Dodaj do ulubionych

Bezludna Wyspa

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 13:59
Nie tak całkiem bezludna.
Ja już tu jestem.
Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
Niech ktoś pomoże rozpakować.
Tete już nadpływa na tratwie.
Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
dotrzeć.
Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
przyjemnie chłodzi.
Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
tylko przez niefortunny przypadek.
Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))
Obserwuj wątek
    • civic_vtec Re: Bezludna Wyspa 27.09.01, 14:05
      Przeplywalem sobie obok - widze wysepka. Fajna nawet, palme ma przepisowo i
      plaze wokol. Do tego tabliczka "Bezludna Wyspa". Moze to nie to samo co "Zakaz
      wstepu - teren prywatny", ale ja nawyklem do ochrony przyrody. Nie bede
      przeszkadzal krabom, zolwiom i malpkom.

      Bye-bye - do nastepnego rejsu!

      vtec
      • Gość: Abe Re: do cv. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:10
        Za późno Cię zauważyłam - trzeba było bliżej podpłynąć i ręką pomachać.
        Przy następnej okazji zawitaj. Handel wymienny mile widziany - szczególnie jeśli
        wonne korzenie, złotogłowie i zamorskie smakołyki przywieziesz. wink))

    • Gość: Hiacynt Re: Bezludna Wyspa_______Telepatia sieciowa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:06
      Gość portalu: Abe napisał(a):

      > Nie tak całkiem bezludna.
      > Ja już tu jestem.
      > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
      > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
      > Niech ktoś pomoże rozpakować.
      > Tete już nadpływa na tratwie.
      > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
      > dotrzeć.
      > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
      > przyjemnie chłodzi.
      > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
      > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
      > tylko przez niefortunny przypadek.
      > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))

      Gość portalu: Abe napisał(a):

      > Nie tak całkiem bezludna.
      > Ja już tu jestem.
      > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
      > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
      > Niech ktoś pomoże rozpakować.
      > Tete już nadpływa na tratwie.
      > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
      > dotrzeć.
      > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
      > przyjemnie chłodzi.
      > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
      > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
      > tylko przez niefortunny przypadek.
      > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))

      Tete otwieraj
      Autor: Gość portalu: Hiacynt
      --------------------------------------------------------------------------------
      Gość portalu: Carmina napisał(a):
      > Gość portalu: tete napisał(a):
      > > Przykro mi gdy wątek się "zwija" ... tak było z Maglem i okolicami... Może
      >
      > > jednak KTOŚ wyspę, ,
      > tete, tete....


      cokolwiek - może być wyspa bezludna

      Hiacynt Samotny
      • Gość: Hiacynt Re: Bezludna Wyspa_______Telepatia sieciowa errata IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:09

        > cokolwiek - może być wyspa bezludna
        >
        > Hiacynt Samotny

        Samotny Biały Hiacynt
        • Gość: Abe Re: Bezludna Wyspa_______Telepatia sieciowa errata IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:19
          Na wyspie, z braku zaprowadzonej telekomunikacji, sieć telepatii dobrze
          rozwinięta jest. Dla gorzej słyszących idę tam-tamy zmajstrować.
          Dobrze się czujesz Biały wśród tych egzotycznych roślinnych piękności?
          W każdym razie świetny kontrapunkt stanowisz. smile))
          • Gość: Hiacynt do Abe o łączności sieciowej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:25
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Na wyspie, z braku zaprowadzonej telekomunikacji, sieć telepatii dobrze
            > rozwinięta jest. Dla gorzej słyszących idę tam-tamy zmajstrować.
            > Dobrze się czujesz Biały wśród tych egzotycznych roślinnych piękności?
            > W każdym razie świetny kontrapunkt stanowisz. smile))


            Bardzo dobrze.

            Bez żagla nie mógłbym pod prąd tratwą płynąć.

            Hiacynt Samotny Biały Żagiel
            • Gość: Abe Re: do Hiacynta o płynięciu pod prąd IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:37
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              >
              > Bardzo dobrze.
              >
              > Bez żagla nie mógłbym pod prąd tratwą płynąć.
              >
              > Hiacynt Samotny Biały Żagiel


              Z prądem, czy pod prąd - tu się płynie dla samej przyjemności płynięcia.
              A nie odpływaj za daleko. Rekinie płetwy w oddali mi majaczą.
              Może lepiej - żagiel zrzuć
              - i wróć.

              • Gość: Hiacynt do Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:44
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                > >
                > >
                > > Bardzo dobrze.
                > >
                > > Bez żagla nie mógłbym pod prąd tratwą płynąć.
                > >
                > > Hiacynt Samotny Biały Żagiel
                >
                >
                > Z prądem, czy pod prąd - tu się płynie dla samej przyjemności płynięcia.
                > A nie odpływaj za daleko. Rekinie płetwy w oddali mi majaczą.
                > Może lepiej - żagiel zrzuć
                > - i wróć.
                >

                Abe
                Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
                Hiacynt Pop
                • Gość: Abe Re: do Hiacynta Bezpiecznego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:50

                  >
                  > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Abe
                  > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
                  > Hiacynt Pop


                  Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
                  Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
                  Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.

                  Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.
                  • Gość: Hiacynt do Abe - zawinąłem do przystani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 14:12
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    >
                    > >
                    > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                    >
                    > > Abe
                    > > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
                    > > Hiacynt Pop
                    >
                    >
                    > Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
                    > Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
                    > Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.
                    > Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.

                    Abe - jak w tytule.
                    Pewnie mnie nie odnajdziesz, specjalnie się ukryłem.

                    Hiacynt Skryty
                    • Gość: Abe Re: do Abe - zawinąłem do przystani - do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 03:32
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Abe napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > >
                      > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                      > >
                      > > > Abe
                      > > > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
                      > > > Hiacynt Pop
                      > >
                      > >
                      > > Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
                      > > Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
                      > > Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.
                      > > Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.
                      >
                      > Abe - jak w tytule.
                      > Pewnie mnie nie odnajdziesz, specjalnie się ukryłem.
                      >
                      > Hiacynt Skryty

                      Hiacyncie.
                      Oka mojego bystrego, wprawionego w nocnych łowach nie doceniasz.
                      Zauważyłam Cię od razu, choć nie tylko skryty, ale i pokurczony jakiś mi się
                      wydajesz. Czyżby Cię, kwiatku roztomiły, pazur jakiś nieostrożny wielce drasnął?
                      Nie wiem czy to dobra dla Ciebie kryjówka, bo w tej chwili raczej krajobraz po
                      bitwie przypomina, ale jeśli bezpiecznym się tu czujesz, to oczywiście pluskaj i
                      plumkaj do woli. Ja tu raczej przypadkiem zajrzałam - nie wiem kiedy i gdzie
                      powrócę i jakim trybem ten powrót się dokona. Chwilowo w pojedynkę żal duszy
                      głuszę skutecznie. Pozdrawiam oczywiście serdecznie i nie dawaj się tak często
                      przesadzać - kwiaty to strrrrrrasznie odchorowywują. wink)))




                      • Gość: Hiacynt Re: do Abe - zawinąłem do przystani - cumuję IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 07:45
                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: Abe napisał(a):
                        > >
                        > > >
                        > > > >
                        > > > > > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Abe
                        > > > > Popluskam i poplumkam sobie w zatoczce.
                        > > > > Hiacynt Pop
                        > > >
                        > > >
                        > > > Oddycham z ulgą. Więc bezpiecznyś.
                        > > > Ostatecznie oddalam się, by zabezpieczyć także tyły.
                        > > > Dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne, a ma być bezpiecznie.
                        > > > Zabezpieczająca bezpieczeństwo Abe.
                        > >
                        > > Abe - jak w tytule.
                        > > Pewnie mnie nie odnajdziesz, specjalnie się ukryłem.
                        > >
                        > > Hiacynt Skryty
                        >
                        > Hiacyncie.
                        > Oka mojego bystrego, wprawionego w nocnych łowach nie doceniasz.
                        > Zauważyłam Cię od razu, choć nie tylko skryty, ale i pokurczony jakiś mi się
                        > wydajesz. Czyżby Cię, kwiatku roztomiły, pazur jakiś nieostrożny wielce drasnął
                        > ?
                        > Nie wiem czy to dobra dla Ciebie kryjówka, bo w tej chwili raczej krajobraz po
                        > bitwie przypomina, ale jeśli bezpiecznym się tu czujesz, to oczywiście pluskaj
                        > i
                        > plumkaj do woli. Ja tu raczej przypadkiem zajrzałam - nie wiem kiedy i gdzie
                        > powrócę i jakim trybem ten powrót się dokona. Chwilowo w pojedynkę żal duszy
                        > głuszę skutecznie. Pozdrawiam oczywiście serdecznie i nie dawaj się tak często
                        > przesadzać - kwiaty to strrrrrrasznie odchorowywują. wink)))

                        Abe!

                        Pokurczony - cóż za okropne słowo, przesadzanie nie wskazane.
                        Może postać cebulki temu zaradzi - sen Hiacynta w postaci cebulkowej,
                        któż wtedy zwróci na mnie uwagę - przystań będzie zbędną.

                        Hiacynt Rozmyślający o Przemijaniu
        • Gość: Carmina No jak tu się żyje? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 14:21
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          >
          > > cokolwiek - może być wyspa bezludna
          > >
          > > Hiacynt Samotny
          >
          > Samotny Biały Hiacynt
          Haicyncie, przestań, ja już się tak okropnie wzruszyłam, a tu słonej wody aż za
          dużo dookoła. Zmachałam się troszkę, daleko tę wyspę zlokalizowaliście, statki
          były zbyt trudne do spacyfikowania, a rejsowy waleń nie chciał juz bliżej
          podpłynąć, bo mielizny zupełne tu wokół. W dodatki smoke on the water się snuje.
          No to Blue Lagoon proszę, tylko dobrze wy-shake-owane. Czy ktoś tu odpowiada za
          bar? Hiacyncie, czy wolny ten placek ( hihi) cienia pod palmą? Abe, uzywasz
          filtrów? Ahaaa.....A czy tete już nurkuje? Pozdro głęboko purpurowe.


          • Gość: Abe Re: No jak tu się żyje? - do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:24
            Carmino.
            Tu nikt za nic nie odpowiada i dlatego wpływa się wyłacznie na swoją
            odpowiedzialność. Bezhołowie, anarchia, absolutny brak elit rządzących. smile)))
            • Gość: Carmina Abe, Haicynt, civic, tete, kanibale i Friday'e & @ll w ogóle na wyspie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 14:47
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Carmino.
              > Tu nikt za nic nie odpowiada i dlatego wpływa się wyłacznie na swoją
              > odpowiedzialność. Bezhołowie, anarchia, absolutny brak elit rządzących. smile)))
              __________________________
              No tak, w głebi ducha spodziewałam się tego. A dowodem - ta butelka rumu
              Baccardi , tu Malibu - a tu skrzynka likierów w różnych smakach i kolorach.
              Proszę się obsługiwać. Z lodem krucho, ale mniejsza z tym. Ja może skuszę się na
              Lazy Day Hyakinthos. I leżę plackiem na pleckach na placku pod gru... nie, nie to
              nie ....palmą, o! Jest bardzo bardzo cicho, słońce opala nagie ciała, morze i
              niebo lekko drży, dobrze, ach jak dobrze mi...Cykady na cykladach, z góry gwiazdy
              spadają, a dyskoteka gra....

              • Gość: Hiacynt do Carminy Placek IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:21
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > No tak, w głebi ducha spodziewałam się tego. A dowodem - ta butelka rumu
                > Baccardi , tu Malibu - a tu skrzynka likierów w różnych smakach i kolorach.
                > Proszę się obsługiwać. Z lodem krucho, ale mniejsza z tym. Ja może skuszę się n
                > a
                > Lazy Day Hyakinthos. I leżę plackiem na pleckach na placku pod gru... nie, nie
                > to
                > nie ....palmą, o! Jest bardzo bardzo cicho, słońce opala nagie ciała, morze i
                > niebo lekko drży, dobrze, ach jak dobrze mi...Cykady na cykladach, z góry gwiaz
                > dy spadają, a dyskoteka gra....
                >

                Carmino, czas zmienić pozycję. Połóż się na brzuszku.
                Ja operuję dalej.

                Hiacynt Promienny
          • Gość: Hiacynt do Carminy Pirackiej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:31
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > >
            > > > cokolwiek - może być wyspa bezludna
            > > >
            > > > Hiacynt Samotny
            > >
            > > Samotny Biały Hiacynt
            > Haicyncie, przestań, ja już się tak okropnie wzruszyłam, a tu słonej wody aż za
            >
            > dużo dookoła. Zmachałam się troszkę, daleko tę wyspę zlokalizowaliście, statki
            >
            > były zbyt trudne do spacyfikowania, a rejsowy waleń nie chciał juz bliżej
            > podpłynąć, bo mielizny zupełne tu wokół. W dodatki smoke on the water się snuje
            > .
            > No to Blue Lagoon proszę, tylko dobrze wy-shake-owane. Czy ktoś tu odpowiada z
            > a
            > bar? Hiacyncie, czy wolny ten placek ( hihi) cienia pod palmą? Abe, uzywasz
            > filtrów? Ahaaa.....A czy tete już nurkuje? Pozdro głęboko purpurowe.
            >
            >
            Carmino Piracka

            Placek wolny, smoki lubię, pacyfistów nie lubię,
            wzruszenie dobrze świadczy o wzruszonych,
            lubię być troszeczkę swawolny

            Hiacynt Wolny
    • civic_vtec Re: Tele-gram tam-tam 27.09.01, 14:35
      Jutro piatek STOP Rozbudujcie wyspe STOP Przewiduje najazd Friday'ow STOP
      Pospolici weekendowicze tez beda STOP pozdrawiam STOP vtec
      • Gość: Abe Re: Tele-gram tam-tam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 14:41
        civic_vtec napisał(a):

        > Jutro piatek STOP Rozbudujcie wyspe STOP Przewiduje najazd Friday'ow STOP
        > Pospolici weekendowicze tez beda STOP pozdrawiam STOP vtec

        Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))
        • Gość: Hiacynt Do Pani Kapitan Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:02
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))



          Tak jest kapitanie.

          Hiacynt Wyjątkowy
          • Gość: Abe Re: Do Hiacynta Wyjątkowego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:09
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Abe napisał(a):
            >
            > > Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))
            >
            >
            >
            > Tak jest kapitanie.
            >
            > Hiacynt Wyjątkowy

            Hiacyncie, to tylko czapka dla ochrony przed palącymi promieniami słońca.
            Mylisz mnie z kimś. Prawdziwy kapitan poszedł na dno razem z okrętem.
            Niezatopiona ale Zatapialna Abe.
            • Gość: Hiacynt Re: Do Hiacynta Wyjątkowego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:16
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Abe napisał(a):
              > >
              > > > Rany boskie! Pospolitym STOP. wink))
              > >
              > >
              > >
              > > Tak jest kapitanie.
              > >
              > > Hiacynt Wyjątkowy
              >
              > Hiacyncie, to tylko czapka dla ochrony przed palącymi promieniami słońca.
              > Mylisz mnie z kimś. Prawdziwy kapitan poszedł na dno razem z okrętem.
              > Niezatopiona ale Zatapialna Abe.


              Rozumiem tajna Abe z admiralicji.
              Hiacynt Admirujący
              • civic_vtec Re: do Abe___telepatycznie 27.09.01, 16:21
                Abe, nie utop Hiacynta! On juz gotow tonac w Twych oczach i nie tylko w nich!

        • civic_vtec Re: Tele-gram tam-tam nr 2 27.09.01, 16:15
          Kupuje boje ostrzegawcze STOP Jaki napis STOP Pospolitym STOP? STOP vtec
          • Gość: Abe Re: Tele-gram tam-tam nr 2 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:21
            civic_vtec napisał(a):

            > Kupuje boje ostrzegawcze STOP Jaki napis STOP Pospolitym STOP? STOP vtec

            Napis krótki, żeby łatwy był do zapamiętania.
            A może te środki niepotrzebne wcale?
            Jest duża szansa, że nie trafią.
            Stopy wody pod kilem - przystań do zacumowania już się buduje.
            • Gość: Abe Re: Do nielicznych mężczyzn na wyspie (coś koło dwóch) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:25
              Podjęłam męską decyzję - idę gotować obiad. Grozi mi degradacja.
              Salut.
            • Gość: Hiacynt __________STOP_________pospolitości IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 16:30
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > civic_vtec napisał(a):
              >
              > > Kupuje boje ostrzegawcze STOP Jaki napis STOP Pospolitym STOP? STOP vtec
              >
              > Napis krótki, żeby łatwy był do zapamiętania.

              STOP

              Hiacynt Krótki
    • Gość: Krates Uważajcie! IP: *.delta.com.pl 27.09.01, 17:26
      Lud mnie prześladuje! Zamaskujcie wyspę bo zaludni. Płynę dalej by go odciągnąć.

      Wrócę może cichcem którejś nocy pobujać się na kotwicy w zatoczce.

      Ahoj,
      Krates

      • Gość: Abe Re: Uważajcie! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 17:30
        Gość portalu: Krates napisał(a):

        > Wrócę może cichcem którejś nocy pobujać się na kotwicy w zatoczce.
        >

        > Krates

        I think So - Kratesie.


    • Gość: Mag Re: Bezludna Wyspa IP: 64.95.214.* 27.09.01, 17:56
      Hej tam na zaludnionej bezludnej wyspie, Mag do Was macha z jednosilnikowego
      dwuplatowca. Czy nie potrzebujecie czegos ? Zrzuce Wam jakies zaopatrzenie,
      kiedy bede wracac z mojej wyprawy.
      • Gość: Carmina Re: Bezludna Wyspa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 18:02
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Hej tam na zaludnionej bezludnej wyspie, Mag do Was macha z jednosilnikowego
        > dwuplatowca. Czy nie potrzebujecie czegos ? Zrzuce Wam jakies zaopatrzenie,
        > kiedy bede wracac z mojej wyprawy.

        Mag, może butelkę po coli, kartkę i długopis, wyślę w świat SOS...

        • civic_vtec Re: Bezludna Wyspa_do Mag i Carminy 27.09.01, 18:11
          Hej, hej! Na jutro przewiduje dostawe wszystkiego co sie da. Jedyna i
          niepowtarzalna okazja - ostatni rejs na wyspe a potem kotwica na dno i
          sloneczna laba. Zbieram zamowienia.

          Przy okazji - dziekuje Wam za dworkowe podziekowania smile))

          vtec
          • Gość: Carmina Butelka - @ll IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 18:16
            civic_vtec napisał(a):

            > Hej, hej! Na jutro przewiduje dostawe wszystkiego co sie da. Jedyna i
            > niepowtarzalna okazja - ostatni rejs na wyspe a potem kotwica na dno i
            > sloneczna laba. Zbieram zamowienia.
            >
            > Przy okazji - dziekuje Wam za dworkowe podziekowania smile))

            > vtec

            Vtec - brzmi ta laba kusząco. Ale teraz... Meg zrzuciła co trzeba, jedziemy....:

            Just a castaway
            An island lost at sea
            Another lonely day
            No one here but me
            More loneliness
            Than any man could bear
            Rescue me before I fall into despair

            I’ll send an SOS to the world
            I hope that someone gets my
            Message in a bottle...



            • civic_vtec Re: Butelka - @ll 27.09.01, 18:26
              Gość portalu: Carmina napisał(a) i nabila w butelke:

              > Just a castaway
              > An island lost at sea
              > Another lonely day
              > No one here but me
              > More loneliness
              > Than any man could bear
              > Rescue me before I fall into despair
              >
              > I’ll send an SOS to the world
              > I hope that someone gets my
              > Message in a bottle...
              >

              Carmino!!! Blad!!! Choc w swiecie wielu ludzi obytych z jezykiem Anglosasow sa i
              tacy co ni w zab! Przetlumacz na co sie da, a przynajmniej na polski. Prady,
              ktore przynisly tu Klodzczanina moga sie przeciez odwrocic w druga strone.

              Usciski z daleka (jeszcze)

              vtec
              • Gość: Mag Re: Butelka - @ll IP: 64.95.214.* 27.09.01, 18:52
                civic_vtec napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a) i nabila w butelke:
                >
                > > Just a castaway
                > > An island lost at sea
                > > Another lonely day
                > > No one here but me
                > > More loneliness
                > > Than any man could bear
                > > Rescue me before I fall into despair
                > >
                > > I’ll send an SOS to the world
                > > I hope that someone gets my
                > > Message in a bottle...
                > >
                >
                > Carmino!!! Blad!!! Choc w swiecie wielu ludzi obytych z jezykiem Anglosasow sa
                > i
                > tacy co ni w zab! Przetlumacz na co sie da, a przynajmniej na polski. Prady,
                > ktore przynisly tu Klodzczanina moga sie przeciez odwrocic w druga strone.
                >
                > Usciski z daleka (jeszcze)
                >
                > vtec

                Tlumaczenie (doslowne);
                "Jestem tylko rozbitkiem,
                Wyspa zagubiona na morzu
                Jeszcze jeden samotny dzien
                Nikogo oprocz mnie
                Samotnosci wiecej
                Niz czlowiek moze zniesc
                Wyratuj(cie) mnie zanim strace nadzieje

                Wysle moje SOS w swiat
                w nadzieji, ze ktos znajdzie moja
                wiadomosc w butelce... (platikowej po Coca-coli)
              • Gość: Abe Re: Butelka - @ll IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 18:52
                civic_vtec napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a) i nabila w butelke:
                >
                > > Just a castaway
                > > An island lost at sea
                > > Another lonely day
                > > No one here but me
                > > More loneliness
                > > Than any man could bear
                > > Rescue me before I fall into despair
                > >
                > > I’ll send an SOS to the world
                > > I hope that someone gets my
                > > Message in a bottle...
                > >
                >
                > Carmino!!! Blad!!! Choc w swiecie wielu ludzi obytych z jezykiem Anglosasow sa
                > i
                > tacy co ni w zab! Przetlumacz na co sie da, a przynajmniej na polski. Prady,
                > ktore przynisly tu Klodzczanina moga sie przeciez odwrocic w druga strone.
                >
                > Usciski z daleka (jeszcze)
                >
                > vtec

                W swobodnym przekładzie ona o samotności i bardzo prawdopodobnym wpadnięciu w
                rozpacz mówi. I żebyś wyłowił tę butelkę, która u brzegu na wodzie unosi się.
                Najlepiej zanim Cię ktoś uprzedzi.
                Abe
                • civic_vtec Re: Butelka - @ll girls on the desert island 27.09.01, 19:07
                  smile))
                  Uwierzylyscie mi na slowo, ze ja nic a nic?

                  Mag - "to fall into despair" lepiej byloby "wpasc w rozpacz" - skoro juz
                  deklarowalas doslownosc. Ale i tak bylo doslownie pieknie.

                  Na ratunek przyplywam jutro, coz moja lajba daje tylko 12 knotow!

                  Z akcji ratowniczej - vtec

                  • Gość: Mag Re: Butelka - do Vtca IP: 64.95.214.* 27.09.01, 19:22
                    Wacpan sobie tutaj kpinki z dam urzadza. Nie uzylam "wpadne w rozpacz", bo to
                    brzmi jak ksztuszenie sie silnika od Hondy smile)). Wogole jezyk polski brzmi dla
                    obcego ucha, jakby samogloski gdzies sobie poszly. A co do 12 knotow, to Wacpan
                    jestes specjalista od silnikow, wiec dorzuc Wacpan troche koni (mechanicznych)
                    do tej Panskiej lajby.
                  • Gość: Abe Re: Butelka - @ll girls on the desert island IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 19:23
                    civic_vtec napisał(a):

                    > smile))
                    > Uwierzylyscie mi na slowo, ze ja nic a nic?

                    smile))
                    Szczerze powiedziawszy, nie wierzyłam nic a nic.
                    Na tym kole podbiegunowym jakimś językiem musisz się wszak posługiwać, chyba że
                    obyczaje białych niedżwiedzi badasz.
                    W szwedzki nie uwierzę. Pracę o Szwecji dawno temu pisałam i jedyne słowo, jakie
                    zdołałam zapamiętać to folklivsforskning.
                    Własna licentia prozaica mnie poniosła.


                  • civic_vtec Re: News from rescue / wiesci ratownicze 27.09.01, 19:37
                    Pod kociol wiecej wegla nie wejdzie, wybuchem i tak juz straszy. 13 knotow
                    liczba to feralna, a ludzie morza przesadni sa. Nic to, byleby kotow czarnych
                    nie bylo - i bab na pokladzie!!! wink))
                    Oburzyc sie na insynuacje o stanie zdrowia Hondki musze. Ma sie bardzo dobrze,
                    pod damska jest teraz opieka.
                    Szwedzki rzeczywiscie nie do pojecia jest. Istnieje jeszcze swenglish - to
                    dopiero tragedia. Zadnych regul gry!

                    Skupiam sie na trzymaniu kursu, nastepna iskrowka rano.

                    Choc burza huczy wkolo nas...

                    vtec


            • Gość: Mag Re: Butelka - @ll IP: 64.95.214.* 27.09.01, 18:41
              A man like you, Carmina, can bear anything.
              • civic_vtec Re: Puszka z misiem 27.09.01, 18:49
                Mag, dlaczego mezczyzna kochajacy Carmine ma jesc jakiegolwiek misia z puszki?
                No, za diabla nie rozumiem!!!

                wink))

                vtec
                • Gość: Mag Re: Puszka z misiem - do Vtca IP: 64.95.214.* 27.09.01, 19:03
                  civic_vtec napisał(a):

                  > Mag, dlaczego mezczyzna kochajacy Carmine ma jesc jakiegolwiek misia z puszki?
                  > No, za diabla nie rozumiem!!!
                  >
                  > wink))
                  >
                  > vtec

                  Ha, ha, ha. Najpierw nie moglam zrozumiec, o czym piszesz, a potem spojrzalam
                  nieangielskojezycznym okiem na moje zdanie i rzeczywiscie wyszedl mi facet
                  lubiacy Carmine i wprawdzie nie jedzacy misia w puszce, ale kladacy misia do
                  puszki. "Can bear" moze rowniez oznaczac "puszkowanie misia". Z radosci
                  parsknelam herbata w ekran. To jest piekno jezyka angielskiego, tzn. brak
                  koniugacji i deklinacji. Cheers (herbata - jestem w pracy)!!!
                  • civic_vtec Re: Puszka z misiem - do Mag 27.09.01, 19:12
                    Usilowalem tylko nieudolnie odtworzyc lapsus tlumacza, ktory mialem kiedys
                    okazje widziec.
                    W oryginale bylo: The bare conductor is going along the train.
                    Sadze, ze nie musze podawac zadnej z wersji tlumaczenia smile))

                    Ahoj z daleka - bez tlumaczen (dlaczego)

                    vtec
        • Gość: Mag Re: Bezludna Wyspa IP: 64.95.214.* 27.09.01, 18:12
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Gość portalu: Mag napisał(a):
          >
          > > Hej tam na zaludnionej bezludnej wyspie, Mag do Was macha z jednosilnikowe
          > go
          > > dwuplatowca. Czy nie potrzebujecie czegos ? Zrzuce Wam jakies zaopatrzeni
          > e,
          > > kiedy bede wracac z mojej wyprawy.
          >
          > Mag, może butelkę po coli, kartkę i długopis, wyślę w świat SOS...
          >
          Sie robi. Butelka ciagle pelna, wiec zaspokojcie pragnienie. Papier z dziennika
          lotu i olowek (sorry). Uwaga, celuje w palme.
    • Gość: borsuk Re: Bezludna Wyspa IP: 62.226.124.* 27.09.01, 19:37
      Abe,
      czy Ty zupelnie litosci nie masz? Gdzie Ty nas wyprowadzilas. Wam to dobrze
      macie statki nawet samoloty, a ja plywam piechota. I to niechetnie. Zostalbym
      moze na brzegu, ale widze Carmina tu zmierza, a za nia co gorsza Hiacynt. Co
      robic, zlapalem skrzynke renskiego i w droge. No w sama pore. Hiacyncie! Juz
      zadnych hamulcow? "Poloz sie na brzuszku" no ladnie, ladnie. Moze na tej
      bezludnej wyspie nie ma slodkiej wody to szybko zwiedniesz. Carmino
      nazwiewniejsza nie siedz dlugo na sloncu. Lepiej to pod palma napij sie winka.
      Hiacynt tez moze. Skrzynka duza dla wszystkich wystarczy.
      A teraz sie odsuncie bo musze otrzasnac sie wody.
      borsuk
      • civic_vtec Re: Bezludna Wyspa___do Borsuka 27.09.01, 19:39
        A nie lepiej to bylo podkopem? smile))

        Uratuje Was jutro

        vtec
        • Gość: borsuk odp. do civica i pyt. Mag IP: 62.226.124.* 27.09.01, 19:47
          Civicu -lepiej, ale skrzynka nie chciala przejsc.
          Mag - pare dni temu wyrazales sie niepochlebnie o aktorstwie Szwarceneggera.
          Ostatnio widzialem znowu "The twins". Zeby sie calkiem nie zblamowac przy Danny
          de Vito trzeba jednac cos umiec. Taki bardzo zly to on nie jest.

          pozdrawiam
          borsuk
          • Gość: Mag Re: do Borsuka o Arnoldzie S. IP: 64.95.214.* 27.09.01, 20:23
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Civicu -lepiej, ale skrzynka nie chciala przejsc.
            > Mag - pare dni temu wyrazales sie niepochlebnie o aktorstwie Szwarceneggera.
            > Ostatnio widzialem znowu "The twins". Zeby sie calkiem nie zblamowac przy Danny
            >
            > de Vito trzeba jednac cos umiec. Taki bardzo zly to on nie jest.
            >
            > pozdrawiam
            > borsuk

            Nie powiedzialam, ze Arnold to zly aktor, tylko, ze jest dobrym aktorem, jesli
            slucha rezysera i trzyma sie scisle scenariusza (to gwoli porownania do mlodego
            Busha). To zreszta opinia powtorzona za Emma Thompson. A "The Twins" to
            rzeczywiscie jego niezla rola, zwlaszcza, ze Arnold zawsze "gra" na swoim
            akcencie. W rzeczywistosci jego niemiecki akcent nie jest az tak silny.
            • Gość: borsuk Re: do Borsuka o Arnoldzie S. IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:02
              Mag,
              jakie to zabawne jak sie aktorow roznie odbiera. Napisalas ze jego niemiecki
              akcent nie jest taki silny, a ja sobie uprzytomnilem, ze slucham go w
              oryginale. Bo u mnie (mieszkam w Niemczech) to Dany de Vito byl dubbingowany, a
              Arnold w niemieckiej wersji dubbingowal siebie samego. Ale tez byl niezly ze
              swoim austriackim. Au mmnie leci wlasnie Mr. Bill. Film dosc do kitu, ale Dany
              de vito jak zwykle.
              pozdrawiam i zapraszam na szklaneczke Glen Moray.
              borsuk
      • Gość: Abe Re: Aaaaaaaaaaaaaiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooooo!!!! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 19:44
        Ach borsuku,
        popatrz jaki to popłoch wśród pań uczyniłeś otrząsaniem swoim.
        Rozpierzchły wdzięcznie we wszystkie strony i teraz zalotnie kropelki z rzęsek
        strzepują. Następnym razem coś wyczarteruj żeby wodę ominąć.
        Choć pływanie piechotą w ciepłym morzu to właśnie to, co Abe lubią najbardziej.
        smile))
        • Gość: borsuk Re: Aaaaaaaaaaaaaiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooooooooooo!!!! IP: 62.226.124.* 27.09.01, 20:00
          No faktycznie, pusto sie jakos zrobilo. Telewizora tu nie ma. Pewnie po
          dzienniku wroca. Moze szklaneczke renskiego. mam tez mozelskie, jak wolisz.
          lagodniejsze.
          borsuk, juz suchy
          • Gość: Mag Re: do Borsuka - szklanzeczka czegos IP: 64.95.214.* 27.09.01, 20:27
            Proponuje rieslinga, ktory jest produkowany tylko w Kalifornii: nazywa
            sie "johannisberg riesling", jest owocowy w smaku i bardziej polslodki niz
            wytrawny. Znakomicie pojdzie pod te krewetki, na ktore Carmina zarzucila swoja
            siec.
            • Gość: Carmina szklanzeczka czegos extra strong IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 20:43
              Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Proponuje rieslinga, ktory jest produkowany tylko w Kalifornii: nazywa
              > sie "johannisberg riesling", jest owocowy w smaku i bardziej polslodki niz
              > wytrawny. Znakomicie pojdzie pod te krewetki, na ktore Carmina zarzucila swoja
              > siec.

              Ależ się nadzwigałam, ale krewetunie kong size wlokę całą sieć. I parę jeżowców w
              pięcie, rany...spirytusu trzeba do dezynfekcji...
              • Gość: Mag Re: szklaneczka czegos extra strong IP: 64.95.214.* 27.09.01, 21:25
                Jak mawial sam Woland w "Mistrzu i Malgorzacie": "dla damy tylko czysty
                spirytus". A za krewetki juz sie zabieram. Obrzydliwa robota, ale trudno.
                Proponuje szaszlyki z krewetek pokropione oliwa i sokiem z cytryny i
                nasmarowane czosnkiem. Abe juz ognisko rozpala. Moze ktorys z panow ruszy sie
                spod tej palmy i nastruga troche cienkich bambusowych patyczkow, aby bylo na co
                krewetki nadziac ? Carmino, czy my przypadkiem nie krecimy kolejnego
                odcinka "Survivors" ?
                • Gość: Carmina Re: szklaneczka czegos extra strong IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 21:27
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Jak mawial sam Woland w "Mistrzu i Malgorzacie": "dla damy tylko czysty
                  > spirytus". A za krewetki juz sie zabieram. Obrzydliwa robota, ale trudno.
                  > Proponuje szaszlyki z krewetek pokropione oliwa i sokiem z cytryny i
                  > nasmarowane czosnkiem. Abe juz ognisko rozpala. Moze ktorys z panow ruszy sie
                  > spod tej palmy i nastruga troche cienkich bambusowych patyczkow, aby bylo na co
                  >
                  > krewetki nadziac ? Carmino, czy my przypadkiem nie krecimy kolejnego
                  > odcinka "Survivors" ?

                  Albo, co gorsza, "Amazonek" ?!!!!!
                  • Gość: borsuk juz niose IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 21:47
                    Kochane wlasnie zrobilem podkop i moge teraz szybciej transportowac mniejsze
                    ilosci ale za to czegos mocniejszego. Carmino, Mag mam dla was szklaneczke Glen
                    Moray ze Speyside. mag nie leci ci slinka.
                    Carmino, trucizne najlepiej wyssac, moge sie przypisac do pietki.
                    Patykow nie szukajcie, wezcie te korzenie, ktore mi sie w podkopie do futra
                    poprzyczepialy, so suche i beda sie dobrze palic. I nie zalujcie czosnku.
                    No i bron boze Amazonki. Nie obcinajcie sobie nic . Blagam!!!!!!!!!!!
                    borsuk
                    • Gość: Hiacynt Borsuku _____nie lubię czosnku ____jakiś zamiennik?? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 21:53
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > Kochane wlasnie zrobilem podkop i moge teraz szybciej transportowac mniejsze
                      > ilosci ale za to czegos mocniejszego. Carmino, Mag mam dla was szklaneczke Glen
                      >
                      > Moray ze Speyside. mag nie leci ci slinka.
                      > Carmino, trucizne najlepiej wyssac, moge sie przypisac do pietki.
                      > Patykow nie szukajcie, wezcie te korzenie, ktore mi sie w podkopie do futra
                      > poprzyczepialy, so suche i beda sie dobrze palic. I nie zalujcie czosnku.
                      > No i bron boze Amazonki. Nie obcinajcie sobie nic . Blagam!!!!!!!!!!!
                      > borsuk

                      Drogi Borsuku, o jedną minutę mnie ubiegłeś z patykami.
                      W jaki sposób Panie chcą się okaleczać?
                      Nie wywołuj Liska spod palmy.

                      Hiacynt PrzerażOOOny
                      • Gość: borsuk Re: Borsuku _____nie lubię czosnku ____jakiś zamiennik?? IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:22
                        Hiacyncie,
                        myslalem, ze Cie Tyu juz na strzepy rozniosl, a jednak dotarles. Coz moge Ci
                        zamiast czosnku zaproponowac? Cebuli pewnie tez nie lubisz, zreszta nie pasuje.
                        Rozmaryn, ziele anglskie i majeranek - blizsze pewnie Twemu sercu - bardziej do
                        flakow by byly, ktore sie wlasnie intensywnie przewrarcaja. Moja propozycja:
                        wroc do Europy. Wlasnie sie przeprosila z czosnkiem. Zdrowy i politycznie
                        poprawny.
                        Amazonki by z luku lepiej strzelac obcinaly sobie - nie, nie moge klawiatura
                        odmawia mi posluszenstwa. Carmino, Abe, Mag nieeeeeeeeeeeeeeeee!!!!
                        Pod palma Liska nie widzialem. Nie wiesz gdzie sie podziewa. Nie boj sie go. On
                        nie wsciekly. Czasem tylko takiego udaje
                        Pociagnij sobie dobrej whisky. W dobre rece nie szkoda
                        borsuk
                        • Gość: Mag Re: Borsuk a Amazonki IP: 64.95.214.* 27.09.01, 22:31
                          Borsuku,
                          powstrzymaj swa dzika wyobraznie. Z luku mozna dobrze strzelac bez posuwania
                          sie do skrajnosci smile)). A za szklaneczke whiskey dzieki serdeczne, szkoda, ze
                          na tej wyspie nie ma lodu.
                          • Gość: borsuk whisky i lod IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:36
                            mnie nie przeszkadza. Daje tylko pare kropel zwyklej wody. A butelka przeciez
                            wkopana w piasek, to chlodna. Lod to do CocaColi.
                            borsuk
                        • Gość: Hiacynt Borsuku czosnek lubię IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 22:32
                          Gość portalu: borsuk napisał(a):
                          > myslalem, ze Cie Tyu juz na strzepy rozniosl, a jednak dotarles. Coz moge Ci
                          > zamiast czosnku zaproponowac? Cebuli pewnie tez nie lubisz, zreszta nie pasuje.
                          > Rozmaryn, ziele anglskie i majeranek - blizsze pewnie Twemu sercu - bardziej do
                          > flakow by byly, ktore sie wlasnie intensywnie przewrarcaja. Moja propozycja:
                          > wroc do Europy. Wlasnie sie przeprosila z czosnkiem. Zdrowy i politycznie
                          > poprawny.
                          > Amazonki by z luku lepiej strzelac obcinaly sobie - nie, nie moge klawiatura
                          > odmawia mi posluszenstwa. Carmino, Abe, Mag nieeeeeeeeeeeeeeeee!!!!
                          > Pod palma Liska nie widzialem. Nie wiesz gdzie sie podziewa. Nie boj sie go. On
                          > nie wsciekly. Czasem tylko takiego udaje
                          > Pociagnij sobie dobrej whisky. W dobre rece nie szkoda

                          Borsuku, my po ząbku czosnku a jakże, ale naszym bezludniaczkom zabrońmy.
                          Wysepka mała, a nam posłano po zawietrznej. Musisz coś postanowić.

                          Hiacynt Aeorozolowy
                          • Gość: borsuk Re: Borsuku czosnek lubię IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:43
                            No cale szczescie, krewetka bez czosnku to polowa przyjemnosci. Ale nie zaluj
                            bezludniaczkom. Jak my to i one. Inaczej beda od nas uciekaly.
                            dwuzabkowy borsuk
                            • Gość: Hiacynt Re: Borsuku czosnek lubię IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:16
                              Gość portalu: borsuk napisał(a):

                              > No cale szczescie, krewetka bez czosnku to polowa przyjemnosci. Ale nie zaluj
                              > bezludniaczkom. Jak my to i one. Inaczej beda od nas uciekaly.
                              > dwuzabkowy borsuk

                              No dobrze Borsuku, ale przepłuczesz im gardziołka jakimiś
                              odpowiednio mocnymi morskimi trunkami.Zdaję się na Ciebie.

                              Hiacynt Zaprawiony
                              • Gość: borsuk Re: Borsuku czosnek lubię IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 23:31
                                Hiacyncie,
                                mam nadzieje, ze nie za bardzo zaprawiony jestes. My to sobie gadu, gadu i gul,
                                gul, gul, a tam Mag na ring wtargnela i nam Busha demoluje. Probowalem jej w
                                Twoim (naszym) imieniu odpowiedziec, ale Ty z Twoim backgroundem zrobisz to
                                napewno lepiej. Idz w boj, ja sobie tu przy Carminie zostane. Pozno juz, oczka
                                pewnie zmruze. Moze mnie jakas ciepla raczka po futerku poglaszcze.
                                ostatniego kielicha dzis
                                borsuk
                • Gość: Abe Re: Kultura a natura IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 21:44
                  Carmino.
                  Mam nadzieję, że jeżowcom wolność została zwrócona, a pięta dokładnie liściem
                  bambusowym okręcona.
                  Mag przy ogniu się uwija, to ja o kulturę zadbam.
                  Nie wiem, czy będziemy dom na wyspie budować, ale tak jakoś wierszyk mi się
                  przypomniał.
                  Recytację rozpoczynam. Głęboki dyg.

                  Ludzie gdy poczuli strach - zaraz wymyślili dach.
                  Kiedy wyszło, że nie każdy o tej samej porze
                  może być pijany
                  - no to wymyślono ściany.
                  Kiedyś biegli, jak to zimą - ot rozgrzewka.
                  Jeden stanął, mówi - ileż można biec?
                  Chodżmy, wymyślimy piec.
                  Tak więc ludzkość
                  wytężając a to rozum, a to serce, a to ręce,
                  doszła żmudnie i powoli
                  do kafelków
                  - w
                  łazience.
                  Tak więc ludzkość
                  (może za wyjątkiem bomb)
                  głównie budowała dom.
                  Nawet koło wymyślono nie z powodu -"ciężka praca".
                  Koło wymyślono po to,
                  by do domu szybciej wracać.
                  A proch - dziś tak już znienawidzony,
                  wymyślono głównie po to,
                  żeby zwiedzać inne domy.
                  Ale w domu
                  - choćby róże rosły w murze,
                  telewizor był w glazurze
                  i w doniczce każdej kran -
                  jeśli serce nie zamieszka
                  to to będzie
                  pustostan.

                  Głęboki dyg. Oklaski.
                  Wzywają mnie tam-tamy dwu buszmenek - biegnę wysyłać sygnały dymne.
                  • Gość: borsuk Rany julek IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:33
                    Abe,
                    to piekne. Czyje to?
                    borsuk
                • Gość: Hiacynt Ruchy, ruchy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 21:48
                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                  > Moze ktorys z panow ruszy sie spod tej palmy i nastruga troche cienkich
                  > bambusowych patyczkow, aby bylo na co krewetki nadziac ? Carmino, czy my
                  > przypadkiem nie krecimy kolejnego odcinka "Survivors" ?


                  No niech się któryś ruszy, ja będę towarzystwa paniom dotrzymywał.

                  Hiacynt Towarzyski
                  • Gość: Mag Re: Ruchy, ruchy IP: 64.95.214.* 27.09.01, 22:09
                    Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                    >
                    > No niech się któryś ruszy, ja będę towarzystwa paniom dotrzymywał.
                    >
                    > Hiacynt Towarzyski

                    Chwyc zatem Hiacyncie za te gitare hawajska i zagraj nam cos. My tu spodniczki z
                    trawy mamy juz przygotowane, zaraz zaczniem plasac wogol ogniska to dzwiekow
                    muzyki. Dla Ciebie jeden szaszlyk z pieprzem zamiast czosnku.
                    • Gość: Hiacynt Re: Ruchy, ruchy taneczne do Mag & allludnych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 22:28
                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                      > Chwyc zatem Hiacyncie za te gitare hawajska i zagraj nam cos. My tu spodniczki
                      > z trawy mamy juz przygotowane, zaraz zaczniem plasac wogol ogniska to dzwiekow
                      > muzyki. Dla Ciebie jeden szaszlyk z pieprzem zamiast czosnku.

                      Pląsy wokół ogniska - spróbuję, chociaż gitara to nie mój instrument.
                      Po prawdzie nie umiem plumskać na żadnym instrumencie.
                      Ale mieliśmy kiedyś pianistę, może on umie na gitarze brzdąkać.
                      Carminy on był, ale co z nim zrobiła?
                      Ja mogę tanecznie potowarzyszyć, nawet w spódniczce szkockiej.


                      Hiacynt Taneczny
                      • Gość: Carmina Sprostowanie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 22:39
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Gość portalu: Mag napisał(a):
                        >
                        > > Chwyc zatem Hiacyncie za te gitare hawajska i zagraj nam cos. My tu spodni
                        > czki
                        > > z trawy mamy juz przygotowane, zaraz zaczniem plasac wogol ogniska to dzwi
                        > ekow
                        > > muzyki. Dla Ciebie jeden szaszlyk z pieprzem zamiast czosnku.
                        >
                        > Pląsy wokół ogniska - spróbuję, chociaż gitara to nie mój instrument.
                        > Po prawdzie nie umiem plumskać na żadnym instrumencie.
                        > Ale mieliśmy kiedyś pianistę, może on umie na gitarze brzdąkać.
                        > Carminy on był, ale co z nim zrobiła?
                        > Ja mogę tanecznie potowarzyszyć, nawet w spódniczce szkockiej.
                        >
                        >
                        > Hiacynt Taneczny

                        Po pierwsze primo: Pianista należał do tete, ale nigdy go nie ujawniła na forum
                        Po drugie primo: Amazonki to program TV, gdzie ludzie wzajemnie się uwodzą.
                        Myślę, że to rzeczywiście lepiej wychodzi, jak panie w całości anatomicznej się
                        zachowa
                        Po trzecie primo: ferajna tańczy, ja nie tańńńńczę ( pięta - co prawda trucizna
                        odessana - borsuku żyjesz? - i owinięta liśćmi ( Abe -szamanka!)- ale wciąż jakby
                        Achillesowa z lekka. Siądę na placku...to jest piasku i klaskać bedę , w rytm
                        ruchów spódniczek nastroszonych z liści. Hopla....


                        • Gość: borsuk tu krewetka dla Ciebie IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 22:46
                          Carmino,
                          wiedzialem, ze pieta lepiej bedzie. Chcesz krewetke? Z czosnkiem mimo
                          sprzeciwow Hiacynta
                          absolutnie dumny z wynikow terapeutycznych
                          borsuk
                          • Gość: Carmina Ssaki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 22:51
                            Gość portalu: borsuk napisał(a):

                            > Carmino,
                            > wiedzialem, ze pieta lepiej bedzie. Chcesz krewetke? Z czosnkiem mimo
                            > sprzeciwow Hiacynta
                            > absolutnie dumny z wynikow terapeutycznych
                            > borsuk

                            Uwielbiam...czosnek. Zawsze noszę pod bluzeczką lila-róż mały wianuszek , bo on
                            dobry jest bardzo na te tam, ...co Polański łowił nieustraszenie. smile))

                            • Gość: Hiacynt Re: Ssaki? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:12
                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                              > Uwielbiam...czosnek. Zawsze noszę pod bluzeczką lila-róż mały wianuszek, bo on
                              > dobry jest bardzo na te tam, ...co Polański łowił nieustraszenie. smile))


                              Carmino - chcesz mnie zniechęcić czosnek zażywając?

                              Hiacynt Wdechowy


                              • Gość: Carmina Re: Ssaki? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 23:19
                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                >
                                > > Uwielbiam...czosnek. Zawsze noszę pod bluzeczką lila-róż mały wianuszek, b
                                > o on
                                > > dobry jest bardzo na te tam, ...co Polański łowił nieustraszenie. smile))
                                >
                                >
                                > Carmino - chcesz mnie zniechęcić czosnek zażywając?
                                >
                                > Hiacynt Wdechowy

                                Ależ gdzie tam, to byłby skutek uboczny, bardzo niepożądany. Ale,
                                ale...Haicyncie, czemu ty tego czosku jak za przeproszeniem wody święconej...?
                                Ojej....

                              • Gość: Carmina Kochani-------------------Jest już późno... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.01, 23:22
                                ...piszę bzdury
                                kot zapędził mysz do dziury...

                                Zasypiam przy tym ognisku, pięta już nie pali, co tam, jestem sobie
                                hipopotam...odpływam....pa
                            • Gość: Krates Khhy, khhy!! IP: *.delta.com.pl 27.09.01, 23:17
                              Chrząkam byście zauważyli że rzuciełem kotwicę w zatoczce i choć mnie nie widać
                              w mroku (no może jeśli wytężycie wzrok to odblask płomieni na burcie da się
                              zauważyć, nie, nie tam... bardziej na prawo... tu jestem!)
                              Leżę na pokładzie, patrzę w rozgwieżdżone niebo, bujam się z całą łodzią jak w
                              kołysce. Kadłub trzeszczy, liny skrzypią. Słyszę wasze głosy, śmiechy, śpiewy z
                              oddali. Wiatr od rozpalonego lądu niesie woń kwaiatów zmieszaną z dymem i
                              zapachami pieczystego. Pięknie wyglądacie w blasku ognia. Rucacie takie wielkie
                              cienie... Zostanę tu raczej sącząc chłodne piwko. Zapraszam jednak wszystkich
                              na pokład. Wystarczy dopłynąć. Drabinka na rufie. Śpię w kubryku i mogę chrapać
                              donośnie ale proszę budzić śmiało o każdej porze. Tylko się nie potopcie! Mam
                              też herbatę z rumem. A na razie dobranoc. Jutro wpadnę po słodką wodę.

                              Krates z łódki

                            • Gość: borsuk Hmmm... IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.01, 23:19
                              Carmino,
                              pojecia nie wiem o czym mowisz. Przeciez Polanski nigdy nie zrywal Hiacyntow.
                              A teraz bede robil nalewke czosnkowa.
                              Samo zdrowie
                              Wczuwam sie w wianuszek
                              borsuk
                              • Gość: Hiacynt Dobranoc___jutro szukamy skarbów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 27.09.01, 23:56

                                wyspy

                                Hiacynt
    • Gość: Hiacynt ________Szukam Piętaszka________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 07:29
      Gość portalu: Abe napisał(a):

      > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))


      Dzień Dobry!

      Szukam Piętaszka.

      Hiacynt Leniwy
      • Gość: borsuk Re: ________Szukam Piętaszka________________ IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 08:28
        co mu zrobisz jak go zlapiesz?
        borsuk ziewajacy jeszcze
        • Gość: Hiacynt Re: ________Szukam Piętaszka________________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:31
          Gość portalu: borsuk napisał(a):

          > co mu zrobisz jak go zlapiesz?
          > borsuk ziewajacy jeszcze

          Będę goją używał.

          Hiacynt Leniwy
        • Gość: tete Re: ________Szukam Piętaszka____________ IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:33
          Najważniejsze - z nory się wyczołgać ... o - a teraz kawa !

          tete (też ziewam)
          • Gość: Hiacynt __Szukam Piętaszka____znalazła się Tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:38
            Gość portalu: tete napisał(a):

            > Najważniejsze - z nory się wyczołgać ... o - a teraz kawa !
            >
            > tete (też ziewam)

            Tete!

            Gdzie się podziewałaś? W norze?
            Piątek dzień poszukiwaczy - będę trudno uchwytny.
            Co Ty w norze tete robiłaś, a właściwie w domyśle z KIM?

            Hiacynt Zazdrosny
            • Gość: tete Samotny Biały Hiacynt, Carmina Placek, Zatapialna Abe ?????? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 08:52
              Teraz dopiero podejrzałam co wyprawialiście wczoraj !!Dlaczego mnie tyle omija ?
              Hiacyncie : zborsuczam się czasem (to z Witkacego nie z Borsuka - choć Borsuka
              czytać lubię ogromnie). Też mam swoją norę - może raczej niszę (?)
              Bałagan straszny na Wyspie. W płytkiej wodzie pławią się (w dużych ilościach)
              butelki z powtykanymi niechlujnie SOS-ami, jakiś facet (Robinson)drzemie
              przywiązany do drzewa, papuga siedzi pod palmą i liczy ile piór zostało jej w
              ogonie. Rozumiem, że ta sterta skrzynek z napisem "łódka Bols" to resztki
              statku ? Dlaczego Piętaszek ma wyskubane brwi ?
              Jeszcze nie wiem - czym handlować będę z rozbitkami
              • Gość: Hiacynt Tete & All - wyprawialiśmy i tęskniliśmy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 09:08
                Gość portalu: tete napisał(a):

                > Teraz dopiero podejrzałam co wyprawialiście wczoraj !!Dlaczego mnie tyle omija ?
                > Hiacyncie : zborsuczam się czasem (to z Witkacego nie z Borsuka - choć Borsuka
                > czytać lubię ogromnie). Też mam swoją norę - może raczej niszę (?)
                > Bałagan straszny na Wyspie. W płytkiej wodzie pławią się (w dużych ilościach)
                > butelki z powtykanymi niechlujnie SOS-ami, jakiś facet (Robinson)drzemie
                > przywiązany do drzewa, papuga siedzi pod palmą i liczy ile piór zostało jej w
                > ogonie. Rozumiem, że ta sterta skrzynek z napisem "łódka Bols" to resztki
                > statku ? Dlaczego Piętaszek ma wyskubane brwi ?
                > Jeszcze nie wiem - czym handlować będę z rozbitkami
                • Gość: tete Hiacynt i pozdrowienia 2All ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 10:13
                  Piętaszka z wyskubanymi brwiami ... hmmm. A ja myślałam, że kniaziówny
                  smolistobrewe preferujesz ...

                  Leż sobie Hiacyncie i lekturuj się ... ja mogę od czasu do czasu podrzucić Ci
                  skorupiaka lub liść szczawiu ...

                  pozdrawiam smile) tete
                  • Gość: Hiacynt do Tete o skorupiakach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:07
                    Gość portalu: tete napisał(a):

                    > Piętaszka z wyskubanymi brwiami ... hmmm. A ja myślałam, że kniaziówny
                    > smolistobrewe preferujesz ...
                    > Leż sobie Hiacyncie i lekturuj się ... ja mogę od czasu do czasu podrzucić Ci
                    > skorupiaka lub liść szczawiu ...

                    Tete!

                    Czy skorpionki to skorupiaki?
                    Czy nasza bezludna jest pustynną?
                    Wybieram liść kapusty z czymś w środku.

                    tesmiletesmiletesmile



                    Hiacynt Głodny
                    • Gość: tete Gołąbki do gąbki IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:21
                      Głodny od rana - Wyspa nie quchnia przecie ! Dlaczego sądzisz, że ze skorpionem
                      się czaję ? Gołąbek może być - nawet cały półmisek gołąbków a w każdy wetknięta
                      chorągiewka wyspowa (godło : palma + placek + zatopiony biały żagiel).

                      pozdrawiam, smile)tete
                      • Gość: Hiacynt tete IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:07
                        Gość portalu: tete napisał(a):

                        > Głodny od rana - Wyspa nie quchnia przecie ! Dlaczego sądzisz, że ze skorpionem
                        > się czaję ? Gołąbek może być - nawet cały półmisek gołąbków a w każdy wetknięta
                        > chorągiewka wyspowa (godło : palma + placek + zatopiony biały żagiel).
                        > pozdrawiam, smile)tete

                        Jeszcze, żeby same wpadały do gąbki. Gąbki gdzieś widziałem.
                        Jest manna dobra i niedobra, wiesz jaka może być niedobra.

                        smile)
                        Hiacynt Incognito
      • civic_vtec Re: ________Szukam Piętaszka________________ 28.09.01, 08:54
        Hej, hej - dziendoberos companieros!

        Nie o to chodzi by zlowic Pietaszka...

        Wyspe majtki na horyzoncie juz zaoczyly. Teraz trzeba znalezc przejscie w
        barierze raf koralowych. Cumowanie przewiduje za 2 godziny. Gdzie Abe'owa
        przystan?

        z mostku - vtec
        • Gość: tete Ale masz luksus ! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 09:08
          Załoga wiosłuje - Ty na hamaczku ... Ja, niestety - samotrzeć musiałam dotrzeć,
          inaczej mówiąc - bez tych ... no - co u Ciebie Wyspę zoczyli (nie napiszę
          wprost - bo zabrzmi dwuznacznie).

          tete
          • Gość: Carmina goja IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 09:48
            Cześć kochani, siemanko!
            Hiacyncie, co to jest goją używać? Mnie jeszcze kawa nie zaczęła w organizmie
            krążyć, więc pytam, by położyć kres jakimś niemiłym spekulacjom w mojej glowie...
            • Gość: Hiacynt do Carminy ___ goja IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 09:56
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Cześć kochani, siemanko!
              > Hiacyncie, co to jest goją używać? Mnie jeszcze kawa nie zaczęła w organizmie
              > krążyć, więc pytam, by położyć kres jakimś niemiłym spekulacjom w mojej glowie.
              > ..


              CARmino!

              Gdyby Pietaszek sad okazał się dziewczynką smile.
              Ładnie mi dżwięczało - go(ją) - i takie tam różne czyste skojarzenia.


              Hiacynt Hamakowy
              • Gość: Carmina Ranek IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 10:09
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > Cześć kochani, siemanko!
                > > Hiacyncie, co to jest goją używać? Mnie jeszcze kawa nie zaczęła w organiz
                > mie
                > > krążyć, więc pytam, by położyć kres jakimś niemiłym spekulacjom w mojej gl
                > owie.
                > > ..
                >
                >
                > CARmino!
                >
                > Gdyby Pietaszek sad okazał się dziewczynką smile.
                > Ładnie mi dżwięczało - go(ją) - i takie tam różne czyste skojarzenia.
                >
                >
                > Hiacynt Hamakowy
                _______________________
                No to dobrze,że czyste.

                a u mnie wolno płyną łodzie
                na krańcach świata słońce wschodzi
                im wolniej płyną tym jest piękniej...

                Pozdrawiam i płynę wpław za nimi, ruch dobrze mi robi smile))

                • Gość: Hiacynt do Carminy o poławiaczach pereł miriamowych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 11:15
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > > CARmino!
                  > >
                  > > Gdyby Pietaszek sad okazał się dziewczynką smile.
                  > > Ładnie mi dżwięczało - go(ją) - i takie tam różne czyste skojarzenia.
                  > > Hiacynt Hamakowy
                  > _______________________
                  > No to dobrze,że czyste.
                  > a u mnie wolno płyną łodzie
                  > na krańcach świata słońce wschodzi
                  > im wolniej płyną tym jest piękniej...
                  > Pozdrawiam i płynę wpław za nimi, ruch dobrze mi robi smile))
                  >

                  Carmino !

                  Lubię pływać i nurkować, ale płynąć za łodzią?
                  Chyba, że Miriam z Łodzi łodzią,
                  ze swym poławiaczem by płynęłą.
                  Może jakiegoś mięczaka, na dnie łodzi by zostawili.
                  100 uśmiechów

                  Hiacynt Koralowy
                  • Gość: up Re: do Carminy o poławiaczach pereł miriamowych IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 10:33
              • Gość: borsuk to kogo wlasciwie uzywac? IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 11:26
                Hiacyncie,
                tego sie nie spodziewalem, jakies nowe niuanse na plazy prezentujesz.
                Ty - ciemnogrodzki, go - jasnego blondyna?
                Caluje w usta karminowe
                borsuk

                • Gość: Abe Re: to kogo wlasciwie uzywac? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:07
                  Witajcie tubylcy (chyba tak już Was zwać można).
                  Dopiero dotarłam. Wczoraj w nocy z lupką życie intymne ziela na kraterze
                  podglądałam, ale widzę że całkiem dobrze dawaliście sobie radę.
                  To co najważniejsze - czyli trunki - rozpakowane. Nawet chyba próbowaliscie
                  czy gatunkowo odpowiednie.
                  Te kości w ognisku - mam nadzieję, że nie ludzkie? Ach nie - to ogony
                  wyjątkowo dużych krewetek.

                  Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
                  hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
                  Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
                  powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.

                  Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
                  nowego przydomku Lubieżny.
                  Bardzo bardzo blisko.

                  Borsuku.
                  Jesteś zwierzątkiem wyjątkowo kulturalnym, ale ciekawosci nie zaspokoję Twojej
                  - autora wierszyka nie pamiętam, przypuszczam tylko, ze nie jestem z nim
                  spokrewniona.

                  V.C.- okręt do słupa uwiąż, resztę wpław pokonaj. Pomost chyba sam bedziesz
                  musiał dokończyć bo tu towarzystwo tylko o uciechach mysli, a do roboty
                  nieskore.

                  Tete. Paprykarz szczeciński potrawą kultową na tej wyspie jest.
                  W każde święto, czyli codziennie spożywamy go z wielką czcią.
                  Czy już obie skrzynki pocztowe sprawdziłaś?

                  Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
                  jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
                  przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))

                  • Gość: jerry Re: Abe , Pani na włosciach a raczej na wyspach IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:15
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Witajcie tubylcy (chyba tak już Was zwać można).
                    > Dopiero dotarłam. Wczoraj w nocy z lupką życie intymne ziela na kraterze
                    > podglądałam, ale widzę że całkiem dobrze dawaliście sobie radę.
                    > To co najważniejsze - czyli trunki - rozpakowane. Nawet chyba próbowaliscie
                    > czy gatunkowo odpowiednie.
                    > Te kości w ognisku - mam nadzieję, że nie ludzkie? Ach nie - to ogony
                    > wyjątkowo dużych krewetek.
                    >
                    > Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
                    > hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
                    > Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
                    > powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.
                    >
                    > Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
                    > nowego przydomku Lubieżny.
                    > Bardzo bardzo blisko.
                    >
                    > Borsuku.
                    > Jesteś zwierzątkiem wyjątkowo kulturalnym, ale ciekawosci nie zaspokoję Twojej
                    > - autora wierszyka nie pamiętam, przypuszczam tylko, ze nie jestem z nim
                    > spokrewniona.
                    >
                    > V.C.- okręt do słupa uwiąż, resztę wpław pokonaj. Pomost chyba sam bedziesz
                    > musiał dokończyć bo tu towarzystwo tylko o uciechach mysli, a do roboty
                    > nieskore.
                    >
                    > Tete. Paprykarz szczeciński potrawą kultową na tej wyspie jest.
                    > W każde święto, czyli codziennie spożywamy go z wielką czcią.
                    > Czy już obie skrzynki pocztowe sprawdziłaś?
                    >
                    > Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
                    > jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
                    > przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))

                    Witaj Xiężno udzielna smile
                    Zawitałem w drodze i zapasy przywiozłem .Jeść co masz, więc tylko napoje smile
                    Cóż ty tam palisz kobieto ??? Poczęstuj koniecznie smile A i miejsce w piasku
                    pod jakąś przytulną palmą by się zdało. Upodobania znasz więc weź pod uwagę.
                    (miejsce zdatne do wykopania grajdoła kształtem fotel leniwy przypominający)
                    Tropikalne pozdrowienia, jerry


                    • Gość: Abe Re: Jerry Osiedlowy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:26
                      Przyjdzie teraz łapami się namachać przy pływaniu od wyspy do klubu.
                      A ja tam gulasz i podwójne ziemniaki.
                      Most jaki przerzucić?
                      Grajdoł wykopałam. Liśćmi wymościłam. Stosowna buteleczka w piasek wkopana -
                      chłodzi się, bo o lód trudno. Trzeba by górę lodową przyciągnąć.
                      • Gość: jerry Re: Jerry Osiedlowy IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:48
                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > Przyjdzie teraz łapami się namachać przy pływaniu od wyspy do klubu.
                        > A ja tam gulasz i podwójne ziemniaki.
                        > Most jaki przerzucić?
                        > Grajdoł wykopałam. Liśćmi wymościłam. Stosowna buteleczka w piasek wkopana -
                        > chłodzi się, bo o lód trudno. Trzeba by górę lodową przyciągnąć.

                        I tak jest dobrze smile Góre się kupi i przyciągnie. Przyda się bo w tropikach
                        europejczycy jakoś więcej spożywają. Most może być powietrzny i ulotny .
                        jerry
                      • Gość: Krates Re: Jerry Osiedlowy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:48
                        Zawsze tak około południa w tropikach. Każdy w swoim grajdole, hamaku, norce się
                        wyleguje. Ale wieczorem...

                        Krates

                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > Przyjdzie teraz łapami się namachać przy pływaniu od wyspy do klubu.
                        > A ja tam gulasz i podwójne ziemniaki.
                        > Most jaki przerzucić?
                        > Grajdoł wykopałam. Liśćmi wymościłam. Stosowna buteleczka w piasek wkopana -
                        > chłodzi się, bo o lód trudno. Trzeba by górę lodową przyciągnąć.

                  • Gość: Krates Ahoj tam na wyspie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 12:42
                    Nie bolą głowy dzisiaj? (taki upał wink

                    Okrętu V.C. tu nie widziałem. Latający Holender czy efekt ziela? Dużo tego
                    rośnie?

                    Krates z łódki
                    (mam zimne piwo)



                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Witajcie tubylcy (chyba tak już Was zwać można).
                    > Dopiero dotarłam. Wczoraj w nocy z lupką życie intymne ziela na kraterze
                    > podglądałam, ale widzę że całkiem dobrze dawaliście sobie radę.
                    > To co najważniejsze - czyli trunki - rozpakowane. Nawet chyba próbowaliscie
                    > czy gatunkowo odpowiednie.
                    > Te kości w ognisku - mam nadzieję, że nie ludzkie? Ach nie - to ogony
                    > wyjątkowo dużych krewetek.
                    >
                    > Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
                    > hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
                    > Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
                    > powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.
                    >
                    > Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
                    > nowego przydomku Lubieżny.
                    > Bardzo bardzo blisko.
                    >
                    > Borsuku.
                    > Jesteś zwierzątkiem wyjątkowo kulturalnym, ale ciekawosci nie zaspokoję Twojej
                    > - autora wierszyka nie pamiętam, przypuszczam tylko, ze nie jestem z nim
                    > spokrewniona.
                    >
                    > V.C.- okręt do słupa uwiąż, resztę wpław pokonaj. Pomost chyba sam bedziesz
                    > musiał dokończyć bo tu towarzystwo tylko o uciechach mysli, a do roboty
                    > nieskore.
                    >
                    > Tete. Paprykarz szczeciński potrawą kultową na tej wyspie jest.
                    > W każde święto, czyli codziennie spożywamy go z wielką czcią.
                    > Czy już obie skrzynki pocztowe sprawdziłaś?
                    >
                    > Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
                    > jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
                    > przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))
                    >
                    >

                  • Gość: Hiacynt Abe, a już miałem Ciebie przyzywać IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:59
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Dla wyjaśnienia! (wychodzi, że rolę k.o. tu przejęłam) - Goya Francisco de -
                    > hiszpański malarz. Carmino! Myślę, że to jego Hiacynt używać chciał.
                    > Nie jestem tylko pewna czy o Maję (hi!hi!) nagą mu szło, czy o Rozstrzelanie
                    > powstańców madryckich. Zanim podejdziesz do jego hamaka - upewnij sie, proszę.
                    > Hiacyncie, póki co na razie tylko Rozbudzony! Wytrwale pracujesz na zdobycie
                    > nowego przydomku Lubieżny.

                    Abe, już chciałem Aberdażem Ciebie zdobywać, ale żem zawstydzony został.
                    Pocieszam się i Cię, że chwilowo.


                    > Uff. Ale się nagadałam. Dopijam tylko kolejny kubek mate, skręta z liścia
                    > jakiejś dziwnej miejscowej rośliny przypalam i po tym obfitym śniadaniu
                    > przeciwległy brzeg wyspy idę zwiedzać. Bye!!! smile)))

                    Abe, żebyś na mnie nie nadepnęła.
                    smile

                    Hiacynt Przeciwległy
                • Gość: Hiacynt do Borsuka o robieniu Niedźwiedza IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 12:54
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Hiacyncie,
                  > tego sie nie spodziewalem, jakies nowe niuanse na plazy prezentujesz.
                  > Ty - ciemnogrodzki, go - jasnego blondyna?
                  > Caluje w usta karminowe
                  > borsuk
                  >

                  a,fe Borsuku

                  Pamietasz te pełne namiętności lotniskowe powitania, te niedżwiedzie.
                  Honecker swe usteczka pięknie składał, chociaż Gomułka też niczego sobie.
                  a, fe Borsuku

                  pozdrawiam wspomnieniowo

                  Hiacynt Sekretarz
                  • Gość: Abe Re: do Hiacynta o robieniu Niedźwiedzia IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:27
                    Hiacyncie, mam nadzieję, że nie nadepnęłam, tylko lekko się otarłam.
                    Tak się po tych chaszczach chowasz, a ja w pędzie.
                    Zdjęcie niedźwiedzia w domu mam - metoda usta w usta w wykonaniu Breżniewa (na
                    pewno)z Honeckerem (chyba). Przypomniałeś. Smaku narobiłeś. Muszę odszukać.
                    Słynne kiedyś było. Już z bardzo dalekaaaaaaaa!!! smile)))
                    • Gość: Abe Re: do Hiacynta o ćwiczeniach PS.sssssssss IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:31
                      Hiacyncie - ćwicz Abordaaaaaaż!
                      • Gość: Abe Re: do Hiacynta o echu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:34
                        aaaaaaaaaż....echo.....echo....echo...
                        • Gość: Abe Re: do Hiacynta o echu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:36
                          Tele - Echo?
                        • Gość: Hiacynt Re: do Abe o pogłowsie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 13:38
                          Gość portalu: Abe napisał(a):

                          > aaaaaaaaaż....echo.....echo....echo...

                          Abe
                          Pogłos, NAgłos, któż to wie.
                          Będę ćwiczył, już niektóre partie opanowałem.
                          Burta w burtę, i Abe

                          Kaper Hiacynt
                  • Gość: borsuk nie ploszcie przyrody IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 13:59
                    A Nikita Sergiejewicz. Ten calowal!
                    A dzis co? Gdzie te usta slodsze od malin,
                    gdzie te lby jak arbuzy ukrainskie?
                    Jak Leonid Wasiliewicz objal to dech zapieralo.
                    Na lata.
                    A wy latacie i zamiast zadumac sie nad ulotnoscia braterstwa
                    ludow, ptaki echem ploszycie.
                    Ech stakana by, ale jeszcze za wczesnie.
                    Czy doczekam w tym stresie.
                    Chyba wezme sie do pomnazania dobr.
                    narazie chalasnicy wyspowi.
                    pozdrawiam
                    borsuk
                    • Gość: Abe Kochane Rozrabiaki IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 14:43
                      Wy tu sobie hasajcie do woli.
                      Ja już wiem, że do jutrzejszego popołudnia nijak do wyspy nie dopłynę.
                      Ale dajcie chociaż jutro popatrzeć co tu się działo.
                      Wesołych harców.

                      Jeszcze całkiem nie odpłynięta, a już stęskniona za Wami
                      wysp[Abe]zludna. smile)))))
                    • Gość: Anna Wczesniej... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 14:51
                      Dawno ,dawno temu mialam swoja wyspe . Bylysmy zatem dwie : ja i ona. Bylam jej
                      czescia ,a moze to ona byla czescia mnie? Zylysmy obok siebie i dla siebie
                      jednoczesnie. Byla moim azylem. Pewnego dnia na horyzoncie pojawil sie
                      statek ,,Dorastanie" .Zaczelam marzyc o tajemniczej Krainie Dorosłosci. Z dnia
                      na dzien wyspa stala sie moim wiezieniem. Na pokladzie statku dostalam sie do
                      krainy moich marzen...i czar prysl. Nie przywyklam do deszczu zyjac pod
                      bezchmurnym niebem. Zapragnelam wrocic na moja wyspe ,lecz dlugo nie moglam
                      znalezc statku ,ktory mial kurs w tamtych okolicach. Z kazdej sytuacji jest
                      jednak wyjscie. Wzielam balon z garazu moich sasiadow - grat z czasow ,gdy
                      przytrafialo im sie snic. Szukalam mojej samotnej ,bezludnej wyspy lecz nie
                      znalazlam takowej. Jedna ,nieduza bardzo przypominala te ,ktora zapamietalam z
                      przeszlosci. Jednak ta i tamta roznily sie zasadniczo jednym szczegolem : nie
                      byla bezludna ,na plazy ,pod palma i przy tam -tamach byli nieznani mi
                      ludzie... Czy to mozliwej ,ze ktos odnalazl moj zagubiony lad? Teraz bezludna
                      wyspa jest juz tylko w moich snach. Czeka na mnie zawsze ,kiedy jest mi zle.
                      Mysle czesto o ludziach na wyspie ,zycze im by nigdy nie opuszczali swojej
                      ziemii. smile
                      • Gość: Abe Re: Wczesniej...i później :))))) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:14
                        Anno.
                        Jest tu dużo miejsca - dla Ciebie i Twojego balonu.
                        Jeśli tylko w snach podróżujesz, to śnij jak najczęściej.
                        Marzenia i sny - coś, czym warto podzielić się z innymi.
                        Może zresztą, to rzeczywiście Twoja wyspa?



                        • Gość: Abe Re: PS - o sąsiadach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:29
                          Zdaje się, że znam Twoich sąsiadów.
                          Krzywdzisz ich podejrzeniem, że już nie śnią.
                          Co więcej - sny mają bardzo podobne do Twoich.

                          Naprawdę bardzo serdecznie pozdrawiam.
                          Uwięziona dobrowolnie na wyspie na wieki.
                          Abe smile))))
                        • Gość: Hiacynt do Abe o powitniu Anny____Witam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:36
                          Gość portalu: Abe napisał(a):

                          > Anno.
                          > Jest tu dużo miejsca - dla Ciebie i Twojego balonu.
                          > Jeśli tylko w snach podróżujesz, to śnij jak najczęściej.
                          > Marzenia i sny - coś, czym warto podzielić się z innymi.
                          > Może zresztą, to rzeczywiście Twoja wyspa?

                          Abe!

                          Chciałem powitać Anię, ale bałem się,
                          że moje plumkanie i pluskanie,
                          za mlaskanie weżmie
                          i się wystraszy

                          Hiacynt Lu...k
        • civic_vtec Przybijam i tone 28.09.01, 15:31
          Co za miejsce Abe wynalazla! Krecilem sie wokol raz w lewo raz w prawo a
          przejscia przez rafe nigdzie nie bylo. Atol prawdziwy!
          Na wyspie Pietaszki Pietaszkom i odwrotnie krewetki szykuja, golabki tkaja w
          gabki i napoje chlodza. Hamaki pod palmami- a ja krecka dostaje, do krocset
          wielorybow baltyckich.
          Jedyna sluszna decyzja - taranem w rafe i rozbitkiem zostac razem z Wami
          zamiast akcje ratownicza bezsensowna dalej prowadzic.
          Lajba szwedzka stara na dnie siedzi - ale ze tu plytko wszystkie nadbudowki nad
          woda. Jerry, lod skandynawski ciagnij z luku, troche go jeszcze zostalo. O
          Absolucie przeczystym nie zapomnij.
          Czy za paciorki i lusterka jakas Pietaszke nabyc tu mozna? A moze za tomik
          Galczynskiego?

          zatopiony kapitan vtec
          • Gość: Abe Re: Przybijam i tone IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 15:37
            Cześć cześć Utonięty.
            Jedno na dzień dobry, drugie na do widzenia.
            Zgodnie z zapowiedzią wracam dopiero jutro, ale myślę,że uda Ci się zamiany
            jakiejś korzystnej dokonać z miejscowymi. smile))
            • civic_vtec Re: Przybijam i tone___Abe 28.09.01, 15:42
              Abe - wiesz ktora to Gwiazda Polarna? A moze tu to juz Krzyz Poludnia?
              Drogi nie pomyl wte i we wte.

              Pomyslnych wiatrow

              juz z ladu - vtec
    • Gość: Scan Re: Witaj Abe IP: *.home.net.pl 28.09.01, 16:41
      Na wyspie bezludnej to pewnie inne reguly, ale na ogol to: (za Baranczakiem)

      W swiecie mulow
      nie ma regolow

      W swiecie mullow
      Nie ma regullow.


      W swiecie zyjatkow -
      Nic procz wyjatkow.

      Fonty polskie mi zjadlo, wiec nie wyglada to tak jak powinno. Probuje temu
      zaradzic najlepiej poprzez sformatowanie i ponowna instalacje systemu.
      Pozdrawiam serdecznie
      S.

      • Gość: Abe Re: Witaj Scanie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 17:27
        No i dobrze, że zajrzałam przed wybyciem.
        Formatuj, instaluj, chocbyś miał życie całe na tym strawić.
        Szczęście, że Cię rekiny nie pożarły - podejrzenie takie kiełkowało okrutne.

        pozdrawiam A. smile))
        • jacek#jw Re: Scanie, tylko wyspy nie sformatuj! 28.09.01, 18:14
          Bo wyjdzie Manhattan i znikną Kwiaty, Nory, Plaże i Boginie.
          Przelatując nad wyspą pozdrawiam wszystkich - Jacek.
        • Gość: Scan Re: Witaj Abe! IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:38
          Życie to i inne jeszcze atrybuty ma, formatowanie i instalowanie - jakkolwiek
          cyklicznie sie powtarzaja - traktuję jako środki (pół?). Przed rekinami (białymi)
          dobrze klatka stalowa chroni - mam to na filmie. Rekiny młoty - przyjazne, o
          dziwo!.
          Pozdrowień, naturalnie, tyle samo, jeśli nie więcej.
          Scan

          Gość portalu: Abe napisał(a):

          > No i dobrze, że zajrzałam przed wybyciem.
          > Formatuj, instaluj, chocbyś miał życie całe na tym strawić.
          > Szczęście, że Cię rekiny nie pożarły - podejrzenie takie kiełkowało okrutne.
          >
          > pozdrawiam A. smile))

      • civic_vtec Re: Witaj Scanie II 28.09.01, 18:09
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Na wyspie bezludnej to pewnie inne regułły, ale na ogółł to: (za Barańczakiem)
        >
        > W świecie muł(ł)ów
        > nie ma reguł(ł)ów
        >
        > W świecie mułłów
        > Nie ma regułłów.
        >
        >
        > W świecie żyjątków -
        > Nic prócz wyjątków.
        >
        > Fonty polskie mi zjadłło, więc nie wygląda to tak jak powinno. Próbuję temu
        > zaradzić najlepiej poprzez sformatowanie i ponowną instalację systemu.
        > Pozdrawiam serdecznie
        > S.
        >

        Witam Przeformatowanego i Zainstalowanego Ponownie Realistę (no abbreviation,
        plaease).

        Strasznie mi się spodobałło łł wspaniałłe. Pozwoliłłem sobie zatem na
        restaurację go w Scanowym tekście. Pieknie wypadłło.

        vtec
        • tete Ałła ! 28.09.01, 18:16
          ja też chciałabym ale nie bardzo wychodzi :

          próbowałła
          próbowałła
          próbowałła
          ... i wyszła chałła

          pozdrawiam podróżników, rozbitków i zadomowionych, smile) tete
          • Gość: Scan Re: Ałła ! Tete IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:01
            Śmiertelnie poważnie:
            Wyjdzie Ci. Zainstaluj sobie patent pn. FONTIC. Za chińskiego boga nic z
            kindżżżałłłła - na przykład.
            Ale to juz pierwszy stopien do bycia Anglosasem. Co jest moim marzeniem.
            Dryfuję. Gdzieś w okolicach "Ryczących czterdziestek" jestem. Zależy od której
            strony, ale ja na Pacyfik zmierzam. Tahiti najchętniej. Z takim
            jednym "celnikiem".
            Scan

            tete napisał(a):

            > ja też chciałabym ale nie bardzo wychodzi :
            >
            > próbowałła
            > próbowałła
            > próbowałła
            > ... i wyszła chałła
            >
            > pozdrawiam podróżników, rozbitków i zadomowionych, smile) tete

        • Gość: Scan Re: Witaj Viteku! IP: *.home.net.pl 28.09.01, 20:44
          Zrobiłeś w błąd, jako że winno być:

          "In the world of mules
          There are no rules."

          Więc gdzie te łłł??? Licencja poetycka?
          Pozdrawiam
          Scan




          civic_vtec napisał(a):

          > Gość portalu: Scan napisał(a):
          >
          > > Na wyspie bezludnej to pewnie inne regułły, ale na ogółł to: (za Barańczak
          > iem)
          > >
          > > W świecie muł(ł)ów
          > > nie ma reguł(ł)ów
          > >
          > > W świecie mułłów
          > > Nie ma regułłów.
          > >
          > >
          > > W świecie żyjątków -
          > > Nic prócz wyjątków.
          > >
          > > Fonty polskie mi zjadłło, więc nie wygląda to tak jak powinno. Próbuję tem
          > u
          > > zaradzić najlepiej poprzez sformatowanie i ponowną instalację systemu.
          > > Pozdrawiam serdecznie
          > > S.
          > >
          >
          > Witam Przeformatowanego i Zainstalowanego Ponownie Realistę (no abbreviation,
          > plaease).
          >
          > Strasznie mi się spodobałło łł wspaniałłe. Pozwoliłłem sobie zatem na
          > restaurację go w Scanowym tekście. Pieknie wypadłło.
          >
          > vtec

          • civic_vtec Re: O wymowie aktorskiej Scanie 28.09.01, 21:27
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Zrobiłeś błąd, jako że winno być:
            >
            > "In the world of mules
            > There are no rules."
            >

            W takim razie na R angielskie aktorskie (AA) przejść trzeba:

            . In the woRld of mules
            . TheRe aRe no Rules.

            Zajmijmy się lepiej narzeczami miejscowymi. Prędzej ich znajomość się przyda. Pod
            palmą.

            P.S. Scan to Scan(dinavian) od pobytu w Elsynorze?
    • Gość: max płynę sobie kajakiem z Wietnamu...( taka wycieczka sentymentalna );> IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 17:48
      i mam pytanie nic nie pisze w folderze reklamowym co własciwie na tej wyspie sie
      dzieje! mmm jaki na wyspie panuje system i kto tam rzadzi?wink a moze ...

      Imć Abe to faraonka? wink
      E... nowoczesna feudałka?:>
      A moze "juz" jest tam demokracja kokosowa?

      PS. a moze szczypta małpiego buntu na plazy ( czasami natura lubi płatać figle )
      • tete Maksymalnie ... 28.09.01, 18:23
        Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazywać ?
        Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili inaczej
        - stała jest tylko PALMA.

        pozdrawiam smile) tete
        ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
        • Gość: max Makakasamalanianasa Ko Ko IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 18:53
          tete napisał(a):

          > Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazywać ?

          No nie! kupiłem katalog! a tam lipne informacje! jak tak mozna! crying
          ALez bron Boze! ja i katalogowanie? Ale! Ale! Kobiety( niektore!chyba!panika!)
          ponoć lubią to to własnie! wink e... uogólniam


          > Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili inaczej
          > - stała jest tylko PALMA.

          i juz mi dobiła! wink


          > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???

          hmmmmmmm kokosow duzo!... w małpe fiki-miki(:E) chyba sie zamienie,
          z gory ( PALMA! stałosc? wink bede wszystko mógł zobaczyc ( co trzeba i nie trzeba )
          i odbije sie od tego piasku ( a skoczny teraz jestem ze hej! )
          ;]


          marakasy sza sza sza ...
          • civic_vtec Re: TŁUMACZ!!! 28.09.01, 19:00
            Gość portalu: max napisał(a):

            > Makakasamalanianasa Ko Ko
            > marakasy sza sza sza ...

            Tłumacz gwałtownie potrzebny. Czy ktoś ma może słownik tubylskiego? A na razie:

            - Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na dole
            Żywiec być i Królewskie!

            • Gość: max moja palma! być rozumić?:> Koko zrzucic?a? bęcum bęcum i plask plask IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 19:05
              > - Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na dole
              > Żywiec być i Królewskie!

              o to na wyspie tez i dealer jest tak? prosze prosze! wink
              • Gość: Krates Max uważaj! To łowcy głów mogą być... IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 20:19
                Sprzedadzą cię za alkohol albo każą ruskie pierogi lepić do końca życia!
                W razie czego dawaj susa na moją łajbę.

                Krates

                PS
                Też mam Żywca. Chłodnego.
                K



                Gość portalu: max napisał(a):

                > > - Maxa dobra być, chodź Maxa na dół, na palma nie być dobrze dla Maxa, na
                > dole
                > > Żywiec być i Królewskie!
                >
                > o to na wyspie tez i dealer jest tak? prosze prosze! wink

                • civic_vtec Re: Kratesie 28.09.01, 20:28
                  Ty go chcesz Zywcem czy na Zywca?
                  Dawaj pohandlujemy - glowa (na) maxa wszedzie sie przyda.

                  vtec
                  • Gość: Krates Re: Kratesie IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 20:48
                    Wszystkie chwyty dozwolone kiedy mała podaż Piętaszków wink
                    Może go jakoś rozmnożyć?

                    Kr@es


                    civic_vtec napisał(a):

                    > Ty go chcesz Zywcem czy na Zywca?
                    > Dawaj pohandlujemy - glowa (na) maxa wszedzie sie przyda.
                    >
                    > vtec

            • Gość: borsuk moze on miod lubi IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 19:44
              Civicu,
              zrobilem podkop jak mowiles i teraz z wieksza latwoscia moge sie poruszac.
              Przynioslem troche mezcalu ( takiego z larwa w butelce). Moze to go zwabi.
              Trzeba go za wszelka zatrzymac, bo chyba to ten pietaszek co go Hiacynt szukal.
              Nie widze dobrze, bo sie w lisciach schowal. Blondyn on?
              borsuk
              • civic_vtec Re: moze on miod lubi 28.09.01, 20:11
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > Civicu,
                > zrobilem podkop jak mowiles i teraz z wieksza latwoscia moge sie poruszac.
                > Przynioslem troche mezcalu ( takiego z larwa w butelce). Moze to go zwabi.
                > Trzeba go za wszelka zatrzymac, bo chyba to ten pietaszek co go Hiacynt szukal.
                > Nie widze dobrze, bo sie w lisciach schowal. Blondyn on?
                > borsuk

                Nie wiem czy on bardziej na larwę czy na otoczkę larwy może być łasy. Wśród liści
                i pod słońce włosów też nie widać - ale je ma na maxa! Wreszcie mamy szansę na
                prawdziwego Fridaya!!!

                vtec
                • Gość: borsuk czuj duch IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 20:29
                  tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
                  swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
                  specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?

                  borsuk
                  • Gość: Krates Re: czuj duch IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 20:55
                    Doświadczenie mnie nauczyło by u nieznanych lądów trzymać łódź w bezpiecznej
                    odległości gotową w każdej chwili do odpłynięcia. Nigdy nie wiadomo co tubylcom
                    do łba strzeli gdy się rozochocą. Trochę to po borsuczemu nawet.

                    Krates doświadczony

                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
                    > swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
                    > specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?
                    >
                    > borsuk

                  • Gość: Carmina Rattanowy fotel.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:09
                    ...z dużym misternym oparciem.....piach , morza szum....i...co tak cicho? Już
                    wiem ,rany, wiem..... zjedliście Ninę Terentiew! Że też od razu na to nie
                    wpadłam...tak przejedliście, ...tj przejęliście te wyspę, aaaa, łobuziaki...
                    Pereł nie złowiłam ,wystraszyły się wszyściuteńkie jakiegoś napaleńca w klatce na
                    rekiny, rekiny też się zreszta go wytraszyły...rety, niech no oddech złapię, cały
                    dzień z kuszą po dnie, brzuch odrty od piachu i nul, zer, nic. sad(((
                    • Gość: max Borsuku!:] przynies dla Pani lektyke i pomachaj imitując wentylator! ; IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 21:27
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > piach , szum... zjedliście wpadłam...tak przejedliście, wystraszyły
                      się :>>> napaleńca w klatce na brzuch odrty(?) (piiiiiii) nic. crying(((

                      bo kokosa zrzuce! z werwą BORs! i z podniesionym czolem! bez wąchania jakis tam
                      kwiatów po drodze! co? image bys polepszył a to tylko chrumkasz(?) i wzrok urywasz
                      ja to mowie jako naczelnych umiejący stać na dwóch nogach ( w tej chwili leze! )

                      ;>
                    • civic_vtec Re: Skórzany fotel.... 28.09.01, 21:34
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > ...z dużym misternym oparciem.....piach , morza szum....i...co tak cicho? Już
                      > wiem ,rany, wiem..... zjedliście Ninę Terentiew! Że też od razu na to nie
                      > wpadłam...tak przejedliście, ...tj przejęliście te wyspę, aaaa, łobuziaki...
                      > Pereł nie złowiłam ,wystraszyły się wszyściuteńkie jakiegoś napaleńca w klatce
                      > na
                      > rekiny, rekiny też się zreszta go wytraszyły...rety, niech no oddech złapię, ca
                      > ły
                      > dzień z kuszą po dnie, brzuch odrty od piachu i nul, zer, nic. sad(((

                      oferuję w mym wnętrzu oraz klimatyzację automatyczną. Stacje radiowe do wyboru i
                      płyt zapas. Kokosy z góry rzucane niegroźne - dach stalowy. Carmino! Nie włączaj
                      chłodzenia na maxa - już lepiej na full!

                      vtec

                    • Gość: Hiacynt Carmino IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 21:41
                      Gość portalu: Carmina napisał(a):

                      > ...z dużym misternym oparciem.....piach , morza szum....i...co tak cicho? Już
                      > wiem ,rany, wiem..... zjedliście Ninę Terentiew! Że też od razu na to nie
                      > wpadłam...tak przejedliście, ...tj przejęliście te wyspę, aaaa, łobuziaki...
                      > Pereł nie złowiłam ,wystraszyły się wszyściuteńkie jakiegoś napaleńca w klatce
                      > na
                      > rekiny, rekiny też się zreszta go wytraszyły...rety, niech no oddech złapię, ca
                      > ły
                      > dzień z kuszą po dnie, brzuch odrty od piachu i nul, zer, nic. sad(((

                      Carmino Tell

                      Nina nieapetyczna , zjemy Car ninę
                      opatrzeć odarcia?

                      Hiacynt Żartowniś
                      • Gość: Carmina Hiacyncie Kanibalistyczny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:46
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Carmino Tell
                        >
                        > Nina nieapetyczna , zjemy Car ninę
                        > opatrzeć odarcia?
                        >
                        > Hiacynt Żartowniś

                        A masz coś na odrcia? Sól dopieka okrutnie...

                  • Gość: Hiacynt Borsuku____Szkorbut? - Mam schować się w norze? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 21:36
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
                    > swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
                    > specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?

                    Kratobale hiacyntowe się czają

                    Hiacynt Pożarty??
                    • Gość: Krates Nie zmieniaj tematu,,, IP: *.delta.com.pl 28.09.01, 21:48
                      Carmina od razu zauważyła że Tehentiew pożarta...
                      Strawiłeś ją z kośćmi... rosiczko.

                      Krates

                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                      >
                      > > tylko musimy go dobrze pilnowac, mamy konkurencje. Krates juz sie czai na
                      > > swieze mieso. Widac ma szkorbut na pokladzie. A propos. Jak to jest, ze Ty
                      >
                      > > specjalista od szkierow masz problemy ze zwykla rafa?
                      >
                      > Kratobale hiacyntowe się czają
                      >
                      > Hiacynt Pożarty??

                      • Gość: Hiacynt rosiczka za mną chodziła__Hiacynt Ofiarny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 22:45
                        Gość portalu: Krates napisał(a):

                        > Carmina od razu zauważyła że Tehentiew pożarta...
                        > Strawiłeś ją z kośćmi... rosiczko.
                        >
                        > Krates


                        Chciałem na chwilę zostać rosiczką,
                        lecz odpowiedniej ofiary nie było.
                        Nina?
                        Mam zostać kwiatem ofiarnym?

                        Hiacynt Ofiarny
                      • Gość: borsuk flaki z olejem bylo na puszce IP: *.dip.t-dialin.net 28.09.01, 22:59
                        Ja naprawde nie chcialem, na puszce byla inna etykieta. Nigdy bym. O jej teraz
                        mi niedobrze.
                        Czy kratobal dopadl twojego Pietaszka Hiacyncie. Dlugo mnie bylo i nie jestem
                        na biezaco. Narazie musze sie zajac brzszkiem carminy. Widze, ze zaden z was
                        przesmiewcow o tym nie pomyslal. Pecha ma do fruktow morza, wczoraj jezowiec
                        dzisiaj muszle i korale. A jak juz rany opatrzymy to sie pod fotelem rattanowym
                        zwine. Czekaj, czekaj Carmino co ja widze? Tu co prawda podrapane, ale w
                        pepuszku perla sie przykleila. Odalisko morska. Taki numer. Zaraz sie tu zaroi
                        od ciekawych. W koncu to co innego niz ciagle perkaliki i paciorki. Moze oplaty
                        pobierac? Albo sie do civica na jacht schronic?
                        borsuk z niestrawnoscia
                        • Gość: Mag Re: flaki z olejem ??? IP: 64.95.214.* 28.09.01, 23:37
                          Ojej, ktos dolal oleju do moich flakow. No i co my teraz bedziemy jesc?
                          Borsuku, moze herbatke ziolowa. Jak to nie pomoze, to idz na zawietrzna.
        • Gość: max Re: Maksymalnie ... IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 21:05
          > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???

          chyba mnie upiją crying


          pozdr.
          • Gość: Anna ,,LIst w butelce" IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:24

            {*nakrętka*}
            {*plastikowa scianka*}Wiatr wiejacy od polnocy zniosl moj balon i uniemozliwil
            powrot na staly lad.Z powrotem znosi mnie na wyspe Chyba faktycznie zagrzeję
            tam miejsca na dluzej ,tym bardziej ,iz dwoje ludzi ,widząc moj
            niekonwencjonalny środek transportu zaczęło mi machac smile- pewien osobnik
            mlaskal i plumkal ,aczkolwiek przycichl ,kiedy zobaczyl mnie na horyzoncie. Byc
            moze obawial sie ,ze mnie wystraszy? Niepotrzebnie...! smile Pluskanie i
            plumkanie ,to cos ,co samotni wędrowcy, w balonach wprost uwielbiają! Mysle ,ze
            wspaniale bedzie dzielic swoja ,,Ludna" wyspe z innymi. Przygotujcie ostra
            dzidę! Chce przebic swoj balon ,odciac sobie drogę powrotu i podobnie jak Abe
            dowolnie pozostac tam ,gdzie teraz zmierzam smile Swoja drogą... Abe ,czy nie
            mieszkalysmy kiedys przez sciane? -zanim wyprowadzilas sie na wyspę.Mam
            wrazenie ,ze sie znamy - z autobusu ,tramwaju,a moze minęlysmy sie na ulicy? smile
            {*plastikowa scianka*}
            • Gość: Carmina Butelki - nie martw się Mag i inni wyspiarze samotni tez się nie mar.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:36
              twcie iloscią butelek, unoszących się na falkach wokół wyspy. Sting jak wyszedł
              kiedyś rano na brezg swojej, to tam był jego bilion , czyli nasz milion,
              butelek! Wyobrażacie sobie?!!! Tych kilkanaście to pikuś, hahaha ( sarcastic &
              metallic )...
              • Gość: Mag Re: Butelki - nie martw się Mag i inni wyspiarze samotni tez się nie m IP: 64.95.214.* 28.09.01, 21:52
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > twcie iloscią butelek, unoszących się na falkach wokół wyspy. Sting jak wyszedł
                >
                > kiedyś rano na brezg swojej, to tam był jego bilion , czyli nasz milion,
                > butelek! Wyobrażacie sobie?!!! Tych kilkanaście to pikuś, hahaha ( sarcastic &
                > metallic )...

                Dzieki Carmino, nie mam zamiaru dzis sprzatac, te butelki niech sobie plywaja.
                Przyjdzie jakis huragan (bo to teraz sezon) i je wymiecie. Zapracowanam w realu
                dzisiaj byla i teraz dopiero przyciagam na wyspe, i to tez tylko na chwile, bo
                pare godzin ruszam dalej w droge (w realu jedziemy z rodzina na camping w gory).
                A Ty Stinga w piatek wieczor sluchasz ? Bo ja po calym tygodniu pracy to czuje
                sie jakos jazzowo.
                • civic_vtec Re: Mag!!! Don't can any bears! 28.09.01, 21:57
                  One naprawde nie sa niczemu winne!

                  My lubimy Misie... i nie tylko.

                  vtec
                  • Gość: Carmina Re: Mag!!! Don't can any bears! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:11
                    civic_vtec napisał(a):

                    > One naprawde nie sa niczemu winne!
                    >
                    > My lubimy Misie... i nie tylko.
                    >
                    > vtec
                    Nasza Mag dziś nie kanonizuje nikogo, jest zajęta:
                    She sells sea shells on the sea shore, ore, ore....

                    • civic_vtec Re: SHELL!!! 28.09.01, 22:16
                      O raju nasz wyspowy, Carmino, gdzies Ty tu Shella widziala?
                      Przecież oni wiercić bedą i ropą zalewać...

                      • Gość: Mag Re: SHELL!!! IP: 64.95.214.* 28.09.01, 22:27
                        civic_vtec napisał(a):

                        > O raju nasz wyspowy, Carmino, gdzies Ty tu Shella widziala?
                        > Przecież oni wiercić bedą i ropą zalewać...
                        >
                        Tez jestem za nieskazonym srodowiskiem, przynajmniej na Wyspie. A ta Twoja Hondka
                        to hybrid, gas, nitrogen czy solar power ?
                  • Gość: Mag Re: Canned bear IP: 64.95.214.* 28.09.01, 22:20
                    civic_vtec napisał(a):

                    > One naprawde nie sa niczemu winne!
                    >
                    > My lubimy Misie... i nie tylko.
                    >
                    > vtec

                    Postaram sie, choc tam gdzie jade, ponoc sie czasem pojawiaja brazowe. Ale one
                    lagodne sa, tylko jedzenie trzeba przed nimi schowac.
                    Przeczytalam jeden z Twoich wczesniejszych postow reklamujacym zalety Twego
                    automobilu. Przyznam, ze rozczarowalam sie "stalowym dachem". Myslalam, ze w
                    takim miejscu jak Wyspa to tylko kabrio sad
                    • civic_vtec Re: Car description 28.09.01, 22:36
                      W tym miejscu moj samochodzik zrobil sie not useful. I to nie z powodu braku
                      paliwa (technologie Hondy ha, ha - sloneczko!) tylko ze wzgledu na piasek
                      wszedzie. Po wyladunku wryl sie w wydme i moze sluzyc tylko jako chlodna salka
                      koncertowa. Dach stalowy (hard top) po nacisnieciu guzika automatycznie chowa
                      sie za plecami pod-rozujacych (to o karminowej barwie).

                      Milego Misiowania na brazowo.

                      Uwaga na lososie - widzialas moze reklame tych rybek caned version. Z misiem?

                      vtec
                      • Gość: Mag Re: Car description i lososie IP: 64.95.214.* 28.09.01, 23:05
                        civic_vtec napisał(a):

                        > W tym miejscu moj samochodzik zrobil sie not useful. I to nie z powodu braku
                        > paliwa (technologie Hondy ha, ha - sloneczko!) tylko ze wzgledu na piasek
                        > wszedzie. Po wyladunku wryl sie w wydme i moze sluzyc tylko jako chlodna salka
                        > koncertowa. Dach stalowy (hard top) po nacisnieciu guzika automatycznie chowa
                        > sie za plecami pod-rozujacych (to o karminowej barwie).
                        >
                        > Milego Misiowania na brazowo.
                        >
                        > Uwaga na lososie - widzialas moze reklame tych rybek caned version. Z misiem?
                        >
                        > vtec

                        Reklam staram sie unikac, lososie lubie jesc, ale tam gdzie jade, to nie
                        doplywaja - za daleko od zimnych wod Pacyfiku. Tam chyba tylko pstragi. Obiecuje,
                        ze pomysle o wszystkich cieplo przy ognisku zajadajac flaczki (wlasnego wyrobu -
                        mniam, mniam) i popijajac zimnym piwkiem.
                        • civic_vtec Re: i lososie 28.09.01, 23:07
                          Warto zobaczyc przed wycieczka - podaj adres do mojej emalierki - wysle.

                          pozdrawiam - vtec
            • civic_vtec Re: Gdzie jesteś Anno? 28.09.01, 21:39
              Bo my wszyscy są tu i czekają niecierpliwie.

              Gość z nieba... Plackiem mi tu wszyscy i niech nikt nie waży się spojrzeć nawet
              na majestat! Abe, barwników szukaj - dokumentację objawienia sporządzić trzeba
              dla potomnych.

              vtec
              • Gość: Carmina Re: Gdzie jesteś Anno? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 21:43
                civic_vtec napisał(a):

                > Bo my wszyscy są tu i czekają niecierpliwie.
                >
                > Gość z nieba... Plackiem mi tu wszyscy i niech nikt nie waży się spojrzeć nawet
                >
                > na majestat! Abe, barwników szukaj - dokumentację objawienia sporządzić trzeba
                > dla potomnych.
                >
                > vtec

                Vitku, ty masz udar słoneczny i halucynacje...Anna już nie mieszka tu.
                Rozumiem,że fotel skórzany rozgrzany,klima nawaliła...nici z miłego wieczoru w
                Hondzi. sad(((
                • Gość: Rem-8 Re: Gdzie jesteś Anno? IP: 217.99.13.* 28.09.01, 22:06
                  Ja wiem... patrzę w niebo i nic nie widzę - pustka, obszar bezdechu, tkwi tylko
                  coś, czego dotknąć nie można. I obraz jakby kamerą w dół. I widzę zupełny
                  odmęt. To nie możliwe. Wyspa... Czy bezludna - nie wiem. Widzę flagę - tam ktoś
                  jest... czy może nie? Czy to może pozostałość... Ale nie - ktoś musi być -
                  płynie butelka z wołaniem o pomoc - puszczam ją dalej. Dobijam do brzegu.
                  Pusto...
                  Czy jest ktoś na wyspie, czy ktoś wyciągnie pomocną dłoń?
                  • civic_vtec Re: Kto mnie woła? 28.09.01, 22:09
                    Czego chce?
            • Gość: Hiacynt Do Ani z Balonikiem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 21:52
              Gość portalu: Anna napisał(a):

              >
              > {*nakrętka*}
              > {*plastikowa scianka*}Wiatr wiejacy od polnocy zniosl moj balon i uniemozliwil
              > powrot na staly lad.Z powrotem znosi mnie na wyspe Chyba faktycznie zagrzeję
              > tam miejsca na dluzej ,tym bardziej ,iz dwoje ludzi ,widząc moj
              > niekonwencjonalny środek transportu zaczęło mi machac smile- pewien osobnik
              > mlaskal i plumkal ,aczkolwiek przycichl ,kiedy zobaczyl mnie na horyzoncie. Byc
              >
              > moze obawial sie ,ze mnie wystraszy? Niepotrzebnie...! smile Pluskanie i
              > plumkanie ,to cos ,co samotni wędrowcy, w balonach wprost uwielbiają! Mysle ,ze
              >
              > wspaniale bedzie dzielic swoja ,,Ludna" wyspe z innymi. Przygotujcie ostra
              > dzidę! Chce przebic swoj balon ,odciac sobie drogę powrotu i podobnie jak Abe
              > dowolnie pozostac tam ,gdzie teraz zmierzam smile Swoja drogą... Abe ,czy nie
              > mieszkalysmy kiedys przez sciane? -zanim wyprowadzilas sie na wyspę.Mam
              > wrazenie ,ze sie znamy - z autobusu ,tramwaju,a moze minęlysmy sie na ulicy? smile
              >
              > {*plastikowa scianka*}
              >

              Anno!

              Lubię wiatry zachodnie, ale pólnocne też tylko
              kogoś oczekiwanego mogą przywiać.
              Przypuszczam, że z Abe się możesz znać z kolejki.
              Podmiejskiej oczywiście: Falenica - Anin - Śródmieście.
              Balon Borsuk przegryzie, i coś mocniejszego w spiżarni
              na takie okazje przetrzymuje.

              Serdecznie witam

              Hiacynt Powitalny

              • Gość: Rem-8 Re: Do Ani z Balonikiem IP: 217.99.13.* 28.09.01, 22:23
                Balonik, balonik... Anno.

                Nic to, nikt nie wyciąga ręki, odpływam
              • Gość: Anna Do Was moi przyjaciele :) IP: 217.99.1.* 28.09.01, 22:23
                Carmino...Vtec nie ma halucynacji.Wlasnie wyladowalam ,niedaleko plazy! Nie
                czytalas
                mojego listu ? Czy fale wyrzucily go na inny brzeg? Vtec nie martw sie ,
                wyladuję bezpiecznie, nie kladz sie na ziemii nikomu nic nie grozi -
                przynajmniej z mojej strony smile A gdy stanę bosa stopą na piaszczystym lądzie
                ,moje 165 cm wzrostu sprawi ,ze to ja bede musiala zadzierac glowe ,by spojrzec
                w zwierciadlo duszy swego rozmowcy smile
                Nie prowadzmy ewidencji ,nie chce nigdzie widniec Wole istniec
                rzeczywiscie ,niz na papierze .
                Spalmy te akta...
                Hiacyncie dziekuje za serdeczne powitania! Zmienilam zdanie ,nie uszkodze
                mojego balonu- bede zabierac wszystkich na wycieczki po bezkresie nieba.
                Kto chce poszybowac w oblokach?
                • Gość: Rem-8 Re: Do Was moi przyjaciele :) IP: 217.99.13.* 28.09.01, 22:28
                  Anno - spuszczaj linę. Potowarzyszę Ci w tej bezkresnej podróży po odmętach
                  nieba.
                • Gość: Anna PS IP: 217.99.1.* 28.09.01, 22:29
                  Rem 8 :Ciebie tez moge zabrac w te podroz smile
            • civic_vtec Od-le-cie-li... 28.09.01, 22:41
              Ci przyjaciele naszych przyjaciol co to sa naszymi przyjaciolmi
              • Gość: Anna Re: Od-le-cie-li... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:51
                civic_vtec napisał(a):

                > Ci przyjaciele naszych przyjaciol co to sa naszymi przyjaciolmi
                Czy ktos siad odlecial? Ja jestem nadal i nigdzie sie nie wybieram smile
                Ania

              • Gość: carmina Anna... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:59
                civic_vtec napisał(a):

                > Ci przyjaciele naszych przyjaciol co to sa naszymi przyjaciolmi

                I mówisz, że dasz się karnąć?....

                • civic_vtec Re: wieczorna przejazdzka - do Carminy 28.09.01, 23:04
                  Gość portalu: carmina napisał(a):

                  > I mówisz, że dasz się karnąć?....

                  Po wybrzydzaniu na skore i klime dam sie car-minac wink

                  vtec
                • civic_vtec Re: wieczorna przejazdzka - do Anny 28.09.01, 23:10
                  Balonem? Skad blizej do gwiazd?
          • Gość: Carmina Re: Maksymalnie ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 22:55
            Gość portalu: max napisał(a):

            > > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
            >

            Czy ktoś mnie wołał?
            • Gość: max Dobra Karma ;) IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 23:09
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: max napisał(a):
              >
              > > > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
              > >
              >
              > Czy ktoś mnie wołał?

              no własnie?wink kokosa? rzucać nie bede przeciez! to moze przyturlac?wink
        • Gość: max Re: Maksymalnie ... IP: *.net.bialystok.pl 28.09.01, 23:04
          tete napisał(a):

          > Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazywać ?
          > Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili inaczej
          > - stała jest tylko PALMA.
          >
          > pozdrawiam smile) tete
          > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???

          chyba pójdzie spac!;]
          • Gość: Carmina Re: Maksymalnie ... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:30
            Gość portalu: max napisał(a):

            > tete napisał(a):
            >
            > > Dlaczego chciałbyś ten cudowny rozgardiasz skatalogować, oznaczyć, ponazyw
            > ać ?
            > > Miejsce przyciąga - bo jest tu jak w kalejdoskopie ... W każdej chwili ina
            > czej
            > > - stała jest tylko PALMA.
            > >
            > > pozdrawiam smile) tete
            > > ps. to jak będzie z tym sięgającym dna moralnym potworem ???
            >
            > chyba pójdzie spac!;]

            Tak, właśnie wybieram się spać, na skórze typu civic, Anna może da się karnąć
            jutro, misia chyba zapuszkowana, tete niezmordowana, Haicynt Śledzi smile)), Abe w
            buszu, Terentiew zjedzona, Mag juz nie liczy butelek, dała za wygraną powyżej stu
            tysięcy, szafa gra, maxio dostał butlę, Shell pikietowany, balonik hej, Krates w
            klatce na rekiny, borsuk się borsuczy, cokolwiek to znaczy smile , car mino-descript
            accepted, klima full automat, nigdy nie na maxa, dręczy mnie tylko czy to nie aby
            Elba, Abe. Si ja....
            • civic_vtec Re: Maksymalnie ... do Carminy, a wszystkim dobranoc 28.09.01, 23:36
              Dziekuje za wieczorny remanent. Latwiej bedzie jutro klamoty odnalezc.

              Civicowa skorka juz wygladzona i czeka wink))

              vtec

              ... czeka ...
              • Gość: Carmina Dobranoc w Buranoc ( Burą noc) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.01, 23:45
                civic_vtec napisał(a):

                > Dziekuje za wieczorny remanent. Latwiej bedzie jutro klamoty odnalezc.
                >
                > Civicowa skorka juz wygladzona i czeka wink))
                >
                > vtec
                > ... czeka ...
                __________________________________________________
                To robiła fabryka, tego się nie dotyka smile))
                Civic i kompany( Co.) - dobranoc.


                • civic_vtec Re: Dobranoc w Buranoc ( Burą noc) 28.09.01, 23:52
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > civic_vtec napisał(a):
                  >
                  > > Dziekuje za wieczorny remanent. Latwiej bedzie jutro klamoty odnalezc.
                  > >
                  > > Civicowa skorka juz wygladzona i czeka wink))
                  > >
                  > > vtec
                  > > ... czeka ...
                  > __________________________________________________
                  > To robiła fabryka, tego się nie dotyka smile))
                  > Civic i kompany( Co.) - dobranoc.
                  >
                  >

                  Tak jest - wykąpany. Skórek nie fabrycznych dotykac bedziemy wink))
    • Gość: Hiacynt Dobranoc, sny na noc, Hiacynty pod poduchy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 23:43

      paaaaaaaaaaaaaaa
    • Gość: max nie chce straszyc Misiaczków ale dzis jest duzy przypływ... IP: *.net.bialystok.pl 29.09.01, 00:10
      woda podniesie sie do czubka palmy! ;>


      PS. mądry Małpolak przed szkodą!o! :]

      gdzie biegniecie... no gdzie a kysz! co jest ... weśta te włochate łapy ...
    • Gość: Stoik Bezludna Wyspa IP: *.toya.net.pl 29.09.01, 00:53
      Na waszej wyspie siedzę sam
      Nad kuflem pełnym piwa
      Na mandolinie sobie gram
      I patrzę, kto przypływa
      Czy dziewczę jakieś mnie zaszczyci
      Przysiądzie się ochotnie
      Czy ze spotkania będą nici
      I będę spał samotnie

      Smutny, ale ciągle pełen nadziei
      • Gość: jolka Re: Bezludna Wyspa IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 02:33
        Gość portalu: Stoik napisał(a):

        > Na waszej wyspie siedzę sam
        > Nad kuflem pełnym piwa
        > Na mandolinie sobie gram
        > I patrzę, kto przypływa
        > Czy dziewczę jakieś mnie zaszczyci
        > Przysiądzie się ochotnie
        > Czy ze spotkania będą nici
        > I będę spał samotnie
        >
        > Smutny, ale ciągle pełen nadziei

        Dzień - dobry wieczór !
        Nic nie rozumiem skąd taki tłok na "bezludnej" wyspie ? smile. Piękny wierszyk ale
        autora nie dostrzegam wśród skał - pewnie z pieskiem krązy po klombach i
        trawnikach przeludnionej dzielnicy jednego z pieknych polskich miast.

        Stoiku uśmiechnij się jutro będzie lepiej - zostawiam Ci gitarę i nowe pióro.
        Z pozdrowieniami j.
        • Gość: Stoik Jutro IP: *.toya.net.pl 29.09.01, 02:50
          Gość portalu: jolka napisał(a):

          > Stoiku uśmiechnij się jutro będzie lepiej - zostawiam Ci gitarę i nowe pióro.
          > Z pozdrowieniami j.

          Chociaż na dworze ziąb i plucha
          to z serca mi otucha bucha
          Biorę pióro i biorę gitarę
          By ci piosnki śpiewać stare

          (ewentualnie politycznie:
          Biorę gitarę i biorę pióro
          przed glosowania drugą turą)

          • Gość: jolka Re: Niechaj mnie jolka o wiersze nie prosi IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 03:03
            Gość portalu: Stoik napisał(a):
            >
            > Chociaż na dworze ziąb i plucha
            > to z serca mi otucha bucha
            > Biorę pióro i biorę gitarę
            > By ci piosnki śpiewać stare
            >
            > (ewentualnie politycznie:
            > Biorę gitarę i biorę pióro
            > przed glosowania drugą turą)
            >
            Na dworze słota i szaruga
            a nas mami tura druga
            Dałam Ci pióro i gitarę
            żebyś traktował LM jak ofiarę.smile

            (albo towarzysko :
            Dałam Ci pióro i gitarę
            żebyś dał przyjażni mej wiarę.

            Pozdrawiam (także psa).
    • Gość: Hiacynt WYGRZEBYWAĆ SIĘ< ZLATYWAĆSIĘ--PRZYPŁYWAĆ_PRZYBIEŻAĆ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 08:00

      i w ogóle


      Hiacynt Czekający
      • Gość: Hiacynt ________WYRASTAJCIE__ROZKWITAJCIE__________ IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 08:56
        Zwijam się

        Hiacynt

        • Gość: orange Re: ________WYRASTAJCIE__________ IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 09:16
          Słoneczna wyspa to niezbyt bezpieczne miejsce dla pomarańczy. Jak dojrzeją
          można zrobić z nich sok do drinków.
          Tak tu miło... Możecie mnie trochę wypić, byle z czymś dobrym.
          Pestki można położyć w cieniu, za rok będzie nas więcej smile
          • Gość: Abe Re: ________WYRASTAJCIE__________ IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 12:19
            W zasadzie, to ja dopiero później plackiem się tu położę.
            Teraz tak tylko na moment zaglądam.
            O! Jakie piękne drzewko pomarańczowe przez noc tu wyrosło!
            Jedną połowę korony obsypaną kwieciem ma (dziwnym trafem podobnym do kwiatów
            pomarańczy), a na drugiej dojrzałe owoce wiszą. Pestki, com je na ziemi
            znalazła, głębiej w żyzną glebę wciskam - w tym klimacie szybko wykiełkują.
            Z Hiacynta mało co zostało - Zwinięty jakiś. Pewnikiem coś zbroił.
            Nad ranem stoik - jak nowy na brzegu widziałam i mandolinę.
            Mandolina jest, stoika nie widzę, a jak raz poranną kafcię byłoby na czym wypić.
            Borsuk na niestrawność cierpi, po krzakach się chowa i bliżej nieokreślone
            dźwięki z siebie wydaje. Nie trzeba było żreć tego rattanowego fotela - łakomy
            zwierzaku.
            A co to nam się na Palmie zalęgło? Szkodliwe to, czy pożyteczne?
            W każdym razie maksymalnie hałaśliwe.
            Pań żadnych, czyżby do solaryjum poszły lub przed niedzielą koafiury pudrować?
            Jeszcze balon uwiązany do drzewa dostrzegam - znaczy się sąsiadka zza ściany
            jest. Proszę mi ten placek w cieniu zarezerwować - oznaczam ukiem i tą machawką.
            Howk.
            • Gość: Carmina Hajdidajdidaj! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 13:17
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > W zasadzie, to ja dopiero później plackiem się tu położę.
              > Teraz tak tylko na moment zaglądam.
              > O! Jakie piękne drzewko pomarańczowe przez noc tu wyrosło!
              > Jedną połowę korony obsypaną kwieciem ma (dziwnym trafem podobnym do kwiatów
              > pomarańczy), a na drugiej dojrzałe owoce wiszą. Pestki, com je na ziemi
              > znalazła, głębiej w żyzną glebę wciskam - w tym klimacie szybko wykiełkują.
              > Z Hiacynta mało co zostało - Zwinięty jakiś. Pewnikiem coś zbroił.
              > Nad ranem stoik - jak nowy na brzegu widziałam i mandolinę.
              > Mandolina jest, stoika nie widzę, a jak raz poranną kafcię byłoby na czym wypić
              > .
              > Borsuk na niestrawność cierpi, po krzakach się chowa i bliżej nieokreślone
              > dźwięki z siebie wydaje. Nie trzeba było żreć tego rattanowego fotela - łakomy
              > zwierzaku.
              > A co to nam się na Palmie zalęgło? Szkodliwe to, czy pożyteczne?
              > W każdym razie maksymalnie hałaśliwe.
              > Pań żadnych, czyżby do solaryjum poszły lub przed niedzielą koafiury pudrować?
              > Jeszcze balon uwiązany do drzewa dostrzegam - znaczy się sąsiadka zza ściany
              > jest. Proszę mi ten placek w cieniu zarezerwować - oznaczam ukiem i tą machawką
              > .
              > Howk.

              No tak to właśnie mniej więcej wygląda. Hotel hondzia nawet spox, muszę spróbowac
              czy to może byc też amfibia? A wyciągnal kto tego gościa z klatki na rekiny?
              Gotów się zmacerować, tyle godzin pod wodą?
              A ja dziś uda opiekam, kurze rzecz jasna. Mizeryję kroję, musowo z cebulą,
              śmietana, sól,pieprz, ocet spirytusowy bardzo niezdrowy, mniam. Eh, quchnio ty
              moja, schodami quchennymi Cię wprowadzam...w Twojej formule nie mieści się wszak
              Pietaszek saute...

        • Gość: jajacek Re: Stoik IP: *.kabel.telenet.be 29.09.01, 13:06
          Przepraszam ze nie na temat.
          Sory Stoik ze do bolu doprowadzam cie moja ortografia polska[smile],ale staram sie
          jak moge.Obicuje,ze bede staral sie to poprawic !
          Pisalem juz o tym nie jeden raz ,ze niestety polska szkole zakonczylem na VI
          klasie szkoly podstawowej,a orlem z ortografi niestety i wtedy nie bylem.
          Staram sie czytam polkie ksiazki ,inwokacje znam na pamiec, ale ta ortografia
          to zmora!
          • Gość: Carmina Przeprasza, ze się wcina..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 13:21
            Gość portalu: jajacek napisał(a):

            > Przepraszam ze nie na temat.
            > Sory Stoik ze do bolu doprowadzam cie moja ortografia polska[smile],ale staram sie
            >
            > jak moge.Obicuje,ze bede staral sie to poprawic !
            > Pisalem juz o tym nie jeden raz ,ze niestety polska szkole zakonczylem na VI
            > klasie szkoly podstawowej,a orlem z ortografi niestety i wtedy nie bylem.
            > Staram sie czytam polkie ksiazki ,inwokacje znam na pamiec, ale ta ortografia
            > to zmora!

            Jacku, twoje błedy nie rażą, bo piszesz interesująco. Ortografia dobija tylko
            głupie teksty. Moje zdanie, sorki miły Stoiku.

            • Gość: Abe Re: Przeprasza, ze się wcina.....- dodatek IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:34
              Tutaj morzna pisadź jak sie hce.
              I wdowolnym jezyku terz.
              Serce dórze mósi być.
              Wszystko inne - furda!
              Jąkanie ja-jacku - bardzo mile widziane.

              Pozdrowienia wink))))
              • Gość: Stoik Stoik wcina... IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 13:43
                Carmino, Abe - ja sie kajam, ja jórz wciołem te rzabe
              • Gość: Abe Re: Hej! Hej! Carmino IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:45
                A zgadnij co dziś u mnie - spaghetti bolognese (uwierzysz?).
                Ale za to, wszystko dobrze słońcem podprawione.
                Dobrze, że o tej klatce przypomniałaś.
                Wyciągnęłam na brzeg - w środku był biały rekin, więc wychlupnęłam go do wody.
                Czy jesteś pewna, że tam był jeszcze jakiś facet?
                smile))))
          • Gość: Stoik Do Jajacka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 13:36
            Przepraszam Cię za tę moją uwagę, ludziom mieszkającym poza Polską w ogóle
            nieładnie zwracać na takie rzeczy uwagę, zresztą każdemu się zdarza coć nie tak
            napisać. Mnie to raziło tylko dlatego, że było w tytule wątku, w postach
            ortografia nie ma znaczenia, ważna jest treść.
            Serdecznie pozdrawiam
            • Gość: Abe Re: Do Stoika IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:40
              Hej! Hej!
              Bardzo rozhejowana dzisiaj jestem.
              Całkiem realne słońce mam.
              Kafcia?
              smile))
              • Gość: Stoik zawsze IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 13:48
                Kafcia z przyjemnościom. I z mleczkiem.
                • Gość: Abe Re: zawsze IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 13:52
                  Mleczko wyszło - chyba pasie się przy wulkanie.
                  Ale mogę kopsnąć szluga (tu wątpliwości naszły - szlugę?).
                  smile))
                  • Gość: Abe Re: do Stoika - o samospełniających się przepowiedniach IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:06
                    Ja przy tej kafci porządek na półkach robię.
                    Spada mi tomik Zeszyty Literackie 2 - Paryż, wiosna 1983, podnoszę i co widzę?
                    Strona 35. "U Kafki rzecz ma się odwrotnie. Ukarany nie wie, za co go ukarano.
                    Absurdalność kary jest tak nieznośna, że, szukając spokoju ducha, chce znaleźć
                    uzasadnienie dla kary, jaka go spotyka: kara domaga się zbrodni."
                    E! Zawracanie gitary. Muszę odnieść, bo na wyspie wilgoć kartki poskleja.
                    Piesek ze skrzynki zdjęcie zeżarł?
                    smile))
                    • Gość: Hiacynt do Pani mecenas Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:28
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      > Ukarany nie wie, za co go ukarano.
                      > Absurdalność kary jest tak nieznośna, że, szukając spokoju ducha, chce znaleźć
                      > uzasadnienie dla kary, jaka go spotyka: kara domaga się zbrodni."

                      Jeszcze jakbyś szepnęła kogo bronisz.

                      Hiacynt Zwinięty
                      • Gość: Abe Re: do Hiacynta Niewinnego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:59
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > Gość portalu: Abe napisał(a):
                        >
                        > > Ukarany nie wie, za co go ukarano.
                        > > Absurdalność kary jest tak nieznośna, że, szukając spokoju ducha, chce zna
                        > leźć
                        > > uzasadnienie dla kary, jaka go spotyka: kara domaga się zbrodni."
                        >
                        > Jeszcze jakbyś szepnęła kogo bronisz.
                        >
                        > Hiacynt Zwinięty


                        Hiacyncie, nieodmiennie Biały.
                        Jedno jest pewne. Żadnego spisku mafijnego nie odkryłam.
                        Bronić nikogo nie trza.
                        Wyrok w zawieszeniu uzyskałam dla klientki, bo niepełnoletnia i tylko szybę
                        kamieniem wybiła, nikomu większej krzywdy nie czyniąc. Kuratela ustanowiona.
                        Toga zwinięta, birecik takoż. Podanie o usunięcie z palestry złożone.
                        Rozwiń płatki dla podziwiania ich urody.
                        Abe Podaniowa (przedobiednia).

              • Gość: orange Re: Do Stoika, Abe & all IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 14:00
                A w realu żółto od słońca!
                kaffa będzie podana, na atolu snuje się aromat palonych ziaren
                heya!

                • Gość: Abe Re: Do Orange IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 14:10
                  Hej! Hej! Pomarańczowa Alternatywo!
                  Pozdrowienia pachnące palonym ziarnem.
                  Co za aromat! smile)))
                  • Gość: Stoik Do Abe i Orange'a IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 29.09.01, 14:32
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    > Hej! Hej! Pomarańczowa Alternatywo!
                    > Pozdrowienia pachnące palonym ziarnem.
                    > Co za aromat! smile)))

                    Kochani, spadliście mi z nieba! Właśnie toczyliśmy dyskusję na temat
                    Pomarańczowej Alternatywy, a mnie z mózgu wszystko na jej temat wyleciało.
                    Przypomnijcie kiedy i o co chodziło.
                    Zeskleroziały St.
                    • Gość: Abe Re: Do Stoika IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 15:10
                      Gość portalu: Stoik napisał(a):

                      > Gość portalu: Abe napisał(a):
                      >
                      > > Hej! Hej! Pomarańczowa Alternatywo!
                      > > Pozdrowienia pachnące palonym ziarnem.
                      > > Co za aromat! smile)))
                      >
                      > Kochani, spadliście mi z nieba! Właśnie toczyliśmy dyskusję na temat
                      > Pomarańczowej Alternatywy, a mnie z mózgu wszystko na jej temat wyleciało.
                      > Przypomnijcie kiedy i o co chodziło.
                      > Zeskleroziały St.

                      W slerozę nie wierzę. Więc tylko krótko przypominam - stowarzyszenie spod znaku
                      Palmy, lekko zadymione. Generalnie chodziło o śmianie się z tego , co nie do
                      śmiechu. Na wyspie bez-elitowej w zasadzie bez racji bytu.
                      Nasze wyspiarskie Orange łagodne i najpewniej z Alternatywą nic wspólnego nie
                      miało.

                      • Gość: iwona Re: Do Stoika z alternatywnym spamem IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.09.01, 15:25
                        WROCŁAW ABC GAZETY >
                        Pomarańczowa Alternatywa
                        (01-06-01 00:50)

                        Wielka kariera krasnala małego

                        Kiedy pojawiły się pierwsze krasnoludki? Dokładnie w nocy z 30 na 31 sierpnia
                        1982 roku. Były dwa: jeden przyszedł na świat na transformatorze na Sępolnie,
                        drugi na bloku na Biskupinie.

                        Były dziełem Waldemara Fydrycha Majora, szefa Pomarańczowej Alternatywy, oraz
                        jego przyjaciela Wieśka Cupały.

                        Oba namalowane zostały sprejem załatwionym od samochodowego lakiernika, na
                        plamach, które zakrywały nielegalne napisy.

                        - Tamtej nocy naprawdę potwornie się baliśmy - wspomina Wiesiek Cupała. -
                        Następnego dnia rano namalowałem trzeciego krasnala, na budce telefonicznej na
                        Sępolnie. A później malowaliśmy - ja, Major, znajomi - w całym mieście. Nie
                        było jednego wzoru, każdy skrzat był inny. Najpiękniejszy powstał obok kościoła
                        Najświętszej Marii Panny na Piasku: wielokolorowy, dziobaty i z zębami.


                        Jeszcze tylko kwiatek
                        - O spreje było trudno, więc przeważnie malowaliśmy farbkami olejnymi od
                        znajomych ze szkoły plastycznej - mówi Cupała. - To był cały rytuał: trzeba
                        było wycisnąć tubkę, nakładać powoli farbę pędzelkiem... Nie tak jak teraz
                        malowanie na murach: raz, dwa sprejem i po wszystkim.

                        - Ja nie namalowałem ani jednego - zastrzega Paweł Kocięba-Żabski, dziś
                        wrocławski radny. - Nie chciałem bezcześcić idei brakiem talentu.

                        Krasnal urodził się we Wrocławiu, stąd poszła inwazja na Polskę: Major z ekipą
                        malował krasnale w Gdańsku, na murach koszarów w Łodzi, na krakowskiej Starówce.

                        - Była zima 1983 roku, pojechaliśmy do Krakowa. Wczesne popołudnie, mamy na
                        sobie czapki z pomponami i malujemy skrzaty na Brackiej, wysokie na półtora
                        metra - wspomina Cupała. - Nagle oglądam się, a za nami stoi tłum i
                        patrzy. "Major - mówię szeptem - spadamy", a on wycedził: "Jeszcze tylko
                        kwiatek".

                        - Skąd wziął się pomysł na krasnala? Bardzo zwyczajnie - wyjaśnia. - Kiedyś na
                        festynie pierwszomajowym koło kina Światowid na Sępolnie jakiś facet rozdawał
                        cukierki przebrany za skrzata. To zainspirowało Majora.

                        - Tylko krasnal był obdarzony mocą i mógł pomóc ludziom - tłumaczy Major.

                        - Krasnale to był akt czystej rozkoszy malarskiej i pozytywna energia podawana
                        światu - dodaje Robert Jezierski. Wtedy komisarz ds. wywiadu w Alternatywie,
                        dziś przedstawia się jako "wolny krasnoludek w wolnym mieście Wrocławiu".


                        Na murach i ulicach
                        W stanie wojennym krasnale zawsze trafiały na plamy, pod którymi kryły się
                        polityczne hasła. Zgodnie z teorią: napis - teza, plama - antyteza, krasnal -
                        synteza.

                        Później wykwitały wszędzie: na plamach i bez plam, na domach, szkołach i
                        sklepach.

                        Jednakowe, od szablonów, albo różnokolorowe, z kwiatkiem, z dwoma kwiatkami,
                        bez kwiatka, z napisem na brzuchu, rozmaitej tuszy i rozmiarów, a nawet - jak
                        donosiła ulotka z 1987 roku - "wielkie jak Guliwer. To mutacja po wybuchu w
                        pewnej elektrowni atomowej, z której wydobyły się ciężkie izotopy. Zostały
                        pochłonięte przez grzybki i runo leśne, przysmak krasnoludka".

                        W latach 80. wrocławianie oglądali krasnale na murach, w telewizji i gazetach
                        oraz uczyli się szyć krasnalowe czapeczki wedle instrukcji PA (konieczne:
                        czerwona bibuła, obręcz z tekturki i pompon, ewentualnie kutasik).

                        Ba, nie tylko wrocławianie - mieszkańcy USA, Francji, Anglii, a nawet Kuwejtu
                        czytali o wrocławskich skrzatach. Głośno było o nich po "Rewolucji
                        Krasnoludków" - największym happeningu Pomarańczowej Alternatywy, 1 czerwca
                        1988.

                        Kilkanaście tysięcy wrocławian (ponoć i dwadzieścia było) przyszło popołudniu
                        na Świdnicką. Jedni mieli własnoręcznie uszyte czapki, inni wkładali te, które
                        hojnie rozdawali "pomarańczowi". Radosnym korowodem, na oczach bezradnej
                        milicji, tłum przemaszerował przez miasto.

                        Gdzie jesteś, krasnalu?
                        W willi Wieśka Cupały w ostatnich dniach zalegały bele oranżowej bawełny.

                        - Proszę, szeroka na metr trzydzieści, składam na cztery razy i tnę w kwadrat -
                        instruuje mnie doktor nauk matematycznych. - W ten sposób mamy zgrabną
                        sterczącą czapkę krasnala, nawet z daszkiem.

                        Czapki niezbędne na jutrzejszy happening wykrawa dr Cupała, a szyje Marek
                        Krukowski, pracownik naukowy Akademii Rolniczej, niebawem doktor.

                        - Zrobimy 1300 czapek - deklaruje Cupała. - Zwłaszcza że mam taki nożyk, który
                        szwagierka przywiozła mi kiedyś z Węgier. Tnie przez 12 warstw. Zasłużony
                        sprzęt, w latach 80. wykroiłem z niego dwa tysiące czapeczek.

                        Na zabytkowej serwantce w salonie leży ilustrowana okazała książka "Skrzaty".

                        - Wciąż się dokształcam - śmieje się Cupała.

                        Krasnale z lat 80. - ulotki, plakaty - doczekały się teczki w szacownych
                        archiwach Ossolineum. - To bardzo cenne zbiory, chyba muszę podkleić je
                        płótnem - mówi zatroskana pani archiwistka.

                        - Parę lat temu widziałem, na bloku na Krzykach, oryginalnego krasnala z 1982
                        roku - dodaje Cupała. - To był chyba ostatni, który przetrwał z tamtych lat. A
                        może ktoś widział gdzieś jeszcze krasnala-kombatanta?


                        Z ulotki rozrzucanej we Wrocławiu przed 1 czerwca 1987:

                        "Krasnoludek w historii świata odegrał dużą rolę. Jest istotą żyjącą w lasach,
                        książkach, żywiącą się mchami, grzybkami i poziomkami, i jest nieznanym
                        stworzeniem. Trudno obecnie definitywnie stwierdzić, czy mamy do czynienia z
                        ssakami, czy o krasnoludkach można mówić jak o wielkich humanistach.
                        Krasnoludki są pracowite. Władają też wszystkimi językami świata. Ani
                        >Encyklopedia Britannica<, ani inne wielkie pozycje światowej wiedzy nie mówią
                        inaczej o krasnoludkach jak o skrzatach kręcących się na leśnych duktach. Z
                        ludzi, którzy mieli kontakt z krasnoludkami, znani są bracia Grimm, Tolkien,
                        sierotka Marysia, królewna Śnieżka. Również Polska pod względem kontaktów z
                        krasnoludkami należy do światowej czołówki, np. Brzechwa w okresie
                        międzywojennym spotkał krasnala Hałabałę. Krasnoludek pracujący w kopalni, przy
                        wyrębie lasu, opiekujący się królewnami to autentyczny roboczy ludek.

                        Krasnoludek, krasnal znaczy czerwony albo inaczej ludek chodzący w czerwonych
                        czapkach.

                        Socjalizm w pełni docenił ideę krasnoludków, toteż w czasie Wielkiej Rewolucji
                        Październikowej część Armii Czerwonej, szczególnie konnica Budionnego,
                        przebierała się w czerwone czapki. Niektórzy dzięki nowej ideologii uwierzyli,
                        że są krasnoludkami. Pomyłka została należycie naprawiona w Polsce. Czapki
                        budionnówki są krótsze i bez pomponów. W PRL krasnoludki pojawiają się coraz
                        częściej i prawdopodobnie będą widziane na ulicy Świdnickiej około 15, pod
                        zegarem przy przejściu podziemnym. Krasnoludek może okazać się wielkim
                        przyjacielem II etapu reformy w PRL. Fachowcy twierdzą nawet, że krasnoludek
                        może być efektem tej reformy. Wydatna pomoc może okazać się owocna.

                        Przyjdź na ich spotkanie!!!

                        Nie jesteś gorszy od sierotki Marysi!

                        Niech żyją krasnale!

                        Polska może w przyszłości zostać eksporterem krasnoludków!

                        Niech żyje i rozkwita surrealizm socjalistyczny!

                        Wiwat drugi i każdy następny etap reformy gospodarczej!

                        Zapraszamy - skrzaty"





                        • Gość: orange Re: Do Stoika (i nie tylko) z alternatywnym spamem IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 15:49

                          Byłem jeszcze zbyt małym drzewkiem na zabawy z krasnoludkami...

                          Wszystkie miłe wyspiarki (a wszystkie wyspiarki są miłe) dostają oszronioną
                          szklankę soku. Wyspiarze, rozbitkowie i tubylcy też!
                        • Gość: borsuk to nie rattan, o najzwiewniejsza IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 16:17
                          To Nina Tehentjew mnie wykonczyla. Jak juz zaznaczylem, na puszce byla inna
                          etykieta i jak mozna takie pulapki zastawiac? Wy ludzie jestescie sofisticated
                          to i sposob przyrzadzania czytacie, a mnie to na co, gazu tu i tak nie ma, a do
                          ogniska nie ma co sie wogole zblizac, flaszki, ogryzki, niedopalki, wolna
                          milosc i ogolnie rzecz biorac sodomka z gomorka. Przeciw sodomce to bym nawet i
                          zasadniczo nic nie mial, ale gomorka juz nie dla mnie. Serce mam za dobre. No
                          wiec flaki, latwowierny, widze to jem. W koncu na zawietrznej tez mozna zyc
                          gdyby nie krasnale. Tu juz musze zaprotestowac. Albo Nina albo krasnale. Razem
                          to nigdy nie szlo parze (tzw. czerwonopajecza alternatywa byla to). Albo mozna
                          byc czerwonym krasnalem, albo czerwonym pajakiem. No wiec Nina, niejednego juz
                          zwalila, wysadzila, albo po prostu wykonczyla, wiec w ramach retorsji pomagaja
                          torsje. No i jestem, zawietrzna wolna jak by komus byla potrzebna. A chyba
                          bedzie, bo widze, ze tu sie duzo dzialo.

                          Jajacku glowa do gory. Mi..Mi.. Mi.. no wwwiesz kkkkto, ttez sie jjjaaaka, ale
                          nie za to go tu nie lubia.
                          Jakbys chcial zaspiewac np. serenade dla Abe, tttto mmmam tttu tttekscik

                          Raz pod balkonnnnem
                          u pewnej donnnny
                          na mandolnnnnnie
                          gral rycerz konnnnny

                          O piekna donnnno
                          otworz balkon nnnno
                          a ja cie donnnno
                          przewize konnnno

                          Czy ma tu ktos jeszcze odbrobine piwa. Moze byc dziadowskie, ktore tak chetnie
                          pijal pulkownik Bodineau

                          borsuk
                          • Gość: tete Ttttutaj czt ttttam ? IP: *.asternet.pl 29.09.01, 16:31
                            Gość portalu: borsuk napisał(a):

                            > >
                            > Raz pod balkonnnnem
                            > u pewnej donnnny
                            > na mandolnnnnnie
                            > gral rycerz konnnnny
                            >
                            > O piekna donnnno
                            > otworz balkon nnnno
                            > a ja cie donnnno
                            > przewize konnnno

                            lub (?)
                            O bella donnnna
                            tyś moja madonnnna
                            wkrótce się przekonnnna
                            publika postronnnna

                            pozdrawiam, smile tete


                            > Czy ma tu ktos jeszcze odbrobine piwa. Moze byc dziadowskie, ktore tak chetnie
                            > pijal pulkownik Bodineau
                            >
                            > borsuk

                            • Gość: Abe Re: Ttttutaj czt ttttam ? do Tete IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 16:42
                              Ja dzisiaj do wszystkich hejam - taka przypadłość.
                              Hej! Tete.
                              Przemocą mnie od klawiatury odrywają.
                              Drugie hej! - chwilowo pożegnalne.
                              smile)))))
                              • Gość: tete Do Abe IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:10
                                Ciebie odrywają a ja własnie przyprowadziłam z Osiedlowego Klubu - niedorosłego
                                osobnika, który twierdzi, że nazywa się Małystrit - czy coś takiego... Chyba
                                się zgubił.

                                pozdrawiam, tete
                                • Gość: borsuk Abe, znalazlem IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:31
                                  Abe,
                                  potraktowawszy przejscia z Nina jak chwilowa niedyspozycje, doszedlem juz do
                                  zdrowia. Ale czy potrafisz sobie wyobrazic noc z pozarta Terentiew. A wy sie
                                  jeszcze ze mnie smiejecie. Ale nie o tym chcialem. Znalazlem w sieci ten piekny
                                  wiersz, ktory przynioslas na wyspe, ale i tam nie bylo autora. Trudno.
                                  Chcialoby sie samemu taki napisac. Gdyby to jednak byl ktos z rodziny do
                                  pozdrow jak i ja Ciebie pozdrawiam

                                  borsuk
                            • Gość: borsuk Tete Borgia ? IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:15
                              Tete,
                              czy ma do tak rozumiec, ze chcesz mi dolac beladonny do piwa?,
                              Trucicielko ! Ty?

                              borsuk niezwykle zaniepokojony
                              • Gość: tete Borsuku ! Tobie ? W życiu ... IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:30
                                Tobie wonne nargile podstawiałabym pod nos, najdelikatniejsze nalewki. Poza
                                tym - gdybym była Borgia - musiałabym być Lukrecja - a jaka tam ze mnie
                                Lukrecja jak ja Absyntka ???

                                pozdrawiam, tete
                                • Gość: borsuk Re: Borsuku ! Tobie ? W życiu ... IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:46
                                  Tete,
                                  zycie mi ratujesz. Absynt to jest to. Piolunowka, ze sam na to nie wpadlem.
                                  Moze ktorys z Yachtsmanow ma troche tego pokladzie.
                                  Poklony bije przed Toba i piach ogonem puszystym przed stopy Twoimi zamiatam.

                                  borsuk
                                  • Gość: tete Do borsuczego ogona ... IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:59
                                    piękny jest ... Pewnie często ratuje przed chłodem ... Pozazdrościć. Ale nie
                                    zamiataj nim - no chyba żeby piasek wytrząsnąć ... Sama mam często ochotę
                                    owinąć się we własny ogon. Tylko, że ogona brak.
                                    Dekadenckie nastroje w Maglach, Barach itd. - stąd ten absynt.

                                    pozdrawiam, tete
                              • Gość: Hiacynt do Borsuka o naszej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:16
                                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                > Tete,
                                > czy ma do tak rozumiec, ze chcesz mi dolac beladonny do piwa?,
                                > Trucicielko ! Ty?
                                >
                                > borsuk niezwykle zaniepokojony

                                Borsuku, Tete Ci nasza, ufność rybia całkowita.
                                Podkradłem Ci zaniepokojenie, po sądach nie będziesz mnie włóczyć,
                                gdyby - to Abe może mnie wybroni.

                                Hiacynt Plagiator
                            • Gość: Scan Re: Ttttutaj czt ttttam ? IP: *.home.net.pl 29.09.01, 17:33
                              Gość portalu: tete napisał(a):

                              > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                              >
                              > > >
                              > > Raz pod balkonnnnem
                              > > u pewnej donnnny
                              > > na mandolnnnnnie
                              > > gral rycerz konnnnny
                              > >
                              > > O piekna donnnno
                              > > otworz balkon nnnno
                              > > a ja cie donnnno
                              > > przewize konnnno
                              >
                              > lub (?)
                              > O bella donnnna
                              > tyś moja madonnnna
                              > wkrótce się przekonnnna
                              > publika postronnnna

                              Lub - wyznania Jjjąkały nna wwiiidok Mmma...donny

                              Pppieszo czy kkkonno - mmmoja Madonno -
                              Zzzawsze przy Tttobie - gggoło czy zzzbrojnno.
                              Ppppublika pppostronna wnet sie ppprzekonna,
                              Mmmmadonny serce nnigdy nnie ssskonna.

                              Znaki interpunkcyjne jąkają się również.


                              >
                              > pozdrawiam, smile tete
                              >
                              >
                              > > Czy ma tu ktos jeszcze odbrobine piwa. Moze byc dziadowskie, ktore tak che
                              > tnie
                              > > pijal pulkownik Bodineau
                              > >
                              > > borsuk
                              >

                              • Gość: tete Ssssscanie ... IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:51
                                Gość portalu: Scan napisał(a):

                                > >
                                > Lub - wyznania Jjjąkały nna wwiiidok Mmma...donny
                                >
                                > Pppieszo czy kkkonno - mmmoja Madonno -
                                > Zzzawsze przy Tttobie - gggoło czy zzzbrojnno.
                                > Ppppublika pppostronna wnet sie ppprzekonna,
                                > Mmmmadonny serce nnigdy nnie ssskonna.
                                >
                                > Znaki interpunkcyjne jąkają się również.
                                >
                                > LUB (syczy z rosnącym optymizmem madonnnnna)

                                Sssskowyt i sssskomlenie
                                sssserca nagłe drżenie
                                sssstraciłam konnnnego
                                odzysssskam pieszego ...

                                Passsssodoble za trudne
                                sssssamby za nudne
                                przyssswajam wlasssskotek
                                na płotek z sssstokrotek


                                smile)tete
                                • Gość: Scan Re: TT... IP: *.home.net.pl 29.09.01, 20:56
                                  Lub też – bez syczenia:

                                  Nagłe drżenie skowytu:
                                  Serce wyszło z niebytu?
                                  Konny on - czy sp(i)eszony
                                  Znajdziesz go u (mało)żony

                                  Paso-doble - fraszka przecie,
                                  Tyle kroków na tym świecie;
                                  Samba nudna? Jak stokrotka?
                                  To gdzie szukać kotka?
                                  U płotka?

                                  Na sssyczenie mam coś na później, ale (kokieteria - naturalnie) trzeba
                                  dozować... smile
                                  Scan



                                  > > LUB (syczy z rosnącym optymizmem madonnnnna)
                                  >
                                  > Sssskowyt i sssskomlenie
                                  > sssserca nagłe drżenie
                                  > sssstraciłam konnnnego
                                  > odzysssskam pieszego ...
                                  >
                                  > Passsssodoble za trudne
                                  > sssssamby za nudne
                                  > przyssswajam wlasssskotek
                                  > na płotek z sssstokrotek
                                  >
                                  >
                                  > smile)tete

                          • Gość: Abe Re: do zniesmaczonego Borsuka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 16:38
                            Faktycznie - powaznie Ci ta potrawa zaszkodziła.
                            Spróbuj potraktować wszystko jak chwilową niedyspozycję.
                            • Gość: borsuk do Abe o poezji IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 17:20
                              Abe,
                              tak tez to potraktowalem i juz miwlepiej, ae czy potrafisz sobie wyobrazic
                            • Gość: Carmina Już nie wiem ci do kogo, ważne jednak by zdecydowanie powiedzieć sobie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 17:24
                              ..., że w klatce miał być Krates - trzeba rekina rozpłatać, bo to w brzuchu
                              wieloryba parę razy próbowali przeżyć, o rekinie nie słyszałam. Za szklankę
                              oszronioną dzięki, Czarnoleski Janie, ja odpocznę tu na tym placku koło mahawki,
                              może Abe nie zauważy. Hiacynta trzeba podlać wodą, rety...słodką...no dobrze już,
                              ten jeden jedyny wyjatek na rzecz słodyczy zróbmy.
                              Borsuku, wyrzuć z siebie ten balast, to przynosi ukojenie. Amfibia nie działa,
                              civic się krztusi. Idę popływać, może jaki Di Caprio się trafi w błekitnych
                              wodach laguny...
                              • Gość: tete Na placku z Carminą - można ? IP: *.asternet.pl 29.09.01, 17:38
                                Ja tak z brzegu tylko ... Co do tego Di Caprio - zastanów się jeszcze. On za
                                delikatny jest. Zaraz się rozchoruje na bronchit albo mu małże zaszkodzą. A
                                zobacz - np. ten filatelista z Osiedlowego Klubu ... on bez jedzenia i picia
                                oraz snu - 11 tydzień przegląda ten sam klaser. Jaka odporność ! Jaka
                                wytrwałość ! Mówię Ci - weź filatelistę. Niech zajmie się np. odsalaniem wody.

                                pozdrawiam, tete
                                • Gość: Hiacynt Tete - z ust mi to wyjęłaś IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 17:56
                                  Gość portalu: tete napisał(a):

                                  > Ja tak z brzegu tylko ... Co do tego Di Caprio - zastanów się jeszcze. On za
                                  > delikatny jest. Zaraz się rozchoruje na bronchit albo mu małże zaszkodzą. A
                                  > zobacz - np. ten filatelista z Osiedlowego Klubu ... on bez jedzenia i picia
                                  > oraz snu - 11 tydzień przegląda ten sam klaser. Jaka odporność ! Jaka
                                  > wytrwałość ! Mówię Ci - weź filatelistę. Niech zajmie się np. odsalaniem wody.

                                  Tete

                                  Carmina chce sobie kogoś importować?

                                  Hiacynt Krajowy
                                  • Gość: tete Hiacyncie ! IP: *.asternet.pl 29.09.01, 18:04
                                    Już lepiej,żebym Ci z ust niczego nie wyjmowała !!! (mam wręcz przerażające
                                    stomatologiczne skojarzenia).
                                    Odnośnie importu. To raczej na zimne dmuchanie. Nie sądzę, żeby Carmina oko
                                    zwróciła na tego delikatnego chuchrawego chłopczyka.Ale zniechęcam jak mogę.

                                    pozdrawiam, tete
                                    • Gość: Hiacynt Trzymajmy rękę na pulsie Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:12
                                      Gość portalu: tete napisał(a):

                                      > Już lepiej,żebym Ci z ust niczego nie wyjmowała !!! (mam wręcz przerażające
                                      > stomatologiczne skojarzenia).
                                      > Odnośnie importu. To raczej na zimne dmuchanie. Nie sądzę, żeby Carmina oko
                                      > zwróciła na tego delikatnego chuchrawego chłopczyka.Ale zniechęcam jak mogę.
                                      > pozdrawiam, tete

                                      Tete!

                                      Pilnujmy Carminy!
                                      Tete ona jakąś łódź wikingów we mgle dojrzała,
                                      i rozmyśla o ich przyjęciu na przyjęciu.
                                      Borsuk zbytnio się zbliża do foczek,
                                      ogonwem zaciera ślady.

                                      Hiacynt Zaniepokojony



                                      • Gość: tete Sugerujesz, że nastrój dysząco gęstnieje ... ? IP: *.asternet.pl 29.09.01, 18:26
                                        No i dlaczego - znów muszę - wpław z tej Wyspy ?! Potem będę zazdrośnie
                                        odczytywać Wasze posty i żałować, że mnie tu nie było !!! Nie sądzisz chyba, że
                                        przy moich nastrojach z pasjami do dekadencji - pomysły Carminy (WIKINGOWIE !!!)
                                        tępić będę wraz z Tobą ??? Owszem - do wymoczka zniechęcać - oczywista rzecz
                                        ale nie dlatego , że on importowany !!!

                                        spływająca na i z białym bałwanem .... tete (a może na bułanym bałwanie ???)
                                        ps. zostawcie dla mnie trochę tego i owego, nie tak jak zwykle : ogryzki,
                                        puszki, gładko ogryzione kosci ...
                                        • Gość: Hiacynt Tete - sugeru dosyć, pamiętasz ...... IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:49
                                          Gość portalu: tete napisał(a):

                                          > No i dlaczego - znów muszę - wpław z tej Wyspy ?! Potem będę zazdrośnie
                                          > odczytywać Wasze posty i żałować, że mnie tu nie było !!! Nie sądzisz chyba, że
                                          > przy moich nastrojach z pasjami do dekadencji - pomysły Carminy (WIKINGOWIE !!!
                                          > tępić będę wraz z Tobą ??? Owszem - do wymoczka zniechęcać - oczywista rzecz
                                          > ale nie dlatego , że on importowany !!!
                                          > spływająca na i z białym bałwanem .... tete (a może na bułanym bałwanie ???)
                                          > ps. zostawcie dla mnie trochę tego i owego, nie tak jak zwykle : ogryzki,
                                          > puszki, gładko ogryzione kosci ...


                                          Tete
                                          Wymoczek postrzegasz, to mnie uspokaja.
                                          We mgle wszystkie bałwany czarne.
                                          A gdzież Ty się wybierasz?

                                          Hiacynt Niedoinformowany
                                          • Gość: Carmina W nocy wszystkie kotki są czarne IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:14
                                            I mówicie o moim pulsie, a przyduszacie borsuka. Chodź maleństwo, co też tu
                                            się wyprawia. I to kto, naprawdę jestem w szoku - tete to ty? No nie...i
                                            jeszcze Hiacynt, niby zwinięty, Carminko podlej, Carminko coś tam,...a tu
                                            proszę...a lekcji nie odrobił. Kto tu ma na kogo zły wpływ? Wystarczy na chwilę
                                            pójść poplumskac się w przybrzeznych wodach i od razu masz babo placek...pod
                                            palmą...zdeptany...bez rymu...bez taktu...
                                            • Gość: Hiacynt Carmino - mówisz Tete i Borsuk? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 21:55
                                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                              > I mówicie o moim pulsie, a przyduszacie borsuka. Chodź maleństwo, co też tu
                                              > się wyprawia. I to kto, naprawdę jestem w szoku - tete to ty? No nie...i
                                              > jeszcze Hiacynt, niby zwinięty, Carminko podlej, Carminko coś tam,...a tu
                                              > proszę...a lekcji nie odrobił. Kto tu ma na kogo zły wpływ? Wystarczy na chwilę
                                              > pójść poplumskac się w przybrzeznych wodach i od razu masz babo placek...pod
                                              > palmą...zdeptany...bez rymu...bez taktu...



                                              Borsuk i Tete stracili oddech? Jednocześnie?
                                              Udzielę drugiej pomocy.

                                              Hiacynt Spoglądający
                                              • Gość: carmina Re: Carmino - mówisz Tete i Borsuk? Yhm.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:00
                                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                                >
                                                >
                                                > Borsuk i Tete stracili oddech? Jednocześnie?
                                                > Udzielę drugiej pomocy.
                                                >
                                                > Hiacynt Spoglądający

                                                I to jest duża sztuka ten oddech tak jednocześnie stracić.
                                                Zazdrosne pozdro.

                                                • Gość: HIacynt Re: Carmino - mówisz Tete i Borsuk? Yhm....Widzisz to co ja? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 22:31
                                                  Gość portalu: carmina napisał(a):

                                                  > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                                                  >
                                                  > > Borsuk i Tete stracili oddech? Jednocześnie?
                                                  > > Udzielę drugiej pomocy.
                                                  > >
                                                  > > Hiacynt Spoglądający
                                                  > I to jest duża sztuka ten oddech tak jednocześnie stracić.
                                                  > Zazdrosne pozdro.
                                                  >
                                                  Carmino!
                                                  Udzielasz pierwszej pomocy, czy też dyskretnie się oddalasz?

                                                  Hiacynt Wrośnięty
                                                • Gość: borsuk Re: Carmino - nic mu nie wierz.... IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 23:09
                                                  to wszystko insynuacje. Hiacynt, jako botanika, nie zna sie na paleniu nargili.
                                                  My z tete wlasnie sobie po nargilku. Kto wie moze on wogole jakis bliski
                                                  krewniak tytoniu. Nepotyzm. Ale nie zagladajmy mu w liscie. Jest tylku innych,
                                                  ktorzy go skubia. Mam w nargili jeszcze troche slodkiej wody to go podlejemy.
                                                  Tyton jest dobry na roze ponoc to moze i na Hiacynty.
                                                  borsuk rozanielony
                                      • Gość: borsuk wez pan te reke IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 18:35
                                      • Gość: borsuk powtarzam, wez pan te reke IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 18:42
                                        Hiacyncie,
                                        niech bierze di Caprio. Onze, na swoim poziomie wirtualnosci, nie moze byc
                                        niebezpieczny. Dlatego przygladam sie temu na luzie. Foczki to tylko kamuflaz,
                                        niech sobie nie mysli. Ty tylko niebezpieczny jestes, kwiecie uwodzicielsko
                                        pachnacy. Wiec nie odwracaj borsuka ogonem i bardzo prosze, ja prosze uprzejmie
                                        Wez pan k.. te reke.
                                        pozatem pozdrowienia jak najbardzie takze dla zatroskanej tete
                                        borsuk
                                        • Gość: Hiacynt Borsuku - rękoczyny społeczne IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 18:54
                                          Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                          > Hiacyncie,
                                          > niech bierze di Caprio. Onze, na swoim poziomie wirtualnosci, nie moze byc
                                          > niebezpieczny. Dlatego przygladam sie temu na luzie. Foczki to tylko kamuflaz,
                                          > niech sobie nie mysli. Ty tylko niebezpieczny jestes, kwiecie uwodzicielsko
                                          > pachnacy. Wiec nie odwracaj borsuka ogonem i bardzo prosze, ja prosze uprzejmie
                                          > Wez pan k.. te reke.
                                          > pozatem pozdrowienia jak najbardzie takze dla zatroskanej tete
                                          > borsuk



                                          Borsuku, łopata, grabie może zagrabimy co nieco?

                                          Hiacynt Czynownik

                                          • Gość: borsuk Re: Borsuku - rękoczyny społeczne IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 19:23
                                            Hiacyncie,
                                            nie mam nic przeciwko. Juz sie uskarzalem na smietnisko przy ognisku, jesli to
                                            masz na mysli, jak najchetniej, ramie w ramie, grabie w grabie. Tym bardziej,
                                            ze dziewczyny jakos wywialo i nikt sie nie bedzie pod grabiami krecil.
                                            pozdrawiam Cie srdecznie
                                            borsuk do czynu chetny.
                                            P.S.
                                            A wokol Boya to juz caly gaj pomaranczowy wyrosl, nie wiem czy widziales.
                                            • Gość: Anna Ahoj :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 20:30
                                              Pocztowka
                                              Jak tam moim wspoltowarzyszom weekend mija? Ja-zatopiona w odmetach ksiazek
                                              chlone wiedze -ach ile tego jest! Cale szczescie dane mi jest obserwowac
                                              przepiekny zachod slonca na naszej wyspie.Dzis na trasie Warszawa -Anim -
                                              Falenica znow spotkalam dziwne znajoma mi postac ,w lesie za domem ,miedzy
                                              drzewami przebiegl Borduk ,a w ogrodzie pieknie rozkwitly Hiacynty.Co
                                              porabiacie na wyspie?
                                              Pozdrowienia z pracoholandii!
                                              Zapracowana Anna


                                              • Gość: Hiacynt Aniu z Anina ______ Ahoj :) IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 20:58
                                                Gość portalu: Anna napisał(a):

                                                > Pocztowka
                                                > Jak tam moim wspoltowarzyszom weekend mija? Ja-zatopiona w odmetach ksiazek
                                                > chlone wiedze -ach ile tego jest! Cale szczescie dane mi jest obserwowac
                                                > przepiekny zachod slonca na naszej wyspie.Dzis na trasie Warszawa -Anim -
                                                > Falenica znow spotkalam dziwne znajoma mi postac ,w lesie za domem ,miedzy
                                                > drzewami przebiegl Borduk ,a w ogrodzie pieknie rozkwitly Hiacynty.Co
                                                > porabiacie na wyspie?
                                                > Pozdrowienia z pracoholandii!
                                                > Zapracowana Anna
                                                >


                                                Anno, spłynęła Twoja pocztówka z nieba. Pisałem dziewczyny wywiało, a tu Ciebie
                                                przywiało. Ja sobie poczytuję, a Ty zatopiona w odmętach, pewnie jakieś ławice
                                                obrazów przepływają. Właśnie z Borsukiem zaczęliśmy odczuwać wielki brak.
                                                Holandia to tulipanów gorzki zapach, "Tu w Holandii miałem uczucie, że wystarczy
                                                byle jaki pagórek by ogarnąć wzrokiem cały kraj" - tak jak na naszej wyspie,
                                                wystrczy stanąć pod palmą. Chyba dzisiaj zmienię dzięki Tobie lekturę, odpocznę
                                                od Lwowa czytając suchy poemat moralisty.

                                                Pozdrawiam tulipanowo

                                                Hiacynt Holenderski
                                                • Gość: Carmina Hiacyncie Niobowiazkowy.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:06
                                                  Może i holenderski, prędzej latajacy Holender, a lekcje nie odrobione przecież,
                                                  mnie nie zwiedziesz. Najpierw konieczność, potem Anny. smile))
                                                  Pozdro puste, więc nieco metalliczne znowu.
                                              • Gość: Carmina @ll chlopaki i dziewczyny! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 20:58
                                                Mieliście absolutna rację z Leonardem , nie o tego mi chodziło. Ja wolę tego w
                                                czarnym golfie co śpiewa o czwartej nad ranem. Ja o tej godzinie śpię, ale
                                                nagrywam sobie i słucham po południu. On też deklaracje składa, że będzie moim
                                                menem, no ale na to nie mogie sobie pozwalać, przecież. Nie ważne, nie ma tu ani
                                                tego, ani tego Leonarda. Ale może Leon wystarczy? Musi byc jednak zawodowiec.
                                                Anno, czy to aktualne z tym przewiezieniem?
                                                A Krates, mówię wam, w brzuchu rekina. Ślad zaginął.
                                                Pozdro.
                                            • Gość: Hiacynt Gdzie czyny - dziewczyny wywiewa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 20:43

                                              Borsuku!
                                              Poczytuję sobie i wypoczywam. Sięgnąłem do komediantów i foksal, nie wiem czy
                                              kojarzysz, ale problem był podobny, lecz w znacznie mniejszej skali. Szukam
                                              miniporównań, Klosom ofiarowywano placówki, maliniakom dyrektury. Zagajniczek
                                              Borsuku zaledwie, jestem amatorem, ale widzę amatorszczyznę. Dziewczyn brakuje,
                                              pewnie balonem poleciały do teatrum dziejów. Pograbimy sobie i powspominamy. Jak
                                              się zbyt rzadko wspomina, to kompromisy zastępujące ideały są ojcami klęsk się
                                              stają. Jeżeli dziewczyny się spóżnią to liście zaczniemy grabić. Jesień czuć w
                                              powietrzu. ?

                                              Hiacynt Kryptograf
                                              • Gość: Carmina Re: Gdzie czyny - dziewczyny wywiewa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:37
                                                Gdzie oni są....ci wszyscy moi przyjaciele, ele, ele...zabrakło ich, choć
                                                zawsze było ich niewiele, ele, ele...schowali się....
                                                Ratunku, cos mnie wywiewa, to ich czyny, rękoczyny wręcz...wywiało. Pa
                                                • Gość: Hiacynt do Carminy o Naturze i Wyborze naturalnym IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 21:48
                                                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                  > Gdzie oni są....ci wszyscy moi przyjaciele, ele, ele...zabrakło ich, choć
                                                  > zawsze było ich niewiele, ele, ele...schowali się....
                                                  > Ratunku, cos mnie wywiewa, to ich czyny, rękoczyny wręcz...wywiało. Pa

                                                  Carmino Obswerwatorko.

                                                  Kogo wybierasz? - feministę, który będzie roztaczał przed Tobą
                                                  uroki równouprawnienia, partnerstwa i innych takich bzdur które
                                                  przez moje kwiecie gardło nie chcą przejść, czy zwykłego przedstawiciela
                                                  fauny czy flory, którego czyny i rękoczyny o nim świadczą?
                                                  Szklanki tłukę.

                                                  Hiacynt Wyborowy
                                                  • Gość: Carmina Re: do Carminy o Naturze i Wyborze naturalnym - do Hiacynta IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 21:56
                                                    > Carmino Obswerwatorko.
                                                    >
                                                    > Kogo wybierasz? - feministę, który będzie roztaczał przed Tobą
                                                    > uroki równouprawnienia, partnerstwa i innych takich bzdur które
                                                    > przez moje kwiecie gardło nie chcą przejść, czy zwykłego przedstawiciela
                                                    > fauny czy flory, którego czyny i rękoczyny o nim świadczą?
                                                    > Szklanki tłukę.
                                                    >
                                                    > Hiacynt Wyborowy

                                                    Hiacyncie, wybrałabym zakochanego i dobrego, bo on zrozumie wszystkie serca
                                                    łopoty i nie będzie sie wykłócał o to czyja kolejka ze śmieciami lecieć, będzie
                                                    mnie chronił, bronił i na rękach nosił. Tylko silny musi być wielorako...Nie
                                                    wiem, czy to feminista już, czy zwykły przedatwiciel itd...? Ty mi lepiej
                                                    powiedz, kto to szkło tłuczone zbierze, jeśli Państwo służby nie ma?
                                                  • Gość: Hiacynt Do Carminy o odgromniku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 22:12
                                                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                                                    > Hiacyncie, wybrałabym zakochanego i dobrego, bo on zrozumie wszystkie serca
                                                    > łopoty i nie będzie sie wykłócał o to czyja kolejka ze śmieciami lecieć, będzie
                                                    > mnie chronił, bronił i na rękach nosił. Tylko silny musi być wielorako...Nie
                                                    > wiem, czy to feminista już, czy zwykły przedatwiciel itd...? Ty mi lepiej
                                                    > powiedz, kto to szkło tłuczone zbierze, jeśli Państwo służby nie ma?


                                                    Carmino Małostkowa!

                                                    Chciałem czynnie się jak najlepiej zaprezentować,
                                                    a Ty na wyspę mnie sprowadzasz.
                                                    Łopoty kupiłem.

                                                    Hiacynt Uziemiony
                                                  • civic_vtec Jaki dzis gry plan? 29.09.01, 22:19
                                                    Witajcie! Dzis zamki z piasku czy grajdoly. A moze juz za pozno i pora na
                                                    wieczorne zabawy?

                                                    vtec spozniony nieco
                                                  • Gość: Anna Do Carminy i Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 22:23
                                                    Carmino :propozycja ,jak najbardziej aktualna.Wybierz tylko miejsce i czas smile
                                                    Spokojnie...pojedynkow nie bedzie. Bo i o co? O ten kawalek piaszczystej
                                                    ziemi? smile Starczy go dla Ciebie ,dla mnie i dla reszty tubylcow. Niebem tez
                                                    chetnie sie podziele. Hiacyncie dziekuje za pozdrowienia i sle promienny
                                                    usmiech smile)) - swiatlo potrzebne jest kwiatom do zycia. Czy Twoj system
                                                    korzenny pozwala Ci na oderwanie sie od ziemii? Ja i Carmina nie zajmujemy duzo
                                                    miejsca ,a w koszu mojego balonu jest jeszcze sporo miejca...
                                                  • Gość: Hiacynt do Anny o Tulących Panach i Srebrnym Pucharze IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 22:46
                                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                                    > Carmino :propozycja ,jak najbardziej aktualna.Wybierz tylko miejsce i czas smile
                                                    > Spokojnie...pojedynkow nie bedzie. Bo i o co? O ten kawalek piaszczystej
                                                    > ziemi? smile Starczy go dla Ciebie ,dla mnie i dla reszty tubylcow. Niebem tez
                                                    > chetnie sie podziele. Hiacyncie dziekuje za pozdrowienia i sle promienny
                                                    > usmiech smile)) - swiatlo potrzebne jest kwiatom do zycia. Czy Twoj system
                                                    > korzenny pozwala Ci na oderwanie sie od ziemii? Ja i Carmina nie zajmujemy duzo
                                                    > miejsca ,a w koszu mojego balonu jest jeszcze sporo miejca...


                                                    Anno
                                                    Kwiaty w koszu ładnie się prezentuję.
                                                    Wolę w kosz niż doniczkę w której onegdaj
                                                    Borsuk mnie umieścił.
                                                    System korzenny słabo rozwinięty.

                                                    Hiacynt Cebulkowy


                                                    Za cebulkę Wice Króla, płacono połowę tego co za Semper Augustus

                                                    2 wozy pszenicy
                                                    4 wozy żyta
                                                    4 tłuste woły
                                                    8 tłustych świń
                                                    12 tłustych owie
                                                    2 beczki piwa
                                                    4 baryłki przedniego piwa
                                                    1000 funtów sera
                                                    i jeszcze do tych napojów, jadła i tłustości dodawano
                                                    łóżko, ubranie i srebrny puchar.

                                                    podał Zbigniew Herbert
                                                  • Gość: Anna Do Hiacynta cebulkowego ,umieszczonego w koszu mojego balonu. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.01, 23:01
                                                    Z przykroscia musze stwierdzic ,ze nie znam sie na kwiatach tak ,jak bym
                                                    chciala. Nie dane mi bylo posiadanie wymarzonego ogrodka ,pelnego wszelakiego
                                                    kwiecia. Kwiaty w doniczkach prezentuja sie nader smutno- to fakt. Sa
                                                    towarzyszami niedoli ludzi uwieziony w domach betonu...
                                                    ...W domach z betonu ,niema wolnej milosciiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!...
                                                    Bywaj...Hiacyncie nieprzenikniony. Ja ide pociwac ,Ty mozesz pobruszyc smile
                                                  • civic_vtec Re: Do Anny i Hiacynta 29.09.01, 23:08
                                                    Anno, jaka jestes noca...
                                                    Juz wczoraj chcialem gwiazdy z bliska ogladac... i nic
                                                    Dzisiaj spoznilem sie - Hiacynt poetycki byl Ci blizszy.

                                                    Wiem, to los tych technicznych. Zbudowac cos, silnik zbebeszyc (antonim do
                                                    rozbebeszyc), zadbac o klimatyzacje. Jakby cos z balonem to jestem...

                                                    Hiacyncie! Jak ci w koszu w charakterze balona? Bruszasz?

                                                    vtec z dolu
                                                  • Gość: Hiacynt _______WYSPA___Zbigniewa Herberta______do vteca & ALL IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 23:26
                                                    civic_vtec napisał(a):

                                                    > Dzisiaj spoznilem sie - Hiacynt poetycki byl Ci blizszy.



                                                    Wyspa

                                                    Jest nagła wyspa Rzeźba morza kołyska

                                                    groby między eterem i solą

                                                    dymy jej ścieżek oplatają skały

                                                    i podniesienie głosów nad szum i milczenie

                                                    Tu pory roku strony świata mają dom

                                                    i cień jest dobry dobra noc i dobre słońce

                                                    ocean rad by tutaj złożyć kości

                                                    zmęczone ramię nieba opatrują liście

                                                    Jej kruchość pośród wrzasku elementów

                                                    gdy nocą w górach gada ludzki ogień

                                                    a rankiem zanim wybłyśnie Aurora

                                                    pierwsze w paprociach wstaje światło źródeł


                                                    wieczór poetycki Herberta Vtecu się zrobił

                                                    pozdrawiam wszystkich i dobranoc
                                                  • civic_vtec Re: _______WYSPA___Zbigniewa Herberta______ 29.09.01, 23:36
                                                    Honorny cebularz. Wybruszał Herberta. I mnie zrobił w balona.

                                                    Pozdrawiam - i do wyrka zmykam

                                                    vtec
                                                  • Gość: borsuk do Anny, chmurki na droge, reszcie do poduszki IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.01, 23:34
                                                    Anno,
                                                    jezeli udawac bedziesz ze jestes chmurka to Hiacynt bedzie mial napewno
                                                    wystarczajaco duzo wilgoci, aby przezyc na wysokosciach. choc musial ostatnio
                                                    sporo wilgoci przyjac, jesli sam w malignie prosi, zebys mu dala kosza. Donica
                                                    wystarczy Anno, w pewnych warunkach nawet butelka. Ale wtedy mamy do czynienia
                                                    z Hiacyntem scietym. Jest to o tyle korzystne ze donica nie obciaza balonu. a
                                                    butelke po prostu mozna wyrzucic do morza z listem do wyspiarzy. civic go swoim
                                                    yachtem wylowi, a my z Carmina chetnie poczytamy o Waszych powietrznych
                                                    ulotnych przygodach, ona na swoim rattanowym fotelu pod palma, jak zwiniety w
                                                    jej cieniu.
                                                    Civicu nie bylo Cie, gdy gwaltownie potrzebowalem piolunowki. No nic innym
                                                    razem.
                                                    Carmino, przykrywam Cie cieplym wietrzykiem z merezka w krzyze poludnia
                                                    (jeszcze po babci piratce) i ide wypalic do konca nargile z tete, po czym z
                                                    lekkim zawrotem glowy poloze sie spac.
                                                    Sciskam was wszystkich
                                                    spokojnej nocy
                                                    juz zwiniety borsuk
                                                    P.S.
                                                    Czy te puszke tam pod kaktusem z carminowa etykietka moge w razie czego
                                                    napoczac? czy znowu natkne sie na jakies niestrawne niespodzianki.
                                                  • Gość: Hiacynt ________Tulipomania IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.09.01, 23:18
                                                    Gość portalu: Anna napisał(a):
                                                    > Bywaj...Hiacyncie nieprzenikniony. Ja ide pociwac ,Ty mozesz pobruszyc smile

                                                    Tulipomania — największy znany nam botaniczny obłęd
                                                    — była epizodem wpisanym na marginesie Wielkiej Historii.
                                                    Jeśli tulipomania była rodzajem epidemii
                                                    — a tak ośmielamy się sądzić — istnieje prawdopodobieństwo
                                                    graniczące z pewnością, że któregoś dnia, w tej czy innej postaci
                                                    nawiedzi nas znowu

                                                    W jakimś porcie Dalekiego Wschodu wchodzi właśnie na pokład

                                                    balonu Hiacynt

                                                  • Gość: max Dlaczego wszyscy są rozebrani? co? IP: *.net.bialystok.pl 29.09.01, 23:22
                                                    to ze jestem Małpą to nie znaczy ze wszyscy muszą mnie małpować!;]

                                                    Humanoidzi i Humanoidki!!! Najdejszła wielkopomna(?) chwiijla!
                                                    Darwin sie mylił! ewolucja na mnie sie skonczyła! wink (łgaż i jak tak można!)
                                                    Prosze nie wpadac w panike! Borsuk juz "raczej" nie ma szans! wink
                                                    Mozecie w szałasie dalej studiowac Ericha von Denikinaaaaaa! hip hip Urrra!

                                                    ;] Unidentyfied Circus Flying Object





                                                    PS. Hiacynt! wstydziłbys sie wieeesz! taki duzy a biega bez... nie udawaj ze
                                                    zapomniales z ktorej strony noo nie przez głowe! brrr
    • Gość: max Przepraszam czy ta wyspa nazywa sie Bikini?;> m ponuklearny krajobraz! IP: *.net.bialystok.pl 29.09.01, 23:38
      Poligon jądrowy - rajem dla turystów? 2000-09-01 (18:56)
      Być może już wkrótce atol Bikini zaroi się od turystów. I nic dziwnego -
      słoneczna wyspa położona na Pacyfiku ma do zaoferowania liczne atrakcje. Jedną
      z nich jest japoński krążownik „Nagato” (na którym admirał Yamamoto planował
      atak na Pearl Harbour), zatopiony podczas prób z bronią jądrową.
      Naukowcy z Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej stwierdzili ostatnio, że
      poziom promieniowania w okolicy atolu, jak i na samych wyspach nie stanowi
      zagrożenia dla życia. Powstało już nawet przedsiębiorstwo, planujące zarobić na
      ponuklearnym krajobrazie.(ajg)
      -----------------------------------------------------------------------------

      ponoć roślinki tam są bujne i szybko rosnące! wink
      Menedzerko Abe! juz kota ogonem sie nie wywinie!

      <smile

      • Gość: Anna Stad blizej do gwiazd... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 02:14
        Hiacyncie dokad zmierzamy? Proponuje nie wybierac zadnego ,konkretnego
        kierunku. Niech balon leci w swoja strone ,lecz nie za daleko. Przed świtem
        chce wrocic na nasza wyspe. Vtec podroz podniebna to atrakcja dla wszystkich
        wyspowiczow. Ot luzno rzucona propozycja smile- nadal aktualna ,dzis sie
        spozniles,gdyz wlasnie lad zniknal mi z horyzontu ,ale jutro tez jest dziensmile
        Bardzo mnie cieszy ,ze jestes dobry w sprawach technicznych. Widze ,ze trzeba
        powiekszyc kosz balona. smile ,chociaz i teraz z powodzeniem sie zmiescisz - ja
        nie zajmuje duzo miejsca . Borsuk postuluje zostanie z Carmina na ziemii...
        Butelki na wysokosciach - nie przydadza sie . Kwiaty ciete cierpia i
        umieraja ,Butelka jest jak nieskuteczny reanimator .Nie zetne Hiacynta - za
        sprawa swej cebulki dlugowiecznego smile)). Jak moglabym zyc wsrod umierajacych
        kwiatow?
        Anna stasznie spiaca smile
        • Gość: Abe Re: Stad blizej do gwiazd...do Ani IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 02:20
          Dobranoc Aniu i słodkich snów.
          Rzuć mi garść gwiazd, u mnie pochmurne niebo.
          Serdecznosci smile)))
          • Gość: Stoik Do miłych pań IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 30.09.01, 02:44
            Bardzo późno już
            A ranek tuż, tuż
            Odłóż na bok nóż
            I odziej się w plusz
            Z rzęs zmyj cały tusz
            Potem oczka zmruż
            Do łóżka się złóż
            Śnij o łanie zbóż
            Wśród dalekich mórz
            Niech ucieka tchórz
            Bo ze mnie wasz stróż
            Z łóżek zdmuchnę kurz
            I sam też do łóż-
            ka wskoczę, ale najpierw złożę na Waszych czołach pocałunek, bo czymże jest
            najlepszy nawet rym wobec najskromniejszego całusa

    • hiacynt# ________ŚPIĄCA WYSPA_______POBUDKA 30.09.01, 10:47

      Jeden, jedyny Borsuk z racji swych naturalnych ułomności
      (sny zimowe i te norze kwestie) ma prawo przysypiać w dzień.
      Reszta wyspiarzy - pobudka. Do kaw i innych używek i do działAń.

      Hiacynt Opuszczony
      • Gość: iwona Hiacyncie nie opuszczaj się........ IP: *.legnica.dialog.net.pl 30.09.01, 11:12
        hiacynt# napisał(a):

        > Reszta wyspiarzy - pobudka. Do kaw i innych używek i do działAń.
        >
        > Hiacynt Opuszczony

        Kawa w kubku spoufala sie z mlekiem.
        Działania komputerowe (poważne i niepoważne) są zaktywowane.

        pozdrawiam używkowo.iwona

        • Gość: Abe Re: Do Używkowomanek i Używkomanów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 11:21
          Tylko Hiacynty nie mogą przegapić porannej rosy, a kobiety pracujące
          pracoholicznie - porannej kawy. Ja ukołysana Stoikową kołysanką, ze stoickiem
          spokojem przekładam się na drugi boczek. Do zobaczenia później. smile)))
          • Gość: Hiacynt do Używkomaniaczek i Używkomaniaków IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 11:43
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Tylko Hiacynty nie mogą przegapić porannej rosy, a kobiety pracujące
            > pracoholicznie - porannej kawy. Ja ukołysana Stoikową kołysanką, ze stoickiem
            > spokojem przekładam się na drugi boczek. Do zobaczenia później. smile)))

            Iwonko, piszesz nie opuszczaj się. Właśnie muszę zadbać o mą reputację grożnego
            polemisty, gdyż zbyt złagodniałem i niektórzy poczytują to za brak argumentów i
            za uwiąd mocy.Sukcesów wszelakich życzę.
            Abe, rozbrajasz mnie, kołysana i kojona stoicką kołysanką.
            Ja ze stockim spokojem i Stoikiem muszę dzisiaj się rozprawić.
            Mym stoickim spokojem, Twym stoickim Stoikiem. Jakże on się odsłonił
            nieprzemyślanie, aż zdurniałem. Wyszedłem już z tego stanu, tak mnie się zdaje.
            Borsuku zajrzyj do wiadomego wątku, z każdym z szanownych polemistów muszę z
            innych pozycji dyskutować, do każdego innych argumentów używać - mogą się
            poplątać smile, machnij swym słusznej wielkości w słusznej Sprawie ogonem.

            Papierosów nie palę od lat dziesięciu, kawy nie piję od lat trzech.
            Stoiku, nie myśl że ze względu na zdrowie lub wiek podeszły, nic z tych rzeczy.
            Taki kaprys hiacyntowy. Alkohol dobry lubię, ale wyłącznie w dobrym towarzystwie.
            Z Tobą mogę tylko wirtualnie się napić, chociaż ze wszystkimi miałbym ochotę.
            Nie licz więc Stoiku na me upojenie jakiekolwiek, czy pomroczność.

            Pozdrawiający słonecznie jarzębinowo

            Hiacynt Abstynent
          • Gość: Hiacynt do _____NIEWIAST__WSZYSTKICH IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 11:46
            Kochane!

            Ze wszystkimi chętnie poplumkam, popluskam i dyskretnie pomlaskam.

            Hiacynt Zniewieściały
            • Gość: Carmina Hiacynt, borsuk , Ania, all IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 18:57
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Kochane!
              >
              > Ze wszystkimi chętnie poplumkam, popluskam i dyskretnie pomlaskam.
              >
              > Hiacynt Zniewieściały
              ________________________
              Hiacyncie, ty mnie tu oczu nie mydlaj, z Andzią latasz balonem, phi, wielkie mi
              coś, balon. wink A ja się bardzo cieszę, że z borsukiem zaspalismy, bardzo się
              cieszę. Borsuk jest też urody wielkiej, no i zna się na futrach. Obiecał mi nawet
              jedno, ekologiczne rzecz jasna.
              Aniu, Hiacynt zwraca się ku Tobie jak słonecznik, nawet kolorów dostał, ja to
              rozumiem. I pojedynkowac się nie chcę, chyba że będziesz nalegać. Pozdro
              serdeczne zaborsuczone f a n t a s t y c z n i e.
              • Gość: borsuk borsuk juz jest IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 19:14
                Carmino,
                slonce wzeszlo na wyspa, choc wieczor. Cud natury mozna powiedziec, jak zajdzie
                sluze naturalnie przy chlodzie moim futerkiem, Wracam wlasnie z Trafalgar
                Square gdzie mnie wspomnienia sentymentalne zagnaly. Wloczylem sie po pubach i
                przyjalem nawet duzo doze Double Di. Dobrze jest byc z wami. Czy Hiacynt mie
                wysechl w balonie. Powinien ze mna do Londynu, angielska pododa dobrze by mu
                zrobila
                pozdrowienia
                borsuk
                • Gość: Carmina Czeeeść! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 19:28
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Carmino,
                  > slonce wzeszlo na wyspa, choc wieczor. Cud natury mozna powiedziec, jak zajdzie
                  >
                  > sluze naturalnie przy chlodzie moim futerkiem, Wracam wlasnie z Trafalgar
                  > Square gdzie mnie wspomnienia sentymentalne zagnaly. Wloczylem sie po pubach i
                  > przyjalem nawet duzo doze Double Di. Dobrze jest byc z wami. Czy Hiacynt mie
                  > wysechl w balonie. Powinien ze mna do Londynu, angielska pododa dobrze by mu
                  > zrobila
                  > pozdrowienia
                  > borsuk

                  Borsuku, walory Twego futerka cenię, nawet przesiąknięte nikotynowym aromatem
                  zadymionych angielskich pubów. Dobrze, że Ci dobrze z nami, a w futerku, eh do
                  twarzy ci wielce. Haicynt może coś powinien, ale on lata z tą Anią co, no wiesz,
                  balona ma jednego...Jeszcze sobie wylatają, holendry jedne wink))) Pozdrawiam
                  wszystkie, które skaczą i fruwają - na nasz program zapraszają...
                  • Gość: borsuk narszcie spokoj IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 20:06
                    rozciagnij sie najzwiewniejsza wygodnie w swym rattanowym fotelu. Choc tu pod
                    palma.Dzis wyjatkowo bezpiecznie, zadnej malpy nie widac, i tubylcy sie nie
                    kreca. Hiacynt w balonie zupelnie zaczarowany. Chyba Ania nie zrobi z niego
                    drugiego balona, w koncu na co komu tyle balonow. Z pubu zostalo mie jeszcze
                    troche piwa i irlandziej whisky, ktore sie lojalnie dziele.
                    Zdrowie na rattanie i pod nim
                    borsuk
                    • Gość: Hiacynt do Borsuka o balonach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 20:15
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > Chyba Ania nie zrobi z niego
                      > drugiego balona, w koncu na co komu tyle balonow.

                      Borsuku!

                      A kto był pierwszym
                      Starą Anglię lubię, ale jej już nie ma.

                      Hiacynt Zaciekawiony
                      • Gość: borsuk Re: do Borsuka o balonach IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 20:26
                        ten na ktorym latales oczywiscie.
                        a teraz skocze na pczte.
                        borsuk
                • Gość: Hiacynt do ABC IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 20:02
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Carmino,
                  > slonce wzeszlo na wyspa, choc wieczor. Cud natury mozna powiedziec, jak zajdzie
                  >
                  > sluze naturalnie przy chlodzie moim futerkiem, Wracam wlasnie z Trafalgar
                  > Square gdzie mnie wspomnienia sentymentalne zagnaly. Wloczylem sie po pubach i
                  > przyjalem nawet duzo doze Double Di. Dobrze jest byc z wami. Czy Hiacynt mie
                  > wysechl w balonie. Powinien ze mna do Londynu, angielska pododa dobrze by mu
                  > zrobila
                  > pozdrowienia
                  > borsuk

                  Aniu - jest niebiańsko w balonie
                  Borsuku - nasi górale chłodzą się futerkiem w zimie
                  Carmino - jestem zazdrosny

                  Hiacynt Christie

                  • Gość: borsuk odbedoha IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.01, 20:19
                    nasi gorale chlodzili sie futerkiem w lecie. W zimie sie nim grzali. Wiem bo
                    sam kiedys bylem goralem. Zalujesz tylko, ze nie miales futerka w balonie i
                    marzles niebiansko. Piekielnie chyba nie mozna marznac. Carminie futerko sie
                    przyda na zimne wieczory i bardzo dobrze ze jestes zazdrosny, wszyscy powinni
                    byc zazdrosni o Carmine, a nie tylko chodzi, zeby nie latala balonem i sie nie
                    zaziebila.
                    Carmino, jeszcze lyczek tej dobrej whisky. To rozgrzewa.
                    Hiacyncie ty tez?
                    borsuk
                    • Gość: Hiacynt o Ani gorącej IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 20:54
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > nasi gorale chlodzili sie futerkiem w lecie. W zimie sie nim grzali. Wiem bo
                      > sam kiedys bylem goralem. Zalujesz tylko, ze nie miales futerka w balonie i
                      > marzles niebiansko. Piekielnie chyba nie mozna marznac. Carminie futerko sie
                      > przyda na zimne wieczory i bardzo dobrze ze jestes zazdrosny, wszyscy powinni
                      > byc zazdrosni o Carmine, a nie tylko chodzi, zeby nie latala balonem i sie nie
                      > zaziebila.
                      > Carmino, jeszcze lyczek tej dobrej whisky. To rozgrzewa.
                      > Hiacyncie ty tez?
                      > borsuk

                      ode mnie nie usłyszysz prowokacyjnie sprytny Borsuku
                      a bourbona?

                      Hiacynt Rozgrzany
          • Gość: max O w oddali li słysze ravi shankarę =8] IP: *.net.bialystok.pl 30.09.01, 20:36
            ktos leci? bo ja skaczę! oo i brak grawitacji!:] i ten szumfal wink



            misticznie! rzekłbym nawet!wink
            • Gość: Hiacynt Hiacynt na Marxsie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 21:08
              Gość portalu: max napisał(a):

              > ktos leci? bo ja skaczę! oo i brak grawitacji!:] i ten szumfal wink

              > misticznie! rzekłbym nawet!wink

              Max sadysto.

              Brak grawitacji - w ja w balonie.

              Hiacynt Kosmiczny
              • Gość: max Re: Hiacynt na Marxsie:] ( nie czytac i podglądać! ;) IP: *.net.bialystok.pl 30.09.01, 21:15
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Gość portalu: max napisał(a):
                >
                > > ktos leci? bo ja skaczę! oo i brak grawitacji!:] i ten szumfal wink
                >
                > > misticznie! rzekłbym nawet!wink
                >
                > Max sadysto.
                >
                > Brak grawitacji - w ja w balonie.
                >
                > Hiacynt Kosmiczny

                ojk w balona zrobilem przez przypaaadek! ( taka fiolozfija! )
                ale Marxsianie są ponoć mili ( chęciami? ) wink



              • Gość: Carmina Reasumując... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.01, 21:27
                Hiacynt Kosmiczny, Christie, Rozgrzany i zazdrosny, a balonik...hej. I co, Andzia
                pyk, to ty sobie o placku przypominasz, tak? wink))
                Borsuku, fantastycznie masz sposoby na zimne tropikalne noce ( ach te różnice
                temperatur)...tete i Abe chyba właśnie ich się obawiają, ale przecież jeszcze
                butelczynę rumu widzę po krzaczkiem....Chyba zasypiam i bez niej...pa @ll

                • Gość: Abe Re: Reasumując...nieco dłużej IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.09.01, 23:36
                  Trochę mnie tu nie było i węsząc po śladach doszłam do następujących wniosków:
                  1. Carmina chodzi w futrze z borsuka.
                  2. Hiacynt popełnił nieudane seppuku (rozbita doniczka)i teraz próbuje rzucić
                  się w przepaść z balonu (brak grawitacji nie pozwala). Myślę, że jest to
                  wynikiem również nieudanej próby wynaturzenia borsuka.
                  3. Borsuk czuje się raz lepiej, a raz gorzej - obecnie chyba lepiej, bo dał się
                  wynaturzyć Carminie (to futro).
                  4. Zazdroszczę Carminie futra.
                  5. Zazdroszczę Hiacyntowi balonu.
                  6. Tete pod płaszczykiem dobroci próbowała kogoś otruć cykutą.
                  7. Krates został otruty piołunem (pytanie: kto otruł Kratesa i gdzie jest
                  cykuta?)
                  8. Scan przez pomyłkę sformatował rekina.
                  9. Zazdroszczę rekinowi Scana.
                  10. Anna wykonuje lewe loty z mieszkańcami, a przecież wiadomo, że za
                  każdorazowe opuszczenie wyspy wkładamy do skarbonki 20 zł.
                  11. Zazdroszczę Annie kasy.
                  12. Civic vitec na bazie hondzi i balonu zamierza wyhodować odrzutowce.
                  13. Jemu nie zazdroszczę.
                  14. Stoik zwiedza inne wyspy i nadaje im imiona.
                  15. A małpce damy banana.

                  Wczoraj po drugiej stronie wyspy napadli mnie piraci.
                  Nie miałam się czym bronić, bo Carmina przykryła mi udkiem machawkę.
                  Zostałam sznurami przywiązana do drzewa, a piraci odpłynęli, śmiejąc się przy
                  tym SZYDERCZO. Ani jeden nie spróbował mi zrobić krzywdy. Przez całą noc z
                  wściekłości gryzłam sznury, aż nad ranem przypadkowo okazało się, że był to
                  najlepszy sposób uwolnienia się z więzów. Teraz wracam, może jeszcze przypłyną.
                  Ten bez zębów wyglądał mi na wprawionego krzywdziciela.
                  Stosownie do rozwoju sytuacji, wrócę jutro lub pojutrze.
                  Abe Niedowartościowana. smile))))))
                  • Gość: max gryyyzooń?:] IP: *.net.bialystok.pl 30.09.01, 23:55
                    > 15. A małpce damy banana.

                    I gdzie ten banan?:>
                    Tak tak juz uwierze! "te" Damy o wszytkim mowi(ą)!
                    A na palmie sie gibam! wiec jak długa ręka musi byc Abe mi dać owoc? wink
                    problem! a ja wyciągam i mam!;]


                    PS. tylko prosze bez klatek trenujacych odruch czy damwink sie nabrac! wink
                    ups koko mi spadło crying
                    • Gość: Abe Re: gryyyzooń?:] IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 00:00
                      Gość portalu: max napisał(a):

                      > ups koko mi spadło crying

                      OUUU! Skutecznie! wink))
                      • Gość: max Alez najmocniej! najszczerzej! i najunizenieeej! ... chwilunia!spadam! IP: *.net.bialystok.pl 01.10.01, 00:20
                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        > Gość portalu: max napisał(a):
                        >
                        > > ups koko mi spadło crying
                        >
                        > OUUU! Skutecznie! wink))


                        khm khm uhuhu (głupie)
                        mam komórke:] (jak kazda Małpa!) zadzwonic po doktora? wink
                        i guz czy guziczek? ... o noł bateryjka siadła!sad prawda! Słonce zajszło )
                        moze ananaska - sok wielce kojący i mniej leczniczy wink



                        pozdr. seeenne
                        • Gość: Anna Nocne loty balonem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 01:12
                          Lece sobie wlasnie ,nad bezkresnym oceanem...Ahoj Abe!!! Pozdrowienia smile))
                          Pomachaj mi ladnie - jak kiedys.Nie slyszysz ? Spisz? Nie bede przerywac twego
                          snu. Pod palma lezy Carmina w ekologicznym futerku ( noce na wyspie sa rownie
                          zimne jak gdziekolwiek indziej) ,nieopodal pochrapuje Borsuk. W moim koszu
                          cichutko spi Hiacynt - o czym sni? smile Pora wracac na ziemie. Jutro pracowity
                          dzien...
                          • Gość: Abe Re: Nocne loty balonem - do Ani IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 02:55
                            Ahoj Aniu!
                            Trochę późno, ale jednak Ci macham. smile))
                          • Gość: Vi@tr´ Re: Nocne loty balonem. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.02.02, 00:51
                            Gość portalu: Anna napisał(a):

                            > Lece sobie wlasnie ,nad bezkresnym oceanem...Ahoj Abe!!! Pozdrowienia smile))
                            > Pomachaj mi ladnie - jak kiedys.Nie slyszysz ? Spisz? Nie bede przerywac twego
                            > snu. Pod palma lezy Carmina w ekologicznym futerku ( noce na wyspie sa rownie
                            > zimne jak gdziekolwiek indziej) ,nieopodal pochrapuje Borsuk. W moim koszu
                            > cichutko spi Hiacynt - o czym sni? smile Pora wracac na ziemie. Jutro pracowity
                            > dzien...


                            Wracaj Anno,

                            A ja sobie jeszcze polatam.


                            pzdr

                            Vist¸_________________/
                        • Gość: Abe Re: Ten Maxio IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 02:52
                          Gość portalu: max napisał(a)

                          > khm khm uhuhu (głupie)
                          > mam komórke:] (jak kazda Małpa!) zadzwonic po doktora? wink
                          > i guz czy guziczek? ... o noł bateryjka siadła!sad prawda! Słonce zajszło )
                          > moze ananaska - sok wielce kojący i mniej leczniczy wink
                          >
                          > Ten Maxio, to niby taka zwykła ape, a swój rozum ma.
                          Maxiu, komórkę musisz oddać. Nie wolno nigdzie dzwonić. Maxiu, wracaj natychmiast!
                          No, nie jedz tej komórki! Maxiu, koko się trochę omskła, a guz całkiem ładnie
                          wygląda, a jutro będzie jeszcze ładniejszy, bo kolorowy. No już dobrze, nie płacz.
                          Jutro kupimy drugą komórkę. Maxio cacy. wink))
                          >
                          > pozdr. seeenne

                          • Gość: Hiacynt ___SENNOŚĆ__________NIewieścia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:12
                            Gość portalu: Abe napisał(a):

                            > Gość portalu: max napisał(a)
                            >
                            > > khm khm uhuhu (głupie)
                            > > mam komórke:] (jak kazda Małpa!) zadzwonic po doktora? wink
                            > > i guz czy guziczek? ... o noł bateryjka siadła!sad prawda! Słonce zajszło
                            > )
                            > > moze ananaska - sok wielce kojący i mniej leczniczy wink
                            > >
                            > > Ten Maxio, to niby taka zwykła ape, a swój rozum ma.
                            > Maxiu, komórkę musisz oddać. Nie wolno nigdzie dzwonić. Maxiu, wracaj natychmia
                            > st!
                            > No, nie jedz tej komórki! Maxiu, koko się trochę omskła, a guz całkiem ładnie
                            > wygląda, a jutro będzie jeszcze ładniejszy, bo kolorowy. No już dobrze, nie pła
                            > cz.
                            > Jutro kupimy drugą komórkę. Maxio cacy. wink))
                            > >
                            > > pozdr. seeenne
                            >

                            Abe

                            Faceci ci u nas na wyspie zalotni, zwiewni, ulotni, a One przeważnie senne.
                            Biedni faceci.

                            Hiacynt Rześki
    • Gość: tete Pozamiatane i zagrabione ... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 09:01
      Grupa młodzieży (ze śpiewem i hasłem "Sprzątanie Świata")posprzątała cały
      nieład puszkowo-butelkowo-papierkowy. Bezludnie i schludnie jest teraz. Ocean
      plumka dostojnie. Muszle jak żywe. Palma chwieje się leniwie. Winston ? A co TY
      tu robisz ??? ( a może to już było ?)

      rozglądając się nerwowo w poszukiwaniu śladu na piasku, tete

      • Gość: Hiacynt Re: Pozamiatane i zagrabione ...to Ja z Borsukiem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 09:08
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Grupa młodzieży (ze śpiewem i hasłem "Sprzątanie Świata")posprzątała cały
        > nieład puszkowo-butelkowo-papierkowy. Bezludnie i schludnie jest teraz. Ocean
        > plumka dostojnie. Muszle jak żywe. Palma chwieje się leniwie. Winston ? A co TY
        >
        > tu robisz ??? ( a może to już było ?)
        >
        > rozglądając się nerwowo w poszukiwaniu śladu na piasku, tete
        >

        Tete!

        Tłumaczę się.
        Puszki i butelki nie moje. Słodycze i gumy to Ja.

        Hiacynt Papierkowy


        zmykam ostatecznie
        • Gość: borsuk a wogole to nie warto sie bylo wysilac IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.01, 09:40
          tete,
          bo to jest tak, ledwiesmy z Hiacyntem zamietli i jaki taki lad zaprowadzili, to
          juz Stoik zaczal narzekac, ze cywilizacji mu za duzo i sie przeniosl na jakas
          zupelnie mala wysepke bez znaczenia. Oczekuje odpowiedzi na palace pytanie: czy
          rzeczywiscie malpy przyczyniaja sie do eksplozji cywilizacyjnej, czy tez jest
          wszystko wykret Stoika, ktory zwyczajnie boi sie oberwac kokosem. Przyznac
          trzeba ze nasz malpiszon rzuca celnie.
          Chcesz ostryge, wlasnie troche nalowilem na sniadanie, Swiezutkie
          pozdrawiam
          borsuk
      • Gość: Carmina Do każdej coś IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 09:35
        Gość portalu: tete napisał(a):

        > Grupa młodzieży (ze śpiewem i hasłem "Sprzątanie Świata")posprzątała cały
        > nieład puszkowo-butelkowo-papierkowy. Bezludnie i schludnie jest teraz. Ocean
        > plumka dostojnie. Muszle jak żywe. Palma chwieje się leniwie. Winston ? A co TY
        >
        > tu robisz ??? ( a może to już było ?)

        Z boku się szczerzy grupka młodzieży
        młodzież też przyszła, bo też należy.
        ( Olbrychskiego deklamacja o partii i egzekutywie, w rytmie "Lokomotywy" )

        Aniu, dbaj o mój kwiatek. A Krates maceruje się chyba dalej, nie zatruty myślę...
        Abe, cześć,co słychać? borsuk ma się świetnie i ocalił swe futerko, a ja mam
        borsuko-podobne, ...ta moja słabość do tego typu...futerek...
        Tete - nigdy nie uwierzę, byś mogła kogoś tą cykutą ten tego...
        Wszystkie nicki wyspowe - Ave!
        • Gość: borsuk Carmencito piekne dziendobry mrucze do Ciebie IP: *.dip.t-dialin.net 01.10.01, 09:46
          Jak dobrze , ze sie juz wyspalas. Pogoda dzis wymarzona. Wlasnie zaprosilem
          tete do nas na sniadanko ostrygowe. Kawusia i rogaliki na sniadanie tez
          przewidziane. Smacznego.
          borsuk
          • Gość: tete Rozmruczana kawa .... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 10:01
            Ach jej - jaka dobra ! Z rogalikiem lub bez. Co do ostryg - stanowczo zbyt żywe
            są dla mnie. Nie przełamię się.
            Cykuta ? O nie Carmino ! Jeśli już - to CYKATA czyli smakowite owoce w cukrze
            osmażane do użytku ciasteczkowego. Ja wiem, że różne Maksy (a czasem i Hiacynt
            nawet) sugerują, że mam duszyczkę zatrutą i skłonność do podsypywania.
            Stanowcze NIE. Papojki nie świadczą.
            Wyspowe Małpy rzucają celnie - ale sińce goją się nadspodziewanie szybko. Co
            tam siniaki ! - okład z kokosowego mleka ...albo pęk LILIOWYCH melancholii - i
            po bólu.

            pozdrawiam smile)) tete
          • Gość: Hiacynt do Zdrajców Noorzastych Podpalmowych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 15:39
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Jak dobrze , ze sie juz wyspalas. Pogoda dzis wymarzona. Wlasnie zaprosilem
            > tete do nas na sniadanko ostrygowe. Kawusia i rogaliki na sniadanie tez
            > przewidziane. Smacznego.
            > borsuk

            Borsuku,
            nie napisałeś na co pogoda wymarzona???


            Hiacynt Podwójnie Zdradzony
          • Gość: Carmina Re: Carmencito piekne dziendobry mrucze do Ciebie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 17:58
            Gość portalu: borsuk napisał(a):

            > Jak dobrze , ze sie juz wyspalas. Pogoda dzis wymarzona. Wlasnie zaprosilem
            > tete do nas na sniadanko ostrygowe. Kawusia i rogaliki na sniadanie tez
            > przewidziane. Smacznego.
            > borsuk

            Bors, ty zawsze umiesz się znaleźć. Wiesz przecież, że ja tę tete ogrrrrromnie
            lubię, serio. Serce nie sługa. Oczywiście Ciebie lubię w innym trochę kolorze
            purpury, ale tak to już jest poukładane. I chciałabym, żebys był prawdziwym
            chłopcem. Tylko nie wiem jak to zrobić. Może cos wiesz na ten temat?

            • Gość: Hiacynt Do Kaliny i Borysa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 19:03
              Gość portalu: Carmina napisał(a):
              > Bors, ty zawsze umiesz się znaleźć. Wiesz przecież, że ja tę tete ogrrrrromnie
              > lubię, serio. Serce nie sługa. Oczywiście Ciebie lubię w innym trochę kolorze
              > purpury, ale tak to już jest poukładane. I chciałabym, żebys był prawdziwym
              > chłopcem. Tylko nie wiem jak to zrobić. Może cos wiesz na ten temat?
              >
              Widzę



              Hiacynt Purpurowy
        • Gość: Krates Gołąb pocztowy. IP: *.delta.com.pl 01.10.01, 15:08
          KRATES ZYJE STOP ODPORNY NA CYKUTE STOP KWESTIA PRZYZWYCZAJENIA STOP DLA FILOZOFA
          OBOWIAZKOWE STOP WYSPA NALEZY DO ARCHIP SZCZESLIWYCH USTALILEM STOP NIE MA NA
          MAPACH ALE WROCE STOP PLYNE SAM MAXA NIE MA STOP SPRAWDZALEM W ZEZIE BO CHROBOT
          POTWORNY STOP MYSZ ALE MILA STOP TERAZ TESKNI ZA GOLEBIEM STOP KONCZE BO NIE
          UDZWIGNIE STOP SCISKAM MISIEM WYSPIARZY STOP PS TEMU GOLEBIU KOKOWIOROW B LUBI
          STOP PS PS DBAJCIE O SIEBIE WZAJEM STOP WYSPE TEZ STOP KRATES STOP




          Gość portalu: Carmina napisał(a):
          A Krates maceruje się chyba dalej, nie zatruty myślę.
          > ..
          > Wszystkie nicki wyspowe - Ave!

          • Gość: Carmina Re: Krates pocztowy. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 17:27
            Gość portalu: Krates napisał(a):

            > KRATES ZYJE STOP ODPORNY NA CYKUTE STOP KWESTIA PRZYZWYCZAJENIA STOP DLA FILOZO
            > FA
            > OBOWIAZKOWE STOP WYSPA NALEZY DO ARCHIP SZCZESLIWYCH USTALILEM STOP NIE MA NA
            > MAPACH ALE WROCE STOP PLYNE SAM MAXA NIE MA STOP SPRAWDZALEM W ZEZIE BO CHROBOT
            >
            > POTWORNY STOP MYSZ ALE MILA STOP TERAZ TESKNI ZA GOLEBIEM STOP KONCZE BO NIE
            > UDZWIGNIE STOP SCISKAM MISIEM WYSPIARZY STOP PS TEMU GOLEBIU KOKOWIOROW B LUBI
            > STOP PS PS DBAJCIE O SIEBIE WZAJEM STOP WYSPE TEZ STOP KRATES STOP
            >
            >
            >
            >
            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            > A Krates maceruje się chyba dalej, nie zatruty myślę.
            > > ..
            > > Wszystkie nicki wyspowe - Ave!
            ______________________________
            Wszelki duch Pan aBoga chwali... smile))))))

            • Gość: Abe Do drogich Wyspiarzy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 19:18
              Dzisiaj mówię Wam wczesne dobranoc na noc, która dla mnie będzie trwała kilka
              dni (mam bardzo wyjazdowy, nie mylić z odjazdowym - tydzień).
              Dla Was jednak słońce będzie tu nadal wschodzić i zachodzić - oby jak
              najpiękniej.

              Słoneczne uśmiechy smile))))
              • Gość: Anna Re: Do drogich Wyspiarzy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:15
                Szczesliwej podrozy Abe- dokadkolwiek sie wybierasz ,wez ze soba moje serdeczne
                pozdrowienia.
                Do reszty : Jak tak zycie plynie na wyspie? Carmino przezorna ,wiedzialas ,ze
                dni beda zimne i zaopatrzylas sie w futerko ( oczywiscie sztuczne smile ,ale ja
                rowniez nie narzekam na brak szczescia - wszak kwiaty jeszcze nie przekwitaja smile
                Vtec ,Borsuk ,co u Was ? Zycze spokojnej nocy. Ania
                • Gość: Carmina Re: Do drogich Wyspiarzy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 22:39
                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                  > Szczesliwej podrozy Abe- dokadkolwiek sie wybierasz ,wez ze soba moje serdeczne
                  >
                  > pozdrowienia.
                  > Do reszty : Jak tak zycie plynie na wyspie? Carmino przezorna ,wiedzialas ,ze
                  > dni beda zimne i zaopatrzylas sie w futerko ( oczywiscie sztuczne smile ,ale ja
                  > rowniez nie narzekam na brak szczescia - wszak kwiaty jeszcze nie przekwitaja :
                  > )
                  > Vtec ,Borsuk ,co u Was ? Zycze spokojnej nocy. Ania
                  ________________________________
                  Aniu, borsuk bardzo dobre zwierzątko, może też pomyśli o czymś ciepłym dla ciebie.
                  Martwię się Hiacyntem, mam do niego ogromną słabość, a on popadł niestety w
                  melancholię, mało tego pisze, że spurpurowiał. To straszne smile))). Dobrej nocy,
                  nie-melancholijnej życzę.

                  • Gość: borsuk Re: Do drogich Wyspiarzy IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 08:56
                    purpurowe Hiacynty piekne sa. Gorzej ze czuje sie zdradzony,czyzby Ania
                    wyrzucila go z balonu. To do niej niepodobne. Moze sam wypadl, ale wtedy bylby
                    niebieski (siny).
                    Nie moglem wczoraj doplynac na wyspe, po drodze jakies przeladowania, cyklon
                    serverowy siegnal dna i to w porze najwiekszego ruchu. Podkop mi zalalo, ale
                    juz sie odgrzebalem. Zakupy zrobione, chrupiace buleczki dzemik a dla nas z
                    Carmina rogaliki. (Tak jest - nepotyzm).
                    Carmino, uderz prosze w tam-tam na sniadanie. Przenioslem go pod druga
                    palme,zeby malpa jak sie przestraszy nie spadla na Ciebie. I koniecznie zapros
                    tete. Ja tez ja bardzo lubie
                    Aniu wpadnij z Hiacyntem na sniadanko, to przeciez niemozliwe jest, zeby taki
                    struty chodzil.
                    Hiacyncie, bylem juz tu owdzie, poranne doniesienia czytalem. Jak sie ma takich
                    przyjaciol to juz wrogowie niepotrzebni. Przynioslem cie nieco aspiryny i
                    szklanke swiezego mleka od morskiej krowy.
                    No wiec do stolu, a raczej do serwety
                    borsuk

                    • Gość: Carmina Re: Do drogich Wyspiarzy - tete, bors, wszyscy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 11:35
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > purpurowe Hiacynty piekne sa. Gorzej ze czuje sie zdradzony,czyzby Ania
                      > wyrzucila go z balonu. To do niej niepodobne. Moze sam wypadl, ale wtedy bylby
                      > niebieski (siny).
                      > Nie moglem wczoraj doplynac na wyspe, po drodze jakies przeladowania, cyklon
                      > serverowy siegnal dna i to w porze najwiekszego ruchu. Podkop mi zalalo, ale
                      > juz sie odgrzebalem. Zakupy zrobione, chrupiace buleczki dzemik a dla nas z
                      > Carmina rogaliki. (Tak jest - nepotyzm).
                      > Carmino, uderz prosze w tam-tam na sniadanie. Przenioslem go pod druga
                      > palme,zeby malpa jak sie przestraszy nie spadla na Ciebie. I koniecznie zapros
                      > tete. Ja tez ja bardzo lubie
                      > Aniu wpadnij z Hiacyntem na sniadanko, to przeciez niemozliwe jest, zeby taki
                      > struty chodzil.
                      > Hiacyncie, bylem juz tu owdzie, poranne doniesienia czytalem. Jak sie ma takich
                      >
                      > przyjaciol to juz wrogowie niepotrzebni. Przynioslem cie nieco aspiryny i
                      > szklanke swiezego mleka od morskiej krowy.
                      > No wiec do stolu, a raczej do serwety
                      > borsuk

                      Tam-tatatam, tam-tatatam! Spóznione, ale zachwycone nepotyzmem wyspowym i
                      rogalikami! Niestety tylko przepływałam, muszę krawlować dalej. A może tak na
                      wysepce sobie uwijemy stałą siedzibę? Strasznie ciężko tu się już dopływa i długo!
                      Paparapa!
                    • Gość: HIacynt tylko do Drogiego Borsuka - wrażliwcy nie czytać pod żadnym pozorem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 11:53
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > purpurowe Hiacynty piekne sa. Gorzej ze czuje sie zdradzony,czyzby Ania
                      > wyrzucila go z balonu. To do niej niepodobne. Moze sam wypadl, ale wtedy bylby
                      > niebieski (siny).

                      Nie bądż taki borsuczo przebiegły, dokonale wiesz kto, kiedy
                      i z kim mnie zdradza.

                      > Nie moglem wczoraj doplynac na wyspe, po drodze jakies przeladowania, cyklon
                      > serverowy siegnal dna i to w porze najwiekszego ruchu. Podkop mi zalalo, ale
                      > juz sie odgrzebalem.

                      Dzisiaj mam te same kłopoty, jakieś silne przeciwne prądy, ale jestem.



                      > Aniu wpadnij z Hiacyntem na sniadanko, to przeciez niemozliwe jest, zeby taki
                      > struty chodzil.
                      > Hiacyncie, bylem juz tu owdzie, poranne doniesienia czytalem. Jak sie ma takich
                      > przyjaciol to juz wrogowie niepotrzebni.


                      Drogi Borsuku!
                      Otworzyłem dzisiaj nowy front - front walki z gnidzimi terrorystami smile
                      Myślę, że brzmi dobrze. Planuję też dwa nowe wątki, z Twoim udziałem.
                      Będę w dwóch różnych narożnikach, jeden to pojednanie - pamiętasz (pewnie ramię w
                      ramię z #-em wystąpisz przeciwko mnie, nie jest to przepyszna myśl), a drugi o
                      Wielkościach, brzmi matematycznie - wiadomo kto zwycięży.
                      Nie wiem jak stoisz z czasem, ja cieniuteńko ale kilka spraw trzeba dokończyć,
                      zanim nasze sny zimowe będziemy sobie przerywali.
                      W Boyu posucha, więdnę.

                      Pozdrawiam - prześlę kilka słów podkopem.

                      Hiacynt Planista

                      ps. Kalinie i Borysowi się zbiera. Jeżeli ich spotkasz - przybierz grożny wyraz
                      pyszczka, srogi głos i postrasz ich. Niech wiedzą co ich czeka.
                      • Gość: borsuk do Hiacynta planisty IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 12:17
                        Hiacyncie,
                        zaiste wyrafinowane snujesz plany. Ale poniewaz jestes najelegantszym kwiatem
                        jakie znam, zycze Ci zeby Ci sie udaly. Byloby to ciekawe zjawisko
                        przyrodnicze, a ja jestem na ciekawostki lasy.
                        Na ciekawe rzeczy czas sie zawsze znajdzie
                        pozdrawiam Cie
                        borsuk niepojednawczy
                        • Gość: Anna Do Hiacynta oddalonego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 15:23
                          Szukam Cie caly ranek ,w koszu ,pod koszem ,dookola kosza i nad koszem - a tu
                          pustka...Dostalismy zaproszenie na sniadanie ,ale z braku towarzystwa poszlam
                          na nie sama. Tylko patrzec ,jak ktos zarzuci mi wyrzucenie Cie z balonu smile))
                          Anna opuszczona ^_^
                          • Gość: Hiacynt do Anny pisze Hiacynt przycupnięty IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 15:41
                            Gość portalu: Anna napisał(a):

                            > Szukam Cie caly ranek ,w koszu ,pod koszem ,dookola kosza i nad koszem - a tu
                            > pustka...Dostalismy zaproszenie na sniadanie ,ale z braku towarzystwa poszlam
                            > na nie sama. Tylko patrzec ,jak ktos zarzuci mi wyrzucenie Cie z balonu smile))
                            > Anna opuszczona ^_^


                            Aniu!

                            Jestem koło Ciebie tylko przycupnąłem. Wasze śniadanko było bacznie śledzone,
                            wszelkie gesty i słowa. Przemyśliwuję to sobie. Podobno "Słoneczko" nadpływa
                            wspaniały żadlowiec

                            Hiacynt Bezbronny

                            Forum to sinusoida, są dnie beztroski i wesołości, kiedy wszyscy sie rozumiemy i
                            wspólnie bawimy i dni takie jak dzisiejszy
                            • civic_vtec Re: do Anny i Hiacynta 02.10.01, 16:30
                              Czy mozna przycupnac kolo Was? Burzliwie dzis na forum i nie widac by byly to
                              letnie burze oczyszczajace atmosfere. Raczej zanioslo sie jesiennie.
                              A ja szukam takiego skraweczka swiata gdzie jeszcze wzglednie pogodnie, by
                              duszy sobie nie przemoczyc.

                              Zagubiony vtec
                              • Gość: Carmina Re: do Anny i Hiacynta IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:14
                                civic_vtec napisał(a):

                                > Czy mozna przycupnac kolo Was? Burzliwie dzis na forum i nie widac by byly to
                                > letnie burze oczyszczajace atmosfere. Raczej zanioslo sie jesiennie.
                                > A ja szukam takiego skraweczka swiata gdzie jeszcze wzglednie pogodnie, by
                                > duszy sobie nie przemoczyc.
                                >
                                > Zagubiony vtec
                                _________________________
                                I ja, i ja, ja też chcę...Ok? smile))))) Czy muszę się najpierw zagubić, żebym mogła
                                się tu odnaleźć?

                                • Gość: Anna Do Hiacynta odnalezionego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 20:11
                                  Ojej...Jak moglam Cie nie zauwazyc smileTo wszystko wyjasnia ,dlatego czulam
                                  czyjas obecnosc oraz czyjs wzrok sledzacy kazdy moj ruch. Cale zycie jest jak
                                  wielka sinusoida - sa wzloty i upadki. Czy ktos nadepnal Ci dzis na korzen?
                                  Moze chcesz pogadac? Umowmy sie o swicie ,pod palma smile
                                  Widze ,ze mamy towarzystwo ( mile widziane) w grupie zawsze razniej. Razem
                                  latwiej odgonic troski. Ania
                                • Gość: borsuk odnalez sie Carmino IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 20:55
                                  civic pozyczyl nam jacht. Wiec obraz juz przetransportowalem. . Malpa nazrucala
                                  kokosow, pare juz nadcialem i polozylem przy brzegu w wodzie, zeby sie
                                  chlodzily. Pewnie niedlugo zjawi sie Hiacynt, narazie jeszcze walczy. Pojde
                                  popatrzec. Odpocznij.
                                  borsuk
                                  • Gość: Hiacynt do AABCC IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 21:21
                                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                    > civic pozyczyl nam jacht. Wiec obraz juz przetransportowalem. . Malpa nazrucala
                                    >
                                    > kokosow, pare juz nadcialem i polozylem przy brzegu w wodzie, zeby sie
                                    > chlodzily. Pewnie niedlugo zjawi sie Hiacynt, narazie jeszcze walczy. Pojde
                                    > popatrzec. Odpocznij.
                                    > borsuk

                                    Abe - podróżuj z zapalonymi światłami i uważaj na kluczyki
                                    Aniu - oki,jutro zjemy śniadanie pod palmą z całą gromadą bezludowców. Pośniadamy
                                    i oplotkujemy wszystkich i wszystko.
                                    Borsuku - ten walczący nie wa w sobie za muszelkę samokrytycyzmu
                                    Carmino - przycupnięto przycupię (choćby nie wiem co to mogło oznaczać)
                                    Civicu - długi był ten dzień

                                    wszystkich ściskam i niektórych duszę uściskiem

                                    Hiacynt Pognieciony
                                    • Gość: borsuk do BRANOC IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 22:03
    • Gość: max Uwaga! Pirat lord Farqad ( vel perła! ) :)) na horyzoncie! IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 00:09
      postacie z bajek poszukuje wink)

      ma nosa facet ciekawe kto sypną wink
      • witekjs Re: Uwaga! Madame Courage i jej Armada_______________ na horyzoncie! 03.10.01, 00:31
        Gość portalu: max napisał(a):

        > postacie z bajek poszukuje wink)
        >
        > ma nosa facet ciekawe kto sypną wink
        ________________________________-
        Bardzo uważny jesteś Max, ale pomyliłeś dowódcę flotylli niepostrzeżenie
        stworzonej w cichą, spokojną jesienną noc. Być może są to korsarze a nie piraci?
        Trzeba przyznać, że atak przemyślany i ładnie zorganizowany. Dużo zależy od
        viatrów pomyślnych lub nie dla napastników. Portu nie znam ale nie ma wyboru
        trzeba organizować obronę, z Twoją pomocą Max jeśli możesz?
        Pozdrawiam Witek

        • Gość: max słuchaj! gdzies elfy trza upchnąc moze w tej skrzyni co?:] IP: *.net.bialystok.pl 03.10.01, 00:41
          witekjs napisał(a):

          > Gość portalu: max napisał(a):
          >
          > > postacie z bajek poszukuje wink)
          > >
          > > ma nosa facet ciekawe kto sypną wink
          > ________________________________-
          > Bardzo uważny jesteś Max, ale pomyliłeś dowódcę flotylli niepostrzeżenie
          > stworzonej w cichą, spokojną jesienną noc. Być może są to korsarze a nie piraci
          > ?
          > Trzeba przyznać, że atak przemyślany i ładnie zorganizowany. Dużo zależy od
          > viatrów pomyślnych lub nie dla napastników. Portu nie znam ale nie ma wyboru
          > trzeba organizować obronę, z Twoją pomocą Max jeśli możesz?
          > Pozdrawiam Witek
          >

          są zwiewne i ulotne ... ej! tylko nogą nie wpychaj tak skręcą sie jeszcze wink

          PLAN! mam PLAN ( brak planu )
          z cyklu: Król prosi najlepszego rycerza na osiedlu by zwyciezyl Strasznego Smoka!
          a ten widzi jak rycerz sie pakuje i pyta sie: Masz jakis plan działania?
          jaki Plan tu trzeba sp... wink ( czy jakos tak

          pozdr.
          • witekjs Re: Tak___________Trzymać___________________Max_______________________ 03.10.01, 00:54
            Bywałeś tu niejednokrotnie i wiesz gdzie co upchnąć, zdecydowanie lepiej ode
            mnie. Jakoś już, dzięki twojej pomocy podstawowe działania wykonaliśmy. Może
            jednak Twojego planu nie będziemy musieli rozwijać. Liczę również na jakieś
            niespodziewane wsparcie.
            Trzymaj się. Witek
            • witekjs Re:____Dobranoc__________ABErygeni_____________Do usłyszenia__________ 03.10.01, 01:42
              • Gość: Carmina Czy cię dziś usłyszymy - my już tu.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:28
                A ja rekina muszę ustrzelic dla mojego borsuka. Może mógłbyś pomóc? Pozdro.


                • witekjs Re: Czy cię dziś usłyszymy - my już tu...._i_____ja_____już____jestem_ 03.10.01, 14:36
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > A ja rekina muszę ustrzelic dla mojego borsuka. Może mógłbyś pomóc? Pozdro.
                  ______________________________________-
                  Witaj Carmino ! Zacumuję w znanym mi już porcie swoim galeonem, który do
                  polowania na rekiny nadaje się wyśmienicie. Przepraszam, że dopiero teraz. Jestem
                  zorientowany w tej dziwacznej sytuacji. Myślę, że nawet mój miły imiennik zaczyna
                  się orientować "jak to w życiu bywa". Zachwycił mnie Max, nie tylko tym co
                  napisał ale również swoją natychmiastową i prawidłową reakcją. Już mu dziękowałem
                  w innym Jego wątku. Był czas, że naiwnie myślałem, że to może ja wyzwalam tak
                  wrogie postawy. Nie wpadałem do Was do tej pory bo wielu osób jeszcze nie znałem
                  i chciałem popatrzeć jak przyjażnie i ciekawie układają się rozmowy w wielu
                  interesujących dla mnie wątkach/np.ten o agresji, chamstwie i pogardzie/. Mam
                  teraz znacznie mniej czasu. W niektóre wątki wczytuję się i zastanawiam nad tym
                  co chciałoby się powiedzieć.
                  Pozdrawiam Ciebie i pozostałych ABErygenów. Witek, też z tej bajki


    • Gość: borsuk smacznego IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.01, 07:17
      Drogie glodomory przy sniadanku zebrane,
      zaluje ze nie moge sniadac z wami.
      Wroce dobiero na lunch.
      Zamiawiam sobie pletwy rekina.
      Zycze Wam smacznego.

      wyszedlemb zajetyb
      • Gość: Carmina Re: smacznego! Bors, max, Ania IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 09:10
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Drogie glodomory przy sniadanku zebrane,
        > zaluje ze nie moge sniadac z wami.
        > Wroce dobiero na lunch.
        > Zamiawiam sobie pletwy rekina.
        > Zycze Wam smacznego.
        >
        > wyszedlemb zajetyb

        Idę złowić całego rekina, bo płetw chyba dobrowolnie nie odda. Jak zajrzysz,
        będzie już wszystko gotowe.
        Maxio genialnie wymyslił Lorda Farquada. Obśmiałam się jak norka, ale nie
        złośliwie przecież, tylko, żeby strach zagłuszyć - wszak na liście największych
        bajkowych stworów i ja zwykła Carmina się znalazłam.

    • Gość: doku Nie rozumiem IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 11:03
      Gość portalu: Abe napisał(a):

      > Nie tak całkiem bezludna.
      > Ja już tu jestem.
      > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
      > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
      > Niech ktoś pomoże rozpakować.
      > Tete już nadpływa na tratwie.
      > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
      > dotrzeć.
      > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
      > przyjemnie chłodzi.
      > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
      > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
      > tylko przez niefortunny przypadek.
      > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))

      Jak można na coś takiego odpowiedzieć?! A tu ponad 300 postów. Zajrzałem tu w
      końcu bo patrzę, a tu 322. Co tam tak ludzi fascynuje? I nie potrafię zrozumieć.
      Może to po prostu taki masowy przejaw tego zdziwienia?
      • civic_vtec Re: Nie rozumiem__do doku 03.10.01, 11:11
        Widocznie masz swoj rozum skonstruowany inaczej. Po prostu.

        vtec
        • Gość: doku Re: Nie rozumiem__od doku IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 15:38
          Pamiętam ze szkoły jeszcze, że pewnych rzeczy nie rozumiałem. Nie byłem
          wyjątkiem. I znam wiele takich osób, które czegoś nie rozumieją. Ale nie
          wiedziałem, że mamy wszyscy rozum skonstruowany inaczej ... niż Twój (?) Czy
          kiedy ktoś Ci powie, że czegoś nie rozumie, zawsze mu tak odpowiadasz?
          • civic_vtec Re: Nie rozumiem__do doku 03.10.01, 16:05
            Gość portalu: doku napisał(a):


            > Jak można na coś takiego odpowiedzieć?! A tu ponad 300 postów. Zajrzałem tu w
            > końcu bo patrzę, a tu 322. Co tam tak ludzi fascynuje? I nie potrafię
            > zrozumieć. Może to po prostu taki masowy przejaw tego zdziwienia?

            > Pamiętam ze szkoły jeszcze, że pewnych rzeczy nie rozumiałem. Nie byłem
            > wyjątkiem. I znam wiele takich osób, które czegoś nie rozumieją. Ale nie
            > wiedziałem, że mamy wszyscy rozum skonstruowany inaczej ... niż Twój (?) Czy
            > kiedy ktoś Ci powie, że czegoś nie rozumie, zawsze mu tak odpowiadasz?

            Zgadza sie. Ze zrozumieniem czegos kazdy ma klopoty. Rozne sa te problemy tak jak
            rozni ludzie. Watek uzyskal tylu uczestnikow bo widocznie znalezli w nim cos dla
            siebie interesujacego - jakos nikt nie wyrazal zdziwienia podobnego Twojemu.
            Zatem to Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow. Moze to dobrze jezeli
            masz nam cos ciekawego do powiedzenia.
            Co do insynuacji o moim rozumie zadam Ci pytanie - skad wiesz, ze Twoj dziala tak
            jak u wszystkich? Spod jednej sztancy wyszliscie? Czyzbys byl produktem
            klonowania, a tylko ja wynikiem produkcji jednostkowej?

            Pozdrawiam badacza umyslu

            vtec

            • Gość: doku Chyba rozumiem__od doku IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 16:41
              civic_vtec napisał(a):

              > Gość portalu: doku napisał(a):
              > (...) Watek uzyskal tylu uczestnikow bo widocznie znalezli w nim cos dla
              > siebie interesujacego - jakos nikt nie wyrazal zdziwienia podobnego Twojemu.
              > Zatem to Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow.
              (...)
              > skad wiesz, ze Twoj dziala tak
              > jak u wszystkich? Spod jednej sztancy wyszliscie? Czyzbys byl produktem
              > klonowania, a tylko ja wynikiem produkcji jednostkowej?

              Tylu uczestników, a ja wśród nich jednak się znalazłem. Piszesz, że piszę
              inaczej, ale każdy pisze inaczej, bo nie jest produktem klonowania. Jeśli jednak
              piszę bardziej inaczej, to może dlatego, że bardziej szczerze i bez zmanierowania?
              • civic_vtec Re: Troche rozumiem__do doku 03.10.01, 17:01
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Tylu uczestników, a ja wśród nich jednak się znalazłem. Piszesz, że piszę
                > inaczej, ale każdy pisze inaczej, bo nie jest produktem klonowania. Jeśli jedn
                > ak piszę bardziej inaczej, to może dlatego, że bardziej szczerze i bez
                > zmanierowania?

                No to zaliczylismy pierwszy punkt zbiezny. Nie jestesmy klonami czyli czyms sie
                roznimy - wszyscy.
                Poprosze Cie teraz o kilka definicji slow ktorych uzyles - chcialbym, bysmy obaj
                to samo mieli na mysli piszac lub czytajac. Zatem:
                - Co znaczy zwrot "bardziej inaczej"? Jak stopniujesz te innosc?
                - Co znaczy "szczerze" i znow dlaczego "bardziej"?
                - Co rozumiesz przez zmanierowanie?

                Bardziej zmanierowany vtec inaczej wink
                • Gość: doku Kilka definicji IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 10:54
                  civic_vtec napisał(a):

                  >
                  > - Co znaczy zwrot "bardziej inaczej"? Jak stopniujesz te innosc?
                  > - Co znaczy "szczerze" i znow dlaczego "bardziej"?
                  > - Co rozumiesz przez zmanierowanie?
                  >

                  Zwrotu "bardziej inaczej" użyłem na określenie pojęcia, które zarysowałeś
                  słowami: "Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow". Skoro tubylcy nie są
                  klonem, to myślą inaczej, więc dla siebie musiałem użyć czegoś bardziej...

                  Napisałem, że nie rozumiem, a to było szczere, bardziej szczere niż np. "uważam,
                  że takie wątki nie powinny zaśmiecać tego forum". Gdybym napisał np. "jaki fajny
                  wątek, nareszcie coś spoza polityki", to byłoby nieszczere, bo uważam że niewiele
                  jest tematów bardziej fascynujących niż polityka.

                  No i zmanierowanie. Najpierw cytat:
                  "Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
                  według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
                  tylko przez niefortunny przypadek.
                  Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))"
                  Jedni walą wersalikami, inni walą wykrzyknikami, a tu mamy walenie nawiasami - to
                  nazywam zmanierowaniem. Poza tym jest tu też maniera subtelniejsza - nazwę ją
                  manierą fałszywej skromności, chociaż można by też nazwać ją manierą nadgorliwej
                  gościnności. Nie byłoby tej maniery w zdaniu, np.: "Wyspę zagospodarujcie
                  według swoich potrzeb. Niczego nie chcę sugerować".
                  • civic_vtec Re: Kilka definicji - proba odpowiedzi 04.10.01, 11:18
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > Zwrotu "bardziej inaczej" użyłem na określenie pojęcia, które zarysowałeś
                    > słowami: "Ty jestes osoba, ktora mysli inaczej od tubylcow". Skoro tubylcy nie
                    > są klonem, to myślą inaczej, więc dla siebie musiałem użyć czegoś bardziej...

                    Tak, poniewaz ani tybylcy ani tambylcy nie sa klonami, to kazdy z nich mysli
                    inaczej. Oczywiscie od strony fizjologicznej proces myslenia jest pewnie ten sam,
                    choc ciagle jescze obcy wiedzy ludzkiej. Nie musimy zatem wprowadzac tu
                    stopniowania.

                    > Napisałem, że nie rozumiem, a to było szczere, bardziej szczere niż
                    > np. "uważam, że takie wątki nie powinny zaśmiecać tego forum". Gdybym napisał
                    > np. "jaki fajny wątek, nareszcie coś spoza polityki", to byłoby nieszczere, bo
                    > uważam że niewiele jest tematów bardziej fascynujących niż polityka.

                    Coz, za szczerosc - szczere dzieki. Nie odczytalem tego od razu wlasciwie,
                    spodziewalem sie "desantu anty-bajkowego" a zamiast tego badacz-naukowiec smile
                    Zaskoczyles mnie. Przy okazji odpowiedziales sam na pytanie o roznice myslenia -
                    dla ciebie naj- to polityka, dla kogos innego tak byc nie musi, nawet gdy
                    pogrzebac w niej lubi.

                    > No i zmanierowanie. Najpierw cytat:
                    > "Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
                    > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
                    > tylko przez niefortunny przypadek. Lecę na rekonesans - do wieczora mi
                    > zejdzie. wink))))))))"
                    > Jedni walą wersalikami, inni walą wykrzyknikami, a tu mamy walenie nawiasami -
                    > to nazywam zmanierowaniem. Poza tym jest tu też maniera subtelniejsza - nazwę
                    > ją manierą fałszywej skromności, chociaż można by też nazwać ją manierą
                    > nadgorliwej gościnności. Nie byłoby tej maniery w zdaniu, np.: "Wyspę
                    > zagospodarujcie według swoich potrzeb. Niczego nie chcę sugerować".

                    To nie zmanierowanie - to styl bycia tutaj. W tych watkach kreujemy siebie wedlug
                    marzen, wyobrazen, snow. Tu staramy sie byc przez chwile niepowazni, zlapac
                    oddech przed zmaganiami na forum lub w realnym zyciu. Zobacz, ze sa tu zarowno
                    nowicjusze jak ja, ale takze tuzy forumowe. I coz z tego, ze bawimy sie czasem
                    jak dzieci? Nie analizujemy swoich wypowiedzi, nie szukamy ukrytych mysli, nie
                    domagamy sie wysokiej precyzji. Cieszymy sie tym co jest - carpe diem.

                    Powazniejsza odpowiedz na Twoje pytania znajdziesz w poscie Witka-js, na pewno
                    juz czytales.

                    Pozdrawiam i zapraszam do kolejnych watkow tego typu - sprobuj czasami zgubic
                    powazna mine. Teraz splywam stad - bo wyspa tonie smile)) (po prostu duzy usmiech,
                    a nie maniera).

                    Do poczytania - gdziekolwiek

                    Vtec
                    • Gość: doku Re: Kilka definicji - proba odpowiedzi IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 12:33
                      civic_vtec napisał(a):

                      >
                      > powazna mine. Teraz splywam stad - bo wyspa tonie smile)) (po prostu duzy usmiech
                      >

                      Tonie, bo to wieloryb. Wciąż jeszcze żyją Koziołki M.
            • witekjs Re: Nie rozumiem__do doku_________________witek_______________________ 03.10.01, 17:06
              Przepraszam, że włączam się nieproszony ale muszę, ponieważ zupełnie
              niepotrzebnie zaczynacie rozmawiać z sobą w sposób nieprzyjemny.Spróbuję
              wytłumaczyć na tyle na ile sam jestem w stanie to pojąć. Miejsca takie są
              kontynuacją kilku, w których tworzeniu i ja miałem udział. Podstawowe założenia
              sprowadzają sie do tego, że każdy jest tu mile widziany jeśli swoim zachowaniem
              nie doprowadzi do tego, ze nie wiadomo jak z nim rozmawiać i milknie się.
              Szczególną życzliwoscią otacza się pełnych oniesmielenia i lęku przed
              wypowiadaniem się początkujących. Wszyscy wiemy, że nie jest to zgrupowanie
              wyskiej klasy ekspertów, lecz ludzi o różnych, czasem głebokich
              zainteresowaniach pozazawodowych. Większość z nas nie ma wielkiego
              doświadczenia w pisaniu czy nawet rozmowie przy tak szerokim gronie słuchaczy.
              Tutaj się tego uczymy, również bardzo wiele od siebie wzajem.Uczymy się
              zwięzłego przedstawiania swoich przemyśleń i odczuć. Nigdy nikogo nie obrażamy
              i nie eliminujwemy ze swojego grona tylko dlatego, że jego poierwsze wypowiedzi
              bywają nieporadne. Ludzie nie boją się tutaj być. Z tego miejsca wychodzą do
              innych bardzo poważnych wątków lub po jakimś czasie tworzą swoje.Zawsze
              wiedzac, że mogą tu wpaść na chwilę i pozbierać się po trudach realnego lub
              wirtualnego życia. Tuta poznajemy się i z przyjemnością wracamy z urlopów do
              tych niezwyklych" bajek". Nie wiem czy wytłumaczyłem ale starałem się.
              Pozdrawiam serdecznie.Wpadaj do nas. Witek
              • civic_vtec Re: Vtec do Witka 03.10.01, 17:22
                Zaczelismy rzeczywiscie malo przyjemnie, sporo mojej winy, bo nie tak witac
                trzeba. Mam jednak nadzieje, ze pozniej dyskusja zaczela dryfowac (chyba
                niestety dryfowac) w przyjazniejsze strony.
                Dziekuje za wsparcie i klarowne wyjasnienie znaczenia naszych "bajek".
                Ten wyklad byl jak zimna coca-cola (that's it).

                Pozdrawiam - vtec
                • witekjs Re: Witek_________________do___________________Vteca__________________ 03.10.01, 17:51
                  civic_vtec napisał(a):

                  > Zaczelismy rzeczywiscie malo przyjemnie, sporo mojej winy, bo nie tak witac
                  > trzeba. Mam jednak nadzieje, ze pozniej dyskusja zaczela dryfowac (chyba
                  > niestety dryfowac) w przyjazniejsze strony.
                  > Dziekuje za wsparcie i klarowne wyjasnienie znaczenia naszych "bajek".
                  > Ten wyklad byl jak zimna coca-cola (that's it).
                  >
                  > Pozdrawiam - vtec
                  ____________________________________
                  Drogi Vtecu.Dziękuję, że napisałeś w tak miły sposób. Tak się spieszyłem, że
                  zapomniałem wymienić Twoje imię, a przecież pisałem do Was obu. Przed chwilą
                  zginął mi post do WAs trojga gdzie pisałem, że jestem i chciałobym sobie z Wami
                  porozmawiać. Nie wiem co się dzieje ale ptwornie dużo czasu zabiera wejście do
                  Forum a potem do wyspy. Telefon do Chello stale zajęty. Jak u Was.
                  Tyle różnych rzeczy się dzieje, że nawet Ty o gołębim sercu z lekka się
                  zdenerwowałeś wietrząc "jakieś intencje"
                  Pozdrawiam serdecznie Ciebie Carminę i Hiacynta/który mnie nie dostrzega/ i
                  innych trabantów czyli towarzyszy podróży. Witek

              • Gość: doku Rzeczywiście, jestem tu nowy IP: *.mofnet.gov.pl 04.10.01, 11:06
                I jak każdy nowy, dostałem od razu, ale na szczęście przez Internet mniej boli.
                Dziękuje za wyjaśnienia i pozdrawiam.
    • Gość: Hiacynt do CABAC IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 14:34
      do palindromu, a szczególnie do tego pośrodku

      nie ma do kogo pyska otworzyć


      Hiacynt Zakneblowany
      • civic_vtec Re: do cyntiowego Hia 03.10.01, 14:41
        Otworz pysk. Ktory boli?

        vtec co ma sto log
        • Gość: Hiacynt do picnick- vteca & duszyczek zbłąkanych IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 14:54
          civic_vtec napisał(a):

          > Otworz pysk. Ktory boli?


          Vtecu!

          Pysk z paszczą mnie się pomylił.
          Nie ma do kogo paszczy otworzyć.
          Mam otworzyć? i ryknąć?

          Hiacynt Lwiapaszcza

          ps.
          Odgrażałeś się, że nowe popasisko stworzysz,
          może jakiś piknik?
          towarzystwo w strojach niezobowiązujących,
          w podkrzaczkach można toczyć słowne boje.
          Nazwij tak, żeby wszystkie duszyczki błądzące po świecie
          mogły trafić łatwo.
          Do dzieła.
          • civic_vtec Re: od picnick- vteca do duszyczek zbłąkanych 03.10.01, 15:16
            Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazdem
            fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia nowych
            wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga. To zrobic
            latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?

            Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?

            uzbrojony w obcęgi - vtec
            • Gość: Carmina Stop!!!!!..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 16:57
              civic_vtec napisał(a):

              > Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazdem
              > fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia nowych
              > wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga. To zrobic
              >
              > latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?
              >
              > Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?
              >
              > uzbrojony w obcęgi - vtec

              Vitku, tylko się nie denerwuj, odłóż te obcęgi proszę, wolno...o tak. Hiacynt nie
              wytrzymałby twego zabiegu. Szczypczyki malutkie masz tu, i czyń swoją powinność
              cyruliczną, ale delikatnie mnie tu z Kwiatkiem, on niewinien niczemu ...a DM może
              nową szatę przybrać i być bardzo atrakcyjnym Kazimierzem, tj chciałam
              powiedzieć... może byc popularny, jak Kazimierz nad Wisłą smile)))

              • Gość: Hiacynt Janowiec i Góra Puławska i Carmina IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 17:12
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > civic_vtec napisał(a):
                >
                > > Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazdem
                > > fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia nowych
                >
                > > wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga. To z
                > robic
                > >
                > > latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?
                > >
                > > Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?
                > > uzbrojony w obcęgi - vtec
                > Vitku, tylko się nie denerwuj, odłóż te obcęgi proszę, wolno...o tak. Hiacynt n
                > ie
                > wytrzymałby twego zabiegu. Szczypczyki malutkie masz tu, i czyń swoją powinność
                >
                > cyruliczną, ale delikatnie mnie tu z Kwiatkiem, on niewinien niczemu ...a DM mo
                > że
                > nową szatę przybrać i być bardzo atrakcyjnym Kazimierzem, tj chciałam
                > powiedzieć... może byc popularny, jak Kazimierz nad Wisłą smile)))
                >

                Jackowo - wiadomo
                Kazimierz - każdy słyszał
                Janowiec - na przeciwległym brzegu położony

                Carmino!
                Na letniska jeżdziłem do Góry Puławskiej
                (prawdę powiedziawszy wożono mnie, bo byłem malutki).
                Wiesz gdzie jest rozłożona ta Góra?
                Może wiesz co to była "Marzanna"
                Miłe wspomnienia

                Hiacynt Cebularzowy

                • Gość: Carmina Re: Janowiec i Góra Puławska i Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 18:54
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                  >
                  > > civic_vtec napisał(a):
                  > >
                  > > > Sugerujesz Hiacyncie otwarcie nowej bajki? A co z potencjalnym najazd
                  > em
                  > > > fundamentalistycznej krucjaty forumowej? Nie sa zdolni do tworzenia n
                  > owych
                  > >
                  > > > wartosci, o starych tylko rozprawiaja, ale zepsuc sporo jeszcze moga.
                  > To z
                  > > robic
                  > > >
                  > > > latwo. Pamietasz o DM smile - mile, ale czy to nie byl numer na raz?
                  > > >
                  > > > Co do paszczy Twojej Lwiej - boli z lewej czy z prawej?
                  > > > uzbrojony w obcęgi - vtec
                  > > Vitku, tylko się nie denerwuj, odłóż te obcęgi proszę, wolno...o tak. Hiac
                  > ynt n
                  > > ie
                  > > wytrzymałby twego zabiegu. Szczypczyki malutkie masz tu, i czyń swoją powi
                  > nność
                  > >
                  > > cyruliczną, ale delikatnie mnie tu z Kwiatkiem, on niewinien niczemu ...a
                  > DM mo
                  > > że
                  > > nową szatę przybrać i być bardzo atrakcyjnym Kazimierzem, tj chciałam
                  > > powiedzieć... może byc popularny, jak Kazimierz nad Wisłą smile)))
                  > >
                  >
                  > Jackowo - wiadomo
                  > Kazimierz - każdy słyszał
                  > Janowiec - na przeciwległym brzegu położony
                  >
                  > Carmino!
                  > Na letniska jeżdziłem do Góry Puławskiej
                  > (prawdę powiedziawszy wożono mnie, bo byłem malutki).
                  > Wiesz gdzie jest rozłożona ta Góra?
                  > Może wiesz co to była "Marzanna"
                  > Miłe wspomnienia
                  >
                  > Hiacynt Cebularzowy

                  Kwiatku, niestety sad((
                  Ja na wybrzeżu każde wakacje spędzałam jako bajtel smile))

                  • Gość: Hiacynt Carmino____Chałupy? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.10.01, 19:03
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):


                    > Kwiatku, niestety sad((
                    > Ja na wybrzeżu każde wakacje spędzałam jako bajtel smile))

                    Carmino

                    Jeżeli nasze wybrzeże, to pamiętam jak w tytule,
                    malutką Carminkę stawiającą zamki.
                    Czy też kosz?

                    Hiacynt Morski
                    • Gość: Carmina Re: Carmino____Chałupy? - tak, też :)))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 19:52
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Kwiatku, niestety sad((
                      > > Ja na wybrzeżu każde wakacje spędzałam jako bajtel smile))
                      >
                      > Carmino
                      >
                      > Jeżeli nasze wybrzeże, to pamiętam jak w tytule,
                      > malutką Carminkę stawiającą zamki.
                      > Czy też kosz?
                      >
                      > Hiacynt Morski

                      No dokładnie tak, zamek miał mewie piórko na każdej baszcie, fosy, mosty i ogrody
                      w stylu francuskim. Kosz plażowy pachniał i skrzypiał, aż zęby bolały. Dlatego
                      jak nie moczyłam ciała w solance bałtyckiej, to wolałam siatkę plażową, jak
                      centymetrów przybyło. Wraz z nimi pojawił się kosz halowy, ale to juz
                      inna ...hm, nikt nie słyszy?...bajka... szszsz....
                      Tzw. Władywostok ( czyli pobliskie Władysławowo), Chałupy i okolice zdarzały
                      się, jednak szkwał z dwóch stron - od zatoki i od morza męczył czasem jak
                      krzyżowy ogień pytań. I dlatego najczęściel był Kołobrzeg i Niechorze. Fajnie
                      było.
                  • Gość: borsuk wszedzie dobrze gdzie Carmina IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.01, 19:25
                    Hallo mili,
                    oto jestem lekkospozniony lekkozbrojny,lekkoglodny i mocno za wami steskniony.
                    Chcialem na luncz na pletwy, ale na kolacje tez mozna jesli rozliczne grono
                    jeszcze cos zostawilo. Szansa jest bo jak Hiacynta paszcza boli to moze i gryzc
                    nie moze nieboze.
                    Carmino slyszalem ze maksio potwora z Ciebie robi. Niesluszne, nie kazdy kto ma
                    kly i pazury musi byc od razu potworem. Prawda koteczku? Maksio, jako malpa
                    moze w nas , nieowlosionych spotwornienie jakies widziec, ale przyznac trzeba,
                    ze coraz lepsze kokosy nam podrzuca.
                    Slucha jakies mnie przez szum fal dochodzily, a przyboj odrzucal mnie dzis
                    kilakrotnie, ze chcecie sie gdzies przeniesc. A gdzie nam bedzie lepiej. Tu
                    nikt nie przychodzi, Carmina do morza przyzwyczajona .Rusalko moja!
                    Nie mnozcie bytow, Ockham sie grobie przewraca.
                    Hiacyncie mily, Twoj podopieczny reaguje absolutnie przewidywalnie, co mnie
                    bardzo cieszy, bo juz myslalem, ze slynny odruch Pawlowa tylko u zwierzat sie
                    spotyka. Pocieszylo mnie to.
                    To tyle o piewrszych wrazeniach.
                    to jak, zostalo jeszcze troche tej pletwy?
                    wasz borsuk
                    • Gość: Carmina Zawsze tam gdzie wy......... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 20:08
                      Gość portalu: borsuk napisał(a):

                      > Hallo mili,
                      > oto jestem lekkospozniony lekkozbrojny,lekkoglodny i mocno za wami steskniony.
                      > Chcialem na luncz na pletwy, ale na kolacje tez mozna jesli rozliczne grono
                      > jeszcze cos zostawilo. Szansa jest bo jak Hiacynta paszcza boli to moze i gryzc
                      >
                      > nie moze nieboze.
                      > Carmino slyszalem ze maksio potwora z Ciebie robi. Niesluszne, nie kazdy kto ma
                      >
                      > kly i pazury musi byc od razu potworem. Prawda koteczku?
                      Maksio, jako malpa
                      > moze w nas , nieowlosionych spotwornienie jakies widziec, ale przyznac trzeba,
                      > ze coraz lepsze kokosy nam podrzuca.
                      > Slucha jakies mnie przez szum fal dochodzily, a przyboj odrzucal mnie dzis
                      > kilakrotnie, ze chcecie sie gdzies przeniesc. A gdzie nam bedzie lepiej. Tu
                      > nikt nie przychodzi, Carmina do morza przyzwyczajona .Rusalko moja!
                      > Nie mnozcie bytow, Ockham sie grobie przewraca.
                      > Hiacyncie mily, Twoj podopieczny reaguje absolutnie przewidywalnie, co mnie
                      > bardzo cieszy, bo juz myslalem, ze slynny odruch Pawlowa tylko u zwierzat sie
                      > spotyka. Pocieszylo mnie to.
                      > To tyle o piewrszych wrazeniach.
                      > to jak, zostalo jeszcze troche tej pletwy?
                      > wasz borsuk

                      Miau. Ale o jakim nieowłosieniu mówisz burasku? Przecież my futra piękne mamy,ja
                      zrzucam tylko jak po płetwy dla ciebie schodzę na 50 m - mogłoby mi wtedy
                      przeszakdzać - tylko dlatego, bo przecież od ciebie dostałam smile))). Wtedy widać
                      całe piękno moich łusek i potworność w pełnej krasie dragonqueen'y. smile))).
                      Secesją mnie kusiła, bo z trudem się tu dostaję coraz wiekszym. Miau.
            • Gość: Mag Re: nowa bajka IP: 64.95.214.* 03.10.01, 19:00
              Chyba bylismy na tej samej fali wirtualnej, bo wczoraj wpadl mi w reke Bulhakow
              i pomyslalam rowniez o balu u Wolanda (jest to ksiazka, ktora bym wziela na
              bezludna wyspe). Galeria tez mi sie podoba, ale z Monetem jest jedno ale...
              Stroj dam na tym obrazie nie nalezy do specjalnie konwencjonalnych, wiec nie
              wiem jak damy z Forum by sie do tego odniosly. Moj glos idzie na Bulhakowa.
              • Gość: Carmina Głosowałam identycznie parę postów wcześniej..... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.01, 20:13
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Chyba bylismy na tej samej fali wirtualnej, bo wczoraj wpadl mi w reke Bulhakow
                >
                > i pomyslalam rowniez o balu u Wolanda (jest to ksiazka, ktora bym wziela na
                > bezludna wyspe). Galeria tez mi sie podoba, ale z Monetem jest jedno ale...
                > Stroj dam na tym obrazie nie nalezy do specjalnie konwencjonalnych, wiec nie
                > wiem jak damy z Forum by sie do tego odniosly. Moj glos idzie na Bulhakowa.

                Mag, zdecydowanie Bułhakow. Pozdro.

                • Gość: borsuk niech bedzie Bulhakow IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.01, 22:13
                  Moze ten co nie lubi bajek wyjrzy ze swojej wiezy z macicy perlowej i zablysnie
                  na szyjach pieknych pan. Na Twoja szyje o najcarminniejsza przeznaczylem juz
                  kolie z demoniantow. Bedzie pieknie pasowac do twojej zielonej luski. Przypalam
                  cygaro od ognia, ktorym zioniesz i ide przymierzyc kostium borsuka lapserdaka.
                  Z obowiazkowym Hiacyntem w klapie.
                  Maggie, czy ty jako Malgorzata!

                  z pozdrowieniami w lapie
                  borserdak
                  • Gość: Mag Re: niech bedzie Bulhakow IP: 64.95.214.* 03.10.01, 22:34
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Moze ten co nie lubi bajek wyjrzy ze swojej wiezy z macicy perlowej i zablysnie
                    >
                    > na szyjach pieknych pan. Na Twoja szyje o najcarminniejsza przeznaczylem juz
                    > kolie z demoniantow. Bedzie pieknie pasowac do twojej zielonej luski. Przypalam
                    >
                    > cygaro od ognia, ktorym zioniesz i ide przymierzyc kostium borsuka lapserdaka.
                    > Z obowiazkowym Hiacyntem w klapie.
                    > Maggie, czy ty jako Malgorzata!
                    >
                    > z pozdrowieniami w lapie
                    > borserdak

                    Czy piszesz do mnie, skromnej Mag, Borsuku z propozycja roli Malgorzty ? To
                    wielki zaszczyt, ale nie mam w sobie wystarczajaco duzo poezji i wdzieku, aby
                    poniesc taki ciezar. Nie, Mistrz nie zauwazyl by mnie na ulicy, nawet gdybym
                    zrzucila na niego ciezarowke zoltych kwiatow. Moge byc ta rudowlosa sluzaca,
                    ktora Malgorzate przygotowala do balu. Albo wielkim kocurem wpychajacym sie do
                    zatloczonego tramwaju. W wyborach na Malgorzate moj glos oddaje na Carmine.
                    • Gość: max czy Magik musi tak długo odprawiac czary nad tymi bukłakami z wodą?:] IP: *.net.bialystok.pl 04.10.01, 01:28
                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                      > Gość portalu: borsuk napisał(a):
                      >
                      > > Moze ten co nie lubi bajek wyjrzy ze swojej wiezy z macicy perlowej i zabl
                      > ysnie
                      > >
                      > > na szyjach pieknych pan. Na Twoja szyje o najcarminniejsza przeznaczylem j
                      > uz
                      > > kolie z demoniantow. Bedzie pieknie pasowac do twojej zielonej luski. Przy
                      > palam
                      > >
                      > > cygaro od ognia, ktorym zioniesz i ide przymierzyc kostium borsuka lapserd
                      > aka.
                      > > Z obowiazkowym Hiacyntem w klapie.
                      > > Maggie, czy ty jako Malgorzata!
                      > >
                      > > z pozdrowieniami w lapie
                      > > borserdak
                      >
                      > Czy piszesz do mnie, skromnej Mag, Borsuku z propozycja roli Malgorzty ? To
                      > wielki zaszczyt, ale nie mam w sobie wystarczajaco duzo poezji i wdzieku, aby
                      > poniesc taki ciezar. Nie, Mistrz nie zauwazyl by mnie na ulicy, nawet gdybym
                      > zrzucila na niego ciezarowke zoltych kwiatow. Moge byc ta rudowlosa sluzaca,
                      > ktora Malgorzate przygotowala do balu. Albo wielkim kocurem wpychajacym sie do
                      > zatloczonego tramwaju. W wyborach na Malgorzate moj glos oddaje na Carmine.

                      szybciej tam! pic mi sie chce! szamani jedni yhhh :> i nie machaj tak tą różdzka
                      przed oczyma dobrze? wink
                  • Gość: Hiacynt do Borsuka o Hiacyncie z Carminą oraz Borsukiem IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:07
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Moze ten co nie lubi bajek wyjrzy ze swojej wiezy z macicy perlowej i zablysnie
                    > na szyjach pieknych pan. Na Twoja szyje o najcarminniejsza przeznaczylem juz
                    > kolie z demoniantow. Bedzie pieknie pasowac do twojej zielonej luski. Przypalam
                    > cygaro od ognia, ktorym zioniesz i ide przymierzyc kostium borsuka lapserdaka.
                    > Z obowiazkowym Hiacyntem w klapie.
                    > Maggie, czy ty jako Malgorzata!
                    > z pozdrowieniami w lapie
                    > borserdak

                    Borsuku!

                    Borsuku, szczerze powiem, że o dziwo słowo łapserdak źle się mnie nie kojarzy.
                    Pewnie wina to Woszczerowicza i jego wspaniałej kreacji. A Ty, jaką kreację
                    przeznaczyłeś dla spornej wyspiarki?
                    Jednak nie łapserdak, łasuch, albo łasica. Obserwując Ciebie oraz wzmiankowaną
                    z gondoli, dojrzałem jak dojrzewasz do przistoczenia się z dostojnego Borsuka w
                    Łasicę Carminową.
                    Carmina z łasiczką, a łasiczka z Hiacyntem w klapie. Czyli Carmina z Hiacyntem,
                    ale po cóż pośrednik, więc Carmina z Hiacyntem, a właściwie Hiacynt Z Carminą.
                    Borsuku gdzieś Ty.

                    niech będzie Bułhakow, ale ja Zoszczenką będę gadał

                    Hiacynt Krzewiciel
                    • Gość: Carmina Hiacynt IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 08:43
                      Jakby tu powiedzieć...wszystko na swoim miejscu. Tylko w ilu klapach na raz
                      możesz być, Aromatyczny? smile
                  • Gość: Carmina Re: niech bedzie Bulhakow - Bors-erdak ;))) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 08:31
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Moze ten co nie lubi bajek wyjrzy ze swojej wiezy z macicy perlowej i zablysnie
                    >
                    > na szyjach pieknych pan. Na Twoja szyje o najcarminniejsza przeznaczylem juz
                    > kolie z demoniantow. Bedzie pieknie pasowac do twojej zielonej luski. Przypalam
                    >
                    > cygaro od ognia, ktorym zioniesz i ide przymierzyc kostium borsuka lapserdaka.
                    > Z obowiazkowym Hiacyntem w klapie.
                    > Maggie, czy ty jako Malgorzata!
                    >
                    > z pozdrowieniami w lapie
                    > borserdak

                    Jezu jak się cieszę, jak ja lubię gdy wszystko przybiera właściwy obrót. Bors,
                    kolia wyjątkowo odpowiednia, kolor tęczówek żółtych podkreśla. smile))) Na WBW (
                    Wielki BAl Wolandowy) czuję się ubrana od stóp do głów.

    • Gość: Hiacynt ABE i IN FLAGRANTI IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:16
      Gość portalu: Abe napisał(a):

      > Nie tak całkiem bezludna.
      > Ja już tu jestem.

      Abe!
      Miałaś tydzień być w delegacji. Czy to Ty na pewno?
      Zapomniałem o Twych słowach pomyślałem, że bezludna

      Hiacynt Gorejący
      • Gość: Abe Re: ABE i IN FLAGRANTI IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:26
        To jest ta jednodniowa przerwa.
        Rozmieszczam ładunki wybuchowe na wyspie.
        Vietrze! Wystarczy lekki podmuch.
        • Gość: Abe Re: Europa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 02:52
          Viatr nie chciał pomóc. Musiałam to zrobić sama.
          Paszła w cholerę!
          Jest 4 października 2001 i znów jesteśmy w środku Europy.
          Mam nadzieję, że Hiacynt zdążył się ewakuować.
          • Gość: Hiacynt Europa in Flagranti__Abe sprowadza Hiacynta na złą drogę IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 07:44
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            > Viatr nie chciał pomóc. Musiałam to zrobić sama.
            > Paszła w cholerę!
            > Jest 4 października 2001 i znów jesteśmy w środku Europy.
            > Mam nadzieję, że Hiacynt zdążył się ewakuować.

            Abe!
            Gdyby nie ta Europa, być może bym się ewkuował. Ona mnie za rękę chwyciła i
            zatrzymała. Dlaczego Europa?
            Gdyż, brat Józefa Mackiewicza używający pseudonimu Cat, czyli Stanisław Cat
            Mackiewicz wydał "Europę in flagranti". Myślałem, że jak wydawnictwa paryskie
            spadają Tobie na głowę, to czasami któregoś z rozlicznych Mackiewiczów stronice
            książki się same otworzą.
            Może ta przyłapana Europa na swawoli nie jest tak wiele warta? Czy Abe do Europy
            nie chcesz mnie uprowadzić francuską ścieżką? Pardon, wprowadzić. Czyżbyś nie
            wiedziała?
            Najnowsze badania warszawskich naukowców, dowiodły ponad wszelką wątpliwość, iż
            Europa nie była Francuzką. Przeurocza, boska Europa, dla której Zeus -przyjąwszy
            postać białego byka zstąpił z Olimpu była zaledwie Fenicjanką. Gdzież to
            gromowładny Zeus uprowadził Europę, by spłodzić z nią trzech synów? Pogardziwszy
            urokami francuskiej Korsyki popłynął z wyżej wzmiankowaną urodziwą Europą na
            grecką Kretę. Dziwne doprawdy upodobania przejawiał Zeus (gdzie byli w owym
            czasie Olimpowi doradcy, którzy by wytłumaczyli nieeuropejskość jego upodobań).
            Ta moja Europa mitologiczna była warta grzechu. Czy ta Twoja Abe Dzisiejsza
            Europa, jest tegoż grzechu warta? Czy też chcesz, by niewinnego ciemnogrodzkiego
            Hiacynta sprowadziła na złą drogę? serdecznie Cię pozdrawia przede wszystkim
            Hiacynt Ciemnogrodzki, a po zaszczepieniu

            Hiacynt Europejski

            Odszukam moje in flagranti i poczytam, co też premier Cat, na którego zawsze
            czekały warszawskie dorożki chce mi powiedzieć. Jego starszy brat jest cały czas
            ze mną.
            • Gość: Carmina Abe, Hiacynt przyłapani...Borysie Erdakowiczu - wskakuj IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 09:01
              Wzięli mnie za Nessie i nie zwracając uwagi na stwora , dywagacje snuli
              europejsko-korsykańskie. Ale słyszałam - świat chcą podpalić, goreją.
              Ja cichutko odpływam, borsuku, mogę cię przewieźć w bezpieczne miejsce, nie
              obawiaj się, że spalisz mnie...
              A wy coś z tym zróbcie, bo juz nie mam siły tu przychodzić, pliiiizzz! I jak
              nie wymyślicie czegoś nowego to będę pływać z kapitanem Nemo, o! Pozdro
              gulgotliwe.
              • Gość: Hiacynt BORSUKU! Carmina smocza Dziewczyna Pirata, Rozbójnika Borsa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 09:30
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Wzięli mnie za Nessie i nie zwracając uwagi na stwora , dywagacje snuli
                > europejsko-korsykańskie. Ale słyszałam - świat chcą podpalić, goreją.
                > Ja cichutko odpływam, borsuku, mogę cię przewieźć w bezpieczne miejsce, nie
                > obawiaj się, że spalisz mnie...
                > A wy coś z tym zróbcie, bo juz nie mam siły tu przychodzić, pliiiizzz! I jak
                > nie wymyślicie czegoś nowego to będę pływać z kapitanem Nemo, o! Pozdro
                > gulgotliwe.

                Borsuku!

                Miałeś rację pisząc o zielonych łuskach Carminy, jednak to nie Kameleon,
                a Smoczycza. Widziałem rano jak jeje smocze ciałko pryżyło się i gięło, nie pod
                Twoimi łapsami. Wypiera się gadziego pochodzenia jak każda baba,
                usłyszy ode mnie w wątku bułkakowskim.
                Borsuku, proszę Ciebie, masz najlżejsze pióro, choć kilka piór jest tuż, tuż
                pierwszy taniec zamówiłem
                zaczynaj Waćpanie

                Hiacynt Niecierpliwy
                • Gość: borsuk plyniemy Carmino IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 10:19
                  Tylko dokad? Wszyscy chca bal otwierac, a kto tasme przetnie? W scenariuszu
                  miala byc przerwana przez rycerza na hondzie. Nie moge przeciez sie pchac
                  naprzod. Pazurami tasme mam rwac? Estetyka to juz nic nie znaczy? Demony tez
                  maja swoje poczucie piekna. Np. luska. Jak nie zielona lub czarna to sie nie
                  liczy. Czerwona tylko na oczach, a i to jedynie w pewnych kregach. Z tymi
                  kregami jeszcze zatanczymy.

                  Carmina - oczywiscie smoczyca - myslisz ze taka sympatia bym do jakiejs troche
                  wiekszej jaszczurki zaplonal. Ja jestem borsuk z formatem.

                  Hej niech sprowadza hondziarza, niech da znak orkiestrze, niech korowod ruszy.

                  Do Hiacynta na stronie.
                  Rozejrzalem niedawno na innych watkach krajowych i zagranicznych, sladow nie
                  zostawilem , ale dowiedzialem sie z cala pewnoscia, ze Europa byla Polka, a ten
                  byk to ..d

                  Nie pisz tak smialo, bo oni Ci.., no wiesz... pssst... Ja nic nie mowilem. fiu
                  fiu fiu.

                  Carmino, wsiadam i lecimy za Honda. Bij w powietrze bloniastymi skrzydlami, a
                  ja tymczasem zajme sie maskowaniem mojej wielkiej urody.

                  Na balll!

                  • Gość: Abe Re: Moi drodzy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 11:19
                    To nie miało być żadne in flagranti w Europie tylko proste wysadzenie wyspy w
                    powietrze bez żadnych dodatkowych podtekstów. Viatr poczuł w sobie misję
                    zatapiania wysp i wysepek, więc sądziłam, że zechce pomóc.
                    Z pozdrowieniami.
                    • Gość: borsuk to tak nas kochasz? IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 11:53
                      Nie wysadzaj, mila, nie wysadzaj
                      taka wyspa to jest jeden wielki cud,
                      parafraza, teraz, parafraza,
                      jak jarmuzu bedlki, cudu pragnie lud

                      ogromnie przerazony zgromadzona wyspie iloscia trotylu ( mam na dzieje ze nie
                      uzywasz semtexu)

                      borsuk
                      • Gość: Abe Re: to tak nas kochasz? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 12:03
                        Borsuku,
                        kocham Was, ale w tej chwili czuję się jak mały, zamrożony pigwin.
                        To skutek nocnego nadrabiania zaległości w czytaniu wątków.
                        • Gość: Hiacynt do Chłodnej Abe IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 12:24
                          Gość portalu: Abe napisał(a):

                          > Borsuku,
                          > kocham Was, ale w tej chwili czuję się jak mały, zamrożony pigwin.
                          > To skutek nocnego nadrabiania zaległości w czytaniu wątków.

                          Abe!
                          Szczyty zdobywam (z balonu), noce zarywam, pióro tępię,
                          docieram do biegunów,
                          a TY
                          czujesz się mała, i o swym chłodzie piszesz winnym

                          Borsuku - nie flirtuj z Abe tylko wątek zakładaj, tylko żeby wszyscy trafili
                          Tete ciągle gdzieś się zapodziewa, Ania mnie zostawiła, Carmina prawie Twoja,
                          jeszcze nie rezygnuję, a Abe buja

                          pa

                          Hiacynt Oszroniony

                          • Gość: Carmina kochani...no i co ztym balem... IP: *.unregistered.formus.pl 04.10.01, 17:54
                            ...bo ja muszę wczesniej wiedzieć, myślicie, że to taka prosta sprawa, tyle łusek
                            olsniewająco zadbać, na skrzydłach ( tak , bors, okropnie błoniaste, dobrze, ze
                            pierwszy o tym powiedziałes, bo ja się bałam ci to wyznać) koronki udrapować, to
                            wszystko , panie, brokatem obsypać - myslicie, że to tak na łapu capu można? A
                            pazury, a pojemnik z siarką uzupełnić do ziania najpiękniejszego, to nie jest
                            czasochłonne, hę? No więc męska decyzja, raz, raz smile))
                            Mag, za nominację dziękuję, marzyc nie śmiałam nawet. Zobaczymy inne nominacje,
                            bo obsada najważniejsza na świecie rzecz.
                            Hiacyncie, Ja tolerancyjna jestem, jak wiesz, po tym co w twoim wydaniu tolerować
                            muszę...Naturalnie doskonale wiesz o co mi chodzi, więc sie nie wykrecaj i nie
                            rób takich okrągłych płatków. A Bors Erdakiewicz z moja przyjaciółką Abe tylko
                            wymienia poglądy, tak, własnie tylko tyle.
                            A propos smoczycy, jest cudna wolta w Shreku, ze smokiem właśnie, który okazuje
                            się być smoczycą i zakochuje się w osiołku, znakomite! Pewne niuanse do wyłapania
                            tylko dla starszych i zupełnie starych dzieci, lol. Nie żebym tylko kino
                            dziecięce, ja często bardzo do kina , ale ostatnio własnie z dzieckiem byłam.
                            Polecam, nie macie własnego, weźcie dziecko sąsiada, żeby miec pretekst. smile
                            • civic_vtec Ale bale... 04.10.01, 18:05
                              nie zaczynaja sie w poludnie. Ksiezyc w pelni potrzebny na gwiazdzistym niebie.

                              Na razie casting oglosilem do roli Krolowej w watku M-C. Chetnych brak poki co.

                              vtec vel Vitek H. Ciwikow
                            • Gość: Hiacynt Carmino, mozna prosić IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 18:09
                              Gość portalu: Carmina napisał(a):

                              > ...bo ja muszę wczesniej wiedzieć, myślicie, że to taka prosta sprawa, tyle łus
                              > ek
                              > olsniewająco zadbać, na skrzydłach ( tak , bors, okropnie błoniaste, dobrze, ze
                              >
                              > pierwszy o tym powiedziałes, bo ja się bałam ci to wyznać) koronki udrapować, t
                              > o
                              > wszystko , panie, brokatem obsypać - myslicie, że to tak na łapu capu można? A
                              > pazury, a pojemnik z siarką uzupełnić do ziania najpiękniejszego, to nie jest
                              > czasochłonne, hę? No więc męska decyzja, raz, raz smile))
                              > Mag, za nominację dziękuję, marzyc nie śmiałam nawet. Zobaczymy inne nominacje,
                              >
                              > bo obsada najważniejsza na świecie rzecz.
                              > Hiacyncie, Ja tolerancyjna jestem, jak wiesz, po tym co w twoim wydaniu tolerow
                              > ać
                              > muszę...Naturalnie doskonale wiesz o co mi chodzi, więc sie nie wykrecaj i nie
                              > rób takich okrągłych płatków. A Bors Erdakiewicz z moja przyjaciółką Abe tylko
                              > wymienia poglądy, tak, własnie tylko tyle.
                              > A propos smoczycy, jest cudna wolta w Shreku, ze smokiem właśnie, który okazuje
                              >
                              > się być smoczycą i zakochuje się w osiołku, znakomite! Pewne niuanse do wyłapan
                              > ia
                              > tylko dla starszych i zupełnie starych dzieci, lol. Nie żebym tylko kino
                              > dziecięce, ja często bardzo do kina , ale ostatnio własnie z dzieckiem byłam.
                              > Polecam, nie macie własnego, weźcie dziecko sąsiada, żeby miec pretekst. smile

                              Carmino!

                              A dziecko sąsiadki z sąsiadką?
                              Nie wiem czy ze smoczycą będę miał przyjemność w tańcu?
                              A ogon, i te sprawy? A ile metrów sobie smoczyco mierzysz tu i ówdzie?
                              Czy od Twego gorąca nie zmarnieję?
                              Z Bors Smoczyca, a ze mną Kameleonica Carminowa proszę,
                              postać dobierzemy do nastroju.


                              Hiacynt Niepewny

                              • Gość: borsuk moi drodzy opetani IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 18:39
                                mysla o zabawie szampanskiej. Przeciez mam nadzieje nie tutaj, w tym pieknym
                                rezerwacie. Na Sadowa myslalem sie przeniesc. Tam pokoje ogromne, salony
                                bezkresne, najwieksze skrzydla i najdluzszy ogon sie zmieszcza, najmniejszego
                                kwiatka nie uszkadzajac. (Pieknie wygladasz Carmoczyco. Na lewej stronie pyska
                                juz wystarczy pudru skarbie.) Juz od dawna tam zagladam, ale vtec-diaboliczny
                                nie kwapi sie z otwarciem drzwi, A i wstege mial na Hondzie przecinac. A moze
                                Viatr wywial mu adres z glowy. vtecu - dom na Sadowej, mieszkania piecdziesiat.
                                Otwieraj wreszcie, bo mi sie Carmina we wlasnym ogniu spali.
                                Klucz pod slomianka
                                borsuk
                              • Gość: Carmina Re: Carmino, mozna prosić IP: *.unregistered.formus.pl 04.10.01, 18:45
                                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                                >
                                > > ...bo ja muszę wczesniej wiedzieć, myślicie, że to taka prosta sprawa, tyl
                                > e łus
                                > > ek
                                > > olsniewająco zadbać, na skrzydłach ( tak , bors, okropnie błoniaste, dobrz
                                > e, ze
                                > >
                                > > pierwszy o tym powiedziałes, bo ja się bałam ci to wyznać) koronki udrapow
                                > ać, t
                                > > o
                                > > wszystko , panie, brokatem obsypać - myslicie, że to tak na łapu capu możn
                                > a? A
                                > > pazury, a pojemnik z siarką uzupełnić do ziania najpiękniejszego, to nie j
                                > est
                                > > czasochłonne, hę? No więc męska decyzja, raz, raz smile))
                                > > Mag, za nominację dziękuję, marzyc nie śmiałam nawet. Zobaczymy inne nomin
                                > acje,
                                > >
                                > > bo obsada najważniejsza na świecie rzecz.
                                > > Hiacyncie, Ja tolerancyjna jestem, jak wiesz, po tym co w twoim wydaniu to
                                > lerow
                                > > ać
                                > > muszę...Naturalnie doskonale wiesz o co mi chodzi, więc sie nie wykrecaj i
                                > nie
                                > > rób takich okrągłych płatków. A Bors Erdakiewicz z moja przyjaciółką Abe t
                                > ylko
                                > > wymienia poglądy, tak, własnie tylko tyle.
                                > > A propos smoczycy, jest cudna wolta w Shreku, ze smokiem właśnie, który ok
                                > azuje
                                > >
                                > > się być smoczycą i zakochuje się w osiołku, znakomite! Pewne niuanse do wy
                                > łapan
                                > > ia
                                > > tylko dla starszych i zupełnie starych dzieci, lol. Nie żebym tylko kino
                                > > dziecięce, ja często bardzo do kina , ale ostatnio własnie z dzieckiem był
                                > am.
                                > > Polecam, nie macie własnego, weźcie dziecko sąsiada, żeby miec pretekst. :
                                > )
                                >
                                > Carmino!
                                >
                                > A dziecko sąsiadki z sąsiadką?
                                > Nie wiem czy ze smoczycą będę miał przyjemność w tańcu?
                                > A ogon, i te sprawy? A ile metrów sobie smoczyco mierzysz tu i ówdzie?
                                > Czy od Twego gorąca nie zmarnieję?
                                > Z Bors Smoczyca, a ze mną Kameleonica Carminowa proszę,
                                > postać dobierzemy do nastroju.
                                >
                                >
                                > Hiacynt Niepewny

                                Haicyncie, jak wiesz ja wzrokiem zabić mogę, ale rzadko niesłychanie z tego
                                udogodnienia, jakże praktycznego wielce, korzystam. Podobnie nie wykorzystuje
                                całej mocy ognia, która we mnie drzemie. Nie obawiaj się, nie spalę cię. Czy
                                będziesz miał przyjemność - nie wiem, spróbowac tańca można. Mój ogon to ogonek,
                                jak się odpowiednio ubiorę nie widać. Np jako Carmintulla zazdrosna tak świetnie
                                go zwinęłam, że ani trochę nie było widać. Bo on taki malusieńki, tyci, tyci,
                                tyciuteńki smile)) Dobrze, że o kłujce nie pamietasz...No chyba, że pójdę jako ja,
                                to by dopiero było przebranie, nikt mnie nie rozpoznałby, gdyby nie cholerne
                                Katowice. Wiecie co, a może przyjdę jako zwykła Halina, o'kay? Albo inna Martyna.
                                Niespodzianka. Hybryda. Kameleon. Mgła. Grzmot. Pa

                                • Gość: Anna Naznaczeni.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 20:00
                                  Adres to faktycznie problem ,dla osob chcacych sobie pozartowac. Juz nieraz
                                  mnie kusilo ,by pojawic sie na wyspie jako Zygmus ,czy inny Fryderyk smile
                                  ewentualnie jako Abe ,Borsuk ,Carmina ,czy Hiacynt i zobaczyc ich zdziwienie ->
                                  No coz jak widac to niemozliwe ,a niestety ,a moze stety smile zaden ze mnie hacker
                                  Hiacyncie zapomnialam Ci podziekowac za sniadanie w milym towarzystwie. Balon
                                  przezywa kryzys wieku sredniego i niezdolnum jest do wszelkiej pracy
                                  szczegolnie umyslowej.
                                  Abe jak minela pozdroz?
                                  Pozdrowienia dla Carminy ,Borsuka ,Vtec'a i reszty wyspiarzy !!!
                                  Anna zaspanna i zaziewanna smile
                                  • Gość: Carmina Aniu, wyziewaj się i pod prysznic.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 20:29
                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                    > Adres to faktycznie problem ,dla osob chcacych sobie pozartowac. Juz nieraz
                                    > mnie kusilo ,by pojawic sie na wyspie jako Zygmus ,czy inny Fryderyk smile
                                    > ewentualnie jako Abe ,Borsuk ,Carmina ,czy Hiacynt i zobaczyc ich zdziwienie -&
                                    > #62
                                    > No coz jak widac to niemozliwe ,a niestety ,a moze stety smile zaden ze mnie hacke
                                    > r
                                    > Hiacyncie zapomnialam Ci podziekowac za sniadanie w milym towarzystwie. Balon
                                    > przezywa kryzys wieku sredniego i niezdolnum jest do wszelkiej pracy
                                    > szczegolnie umyslowej.
                                    > Abe jak minela pozdroz?
                                    > Pozdrowienia dla Carminy ,Borsuka ,Vtec'a i reszty wyspiarzy !!!
                                    > Anna zaspanna i zaziewanna smile

                                    ...Już niedługo WBW - pudruj nosek i śpiesz do karmazynowych komnat...

                                    • civic_vtec Posłaniec od Wolanda 04.10.01, 20:44
                                      Dość tych ceremonii wstępnych. Wiedźmy szykować miotły i kierunek Moskwa!
                                      Nie zapomnieć o towarzystwie!

                                      Vitec Hondowicz Ciwikow
                                      • Gość: Carmina To juz jest koniec, musimy iść bo nie ma juz nic IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:10
                                        civic_vtec napisał(a):

                                        > Dość tych ceremonii wstępnych. Wiedźmy szykować miotły i kierunek Moskwa!
                                        > Nie zapomnieć o towarzystwie!
                                        >
                                        > Vitec Hondowicz Ciwikow

                                        Abe z trotylem nie zdziałała tego, co wreszcie siła nieczysta ( ale może
                                        dlatego,ze za bardzo zajęła się kwiatem smile) Wyspa tonie, już fale sięgają
                                        najwyższego wzniesienia, przychodzenie tu i wypisywanie czegokolwiek nie zalecane
                                        pod groźbą utraty dna pod zdezorientowanymi stopami. Skrzydel mych szum
                                        zmarszczył wodę zamykającą się nad naszym skrawkiem lądu. Łza.
                                  • Gość: Hiacynt do Dziew. Anny IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 22:55
                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                    > Adres to faktycznie problem ,dla osob chcacych sobie pozartowac. Juz nieraz
                                    > mnie kusilo ,by pojawic sie na wyspie jako Zygmus ,czy inny Fryderyk smile
                                    > ewentualnie jako Abe ,Borsuk ,Carmina ,czy Hiacynt i zobaczyc ich zdziwienie -&
                                    > #62
                                    > No coz jak widac to niemozliwe ,a niestety ,a moze stety smile zaden ze mnie hacke
                                    > r
                                    > Hiacyncie zapomnialam Ci podziekowac za sniadanie w milym towarzystwie. Balon
                                    > przezywa kryzys wieku sredniego i niezdolnum jest do wszelkiej pracy
                                    > szczegolnie umyslowej.
                                    > Abe jak minela pozdroz?
                                    > Pozdrowienia dla Carminy ,Borsuka ,Vtec'a i reszty wyspiarzy !!!
                                    > Anna zaspanna i zaziewanna smile


                                    Anno!

                                    Gdy skończysz zaspanno oraz ziew Anno, to czekam niecierpliwie
                                    na rzadkiego gościa. Byliśmy w jednym koszu, śniadanie wspominasz,
                                    ale to nie jedyna atrakcja?.
                                    Zmień pojazd i na bal przybywaj Anno?

                                    Hiacynt Kuszący
                                    • Gość: Abe Re: do Stoika IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 03:41
                                      Najlepszy adres do podania adresu, gdy bardziej wysublimowane metody zawiodły.
                                      22ab@wp.pl
                                      Pozdrowienia, no i zdrowia życzę po tych przejściach pocztowych.
                                      smile))))

                                      PS. Wysepkę bardzo proszę zatopić raz na zawsze. Każdy lubi jak go chwalą, ale
                                      nie każdy potrafi to wytrzymać.
                                      Jeszcze raz smile))))))
    • do_gory Re: Bezludna Wyspa 10.03.02, 10:34
    • Gość: Hiacynt Bezludna Wyspa i DWIE ANIE IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 19.06.02, 08:40
      ANI ABE wątek

      Gość portalu: Abe napisał(a):

      > Nie tak całkiem bezludna.
      > Ja już tu jestem.
      > Ocean mnie wyrzucił na brzeg razem ze skrzynką pełną różnych klamotów.
      > Nie wiem jeszcze co udało się ocalić.
      > Niech ktoś pomoże rozpakować.
      > Tete już nadpływa na tratwie.
      > Jak znam Carminę, to statek porwie i specjalnie na mieliznę wprowadzi żeby tu
      > dotrzeć.
      > Klimat tu widzę - łagodny. Słoneczko przygrzewa, bryza rozpalone czoło
      > przyjemnie chłodzi.
      > Robinsony, Piętaszki i zabłąkani wędrowcy przybywajcie. Wyspę zagospodarujcie
      > według swoich potrzeb. Ja tytułu żadnego do własności nie mam - też jestem tu
      > tylko przez niefortunny przypadek.
      > Lecę na rekonesans - do wieczora mi zejdzie. wink))))))))


      Druga Ania.
      _____________________________________________________
      Wczesniej...
      Autor: Gość portalu: Anna
      Data: 28-09-2001 14:51 adres: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl


      Dawno ,dawno temu mialam swoja wyspe . Bylysmy zatem dwie : ja i ona. Bylam jej
      czescia ,a moze to ona byla czescia mnie? Zylysmy obok siebie i dla siebie
      jednoczesnie. Byla moim azylem. Pewnego dnia na horyzoncie pojawil sie
      statek ,,Dorastanie" .Zaczelam marzyc o tajemniczej Krainie Dorosłosci. Z dnia
      na dzien wyspa stala sie moim wiezieniem. Na pokladzie statku dostalam sie do
      krainy moich marzen...i czar prysl. Nie przywyklam do deszczu zyjac pod
      bezchmurnym niebem. Zapragnelam wrocic na moja wyspe ,lecz dlugo nie moglam
      znalezc statku ,ktory mial kurs w tamtych okolicach. Z kazdej sytuacji jest
      jednak wyjscie. Wzielam balon z garazu moich sasiadow - grat z czasow ,gdy
      przytrafialo im sie snic. Szukalam mojej samotnej ,bezludnej wyspy lecz nie
      znalazlam takowej. Jedna ,nieduza bardzo przypominala te ,ktora zapamietalam z
      przeszlosci. Jednak ta i tamta roznily sie zasadniczo jednym szczegolem : nie
      byla bezludna ,na plazy ,pod palma i przy tam -tamach byli nieznani mi
      ludzie... Czy to mozliwej ,ze ktos odnalazl moj zagubiony lad? Teraz bezludna
      wyspa jest juz tylko w moich snach. Czeka na mnie zawsze ,kiedy jest mi zle.
      Mysle czesto o ludziach na wyspie ,zycze im by nigdy nie opuszczali swojej
      ziemii. smile

      _________________________________

      Perła napisał:
      Ale umiar trzeba mieć i proporcje właściwe zachować.
      I humor też przydałby się. A nie przeżuwać ze złością to wciąż.


      Tu masz Perła mój humor i dwie Anie. Zniszczyliście to.
      Ania przybyła balonem i natychmiast się zadomowiła.
      Po ROZDMUCHANYM DO NIEWYOBRAŻALNYCH ROZMIARÓW BANOWANIU
      gdy odszedłem z forum założyła wątek:

      Hiacyncie....

      Hiacyncie ,nie widziales gdzies siebie ostatnio... bo ja nie i bardzom ciekawa
      dlaczego tak jest smile

      nie znalazła mnie i odeszła

      poznaj nasze poczucie humoru i pokaż swoje
      zobacz jak pisała niezapomniana Abe
      dała głowę za Carminę
      pamiętasz??

      to są OFIARY FORUM, mogły z pisania czerpać przyjemność

      Hiacynt

      • Gość: monkey.w sprawdze co słychać na ..post-atomic Monkey Island IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 10.08.02, 01:15
        bujna roslinność! nowy gatunek małpy! :>


        ciekawe czy szkatułka ze złotymi talarami i muszelkami ma sie dobrze! inflacja
        chyba nie ruszyła! @smile


        www.kki.net.pl/~lafa/nr5/kim.htm
    • Gość: *** Re: Bezludna Wyspa IP: *.icpnet.pl 16.02.03, 01:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka