Dodaj do ulubionych

Nie ma zmiłuj....

IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.12.02, 14:06

Jak już kiedyś pisałem pod wzgledem wartości sprzedaży broni (eksportu)
wyprzedzila nas nawet Bialorus. W moim przekonaniu Polska powinna rozpocząc
bezpardonową walkę na światowych rynkach broni. Jeszcze jest troche do
upchnięcia - można trochę wygryźć Francuzów, Anglików czy Rosjan. Mamy sporo
twardych facetów, ktorzy gotowi się tym zająć. Z delikatną ochroną ze strony
wojska, ABW i kogo tam jeszcze. Gdzie popadnie i co popadnie. Byle więcej i
za więcej. Do Afryki, na Daleki Wschód, na Bliski Wschod, wszędzie. Tu nie ma
zmiluj i nie ma sentymemntow. Nie sprzedamy my, sprzedadzą cwaniaczkowie z
Paryża lub Moskwy. Rozwijać nalezy wiec przemysł zbrojeniowy i tworzyć
struktury lobbingowe (praktycznie "paraformalne"), które będa umozliwiały
sprzedaż naszej broni. Jak się da to i do krajów objętych embargiem. Ale
wtedy to już musi być czysta prywacizna. Państwo ma miec ręce czyste.

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_021203/publicystyka/publicystyka_a_1.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Oj nie ma... IP: *.hispeed.ch 03.12.02, 14:31
      Gość portalu: AdamM napisał(a):

      > W moim przekonaniu Polska powinna rozpocząc
      > bezpardonową walkę na światowych rynkach broni.

      Z koki są też niezłe dochody, ale chyba klimat nie ten. Więc może mak?
      Albo wynająć gang pruszkowski do mokrej roboty na zamówienie?
      Poza tym można też wejść mocniej na rynek prostytucji damskiej, męskiej,
      dziecięcej i zwierzęcej.
      • Gość: AdamM Re: Oj nie ma... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.12.02, 16:05
        >
        > Z koki są też niezłe dochody, ale chyba klimat nie ten. Więc może mak?
        > Albo wynająć gang pruszkowski do mokrej roboty na zamówienie?
        > Poza tym można też wejść mocniej na rynek prostytucji damskiej, męskiej,
        > dziecięcej i zwierzęcej.

        To nie jest wlasciwe podejscie. Czy tak myśląc nalezy zakazać produkcji i
        sprzedaży broni USA, Francji, Wielkiej Brytanii, etc.? Ja byłbym pierwszy,
        ktory chcialby, aby na świecie nie bylo wojen. Ale coś mi nie wydaje się, aby w
        bliskiej perspektywnie tak mialo się wydarzyć.

        A.
        • Gość: +++IGNORANT Re: Oj nie ma... INTER PACEM PARA BELLUM! IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.02, 21:17
          Gość portalu: AdamM napisał(a):

          > >
          > > Z koki są też niezłe dochody, ale chyba klimat nie ten. Więc może mak?
          > > Albo wynająć gang pruszkowski do mokrej roboty na zamówienie?
          > > Poza tym można też wejść mocniej na rynek prostytucji damskiej, męskiej,
          > > dziecięcej i zwierzęcej.
          >
          > To nie jest wlasciwe podejscie. Czy tak myśląc nalezy zakazać produkcji i
          > sprzedaży broni USA, Francji, Wielkiej Brytanii, etc.? Ja byłbym pierwszy,
          > ktory chcialby, aby na świecie nie bylo wojen. Ale coś mi nie wydaje się, aby
          w
          >
          > bliskiej perspektywnie tak mialo się wydarzyć.
          >
          > A.
    • Gość: doku Coś mi się tu nie zgadza IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 03.12.02, 14:46
      Gość portalu: AdamM napisał(a):

      > Polska powinna rozpocząc
      > bezpardonową walkę na światowych rynkach broni.
      > ...
      > Ale wtedy to już musi być czysta prywacizna.

      Jak to pogodzić? Mnie się jednak zdaje, że to nasi biznesmeni powinni rozpocząć
      te walkę, aby to mogła być prywacizna. A który prywatne biznesmen produkuje w
      Polsce broń na eksport? Żaden?

      Jeżeli Polska powinna o coś walczyć, to na razie tylko o przyspieszanie
      prywatyzacji.
    • Gość: +++IGNORANT A po co? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 03.12.02, 15:26
      Sława!

      Właśnie teraz w związku z przetargami i offsetami rysuje się rozwiązanie
      prostsze, tańsze i bardziej intratne...

      Amerykanie zainwestująw polski przemysł i będą produkować u nas najlepszą
      broń...

      A oni mają kupców i stałe kontakty na całym świecie...

      Zatem tylko dobrze poprowadzić przetarg i offset...
      A wszystko zrobi się samo...

      WArto się zastanowić nad bronią post-sowiecką
      Czy w ogóle jest sens to modernizować, dozbrajać itp...

      Bo może opłaca się wypnąć ten złom jak najdalej..

      Dopóki jest on jeszcze cokolwiek warty?

      I uzyskane pieniądze zainwestować w nowe zbrojenia?

      Pobudzając tym samym krajowy rynek broni i międzynarodową kooperację...
      Wchodząc wtedy bezpośrednio w grono międzynarodowych producentów broni...

      Grippena możemy swobodnie olać...

      Bo Volvo nadal będzie chciało się z nami związać w psrawie zbrojeń morskich min
      projekt Viking...

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++

      PS Pozatem Polska jako głowny kraj NATO ma wpływ na wszystkich nowych
      członków...
      I nasze dobre rozwiązania mogą być przykładem dla innych...
      A to jest potęzne lobbowanie za takim czy innym systemem broni...
      Bez nacisków, wystarczy przykład...
      Dlatego my możemy stawiać twarde warunki, gdyż pozwala nam na to sytuacja
      geopolityczna...
      • pro100 Re: A po co? 04.12.02, 09:31
        Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):

        > Sława!
        >
        > Właśnie teraz w związku z przetargami i offsetami rysuje się rozwiązanie
        > prostsze, tańsze i bardziej intratne...
        >
        > Amerykanie zainwestująw polski przemysł i będą produkować u nas najlepszą
        > broń...

        No i niestety Amerykanie mają najgorszą opinię z trzech konkurentów, jeśli
        chodzi o dotrzymywanie warunków umów offsetowych.
        >
        > A oni mają kupców i stałe kontakty na całym świecie...
        >
        > Zatem tylko dobrze poprowadzić przetarg i offset...
        > A wszystko zrobi się samo...
        >
        > WArto się zastanowić nad bronią post-sowiecką
        > Czy w ogóle jest sens to modernizować, dozbrajać itp...
        >
        > Bo może opłaca się wypnąć ten złom jak najdalej..
        >
        > Dopóki jest on jeszcze cokolwiek warty?
        >
        > I uzyskane pieniądze zainwestować w nowe zbrojenia?
        >
        > Pobudzając tym samym krajowy rynek broni i międzynarodową kooperację...
        > Wchodząc wtedy bezpośrednio w grono międzynarodowych producentów broni...
        >
        > Grippena możemy swobodnie olać...

        Gripen na lat -naście, F16 na kilka i złom. Zalety Gripena wobec konkurencji
        oprócz wyższej generacji to możliwość lądowania na odcinkach drogowych (na
        samym Pomorzu ponad 20 miejsc się nadaje) co umożliwia działania nawet przy
        zbombardowanych lotniskach macierzystych, dalej uzupełnienie paliwa, uzbrojenia
        po akcji Gripen 10 minut, konkurencja pół godziny do godziny (F16). Kupując 48
        Gripenów w razie konfliktu w powietrzu można trzymać średni 40 maszyn, u innych
        24 do 32. A że zasięg krótszy? Polska od morza do morza nie jest i długo nie
        będzie. Na obecne terytorium w 100% starczy. I dlatego wybrany bedzie F16,
        niestety.
        >
        > Bo Volvo nadal będzie chciało się z nami związać w psrawie zbrojeń morskich
        min
        >
        > projekt Viking...
        >
        > Pozdrawiam!
        >
        > Ignorant
        > +++
        >
        > PS Pozatem Polska jako głowny kraj NATO ma wpływ na wszystkich nowych
        > członków...
        > I nasze dobre rozwiązania mogą być przykładem dla innych...
        > A to jest potęzne lobbowanie za takim czy innym systemem broni...
        > Bez nacisków, wystarczy przykład...
        > Dlatego my możemy stawiać twarde warunki, gdyż pozwala nam na to sytuacja
        > geopolityczna...
        He, he, he dobre!!! KTO ma stawiać te TWARDE WARUNKI???????!!!!!
        • Gość: +++IGNOR Re: A po co? IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 17:27
          pro100 napisał:

          > Gość portalu: +++IGNORANT napisał(a):
          >
          > > Sława!
          > >
          > > Właśnie teraz w związku z przetargami i offsetami rysuje się rozwiązanie
          > > prostsze, tańsze i bardziej intratne...
          > >
          > > Amerykanie zainwestująw polski przemysł i będą produkować u nas najlepszą
          > > broń...
          >
          > No i niestety Amerykanie mają najgorszą opinię z trzech konkurentów, jeśli
          > chodzi o dotrzymywanie warunków umów offsetowych.

          +++Ignorant: Czyżby? Może podasz jakieś fakty?
          Pozatem należy współpracować z liderami ale nie z ogonami...

          > >
          > > A oni mają kupców i stałe kontakty na całym świecie...
          > >
          > > Zatem tylko dobrze poprowadzić przetarg i offset...
          > > A wszystko zrobi się samo...
          > >
          > > WArto się zastanowić nad bronią post-sowiecką
          > > Czy w ogóle jest sens to modernizować, dozbrajać itp...
          > >
          > > Bo może opłaca się wypnąć ten złom jak najdalej..
          > >
          > > Dopóki jest on jeszcze cokolwiek warty?
          > >
          > > I uzyskane pieniądze zainwestować w nowe zbrojenia?
          > >
          > > Pobudzając tym samym krajowy rynek broni i międzynarodową kooperację...
          > > Wchodząc wtedy bezpośrednio w grono międzynarodowych producentów broni...
          > >
          > > Grippena możemy swobodnie olać...
          >
          > Gripen na lat -naście, F16 na kilka i złom.

          +++Ignorant: F16 bedzie latał jeszcze 20-30 lat w krajach NATO, a Grippen?

          Zalety Gripena wobec konkurencji
          > oprócz wyższej generacji to możliwość lądowania na odcinkach drogowych (na
          > samym Pomorzu ponad 20 miejsc się nadaje) co umożliwia działania nawet przy
          > zbombardowanych lotniskach macierzystych, dalej uzupełnienie paliwa,
          uzbrojenia
          >
          > po akcji Gripen 10 minut, konkurencja pół godziny do godziny (F16).

          +++Ignorant: Rzeczywiście takie zalety zachwala dostawca, ale gdzie to zostało
          sprawdzone w warunkach bojowych..?


          Kupując 48
          > Gripenów w razie konfliktu w powietrzu można trzymać średni 40 maszyn, u
          innych
          >
          > 24 do 32.

          IGnorant: jw

          A że zasięg krótszy? Polska od morza do morza nie jest i długo nie
          > będzie. Na obecne terytorium w 100% starczy. I dlatego wybrany bedzie F16,
          > niestety.

          +++Ignorant: Lepszy w tym byłby harier lub jego nastepca, pozatem F-18 jako
          samolot morski ma zancznie krótszy zasięg i jest sprawdzony...

          > >
          > > Bo Volvo nadal będzie chciało się z nami związać w psrawie zbrojeń morskic
          > h
          > min
          > >
          > > projekt Viking...
          > >
          > > Pozdrawiam!
          > >
          > > Ignorant
          > > +++
          > >
          > > PS Pozatem Polska jako głowny kraj NATO ma wpływ na wszystkich nowych
          > > członków...
          > > I nasze dobre rozwiązania mogą być przykładem dla innych...
          > > A to jest potęzne lobbowanie za takim czy innym systemem broni...
          > > Bez nacisków, wystarczy przykład...
          > > Dlatego my możemy stawiać twarde warunki, gdyż pozwala nam na to sytuacja
          > > geopolityczna...
          > He, he, he dobre!!! KTO ma stawiać te TWARDE WARUNKI???????!!!!!

