Dodaj do ulubionych

rządowe roszady.......

10.01.06, 20:11
Polska ma nową wicepremier i minister finansów - Zytę Gilowską. Nominacja
może budzić zdziwienie i świadczy o tym, jak nieprzewidywalna jest scena
polityczna w Polsce - oto do mniejszościowego i realizującego prosocjalny
program rządu Prawa i Sprawiedliwości weszła osoba uważana za liberała i
symbol dyscypliny fiskalnej. W dodatku Gilowska jeszcze do niedawna była nie
tylko powiązana z Platformą Obywatelską, ale uchodziła za jeden z filarów
tego ugrupowania. Mimo to wejście Gilowskiej do rządu jeszcze bardziej oddala
ewentualną koalicję tych ugrupowań.
Polityczne roszady w rządzie PiS mogą budzić zdziwienie i trudno je
interpretować inaczej niż jako próbę rozbicia Platformy Obywatelskiej przez
ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego. Po fiasku koalicji PiS-PO rządzące
ugrupowanie próbuje powoli demontować niedoszłego koalicjanta i jednocześnie
zjednać sobie część elektoratu Platformy. W rządzie PiS znajduje się już na
przykład profesor Zbigniew Religa, powiązany z kampanią wyborczą Donalda
Tuska. Prasa w Polsce pisze wprost o próbach przeciągania polityków Platformy
na stronę PiS oraz wymienia nazwiska posłów i senatorów, którzy mogliby
zmienić barwy klubowe. Prawo i Sprawiedliwość potrzebuje dziś w Sejmie
każdego głosu, aby skutecznie rządzić i przeforsować budżet.
Tym razem jednak włączenie do rządu osoby o tak dominującej osobowości, jaką
jest Gilowska, może okazać się posunięciem ryzykownym dla obecnego obozu
władzy. PiS został ostatnio zmuszony do pierwszego poważnego przemeblowania w
rządzie. O ile odejście Andrzeja Mikosza z rządu tłumaczono personalnymi
powiązaniami ministra skarbu z osobą podejrzaną o przestępstwa giełdowe, o
tyle wymiana byłej minister finansów Teresy Lubińskiej na Gilowską, zagorzałą
zwolenniczkę takich liberalnych rozwiązań jak podatek liniowy, trudno
interpretować w kategoriach politycznych zysków i strat.
Decyzja o nominacji Zyty Gilowskiej alienuje bowiem PiS od dotychczasowych
sojuszników - LPR i Samoobrony. Poglądy byłej posłanki Platformy są trudne do
zaakceptowania dla ugrupowań Romana Giertycha i Andrzeja Leppera. PiS oddala
się tym samym od partii, które poparły mniejszościowy rząd Kazimierza
Marcinkiewicza podczas głosowania nad wotum nieufności. Mianowanie Gilowskiej
można wręcz interpretować jako wyraźne "nie" dla Samoobrony, która w
ostatnich dniach sygnalizowała chęć wejścia do koalicji. Na razie zadowolone
z nominacji są jedynie rynki finansowe, które widzą w nowej wicepremier
gwarancję odpowiedzialnej polityki fiskalnej państwa. Wobec wyraźnej irytacji
polityków PO polityczne zyski związane z przyciągnięciem części liberalnych
wyborców mogą nie zrekompensować PiS-owi strat związanych z utratą poparcia
populistycznych ugrupowań doraźnie wspierających rząd. Choć paradoksalnie
obecność silnej pani wicepremier może zbliżyć programowo rząd PiS ku
Platformie, cena za próbę rozbicia PO może się okazać dla ugrupowania
Jarosława Kaczyńskiego bardzo wysoka.

Quelle PDN-NY TD
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka