim pulcher extiteram,
          > dum cignus ego fueram.
          >
          > Kiedys zylem na jeziorach
          > Kiedys bylem piekny
          > Kiedy bylem labedziem
          >
          >
          > Refren:
          >
          > Miser, miser!
          > modo niger
          > et ustus fortiter!
          >
          > Bieda, bieda!
          > Teraz czarny
          > I przypiekany zaciekle!
          >
          >
          > II.
          > Girat, regirat garcifer;
          > me rogus urit fortiter;
          > propinat me nunc dapifer,
          >
          > Sluzacy obraca mnie na roznie
          > Gwaltownie przypiekam sie na stosie
          > A teraz podaje mnie karczmarz
          >
          >
          > Miser, miser!
          > modo niger
          > et ustus fortiter!
          >
          >
          > III.
          > Nunc in scutella iaceo,
          > et volitare nequeo
          > dentes frendentes video:
          >
          > Teraz leze na talerzu
          > I latac juz nie moge
          > Widze obnazone zeby
          >
          >
          > Miser, miser!
          > modo niger
          > et ustus fortiter!
          >
          >
          >
          >
          • _helga Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 03:29
            kontrolant napisał:

            > _helga napisała:
            >
            > > Prosze uprzejmie nie zabijac smiechem za ewentualne bledy w tlumaczeniu.
            > >
            > > Cignus ustus cantat
            > > (Piesn o pieczonym labedziu)
            > >
            > > I.
            > > Olim lacus colueram,
            > > olim pulcher extiteram,
            > > dum cignus ego fueram.
            > >
            > > Kiedys zylem na jeziorach
            > > Kiedys bylem piekny
            > > Kiedy bylem labedziem
            > >
            > >
            > > Refren:
            > >
            > > Miser, miser!
            > > modo niger
            > > et ustus fortiter!
            > >
            > > Bieda, bieda!
            > > Teraz czarny
            > > I przypiekany zaciekle!
            > >
            > >
            > > II.
            > > Girat, regirat garcifer;
            > > me rogus urit fortiter;
            > > propinat me nunc dapifer,
            > >
            > > Sluzacy obraca mnie na roznie
            > > Gwaltownie przypiekam sie na stosie
            > > A teraz podaje mnie karczmarz
            > >
            > >
            > > Miser, miser!
            > > modo niger
            > > et ustus fortiter!
            > >
            > >
            > > III.
            > > Nunc in scutella iaceo,
            > > et volitare nequeo
            > > dentes frendentes video:
            > >
            > > Teraz leze na talerzu
            > > I latac juz nie moge
            > > Widze obnazone zeby
            > >
            > >
            > > Miser, miser!
            > > modo niger
            > > et ustus fortiter!
            > >
            > >
            > >
            > >
            • kontrolant Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 03:34
              _helga napisała:

              > kontrolant napisał:
              >
              > > _helga napisała:
              > >
              > > > Prosze uprzejmie nie zabijac smiechem za ewentualne bledy w tlumaczen
              > iu.
              > > >
              > > > Cignus ustus cantat
              > > > (Piesn o pieczonym labedziu)
              > > >
              > > > I.
              > > > Olim lacus colueram,
              > > > olim pulcher extiteram,
              > > > dum cignus ego fueram.
              > > >
              > > > Kiedys zylem na jeziorach
              > > > Kiedys bylem piekny
              > > > Kiedy bylem labedziem
              > > >
              > > >
              > > > Refren:
              > > >
              > > > Miser, miser!
              > > > modo niger
              > > > et ustus fortiter!
              > > >
              > > > Bieda, bieda!
              > > > Teraz czarny
              > > > I przypiekany zaciekle!
              > > >
              > > >
              > > > II.
              > > > Girat, regirat garcifer;
              > > > me rogus urit fortiter;
              > > > propinat me nunc dapifer,
              > > >
              > > > Sluzacy obraca mnie na roznie
              > > > Gwaltownie przypiekam sie na stosie
              > > > A teraz podaje mnie karczmarz
              > > >
              > > >
              > > > Miser, miser!
              > > > modo niger
              > > > et ustus fortiter!
              > > >
              > > >
              > > > III.
              > > > Nunc in scutella iaceo,
              > > > et volitare nequeo
              > > > dentes frendentes video:
              > > >
              > > > Teraz leze na talerzu
              > > > I latac juz nie moge
              > > > Widze obnazone zeby
              > > >
              > > >
              > > > Miser, miser!
              > > > modo niger
              > > > et ustus fortiter!
              > > >
              > > >
              > > >
              > > >
              • _helga Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 03:52
                kontrolant napisał:

                > _helga napisała:
                >
                > > kontrolant napisał:
                > >
                > > > _helga napisała:
                > > >
                > > > > Prosze uprzejmie nie zabijac smiechem za ewentualne bledy w tlum
                > aczen
                > > iu.
                > > > >
                > > > > Cignus ustus cantat
                > > > > (Piesn o pieczonym labedziu)
                > > > >
                > > > > I.
                > > > > Olim lacus colueram,
                > > > > olim pulcher extiteram,
                > > > > dum cignus ego fueram.
                > > > >
                > > > > Kiedys zylem na jeziorach
                > > > > Kiedys bylem piekny
                > > > > Kiedy bylem labedziem
                > > > >
                > > > >
                > > > > Refren:
                > > > >
                > > > > Miser, miser!
                > > > > modo niger
                > > > > et ustus fortiter!
                > > > >
                > > > > Bieda, bieda!
                > > > > Teraz czarny
                > > > > I przypiekany zaciekle!
                > > > >
                > > > >
                > > > > II.
                > > > > Girat, regirat garcifer;
                > > > > me rogus urit fortiter;
                > > > > propinat me nunc dapifer,
                > > > >
                > > > > Sluzacy obraca mnie na roznie
                > > > > Gwaltownie przypiekam sie na stosie
                > > > > A teraz podaje mnie karczmarz
                > > > >
                > > > >
                > > > > Miser, miser!
                > > > > modo niger
                > > > > et ustus fortiter!
                > > > >
                > > > >
                > > > > III.
                > > > > Nunc in scutella iaceo,
                > > > > et volitare nequeo
                > > > > dentes frendentes video:
                > > > >
                > > > > Teraz leze na talerzu
                > > > > I latac juz nie moge
                > > > > Widze obnazone zeby
                > > > >
                > > > >
                > > > > Miser, miser!
                > > > > modo niger
                > > > > et ustus fortiter!
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                > > > >
                • kontrolant Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 03:59
                  _helga napisała:

                  > > Sugerujesz, ze ci kulturalni sa lingwistycznie obyci? wink
                  >
                  > Nie wiem. O Carminie wiem tylko ze nieobyta z jezykiem angielskim, bo
                  probowala
                  >
                  > cos tam pisac po angielsku. Ale moze zna jakis inny jezyk? Kto wie? Moze mi
                  > jutro piekna, kolokwialna lacina sypnie na przyklad? A juz o innych kwietnych
                  > zupelnie nic nie wiem.
                  >
                  • _helga Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 04:09
                    kontrolant napisał:

                    > _helga napisała:
                    >
                    > > > Sugerujesz, ze ci kulturalni sa lingwistycznie obyci? wink
                    > >
                    > > Nie wiem. O Carminie wiem tylko ze nieobyta z jezykiem angielskim, bo
                    > probowala
                    > >
                    > > cos tam pisac po angielsku. Ale moze zna jakis inny jezyk? Kto wie? Moze m
                    > i
                    > > jutro piekna, kolokwialna lacina sypnie na przyklad? A juz o innych kwietn
                    > ych
                    > > zupelnie nic nie wiem.
                    > >
                    • Gość: nurni czy o tej pieknej porze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 04:15
                      pisuja na tym forum
                      same podroby?
                      • _helga Re: czy o tej pieknej porze... 05.10.02, 04:17
                        Gość portalu: nurni napisał(a):

                        > pisuja na tym forum
                        > same podroby?


                        Jestes podrobem? Nie wiedzialam. A czyim? Drobiowym?
                        • nurni wolnosc wyboru ponad wszystko 05.10.02, 04:27
                          _helga napisał:

                          no dobra

                          ktory?

                          ten naoczny
                          czy ten o kobitach

                          nurni

                          szybko facet szybko
                          za 5 minut sam wybiore!

                          • nurni szybciej facet...czas mija 05.10.02, 04:31
                    • kontrolant Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 04:18
                      _helga napisała:

                      >
                      > Co tam cytaty obcojezyczne. Lekka pisanina w jezyku rodzimym to tez
                      rzadkoscsmile)
                      > )
                      > Pewnie sporo czytasz?
                      >
                      • kontrolant Correcta linqua 05.10.02, 04:26
                        A moze powinno byc:
                        scriptosis vulg.
                        a potem citatis vulg. ???
                        Zagubiony lingwistycznie
                        Kontrolant
                      • _helga Re: Carmina Burana - Piesn Kulturalna 05.10.02, 04:31
                        kontrolant napisał:

                        > _helga napisała:
                        >
                        > >
                        > > Co tam cytaty obcojezyczne. Lekka pisanina w jezyku rodzimym to tez
                        > rzadkoscsmile)
                        > > )
                        > > Pewnie sporo czytasz?
                        > >
                        • kontrolant Citatosa vulgaris 05.10.02, 04:40
                          Czekam niecierpliwie na tlumaczonkosmile
                          Majac nadzieje, ze osoby ciezko cierpiace na te przypadlosc tez to
                          przeczytaja wink
                          Kontrolujace pozdro smile
                          • _helga O dyslektykach 05.10.02, 05:19

                            Wszyscy dyslektycy mysla przede wszystkim obrazami: mysla za pomoca wyobrazni
                            dotykowej czy obrazowej, a nie za pomoca slow, zdan czy dialogu wewnetrznego.
                            Wiekszosc dyslektykow nie jest tez swiadoma ze mysli w ten sposob.

                            Jako ze dyslektycy mysla obrazami czy wyobrazeniami, to maja tendencje w
                            kierunku uzywania globalnej logiki i strategii rozumowania, tworzac 'wielki
                            obraz' (big picture) aby zrozumiec swiat wokol nich. Moga byc bardzo dobrzy w
                            mysleniu strategicznym czy zajeciach manualnych, ale maja trudnosci z opartym
                            na slowach rozumowaniu sekwencyjnym 'krok po kroku'.

                            When you look at a picture of a dog, you do not move your mind from tail to
                            haunches to legs to shoulders to head to ears to nose to figure out you have a
                            dog. You see all parts at once, and conclude ‘dog’. If most or all of your
                            thinking is in pictures

                            Myslac glownie poprzez obrazy dyslektycy maja sklonnosc do wytwarzania bardzo
                            silnych wyobrazen, a przy rozwiazywaniu problemow nie uzywaja rozumowania
                            opartego na mysleniu werbalnym, a wlasnie takich obrazow czy uczuc. Jesli
                            zostana czyms zaniepokojeni lub zaintrygowani, to mentalnie beda 'obracac'
                            przedmiot ich zainteresowania ze wszystkich stron, aby spojrzec na niego z
                            roznych punktow widzenia i pod roznym katem. Taki sposob myslenia moze
                            przyczynic sie do rozwoju wielu unikalnych talentow i umiejetnosci.

                            Ta sama umiejetnosc moze byc rowniez zrodlem problemow. Kazdy zdezorientowany
                            czlowiek bedzie postrzegal swoje wlasne myslenie jako realnosc i punkt
                            odniesienia. Wiekszosc ludzi doswiadcza stanu dezorientacji kiedy patrza sie na
                            iluzje optyczna, albo kiedy wystawieni sa na mylace impulsy stymulujace ich
                            zmysly, co na przyklad wykorzystuja najnowsze modele swiatow wirtualnych. Ale
                            dyslektycy popadaja w dezorientracje bez przerwy (on a day-to-day basis); jest
                            to ich naturalna reakcja mentalna na jakakolwiek klopotliwa informacje
                            sensoryczna - jak tez na sytuacje zwiazane z tworczym rozwiazywaniem problemow.

                            Dyslektycy maja trudnosci z obiektami nierealnymi i symbolicznymi, w tym z
                            literami i cyframi. Starajac sie pojac symbol w taki sam sposob, jak
                            pojmowaliby rysunek czy diagram, popadaja w coraz wieksza dezorientacje. To
                            prowadzi do niezle rozpoznanych mechanizmow substytucji, pominiec, odwracania
                            czy przestawiania w czytaniu i pisaniu. Dezorientacja nie ogranicza sie do
                            sfery wizualnej: dyslektycy czesto nie potrafia doslyszec lub mieszaja slowa
                            czy sekwencje slow w zdaniu. Moze wystapic rowniez dezorientacja w poczuciu
                            czasu a nawet koordynacja motoryczna moze ulez niejakiemu spowolnieniu.

                            Powtarzajace sie pomylki, wunikajaze z niewlasciwej interpretacji, w
                            nieunikniony sposob prowadza do reakcji emocjonalnych, frustracji oraz
                            kompleksu nizszosci. Aby ten dylemat przezwyciezyc kazdy dyslektyk rozwija
                            zestaw mechanizmow kopiowania i zachowan rytualnych.

                            Przykladami takich zachowan rozwijanych juz w najwczesniejszych latach
                            szkolnych jest uczenie sie na pamiec calych zwrotow, alfabetu, nieczytelny
                            charakter pisma ktory ma ukryc bledy, rozwijanie inteligentnego unikania
                            jakichkolwiek zadan zwiazanych ze szkola. Dorosly dyslektyk rozwinie te
                            umiejetnosci w cala skale zachowan.
                            ....
                            Najtrudniejsza rzecza jest nauczenie dyslektyka rozpoznawania slow kluczowych.
                            Najwiekszym problemem dla dyslektykow sa takie wyrazy jak 'to' czy 'od'. Czesto
                            dyslektyk bez trudnosci przeczyta dlugi wyraz, na przyklad 'krokodyl', ale
                            zatka sie na wyrazie 'the'. Jako ze tego rodzaju slowa wyzwalaja dezorientacje,
                            nazywamy je 'cynglami'.

                            Dzieje sie tak dlatego, ze dyslektyk mysli obrazami, a nie slowami. Latwo sobie
                            wyobrazic krokodyla, ale trudno wyobrazic sobie 'of' lub 'this'.

                            ________________________________________


                            Hihihhh. Nawiasem mowiac, Hiacynta powiedziala nieddawno 'w tę deseń'smile))))
                            Co oczywiscie nic nie znaczy, bo w tym samym poscie powiedziala 'my ze
                            stolicy', mieszkajac, jak wiadomo, w Klodzkusmile))))))))

                            I przepraszam za malo skladna polszczyzne, ale to 'zywiec'. Ufff.. dosyc
                            tlumaczen na dzisiaj.


                            z ksiazki Ron Davis, 'The Gift of Dyslexia'.
                            • _helga Re: O dyslektykach -dopisek 05.10.02, 05:23
                              Ups. Nie przetlumaczylam tego kawalka o postrzeganiu, bo wydawalo mi sie ze to
                              jest oczywiste. Wszyscy chyba wiedza, ze aby rozpoznac psa nie trzeba dokladnie
                              ogladac wszystkich jego 'czesci skladowych', wystarczy ten 'big picture', o
                              ktorym mowa w tekscie.
                              • Gość: Ania Jakies polowanie z nagonka sie zaczelo?????N/t IP: *.upc.chello.be 05.10.02, 07:07
                              • kontrolant Re: O dyslektykach -dopisek 05.10.02, 14:30
                                Helga smile
                                Piekne dzieki za Twe pracowicie wykonane tlumaczenia smile
                                Mam tyko jedno - z pewnoscia naiwne- pytanie: Czy sadzisz, ze ci - robiacy
                                badania o dysleksji i jej skutkach w odniesieniu do rozumienia tekstu - znaja
                                jezyk polski i byli na tym forum??
                                Jesli nie - rozumiem, ze mieli inny, rownie bogaty, material porownawczy wink
                                Jesli tak - tym bardziej rozumiem autorow smile)
                                Z nieustajacym kontrolanckim pozdro
                                Kontrolant
    • Gość: pierdolniety Re: Carmina Burana IP: *.hgo.se 05.10.02, 08:59
      czemu wspominasz ta suke carmine pani Marysiu?
      Jebniety hiacynt zara tu wpadnie bedzie kutasa
      ze siebie czynil i z forumowych gosci idiotow.
      Parka jebniety hiacynt i suka karmina forumowe
      padliny smierdzace.
      • Gość: Hiacynt Re: niania perłowa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 09:05
        Gość portalu: pierdolniety napisał(a):

        > czemu wspominasz ta suke carmine pani Marysiu?
        > Jebniety hiacynt zara tu wpadnie bedzie kutasa
        > ze siebie czynil i z forumowych gosci idiotow.
        > Parka jebniety hiacynt i suka karmina forumowe
        > padliny smierdzace.

        wlasnie pisałem że nianke perłową stylem przypominasz,
        coraz bardziej jestem pewien, napisz coś jeszcze

        Hiacynt
        • Gość: pierdolniety Re: Do niani suki karminy IP: *.hgo.se 05.10.02, 09:09
          pewnikiem napisze do ciebie jebniety oberprokuracie.
          Jam niania perlowa ty niania sukowa
          suka sie nazywa karmina jebnieta buchachacha.
    • Gość: tete to coś IP: *.telan.pl 05.10.02, 10:02
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > Zastanawiam się, co nią kierowało w wyborze takiego nicka? Pisze już od
      > miesięcy, i pytam gdzie jest "to coś" co skłoniło ją do przyjęcia takiego
      > własnie imienia? Gdzie wytłumaczenie w jej pisaniu przybrania sobie takiego
      > nicka? Dlatego sięgnęłam do definicji Carmina Burana.


      Nicki zwyczajne, niezwykłe, z numerem, zabawne, imiona, nicki wydumane,
      zapożyczone. Czy ktoś kto kiedyś wszedł na forum Info Dnia z zamiarem
      skomentowania jakiegoś wydarzenia przewidywał, że będzie tu pisał codziennie
      przez wiele miesięcy ? Czy każdy zastanawia się nad wyborem nicka ? Może to
      błysk, chwila ... To co piszemy i jak piszemy sprawia, że nasz nick ma kolor,
      historię, jest rozpoznawalny.
      W wątku na Kulturze jest historia nicka Carminy smile)

      > Wątki, jakie zakładała nie poruszały żadnego tematu. Czasami dopisywała się
      > do jakiegoś merytorycznego wątku, wyrażając swoje zdanie, ale niewiele tego
      > było.
      > Jak ogromne było zapotrzebowanie części forumowiczów na taką "adaptację" -
      > pokazał szybko tworzący sie wokół niej krag przyjaciół.

      W lipcu, rok temu po raz pierwszy odwiedziłam forum Kraj ; widziałam wątek na
      Aktualnościach, w którym rozmawiało się leciutko przy kawie lub innych trunkach.
      Miłe wrażenie robił - i wielką ochotę miałam tam zajrzeć. Trochę się bałam.
      Towarzystwo było bardzo ze sobą zaprzyjaźnione.Jakby znali się od lat.
      Była tam Miriam.
      Któregoś dnia Jerry otworzył wątek Magiel. Z założenia nie był
      wątkiem "herbacianym" - miał służyć oszołomom wszelkiej masci. Wpisałam się tam
      na temat getta. Pojawił się Hiacynt. Jerry pełnił rolę gospodarza. I jakoś
      niepostrzeżenie wątek się "ukwietnił", z Magla zmienił się w Whisky Bar.
      W tym czasie istniał inny wątek kwietny, w którym pisała Miriam. Ale to właśnie
      Magiel-Whisky Bar zaczął przyciągać wiele osób, także nowych - Abe, Carminę.

      To było miłe, dopóki
      > przyjaciele nie zamienili się w fanatycznych wyznawców, tańczących swój
      > taniec pełen uwielbienia, i wykrzykując "kto nie z nami, ten przeciw nam".
      > Stali się inkwizytorami. Wszyscy, którzy nie pisali o Carminie dobrze, stali
      > się przesladowcami, kazdemu, komu nie podobało się w zwyczajny sposób to, co
      > pisała, przyczepiali fiszkę, że jest chamem i głupcem. Taka sytuacja rodziła
      > zrozumiały sprzeciw.

      Miriam pisze o sobie ?
      W wątkach Carminy zgrzytem bywały odwiedziny Miriam, Perły, Hawk. Zrozumiały
      sprzeciw gawędzących budziły wygłaszane przez Perłę hasła "niszczenia" lub
      złośliwe kwestie L_Hawk. Zdumiewające pretensje.
      A to takie proste. Wystarczyło założyć swój wątek. Zrobić to co zrobiła
      Carmina - przyciągnąć gawędziarzy smile)

      Bezkarność Carminy osiagała coraz wieksze rozmary, a ona
      > sama skwapliwie to wykorzystywała. Wykreowała się na osobe napiętnowaną i
      > zniknęła z forum. Po jakimś czasie wróciła z bagażem forumowych wiadomości -
      > na bieżąco, i ona sama, wraz z przyjaciółmi, zaczęła pozostałym wmawiać, że
      > ja zniszczono i zaszczuwano. W imię jej rzekomego zniszczenia - zaszczuwano
      > zresztą wiele ludzi na tym forum, ale to jej w ogóle nie przeszkadzało.

      Zaiste. Bertoldi narodził się w chorej wyobraźni. "Zaszczuci przez Carminę"
      dokonali nawet przeprosin za swoje działania (Hawk i Scan). Ale chyba nie
      wszyscy. I z pewnością nie za wszystko. Została jeszcze Kryska, Jenisej, Sidlo,
      Srebro. Kryska i Jenisej byli tacy spolegliwi. Gdy Miriam zwracała się do nich
      z prośbą - łagodnieli.

      > Nieoczekiwanie dla niej samej tematy i klimaty jej watków zaczęły się
      > kurczyć, i Carmina uwierzyła, że jest Pomazańcem tego forum, że to
      > przez "przesladowców" tak sie stało. W tej chwili trwa niezwykłe kuriosum
      > polegające na tym, że sama bohaterka Carmina toczy spór o samą siebie, bez
      > żadnych merytorycznych przesłanek.

      Wątki na kulturze - klimaty z Burano - też przeszkadzają ? Któż jak nie Ty
      wpisał się tam paskudnie ? Cóż przeszkadza Miriam w tworzeniu magii na Info
      Dnia ?

      Tylko po to, żeby w jakikolwiek sposób
      > przedłużyć swoje istnienie, bo nie jest istotne co o niej piszemy, bylebysmy
      > pisali. Sama nas do tego namawia. Zaczęła się nieprzyjemna sytuacja podziału
      > na grupy i niezdrowej rywalizacji. Carmina uwierzyła, że Miriam z nią
      > rywalizuje.

      Sytuacja nieprzyjemna bierze się z głębokiego przeświadczenia Miriam o
      niszczycielskiej sile Carminy i ciągłym kąsaniu. Jak w tym wątku. Po co go
      utworzyłaś ? Żeby zapytać dlaczego taki nick ?

      To już absurd kompletny ale ona z przyjaciółmi systematycznie
      > wmawia, że tak jest, z uporem pisze, kto - wedle niej - jest kim, jak go
      > ocenia, a w większości pisze do wszystkich nieprzyjemnie: z pogardą i z
      > opcją, którą nazywa "ignore". Pogarda jest jej bronią.

      Miriam nie czyta własnych postów. Miriam nie czyta postów Hawka. Miriam nie
      czyta postów Perły.

      Całość sprawia przykre
      > wrażenie ponieważ stworzyła sytuację eliminującą na forum wiele osób, które
      > swym pisaniem nie znajdują w jej oczach uznania. Zarzuciła mi naśladownictwo
      > jej stylu co świadczy o toksyczności atmosfery wytworzonej przez nią i jej
      > popleczników - na forum. Zdumienie.

      Stworzyć atmosferę na gruzach ... Przejść do porządku dziennego nad
      oskarżeniami. Uciec od nienawistników.
      Carmina tak myślała. Odeszła z Aktualnosci na Kulturę. Ale nie daliście jej
      spokoju.

      > Carmina w atmosferze uznania czuje się zupełnie bezkarna. Bardzo wiele jej
      > uchodzi. Ciepło otaczających ja przyjaciół wyzwala w niej, czy tez budzi
      > coraz bardziej nieprzyjemne cechy.
      > Co będzie dalej - zobaczymy. Ciekawi mnie jedno: jak długo jeszcze będziecie
      > Państwo uczestniczyć w tym przedstawieniu, usiłując jej cokolwiek tłumaczyć,
      > czy nawet "wytłumaczyć się" w końcu z win nie popełnionych - vide działanie
      > Stoika. Robicie to, i żadnych rezultatów i tak nie będzie. Temat utknął w
      > punkcie: wszyscy - poza Carminą, Hiacyntem, tete, Tumisią i resztą - są
      > chamami, głupcami, prostakami, naśladowcami, terrorystami, psychopatami. Czy
      > rzeczywiście? czy nie jest inaczej? to tylko rozmyślania, pytania, które
      > zostawiam bez odpowiedzi, i na nią nie oczekuję.
      >
      Temat w punkcie utknął bo wstyd i strach zagipsował "odważnych", którzy
      atakowali w przebraniach, którzy prosili "namieszaj trochę na forum" a teraz
      pochylają się z troską nad gruzami.
      Łatwo wyrzucić z pamięci i uwierzyć w zupełnie inną historię.


      tete

    • Gość: Hiacynt Miriam_________SKLEROZA IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 12:11
      Gość portalu: Miriam napisał(a):


      > Bawiło mnie to, do momentu gdy spostrzegłam, że temat "koronki" jest
      > niebezpieczny, ale koło się już samo napędziło i zaczęło dawać nieprzyjemne
      > rezultaty.
      > W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.

      Miriam
      projekcja i zła wola,

      przypomnę ten twój etap gruchania koronkowy

      Carminy nie było na forum

      zdaje się, że wierzysz w to co piszesz
      oto pierwszy list Carminy:

      Zajrzalam sądząc, że znajdę tu opinie forumian dotyczące ważnych wydarzen dnia.
      Tymczasem dzieją sie tu głównie dwie rzeczy: gmatwanie w kółko watków para-
      żydowskich oraz romansowe watki grupy adoracji samokreujacych sie idoli. To
      pisanie o swoich dłoniach w ażurowych rękawiczkach i cieniu własnych rzęs na
      policzkach... jakież to uwodzicielskie i wyrafinowane. Brakuje tylko podwiązek
      z różyczką. Ciekawe, czy panowie mdleją zgodnie z zamierzeniem autorki ,
      sądzac z odzewu - chyba tak. I to wszystko na ogół w godzinach pracy! O
      Tempora, o Mores!
      Muszę jednak przyznać, że z całą przyjemnością pozwoliłam się unieść atmosferze
      magla. Pozdrawiam Tet-a-tetkę. I towarzystwo, które wybrało jej stolik.


      trzeba umiejscowić w czasie fakty

      przypomnę Sułtana i barek

      byłem gościem smile)

      oświeźę pamięć miriamową

      wykażę kłamstwa

      Hiacynt

      • Gość: Miriam Re: Miriam_________SKLEROZA IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 12:33
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
        >
        >
        > > Bawiło mnie to, do momentu gdy spostrzegłam, że temat "koronki" jest
        > > niebezpieczny, ale koło się już samo napędziło i zaczęło dawać nieprzyjemn
        > e
        > > rezultaty.
        > > W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.
        >
        > Miriam
        > projekcja i zła wola,
        >
        > przypomnę ten twój etap gruchania koronkowy
        >
        > Carminy nie było na forum
        >
        > zdaje się, że wierzysz w to co piszesz
        > oto pierwszy list Carminy:
        >
        > Zajrzalam sądząc, że znajdę tu opinie forumian dotyczące ważnych wydarzen
        dnia.
        >
        > Tymczasem dzieją sie tu głównie dwie rzeczy: gmatwanie w kółko watków para-
        > żydowskich oraz romansowe watki grupy adoracji samokreujacych sie idoli. To
        > pisanie o swoich dłoniach w ażurowych rękawiczkach i cieniu własnych rzęs na
        > policzkach... jakież to uwodzicielskie i wyrafinowane. Brakuje tylko
        podwiązek
        > z różyczką. Ciekawe, czy panowie mdleją zgodnie z zamierzeniem autorki ,
        > sądzac z odzewu - chyba tak. I to wszystko na ogół w godzinach pracy! O
        > Tempora, o Mores!
        > Muszę jednak przyznać, że z całą przyjemnością pozwoliłam się unieść
        atmosferze
        >
        > magla. Pozdrawiam Tet-a-tetkę. I towarzystwo, które wybrało jej stolik.
        >
        >
        > trzeba umiejscowić w czasie fakty
        >
        > przypomnę Sułtana i barek
        >
        > byłem gościem smile)
        >
        > oświeźę pamięć miriamową
        >
        > wykażę kłamstwa
        >
        > Hiacynt
        >

        Nie musisz odświeżać pamięci, ani niczego wykazywać, temat uważam za skończony,
        tak jak i jego bohaterkę. Wykazałes i przypomniałes, jak prostacko acz w
        inteligentny sposób, Carmina weszła do mojego wątku. Kiedyś było mi przykro, bo
        wyjątkowo prostackie wejście nowej osoby, ale teraz to już za mną, daleko.
        W ogóle nie będę odpowiadała na twoje zaczepki, ani na twoje cytaty, ani na
        wyrazy pogardy, ani na refleksje, ani na inwektywy, bo takowych sie od ciebie
        i twojej grupy tylko spodziewac mozna. Nie bede tracić czasu na was i wariatom
        zaprzeczać, ze na ich dloni nie leża brylanty tylko kamyki rzeczne, niech mają
        własne zdanie.
        Dziwię się, że ktoś kto tak namiętnie jak ty czyta Herberta (sądzę, że pana
        Cogito nie czytałes), nie widzi całej jaskrawości "przypadku carminy". Chorego
        przypadku. Kto chce, niech choruje.

        Miriamsmile


        • Gość: Hiacynt Re: Miriam_________SKLEROZA IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 13:04
          Gość portalu: Miriam napisał(a):


          > Nie musisz odświeżać pamięci, ani niczego wykazywać, temat uważam za
          skończony,
          >
          > tak jak i jego bohaterkę. Wykazałes i przypomniałes, jak prostacko acz w
          > inteligentny sposób, Carmina weszła do mojego wątku. Kiedyś było mi przykro,
          bo
          >
          > wyjątkowo prostackie wejście nowej osoby, ale teraz to już za mną, daleko.
          > W ogóle nie będę odpowiadała na twoje zaczepki, ani na twoje cytaty, ani na
          > wyrazy pogardy, ani na refleksje, ani na inwektywy, bo takowych sie od
          ciebie
          > i twojej grupy tylko spodziewac mozna. Nie bede tracić czasu na was i
          wariatom
          > zaprzeczać, ze na ich dloni nie leża brylanty tylko kamyki rzeczne, niech
          mają
          > własne zdanie.
          > Dziwię się, że ktoś kto tak namiętnie jak ty czyta Herberta (sądzę, że pana
          > Cogito nie czytałes), nie widzi całej jaskrawości "przypadku carminy".
          Chorego
          > przypadku. Kto chce, niech choruje.
          >
          > Miriamsmile



          założyłaś wątek, nie umiejscowiłaś w czasie niczego, dlatego koniecne są
          cytaty - z datami oczywiście

          Hiacynt
          • Gość: orange M. IP: *.localdomain / 10.0.10.* 05.10.02, 13:21

            na dłoni

            oczywistość

            kamyki rzeczne

            - nie brylanty

            kiedyś to wiedziałaś

            ...

            głupio pisać „przestańmy”

            kiedyś miałaś tu mnóstwo

            przyjaciół

            dziś

            popatrz na niektóre wpisy

        • Gość: snajper Bezczelność Carminy. IP: *.acn.waw.pl 05.10.02, 16:52
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > Nie musisz odświeżać pamięci, ani niczego wykazywać, temat uważam za skończony
          > tak jak i jego bohaterkę. Wykazałes i przypomniałes, jak prostacko acz w inte
          > ligentny sposób, Carmina weszła do mojego wątku.

          >TWOJEGO< wątku ? Widzę, że skromność nie dała Ci napisać: na >MOIM< forum, a
          może portalu ? No właśnie, jak ta prostacka Carmina śmiała pisać w TWOIM
          wątku !!! Szczyt bezczelności. I nie tylko pisać, potrafiła swoim podstępnym,
          intryganckim pisaniem o niczym zjednać sobie przyjaciół. Przyciągnąć do siebie
          ludzi, którzy powinni Tobie, Miriam, bić pokłony. Tych, którzy TOBIE się
          należeli. Rzeczywiście jest to chore. Tylko kto tu jest chory ?

          Snajper.
          • lady_hawk Snajper, nie uzywaj sztuczek Hiacynty 05.10.02, 17:23
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
            >
            > > Nie musisz odświeżać pamięci, ani niczego wykazywać, temat uważam za skońc
            > zony
            > > tak jak i jego bohaterkę. Wykazałes i przypomniałes, jak prostacko acz w i
            > nte
            > > ligentny sposób, Carmina weszła do mojego wątku.
            >
            > >TWOJEGO< wątku ? Widzę, że skromność nie dała Ci napisać: na >MOIM
            > 0 forum, a
            > może portalu ? No właśnie, jak ta prostacka Carmina śmiała pisać w TWOIM
            > wątku !!! Szczyt bezczelności. I nie tylko pisać, potrafiła swoim podstępnym,
            > intryganckim pisaniem o niczym zjednać sobie przyjaciół. Przyciągnąć do
            siebie
            > ludzi, którzy powinni Tobie, Miriam, bić pokłony. Tych, którzy TOBIE się
            > należeli. Rzeczywiście jest to chore. Tylko kto tu jest chory ?
            >
            > Snajper.

            To Carmina awanturowala sie jeszcze w zeszlym roku, ze w jej watkach maja
            czelnosc pisac Ci, ktorych pisania ona sobie nie zyczy. Proponozycje zakupienia
            prywatnego portalu dostawala juz wtedy. Zajrzyj do kultury - jej ostatnie wpisy
            to czyste prowokacje.
            Bezczelnym zostal nazwany Stoik. Nie probuj tej zalosnej niezrecznosci Carminy
            rozmywac.
            Dziwne jest to, ze z jednej strony mozna odniesc wrazenie, ze privy grzeja sie
            pomiedzy wpisami, manipulowanie odbywa sie na zimno a tu nagle "brzdek!"

            Dziwie sie, ze sie przeniesliscie na forum "kultura" a nie na "towatrzyskie" -
            tam pewno bylby wiekszy odzew wsrod bywalcow. Jesli chodzi skupianie - jakos
            odzew tychze bywalcow forum kultura jest zerowy, nie liczac wpisow typu: "co to
            za grafomania".

            Nie uzywaj sztuczek Hiacynty.

            Pozdrawiam
            • Gość: snajper To nie są żadne sztuczki. IP: *.acn.waw.pl 05.10.02, 19:39
              lady_hawk napisała:

              > Gość portalu: snajper napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              >
              > To Carmina awanturowala sie jeszcze w zeszlym roku, ze w jej watkach maja
              > czelnosc pisac Ci,ktorych pisania ona sobie nie zyczy. Proponozycje zakupienia
              > prywatnego portalu dostawala juz wtedy.

              Nie tylko Carmina, ale prawie wszyscy uczestnicy tych wątków. Tylko że nie
              chodziło o pisanie, tylko o >rozpirzanie<, niszczenie wątków. Nie jest to
              sprawa dyskusyjna, bo tym >rozpirzaniem< Perła wprost się chwalił w kilku
              wątkach. A także kolejnymi >rozpirzaniami< groził.

              > Zajrzyj do kultury - jej ostatnie wpisy to czyste prowokacje.

              Mam inne zdanie. Ja tam nie widzę żadnych prowokacji.

              > Bezczelnym zostal nazwany Stoik. Nie probuj tej zalosnej niezrecznosci Carminy
              > rozmywac. Dziwne jest to, ze z jednej strony mozna odniesc wrazenie, ze privy
              > grzeja sie pomiedzy wpisami, manipulowanie odbywa sie na zimno a tu nagle
              > "brzdek!"

              Śmieszy mnie trochę to obustronne oskarżanie o kontakty na privach. W moim
              przypadku akurat całkowicie nieprawdziwe. Ja też mogę Cię oskarżyć o
              uzgadnianie ataków z Miriam. Udowodnisz, że jest inaczej ? wink)

              > Dziwie sie, ze sie przeniesliscie na forum "kultura" a nie na "towatrzyskie" -
              > tam pewno bylby wiekszy odzew wsrod bywalcow.

              Ależ nam nie chodzi o żaden oddziwięk. Nam zależy na możliwości spokojnego
              rozmawiania na dowolne tematy, bez ataków z zewnątrz przez osoby, próbujące nam
              te rozmowy uniemożliwić. Stąd pisanie na Kulturze. Jak widać nawet na innym
              Forum osoby z Aktualności spokoju nam nie dały i wątki próbują nadal
              >rozpirzać<. Co im przeszkadzamy ? Czy sądzisz, że na Towarzyskich nie
              bylibyśmy atakowani przez nicki z Aktualności ? Bylibyśmy atakowani tak samo.

              > Jesli chodzi skupianie - jakos
              > odzew tychze bywalcow forum kultura jest zerowy, nie liczac wpisow typu: "co
              > to za grafomania".

              Ich prawo. Tylko zauważ, że ich brak zainteresowania nam nie przeszkadza.
              Podobnie, jak im - nasze pisanie.

              > Nie uzywaj sztuczek Hiacynty.

              Naprawdę nie wiem o jakich sztuczkach piszesz. Wydawało mi się istotne, to co
              Miriam napisała o >swoim wątku< i o >prostackim wejściu< do niego Cariny.
              Według mnie świadczy to o jakimś poczuciu u Miriam naruszenia prawa swojej
              własności. To był JEJ wątek, JEJ forumowi znajomi. To poczucie ZABRANIA przez
              Carminę JEJ znajomych wydaje się być istotny w całych tych forumowych wojnach.
              Stąd mój post. Sztuczki ? Nieee, żadne sztuczki, Lady. smile)

              > Pozdrawiam

              Pozdrawiam.
        • Gość: HIacynt Re: Miriam_________SKLEROZA__odświeżanie pamięci IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 18:28
          Gość portalu: Miriam napisał(a):


          > Nie musisz odświeżać pamięci, ani niczego wykazywać, temat uważam za
          skończony,
          > tak jak i jego bohaterkę. Wykazałes i przypomniałes, jak prostacko acz w
          > inteligentny sposób, Carmina weszła do mojego wątku. Kiedyś było mi przykro,
          bo
          > wyjątkowo prostackie wejście nowej osoby, ale teraz to już za mną, daleko.


          Oczywiście, że odświeżanie pamięci jest konieczne.
          Nie wiem, w jkim celu założyłąś wątek. Na pewno ucieszy się upadnięty hawk,
          który już nie ma z kim pisać.
          Twój list świadczy, że wszystko ci się myli i plącze.

          Masz link do wątku - nie twojego wątku, lecz Carminy wątku.
          Skleroza czy kłamstwo?

          Hiacynt

          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=204945&a=3177678

          > W ogóle nie będę odpowiadała na twoje zaczepki, ani na twoje cytaty, ani na
          > wyrazy pogardy, ani na refleksje, ani na inwektywy, bo takowych sie od
          ciebie
          > i twojej grupy tylko spodziewac mozna.

          Inwektywy to specjalność twoja, twoich pionów i pionków.
          Dzisiaj waszego gościa z roztocza brudy zalewają forum - tak przypuszczam,
          że tylko on tak się potafi zapienić. Wasza niańka forumowa od pewnego czasu,
          jest w coraz gorszej formie.

      • Gość: Perła Re: Hiacynt_____jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 12:48
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > trzeba umiejscowić w czasie fakty
        >
        > przypomnę Sułtana i barek
        >
        > byłem gościem smile)
        >
        > oświeźę pamięć miriamową
        >
        > wykażę kłamstwa
        >
        > Hiacynt
        >

        Hiacynt, pisz, odświeżaj, przypominaj, grzeb w archiwum, wykazuj. Najlepszego.
        Tylko kto to będzie czytał? Jesteś przeterminowany Hiacynt. Człowieku! Zrób
        progres, jakiś wątek, chociażby post jeden, merytoryczny oczywiście. Zobacz
        jaki regres robisz tu. Zobacz Hiacynt...

        Perła
      • Gość: pierdolniety Re: Miriam_________SKLEROZA IP: *.hgo.se 05.10.02, 13:14
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > projekcja i zła wola,
        >
        > przypomnę ten twój etap gruchania koronkowy
        >
        > Carminy nie było na forum
        >
        > zdaje się, że wierzysz w to co piszesz
        > oto pierwszy list suki Carminy:

        48 tydzien 162 rok p.n.e.
        > Zajrzalam sądząc, że znajdę tu opinie forumian dotyczące ważnych wydarzen
        dnia.
        >
        > Tymczasem dzieją sie tu głównie dwie rzeczy: gmatwanie w kółko watków para-
        > żydowskich oraz romansowe watki grupy adoracji samokreujacych sie idoli. To
        > pisanie o swoich dłoniach w ażurowych rękawiczkach i cieniu własnych rzęs na
        > policzkach... jakież to uwodzicielskie i wyrafinowane. Brakuje tylko
        podwiązek
        > z różyczką. Ciekawe, czy panowie mdleją zgodnie z zamierzeniem autorki ,
        > sądzac z odzewu - chyba tak. I to wszystko na ogół w godzinach pracy! O
        > Tempora, o Mores!
        > Muszę jednak przyznać, że z całą przyjemnością pozwoliłam się unieść
        atmosferze
        >
        > magla. Pozdrawiam Tet-a-tetkę. I towarzystwo, które wybrało jej stolik.
        >
        >
        > trzeba umiejscowić w czasie fakty
        >
        > przypomnę Sułtana i barek
        >
        > byłem i jestem szmata jebnieta smile)
        >
        > oświeźę pamięć suki karminy
        >
        > wykażę kłamstwa suki karminy
        >
        > Hiacynt Jebniety
        05.10.2002 godz.13 minut 14 sekund 66
        >
    • Gość: zavist Re: Carmina Burana IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.10.02, 13:14
      Proponuję przenieść się na wontek (nie literówka) DUPERELE.
      Tu są AKTUALNOŚCI.
      I proszę się zastanowić, kto tu faktycznie spamuje.
    • Gość: Przyjaciel Carmina Burana IP: 5.2.1R* / *.barak.net.il 05.10.02, 18:05
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3177149
    • Gość: pollak Oj się wyżywacie ;) Będą nastepne zejścia IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.10.02, 19:46
      śmiertelne na forum. Oj będą....
      • Gość: nurni Re: Oj się wyżywacie ;) Będą nastepne zejścia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.02, 20:43
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > śmiertelne na forum. Oj będą....

        raczej nie

        sa na tym forum niezniszczalni
        jak np biedny mis

        ten typ po prostu tak ma

        nurni
        • Gość: pollak Re: Oj się wyżywacie ;) Będą nastepne zejścia IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.10.02, 21:00
          Gość portalu: nurni napisał(a):

          > Gość portalu: pollak napisał(a):
          >
          > > śmiertelne na forum. Oj będą....
          >
          > raczej nie
          >
          > sa na tym forum niezniszczalni
          > jak np biedny mis

          Biedny miś? Może biedny Krzyś? (nr 52 oczywiście)
    • Gość: Hiacynt Rozstanie z forum ____Miriam____początek wojen IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.02, 20:37
      Miriam napisała w wątku Carmina Burana:

      Zapraszałam do Gminy na szabasy i święta, przyjeżdżali ludzie, robiło się
      przyjacielsko. Od poczatku prowadziłam wątki merytoryczne. Potem to uległo
      przeobrażeniu, bo trochę wszystkim już temat żydowski się znudził, trochę mnie
      już brakło cierpliwości w tłumaczeniach, dość, że zaczęto interesować się
      koronkami. Bawiło mnie to, do momentu gdy spostrzegłam, że temat "koronki"
      jest niebezpieczny, ale koło się już samo napędziło i zaczęło dawać
      nieprzyjemne rezultaty.
      W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.
      -------------------------------------

      A jak wygląda prawda?

      Carmina pojawiła się na forum 2 września.

      Przed watkiem Barek, powstał wątek Miriam "KAWIARENKA "SUŁTAN" utworzony 14
      sierpnia, bardzo podobny jeżeli chodzi o zawartość. Witek założył ten wątek,
      jako kontrpropozycję dla wątku Sułtan - uczynił to dla Tyu - tak myślę.

      Polecam ciągi szeptów w tym wątku:

      Re: Do Perły________i________Miriam_______SZEPTEM

      Re: Znowu szepty_____________

      i oczywiście inne.

      Trzeba napisać prawdę - przesilenie w trójkącie Miriam - Perła - Tyu
      nastąpiło 25 sierpnia. Polecam wątek "noc poza miastem" - autorstwa Tyu
      Wówczas Miriam założyła wątek:

      "Rozstanie z forum Miriam". Napisała tam, częściową prawdę i trochę kłamstw.


      • ROZSTANIE Z FORUM________MIRIAM
      lodz.cvx.ppp.tpnet.pl Gosc portalu: Miriam 25-08-2001 00:55

      Dziekuje za Wasze pytania do mnie i listy. Dziekuje za dobre sms-y. Za sliczne
      i taktowne telefony. Za przesylki, kwiatki i podarunki. Podtrzymywalo to we
      mnie wiare, ze to co robie, tu na forum - jest dobre. Ale bylo tez jeszcze
      cos, co sklania mnie wlasnie do opuszczenia forum. Zle telefony, niedobre sms-
      y, kaprysy, niesmaczne propozycje - które dla niektórych z Was moze sa
      nieistotne, moze przechodzicie obok nich, tak - po prostu. Ja - nie przechodze
      po prostu. Mnie to - boli. A kiedy próbowalam wytlumaczyc - czemu, spotkalam
      sie takze z odlozeniem sluchawki. Cichym, "taktownym" rozlaczeniem sie - bez
      uprzedzenia. To nie jest fair. Bylo mi przykro.
      Jest czas przybycia i czas odejscia. Jednak "pozegnania czas juz przekroczyc
      próg..."
      Caluje Przyjaciól
      Miriam

      ------------------------------

      Carmina nie "weszła w etap" o którym pisze Miriam. Carmina weszła po drugim
      etapie ekshibicjonistycznych szeptów Miriam i Perły na oczach Tyu, można
      przejrzeć wątek.

      Niebezpieczne koronki o któych pisze Miriam, to jej koronki w trójkącie
      Miriam, Perła, Tyu.

      Carmina pojawła się na forum aktualności 2 września, prawie jednocześnie z Abe.
      I właśnie do wątków Carminy i Abe, Jerryego, przeniosło się forum, miało dość
      koronek miriamowych. Miriam pozostała samotna z Perłą.
      5 paździenika, w wątku Carminy Underground, Miriam napisała - Ceterum, censeo
      Carminam esse dalendam! - Carmina musi zostać znisczona. Wcześniej do wątku
      wpadł Perła i napisał, że czeka na prawdziwe pieprzenie. W obronie Carminy
      stanął Vist, tylko skąd Stoik mógłby o tym wiedzieć.

      Do dzisiaj to wezwanie Miriam jest realizowane.

      Przedwczoraj, Perła napisał list - z Łodzi, styl listu raczej miriamowy:

      Vist fanem VIAGRY był
      Autor: Gość: Perła IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
      Data: 02-10-2002 23:16 + odpowiedz na list
      --------------------------------------------------------------------------------
      Zakład pogrzebowy otworzyc. Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż zombi
      grasuje tu. W postaci różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była podobno.
      I cóż? Przez nasze niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda sie
      nadal tu, w okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje
      męczące wizgi z resztki siebie. (...) Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze
      sprawy są. Porządne wbicie kołka właśnie.
      Perła

      ---------------------

      i tak się toczy forum - CIEMNA STRONA FORUM - Miriam i Perła

      Hiacynt

      ps. Carmina na forum się pojawiła dwa tygodnie po początku KOŃCA,
      i taka jest prawda.
      Dzisiaj forum serwuje - szepty Miriam i Perły


      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=136862
      • lady_hawk Re: Rozstanie z forum ____?? 06.10.02, 17:49
        Hiacynto, mozesz podsumowac, co chcialas przez to powiedziec?
        Ja mam wrazenie, ze nie czytasz tekstow przed ich zamieszczaniem w poscie i
        licysz, ze inni tego robic nie beda...

        umiesz podsumowac, o co chodzi?

        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Miriam napisała w wątku Carmina Burana:
        >
        > Zapraszałam do Gminy na szabasy i święta, przyjeżdżali ludzie, robiło się
        > przyjacielsko. Od poczatku prowadziłam wątki merytoryczne. Potem to uległo
        > przeobrażeniu, bo trochę wszystkim już temat żydowski się znudził, trochę
        mnie
        > już brakło cierpliwości w tłumaczeniach, dość, że zaczęto interesować się
        > koronkami. Bawiło mnie to, do momentu gdy spostrzegłam, że temat "koronki"
        > jest niebezpieczny, ale koło się już samo napędziło i zaczęło dawać
        > nieprzyjemne rezultaty.
        > W ten etap weszła osoba, która nazwała się Carminą z Burano.
        > -------------------------------------
        >
        > A jak wygląda prawda?
        >
        > Carmina pojawiła się na forum 2 września.
        >
        > Przed watkiem Barek, powstał wątek Miriam "KAWIARENKA "SUŁTAN" utworzony 14
        > sierpnia, bardzo podobny jeżeli chodzi o zawartość. Witek założył ten wątek,
        > jako kontrpropozycję dla wątku Sułtan - uczynił to dla Tyu - tak myślę.
        >
        > Polecam ciągi szeptów w tym wątku:
        >
        > Re: Do Perły________i________Miriam_______SZEPTEM
        >
        > Re: Znowu szepty_____________
        >
        > i oczywiście inne.
        >
        > Trzeba napisać prawdę - przesilenie w trójkącie Miriam - Perła - Tyu
        > nastąpiło 25 sierpnia. Polecam wątek "noc poza miastem" - autorstwa Tyu
        > Wówczas Miriam założyła wątek:
        >
        > "Rozstanie z forum Miriam". Napisała tam, częściową prawdę i trochę kłamstw.
        >
        >
        > • ROZSTANIE Z FORUM________MIRIAM
        > lodz.cvx.ppp.tpnet.pl Gosc portalu: Miriam 25-08-2001 00:55
        >
        > Dziekuje za Wasze pytania do mnie i listy. Dziekuje za dobre sms-y. Za
        sliczne
        > i taktowne telefony. Za przesylki, kwiatki i podarunki. Podtrzymywalo to we
        > mnie wiare, ze to co robie, tu na forum - jest dobre. Ale bylo tez jeszcze
        > cos, co sklania mnie wlasnie do opuszczenia forum. Zle telefony, niedobre sms-

        > y, kaprysy, niesmaczne propozycje - które dla niektórych z Was moze sa
        > nieistotne, moze przechodzicie obok nich, tak - po prostu. Ja - nie
        przechodze
        > po prostu. Mnie to - boli. A kiedy próbowalam wytlumaczyc - czemu, spotkalam
        > sie takze z odlozeniem sluchawki. Cichym, "taktownym" rozlaczeniem sie - bez
        > uprzedzenia. To nie jest fair. Bylo mi przykro.
        > Jest czas przybycia i czas odejscia. Jednak "pozegnania czas juz przekroczyc
        > próg..."
        > Caluje Przyjaciól
        > Miriam
        >
        > ------------------------------
        >
        > Carmina nie "weszła w etap" o którym pisze Miriam. Carmina weszła po drugim
        > etapie ekshibicjonistycznych szeptów Miriam i Perły na oczach Tyu, można
        > przejrzeć wątek.
        >
        > Niebezpieczne koronki o któych pisze Miriam, to jej koronki w trójkącie
        > Miriam, Perła, Tyu.
        >
        > Carmina pojawła się na forum aktualności 2 września, prawie jednocześnie z
        Abe.
        >
        > I właśnie do wątków Carminy i Abe, Jerryego, przeniosło się forum, miało dość
        > koronek miriamowych. Miriam pozostała samotna z Perłą.
        > 5 paździenika, w wątku Carminy Underground, Miriam napisała - Ceterum, censeo
        > Carminam esse dalendam! - Carmina musi zostać znisczona. Wcześniej do wątku
        > wpadł Perła i napisał, że czeka na prawdziwe pieprzenie. W obronie Carminy
        > stanął Vist, tylko skąd Stoik mógłby o tym wiedzieć.
        >
        > Do dzisiaj to wezwanie Miriam jest realizowane.
        >
        > Przedwczoraj, Perła napisał list - z Łodzi, styl listu raczej miriamowy:
        >
        > Vist fanem VIAGRY był
        > Autor: Gość: Perła IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
        > Data: 02-10-2002 23:16 + odpowiedz na list
        > ------------------------------------------------------------------------------
        -
        > -
        > Zakład pogrzebowy otworzyc. Kandydatów bez liku będzie. Tym bardziej, iż
        zombi
        > grasuje tu. W postaci różnej. Weźmy Carminą na przykład. Zagineła była
        podobno.
        >
        > I cóż? Przez nasze niedbalstwo, czyli nie wbicia kołka jak należy, szwenda
        sie
        > nadal tu, w okropnym stylu, ... ach! co ja pisze, bez stylu żadnego. I wydaje
        > męczące wizgi z resztki siebie. (...) Nie dywagujmy zresztą, bo ważniejsze
        > sprawy są. Porządne wbicie kołka właśnie.
        > Perła
        >
        > ---------------------
        >
        > i tak się toczy forum - CIEMNA STRONA FORUM - Miriam i Perła
        >
        > Hiacynt
        >
        > ps. Carmina na forum się pojawiła dwa tygodnie po początku KOŃCA,
        > i taka jest prawda.
        > Dzisiaj forum serwuje - szepty Miriam i Perły
        >
        >
        > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
        f=13&w=136862"tar
        > get="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=136862</a>
        • Gość: Hiacynt POCZĄTEK____KOŃCA__________wirtual i real w gminie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 18:43
          lady_hawk napisała:

          > Hiacynto, mozesz podsumowac, co chcialas przez to powiedziec?
          > Ja mam wrazenie, ze nie czytasz tekstow przed ich zamieszczaniem w poscie i
          > licysz, ze inni tego robic nie beda...
          > umiesz podsumowac, o co chodzi?


          Hawku, mimo że uważam ciebie za jeden z najwstrętniejszych nicków na forum,
          i myślę, że wszystkie twoje świństwa forumowe, jednak kiedyś ujrzą światło
          dzienne, odpowiem tobie, a właściwie napiszę do innych forumowiczów.

          Zawsze miałaś hawku kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, ze zrozumieniem
          najprostszych fraz. Wiem, jak piszesz, i wiem których listów ty nie pisałaś, a
          jednoczesnie wiem, którym pacynkom udzielałąś głosu.

          Najpierw cytaty - DWA.

          Miriam napisała dzisiaj wczoraj otwarcie:
          "Zapraszałam do Gminy na szabasy i święta, przyjeżdżali ludzie,
          robiło się przyjacielsko."

          Carmina napisała pół roku temu o forum:
          "Jedyne, co mi tu przeszkadza naprawde, to nieznosna maniera omawiania
          prywatnej korespondencji, realnych paczek, sms-ow, spotkan, wujkow dentystow,
          procesow poczecia pociech. Proceder sprowadzania na forum kolezanek z realu, by
          miec wieksze poparcie. Troche dziecinada, ale jakze nieładna - potrzeba
          tworzenia hermetycznej grupy. (Nie mylic z grafomanami, którzy karmią się
          zainteresowaniem kazdego zyczliwego "nicka" )"


          -------------------------------

          Tutaj hawku masz podsumowanie. Początek końca, to przeniknięcie wirtualu do
          realu i następnie WASZEGO realu do wirtualu. W dużym stopniu waszego realu z
          gminy. Miriam wprost pisze, o zaproszeniach do gminy, o świętowaniu.
          Utworzyła się grupa osób powiązanych z gminami - nie wiem, czy łódzką czy
          warszawską? Nie orientuję się, może napiszesz.
          Rodziły się niejawne układy, dziwne powiązania, zwieńczeniem ich były
          spotkania w Grodzisku u Scana. Scan na forum przeniósł się z całą rodziną
          - jak pisała Miriam.

          Prapoczątkiem końca było lekkomyślne postępowanie Miriam, która nie potrafiła
          rozgraniczyć wirtualu od realu, prowadziła "rozmówki" na forum z Perłą,
          dla mnie i nie tylko dla mnie ekshibicjonistyczne.
          Z jednej strony, flirtowała z Perłą na oczach Tyu, który polubił Miriam
          i stan jego ducha oddaje wątek "Noc poza miastem", a z drugiej strony
          na oczach forumowiczów, przeważnie zniesmaczonych.
          Skutek - jej wątek Rozstanie z forum - w którym Miriam nie podała prawdziwego
          powodu napisania listu, lecz winą obarczyła antysemitów.

          Normalnie uczucia są czymś intymnym i nie opisuje się ich stanu na forum,
          czyli w miejscu jednakże publicznym. Nie będę tego rozwijał, ale pamiętam
          wszystkie zmieniające się szczegóły z ich życia osobistego jakie podawali.

          Nie wiedzę nic nagannego, w tym że po pewnym czasie ludzie wirtualni chcą
          siebie poznać, niemniej nie powinno to znajdować takiego odzwierciedlnie na
          forum.
          Dlatego tak mnie oburzyło postępowanie Stoika, który doskonale zna Miriam,
          a zdaje się jeszcze bardziej blisko jest z jej przyjaciółkę Kasią, i nagle
          znalazł sobie obiekt swych "badań" polemicznych - w osobie Carminy,
          ze szczególnym uwzględnieniem jej znajomości forumowych.

          Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni list hawku.
          Ponadto polecam list Miriam:

          ciepełko dla Scana (tu jest)

          Kochani! wprawdzie nie czytałam wielosłowia będącego mottem tego wątku ALE nie
          wyobrażam sobie forum - bez Scana. Co to byłoby? I to nie jest, proszę Państwa
          opinia odosobniona, bo wiele osób sądzi tako samo, jako i ja. Pewne Osoby
          stanowią kręgosłup forum. Między innymi kręgami, Scan jest rdzeniem, wokół
          Którego forum się toczy.

          pozdro dla Scaników i wielkie dzięki za niezapomniane te chwile

          Miriam i Perła
          ----------------------------

          właśnie ten kręgosłup, tę kręgi z gminy i ten rdzeń scanowy, jest przyczyną
          stanu zapaści na forum. Nie poradziliście sobie z realem.
          Jeżeli chodzi o ciebie hawku z twojego pisania wynika jedno.
          Wynika prawda o twoim realu, ale chyba sama ją znasz najlepiej.

          Hiacynt
          • lady_hawk do Hiacka jest 06.10.02, 19:18
            widzisz Hiacynt, ciebie oburza to, co dla normalnych ludzi jest rzecza zwykla i
            naturalna.

            A poza tym: kto wymyslil, ze musimy ze soba rozmawiac? Pokaz mi jeden post,
            JEDEN chociaz, gdzie zwracam sie do ciebie nie zaczepiana wczesniej po chamsku.

            Gdybys mial o mnie pochlebne zdanie, zaczelabym bardzo sie zastanawiac, ze ze
            mna jest cos nie tak.
            A tutaj - sprawa jasna. Napisalam ci juz kiedys, ze jestes forumowym smrodem.

            Pare osob zna moj real i bardzo sie zasmialy z tego, co napisales.
            • Gość: Hiacynt __________Hawku, pewnie masz rację IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 19:39
              lady_hawk napisała:

              > widzisz Hiacynt, ciebie oburza to, co dla normalnych ludzi jest rzecza zwykla
              > i naturalna.
              >
              > A poza tym: kto wymyslil, ze musimy ze soba rozmawiac? Pokaz mi jeden post,
              > JEDEN chociaz, gdzie zwracam sie do ciebie nie zaczepiana wczesniej po
              chamsku.

              Oprócz twoich parokrotnych kłamstw i oszczerstw, to pewnie masz rację.
              Pamiętam nawet kilka twoich miłych postów do mnie. Prawie z każdym mogłbym
              normalnie rozmawiać i być prawie kochanym, ale ...
              Ja nie jestem sam na forum, ja tak nie umiem jak Stoik. Ja tak nie chcę.

              Tyu występował w jego imieniu w wątku Stoik-Sceptyk. Był wielokrotnie wstrętnie
              obrażany przez Miriam, perłę, Helgę - wyzwany od ch... i moczarowców, i
              okropnie upokarzany przez Sceptyka, wstrętnymi słowami. Stoik przeszedł nad tym
              do porządku dziennego. Pozdrawiał prześladowców Tyu.

              TO MI SIĘ W GŁOWIE NIE MIEŚCI.

              Rozumiesz?

              Jeżeli obrażacie osoby, którym ciężko jest się bronić, ja to czynię, staję w
              ich obronie - od bardzo dawna. Nie pamiętasz?
              Wielokrotnie w okropny sposób obrażałaś inne osoby, a przede wszystkim
              Carminę. Wiesz jaką mam pamięć, jak wszystko pamiętam. Nie mam najmniejszych,
              żadnych wątpliwości, że zawsze ty byłaś stroną atakującą. Już nie piszę o
              formie.
              A ten jeden przypadek, na który się powołujesz pod dębem, był wyjaśniany.
              Borsuk pisał, że Lady Hawk to Miriam,. ja sądzę, że listy pisała cio miriam.
              A ponadto nie wierzę w twoje dobre intencje, o których wspominasz.
              Po prostu zbyt dobrze ciebie znam.

              >
              > Gdybys mial o mnie pochlebne zdanie, zaczelabym bardzo sie zastanawiac, ze ze
              > mna jest cos nie tak.
              > A tutaj - sprawa jasna. Napisalam ci juz kiedys, ze jestes forumowym smrodem.

              Bez komentarza.

              > Pare osob zna moj real i bardzo sie zasmialy z tego, co napisales.

              Pewnie czytały forum i dzwonily do ciebie. Napisz kto.

              Hiacynt

              ps. nie muszisz odpowiadać, niestety mam mało czasu.


          • _helga Dziekuje za kolejny cytacik do Szpadla 08.10.02, 03:04
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Hawku, mimo że uważam ciebie za jeden z najwstrętniejszych nicków na forum,
            > i myślę, że wszystkie twoje świństwa forumowe, jednak kiedyś ujrzą światło
            > dzienne, odpowiem tobie, a właściwie napiszę do innych forumowiczów.
            >


            Ale donosicielka, nie?
            Na dokladke wydaje sie jej, ze cale forum czyta to co ona pisze. A to tylko ja
            czytam, niestrudzona kronikarka Kulturalnej Hiacynty co Szpadel Wybralasmile

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2900102&a=3197470
    • Gość: Hiacynt ____________PROJEKCJA__________________MIRIAM IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 13:29
      Gość portalu: Miriam napisał(a):


      > Carmina w atmosferze uznania czuje się zupełnie bezkarna. Bardzo wiele jej
      > uchodzi. Ciepło otaczających ja przyjaciół wyzwala w niej, czy tez budzi
      > coraz bardziej nieprzyjemne cechy.
      > Co będzie dalej - zobaczymy. Ciekawi mnie jedno: jak długo jeszcze będziecie
      > Państwo uczestniczyć w tym przedstawieniu, usiłując jej cokolwiek tłumaczyć,
      > czy nawet "wytłumaczyć się" w końcu z win nie popełnionych - vide działanie
      > Stoika.


      1. otóź nikt niczego Carminie nie tłumaczy, gdyż nie ma takiej potrzeby.

      projekcja Miriam, prawda?
      to tobie wszyscy od dawna tłumacza. Na forum i na privach.
      To tobie bez przerwy ktoś rzuca koła ratunkowe, często Mosze się pojawia i
      zakłąda dla ciebie wątki. A ty co? Nie potrafisz skorzystać?

      2. Cóż znaczy w twoich ustach zwrot bezkarna?

      Projekcja Miriam, prawda?
      To ty od dawna jesteś bezkarna, to tobie bardzo wiele uchodzi.
      Wystarczy, że przyjęłaś danutki potrójne przeprosiny, a już Stoik pospieszył do
      ciebie, pisząc:"Ostatnio piszesz pięknie i czytanie Twoich tekstów koi mój
      przegrzany mózg.",
      nie musisz się podpierać działaniami swojego realnego znajomego Stoka,
      gdyż wprost napisałem o jego bezczelności.

      3. co bedzie dalej?

      zdaje się że ze swoim konkubentem jakiś kołek zaostrzyłaś, więc łatwo zgadnąć
      co będzie dalej.

      faktem jest, że Carmina ma przyjaciół na forum, a także wiele osób życzliwych
      sobie. Nikt nie będzie ich Carminie wybierał, a już najmniejsze do tego prawo
      ma twój Stoik.

      Nikt nie ma prawa dokonywać oceny przyjaciół Carminy w listach kierowanych
      bezpośrednio do niej. Jest to zwykłe chamstwo i te działania najlepiej
      ilustrują godność scanowych nicków.

      Nikt nie będzie dokonywał takiej zmanipulowanej ich oceny, zadając tak haniebne
      pytania. Tak jak próbował robić to Stoik, pisząc o Carminy fascynacją Vistem.
      Ty pewnie doskonale pamiętasz, że wielokrotnie Vist bronił Carminy przed wami,
      w wielu wątkach. Arogancji jest takie pisanie Stoika.
      Jeszcze do niego nie wszystko dotarło, przypomnę mu parę faktów.
      Nie znając ich, tak śmiało sobie poczynał pomimo moich ponawianych ostrzeżeń.
      Jest moim olbrzymim rozczarowaniem forumowym.


      inne fakty z twojego listu przybliżę forumowiczom w następnym liście,
      inny punkt widzenia. Zdaje się że ty wierzysz w to co piszesz,
      tak jak kiedyś twierdziłąś , iż Carmina rozbiła wasza paczkę forumową,
      gdy tymczasem połowa tej paczki nie pisała na forum miesiąc wcześniej,
      niż Carmina się na nim pojawiła.
      Druga połowa tej paczki to Ty - Miriam, Perła i Tyu.

      Hiacynt
      • Gość: Hiacynt Re: ____________PROJEKCJA Perła IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 14:02
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Gość portalu: Miriam napisał(a):
        >
        >
        > > Carmina w atmosferze uznania czuje się zupełnie bezkarna. Bardzo wiele jej
        >
        > > uchodzi. Ciepło otaczających ja przyjaciół wyzwala w niej, czy tez budzi
        > > coraz bardziej nieprzyjemne cechy.
        > > Co będzie dalej - zobaczymy. Ciekawi mnie jedno: jak długo jeszcze będziec
        > ie
        > > Państwo uczestniczyć w tym przedstawieniu, usiłując jej cokolwiek tłumaczy
        > ć,
        > > czy nawet "wytłumaczyć się" w końcu z win nie popełnionych - vide działani
        > e
        > > Stoika.
        >
        >
        > 1. otóź nikt niczego Carminie nie tłumaczy, gdyż nie ma takiej potrzeby.
        >
        > projekcja Miriam, prawda?
        > to tobie wszyscy od dawna tłumacza. Na forum i na privach.
        > To tobie bez przerwy ktoś rzuca koła ratunkowe, często Mosze się pojawia i
        > zakłąda dla ciebie wątki. A ty co? Nie potrafisz skorzystać?
        >
        > 2. Cóż znaczy w twoich ustach zwrot bezkarna?
        >
        > Projekcja Miriam, prawda?
        > To ty od dawna jesteś bezkarna, to tobie bardzo wiele uchodzi.
        > Wystarczy, że przyjęłaś danutki potrójne przeprosiny, a już Stoik pospieszył
        do
        >
        > ciebie, pisząc:"Ostatnio piszesz pięknie i czytanie Twoich tekstów koi mój
        > przegrzany mózg.",
        > nie musisz się podpierać działaniami swojego realnego znajomego Stoka,
        > gdyż wprost napisałem o jego bezczelności.
        >
        > 3. co bedzie dalej?
        >
        > zdaje się że ze swoim konkubentem jakiś kołek zaostrzyłaś, więc łatwo zgadnąć
        > co będzie dalej.
        >
        > faktem jest, że Carmina ma przyjaciół na forum, a także wiele osób życzliwych
        > sobie. Nikt nie będzie ich Carminie wybierał, a już najmniejsze do tego prawo
        > ma twój Stoik.
        >
        > Nikt nie ma prawa dokonywać oceny przyjaciół Carminy w listach kierowanych
        > bezpośrednio do niej. Jest to zwykłe chamstwo i te działania najlepiej
        > ilustrują godność scanowych nicków.
        >
        > Nikt nie będzie dokonywał takiej zmanipulowanej ich oceny, zadając tak
        haniebne
        >
        > pytania. Tak jak próbował robić to Stoik, pisząc o Carminy fascynacją Vistem.
        > Ty pewnie doskonale pamiętasz, że wielokrotnie Vist bronił Carminy przed
        wami,
        > w wielu wątkach. Arogancji jest takie pisanie Stoika.
        > Jeszcze do niego nie wszystko dotarło, przypomnę mu parę faktów.
        > Nie znając ich, tak śmiało sobie poczynał pomimo moich ponawianych ostrzeżeń.
        > Jest moim olbrzymim rozczarowaniem forumowym.
        >
        >
        > inne fakty z twojego listu przybliżę forumowiczom w następnym liście,
        > inny punkt widzenia. Zdaje się że ty wierzysz w to co piszesz,
        > tak jak kiedyś twierdziłąś , iż Carmina rozbiła wasza paczkę forumową,
        > gdy tymczasem połowa tej paczki nie pisała na forum miesiąc wcześniej,
        > niż Carmina się na nim pojawiła.
        > Druga połowa tej paczki to Ty - Miriam, Perła i Tyu.
        >
        > Hiacynt


        mój list do borsuka śmiesz komentować, gdy tymczasem tutaj "twoja prawda"
        jest potrzebna znacznie bardziej.

        Hiacynt
        • Gość: kopacz tu jest padlina pies hiacynt i suka carmina IP: 211.190.27.* 06.10.02, 14:22
          • Gość: Hiacynt etyczna bezsilność IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 14:31



            wczorajsze pisanie "pierdolniętego" to były działania znanej niańki perłowej,
            która wyszłą z nerw, dzisiaj myslę, że chyba sam etyk komputerowiec, w swojej
            bezsilności stwierdził, że trzeba zakasać rękawy

            Hiacynt


            • Gość: Perła bezsilność nienawiści jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 18:20
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              >
              >
              >
              > wczorajsze pisanie "pierdolniętego" to były działania znanej niańki perłowej,
              > która wyszłą z nerw, dzisiaj myslę, że chyba sam etyk komputerowiec, w swojej
              > bezsilności stwierdził, że trzeba zakasać rękawy
              >
              > Hiacynt
              >
              >

              Sugerujesz, że to niby ja piszę te posty? No śmiało Hiacynt, nickami i DOWODAMI
              też. Ponoć myślisz właśnie
              • Gość: Hiacynt Re: bezsilność nienawiści jest IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.02, 18:45
                Gość portalu: Perła napisał(a):


                > Sugerujesz, że to niby ja piszę te posty? No śmiało Hiacynt, nickami i
                DOWODAMI
                >
                > też. Ponoć myślisz właśnie


                właśnie tak myślę, że ty stoisz za tymi obrazliwymi postami.

                Hiacynt
                • Gość: Perła Re: bezsilność nienawiści jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.02, 19:58
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Sugerujesz, że to niby ja piszę te posty? No śmiało Hiacynt, nickami i
                  > DOWODAMI
                  > >
                  > > też. Ponoć myślisz właśnie
                  >
                  >
                  > właśnie tak myślę, że ty stoisz za tymi obrazliwymi postami.
                  >
                  > Hiacynt

                  Hiacynt, ale jakieś DOWODY by się przydały.

                  Perła
    • Gość: borsuk Re: Carmina Burana IP: *.dip.t-dialin.net 06.10.02, 21:33
      Miriam, piszesz do Hiacynta

      “Wykazałes i przypomniałes, jak prostacko acz w inteligentny sposób, Carmina
      weszła do mojego wątku.

      Nieprawda.
      Po pierwsze Carmina nie weszla do Twego watku, tylka zalozyla wlasny.
      Po drugie nie mozna tego nazwac, przy najgorszej nawet woli, wejsciem
      prostackiem.
      W sposob zaowalowany, nie wymieniajac nikogo z imienia wyrazila zdziwienie, ze
      marnuje sie tyle energii ( w godzinach pracy), na jakies nieistotne rozmowki.
      Zdumienie nowej forumowiczki bylo zrozumiale. Potem, gdy pobyla juz troche, gdy
      poznala ludzi, zdobyla przyjaciol, spodobaly jej sie takie watki, ale w
      pierwszym odruchu zrobila to, co potem Perla i Ty jej zarzucaliscie.
      Tylko wy nie byliscie dyskretni, elgancccy, tylko lecieliscie or dazu z grubej
      rury, wymieniajac z nicka, wymyslajac od najgorszych, podrzucajac robactwo pod
      spodnice, obrazajac przyjaciol, i to w watkach w ktorych ciagle byliscie
      sympatycznie witani.

      Wierze, ze piszesz szczerze o swoich motywach pojawienia sie na forum.
      Na poczatku robilas tez duzo, zeby ludzi do siebie przyciagnac i udawalo Ci sie.
      I stopniowo stawalas sie gwiazda Forum. Bardzo zasluzenie nawet.
      Az raptem pojawila sie Carmina. Z zupelnie innym stylem, innym poczuciem humoru.
      Z cieplem i serdecznoscia.
      Stworzyla atmosfere, w ktorej ludzi czuli dobrze i jak w domu. Bo niektore
      kobiety to potrafia. Zaczela tworzyc forumowy dom. Rodzine.
      Ty tego nie potrafisz.
      Dlatego dalsza czesc Twojego wyjasnienia uwazam za niezreczna usprawiedliwienia
      sie.
      Juz kiedys wyjasnilas motywy swoje nienawisci. Sadze, ze te slowa byly szczere.
      Pamietasz?


      > Carmina pojawiła się czas jakiś temu, bylismy na forum zgrana paczką, był
      > jeszcze niejaki Luzer, Perła, Róża, Tyu częściej się odzywał i byłam ja.
      > Pewnego razu pojawiła się Carmina wraz z paroma osobami i rozepchnęła się
      > ostro
      > łokciem, splagiatowała, oskarżyła, a potem beztrosko przeprosiła i warczała
      > juz ciszej. Ale nam nie spodobało się już to forum.


      Wam nie podobalo sie juz to forum
      Przestalas po prostu byl primadonna, Miriam.
      To jest taki prosty zrozumialy motyw.
      Spojrz w lustro, poczytaj archiwum.
      Nie zwalaj calej roboty na Hiacynta.

      borsuk

      P.S. i przestan sie popisywac erudycja. To zalosne. Przeczytanie encyklopedii
      muzycznej nie czyni jeszcze z nikogo intelektualisty. Posiadanie wiadomosci
      trzeba jeszcze umiec tworczo zastosowac..
    • Gość: Perła do Konkubiny Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 09:49
      Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co pisze "suka
      Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił właśnie?

      Perła

      ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
      konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy się.
      • bykk Re: do Perły 07.10.02, 10:30
        Witaj Perełka!
        Wierzyć mi się nie chce,że jeszcze się przejmasz tym o czym Hiacek bredzi?!
        Przecie widomo,Hiacynt po prostu z racji zawodu swego na tym F.smile musi
        cosik wyjaśniać,kogoś podejrzewać,komuś tam rzucić przynętę itp.!
        Widzę nawet,że moich "wyrażeń" używa,aby zainsynuować cosik tam.
        A tak miałem nadziejęsad(.
        pozdrawiam Miriam i Ciebie
        hej!
      • Gość: Hiacynt ______słownictwo perłowe______________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 11:07
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Carmino, Twój konkubent Hiacynt twierdzi, iż niejaki "kopnięty", co
        pisze "suka
        >
        > Carmina" to ja. Czy mogłabyś wydać mu polecenie aby jakoś to udowodnił
        właśnie?
        >
        > Perła
        >
        > ps. post wklejam w kilku miejscach bo sprawa honorowa jest. Dla twojego
        > konkubenta oczywiście. To on musi udowodnić moją "winę". Wedle prawa znaczy
        się


        był czas, gdy można było twój szyk przestawny i twoj sposób pisania uznać za
        coś oryginalnego na forum, teraz jest to po prostu męczące.
        Trudno poważnie traktować kogoś, kto kończy list zwrotem:
        "wedle prawa znaczy się"

        w punktach słownictwo perłowe:

        1. konkubent

        realnym konkubentem Miriam jesteś ty.

        Tak dokładnie na forum zdawaliście relację z kolejnych etapów waszego życia,
        najpierw oddzielnego życia - poczynając od rosołów które Miriam gotowała,
        poprzez tłumaczenie takich, a nie innych zmian w waszym życiu, że sam wprost
        napisałeś, używająć innych słow, że jesteś Miriam konkubentem. To słowo
        normalnie funkcjonuje, nie jest chyba wstydliwym dla ciebie?

        Nie wyrzekasz się Miriam, prawda?

        Trudno poważnie ciebie traktować i twoje jakiekolwiek słowa, gdy w swej
        bezradności, pisząc do Carminy używasz słowa konkubina?

        2. myślę

        Npisałem:

        "wczorajsze pisanie "pierdolniętego" to były działania znanej niańki perłowej,
        która wyszłą z nerw, dzisiaj myslę, że chyba sam etyk komputerowiec, w swojej
        bezsilności stwierdził, że trzeba zakasać rękawy "

        i w drugim liście:

        "właśnie tak myślę, że ty stoisz za tymi obrazliwymi postami."

        i nie muszę perła niczego udowadniać. Ja nie TWIERDZĘ, że pisałeś jako "kopacz",
        ja tak MYŚLĘ i o tym napisałem na forum.

        Hiacynt

        ps. nie sądzę, by ktoś mógł uważać, że można z tobą mieć sprawę honorową.
        Wasze notoryczne kłamstwa pozbawiły słowa przez was wypowiadane, ich
        naturalnego znaczenia.
        Jednoczesnie się dziwię, że myśli Boaaa tak ważą dla ciebie.
        • lady_hawk Hiacynt ty perelka jestes!!! Zalsniles! 07.10.02, 20:04
          ODpowiedzialam ci pobieznie z braku czasu. Teraz bardziej obszernie:

          napisales:

          "Hawku, mimo że uważam ciebie za jeden z najwstrętniejszych nicków na forum,
          i myślę, że wszystkie twoje świństwa forumowe, jednak kiedyś ujrzą światło
          dzienne, odpowiem tobie, a właściwie napiszę do innych forumowiczów."

          Odpowiadam:

          Uwazam Carmine za jeden z najwstretniejszych nickow na forum i mysle, ze
          wszystkie jej swinstwa forumowe, jednak kiedys ujrza swiatlo dzienne.
          Sceptyk odwrocil uwage i osmieszyl ja swoim doskonalym tekstem, odkladajac na
          pozniej powyzsze.

          Napisales:
          "Zawsze miałaś hawku kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, ze zrozumieniem
          najprostszych fraz. Wiem, jak piszesz, i wiem których listów ty nie pisałaś, a
          jednoczesnie wiem, którym pacynkom udzielałąś głosu."

          Nie rozumiem. Sugerujesz, ze ja ty cos wiesz o mnie, czego ja nie wiem?

          H.:"Najpierw cytaty - DWA."

          Dlaczego tylko DWA?

          H.:"Miriam napisała dzisiaj wczoraj otwarcie:
          "Zapraszałam do Gminy na szabasy i święta, przyjeżdżali ludzie,
          robiło się przyjacielsko."

          Tak bylo.

          H.: "Carmina napisała pół roku temu o forum:
          "Jedyne, co mi tu przeszkadza naprawde, to nieznosna maniera omawiania
          prywatnej korespondencji, realnych paczek, sms-ow, spotkan, wujkow dentystow,
          procesow poczecia pociech. Proceder sprowadzania na forum kolezanek z realu, by
          miec wieksze poparcie. Troche dziecinada, ale jakze nieładna - potrzeba
          tworzenia hermetycznej grupy. (Nie mylic z grafomanami, którzy karmią się
          zainteresowaniem kazdego zyczliwego "nicka" )"

          Odpowiadam:

          Wlasnie dlatego uwazam ja za jeden z najobrzydliwszych nickow na forum. Bardzo
          dobrze, ze wyciagnales ten cytat!
          Czy to jakis regulamin? Czy nie widzisz, ze nie ma zadnej hermetycznej grupy,
          jesli jej sprawy omawia sie glosno i publicznie? Wlasnie dlatego, zeby
          dolaczali i inni?
          Pokaz glupku, bo inaczej do ciebie nie moge pisac, jedna osobe, ktora
          bylaby "wyproszona", zle potraktowana za zainteresowanie, czy chec dolaczenia.
          Przeciez tez dostalbys slodycze, ktore przyslal Mosze. Ale moze bales sie, ze
          ci pejsy od halwy wyrosna, albo z orzeszkow wyskoczy gilotynka, co cie obrzeza?

          H.:
          "Tutaj hawku masz podsumowanie. Początek końca, to przeniknięcie wirtualu do
          realu i następnie WASZEGO realu do wirtualu. W dużym stopniu waszego realu z
          gminy. Miriam wprost pisze, o zaproszeniach do gminy, o świętowaniu.
          Utworzyła się grupa osób powiązanych z gminami - nie wiem, czy łódzką czy
          warszawską? Nie orientuję się, może napiszesz."

          Napisze ci cala prawde Hiacynt:
          Powiazani sa wszyscy. Niektorzy tylko prosili o dyskrecje, zatem ja maja.
          Zostales tylko ty. Masz prawo czuc sie osaczony. Ale sam zgotowales sobie ten
          los.

          H.:"Rodziły się niejawne układy, dziwne powiązania, zwieńczeniem ich były
          spotkania w Grodzisku u Scana. Scan na forum przeniósł się z całą rodziną
          - jak pisała Miriam."

          Te spotkania byly dopiero poczatkiem. Na nastepne przybeda OBCY. Monika juz
          szykuje miejsce na talerze.

          H.:"Prapoczątkiem końca było lekkomyślne postępowanie Miriam, która nie
          potrafiła
          rozgraniczyć wirtualu od realu, prowadziła "rozmówki" na forum z Perłą,
          dla mnie i nie tylko dla mnie ekshibicjonistyczne.
          Z jednej strony, flirtowała z Perłą na oczach Tyu, który polubił Miriam
          i stan jego ducha oddaje wątek "Noc poza miastem", a z drugiej strony
          na oczach forumowiczów, przeważnie zniesmaczonych.
          Skutek - jej wątek Rozstanie z forum - w którym Miriam nie podała prawdziwego
          powodu napisania listu, lecz winą obarczyła antysemitów. "

          Kto chcial, to czytal. Ja nie czytalam. Wiec nie mam zdania.

          H.:"Normalnie uczucia są czymś intymnym i nie opisuje się ich stanu na forum,
          czyli w miejscu jednakże publicznym. Nie będę tego rozwijał, ale pamiętam
          wszystkie zmieniające się szczegóły z ich życia osobistego jakie podawali."

          Czy ty nie piszesz o uczuciach? Piszesz. Ze ktos taki czy owaki, wyjesz z
          nienawisci. To jest ok?
          Popatrz, jest program w TVN - nie wiem, czy u was w Klodzku odbieracie te
          stacje- w kazdym razie program jest oczywiscie licencyjny, bo to takie
          niepolskie powiedziec, ze sie kogos lubi, wspomina?
          Mozna tylko grzmiec. Zaraz mi napiszesz, ze napisalam antypolski tekst a ja
          znowu o negatywnej motywacji tylko. I smutno mi z tego powodu, ze tak tu jest.

          H.:"Nie wiedzę nic nagannego, w tym że po pewnym czasie ludzie wirtualni chcą
          siebie poznać, niemniej nie powinno to znajdować takiego odzwierciedlnie na
          forum."

          A dlaczego?????? Powiem wiecej, ludzie ktorzy wymienili ze soba kilka szczerych
          wypowiedzi, wktorych znlezli wspolne emocje - powinni dazyc do spotkania sie i
          poznania.

          H.:"Dlatego tak mnie oburzyło postępowanie Stoika, który doskonale zna Miriam,
          a zdaje się jeszcze bardziej blisko jest z jej przyjaciółkę Kasią, i nagle
          znalazł sobie obiekt swych "badań" polemicznych - w osobie Carminy,
          ze szczególnym uwzględnieniem jej znajomości forumowych."

          A ja ci odpowiem:
          Na zlodzieju czapka gore.

          H.:"Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni list hawku. "

          O nie!

          H.:"Ponadto polecam list Miriam:

          ciepełko dla Scana (tu jest)

          Kochani! wprawdzie nie czytałam wielosłowia będącego mottem tego wątku ALE nie
          wyobrażam sobie forum - bez Scana. Co to byłoby? I to nie jest, proszę Państwa
          opinia odosobniona, bo wiele osób sądzi tako samo, jako i ja. Pewne Osoby
          stanowią kręgosłup forum. Między innymi kręgami, Scan jest rdzeniem, wokół
          Którego forum się toczy.

          pozdro dla Scaników i wielkie dzięki za niezapomniane te chwile

          Miriam i Perła " - czy moge sie dopisac ? Dopisuje: Lady_hawk, rowniez
          dziekuje i pozdrawia smile
          ----------------------------

          H.: "właśnie ten kręgosłup, tę kręgi z gminy i ten rdzeń scanowy, jest
          przyczyną
          stanu zapaści na forum. Nie poradziliście sobie z realem. "

          Mysle, ze ten tzw rdzen scanowy ma sie dobrze, co mu splywa licznym i udanym
          potomstwem.

          H.:"Jeżeli chodzi o ciebie hawku z twojego pisania wynika jedno.
          Wynika prawda o twoim realu, ale chyba sama ją znasz najlepiej."

          Hiacynt

          A co wynika?

          Napisales wreszcie o co chodzi. Rece opadaja. I wiecej nic.



          • Gość: Scan Re: Hiacynt ty perelka jestes!!! Zalsniles! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.10.02, 23:39
            lady_hawk napisałasad wespół z Hiacyntem)

            > H.:"Rodziły się niejawne układy, dziwne powiązania,
            zwieńczeniem ich były
            > spotkania w Grodzisku u Scana. Scan na forum przeniósł
            się z całą rodziną
            > - jak pisała Miriam."
            >
            > Te spotkania byly dopiero poczatkiem. Na nastepne
            przybeda OBCY. Monika juz
            > szykuje miejsce na talerze.

            To, że mieszkamy w gminie Grodzisk nie znaczy, ze mamy
            zamiar gościć ludzi z gminu. To NASZ wybór, NASZE
            talerze, NASZE decyzje. Od pewnego czasu ten dom
            zdecydowanie zamknięty jest. Bo jak bibki urządzać to
            wyłącznie w dobrej kompanii.
            Kurtyna.
            P.S.
            "Scan na forum przeniósł się z całą rodziną".
            To słowa Borsuka. Jemu wszystko wolno!

            Borsuku - pozdrawiam. Już zza kurtyny, suflerskim
            szeptem.


            • Gość: Perła do Scana jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 23:58
              Scan, czy mółgbyś potwierdzić otrzymanie kluczyków wysłanych dnia w którym
              podałeś na forum adres?

              pozdrawiam

              Perła
              • Gość: Scan Re: do Scana jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 00:03
                Byłem z Berdyczowie. Nie znalazłem.
                A nie lepiej powiedzieć, że je zgubiłeś? Ja takie
                sytuacje rozumiem - to bardzo ludzkie jest. Zgubić.
                Scan
                P.S. Zrobiłem kopię. Więc nie trzeba już wysyłać.
                • Gość: Perła Re: do Scana jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 00:12
                  Gość portalu: Scan napisał(a):

                  > Byłem z Berdyczowie. Nie znalazłem.
                  > A nie lepiej powiedzieć, że je zgubiłeś? Ja takie
                  > sytuacje rozumiem - to bardzo ludzkie jest. Zgubić.
                  > Scan
                  > P.S. Zrobiłem kopię. Więc nie trzeba już wysyłać.

                  Po ludzku Ci odpowiem, iż nie zgubiłem kluczyków. ZOSTAŁY WYSŁANE w kopercie
                  ochronnej listem zwykłym z poczty na Kunickiego w Lublinie.

                  Perła
                  • Gość: Scan Re: do Perły jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.02, 00:24
                    No coż, dalej komuna w PP Poczta Polska w takim razie
                    jest. Przyjdą - dobrze, nie przyjdą - drugie dobrze.
                    I tak zmieniam wkrótce auto.
                    Bywaj, Perła.
                    Scan
                    • Gość: Perła Re: do Perły jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 00:26
                      Gość portalu: Scan napisał(a):

                      > No coż, dalej komuna w PP Poczta Polska w takim razie
                      > jest. Przyjdą - dobrze, nie przyjdą - drugie dobrze.
                      > I tak zmieniam wkrótce auto.
                      > Bywaj, Perła.
                      > Scan

                      Mam nadzieję, że przyjdą.

                      bywaj Scan

                      Perła
            • lady_hawk Scan 08.10.02, 08:37
              Gość portalu: Scan napisał(a):

              > lady_hawk napisałasad wespół z Hiacyntem)
              >
              > > H.:"Rodziły się niejawne układy, dziwne powiązania,
              > zwieńczeniem ich były
              > > spotkania w Grodzisku u Scana. Scan na forum przeniósł
              > się z całą rodziną
              > > - jak pisała Miriam."
              > >
              > > Te spotkania byly dopiero poczatkiem. Na nastepne
              > przybeda OBCY. Monika juz
              > > szykuje miejsce na talerze.
              >
              > To, że mieszkamy w gminie Grodzisk nie znaczy, ze mamy
              > zamiar gościć ludzi z gminu. To NASZ wybór, NASZE
              > talerze, NASZE decyzje. Od pewnego czasu ten dom
              > zdecydowanie zamknięty jest. Bo jak bibki urządzać to
              > wyłącznie w dobrej kompanii.
              > Kurtyna.
              > P.S.
              > "Scan na forum przeniósł się z całą rodziną".
              > To słowa Borsuka. Jemu wszystko wolno!
              >
              > Borsuku - pozdrawiam. Już zza kurtyny, suflerskim
              > szeptem.
              >
              >
              Oki. Spotkanie z udzialem OBCYCH odbedzie sie gdzie indziej. Kto trzeba juz
              szykuje miejsce na talerze.
          • _helga Dziekuje Lady za kolejny cytacik z Hiacynty 08.10.02, 03:06
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Hawku, mimo że uważam ciebie za jeden z najwstrętniejszych nicków na forum,
            > i myślę, że wszystkie twoje świństwa forumowe, jednak kiedyś ujrzą światło
            > dzienne, odpowiem tobie, a właściwie napiszę do innych forumowiczów.
            >


            Ale donosicielka, nie?
            Na dokladke wydaje sie jej, ze cale forum czyta to co ona pisze. A to tylko ja
            czytam, niestrudzona kronikarka Kulturalnej Hiacynty co Szpadel Wybralasmile

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=17&w=2900102&a=3197470
        • Gość: Perła O obrażaniu Carminy przez Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.02, 23:56
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > 2. myślę
          >
          > Npisałem:
          >
          > "wczorajsze pisanie "pierdolniętego" to były działania znanej niańki perłowej,
          > która wyszłą z nerw, dzisiaj myslę, że chyba sam etyk komputerowiec, w swojej
          > bezsilności stwierdził, że trzeba zakasać rękawy "
          >
          > i w drugim liście:
          >
          > "właśnie tak myślę, że ty stoisz za tymi obrazliwymi postami."
          >
          > i nie muszę perła niczego udowadniać. Ja nie TWIERDZĘ, że pisałeś
          jako "kopacz"
          > ,
          > ja tak MYŚLĘ i o tym napisałem na forum.
          >
          > Hiacynt
          >

          Ja Perła MYŚLĘ, nie TWIERDZĘ bynajmniej, MYŚLĘ, że ty hiacynt pisałeś
          jako "pierdolniety" i jako "kopacz" i jako jenisej i pod innymi wieloma nickami
          podłymi. Teksty lżące Carminę właśnie, i ciebie jako Hiacynta też. Paradoks?
          Pozornie tylko. MYŚLĘ, że robiłeś to aby mieć urojonego wroga Carminy, z
          którym "bohatersko" walczysz celem zbobycia jej pochwały. Znane są przypadki
          strażaków, którzy podpalali aby "bohatersko" gasić właśnie.
          A że pisałeś rownież o sobie? To dla kamuflażu potrzebne ci było.
          Tak MYŚLĘ, nie TWIERDZĘ i o tym piszę na forum.

          Perła
          • Gość: Perła Re: O obrażaniu przez Hiacynta jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.02, 00:23
            Chciałbym ci zwrócic uwagę, iż posuwasz sie do podłości wyjątkowej. Pisząc o
            mnie jako konkubencie Miriam. Tego się nie robi po prostu. Świadczy to tylko o
            twojej nędzy moralnej. Nie ukrywamy z Miriam naszej przyjaźni. PRZYJAŹNI -
            słowo pewno ci obce. I ty siebie nazywasz uczciwym, "obrońcą". Jestes podłym
            człowieczkiem, i to obróci sie przeciw tobie. Danka pytała czy sprawdzam u
            Żydówek czy mają w poprzek. Reprezentujesz ten sam poziom. A właściwie niższy.

            Perła
            • lady_hawk Re: O obrażaniu przez Hiacynta jest 08.10.02, 09:04
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Chciałbym ci zwrócic uwagę, iż posuwasz sie do podłości wyjątkowej. Pisząc o
              > mnie jako konkubencie Miriam. Tego się nie robi po prostu. Świadczy to tylko
              o
              > twojej nędzy moralnej. Nie ukrywamy z Miriam naszej przyjaźni. PRZYJAŹNI -
              > słowo pewno ci obce. I ty siebie nazywasz uczciwym, "obrońcą". Jestes podłym
              > człowieczkiem, i to obróci sie przeciw tobie. Danka pytała czy sprawdzam u
              > Żydówek czy mają w poprzek. Reprezentujesz ten sam poziom. A właściwie niższy.
              >
              > Perła

              Jesli chodzi o jeniseja, kopnietego, czy oni nie z tej samej stajni, co odessa
              sie pojawiaja? Jest nas Perla, przynjamniej dwoje, ktorzy podobnie mysla.
              • _helga Re: O obrażaniu przez Hiacynta jest 08.10.02, 16:49
                lady_hawk napisała:

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > Chciałbym ci zwrócic uwagę, iż posuwasz sie do podłości wyjątkowej. Pisząc
                > o
                > > mnie jako konkubencie Miriam. Tego się nie robi po prostu. Świadczy to tyl
                > ko
                > o
                > > twojej nędzy moralnej. Nie ukrywamy z Miriam naszej przyjaźni. PRZYJAŹNI -
                >
                > > słowo pewno ci obce. I ty siebie nazywasz uczciwym, "obrońcą". Jestes podł
                > ym
                > > człowieczkiem, i to obróci sie przeciw tobie. Danka pytała czy sprawdzam u
                >
                > > Żydówek czy mają w poprzek. Reprezentujesz ten sam poziom. A właściwie niż
                > szy.
                > >
                > > Perła
                >
                > Jesli chodzi o jeniseja, kopnietego, czy oni nie z tej samej stajni, co
                odessa
                > sie pojawiaja? Jest nas Perla, przynjamniej dwoje, ktorzy podobnie mysla.

                Odessa? Mow dalej.
                • lady_hawk Re: O obrażaniu przez Hiacynta jest 08.10.02, 16:56
                  _helga napisała:

                  > lady_hawk napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  > >
                  > > > Chciałbym ci zwrócic uwagę, iż posuwasz sie do podłości wyjątkowej. P
                  > isząc
                  > > o
                  > > > mnie jako konkubencie Miriam. Tego się nie robi po prostu. Świadczy t
                  > o tyl
                  > > ko
                  > > o
                  > > > twojej nędzy moralnej. Nie ukrywamy z Miriam naszej przyjaźni. PRZYJA
                  > ŹNI -
                  > >
                  > > > słowo pewno ci obce. I ty siebie nazywasz uczciwym, "obrońcą". Jestes
                  > podł
                  > > ym
                  > > > człowieczkiem, i to obróci sie przeciw tobie. Danka pytała czy sprawd
                  > zam u
                  > >
                  > > > Żydówek czy mają w poprzek. Reprezentujesz ten sam poziom. A właściwi
                  > e niż
                  > > szy.
                  > > >
                  > > > Perła
                  > >
                  > > Jesli chodzi o jeniseja, kopnietego, czy oni nie z tej samej stajni, co
                  > odessa
                  > > sie pojawiaja? Jest nas Perla, przynjamniej dwoje, ktorzy podobnie mysla.
                  >
                  > Odessa? Mow dalej.
                  >
                  • _helga Re: O obrażaniu przez Hiacynta jest 08.10.02, 17:51
                    lady_hawk napisała:

                    > _helga napisała:
                    >
                    > > lady_hawk napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    > > >
                    > > > > Chciałbym ci zwrócic uwagę, iż posuwasz sie do podłości wyjątkow
                    > ej. P
                    > > isząc
                    > > > o
                    > > > > mnie jako konkubencie Miriam. Tego się nie robi po prostu. Świad
                    > czy t
                    > > o tyl
                    > > > ko
                    > > > o
                    > > > > twojej nędzy moralnej. Nie ukrywamy z Miriam naszej przyjaźni. P
                    > RZYJA
                    > > ŹNI -
                    > > >
                    > > > > słowo pewno ci obce. I ty siebie nazywasz uczciwym, "obrońcą". J
                    > estes
                    > > podł
                    > > > ym
                    > > > > człowieczkiem, i to obróci sie przeciw tobie. Danka pytała czy s
                    > prawd
                    > > zam u
                    > > >
                    > > > > Żydówek czy mają w poprzek. Reprezentujesz ten sam poziom. A wła
                    > ściwi
                    > > e niż
                    > > > szy.
                    > > > >
                    > > > > Perła
                    > > >
                    > > > Jesli chodzi o jeniseja, kopnietego, czy oni nie z tej samej stajni,
                    > co
                    > > odessa
                    > > > sie pojawiaja? Jest nas Perla, przynjamniej dwoje, ktorzy podobnie my
                    > sla.
                    > >
                    > > Odessa? Mow dalej.
                    > >
    • sloggi Carmina Burana - to arcydzieło Carla Orffa 08.10.02, 08:56
      Krwawą operę mogę słuchać do upojenia smile))
      • lady_hawk Jestes sloggi typu tanga czy pelne? a moze stringi 08.10.02, 10:01
        www.sloggi.pl
        • lady_hawk tutaj link 08.10.02, 10:02
          lady_hawk napisała:

          > www.sloggi.pl

          www.sloggi.pl/
      • Gość: pollak Re: Carmina Burana - to arcydzieło Carla Orffa IP: *.jgora.dialog.net.pl 08.10.02, 17:38
        sloggi napisał:

        > Krwawą operę mogę słuchać do upojenia smile))

        Arcydzieło? Fajnie się słucha, ale nie jest to arcydzieło.
      • lady_hawk Sloggi 09.10.02, 21:16
        sloggi napisał:

        > Krwawą operę mogę słuchać do upojenia smile))
        >
        • Gość: Hiacynt Re: Sloggi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.02, 21:20
          lady_hawk napisała:

          > Wstrzeliles sie ale ufam w Twoje poczucie humoru i swoja dalsza obecnosc na
          > forum od Ciebie i Twojego poczucia humoru uzalezniam.


          zdaje się, że to już końcówka twojej obecności

          Hiacynt
          • lady_hawk A co ? Sloggi to jednak Carmina z Burano? 09.10.02, 21:48
            Bo tylko ona bylaby taka durna, zeby sie z siebie nie zasmiac.
            Wiesz, jakby i te posty animowala, to rzeczywiscie oznaczaloby, ze nie ma z kim
            pisac!


            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > lady_hawk napisała:
            >
            > > Wstrzeliles sie ale ufam w Twoje poczucie humoru i swoja dalsza obecnosc n
            > a
            > > forum od Ciebie i Twojego poczucia humoru uzalezniam.
            >
            >
            > zdaje się, że to już końcówka twojej obecności
            >
            > Hiacynt
          • lady_hawk Re: Sloggi 09.10.02, 21:53
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > lady_hawk napisała:
            >
            > Sloggi,
            napisales post w stylu niejakiej Carminy z Burano. Ona prezentuje czesto
            swoja "znajomosc" angielskiego i jestem PRZEKONANA, ze nie jeden dodatkowy nik
            stworzyla.
            Wstrzeliles sie ale ufam w Twoje poczucie humoru i swoja dalsza obecnosc na
            forum od Ciebie i Twojego poczucia humoru uzalezniam.

            > zdaje się, że to już końcówka twojej obecności
            >
            > Hiacynt

            Wiesz, zaryzykuje.
            • carmina Carmina Burana we Wrocławiu 20.10.02, 20:45
              Niech nie ciesza się forumowi oszczercy, ze ich wybujałe sny się spełniają.
              Akcja, "zorganizowana", Wrocław, i ...nie bójmy się tego słowa -
              Katowice....ciiii....to straszne, ale.....nic z tego. smile)))
              Prawda jest duzo mniej sensacyjna, ale za to jakze kolorowa: super widowisko
              Carmina Burana w Hali Ludowej. Przepiekna muzyka, kantata symfoniczna. Chór
              jakby troszke za słabo jak na te 150 głosów, no moze sto...ale ogólnie - warto
              było pojechać, choć to taki podejrzany dla Katowic kierunek, Boszszsz.....
              Napiszę wiecej na forum kultura, ale chyba dopiero jutro. Tutaj, autorka watku,
              dosyc pracowicie pzrygotowała prezentację genezy mojego nicka, w sposób dla
              siebie typowy wplatając pewne dygresje. Ale mniejsza z tym. Ja tylko dodam, ze
              tez mam na jedno z imion Maria. I co? Co to ma za znaczenie? smile))Nie wolno mi
              nazwac się tu Carmina? Dobre sobie. To oranże musi lubić oranżadę? Tete jeżdzić
              kosztownym audi TT, Stoik zachowywać zawsze stoicki spokój, a wild być dziki?
              Otóz nie! Jamais! Brońmy swobody wyboru Nicka! Choćby to nawet jedynie słuszny
              Nick Nolte był! Bo jest jeszcze przeciez Cave! Ze nie wspomne o Cage'u! Vive la
              Liberte du Nick! Hura!
              • d_nutka Re: Carmina Burana we Wrocławiu 20.10.02, 21:24
                Carmino!
                powiedz tylko słowo.
                Ja czekam.
                d_
                • carmina Re: Carmina Burana we Wrocławiu 20.10.02, 21:43
                  d_nutka napisała:

                  > Carmino!
                  > powiedz tylko słowo.
                  > Ja czekam.
                  > d_


                  --
                  Danko
                  Powiem.
                  Ale jakie to ma być słowo? Jeśli mam Cie poprosic, bys coś zrobiła z
                  szaleństwem Miriam, moze wygladać, ze ona naprawdę ma coś ciekawego do
                  powiedzenia. A nie sądzę. smile
                  Najlepiej gdyby mozna było wytłumaczyć komus kto ma na ten przypadek wpływ,
                  żeby "sie" nie powtarzało. Ale nie wiem jakie słowo moze to sprawić.
                  C
                  • d_nutka Re: Carmina Burana we Wrocławiu 21.10.02, 07:44
                    carmina napisała:

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > Carmino!
                    > > powiedz tylko słowo.
                    > > Ja czekam.
                    > > d_
                    >
                    >
                    > --
                    > Danko
                    > Powiem.
                    > Ale jakie to ma być słowo? Jeśli mam Cie poprosic, bys coś zrobiła z
                    > szaleństwem Miriam, moze wygladać, ze ona naprawdę ma coś ciekawego do
                    > powiedzenia. A nie sądzę. smile
                    > Najlepiej gdyby mozna było wytłumaczyć komus kto ma na ten przypadek wpływ,
                    > żeby "sie" nie powtarzało. Ale nie wiem jakie słowo moze to sprawić.
                    > C

                    Miriam to poważny problem, a spólka M&P to nie aż takie małe piwo.
                    Oni razem z NIENAWIŚCI i BEZSILNOŚCI mogą uczynić COŚ niebezpiecznego.
                    To już jest CHOROBA.
                    Tylko lekarstwa na tą chorobę nie ma.
                    Co najmniej ubezwłasnowolnienie do czasu wyzdrowienia.
                    Niestety,takie są fakty.
                    d_
                    • carmina Re: Carmina Burana we Wrocławiu - danka :) 21.10.02, 08:35
                      d_nutka napisała:


                      > Miriam to poważny problem, a spólka M&P to nie aż takie małe piwo.
                      > Oni razem z NIENAWIŚCI i BEZSILNOŚCI mogą uczynić COŚ niebezpiecznego.
                      > To już jest CHOROBA.
                      > Tylko lekarstwa na tą chorobę nie ma.
                      > Co najmniej ubezwłasnowolnienie do czasu wyzdrowienia.
                      > Niestety,takie są fakty.
                      > d_


                      Dzień dobry, koleżanko! smile
                      Nowy, ładny dzień tu u nas, na Górnym.
                      Ale myśli niewesołe. Wiem, ze chcesz mi jakoś pomóc. Ostrzegasz. Ale...Danko,
                      Twój post mnie zmartwił. Bardzo. Czyli co? Mam przestać pisać? To nic nie da,
                      próbowałam, ale M@P to nie wystarcza. Mam isc na kurs samoobrony? Albo nająć
                      ochronę? Hm...no ale...tak całkiem besssssebronnnnna to ja nie jestem i
                      tak ....Ale zacięznych krótką ręką trzymam, burd nie wszczynają. Burano to kraj
                      prawa. I sprawiedliwosci. Równowagi. Muzyki. Harmonii. No prawie jak program
                      marzen politycznych ta promocja mojej krainy mi wyszła. wink
                      Danko, miłego , spokojnego dnia.

                      Carmina Górnego i Dolnego Burano smile)))
                      • d_nutka Re: Carmina Burana we Wrocławiu - od danka :))) 21.10.02, 08:49
                        a mi się burana kojarzy z Buranem.
                        Byl taki piosenkarz Michał.
                        Wtedy mówiło się,że Cygan a teraz to podobno niepolitpoprawnie i należy mówić
                        ROM.
                        A czy Romowie są od Roma(Rzym)?
                        Wolę Cyganów.
                        Lubiłam słuchać piosenkek Burana.
                        Lubiłam słuchać jego głosu.
                        Teraz podobnie lubię słuchać jego młodszą koleżankę Edytę Górniak.
                        I cenię ją dodatkowo za odwagę i indywidualną niepowtarzalność.
                        d_
                        smile)) dla miłej koleżanki.
                        ps.
                        zawsze się włączę w rozgrywkę kiedy zobaczę,że jest taka potrzeba.
                        oni lubią weekendy wtedy kiedy ja sobie robię relaks od netu.
                        ale nie wiedzą,że mój relaks,to nie "pstryk"
                        do kompa mam zawsze dostęp.
    • Gość: bizon Re: Carmina Burana IP: *.dipool.highway.telekom.at 20.10.02, 21:29
      smazysz takie watki a po co.bylas moze ostatnio u psychoanalityka.jesli nie to
      idz.albo zrob se trwala ondulacje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka