jaceq
11.11.05, 20:01
serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2676493.html
Słowo daję, nic nie wiedziałem, 2 maja dawno w lesie, a podobno zgłaszać
trzeba było nie tylko całe zwierzęta, ale i kawałki zwierząt, takie jak np.
piórka itp. No to teraz wyjdę sobie zimą na spacer w kożuchu i czapce z
lisów, a tam będą "za zakrętem stali" i posterunkowy zapyta: "dzieńdobry,
milicja obywatelska, czy ma Pan pozwolenie na kożuch, który ma Pan na
grzbiecie? Acha, nie ma Pan... A na czapkę? Też Pan nie ma? No to pozwoli pan
z nami do cyrkułu".
_____________________________
Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"