Dodaj do ulubionych

I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO.

27.05.06, 11:09
No i zabawa sie skonczyla. Kryminalisci do kryminalusmile))

-------

Generał MO aresztowany na wniosek IPN
Adam Zadworny 27-05-2006 , ostatnia aktualizacja 26-05-2006 20:49

Szczeciński sąd aresztował na wniosek IPN generała MO, który podpisywał
decyzję o internowaniu działaczy "Solidarności" 13 grudnia 1981 r.

Taki los może czekać komendantów wojewódzkich milicji w pozostałych
województwach. Aresztowanie generała W. to pierwszy tego typu przypadek w
kraju. Nawet katowicki IPN prowadzący śledztwo przeciwko twórcom stanu
wojennego nie wnosił o ich tymczasowe aresztowanie. Tymczasem w Szczecinie do
aresztu trafił wykonawca ich rozkazów.

72-letni Jarosław W. został zatrzymany w swoim mieszkaniu przez policję
realizującą polecenie prokuratora szczecińskiego IPN. W 1981 r. generał W. był
komendantem wojewódzkim MO, a po 1983 r. szefem Wojewódzkiego Urzędu Spraw
Wewnętrznych. Wykonując rozkazy przełożonych, już 12 grudnia 1981 r. podpisał
decyzje o zatrzymaniu 59 osób - chodzi o wytypowanych do internowania przez SB
działaczy "S", którzy zostali zatrzymani w pierwszych godzinach trwania stanu
wojennego.

Jarosław W. podczas przesłuchania w IPN odmówił składania wyjaśnień, a w
sądzie powiedział, że "działał zgodnie z obowiązującym prawem". Instytut jest
jednak przeciwnego zdania - prawo o wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia
jeszcze nie obowiązywało. - Dziennik Ustaw z dekretem wprowadzającym stan
wojenny został wydany 16 grudnia 1981 r. - mówi prok. Dariusz Wituszko, szef
działu śledczego szczecińskiego IPN. - A to oznacza, że pozbawianie kogoś
wolności przed tą datą było bezprawne.

Sędzia Marcin Jędrzejewski ze szczecińskiego sądu rejonowego aresztował
generała na dwa miesiące, podzielając zdanie prok. Andrzeja Pozorskiego
prowadzącego śledztwo: podejrzany może mataczyć.

- Złożę zażalenie na tę decyzję - mówi mec. Borys Poradzewski reprezentujący
W. - O jakim mataczeniu może tu być mowa?! - dziwi się, przypominając, że
szczeciński IPN już 3 czerwca 2005 r. wszczął śledztwo w tej sprawie.

Informacje na ten temat ukazały się w prasie, czyli Jarosław W. mógł
teoretycznie od roku mataczyć i nikt mu w tym nie przeszkadzał. Nie wiadomo
też, na czym w tym przypadku mataczenie miałoby polegać - generała obciążają
dokumenty, które znajdują się w zasobach IPN i podejrzany nie ma do nich dostępu.

- Idąc tokiem rozumowanie prokuratora, należałoby aresztować wszystkich
komendantów wojewódzkich z tamtego okresu, bo wszyscy podpisywali identyczne
decyzje - mówi wysoki rangą oficer SB i UOP (chce być anonimowy), który 13
grudnia "jeździł po domach". - Gdyby W. odmówił podpisania tych decyzji,
groziłby mu sąd wojskowy.

Prok. Wituszko broni decyzji o aresztowaniu generała, przypominając, że
odmówił składania wyjaśnień i gdyby pozostał na wolności mógłby kontaktować
się z innymi funkcjonariuszami byłej SB.

Kolejne fale internowań miały miejsce w Szczecinie w drugiej połowie grudnia
1981 r., a także wiosną 1982 r. Tamte działania były - wedle wykładni IPN -
legalne, bo zgodne z dekretem o stanie wojennym. Również legalne - bo poparte
decyzjami prokuratorów o tymczasowym aresztowaniu - było też wtrącanie ludzi
do więzień. Taki los spotkał np. organizatorów strajku w Stoczni
Szczecińskiej, który wybuchł 13 grudnia 1981 r.

Nie wiadomo, ilu z 49 komendantów wojewódzkich MO z grudnia 1981 r. jeszcze żyje.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3374430.html
Obserwuj wątek
    • rycho7 nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 11:16
      patience napisała:

      > Szczeciński sąd aresztował na wniosek IPN generała MO, który podpisywał
      > decyzję o internowaniu działaczy "Solidarności" 13 grudnia 1981 r.

      To byla zbrodnia "ludobojstwa"? Przedawnienie nastapilo 13 grudnia 1991 r.
      Prawo nie dziala wstecz. Kpiny z prawa to wlasnie PiS.
      • danutki Re: nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 11:20
        Rychu
        Podoba mi się tytuł twojego wątku. Chyba specjalista od emocji miałby tu wiele
        do powiedzenia
        • patience A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie sa? 27.05.06, 11:33
          Tu specjalista od psychologii tez by mial wiele do powiedzenia...
          • danutki Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 27.05.06, 11:48
            patience napisała:

            > Tu specjalista od psychologii tez by mial wiele do powiedzenia...
            >

            Pati
            Masz rację
            I dlatego właśnie człowiek w Raju pierwszą pracę jaką wykonał to było zerwanie
            listka z drzewa aby zakryć swój wstyd.
            A potem to już poszło tak szybko i gładko, że obecnie mało kto już pamięta
            czego powinien się wstydzić. za to prawie kaażdy paamięta za co powinien
            nienawidzić
            • patience Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 27.05.06, 12:09
              Mysle ze w praktycznym sensie to pewnie go aresztowali bo cos mataczyl w
              sledztwie. Moze tez aresztuja jeszcze paru innych, ale od aresztowania do wyroku
              dluga droga, a od wyroku do odsiadki jeszcze dluzsza, pewnie ich adwokaci beda
              dbac o przewlekanie odsiadki ze wzgledu na wiek czy stan zdrowia. Ale to nie o
              to chodzi. Tak powinno byc, ze ci, ktorzy maja chec utrzymywac wladze kosztem
              wlasnego panstwa i obywateli albo pracowac na rzecz wywiadow innych niz polski,
              powinni wiedziec, ze to im nie ujdzie na sucho. Tak na przyszlosc. Na tym polega
              sprawiedliwosc. No i w ramach tej wiekszej sprawiedliwosci dokona sie mniejsza,
              mianowicie padla wlasnie "teoria" zydokomuny. Miedzynarodowki ubeckie olewaja
              narodowosci i etnicznosc, to samo sie dotyczy wladzy. A teraz wszyscy razem
              pieknie zaplaca za to co robili, a dla obywateli bedzie wiecej swiezego
              powietrza. Tak na przyklad bylo z teoria zydokomuny w odniesieniu do
              emigracji68. A prawda jest taka, ze ci co uciekali przed sprawiedliwoscia nigdy
              nie wchodzili we wspolnoty emigracyjne, i jesli juz trzymali kontakt z Polska,
              to za posrednictwem wywiadu i sowitych emerytur z MON. Ale tego nie szlo nikomu
              przetlumaczyc, bo propaganda byla silniejsza. Teraz to padnie w Polsce.
              Perspektywa ze sie przestanie byc wytykanym palcami za komunizm tylko dlatego,
              ze sie ktos urodzil jako Polski Zyd czy Zydowka, jest bardzo przyjemna.
              Aresztowac wszystkich winnych, wsadzic do pudla, bedzie przyjemniej. Moge sie
              zalozyc ze po przeczytaniu tego newsa glowny teoretyk zydokomuny Macius Giertych
              Drugi sie bardzo zastanawia nad swoim zyciorysem, heheh.
              • danutki Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 27.05.06, 12:29
                patience napisała:

                > Perspektywa ze sie przestanie byc wytykanym palcami za komunizm tylko dlatego,
                > ze sie ktos urodzil jako Polski Zyd czy Zydowka, jest bardzo przyjemna.

                nie bardzo cię Pati rozumiem. To znaczy , że jak się jest polskim żydem czy
                żydówką i do tego komunistą, to należy takiego kogośs wytykać palcami
                zarezerwowanymi tylko dla żydokomuny? czy tak to w Polsce było?
                • patience Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 27.05.06, 12:44
                  Nie. Chodzi o to, ze komunistami byli nie tylko Zydzi.
                  A co do samych komunistow, to ich bylo pelno. Na tym wlasnie polega
                  totalitaryzm, ze pierze ludziom mozgi. Tylko co z tego? Mozna bylo byc i
                  komunista i porzadnym czlowiekiem, gdyz nie kazdy komunista dyszal zadza krwi i
                  mordowania wszystkich, ktorzy komunistami nie byli. Nie kazdy cieszyl sie z
                  glodu na Ukrainie czy otwieral Gulagi. Natomiast byli i tacy, ktorzy mordowali i
                  maja duze zlo na sumieniu. I teraz nie beda sie zaslaniac odpowiedzialnoscia
                  zbiorowa, straszyc tych bez winy na sumieniu wieszaniem i latarniami, albo
                  zwalac na zydokomune, ktora sie znajduje na emigracji, tylko beda odpowiadac
                  osobiscie, za to, co tez i osobiscie robili. Solidarnosc zawsze byla ruchem
                  pokojowym, i teraz to udowadnia. Nie bedzie zadnej odpowiedzialnosci zbiorowej.
                  • rycho7 Solidarnosc zawsze byla ruchem pokojowym?????????? 29.05.06, 11:57
                    patience napisała:

                    > Solidarnosc zawsze byla ruchem pokojowym, i teraz to udowadnia.

                    Kilka dni temu gdy zaczelas ten watek chcialem napisac dokladnie cos
                    odwrotnego, ale zrezygnowalem, bo mi sie nie chcialo blokowac Twoja
                    kompromitacje.

                    Nie chcesz dostrzec Patience, ze wlasnie takie bezprawne
                    dzialania "mataczeniem" pozbawiaja "S" dziewictwa i uroku. Ale to nie moj
                    problem. Jak cos zmusilo Cie do napisania "teraz to udowadnia" to znaczy, ze
                    sumienie swedzi.

                    "Mataczenie" dotyczy dokumentow w IPN. Sedzia sie kompromituje utrzymujac
                    areszt. Wiadomo, ze chodzi o to aby komendamt MO odsiedzial swoje niezaleznie
                    od wyroku w Strasburgu. Oto cala Twoja legalnosc i pokojowosc.
              • dachs Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 29.05.06, 10:30
                patience napisała:


                > Perspektywa ze sie przestanie byc wytykanym palcami za komunizm tylko dlatego,
                > ze sie ktos urodzil jako Polski Zyd czy Zydowka, jest bardzo przyjemna.

                Niewątpliwie.
                Jeszcze przyjemniejsza byłaby perspektywa generalnego zaprzestania zaglądania
                ludziom w pochodzenie. Ale na to sie jakoś nie zanosi.
                • danutki Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 29.05.06, 10:39
                  dachs napisał:

                  > patience napisała:
                  >
                  >
                  > > Perspektywa ze sie przestanie byc wytykanym palcami za komunizm tylko dla
                  > tego,
                  > > ze sie ktos urodzil jako Polski Zyd czy Zydowka, jest bardzo przyjemna.
                  >
                  > Niewątpliwie.
                  > Jeszcze przyjemniejsza byłaby perspektywa generalnego zaprzestania zaglądania
                  > ludziom w pochodzenie. Ale na to sie jakoś nie zanosi.
                  >
                  >

                  bo to już byłoby zbyt skomplikowane ze względu na upływ około 2000 lat od
                  ostatniego skupienia wszystkich Żydów (i Żydówek) w jednym miejscu
              • rycho7 zapiekla nienawisc syjonistki 29.05.06, 11:49
                patience napisała:

                > Perspektywa ze sie przestanie byc wytykanym palcami za komunizm tylko dlatego,
                > ze sie ktos urodzil jako Polski Zyd czy Zydowka, jest bardzo przyjemna.

                Krotki tekscik i wszystko jasne.
                • patience Syjonisci siedza w Izraelu 30.05.06, 12:37
                  A ty sie poslugujesz kalkami mentalnymi Moczara. Jesli juz, to ja jestem
                  syjonista polska.

                  rycho7 napisał:

                  > patience napisała:
                  >
                  > > Perspektywa ze sie przestanie byc wytykanym palcami za komunizm tylko dla
                  > tego,
                  > > ze sie ktos urodzil jako Polski Zyd czy Zydowka, jest bardzo przyjemna.
                  >
                  > Krotki tekscik i wszystko jasne.
                  • rycho7 jako antysyjonista moge byc i moczarowcem 30.05.06, 22:27
                    patience napisała:

                    > A ty sie poslugujesz kalkami mentalnymi Moczara. Jesli juz, to ja jestem
                    > syjonista polska.

                    Zabawilem sie kiedys w studiowanie ruchu syjonistycznego. Wiem, ze to rownie
                    szkodliwe co czytanie Biblii. Jezeli wiesz, ze Moczar tez mial wiedze na temat
                    syjonistow to mnie odpowiada takie towarzystwo. Widocznie wiedza czemus moze
                    sluzyc. A stek obelg uwazam za normalke i w ustach syjonistow i w ustach
                    PiSiakow. Antykominternowski pies lancuchowy imperializmu tez moge byc.
                    Jestescie jedna sitwa metodologicznie.
                    • patience A nawet gorzej. Hamas podniosl poprzeczke 31.05.06, 01:22
                      Ostatnio w swojej rzadowej gazetce napisali ze sa ruchem rewolucyjnym i
                      zalaczyli liste wzorow rewolucyjnych wodzow, ktorych darza najwieksza estyma.
                      Liste otwiera Adolf Hitler. Opublikowali tez jego fotke oraz zyciowe
                      osiagniecia, w tym sukces militarny w wojnie z Polska i tak dalej. No to milej
                      zabawy zycze w prowadzeniu dzialalnosci antypolskiej.
                      • rycho7 sluzby specjalne kontra terrorysci 31.05.06, 07:41
                        patience napisała:

                        > No to milej zabawy zycze w prowadzeniu dzialalnosci antypolskiej.

                        Mnie Patience na liscie Wscieklegokamienia najbardziej ubawily nazwiska typu
                        Ali Hassan bin Zsypek. Cholernie propolska dzialalnosc. Bardzo aktualne
                        sojuszniczo.
                    • pozarski Re: jako antysyjonista moge byc i moczarowcem 31.05.06, 14:44
                      rycho7 napisał:

                      > patience napisała:
                      >
                      > > A ty sie poslugujesz kalkami mentalnymi Moczara. Jesli juz, to ja jestem
                      > > syjonista polska.
                      >
                      > Zabawilem sie kiedys w studiowanie ruchu syjonistycznego. Wiem, ze to rownie
                      > szkodliwe co czytanie Biblii. Jezeli wiesz, ze Moczar tez mial wiedze na temat
                      > syjonistow to mnie odpowiada takie towarzystwo. Widocznie wiedza czemus moze
                      > sluzyc. A stek obelg uwazam za normalke i w ustach syjonistow i w ustach
                      > PiSiakow. Antykominternowski pies lancuchowy imperializmu tez moge byc.
                      > Jestescie jedna sitwa metodologicznie.

                      Czy nie widzisz Rychu7, ze Patti wchodzi w ciut wczesna menopauze? Trzeba ten
                      niebezpieczny moment w historii zycia kobiety przeczekac, a potem juz bedzie ok.
                      Pozarski
                      • rycho7 ciotka rewolucji 31.05.06, 14:55
                        pozarski napisał:

                        > Czy nie widzisz Rychu7, ze Patti wchodzi w ciut wczesna menopauze? Trzeba ten
                        > niebezpieczny moment w historii zycia kobiety przeczekac, a potem juz bedzie
                        > ok

                        Bedzie z gorki, ale lepiej nie bedzie. Wszelakie ciotki rewolucji sa conieco
                        zasuszone i lykowate. Wspolzyje sie z takimi jak z podeszwa. Najlepiej w tej
                        sytuacji wychodzi kop w ... Nawet jeseli zaliczam go ja.

                        Ja ja poniekad rozumiem. Nakrecanie spirali nienawisci jest zajeciem
                        wszechogarniajacym. Ja sam tez staram sie aby omerta dzialala przez conajmniej
                        100 pokolen. Sprawiedliwosc sprawiedliwoscia ale racja musi byc o naszej
                        stronie. Nawet jezeli bedzie to dzieki uzbrojeniu Iranu.
          • rycho7 Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 29.05.06, 11:45
            patience napisała:

            > Tu specjalista od psychologii tez by mial wiele do powiedzenia...

            Wiesz co to jest roznica pogladow? Ty uwazasz za wstydliwe, ze stan wojenny
            zapobiegl rzezi Polakow. Moczar prorokowal, ze zginie 10 milionow.

            Agentow KGB nalezy scigac zgodnie z prawem. To z czasow PRL tez przewidywalo za
            to kare. Zglos wiec do prokuratury a nie pomawiaj. Dosc proste dla NORMALNEGO
            czlowieka. Lecz Ty jednak potrafisz sie ocenic i do prokuratury nie zglaszasz.

            Wspolpraca pomiedzy instytucjami Polski i ZSRR byla tak samo legalna jak
            wspolpraca Wassermanna z CIA. Moze psychiatra potrafi Ci to wyjasnic.

            Roznica pogladow roznicuje takze wstyd. Warto sie pieknie roznic. Patience
            zaslepia nienawisc.
            • piq czy ty się słyszysz, i czy ty się rozumiesz? 29.05.06, 16:10
              rycho7 napisał:

              > Wspolpraca pomiedzy instytucjami Polski i ZSRR byla tak samo legalna jak
              > wspolpraca Wassermanna z CIA. Moze psychiatra potrafi Ci to wyjasnic.

              Z tego wynika, towarzyszu rychu, że waszym zdaniem władza qmunistów nad Polską
              była absolutnie legalna. Jeżeli tak twierdzisz, to zgłoś się albo do psychiatry
              jako wariat, albo do ubojni, jako bydlę.
              • rycho7 Uwazasz "leczenie" pogladow za sluszne? 29.05.06, 16:40
                piq napisał:

                > Z tego wynika, towarzyszu rychu, że waszym zdaniem władza qmunistów nad Polską
                > była absolutnie legalna.

                Jestem anarchista fatalista. Panstwo to mafia ktora sie zalegalizowala. Kazde
                panstwo. Takze to z wyboru 10 procent elektoratu, czyli fanow PiS. Znasz jakies
                psychiatryczne metody "leczenia" pogladow? Uwazasz "leczenie" pogladow za
                sluszne?
              • patience Re: czy ty się słyszysz, i czy ty się rozumiesz? 30.05.06, 12:41
                piq napisał:

                > rycho7 napisał:
                >
                >
                > Z tego wynika, towarzyszu rychu, że waszym zdaniem władza qmunistów nad Polską
                > była absolutnie legalna. Jeżeli tak twierdzisz, to zgłoś się albo do psychiatry
                > jako wariat, albo do ubojni, jako bydlę.

                Ano wlasnie. Popieram.
                • rycho7 niestety byla legalna 30.05.06, 22:34
                  patience napisała:

                  > piq napisał:
                  >
                  > > rycho7 napisał:
                  > >
                  > >
                  > > Z tego wynika, towarzyszu rychu, że waszym zdaniem władza qmunistów nad P
                  > olską
                  > > była absolutnie legalna. Jeżeli tak twierdzisz, to zgłoś się albo do psyc
                  > hiatry
                  > > jako wariat, albo do ubojni, jako bydlę.
                  >
                  > Ano wlasnie. Popieram.

                  Przedstawialas sie na forum jako prawnik. Zawsze ta przykrywka wygladala dla
                  mnie podejrzanie.
            • patience Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 30.05.06, 12:40
              Ja tylko zadalam pytanie...wink

              Czy wsadzanie ludzi do obozow internowanych, czyli po prostu wiezienia, bez
              zadnych sadow, nie jest wstydliwe?

              rycho7 napisał:

              > patience napisała:
              >
              > > Tu specjalista od psychologii tez by mial wiele do powiedzenia...
              >
              > Wiesz co to jest roznica pogladow? Ty uwazasz za wstydliwe, ze stan wojenny
              > zapobiegl rzezi Polakow. Moczar prorokowal, ze zginie 10 milionow.
              >
              > Agentow KGB nalezy scigac zgodnie z prawem. To z czasow PRL tez przewidywalo za
              >
              > to kare. Zglos wiec do prokuratury a nie pomawiaj. Dosc proste dla NORMALNEGO
              > czlowieka. Lecz Ty jednak potrafisz sie ocenic i do prokuratury nie zglaszasz.
              >
              > Wspolpraca pomiedzy instytucjami Polski i ZSRR byla tak samo legalna jak
              > wspolpraca Wassermanna z CIA. Moze psychiatra potrafi Ci to wyjasnic.
              >
              > Roznica pogladow roznicuje takze wstyd. Warto sie pieknie roznic. Patience
              > zaslepia nienawisc.
              • rycho7 Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 30.05.06, 22:32
                patience napisała:

                > Czy wsadzanie ludzi do obozow internowanych, czyli po prostu wiezienia, bez
                > zadnych sadow, nie jest wstydliwe?

                Jest wstydliwe, podobnie jak Guantanamo i internowanie obywateli USA w 1941 za
                niewlasciwe pochodzenie. Internowani w rekach Morela tez byli wstydliwi.
                Porwanie Eichmana tez bylo wstydliwe.

                Odrozniam wstydliwosc od legalnosci i skutecznosci. Cenie, ze nie zginelo 10
                milionow Polakow. Przy okazji nastepnego "powstania narodowego" "moralnie
                zwycieskiego".
                • jaceq Re: A stan wojenny i agentury KGB wstydliwe nie s 30.05.06, 22:53
                  > patience napisała:
                  >> Czy wsadzanie ludzi do obozow internowanych, czyli po prostu wiezienia,
                  >> bez zadnych sadow, nie jest wstydliwe?

                  rycho7 napisał:
                  > Jest wstydliwe, podobnie jak Guantanamo i internowanie obywateli USA w 1941 za
                  > niewlasciwe pochodzenie. Internowani w rekach Morela tez byli wstydliwi.
                  > Porwanie Eichmana tez bylo wstydliwe.

                  A ja bym dodał jeszcze: musi być jakiś wyróżnik, który odróżnia dyktaturę o
                  sowieckiej proweniencji od państwa demokratycznego, do jakiego aspiruje ta RP,
                  mniejsza o numerek. Takim wyróżnikiem może być także i to, że w państwie
                  demokratycznym nie wsadza się bez wyroku sądu (jak miało to miejsce za reżimu).
                  No; powiedzmy, wsadza się i za demokracji, gdy sąd ma pewność, że JEDNOCZEśNIE
                  zachodzą okoliczności:
                  - oskarżenie jest na tyle mocne, że oskarżony zostanie skazany (przy czym
                  pewność sądu nie wynika z jakiejś podległości władzy stricte politycznej);
                  - nieuwięzienie oskarżonego mogłoby w istotny sposób wpłynąć na przebieg
                  rozprawy (i - w konsekwencji - na wyrok).

                  W przypadku tego generała Miejskich Osłów ani jeden ani drugi przypadek
                  ewidentnie nie ma miejsca.

                  Sądy w Polsce ostatnimi laty bardzo skwapliwie korzystają z prawa do
                  niewsadzania oskarżonych; osobliwie w sprawach czysto kryminalnych. Dlatego teza
                  o politycznym zamówieniu na takie rozstrzygnięcie jest conajmniej warta uwagi.
                  Cieszyć z tego może się tylko wybitny bęcwał.
      • patience Re: nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 11:28
        Ano fakt. Powinni byc aresztowani 16 lat temu. Cala WRONa. Ale nic to, co sie
        odwlecze, to nie uciecze.
        • danutki Re: nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 11:38
          patience napisała:

          > Ano fakt. Powinni byc aresztowani 16 lat temu. Cala WRONa. Ale nic to, co sie
          > odwlecze, to nie uciecze.

          to kto by usiadł przy OS?
          nie jestem militarystą, ale coś mi sięe z literatury historycznej obiło, że
          przegrani mają kilka możliwości po przegranej wojnie
          1.bezwarunkowa kapitulacja
          2.układać się ze zwyciężcą
          3. uciekać gdzie pieprz rośnie albo czekać na rzeź
          • patience Re: nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 12:23
            To nie jest tak, ze albo rzez, albo bezkarnosc. Na przyklad w RPA rozwiazali to
            za pomoca tzw. Komisji Prawdy. Moze nie dalo sie tego zrobic w okresie Okraglego
            Stolu. Ale co stalo na przeszkodzie jak padl Mur Berlinski? I co stalo na
            przeszkodzie pisaniu konstytucji? Po rozpadzie sowietow doprawdy trudno
            uzasadniac interwencja militarnas. To byl deal, niestety. Glownie na tle
            bogacenia sie. Bezkarnosc za kase. A z tego mamy dzisiaj korupcje i system
            kronistyczny.

            Pewnie gdyby te Komisje Prawdy powstaly wtedy, to dzisiaj by nie bylo zadnych
            sadow. By nie byly potrzebne.
            • danutki Re: nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 12:40
              patience napisała:

              > Pewnie gdyby te Komisje Prawdy powstaly wtedy, to dzisiaj by nie bylo zadnych
              > sadow. By nie byly potrzebne.
              >

              a kto twoim zdaniem powinien zasiadać w tych "komisjach prawdy"?
              kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem
              łapownictwo rozkwitło jeszcze bardziej po 89r
              wcześniej bardziej kwitło partyjne kolesiostwo, które nie zaniknęło po 89r.
              ech Pati
              po co odgrzewasz te stare zjełczałe kotlety?
              • patience Re: nienawisc ponad uczuciw wstydu 27.05.06, 12:51
                Zeby wreszcie dojsc do terazniejszosci.
          • rycho7 poletko psychiatrii 29.05.06, 11:38
            danutki napisała:

            > przegrani mają kilka możliwości po przegranej wojnie

            Jak fakty nie pasuja to tym gorzej dla faktow.

            Siadajac do Okraglego Stolu komunisci nie byli jeszcze przegrani. Ponadto nie
            bylo zadnej wojny. Stan wojenny ZAPOBIEGL nawet wojnie domowej. Psychiatrzy
            moga pomoc w odroznianiu realu od urojen.

            > 3. uciekać gdzie pieprz rośnie albo czekać na rzeź

            Nalezalo ten wariant postawic jasno PRZED rozpoczeciem Okraglego Stolu. To
            PRZED niewatpliwie trwaloby do dzis. Bron byla w rekach czerwonych. Panna "S"
            mogla glosic jedynie swe "moralne" zwyciestwa. Publicznie pokazujac jaka
            cnotliwa.
            • danutki Re: poletko psychiatrii 29.05.06, 11:49
              rycho7 napisał:

              > danutki napisała:
              >
              > > 3. uciekać gdzie pieprz rośnie albo czekać na rzeź
              >
              > Nalezalo ten wariant postawic jasno PRZED rozpoczeciem Okraglego Stolu. To
              > PRZED niewatpliwie trwaloby do dzis. Bron byla w rekach czerwonych. Panna "S"
              > mogla glosic jedynie swe "moralne" zwyciestwa. Publicznie pokazujac jaka
              > cnotliwa.

              żeby uciec "gdzie pieprz rośnie" i nie żywić się tylko tym pieprzem to.....
    • abstrakt2003 nie wiele ci potrzeba do szczęścia! 27.05.06, 12:02
      Kobieto!
      Przełknęła przestępcę Leppera! Trochę popłakałaś nad fanatykiem Giertychem!
      Ale jeden generał w pace i piejesz z zachwytu!
      Ty jesteś nienormalna@!
      • patience Re: nie wiele ci potrzeba do szczęścia! 27.05.06, 12:32
        A nie tylko pieje z zachwytu, ale wieczorem pojde z kumplami napic sie dobrego
        koniaku za zdrowie Kaczorow oraz prezesa IPN, ktorych niniejszym serdecznie
        pozdrawiam.
        • v_2 Re: nie wiele ci potrzeba do szczęścia! 27.05.06, 14:39
          Chętnie bym się do Was przyłączył- ale cóż z Krakowa do Was jest kawałek.
          Najdłużej aktualny toast, który wznosimy z kumplami od czasów wprowadzenia
          stanu wojennego to "na pochybel czerwonym". Długo trwa spełnianie tego
          życzenia, ale powoli, powoli wychodzimy na prostą! Gratulacje dla Kaczorów!
          Pozdrowienia Patience!
          v_2
          • antoni.goczal "v-2" ? Był taki TW "v-2". Pracowity kapuś. 27.05.06, 15:33
            To ty rosówko ?
            • v_2 Re: "v-2" ? Był taki TW "v-2". Pracowity kapuś. 27.05.06, 15:46
              Pocałuj mnie w v_2 Tośku... i martw się o siebie...
              i2.photobucket.com/albums/y46/domix/kolesie/APU.jpg
              • atak.spawacza Re: "v-2" ? Był taki TW "v-2". Pracowity kapuś. 27.05.06, 16:08
                v_2 napisał:

                > Pocałuj mnie w v_2 Tośku... i martw się o siebie...
                > i2.photobucket.com/albums/y46/domix/kolesie/APU.jpg

                ChCWD kapusiu !
              • abstrakt2003 Jak ci nie wstyd! 27.05.06, 16:13
                Kablowałeś dla forsy czy dla ideii?
                • piq obstrukt, nie przesadziłeś przypadkiem? /nt 29.05.06, 16:18
                  • abstrakt2003 to już pożartować sobie nie mozna? 29.05.06, 19:05

        • abstrakt2003 Idź się leczyć! 27.05.06, 15:45

          • centre.gravity Re: Idź się leczyć! 27.05.06, 15:51
            ty sie leczyc nie musisz. sadzac po sygnaturce zawierzyles sie bogu. w nim cala
            nadzieja, ze zmadrzejesz.
            • abstrakt2003 Trzeba stracić rozum by pić zdrowie kaczora. 27.05.06, 16:06

    • abprall Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 16:49
      Uczucia odwetu leżą w ludzkiej naturze. Każdy zna to życzenie , komuś odpłacić.
      Najczęściej pozostaje to w dzikiej fantazji o odwecie za doznaną
      niesprawiedliwość.
      ------------
      pieprzone cywile
      • v_2 Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 17:13
        I tak i nie Abi. Rzeczw tym, że tylko jednostki wysoce prymitywne ( typu
        generał milicji ) odwet i zemstę uważac moga za cel nadrzędny swego działania (
        vide zemsta na Księdzu Popiełuszcze chociażby ). Ludzie normalni, kierujący się
        chociażby 10 Przykazaniami potrzeby zemsty w sercu nie mają, a to co Ty za chęc
        odwetu uważasz to jedynie potrzeba, niekwestionowanej przez żadne
        społeczeństwo, sprawiedliwości. I problem w tym, że ów generał ( niejeden
        zapewne ) na taką sprawiedliwośc (i wynikające z tego konsekwencje ) zasługuje,
        chociażby wiele "autoryrtetów moralnych" inaczej uważało. Bo jeśli sprawiedliwy
        osąd byłby ludziom niepotrzebny to po co był Proces Norymberski? Po co sądy? Po
        co prawo?
    • enemy-at-the-gate Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 17:41
      IPN – prawa ręka odwetu....
      • cyborg.jr Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 17:47
        enemy-at-the-gate napisał:
        > IPN – prawa ręka odwetu....
        -----------------------------------
        nadejdzie jednak dzień zapłaty , sędziami wówczas będziem my..
    • jaceq Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 18:14

      patience napisała:

      > No i zabawa sie skonczyla. Kryminalisci do kryminalusmile))

      Na podstawie decyzji prokuratury (nawet IPN-owskiej)? zamiast wyroku sądu? A fe.
      Jednym słowem: nowe "prawo" i "sprawiedliwość" (miało być jedno, wyszły dwa).

      > został zatrzymany w swoim mieszkaniu przez policję
      > realizującą polecenie prokuratora szczecińskiego IPN

      To gdzie on bidok ma zaskarżyć to "polecenie"? Do Sądu Lustracyjnego (póki
      jeszcze jest)?

      To jest jednak najlepsze:

      > Nie wiadomo, ilu z 49 komendantów wojewódzkich MO z grudnia 1981r. jeszcze żyje.

      Nie wiem, wprawdzie, po co Ci ta wiedza (bo może np. zechcesz przyznać im jakieś
      medale, albo na odwrót: oskarżyć o wrogą i spiskową działalność na rzecz GW) ale
      powiedzmy, że się domyślam. I tu przyznać muszę z prawdziwą przykrością, że ten
      typ pytań "ilu jeszcze?" coś mi przypomina. Czy aby nie był to moczaryzm?

      > Mysle...

      No to super!!!

      > ...ze w praktycznym sensie to pewnie go aresztowali bo cos mataczyl w
      sledztwie.

      Tzn. co mataczył? Włamywał się do IPNu, żeby pozmieniać daty na kwitach, które
      tam spoczywają? Czy też mataczył ze swoją papugą sposób obrony na ew. procesie?

      Ja też "myślę", że kazali go wsadzić, bo się wkurzyli, że nie chciał śpiewać (to
      się nazywa odmowa składania zeznań czy jakoś tak).

      A tak wogle, to nic typowi nie zrobią. Jak nie teraz, to po Strasburgu. A mnie,
      jako podatnikowi, nie pozostanie, niestety, nic innego, jak zrzucić się na
      odszkodowanie dla dziadzia, za tzw. "niesłuszne uwięcienie". Coś tak czułem, że
      ten cały PiS to tania fanaberia nie będzie.

      > Solidarnosc zawsze byla ruchem pokojowym, i teraz to udowadnia.

      Jo! A najlepiej udowadnia rozrabiając pod Sejmem, URMem i w okolicznych sklepach
      monopolowych.

      > Na przyklad w RPA rozwiazali to za pomoca tzw. Komisji Prawdy.

      A u nas do "Prawdy" chcą dołożyć jeszcze - jak na ironię - i "Pojednanie". W
      dodatku komisarze ci mają wziąć na widelec.. niee, nie czasy komuny, ale późniejsze.

      > wieczorem pojde z kumplami napic sie dobrego koniaku za zdrowie Kaczorow
      > oraz prezesa IPN

      Pewien jestem, że o wypiciu zdrowia wiceministra i wicemarszałka, prawomocnie
      skazanego przez Wydziały Karne kilku sądów, tow. dra hc Leppera nie zapomnisz.


      "Nie wierzcie politykom, oni mają gęby pełne farmazonów".
      Poseł Robert "Warka" Strąk.
      • jaceq Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 18:25
        "niesłuszne uwięcienie"

        Uwięzienie, rzecz jasna.

        wiceministra

        Wicepremiera, chciałem rzec.
    • snajper55 Śpieszmy się wsadzać ludzi ... 27.05.06, 18:37
      ... tak szybko odchodzą.

      patience napisała:

      > Nie wiadomo, ilu z 49 komendantów wojewódzkich MO z grudnia 1981 r. jeszcze
      > żyje.

      S.
      • allegro.con.brio jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 19:57
        snajper55 napisał:

        > ... tak szybko odchodzą.

        Oczywiście.
        • amigosan Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:09
          napisał podniesiony na duchu zawodowy katolik
          • amigosan Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:11
            podniesiony na duchu wizytą B16.
            Reprezentujesz kosciół łagiewnicki czy rydzykowy?
            • allegro.con.brio Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:16
              amigosan napisała:

              > podniesiony na duchu wizytą B16.
              > Reprezentujesz kosciół łagiewnicki czy rydzykowy?

              Kościół jest jeden, czerwony szczurze. Buntujesz się kanalio, jak zło złem
              nazywam? Tamci 'bohaterowie' i ich wychowawcy wysyłali do piachu najlepszych
              synów polskiej ziemi. Twoi bohaterowie.
              • amigosan Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:22
                allegro.con.brio napisał:

                > amigosan napisała:
                >
                > > podniesiony na duchu wizytą B16.
                > > Reprezentujesz kosciół łagiewnicki czy rydzykowy?
                >
                > Kościół jest jeden, czerwony szczurze. Buntujesz się kanalio, jak zło złem
                > nazywam? Tamci 'bohaterowie' i ich wychowawcy wysyłali do piachu najlepszych
                > synów polskiej ziemi. Twoi bohaterowie.
                ładnie sie wqu..les pollaczku za dyche
                • patience Polaczku!? 28.05.06, 21:51
                  amigosan napisała:

                  > allegro.con.brio napisał:
                  >
                  > > amigosan napisała:
                  > >
                  > > > podniesiony na duchu wizytą B16.
                  > > > Reprezentujesz kosciół łagiewnicki czy rydzykowy?

                  > > Kościół jest jeden, czerwony szczurze. Buntujesz się kanalio, jak
                  > > zło złem nazywam? Tamci 'bohaterowie' i ich wychowawcy wysyłali do piachu
                  > >najlepszych synów polskiej ziemi. Twoi bohaterowie.

                  > ładnie sie wqu..les pollaczku za dyche

                  A stan wojenny byl. A honor nie polega na obozach dla internowanych. Ludzie Bez
                  Honoru.
                • piq towarzyszu aknosan, lepszy pollaczek za dychę... 29.05.06, 16:16
                  ...niż nic nie wart komunista aknosan z permanentnym wylewem kataru do mózgu.
            • snajper55 Re: jak trzeba to i wieszać 29.05.06, 00:09
              amigosan napisała:

              > podniesiony na duchu wizytą B16.
              > Reprezentujesz kosciół łagiewnicki czy rydzykowy?

              To jest taki katolik od "zło złem zwyciężaj".

              S.
          • allegro.con.brio Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:13
            amigosan napisała:

            > napisał podniesiony na duchu zawodowy katolik

            Słuchajta obywatele, ubek wydał osąd. Won, czerwone ścierwo.
            • amigosan Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:21
              sam jesteś ścierwo z czarnym podniebieniem
              allegro.con.brio napisał:
              nie warto cytowac
              • allegro.con.brio Re: jak trzeba to i wieszać 27.05.06, 20:35
                amigosan napisała:

                > allegro.con.brio napisał:
                > nie warto cytowac

                Zabolało? Słusznie.
    • wikul Re: I za to lubie PiS. Aresztowali generala MO. 27.05.06, 20:41
      To teraz PiS decyduje o aresztowaniach ? O, cholera, strach się bać.
    • marcq I za to Patience lubi PiS 28.05.06, 21:26
      "Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie
      buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie,
      które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."

      Kto śmie tak mówić? Czyżby wytykał coś Prawdziwej Elicie (nie "łże-elicie")
      Narodu Polskiego?
      Aaa... to ten komuch Benedykt...
      • piq Re: I za to Patience lubi PiS 28.05.06, 21:41
        Pacjencja lubi pisiactwo bo lubi, i jest dla mnie zagadkowe, jak przełyka
        gładziutko lepra i romka jako wicepremierów. Rozumiem, że oczarowały ją zamglone
        inteligencją oczy edgara. Ale, drogi kolego, chyba przesadziłeś, pisząc:

        > "Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie
        > buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie,
        > które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."
        >
        > Kto śmie tak mówić? Czyżby wytykał coś Prawdziwej Elicie (nie "łże-elicie")
        > Narodu Polskiego?
        > Aaa... to ten komuch Benedykt...

        ...gdyż wynika z tego, że chciałbyś zamiast listów gończych wysyłać bandytom
        uprzejme zaproszenia do pierdla na perfumowanym papierze, lub uprzejmie prosić
        uzbrojonego przestępcę, by zechciał się napić kawy i koniaczku w areszcie
        śledczym - a jak nie, to grzecznie go przeprosić, że przeszkadzasz.
        • marcq Linia obrony 29.05.06, 06:52
          piq napisał:

          > ...
          > Ale, drogi kolego, chyba przesadziłeś, pisząc:
          > ...

          Bynajmniej, co zaraz Ci wykażę. A wykazać Ci to tym milej, że tym razem nie
          bazujesz na założeniu: "mam rację ponieważ mój przeciwnik jest idiotą".
          Zatem - do dzieła.

          Wg mnie taka sprawa powinna dotyczyć wszystkich, zaangażowanych we wprowadzenie
          stanu wojennego - lub nikogo. A jeśli wszystkich - od gen. Jaruzelskiego, na
          prostym "klawiszu" skończywszy - to systemowo, poczynając od wykazania, że
          wprowadzenie stanu wojennego było nielegalne a jego organizatorzy łamali prawa
          człowieka.
          Aresztowanie JEDNEGO, bynajmniej nie najważniejszego człowieka, i to pod hasłem
          uniemożliwienia mu mataczenia (jakby nie miał na to, gdyby "widział taką
          potrzebę", minionych 25 lat!) jest farsą. Nie byłoby farsą w jednym tylko
          wypadku: gdyby z materiałów śledztwa wynikało, że to, co robił, znacznie
          wykraczało ponad rutynę działań MO i SB w stanie wojennym. Że np. świadomie
          dopuszczał, albo wręcz nakłaniał swych ludzi do torturowania internowanych.
          Czy wynika?
          Jeśli nie - jego obrona będzie dziecinnie łatwa. Opierać się będzie zapewne na
          przedstawieniu sądowi takiego oto scenariusza.
          W nocy z 12 na 13 grudnia dostał depeszę. Treść była następująca:

          "Do komendantów wojewódzkich MO i SB. Ściśle tajne.
          W związku z nasilającym się (tu zwięzły, ale barwny opis sytuacji) najwyższe
          władze PRL postanawiają, że o północy z 12 na 13 grudnia 1981 r. wprowadza się
          stan wojenny na całym terytorium PRL. W związku z czym rozkazuję wykonać
          plan "Odkurzacz" (czy jak mu tam było). Podpis: Kiszczak."

          No to wykonał, w najlepszej wierze w zasadność i zgodność z prawem w/w rozkazu.
          Nie miał możliwości ani czasu na jakiekolwiek weryfikacje. Sam - wykonując -
          ówczesnego prawa nie łamał. Koniec.

          Ci, którzy aresztowali go, z pewnością liczyli się z takim rozwojem sprawy.
          Dlaczego więc, pomimo tego, zdecydowali się na taki krok?
          a. wystąpiło to, co opisał Abprall: jakże ludzka chęć odwetu (odwetu, nie
          sprawiedliwości! To zupełnie różne kategorie!), choćby cząstkowego,
          b. wystąpiło to, co zadecydowało moim zdaniem: chęć podlizania się
          nowej "waadzy".

          I jedno i drugie zasługuje wg mnie na pogardę, a nie na zachwyty.

          P.S. To, co piszę, nie znaczy, że potępiam stan wojenny. Uważam jedynie, że
          SPRAWIEDLIWY proces mógłby tu wiele wyjaśnić. Tylko - czy ktoś z obecnych
          wierzy w "prawo i sprawiedliwość" w TAKIM wykonaniu?
          No, może Pacjentka...
          • piq Eeeee, przesadziłeś 29.05.06, 16:05
            Odnosłem się do tego fragmentu, czyli do twojego cytatu w nieodpowiednim jak
            sądzę kontekście:

            > "Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie
            > buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie,
            > które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."

            A co do reszty: nie znam okoliczności aresztowania tego towarzysza, ale jeżeli
            nie przychodził na wezwania czy do sądu, to prawo obowiązujące w Polsce pozwala
            takiego kolesia aresztować.
            • marcq Eeeee tam... ;) 29.05.06, 16:48
              piq napisał:

              > Eeeee, przesadziłeś

              > Odnosłem się do tego fragmentu, czyli do twojego cytatu w nieodpowiednim jak
              > sądzę kontekście:

              Coż, konteksty to rzecz subiektywna. Dla mnie BYŁ odpowiedni.


              > A co do reszty: nie znam okoliczności aresztowania tego towarzysza, ale jeżeli
              > nie przychodził na wezwania czy do sądu,to prawo obowiązujące w Polsce pozwala
              > takiego kolesia aresztować.


              Niezupełnie.
              1. Takiego delikwenta DOPROWADZA się do sądu, a i z tego korzysta się w
              ostateczności.
              2. Nic mi nie wiadomo o TAKIM uzasadnieniu. O "niebezpieczeństwie mataczenia"
              (ha, ha - TERAZ, po 25 latach swobody!) owszem.

              Ergo: w całej tej sprawie widzę tylko zemstę i wazelinę wobec nowej "waadzy",
              nie "rękę sprawiedliwości".
              • patience Re: Eeeee tam... ;) 30.05.06, 12:46
                marcq napisał:

                > Niezupełnie.
                > 1. Takiego delikwenta DOPROWADZA się do sądu, a i z tego korzysta się w
                > ostateczności.


                Doprowadza albo aresztuje, to zalezy od decyzji sadu. Jesli ktos uporczywie sie
                uchyla, to sie nie marnuje kasy na doprowadzanie tylko wsadza do aresztu.

                > 2. Nic mi nie wiadomo o TAKIM uzasadnieniu. O "niebezpieczeństwie mataczenia"
                > (ha, ha - TERAZ, po 25 latach swobody!) owszem.
                >
                > Ergo: w całej tej sprawie widzę tylko zemstę i wazelinę wobec nowej "waadzy",
                > nie "rękę sprawiedliwości".

                "Mataczenie" to moze byc na przyklad uzgadnianie zeznan. Jesli ktos zostal na
                tym przylapany lub istnieje UZASADNIONE podejrzenie ze to zrobi, wtedy jest
                aresztowany. To dosyc czesty srodek zapobiegawczy w przypadku kiedy
                przygotowywane sa procesy lub proces jednej i tej samej grupy przestepczej. Nic
                nadzwyczajnegoi. Ergo: mylisz sie.
                wink
                • marcq Iiiiiiiiiiii... 30.05.06, 18:02
                  patience napisała:

                  > marcq napisał:
                  >
                  > > Niezupełnie.
                  > > 1. Takiego delikwenta DOPROWADZA się do sądu, a i z tego korzysta się w
                  > > ostateczności.
                  >
                  >
                  > Doprowadza albo aresztuje, to zalezy od decyzji sadu. Jesli ktos uporczywie
                  > sie uchyla, to sie nie marnuje kasy na doprowadzanie tylko wsadza do aresztu.

                  Pytanie za 5 punktów: czy ów komendant uchylał się? I to uporczywie? Prasa
                  jakoś o tym milczy...


                  > > 2. Nic mi nie wiadomo o TAKIM uzasadnieniu.O "niebezpieczeństwie mataczenia"
                  > > (ha, ha - TERAZ, po 25 latach swobody!) owszem.
                  > > Ergo: w całej tej sprawie widzę tylko zemstę i wazelinę wobec nowej "waadzy"
                  > > nie "rękę sprawiedliwości".
                  >
                  > "Mataczenie" to moze byc na przyklad uzgadnianie zeznan. Jesli ktos zostal na
                  > tym przylapany lub istnieje UZASADNIONE podejrzenie ze to zrobi, wtedy jest
                  > aresztowany. To dosyc czesty srodek zapobiegawczy w przypadku kiedy
                  > przygotowywane sa procesy lub proces jednej i tej samej grupy przestepczej.
                  > Nic nadzwyczajnegoi. Ergo: mylisz sie.
                  > wink

                  Ponawiam pytanie: czy ów komendant nie miał aby na to "mataczenie" 25 lat??
                  Przez 25 lat mógł zrobić WSZYSTKO, co było do zrobienia. Cóż JESZCZE mógł
                  "domataczać" teraz?? Ergo: NIE TO było przyczyną decyzji o "zapuszkowaniu". wink
          • institoris1 Tyu, tym razem mnie zadziwiles!! 29.05.06, 21:14
            marcq napisał:

            > Wg mnie taka sprawa powinna dotyczyć wszystkich, zaangażowanych we wprowadzenie
            > stanu wojennego- pelna zgoda, a precyzujac- wszyscy, ktorym prokuratura jest w stanie postawic zarzuty, powinni zostac postawieni przed sadem.

            > - lub nikogo (zakonczyl Tyu)- nie pojmuje na jakiej podstawie wymysliles taka zaleznosc...Osoby, dopuszczajace sie przestepstw, sa z mocy prawa scigane, odpowiedzialnosc zbiorowa, czy grupowa w sensie prawnym nie istnieje i kazdy odpowiada indywidulnie za swoje czyny.
            Tak jak do osadzenia, przykladowo, czlonka przestepczego gangu, nie jest konieczne osadzenie wszystkich uczestnikow tej przestepczej inicjatywy, tak samo osadzenie Jaruzelskiego, czy Kiszczaka nie jest konieczne do osadzenia przestepstw dokonanych przez roznych funkcjonariuszy panstwa podczas stanu wojennego.
            Wszystko co napisales ponizej opiera sie na falszywym zalozeniu, ktore przyjales na samym poczatku i wlasciwie polemika jest tutaj zbedna, niemniej jest pare spraw, ktore, niezaleznie od falszywych zalozen poczatkowych, wymagaja sprostowania.

            A jeśli wszystkich - od gen. Jaruzelskiego, na
            > prostym "klawiszu" skończywszy - to systemowo, poczynając od wykazania, że
            > wprowadzenie stanu wojennego było nielegalne a jego organizatorzy łamali prawa
            > człowieka.

            Wykazanie, ze wprowadzenie stanu wojennego bylo nielegalne, jest istotne jedynie w przypadku scislego kierownictwa, bezposrednio podejmujacego ta decyzje. Jest to jednak o tyle istotne, ze bedziemy tu mieli do czynienia z kategoria prawna.
            W tym miejscu zgoda. Dodam jedynie, ze prawa czlowieka lamano w Polsce w czasie stanu wojennego nagminnie i nie ma tu wiekszego znaczenia, czy stan wojenny byl wprowadzony legalnie, czy tez nie. Innymi slowy- prawa czlowieka mozna lamac nawet w systemach calkowicie legalnych.

            Podejrzewam jednak, ze pojmujesz swoj postulat o wiele szerzej i predzej czy pozniej pojawi sie argument o wyzszej koniecznosci (grozba interwencji)- pozwole sobie zwrocic uwage, w tym momencie, ze a) opuscimy kategorie scisle prawne, b)nigdy nie dojdziemy do konsensusu, ze wyzsza koniecznosc zaistniala lub nie zaistniala- ilu badaczy, tyle bedzie roznych opinii, co spowodowaloby, ze sad nigdy nie bedzie w stanie rozpatrzyc sprawy chocby Jaruzelskiego.

            > Aresztowanie JEDNEGO, bynajmniej nie najważniejszego człowieka, i to pod hasłem
            > uniemożliwienia mu mataczenia (jakby nie miał na to, gdyby "widział taką
            > potrzebę", minionych 25 lat!) jest farsą. Nie byłoby farsą w jednym tylko
            > wypadku: gdyby z materiałów śledztwa wynikało, że to, co robił, znacznie
            > wykraczało ponad rutynę działań MO i SB w stanie wojennym. Że np. świadomie
            > dopuszczał, albo wręcz nakłaniał swych ludzi do torturowania internowanych.

            Bezprawne pozbawienie czlowieka wolnosci miesci sie dokladnie w tych kategoriach, to ciezkie przestepstwo, porownywalne do Twojego przykladu o namawianiu do torturowania. Jesli tak wygladala rutyna, to mamy tu niewatpliwie do czynienia z przestepczym systemem i funkcjonariuszami tego systemu, dopuszczajacymi sie ciezkich przestepstw.

            • marcq Zadziwionemu Institorisowi :) 30.05.06, 00:06
              Witaj.
              Odpisuję na te fragmenty Twojego postu, które uważam za polemiczne z moim
              tokiem myślenia. Polemiczne, co nie musi znaczyć - sprzeczne, ale to wyjaśnię
              dalej.

              > > - lub nikogo (zakonczyl Tyu)- nie pojmuje na jakiej podstawie wymysliles
              > taka zaleznosc...Osoby, dopuszczajace sie przestepstw, sa z mocy prawa
              scigane,

              TAK !!
              To moje "nikogo" nie oznacza - jak dalej sugerujesz - że wg mnie można sądzić
              tylko całą grupę przestępczą, a jeśli jakiś jej członek ukrywa się - nic z tego.
              Moje określenie "nikogo" dotyczy tu faktu "wyjścia przed orkiestrę" (albo po
              karcianemu "przerzucenia się") przez lokalnego prokuratora: zamyka kogoś za
              współudział w czymś, czego niezgodność z prawem czeka dopiero na wykazanie.
              Owszem - miał prawo i obowiązek ścigać go za JEGO WŁASNE, indywidualne winy -
              bez względu na to, jak w przyszłości zostanie osądzona cała grupa - np. za
              domniemane nakłanianie do tortur, ale to już nie to samo.


              > ...
              > W tym miejscu zgoda.Dodam jedynie, ze prawa czlowieka lamano w Polsce w czasie
              > stanu wojennego nagminnie i nie ma tu wiekszego znaczenia,czy stan wojenny byl
              > wprowadzony legalnie, czy tez nie. Innymi slowy- prawa czlowieka mozna lamac
              > nawet w systemach calkowicie legalnych.

              Zgoda także z mojej strony - włącznie z tym, co piszesz, a ja cytuję.
              I teraz ja z kolei dodam (a ściślej - napiszę jeszcze raz): jeśliby ów
              prokurator ścigał delikwenta za łamanie praw człowieka, a nie za "udział w
              związku przestępczym, który wprowadził stan wojenny" (czy jak tam to dokładnie
              sformułował) - nie byłoby mojego sprzeciwu.


              > Bezprawne pozbawienie czlowieka wolnosci miesci sie dokladnie w tych
              > kategoriach, to ciezkie przestepstwo, porownywalne do Twojego przykladu o
              > namawianiu do torturowania. Jesli tak wygladala rutyna, to mamy tu
              > niewatpliwie do czynienia z przestepczym systemem i funkcjonariuszami tego
              > systemu, dopuszczajacymi sie ciezkich przestepstw.

              Jeśli tak wyglądała rutyna w sensie PRAKTYKI - to i tu przyznaję Ci rację.
              Ale w momencie realizacji - jak to określiłem w odpowiedzi Piqowi - planu
              "Odkurzacz", komendant mógł nie wiedzieć - bo skąd - o niekonstytucyjności
              stanu wojennego. A reszta miała już układ logiczny i co najmniej pozorujący
              zgodność z prawem: w stanie wyższej konieczności niektóre prawa człowieka (np.
              do niepozbawiania wolności bez sądu) bywają zawieszane. Dlatego taką wagę
              przykładam do INDYWIDUALNEJ oceny zachowań ludzi w podobnych przypadkach: czy
              po prostu realizował to, do czego zobowiazywała go pełniona funkcja, czy też
              wykazywał nadgorliwość, sadyzm itp. Tyle, że NIE TO zdecydowało o aresztowaniu.

              I na koniec to, co słusznie przewidujesz:
              > Podejrzewam jednak, ze pojmujesz swoj postulat o wiele szerzej i predzej czy
              > pozniej pojawi sie argument o wyzszej koniecznosci (grozba interwencji)-
              > pozwole sobie zwrocic uwage, w tym momencie, ze a) opuscimy kategorie scisle
              > prawne, b) nigdy nie dojdziemy do konsensusu, ze wyzsza koniecznosc
              > zaistniala lub nie zaistniala- ilu badaczy, tyle bedzie roznych opinii, co
              > spowodowaloby, ze sad nigdy nie bedzie w stanie rozpatrzyc sprawy chocby
              > Jaruzelskiego.

              Tak - ten argument uważam za bardzo ważny. A zarazem za bardzo trudny - tak do
              wykazania jak i do obalenia. Chyba, że przyszły Prezydent Rosji Roj Miedwiediew
              nakaże otwarcie swych wszystkich archiwów. smile Bo na Putina nie liczę.

              Jak sobie wyobrażam poprowadzenie sprawiedliwego procesu twórców stanu
              wojennego w tej sytuacji?
              1. Strona prawna stanu wojennego. Tu uważam za realne wykazanie
              niekonstytucyjności (czyli - wprowadzenia ze złamaniem prawa) stanu wojennego.
              Wina zatem jest.
              2. Okoliczności łagodzące - lub nie - czyli sytuacja polityczna, a szczególnie
              prawdopodobieństwo "bratniej pomocy". Działanie w sytuacji wyższej
              konieczności, czyli realnego zagrożenia interwencją, uważam za uzasadnienie dla
              odstąpienia od skazania za ten czyn.
              3. Łamanie praw człowieka podczas trwania stanu wojennego - tak, jak piszesz,
              osądzane niezależnie od werdyktów z punktów 1 i 2. Ocena, na ile winni są tu
              twórcy stanu wojennego (w grę wchodzi zarówno wina umyślna, jak i wina
              zaniechania, braku nadzoru itp. - np. dopuszczenie do samowoli prowincjonalnych
              watażków).
              Tylko - nawet gdyby Roj Miedwiediew smile podał nam na tacy wszystko, co trzeba -
              czy wierzysz w obiektywizm wyroku DZIŚ? Dziś coraz bardziej potrzebne są
              igrzyska, nie sprawiedliwość...

              Pozdrawiam.

              Marcq
              • patience Re: Marcq, o procedurach sadowych 30.05.06, 08:54
                marcq napisał:

                > Moje określenie "nikogo" dotyczy tu faktu "wyjścia przed orkiestrę" (albo po
                > karcianemu "przerzucenia się") przez lokalnego prokuratora: zamyka kogoś za
                > współudział w czymś, czego niezgodność z prawem czeka dopiero na wykazanie.
                > Owszem - miał prawo i obowiązek ścigać go za JEGO WŁASNE, indywidualne winy -
                > bez względu na to, jak w przyszłości zostanie osądzona cała grupa - np. za
                > domniemane nakłanianie do tortur, ale to już nie to samo.

                Nie wiemy jakie postawia zarzuty geberalowi, wiec mozemy tylko ogolnie. Mysle,
                ze jest to niedopowiedziane w tym watku, ale chodzi o wstrzas spowodowany samym
                aresztowaniem. Zwykle tak jest, ze jesli aresztuje sie jakiegos przestepce, to
                znaczy, ze ten czlowiek jakis wyrok skazujacy otrzyma, i okres aresztowania
                zostanie wliczony w poczet odsiadki. Dotychczas we wszystkich przewodach
                sadowych zwiazanych ze stanem wojennym oskarzeni odpowiadali z wolnej stopy.

                Co to oznacza? Zwykle aresztowanie oznacza ze dowody sa na tyle mocne, ze jakis
                wyrok bedzie, bo inaczej by grozilo placenie odszkodowania. Ale znaczyc tez
                moze, ze sie szykuje proces nastepnych osob, i aresztowany przestepca moglby
                mataczyc w postepowaniu przygotowawczym, tj. uzgadniac zeznania, zacierac slady
                etc. Nie sadze zeby doszlo do jakiegokolwiek naruszenia prawa przy czynnosci
                aresztowania, bo kierownictwo stanu wojennego ma stadko dobrych adwokatow na
                swoje uslugi i kazda okolicznosc wykorzystaja na korzysc oskarzonego. Czyli
                mozemy w zasadzie byc pewni co do spelnienia rygorow prawnych. Juz teraz bylby
                strzaszny dym, gdyby doszlo do naruszen, a dymu nie ma.

                Czy to bylo wyskoczenie przed orkiestre? Czy zawsze procedury sadowe przebiegaja
                tak, ze najpierw na lawach oskarzonych sadza sie glownych winowajcow ( w tym
                przypadku Kiszczaka z Jaruzelskim), a potem reszte?

                Otoz nie. A nawet robi sie tak najrzadziej. Jak sie ma do czynienia z gangiem
                przestepczym, mozna posadzic na lawe wszystkich naraz, albo mozna sadzac osobno,
                w miare jak opracowany bedzie material dowodowy. To, ze akurat ten, a nie inny
                general siedzi, jest w tym sensie wypadkowa postepowania toczonego w
                prokuraturze. Zatem novum jest tylko takie, ze to aresztowanie poniekad ujawnilo
                stan przygotowan do uznania stanu wojennego za przestepstwo. Albo tez jakis jego
                aspektow. Tu pewna wskazowke nt. co i jak moze stanowic orzeczenie NSA uznajace
                decyzje Gomulki o pozbawianiu obywatelstwa za nielegalna nawet w swietle
                obowiazujacego wowczas prawa.

                ps. Medviediev? Ten sam doradca Gorbiego? Historyk?
                • rycho7 falszywe zalozenia 30.05.06, 10:26
                  patience napisała:

                  > Zwykle tak jest, ze jesli aresztuje sie jakiegos przestepce, to
                  > znaczy, ze ten czlowiek jakis wyrok skazujacy otrzyma, i okres aresztowania
                  > zostanie wliczony w poczet odsiadki.

                  Calym celem praworzadnosci, sprawiedliwosci, praw czlowieka itd. itp. jest
                  niewymierzanie kary przed osadzeniem przez niezawisly sad. A areszt jest KARA.
                  Ty owczym pedem piszesz, ze aktu oskarzenia nie znasz ale wiesz, ze "zostanie
                  wliczony w poczet odsiadki". A wydawalo sie, ze walczylas przeciwko takim
                  PRLowskim praktykom. Niestety nie byly to praktyki PRLowsie lecz sa to praktyki
                  wszelakich prokuratorow w swiecie "cuwilizowanym" wymusic wyrok przez fakt
                  dokonany odsiadki.

                  > Dotychczas we wszystkich przewodach
                  > sadowych zwiazanych ze stanem wojennym oskarzeni odpowiadali z wolnej stopy.

                  Zomowcy z Wujka tez nie siedzieli. Nic Ci to nie mowi? Oczywista slabosc
                  dowodow.

                  > Zwykle aresztowanie oznacza ze dowody sa na tyle mocne, ze jakis
                  > wyrok bedzie, bo inaczej by grozilo placenie odszkodowania.

                  W przypadku PiSu oznacza, ze nikt sedziemu nie urwie glowy za odsiadke w
                  areszcie z pozniejszym odszkodowaniem. Podatnicy zaplaca za fanaberie Patience.
                  Patience bedzie to kosztowac prawie nic. Ale radoche bedzie Zsypek mial.

                  > Ale znaczyc tez
                  > moze, ze sie szykuje proces nastepnych osob, i aresztowany przestepca moglby
                  > mataczyc w postepowaniu przygotowawczym, tj. uzgadniac zeznania, zacierac
                  > slady

                  Czyscic archiwa IPN? Dal nam przyklad Wildsztajn jak mataczyc mamy? Jak ma
                  uzgadniac zeznania? Ze rozkazy na pismie, ktore podpisywal nie byly szykowane w
                  Moskwie czy tez w Legnicy? Wypadaloby abys wysilila inteligencie na jakies
                  rozsadniejsze lgarstwa. Przeciez Ciebie nie zaliczaja do lze-elity. Acha, jak
                  nie elita to moze wypuszczac lze-fuszerke?

                  > stan przygotowan do uznania stanu wojennego za przestepstwo.

                  PiS stac na wszystko z wyjatkiem dobrobytu w Polsce. Tyle ze jest jeszcze
                  Strasburg. Ale to juz po 2009 roku. PiSiaki odpowiedza, wicie, rozumicie
                  towarzysze (glowopancerni).
                  • patience Rychu w aresztach pelno zatrzymanych 30.05.06, 10:33
                    Bylbys bardziej wiarygodny, gdybys wczesniej tez rozdzieral szaty nad wszystkimi
                    zatrzymanymi do dyspozycji prokuratury. Pedofile, zlodzieje, klamczuszki... i
                    general. I to wqrwia najbardziej, no nie? Ze ktos smial wsadzic generala i jasno
                    i wyraznie zademonstrowac, ze Ludzie Honoru maja dokladnie tyle samo honoru i
                    takiej samej jakosci, jak reszta tych, co z nimi razem w jednej celi siedza.
                    • rycho7 pierwsza rzucaj kamieniem 30.05.06, 22:12
                      patience napisała:

                      > Bylbys bardziej wiarygodny, gdybys wczesniej tez rozdzieral szaty nad
                      > wszystkim i zatrzymanymi do dyspozycji prokuratury.

                      Stworzylas PiSowska sytuacje. To Ty rozpoczelas TEN watek. Ja watkow z reguly
                      nie inicjuje. Nie wiesz co mowie w realu ale napisalas wyraznie "gdybys
                      wczesniej tez rozdzieral szaty". To znaczy przed zapoznaniem sie ze stanem
                      fatycznym (zupelnie jak prokurtorzy) oskarzasz mnie o cokolwiek. Ja teraz mam
                      udowadniac swoja niewinnosc. Czy mam Ci na forum przefaksowac certyfikat
                      moralnosci od spowiednika?

                      > Pedofile, zlodzieje, klamczuszki... i general.

                      Ja generalem nie jestem wiec rozumiem, ze z wdziekiem panny "S" wmawiasz mi, ze
                      jestem "pedofilem, zlodziejem, klamczuszkiem". Jestem Ci bardzo wdzieczny, ze z
                      PiSowska wnikliwoscia rozszyfrowalas mnie. Ja belki w swoim oku nie
                      dostrzegalem dotychczas. Szczegolnie ta pedofilie skrywalem tak bardzo, ze
                      nawet ani mysla, slowem ani uczynkiem. A Ty wniknelas jak jaki Freud.

                      > i wyraznie zademonstrowac, ze Ludzie Honoru maja dokladnie tyle samo honoru

                      No widzisz, z Twojej podswiadomosc bez pomocy psychoanalizy wylazlo
                      samo "wyraznie zademonstrowac". Ja wlasnie od samego poczatku sadze, ze
                      dokladnie o to chodzilo, a nie o jakies tam przypadkowe prawo przypadkowego
                      spoleczenstwa. Jestem Ci wdzieczny za ten watek i bohaterska obrone. Na swoj
                      prywatny uzytek mam satysfakcje. Dotychczas uwazalem, ze "zwyciestwo moralne"
                      bylo Twoje. Od tego watku juz wiem, ze "moralna" to bylas razem z calym
                      styropianem, gdy bylas slaba i nie mialas wladzy. Wladza zepsula Cie
                      natychmiast tak jak wszystkich innych. Teraz mozesz pierwsza rzucac kamieniem.
                • marcq Marcq do P. o procedurach sądowych 30.05.06, 18:22
                  patience napisała coś, z czym Rycho polemizował wystarczająco skutecznie,
                  bym i ja mógł się pod tym podpisać.

                  Od siebie dołożę, a głównie powtórzę, tylko jedno:

                  Prokurator zamyka kogoś za współudział w organizowaniu stanu wojennego, czyli
                  w czymś, czego niezgodność z prawem czeka dopiero na wykazanie. Ty widzisz w
                  tym logikę, ja - nadal - "przerzucenie się". A zarzut, że nie czekał (w TAKIEJ
                  sytuacji!) na opublikowanie dekretu w Dzienniku Ustaw jest wręcz ROZBRAJAJĄCY!
                  Choćby to dowodzi, jak miałkie będą dalsze argumenty oskarżenia.

                  Pytasz dalej:
                  > ps. Medviediev? Ten sam doradca Gorbiego? Historyk?

                  Podejrzewam, że ten, o którego pytasz, to brat "mojego". Roj - socjaldemokrata,
                  opozycjonista za czasów Breżniewa. Wydawał mi się bliski, choć nie wiem, co z
                  nim dzieje się teraz. "Zgłoszenie jego kandydatury" na prezydenta Rosji to
                  oczywiście żart, ale z sympatii.
      • snajper55 Re: I za to Patience lubi PiS 29.05.06, 00:12
        marcq napisał:

        > Kto śmie tak mówić? Czyżby wytykał coś Prawdziwej Elicie (nie "łże-elicie")
        > Narodu Polskiego?
        > Aaa... to ten komuch Benedykt...

        Na szczęście już odleciał i nie będzie już mącić w głowach motłochowi, który ma
        SŁUCHAĆ waadzy i WIELBIĆ waadzę.

        S.
        • marcq W dziasiątkę! :) 29.05.06, 06:55
          snajper55 napisał:

          > marcq napisał:
          >
          > > Kto śmie tak mówić? Czyżby wytykał coś Prawdziwej Elicie (nie "łże-elicie")
          > > Narodu Polskiego?
          > > Aaa... to ten komuch Benedykt...
          >
          > Na szczęście już odleciał i nie będzie już mącić w głowach motłochowi, który
          > ma SŁUCHAĆ waadzy i WIELBIĆ waadzę.
          >
          > S.

          Tak jest!
          A co naprawdę miał na myśli - już Kurski motłochowi odpowiednio wyjaśni.
          Pozdrawiam!
          smile
          Marcq-Tyu
      • patience Re: I za to Patience lubi PiS 29.05.06, 04:23
        marcq napisał:

        > "Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie
        > buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie,
        > które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."
        > Kto śmie tak mówić? Czyżby wytykał coś Prawdziwej Elicie (nie "łże-elicie")
        > Narodu Polskiego?
        > Aaa... to ten komuch Benedykt...

        A od kiedy to budowniczu komunizmu sie zaslaniaja papiezem? To juz nie komunizm
        a komizmsmile)

        PS. Tez zauwazylam. wg. Gazety Wyborczej B16 dolaczyl do panteonu Wielkich
        przeciwnych lustracji. Panteon ten rozpoczyna Wielki Adam Mickiewicz. Ale B16
        tym sie rozni od reszty ulubiencow GW, ze nie jest nieboszczykiem, w zwiazku z
        czym Helena Luczywo troche sie pospieszyla z tlumaczeniem motlochowi co on
        mianowicie myslal w kwestii lustracji. Sam to powie, jak bedzie chcial.

        A to zdanie o przemocy, ku twemu (zapewne) wielkiemu zdumieniu, moze sie odnosic
        na przyklad do owych tworcow stanu wojennego. Poki co, zwolennicy lustracji
        jeszcze nikogo nie zamordowali... Za to owi generalowie na pewno nie zbudowali
        pokoju.

        wink)
        • marcq I za to, Patience, lubisz PiS! 29.05.06, 07:05
          patience napisała:

          > A od kiedy to budowniczu komunizmu sie zaslaniaja papiezem? To juz nie
          > komunizm a komizmsmile)

          Bynajmniej. Już Lenin wink zachęcał, by uczyć się - nawet od diabła.
          No to się uczę - tym bardziej, że Benedykt XVI diabłem nie jest...


          > PS. Tez zauwazylam. wg. Gazety Wyborczej B16 dolaczyl do panteonu Wielkich
          > przeciwnych lustracji. Panteon ten rozpoczyna Wielki Adam Mickiewicz. Ale B16
          > tym sie rozni od reszty ulubiencow GW, ze nie jest nieboszczykiem, w zwiazku z
          > czym Helena Luczywo troche sie pospieszyla z tlumaczeniem motlochowi co on
          > mianowicie myslal w kwestii lustracji. Sam to powie, jak bedzie chcial.

          On JUŻ powiedział i nie sądzę, by teraz chciał licytować się z Kurskimi itp.
          SŁUSZNYMI fachowcami od słusznych interpretacji (vide odpowiedź Snajperowi).


          > A to zdanie o przemocy, ku twemu (zapewne) wielkiemu zdumieniu, moze sie
          > odnosic na przyklad do owych tworcow stanu wojennego.

          ...przy założeniu, że stan ów wprowadzali wyłącznie w trosce o swe stołki,
          a nie - w trosce o niedopuszczenie do krwawej jatki po "bratniej pomocy".
          Dla Ciebie jest to oczywiste, dla mnie bynajmniej.


          > Poki co, zwolennicy lustracji jeszcze nikogo nie zamordowali...

          JESZCZE? Tak, to dobre określenie. I OBY nadal prawdziwe...


          > Za to owi generalowie na pewno nie zbudowali pokoju.

          NA PEWNO? Tylko przy założeniu, że... Patrz wyżej.

          M.
          • piq ty chyba, tyu, z wołu spadłeś 29.05.06, 16:29
            Czy ty naprawdę uważasz, że Wielki General Jaruzelski Oraz Inni Towarzysze
            Honoru myśleli bezinteresownie o zdrowiu i szcząściu Polaków, a nie o własnych
            důpach? Nie podejrzewałem cię aż o taki brak, yhm, jasności osądu.
            • marcq Po upadku z wołu ;) 29.05.06, 16:42
              piq napisał:

              > Czy ty naprawdę uważasz, że Wielki General Jaruzelski Oraz Inni Towarzysze
              > Honoru myśleli bezinteresownie o zdrowiu i szcząściu Polaków, a nie o własnych
              > důpach? Nie podejrzewałem cię aż o taki brak, yhm, jasności osądu.

              Tak, naprawdę. I mam do tego takie samo prawo, jak ci, którzy uważają inaczej.
              A co do Twych wcześniejszych podejrzeń - dzięki. To TEŻ komplement. wink
              • patience Re: Po upadku z wołu ;) 30.05.06, 10:38
                marcq napisał:
                > Tak, naprawdę. I mam do tego takie samo prawo, jak ci, którzy uważają inaczej.
                > A co do Twych wcześniejszych podejrzeń - dzięki. To TEŻ komplement. wink

                Heheh, no tak, masz. Ale... kogoz przekonasz oprocz siebie samego, zeby sie na
                wolu wdrapywal, zeby z niego zlatywac? Na korridzie torreador jest jeden. Reszta
                woli popatrzec z drugiej strony barierki smile
                • marcq Z muletą oklep na wole, czyli p.P. w akcji ;) 30.05.06, 11:46
                  patience napisała:

                  > marcq napisał:

                  > > Tak, naprawdę. I mam do tego takie samo prawo, jak ci, którzy uważają
                  > > inaczej.
                  >
                  > Heheh, no tak, masz. Ale... kogoz przekonasz oprocz siebie samego, zeby sie
                  > na wolu wdrapywal, zeby z niego zlatywac? Na korridzie torreador jest jeden.
                  > Reszta woli popatrzec z drugiej strony barierki smile

                  Mylisz wołu z bykiem a corridę z rodeo. Czyli nic nowego, bo Ty permanentnie
                  mylisz wszystko ze wszystkim.
                  Kolejne dowody w/w mylenia, czyli odpowiedzi na kolejne Twe kwestie, niebawem.
                  wink))
                  M.

                  • patience No chodzilo mi o te przejazdzki na byku w USA 30.05.06, 11:52
                    Calkiem mozliwe, ze mi sie rodeo pomieszalo z corrida, ale sobie natychmiast
                    wyobrazilam jak zasuwasz oklep na byku w kowbojskim kapeluszuwink

                    PS. Przy okazji przepraszam za te 'wy' w ktoryms z postow ponizej o
                    mihnikoidach. Przegrzalam, bo to nie Ty przeciez pisales o NSDAP. Ponioslo mnie
                    troszkem.
                    • marcq Gatunki byków 30.05.06, 17:55
                      patience napisała:

                      > Calkiem mozliwe, ze mi sie rodeo pomieszalo z corrida, ale sobie natychmiast
                      > wyobrazilam jak zasuwasz oklep na byku w kowbojskim kapeluszuwink
                      >
                      > PS. Przy okazji przepraszam za te 'wy' w ktoryms z postow ponizej o
                      > mihnikoidach. Przegrzalam, bo to nie Ty przeciez pisales o NSDAP. Ponioslo
                      > mnie troszkem.

                      Nie ma sprawy. Ale nadal uważam, że Twe poglądy to pomieszanie z poplątaniem.
                      Nie tylko te nt. zastosowań byka. wink
                      Szkoda...
        • haszszachmat Bravo i w rijo! Chcą być minionym pokol. nie rozum 29.05.06, 09:48
          dziesiejszych czasów?

          Gdzie oni się uczyli czytać i interpretować słowa?
          • danutki Re: Bravo i w rijo! Chcą być minionym pokol. nie 29.05.06, 10:09
            haszszachmat napisał:

            > dziesiejszych czasów?
            >
            > Gdzie oni się uczyli czytać i interpretować słowa?

            ani bravo ani w rijo a do umiejętności czytania i interpretacji słów "minionych
            pokoleń" potrzeba wejść w "wehikuł tamtych czasów" by dziś sprawiedliwie
            osądzić i wymiwerzyć karę zgodną z prawem
            • hasz0 Na razie nie trzeba!Jeszcze zyją Ci co to rozumiej 29.05.06, 10:33
              ą.
              Najlepiej rozumieja jak TYLKO MOŻNA!

              Nie rozumieją tylko krętaczy goło-kołowo-słownych, piskorzy mentalnych
              i tolero-krakaczy którzy się dwoją i troją by tylko dziś
              nie osądzić sprawiedliwie i nie wymierzyć kary zgodnej z - niezmanipulowanym
              nawet przez aŁtorytety tej miary co TK - prawem.

              • danutki Re: Na razie nie trzeba!Jeszcze zyją Ci co to roz 29.05.06, 10:42
                hasz0 napisał:

                > ą.
                > Najlepiej rozumieja jak TYLKO MOŻNA!
                >

                ...jakieś echo z przeszłości...
      • dachs I za to Marcg lubi papieża? Niesłusznie 29.05.06, 10:39
        marcq zacytował

        > "Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć, że przemoc nie
        > buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie,
        > które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."

        I jak zwykle nie zrozumiał.

        Przemoc, Tyu, przemoc jest tu potępiana, a nie chęć uczciwego rozliczenia historii.
        Przeciw uczciwemu rozliczaniu historii Benedykt 16 nic nie ma. Nawet w tym celu
        przyjechał do Auschwitz. Choc nie on był oprawcą, pokajał się za innych oprawców.
        Ty, choć sam oprawcą nie byłeś (przynajmniej nie mam na ten temat żadnych
        informacji), innych oprawców bronisz. Bronisz przemocy, chcesz by pozostała
        bezkarna.
        • hasz0 No i dlatego dobrze że Niemiec jest następcą JPII/ 29.05.06, 10:47
        • marcq Dachs: Nie widzę, nie słyszę, ale wyrokuję 29.05.06, 12:33
          dachs napisał:

          > marcq zacytował
          >
          > >"Wołajmy do Boga, aby pomógł ludziom opamiętać się i zrozumieć,że przemoc nie
          > > buduje pokoju, ale rodzi tylko dalszą przemoc - potęgujące się zniszczenie,
          > > które sprawia, że w ostatecznym rozrachunku przegrywają wszyscy."
          >
          > I jak zwykle nie zrozumiał.


          Zrozumiał, zrozumiał. I to, co zrozumiał, rozwinął:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42549274&a=42627474

          A że KTOŚ nie zrozumiał, co Marcq ma na myśli - ktosia to problem.
          • danutki Re: Marcq: widzę, słyszę, nie wyrokuję 29.05.06, 12:49
            komu zawiązano opaskę na oczy?
            Prawu czy Sprawiedliwości?
            • marcq O opaskach i mieczach 29.05.06, 13:32
              danutki napisała:

              > Marcq: widzę, słyszę, nie wyrokuję

              smile))
              "Nie osądzaj, jeśli nie chcesz być osądzony". wink
              Choć przyznaję, że czasem osądzać trzeba - byle w oparciu o fakty, nie o emocje
              sędziego.

              > komu zawiązano opaskę na oczy?
              > Prawu czy Sprawiedliwości?

              Obawiam się, że DZIŚ... nikomu. Polska Temida, ważąca wydarzenia tamtych lat,
              ma oczy szeroko otwarte - i łypie, czy "waadza" uśmiecha się do niej, czy
              marszczy brew.
              Ale miecz wciąż w ręce trzyma...
              • danutki Re: O opaskach i mieczach 29.05.06, 13:47
                marcq napisał:

                > Ale miecz wciąż w ręce trzyma...

                jak Salomon?
                • marcq Re: O opaskach i mieczach 29.05.06, 13:51
                  danutki napisała:

                  > marcq napisał:
                  >
                  > > Ale miecz wciąż w ręce trzyma...
                  >
                  > jak Salomon?

                  Obawiam się, że raczej, jak kat...
                • pozarski Re: O opaskach i mieczach 29.05.06, 14:05
                  Salomon z mieczem?
                  • danutki Re: O opaskach i mieczach 29.05.06, 14:30
                    pozarski napisał:

                    > Salomon z mieczem?

                    a nie pamięetasz tej przypowieści o jednym dziecku i dwóch matkach?
              • patience Re: O opaskach i mieczach i etyce 29.05.06, 14:05
                Wygibasy etyczne, do jakich zmuszal ludzi komunizm, przetrwaly w znakomitej
                formie... Nikomu z tych pokreconych nie przychodzi do glowy zapytac na przyklad,
                ile byl wart caly tan Kosciol, Lewica, Dialog, wlasnie na moralnym poziomie,
                jesli jego partnerem byl TW. piszacy sazniste raporty nie tylko na kolegow z
                seminarium, ale na wszystkich, ich spotkal. I mowiacy w ramach rzeczonego
                dialogu to, co ustalilo kierownictwo wydzialu III do spolki z IV. Czyli to nie
                byl Kosciol, lewica, dialog, tylko SB, lewica, dialog. Zgadza sie?
                • pozarski Re: O opaskach i mieczach i etyce 29.05.06, 14:12
                  patience napisała:

                  > Wygibasy etyczne, do jakich zmuszal ludzi komunizm, przetrwaly w znakomitej
                  > formie... Nikomu z tych pokreconych nie przychodzi do glowy zapytac na przyklad
                  > ,
                  > ile byl wart caly tan Kosciol, Lewica, Dialog, wlasnie na moralnym poziomie,
                  > jesli jego partnerem byl TW. piszacy sazniste raporty nie tylko na kolegow z
                  > seminarium, ale na wszystkich, ich spotkal. I mowiacy w ramach rzeczonego
                  > dialogu to, co ustalilo kierownictwo wydzialu III do spolki z IV. Czyli to nie
                  > byl Kosciol, lewica, dialog, tylko SB, lewica, dialog. Zgadza sie?


                  Tego tam,hm, panie. No, zdaje sie ze masz niezlego kota na punkcie Adasia i
                  ubucji. Leczyc sie, leczyc i jeszcze raz leczyc!, jak powiada klasyk TWA zupa
                  grzybowa.
                  >
                  >
                  • marcq Popieram i dokładam 29.05.06, 14:24
                    pozarski napisał:

                    > patience napisała:
                    >
                    > > Wygibasy etyczne, do jakich zmuszal ludzi komunizm, przetrwaly w znakomitej
                    > > formie... Nikomu z tych pokreconych nie przychodzi do glowy zapytac na
                    > > przyklad,
                    > > ile byl wart caly tan Kosciol, Lewica, Dialog, wlasnie na moralnym poziomie,
                    > > jesli jego partnerem byl TW. piszacy sazniste raporty nie tylko na kolegow
                    > > z seminarium, ale na wszystkich, ich spotkal. I mowiacy w ramach rzeczonego
                    > > dialogu to, co ustalilo kierownictwo wydzialu III do spolki z IV. Czyli to
                    > > nie byl Kosciol, lewica, dialog, tylko SB, lewica, dialog. Zgadza sie?
                    >
                    >
                    > Tego tam,hm, panie. No, zdaje sie ze masz niezlego kota na punkcie Adasia i
                    > ubecji. Leczyc sie, leczyc i jeszcze raz leczyc!, jak powiada klasyk TWA zupa
                    > grzybowa.

                    Popieram.
                    A to, co dokładam, nie jest moje, ale podpisuję się całkowicie. Choć wątpię,
                    czy aluzja będzie zrozumiana.

                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3365320.html
                    • patience Re: Popieram i dokładam 29.05.06, 14:37
                      Bzdura, dialog z judaizmem nie zostal skreslony z niczyjego kalendarza.
                      Najlepszy dowod, to post Jeniego, ktory zauwazyl, ze w trakcie wizyty w
                      Auschwitz bylo tyle zydowskich znakomitosci, ze mogliby odprawic kadisz. I nie
                      rozumiem argumentacji, ze Zydzi moga dialogowac wylacznie z agentami bezpieki, a
                      jak ich zabraknie, to sie dialog skonczy.

                      PS. Sama sie zastanawialam czytajac ten tekst w ZW., czy to nie jest jakas
                      prowokacja Kiszczaka na odchodnem. Teoretycznie mozna zlozyc jedna teczke z
                      kilku cudzych. Ale nie da sie zlozyc 6 teczek. Na osiagniecia intelektualne tego
                      pana skladaja sie rozkazy operacyjne jego zwierzchnikow i pomysly jak
                      zneutralizowac rozmaite procesy spoleczne. Na przyklad przeczytalam w jednym z
                      numerow Midrasz calkowicie porazajaca informacje o pewnym znanym dzialaczu,
                      dlaczego nie pojechal do Radomia na strajk. Otoz nie pojechal, bo inni
                      prominentni dzialacze wytlumaczyli mu, ze z takim nazwiskiem nie ma co u
                      robotmnikow szukac. Zostal zneutralizowany. Kto im wszystkim takich glupot
                      nakladl do glowy o robotnikach z Radomia? Ubecja. Ta sama, ktora pokazala co
                      potrafi w zakresie dialogu z Zydami w 1968.
                      • marcq Wyjaśnienie aluzji 29.05.06, 16:03
                        patience, jak przypuszczałem, aluzji nie zrozumiała i napisała:

                        > Bzdura, dialog z judaizmem nie zostal skreslony z niczyjego kalendarza.
                        > ...

                        Wyjaśniam więc.

                        1. Stosowny fragment w podanym przeze mnie artykule brzmi:

                        po artykule Tadeusza Witkowskiego w "Życiu Warszawy" na temat współpracy
                        księdza z SB mieliśmy w prawie wszystkich mediach koncert Schadenfreude, jakby
                        (JAKBY! - podkreślenie moje - Marcq) sprawy takie jak dialog z judaizmem,
                        ekumenizm itd. zostały automatycznie skreślone z agendy Kościoła.

                        2. Clou tego, co miałem do przekazania w sprawie ks. M. Czajkowskiego jest
                        tutaj:

                        "Obłudnie brzmiały ubolewania i biła w oczy ochota, z jaką podjęto informacje
                        zawarte w tym tekście - informacje brzmiące zresztą wiarygodnie. Ks.
                        Czajkowskiego natychmiast okrzyknięto współwinnym zabójstwa ks. Jerzego
                        Popiełuszki (bez echa przeszło to, że Ksiądz Prymas zdementował enuncjacje o
                        rzekomych donosach ks. Czajkowskiego na księdza Jerzego do władz kościelnych).
                        Ogłoszono też, że po artykule w "Życiu Warszawy" ks. Czajkowski "zapadł się pod
                        ziemię". Podniecenie, jakie ogarnęło niektóre media na wieść o współpracy
                        księdza z komunistyczną bezpieką (współpracy według tych samych źródeł zerwanej
                        z jego inicjatywy przed 22 laty), przywodziło na myśl szakala, który zwęszył
                        trupa."

                        Czy TERAZ już wszystko jasne?
                        • patience Re: Nie:) 30.05.06, 10:42
                          Jak rozumiem, dla ciebie autorytetem jest ksiadz, ktory uwaza, ae albo Zydzi
                          beda dialogowac z UB, albo dialogu nie bedzie. Oraz ksiadz, ktory - zdaje sie,
                          po barwnych wyrazeniach o szakalach i weszeniu trupa - ma zdumiewajacy stosunek,
                          zgola nie duszpasterski, do ludzi, ktorzy w sprawach politycznych osmielaja sie
                          posiadac inne zdanie niz on. To jest artykul w ktorym udowadnia, ze sie chyba
                          pomylil z powolaniem. W ustach polityka tego rodzaju barwne metafory by nie razily.
                          • marcq Re: Nie:) 30.05.06, 18:35
                            Ta sama odpowiedź, co przy "poniesieniu" wink
                            Nie dorabiaj ideologii!

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42549274&wv.x=2&a=42732554
                  • patience Re: O opaskach i mieczach i etyce 29.05.06, 14:27
                    A coz ty z Adasiem wyskakujesz? Nie tylko on dialogowal, i chyba nawet nie byl
                    wtedy wsrod najwazniejszych osob w rzedczonym dialogu. Zostal oszukany. Wydawalo
                    mu sie ze dialoguje z kosciolem, a dialogowal z tuba Urzedu Bezpieczenstwa.
                    Calkiem mozliwe ze i na niego sa donosy. W tamtej sytuacji byl ofiara. Dal sie
                    zmanipulowac, nie on jeden. I tyle.
              • patience Marc, Temida nie istnieje ;) 29.05.06, 14:20
                To tylko metafora. Wczesniej miecz trzymal Kiszczak. Po nim Adam M. , tyle ze to
                nie byl miecz, a pregierz i bacik. A teraz prezes Kurtyka. I tez nie miecz, a
                kajdanki... wink

                PS. Miecz to narzedzie zabijania. Do zabijania ludzi nie trzeba zadnych sadow,
                zadnej, nawet metaforycznej Temidy. Generalowie WRONy wlasnie to udowodnili.

                Uzywajac metafory, to nie Temida trzymala miecz przed 1989. Ona w tamtych
                czasach w ogole nie istniala. A ja czytam co piszesz i sie zdumiewam. Jesli nie
                masz sam niczego na sumieniu, to energia ktora wkladasz w obrone tych lobuzow,
                jest zdumiewajaca... A zestaw pogladow etycznych masz pokrecony jak po Heine
                Medina. Chodzacy dowod rzeczowy ze Borsuk ma racje, ze swoim delikatym
                napomnieniem w zwiazku w wypowiedziami papieza w Auschwitz. Sprawiedliwosc i
                zemsta to dwa rozne pojecia. Ten general nie bedzie powieszony na latarni przez
                motloch tylko postawiony przed sadem. Zapozna sie z Temida. Przebaczenie nie
                oznacza ze po WWII nalezalo nazistow puscic wolno i chwalic jako Ludzi Honoru.
                Zostali osadzeni w Norymberdze. Przebaczac mozna tylko wtedy, gdy sie dokona
                sprawiedliwosc, i NIGDY nie oznacza zapadania w amnezje.

                • danutki Re: Marc, Temida nie istnieje ;) 29.05.06, 14:39
                  patience napisała:

                  > To tylko metafora. Wczesniej miecz trzymal [...]tylko, że to
                  > nie byl miecz, a pregierz i bacik.
                  ******************************************
                  > Przebaczac mozna tylko wtedy, gdy sie dokona
                  > sprawiedliwosc, i NIGDY nie oznacza zapadania w amnezje.
                  >
                  >

                  Pati
                  a co to za określenie PRAWNE-PRZEBACZENIE?
                  • patience Re: Marc, Temida nie istnieje ;) 29.05.06, 14:46
                    Ja tego okreslenia nie uzylam. Twierdze tylko, ze gdyby po WWII zamiast
                    Norymbergi byla kampania na rzecz uznania Hitlera i jego sztabu za Ludzi Honoru,
                    to dzisiaj niemiecki papiez by do Polski nie mogl przyjechac. A byla wiezniarka
                    Auschwitz by nie mogla powiedziec, ze powiedziala do papieza powitanie po
                    niemiecku, bo nie obciaza dzisiejszych pokolen Niemcow za to, co zrobili Niemcy
                    w Auschwitz.
                    • danutki Re: Marc, Temida nie istnieje ;) 29.05.06, 14:53
                      patience napisała:

                      > Ja tego okreslenia nie uzylam. Twierdze tylko, ze gdyby po WWII zamiast
                      > Norymbergi byla kampania na rzecz uznania Hitlera i jego sztabu za Ludzi
                      Honoru


                      Pati
                      nie rozumiem jak tak wykształcona i inteligentna osoba jak ty na jednej wadze
                      (szalkowej, tej od sprawiedliwości)kładzie zbrodnie nazizmu i "przetrwanie"
                      Narodu Polskiego w jako takiej niezależności
                      • patience Re: Marc, Temida nie istnieje ;) 29.05.06, 15:14
                        Nie robie tego. Polska byla wtedy panstwem okupowanym. A narod? Narod mial
                        bardzo dobra praktyke jak przetrwac, chocby dzieki zaborom. O Jaruzelskim
                        wyszlo, ze byl agentem GRU. pewnie to samo sie okaze o Kiszczaku. Za czasow
                        zaborow tez byli tacy, co sie wynarodawiali. W podrecznikach historii sporo jest
                        o rusyfikacji, germanizacji... etc. Sa opowiesci z powstania styczniowego, jak
                        malo ludzi bralo w nim udzial - wbrew pozniejszym legendom. Zeby sie decydowac
                        na opozycje, trzeba bylo byc troche szurnietym, a jesli kogos to okreslenie
                        razi, to trzeba bylo sie wykazywac pewna dezynwoltura w sprawach zyciowych.
                        Wiekszosc chciala po prostu przetrwac. Tak sie ulozyc z systemem, zeby jak
                        najmniej ten system szkodzil prywatnemu zyciu. I to jest w porzadku, nikt tych
                        ludzi nie osadzal po powstaniu styczniowym, i nikt ich teraz nie ma zamiaru
                        osadzac teraz. Robili jakies kariery w PRL, na tyle, na ile byly mozliwe,
                        troszczyli sie o swoje rodziny, talony na samochody etc. I dobrze, narody to
                        wlasnie ci spokojni ludzie, a nie ci wariaci rozmaici. Ale wariaci tez sa
                        potrzebni, Polski by bez nich nie bylo...wink)) Przed sadem staja wylacznie ci co
                        mordowali i torturowali, wszystko dzieki pracy prokuratorow IPN, ktorzy swietnie
                        potrafia odroznic jednych od drugich. A teraz szykuje sie sad nad instalatorami
                        systemu. Samym topem. Ocenie historycznej nie podlega niczyj instynkt
                        samozachowawczy. Ocenie podlega przemoc, wynikajaca z pragnienia wladzy. To
                        zupelnie dwie rozne rzeczy.

                        PS. W IPN sa rozne dokumenty. Na przyklad niemal calkowicie zapoznana historia
                        jest Bund. Razem z PPSem dostali 'propozycje nie do odrzucenia', mianowicie
                        kongres zjednoczeniowy i wejscie w sklad PZPR. Owczesni dzialacze zachowali sie
                        lepiej niz ci z PPS. Zrobili swoj zjazd, i w bardzo dramatycznej dyskusji
                        opracowali komunikat, ze stojac przed takim wyborem oglaszaja samorozwiazanie.
                        Do PZPR weszly tylko jednostki. Owczesni dzialacze Bundu zaplacili bardzo wysoka
                        cene, w tym niektorzy ofiare z zycia, za to, ze stawili opor. Jeszcze w latach
                        50tych UB scigalo 'odchylenie' ktore nazywali 'bundyzmem'. Potrafisz wymienic
                        nazwiska ludzi z Bundu zamordowanych przez komune lub skazanych na wieloletnie
                        wiezienia? Moge sie zalozyc, ze nie potrafisz. I wlasnie temu sluzy IPN. To byli
                        Ludzie Honoru - a nie oprawcy komuny. Nie Jaruzelski, ktory rok przed 68 zrobil
                        czystke antysemicka w wojsku.
                        • rycho7 urojenia nienawistnicy 29.05.06, 16:34
                          patience napisała:

                          > O Jaruzelskim wyszlo, ze byl agentem GRU.

                          Klamiesz. Slady po dowodach moga co nawyzej sugerowac, ze wspolpracowal z
                          legalnym POLSKIM organem wojska. W czasach gdy wiele organow panstwa bylo
                          obsadzonych Zydami z ZSRR.

                          > pewnie to samo sie okaze o Kiszczaku.

                          Kiszczak juz w 1948 byl w wywiadzie i w Londynie. Juz dzis mozesz judzic, ze
                          ten wywiad to bylo GRU. Bo polski wywiad wojskowy byl taki jaki byl. Innego nie
                          bylo.

                          > Owczesni dzialacze Bundu zaplacili bardzo wysoka
                          > cene, w tym niektorzy ofiare z zycia, za to, ze stawili opor. Jeszcze w latach
                          > 50tych UB scigalo 'odchylenie' ktore nazywali 'bundyzmem'.

                          Bund byl jedna z organizacji syjonistow. Co ci syjonisci robili w Polsce po
                          1949 roku? Izrael stworzyli emigranci przejezdzajacy przez Polske
                          (Dzierzoniow). Budndowcy mieli dodatkowe zadania, a ubecy nie nabrali sie na
                          judeopolonijny patriotyzm? Ubecy z Bundowcami niechybnie rozmawiali w jidisz.
                          • patience Re: urojenia nienawistnicy - a dzienkujem za dowod 29.05.06, 16:40
                            ycho7 napisał:

                            > patience napisała:
                            >
                            > > O Jaruzelskim wyszlo, ze byl agentem GRU.
                            >
                            > Klamiesz. Slady po dowodach moga co nawyzej sugerowac, ze wspolpracowal z
                            > legalnym POLSKIM organem wojska. W czasach gdy wiele organow panstwa bylo
                            > obsadzonych Zydami z ZSRR.


                            No i jak ladnie pokazujesz kto mianowicie szczuje na Zydow i dlaczego....
                            Wojciech Jaruzelski, Prawdziwy Polak. I jego kompania z Prawdziwie Polskiej
                            czesci LWP, tym sie rozniaca od polskiej nieprawdziwie, ze Prawdziwi Polacy to
                            ci, co na zoldzie GRU.


                            >
                            > > pewnie to samo sie okaze o Kiszczaku.
                            >
                            > Kiszczak juz w 1948 byl w wywiadzie i w Londynie. Juz dzis mozesz judzic, ze
                            > ten wywiad to bylo GRU. Bo polski wywiad wojskowy byl taki jaki byl. Innego
                            nie bylo.


                            Ano wlasnie...wink)))


                            c.b.d.o.
                            • patience PS. 29.05.06, 16:45
                              A podobno wlasnie w Londynie go zrekrutowalismile))
                            • rycho7 znasz swoich 29.05.06, 16:59
                              patience napisała:

                              > Prawdziwi Polacy to ci, co na zoldzie GRU.

                              Takiej wiedzy nie posiadam. Wychodzi na to, ze Ty wiesz jak przebiegaly linie
                              podzialow. Zydzi z ZSRR byli na zoldzie NKWD. Jak tak Ci mowili to moze byc to
                              prawda. Mnie nie informowali.
                  • pozarski Re: Marc, Temida nie istnieje ;) 29.05.06, 22:25
                    danutki napisała:

                    > patience napisała:
                    >
                    > > To tylko metafora. Wczesniej miecz trzymal [...]tylko, że to
                    > > nie byl miecz, a pregierz i bacik.
                    > ******************************************
                    > > Przebaczac mozna tylko wtedy, gdy sie dokona
                    > > sprawiedliwosc, i NIGDY nie oznacza zapadania w amnezje.
                    > >
                    > >
                    >
                    > Pati
                    > a co to za określenie PRAWNE-PRZEBACZENIE?


                    W ogole nie zadawaj zadnych pytan bo to wywoluje u Pati slinotok, zas ten
                    wywoluje skurcze palcow na klawiaturze, a to z kolei zalewa forum stekiem frazesow.
                    • patience Pozarski, jestes jak Stalin 30.05.06, 08:23
                      Nie odrozniasz osoby od pogladow. Z czego wniosek, ze gdybys mial wladze, to po
                      3 sek. juz bym siedziala w gulagu. Ale nie masz, gulagow tez nie ma, totez nie
                      masz innego wyjscia jak sie nauczyc, ze sie z pogladami dyskutuje, a nie niszczy
                      osoby ktore je posiadaja. Tym bardziej, ze do nizczenia tez narzedzi nie bardzo
                      posiadaszwink
                      • rycho7 pomarzyc dobra rzecz 30.05.06, 10:07
                        patience napisała:

                        > Re: Pozarski, jestes jak Stalin
                        > Nie odrozniasz osoby od pogladow. Z czego wniosek, ze gdybys mial wladze, to
                        po
                        > 3 sek. juz bym siedziala w gulagu.

                        Mylisz sie tragicznie. Odpowiadam, mimo, ze tekst nie byl do mnie skierowany.
                        To moje generalne "nauczki" na podstawie obserwowania reakcji Twoich i innych
                        osob.

                        Gdybym mial wladze WIELKA, to najpierw zewidencjonowalbym niereformowalnych
                        przeciwnikow. Nastepnie zewidencjonowalbym tych ktorzy mieliby EWENTUALNIE
                        ochote na mszczenie sie za neutralizacje przeciwnikow. Nastepnie na podstawie
                        tych ewidencji zlikwidowalbym od 80 do 99 procent ludzkosci. Poniewaz gdy nie
                        dzialaja argumenty "mozgowe" to moze zadziala dobor naturany. Geny zamiast
                        memow. To wynika z obserwacji Twojej nienawisci, Patience.

                        Cale szczescie, ze wladzy nie mam i sie o zadna wladze nie staram. Uwazam, ze
                        wladza jest dla psychiatrycznych dewiantow. Hitler, Stalin i Bush pokazuja
                        dobitnie jakie schorzenia musi posiadac dzierzyciel wladzy wielkiej. PiSiaki
                        tez roja o wladzy wielkiej. Mnie wystarczy od czasu do czasu trzymanie
                        kierownicy samochodu. Najlepiej na parkingu przy wylaczonym silniku.
                        • patience Heheh mylisz sie, on sie tak kiedys podpisal:) 30.05.06, 11:13
                          Byly jakies dyskusje gdzies indziej i on sie tak podpisal pod jednym z postow,
                          dodal Wissarionowicza do swego nicka. Na co rzecz jasna zwrocilam uwage. a teraz
                          z lekka przykopuje, ze Stalinowi tez sie weydawalo, ze eliminujac czlowieka,
                          eliminuje sie poglady. Tyle ze ukatrupil miliony ludzi, a imperium i tak padlo.
                          Z czego miedzy innymi taki wniosek wyplywa, ze eliminacja czlowieka nic nie
                          zmienia w sferze pogladow, a nawet moze miec skutek wrecz przeciwny, no nie?
                          • pozarski Re: Heheh mylisz sie, on sie tak kiedys podpisal: 30.05.06, 14:03
                            patience napisała:

                            > Byly jakies dyskusje gdzies indziej i on sie tak podpisal pod jednym z postow,
                            > dodal Wissarionowicza do swego nicka. Na co rzecz jasna zwrocilam uwage. a
                            tera
                            > z
                            > z lekka przykopuje, ze Stalinowi tez sie weydawalo, ze eliminujac czlowieka,
                            > eliminuje sie poglady. Tyle ze ukatrupil miliony ludzi, a imperium i tak
                            padlo.
                            > Z czego miedzy innymi taki wniosek wyplywa, ze eliminacja czlowieka nic nie
                            > zmienia w sferze pogladow, a nawet moze miec skutek wrecz przeciwny, no nie?
                            >
                            > No widzisz Patti, klamiesz jak z nut.On (ja) nie dodal wissarionowicz do
                            swego nicka tylko do swojego nazwiska, a to zeby zwrocic uwage twojego mentora,
                            ze sam zaczyna zachowywac sie jak stalin. Wot szto.
                            • patience Re: Heheh mylisz sie, on sie tak kiedys podpisal: 30.05.06, 14:35
                              pozarski napisał:

                              > > No widzisz Patti, klamiesz jak z nut.On (ja) nie dodal wissarionowicz do
                              > swego nicka tylko do swojego nazwiska, a to zeby zwrocic uwage twojego mentora,
                              >
                              > ze sam zaczyna zachowywac sie jak stalin. Wot szto.

                              Acha. No to nie najlepiej cio wyszlo, bo zrozumialam odwrotnie.
                              • pozarski Re: Heheh mylisz sie, on sie tak kiedys podpisal: 30.05.06, 15:25
                                patience napisała:

                                > pozarski napisał:
                                >
                                > > > No widzisz Patti, klamiesz jak z nut.On (ja) nie dodal wissarionowi
                                > cz do
                                > > swego nicka tylko do swojego nazwiska, a to zeby zwrocic uwage twojego me
                                > ntora,
                                > >
                                > > ze sam zaczyna zachowywac sie jak stalin. Wot szto.
                                >
                                > Acha. No to nie najlepiej cio wyszlo, bo zrozumialam odwrotnie.

                                To, co tobie sie wydaje, ze cos nienajlepiej wyszlo, jest wlasnie jak
                                najlepiej. Ty tego jeszcze nie rozumiesz, ale przyjdzie taki dzien, kiedy to
                                zrozumiesz. Poza tym nie jest ladnie donosic nawet na ludzi, ktorych sie nie
                                lubi o sprawach, o ktorych tutejsi forumowicze nie maja pojecia. Ja tez mam
                                kilka spraw, ktore moglbym wlaczyc do tutejszych watkow, ale moja kinderstube
                                mi na to nie pozwala.Pozar
                                • patience Heheh. no to od razu sie uspokoilam. 30.05.06, 15:31
                                  Jak masz kindersztube, to wszytko w porzadku. smile
                      • pozarski Re: Pozarski, jestes jak Stalin 30.05.06, 13:55
                        patience napisała:

                        > Nie odrozniasz osoby od pogladow. Z czego wniosek, ze gdybys mial wladze, to
                        po
                        > 3 sek. juz bym siedziala w gulagu. Ale nie masz, gulagow tez nie ma, totez nie
                        > masz innego wyjscia jak sie nauczyc, ze sie z pogladami dyskutuje, a nie
                        niszcz
                        > y
                        > osoby ktore je posiadaja. Tym bardziej, ze do nizczenia tez narzedzi nie
                        bardzo
                        > posiadaszwink

                        Z pogladami jak twoje sie nie dyskutuje a odrzuca, jako oszolomowa frazeologie.
                        Nie masz zadnego zdania na zaden temat, jestes tylko zbanalizowana forma
                        swojego mentora. U ciebie nic, tylko hitler, zydzi, sbecja. Rownie dobrze
                        moglabys cytowac ze Sturmera, co z Prawdy. No, to tyle.pozarski
                        • patience Re: Pozarski, jestes jak Stalin 30.05.06, 14:38
                          Totalitaryzm sie rozni cokolwiek od demokracji, no nie? A ja bym ci na to, ze u
                          ciebie nic, tylko imprezy. Tyle ze wodeczka wodeczce nierowna. Ja bym sie nie
                          napila z ubekiem.
                          • pozarski Re: Pozarski, jestes jak Stalin 30.05.06, 22:25
                            Tego nie zauwazylem, a wlasciwie zauwazylem dopiero teraz. Twierdzisz, ze jestem
                            ubekiem? Bylabys gotowa to powtorzyc przy swiadkach, boguto? Bo to naprawde sie
                            moze zle skonczyc. Ten post zapisuje sobie.
                            • sanatorium_psychiatryczne zlozcie raport do wychowawcy pozarnik 31.05.06, 01:45

                              i przestancie sie bawic zapalkami...
                              • pozarski Re: zlozcie raport do wychowawcy pozarnik 31.05.06, 14:49
                                sanatorium_psychiatryczne napisał:

                                >
                                > i przestancie sie bawic zapalkami...

                                To juz raczej charchne do zupy grzybowej.
                        • sanatorium_psychiatryczne Re: Pozarski, jestes jak Stalin 31.05.06, 01:52
                          donosicielstwo brzydka rzecz a tu widze nie patriotyczny obowiazek, tak tata
                          uczy karol marks?
                          • drf SpiskowaTeoria Dziejow?... 31.05.06, 02:09
                            wlosy ci na glowie stanely DEBA?

                            oj niedobrze...JL

                            crying((
                            • pozarski Re: SpiskowaTeoria Dziejow?... 31.05.06, 14:53
                              drf napisał:

                              > wlosy ci na glowie stanely DEBA?
                              >
                              > oj niedobrze...JL
                              >
                              > crying((

                              No, nie kazdy ma taka czupryne jak ty...JD.
                          • pozarski Re: Pozarski, jestes jak Stalin 31.05.06, 14:52
                            sanatorium_psychiatryczne napisał:

                            > donosicielstwo brzydka rzecz a tu widze nie patriotyczny obowiazek, tak tata
                            > uczy karol marks?

                            Co, zmieniles lozka? Bo moze dlatego wszystko ci sie poplatalo.To nie ja uzywam
                            slowa donos w innych sprawach, a poza tym dlaczego nie powiedziales o Adamie na
                            swietlicy? Nie byloby tego ambarasu.
                            >
                • marcq Marzenie o Temidzie, gdy budują mi IV RP... 29.05.06, 14:59
                  patience napisała:

                  > Marc, Temida nie istnieje wink To tylko metafora. Wczesniej miecz trzymal
                  > Kiszczak. Po nim Adam M. ,

                  ???!!!
                  Oj, coraz wyraźniej widzę, że rację ma Pożarski...


                  > ...tyle ze to nie byl miecz, a pregierz i bacik.

                  Czyli: krytyka prasowa - won?!
                  No, chyba, że SŁUSZNA krytyka... Ale Adaś M. Z DEFINICJI racji nie ma. Czy tak?


                  > A teraz prezes Kurtyka. I tez nie miecz, a kajdanki... wink

                  Miecz w jakimś sensie też. Ktoś coś pisał o śmierci cywilnej po niektórych
                  oskarżeniach...


                  > PS. Miecz to narzedzie zabijania. Do zabijania ludzi nie trzeba zadnych sadow,
                  > zadnej, nawet metaforycznej Temidy. Generalowie WRONy wlasnie to udowodnili.

                  Zabijając?


                  > Uzywajac metafory, to nie Temida trzymala miecz przed 1989. Ona w tamtych
                  > czasach w ogole nie istniala.A ja czytam co piszesz i sie zdumiewam.Jesli nie
                  > masz sam niczego na sumieniu, to energia ktora wkladasz w obrone tych lobuzow,
                  > jest zdumiewajaca...

                  Zatem - KAŻDY adwokat powinien być obiektem Twego zdumienia. A już najbardziej
                  ci najuczciwsi, którzy chcą TYLKO sprawiedliwości dla klienta.


                  > A zestaw pogladow etycznych masz pokrecony jak po Heine Medina.

                  Parę przykładów, jeśli można?


                  > Chodzacy dowod rzeczowy ze Borsuk ma racje, ze swoim delikatym
                  > napomnieniem w zwiazku w wypowiedziami papieza w Auschwitz.

                  Polecam Ci, podobnie jak Borsukowi, moją odpowiedź na post Piqa.


                  > Sprawiedliwosc i zemsta to dwa rozne pojecia.

                  Wiem! Podobnie jak "prawo i sprawiedliwość" oraz "Prawo i Sprawiedliwość".


                  > Ten general nie bedzie powieszony na latarni przez
                  > motloch tylko postawiony przed sadem. Zapozna sie z Temida. Przebaczenie nie
                  > oznacza ze po WWII nalezalo nazistow puscic wolno i chwalic jako Ludzi Honoru.
                  > Zostali osadzeni w Norymberdze. Przebaczac mozna tylko wtedy, gdy sie dokona
                  > sprawiedliwosc, i NIGDY nie oznacza zapadania w amnezje.

                  W Norymberdze postawiono przed sąd głównie PRZYWÓDCÓW Rzeszy - o ile przeżyli.
                  Był to sąd nad SYSTEMEM. Dopiero POTEM, gdy obraz stosunków w III Rzeszy był
                  znany, sądzono pozostałych zbrodniarzy.

                  Natomiast polski prowincjonalny prokurator:
                  1. "Wyszedł przed orkiestrę". Ocena prawna - sądowna! - i historyczna stanu
                  wojennego jeszcze nie gotowa, ocena roli głównych jego twórców też, ale to nie
                  przeszkadza, by osądzać "trybika". Być może jest czegoś winien, ale - czemu
                  TYLKO on został aresztowany?
                  Czemu PRZED Jaruzelskim, Kiszczakiem, Jabłońskim? Czemu TYLKO on, a nie
                  pozostałych 48 komendantów wojewódzkich? Czemu nie 49 ówczesnych I sekretarzy
                  KW PZPR? Potrafisz odpowiedzieć? Bo ja tak. I zrobiłem to - zaprzecz, jeśli
                  potrafisz.

                  2. Podał powód aresztowania, jaki podał. Nic lepszego nie był w stanie wymyślić.
                  Ale też przecież nie o POWÓD, lecz o SKUTEK (zapuszkować!!! A potem się zobaczy)
                  tu szło.

                  I O TYM pisałem: o szmatławych METODACH polskiej pseudo-Temidy AD 2006, nie o
                  NIETYKALNOŚCI tego, czy owego generała.
                  Porównujesz ją do politycznej pseudo-Temidy z czasów PRL. I przyznaję Ci rację:
                  coś w tym jest...
                  • danutki Re: Marzenie o Temidzie, gdy budują mi IV RP... 29.05.06, 15:15
                    marcq napisał:

                    > Natomiast polski prowincjonalny prokurator:
                    > 1. "Wyszedł przed orkiestrę". Ocena prawna - sądowna! - i historyczna stanu
                    > wojennego jeszcze nie gotowa, ocena roli głównych jego twórców też, ale to
                    nie
                    > przeszkadza, by osądzać "trybika". Być może jest czegoś winien, ale - czemu
                    > TYLKO on został aresztowany?
                    > Czemu PRZED Jaruzelskim, Kiszczakiem, Jabłońskim? Czemu TYLKO on, a nie
                    > pozostałych 48 komendantów wojewódzkich? Czemu nie 49 ówczesnych I sekretarzy
                    > KW PZPR? Potrafisz odpowiedzieć? Bo ja tak. I zrobiłem to - zaprzecz, jeśli
                    > potrafisz.

                    a gdyby ten "prowincjonalny prokurator" nie zapuszkował tego "trybika" w
                    maszynerii władzy to miałbyś Marcqu okazję do odpowiedzi dlaczego ten jeden z
                    49-ciu? a co z resztąa trybikow?

                    >
                    > 2. Podał powód aresztowania, jaki podał. Nic lepszego nie był w stanie
                    wymyślić
                    > .
                    > Ale też przecież nie o POWÓD, lecz o SKUTEK (zapuszkować!!! A potem się
                    zobaczy
                    > )
                    > tu szło.

                    jednym ze skutków jest nasza tu dyskusja
                    mało znacząca?
                    mało opiniotwórcza?
                    mało przekonywująca?
                    jaki pan taki kram

                    • haszszachmat Cie choroba! Wy z Marsa?/n. 29.05.06, 15:24
                    • marcq Cena refleksji 29.05.06, 15:53
                      danutki napisała:

                      > a gdyby ten "prowincjonalny prokurator" nie zapuszkował tego "trybika" w
                      > maszynerii władzy to miałbyś Marcqu okazję do odpowiedzi dlaczego ten jeden
                      > z 49-ciu? a co z resztą trybikow?

                      a na moje:
                      > Ale też przecież nie o POWÓD, lecz o SKUTEK (zapuszkować!!! A potem się
                      > zobaczy) tu szło.

                      odpisała:
                      > jednym ze skutków jest nasza tu dyskusja
                      > mało znacząca?
                      > mało opiniotwórcza?
                      > mało przekonywująca?
                      > jaki pan taki kram

                      Cóż, Danusiu, jeśliby przyjąć, że "zapuszkowanie" tego człowieka przyczyniło
                      się do pogłębionej refleksji paru osób na temat stanu wojennego, to można
                      uznać, że miało ono i dobre strony. Tylko - za jaką cenę??
                      Być może, choć nie jest to pewne, za cenę niesłusznego pozbawienia wolności
                      człowieka, którego sąd kiedyś uniewinni.
                      Na pewno - za cenę obniżenia po raz kolejny autorytetu organów ścigania RP.
                      A przynajmniej - obniżenia w moich oczach.
                      • patience Re: Cena refleksji 29.05.06, 15:58
                        Nie, Marcq. Kompletnie sie pogubiles. Pociesz sie, ze nie ty jeden.
                        • marcq Re: Cena refleksji 29.05.06, 16:06
                          patience napisała:

                          > Nie, Marcq. Kompletnie sie pogubiles. Pociesz sie, ze nie ty jeden.

                          Jak rozumiem - sugerujesz, bym Ci towarzyszył w TWOIM pogubieniu?
                          Niestety - moja droga wiedzie mnie w zupełnie inne strony...
                          • patience Re: Cena refleksji 29.05.06, 16:16
                            Pogubienie pogubieniu nierowne... Jedni sie gubia w labiryncie i koncza na
                            problemie dostosowania sie do warunkow zycia, jakie w nim panuja, inni szukaja
                            drog wyjscia. Dialog judaizmu z chrzescijanstwem polegajacy na dialogu z ubecja
                            jest wlasnie tym pierwszym wariantem. Ubecji nie ma. Skonczyla sie 16 lat temu.
                            Zyjesz w swiecie, ktorego nie ma od 16 lat. I tak, mam nadzieje ze sie
                            przylaczysz do szukania wyjscia. Moze to tez zagubienie, ale zdecydowanie innego
                            rodzaju...
                            • marcq Kierunki pogubienia 29.05.06, 16:37
                              patience napisała:

                              > Pogubienie pogubieniu nierowne... Jedni sie gubia w labiryncie i koncza na
                              > problemie dostosowania sie do warunkow zycia, jakie w nim panuja, inni szukaja
                              > drog wyjscia. (...) I tak, mam nadzieje ze sie przylaczysz do szukania
                              > wyjscia. Moze to tez zagubienie, ale zdecydowanie innego rodzaju...

                              Cytuję te fragmenty, z którymi się zgadzam. Pozostałe pozostawiam bez
                              odpowiedzi - bo po co?
                              Rozwijając moją myśl z poprzedniego postu a zarazem odpowiadając Ci na to,
                              co cytuję teraz:
                              Może będziesz zaskoczona, ale nasze kierunki poszukiwań - różniąc się
                              diametralnie - są dokładnie odwrotne w stosunku do tego, co Ci się wydaje.

                              Ja, z moimi poglądami, WYSZEDŁEM z apologii bolszewizmu, którego zwolennikiem
                              byłem jako nastolatek. Wracać nie zamierzam.
                              Ty - WCHODZISZ w bolszewizm, bolszewizm "a rebours", ale co do metody
                              identyczny, jak tamten. Jeśli wzdragasz się przed słowem "bolszewizm", zastąp
                              je eufemizmem "jakobinizm", ale myśl pozostanie ta sama.
                              Pomyśl.
                              M.
                              • patience Re: Kierunki pogubienia 29.05.06, 16:50
                                To teoria Michnika. Ten jakobinizm sie kupy nie trzyma. Rozejrzyj sie w realnym
                                swiecie. Widzisz gdzies te szafoty? Sciete glowy? Wyjace tlumy? Nie ma... i ngdy
                                ich nie bylo. Nie bylo nawet sadu nad agentura GRU... Jest za to jakas
                                kompletnie zaberrowana swita Adama, ktora od co najmniej 16 lat zyje w
                                wirtualnym swiecie i daje sie sterowac bylej ubecji, jak jakies zalosne
                                mariionetki. Za kase i mieszkanka w strzezonych dzielnicach Warszawy robia
                                spektakle o nieistniejacych jakobinach. Pielengniarza im trza.
                                • marcq Re: Kierunki pogubienia 29.05.06, 16:59
                                  patience napisała:

                                  > ...Widzisz gdzies te szafoty? Sciete glowy? Wyjace tlumy? Nie ma... i nigdy
                                  > ich nie bylo. ...

                                  W/w rekwizytów nie widzę. Mentalność - tak.
                                  • patience Re: Kierunki pogubienia 30.05.06, 11:00
                                    > W/w rekwizytów nie widzę. Mentalność - tak.

                                    Znowu sie odwolam do Midrasza, bo dlugo nad nim krecilam glowa. Juz puscilam
                                    wczesniej opowiesc o pewnym prominentnym dzialaczu, ktory do Radomia na strajk
                                    nie pojechal, bo mu inni prominentnii dzialacze powiedzieli, ze "z takim
                                    nazwiskiem nie ma co u robotnikow szukac'. A im wszystkim tych glupot o
                                    robotnikach nakladla do glowy ubecja, w ramach tego, co sie Michnikowi wydawalo,
                                    ze jest "Kosciol, lewica, dialog", a bylo "SB, lewica, dialog". Inny przyklad z
                                    tego numeru, opowiesc z czasow pierwszej Solidarnosci. Podobna sytuacja, opisana
                                    w tym samym numerze Midrasza. Jakis czlowiek, ktorego z litosci nie wymienie, z
                                    cala powaga powiada, ze odebral te niepodleglosciowe akcenty jako... zagrozenie,
                                    ze sie z Solidarnosci moze wyksztalcic... NSDAP. I to Midrasz wydrukowal, tez z
                                    cala powaga. Naprawde, pisze jak byk "NSDAP".

                                    Oto do czego prowadza dialogi SB z lewica. Mentalnosc przeszkadza? Tylko jej ci
                                    owczesni dzialacze nie sprawdzili nawet, uwierzyli nie robotnikom, a ubecji. Tej
                                    samej, ktora zrobila 1968. WSTYD.

                                    A jeszcze wiekszy wstyd, ze peerdola te bzdury nawet dzisiaj. Komuny juz nie ma,
                                    ale oni dalej wierza bezpiece. I cos ci powiem na koniec. Czegos nie zauwazyles.
                                    Polacy sie WSTYDZA za tych peepszonych generalow. NIE CHCA ich miec w panteonie
                                    wielkich ludzi. A Zydzi? Zydzi maja swojego rabina Polski. Zapytaj jego co mysli
                                    o komunie i generalach. Idz do gminy w Warszawie i zapytaj czy ubolewaja nad
                                    aresztowaniem tego generala i co mysla o honorze Jaruzelskiego.

                                    To peerdolenie o mentalnosci mihnikoidow, za przeproszeniem, jestescie
                                    konwertytami na moczaryzm. Prawdziwi Polacy ufaja tylko tym ktorzy czyscili
                                    Polske z Zydow i tylko tych uwazaja za Honorowych. No i ubecje. Zalosnesad
                                    • marcq Re: Kierunki pogubienia 30.05.06, 18:30
                                      patience napisała:

                                      > > W/w rekwizytów nie widzę. Mentalność - tak.
                                      >
                                      > Znowu sie odwolam do Midrasza ...

                                      I tu Cię poniosło, rozumiem. Ale nawet bez "poniesienia" - mieszasz straszliwie!

                                      Czy aprobujesz dialog JAKO WARTOŚĆ? Jeśli tak - czy wartość ta przestaje być
                                      wartością, gdy - być może - została nadużyta? Należy pozbyć się nadużywających
                                      jej - o ile tacy istnieją - i dialog prowadzić dalej! Tyle. Bez dorabiania
                                      wygodnych ideologii.
                            • rycho7 klamstwa pisuardesy 29.05.06, 16:45
                              patience napisała:

                              > Ubecji nie ma. Skonczyla sie 16 lat temu.

                              PiSofani maja zawsze pod gorke. Ubecja zgodnie z medialna otoczka wokol ustawy
                              o WSI skonczy sie dopiero 1 pazdziernika 2006 roku. Macie problem, bo wasze
                              urojenia potrafia inni obserwowac z boku.

                              Nastepny etap stalinowskiej zaostrzajacej sie walki jeszcze przed wami.
                              • patience Nie jestem czlonkiem PiS. Ale ich lubie:) 29.05.06, 16:57
                                No tu prawde rzeczesz. WSI ma jeszcze troche czasu. Teraz graja na nastepne
                                wybory do parlamentu i przejecie wladzy jako drzewo oliwne PO i SLD. Maja 3,5
                                roku na odwrocenie trendu. Mysle, ze im sie nie uda. Juz raz sie przeliczyli z PO.
                                • rycho7 Polska Zjednoczona Partia anty-Robotnicza 29.05.06, 17:05
                                  patience napisała:

                                  > Maja 3,5 roku na odwrocenie trendu. Mysle, ze im sie nie uda.

                                  Nie moze sie udac. W Polsce lewicy nie ma i nie bedzie.
                                  A liberalowie zawsze sa wyborcza mniejszoscia nawewt jako Polska Zjednoczona
                                  Partia anty-Robotnicza PZPR(a). Karykatura WKP(b).

                                  Lewice bedzie udawac spoleczna "nauka" kosciola. W procesjach na Sw. Jozefa.
                                  • patience Re: Polska Zjednoczona Partia anty-Robotnicza 29.05.06, 17:26
                                    rycho7 napisał:

                                    > patience napisała:
                                    >
                                    > > Maja 3,5 roku na odwrocenie trendu. Mysle, ze im sie nie uda.
                                    >
                                    > Nie moze sie udac. W Polsce lewicy nie ma i nie bedzie.
                                    > A liberalowie zawsze sa wyborcza mniejszoscia nawewt jako Polska Zjednoczona
                                    > Partia anty-Robotnicza PZPR(a). Karykatura WKP(b).

                                    Jaka ta lewica bedzie, taka bedzie. W Polsce byla kiedys lewica nie tylko
                                    komunistyczna. Ale sie zgadzam calkowicie co do wyborczej mniejszosci PO i
                                    rozsypki postkomunistow. Haslo drzewa oliwnego im pare punktow doda, bo to jest
                                    premia za koalicje, ale bedzie za malo. A poza tym 3,5 roku to duzo czasu, a oni
                                    juz nie traca pionki tylko figury. Moze sie okazac, ze za 3,5 roku bedzie inny
                                    krajobraz, ze tak powiem, sztabowy.
                • rycho7 klasyka podlosci 29.05.06, 16:12
                  patience napisała:

                  > Jesli nie
                  > masz sam niczego na sumieniu, to energia ktora wkladasz w obrone tych lobuzow,
                  > jest zdumiewajaca...

                  Obrona praworzadnosci staje sie przedsiewzieciem bohaterskim. Wczesniej nalezy
                  udowodnic, ze nie bylo sie komendantem MO, oraz nie nalezalo od 1870 do Bundu.

                  Patience. Prawa warto bronic gdy jest sie dziewiczo czystym. Jest szansa, ze
                  kiedys tam nie zlapie nas za gardlo bezprawie kaczystow i Patiencow.

                  > Ten general nie bedzie powieszony na latarni przez
                  > motloch tylko postawiony przed sadem.

                  General odbywa kare przed wydaniem wyroku. Klamiesz majac wszystkich za durni.

                  > Przebaczac mozna tylko wtedy, gdy sie dokona
                  > sprawiedliwosc, i NIGDY nie oznacza zapadania w amnezje.

                  Nikt nie potrzebuje "przebaczenia" od nienawistnikow i
                  manipulantow "mataczenia". Panna "S" sie szmaci. Sadzi, ze juz moze bo zostala
                  wlascicielka budki z piwem. Wola 10 procent wyborcow.
                  • patience Re: klasyka podlosci 29.05.06, 16:34
                    rycho7 napisał:

                    > General odbywa kare przed wydaniem wyroku. Klamiesz majac wszystkich za durni.

                    Aaa niespodziewana zmiana miejsc? General osobiscie wsadzal sadu w procedurze
                    wsadzania w ogole nie przewidujac, nieprawdaz? Uwazal ze jego osobisty podpis za
                    wszyskie sady wystarczy... a Tobiue ta aberracja jakos nie przeszkadzawink

                    Nawiasem mowiac, areszt to nie wiezienie. Ale czas spedzony w areszcie moze byc
                    wliczony w poczet odsiadki, owszem. Po wyroku skazujacym.

                    >
                    > Nikt nie potrzebuje "przebaczenia" od nienawistnikow i
                    > manipulantow "mataczenia". Panna "S" sie szmaci. Sadzi, ze juz moze bo zostala
                    > wlascicielka budki z piwem. Wola 10 procent wyborcow.
                    • rycho7 Wiecej rygorow 29.05.06, 16:55
                      patience napisała:

                      > Aaa niespodziewana zmiana miejsc?

                      Od 1989 to dla Ciebie niespodzianka? Prawo zmieniano ale nie ma byc rowne dla
                      wszystkich? Stale kompinujesz pod gorkie.

                      > General osobiscie wsadzal sadu w procedurze
                      > wsadzania w ogole nie przewidujac, nieprawdaz?

                      General nie ustalal procedury. On ja realizowal. Wsadz do pierdla procedure aby
                      nie mataczyla.

                      > Uwazal ze jego osobisty podpis za wszyskie sady wystarczy...

                      A co nie wystarczal? On byl stfurzecem legislacji? Ober-rabinem Zbawicielem?

                      > a Tobiue ta aberracja jakos nie przeszkadzawink

                      Twoja aberacja wybiorczosci prawnej przeszkadza mi. Liczy sie CALOSC prawa tu i
                      teraz. Chcialbym przykladowo wiedziec jakimi zasadami sie kierowac. Obecnymi
                      czy tymi sprzed 1354 lat. Lepiej dopasowalbym swoja droge zyciowa do zasad.

                      > Nawiasem mowiac, areszt to nie wiezienie.

                      Generalnie areszt to gorzej niz wiezienie. Wiecej rygorow. Wiesz o czym piszesz?

                      > Ale czas spedzony w areszcie moze byc
                      > wliczony w poczet odsiadki, owszem. Po wyroku skazujacym.

                      A po wyroku uniewinniajacym czasu nie cofna. Areszt bedzie zaliczony lecz nie
                      wliczony bo nie bedzie do czego.
                      • patience Nazisci w Norymberdze to samo mowili. 29.05.06, 16:58
                        Oni nie mordowali. Oni tylko realizowali procedury...
                        • rycho7 Re: Nazisci w Norymberdze to samo mowili. 29.05.06, 17:07
                          patience napisała:

                          > Oni nie mordowali. Oni tylko realizowali procedury...

                          Ilu zamordowano w szczecinskim? Pomawiasz szmacac panne "S".
                          • patience Re: Nazisci w Norymberdze to samo mowili. 29.05.06, 17:19
                            No widzisz, jak smiesznie wyglada argumentacja o procedurach. Choc i tu przyznam
                            racje. Wsadzili do pudla pol Polski, a druga polowe potraktowali palami, w
                            ramach "procedur". Ktore wymyslili osobiscie i osobiscie podpisali. Bez Temidy.
                            Trupy rowniez byly. Mniej wiecej na tej samej zasadzie hitlerowcy tez niczego
                            zlego nie zrobili, tylko realizowali procedury. Dla Eichmana problem Auschwitz
                            to byl problem ksiag rachunkowych a nie trupow.

                            PS. Panna S nikogo nie mordowala i nie 'realizowala procedur'. W zwiazku z czym
                            pomowic nie ma nawet jak.
                            • rycho7 odpowiedzialnosc zbiorowa 29.05.06, 18:08
                              patience napisała:

                              > Trupy rowniez byly.

                              IPN jakos sie przy tym generale z trupami nie wyglupil. Tobie to nie
                              przeszkadza. Pytam sie wiec dlaczego w ramach odpowiedzialnosci zbiorowej
                              Ciebie nie aresztowali. Chyba zylas w tych czasach i zaniechalas czynnosci
                              zapobiegawcze. Wiesz ilu pieszych zginelo przez Twoje zaniechania w okresie
                              Twej doroslosci?

                              > Dla Eichmana problem Auschwitz to byl problem ksiag rachunkowych a nie trupow.

                              No i sprawa jasna. Reprezentujesz izraelska "praworzadnosc". Ja w ramach
                              prewencji ogolnoBuszystowskiej oczekuje paru atomowek na ta
                              kraine "praworzadnosci". To Twoje i USAnskie neo-normy. Sam tego chciales
                              Grzegorzu Dyndalo.

                              > Panna S nikogo nie mordowala i nie 'realizowala procedur'. W zwiazku z czym
                              > pomowic nie ma nawet jak.

                              Znalem pare ofiar "nieznanych sprawcow". Za szybko mowisz hop. Ja to olewam bo
                              nie jestem msciwy jak Ty.
                              • patience Re: odpowiedzialnosc zbiorowa - chcialbys, co? 29.05.06, 18:58
                                Tak ladnie szlo straszenie odpowiedzialnoscia zbiorowa... i zdechlo. Jeden
                                general jako odpowiedzialnosc zbiorowa to nawet najbardziej glupi i w trupa
                                zalany telewidz nie da sie nabrac. Nie wiem ilu pieszych i przez jakie moje
                                zaniechanie oraz czego zmarlo w czassach mojej doroslosci. Jesli wiesz, to
                                powiedz. Poza tym masz bardzo daleko idaca fobie zydowska. Atomowka na Izrael za
                                wsadzenie jednego generala WRONy do pudla, hmm... jestes nazista?
                                • danutki Re: odpowiedzialnosc zbiorowa - chcialbys, co? 29.05.06, 21:03
                                  patience napisała:

                                  > Poza tym masz bardzo daleko idaca fobie zydowska. Atomowka na Izrael z
                                  > a
                                  > wsadzenie jednego generala WRONy do pudla, hmm... jestes nazista?
                                  >

                                  Pati
                                  ciiii, bo jeszcze sobie przypomni o odpowiedziaalności zbiorowej za "krew na
                                  rękach" o której mu kiedyś naapisałam i zapragnie odwetu na niewinnej Pati
                                  • rycho7 takich rzeczy nie zapominam 29.05.06, 23:18
                                    danutki napisała:

                                    > za "krew na rękach" o której mu kiedyś naapisałam

                                    Takich rzeczy nie zapominam, co nie oznacza, ze zmusza mnie to do codziennego
                                    zakladania watku "odwetowego". Ja nie mam w sobie misji ewangelizacyjnej.
                                    Sumienie pozwala mi tolerowac bzdury w ustach bliznich. Szczegolnie tak
                                    upartych jak Ty.

                                    > i zapragnie odwetu na niewinnej Pati

                                    Jak na razie widze nienawisc u Patience. Doswiadczenie mnie uczy, ze ona
                                    sciagnie sama na siebie nieszczescia. Moje zaangazowanie nie jest w ogole
                                    potrzebne. Ludze sie jedynie tym, ze mozna jej wyperswadowac, aby nie robila
                                    sobie krzywdy. Przykladowo 4 letnia odsiadka w "areszcie" za za mala
                                    czolobitnosc wobec PiS. Rewolucja pozera swoje dzieci.
                                    • danutki Re: takich rzeczy nie zapominam 30.05.06, 10:10
                                      rycho7 napisał:

                                      > danutki napisała:
                                      >
                                      > > za "krew na rękach" o której mu kiedyś naapisałam
                                      >
                                      > Takich rzeczy nie zapominam, co nie oznacza, ze zmusza mnie to do codziennego
                                      > zakladania watku "odwetowego". Ja nie mam w sobie misji ewangelizacyjnej.
                                      > Sumienie pozwala mi tolerowac bzdury w ustach bliznich. Szczegolnie tak
                                      > upartych jak Ty.

                                      no i w tym miejscu mój upór a twoja tolerancja zderzają się ze sobą.
                                      pozostaje aktualne pytanie-aż do krwi na rękach?

                                      >
                                      > > i zapragnie odwetu na niewinnej Pati
                                      >
                                      > Jak na razie widze nienawisc u Patience. Doswiadczenie mnie uczy, ze ona
                                      > sciagnie sama na siebie nieszczescia. Moje zaangazowanie nie jest w ogole
                                      > potrzebne. Ludze sie jedynie tym, ze mozna jej wyperswadowac, aby nie robila
                                      > sobie krzywdy. Przykladowo 4 letnia odsiadka w "areszcie" za za mala
                                      > czolobitnosc wobec PiS. Rewolucja pozera swoje dzieci.
                                      >

                                      jak ty to zrobiłeś, że zobaczyłeś "nienawiść u Patience"?
                                      Jej wyrażenie tu na forum radości z powodu dziania się pewnej sprawiedliwości(w
                                      jej odczuciu) uważasz za nienawiść?
                                      • rycho7 wyrażenie tu na forum radości 30.05.06, 10:31
                                        danutki napisała:

                                        > > Sumienie pozwala mi tolerowac bzdury w ustach bliznich.

                                        > pozostaje aktualne pytanie-aż do krwi na rękach?

                                        Od turlania sie ze smiechu po betonie trudno sobie zakrwawic rece. Predzej
                                        lopatki lub posladki po trafieniu na pret zbtojeniowy.

                                        > jak ty to zrobiłeś, że zobaczyłeś "nienawiść u Patience"?
                                        > Jej wyrażenie tu na forum radości z powodu dziania się pewnej sprawiedliwości
                                        > (w jej odczuciu) uważasz za nienawiść?

                                        Trudno odpowiedziec na taka kwestie. Bo albo nie wiesz co piszesz i wtedy sa
                                        nikle szanse na ustalenie "wspolnoty kulturowej" albo wiesz co piszesz i kpisz.
                                        • patience Re: wyrażenie tu na forum radości 30.05.06, 11:21
                                          rycho7 napisał:

                                          > danutki napisała:

                                          > > jak ty to zrobiłeś, że zobaczyłeś "nienawiść u Patience"?
                                          > > Jej wyrażenie tu na forum radości z powodu dziania się pewnej sprawiedliw
                                          > ości
                                          > > (w jej odczuciu) uważasz za nienawiść?
                                          >
                                          > Trudno odpowiedziec na taka kwestie. Bo albo nie wiesz co piszesz i wtedy sa
                                          > nikle szanse na ustalenie "wspolnoty kulturowej" albo wiesz co piszesz i kpisz.

                                          No wiesz, wspolnoty kulturowej ze soba to raczej u Danutki nie znajdziesz.
                                          Podejrzewam ze w ogole w tym watku bedzie ci bardzo trudno znalezc wspolnote
                                          kulturowa z kimkolwiek, chyba, ze sie qwardian pojawi. On cie pewnie poprze w
                                          sprawie atomowki na Izrael jako kary za aresztowanie generala MO.
                                          • pozarski Re: wyrażenie tu na forum radości 30.05.06, 14:18
                                            patience napisała:

                                            > No wiesz, wspolnoty kulturowej ze soba to raczej u Danutki nie znajdziesz.
                                            > Podejrzewam ze w ogole w tym watku bedzie ci bardzo trudno znalezc wspolnote
                                            > kulturowa z kimkolwiek, chyba, ze sie qwardian pojawi. On cie pewnie poprze w
                                            > sprawie atomowki na Izrael jako kary za aresztowanie generala MO.

                                            To wlasnie mam na mysli, kiedy powtarzam slowa klasyka: Leczyc sie,leczyc, i
                                            jeszcze raz leczyc!
                                        • danutki Re: wyrażenie tu na forum radości 30.05.06, 11:36
                                          rycho7 napisał:

                                          > danutki napisała:
                                          >
                                          > > > Sumienie pozwala mi tolerowac bzdury w ustach bliznich.
                                          >
                                          > > pozostaje aktualne pytanie-aż do krwi na rękach?
                                          >
                                          > Od turlania sie ze smiechu po betonie trudno sobie zakrwawic rece. Predzej
                                          > lopatki lub posladki po trafieniu na pret zbtojeniowy.
                                          >

                                          jak masz dobrą pamięć to powinieneś także pamiętać "mój" dowcip-pytanie "co Żyd
                                          robi na kominie?"
                                          rzeczywiście w tym co nas bawi i śmieszy mamy odmienne wzorce kulturowe
                                          • rycho7 ucieka przed krwia na moich rekach 30.05.06, 22:19
                                            danutki napisała:

                                            > jak masz dobrą pamięć to powinieneś także pamiętać "mój" dowcip-pytanie "co
                                            > Żyd robi na kominie?"

                                            Wiadomo, ze jak w tytule.

                                            > rzeczywiście w tym co nas bawi i śmieszy mamy odmienne wzorce kulturowe

                                            Szmoncesy mnie bawia. A Ciebie nie?
                                      • pozarski Re: takich rzeczy nie zapominam 30.05.06, 14:16
                                        danutki napisała:

                                        > jak ty to zrobiłeś, że zobaczyłeś "nienawiść u Patience"?
                                        > Jej wyrażenie tu na forum radości z powodu dziania się pewnej sprawiedliwości
                                        (w
                                        >
                                        > jej odczuciu) uważasz za nienawiść?

                                        Ty nie rozumiesz, ze krzyczenie o milosci to jakby odwrotnosc kochania? W koncu
                                        jednak i Patti porwie swoje struny glosowe i sie uspokoi. Bo taka jest, na
                                        szczescie, kolej rzeczy. Pozarski
                                        • patience Re: takich rzeczy nie zapominam 30.05.06, 14:48
                                          Ty pozarski zejdziesz w koncu z moich odciskow, co? Ja ci ani razu nie wlazlam,
                                          a ty sie jak rzep przyczepiles.
                                    • patience Re: takich rzeczy nie zapominam - wiem:) 30.05.06, 11:15
                                      Zrozumialam od razu, jak mi zaczales liczyc promile krwi żydowskiej i
                                      wyjasniles, ze jestes cierpliwy i mozesz poczekac na dogodna okazjesmile
                                      • pozarski Re: takich rzeczy nie zapominam - wiem:) 30.05.06, 14:22
                                        patience napisała:

                                        > Zrozumialam od razu, jak mi zaczales liczyc promile krwi żydowskiej i
                                        > wyjasniles, ze jestes cierpliwy i mozesz poczekac na dogodna okazjesmile


                                        Jestem pewien, ze twoja krew zawiera tyle promili krwi zydowskiej, ile tej krwi
                                        wypijesz. Moglabys nam zdradzic optymalna dzienna dawke?Pozarski
                                        • patience Re: takich rzeczy nie zapominam - wiem:) 30.05.06, 14:49
                                          > Jestem pewien, ze twoja krew zawiera tyle promili krwi zydowskiej, ile tej
                                          > krwi wypijesz. Moglabys nam zdradzic optymalna dzienna dawke?Pozarski

                                          Twojej nie ruszam bo bym sie zatrula.
                                          wink)
                                      • rycho7 moge czekac az zrobia inni 30.05.06, 22:15
                                        patience napisała:

                                        > Zrozumialam od razu, jak mi zaczales liczyc promile krwi żydowskiej i
                                        > wyjasniles, ze jestes cierpliwy i mozesz poczekac na dogodna okazjesmile

                                        Juz napisalem co innego. Ale Ty musisz judzic. Z przyjemnoscia poczekam az
                                        mniej cierpliwi Ci odplaca. Znam zycie.
                                        • patience Re: moge czekac az zrobia inni 31.05.06, 01:44
                                          A niby za co odplaca? Za wsadzenie generala? Jak nie atomowka na Izrael to moja
                                          glowa? Ale krwiozerczy z ciebie facet...wink Myslisz ze temu generalowi to cos pomoze?
                                          Masz pyszczka, a co ;o)
                                          • rycho7 Re: moge czekac az zrobia inni 31.05.06, 07:44
                                            patience napisała:

                                            > A niby za co odplaca?

                                            Za popieranie bezprawia i niesprawiedliwosci. Dosc proste ale Ty tego na pewno
                                            nie pojmiesz.

                                            > Myslisz ze temu generalowi to cos po moze?

                                            Jemu na pewno nic nie pomoze. Sedzia zatwierdzajacy chce awansowac za
                                            potulnosc. Planuje duzo dzieci do wyzywienia. Osobiscie rozumiem
                                            tego "majestata RP".
                                    • patience Re: Juz zaplacilam 30.05.06, 11:18
                                      rycho7 napisał:
                                      > Jak na razie widze nienawisc u Patience. Doswiadczenie mnie uczy, ze ona
                                      > sciagnie sama na siebie nieszczescia. Moje zaangazowanie nie jest w ogole
                                      > potrzebne. Ludze sie jedynie tym, ze mozna jej wyperswadowac, aby nie robila
                                      > sobie krzywdy. Przykladowo 4 letnia odsiadka w "areszcie" za za mala
                                      > czolobitnosc wobec PiS. Rewolucja pozera swoje dzieci.

                                      Juz siedzialam, Rychu. A teraz beda siedziec ci, co mnie wsadzali. Faktycznie,
                                      rewolucja zaczela nareszcie pozerac wlasne dzieci.
                                • rycho7 nie wiesz co piszesz? 29.05.06, 23:10
                                  patience napisała:

                                  > Tak ladnie szlo straszenie odpowiedzialnoscia zbiorowa... i zdechlo.

                                  Ja sie calkiem jednoznacznie odnioslem do TWOJEGO stwierdzenia o morderstwach.
                                  Wczesniej sie dopytywalem czy ten wlasnie general byl ludobojca. To TY
                                  dolepilas generalowi morderstwa z innych wojewodztw. To TY przesz do
                                  odpowiedzialnosci zbiorowej. Nie wiesz co piszesz?

                                  > Nie wiem ilu pieszych i przez jakie moje
                                  > zaniechanie oraz czego zmarlo w czassach mojej doroslosci.

                                  Nie chronilas ich swoja piersia. To jakies dziesiatki tysiecy rocznie a ja juz
                                  Cie znam ze 3 lata jako 18latke.

                                  > Poza tym masz bardzo daleko idaca fobie zydowska. Atomowka na Izrael

                                  Czy Ty nie czytyjesz bzdur swojego idola Debilju. Ja jedynie cytuje jego
                                  pomysly o wojnie prewencyjnej. Jedynie cele czynie rownymi. No bo czym sie
                                  rozni Izrael posiadajacy 400 atomowek od Iranu posiadajacego 0,001 atomowki?
                                  Jednakowo grozni bandyci atomowi.

                                  > za wsadzenie jednego generala WRONy do pudla, hmm... jestes nazista?

                                  Ja nie za wsadzenie lecz za rownoscia wobec prawa. Nie ja zrzucilem atomowki na
                                  Hiroszime i Nagasaki, wiec chyba (?) nie jestem nazista. Ale jako anrysyjonista
                                  to chyba (?) jestem. A general moze mataczyc w archiwach IPN jedynie za pomoca
                                  wyobrazni sedziego. Ty to nazywasz Prawem i Sprawiedliwoscia. Odbije Ci sie
                                  czkawka.
                            • pozarski Re: Nazisci w Norymberdze to samo mowili. 30.05.06, 14:11
                              patience napisała:

                              > No widzisz, jak smiesznie wyglada argumentacja o procedurach. Choc i tu
                              przyzna
                              > m
                              > racje. Wsadzili do pudla pol Polski, a druga polowe potraktowali palami, w
                              > ramach "procedur". Ktore wymyslili osobiscie i osobiscie podpisali. Bez
                              Temidy.
                              > Trupy rowniez byly. Mniej wiecej na tej samej zasadzie hitlerowcy tez niczego
                              > zlego nie zrobili, tylko realizowali procedury. Dla Eichmana problem Auschwitz
                              > to byl problem ksiag rachunkowych a nie trupow.
                              >
                              > PS. Panna S nikogo nie mordowala i nie 'realizowala procedur'. W zwiazku z
                              czym
                              > pomowic nie ma nawet jak.

                              No, ale jesli pol polski siedzialo, a drugie pol bylo palowane, to pytanie:
                              Kto, do cholery palowal i co ma z tym wszystkim wspolnego Eichmann i Auschwitz?!
                              Pozarski
                              • patience Re: Nazisci w Norymberdze to samo mowili. 30.05.06, 14:33
                                > No, ale jesli pol polski siedzialo, a drugie pol bylo palowane, to pytanie:
                                > Kto, do cholery palowal i co ma z tym wszystkim wspolnego Eichmann i Auschwitz?
                                > !
                                > Pozarski

                                No masz racje z tymi polowami. Przesadzilam. Natomiast Eichman ma wspolnego o
                                tyle, ze od czasu jak sie zapoznalam z relacja Arendt z procesu Eichmana zle mi
                                sie kojarzy tlumaczenie ze ktos dzialal zgodnie z procedurami. Eichman sie
                                wlasnie tak tlumaczyl. Nie poczuwal sie do zadnej odpowiedzialnosci za
                                Auschwitz, on byl tylko buchalter. Podobnie nie przyjmuje do wiadomosci
                                buchalteryjnych tlumaczen osob odpowiedzialnych za stan wojenny, ze sa niewinni,
                                bo dzialali zgodnie z procedurami.
    • patience Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 29.05.06, 16:10
      ... na wizyte papieza w Auschwitz. Zwracaja uwage, ze prosil o pojednanie nie
      przebaczenie. Nie chodzi tylko o dkialog miedzy chrzescijanami a Zydami czemu
      Bog milczal. Chodzi o dialug najtrudniejszy, o mozliwosci pojednania miedzy
      oprawcami a ich ofiarami.

      I z tym wlasnie mamy do czynienia w Polsce. Nie z niepamiecia, ani nawet z
      przebaczeniem. Ale pojednanie nie jest mozliwe, jesli niektorym sie myla oprawcy
      z ofiarami, honor z jego zaprzeczeniem, a sprawiedliwosc z przemoca.
      • danutki Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 29.05.06, 17:56
        patience napisała:

        > ... na wizyte papieza w Auschwitz. Zwracaja uwage, ze prosil o pojednanie nie
        > przebaczenie. Nie chodzi tylko o dkialog miedzy chrzescijanami a Zydami czemu
        > Bog milczal. Chodzi o dialug najtrudniejszy, o mozliwosci pojednania miedzy
        > oprawcami a ich ofiarami.
        >
        > I z tym wlasnie mamy do czynienia w Polsce. Nie z niepamiecia, ani nawet z
        > przebaczeniem. Ale pojednanie nie jest mozliwe, jesli niektorym sie myla
        oprawc
        > y
        > z ofiarami, honor z jego zaprzeczeniem, a sprawiedliwosc z przemoca.

        dziwne, ale ja w bezpośredniej transmisji TAKŻE zwrócilam uwagę na słowo
        POJEDNANIE a nie prośbę o przebaczenie.Przebaczenie może być wzajemne (apel
        biskupów Polskich)lub jednostronne (Kwaśniewski w Jedwabnem nad prochami
        zamordowanych. Pojednanie jest możliwe TYLKO pomiędzy ŻYWYMI. I to powiedział
        Papież w Auschwitz-Birkenau
        • snajper55 Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 11:47
          danutki napisała:

          > Przebaczenie może być (...) jednostronne (Kwaśniewski w Jedwabnem nad procha
          > mi zamordowanych.

          Co komu przebaczał Kwaśniewski w Jedwabnem ???

          S.
          • danutki Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 12:04
            snajper55 napisał:

            > danutki napisała:
            >
            > > Przebaczenie może być (...) jednostronne (Kwaśniewski w Jedwabnem nad pro
            > cha
            > > mi zamordowanych.
            >
            > Co komu przebaczał Kwaśniewski w Jedwabnem ???
            >
            > S.

            chyba wyraziłam się nie dość jasno i precyzyjnie. wynika z tego, że i
            Kwaśsniewski nie dośsć jasno i precyzyjnie wskazywał w Jedwabnem nie tylko
            ofiary, ale także ich oprawców.
            • snajper55 Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 15:16
              danutki napisała:

              > chyba wyraziłam się nie dość jasno i precyzyjnie. wynika z tego, że i
              > Kwaśsniewski nie dośsć jasno i precyzyjnie wskazywał w Jedwabnem nie tylko
              > ofiary, ale także ich oprawców.

              Kwasniewski nie musiał wskazywać ofiar ani sprawców, bo kim oni byli
              powszechnie już wiadomo. Kwaśniewski nikomu niczego w Jedwabnem nie wybaczał.

              S.
      • snajper55 Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 11:45
        patience napisała:

        > Chodzi o dialug najtrudniejszy, o mozliwosci pojednania miedzy
        > oprawcami a ich ofiarami.

        I w imię tego pojednania PiSowcy będą wsadzać wiekowych starców do więzień.
        Żeby się tam z nimi jednać ?

        S.
        • patience Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 12:16
          Bez przesady, az tacy wiekowi to nie sa. Jesli Jaruzelskiego stac na pisanie
          ksiazek, to znaczy ze zachowuje pelna sprawnosc intelektualna i ma sie dobrze.
          Czlowiek ze skleroza lub na prochach przeciwbolowych czy innych nie ma szansy na
          wysilek, jakim jest napisanie dlugiego i spojnego tekstu. Ludzie zyja dluzej i
          wiek, ktory kiedys okreslal czlowieka jako wiekowego starca, dzis sie znacznie
          opoznil.

          PS. A sie przyznam przy okazji, ze lubie niektorych bywalcow forum, ktorych mam
          za mihnikoidow. Nie zgadzam sie w wielu kwestiach, ale lubie. Ty sie do nich
          zaliczasz oraz Tyu. Doprawdy nie wiem za co., Ale to samo jest w realu, zawsze
          sie ciesze jak mam okazje spotkac niwektorych z ekipy Adama. Doprawdy nie mam
          pojecia za co, bo w zasadzie to moi przeciwnicy polityczni. I skopali mi tylek
          nie na forum, a w realu. Dziwactwo jakies.
          • snajper55 Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 15:19
            patience napisała:

            > Bez przesady, az tacy wiekowi to nie sa.

            Jeśli 72 czy 83 lata to nie jest dla Ciebie podeszły wiek, to ile Ty masz
            lat ??? Dwieście ?

            S.
            • patience Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 15:22
              Osobiscie mam sporo mniej. Ale od czasu jak pewien (ponad) 90latek przegonil
              mnie wbiegajac na 3 pietro, to zmienilam zdanie na temat co to jest wiek podeszly.
              • snajper55 Re: Wlasnie ogladam TV reakcje swiata 30.05.06, 17:12
                patience napisała:

                > Osobiscie mam sporo mniej. Ale od czasu jak pewien (ponad) 90latek przegonil
                > mnie wbiegajac na 3 pietro, to zmienilam zdanie na temat co to jest wiek
                > podeszly.

                Ale to tylko on Ci się naraził. Nie stosuj odpowiedzialności zbiorowej. wink

                S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka