IP: *.chello.be / 213.46.162.* 26.11.02, 12:47
Jesteś lekarzem więc nie mam wątpliwości, że poniższy tekst cię zainteresuje
w przeciwieństwie do tych nudziarstw o wolnym obrocie ziemią w Izraelu.

Oto przeprowadzone na szeroką skalę badania w USA ukazały straszliwą prawdę o
medycynie tzw. klasycznej: 100.000 ofiar śmiertelnych i 2.200.000 poważnie
poszkodowanych leczeniem tabletkami, zastrzykami etc.

W ełropie z związku z ciągle o wiele wyższym poziomem totalitaryzmu takich
badan sie nie przeprowadza lub wyniki ukrywa. A wartoby było. Mamy przecież
wieksze spożycie chemii i więcej ludzi.
-------------------------
zapodałem ten tekst z [...] gdzie mam zwyczaj czytać "angorę" w której to był
przedruk ze sporej niemieckiej gazety [niestety tytułu nie pamietam]


jestem ciekaw twojej opinii
5040
Obserwuj wątek
    • Gość: doku To humorystyczne dane IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 26.11.02, 13:33
      Gość portalu: siedem napisał:

      > straszliwą prawdę o
      > medycynie tzw. klasycznej: 100.000 ofiar śmiertelnych i 2.200.000 poważnie
      > poszkodowanych leczeniem tabletkami, zastrzykami etc.

      Wliczasz w to przypadki przedawkowania przez lekomanów czy masz na myśli
      jedynie wypadki (omyłkowe zażycie innego leku, omyłkowe wielkośc dawki, wstrząs
      spowodowany uczuleniem..). Zresztą to nie ma większego znaczenia.

      Kluczem jest fakt, że medycyna pomaga ludziom odzyskać i zachować zdrowie, i
      robi to skuteczniej i bezpieczniej niż inne metody. Np. zażywanie antybiotyków
      daje szybszy i pewniejszy powrót do zdrowia, niż inne sposoby leczenia, niż
      czary, niż gimnastyka itd. Nikt nie twierdzi, że metody medycyny są w pełni
      bezpieczne i w 100% skuteczne. Jednak każda inna forma terapii jest jeszcze
      mniej mniej bezpieczna i o wiele mniej skuteczna.

      Jak np. bezpieczniej radzić sobie ze stresem, zażyć tabletkę czy pojeździć
      sobie szybko samochodem po okolicy? Kto ma większe szanse dożyć w zdrowiu
      starości, czy zwykły człowiek pod opieką medycyny, czy aktywny alpinista, który
      nie chodzi do lekarza?
      • Gość: siedem za 50 lat IP: 213.216.66.* 26.11.02, 13:41
        skrzecząc do mikrofonu TV BiBiSi będę opowiadał o holokauście medycznym i o
        polaczkach z minfinu co nic nie zrobili [kręcili sie na karuzeli, jedli
        makrobiotyki, uzywali demagogii i chamskiej erystyki] by zapobiec temu złu. ja
        ocaleje a co z milionami? 50X 2,2Mln = 11 000 000 pokrzywdzonych 50X 100tys=
        5MLN!

        5040
        • Gość: doku Chyba pomyliłeś słowa IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 26.11.02, 16:02
          Holocaust nie oznacza ratowania ludzi. Już raczej sprzedawanie samochodów
          nazwij sobie holocaustem, jeśli tak lubisz wycierać sobie gębę tym słowem (a
          może ty tak specjalnie, żeby dokuczyć Żydom, jak tylko się da, przy każdej
          okazji?).
          • Gość: n0str0m0 do doku o spisku farmaceutycznym IP: 202.108.191.* 27.11.02, 10:17
            to w zasadzie tyle...

            bo ze on istnieje - dowodzic nie trzeba
            w swiecie ktorym na leczenie aids
            sie przeznacza miliardy
            a na zapobieganie
            zero

            podobnie ma sie sprawa z antybiotykami

            wiec gdzie ten etos zachodniej medycyny?

            nostromo
            • Gość: doku "Zachodni" etos IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 27.11.02, 11:16
              Gość portalu: n0str0m0 napisał:

              > na leczenie aids
              > sie przeznacza miliardy
              > a na zapobieganie
              > zero

              gdzieś podobno rozdają prezerwatywy, wiec nie zero

              > wiec gdzie ten etos zachodniej medycyny?

              Rozbija się o inne etosy. Nawet w Polsce działają złoczyńcy, którzy w gotowości
              czekają tylko, aby rzucić się na tych, którzy zaczęliby w szkołach rozdawać
              młodzieży prezerwatywy. Lekarzy jest zbyt mało, aby osobiście chodzili po
              szkołach z torbami prezerwatyw i swym autorytem przeciwstawili się
              ciemnogrodowi. A przecież sama prezerwatywa jest niczym, to tylko taka sztuczka
              od zarania dziejów stosowana przez mężczyzn, aby oszukać kobiety i je zapłodnić
              wbrew ich woli. Dziewczyny powinny wiedzieć, że to one muszą mieć prezerwatywy
              godne zaufania i to one muszą starannie je założyć partnerowi. Mężczyzna często
              zakłada ją tak sprytnie, aby zsunęła się lub pękła podczas stosunku.

              Takich dzikich krajów jest wiele, których władze nie dopuszczają do rozdawania
              prezerwatyw.

              Innym problemem jest etos madycyny zachodniej, bazującej na godności i wolności
              ludzi. Lekarz wkracza z założenia w cudze życie dopiero wtedy, gdy zostanie
              wezwany do chorego. Zakładamy, że ludzie wolni sami troszczą się o to, aby
              zapobiegać zachorowaniu przez siebie i bliskich. Totalitarny tradycyjnie Wschód
              ma inny etos, tam lekarz może układać program dnia ludziom, egzekwować jego
              realizację i karać za zaniedbania. Lekarz w kulturze europejskiej jest
              usługodawcą, takim trochę mądrzejszym fryzjerem. Lekarz spełnia żądania
              klienta, bo klient mu za taką usługę płaci. To podstawa cywilizacji zachodniej
              i żaden etos lekarski nie może w praktyce być sprzeczny z tym fundamentem
              wolnego świata.

              Wolny człowiek podda się profilaktyce tylko wtedy, gdy z własnej woli zgłosi
              się do lekarza i o profilaktykę poprosi, i wytrwa w rygorach własną siłą woli,
              wbrew presji otoczenia, żeby n
              • Gość: siedem Re: 'Zachodni' etos IP: 213.216.66.* 29.11.02, 07:47
                Gość portalu: doku napisał(a):

                > Gość portalu: n0str0m0 napisał:
                >
                > > na leczenie aids
                > > sie przeznacza miliardy
                > > a na zapobieganie
                > > zero
                >
                > gdzieś podobno rozdają prezerwatywy, wiec nie zero
                >
                > > wiec gdzie ten etos zachodniej medycyny?
                >
                > Rozbija się o inne etosy. Nawet w Polsce działają złoczyńcy, którzy w
                gotowości
                >
                > czekają tylko, aby rzucić się na tych, którzy zaczęliby w szkołach rozdawać
                > młodzieży prezerwatywy. Lekarzy jest zbyt mało, aby osobiście chodzili po
                > szkołach z torbami prezerwatyw i swym autorytem przeciwstawili się
                > ciemnogrodowi. A przecież sama prezerwatywa jest niczym, to tylko taka
                sztuczka
                >
                > od zarania dziejów stosowana przez mężczyzn, aby oszukać kobiety i je
                zapłodnić
                >
                > wbrew ich woli. Dziewczyny powinny wiedzieć, że to one muszą mieć
                prezerwatywy
                > godne zaufania i to one muszą starannie je założyć partnerowi. Mężczyzna
                często
                >
                > zakłada ją tak sprytnie, aby zsunęła się lub pękła podczas stosunku.
                >
                > Takich dzikich krajów jest wiele, których władze nie dopuszczają do
                rozdawania
                > prezerwatyw.
                >
                > Innym problemem jest etos madycyny zachodniej, bazującej na godności i
                wolności
                >
                > ludzi. Lekarz wkracza z założenia w cudze życie dopiero wtedy, gdy zostanie
                > wezwany do chorego. Zakładamy, że ludzie wolni sami troszczą się o to, aby
                > zapobiegać zachorowaniu przez siebie i bliskich. Totalitarny tradycyjnie
                Wschód
                >
                > ma inny etos, tam lekarz może układać program dnia ludziom, egzekwować jego
                > realizację i karać za zaniedbania. Lekarz w kulturze europejskiej jest
                > usługodawcą, takim trochę mądrzejszym fryzjerem. Lekarz spełnia żądania
                > klienta, bo klient mu za taką usługę płaci. To podstawa cywilizacji
                zachodniej
                > i żaden etos lekarski nie może w praktyce być sprzeczny z tym fundamentem
                > wolnego świata.
                >
                > Wolny człowiek podda się profilaktyce tylko wtedy, gdy z własnej woli zgłosi
                > się do lekarza i o profilaktykę poprosi, i wytrwa w rygorach własną siłą
                woli,
                > wbrew presji otoczenia, żeby n



                zgoda
                ale ja chciałbym tylko dodać, że jądro zła jest w obrocie pieniędzmi przez
                wąską grupę minfiniarzy, kas chorych i innych rakowych tworów, ktore lekką ręką
                przeznaczają olbrzymie fundusze na leki sprzedawane z marża np 3000% [tu nie ma
                pomyłki]. gdyby człowiek faktycznie był wolny to by sie 4 razy zastanowił gdyby
                miał wydac pieniazki własne na lek ktory gówno mu pomoże jak nie zabije na
                smierc.

                5040
                • d_nutka Re: 'Zachodni' etos 29.11.02, 08:09
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  >
                  >
                  > zgoda
                  > ale ja chciałbym tylko dodać, że jądro zła jest w obrocie pieniędzmi przez
                  > wąską grupę minfiniarzy, kas chorych i innych rakowych tworów, ktore lekką
                  ręką
                  >
                  > przeznaczają olbrzymie fundusze na leki sprzedawane z marża np 3000% [tu nie
                  ma
                  >
                  > pomyłki]. gdyby człowiek faktycznie był wolny to by sie 4 razy zastanowił
                  gdyby
                  >
                  > miał wydac pieniazki własne na lek ktory gówno mu pomoże jak nie zabije na
                  > smierc.
                  >
                  > 5040

                  i tu pojawiają mi się trudne pytania.
                  czy drogo leczyć każdego chorego za nie jego pieniądze?
                  czy solidaryzm społeczny nie poszedł za daleko?
                  może należy rozróżnić opiekę podczas choroby a drogocenne leczenie na które nas
                  nie stać?
                  czy jest sens "kupowanie" sobie kosztem innych następnych kilku godzin,dni
                  życia?
                  kto ma za ten "zakup" płacić?
                  przymusowo czy dobrowolnie?
                  rząd chce być "dobry",ale czyim kosztem?
                  także kosztem biednych pracowników służby zdrowia?
                  także kosztem oktualnych pacjentów?
                  czy ochronę zdowia i życia nie posunęliśmy do absurdu?
                  bo inne bogate kraje mają ,to my też?
                  ludzie mogą wykańczać się od stresu i niedożywienia,ale utrzymać oddychanie
                  jest najważniejsze?
                  przecież i tak nadejdzie ten moment i nic nie pomoże,ani góry złota ani góry
                  diamentów.
                  po co więc ten wyscig o każdy oddech?
                  z kim się scigamy?
                  • Gość: siedem Re: 'Zachodni' etos IP: 213.216.66.* 29.11.02, 08:25
                    d_nutka napisała:

                    > i tu pojawiają mi się trudne pytania.
                    > czy drogo leczyć każdego chorego za nie jego pieniądze?

                    nie. skuteczność leczenia niektórych nowotworów wynosi 4% [granica błędu
                    statystycznego - cudu] lekarstwami kosztującymi 4-6tys PLN miesiecznie. pomyśl
                    ile dzieci za to zachowałby zdrowie gdy pozywny obiad kosztuje 3,5PLN.

                    > czy solidaryzm społeczny nie poszedł za daleko?

                    jaki tam solidaryzm. knury z minfinu za podjęcie odpowiednich decyzji
                    przychylnych jednemu czy drugiemu koncernowi smaża dupy na seszelach.


                    > kto ma za ten "zakup" płacić?

                    ty i ja.

                    > przymusowo czy dobrowolnie?

                    wildzio słusznie prawi że przymusowo. nie zapłac skarbówce a się przekonasz.

                    > rząd chce być "dobry",ale czyim kosztem?

                    naszym

                    > także kosztem biednych pracowników służby zdrowia?
                    > także kosztem oktualnych pacjentów?
                    > czy ochronę zdowia i życia nie posunęliśmy do absurdu?

                    oj dawno. świat jest pełen absurdów jednak to co się dzieje w medycynie to już
                    jest horror. przypadek ze stanów: pani ok 60 lat mdleje. co robi szpital?
                    patrzy w inszurens i robi jej wszystkie badania łącznie z testem ciążowym.
                    koszt circa 6000USD.

                    ...
                    tia

                    5040
                  • Gość: doku Właśnie tak: do absurdu IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 12:58
                    d_nutka napisała:

                    > czy ochronę zdowia i życia nie posunęliśmy do absurdu?
                    > bo inne bogate kraje mają ,to my też?
                    > ludzie mogą wykańczać się od stresu i niedożywienia,ale utrzymać oddychanie
                    > jest najważniejsze?

                    Przykładem takiego absurdu jest dla mnie nowa jakość wirusów krążących w sieci,
                    np. "Jasio urodził się przedwcześnie bez kości i leży w inkubatorze. Możesz dać
                    mu szansę na przeżycie, jeżeli wejdziesz na tę stronę i pomożesz sfinansować
                    kosztowną operację. List ten roześlij znajomym".

                    Każdy człowiek powinien leczyć się zgodnie z tym jak mieszka, ubiera się i
                    jada. Cóż z tego że świeżo wyciśnięty sok z grejpfruta jest zdrowszy niż to
                    coś, co można kupić w kartonowym pudełku, kiedy zwykłego szarego człowieka nie
                    stać na to. Są też lepsze i droższe lekarstwa, zwykłe i luksusowe szpitale,
                    zwykłe i kosztowne terapie czy operacje, zwyczajna gimnastyka i bieganie też
                    inaczej kosztuje niż tenis czy żeglowanie. Każdy człowiek żyje na jakimś
                    poziomie luksusu, który jest właściwy jego sytuacji materialnej, i do którego
                    jest przyzwyczajony, który traktuje jak koszulę bliską ciału. Ambicją jego jest
                    wspiąć się na kolejny szczebel, kupić lepszy samochód i więcej koszul.
                    Marzeniem jego jest przeskoczyć kilka szczebli, kupić sobie kilka jachtów i
                    samolot, zarezerwować na wieczność apartamenty w kilku kluczowych hotelach
                    świata, "odmłodzić" się w najsławniejszej klinice kosmetyczno-operacyjnej w
                    Londynie, przeszczepić sobie nowy na miejsce zużytego organu.

                    Jednak krzywdę robi się ludziom, kiedy pokazuje im się, że zbiorowym wysiłkiem
                    wielu szarych ludzi możemy sprawić, że takie marzenie jakiegoś szarego
                    człowieka spełni się dzięki pomocy innych ludzi. Ludzie wtedy zamiast marzyć
                    zaczynają wierzyć, że im też należy się dostęp do takiego luksusu. Ludzie
                    zaczynają agresywnie ględzić, że niby dlaczego tylko bogaczy mają dostęp do
                    drogich rzeczy, szczególnie że im nie są one akurat potrzebne a ja właśnie
                    teraz koniecznie potrzebuję dla swojego dziecka przeszczepu i terapii za milion
                    dolarów. Kiedyś byłem głupi i nie wiedziałem, że w USA leczą takie rzeczy, ale
                    teraz wiem, więc nie mogę odmówić swojemu dziecku szansy. Mam dostęp do
                    Internetu, więc wypuszczę wirusa z prośbą o zrzutkę.

                    Tacy ludzie nie rozumieją (bo jeśli rozumieją, to zgroza), że gdyby każdy szary
                    człowiek w potrzebie chciał w ten sposób wskoczyć w świat luksusu, to nic by z
                    tego nie wyszło, bo szarych ludzi po prostu nie stać na taki skok, inaczej już
                    by żyli na takim poziomie. Jeżeli taka sztuczka z taką zbiórką się komuś udaje,
                    to jest to niesprawiedliwe, a także demoralizuje ludzi, którzy w takich akcjach
                    uczestniczą.
                    • Gość: luka Re: Właśnie tak: do absurdu IP: *.k.mcnet.pl 29.11.02, 13:13
                      Gość portalu: doku napisał(a):

                      > Przykładem takiego absurdu jest dla mnie nowa jakość wirusów krążących w
                      sieci,

                      Jeden z najgorszych to robak dokumenda.
                      Już świętujecie Andrzejki w MinFinie, darmozjady?
                      To skoro masz tyle czasu to rozkazuję ci przywieść mi moje pieniądze, z których
                      mnie okradłeś, złodzieju - 29 000 PLN.
                      • Gość: doku Re: Właśnie tak: do absurdu IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 13:36
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        > Już świętujecie Andrzejki

                        Powinieneś znać mnie już na tyle, aby wiedzieć że wstrętne są mi wszystkie
                        gusły i zabobony, nie tylko chrześcijańskie.
                        • Gość: siedem Re: Właśnie tak: do absurdu IP: 213.216.66.* 29.11.02, 13:39
                          Gość portalu: doku napisał(a):

                          > Gość portalu: luka napisał(a):
                          >
                          > > Już świętujecie Andrzejki
                          >
                          > Powinieneś znać mnie już na tyle, aby wiedzieć że wstrętne są mi wszystkie
                          > gusły i zabobony, nie tylko chrześcijańskie.


                          czym że więcj jest tarzanie się w kiełbaskach jak nie ateistycznym zabobonnym
                          tańcem urzedasów? za Lewisem/ www.onet.wiem.pl

                          5040
                          • Gość: doku Lubię zapach i smak wędzonego, chociaż wiem że ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 13:52
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > czym że więcj jest tarzanie się w kiełbaskach jak nie ateistycznym zabobonnym
                            > tańcem

                            ... to niezdrowe, ale wcale nie tańczę. Kiedyś, u praludzi, rzeczywiście
                            jedzenie mięsa było świętą ceremonią, tak jak to teraz jest u szympansów.
                            Dzielenie mięsa miało kiedyś cechy zabobonu, ale teraz spowszedniało. Jednak
                            nie dotyczyło to takich małych pojedynczych porcji jak kiełbaski, których nie
                            dzielimy ceremonialnie, ale każdy zjada swój kawałek wg swojego gustu wędzenia
                            i pieczenia.
                            • Gość: siedem wiesz co? IP: 213.216.66.* 29.11.02, 14:33
                              przeżyjesz wielką rewolucję. pierwotnie planowałem utłuc ciebie. potem
                              widziałem ciebie jako parobka przy kartoflach dla świń. teraz wiem iż
                              błądziłem. Będziesz ładnie przemawiał. dostaniesz mikrofon oraz wzmacniasz i
                              okiełznasz zbuntowanych słowem, związesz ich rozbuchane rewolucyjne umysły
                              gusłami darwinowskimi jak lassem. będe cie dobrze karmił. ceremonialnie...

                              5040
                              • Gość: doku wzmacniam i okiełznam, pięknie to ująłeś IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 15:57
                                Gość portalu: siedem napisał(a):

                                > wzmacniasz i
                                > okiełznasz
                                • Gość: siedem natrząsasz się IP: 213.216.66.* 02.12.02, 13:50
                                  jesteś wobec pracodawcy niegrzeczny! wracam do wariantu ze świnkami.

                                  5040
                • Gość: doku Owszem, zgoda, ale perspektywa odmienna IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 10:53
                  Gość portalu: siedem napisał(a):

                  > jądro zła jest w obrocie pieniędzmi przez
                  > wąską grupę minfiniarzy, kas chorych i innych rakowych tworów

                  Dobrze, że tak poetycko, bo "jądro" ma wiele znaczeń. Jednak rzeczywistość jest
                  taka, że MF jest w każdym prawicowym kraju, natomiast o jakości obrotu
                  pieniędzmi, o istnieniu lub nie różnych "rakowych tworów", decydują
                  parlamentarzyści, czyli sami wyborcy płacący podatki. Winę za całe zło ponoszą
                  ludzie, którzy oddają w wyborach głos swój na lewicę.
                  • Gość: siedem Re: Owszem, zgoda, ale perspektywa odmienna IP: 213.216.66.* 29.11.02, 10:59
                    Gość portalu: doku napisał(a):

                    > ludzie, którzy oddają w wyborach głos swój na lewicę.

                    zwierze ci sie teraz bo jestem w głebokiej depresji:
                    rozmawiałem z własnym ojcem o Rydzyku - nie mam juz ojca on jest za Łunią. a ta
                    gazeta co opisuje holocaust pacjentów to Frankfurter Algemajne Cajtung

                    5040



                    • Gość: doku Jak to?! Wyrzekłeś się własnego ojca z powodu ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 12:10
                      Gość portalu: siedem napisał(a):

                      > rozmawiałem z własnym ojcem o Rydzyku - nie mam juz ojca on jest za Łunią.

                      ... różnych poglądów politycznych? Przecież każdy wie że takie różnice są
                      naturalne. Ostatnio nawet psychologowie ewolucyjny odkryli, przy okazji badań
                      nad dziedzicznością inteligencji i cech osobowości, że istnieje genetycznie
                      uwarunkowany mechanizm, który zmusza ludzi do kształtowanie swej osobowości i
                      poglądów pod wpływem rówieśników - kolegów i znajomych, a każe instynktownie
                      odrzucać na wszelki wypadek poglądy i wartości wyznawane przez rodziców i
                      nauczycieli, przynajmniej dopóki nie zostaną one zaakceptowane przez kolegów ze
                      szkoły czy podwórka. Geny się bronią przed wpływami, które mogłyby przeszkodzić
                      im w skutecznym konkurowaniu o potencjalnych partnerów seksualnych. Szacunek
                      rodziców dla młodego człowieka jest bez wartości, liczy się podziw, jaki mają
                      dla niego osoby płci przeciwnej i respekt przed nim jego konkurentów.

                      > gazeta co opisuje holocaust pacjentów to Frankfurter Algemajne Cajtung

                      Nawet na zachodzi zdarza się, że w gazetach piszą głupoty. Wolne media nie
                      stosują prewencyjnej cenzury merytorycznej na wzór oficjalnych czasopism
                      naukowych. Jakiś tam cajtung to nie "Nature".
                      • Gość: siedem Re: Jak to?! Wyrzekłeś się własnego ojca z powodu IP: 213.216.66.* 29.11.02, 12:21
                        Gość portalu: doku napisał(a):

                        > Gość portalu: siedem napisał(a):
                        >
                        > > rozmawiałem z własnym ojcem o Rydzyku - nie mam juz ojca on jest za Łunią.
                        >
                        > ... różnych poglądów politycznych? Przecież każdy wie że takie różnice są
                        > naturalne. Ostatnio nawet psychologowie ewolucyjny odkryli, przy okazji badań
                        > nad dziedzicznością inteligencji i cech osobowości, że istnieje genetycznie
                        > uwarunkowany mechanizm, który zmusza ludzi do kształtowanie swej osobowości i
                        > poglądów pod wpływem rówieśników - kolegów i znajomych, a każe instynktownie
                        > odrzucać na wszelki wypadek poglądy i wartości wyznawane przez rodziców i
                        > nauczycieli, przynajmniej dopóki nie zostaną one zaakceptowane przez kolegów
                        ze
                        >
                        > szkoły czy podwórka. Geny się bronią przed wpływami, które mogłyby
                        przeszkodzić
                        >
                        > im w skutecznym konkurowaniu o potencjalnych partnerów seksualnych. Szacunek
                        > rodziców dla młodego człowieka jest bez wartości, liczy się podziw, jaki mają
                        > dla niego osoby płci przeciwnej i respekt przed nim jego konkurentów.
                        >

                        ty mój ból egzystencji zasypujesz gusłami genetycznymi. fe

                        koledzy są komunistami. wywal te swoje ksiązki do piwnicy. ja tak kiedyś
                        zrobiłem to tylko grube i ciężkie zostały [może na to też psycholodzy
                        ewolucyjni coś wymyślili?]

                        5040
    • jacek#jw Re: dodoka 29.11.02, 15:38
      Doku,
      To ja w Ciebie gafą, a ty nawet złamanego słowa?
      • Gość: doku gdzie? IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 29.11.02, 16:00
        > ja w Ciebie gafą
        • jacek#jw Re: gdzie? 02.12.02, 13:26
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > > ja w Ciebie gafą

          Tam, gdzie o gafach rozmawialiśmy.
          • Gość: doku Jeśli zignorowałem jakiś post, to przepraszam i... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 02.12.02, 14:06
            ... proszę przypomnij mi co to był za wątek.
            • jacek#jw Re: Jeśli zignorowałem jakiś post, to przepraszam 02.12.02, 14:24
              Gość portalu: doku napisał(a):

              > ... proszę przypomnij mi co to był za wątek.

              Zignorowanie postu jest odpowiedzią i za to akurat przepraszać nie musisz smile.

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=3739203&a=3778572
    • pan_pndzelek Wyszło szydło z moszny! 7=podszywacz!!!!!! 02.12.02, 14:24
      Wyszło szydło z moszny! siedem = podszywacz!!!!!!

      Ha ha ha ha ha!!! Długo rozważano na tut. forum kto podszywał się pod
      Andzię.be. Wystarczy spojrzeć na post otwierający tę dyskusję, napisany przez
      siedem'a ewidentnie, bo przecież dalej prowadzi dyskusję. Pomyliły się proxy
      bidulkowi.

      Ha ha ha ha ha!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: siedem a propos moszny IP: 213.216.66.* 02.12.02, 14:29
        czy wy, cebulojady macie tam równiez... u know... takie wesołe
        warkoczykosprężynki? hę?

        5040
        • pan_pndzelek Może się Andzi.be wytłumaczysz PODSZYWACZU?! 02.12.02, 14:32
          Może się Andzi.be wytłumaczysz PODSZYWACZU?! Wypadałoby nie? Mały...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka