Dodaj do ulubionych

Mam problem religijny znowu....

21.04.06, 09:33
4. Czcij Ojca swego i matke swoja
Ale chyba mozna na odleglosc?

5. Nie zabijaj ?
A czy jak kolezanke zarazisz katarkiem, to lamiesz 5 przykazanie? Bo ty nie
wiesz przeciez jak ten katarek sie rozwinie. Prawda?

6. Nie cudzoloz.
A jak sie polozysz we wlasnym lozku ?

Obserwuj wątek
    • rycho7 Do Owieczki: przyjdzcie wszyscy do stajenki 21.04.06, 10:59
      pauline_kaczanow napisała:

      > 4. Czcij Ojca swego i matke swoja
      > Ale chyba mozna na odleglosc?

      Mozna. Nawet jak w kawale gdy odleglosc nie przekraca dlugosci.

      > 5. Nie zabijaj ?
      > A czy jak kolezanke zarazisz katarkiem, to lamiesz 5 przykazanie?

      W razie czego i tak mozesz byc reka realizujaca zamysl bozy. Polecam z Tory
      opisy holocaustu przeprowadzonego przez Hebrajczykow w ziemi Kanaan.

      > 6. Nie cudzoloz.
      > A jak sie polozysz we wlasnym lozku ?

      1200 pne. obowiazywalo wielozenstwo. Zapomnialas o przykazaniu aby nie
      uzytkowac seksualnie niewolnic sasiada, ani zadnej rzeczy ktora jego jest
      (owieczka). Swoje zgodnie z przykazaniami wolno. Szczegolnie, ze sypiaja w
      lozkach/stajenkach bedacych Twoja wlasnoscia.
    • kukluxklan Re: Mam problem religijny znowu.... 21.04.06, 11:09
      niektorzy powinni miec zakaz zblizania sie do klawiatury.szczegolnie ci nu8dni
      i upierdliwi
      • hasz0 Czy odczuwasz przyjemność w przerwach?/n 21.04.06, 12:32
    • ewa8a Re: Mam problem religijny znowu.... 21.04.06, 18:15
      pauline_kaczanow napisała:

      > 6. Nie cudzoloz.
      A jak sie polozysz we wlasnym lozku ?

      Ten problem juz dawno rozstrzygnął Sztaudynger, tworząc fraszkę pt ,,Spokój
      sumienia’’

      Kiedy kobietę w własne łoże złożę,
      Spokojny jestem, że nie cudzołożę
    • jaski Re: Mam problem religijny znowu.... 22.04.06, 05:24
      Ad 4.Pewnie. ze mozna. Niekiedy nawet wskazane. Ad 2006.
      Ad 5.Wiesz, nie smieszne. Red guziczek naciskasz i leci rakieta. Trafi czy
      nie...? A gosc co czesci do HMV robi? Albo ppanc do 125mm.? I tu mi z jakims
      katarem wyjezdzasz, problem bardziej wielouiversalny...
      Ad 6. Lozko jest wcale nie potrzebne. Problem wtorny, nie istniejacy.
    • abstrakt2003 Re: Mam problem religijny znowu.... 22.04.06, 05:59
      pauline_kaczanow napisała:

      > 4. Czcij Ojca swego i matke swoja
      > Ale chyba mozna na odleglosc?
      ====================================
      Tak. mozna na odległość.
      ==================================
      > 5. Nie zabijaj ?
      > A czy jak kolezanke zarazisz katarkiem, to lamiesz 5 przykazanie? Bo ty nie
      > wiesz przeciez jak ten katarek sie rozwinie. Prawda?
      >====================
      Prawda, ale waga przewinienia jest proporcjonalna do stopna winy.
      ======================
      > 6. Nie cudzoloz.
      > A jak sie polozysz we wlasnym lozku ?
      ===============
      To tylko kwestia semantyki. Nie miejsce, lecz fakt się liczy. We własnym też
      cydzołożysz.
    • europitek Re: Mam problem religijny znowu.... 22.04.06, 15:25
      To są bardzo darwinowsko-ewolucyjne przykazania:
      4. chroń swoją linię rodową
      5. im więcej przedstawicieli twojego gatunku, tym silniejsza konkurencja wewnątrzgatunkowa i doskonalsze jej "produkty"
      6. nie łóż na cudze, bo to się nie opłaca twoim genom.

      Z drugiej strony są też bardzo "anty":
      4. lepiej czcić własne dzieci, bo w nich nadzieja na nieśmiertelnośc linii rodowej
      5. odbiera najskuteczniejsze narzędzie walki konkurencyjnej
      6. ogranicza zdolność propagacji własnych genów.
      • rs_gazeta_forum Re: Mam problem religijny znowu.... 26.04.06, 16:44
        europitek napisał:
        > 6. nie łóż na cudze, bo to się nie opłaca twoim genom.

        To nowa interpretacja dla "cudzołożenia", nie mam w zasadzie nic naprzeciw, ale
        czemu w takim razie wracasz po chwili do starej?
        > 6. ogranicza zdolność propagacji własnych genów.
    • jaceq Re: Mam problem religijny znowu.... 23.04.06, 00:02

      Iiiiiiiiiii, jaki tam problem. Tu to dopiero mają problemy:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=40431593


      Religijne oczywiście, bo jakżeby inaczej.
      ____
      • ewa8a Re: Mam problem religijny znowu.... 23.04.06, 00:46
        Ot i bardzo rozsądna odpowiedź na problem Malinki. Nawet na tym forum bywają
        ludzie trzeźwo myślący.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=40431593&a=40650453
        • jaceq Przyznaję się, że się pogubiłem 23.04.06, 00:55

          w tej wielopłaszczyznowej dyskusji. Kto to jest Malinka i dlaczego tak?
          ____
          • ewa8a Re: Przyznaję się, że się pogubiłem 24.04.06, 20:52
            Tak, o pierwszej w nocy można się pogubić.
            Malinka do osoba mająca problem – grzeszyć, czy też stosować pigułki. A
            poznałam ją za Twoim pośrednictwem.
    • lulek.lulek Re: Mam problem religijny znowu.... 26.04.06, 15:52
      Niektórych rzeczy nie interpretuje się dosłownie.
      Nie zabijaj dotyczy pozbawienia kogoś życia w sposób umyślny.
      Nie cudzołóż dotyczy współżycia przed ślubem jak i po z innym mężczyzną niż
      mąż. Tak więc gdzie to zrobisz, czy we włąsnym łóżku, cudzym, w piwnicy,
      wannie, krzakach czy samochodzie nie ma znaczenia.
      Czcij Ojca swego i matke swoja. Polega na traktowaniu ich z godnością i
      szacunkiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka