Widzieliście to co ja?
moja tolerancja wobec tematów około żydowskich jest wyjątkowa,ale nawet ja
mam już dość pewnego rodzaju histerii wokół tej tematyki gdziekolwiek.
czy już nic nie może powstać, co nie ma związku z holocaustem, asymilacją,i
antysemistyzmem...
Czy świat współczesny n a p r a w d ę ogranicza sie do tej tematyki? Czy
nasze życie " w tym kraju" też jest już skończone i tylko jedyne co nam
pozostaje to bić się w piersi albo dać świadectwo tego co sie działo.
Sorry, ale wymiękam, nie daję rady po prostu. Już nie wiem jakich mam używać
argumentów wobec pań na podwórku, gdy spacerujemy z dzieciakami. One
wszędzie wietrzą spisek i podstęp.Nie daję rady z tłumaczeniem, bo sama
jestem zaskoczona.Z całym największym szacunkiem jaki posiadam, to naprawdę
jest przesada. Są też inne sprawy, które trapią nas i naszą historię.Wiem,
nie ma się co przejmować, w końcu nagrody są przyznawane przez określone
środowisko dla siebie samych, ale w ich rozdaniu uczestniczą najwyższe władze
państwowe-chciał nie chciał.
Czy to nie jest przesada????
Oczywiście pozostawiam "w spokoju" samą ksiażke i laureatkę...

)))