Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
05.11.02, 05:33
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom ministerstwo rolnictwa nie zakończyło prac
nad listą mleczarń, które mogłyby skupować jednocześnie mleko klasy pierwszej
i ekstra po ewentualnej akcesji Polski do UE. Od obecności na niej zależy byt
wielu zakładów mleczarni, gdzie dziś procentowy udział skupu mleka
niespełniającego unijnych norm jest znaczący. Stawkę stanowi możliwość
sprzedaży na unijne rynki. Główny negocjator kraju Jan Truszczyński nie
wykluczył wczoraj w Brukseli, że Polska będzie musiała jeszcze ograniczyć
liczbę mleczarń ubiegających się o zgodę na równoległą produkcję na rynek
unijny i krajowy.
Wczoraj w Brukseli przedstawiciele organizacji skupiających przetwórców mleka
rozmawiali z unijnymi urzędnikami na temat warunków, na jakich polskie
zakłady zostaną dopuszczone do eksportu na rynki państw Piętnastki. Bruksela
nie zgadza się na segregację mleka w Polsce, a jeżeli już, to lista zakładów
mogących ją prowadzić ma zostać ograniczona do minimum, czyli
kilkudziesięciu. Tymczasem gotowość dostosowania do norm unijnych z
przyjmowaną datą akcesji, czyli 2004 r. zadeklarowało ponad 170 zakładów.
Trafia do nich 65 proc. skupowanego w kraju mleka. Pozostałych 113 zapowiada
spełnienie unijnych wymogów do 2006 r. Do tego czasu będą sprzedawać swoje
wyroby jedynie na polskim rynku.
Osiemdziesiąt procent skupowanego mleka w Polsce spełnia wymogi klasy ekstra.
Jednak procentowy jego udział w poszczególnych mleczarniach jest bardzo
zróżnicowany, np. województwach małopolskim, podkarpackim i świętokrzyskim
nie przekracza 35 proc.
Członkowie Komisji Porozumiewawczej ds. Mleka i Przetworów Mlecznych przy
ministerstwie rolnictwa chcą, aby przy umieszczaniu zakładów na liście nie
znalazły się te, które są oddziałami jednostek macierzystych, zajmują się
składowaniem i konfekcjonowaniem przetworów mleczarskich. Pod uwagę brana ma
być także wielkość przetwórstwa, rodzaj i stopień zaawansowania w
dostosowaniu do unijnych norm oraz udział w produkcji mleka klasy ekstra.
Zastępca głównego lekarza weterynarii Iwona Zawinowska tłumaczyła nam, że nie
została upoważniona do udzielania informacji na temat negocjacji dotyczących
mleczarń. W sekretariacie wiceministra rolnictwa Józefa Pilarczyka
powiedziano nam, że jeszcze nie ma nowych informacji na ten temat. Wcześniej
Pilarczyk nie wykluczał, że kwestia segregacji mleka zostanie wyjaśniona pod
koniec października br. Specjaliści wyjaśniają, że obecnie trudno
przewidzieć, jak dalej potoczą się sprawy, ponieważ UE nie wyraża w ogóle
zgody na segregację mleka. - Teraz nikt nie jest w stanie powiedzieć, kto
znajdzie się na liście - tłumaczą specjaliści.
Karolina Goździewska