Gość: Obserwatorium
IP: *.tnt8.det5.da.uu.net
09.10.02, 05:34
26 maja 2002 roku. pajac Bush pojechal do Moskwy pokiwac sie w temtejszej
synagodze.
Glownym rabinem w Moskwie jest 35 letni amerykanski zyd z nowego jorku o
nazwisku Menahem-Mendel Pevzner.
Bush pochwalil Putina za WIELKA TOLERANCJE RELIGIJNA w Rosji, gdy tym czasem,
zydokomuna na Kremlu zwalcza wszystkimi mozliwymi sposobami Kosciol Katolicki
w Rosji, wyrzucajac poza granice Rosji ksiezy katolickich.
OBLUDA BUSHA NIE ZNA GRANIC !!!!
Prasa "amerykanska" absolutnie nie pisala o tym, ze Bush w czasie swojej
wizyty w Moskwie pojechal sie kiwac do zydow w synagodze i tam przepychyc ich
do wladzy w Kremlu.
Rabin w Moskwie chwalil sie Bushowi ze jest czesto zapraszany na Kreml.
Aby patrzec jak z Kremla zrobi sie Bialy Dom i tam tez zapanuje "moda" na
jarmolki.
www.rjchq.org/news.asp?formmode=Detail