Dodaj do ulubionych

abi , umiera....

01.02.06, 22:34
abi , umiera....
to piszę ja mająca dostep do jego kompa...
nie wychodzi ze swojego szlafroka...
nuci rózne melodie, dyrygując gwałtownie...
kafelki w kuchni odpadły , gdy w górę wyrzucił ramiona i batutę „podniósł” na
cresscendo...
potem gadał coś o knajpce w atenach...a przedtem śpiewał italiano-national-
hymn, dokładnie tak jak za hony czasów na kroepeliner strasse w rostocku...
ale wtedy był w skórzanej jupie to i stasi go pomyliło ze swoimi...
dopiero na dworcu (wtedy jechał pociągiem , bo na auto trzeba było mieć
permit ministerstwa) w jadłodajni w berlinie , berliny zaczęli mu
dokuczać : "ty qrwa, ten facet w skórze to stasi..chodż spie..jmy” gadali
berliny.... a wuj ryczał ze smiechu bo nigdy na maluszków nie polował ...a
zna jez.niem qrwa jak reichsdeutsch...
dzisiaj , chyba umiera...bo nie chce kontaktu....ciągle gada o klifie...wiem
ma tam swoją dziuple..ale trzeba być linoskoczkiem by tam dotrzeć...on ma
sposoby...choc raz , jak mówił to dziwi się że jeszcze żyje...spadając
pier’dolnął na koronę drzewa ( skąd tam drzewo !?) , dokładnie wis-a-vis tej
jaskini , i tak zaczęła się jego przygoda z dziuplą..
niestety to są zagadki natury..sama to obejrzałam i to jest fakt...
nie dziwcie , że pisżę jego stylem , ale to co ja przeżyłam z tym ukochanym
wujem, nie da się opisać..jak umrze powiem wam więcej....
Obserwuj wątek
    • abprall Re: abi , umiera.... 01.02.06, 22:56
      wszystkie pogłoski o mojej rychłej smierci są przedwczesne...
      cgfa.dotsrc.org/friedric/friedrich3.jpg

      ----------
      pieprzone cywile
      • hasz0 Stary rano masz wstać i marsz na odwykTo rozkaz!/n 02.02.06, 00:42
    • ewa8a Re: abi , umiera.... 02.02.06, 00:46
      Abdullino, jakże wzruszający jest twój pełen troski o ukochanego wuja post !
      Wyobrażam sobie tego nieszczęśnika, wałęsającego (tfu!) się całymi dniami (i
      nocami) w szlafroku, snującego wspomnienia zasadzone w czasach Honeckera,
      terroryzującego otoczenie swoim wokalem. A te odpadające kafelki ... istny
      koszmar ! W jakich warunkach przyszło mu żyć ! Takie emploi absolutnie mi nie
      pasuje do twojego wuja !

      Dziewczyno, ty musisz przede wszystkim zadbać o stan psychiczny wuja – jego
      poniższa wypowiedź, sugerująca, że jakoby miał się dobrze sprawia wrażenie
      nieszczerej. Zrób wreszcie coś z tymi kafelkami ! Estetyka otoczenia jest
      niezwykle ważna w naszym życiu i być może właśnie te kafelki oraz szlafrok (
      czy przypadkiem na dodatek nie jest pikowany ?!), w którym przyszło mu wieźć
      życie wywołały u niego taki dekadencki nastrój.

      Jako koleżanka (Abprall, mam nadzieję, że wybaczysz mi tę poufałość) twojego
      wuja, apeluję do ciebie Abdullino – przeprowadź niezwłocznie remont kuchni,
      dyskretnie usuń ten szlafrok, zastąp go czymś bardziej eleganckim, zatroszcz
      się o jego ulubione trunki. A czy pomyślałaś, że być może jednym z powodów
      stałego przebywania w domu może być brak butów, wszak chyba ci wiadomo, że
      zaginęły w Kopenhadze ?

      Dobranoc Abdullino. Ucałuj wuja i nie lekceważ tak całkowicie mojej epistoły.
    • owca_czarna Re: abi , umiera.... 02.02.06, 01:29
      abprall napisał:

      > abi , umiera....
      > to piszę ja mająca dostep do jego kompa...

      Popatrz, popatrz, a jeszcze całe przedpołudnie tak dobrze się czuł

      www.fun.from.hell.pl/2004-02-06/development2050.jpg
      i opowiadał jak to "I love owczarki i love Putin i love matuszka Rassija" smile

      owca_czarna big_grinbig_grin
    • wolomin_w_nocy Re: abi , umiera.... 02.02.06, 03:04
      Jest taka anegdota związana z Greenspanem. Podobno kiedyś chodziła plotka, że
      umarł. Nagabywany o to przez dziennikarza powiedział: nie potwierdzam ani nie
      zaprzeczam.
      • hasz0 Re: abi , umiera.... 02.02.06, 11:06
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=36055781&a=36061029

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka