patience
20.12.05, 11:17
Uderzylo mnie ze nie pisnal ani slowkiem w czasach pierwszej Solidarnosci. A
wtedy duzo mowiono i o Kociolku, i o Jaruzelskim, budowano pomnik i w ogole
byla daleko posunieta wolnosc slowa. Dlaczego wtedy milczal?
***
- Gen. Korczyński powiedział, że ustalono, że w wypadku wyjścia robotników ze
stoczni padnie rozkaz zatrzymania się. Że jeśli to nie poskutkuje, zostanie
wydany rozkaz strzelania - w górę, potem pod nogi, jeśli nie będzie rezultatu,
trzeci strzał na wprost. Kociołek wysłuchał i powiedział tak jak w wojsku:
"Proszę wykonać" - zeznawał wczoraj przed sądem b. dyrektor Stoczni Gdańskiej
Klemens Gniech
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3075252.html