Dodaj do ulubionych

Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa...

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 19:34
Pozwoliłem sobie wymienionych Panów poprosić o wypowiedź w tym wątku w
sprawie poparcia udzielanego przez Kościół Katolicki idei rozszerzenia Unii
Europejskiej o nowe Kraje. Z pewnościa nieprzypadkowo Panów poprosiłem,
ponieważ Wasze jawne przeciwstawianie się wymienionej idei jest ogólnie
znane, jak również Wasze przywiązanie do religii katolickiej czy (w przypadku
Luki) jawne jej sprzyjanie. Wypowiedzi hierarchów Kościoła jak również Jego
najwyższego Przedstawiciela nie pozostawiają jak mniemam wątpliwości co do
tego, że wymienione wyżej poparcie ma miejsce. Ostatnio na forum pojawiło się
kilka wątków traktujących o tej sprawie, lecz nie miałem przyjemności
wypowiedzi Panów na tak frapujący temat przeczytać. Mam nadzieję ( w
przeciwnym razie proszę o wybaczenie), że "wywołanie Panów do tablicy" nie
bedzie mi poczytane za złośliwość. Na początek pozwolę sobie zacytować kilka
wybranych postów z różnych wątków:
To sie porobiło. Jeszcze nie dawno Galba próbował z marnym zresztą skutkiem
interpretować słowa papieża wypowiedziane podczas ostatniej wizyty w Polsce.
Pamietam, że interpretacja biskupa Pieronka nie zadawalała Galby, bo biskup
twierdził, że papież jest za wstąpieniem Polski do Unii. Istotnie słowa
wypowiedziane przez Najwyższy Autorytet były niezbyt precyzyjne i pozwalały
na dowolność w interpretacji. Teraz sprawa jest jasna. Papież mówi o Unii a
nie
o "wspólnocie węgla i stali" jak chciał Galba. Zdaje sobie sprawę z faktu, że
niektórych polityków postawił w jednoznacznie niewygodnej sytuacji. Politycy
ci
bowiem dla własnych celów zawłaszczali czesto nauke kościoła. Okazuje się
(jest
to dla mnie nowość), że kościół próbuje nadążać za tendencjami w polityce
światowej zwracajac jednocześnie uwage na ważne dla kościoła sprawy.
Wypowiedź
papieża zawiera wyraźne aspekty polityczne i moralne. Próba podważenia tych
wypowiedzi i ukierunkowanie ich sensu w stronę podważajacą poparcie dla
jednoczącej sie Europy bedzie dla polityków przeciwnych rozszerzeniu Unii
zajeciem karkołomnym. Nadszedł dla nich bowiem czas próby, w którym konieczne
bedzie wypowiedzenie sie: czy przyjmują nauki papieża w całości czy wybiórczo.
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3624088&a=3640887
Re: W zadnym razie! To delikatne omowienie sytuac
Autor: wojcd@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 18-11-2002 14:22 + odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując


------------------------------------------------------------------------------
--
andrzejg napisał:
> Może mi nie uwierzysz ,ale podziwiam KK za dalekowzroczność.
> Nie mówię już o UE , bo to trudno ocenić.Były inne - mniejsze i większe.
> Zastanawiam się co będzie , gdy nie wejdziemy do UE.
> Jedno jest pewne - ja na ulicę nie będę z tego powodu wychodził.
> Dam sobie radę.
>
> Cóż poradzimy , aby rolnictwu pomóc?Ustanowimy cła zaporowe przed tańszą
> żywnością z zachodu i wschodu?Wtedy żywność będzie droga i takiej też
> nie sprzedamy nigdzie.Wprowadzimy dopłaty wzorem UE i Stanów?
> Aby te dopłaty spełniły swoje zadanie , to jest potrzebna umiejętność
> kontroli przepływu pieniądza , bo inaczej nie trafi tam gdzie trzeba.
> Nie mamy takiej.

Andrzeju
mnie tak MOCNE poparcie Kk niepokoi. Wiedzialem doskonale co znacza slowa
Papieza na lotnisku w Krakowie, wiedzialem ze Kk ZAWSZE popieral wejscie do
UE. Zrodlem niepokoju jest fakt, ze z jednej strony Watykan ma najlepszych
analitykow (i zaden inny osrodek analityczny nie dorasta mu do piet). Oraz, ze
doskonale zna sie na tym "co drzemie w duszy" czlowieka i narodu. Z drugiej
jednak strony wyobrazenia Kk na temat ekonomii sa wrecz zenujace. Np. do DZIS
uwaza sie w zakonach, ze trzymanie pieniedzy w bankach, to jest korzystanie
z lichwy i inflacja to jest "psucie pieniadza". Ich wyobrazenia o ekonomii sa
infantylne!!! Stad moje rozdarcie.
Natomiast jesli chodzi o rolnitwo, to nie zrobiono nic w tej sprawie.
Zakldajac, ze i tak wchodzimy do UE i to sie "samo ulozy".
Wojciech

Re: nie znam / poznam smile
Autor: andrzejg@NOSPAM.gazeta.pl
Data: 18-11-2002 19:21 + odpowiedz na list

+ odpowiedz cytując


------------------------------------------------------------------------------
--
nurni napisał:

> andrzejg napisał:
>
> > Jeżeli tak , to czy na jego entuzjazm decydującą rolę wpływa
> > postawa części hierarchii kościelnej , czy zupełnie cos innego?
>
> odwroc pytanie
> dalej jest niedorzeczne
>

Jest całkiem do rzeczy , ponieważ słowa Papieża i części hierarchów
doczekały się róznorodnych interpretacji .
Jestem ciekaw , czy euroentuzjazm jest związany z ateizmem
i innymi formami bezbożnego życia.

Andrzej

Zapraszam do dyskusji oczywiście wszystkich zainteresowanych a nie tylko
Panów wymienionych w tytule watku.
Pozdrawiam

Janusz
Obserwuj wątek
    • nurni ok wklejam tu_______sorry endrjiu :) 18.11.02, 19:38
      andrzejg napisał:

      > Jest całkiem do rzeczy , ponieważ słowa Papieża i części hierarchów
      > doczekały się róznorodnych interpretacji .

      podobnie jak Pismo
      ile jest wyznan /dls uproszczenie powiem/ chrzescijanskich
      codziennie powstaje nowe smile
      i kazde jest jedyne prawdziwe

      > Jestem ciekaw , czy euroentuzjazm jest związany z ateizmem
      > i innymi formami bezbożnego życia.

      nie przekonales mnie choc teza chwytliwa

      zostane euroentuzjasta wtedy
      gdy zobacze w zjednoczonej europie korzysci dla Polski

      poki co widze je tylko dla dokupierdzistolkow
      i innych zawstydzonych ze sa Polakami

      amen
      • andrzejg Przyzwyczaiłeś mnie do tego 18.11.02, 21:19
        nurni napisał:

        > andrzejg napisał:
        >
        > > Jest całkiem do rzeczy , ponieważ słowa Papieża i części hierarchów
        > > doczekały się róznorodnych interpretacji .
        >
        > podobnie jak Pismo
        > ile jest wyznan /dls uproszczenie powiem/ chrzescijanskich
        > codziennie powstaje nowe smile
        > i kazde jest jedyne prawdziwe
        >
        > > Jestem ciekaw , czy euroentuzjazm jest związany z ateizmem
        > > i innymi formami bezbożnego życia.
        >
        > nie przekonales mnie choc teza chwytliwa
        >
        > zostane euroentuzjasta wtedy
        > gdy zobacze w zjednoczonej europie korzysci dla Polski
        >
        > poki co widze je tylko dla dokupierdzistolkow
        > i innych zawstydzonych ze sa Polakami
        >
        > amen

        Pamietam początki naszej znajomości i starcie w wątku Galby
        o warzywniakach.Też tam skakałeś jak poparzony i nie tylko
        w ramach jednego wątku , ale po całych aktualnościach.

        Do Twoje wypowiedzi mam zdecydowany sprzeciw do zdania:
        > i innych zawstydzonych ze sa Polakami


        Andrzej
        • nurni z czego prosty wniosek 18.11.02, 21:26
          andrzejg napisał:

          > Do Twoje wypowiedzi mam zdecydowany sprzeciw do zdania:
          > > i innych zawstydzonych ze sa Polakami

          ze niepotrzebnie wziales to do siebie
          smile
    • Gość: Blong proba odpowiedzi IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 19:59
      kiedy Papiez mowic cos, z czym my sie zgadzac, wtedy to on byc duzy autorytet
      kiedy Papiez mowic cos, z czym my sie niezgadzac, to on nie autorytet tylko
      jego prywatne pomyslenie, albo grzecznosc czy inny kibic pilkarski
      smile

      p.s.
      polecam zwrocic uwage na zmiane frontu, najpierw mowiono o roznych wspolnotach
      wegla i stali a teraz kiedy juz powiedziano wyraznie slowo Unia, to juz ten
      argument zostal zastapiony informacja o grzecznosci - nasuwa sie pytanie, czy
      wczesniej to tez byla tylko kurtuazja /wiec dlaczego sie pojawialo gledzenie o
      wspolnotach/ albo czy ciagle mowiac Unia mysli wspolnota /wiec czemu gledzenie
      o kurtuazji/?
      smile

      pps
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3662147
      • bykk Re: proba odpowiedzi do Blonga 18.11.02, 20:14
        Blong,tak jak Ty piszesz to właśnie lewicowcy tak postępują! Dokładnie!
        Już pisałem o ty w innym wątku.
        Ja np.byłem katolikiem,jestem i zostanę. Myślisz,że jak biskup powie coś
        to święte? Udajesz,czyś taki jest?smile To u was towarzysze było i jest,że
        jak sekretorz powiedział to klamka zapadła.
        Ja się nie zgadzam z żadnym hierarchą kościelnym,który popiera junie!
        Wolno mi? Przestanę być katolikiem,wyklęty zostanę?
        Mam swoje zdanie,ja myślę,a nie jestem bezwiednym klakierem.
        Jestem też za karą śmierci dla morderców,wolno mi mieć własne zdanie,czy
        mam się pytać proboszcza? Wielu hierarchów jest przeciw junii i co
        Papież ich wyklnie? Nie udawaj,to lewaki tylko popierają KK jak im pasi,
        jak nie to pierdolą,że KK sie wtranca do państwa! Nie wierzy,a klęczy i ręce
        składa do modlitwy,żegna się,tfu,hipokryci!
        pozdrawiam mimo
        hej!
        • Gość: Blong Re: proba odpowiedzi do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 20:19
          moze dotyczy to i czesci lewicy, ale prawicy o wiele bardziej, bo ta ciagle
          macha moralnymi autorytetami
          zreszta Twoj argument ze moge wybierac co mi sie podoba i to poprzec mozna
          dokladnie tak samo uzyc u lewicowca
          Pozdrawiam
          • bykk Re: proba odpowiedzi do Blonga 18.11.02, 20:40
            Blong,i tak i nie.
            Podam przykład najprostszy,kto jest za KS-em,a kto nie?
            Krew mnie zalewa jak ci hipokryci wszędzi,na każdym kroku filmują się z
            hierarchami,uściski,uśmieszki,prawica się nigdy nie kryła i nie udaje,że np.
            na mszy się modli,to normalne,ale te lewiczki? Nie śmieszy Cię to?
            Zobaczymy po referendum jak to będzie!!!?
            hej!
            • Gość: Blong Re: proba odpowiedzi do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 20:44
              nie smieszy, bo polityk by byl idiota gdyby nie mial dobrych kontaktow, w badz
              co badz katolickim kraju, z klerem
              tak na marginesie w wypadku niektorych nie jest to chyba polityka ale
              przekonanie, przeciez taki oleksy byl bodajze ministrantem
              Pozdrawiam
              • bykk Re: proba odpowiedzi do Blonga 18.11.02, 21:09
                Blong,Oleksy to pono jakieś "mury" nawet zaliczył,a do ministranta to się
                zMyłłer przyznał.
                hej!
                • Gość: Blong Re: proba odpowiedzi do Blonga IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 21:13
                  sam widzisz, ze nie musi to byc tylko obluda
                  przeciez lewicowiec jeszcze automatycznie nie musi oznaczac antychryst smile))
                  Pozdrawiam
    • nurni jest sprawa...do Janusza i krotko do Wojcd'a 18.11.02, 20:30
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Pozwoliłem sobie wymienionych Panów poprosić o wypowiedź w tym wątku w
      > sprawie poparcia udzielanego przez Kościół Katolicki idei rozszerzenia Unii
      > Europejskiej o nowe Kraje. Z pewnościa nieprzypadkowo Panów poprosiłem,
      > ponieważ Wasze jawne przeciwstawianie się wymienionej idei jest ogólnie
      > znane, jak również Wasze przywiązanie do religii katolickiej czy (w przypadku
      > Luki) jawne jej sprzyjanie.

      Januszu smile

      cieszy mnie Twoja nagla ochota
      do cytowania zupelnie innych jakosciowo zrodel
      szerzej pisal o tym Galba
      nie bede sie znecal smile


      > Wypowiedzi hierarchów Kościoła jak również Jego
      > najwyższego Przedstawiciela nie pozostawiają jak mniemam wątpliwości co do
      > tego, że wymienione wyżej poparcie ma miejsce.

      dodaj magiczne slowko 'niektorych'
      moze zeby ladniej wygladalo
      moze zeby nie mijac sie z prawda


      > Teraz sprawa jest jasna. Papież mówi o Unii a
      > nie
      > o "wspólnocie węgla i stali" jak chciał Galba.

      Januszu
      nie jest jasna i jednoznaczna

      podobnie jak ze stanowiskiem w sprawie kary smierci
      jesli Papiez mowi o calkowitym zniesieniu ks
      to ja sie z Nim nie zgadzam /bodaj jedyna roznica/

      dziwne? nie martw sie to moj problem smile
      w zamordystycznym kosciele kat nie takie dyskusje sie tocza

      jasnym
      byc moze bo poprosze o zrodla
      jest ze Papiez widzi Polske w zjednoczonej europie

      ktos jest pewien ze aby w takiej jaka funduje nam miller i s-ka?

      pytany nieraz o eu odpowiadam : raczej nie
      nie widze korzysci dla Polski
      chyba wystarczajaca wymowka?


      > Zdaje sobie sprawę z faktu, że
      > niektórych polityków postawił w jednoznacznie niewygodnej sytuacji. Politycy
      > ci
      > bowiem dla własnych celów zawłaszczali czesto nauke kościoła.

      smieszy mnie i aferzysta goryszewski /ten od katolickiej Polski/
      i manipulator oleksy /ten poszukiwacz wspolnych korzeni programu sld i kk/

      slowa slowa

      > Okazuje się
      > (jest
      > to dla mnie nowość), że kościół próbuje nadążać za tendencjami w polityce
      > światowej zwracajac jednocześnie uwage na ważne dla kościoła sprawy.

      no nie odmowie sobie smile

      popelniles kiedys watek
      w ktorym dokonales epokowego odkrycia
      zarazem zdradzajac najwieksza scisle strzezona tajemnice kk

      Kosciol zacheca do uczestnictwa w polityce w zyciu publicznym
      /pisze z pamieci/

      bylem zajety na forum innymi rzeczami
      a mialem ci wkleic jedno z kazan ks Skargi
      znanego z 'mieszania sie' do polityki
      wywazanie dawno otwartych drzwi
      upieklo Ci sie smile

      > Wypowiedź
      > papieża zawiera wyraźne aspekty polityczne i moralne. Próba podważenia tych
      > wypowiedzi i ukierunkowanie ich sensu w stronę podważajacą poparcie dla
      > jednoczącej sie Europy bedzie dla polityków przeciwnych rozszerzeniu Unii
      > zajeciem karkołomnym.

      zgadzam sie z tym ze mamy do czynienia
      z karkolomnymi probami
      choc niekoniecznie to samo mamy na mysli

      > Nadszedł dla nich bowiem czas próby, w którym konieczne
      > bedzie wypowiedzenie sie: czy przyjmują nauki papieża w całości czy wybiórczo.

      rozumiesz termin 'nauka' 'nauczanie papieskie'?
      zalozmy ze tak

      za to na pewno nie rozumiesz calego obszaru wolnosci
      jaki miesci w sobie Kosciol
      Kosciol Rydzyka Pieronka Czajkowskiego Malkowskiego Paetza /tak!/ Popieluszki

      jedni widza w tym slabosc i balagan
      inni sile i 'powszechnosc'

      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=13&w=3624088&a=
      > 3640887"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
      f=13&w=36
      > 24088&a=3640887</a>
      > Re: W zadnym razie! To delikatne omowienie sytuac
      > Autor: wojcd@NOSPAM.gazeta.pl
      > Data: 18-11-2002 14:22 + odpowiedz na list

      wybacz do tego w ogole sie nie odniose
      to sa technikalia swiat cyfr stawek
      rzeczy na pewno waznych ale

      starczylby pierwszy lepszy traktat ekonomiczny
      a tymczasem slysze ze trzeba wyrzec sie swojej niepodleglosci
      by mleczarnia w wachocku sprzedawala wiecej



      > Np. do DZIS
      > uwaza sie w zakonach, ze trzymanie pieniedzy w bankach, to jest korzystanie
      > z lichwy i inflacja to jest "psucie pieniadza". Ich wyobrazenia o ekonomii sa
      > infantylne!!! Stad moje rozdarcie.

      a tu ciekawostka!
      zostanmy przy wachocku

      naprawde uwazasz Wojciechu ze cystersi winni zaprzatac sobie tym glowy?
      a na grzyba im znajomosc ekonomii?

      smile

      nurni

      przepraszam chaotycznie czasu malo
      moze jeszcze zdaze stuknac z domu
      pozdrowienia
      • nurni bez laski juz znalazlem :) 18.11.02, 21:27
        ojczyzna.pl/ARTYKULY/LAB_Dalsze-wykrecanie-slow-Ojca-Swietego.htm


        • Gość: Blong bardzo mile :) IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 21:35
          jasno z tych cytatow wynika ze popiera zjednoczenie w UE jako przezwyciezenie
          nienaturalnego podzialu i wlochy pochwalil za wklad do WSPOLNEGO Europejskiego
          domu smile
          inne cytaty /w watku papiez popiera/ tylko potwierdzaja jego zadowolenie z
          rozszerzenia smile, choc rozumiem ze dla niektorych jego slowa teraz beda znaczyc
          ze popiera by tylko Wegry weszly do jamy diabelskiej ale w zadnym wypadku nie
          Polska smile
          • nurni Re: bardzo mile :) a gdzie kontekst? 18.11.02, 22:00
            zdemaskowanie nauki KK
            rodzina w nauczaniu biblijnym:


            (34) Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem
            przynieść pokoju, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem,
            córkę z matką, synową z teściową; (36) i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego
            domownicy

            www.biblia.net.pl/biblia.php
            --------------------

            zapewniam Cie
            przy nawet odrobinie zlej woli
            mozna tu zrobic wszystko...

            ....poki ktos nie zapyta o kontekst smile

            ale
            cieszy mnie zainteresowanie Panów
            naprawde smile

            no to moze w ramach cwiczen:


            ........... Kościół pragnie być obecny również w procesie przygotowania Polski
            do pełnego zjednoczenia z Unią Europejską. Słuszne jest dążenie do tego, aby
            Polska miała swe należne miejsce w ramach politycznych i ekonomicznych struktur
            zjednoczonej Europy. Trzeba jednak, aby zaistniała w nich jako państwo, które
            ma swoje oblicze duchowe i kulturalne, swoją niezbywalną tradycję historyczną
            związaną od zarania dziejów z chrześcijaństwem. Tej tradycji, tej narodowej
            tożsamości Polska nie może się wyzbyć. Stając się członkiem Wspólnoty
            Europejskiej, Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr
            materialnych i duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych
            przodków. W obronie tych wartości Kościół pragnie być partnerem i sojusznikiem
            rządzących naszym krajem. J.Pawel II Watykan 3 grudnia 2001


            znikam do jutra
            pozdrawiam dyskutantow
            nurni
            • Gość: Blong Re: bardzo mile :) a gdzie kontekst? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 22:06
              trudno ostatnie wypowiedzi JP II wypaczyc, zauwaz ze i taki Galba przeszedl od
              wyjasniania co Papiez naprawde myslal do wyjasniania, ze to tylko kurtuazja smile
              • wojcd Re: bardzo mile :) a gdzie kontekst? 19.11.02, 02:16
                Gość portalu: Blong napisał(a):

                > trudno ostatnie wypowiedzi JP II wypaczyc, zauwaz ze i taki Galba przeszedl od
                > wyjasniania co Papiez naprawde myslal do wyjasniania, ze to tylko kurtuazja smile

                Blong
                a dla Ciebie to takie wazne co Papiez na ten temat mysli. Przeciez to nie Twoja
                sprawa skoros Ty ateusz.
                Wojciech
                • Gość: Blong Re: bardzo mile :) a gdzie kontekst? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 02:35
                  wojcd napisał:

                  > Blong
                  > a dla Ciebie to takie wazne co Papiez na ten temat mysli. Przeciez to nie
                  Twoja
                  > sprawa skoros Ty ateusz.
                  > Wojciech

                  a kto Ci powiedzial ze ja ateista ?smile
                  I tak na marginesie, to ludzie z prawicy i mediow mi dzien w dzien o glowe
                  obijaja ze papiez to autorytet dla wszystkich, kpic z niego nie wolno i trzeba
                  mu pomniki budowac.
                  • wojcd Re: bardzo mile :) a gdzie kontekst? 19.11.02, 02:43
                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                    > a kto Ci powiedzial ze ja ateista ?smile
                    > I tak na marginesie, to ludzie z prawicy i mediow mi dzien w dzien o glowe
                    > obijaja ze papiez to autorytet dla wszystkich, kpic z niego nie wolno i trzeba
                    > mu pomniki budowac.

                    No to mnie zaskoczyles. Jam myslal, ze Ty ateusz. Ciesze sie ze Papiez to dla Ciebie autorytet. Kpic mozna, tylko ze mozna wtedy obudzic sie z reka w nocniku.

                    Wojciech

                    PS. Blongu czy nalezysz do jakiegos komitetu budowy pomnika..... ?
                    • Gość: Blong Re: bardzo mile :) a gdzie kontekst? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 17:25
                      wojcd napisał:


                      > No to mnie zaskoczyles. Jam myslal, ze Ty ateusz. Ciesze sie ze Papiez to dla
                      C
                      > iebie autorytet. Kpic mozna, tylko ze mozna wtedy obudzic sie z reka w
                      nocniku.

                      Stwierdzenie nie jestem ateista jeszcze nie oznacza jestem katolikiem. Tak samo
                      jak nigdzie nie stwierdzilem ze Papiez to dla mnie autorytet, tyle ze to mi
                      nieustannie wmawiaja media i prawica. No i mam chyba prawo wyrazac swoja opinie
                      o mentalnosci Kalego prawicowcow, co mi nieustannie nakazuja uznawac Papieza za
                      autorytet, ale jak ten akurat powie cos co im nie pasuje, to juz autorytetem w
                      takich sprawach nie jest.


                      >
                      > Wojciech
                      >
                      > PS. Blongu czy nalezysz do jakiegos komitetu budowy pomnika..... ?

                      a ty?
      • Gość: Janusz Re: jest sprawa...do Janusza i krotko do Wojcd'a IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.11.02, 23:31
        nurni napisał:
        cieszy mnie Twoja nagla ochota
        do cytowania zupelnie innych jakosciowo zrodel
        szerzej pisal o tym Galba
        nie bede sie znecal
        ================
        Jest to kwestia oceny jakości żródeł. Nie mniej cieszę sie, w końcu dotarłem do
        tych "właściwych". Co do "znecania się" - to uśmiech towarzyszący Twojemu
        wejściu do wątku upoważnia mnie do potraktowania ewentualnych tortur z
        przymrużeniem okasmile
        ================
        > Wypowiedzi hierarchów Kościoła jak również Jego
        > najwyższego Przedstawiciela nie pozostawiają jak mniemam wątpliwości
        co do
        > tego, że wymienione wyżej poparcie ma miejsce.

        dodaj magiczne slowko 'niektorych'
        moze zeby ladniej wygladalo
        moze zeby nie mijac sie z prawda
        ================
        Na słowo "niektórych" zgoda. Istotnie pominąłem to ważne tu słowo zupełnie
        przypadkowo. Nie mniej powołałem sie na wypowiedź Najważniejszego (stojącego
        najwyżej w hierarchii).
        ================
        Januszu
        nie jest jasna i jednoznaczna

        podobnie jak ze stanowiskiem w sprawie kary smierci
        jesli Papiez mowi o calkowitym zniesieniu ks
        to ja sie z Nim nie zgadzam /bodaj jedyna roznica/
        ================
        Czy dobrze rozumiem Twoją odpowiedź? Oznacza ona bowiem, ze z Najwyższym
        Autorytetem wierzący katolik MOŻE sie nie zgadzać. Wychodzi tu z pewnością
        szydło z worka mojej niekompetencji, ale uczyłem sie kiedyś religii i pamietam
        jak dzis, że ksiadz katecheta mówił o nieomylności papierza. Twój brak zgody na
        poparcie stanowiska papierza w sprawie kary śmierci odbieram jako podważenie
        Jego nieomylności.
        =================
        dziwne? nie martw sie to moj problem smile
        w zamordystycznym kosciele kat nie takie dyskusje sie tocza

        jasnym
        byc moze bo poprosze o zrodla
        jest ze Papiez widzi Polske w zjednoczonej europie

        ktos jest pewien ze aby w takiej jaka funduje nam miller i s-ka?
        =================
        Zacytuję tutaj słowa papierza:
        "Ufne w swoje siły i wewnętrznie zwarte Włochy mogą być wielkim wzbogaceniem
        dla innych nacji Europy i świata. Chcę dzielić to przekonanie z wami teraz,
        kiedy trwa określanie instytucjonalnego kształtu Unii Europejskiej, i kiedy
        nadchodzi jej rozszerzenie, mające objąć wiele krajów Środkowej i Wschodniej
        Europy, i które jakby pieczętuje koniec nienaturalnego podziału. Żywię też
        nadzieję, że dzięki również i włoskiemu wsparciu, nowej podstawie
        europejskiego "wspólnego domu" nie zabraknie tego wspaniałego religijnego,
        kulturalnego i społecznego fundamentu, który dał Europie odwieczną wielkość."
        Koniec cytatu.
        Jak te słowa tak jasno wypowiedziane można inaczej zrozumieć? - "kiedy nadchodzi
        jej rozszerzenie(...) i które pieczetuje koniec nienaturalnego podziału"
        Papierz mówiac o rozszerzeniu (moim zdaniem) akceptuje ten przyszły fakt jak
        coś naturalnego. W dalszych słowach mówi, ze podział (na kraje Unii i kraje
        poza Unią) jest nienaturalny. Odnoszę wrażenie, że brakuje tu słowa NARESZCIE.
        ===================
        rozumiesz termin 'nauka' 'nauczanie papieskie'?
        zalozmy ze tak
        ===================
        Moze jednak sprawdźmy? Nauka, nauczanie dla mnie przynajmniej oznacza
        wytyczanie nowych kierunków dla społeczności uwzględniających wymogi katechizmu
        i doktryn kościoła z uwzglednieniem zmieniającej sie sytuacji w świecie.
        Napisałem swoimi słowami tak jak to rozumiem.
        ===================
        ... a tymczasem slysze ze trzeba wyrzec sie swojej niepodleglosci
        by mleczarnia w wachocku sprzedawala wiecej
        ===================
        Tu się właśnie między innymi różnimy. Ja uważam, że niepodległości nie tracimy
        a mleczarnia w Wąchocku bedzie miała szansę sprzedawać w ogóle.

        Pozdrawiam

        Janusz

        • alfalfa Re: Januszu... 18.11.02, 23:46
          jest sporym błędem widzieć Kościół jako swego radzaju organizację typu
          wojskowego: "marszałek", "generał" itd. W KK jest duzo miejsca na wolność
          opinii, poglądów. Taki KK ja znam.
          pzdr.
          • Gość: Janusz Re: Januszu... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 00:10
            alfalfa napisał:

            > jest sporym błędem widzieć Kościół jako swego radzaju organizację typu
            > wojskowego: "marszałek", "generał" itd. W KK jest duzo miejsca na wolność
            > opinii, poglądów. Taki KK ja znam.
            > pzdr.
            ===================
            Zgoda. Nie zaprzeczysz jednak, że najwyższym autorytetem cieszy sie wśród osób
            wierzących i nie tylko - papierz. Nie spotkałem sie nigdy z opiniami negatywnymi
            Jego wypowiedzi (pomijajac opinie niektórych walczacych ateistów). Nie
            spotkałem sie również nigdy z krytyką papierza z ust kapłanów czy dostojników
            Kościoła. Sytuacja po wypowiedzi papierza w parlamencie włoskim jest dla mnie
            nowa i przyznam niezrozumiała. Próbę argumentacji popełniłem powyżej, wiec nie
            bede sie powtarzał (zakładam, że czytałeś watek).Pamietam różne "prywatne"
            wypowiedzi polityków, które później były interpretowane jako nie wyrażające
            opinii całej partii i nie będące oficjalnym stanowiskiem. Takie różne faux pa
            były z reguły wyśmiewane przez opinię publiczną, dziennikarzy i tworzyły
            niezdrową atmosferę wokół danej partii. Taka sytuacja nigdy nie przydarzyła sie
            papierzowi. Czy to jest ten pierwszy raz?
            Pozdrawiam

            Janusz
            • Gość: magiczny Re: Januszu... IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 19.11.02, 08:15
              Wcinając się nieproszony do dyskusji pragnę tylko nadmienić iż atrybut
              nieomylności dotyczy tylko wypowiedzi papieża w sprawach wiary i to dokonanych
              ex catedra (krótko mówiąc dotyczy dogmatów wiary w których papież stwierdza że
              są wiążące. Tak więc nie negując oczywiście że Papież jest za wejściem do UE to
              dla katolików nie ma to mocy wiążącej - jest tylko wskazówką. Mozna być dobrym
              katolikiem euroentuzjastą jak i eurosceptykiem.
              • Gość: Janusz Re: Januszu... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 17:17
                Gość portalu: magiczny napisał(a):

                > Wcinając się nieproszony do dyskusji
                ====================
                To jawna nieprawda. W wątku wprowadzających zaprosiłem do dyskusji wszystkich
                zainteresowanych.
                ===================
                pragnę tylko nadmienić iż atrybut
                > nieomylności dotyczy tylko wypowiedzi papieża w sprawach wiary i to
                dokonanych
                > ex catedra (krótko mówiąc dotyczy dogmatów wiary w których papież stwierdza
                że
                > są wiążące.
                ===================
                Prawdę mówiąc nie rozumiem co oznacza owe "ex catedra". Czy wystapienie na
                forum parlamentu włoskiego nie było takim właśnie?
                ===================
                Tak więc nie negując oczywiście że Papież jest za wejściem do UE to
                >
                > dla katolików nie ma to mocy wiążącej - jest tylko wskazówką. Mozna być
                dobrym
                > katolikiem euroentuzjastą jak i eurosceptykiem.
                ==================
                Rozumiem. Dziekuje za wypowiedź. Gdybyś zechciał przybliżyć mi znaczenie
                wypowiedzi "ex catedra" byłbym wdzieczny.
                Pozdrawiam
                • Gość: magiczny Re: Januszu... IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 20.11.02, 09:21
                  biegly w prawie kanonicznym nie jestem.... mysle ze stosujac swiecka analogie
                  mozna stwierdzic ze moc wiazaca maja tylko te poglady Papieza, które mają rangę
                  ustawy (znaczy sie poglady wyrazone ex catedra).
        • nurni do Janusza o stereotypach 19.11.02, 19:47
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > Jest to kwestia oceny jakości żródeł. Nie mniej cieszę sie, w końcu dotarłem
          do
          >
          > tych "właściwych".

          ironia zamierzona bo znamy sie nie od wczoraj
          ciesze sie ze nie zabolalo smile

          > ================
          > Czy dobrze rozumiem Twoją odpowiedź? Oznacza ona bowiem, ze z Najwyższym
          > Autorytetem wierzący katolik MOŻE sie nie zgadzać.

          moze
          i pisze to bez satysfakcji czy specjalnej dumy

          > Wychodzi tu z pewnością
          > szydło z worka mojej niekompetencji, ale uczyłem sie kiedyś religii i
          pamietam
          > jak dzis, że ksiadz katecheta mówił o nieomylności papierza.

          ten ksiadz znal sie na rzeczy

          a Ty chyba zamiast posluchac do konca
          podrywales spodniczki

          > Twój brak zgody na
          > poparcie stanowiska papierza w sprawie kary śmierci odbieram jako podważenie
          > Jego nieomylności.

          mam nadziej ze uzyles juz wyszukiwarki
          haslo 'ex catedra' mozna dodac 'papiez'

          > =================
          > Zacytuję tutaj słowa papierza:
          >.....
          > Koniec cytatu.
          > Jak te słowa tak jasno wypowiedziane można inaczej zrozumieć? - "kiedy
          nadchodz
          > i
          > jej rozszerzenie(...) .....

          Januszu
          mam wrazenie ze jestes nieuwazny

          w rozmowie z Blongiem uzylem pewnej
          przyznaje taniej sztuczki
          korzystajac z trzech wersow Ewangelii

          mozliwosci dowolnej inerpretacji granic nie znaja
          przywolam przyklad mysle neutralny
          samoobrona tez cos znalazla tez cos odczytala
          i stworzyla z tego slogan wyborczy
          /nie znam kulis sprawy nie dociekalem bo czasu szkoda/

          przytoczylem inna wypowiedz Papieza
          mysle ze jej tez nie przeczytales uwaznie

          mysle ze generalnie slabo sledzisz wypowiedzi JPII
          na tematy polskie

          to tam trzeba szukac kontekstu !

          > Moze jednak sprawdźmy? Nauka, nauczanie dla mnie przynajmniej oznacza
          > wytyczanie nowych kierunków dla społeczności uwzględniających wymogi
          katechizmu
          > i doktryn kościoła z uwzglednieniem zmieniającej sie sytuacji w świecie.
          > Napisałem swoimi słowami tak jak to rozumiem.
          > ===================

          calkiem niezle rozumiesz

          ale przeczytaj jeszcze raz uwaznie to co napisal Wojcd
          jeslim wolisz to samo kalekim bialym wierszem
          daj znac smile

          > Tu się właśnie między innymi różnimy. Ja uważam, że niepodległości nie
          tracimy
          > a mleczarnia w Wąchocku bedzie miała szansę sprzedawać w ogóle.

          i tu sie bardzo roznimy
          moze temat odplynie w te strone
          ja wtedy wysiadam smile

          godnie zastapia mnie zacni forumowicze
          swietnie orientujacy sie w sytacji nie tylko rzeczonej mleczarni
          ale i nieco wiekszego podworka

          a podczytujac to i owo wiem
          ze maja duzo wiecej do powiedzenia
          niz szolmen woloszanski

          bardziej ciekawia mnie dyskusje o ideach smile

          .......................

          jeszcze jedno za to najwazniejsze

          czytajac to co piszesz nadziwic sie nie moge

          na ile stereotypy widzenia Koscila
          ksztaltuje suma wlasnych niekoniecznie pozytywnych doswiadczen

          na ile wlasna subiektywna refleksja
          mam znajomych /przyznaje niewielu/ agnostykow

          na ile wreszcie scenariusz relacji niewierzacych Polakow
          i Kosciola
          pisze patriota spod znaku 'pierdolonej Polski'

          obraz Kosciola ktory kreslisz jest przygnebiajacy
          Twoje prawo

          tylko moze pora na cos sie zdecydowac
          albo Kosciol to gromada ciemnych parafian
          klepiacych bezmyslnie zdrowaski

          albo Kosciol to wspolnota ludzi jednak 'myslacych'
          stawiajacych pytania poszukujacych odpowiedzi

          bo jak inaczej mam rozumiec Twoje watpliwosci
          nawet
          co do samej mozliwosci roznicy zdan w jego obrebie

          moze pora sie zdecydowac
          a moze lepiej odrzucic stereotypy

          zycze tego drugiego

          > Pozdrawiam
          >
          > Janusz

          wzajemnie
          nurni
          • Gość: Janusz Re: do Janusza o stereotypach IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 22:42
            Dziekuje za ciekawy i prowokujący do myślenia list. Sporo czasu spedziłem przy
            wyszukiwarce. Poza zrozumieniem znaczenia "ex catedra" znalazłem wiele
            interesującego materiału. Poczytałem i...jeszcze gorzej.Natrafiłem na "wykład"
            ewangelików dotyczący nieomylności papieża. Ponieważ jest to dla mnie zbyt
            trudne - nie podejmuje sie próby jakiejkolwiek polemiki.
            www.ptew.org.pl/osusky6.htm
            Istotnie popełniając wątek "wywołujący" widziałem bardziej potrzebę mówienia o
            polityce a nie o dogmatach. Wychodzi na to, że pewnych spraw oddzielić sie nie
            da.
            nurni:ten ksiadz znal sie na rzeczy

            a Ty chyba zamiast posluchac do konca
            podrywales spodniczki
            ==========
            Wtedy? - jeszcze niesmile
            ==========
            nurni:bardziej ciekawia mnie dyskusje o ideach smile
            ==========
            Obawiam sie, że nie sprostałbym Twoim oczekiwaniom w takiej dyskusji.
            "Znamy" sie nie od dziś. Już nie raz bywało:" ja wtedy wysiadam smile"
            ==========
            nurni:jeszcze jedno za to najwazniejsze

            czytajac to co piszesz nadziwic sie nie moge

            na ile stereotypy widzenia Koscila
            ksztaltuje suma wlasnych niekoniecznie pozytywnych doswiadczen

            na ile wlasna subiektywna refleksja
            mam znajomych /przyznaje niewielu/ agnostykow

            na ile wreszcie scenariusz relacji niewierzacych Polakow
            i Kosciola
            pisze patriota spod znaku 'pierdolonej Polski'

            obraz Kosciola ktory kreslisz jest przygnebiajacy
            Twoje prawo

            tylko moze pora na cos sie zdecydowac
            albo Kosciol to gromada ciemnych parafian
            klepiacych bezmyslnie zdrowaski

            albo Kosciol to wspolnota ludzi jednak 'myslacych'
            stawiajacych pytania poszukujacych odpowiedzi
            ============
            Istotnie miałem przykre doświadczenia z Kościołem. Nie pozostało to bez wpływu
            na mój stosunek do religii, księży. Minęło wiele lat od tamtego czasu.
            Nauczyłem się żyć bez Kościoła. Czy żałuję? - czasem tak. Żyjąc wśród ludzi
            wierzących mam niekiedy poczucie wyalienowania.
            Oczywiście nie uważam, że Kościół to "gromada ciemnych parafian" jak również
            nie uważam, ze to tylko wspólnota ludzi myślących. Jak w kazdej społeczności
            jest tam miejsce dla jednych i drugich.
            nurni:na ile wreszcie scenariusz relacji niewierzacych Polakow
            i Kosciola
            pisze patriota spod znaku 'pierdolonej Polski' - no tak - otrzymuję kolejną
            naganę za Urbana. Zapewniam, że różnię sie od niego. Aby sie o tym przekonać -
            czasem go czytamsmile

            nurni:moze pora sie zdecydowac
            a moze lepiej odrzucic stereotypy
            ===============
            Ostatnie wydarzenia w Kosciele - dla mnie, jako euroentuzjasty - sprzyjaja
            burzeniu stereotypów. Właśnie kilka z nich posypało sie w gruzy...
            Smutno mi tylko, że fakt ten nie jest dla Ciebie powodem do radości.
            Pozdrawiam

            Janusz


            • nurni Re: do Janusza o stereotypach______ moze na koniec 20.11.02, 19:20
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > ===============
              > Ostatnie wydarzenia w Kosciele - dla mnie, jako euroentuzjasty - sprzyjaja
              > burzeniu stereotypów. Właśnie kilka z nich posypało sie w gruzy...
              > Smutno mi tylko, że fakt ten nie jest dla Ciebie powodem do radości.

              jestem wrogiem postepu
              postepowy biskup Pieronek mowi to co mowi
              na wlasny rachunek

              tak samo jak nizej podpisany

              to ze ma dobra prase to na pewno powod do satysfakcji

              tyle ze satysfakcji dla prasy
              i dla niego samego

              korzysci z agitek biskupa ja akurat nie widze
              ani dla Polski ani dla Kosciola

              > Pozdrawiam

              wzajemnie
              > Janusz

              nurni

              • Gość: Janusz Re: do Janusza o stereotypach______ moze na konie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:18
                Dziękuję za wpis.Miło, że strony rozstają się bez gniewu.
                Do "zobaczenia" w innym watku

                Janusz
      • wojcd Re: jest sprawa...do Janusza i krotko do Wojcd'a 19.11.02, 01:16
        nurni napisał:
        > > Teraz sprawa jest jasna. Papież mówi o Unii a
        > > nie
        > > o "wspólnocie węgla i stali" jak chciał Galba.
        >
        > Januszu
        > nie jest jasna i jednoznaczna
        ..................................

        > > Np. do DZIS
        > > uwaza sie w zakonach, ze trzymanie pieniedzy w bankach, to jest korzystani
        > e
        > > z lichwy i inflacja to jest "psucie pieniadza". Ich wyobrazenia o ekonomii
        > sa
        > > infantylne!!! Stad moje rozdarcie.
        >
        > a tu ciekawostka!
        > zostanmy przy wachocku
        >
        > naprawde uwazasz Wojciechu ze cystersi winni zaprzatac sobie tym glowy?
        > a na grzyba im znajomosc ekonomii?

        Nurni
        wyjasnialem slowa Papieza AndrzejowiG (ale chyba mojego postu nie zauwazyl). W
        teologii stosuje sie logike nieslychanie dokladnie, to wiem chociaz moja
        znajomosc teologii jest mizerna. Jesli w dokumencie papieskim pojawia sie
        WIELOZNACZNOSC, to jest ona ZAMIERZONA i bierze sie oba sensy jednoczesnie. Tak
        wiec wypowiedz z lotniska jest oczywista. Papiez powiedzial - idziemy do Europy
        Narodow i idziemy do UE.
        EuroEntuzjasci tu mowia, ze Papiez jako nieomylny nakazuje katolikom glosowanie
        za UE. To jest naduzycie. Wypowiedz ta nie ma charakteru EX CATEDRA. Nawet
        stanowisko Papieza w sprawach teologicznych moze byc nie uznane za stanowisko
        ex catedra. Tak wiec jako katolicy mamy POWAZNIE brac pod uwage jego slowa, ale
        nie musimy i nie musimy z tego powodu miec wyrzutow sumienia.
        Z tymi cystersami to pieknie trafiles. Jest to zakon ktory stawial na
        wspolprace ekonomiczna z "ludzmi sukcesu", swietnie sobie radzil z pieniedzmi i
        gospodarzeniem. Ale widzisz zakony tego typu zniknely, a zostaly zebracze. Tak
        wiec przygode Kk z ekonomia nalezy traktowac jako epizod.

        Pozdrawiam serdecznie Wojciech

        PS. Ja glosuje przeciwko UE.
        • nurni dla Wojciecha laurka___________________:) 19.11.02, 19:55
          wojcd napisał:

          > Nurni
          > wyjasnialem slowa Papieza AndrzejowiG (ale chyba mojego postu nie zauwazyl).

          zrobiles to jak zwykle swietnie


          > Tak wiec jako katolicy mamy POWAZNIE brac pod uwage jego slowa, ale
          > nie musimy i nie musimy z tego powodu miec wyrzutow sumienia.

          ze Janusz przeczyta to wiem
          ale czy zrozumie?

          znakomicie napisane
          tylko jak wytlumaczyc to innym?

          > Z tymi cystersami to pieknie trafiles. Jest to zakon ktory stawial na
          > wspolprace ekonomiczna z "ludzmi sukcesu", swietnie sobie radzil z pieniedzmi
          i
          >
          > gospodarzeniem.

          sprawdzilem
          masz racje byl taki etap

          ci z ktorym pod Krakowem rozmawialem
          nie pasuja do obrazka ale fakt faktem

          na szczescie zbliza sie chwila
          kiedy juz ostatni raz przyznam Ci racje
          piszesz:

          > Ale widzisz zakony tego typu zniknely, a zostaly zebracze. Tak
          > wiec przygode Kk z ekonomia nalezy traktowac jako epizod.

          > Pozdrawiam serdecznie Wojciech

          bywaj czesciej

          serdecznie
          m
          • andrzejg dla Wojciecha laurka__pewnie po znajomości:) 19.11.02, 20:56
            nurni napisał:

            > wojcd napisał:
            >
            > > Nurni
            > > wyjasnialem slowa Papieza AndrzejowiG (ale chyba mojego postu nie zauwazyl
            > ).
            >
            > zrobiles to jak zwykle swietnie
            >
            >




            Wojciechu .Myślałem ,że wczoraj odpowiedziałem Ci na wszystkie posty,
            a jeżeli się nie odniosłem do czegoś , to albo się z tym zgadzałem,
            albo rzeczywiście przeoczyłem.Podaj proszę adres interesującej Cię wypowiedzi.

            Z naszej dyskusji wyniosłem przeświadczenie o Twoim zdumieniu mocnym
            poparciem części kleru z JPII na czele dla naszej integracji z UE.
            Nie traktuję tego jako przykaz moralny dla katolików, tylko jako wskazówkę
            dla niezdecydowanych i jako poparcie dla zwolenników.Przecież normalnym
            jest słuchanie autorytetu moralnego jakim jest JPII w sprawach nie dotyczących
            wiary.Mi też jest łatwiej być zwolennikiem wejścia do UE , kiedy taki człowiek
            jak Papież ma podobne zdanie.
            Jestem pewien ,że dla dużej części katolików będzie to ułatwieniem
            w podjęciu decyzji.
            • wojcd Re: dla Wojciecha laurka__pewnie po znajomości:) 20.11.02, 01:22
              andrzejg napisał:
              > Wojciechu .Myślałem ,że wczoraj odpowiedziałem Ci na wszystkie posty,
              > a jeżeli się nie odniosłem do czegoś , to albo się z tym zgadzałem,
              > albo rzeczywiście przeoczyłem.Podaj proszę adres interesującej Cię wypowiedzi.

              Andrzej - to ja nie wywiazuje sie z odpisywania na posty. Ty kiedys mnie
              pozdrowiles i ja odwzajemnilem pozdrowienia dopisujac ps. Oczywiscie miales
              prawo tego nie zauwazyc. Tam, w tym ps, bylo wyjasnienie slow Papieza. Oto link

              www2.gazeta.pl/fix/forum/kropka.htm

              > Z naszej dyskusji wyniosłem przeświadczenie o Twoim zdumieniu mocnym
              > poparciem części kleru z JPII na czele dla naszej integracji z UE.
              > Nie traktuję tego jako przykaz moralny dla katolików, tylko jako wskazówkę
              > dla niezdecydowanych i jako poparcie dla zwolenników.Przecież normalnym
              > jest słuchanie autorytetu moralnego jakim jest JPII w sprawach nie dotyczących
              > wiary.Mi też jest łatwiej być zwolennikiem wejścia do UE , kiedy taki człowiek
              > jak Papież ma podobne zdanie.
              > Jestem pewien ,że dla dużej części katolików będzie to ułatwieniem
              > w podjęciu decyzji.

              Moim komentarzem moze byc tu odpowiedz do Nurniego (post obok) prosze zajrzyj
              tam.

              Pozdrawiam serdecznie Wojciech
              • wojcd poprawny link 20.11.02, 01:24
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3345736&a=3348787
          • wojcd Re: dla Wojciecha laurka___________________:) 20.11.02, 01:11
            nurni napisał:
            > ze Janusz przeczyta to wiem
            > ale czy zrozumie?

            Powiedz czy Janusz jest moim spowiednikiem bym musial rozliczac sie przed nim z
            relacji ja i Papiez?

            > tylko jak wytlumaczyc to innym?

            Tlumaczenie innym (rozumiem katolikom) bedzie ciekawie wygladalo. Jestem
            przekonany, ze doly hierarchii koscielnej sa przeciw. Zobaczymy czy wszyscy
            biskupii ordynariusze "przyloza sie" do tego obowiazku. Zabawne jest to, ze
            wielu niekatolikow troskliwych o morale katolikow bedzie to interpretowalo jako
            grzech. Tymczasem jest inaczej. Powtarzam to jeszcze raz - stanowisko Papieza w
            tej sprawie nie jest ex catedra. A wiec nie towarzyszy temu ZADNA sankcja
            kanoniczna. Ludzie nie orientujacy sie w sprawach Kosciola nie zdaja sobie
            sprawy, ze wladza Papieza nad biskupem jest czesto symboliczna. Natomiast od
            biskupa w dol wrecz autorytarna. Kk to taka dziwna instytucja gdzie przeplataja
            sie elementy skrajnego liberalizmu i autorytaryzmu. Zeby bylo smiesznie, to
            ambasadorzy obejmujacy swe stanowiska przy Watykanie nie moga tego pojac.

            Ja osobiscie nie mam zadnych watpliwosci, ze moge zaglosowac PRZECIW. Mnie
            niepokoi tylko jedno - dlaczego tak MOCNO sie w to zaangazowal. Czy aby nie
            jest tak, ze widzi cos czego my nie widzimy? Moze widzi jakies BIESY, ktore na
            chwile sa w uspieniu (tak jak w latach 30-tych)? Moze nie wierzy w
            ucywilizowanie sie imperium moskiewskiego? Moze nie wierzy, ze panstwa
            postkomunistyczne sa w stanie samodzielnie podniesc sie z zapasci
            cywilizacyjnej?
            Tego typu pytania mnie nurtuja. Wydawalo mi sie ze wypowiadajac slowa o UE
            DOSLOWNIE w ostatnim zdaniu podczas swej wizyty - robi to TYLKO z obowiazku,
            ale bez naciskania.

            Serdecznie pozdrawiam Wojciech

            PS. Troche mnie chwalisz na zapas. Ja koszmarnie pisze. By ukryc fatalny styl -
            pisze krotko.
            • andrzejg Re: dla Wojciecha laurka_przecież zasłużona 20.11.02, 07:48
              Wojciechu

              Napisałeś w poście , który czytałem i wiadomość sobie przyswoiłem
              nie odpowiadając,ponieważ nie było to miejsce na taką dyskusję.
              Tu na forum w zasadzie każde miejsce jest dobre , ale ze względu
              na innych forumowiczów , którzy interesują się tą tematyką nalezy
              trzymać się tematów wątków.Myslę ,że się wyspowiadałem.

              Napisałeś wtedy:'Czyli wieloznacznosc jest CELOWA i rozumienie podwojne.'
              Już nie raz Papież , czy inni hierarchowie dawali ,przykłady wieloznaczności
              swoich wypowiedzi ,ale rozumienie podwójne wychodzi juz od samych odbierających
              zawartą w nich informację.Ja bym to okreslił umiejętnością powiedzenia
              pozwalającą na wycofanie się z tego w razie niepowiedzenia.To są doświadczenia
              tych 2000 lat Jednak zauważ ,że w swoich ostatnich wypowiedziach Papież nie
              jest dwuznaczny. On nie namawia do głosowania za UE.Nie słyszałem żadnej jego
              wypowiedzi mówiącej 'Polacy idźcie głosować za przystapieniem'.On mówi ogólnie ,
              ale jasno i precyzyjnie.W Krakowie rozwiewał obawy przed utratą tożsamości
              narodowej i kulturowej.Ostatnio w Rzymie , w parlamencie włoskim , wyrażał
              zadowolenie z zakończenia podziału Europy na wschodnią i zachodnią.Z zakończenia
              sztucznego podziału wynikającego z zawieruchy wojennej i układów politycznych.
              Jest to bardzo ważna wskazówka dla ludzi mających wielkie wątpliwości,nie tylko
              wierzących.Zawsze jest lepiej gdy uznany autorytet ma podobne zdanie.

              Nie wiem na jakiej podstawie sądzisz ,że doły KK są przeciw integracji.
              Przeciwnicy integracji są najgłośniejsi , bo wskazanie na niedociągnięcia
              i mozliwe zagrożenia jest najprostszym.Jest to bazowanie na normalnym ludzkim
              strachu o swoją dalszą egzystencję.Chociaż Papież nie mówił o sprawach
              przyziemnych , to dla przeciętnego człowieka właśnie to jest najważniejsze.
              Przecież widzisz jakie podziały są pomiedzy biskupami.Tu na forum czytałem
              w poście Galby określenie 'antyksiądz' o bp. Pieronku.Sądzę ,że ten pogląd
              bazuje na obserwacji jego poczynań i silnej prounijności.W takim razie
              zwolennicy integracji zaczną mówić o innych biskupach 'antyksięża'.Nie sądzisz,
              że to gruba przesada?Jestem za to pewien,że tylko znikomy odsetek tych katolików
              zdobędzie się na odwagę aby na zasadzie analogii powiedzieć 'antypapież'.
              Moim zdaniem zabrany głos Papieża wycisza nastroje.Gorszą byłaby retoryka w
              stylu ojca Rydzyka.Równie dobrze mogę powiedzieć ,że doły są za Unią ,
              bo wiem to z obserwacji swojego katolickiego otoczenia,ale jest to tylko
              fragment całości , na który niemały wpływ ma moja retoryka.




              Andrzej
              • wojcd Re: dla Wojciecha laurka_przecież zasłużona 20.11.02, 12:42
                Andrzeju
                w ocenie tego co mowi lub nie mowi Kk jest pewien problem. Biskup jest
                SUWERENEM i o ile nie przkracza prawa kanonicznego, to moze mowic swoje i
                papiez swoje. Stad Rydzyk ma swobode dzialania i Papiez bedac zirytowany NIC
                NIE MOZE ZROBIC. To trzeba rozumiec by nie pogubic sie w ocenie dzialania i
                tego co jest mowione. Range najwyzsza maja dokumenty oficjalne Watykanu. I te
                nalezy traktowac WYJATKOWO.
                Jesli chodzi o ocene "dolow" Kk, to to sa moje spekulacje (przyznaje sie bez
                bicia). Kk mial zlote czasy w koncowce PRL. Generalnie mozna powiedziec, ze Kk
                kwitnie pod presja. Teraz nastepuje rewizja spolecznego znaczenia szczegolnie
                na prowincji. To znaczenie szybko spada i stad moj wniosek o innym stosunku do
                UE "dolow" i "gory".
                Pozdrawiwam Wojciech
                • andrzejg Re: dla Wojciecha laurka_przecież zasłużona 20.11.02, 18:31
                  Wojciechu

                  Przyznam się bez bicia ,że nie zdawałem sobie z tego sprawy.Dla mnie
                  hierarchiczna organizacja kojarzy się ze ścisłym podporządkowaniem.
                  Przecież nie raz rozmawiałem ze swoim proboszczem , ale na tematy
                  zalezności słóżbowych i kanonicznych nigdy nie wchodziliśmy.Może będę
                  miał okazję na Andrzeja , to go o to zahaczę.
                  Andrzej
                  • wojcd Re: dla Wojciecha laurka_przecież zasłużona 20.11.02, 18:40
                    Pikanterii dodaje fakt, ze Rydzyk chcial byc przyjety przez Papieza i NIE BYLO
                    MU TO DANE. Papiez byl w Toruniu i nie odwiedzil RM. Wniosek oczywisty
                    Papiez jest zirytowany, ale nic nie moze, no powiedzmy niewiele.
                    Wojciech
    • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 19.11.02, 00:49
      Gość portalu: Janusz napisał(a):
      > Okazuje się (jest
      > to dla mnie nowość), że kościół próbuje nadążać za tendencjami w polityce
      > światowej zwracajac jednocześnie uwage na ważne dla kościoła sprawy.

      Janusz
      fajny jestes w tym miejscu. Moze przypominasz sobie rok 1966 i jad z jakim
      opLuwano Kk. Moze wlasnie dlatego nie mamy w tym rejonie Europy jatki jak w
      Jugoslawii. Na mily Bog KTO TU ZA KIM NADAZA?????

      Wojciech
    • xiazeluka Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 19.11.02, 08:24
      Gość portalu: Janusz napisał(a):

      > Pozwoliłem sobie wymienionych Panów poprosić o wypowiedź w tym wątku w
      > sprawie poparcia udzielanego przez Kościół Katolicki idei rozszerzenia Unii
      > Europejskiej o nowe Kraje. Z pewnościa nieprzypadkowo Panów poprosiłem,
      > ponieważ Wasze jawne przeciwstawianie się wymienionej idei jest ogólnie
      > znane, jak również Wasze przywiązanie do religii katolickiej czy (w przypadku
      > Luki) jawne jej sprzyjanie.

      O, dobrze napisane. Istotnie "sprzyjam" religii katolickiej, ponieważ uważam
      głoszone przez nią zasady moralne za cenne i osadzone w tradycji naszego kręgu
      cywilizacyjnego. Moralność nijak się jednak ma do polityki, zatem
      moje "poparcie" dla religii nie awansuje mnie do roli teologa czy rzecznika
      prasowego Episkopatu.

      > Wypowiedzi hierarchów Kościoła jak również Jego
      > najwyższego Przedstawiciela nie pozostawiają jak mniemam wątpliwości co do
      > tego, że wymienione wyżej poparcie ma miejsce.

      Owszem. Najbardziej zabawne jest to, że eurotomani z tego powodu szczytują,
      zapominając, iż jeszcze wczoraj gardłowali "Kościół nie powinien mieszać się do
      polityki!". Wymaganie od lewactwa konsekwencji jest jednak pozbawione sensu,
      zatem nawet nie ma co się w ten sposób nad czerwonymi znęcać - ponieważ i tak
      nie zrozumieją, że B to następstwo A.

      > Pamietam, że interpretacja biskupa Pieronka nie zadawalała Galby, bo biskup
      > twierdził, że papież jest za wstąpieniem Polski do Unii.

      Za wstąpieniem do Mumii jest bp Pieronek, co tłumaczy jego niewłaściwie
      lokowany entuzjazm.

      > Zdaje sobie sprawę z faktu, że
      > niektórych polityków postawił w jednoznacznie niewygodnej sytuacji.

      Nonsens. W niewygodnej sytuacji to politycy zostaliby postawieni, gdyby do
      władzy doszedł UPR i ukrócił ich złodziejstwo.

      A poważnie: Papież może twierdzić cokolwiek - że Letycja Casta jest ładniejsza
      od Klaudii Schiffer (i się z Nim zgodzę) albo że kolor niebieski jest
      ładniejszy od czarnego (tutaj się sprzeciwię). Z punktu widzenia katolika takie
      wypowiedzi są jednak teologicznie obojętne, zatem nie mogą ich stawiać
      w "niewygodnej sytuacji".

      Rozumiem jednak, że chodzi Ci o kwestie polityczne. Najpierw więc oczyśćmy
      przedpole - Twoim zdaniem KK może się mieszać do polityki czy nie?
      Jeśli (1) - no to sobie politykuje, a wierni mogę postępować dowolnie, ponieważ
      nie wymaga się od nich, by podzielali sympatie polityczne swoich proboszczów,
      także tego najważniejszego. Jeśli (2) - to nie powinieneś tego wątku w ogóle
      otwierać, a jeśli już, to zdecydowanie KK i JPII krytykując.

      > Politycy ci
      > bowiem dla własnych celów zawłaszczali czesto nauke kościoła.

      Towarzysz Oleksy parę razy ganiał na Jasną Górę, gdzie tłukł łysą czaszką o
      posadzkę sanktuarium. Wierzysz w żarliwy katolicyzm tow. Olina?

      Po drugie - "nauka kościoła" to nie ekonomia. To pojęcie na tyle pojemne, że
      każdy może znaleźć coś dla swoich brudnych celów, eseldowców nie wyłączając.
      Który to z prominentnych towarzyszu orzekł był niedawno, że chrześcijaństwo
      bliższe jest lewicy niż liberalizmowi?

      > Okazuje się (jest
      > to dla mnie nowość), że kościół próbuje nadążać za tendencjami w polityce
      > światowej zwracajac jednocześnie uwage na ważne dla kościoła sprawy.

      Raczej odwrotnie - KK bierze pod uwagę ważne dla kościoła sprawy, próbując
      nadążać za tendencjami itd. Naiwni hierarchowie KK niczego przez lata się nie
      nauczyli - nadal paktują z czerwonymi, choć jak uczy doświadczenie, komuchy
      (obojętnie czy w wersji krajowej czy europejskiej) zawsze oszukają kontrahenta.
      Dlatego poparcie Anszlusu to skazana z góry na niepowodzenie próba umocowania
      się w strukturach rozszerzonej Mumii - co jednocześnie oznacza, ża czarni
      porzucili wszelkie nadziej na to, że wchłonięcie nas ominie.
      • Gość: # Pa pierze! Czy pa pie... że IP: *.wroclaw.tpsa.pl 19.11.02, 10:00
        Moj Januszu!

        Do wrzucania tematow absurdalnych
        nie zaprasza sie powaznych dyskutantow.

        Otoz ogladaem pol wiadomosci TV2
        o biskupie Petzu wczoraj czy przedwczoraj.

        A sprawa z Unia wyglada podle jak nigdy przedtem
        w najsmielszych Waszych Witropodobnych wyobrazeniach...

        Mina tej pani z twarza nieboszczki i pana z teczka TW
        mowi wszystko = to nie zimny przysznic!

        To nie potwierdzenie tylko moich obaw:

        " TO PORAZKA, kompromitacja, osmieszenie, hanba, wstyd
        i oblizywanie i polykanie naplutej nam przez Komisarzy sliny!

        Najpierw tzw "spowiedz" ograniczona do....
        .......... pol minuty, gdzie byly TW i niejaka Hibernowana
        moga sobie cos tam poplesc o zamiarach swych narodow a potem wynocha mi tu
        i zgadzac sie na wszytko!!!... bo nie mam czasu dla takich wybrancow
        popraprancow rzekl HERR Von Gej! Po "spowiedzi " ma byc POKUTA!
        NIE BEDZIE ROZMOW I NEGOCJACJI


        A Ty mi tu o papie(r)zu - gdzie pieprz a gdzie Rzym
        gdzie si epodzialy te ...


        TERMIN jest najwazniejszy!!!! Wszystko poswiecmy dla teminU!!!
        A teraz na ABAROT! Termin nie jest najwazniejszy,
        a co jest dla socjalistow najwazniejsze Panie Janusz ???

        Nie wiesz? ja # Ci powiem.

        NAJWAZNIEJSZA JEST ROCZNICA "PIERWOWO MAJA!"
        NIE BEDZIE ROZMOW I NEGOCJACJI

        Chciales cos wiedziec o Pieronku i Petzu?
        Jeden byl za Unia a ten drugi przeciw! Ktory ma racje?
        P.S.
        Czy Papiez skonczyl chocby Technikum ekonomiczne?
        Pytamy Dalaj Lame o portfel akcji na gieldzie
        i kupujemy czy tylko pytamy?
        • Gość: # Wywoluj mnie 2 razgdy Papiez rzuci klatwe na Unie! IP: *.wroclaw.tpsa.pl 19.11.02, 10:04
        • andrzejg Jakbyś był zalogowany 19.11.02, 10:09
          to wpisałbym Cię na listę swoich przyjaciół i byłbyś podświetlony na zielono.
          Mam już kilku zielonych.


          Andrzej
          • Gość: # Chodzi o jakiegos mezczyzne?Jakbyś był zalogowany IP: *.wroclaw.tpsa.pl 19.11.02, 10:28
            andrzejg napisał:

            > to wpisałbym Cię na listę swoich przyjaciół i byłbyś podświetlony na zielono.
            > Mam już kilku zielonych.
            >
            >
            > Andrzej

            #:
            Mozna wiedziec o kim tak cieplo piszesz?
            • Gość: # T.rzysze! Swietujmy naprzod 1-go maja 2004 roku!/n IP: *.wroclaw.tpsa.pl 19.11.02, 10:31
            • andrzejg o tym do którego doczepiłem odpowiedz 19.11.02, 10:35
              Gość portalu: # napisał(a):

              > andrzejg napisał:
              >
              > > to wpisałbym Cię na listę swoich przyjaciół i byłbyś podświetlony na zielo
              > no.
              > > Mam już kilku zielonych.
              > >
              > >
              > > Andrzej
              >
              > #:
              > Mozna wiedziec o kim tak cieplo piszesz?

              Przecież lubisz szarady , a logikę masz nad wymiar sprawną
              • Gość: # Co to bedzie na dopalaczu...w jakis zimowy wieczor IP: *.wroclaw.tpsa.pl 19.11.02, 10:42
                gdy juz ozdrowiejesz! smile)


                andrzejg napisał:

                > Gość portalu: # napisał(a):
                >
                > > andrzejg napisał:
                > >
                > > > to wpisałbym Cię na listę swoich przyjaciół i byłbyś podświetlony na
                > zielo
                > > no.
                > > > Mam już kilku zielonych.
                > > >
                > > >
                > > > Andrzej
                > >
                > > #:
                > > Mozna wiedziec o kim tak cieplo piszesz?
                >
                > Przecież lubisz szarady , a logikę masz nad wymiar sprawną
        • Gość: Janusz Re: Pa pierze! Czy pa pie... że IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 18:20
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Moj Januszu!
          >
          > Do wrzucania tematow absurdalnych
          > nie zaprasza sie powaznych dyskutantow.
          ==================
          Gdzież tutaj absurd. Temat wybitnie mnie zainteresował. Do wątku zaprosiłem
          ludzi, od których moge czegoś sie dowiedziec. Co w tym złego?
          ==================
          > Otoz ogladaem pol wiadomosci TV2
          > o biskupie Petzu wczoraj czy przedwczoraj.
          ==================
          Niestety z braku czasu nie ogladam prawie telewizji, ograniczam sie do
          słuchania radia, jeśli to mnie nadmiernie nie rozprasza (praca najważniejsza)
          ==================
          > A sprawa z Unia wyglada podle jak nigdy przedtem
          > w najsmielszych Waszych Witropodobnych wyobrazeniach...
          >
          > Mina tej pani z twarza nieboszczki i pana z teczka TW
          > mowi wszystko = to nie zimny przysznic!
          >
          > To nie potwierdzenie tylko moich obaw:
          >
          > " TO PORAZKA, kompromitacja, osmieszenie, hanba, wstyd
          > i oblizywanie i polykanie naplutej nam przez Komisarzy sliny!
          ==================
          ?! - nie za ostro Haszu? A cóż to takiego ostatnio sie stało?
          Dyskusje do ostatniej chwili trwają. Załatwią co bedą mogli. Zapewniam
          ==================
          > Najpierw tzw "spowiedz" ograniczona do....
          > .......... pol minuty, gdzie byly TW i niejaka Hibernowana
          > moga sobie cos tam poplesc o zamiarach swych narodow a potem wynocha mi tu
          > i zgadzac sie na wszytko!!!... bo nie mam czasu dla takich wybrancow
          > popraprancow rzekl HERR Von Gej! Po "spowiedzi " ma byc POKUTA!
          > NIE BEDZIE ROZMOW I NEGOCJACJI
          >
          >
          > A Ty mi tu o papie(r)zu - gdzie pieprz a gdzie Rzym
          > gdzie si epodzialy te ...
          ===================
          Wydawało mi się, że błędów ort robie niewiele - a tu taka wpadka. Przepraszam
          Za kare napiszę 100 razy: papież papież papież..................papież
          ===================
          > TERMIN jest najwazniejszy!!!! Wszystko poswiecmy dla teminU!!!
          > A teraz na ABAROT! Termin nie jest najwazniejszy,
          > a co jest dla socjalistow najwazniejsze Panie Janusz ???
          >
          > Nie wiesz? ja # Ci powiem.
          >
          > NAJWAZNIEJSZA JEST ROCZNICA "PIERWOWO MAJA!"
          > NIE BEDZIE ROZMOW I NEGOCJACJI
          =======================
          Chyba mylisz mnie z kimś innym. Wprawdzie nie wyrzekam sie moich lewicujacych
          pogladów, ale pierwszego maja nie obchodziłem ani przedtem ani teraz.
          =======================
          > Chciales cos wiedziec o Pieronku i Petzu?
          =======================
          Bardziej o Pieronku bo to porządny chłop - chociaż biskup. Paetz nie interesuje
          mnie raczej...
          =======================
          > Jeden byl za Unia a ten drugi przeciw! Ktory ma racje?
          =======================
          Czy uważasz, że Paetza wrobiono w homoseksualizm ponieważ nie był zwolennikiem
          Unii?
          ========================
          > P.S.
          > Czy Papiez skonczyl chocby Technikum ekonomiczne?
          > Pytamy Dalaj Lame o portfel akcji na gieldzie
          > i kupujemy czy tylko pytamy?
          ========================
          Wyzej w korespondencji do Luki wyjaśniłem swój punkt widzenia obejmujacy
          odpowiedź na to co napisałeś powyżej. Bardzo prosze, zajrzyj.
          Mimo wszystko odnoszę wrażenie, że poparcie Koscioła dla Unii jest dla Ciebie
          trudnym do zaakceptowania. Poczułeś sie rozczarowany?
      • Gość: Janusz Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 17:54
        xiazeluka napisał:

        > Gość portalu: Janusz napisał(a):
        >
        > > Pozwoliłem sobie wymienionych Panów poprosić o wypowiedź w tym wątku w
        > > sprawie poparcia udzielanego przez Kościół Katolicki idei rozszerzenia Uni
        > i
        > > Europejskiej o nowe Kraje. Z pewnościa nieprzypadkowo Panów poprosiłem,
        > > ponieważ Wasze jawne przeciwstawianie się wymienionej idei jest ogólnie
        > > znane, jak również Wasze przywiązanie do religii katolickiej czy (w przypa
        > dku
        > > Luki) jawne jej sprzyjanie.
        >
        > O, dobrze napisane. Istotnie "sprzyjam" religii katolickiej, ponieważ uważam
        > głoszone przez nią zasady moralne za cenne i osadzone w tradycji naszego
        kręgu
        > cywilizacyjnego. Moralność nijak się jednak ma do polityki, zatem
        > moje "poparcie" dla religii nie awansuje mnie do roli teologa czy rzecznika
        > prasowego Episkopatu.
        ==================
        Uprawianie polityki jest niemoralne? - warto zapamietać.
        ==================
        > > Wypowiedzi hierarchów Kościoła jak również Jego
        > > najwyższego Przedstawiciela nie pozostawiają jak mniemam wątpliwości co do
        >
        > > tego, że wymienione wyżej poparcie ma miejsce.
        >
        > Owszem. Najbardziej zabawne jest to, że eurotomani z tego powodu szczytują,
        > zapominając, iż jeszcze wczoraj gardłowali "Kościół nie powinien mieszać się
        do
        >
        > polityki!". Wymaganie od lewactwa konsekwencji jest jednak pozbawione sensu,
        > zatem nawet nie ma co się w ten sposób nad czerwonymi znęcać - ponieważ i tak
        > nie zrozumieją, że B to następstwo A.
        =================
        Możesz mnie nazywać euroentuzjasta. Eurotomana łatwo pomylić z erotomanem,
        podobnie z resztą jak ortopedę z pederastąsmile
        Druga część Twojej wypowiedzi to zarzut stawiamy lewicy, że bedąc
        niekonsekwentną, nie trzymając kleru na uwięzi z dala od polityki doprowadzili
        znaczną jego część do wynaturzenia i w konsekwencji do jakże politycznego
        poparcia dla idei wstapienia Polski do UE. Tej niekonsekwencji poddał sie nawet
        Jan Paweł II.
        =================
        > > Pamietam, że interpretacja biskupa Pieronka nie zadawalała Galby, bo bisku
        > p
        > > twierdził, że papież jest za wstąpieniem Polski do Unii.
        >
        > Za wstąpieniem do Mumii jest bp Pieronek, co tłumaczy jego niewłaściwie
        > lokowany entuzjazm.
        >
        > > Zdaje sobie sprawę z faktu, że
        > > niektórych polityków postawił w jednoznacznie niewygodnej sytuacji.
        >
        > Nonsens. W niewygodnej sytuacji to politycy zostaliby postawieni, gdyby do
        > władzy doszedł UPR i ukrócił ich złodziejstwo.
        >
        ================
        smile
        ================
        > A poważnie: Papież może twierdzić cokolwiek - że Letycja Casta jest
        ładniejsza
        > od Klaudii Schiffer (i się z Nim zgodzę) albo że kolor niebieski jest
        > ładniejszy od czarnego (tutaj się sprzeciwię). Z punktu widzenia katolika
        takie
        >
        > wypowiedzi są jednak teologicznie obojętne, zatem nie mogą ich stawiać
        > w "niewygodnej sytuacji".
        >
        > Rozumiem jednak, że chodzi Ci o kwestie polityczne. Najpierw więc oczyśćmy
        > przedpole - Twoim zdaniem KK może się mieszać do polityki czy nie?
        > Jeśli (1) - no to sobie politykuje, a wierni mogę postępować dowolnie,
        ponieważ
        >
        > nie wymaga się od nich, by podzielali sympatie polityczne swoich proboszczów,
        > także tego najważniejszego. Jeśli (2) - to nie powinieneś tego wątku w ogóle
        > otwierać, a jeśli już, to zdecydowanie KK i JPII krytykując.
        ===================
        Uważam (zresztą od dawna), że Kościół do polityki nie powinien sie mieszać.
        Ilekroć stawiałem taką tezę, to zawsze spotykałem sie z odpowiedzią osób
        wierzących (i sympatyków), że Kościół nie uprawia polityki a to co możnaby bez
        trudu pod politykę podciągnąć to nic innego jak prawo Kościoła do moralnej
        oceny wydarzeń politycznych. Takiego prawa Kościołowi oczywiście nie odmawiam.
        Potraktujmy zatem wypowiedź papieża w tej kategorii. Kategorii moralnej oceny
        poprawności kroku politycznego jakim wejście do Unii jest. Papież nie widzi
        (jak wynika z Jego wypowiedzi) nic złego w tym przystapieniu, jednocześnie
        udziela lekcji moralności tak dla członków Unii obecnych jak i dla
        nowowstepujących.
        ====================
        > > Politycy ci
        > > bowiem dla własnych celów zawłaszczali czesto nauke kościoła.
        >
        > Towarzysz Oleksy parę razy ganiał na Jasną Górę, gdzie tłukł łysą czaszką o
        > posadzkę sanktuarium. Wierzysz w żarliwy katolicyzm tow. Olina?
        ====================
        Świetny żart. Pisząc powyższe miałem na myśli LPR a nie SLD. SLD dostrzegła
        wreszcie role Kościoła w Polsce. Staje na głowie, aby roli tej nie uchybic.
        Naraża sie tym samym na krytyke ze strony własnych środowisk. U myślacych
        politycznie ludzi zdobywa jednak poklask dla takich działań.W zasadzie każde
        życzenie Kościoła uzyskuje natychmiast aprobatę.W żarliwy katolicyzm Oleksego
        nie wierze natomiast w żarliwe dążenie do osiągniecia celów politycznych -
        owszem.
        ====================
        > Po drugie - "nauka kościoła" to nie ekonomia. To pojęcie na tyle pojemne, że
        > każdy może znaleźć coś dla swoich brudnych celów, eseldowców nie wyłączając.
        > Który to z prominentnych towarzyszu orzekł był niedawno, że chrześcijaństwo
        > bliższe jest lewicy niż liberalizmowi?
        ====================
        Nie odnotowałem tej wypowiedzisad Ostatnio bardzo dużo pracuję i niewiele czasu
        moge poswiecic rzetelnej obserwacji wydarzeń politycznych.
        ====================
        > > Okazuje się (jest
        > > to dla mnie nowość), że kościół próbuje nadążać za tendencjami w polityce
        > > światowej zwracajac jednocześnie uwage na ważne dla kościoła sprawy.
        >
        > Raczej odwrotnie - KK bierze pod uwagę ważne dla kościoła sprawy, próbując
        > nadążać za tendencjami itd. Naiwni hierarchowie KK niczego przez lata się nie
        > nauczyli - nadal paktują z czerwonymi, choć jak uczy doświadczenie, komuchy
        > (obojętnie czy w wersji krajowej czy europejskiej) zawsze oszukają
        kontrahenta.
        > Dlatego poparcie Anszlusu to skazana z góry na niepowodzenie próba umocowania
        > się w strukturach rozszerzonej Mumii - co jednocześnie oznacza, ża czarni
        > porzucili wszelkie nadziej na to, że wchłonięcie nas ominie.
        =====================
        Tutaj sie z Tobą nie zgodzę. Czarni (jak sam napisałeś)widzą z pewnością jakieś
        korzyści. Nie koniecznie materialne. Cywilizacje zachodnie rozpasione dobrobytem
        odeszły bardzo mocno od Kościoła w swoich państwach. W tym upatruje "interesu"
        • Gość: luka Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.11.02, 20:11
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > Uprawianie polityki jest niemoralne? - warto zapamietać.

          Polityka to brudna rzecz. Dobrze, że wreszcie ktoś Ci to uświadomił.

          > Możesz mnie nazywać euroentuzjasta. Eurotomana łatwo pomylić z erotomanem,
          > podobnie z resztą jak ortopedę z pederastąsmile

          Eurotoman to ktoś w rodzaju erotomana biernego - sprawia mu przyjemność, kiedy
          ładują go w dupę.
          A propos - gdzie ten złoty deszcz z Mumii? Jako płatnicy netto będziemy
          przecież musieli jeszcze za Anszlus zapłacić...

          > Druga część Twojej wypowiedzi to zarzut stawiamy lewicy, że bedąc
          > niekonsekwentną, nie trzymając kleru na uwięzi z dala od polityki
          doprowadzili
          > znaczną jego część do wynaturzenia i w konsekwencji do jakże politycznego
          > poparcia dla idei wstapienia Polski do UE. Tej niekonsekwencji poddał sie
          nawet Jan Paweł II.

          Niekonsekwencji lewicy poddał się JPII? Czy to aby nie przykład kobiecej logiki
          w wykonaniu mężczyzny?

          > Uważam (zresztą od dawna), że Kościół do polityki nie powinien sie mieszać.

          W takim razie wypowiedzi czarnych nie powinny stanowić dla Ciebie argumentu.

          > Potraktujmy zatem wypowiedź papieża w tej kategorii. Kategorii moralnej oceny
          > poprawności kroku politycznego jakim wejście do Unii jest. Papież nie widzi
          > (jak wynika z Jego wypowiedzi) nic złego w tym przystapieniu, jednocześnie
          > udziela lekcji moralności tak dla członków Unii obecnych jak i dla
          > nowowstepujących.

          Januszu Szczeciński, jesteś wierzący? Jeśli nie - ocena JPII Cię nie dotyczy.
          Jeśli tak - oznacza to tylko tyle, że nie popełnisz grzechu głosując TAK, co
          wcale nie oznacza, że zgrzeszysz wotując NIE. Czy tego typu decyzje zawarte są
          w dekalogu?

          > SLD dostrzegła
          > wreszcie role Kościoła w Polsce. Staje na głowie, aby roli tej nie uchybić.

          E tam. Dopóki nie przeprowadzą Anszlusu będą nadskakiwali każdemu. Potem i tak
          wszystkich puszczą kantem.

          > Tutaj sie z Tobą nie zgodzę. Czarni (jak sam napisałeś)widzą z pewnością
          jakieś
          > korzyści. Nie koniecznie materialne. Cywilizacje zachodnie rozpasione
          dobrobytem
          > odeszły bardzo mocno od Kościoła w swoich państwach. W tym upatruje "interesu"

          I to nazwałem naiwnością. Po Anszlusie pieronki przestaną być potrzebne i
          zamiecie się ich pod dywan.
          • d_nutka Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 20.11.02, 07:56
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > Uprawianie polityki jest niemoralne? - warto zapamietać.
            >

            a co polityką nie jest?
            tak tylko się zapytałam,bo chciałabym być moralna.
            ostatnio nawet żywność stala się polityką więc już nie wiem czym mam się zająć,
            żeby żyć moralnie i bez polityki.
            • Gość: siedem danutko, tu będzie obrazowo IP: 213.216.66.* 20.11.02, 08:02
              d_nutka napisała:

              > a co polityką nie jest?
              > tak tylko się zapytałam,bo chciałabym być moralna.
              > ostatnio nawet żywność stala się polityką więc już nie wiem czym mam się
              zająć,

              masz się zająć malowaniem i wystartować w moim konkursie rysunkowym

              5040
          • Gość: mikron Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.desy.de 20.11.02, 13:55

            > > odeszły bardzo mocno od Kościoła w swoich państwach.
            > > W tym upatruje "interesu"
            >
            > I to nazwałem naiwnością. Po Anszlusie pieronki
            > przestaną być potrzebne i
            > zamiecie się ich pod dywan.

            Niestety tak.
            Naiwnosc o ktorej piszesz jest powszechna i tak mocno
            zakorzeniona, ze media kontrolowane przez SLD bez zenady
            mowia: temat legalizacji zwiazkow homoseksualnych, praw
            rodzin czy (staly, dyzurny temat) aborcji, ze wzgledu na
            umowy z KK nie beda dyskutowane PRZED wejsciem do UE.

            -mikron.
          • Gość: Janusz Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 17:19
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: Janusz napisał(a):
            >
            > > Uprawianie polityki jest niemoralne? - warto zapamietać.
            >
            > Polityka to brudna rzecz. Dobrze, że wreszcie ktoś Ci to uświadomił.
            ==============
            Właściwie, to o tym wiedziałem. Nie uswiadamiałem sobie jednak tego na co dzień.
            ==============
            > > Możesz mnie nazywać euroentuzjasta. Eurotomana łatwo pomylić z erotomanem,
            >
            > > podobnie z resztą jak ortopedę z pederastąsmile
            >
            > Eurotoman to ktoś w rodzaju erotomana biernego - sprawia mu przyjemność,
            kiedy
            > ładują go w dupę.
            ==============
            Bez komentarza...
            ==============
            > A propos - gdzie ten złoty deszcz z Mumii? Jako płatnicy netto będziemy
            > przecież musieli jeszcze za Anszlus zapłacić...
            ==============
            Jeśli budujesz nowy dom to chcesz aby za zamieszkanie w nim ktoś Ci zapłacił,
            czy też budujesz majac przekonanie, że bedzie Ci w nim wygodniej?
            ==============
            > > Druga część Twojej wypowiedzi to zarzut stawiamy lewicy, że bedąc
            > > niekonsekwentną, nie trzymając kleru na uwięzi z dala od polityki
            > doprowadzili
            > > znaczną jego część do wynaturzenia i w konsekwencji do jakże politycznego
            > > poparcia dla idei wstapienia Polski do UE. Tej niekonsekwencji poddał sie
            > nawet Jan Paweł II.
            >
            > Niekonsekwencji lewicy poddał się JPII? Czy to aby nie przykład kobiecej
            logiki
            > w wykonaniu mężczyzny?
            ===============
            Ależ skąd? Odpowiadając zasugerowany byłem postawioną przez Ciebie tezą. Stąd
            może nieco przewrotna odpowiedźsmile
            ===============
            > > Uważam (zresztą od dawna), że Kościół do polityki nie powinien sie mieszać
            > .
            >
            > W takim razie wypowiedzi czarnych nie powinny stanowić dla Ciebie argumentu.
            ===============
            Stanowią jednak argument dla Ciebie. I co z tym robisz? Zamiatasz część kleru
            pod dywan. Nawet ja - będąc ateistą nie pozwoliłbym sobie na tak ostre
            sformułowania. Nie wiem czy pamietasz dawne już przecież dyskusje. Nigdy nie
            kwewstionowałem dorobku Kościoła w sferze kultury, rozwoju cywilizacji. Nigdy
            nie podważałem uniwersalności dekalogu.
            ===============
            > > Potraktujmy zatem wypowiedź papieża w tej kategorii. Kategorii moralnej oc
            > eny
            > > poprawności kroku politycznego jakim wejście do Unii jest. Papież nie widz
            > i
            > > (jak wynika z Jego wypowiedzi) nic złego w tym przystapieniu, jednocześnie
            >
            > > udziela lekcji moralności tak dla członków Unii obecnych jak i dla
            > > nowowstepujących.
            >
            > Januszu Szczeciński, jesteś wierzący? Jeśli nie - ocena JPII Cię nie dotyczy.
            > Jeśli tak - oznacza to tylko tyle, że nie popełnisz grzechu głosując TAK, co
            > wcale nie oznacza, że zgrzeszysz wotując NIE. Czy tego typu decyzje zawarte

            > w dekalogu?
            ===============
            Dekalog raczej nie ma tu zastosowania. Pisałem jednak o papieżu jako
            autorytecie moralnym. Sam przecież jesteś zwolennikiem Kościoła strażnika
            moralności. Wątek miał wyjaśnić jak ludzie wierzący i zwolennicy kościoła
            poradzą sobie z wypowiedzią papieża w poruszanej tu kwestii a Ty stawiasz teze,
            ze ponieważ jestem niewierzący to nie powinno mnie to obchodzić. Zdaje sobie
            sprawę z rozterki duchowej jaką przeżywasz.
            ===============
            > > SLD dostrzegła
            > > wreszcie role Kościoła w Polsce. Staje na głowie, aby roli tej nie uchybić
            > .
            >
            > E tam. Dopóki nie przeprowadzą Anszlusu będą nadskakiwali każdemu. Potem i
            tak
            > wszystkich puszczą kantem.
            ================
            Polityka jest niemoralna. W innym watku w rozmowie z Bykkiem wyraziłem podobną
            opinię, że SLD postepuje politycznie. Nie jestem jednak przekonany o tym
            puszczaniu kantem. Wojna z Kościołem pozbawiłaby SLD wyborców - katolików.
            ================
            > > Tutaj sie z Tobą nie zgodzę. Czarni (jak sam napisałeś)widzą z pewnością
            > jakieś
            > > korzyści. Nie koniecznie materialne. Cywilizacje zachodnie rozpasione
            > dobrobytem
            > > odeszły bardzo mocno od Kościoła w swoich państwach. W tym upatruje "inter
            > esu"
            >
            > I to nazwałem naiwnością. Po Anszlusie pieronki przestaną być potrzebne i
            > zamiecie się ich pod dywan.
            ================
            Piszesz o naiwności Kościoła? - Sadze, że można o KK pisać różnie, jednak z
            pewnością nie, że jest naiwny. Historia dowiodła, że raczej dalekowzroczny.

            Przyjmiesz pozdrowienia?

            Janusz
            • Gość: luka Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 17:47
              Gość portalu: Janusz napisał(a):

              > Jeśli budujesz nowy dom to chcesz aby za zamieszkanie w nim ktoś Ci zapłacił,
              > czy też budujesz majac przekonanie, że bedzie Ci w nim wygodniej?

              Mój drogi, jeszcze rok temu eurotomani Twojego pokroju opowiadali, ile to kasy
              dostaniey za friko. Teraz okazuje się, że nie tylko nie dostaniemy, ale jeszcze
              będziemy musieli dopłacić. Widzisz tu pewną niezborność czy nie?

              > Stanowią jednak argument dla Ciebie.

              Nie stanowią. Nie jestem wierzący, więc zdanie JPII jest dla mnie równie
              decydujące jak głównego rabina Polski.
              Zacytuj, proszę, jakąś moją wypowiedź, która by potwierdzała tę insynuację.

              > Nawet ja - będąc ateistą nie pozwoliłbym sobie na tak ostre
              > sformułowania.

              Co dowodzi, że zdanie czarnych nie jest dla mnie ważniejsze niż p.
              Wołoszańskiego.

              > Nie wiem czy pamietasz dawne już przecież dyskusje. Nigdy nie
              > kwewstionowałem dorobku Kościoła w sferze kultury, rozwoju cywilizacji. Nigdy
              > nie podważałem uniwersalności dekalogu.

              Przepraszam, a co to ma do rzeczy? Dekalog to nie bieżąca polityka.

              > Dekalog raczej nie ma tu zastosowania.

              Zatem wierzący nie mają obowiązku JPII słuchać w tym względzie!

              > Pisałem jednak o papieżu jako
              > autorytecie moralnym. Sam przecież jesteś zwolennikiem Kościoła strażnika
              > moralności. Wątek miał wyjaśnić jak ludzie wierzący i zwolennicy kościoła
              > poradzą sobie z wypowiedzią papieża w poruszanej tu kwestii a Ty stawiasz
              teze,
              > ze ponieważ jestem niewierzący to nie powinno mnie to obchodzić. Zdaje sobie
              > sprawę z rozterki duchowej jaką przeżywasz.

              Nadal nic nie rozumiesz. Tu nie ma problemu. Kościół nie raz i dwa podejmował
              durne decyzje - i to jedna z nich. Natomiast w kwestii moralności wyłożyłem Ci
              stanowisko powyżej - TAK dla Mumii to nie imperatyw etyczny, który
              obowiązywałby wiernych.

              > Polityka jest niemoralna. W innym watku w rozmowie z Bykkiem wyraziłem
              podobną
              > opinię, że SLD postepuje politycznie. Nie jestem jednak przekonany o tym
              > puszczaniu kantem. Wojna z Kościołem pozbawiłaby SLD wyborców - katolików.

              A na cholerę im wyborcy-katolicy po Anszlusie? Głupi Murzyn zrobił swoje, głupi
              Murzyn może pójść precz.

              > Piszesz o naiwności Kościoła? - Sadze, że można o KK pisać różnie, jednak z
              > pewnością nie, że jest naiwny. Historia dowiodła, że raczej dalekowzroczny.

              Raczej wieczny. Kiedyś ostrożny, konserwatywny, tradycyjny. Teraz - postępowy,
              przepraszający, podmywany przez skandale.

              > Przyjmiesz pozdrowienia?

              Oczywiście. I nawzajem, Januszu Szczeciński.
              • Gość: Miriam Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.02, 18:45





                www.tygodnik.com.pl/numer/278547/pieronek.html
                Polecam pismo Katolików, bo chyba dobrze piszę? Katolików? To się (chyba?)
                czyta? A jeżeli nie, to upraszam napisać, co się czytuje w kregach katolickich?

                M.,
                • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 20:06
                  Gość portalu: Miriam napisał(a):

                  > Polecam pismo Katolików, bo chyba dobrze piszę? Katolików?

                  Hm, no nie bardzo.

                  > To się (chyba?)
                  > czyta?

                  Postempackich kręgach tak.

                  > A jeżeli nie, to upraszam napisać, co się czytuje w kregach katolickich?

                  'Zawsze wierni' smile................. no dobra, poluzuję, niech będzie 'Niedziela'.
                  • Gość: Janusz Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:29
                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                    > Gość portalu: Miriam napisał(a):
                    >
                    > > Polecam pismo Katolików, bo chyba dobrze piszę? Katolików?
                    >
                    > Hm, no nie bardzo.
                    >
                    > > To się (chyba?)
                    > > czyta?
                    >
                    > Postempackich kręgach tak.
                    >
                    > > A jeżeli nie, to upraszam napisać, co się czytuje w kregach katolickich?
                    >
                    > 'Zawsze wierni' smile................. no dobra, poluzuję, niech
                    będzie 'Niedziela
                    > '.
                    =================
                    Niedziela - powiadzasz?

                    Jan Paweł II odwiedził włoski parlament

                    "Europo, otwórz znów swe drzwi Chrystusowi!"


                    Niecodzienne wydarzenie - wizyta Papieża we włoskim parlamencie - miało miejsce
                    14 listopada br. Ojciec Święty nie był biernym słuchaczem czy obserwatorem
                    wspólnego posiedzenia. Przeciwnie, uczestniczył w nim w sposób bardzo aktywny.
                    Przemówieniu Papieża do senatorów i deputowanych na temat życia i problemów
                    Włoch, roli kraju w odbudowie wartości moralnych jednoczącej się Europy oraz
                    innych ważnych zagadnień zarówno politycznych, jak i duchowych towarzyszyły
                    zachwyt i podziw włoskich polityków. Pełny tekst przemówienia znajdą Państwo na
                    łamach naszego tygodnika. Każdy powinien je przeczytać!

                    www.niedziela.pl/
                    Pozdrawiam

                    Janusz
                    • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 22:35
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > Jan Paweł II odwiedził włoski parlament
                      >
                      > "Europo, otwórz znów swe drzwi Chrystusowi!"


                      Sam wiec widzisz jak to sie ma do 'abortującej', 'eutanującej' i 'spedalonej' UE.... smile
                      • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 22:37
                        Gość portalu: pollak napisał(a):

                        > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                        >
                        > > Jan Paweł II odwiedził włoski parlament
                        > >
                        > > "Europo, otwórz znów swe drzwi Chrystusowi!"
                        >
                        >
                        > Sam wiec widzisz jak to sie ma do 'abortującej', 'eutanującej' i 'spedalonej' U
                        > E.... smile

                        'spedalonej' to moze co poniektórych urazic. Miałem na myśli .... hm, jak się na to teraz
                        mówi, aaaa coś tam z 'gej' - po prostu zboczonej i promującej dewiacje (tak dla jasności).
                      • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:47
                        Gość portalu: pollak napisał(a):

                        > Sam wiec widzisz jak to sie ma do 'abortującej', 'eutanującej' i 'spedalonej'
                        U
                        > E.... smile


                        hmm czy cala UE ma takie przepisy ? Ot pierwsza z brzegu Irlandia .... smile
                        Moze przestaniesz mylic prawa calej UE z prawem poszczegolnych czlonkow - mam
                        nadzieje, ze tez nie chcesz niepodleglym krajom rozkazywac jakie prawa dla
                        wlasnych obywateli maja ustanawiac. wink
                        • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 22:54
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > Gość portalu: pollak napisał(a):
                          >
                          > > Sam wiec widzisz jak to sie ma do 'abortującej', 'eutanującej' i 'spedalon
                          > ej'
                          > U
                          > > E.... smile
                          >
                          >
                          > hmm czy cala UE ma takie przepisy ? Ot pierwsza z brzegu Irlandia .... smile
                          > Moze przestaniesz mylic prawa calej UE z prawem poszczegolnych czlonkow - mam
                          > nadzieje, ze tez nie chcesz niepodleglym krajom rozkazywac jakie prawa dla
                          > wlasnych obywateli maja ustanawiac. wink

                          Przy obecnej tendencji, można spodziewać się, że w imię 'tolerancji' w niedługim
                          czasie, zboczone prawo będzie obowiązującym w całej UE.
                          • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 22:57
                            Gość portalu: pollak napisał(a):

                            >
                            > Przy obecnej tendencji, można spodziewać się, że w imię 'tolerancji' w
                            niedługi
                            > m
                            > czasie, zboczone prawo będzie obowiązującym w całej UE.

                            1. Teraz tak nie jest, wiec nie mozna UE nazywac spedalona etc., bo to poprostu
                            klamstwo. smile
                            2. Wrozbita nie jestem i wydaje mi sie ze ty tez nie. smile))
                            • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 23:12
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > 1. Teraz tak nie jest, wiec nie mozna UE nazywac spedalona etc., bo to poprostu
                              >
                              > klamstwo. smile

                              Jest spedalona. Faktem jest chociażby właśnie tendencja do spedalania
                              coraz to większej liczby krajów. smile Zresztą jak w każdym totalitaryźmie, mamy
                              tu do czynienia z ideologią - w tym przypadku tolerantyzmu.

                              > 2. Wrozbita nie jestem i wydaje mi sie ze ty tez nie. smile))

                              Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte smile
                              • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:14
                                Gość portalu: pollak napisał(a):

                                > Jest spedalona. Faktem jest chociażby właśnie tendencja do spedalania
                                > coraz to większej liczby krajów. smile Zresztą jak w każdym totalitaryźmie, mamy
                                > tu do czynienia z ideologią - w tym przypadku tolerantyzmu.

                                Irlandia czy inna Hiszpania jest spedalona ? Dopoki kazdy kraj nie bedzie to
                                nie mozesz tak mowic o calej UE smile

                                > Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte smile

                                Na krysztalawa kule, na tarota, na fusy czy na fakty smile Bo te ostatnie tego nie
                                potwierdzaja. smile
                                • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 23:22
                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                  > Gość portalu: pollak napisał(a):
                                  >
                                  > > Jest spedalona. Faktem jest chociażby właśnie tendencja do spedalania
                                  > > coraz to większej liczby krajów. smile Zresztą jak w każdym totalitaryźmie, m
                                  > amy
                                  > > tu do czynienia z ideologią - w tym przypadku tolerantyzmu.
                                  >
                                  > Irlandia czy inna Hiszpania jest spedalona ? Dopoki kazdy kraj nie bedzie to
                                  > nie mozesz tak mowic o calej UE smile

                                  Fakt. Pacjent nie ma raka, bo nowotwór nie opanował jeszcze całego ciała.... smile

                                  > > Wystarczy mieć oczy szeroko otwarte smile
                                  >
                                  > Na krysztalawa kule, na tarota, na fusy czy na fakty smile Bo te ostatnie tego nie
                                  >
                                  > potwierdzaja. smile

                                  Co też mówisz. Serce UE to serce wydepilowanego i naoliwionego pedała. smile
                                  Zresztą co tu dużo szukać. Nawet ichniejszy polityk śp. Pim F., ponoć skrajny
                                  prawicowiec, też był pedałem. Jak wiec widzisz u nich wszystko jest popieprzone. smile
                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.11.02, 23:42
                                    Gość portalu: pollak napisał(a):

                                    > Fakt. Pacjent nie ma raka, bo nowotwór nie opanował jeszcze całego
                                    > ciała.... smile

                                    Hmm czy to dotyczy tez USA /rozne prawo w roznych stanach/ i NAFTA /rozne prawa
                                    w roznych krajach i ich stanach/? smile))


                                    > Co też mówisz. Serce UE to serce wydepilowanego i naoliwionego pedała. smile
                                    > Zresztą co tu dużo szukać. Nawet ichniejszy polityk śp. Pim F., ponoć skrajny
                                    > prawicowiec, też był pedałem. Jak wiec widzisz u nich wszystko jest
                                    popieprzone
                                    > . smile

                                    Unijny polityk czy polityk jednego kraiku ? smile
                                    • Gość: pollak Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.jgora.dialog.net.pl 20.11.02, 23:58
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                                      > Gość portalu: pollak napisał(a):
                                      >
                                      > > Fakt. Pacjent nie ma raka, bo nowotwór nie opanował jeszcze całego
                                      > > ciała.... smile
                                      >
                                      > Hmm czy to dotyczy tez USA /rozne prawo w roznych stanach/ i NAFTA /rozne prawa
                                      >
                                      > w roznych krajach i ich stanach/? smile))

                                      Akurat, tam ten nowotwór jest niezłośliwy. smile To od tego unijnego, grozić nam
                                      mogą przerzuty. Jeśli tamten będzie zagrażał, trzeba będzie i na niegou ważać.

                                      > > Co też mówisz. Serce UE to serce wydepilowanego i naoliwionego pedała. smile
                                      > > Zresztą co tu dużo szukać. Nawet ichniejszy polityk śp. Pim F., ponoć skra
                                      > jny
                                      > > prawicowiec, też był pedałem. Jak wiec widzisz u nich wszystko jest
                                      > popieprzone
                                      > > . smile
                                      >
                                      > Unijny polityk czy polityk jednego kraiku ? smile

                                      Tak jest smile, kraiku który jest członkiem UE. W sumie to można zawsze mówić, że to
                                      nie UE tylko Dania, Holandia czy Niemcy. Fakt jest, pedalstwo się tam szerzy i
                                      zagraża nam (czekaż tylko pomysłu dotowania świetlic dla pedałów w Polsce,
                                      wpajania dzieciom w szkole że pedalstwo to normalna rzecz itp.).
                                      • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 00:05
                                        Gość portalu: pollak napisał(a):

                                        > Akurat, tam ten nowotwór jest niezłośliwy. smile To od tego unijnego, grozić nam
                                        > mogą przerzuty. Jeśli tamten będzie zagrażał, trzeba będzie i na niegou ważać.

                                        Nazwij to raczej grypa, jesli sie zaszczepisz to cie niezarazi a ryzyko sie
                                        zwieksza dla niezaszczepionych jesli czesciej przebywaja w obecnosci chorych.
                                        Tyle ze madry sie zaszczepi smile Czyli nie widze powodu czemu bys nie mial jak
                                        Papiez propaguje smile dolaczyc do Unii wnoszac i trzymajac sie wartosci.


                                        > Tak jest smile, kraiku który jest członkiem UE. W sumie to można zawsze mówić,
                                        że
                                        > to
                                        > nie UE tylko Dania, Holandia czy Niemcy.

                                        Nie mozna, ale trzeba. Jesli w sasiednim domie jeden typ kogos zamorduje to
                                        jeszcze chyba nie bedziesz twierdzil ze tamten domek jest pelny mordercow i ze
                                        ty sie po przeprowadzeniu tez staniesz morderca.

                                        >Fakt jest, pedalstwo się tam szerzy i
                                        > zagraża nam (czekaż tylko pomysłu dotowania świetlic dla pedałów w Polsce,
                                        > wpajania dzieciom w szkole że pedalstwo to normalna rzecz itp.).

                                        A nie jest normalne ? Przeciez pedal to nie wynalazek UE, ale cos co istnialo
                                        od zawsze, dla mnie to spelnia kryteria czegos normalnego.
                                        • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 00:13
                                          Gość portalu: Blong napisał(a):
                                          > A nie jest normalne ? Przeciez pedal to nie wynalazek UE, ale cos co istnialo
                                          > od zawsze, dla mnie to spelnia kryteria czegos normalnego.

                                          No dobrze Blongu. Mezczyzna-tatus i mezczyzna-mamusia wychowuja dziewczynke. I
                                          po jakims czasie ona jest dorosla kobieta. Powiedz jak ona pojmuje teraz
                                          archetyp milosci, macierzynstwo, cieplo matki .... . Jak te archetypiczne
                                          wartosci funkcjonuja u niej?

                                          Wojciech
                                          • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 00:26
                                            wojcd napisał:

                                            > No dobrze Blongu. Mezczyzna-tatus i mezczyzna-mamusia wychowuja dziewczynke.
                                            I
                                            > po jakims czasie ona jest dorosla kobieta. Powiedz jak ona pojmuje teraz
                                            > archetyp milosci, macierzynstwo, cieplo matki .... . Jak te archetypiczne
                                            > wartosci funkcjonuja u niej?
                                            >
                                            > Wojciech

                                            Nie mam zielonego pojecia, bo mnie nikt tak nie wychowywal smile
                                            Wiele "badaczy" tego tematu automatycznie podchodzi do tego problemu z
                                            podejsciem negatywnym i nie przeprowadza jakichs badan w stylu ile naprawde
                                            wychowywanych przez pedalskie pary staje sie pedalami czy ma zle rodzicielskie
                                            nawyki. Nigdy nie widzialem takich wiarygodnych badan, wszystko co do tej pory
                                            bylo to raczej tylko zyczenia i niechec "naukowcow"
                                            Przedstaw mi jakiekolwiek wiarygodne /z liczbami i procentami/ badania
                                            potwierdzajace teze, ze takie dziecko wyrasta "wypaczone".

                                            p.s.
                                            ja sam nie popieram takiej adopcji ale z innego powodu a tym jest
                                            przesladowanie dziecka przez jego rowiesnikow wyrastajacych w tradycyjnych
                                            rodzinach czy u jednego rodzica
                                            • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 00:34
                                              Gość portalu: Blong napisał(a):
                                              > Nie mam zielonego pojecia

                                              Wlasnie o TO CHODZI. Tego nie wiemy. Ale sytuacja MOZE byc konkretna.
                                              Przypuscmy, ze masz syna i z taka kobieta on chce sie ozenic i co teraz.
                                              Zgadzasz sie?
                                              Akceptujesz wybor syna?
                                              .........
                                              Co robisz?

                                              Wojciech

                                              PS. Slyszalem kiedys od pewnego matematyka, ze propocja w tym co nas interesuje
                                              ZNANE do NIEZNANEGO jest jak 1:12. Wlasnie w tym NIEZNANYM tkwia nasze obawy.
                                              • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 00:37
                                                wojcd napisał:

                                                > Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                > > Nie mam zielonego pojecia
                                                >
                                                > Wlasnie o TO CHODZI. Tego nie wiemy. Ale sytuacja MOZE byc konkretna.
                                                > Przypuscmy, ze masz syna i z taka kobieta on chce sie ozenic i co teraz.
                                                > Zgadzasz sie?
                                                > Akceptujesz wybor syna?
                                                > .........
                                                > Co robisz?
                                                >
                                                > Wojciech
                                                >
                                                > PS. Slyszalem kiedys od pewnego matematyka, ze propocja w tym co nas
                                                interesuje
                                                >
                                                > ZNANE do NIEZNANEGO jest jak 1:12. Wlasnie w tym NIEZNANYM tkwia nasze obawy.


                                                Bledne podejscie, jesli czegos nie wiem, to powienienem sie tego dowiedziec a
                                                nie odrazu przystepowac z wyssanymi z palca obawami /czy w wypadku niektorych
                                                dowodami/.
                                                A co do akceptacji czy nie zachowan pelnoletniej osoby to chyba juz nie moja
                                                sprawa.
                                                • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 00:43
                                                  Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                  > A co do akceptacji czy nie zachowan pelnoletniej osoby to chyba juz nie moja
                                                  > sprawa.

                                                  Blongu
                                                  przychodzi do Ciebie dorosly syn i po PRZYJACIELSKU radzi sie Ciebie. I co
                                                  robisz? Tylko nie wymiguj sie od pytania.
                                                  A co do tego NIEZNANEGO, to wiesz bardzo czesto do konca zycia jest wiele
                                                  watpliwosci. A czasami mamy wrazenie, ze jest ich coraz wiecej.

                                                  Wojciech
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 00:48
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Blongu
                                                    > przychodzi do Ciebie dorosly syn i po PRZYJACIELSKU radzi sie Ciebie. I co
                                                    > robisz? Tylko nie wymiguj sie od pytania.

                                                    W takim wypadku bardziej mnie interesuja jego uczucia do drugiej osoby i czy
                                                    sam jest pewny swojej decyzji /i raczej by nie byl jesli by z swoim zyciem
                                                    osobistym przychodzil do mnie/

                                                    > A co do tego NIEZNANEGO, to wiesz bardzo czesto do konca zycia jest wiele
                                                    > watpliwosci. A czasami mamy wrazenie, ze jest ich coraz wiecej.

                                                    jesli mam mozliwosc nieznane zweryfikowac /a w tym wypadku napewno sie da
                                                    zrobic wyliczenia/ to staram sie to zrobic
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 00:56
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > W takim wypadku bardziej mnie interesuja jego uczucia do drugiej osoby i czy
                                                    > sam jest pewny swojej decyzji /i raczej by nie byl jesli by z swoim zyciem
                                                    > osobistym przychodzil do mnie/

                                                    Wszystko to piknie. Tylko nie czujesz ODPOWIEDZIALNOSCI za to co poradzisz? Nie
                                                    probowalbys wybic mu to z glowy i uwazalbys, ze malzenstwo z jakims MUTANTEM
                                                    psychicznym to NORMALNE. Beda z tego normalne dzieci, wnuki.... .


                                                    > jesli mam mozliwosc nieznane zweryfikowac /a w tym wypadku napewno sie da
                                                    > zrobic wyliczenia/ to staram sie to zrobic

                                                    Tu sie troche znam na tym. I powtorze za Sokratesem, ale troche inaczej - WIEM
                                                    ZE CORAZ MNIEJ WIEM.

                                                    Wojciech
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 01:05
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Wszystko to piknie. Tylko nie czujesz ODPOWIEDZIALNOSCI za to co poradzisz?
                                                    Nie
                                                    >
                                                    > probowalbys wybic mu to z glowy i uwazalbys, ze malzenstwo z jakims MUTANTEM
                                                    > psychicznym to NORMALNE. Beda z tego normalne dzieci, wnuki.... .

                                                    i znow wracamy na poczatek, gdzie nabrales pewnosci, ze to mutant psychiczny ?
                                                    czyli twoja rada by nie wychodzila z faktow ale niepodpartych dowodami
                                                    uprzedzen.


                                                    > Tu sie troche znam na tym. I powtorze za Sokratesem, ale troche inaczej -
                                                    WIEM
                                                    > ZE CORAZ MNIEJ WIEM.
                                                    >
                                                    > Wojciech

                                                    podziel sie wiedza smile prosilem o jakies wiarygodne badania
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 01:14
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > i znow wracamy na poczatek, gdzie nabrales pewnosci, ze to mutant psychiczny ?
                                                    > czyli twoja rada by nie wychodzila z faktow ale niepodpartych dowodami
                                                    > uprzedzen.

                                                    Blongu nie wiem czy to MUTANT psychiczny. Ale radzac synowi bralbym to BARDZO
                                                    powaznie pod uwage. I co mnie obchodzi ze stwierdzisz ze tu nie ma dowodow lub
                                                    ze mam UPRZEDZENIA. Tu chodzi o szczescie i pomyslnosc (liczona na pokolenia)
                                                    mojego syna, wnukow.... .

                                                    > podziel sie wiedza smile prosilem o jakies wiarygodne badania

                                                    Nie mam zadnej wiedzy na temat psychologii. Na temat teorii informacji i owszem.

                                                    Wojciech
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 01:28
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Blongu nie wiem czy to MUTANT psychiczny. Ale radzac synowi bralbym to BARDZO
                                                    > powaznie pod uwage. I co mnie obchodzi ze stwierdzisz ze tu nie ma dowodow
                                                    lub
                                                    > ze mam UPRZEDZENIA. Tu chodzi o szczescie i pomyslnosc (liczona na pokolenia)
                                                    > mojego syna, wnukow.... .

                                                    nie mozna tak, ja na pewno bym nie uwazal siebie za wystarczajaco dobrego by w
                                                    takiej sytuacji sadzic inna osobe nie na podstawie jej cech osobistych a tylko
                                                    na podstawie jej rodzicow. A skad wiesz ze naprz. jakas osoba wychowywana w
                                                    normalnej rodzinie, nie miala jednego z rodzicow "homo" ktory byl tylko
                                                    bardziej odpowiedzialny, albo skad wiesz czy jakakolwiek osoba ktora bys
                                                    ocenial nie miala, dziadka, pradziadka, praprababke itd. homo czy z innym
                                                    odchyleniem ? A jestes pewny, ze miedzy Twoimi przodkami nie miales jakiegos z
                                                    odchyleniem - moze byc i to jakis bardzo daleki, bo przeciez piszesz o liczeniu
                                                    na pokolenia?
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 01:38
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > nie mozna tak, ja na pewno bym nie uwazal siebie za wystarczajaco dobrego by
                                                    w
                                                    > takiej sytuacji sadzic inna osobe nie na podstawie jej cech osobistych a
                                                    tylko
                                                    > na podstawie jej rodzicow. A skad wiesz ze naprz. jakas osoba wychowywana w
                                                    > normalnej rodzinie, nie miala jednego z rodzicow "homo" ktory byl tylko
                                                    > bardziej odpowiedzialny, albo skad wiesz czy jakakolwiek osoba ktora bys
                                                    > ocenial nie miala, dziadka, pradziadka, praprababke itd. homo czy z innym
                                                    > odchyleniem ? A jestes pewny, ze miedzy Twoimi przodkami nie miales jakiegos
                                                    z
                                                    > odchyleniem - moze byc i to jakis bardzo daleki, bo przeciez piszesz o
                                                    liczeniu
                                                    >
                                                    > na pokolenia?

                                                    Oczywiscie moze byc tak, ze u ktoregos z moich przodkow nie wszystko bylo
                                                    dobrze i na to nie mam wplywu. Ale tu mamy sytuacje, ze WIEMY o
                                                    niebezpieczenstwie i jest ono skierowane w PRZYSZLOSC, wiec moge miec WPLYW.

                                                    Wojciech

                                                    PS. Blongu nie wierz w sile nauki. To co WIEMY to tyle co kot naplakal. To
                                                    mowie jako zawodowiec.
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 01:43
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Oczywiscie moze byc tak, ze u ktoregos z moich przodkow nie wszystko bylo
                                                    > dobrze i na to nie mam wplywu. Ale tu mamy sytuacje, ze WIEMY o
                                                    > niebezpieczenstwie i jest ono skierowane w PRZYSZLOSC, wiec moge miec WPLYW.

                                                    nie wiemy o niebezpieczenstwie, ale wiemy o naszych uprzedzeniach. Ludzie to
                                                    nie bydlo, ktore posadzasz na podstawie jakosci ich rodzicow. Powinno sie
                                                    kazdego oceniac wedlog jego zachowania.

                                                    > PS. Blongu nie wierz w sile nauki. To co WIEMY to tyle co kot naplakal. To
                                                    > mowie jako zawodowiec.

                                                    wierze w sile nauki a jeszcze bardziej wierze w sile ludzkiego rozumu wolnego
                                                    od uprzedzen
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 01:58
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > nie wiemy o niebezpieczenstwie, ale wiemy o naszych uprzedzeniach. Ludzie to
                                                    > nie bydlo, ktore posadzasz na podstawie jakosci ich rodzicow. Powinno sie
                                                    > kazdego oceniac wedlog jego zachowania.

                                                    Ladnie powiedziane "ludzie to nie bydlo". Ale wiesz jest taki problem. Otoz sa
                                                    watpliwosci czy przeszczepy ze zwierzat nie beda mialy konsekwencji za 2,3
                                                    pokolenia. Mowisz o uprzedzeniach. Ale doswiadczenia pokolen czyli tradycja, to
                                                    powinnismy sie z tym liczyc - czy ignorowac?

                                                    > wierze w sile nauki a jeszcze bardziej wierze w sile ludzkiego rozumu wolnego
                                                    > od uprzedzen

                                                    No coz - co wiem to powiedzialem.

                                                    Wojciech
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 02:01
                                                    wojcd napisał:

                                                    > Ladnie powiedziane "ludzie to nie bydlo". Ale wiesz jest taki problem. Otoz
                                                    sa
                                                    > watpliwosci czy przeszczepy ze zwierzat nie beda mialy konsekwencji za 2,3
                                                    > pokolenia. Mowisz o uprzedzeniach. Ale doswiadczenia pokolen czyli tradycja,
                                                    to
                                                    >
                                                    > powinnismy sie z tym liczyc - czy ignorowac?

                                                    doswiadczenia pokolen pedziow wychowujacych dzieci ? Przeciez to raczej nowosc
                                                    wiec o zadnych doswiadczeniach w tej sprawie nie moze byc mowy. Tylko i
                                                    wylacznie sa uprzedzenia.
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 02:10
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > doswiadczenia pokolen pedziow wychowujacych dzieci ? Przeciez to raczej
                                                    nowosc
                                                    > wiec o zadnych doswiadczeniach w tej sprawie nie moze byc mowy. Tylko i
                                                    > wylacznie sa uprzedzenia.

                                                    No ale tak konkretnie. Pozwolibys im na to czy nie. I druga rzecz regulacja
                                                    prawna tego problemu naklada obowiazek spoleczny ponoszenia konsekwencji
                                                    skutkow takich zwiazkow. W zwiazku to nie jest TYLKO ICH SPRAWA.

                                                    Wojciech
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 02:37
                                                    wojcd napisał:

                                                    > No ale tak konkretnie. Pozwolibys im na to czy nie.
                                                    > I druga rzecz regulacja
                                                    > prawna tego problemu naklada obowiazek spoleczny ponoszenia konsekwencji
                                                    > skutkow takich zwiazkow. W zwiazku to nie jest TYLKO ICH SPRAWA.

                                                    Pisalem juz wyzej ze nie akceptuje zwiazkow homo nie z powodu, ze sa zlymi
                                                    rodzicami czy wychowuja mutantow bo na to dowodow zadnych nie ma /tak samo moge
                                                    stwierdzic ze normalne rodziny wychowuja potworow - pelne kryminaly takich z
                                                    normalnych rodzin/, ale z powodu przesladowania tychze wychowywanych dzieci
                                                    przez ich rowiesnikow.
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 02:59
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > Pisalem juz wyzej ze nie akceptuje zwiazkow homo nie z powodu, ze sa zlymi
                                                    > rodzicami czy wychowuja mutantow bo na to dowodow zadnych nie ma /tak samo
                                                    moge
                                                    >
                                                    > stwierdzic ze normalne rodziny wychowuja potworow - pelne kryminaly takich z
                                                    > normalnych rodzin/, ale z powodu przesladowania tychze wychowywanych dzieci
                                                    > przez ich rowiesnikow.

                                                    No tak. Ale problem jest nastepujacy. Czy dac im IMPRIMATUR na prawo do
                                                    wychowania dzieci? Czy spoleczenstwo ma ponosic tego skutki?
                                                    Oczywiscie mozna podac tez przyklady, ze spoleczenstwo nie blokuje zwiazkow nie
                                                    rokujacych pozytywnych nadziei np. zwiazki ludzi psychicznie chorych.... .
                                                    Nie mniej jednak np. Kk na to reaguje i zwiazek psychicznie chorej osoby
                                                    ukrywajacej swa chorobe przed slubem moze byc latwo UNIEWAZNIONY. (Jesli jednak
                                                    zdrowy wspolmalzonek wiedzial o chorobie, to taki zwiazek nie moze byc
                                                    uniewazniony).
                                                    Czy widzisz jakies rozwiazanie?
                                                    Wojciech
                                                  • Gość: Blong Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 03:04
                                                    czy mam sie powtarzac ?
                                                    juz 2x napisalem ze wychowywanie dzieci przez homo pary nie akceptuje, ale z
                                                    zupelnie innych powodow niz ty
                                                  • wojcd Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... 21.11.02, 03:09
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):
                                                    > czy mam sie powtarzac ?
                                                    > juz 2x napisalem ze wychowywanie dzieci przez homo pary nie akceptuje, ale z
                                                    > zupelnie innych powodow niz ty

                                                    Przepraszam jestem juz senny i stad ten brak uwagi.
                                                    Jak bede mial cos ciekawego do powiedzenia to wroce do tematu.
                                                    Dobranoc.

                                                    Pozdrawiam Wojciech
                                                  • andrzejg przecież normalnym nie jest 21.11.02, 04:27
                                                    Gość portalu: Blong napisał(a):

                                                    >
                                                    > i znow wracamy na poczatek, gdzie nabrales pewnosci, ze to mutant psychiczny ?
                                                    > czyli twoja rada by nie wychodzila z faktow ale niepodpartych dowodami
                                                    > uprzedzen.
                                                    >
                                                    >
                                              • andrzejg i tak samo jest z naszym przystapieniem do UE 21.11.02, 04:24
                                                wojcd napisał:

                                                >
                                                > PS. Slyszalem kiedys od pewnego matematyka, ze propocja w tym co nas
                                                interesuje
                                                > ZNANE do NIEZNANEGO jest jak 1:12. Wlasnie w tym NIEZNANYM tkwia nasze obawy.

                                                Taki świadom procesu , a mówi zdecydowanie NIE.

                                                Andrzej
                                                • wojcd Re: i tak samo jest z naszym przystapieniem do UE 21.11.02, 16:31
                                                  andrzejg napisał:

                                                  > wojcd napisał:
                                                  > > PS. Slyszalem kiedys od pewnego matematyka, ze propocja w tym co nas
                                                  > interesuje
                                                  > > ZNANE do NIEZNANEGO jest jak 1:12. Wlasnie w tym NIEZNANYM tkwia nasze oba
                                                  > wy.
                                                  > Taki świadom procesu , a mówi zdecydowanie NIE.

                                                  Andrzej
                                                  chyba to nie tak. Moje NIE jest bardzo swiadome i nie wynika ze strachu przed
                                                  nieznanym. Ja mam wredna wade i sprawdzam czy 2+2=4. Jesli ktos mi cos
                                                  proponuje to ja to sprawdzam i jesli ktos NIE UMIE tego jasno przedstawic. To
                                                  ja mowie NIE.

                                                  Wojciech

                                                  PS. "sprawdzam czy 2+2=4" potraktuj doslownie, tzn. prawie wszyscy wierza
                                                  swojej przedszkolance, ze 2+2=4, a ta przedszkolanka (gdy byla dzieckiem)
                                                  uwierzyla takze swojej przedszkolance..... . Ja takie HIPOTEZY sprawdzam. Czy
                                                  wiesz, ze wielu profesorow matematyki tego nie sprawdzilo i wierzy swojej
                                                  przedszkolance?
    • Gość: banita Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: proxy / *.chello.pl 21.11.02, 03:18
      Co prawda mnie do tablicy nie wywołano, ale pozwole sobie zabrać głos. Jestem
      wierzący, ale niestety Kościół nie powinien wypowiadać się w tego rodzaju
      sprawach. Trzeba oddać Bogu co Boskie, a Cesarzowi co Cesarskie. Nie odmawiam
      Kosciołowi prywatnej opinii na tematy polityczne, bo mają do niej prawo, ale
      angażowanie się w polityke tej i tak przeżywającej kryzys instytucji dobrze jej
      nie robi. To zupełnie nie potrzebne, bo i efekt tej agitki mizerny, a tylko
      przeciwnikom daje kolejne argumenty. Nie lada gradka dla całej wesołej gromadki
      spod sztandaru NIE i wyśmienita okazja, żeby przysrać księżom... tyle, że w tej
      kwestii akurat nikt nie rozwija swoich skrzydeł. I tutaj jak na dłoni widać
      całą perfidię wszelkich głosów bijących na alarm aby państwo i kościół
      rozdzielić ( nota bene zasady oczywistej ). Kiedy mieszanie się kościoła do
      polityki, politykom jest na rękę nikt nie protestuje. Co innego kiedy dyskusja
      toczy sie nie o UE, ale o aborcji ! Wtedy klasom politycznym zdaje się włączać
      drugie sumienie i cudownie przypominają sobie o biblijnej w końcu zasadzie
      boskich i cesarskich rzeczy. Kościół ma swoje pięć minut może się
      dowartościować, znów poczuć że ich głos jest ważny wspierany i doceniany,
      państwo czule podłechtuje ambicje kleru, a kiedy Murzyn zrobi swoje... Powróci
      stare i ten krótki romas szybko pójdzie w niepamięc. Wstyd, że Kościół daje się
      jak dziecko wmanewrować w taka sprawę. Niewątpliwie coś musi z tego mieć, ale
      obawiam się, że nic boskiego. Zwykłe przyziemne cesarskie profity.
      • Gość: Janusz Re: Galba,#,Luka,nurni,siedem - jest sprawa... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 18:52
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > Co prawda mnie do tablicy nie wywołano, ale pozwole sobie zabrać głos.
        ==============
        Ależ wywołano. Prosze dokładnie przeczytac wątek wprowadzajacy.
        ==============
        Jestem
        > wierzący, ale niestety Kościół nie powinien wypowiadać się w tego rodzaju
        > sprawach. Trzeba oddać Bogu co Boskie, a Cesarzowi co Cesarskie. Nie odmawiam
        > Kosciołowi prywatnej opinii na tematy polityczne, bo mają do niej prawo, ale
        > angażowanie się w polityke tej i tak przeżywającej kryzys instytucji dobrze
        jej
        >
        > nie robi.
        =================
        To ciekawe, bo ja żadnego kryzysu w KK nie dopatrzyłem sie. Moze z wyjatkiem
        kilku przypadków nieobyczajnego zachowania kleru. Nie sądze, aby te przypadki
        były jakimiś znamionami kryzysu. Kościoły pełne wiernych. Nowe w budowie.
        Seminaria kształcą nowych księży. Liczne pielgrzymki na Jasną Góre, do Rzymu i
        innych pielgrzymkowych miejsc. Gdzie wiec kryzys?
        =================
        To zupełnie nie potrzebne, bo i efekt tej agitki mizerny, a tylko
        > przeciwnikom daje kolejne argumenty. Nie lada gradka dla całej wesołej
        gromadki
        >
        > spod sztandaru NIE i wyśmienita okazja, żeby przysrać księżom... tyle, że w
        tej
        >
        > kwestii akurat nikt nie rozwija swoich skrzydeł.
        ================
        Zatrzymam sie chwile nad tym fragmentem. O jakiej agitce mowa? Słowo agitka o
        wydźwięku wyraźnie pejoratywnym zarezerwowane jest raczej dla opisu działań
        partii bolszewickiej a nie KK.
        Sprawa druga to sztandar NIE dla akceptujących wstapienie do Unii. To nawet nie
        jest lekka przesada. To pomówienie uczciwych ludzi majacych nadzieje na poprawe
        swego losu i jednocześnie rozczarowanych wątpliwymi sukcesami gospodarczymi
        kolejnych ekip rządzących.
        Nad jaką kwestią "nikt nie rozwija swoich skrzydeł"? - Prosze o jaśniejsze
        sformułowanie tej myśli.
        =================
        I tutaj jak na dłoni widać
        > całą perfidię wszelkich głosów bijących na alarm aby państwo i kościół
        > rozdzielić ( nota bene zasady oczywistej ). Kiedy mieszanie się kościoła do
        > polityki, politykom jest na rękę nikt nie protestuje. Co innego kiedy
        dyskusja
        > toczy sie nie o UE, ale o aborcji ! Wtedy klasom politycznym zdaje się
        włączać
        > drugie sumienie i cudownie przypominają sobie o biblijnej w końcu zasadzie
        > boskich i cesarskich rzeczy.
        ===============
        Myśle, ze sprawa aborcji jest już definitywnie zakończona. Zakończona
        zwyciestwem ludzi wierzących i po myśli Kościoła. Prawde mówiac, to kampania
        antyaborcyjna wywarła na mnie tak wielkie wrażenie, że z osoby obojetnej na ten
        problem stałem sie tej aborcji przeciwnikiem. Czy kampania Koscioła przeciwko
        wstąpieniu do Unii mogłaby zakończyć sie podobnym sukcesem? - wątpię.
        Bardzo wielu ludzi odczytałoby ten fakt negatywnie.
        ===============
        Kościół ma swoje pięć minut może się
        > dowartościować, znów poczuć że ich głos jest ważny wspierany i doceniany,
        > państwo czule podłechtuje ambicje kleru, a kiedy Murzyn zrobi swoje...
        Powróci
        > stare i ten krótki romas szybko pójdzie w niepamięc. Wstyd, że Kościół daje
        się
        >
        > jak dziecko wmanewrować w taka sprawę. Niewątpliwie coś musi z tego mieć, ale
        > obawiam się, że nic boskiego. Zwykłe przyziemne cesarskie profity.
        ===============
        Ja osobiście nie wyrażałbym tak daleko idących obaw, że Murzyn...itd. Jeśli
        kiedykolwiek w Polsce nastapi osłabienie politycznej czy religijnej roli kleru,
        to bedzie to proces, który potrwa stulecie a moze dłużej i nie my obecnie
        żyjący bedziemy to obserwować.
        A "zwykłe cesarskie profity" - cóż to może być? Moge podać przykład:
        Wielu polskich księży pracuje w Niemczech. Powód? - niska ilość powołań wśród
        Niemców. Może zatem my, przecietni zjadacze chleba nie dostrzegamy tego co
        Kościół właśnie widzi i do czego sie przymierza?

        Janusz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka