Po decyzji Pawła Janasa w sprawie składu reprezentacji na Mundial w Niemczech
zaczęła się prawdziwa burza

Niektórzy zarzucają mu głupotę, skłonności samobójcze, sadyzm, brak
lojalnosci, chęć wykreowania siebie na gwiazdę inni doszukują się korupcji
lub wręcz teorii spiskowych. Co ciekawe inne decyzje personalne zostały
przyjęte ze spokojem.
Ja myślę tak:
Dudek.
Bramkarz, który nigdy nie był opoką. Puszczał dużo głupich bramek, zwłaszcza
z dystansu. W wygranym finale ligi mistrzów, przed pamiętnymi karnymi dał
plamę przy bramkach Milanu. Warto o tym pamiętać, bo na mundialu nie ma
rewanżów. Reina, który zastąpił go w Liverpoolu to prawdziwy twardziel i
zapora baardzo trudna do przejścia. Benitez postapił racjonalnie. Z naszych
bramkarzy podobnie do Reiny broni Kuszczak i on powinien być pierwszym
bramkarzem. Pokazał co jest wart grając w WBA, które miało słabą obronę.
Kilka meczów wygrał im sam. Boruc to facet bez charakteru, gra w lidze
słabszej od polskiej a ostatnio sodówa zaczęłą mu szkodzić na głowę -
powinien być trzecim bramkarzem. Drugim bramkarzem powinien być Kowalewski.
Frankowski
To piłkarz zasługujący na szacunek. Inteligentny i błyskotliwy, choc miewa
zupełnie nieudane mecze. Najlepiej spisywał się wchodząc na końcówki meczów.
Ostatnio jest w dołku psychicznym z powodu braku skuteczności. W ostatnim
meczu nabawił się lekkiej kontuzji pachwiny a testy wydolnosciowe wypadły
fatalnie.
Janas mógł go zabrać zamiast Brożka i liczyć, że się wykuruje, odłapie
psychicznie i podciągnie kondycyjnie - z zamiarem wpuszczania go jako jokera.
Podjął inną decyzję i choć mam wątpliwości, myślę że wie co robi.
Tropicielom teorii spiskowej przypominam, że Kazimierz Górski odstawił od
składu kluczowych piłakarzy z eliminacji:
Bulzackiego, Domarskiego i Ćmikiewicza w ich miejsce wystawiał 20 letniego
Żmudę, Szarmacha i Maszczyka.
Był odsądzany od czci i wiary. Pomyślcie, miał rację, czy nie? KC PZPR
nakazał mu te zmiany, czy zdecydował się na nie, na podstawie swojej wiedzy i
intuicji?