          +++Ignorant: Rząd, który będzie reprezentował polskie interesy...
          Może takiego się doczekamy...
    • jaceq Od czegoś trzeba zacząć... 03.12.02, 22:23
      ...bo nie od razu Kraków zbudowano.

      Może od proc?
      • Gość: AdamM nie rozumiem IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 03.12.02, 22:53
        jak to jest u nas na forum, ze propozycje/poglady tak oczywiste jak 2 + 2 = 4
        wzbudzają zlosliwe komentarze. Ciekaw jestem co takiego nietypowego jest w moim
        widzeniu problemu - taka polityke uprawiają jak juz rzeklem USA, UK, Francja,
        Izrael, Niemcy i wiele innych krajow. Co takiego kontrowersyjnego napisalem?

        A.
        • Gość: n0str0m0 to zrozum... IP: 202.108.191.* 04.12.02, 08:26
          >Co takiego kontrowersyjnego napisalem?

          nie wiesz jeszcze?
          chcesz silnego polskiego przemyslu
          na dodatek produkujacego na export
          precz!

          nie ma mowy o tym by ktokolwiek
          mial cokolwiek
          w polsce produkowac

          i to juz wszystko na temat

          doku ma racje
          cokolwiek moze byc intratnego
          sprywatyzowac
          zdefraudowac
          i zbankrutowac
          forse w walizki
          a ziemie oddac niemcom i komukolwiek kto sie tylko zglosi

          viva bahamas
          tam jest dopiero zycie...

          nostromo
          • Gość: AdamM to straszne IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.12.02, 20:07
            ale tak bywalo i ciągle bywa jak piszesz. Widzisz, drogi n0 - gdybysmy byli
            Japończykami czy Niemcami to wrecz instynktownym zachowaniem dla nas byloby
            wzajemne wspieranie się i dążenie do wspolnego sukcesu. Ale my tego jeszcze
            (!!!!) nie umiemy. Czy to znaczy, że ci co chcą, aby bylo lepiej, abysmy byli
            silniejszi, aby nie powtórzył się 1939 czy 1772 mają się załamać i nic nie
            robić? Nie! Nawet, zeby to miala być droga po grudach to nalezy starac sie i
            przekonywać innych co robić, aby było lepiej. Jak się wspierać, etc. Bez
            silnego przemyslu jesteśmy nikim. NIKIM!!!!!!! Kosze wiklinowe i krasnale
            produkować będziemy oraz agroturystyką się zajmować. Czy tego na milośc boską
            chcemy? Zresztą, komu ja to tłumaczę - przeciez ty jesteś jednym z nielicznych
            mądrych forumowiczów.

            PZDR
        • Gość: Jan Re: nie rozumiem IP: *.hispeed.ch 04.12.02, 11:04
          Gość portalu: AdamM napisał(a):
          > Co takiego kontrowersyjnego napisalem?

          Jest wiele rzeczy, które "inni robią", a których robić nie trzeba. Filipiny i
          Tajlandia zdominowały rynek prostytucji dziecięcej. Stoi za tym duża forsa.
          Mamy się tam pchać? Uzasadnić można by było podobnie.

          Co do broni, to nie żałuję jej krajom "cywilizowanym", cokolwiek by to nie
          znaczyło. USA są dla mnie batdziej cywilizowane, niż Irak. Myślę, że to dobrze,
          że Ameryka potrafiła bez trudu się rozprawić z Talibami. A do tego potrzebna
          jest broń.

          Ale mam wątpliwości, czy należy sprzedawać broń tam, gdzie się rżną bez
          opamiętania, w tereny wojen domowych itp. Gdy zobaczysz chłopaków bijących się
          na ulicy, będziesz próbował ich rozdzielić, czy sprzedać im fińskie noże po
          dobrej cenie?

          I jeszcze: argumenty, że miny przeciwpiechotne urywają nogi *tylko*
          kambodżańskim dzieciom, do mnie nie przemawiają.
          W ZSRR produkowano wybuchające zabawki do urywania rączek małym afgańczykom. Na
          pewno pracowały przy tym i kobiety. Muszę komentować?

          Najbardziej kontrowersyjne było:
          > Jak się da to i do krajów objętych embargiem.
          Tzn. może to wybuchnie w Nowym Jorku, a nie w Warszawie.
          Albo, jak Semtex, w amerykańskim samolocie.

          Mów sobie, co chcesz, ja jestem staroświecki konserwatysta i wierzę, że jest
          coś takiego, jak moralność, albo przynajmniej jakieś jej resztki.

          Greetz anyway
          • d_nutka Re:rozumiem Jana ale.... 04.12.02, 11:32
            ...ale rozwój przemysłu zbrojeniowego w polsce póki co może nam pomóc.
            jeszcze tyle jest z tej osi zła na świecie.
            potem już będziemy mogli spokojnie przekuć czołgi na lemiesze.
            póki co pokoju nie ma za darmo i te moralne też.
            • Gość: +++IGNOR Hola, hola lewaccy moralniacy... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.02, 17:34
              Sława!

              Bo przecież nikt nie oskarża producentów samochodów o wypadki drogowe...
              A przecież w ich wyniku ginie więcej ludzi niż na wszystkich wojnach razem
              wziętych...

              Nikt też nie ma pretensji do producentów noży, o to, że jakiś tam żyd gdzieś
              poderżnał gardło swojej ciężarnej dziewczynie, aż go musiał Kwasek ułaskawiać...

              Dajć powyższe pod rozwagę apeluję o odchrzanienie się się od producentów broni,
              gdyż płatnerze wyrabiają broń dla rycerzy...


              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++
          • Gość: AdamM Tak z ciekawości spytam IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 04.12.02, 20:31
            >
            > Jest wiele rzeczy, które "inni robią", a których robić nie trzeba. Filipiny i
            > Tajlandia zdominowały rynek prostytucji dziecięcej. Stoi za tym duża forsa.
            > Mamy się tam pchać? Uzasadnić można by było podobnie.
            >
            > Co do broni, to nie żałuję jej krajom "cywilizowanym", cokolwiek by to nie
            > znaczyło. USA są dla mnie batdziej cywilizowane, niż Irak. Myślę, że to
            dobrze,
            >
            > że Ameryka potrafiła bez trudu się rozprawić z Talibami. A do tego potrzebna
            > jest broń.
            >
            > Ale mam wątpliwości, czy należy sprzedawać broń tam, gdzie się rżną bez
            > opamiętania, w tereny wojen domowych itp. Gdy zobaczysz chłopaków bijących
            się
            > na ulicy, będziesz próbował ich rozdzielić, czy sprzedać im fińskie noże po
            > dobrej cenie?
            >
            > I jeszcze: argumenty, że miny przeciwpiechotne urywają nogi *tylko*
            > kambodżańskim dzieciom, do mnie nie przemawiają.
            > W ZSRR produkowano wybuchające zabawki do urywania rączek małym afgańczykom.
            Na
            >
            > pewno pracowały przy tym i kobiety. Muszę komentować?
            >
            > Najbardziej kontrowersyjne było:
            > > Jak się da to i do krajów objętych embargiem.
            > Tzn. może to wybuchnie w Nowym Jorku, a nie w Warszawie.
            > Albo, jak Semtex, w amerykańskim samolocie.
            >
            > Mów sobie, co chcesz, ja jestem staroświecki konserwatysta i wierzę, że jest
            > coś takiego, jak moralność, albo przynajmniej jakieś jej resztki.
            >
            > Greetz anyway


            slowa, slowa, slowa. Rozumiem, ze one coś maja oznaczać. Czy w takim wypadku, w
            kwestii mojej sugestii, aby zwiększyć i ulepszyć produkcję zbrojeniowa w Polsce
            ma Pan jakieś konkretne zdanie? Np.:
            a) nic nie robić, zostawić jak jest
            b) tak zwiększyć, ale ....
            c) zlikwidować zupelnie
            d) organizować kampanie na rzecz calkowitego zakazu produkcji broni
            e) inne

            Czy mogę prosić o jasna odpowiedź, która nie będzie licealną zabawą słowną?

            PZDR
            A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka