Dodaj do ulubionych

Czy ten swiadek jest wiarygodny?

20.12.05, 11:17
Uderzylo mnie ze nie pisnal ani slowkiem w czasach pierwszej Solidarnosci. A
wtedy duzo mowiono i o Kociolku, i o Jaruzelskim, budowano pomnik i w ogole
byla daleko posunieta wolnosc slowa. Dlaczego wtedy milczal?

***

- Gen. Korczyński powiedział, że ustalono, że w wypadku wyjścia robotników ze
stoczni padnie rozkaz zatrzymania się. Że jeśli to nie poskutkuje, zostanie
wydany rozkaz strzelania - w górę, potem pod nogi, jeśli nie będzie rezultatu,
trzeci strzał na wprost. Kociołek wysłuchał i powiedział tak jak w wojsku:
"Proszę wykonać" - zeznawał wczoraj przed sądem b. dyrektor Stoczni Gdańskiej
Klemens Gniech

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3075252.html
Obserwuj wątek
    • patience Re: Czy ten swiadek jest wiarygodny? 20.12.05, 11:32
      Tu jest inny artykul i fragment poniekad nie do konca na temat, ale...

      - Jak Pan trafił do Niemiec?

      Agent kolumbijskiego armatora, dla którego kiedyś budowaliśmy statki, zaprosił,
      załatwił formalności. O dziwo, dali mi paszport, może chcieli się mnie pozbyć?
      Wyjechałem na półtora roku do Kolumbii i Panamy. Gdy wróciłem do Gdańska,
      poszedłem do KW żebrać o pracę. Usłyszałem: "Dla was, towarzyszu, nie będzie
      pracy na żadnym stanowisku w Polsce". A sekretarz KW Mieczysław Chabowski nie
      znalazł dla mnie czasu. Nie wiem, co teraz robi.

      - Jest wicedyrektorem Poczty Polskiej. "

      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2823358.html
    • indris W czasach pierwszej Solidarności... 20.12.05, 11:33
      ...SB działała. A dyrektor Stoczni Gdańskiej musiał być członkiem PZPR i to nie
      byle jakim.
      Wokół Kociołka były zresztą już wtedy tzw. kontrowersje w samej partii. W
      lecie 1981 był zjazd i kwestionowano tam wejście Kociołka do władz. Zaręczyło
      za niego wtedy kierownictwo.
      • patience Re: W czasach pierwszej Solidarności... 20.12.05, 11:48
        No wlasnie chodzi o Kociolka. Henryk Kula 20 lat badal grudzien 70 i uwaza ze to
        byla akcja moczarowcow zeby wyslac Gomulke do szpitala a Moczara wstawic na jego
        miejsce. Z tym Kociolkiem to tak nie do konca jestem pewna, pamietam dyskusje
        sie ciagnely jeszcze w stanie wojennym, czy istotnie jest winien, czy tez robi
        za kozla ofiarnego aparatu, poswiecony na oltarzu rewolucji celem ochrony
        wyzszych szarz. Jakos mi sie nie wydaje zeby przekazywanie rozkazu strzelania do
        ludzi z warszawy do gdanska odbywalo sie przelotem i w towarzystwie swiadkow.
        Skoro tego dyrektora 'nie zauwazyli', to co, tlum ludzi tam byl? Jakos to sie
        nie klei. O ile dobrze pamietam te dyskusje ze stanu wojennego, to watpliwosci
        budzil fakt, ze to sam aparat pokazywal na Kociolka jako winnego.
    • rycho7 Jestem za 20.12.05, 11:39
      Kto tu wydal rozkaz i kto sie podporzadkowal? A kto nie mial nic do gadania?

      Jestem za rozpirzeniem RP do cna.
    • wolomin_w_nocy To, że milczał 20.12.05, 13:35
      tak długo chluby mu nie przynosi. Pytania o wiarygodność pojawiać się mogą.
      Ale, ale - sam fakt długiego milczenia chyba niekoniecznie świadczy o tym, że
      mówi nieprawdę.
      Dziś rano rozśmieszał mnie Stasiński chyba, który w trakcie dyskusji na ten sam
      temat w Tok FM twierdził, że do generała trzeba się było jednak przypierd'alać
      w każdem bądź razie Michnik nie mniał nic na przeciwko.
      • patience Re: ze co!? 20.12.05, 13:59
        Michnik nic nie mial pzeciwko temu zeby sie przypie'rdalac do Jaruzelskiego!? To
        on w tej audycji byl? I czy na pewno to sie tobie nie pzysnilo?
        • szach0 _________________________Towarzys zki i Towarzysze! 20.12.05, 14:41
          Byliscie w PZPR a mogliście bylibyliście wcale nie być
          tak jak ja.

          Piperzycie o awansach na wyższs stołki z "puli kierowniczej PZPR" i mieszkaniach
          służbowych oraz talonikach na auta. Ze niby dlatego!
          Dywagujecie teraz ten winien to tamten...a winni jestescie po prosty Wy!

          Np. wybierając zgniłe jabłka blisko jabłoni - bezczelnego i aroganckiego
          Olejniczaka - który potrafi z własnych potknięć ukręcić gruby knut na
          kontestatora!

          Wy weźcie i sie zdekomunizujcie sami np. nie chodząc na wybory.
          Najpierw rachunek sumienia:

          - iluż znałem sąsiadów, kuzynów, sióstr, braci, matek, ojców którym wyrządziłem
          krzywdę moralną, naraziłem na hańbę, wstępując do antypolskiej i zbrodniczej
          organizacji?
          - ile razy doznawałem nieusprawiedliwonego uczucia wyższości wobec
          sprawiedliwych?
          itd.
          • europitek Re: _________________________Towarzys zki i Towar 20.12.05, 15:28
            A tak z ciekawości spytam: Haszu, jakie karty do głosowania wrzucałeś w PRLu do
            urny? (czyste czy "pomazane", a może nie głosowałeś?).
            • patience Re: _________________________Towarzys zki i Towa 20.12.05, 15:33
              europitek napisał:

              > A tak z ciekawości spytam: Haszu, jakie karty do głosowania wrzucałeś w PRLu do
              > urny? (czyste czy "pomazane", a może nie głosowałeś?).

              A ja bym dodala pytania dlaczego Kasz mi wpiera przynaleznosc do pezetpeerii?

              z oganizacji rezimowych nalezalam wylacznie do harcerstwa, a i to tylko w
              podstawowce, bo w szkole sredniej skonczylo si palenie ognisk a zaczelo
              spiewanie piesni patriotycznych i poczty sztandarowe, co uznalam za nudziarstwo
              i przerzucilam sie na budowanie teleskopu.
              • europitek Re: _________________________Towarzys zki i Tow 20.12.05, 15:37
                I co, zbudowałaś? Też kiedyś miałem taki zamiar, ale skończyło sie to na zakupie
                lunety i przeczytaniu "tony" książek z astronomii.
              • patience Re: _________________________Towarzys zki i Tow 20.12.05, 15:51
                Zbudowalam, ale wyszedl troche zezowaty.
                • owca_czarna Re: _________________________Towarzys zki i To 20.12.05, 16:18
                  patience napisała:

                  > Zbudowalam, ale wyszedl troche zezowaty.

                  Mój brat też miał węgierską lunetę, o którą ciągle w domu była wojna. Potem
                  luneta zamieniła się na radio Elizabeth, a potem "Elizabetka" na magnetofon
                  Thomsona, potem magnetofon na motor Junak itd. itd., a ja dalej sobie zerkam w
                  niebo i myślę, że mogłam wtedy lunetę jemu schować. Trochę byśmy się pobili
                  big_grinbig_grin, ale miałabym luetkę, ale suuuuper "ściągała"smile

                  czarna_owca
          • rycho7 mea culpa, mea maxima culpa 20.12.05, 19:58
            szach0 napisał:

            > a winni jestescie po prosty Wy!

            Najprawdziwsza prawda, nie zrobilem nic aby nie dopuscic oszolomow do zloba. No
            i efekt widoczny. Perfidnie zaplanowalem ta swoja "wine".

            > Wy weźcie i sie zdekomunizujcie sami

            Psim swedem sie nie wykrecisz. To Ty i reszta haszystow obiecala "narodowi"
            (15%) dekomunizacje. Czystych raczek nie da sie zachowac. Do roboty leserze.

            > - ile razy doznawałem nieusprawiedliwonego uczucia wyższości wobec
            > sprawiedliwych?

            Mowisz o moim IQ=1 (zolw galapagos), ze jest wyzszoscia ponad Twoim IQ>170?
            Wyraznie glosisz Prawde Objawiona.
            • jaceq Re: mea culpa, mea maxima culpa 21.12.05, 01:19

              > nie zrobilem nic aby nie dopuscic oszolomow do zloba.

              To tak jak ja. Tylko ja z powodu po prostu, żeby nie było tak nudno. Ot, dzieje
              i ich spiskowa teoria.

              Pozdrawiam.
              _____________________________
              Ojciec Dyrektor: "Radio Maryja to zbiorowa psychoterapia"
              • europitek Re: mea culpa, mea maxima culpa 21.12.05, 14:07
                Oj, to marny z Ciebie spiskowiec - trzeba było na nich głosować. Oczywiście w
                niecnych celach.
        • wolomin_w_nocy Re: ze co!? 20.12.05, 16:02
          Nic mi się nie śniło. Co prawda jestem człek nocny i rano się dłuuuugo budzę.
          Ale rozmowa mnie obudziła i pobudziła. Stasiński odpierał argument, że do tej
          pory nie było dobrej atmosfery do takich wynurzeń m. in. z powodu stanowiska
          GW, że niby zeznając wcześniej mógł się narażać na to, że będzie oskarżony o
          oszołomstwo, zwierzęcy coś tam a może jeszcze o gorsze rzeczy. No i Stasiński
          powiedział, że tym to on się zasłaniać nie może bo to jest nieprawda i że to w
          ogóle nie moralne takie argumenty wyciągać.
          • hasz0 Za komuny chodziliście na wybory? I na 1 maja? 21.12.05, 15:46
            • hasz0 A po 89 głosowaliscie na SLD i Kwacha? 21.12.05, 15:47
              • hasz0 A Pana Tadeusza się czytało... 21.12.05, 15:49
                • europitek Re: A Pana Tadeusza się czytało... 21.12.05, 16:44
                  Za komuny chodziłem na wybory i konsekwentnie "dawałem krechę" towarzyszom z
                  "pierwszego szeregu". Wiem też jakie były wyniki głosowań w mojej komisji
                  obwodowej w 1976 i 1980. W 1976 r. byłem jedną z czterech osób, które weszły za
                  kotarę i jedynym, który skreslał (według słów przyjaciółki mojej matki, a była
                  ona członkiem komisji obwodowej, "jakiś jeden idiota skreślił Jaroszewicza"). W
                  1980 było "nas" ciutkę więcej, ale i tak prawie zero. Królowało wrzucanie
                  "czystych" kart i robili to gremialnie ludzie, którzy pół roku później "szli na
                  barykady".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka