vivapalestyna.host.sk
07.11.02, 11:18
Czy raport AMNESTY INTERNATIONAL dotyczacy zbrodni wojennej dokonanej przez
Izrael w Jenin i Nablus nie jest wart jaiegos szerokiego artykulu?
Czy moze nie jest wygodny dla redaktorow i dziennikarzy "polskiej" Wyborczej ?
Mam nadzieje, ze David Warszawski cos na ten temat napisze.... jestem ciekaw
reakcji tego obiektywnego dziennikarza!
http://www.palestine.prv.pl
Pełny Komunikat prasowy AI 05-11-2002
Izrael i Terytoria Okupowane: Zbrodnie wojenne Izraelskich Sił Obronnych
muszą zostać zbadane
Jerozolima - Wraz z wydaniem raportu na temat działań Izraelskich Sił
Obronnych (ISO) w Dżeninie i Nablusie w marcu i kwietniu 2002 roku, Amnesty
International ogłosiła dziś, że istnieją niezbite dowody na to, że niektóre z
działań ISO podczas operacji "Tarcza Obronna" były zbrodniami wojennymi.
Raport pod tytułem Izrael i Terytoria Okupowane: Ochrona przed śledztwem -
łamanie praw człowieka przez Izraelskie Siły Obronne w Dżeninie i Nablusie
dokumentuje poważne przypadki łamania praw człowieka przez siły izraelskie
takie jak: bezprawne zabijanie, tortury i złe traktowanie więźniów;
bezzasadne zniszczenie setek domów mieszkalnych, czasem bez wyprowadzania z
nich mieszkańców, blokowanie ambulansów i odmowa pomocy humanitarnej,
wykorzystywanie palestyńskiej ludności cywilnej jako "ludzkie tarcze".
Po spotkaniach z ISO w maju 2002 roku, których celem była dyskusja na temat
działań i strategii ISO, Amnesty International poprosiła o skomentowanie
przypadków opisanych w raporcie, lecz pomimo obietnic, do dziś nie otrzymała
odpowiedzi.
Izrael ma prawo do podjęcia odpowiednich działań zapobiegawczych wobec
przypadków bezprawnego terroru, lecz nie może przy tym łamać zasad prawa
międzynarodowego. W Dżeninie i Nablusie Izraelskie Siły Obronne przez wiele
dni blokowały dostęp do ambulansów, pomocy humanitarnej i całego świata
zewnętrznego, tymczasem w domach i na ulicach leżały ciała zmarłych. W
Dżeninie zburzono całą dzielnicę mieszkalną obozu dla uchodźców, 4 000 ludzi
zostało pozbawionych dachu nad głową.
"Jak do tej pory władze izraelskie nie zdołały postawić przed wymiarem
sprawiedliwości przestępców odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka.
Zbrodnie wojenne są jednymi z najbardziej poważnych przestępstw wobec prawa
międzynarodowego, są to zbrodnie przeciwko całej ludzkości. Wobec tego
postawienie winnych przed wymiarem sprawiedliwości jest kwestią
zainteresowania i odpowiedzialności całej społeczności międzynarodowej.
Wszystkie państwa - sygnatariusze konwencji genewskiej muszą znaleźć
podejrzanych o poważne naruszenie postanowień konwencji i doprowadzić ich
przed wymiar sprawiedliwości", twierdzi Amnesty International.
"Nie ma mowy ani o pokoju, ani o bezpieczeństwie w regionie dopóki łamane są
prawa człowieka. Wszelkie starania mające na celu udaremnienie łamania tych
praw i wprowadzenie w Izraelu i na terytoriach okupowanych systemu
międzynarodowej ochrony, szczególnie poprzez wysłanie tam ludzi mających
monitorować sytuację, posiadających jasno zdefiniowany mandat praw człowieka,
spełzły na niczym z powodu odmowy rządu Izraela popieranego przez USA."
"Jest rzeczą absolutnie konieczną, żeby wspólnota międzynarodowa przestała
być jedynie bezsilnym świadkiem poważnych przestępstw mających miejsce w
Izraelu i na Terytoriach Okupowanych. Podjęcie znaczących, niezwłocznych,
adekwatnych działań jest mocno opóźniane", tak brzmi konkluzja Amnesty
International.
Oto szczegóły z raportu Izrael i Terytoria Okupowane: Ochrona przed
Śledztwem - łamanie praw człowieka przez Izraelskie Siły Obronne w Dżeninie i
Nablusie:
Bezprawne zabijanie
"W piątek 5 kwietnia maja rodzina była w domu. Było około trzeciej, trzeciej
piętnaście po południu. Usłyszeliśmy pukanie do drzwi i nawoływania, żeby
otworzyć. Moja siostra 'Afat powiedziała 'Chwileczkę'. Powiedziała to,
podeszła do drzwi, właśnie kładła rękę na klamce, kiedy drzwi wybuchły prosto
na nią. Eksplozja wyrwała jej całą prawą część twarzy. Myślę, że zmarła
natychmiast. Zaczęliśmy krzyczeć. Zaraz za drzwiami stali żołnierze. Zaczęli
strzelać po ścianach, żeby nas wystraszyć. Krzyczeliśmy, żeby wezwali
karetkę, ale nic nam nie odpowiedzieli.'
"Spojrzałem i zobaczyłem jak jeden z ogromnych buldożerów nadjeżdżających ze
strony zachodniej niszczy dom rodziny al. - Shu'bi, zobaczyłem przewrócony
dom. Nie zastanawiając się przez chwilę, krzyknąłem do siedzącego w maszynie
żołnierza 'Niech ludzie wyjdą ze środka' Wtedy on wysiadł z buldożera i
zaczął do mnie strzelać." Rodzina Shu'bi leżała sześć dni pod gruzami swojego
domu w Nablusie, tylko dwie osoby przeżyły.
To tylko dwa z wielu przypadków udokumentowanych przez Amnesty International
jakie miały miejsce w Dżeninie i Nablusie, gdzie zabijano i raniono ludzi w
okolicznościach wskazujących działania niezgodne z prawem. Palestyńczycy nie
zamieszani w walki zginęli w wyniku nieproporcjonalnego użycia siły i
niedostatecznych środków mających na celu ochronę ludności cywilnej, nie
biorącej udziału w walkach.
Więcej niż połowa z 54 Palestyńczyków, którzy zmarli w wyniku izraelskich
ataków w obozie dla uchodźców oraz w mieście Dżenin między 3 a 17 kwietnia to
ludzie nie biorący udziału w walkach. Wśród zabitych było siedem kobiet,
czworo dzieci oraz sześciu mężczyzn powyżej 55 roku życia. Sześciu z nich
zginęło pod gruzami domów. W Nablusie, co najmniej osiemdziesięciu
Palestyńczyków zostało zabitych przez ISO w okresie od 29 marca do 22
kwietnia. Wśród ofiar było siedem kobiet i dziewięcioro dzieci.
Żadne z tych morderstw nie zostało bezstronnie i dokładnie zbadane, nawet
wtedy, gdy istniały poważne podejrzenia, że były to działania bezprawne.
Zaniedbania ze strony władz izraelskich stworzyły klimat bezkarności -
niektórzy żołnierze Sił Obronnych, wiedząc, że nic im nie grozi, wciąż
zabijają bezprawnie.
Wykorzystywanie Palestyńczyków jako "ludzkie tarcze" w operacjach wojskowych
"Weszliśmy do domu moich sąsiadów. Żołnierze zaczęli wiercić dziurę w
ścianie. Wraz z trzema żołnierzami i psem weszliśmy do domu przez wywróconą
ścianę. Jeden z żołnierzy trzymał broń skierowaną w moją głowę. Zdarzyło się
to sześć czy siedem razy.Za każdym razem, kiedy przechodziliśmy z jednego
budynku do drugiego zawsze musiałem iść przodem. W ostatnim budynku, kiedy
otworzyłem drzwi, żeby wyjść usłyszałem strzały. Żołnierze wciągnęli mnie do
środka i odpowiedzieli ogniem. Stałem metr za nimi."
Zarówno w Dżeninie jak i Nablusie, Siły Obronne systematycznie zmuszały
Palestyńczyków - kobiety i mężczyzn - do udziału w operacjach wojskowych, lub
wykorzystywały ich jako "ludzkie tarcze". Z reguły Siły Obronne
przetrzymywały Palestyńczyków przez parę dni i zmuszały ich do szukania w
obozie porzuconych rzeczy narażając ich w ten sposób na obrażenia.
Tortury i inne przypadki okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania
przy samowolnych zatrzymaniach.
"Zaczęli nas bić kolbami karabinów po całym ciele i klatce piersiowej...
Wszyscy byliśmy w bieliźnie. Było zimno. Kiedy poprosiliśmy o koce, pobili
nas. Nie dali nam wody do picia."
W Dżeninie, oddzielono mężczyzn od kobiet, dzieci oraz mężczyzn powyżej 55
roku życia, rozebrano ich do bielizny, przewiązano im opaski na oczach, skuto
ręce. Wielu z nich pobito. Jeden z zatrzymanych zmarł w wyniku poniesionych
obrażeń.
W Nablusie stwierdzono podobny wzorzec tortur i złego traktowania ludzi
zatrzymanych w masowych łapankach. Zatrzymanych, natychmiast po aresztowaniu
zabrano do ośrodka czasowego zatrzymania w Shomron. Zapytani więźniowie,
powiedzili, że bito ich w trakcie i po aresztowaniu. Ośrodek był
przeludniony, a zatrzymanym nie podano wody ani jedzenia w wystarczających
ilościach. Zdarzało się, że odmawiano im dostępu do toalety.
Blokowanie dostępu do pomocy medycznej i humanitarnej
" Pią