palnick
25.02.06, 08:12
Korupcja, to niemożliwa do usunięcia część logiki demokracji. Demokracja, ze
względu na sposób selekcji organów przedstawicielskich ma wmontowaną w system
korupcję. Można ją (korupcję) mniej lub bardziej ograniczać ale zlikwidować
nie sposób. Unicestwilibyśmy samą demokrację!
Skrajne przypadki korupcji mają miejsce w USA, gdzie określone sektory
gospodarki kupują sobie prezydenta a on realizuje ich politykę w ramach
wdzięczności za finansowanie kampanii i wybór. Tak jest teraz z cymbałem
Bushem i kompleksem militarnym. W tym przypadku ma to wplyw na caly glob.
U nas, ze świadomością proporcji, grasuje (grasował) na styku biznesu i
polityki obywatel Dr.Kulczyk - uosobienie korumpowania polityków.
Nie łudźmy się zatem co do demokracji.