Gość: Greg
IP: 212.187.240.*
23.07.01, 09:59
Do znanej juz kategorii bandytow zwanej eufemistycznie "kibicami"
lub "pseudokibicami" doszli teraz "antyglobalisci". Uliczne walki nazywa sie
rowniez eufemistycznie manifestacjami. Czemu srodki masowego przekazu nie
nazywaja ich po prostu bandytami, ktorzy chca sie wyzyc w ulicznych walkach z
policja. Mlody wloski bandyta, ktory zostal zastrzelony w obronie wlasnej przez
policjanta, gdy gasnica probowal rozbic w "pokojowych zamiarach" samochod
policyjny, urosl w telewizji do postaci prawieze meczennika. To skandal.
Uwazam, ze poicja powinna bardziej zdecydowanie rozprawiac sie z tymi
bandytami - do uzycia broni w lacznie. Moze po paru takich zdecydowany
interwencjach, mlodzi bandyci zastanowia sie nim nastepny raz zaczna demolowac
miasta. Sady sa rowniez bardzo poblazliwe dla tego rodzaju bandytow. Zamiast
skazywac na porzadne wyroki, karza grzywna i krotkim aresztem - przyklad
polskich "kibicow".
W Polsce tez mielismy "meczennika" mlodego adepta kunsztu bandyckiego ze
Slupska - Przemka Czaje, ktory zginal w nieszczesliwym wypadku, spalowany w
zadymie przez policjanta. Byl to nieszczesliwy wypadek, ale policjant pod
presja bandytow i "wspolczujacego" spoleczenstwa zostal skazany na wieloletnie
wiezienie. Czy teraz mamy oczekiwac, ze policja bedzie zdecydowanie
interweniowac w obronie naszego mienia i zycia?
Wg. mnie ci uliczni bandyci nie roznia sie niczym od bandziorow napadajacych na
ludzi, wymuszajacych haracze, okradajacych banki.