Gość: Rafael
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
24.10.01, 00:25
Jestem pelen obaw o nas, skoro tylko jeden przedstawiciel opozycji zasiadl w speckomisji ds. sluzb specjalnych. Oczywiscie, kiedy Palubicki nimi kierowal, to moje zaufanie bylo rowniez mocno ograniczone. Ale teraz przypomnialo mi sie, jak sprytnie Miller i koledzy jego po fachu potrafili wykorzystywac tajne sluzby w czasach PRL-u. Naiwni wierzyli zapewnieniom komunistycznych jaskiniowcow w rodzaju Pana Premiera, ze po wyborach w speckomisji znajda reprezentacje wszystkie ugrupowania opozycyjne z parlamentu, a na jej czele stanie przedstawiciel opozycji. To pierwsza decyzja sierot po komunizmie, inaugurujaca cykl rolowania spoleczenstwa na calego.