Gość: sw
IP: 194.106.125.*
08.10.01, 19:05
Boje sie, ze za kazdym atakiem bedzie wiecej niewinnych ofiar. Bombardowanie
Afganistanu to swietna pozywka dla fanatykow w calym swiecie islamskim. Teksty
w stylu bombardujemy terrorystow a nie Afganczykow moga tylko trafic do nieco
ociezalych umyslowo Amerykanow. "Zab za zab" Nie tedy droga i dziwi mnie, ze
nawet Watykan tym razem akceptuje wojne, a zatem rzez niewinnych (moze gdyby to
byli katolicy to zmienilby zdanie). Bo zrzucanie bomb zawsze powoduje niewinne
cywilne ofiary, niewazne czy islamskie czy chrzescijanskie, dla mnie to tacy
sami ludzie. Zas tak naprawde walka z terrorystami sluzy teraz porzadkowaniu
(czytaj wspieraniu jednych kacykow przeciwko drugim, jak zgubna to polityka
swiadczy przyklad bin Ladena). Teraz nastal dobry czas na porzadki: Izrael ma
wolna reke (od zamachu na WTC 86 ofiar!!), Rosja moze mordowac w Czeczeni. A
schwytanie bin Ladena nic nie zalatwi - dzihad zrodzi kolejnego dowodce
terrorystow, z jeszcze silniejszym poparciem fanatykow, bo ofiary beda rodzic
jeszcze wieksze poswiecenie dla sprawy Swietej Wojny.
Rownoczesne zrzucanie pomocy humanitarnej z bombami to istna farsa.