Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
06.11.02, 19:02
Zatrzymana i cofnięta przez INS
- O północy pozwolono mi porozmawiać z nią przez telefon. Płakała, mówiła, że
się z niej nabijają, że przerzucają jej rzeczy. Chciała już tylko jednego,
jak najszybciej wrócić do domu - opowiada zdenerwowany Zdzisław Gargol,
którego córka Aleksandra została w poniedziałek w nocy zatrzymana na lotnisku
w Newark. INS nie wpuścił jej na teren USA ponieważ w czasie poprzedniego
turystycznego pobytu przekroczyła termin wizy.
Bożena Opławska z Krakowa spędziła wiele godzin na lotnisku JFK, w areszcie
przykuta do krzesła. Przypłaciła to ciężkim rozstrojem nerwowym, zażywa leki
i jest pod opieką lekarza do dziś.
Barbara Z. niewidoma i chora została skuta, zabrano jej antybiotyk, który
przyjmowała, odmówiono szklanki wody.
Obie kobiety były przesłuchiwane przez Polkę z INS. Jedna z zatrzymanych
powiedziała o niej, że zachowywała się jak "kapo". Obie Polki przebywały w
USA legalnie. Rodziny obu są amerykańskimi obywatelami. Barbara Z wysłała
skargę do amerykańskiego Ministerstwa Sprawiedliwości. Dostała odpowiedź, że
w tej sprawie zostało wszczęte formalne śledztwo.
"Super Express" opisał dokładnie obie historie w serii reportaży. Po ich
publikacji okazało się, że takie sytuacje są niemal na porządku dziennym na
lotnisku JFK. Do redakcji zaczęli zgłaszać się ludzie, którzy albo osobiście
przez to przeszli, albo ktoś z ich bliskich doświadczył podobnego
traktowania. "Super Express" kontaktował się w tej sprawie z konsulatem RP,
prezydentem Kwaśniewskiem oraz spotkał się z Hillary Clinton.
Michał Wichowski