Gość: abc IP: 62.29.248.* 15.01.03, 14:25 może by u nas zrobic to samo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bimi Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 14:44 Z tego co wiem obniżył jedynie podatek od dochodów z giełdy, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 15:36 bimi napisał: > Z tego co wiem obniżył jedynie podatek od dochodów z giełdy, tak? Nie, nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 15:41 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > Z tego co wiem obniżył jedynie podatek od dochodów z giełdy, tak? > > Nie, nie tylko. A które jeszcze, jeśli wolno spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 15:57 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > bimi napisał: > > > > > Z tego co wiem obniżył jedynie podatek od dochodów z giełdy, tak? > > > > Nie, nie tylko. > > A które jeszcze, jeśli wolno spytać? Całkiem sporo. Postaram się wkrótce podać link do informacji na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 16:26 janusz2_ napisał: > Całkiem sporo. Postaram się wkrótce podać link do informacji na ten temat. www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=592633&thread_id=112&lang=PL "Propozycja Busha to rewolucja: obniżka podatku dochodowego ma sięgnąć średnio 2 pkt. proc. dla każdej z czterech grup podatników. Obecnie w USA najwyższy próg podatku dochodowego to 38,6 proc. - spadnie on do 35 proc. Kolejne progi spadną z 35 proc. do 33, z 30 proc. do 28 i z 27 proc. do 25. Wzrośnie próg, od którego będą opodatkowane dochody. Dziś wynosi 6 tys. dol. rocznie, Bush chce podnieść go do 7 tys. dol.(...) Bardzo ważnym elementem planu jest rezygnacja z podatku od dywidendy. " Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 17:04 janusz2_ napisał: > "Propozycja Busha to rewolucja: obniżka podatku dochodowego ma sięgnąć średnio > 2 pkt. proc. dla każdej z czterech grup podatników. Obecnie w USA najwyższy > próg podatku dochodowego to 38,6 proc. - spadnie on do 35 proc. Kolejne progi > spadną z 35 proc. do 33, z 30 proc. do 28 i z 27 proc. do 25. Wzrośnie próg, > od którego będą opodatkowane dochody. Dziś wynosi 6 tys. dol. rocznie, Bush > chce podnieść go do 7 tys. dol.(...) > Bardzo ważnym elementem planu jest rezygnacja z podatku od dywidendy. " Dzięki. To faktycznie sporo. Zastanawiem sie tylko czym chce za wojnę zapłacić. Pewnie liczy na to, że gospodarka ożywi się szybciej, niż ludzie zdążą zapłacić niższy podatek. No ale zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Myślisz, że mu się uda? 15.01.03, 23:46 bimi napisał: > > Dzięki. > To faktycznie sporo. Zastanawiem sie tylko czym chce za wojnę zapłacić. Pewnie > liczy na to, że gospodarka ożywi się szybciej, niż ludzie zdążą zapłacić niższy > > podatek. > No ale zobaczymy... Pewnie gospodarka się ożywi. U nas Kołodko niestety twierdzi, że podatki mozna będzie obnizyć dopiero gdy nastąpi wrost gospodarczy. "Tygrys" nie wie widocznie, że bez obniżenia podatków szans na faktyczne ożywienie gospodarki nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Myślisz, że mu się uda? 16.01.03, 12:41 janusz2_ napisał: > Pewnie gospodarka się ożywi. > U nas Kołodko niestety twierdzi, że podatki mozna będzie obnizyć dopiero gdy > nastąpi wrost gospodarczy. "Tygrys" nie wie widocznie, że bez obniżenia > podatków szans na faktyczne ożywienie gospodarki nie ma. Nie da się ukryć, że jeśli obniżył by teraz podatki, to następnego roku otrzymał by niemałą dziure budźetową (proporcjonalną do poziomu obnizki) To z kolei oznaczało by, że musiał by obciąć rolnikom, górnikom, matkom, kolejarzom, policjantom, nauczycielom i w ogóle chyba wszystkim... Zanim więc nastąpił by spodziewany wzrost SLD zdążyło by już stracić władzę, a nie o to przeciez chodzi... Inna sprawa, to że nawet PO, która tak krzyczy o tym, że trzeba obniżać, pewnie jak by doszła do władzy, to też by czekała aż będzie miała z czego obniżyć. Bo, co by nie gadać musi upłynąc jakiś czas zanim obniżone podatki zaczną przynosić więcej kasy do budżetu. A żadna z grup finansowanych z budżetu nie kwapi się specjalnie do tego, aby dostać obniżkę wypłaty. Już woli nie dostać tej kilkuprocentowej obniżki podatku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doktór nie wycinajmy raka [czerwoniak złośliwy] IP: 213.216.66.* 16.01.03, 12:54 bo to boli a poza tym trzeba uśpić pacjenta a narkoza do końca zdrowa nie jest. no i za 2 dni jade na urlop i nikt mine nie pochwali za to. wiemy tez ze po operacji chory sie gorzej czuje. pytanie: bimbam, czemu ty feudalizm popierasz? naturalnym wytlumaczeniem, najprostszym mozliwym wnioskiem jest to, ze jestes beneficjentem socjału, czyli czyrakiem żerującym na pracowitym organizmie. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi wybory już wkrótce 16.01.03, 13:55 Gość portalu: doktór napisał(a): > bo to boli a poza tym trzeba uśpić pacjenta a narkoza do końca zdrowa nie jest > no i za 2 dni jade na urlop i nikt mine nie pochwali za to. wiemy tez ze po > operacji chory sie gorzej czuje. > > pytanie: > bimbam, czemu ty feudalizm popierasz? naturalnym wytlumaczeniem, najprostszym > mozliwym wnioskiem jest to, ze jestes beneficjentem socjału, czyli czyrakiem > żerującym na pracowitym organizmie. > > 5040 Wybory już wkrótce. Załóź partię (albo spróbuj z tą obecną), zrób porządna kampanię i przekonaj ludzi do tego, ze jesteś im w stanie zapewnić dobrobyt swoimi sposobami. Jak już wygrasz wybory, to zmniejsz VAT do 7%, wprowadź liniowy osobisty w wysokości 10%, zlikwiduj ZUS i rządź. Zabaczymy jak długo pociągniesz. Tymczasem u władzy jest SLD. Ktokolwiek by jednak nie był, to i tak kieorwał by się tym samym priorytetem: nie przegrać kolejnych wyborów. Nie dziw się więc, że jest tak, jak jest. I nie obdarzaj mnie epitetemi tylko dlatego, że ci mówię, iż inaczej być nie może. Nie obniżysz podatków głównie dlatego, że przegrasz wtedy następne wybory (o ile nie skrócisz kadencji bo nie będziesz mógł zapanować nad zamieszkami w karju). Mamy teraz demokrację, człowieku! Czyż nie o to wlaczyliśmy z czerwonymi, których tak nienawidzisz? I zobacz jak jest pięknie; jak nie mieliśmy kontroli, tak nie mamy. Wzrosła za to liczba uczynków za ktore mozna pójść od pierdla... Nie da się ukryc, ze do zmniejszania podatków przydał by się feudalizm. Dlatego własnie robi się to teraz w USA a nie w Polsce - im bliżej do feudalizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 16.01.03, 14:08 bimi napisał: > Nie da się ukryc, ze do zmniejszania podatków przydał by się feudalizm. Dlatego > > własnie robi się to teraz w USA a nie w Polsce - im bliżej do feudalizmu. nie wystarczy ładnie prosić bym przestał nazywac cie czerwonym idiotą. swoja droga mozesz odpowiedziec na moje poprzednie pytanie; jestes tym beneficjentem czy nie? co ma znaczyc te zdanie, które zostało po twoim poscie? prowokacja? naprawde tak sadzisz? 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 16.01.03, 14:30 Gość portalu: siedem napisał(a): > bimi napisał: > > > Nie da się ukryc, ze do zmniejszania podatków przydał by się feudalizm. > Dlatego > > > > własnie robi się to teraz w USA a nie w Polsce - im bliżej do feudalizmu. > > nie wystarczy ładnie prosić bym przestał nazywac cie czerwonym idiotą. swoja > droga mozesz odpowiedziec na moje poprzednie pytanie; jestes tym beneficjentem > czy nie? co ma znaczyc te zdanie, które zostało po twoim poscie? prowokacja? > naprawde tak sadzisz? Ależ ja nie mniałem najmniejszego zamiaru o nic cię prosić, utopijno- kapitalistyczny pseudo-liberałku z UPRu. Poza tym absolutnie nie obraża mnie, gdy ktos taki jak ty nazywa mnie "czerwonym" - skoro jest to przeciwieństwo ciebie, to dla mnie to komplement. Co do idioty, to sam nim jesteś. Wracając. Dokładam się do socjału; nie mam dzieci, nie pracuję w budżetówce, pociągami nie jeżdżę, na Policję klnę, z lekarzy jakoś nie korzystam, a ZUS płacę taki, ze więcej już nie chcą. Jasne, że wolał bym się nie dokładać do tego, z czego nie korzystam, ale co mogę zrobić? Nic! Tak samo jak nic nie mogłem zrobić gdy wołali mnie na komisję i chcieli wziąść od woja. Tak samo jak nic nie bedę mógł zrobić gdy byle gliniarzyna znajdzie u mnie trochę maryśki, przeszuka moje mieszkanie i będzie mnie trzymał przez 48 godzin strasząc, ze pójdę siedzieć. Albo gdy moim dziełem sztuki zainteresuje sie prokurator, bo przyjdzie mi do głowy, że krzyż z fiutem może się nieźle komponować... W każdym kraju jest sie po części więźniem. Nasz ma to do siebie, że każdy z nas ma wpływ na zarząd więzienia. Najważniejsze jest jednak w Polsce to, że zawsze możesz sie przenieśc do innego więzienia, czyli wyemigrować tam, gdzie jest lepiej. Moim zdaniem, skoro tu siedziesz, to i tobie socjalizm nie jest az taki straszny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 07:38 bimi napisał: > Gość portalu: siedem napisał(a): > > > bimi napisał: > > > > > Nie da się ukryc, ze do zmniejszania podatków przydał by się feudaliz > m. > > Dlatego > > > > > > własnie robi się to teraz w USA a nie w Polsce - im bliżej do feudali > zmu. > > > > nie wystarczy ładnie prosić bym przestał nazywac cie czerwonym idiotą. swo > ja > > droga mozesz odpowiedziec na moje poprzednie pytanie; jestes tym beneficje > ntem > > czy nie? co ma znaczyc te zdanie, które zostało po twoim poscie? prowokacj > a? > > naprawde tak sadzisz? > > Ależ ja nie mniałem najmniejszego zamiaru o nic cię prosić, utopijno- > kapitalistyczny pseudo-liberałku z UPRu. Poza tym absolutnie nie obraża mnie, > gdy ktos taki jak ty nazywa mnie "czerwonym" - skoro jest to przeciwieństwo > ciebie, to dla mnie to komplement. Co do idioty, to sam nim jesteś. > > Wracając. Dokładam się do socjału; nie mam dzieci, nie pracuję w budżetówce, > pociągami nie jeżdżę, na Policję klnę, z lekarzy jakoś nie korzystam, a ZUS > płacę taki, ze więcej już nie chcą. > > Jasne, że wolał bym się nie dokładać do tego, z czego nie korzystam, ale co > mogę zrobić? Nic! Tak samo jak nic nie mogłem zrobić gdy wołali mnie na komisję > > i chcieli wziąść od woja. Tak samo jak nic nie bedę mógł zrobić gdy byle > gliniarzyna znajdzie u mnie trochę maryśki, przeszuka moje mieszkanie i będzie > mnie trzymał przez 48 godzin strasząc, ze pójdę siedzieć. Albo gdy moim dziełem > > sztuki zainteresuje sie prokurator, bo przyjdzie mi do głowy, że krzyż z fiutem > > może się nieźle komponować... > W każdym kraju jest sie po części więźniem. Nasz ma to do siebie, że każdy z > nas ma wpływ na zarząd więzienia. Najważniejsze jest jednak w Polsce to, że > zawsze możesz sie przenieśc do innego więzienia, czyli wyemigrować tam, gdzie > jest lepiej. Moim zdaniem, skoro tu siedziesz, to i tobie socjalizm nie jest az > > taki straszny. towarzysz vuce też swietnie zarabia. musze popytac jeszcze liska, stoika, tyu, snajpera i innych czerwonych. jesli potwierdzi sie moja obserwacja [czerwone = dziane] to glosuje na lsd od przyszłych wyborów 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 10:02 Gość portalu: siedem napisał(a): > towarzysz vuce też swietnie zarabia. musze popytac jeszcze liska, stoika, tyu, > snajpera i innych czerwonych. jesli potwierdzi sie moja obserwacja [czerwone = > dziane] to glosuje na lsd od przyszłych wyborów Obawiam się, że to nie działa w ten sposób; w dzisiejszych, wolnorynkowych czasach zarobki są w głównej mierze pochodną tego, jaką dany jegomość ma zdolnośc do wyzyskiwania innych w majestacie prawa. Ewentualnie nie do wyzyskania, ale do odzyskania, tego, co dla tych innych zarabia. Pisałem już o tym; tacy jak ty dziękują pracodawcom za jałmużnę, gdy tacy jak ja walczą o swoje i nie przyjmuja do wiadomości, że "trzeba minimalizowac koszty pracy". Jak trzeba, to niech sobie mój szef zatrudni kogoś takiego jak ty, bo ja dla niego za półdarmo robił nie będę. Tylko, że on jakoś woli mnie - czerwonego. Myślę, że powinienieś wyeliminować przyczyny, a nie skutki beznadziejnej sytuacji w jakiej się znalezłeś. Dlatego proponował bym ci raczej powrót do szkoły, niż zmianę preferencji wyborczych. Ja, dla przykładu w ogóle nie głosuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 10:12 bimi napisał: > Gość portalu: siedem napisał(a): > > > towarzysz vuce też swietnie zarabia. musze popytac jeszcze liska, stoika, > tyu, > > snajpera i innych czerwonych. jesli potwierdzi sie moja obserwacja [czerwo > ne = > > dziane] to glosuje na lsd od przyszłych wyborów > > Obawiam się, że to nie działa w ten sposób; w dzisiejszych, wolnorynkowych > czasach zarobki są w głównej mierze pochodną tego, jaką dany jegomość ma > zdolnośc do wyzyskiwania innych w majestacie prawa. Ewentualnie nie do > wyzyskania, ale do odzyskania, tego, co dla tych innych zarabia. Pisałem już o > tym; tacy jak ty dziękują pracodawcom za jałmużnę, gdy tacy jak ja walczą o > swoje i nie przyjmuja do wiadomości, że "trzeba minimalizowac koszty pracy". > Jak trzeba, to niech sobie mój szef zatrudni kogoś takiego jak ty, bo ja dla > niego za półdarmo robił nie będę. Tylko, że on jakoś woli mnie - czerwonego. > > Myślę, że powinienieś wyeliminować przyczyny, a nie skutki beznadziejnej > sytuacji w jakiej się znalezłeś. Dlatego proponował bym ci raczej powrót do > szkoły, niż zmianę preferencji wyborczych. > Ja, dla przykładu w ogóle nie głosuję. przepraszam, opisywalem gdzies swoja sytuację? mozesz mi linka dac? wciaz nie mam odpowiedzi na pytanie; "czemu popierasz bandytyzm i zlodziejstwo?" jako człowiek sukcesu, wrecz japis powinienes drzec o swoje pieniadze przed czerwonymi jebusami zamiast załamywac raczki nad zlodziejami samochodów. zawsze myslalem ze takich popieraja jezdzacy tramwajami. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 10:37 Gość portalu: siedem napisał(a): > przepraszam, opisywalem gdzies swoja sytuację? mozesz mi linka dac? Chciałeś zagłosowac na sld, aby ją poprawić: "jesli potwierdzi sie moja obserwacja [czerwone = dziane] to glosuje na lsd od przyszłych wyborów" Więc znając twoja wrodzoną, wręcz instynktowną niechęć do takiego czynu wyciągnąłem wniosek, że musisz być przyparty do muru... > wciaz nie > mam odpowiedzi na pytanie; "czemu popierasz bandytyzm i zlodziejstwo?" jako > człowiek sukcesu, wrecz japis powinienes drzec o swoje pieniadze przed > czerwonymi jebusami zamiast załamywac raczki nad zlodziejami samochodów. Z tym, że ja wcale nie uważam się za człowieka sukcesu; uważam, że pracuję lżej niż ci wszyscy rolnicy, lekarze nauczyciele, czy nawet cholerni kolejarze z darmowymi przejazdami dla siebie i rodziny. Prawda jest taka, że mam więcej nie dlatego, że ciężej parcuję, ale dlatego, że jestem cwany. Pomimo jednak tego, mam resztki poczucia sprawiedliwości i uważam, że powinienem się dzielić z innymi, których życie potoczyło się inaczej. Więc chcę płacić podatki. To raz. A dwa to to, że i tak nie mogę tego zmienić, więc co się będę tym niepotrzebnie zamartwiał - już wolę sobie ustalic, ze chcę, aby tak było. Poza tym ja to jeszcze nic - niektórzy ludzie zarabiają po setki tysięcy miesięcznie i muszą od tego oddawać zasrane czterdzieści procent. I oni jakoś nie protestują! Widac i tak im sie opłaca. Moim zdaniem podatki to nie jest żadne okradanie - po prostu zwykły abonament za to, ze jest się obywatelem jakiegos kraju. Znaczy się tego więzienia, o którym wczesniej wspominałem... > zawsze > myslalem ze takich popieraja jezdzacy tramwajami. Ja też jeżdzę tramwajami. Bo lubię Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 10:47 bimi napisał: > Prawda jest taka, że mam więcej nie dlatego, że ciężej parcuję, ale dlatego, że > > jestem cwany. Pomimo jednak tego, mam resztki poczucia sprawiedliwości i > uważam, że powinienem się dzielić z innymi, których życie potoczyło się > inaczej. Więc chcę płacić podatki. Jasne. Za Twoje podatki kupowane są np. limuzyny dla ministerstwa zdrowia, innych ministerstw, wojewodów i wszelakich urzędasów odpowiednio wysokiego szczebla, remontowana była willa premiera kosztem 1,5 mln. zł, wypłacane są wysokie pensje wszelakiej maści urzędasom na dyrektorskich czy kierowniczych stanowiskach, których jedyna zasługą jest to, że są popierani przez aktualnie rządzących. Faktycznie na szlachetne cele wydawane sa Twoje podatki i trafiają do najbardziej potrzebujących. Na sprzęt medyczny zbiera natomiast juz od 11 lat WOŚP )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Podatki na szlachetne cele :))) IP: 213.216.66.* 17.01.03, 10:55 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > Prawda jest taka, że mam więcej nie dlatego, że ciężej parcuję, ale dlateg > o, > że > > > > jestem cwany. Pomimo jednak tego, mam resztki poczucia sprawiedliwości i > > uważam, że powinienem się dzielić z innymi, których życie potoczyło się > > inaczej. Więc chcę płacić podatki. > > Jasne. > Za Twoje podatki kupowane są np. limuzyny dla ministerstwa zdrowia, innych > ministerstw, wojewodów i wszelakich urzędasów odpowiednio wysokiego szczebla, > remontowana była willa premiera kosztem 1,5 mln. zł, wypłacane są wysokie > pensje wszelakiej maści urzędasom na dyrektorskich czy kierowniczych > stanowiskach, których jedyna zasługą jest to, że są popierani przez aktualnie > rządzących. > Faktycznie na szlachetne cele wydawane sa Twoje podatki i trafiają do > najbardziej potrzebujących. no bo... podobienstwa sie przyciagaja. bimi jako dobrze zarabiajacy wspiera dobrze zarabiajacych. jak ktos zarabia 550 to jego 50pln idzie na 9 głodujacych dzieci. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 11:56 > Jasne. > Za Twoje podatki kupowane są np. limuzyny dla ministerstwa zdrowia, innych > ministerstw, wojewodów i wszelakich urzędasów odpowiednio wysokiego szczebla, > remontowana była willa premiera kosztem 1,5 mln. zł, wypłacane są wysokie > pensje wszelakiej maści urzędasom na dyrektorskich czy kierowniczych > stanowiskach, których jedyna zasługą jest to, że są popierani przez aktualnie > rządzących. > Faktycznie na szlachetne cele wydawane sa Twoje podatki i trafiają do > najbardziej potrzebujących. Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lepsza od tych limuzyn Łapińskiego... I jak myślisz, skąd wziął na nią pieniążki? Czyż nie z mojej pracy? Skoro więc dokładam się swoją pracą do limuzyny mojego szefa i nie mam nic przeciwko, to przecież nie będę protestować, gdy inny VIP w całym tym systemie też sobie taką kupuje. Szczególnie, że na limuzynę ministra składam się z milionami Polaków, gdy na furę mojego szefa z dziesiątkami moich kolegów. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 15:18 bimi napisał: > > Jasne. > > Za Twoje podatki kupowane są np. limuzyny dla ministerstwa zdrowia, innych > > > ministerstw, wojewodów i wszelakich urzędasów odpowiednio wysokiego szczeb > la, > > remontowana była willa premiera kosztem 1,5 mln. zł, wypłacane są wysokie > > pensje wszelakiej maści urzędasom na dyrektorskich czy kierowniczych > > stanowiskach, których jedyna zasługą jest to, że są popierani przez aktual > nie > > rządzących. > > Faktycznie na szlachetne cele wydawane sa Twoje podatki i trafiają do > > najbardziej potrzebujących. > > Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lepsza od tych > limuzyn Łapińskiego... Kupił za swoje. Łapiński kupował za Twoje, moje i innych podatników. Róznica zasadnicza. > > I jak myślisz, skąd wziął na nią pieniążki? Czyż nie z mojej pracy? Jesteś niewolnikiem?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 15:26 janusz2_ napisał: > > Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lepsza od > > tych limuzyn Łapińskiego... > > Kupił za swoje. > Łapiński kupował za Twoje, moje i innych podatników. > Róznica zasadnicza. Za swoje??? Ale zarobione moimi rękami. Tak samo Łapiński - kupił za podatki wypracowane moimi rękami. Jedyna różnica polega na tym, ze mój szef kupił sobie, a Łapiński Balickiemu. I że fura Łapińskiego kosztował mnie jedną milionową swojej ceny, gdy fura mojego szefa jedną kilkudziesiątą. > > I jak myślisz, skąd wziął na nią pieniążki? Czyż nie z mojej pracy? > > Jesteś niewolnikiem?!!! Nie większym niż Ty. A co? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 16:05 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > > Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lepsza o > d > > > tych limuzyn Łapińskiego... > > > > Kupił za swoje. > > Łapiński kupował za Twoje, moje i innych podatników. > > Róznica zasadnicza. > > Za swoje??? Ale zarobione moimi rękami. Z Tobą za twoją pracę się rozlicza - płaci ci tyle na ile Ty wyceniasz swoją pracę, bo przeciez inaczej bys u niego nie pracował (no chyba, że jesteś niewolnikiem). Ciekawe czy np. sekretarka przepisująca ksiązki pisarza, gdy ten dostaje Nobla, sadzi, że to jej zasługa? Gdyby myslała tak ja Ty, to zapewne uważałaby, że ten Nobel należy się jej )) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 16:36 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > janusz2_ napisał: > > > > > > Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lep > sza o > > d > > > > tych limuzyn Łapińskiego... > > > > > > Kupił za swoje. > > > Łapiński kupował za Twoje, moje i innych podatników. > > > Róznica zasadnicza. > > > > Za swoje??? Ale zarobione moimi rękami. > > Z Tobą za twoją pracę się rozlicza - płaci ci tyle na ile Ty wyceniasz swoją > pracę, bo przeciez inaczej bys u niego nie pracował (no chyba, że jesteś > niewolnikiem). Jesli by tak do tego podejść, to przecież Łapiński tez się ze mną rozlicza. Bo z góry wiem jakiej części mojej wypłaty nie zabierze. I gdybym nie chciał to mógł bym przecież nie pracować i nie kupować, a tym samym mu nie płacić - pełny wybór > Ciekawe czy np. sekretarka przepisująca ksiązki pisarza, gdy ten dostaje > Nobla, sadzi, że to jej zasługa? > Gdyby myslała tak ja Ty, to zapewne uważałaby, że ten Nobel należy się jej ) Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - jest to także jej zasługa. I ja nie widzę w tym nic śmiesznego: to, że Ty uwaszasz, iż płacenie podatku (czyli poświęcanie części swojej pracy) jest okradaniem Ciebie, gdy równoczesnie nie widzisz nic niestosownego w tym, że kapitaliści żyją (nie mniej dostatnie) z pracy swoich pracowników jest raczej poważnym problemem. Jednych uważasz za darmozjadów, a drugich za miłosierdzie boże! No, może faktycznie jest to jednak śmieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 17.01.03, 21:15 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > > > Z Tobą za twoją pracę się rozlicza - płaci ci tyle na ile Ty wyceniasz swo > ją > > pracę, bo przeciez inaczej bys u niego nie pracował (no chyba, że jesteś > > niewolnikiem). > > Jesli by tak do tego podejść, to przecież Łapiński tez się ze mną rozlicza. Bo > z góry wiem jakiej części mojej wypłaty nie zabierze. I gdybym nie chciał to > > mógł bym przecież nie pracować i nie kupować, a tym samym mu nie płacić - pełny > > wybór Sprawiasz wrażenie beznadziejnego przypadku. Czerwone aż tak bardzo ogłupia??? > > Ciekawe czy np. sekretarka przepisująca ksiązki pisarza, gdy ten dostaje > > Nobla, sadzi, że to jej zasługa? > > Gdyby myslała tak ja Ty, to zapewne uważałaby, że ten Nobel należy się jej > ) > > Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - jest to > > także jej zasługa. Nowa kategoria - Nobel dla sekretarek przepisujących powieści. Nie czujesz, że osiągasz granice absurdu? > I ja nie widzę w tym nic śmiesznego: to, że Ty uwaszasz, iż płacenie podatku > (czyli poświęcanie części swojej pracy) jest okradaniem Ciebie, Nie. Wydawanie odebranych pod przymusem pieniędzy na cele inne niż służace wszystkim jest okradaniem. Podatki są niezbędne dla funkcjonowania państwa. Ważne, aby były możliwie jak najmniejsze, zaspokajające tylko niezbędne wydatki. > gdy > równoczesnie nie widzisz nic niestosownego w tym, że kapitaliści żyją (nie > mniej dostatnie) z pracy swoich pracowników jest raczej poważnym problemem. Tak jak ten noblista z pracy swojej sekretarki? )) > > Jednych uważasz za darmozjadów, a drugich za miłosierdzie boże! No, może > faktycznie jest to jednak śmieszne... Dlaczego Ty wogóle pracujesz mając takie poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 10:18 janusz2_ napisał: > > mógł bym przecież nie pracować i nie kupować, a tym samym mu nie płacić - > > pełny wybór > > Sprawiasz wrażenie beznadziejnego przypadku. > Czerwone aż tak bardzo ogłupia??? Coś nie tak z tym co napisałem? Nie rozumiesz, czy nie wiesz co odpowiedzieć? Jeśli to pierwsze to chętnie wyjasnię. Jeśli drugie, to miej jaja, chłopie! > > Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - > > jest to także jej zasługa. > > Nowa kategoria - Nobel dla sekretarek przepisujących powieści. > Nie czujesz, że osiągasz granice absurdu? Nie czuję. Czuję za to, że Ty już dawno osiągnąłeś granice swojej argumentacji. > > I ja nie widzę w tym nic śmiesznego: to, że Ty uwaszasz, iż płacenie podat > ku > > (czyli poświęcanie części swojej pracy) jest okradaniem Ciebie, > > Nie. > Wydawanie odebranych pod przymusem pieniędzy na cele inne niż służace > wszystkim jest okradaniem. Spoko definicyjka. > Podatki są niezbędne dla funkcjonowania państwa. Ważne, aby były możliwie jak > najmniejsze, zaspokajające tylko niezbędne wydatki. Oczywiście. A pogoda powinna być taka, aby każdy mógł robić to na co ma ochotę. Niestety jeden chce, słońca, gdy drugi śniegu, dlatego pogoda ma dylematy... Własnie, przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz, która powinna być jak najmniejsza. Wiesz jaka? Ludzka głupota. Też niezły jestem, nie? Tak jak i Ty, potrafię powiedzieć czasem coś z sensem... > > gdy > > równoczesnie nie widzisz nic niestosownego w tym, że kapitaliści żyją (nie > > mniej dostatnie) z pracy swoich pracowników jest raczej poważnym problemem > > Tak jak ten noblista z pracy swojej sekretarki? )) Nie porównuj noblistów do kapitalistów, bo obrażasz tych pierwszych. Zapewniem Cię, ze większośc (a przynajmniej najgorsi) z tych kapitalistów- dorobkiewiczów, to nie są żadni nobliści, a jedynie prości spekulanci, którzy sprzedali by własną matkę, gdyby tylko miało im się to opłacić. Poza tym zazwyczaj zarabiają więcej od noblistów. Dlaczego ktoś, kogo jedynym talenatm jest dawanie odpowienim ludziom w łapę i szukanie okazji do (mniej lub bardziej legalnych) przekrętów. w Twoim kodeksie sprawiedliwości powinien zarabiac więcej niż noblista? > > Jednych uważasz za darmozjadów, a drugich za miłosierdzie boże! No, może > > faktycznie jest to jednak śmieszne... > > Dlaczego Ty wogóle pracujesz mając takie poglądy? Bo coś musze jeść. A Ty myślisz, że dlaczego? Bo lubię? A dlaczego Ty właściwie płacisz podatki, mając takie poglądy? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 10:42 Bimi, a jak Twoja lewicowa logika radzi sobie z poniższym przypadkiem: Ponieważ sądzisz, że Twój pracodawca kupił sobie samochód za "Twoje" pieniądze, to, czy uważasz, że w przypadku, gdy firma zaqczęłaby przynosić straty, powinienes mu dopłacać? )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Podatki na szlachetne cele :))) IP: 213.216.66.* 20.01.03, 11:00 janusz2_ napisał: > Bimi, > a jak Twoja lewicowa logika radzi sobie z poniższym przypadkiem: > Ponieważ sądzisz, że Twój pracodawca kupił sobie samochód za "Twoje" > pieniądze, to, czy uważasz, że w przypadku, gdy firma zaqczęłaby przynosić > straty, powinienes mu dopłacać? )) > tak jak w slowniku pewnych tubylców z p. n. gwinei nie ma słowa wojna tak w słowniku lewicowym nie ma logiki. wyretuszowano to heretyckie słówko z kazdego lewicowego opracowania historycznego. lewak to bandyta w najlepszym wypadku mentalny. pytasz o straty? masz najlepszy przykład w czerwono złodziejskim, planowanym opodatkowaniu giełdy. podatek od zysków ok ale czy mozna zlozyc podanie o zwrot do fiskusa w przypadku strat? nie, nie mozna. czerwoni kryminalisci i tak zakladaja staly doplyw pustego pieniadza na gielde. panstwo feudalne, nigdy nie nasycone bedzie je dodrukowywac w nieskonczonosc albo swoja skonczonosc zyskujac na tym a w swojej nieokielznanej pazernosci jeszcze na tych ktorzy mieli by zbyt wiele stawiajac na dobre spolki. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 11:27 Gość portalu: siedem napisał(a): > janusz2_ napisał: > > > Bimi, > > a jak Twoja lewicowa logika radzi sobie z poniższym przypadkiem: > > Ponieważ sądzisz, że Twój pracodawca kupił sobie samochód za "Twoje" > > pieniądze, to, czy uważasz, że w przypadku, gdy firma zaqczęłaby przynosić > > > straty, powinienes mu dopłacać? )) > > > > > tak jak w slowniku pewnych tubylców z p. n. gwinei nie ma słowa wojna tak w > słowniku lewicowym nie ma logiki. wyretuszowano to heretyckie słówko z kazdego > lewicowego opracowania historycznego. Nobel dla sekretarki przepisującej książkę pisarza - przyznam, że to mnie powaliło )) > > lewak to bandyta w najlepszym wypadku mentalny. pytasz o straty? masz najlepszy > > przykład w czerwono złodziejskim, planowanym opodatkowaniu giełdy. podatek od > zysków ok ale czy mozna zlozyc podanie o zwrot do fiskusa w przypadku strat? > nie, nie mozna. czerwoni kryminalisci i tak zakladaja staly doplyw pustego > pieniadza na gielde. panstwo feudalne, nigdy nie nasycone bedzie je > dodrukowywac w nieskonczonosc albo swoja skonczonosc zyskujac na tym a w swojej > > nieokielznanej pazernosci jeszcze na tych ktorzy mieli by zbyt wiele stawiajac > na dobre spolki. > > 5040 > Uproszczenie świata do dwóch wymiarów - czerwone (równa się dobre) i reszta (złe) musi prowadzić do absurdu. I jeszcze wszędzie ci spasieni kapitaliści, czyhający, aby wyssać krew z robotnika i chłopa... Jak żyć w takim świecie? )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Podatki na szlachetne cele :))) IP: 213.216.66.* 20.01.03, 11:39 janusz2_ napisał: > Uproszczenie świata do dwóch wymiarów - > czerwone (równa się dobre) i reszta (złe) musi prowadzić do absurdu. > I jeszcze wszędzie ci spasieni kapitaliści, czyhający, aby wyssać krew z > robotnika i chłopa... Jak żyć w takim świecie? )) gorzej. absolutne niezrozumienie podstawowych prawideł tego swiata. komuch np nie potrafi pojac, ze tona złota na bezludnej wyspie jest nic nie warta. podobniez krwiopijca kapitalista sam nie jest w stanie przejesc milionów czy miliardów i bez ludzi ktorych za prace moze obdzielac pieniedzmy NIE MA NIC. powodem nedzy w socjalizmie jest rozrosnieta do absurdu kasta nierobów: biurwy, kolczykowacze krów, statystycy, zusopijawki i inna pasozytnicza gangrena. 5040 ps z ostatniej chwili: znam panienke pracujaca w zusie zabrzanskim zarabiajaca 1800 pln. pilnuje ksera. pomysl bimbam ile baribabów i bimbamow potrzeba by ich podatki dochodowe zapłaciły jej pensję. pomagam: średnio jakies 4 bimbamy... Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 11:49 Gość portalu: siedem napisał(a): > > gorzej. absolutne niezrozumienie podstawowych prawideł tego swiata. komuch np > nie potrafi pojac, ze tona złota na bezludnej wyspie jest nic nie warta. A mit o królu Midasie, zamieniającym wszystko w złoto i mającym z tego powodu niejakie problemy ze zjedzeniem czegokolwiek wymyślili już starożytni Grecy. Jeżeli jednak dla kogoś wszelka mądrość tego świata zaczyna się od Marksa, to nic dziwnego, że moze on tylko wygadywac pierdoły. > z ostatniej chwili: > znam panienke pracujaca w zusie zabrzanskim zarabiajaca 1800 pln. pilnuje > ksera Może jest to sposób walki z lewicy z bezrobociem? )) A Ty tak sobie lekcewazysz to osiągnięcie )) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 12:28 Gość portalu: siedem napisał(a): > janusz2_ napisał: > > > Uproszczenie świata do dwóch wymiarów - > > czerwone (równa się dobre) i reszta (złe) musi prowadzić do absurdu. > > I jeszcze wszędzie ci spasieni kapitaliści, czyhający, aby wyssać krew z > > robotnika i chłopa... Jak żyć w takim świecie? )) > > gorzej. absolutne niezrozumienie podstawowych prawideł tego swiata. komuch np > nie potrafi pojac, ze tona złota na bezludnej wyspie jest nic nie warta. > podobniez krwiopijca kapitalista sam nie jest w stanie przejesc milionów czy > miliardów i bez ludzi ktorych za prace moze obdzielac pieniedzmy NIE MA NIC. > powodem nedzy w socjalizmie jest rozrosnieta do absurdu kasta nierobów: biurwy, > > kolczykowacze krów, statystycy, zusopijawki i inna pasozytnicza gangrena. > > 5040 > ps > z ostatniej chwili: > znam panienke pracujaca w zusie zabrzanskim zarabiajaca 1800 pln. pilnuje > ksera. > pomysl bimbam ile baribabów i bimbamow potrzeba by ich podatki dochodowe > zapłaciły jej pensję. pomagam: średnio jakies 4 bimbamy... Stary, to jeszcze nic. Ja znam kolesi, którzy w ogóle nie chodzą do pracy, tylko na wszelkiego rodzaju wakacje; w międyczasie odbierają telefony, ale tylko jak akurat nie mają nic lepszego do roboty. A 1800 pln to oni wydają na jadną dobę hotelową... Tak skurczybyki ciężko parcują... A pomyślcie szanowni panowie, piewcy wolnego rynku i dzikiego kapitalizmu ile dzieci pań od ksera można by utrzymać w ciągu roku za same kolacje tego pana. Który oczywiście tak ciężko pracuje i dlatego tyle ma... ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Podatki na szlachetne cele :))) IP: 213.216.66.* 20.01.03, 12:39 bimi napisał: > A pomyślcie szanowni panowie, piewcy wolnego rynku i dzikiego kapitalizmu ile > dzieci pań od ksera można by utrzymać w ciągu roku za same kolacje tego pana. > Który oczywiście tak ciężko pracuje i dlatego tyle ma... ) 0, dokładnie zero. poniewaz ten pan przestał by zatrudniac takich jełopów jak ty i sam by poszedł po zasiłek na ktory i tak nie było by pieniedzy poniewaz debilu nie miałbys pracy i nie płaciłbys podatków. c. b. d. u. pomysl o wczasach w Korei PN jestem gotowy zrezygnowac z kilku obiadów specjalnie dla ciebie na bilet 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 13:53 Gość portalu: siedem napisał(a): > bimi napisał: > > > A pomyślcie szanowni panowie, piewcy wolnego rynku i dzikiego kapitalizmu > ile > > dzieci pań od ksera można by utrzymać w ciągu roku za same kolacje tego pa > na. > > Który oczywiście tak ciężko pracuje i dlatego tyle ma... ) > > 0, dokładnie zero. poniewaz ten pan przestał by zatrudniac takich jełopów jak > ty i sam by poszedł po zasiłek na ktory i tak nie było by pieniedzy poniewaz > debilu nie miałbys pracy i nie płaciłbys podatków. Zasiłek by mu sie skończył, i musiał by sobie poszukac parcy, w której by coś robił. Bo przecież coś by musiał jeść... W ten sposób znów zaczął by życ z pracy swoich rąk, przez co przestał by być kolejnym bogatym darmozjadem żyjącym z bankowych odsetek i spekulacji na giełdzie. A jego parca przycziniła by sie do wzrostu realnego produktu narodowego. W tym samym czasie dalej mógł by odbierać te swoje telefony i udzielac porad, bo zdaje się, ze bardzo to lubi... Ale jak by nie chciał, to mogę to robić za niego. Skoro alternatywą jest to że miał bym nei miec pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedm a fe IP: 213.216.66.* 20.01.03, 13:59 bimi napisał: > W tym samym czasie dalej mógł by odbierać te swoje telefony i udzielac porad, > bo zdaje się, ze bardzo to lubi... > Ale jak by nie chciał, to mogę to robić za niego. Skoro alternatywą jest to że > miał bym nei miec pracy... ... i zostałbyś takim bogatym skurwensenem co jada kolacje za 1800? nie wierze. nie ty! niczym nie zbrukana bordowa duszyczka. pomysl o milionach bimbamow co musza pracowac 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: a fe 20.01.03, 14:46 Gość portalu: siedm napisał(a): > bimi napisał: > > > W tym samym czasie dalej mógł by odbierać te swoje telefony i udzielac por > ad, > > bo zdaje się, ze bardzo to lubi... > > Ale jak by nie chciał, to mogę to robić za niego. Skoro alternatywą jest t > o > że > > miał bym nei miec pracy... > > ...i zostałbyś takim bogatym skurwensenem co jada kolacje za 1800? nie wierze. > nie ty! niczym nie zbrukana bordowa duszyczka. pomysl o milionach bimbamow co > musza pracowac Został bym. Dziwie cię to? Mnie wcale - jestem wszak tylko człowiekiem, a pociąg do luksusu to zupełnie naturalna ludzka reakcje. Podobnie jak napierdalanie się maczugami po łbach w walce o samicę. Z tą różnicą, że to drugie jest już zakazane prawem... Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 12:08 janusz2_ napisał: > Bimi, > a jak Twoja lewicowa logika radzi sobie z poniższym przypadkiem: > Ponieważ sądzisz, że Twój pracodawca kupił sobie samochód za "Twoje" > pieniądze, to, czy uważasz, że w przypadku, gdy firma zaqczęłaby przynosić > straty, powinienes mu dopłacać? )) Ja wcale nie uważam, ze on kupił sobie samochód za moje pieniądze. Uważam jedynie, że kupił sobie go za moją pracę - pieniądze były jego, bo takie są zasady. Nie uważam ponadto, aby płacnie podatków było okradaniem mnie z moich pieniędzy - z tego samego powdu; po prostu nie dostaję części pieniędzy którą mógł bym dostawać w alternatywnym systemie społecznym. Takie są reguły gry, które ustala większość. Chciałem natomist zwrócić uwagę na Twoje nielogiczne myslenie; z jednej strony drzesz się, że państwo Ci kardnie, bo nie bierze tak mało, jak tylko się da. Z drugiej, nie masz nic przeciwko temu, że pracodawcy, korzystając np. w dużego bezrobocia, sztucznie minimalizują koszty pracy aby zedrzeć (z tego samego, biednego podatnika) jak najwięcej. Cos więc chyba nie tak z tą Twoją ochroną interesów zwykłego człowieka? Jesli zasady byłu by takie, ze on nie kupuje sobie samochodu bez mojej zgody czy (bez kupienia, najpierw samochodu mi), to oczywiscie byłbym gotów dopłacać kiedy zbankrutujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Podatki na szlachetne cele :))) IP: 213.216.66.* 20.01.03, 12:21 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > Bimi, > > a jak Twoja lewicowa logika radzi sobie z poniższym przypadkiem: > > Ponieważ sądzisz, że Twój pracodawca kupił sobie samochód za "Twoje" > > pieniądze, to, czy uważasz, że w przypadku, gdy firma zaqczęłaby przynosić > > > straty, powinienes mu dopłacać? )) > > Ja wcale nie uważam, ze on kupił sobie samochód za moje pieniądze. Uważam > jedynie, że kupił sobie go za moją pracę - pieniądze były jego, bo takie są > zasady. > Nie uważam ponadto, aby płacnie podatków było okradaniem mnie z moich > pieniędzy - z tego samego powdu; po prostu nie dostaję części pieniędzy którą > mógł bym dostawać w alternatywnym systemie społecznym. Takie są reguły gry, > które ustala większość. > Chciałem natomist zwrócić uwagę na Twoje nielogiczne myslenie; z jednej strony > drzesz się, że państwo Ci kardnie, bo nie bierze tak mało, jak tylko się da. Z > drugiej, nie masz nic przeciwko temu, że pracodawcy, korzystając np. w dużego > bezrobocia, sztucznie minimalizują koszty pracy aby zedrzeć (z tego samego, > biednego podatnika) jak najwięcej. Cos więc chyba nie tak z tą Twoją ochroną > interesów zwykłego człowieka? > > Jesli zasady byłu by takie, ze on nie kupuje sobie samochodu bez mojej zgody > czy (bez kupienia, najpierw samochodu mi), to oczywiscie byłbym gotów dopłacać > kiedy zbankrutujemy. a duze bezrobocie jest dlatego że a) proletaryat nie pracuje bo mysli jak bimbam i nie ma dziewczyny na utrzymaniu to nie da kapitaliscie zarobic b) wysokie podatki, korupcja i złodziejstwo rozłozyly gospodarkę -chcesz telefon do przyjaciela? 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 12:46 Gość portalu: siedem napisał(a): > a duze bezrobocie jest dlatego że > > a) > proletaryat nie pracuje bo mysli jak bimbam i nie ma dziewczyny na utrzymaniu > to nie da kapitaliscie zarobic A jak chciał byś to zmienić? Może by tak karać za nie podejmowanie pracy, co? Najlepiej śmiercią. Głodową. No tak - to już jest. Ale co chciał byś zmienić? > b) > wysokie podatki, korupcja i złodziejstwo rozłozyly gospodarkę Wysokie podatki to pojęcie względne. Ile np. chciał byś aby w Polsce wynosiły, by były wystarczająco niskie? Korupcja nie jest domeną socjalizmu - wręcz przeciwnie; im większą władzę ma pieniądz (a w kapitaliźmie ma ogromną), tym bardziej ludzie podatni są na korupcję. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 12:31 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > Bimi, > > a jak Twoja lewicowa logika radzi sobie z poniższym przypadkiem: > > Ponieważ sądzisz, że Twój pracodawca kupił sobie samochód za "Twoje" > > pieniądze, to, czy uważasz, że w przypadku, gdy firma zaqczęłaby przynosić > > > straty, powinienes mu dopłacać? )) > > Ja wcale nie uważam, ze on kupił sobie samochód za moje pieniądze. ------------------------------------------------------------------------- • Re: Podatki na szlachetne cele )) janusz2_ 17-01-2003 15:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując bimi napisał: > > Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lepsza od tych > limuzyn Łapińskiego... Kupił za swoje. Łapiński kupował za Twoje, moje i innych podatników. Róznica zasadnicza. (...) • Re: Podatki na szlachetne cele )) bimi 17-01-2003 15:26 odpowiedz na list odpowiedz cytując janusz2_ napisał: > > Mój szef ostatnio tez zakupił sobie niezłą brykę. Ech, chyba lepsza od > > tych limuzyn Łapińskiego... > > Kupił za swoje. > Łapiński kupował za Twoje, moje i innych podatników. > Róznica zasadnicza. Za swoje??? Ale zarobione moimi rękami. ------------------------------------------------------------------------- Co oznaczają te trzy znaki zaytania "Za swoje???" ? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 13:28 janusz2_ napisał: > [...] > Za swoje??? Ale zarobione moimi rękami. > ------------------------------------------------------------------------- > > Co oznaczają te trzy znaki zaytania "Za swoje???" ? Nie masz się już czego czepić? "Te trzy znaki" znaczają, że nie ma żadnej różnicy między forsą mojego szefa, która jest jego, oraz forsą Ministerstwa Finansów, którą zarządza minister - jedna i druga pochodzi z pracy pewnej grupy ludzi. Więc skoro ta, którą ma prawo pozporządzać mój szef jest "jego", to dlaczego ta, która należy już do ministerstwa jest "nasza"? Jeśli by stosować Twoje kryteria (czyli to, kto tą forsę wyprodukował), to forsa mojego szefa jest moja na takiej samej zasadzie, na jakiej forsa ministra finansów jest Twoja. IOnazcej mówiąc: znaki są po to, abyś zastanowił się nad sensem pytania, które Ci zadałem. Co to właściwie znaczy "moja", "twoja", czy "jego"? Czy własność forsy jest zależna bardziej od tego, kto przyczyni się do jej powstania (wyprodukuje towar)? Czy może od tego, jaką część tej wartości prawo mu przydzieli? Bo jeśli to pierwsze (co filozoficznie sugerujesz), to forsa mojego szefa jest też moja. A jesli to drugie (co by winikało z obecnego stanu faktycznego), to forsa Min. Zdrowia nie jest już moja. Jedyne, co mogło by w niej być moje, to minister finansów I wprawdzie, być może nie było by tych pieniędzy ministra gdyby nie ja, ale to samo można powiedziec o nowej furze mojego szefa. A minister to też przecież rodzaj szefa. I to szefa dużo lepszego rodzaju, bo wybieranego przez podwaładnych... To teraz może napisz coś ciekawego, zamiast się ciągle przypierdalać, co? Bardzo bym prosił... Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 14:46 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > [...] > > Za swoje??? Ale zarobione moimi rękami. > > ------------------------------------------------------------------------- > > > > Co oznaczają te trzy znaki zaytania "Za swoje???" ? > > Nie masz się już czego czepić? > > "Te trzy znaki" znaczają, że nie ma żadnej różnicy między forsą mojego szefa, > która jest jego, oraz forsą Ministerstwa Finansów, którą zarządza minister - > jedna i druga pochodzi z pracy pewnej grupy ludzi. A jak jest wg. Ciebie z "własnością" forsy zagarniętej przez bandziora, który w ciemnej uliczce, grożąc Ci pistoletem zmusza Cię do oddania portfela? Naprawdę nie dostrzegasz różnic w podanych przez Ciebie przykładach??? > Więc skoro ta, którą ma > prawo pozporządzać mój szef jest "jego", to dlaczego ta, która należy już do > ministerstwa jest "nasza"? Forsa Twojego szefa jest po prostu jego. Forsa w ministerstwie np. zdrowia jest NASZA, którą minister w naszym imieniu powinien jak najracjonalniej wydać. Ty sobie jaja robisz, czy Ty poważnie masz takie poglądy??? > Jeśli by stosować Twoje kryteria (czyli to, kto tą > forsę wyprodukował), to forsa mojego szefa jest moja na takiej samej zasadzie, > na jakiej forsa ministra finansów jest Twoja. A co z robotnikiem w mennicy? )) > > IOnazcej mówiąc: znaki są po to, abyś zastanowił się nad sensem pytania, które > Ci zadałem. Co to właściwie znaczy "moja", "twoja", czy "jego"? Czy własność > forsy jest zależna bardziej od tego, kto przyczyni się do jej powstania > (wyprodukuje towar)? Czy może od tego, jaką część tej wartości prawo mu > przydzieli? > Bo jeśli to pierwsze (co filozoficznie sugerujesz), to forsa mojego szefa jest > też moja. A jesli to drugie (co by winikało z obecnego stanu faktycznego), to > forsa Min. Zdrowia nie jest już moja. Jedyne, co mogło by w niej być moje, to > minister finansów I wprawdzie, być może nie było by tych pieniędzy ministra > gdyby nie ja, ale to samo można powiedziec o nowej furze mojego szefa. A > minister to też przecież rodzaj szefa. I to szefa dużo lepszego rodzaju, bo > wybieranego przez podwaładnych... Ten bełkot sobie odpusciłem. Ale jako materiał porównawczy ciekawe )) > > To teraz może napisz coś ciekawego, zamiast się ciągle przypierdalać, co? > Bardzo bym prosił... Tak, zadawanie niewygodnych pytań to dla Ciebie "przypierdalanie się" )) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 15:53 janusz2_ napisał: > A jak jest wg. Ciebie z "własnością" forsy zagarniętej przez bandziora, który > w ciemnej uliczce, grożąc Ci pistoletem zmusza Cię do oddania portfela? > Naprawdę nie dostrzegasz różnic w podanych przez Ciebie przykładach??? Bandzior zagarnia bezprawnie. Podatki są prawem ustalanym przez ludzi przy pomocy demokracji. Naprawdę nie dostrzegasz różnic w podanych przez Ciebie przykładach??? > > Więc skoro ta, którą ma > > prawo pozporządzać mój szef jest "jego", to dlaczego ta, która należy już > > do ministerstwa jest "nasza"? > > Forsa Twojego szefa jest po prostu jego. > Forsa w ministerstwie np. zdrowia jest NASZA, którą minister w naszym imieniu > powinien jak najracjonalniej wydać. Rozumiem - aksjomat. No cóż skoro tak to pamiętaj proszę, ze "Forsa Twojego szefa jest po prostu jego". Moze, jak dobrze to sobie wpoisz, to dostaniesz od niego podwyżkę. Oczywiście z jego pieniędzy, których część wspaniałomyślnie Ci odda. To ja jestem typem niewolnika, tak? > Ty sobie jaja robisz, czy Ty poważnie masz takie poglądy??? Chodzi Ci o to, czy naprawdę uważam tak, jak piszę? Generalnie prezentuje to, co myśle - nie wiem więc w którym miejscu mial bym niby robić sobie jaja. Co do podatków, to oczywiście durny nie jestem - wolał bym, żeby były jak najniższe. Czy są jak najniższe? Tego nie wiem - miem za to, że na pewno ich zmniejszenie nie pomoże ludziom, którzy dziś żyją w ubóstwie - może i za dwa lata dostali by pracę, ale jako, że teraz trzeba by im zabrać zasiłek, to nie przeżyli by po prostu tych dwóch lat. Albo, jak by przezyli, to w takim ponizeniu, że ja nie mam zamiary brać tego na swoje sumienie dla zasranych paru procent. Było nie było żyjemy wszyscy wspólnie w tym kraju. Zaś fakt, że ja mam pracę a oni nie, jest nie do końca tylko pochodną samych chęci, ale także, w dużej mierze szczęścia. To jest jak gdyby ubezpieczenie. Pomagając innym zabezpieczam się w ten sposób, przed podobnym losem dla mnie, czy mojej rodziny. Ponadto i tak nie mam na to wpływu - moge jedynie powiedzieć: tak - mieszkam tu, albo: nie - spadam stad. A ponieważ nie jest w tym naszym socjaliźmie aż tak źle to wybieram płacenie tym leniwym urzędasom. Było nie było, ja też mogę być jednym z nich, jesli nie mam żadnych ambicji. Pozostaje mi więc jedynie zastanawiać się i gdybać. Ponieważ nie potarfie sobie wyobrazić niczego lepszego, a Twoje mżonki niespecjalnie mnie przekonują, to trwam przy swoim; zmniejszyć podatków chyba się po prostu nie da, dlatego nikt ich nie zmniejsza. Poważnie. > > Jeśli by stosować Twoje kryteria (czyli to, kto tą > > forsę wyprodukował),to forsa mojego szefa jest moja na takiej samej zasadzie > > na jakiej forsa ministra finansów jest Twoja. > > A co z robotnikiem w mennicy? )) A ten co Ci znowy przeszkadza? Myslisz, że on też za dużo zarabia? > Ten bełkot sobie odpusciłem. > Ale jako materiał porównawczy ciekawe )) Twoje myśli to bełkot. Ale jako materiał porównawczy ciekawe )) > > To teraz może napisz coś ciekawego, zamiast się ciągle przypierdalać, co? > > Bardzo bym prosił... > > Tak, zadawanie niewygodnych pytań to dla Ciebie "przypierdalanie się" )) "Niewygodnych"? Nie żartuj! Powiedz więc czego się dowiedziałeś, z odpowiedzi, której Ci udzieliłem na to pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 17:04 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > A jak jest wg. Ciebie z "własnością" forsy zagarniętej przez bandziora, kt > óry > > w ciemnej uliczce, grożąc Ci pistoletem zmusza Cię do oddania portfela? > > Naprawdę nie dostrzegasz różnic w podanych przez Ciebie przykładach??? > > Bandzior zagarnia bezprawnie. Podatki są prawem ustalanym przez ludzi przy > pomocy demokracji. > Naprawdę nie dostrzegasz różnic w podanych przez Ciebie przykładach??? To cxzy okrada Cię gośc w kominiarce z pistoletem, czy 460 gości w garniturach ma naprawdę niewielkie znaczenie. Istotny jest fakt okradania. > > > > > Więc skoro ta, którą ma > > > prawo pozporządzać mój szef jest "jego", to dlaczego ta, która należy > już > > > do ministerstwa jest "nasza"? > > > > Forsa Twojego szefa jest po prostu jego. > > Forsa w ministerstwie np. zdrowia jest NASZA, którą minister w naszym imie > niu > > powinien jak najracjonalniej wydać. > > Rozumiem - aksjomat. > No cóż skoro tak to pamiętaj proszę, ze "Forsa Twojego szefa jest po prostu > jego". A Ty uwazasz inaczej? > Moze, jak dobrze to sobie wpoisz, to dostaniesz od niego podwyżkę. > Oczywiście z jego pieniędzy, których część wspaniałomyślnie Ci odda. > > To ja jestem typem niewolnika, tak? Tak. Jesteś. Ja sprzedaję swoją pracę z wynegocjowaną przeze mnie, obie strony satysfakcjonujacą cenę. Ty, z tego co piszesz, pracujesz u kapitalisty, który za Twoje kupuje sobie limuzyny. Czyste niewolnictwo )) > > > > Ty sobie jaja robisz, czy Ty poważnie masz takie poglądy??? > > Chodzi Ci o to, czy naprawdę uważam tak, jak piszę? Generalnie prezentuje to, > co myśle - nie wiem więc w którym miejscu mial bym niby robić sobie jaja. Serdecznie Ci współczuję. Naprawdę. To musi byc paskudne zyć w takim świecie, jaki Ty opisujesz. > Co do podatków, to oczywiście durny nie jestem - wolał bym, żeby były jak > najniższe. Czy są jak najniższe? Tego nie wiem - miem za to, że na pewno ich > zmniejszenie nie pomoże ludziom, którzy dziś żyją w ubóstwie Jestes prorokiem? > - może i za dwa > lata dostali by pracę, ale jako, że teraz trzeba by im zabrać zasiłek, to nie > przeżyli by po prostu tych dwóch lat. Albo, jak by przezyli, to w takim > ponizeniu, że ja nie mam zamiary brać tego na swoje sumienie dla zasranych paru > > procent. Tu nie chodzi o pare procent. Tu chodzi o to, żeby gospodarka zaczeła sensownie funkcjonować. Żeby firmy inwestowały u nas, a nie na Słowacji czy w Czechach. Bo wówczas zatrudnia tam własnie tych, którzy teraz są bezrobotni. Własnie to obniżenie podatków, zmniejszenie kosztów pracy, uproszczenie procedur administracyjnych i prawa spowoduje, że m.in. tym najbiedniejszym zacznie się żyć lepiej. > zmniejszyć podatków chyba się po prostu nie da, dlatego nikt ich nie > zmniejsza. > Poważnie. Dobrze (dla Irlandczyków), że rządzili nimi ludzie mądrzejsi od Ciebie. Teraz my możemy zazdroscić Irlandczykom. > > > > Jeśli by stosować Twoje kryteria (czyli to, kto tą > > > forsę wyprodukował),to forsa mojego szefa jest moja na takiej samej z > asadzie > > > na jakiej forsa ministra finansów jest Twoja. > > > > A co z robotnikiem w mennicy? )) > > A ten co Ci znowy przeszkadza? Myslisz, że on też za dużo zarabia? Ty coś pisałes o "produkcji forsy" wiec poddałem Ci nowy temat do przemysleń - prawo własności robotnika w mennicy do produkowanych przez niego pieniędzy. Na lewicy to może być hit )) > > > To teraz może napisz coś ciekawego, zamiast się ciągle przypierdalać, > co? > > > Bardzo bym prosił... > > > > Tak, zadawanie niewygodnych pytań to dla Ciebie "przypierdalanie się" )) > > "Niewygodnych"? Nie żartuj! > Powiedz więc czego się dowiedziałeś, z odpowiedzi, której Ci udzieliłem na to > pytanie? Niczego. Ale nie łudziłem się ani przez moment, że się od Ciebie czegokolwiek dowiem. Przyznam, że mimo wszystko poznawanie Twojego świata jest w jakiś sposób fascynujące. Nie sądziłem, że jeszcze ostał się ktos tak jawnie rozmijający się z rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 21.01.03, 11:08 janusz2_ napisał: > > Bandzior zagarnia bezprawnie. Podatki są prawem ustalanym przez ludzi przy > > pomocy demokracji. > > Naprawdę nie dostrzegasz różnic w podanych przez Ciebie przykładach??? > > To cxzy okrada Cię gośc w kominiarce z pistoletem, czy 460 gości w garniturach > ma naprawdę niewielkie znaczenie. > Istotny jest fakt okradania. Filozof od siedmiu boleści. Ale co świadczy to tym "fakcie okradania"? Skąd wiadomo, że ten fakt następuje? Czyż nie wynika to z tego, co zostało ustalone przez prawo? > A Ty uwazasz inaczej? Nie - ja również uważam, że "forsa Twojego szefa jest po prostu jego". Tak samo jak forsa Ministerstwa Finanasów jest po prostu ich - obie instytucje zdobyły ją zawłaszczajac sobie (zgodnie z parwem) pewną część dochodów z mojej pracy. Jeśli więc jedni kradną, to drudzy też - na tej samej zasadzie. Dlaczego nie chcesz przyjąć tego do wiadomości? > > Moze, jak dobrze to sobie wpoisz, to dostaniesz od niego podwyżkę. > > Oczywiście z jego pieniędzy, których część wspaniałomyślnie Ci odda. > > > > To ja jestem typem niewolnika, tak? > > Tak. Jesteś. > Ja sprzedaję swoją pracę z wynegocjowaną przeze mnie, obie strony > satysfakcjonujacą cenę. Doprawdy? A ile godzin trwały negocjacje? I o ile procent końcowa kwota tej ceny była wyższa od wstępnej, zaproponowanej przez Twojego szefa? Bo, obawiam sie, że w prakytce "negocjacje" o których wspominasz sprowadzają sie do: "Świetnie! Więc od kiedy mam przyjść do parcy?" Sądząc zaś po zasobach intelektulanych, które sobą reprezentujesz, nie przypuszczam, aby te Twoje trwały dużo dłużej. > Ty, z tego co piszesz, pracujesz u kapitalisty, który za Twoje kupuje sobie > limuzyny. > Czyste niewolnictwo )) Cóż począć? Pisałem już, że kazdy jest po części niewolnikiem we własym kraju. Poza tym Ty też pracujesz u kapitalisty, który bogaci się z Twojej pracy, płacąc Ci tak mało jak tylko się da. Na pewno nie jesteś więc mniejszym niewolnikiem niż ja - jedynie, co najwyżej mniej świadomym swej sytuacji. Zasadnicza różnica pomiędzy nami polega na tym, ze Ty dziekujesz swemu pracodawcy za łaskę jaką Cię obdażył, gdy ja uważam, że żadna łaska nie istnieje - to wszystko wynika z tego, ze im więcej ludzi zatrudniasz, tym mniej musisz robić samemu. A jak masz takich ludzi wystarczająco wiele, to możesz żyć w luksusie z parcy innych, nie ruszając nawet palcem. I to jest w tym wszystki w chuj niesprawiedliwe. Moim zdaniem dużo bardziej niesprawiedliwe niż płacenie podatków na limuzyny ministra, który było nie było codzinnie do pracy przychodzi. > > > Ty sobie jaja robisz, czy Ty poważnie masz takie poglądy??? > > > > Chodzi Ci o to, czy naprawdę uważam tak, jak piszę? Generalnie prezentuje > to, > > co myśle - nie wiem więc w którym miejscu mial bym niby robić sobie jaja. > > Serdecznie Ci współczuję. > Naprawdę. > To musi byc paskudne zyć w takim świecie, jaki Ty opisujesz. Naprawdę nie ma czego - moja parca jest łatwa, lekka, przyjemna i dość dobrze płatna. Powinieneś rzeczej współczuć milionom tyrającym za minimalną pensję i włażącym w dupę swoim szefom, by ci tylko broń boże nie mieli pretekstu do tego, aby pozbawić ich rodziny ostatniego źródła dochodu. To, że masz klapki na oczach i nie widzisz jak wygląda rzeczywistość może być, niewątpliwie zbawienne dla Twej niewolniczej duszy. Niemniej jednak, nie każdy potarafi byc ślepy. Choć pewnie wielu jeszcze by chciało... > > Co do podatków, to oczywiście durny nie jestem - wolał bym, żeby były jak > > najniższe. Czy są jak najniższe? Tego nie wiem - miem za to, że na pewno i > ch > > zmniejszenie nie pomoże ludziom, którzy dziś żyją w ubóstwie > > Jestes prorokiem? Nie. A Ty? > Tu nie chodzi o pare procent. > Tu chodzi o to, żeby gospodarka zaczeła sensownie funkcjonować. > Żeby firmy inwestowały u nas, a nie na Słowacji czy w Czechach. Bo wówczas > zatrudnia tam własnie tych, którzy teraz są bezrobotni. > Własnie to obniżenie podatków, zmniejszenie kosztów pracy, uproszczenie > procedur administracyjnych i prawa spowoduje, że m.in. tym najbiedniejszym > zacznie się żyć lepiej. Z tym akurat chyba wszyscy się zgadazają. Problem polega na tym, jak zrobić to w taki sposób, aby tym, którzy teraz są bezrobotni było lepiej a nie gorzej. Myślisz, że jak np. wprowadzisz opłaty za podstawówki, płatnych lekarzy (w tym operacje za tysiące złotych), czy 100% odpłatności za wszystkie leki to im pomożesz? Bo na pewno wtedy będziesz mógł zmniejszyć podatki... > > zmniejszyć podatków chyba się po prostu nie da, dlatego nikt ich nie > > zmniejsza. > > Poważnie. > > Dobrze (dla Irlandczyków), że rządzili nimi ludzie mądrzejsi od Ciebie. Teraz > my możemy zazdroscić Irlandczykom. Pisałem o Polsce, a nie o Irlandii sprzed kilku lat. U nas pewnie, za jakiś czas też zmniejszę podatki. Na razie jednak nie zmniejszają, bo się nie da. Nie rozumiem tylko dlaczego masz do mnie pretensje o to, że Ci mówię jak jest. To pewnie dlatego, że utożsamiasz mnie ze swoim wrogiem. Do kogóż więc innego miał byś mieć żal o to, że świat jest taki a nie inny, jak nie do mnie? Spoko - jeśli to Ci ułatwia życie, to be my guest: możesz sobie mnie utożsamiać ze złem wcielonym odpowiedzialnym za to, że państo Cię okrada. Ja w każdym bądź razie i tak myśle, że wszystkiemu winien jest Bóg... Tak, tak Boże: wysokie podatki to wszystko Twoja sprawka, Ty niesprawiedliwy i niehumanitarny zwolenniku złodziejstwa!!! Złodzieju Ty jeden, skryty!!! > Ty coś pisałes o "produkcji forsy" wiec poddałem Ci nowy temat do przemysleń - > prawo własności robotnika w mennicy do produkowanych przez niego pieniędzy. > Na lewicy to może być hit )) Kapitaliści i ekonomia! W mennicy nie produkuje się pieniędzy (w sensie ekonomicznym) - drukuje się tylko nowe, na miejsce tych, które są niszczone. Przez "produkcję forsy" miałem na myśli produkowanie towarów, które po wyprodukowaniu mają pewną wartośc, większą niż warośc surowców, z których powstały. Cena towaru minus sena surowców daje Ci wyprodukowaną forsę. Ta forsa jest dzielona pomiędzy pracodawców i pracowników. Każdy dodatkowo płaci od swojej części podatek. Ale to, zdaje się zbyt zagmatwana metafora, aby tak światły ekonomista jak Ty mógł się do niej nie dopierodlić. > Niczego. > Ale nie łudziłem się ani przez moment, że się od Ciebie czegokolwiek dowiem. > Przyznam, że mimo wszystko poznawanie Twojego świata jest w jakiś sposób > fascynujące. "Niczego"? No ale jakoś przestałeś się przypierdalac do trzech znaków. Mogę spytać o motywy? > Nie sądziłem, że jeszcze ostał się ktos tak jawnie rozmijający się z > rzeczywistością. To zleży co jest tą rzeczywistością. Społeczno-polityczne fakty czy utopijne mrzonki rodem wprost z Unii Polityki Relanej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tato masakra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.03, 00:02 bimi napisał: > "Te trzy znaki" znaczają, że nie ma żadnej różnicy między forsą mojego szefa, > która jest jego, oraz forsą Ministerstwa Finansów, którą zarządza minister - > jedna i druga pochodzi z pracy pewnej grupy ludzi. Więc skoro ta, którą ma > prawo pozporządzać mój szef jest "jego", to dlaczego ta, która należy już do > ministerstwa jest "nasza"? Jeśli by stosować Twoje kryteria (czyli to, kto tą > forsę wyprodukował), to forsa mojego szefa jest moja na takiej samej zasadzie, > na jakiej forsa ministra finansów jest Twoja. > > IOnazcej mówiąc: znaki są po to, abyś zastanowił się nad sensem pytania, które > Ci zadałem. Co to właściwie znaczy "moja", "twoja", czy "jego"? Czy własność > forsy jest zależna bardziej od tego, kto przyczyni się do jej powstania > (wyprodukuje towar)? Czy może od tego, jaką część tej wartości prawo mu > przydzieli? > Bo jeśli to pierwsze (co filozoficznie sugerujesz), to forsa mojego szefa jest > też moja. A jesli to drugie (co by winikało z obecnego stanu faktycznego), to > forsa Min. Zdrowia nie jest już moja. Jedyne, co mogło by w niej być moje, to > minister finansów I wprawdzie, być może nie było by tych pieniędzy ministra > gdyby nie ja, ale to samo można powiedziec o nowej furze mojego szefa. A > minister to też przecież rodzaj szefa. I to szefa dużo lepszego rodzaju, bo > wybieranego przez podwaładnych... > > To teraz może napisz coś ciekawego, zamiast się ciągle przypierdalać, co? > Bardzo bym prosił... Mam już dość czytania tego bełkotu, idę spać ! bimi - chcesz mieć furę jak szef, jadać jak szef, zarabiać na takich samych zasadach jak szef, to wejdź z nim w spółkę. Zainwestuj swój własny kapitał, daj pomysł, wynajmij kilku czarnuchów do wyzyskiwania i będziesz kozak. Nie chcesz ? Bądz dalej czarnuchem ! Albo otwórz swój własny biznes ! I będziesz płacił swoim czarnuchom dokładnie tyle ile będziesz brał dla siebie !!! Aha - jak będziesz rozkręcał ten swój interes to powiadom mnie - chętnie wykorzystam takiego frajera jak ty. Zysk bez ryzyka Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: masakra 21.01.03, 10:06 Gość portalu: tato napisał(a): > Mam już dość czytania tego bełkotu, idę spać ! > bimi - chcesz mieć furę jak szef, jadać jak szef, zarabiać na takich samych > zasadach jak szef, to wejdź z nim w spółkę. Zainwestuj swój własny kapitał,daj > pomysł, wynajmij kilku czarnuchów do wyzyskiwania i będziesz kozak. Nie > chcesz ? Bądz dalej czarnuchem ! > Albo otwórz swój własny biznes ! I będziesz płacił swoim czarnuchom dokładnie > tyle ile będziesz brał dla siebie !!! Aha - jak będziesz rozkręcał ten swój > interes to powiadom mnie - chętnie wykorzystam takiego frajera jak ty. Zysk > bez ryzyka Dzięki za propozycję - akurat nad tym pracuję A chcesz moze coś dodać do wątku? Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tato Re: masakra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.03, 23:21 bimi napisał: > Dzięki za propozycję - akurat nad tym pracuję > > A chcesz moze coś dodać do wątku? Raczej: czy chce cos jeszcze dodac. Tak. Skoro twoja praca jest tyle samo warta co szefa, tzn. ze chyba praca szefa nie jest taka trudna ? Skoro tak, to czemu takich szefow jest tylko 5 % w społeczeństwie ? I czemu po prostu nie zostaniesz szefem własnej dupy, skoro to takie proste ? pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: masakra 29.01.03, 12:57 Gość portalu: tato napisał(a): > Skoro twoja praca jest tyle samo warta co szefa, tzn. ze chyba praca szefa nie > jest taka trudna ? Skoro tak, to czemu takich szefow jest tylko 5 % w > społeczeństwie ? Rozumiem, ze mówimy o szefie, jako o kapitaliście (pracodawcy), który spzredaje pracę swoich parcowników? Moja praca jest więcej warta niż paraca np. szefa, który nie jest szefem, a jedynie właścicielem akcji żyjącym z dywidend. Bo aj produkuję, a on nie robi nic, poza spzredawaniem tego, co ja dla mniego zrobię. A i to spzredaje pzry pomocy innych pracowników, bo samemy wypoczywa w tym czasie w swoim domku na lazurowym wybrzeżu. Dlaczego jest 5%? To oczywiste. Bo gdyby było 100% to z czyjej pracy by żyli? Wyłącznie ze swojej, czyli automatycznie pzrestali by być szefami. A do tego nigdy nie dopuszczą... > I czemu po prostu nie zostaniesz szefem własnej dupy, skoro to > takie proste ? Bo kto mi będzie za to płacił? Szefem można zostać an dwa sposoby: albo ktoś ci to załatwi (np. tato odda ci swoją firmę), albo masz swój własny kapitał + pomysł + szczęście, rozkręcasz interes i udaje ci się. Obie możliwości są dla mnie, na dzień dzisiejszy, nieosiągalne. Poza tym, firmom obecnym na rynku nie zależy przecież na tym, aby przybywała im konkurencja. Dlatego, jeśli checsz zostać kolejnym szefem, to musisz nie tylko mieć kapitał, ale też zabezpieczyć się przed innymi szefami, którzy jak nic będą cię chcieli z rynku wygryźć. A oni też nie są głupi - mają już szereg znajomości i dużo forsy, co daje im doskonała przewagę. Nie ma tak, że chcesz zostać szefem i to robisz, bo inaczej nie mieli byśmy tak dużego bezrobocia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tato Re: masakra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 23:40 bimi napisał: > Gość portalu: tato napisał(a): > > I czemu po prostu nie zostaniesz szefem własnej dupy, skoro to > > takie proste ? > > Bo kto mi będzie za to płacił? Szefem można zostać an dwa sposoby: albo ktoś > ci > to załatwi (np. tato odda ci swoją firmę), albo masz swój własny kapitał + > pomysł + szczęście, rozkręcasz interes i udaje ci się. > Obie możliwości są dla mnie, na dzień dzisiejszy, nieosiągalne. > > Poza tym, firmom obecnym na rynku nie zależy przecież na tym, aby przybywała > im > konkurencja. Dlatego, jeśli checsz zostać kolejnym szefem, to musisz nie > tylko > mieć kapitał, ale też zabezpieczyć się przed innymi szefami, którzy jak nic > będą cię chcieli z rynku wygryźć. A oni też nie są głupi - mają już szereg > znajomości i dużo forsy, co daje im doskonała przewagę. > > Nie ma tak, że chcesz zostać szefem i to robisz, bo inaczej nie mieli byśmy > tak dużego bezrobocia. No właśnie, widzisz jak trudno i ryzykownie ? I już wiesz dlaczego oni tyle zarabiają ? Ale dalej tego nie rozumiesz Bo gdyby Tobie udalo sie zaoszczedzic kase na rozwiniecie jakiegos biznezu, i gdybys mial to szczescie ze udaloby Ci sie wejsc na rynek, to bys pozniej placil swoim podwladnym wiecej niz sam sobie tak ? No dobra. Zalozmy, ze jest tak jak Ty bys tego chcial. Robole zarabiaja tyle co szefowie. I co sie zdzieje ? Juz nikt nie chce byc szefem - to zbyt ryzykowne. Woli byc robolem ) No tak. Tylko kto teraz bedzie dawal prace tym robolom, skoro nie ma juz chetnych na szefowanie ? To podobnie jak z dodrukiem pieniadza. Jak wydrukujesz kazdemu co miesiac 10 000 zł to nikt nie bedzie pracował, wiec nic nie kupisz i te 10 000 zł na otarcie dupy sie tylko przyda. Takie zycie. Sztucznie nic nie zmienisz Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: masakra 03.02.03, 11:24 Gość portalu: tato napisał(a): > No właśnie, widzisz jak trudno i ryzykownie ? I już wiesz dlaczego oni tyle > zarabiają ? Ale dalej tego nie rozumiesz Bo gdyby Tobie udalo sie > zaoszczedzic kase na rozwiniecie jakiegos biznezu, i gdybys mial to szczescie > ze udaloby Ci sie wejsc na rynek, to bys pozniej placil swoim podwladnym > > wiecej niz sam sobie tak ? Jasne, że tak. Ale to niczego nie zmienia. Bo liczba mniejsc dla "szefów" i tak jest ograniczona - nie ma takiej możliwości, zeby każdy był szefem. A to z kolei oznacza, że jesteśmy skazani na system: pracodawcy<-->pracownicy. Oczywiście samo skazanie na ten system to nic złego. Za to fakt, że system taki prowadzi do tworzenia się społeczeństwa klasowego, o strukturze: wyzyskujący<-- >pracujący jest bardzo niepożądany. Nie mówiąc już o tym, ze jAk ktoś w tym systemie nie załapie się na bycie wyzyskującym, i nie jest mu dane bycie wyzyskiwanym, to, w skrajnych przypadkach może mu grozić nawet śmierć głodowa, czy np. z blaku lekarstw. > No dobra. Zalozmy, ze jest tak jak Ty bys tego chcial. Robole zarabiaja tyle > co szefowie. I co sie zdzieje? Juz nikt nie chce byc szefem-to zbyt ryzykowne. > Woli byc robolem ) Nieprawda. Jak masz do wyboru: kopać rowy na 4 tysiące, albo byc kierownikiem kopania rowu za 6, tudzież dyrektorem oddziału kopaczy za 8, to co wybierzesz? Bo ja wybiorę większą forsę za mniej męczące zajęcie. Nie mowiąc już o tym, że dyrektor może sobie przychodzić do roboty kiedy chce. Moim zdaniem dalej będzie więcej chętnych na bycie szefem, niż na bycie robolem. > No tak. Tylko kto teraz bedzie dawal prace tym robolom, > skoro nie ma juz chetnych na szefowanie ? Ci, co do tej pory - konsumenci. > To podobnie jak z dodrukiem pieniadza. Jak wydrukujesz kazdemu co miesiac 10 > 000 zł to nikt nie bedzie pracował, wiec nic nie kupisz i te 10 000 zł na > otarcie dupy sie tylko przyda. Czy ja proponuję, aby drukować pieniądze? Absolutnie nie widzę analogii. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 12:55 bimi napisał: > Chciałem natomist zwrócić uwagę na Twoje nielogiczne myslenie; z jednej > strony drzesz się, że państwo Ci kardnie, bo nie bierze tak mało, jak tylko > się da. Państwo tworzymy my, czyli jego bywatele. I wybieramy sobie osoby, które tym państwem w naszy imieniu zarządzaja. Problem jest taki, że w demokracji facet, który powiedziałby w kampanii wyborczej, że wybierzcie moją partię, a ja powołam takiego ministra zdrowia, który będzie wydawał pieniadze z podatków na limuzyny, a nie na szpitale, nie miałby szans. Dlatego lewicowcy obiecują gruszki na wierzbie oraz to, że poprawią losy bezrobotnych, emerytów itp, a gdy zostają wybrani i zaczynają rządzić, rozpieprzają pieniądze (płacone także przez tych najbiedniejszych, lewicowa duszyczko) na luksusowe limuzyny, luksusowe siedziby najrozmaitszych urzędów oraz wysokie pensje kolesiów i pociotków zatrudnionych wszędzie tam gdzie się da wg. klucza TKM. > Z drugiej, nie masz nic przeciwko temu, że pracodawcy, korzystając np. w > dużego bezrobocia, sztucznie minimalizują koszty pracy aby zedrzeć (z tego > samego, biednego podatnika) jak najwięcej. Cos więc chyba nie tak z tą Twoją > ochroną interesów zwykłego człowieka? Tak jak nie mam nic przeciwko niskim temperaturom, mimo, że ludzie marzną. Taka jest rzeczywistość. Natomiast należy robic, to co jest możliwe, aby sytuacja była jak najlepsza. Sensowna polityka gospodarcza - niskie podatki, niskie obciążenia, wyłącznie niezbędne wydatki z budżetu - powoduje wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia, czyli wzmacnia pozycję pracownika na rynku pracy. Próby 'regulacji" rynku kończą się tak jak na Kubie czy w Korei Płn. Tam bezrobocia nie ma. Fakt, ze w Korei ludzie masowo umierają z głodu, ale taki "drobiazg" chyba żadnemu lewicowcowi nie przeszkadza? )) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 13:42 janusz2_ napisał: > Państwo tworzymy my, czyli jego bywatele. I wybieramy sobie osoby, które tym > państwem w naszy imieniu zarządzaja. > Problem jest taki, że w demokracji facet, który powiedziałby w kampanii > wyborczej, że wybierzcie moją partię, a ja powołam takiego ministra zdrowia, > który będzie wydawał pieniadze z podatków na limuzyny, a nie na szpitale, nie > miałby szans. Dlatego lewicowcy obiecują gruszki na wierzbie oraz to, że > poprawią losy bezrobotnych, emerytów itp, a gdy zostają wybrani i zaczynają > rządzić, rozpieprzają pieniądze (płacone także przez tych najbiedniejszych, > lewicowa duszyczko) na luksusowe limuzyny, luksusowe siedziby najrozmaitszych > urzędów oraz wysokie pensje kolesiów i pociotków zatrudnionych wszędzie tam > gdzie się da wg. klucza TKM. Nie da się ukryć. Myśle jednak, że gdybyś ty dorwał się do koryta, to tez kupował bys sobie limuzyny z naszych wspólnych podatków. Nie mówiąc już o tym, że limuzyny to pół biedy - duzo gorsze jest po prostu okradanie budżetu, które jak wiemy nei obce jest żadej byłej polskiej elicie rządzącej. I parwdopodobnie nie będzie obce żadnej kolejnej... Jedyne więc, co przekazałaś tą wypowiedzią, to swoje preferencje polityczne. > > Z drugiej, nie masz nic przeciwko temu, że pracodawcy, korzystając np. w > > dużego bezrobocia, sztucznie minimalizują koszty pracy aby zedrzeć (z tego > > > samego, biednego podatnika) jak najwięcej. Cos więc chyba nie tak z tą Two > ją > > ochroną interesów zwykłego człowieka? > > Tak jak nie mam nic przeciwko niskim temperaturom, mimo, że ludzie marzną. > Taka jest rzeczywistość. > Natomiast należy robic, to co jest możliwe, aby sytuacja była jak najlepsza. > Sensowna polityka gospodarcza - niskie podatki, niskie obciążenia, wyłącznie > niezbędne wydatki z budżetu - powoduje wzrost gospodarczy, spadek bezrobocia, > czyli wzmacnia pozycję pracownika na rynku pracy. > Próby 'regulacji" rynku kończą się tak jak na Kubie czy w Korei Płn. Tam > bezrobocia nie ma. Fakt, ze w Korei ludzie masowo umierają z głodu, ale > taki "drobiazg" chyba żadnemu lewicowcowi nie przeszkadza? )) Dlaczego zawsze od razu wyskakujecie z Kuby, czy Korei Płn.? A do niedawna eszcze podwaliscie Chiny i Rosję... Jest przecież tak wiele krajów, które powszechnie stosują regulacje rynkowe i rozwijaja się wręcz doskonale. Zresztą, praktycznie wszystkie wysoko rozwinięte kraje sterują dziś swoim wolnym rynkiem. Obnizanie podatków (szczególnie tylko wybranych) też jest przecież takim sterowaniem. Nawet karj, do kórego co rano wznosicie swe mogły, a od którego zacżąl się ten wątek stosuje całe mnóstwo regulacji rynku od ceł począwszy a na nakazywaniu aby np. 40% kady stanowiły kobiety skończywszy. Ja rozumiem, ze masz swoją koncepcję, na postawienie Polskie na nogi. I bardzo dobrze - miej ją sobie; jak dla mnie możesz nawet wystartowac w najbliższych wyborach. Nie myśl sobie tylko, że zjadłeś wszystkie rozumy, bo tak naparwdę, to nie potarfisz nawet pojąć jednej prostej rzeczy: podatek płacisz również swojemu pracodawcy. I wcale nie jest on wtedy tak niski, jak tylko się da - wręcz przeciwnie: to twoja pensja podlega wówczas tej zasadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 14:59 bimi napisał: > > Nie da się ukryć. Myśle jednak, że gdybyś ty dorwał się do koryta, to tez > kupował bys sobie limuzyny z naszych wspólnych podatków. A ja myślę, że jakbyś miał takie mozliwości, to gwałciłbys staruszki. I Twój i mój wniosek są tak samo uprawnione. > Nie mówiąc już o tym, > że limuzyny to pół biedy - duzo gorsze jest po prostu okradanie budżetu, które > jak wiemy nei obce jest żadej byłej polskiej elicie rządzącej. I parwdopodobnie > > nie będzie obce żadnej kolejnej... Nie ma już wg. Ciebie "prawdziwej lewicy"? )) > Jedyne więc, co przekazałaś tą wypowiedzią, to swoje preferencje polityczne. > > > > > Z drugiej, nie masz nic przeciwko temu, że pracodawcy, korzystając np > . w > > > dużego bezrobocia, sztucznie minimalizują koszty pracy aby zedrzeć (z > tego > > > > > samego, biednego podatnika) jak najwięcej. Cos więc chyba nie tak z t > ą Two > > ją > > > ochroną interesów zwykłego człowieka? > > > > Tak jak nie mam nic przeciwko niskim temperaturom, mimo, że ludzie marzną. > > Taka jest rzeczywistość. > > Natomiast należy robic, to co jest możliwe, aby sytuacja była jak najlepsz > a. > > Sensowna polityka gospodarcza - niskie podatki, niskie obciążenia, wyłączn > ie > > niezbędne wydatki z budżetu - powoduje wzrost gospodarczy, spadek bezroboc > ia, > > czyli wzmacnia pozycję pracownika na rynku pracy. > > Próby 'regulacji" rynku kończą się tak jak na Kubie czy w Korei Płn. Tam > > bezrobocia nie ma. Fakt, ze w Korei ludzie masowo umierają z głodu, ale > > taki "drobiazg" chyba żadnemu lewicowcowi nie przeszkadza? )) > > Dlaczego zawsze od razu wyskakujecie z Kuby, czy Korei Płn.? A do niedawna > eszcze podwaliscie Chiny i Rosję... A zauważyłeś od kiedy w Chinach czy w Rosji zaczęło się poprawiać? A Kuba czy Korea Pł. to są właśnie smutne efekty realizacji chorych lewicowych wizji. Trudno pomijać to milczeniem, mimo, iz dla Ciebie na pewno nie jest to miłe. > Jest przecież tak wiele krajów, które > powszechnie stosują regulacje rynkowe i rozwijaja się wręcz doskonale. Zresztą, > > praktycznie wszystkie wysoko rozwinięte kraje sterują dziś swoim wolnym > rynkiem. Obnizanie podatków (szczególnie tylko wybranych) też jest przecież > takim sterowaniem. > Nawet karj, do kórego co rano wznosicie swe mogły, a od którego zacżąl się ten > wątek stosuje całe mnóstwo regulacji rynku od ceł począwszy a na nakazywaniu > aby np. 40% kady stanowiły kobiety skończywszy. > > Ja rozumiem, ze masz swoją koncepcję, na postawienie Polskie na nogi. I bardzo > dobrze - miej ją sobie; jak dla mnie możesz nawet wystartowac w najbliższych > wyborach. Nie myśl sobie tylko, że zjadłeś wszystkie rozumy, bo tak naparwdę, > to nie potarfisz nawet pojąć jednej prostej rzeczy: podatek płacisz również > swojemu pracodawcy. I wcale nie jest on wtedy tak niski, jak tylko się da - > wręcz przeciwnie: to twoja pensja podlega wówczas tej zasadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 15:16 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > > > Nie da się ukryć. Myśle jednak, że gdybyś ty dorwał się do koryta, to tez > > kupował bys sobie limuzyny z naszych wspólnych podatków. > > A ja myślę, że jakbyś miał takie mozliwości, to gwałciłbys staruszki. > I Twój i mój wniosek są tak samo uprawnione. Owszem - obie wersje sa tak samo "uprawnione". Za to moja jest o wiele bardziej prawdopodobna. Bo powiedz, po cholerę miał byś zostawac politykiem? Chyba nie po to, aby jeździć lumuzynami, bo temu akurat jesteś przeciwny? Więc po co? Moim zdaniem jedynym powodem, dla którego taki zatwardziały kapitalista jak Ty miał by zostawac politykiem jest chęć zarobienia na tym forsy. > Nie ma już wg. Ciebie "prawdziwej lewicy"? )) Nie wiem co to znaczy "prawdziwa lewica". Na pewno nie ma żadnej partii, która nie korzystała by z tego, że jest u władzy gdy u tej władzy jest. Bo inaczej walka o władzę nie miała by sensu. > A zauważyłeś od kiedy w Chinach czy w Rosji zaczęło się poprawiać? Nie wiem - powiedz mi. Może od kiedy obniżyli podatki? > A Kuba czy Korea Pł. to są właśnie smutne efekty realizacji chorych lewicowych > wizji. Trudno pomijać to milczeniem, mimo, iz dla Ciebie na pewno nie jest to > miłe. Spoko. Więc co Ty na to, że np. Argentynie był (jest?) wolny rynek. Trudno pomijać to milczeniem, mimo, iz dla Ciebie na pewno nie jest to miłe... Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 14:35 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > > > Tak jak ten noblista z pracy swojej sekretarki? )) > > Nie porównuj noblistów do kapitalistów, bo obrażasz tych pierwszych. Noblista też może być pracodawcą. Np zatrudniać sekretarkę )) > Zapewniem Cię, ze większośc (a przynajmniej najgorsi) z tych kapitalistów- > dorobkiewiczów, to nie są żadni nobliści, a jedynie prości spekulanci, którzy > sprzedali by własną matkę, gdyby tylko miało im się to opłacić. > Poza tym zazwyczaj zarabiają więcej od noblistów. Dlaczego ktoś, kogo jedynym > talenatm jest dawanie odpowienim ludziom w łapę i szukanie okazji do (mniej lub > > bardziej legalnych) przekrętów. w Twoim kodeksie sprawiedliwości powinien > zarabiac więcej niż noblista? > A gdzieś Ty wyczytał, że wg. mnie ktos powinien zarabiać więcej lub mniej niz Noblista? Takie lewicowe konfabulacje?)) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 20.01.03, 16:05 janusz2_ napisał: > > Nie porównuj noblistów do kapitalistów, bo obrażasz tych pierwszych. > > Noblista też może być pracodawcą. Np zatrudniać sekretarkę )) No i co z tego? Noblista to okreslenie osoby z pewnymi naukowymi zasługami; pracodawca, w kontekscie naszej rozmowy, to funkcja publiczna w społeczeństwie - coś jak urzędnik czy minister. Ja - lewak np. mogę być i noblistą, i pracodwacą. Tylko co z tego? Może z tym "obrażasz" to przesadziłem, ale myślę, że bardzo wielu noblistów czuło by się urażonych, gdybyś podawał ich jako przykła wykorzystywania pracowników do zdobycia nagrody nobla i nie podzielenia się z nimi w proporcjach zgodnych z ich zasługami. > A gdzieś Ty wyczytał, że wg. mnie ktos powinien zarabiać więcej lub mniej niz > Noblista? > Takie lewicowe konfabulacje?)) A gdzieś Ty wyczytał, że najwięcej ma zarabiać kapitalista? Takie prawicowe konfabulacje?)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magiczny Re: Podatki na szlachetne cele :))) IP: *.echostar.pl 28.01.03, 12:14 > Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - jest to > > także jej zasługa. podpowiadam inne osoby partycypujace w Noblu: - papiernik - wyprodukowal papier wykorzystany niecnie przez pisarza do ...pisania, - piekarz - karmil pisarza - producent tuszu ...... itd itp Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Podatki na szlachetne cele :))) 28.01.03, 12:40 Gość portalu: magiczny napisał(a): > > Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - je > st > to > > > > także jej zasługa. > > > podpowiadam inne osoby partycypujace w Noblu: > - papiernik - wyprodukowal papier wykorzystany niecnie przez pisarza > do ...pisania, > - piekarz - karmil pisarza > - producent tuszu ...... itd itp No widzisz. A ja podpowiem jeszcze inne: wszystkie wczesniejsze pokolenia ludzi, począwszy od tych, które wymyśliły mowę, poprzez te, które wynalazły pismo, aż po te, kóre przyczyniły się do przekaznia nobliście wiedzy, którą ten wykorzystał przy pisaniu książki. Jak widać współtwórców dzieła jest mnóstwo i trudno jednoznacznie ustalić, który, w jakim stopniu przyczynił się do jego powstania. Nie da się za to ukryć, że gdyby noblista nie miał papieru, tuszu, nie potrafił mówić czy pisać, to nikt by się o nim nie odwiedział i nie dostał by tego Nobla. Kim byłby Noblista, gdyby nie to, że jest człowiekiem - elementem społeczeństwa, które pozwoliło mu noblistą zostać? Odpowiedź moze być tylko jedna: byłby nikim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 10:51 bimi napisał: > Gość portalu: siedem napisał(a): > > > przepraszam, opisywalem gdzies swoja sytuację? mozesz mi linka dac? > > Chciałeś zagłosowac na sld, aby ją poprawić: > "jesli potwierdzi sie moja obserwacja [czerwone = dziane] to glosuje na lsd od > przyszłych wyborów" > > Więc znając twoja wrodzoną, wręcz instynktowną niechęć do takiego czynu > wyciągnąłem wniosek, że musisz być przyparty do muru... to ty juz lepiej nie wyciagaj wniosków. prawica charakteryzuje sie troską o lud! > > wciaz nie > > mam odpowiedzi na pytanie; "czemu popierasz bandytyzm i zlodziejstwo?" jak > o > > człowiek sukcesu, wrecz japis powinienes drzec o swoje pieniadze przed > > czerwonymi jebusami zamiast załamywac raczki nad zlodziejami samochodów. > > Z tym, że ja wcale nie uważam się za człowieka sukcesu; uważam, że pracuję lżej > > niż ci wszyscy rolnicy, lekarze nauczyciele, czy nawet cholerni kolejarze z > darmowymi przejazdami dla siebie i rodziny. > Prawda jest taka, że mam więcej nie dlatego, że ciężej parcuję, ale dlatego, że > > jestem cwany. Pomimo jednak tego, mam resztki poczucia sprawiedliwości i > uważam, że powinienem się dzielić z innymi, których życie potoczyło się > inaczej. Więc chcę płacić podatki. jakos dziwnie ci nie wierze. pozwolisz ze nie uzasadnie swojej opinii. > To raz. A dwa to to, że i tak nie mogę tego zmienić, więc co się będę tym > niepotrzebnie zamartwiał - już wolę sobie ustalic, ze chcę, aby tak było. > > Poza tym ja to jeszcze nic - niektórzy ludzie zarabiają po setki tysięcy > miesięcznie i muszą od tego oddawać zasrane czterdzieści procent. I oni jakoś > nie protestują! Widac i tak im sie opłaca. ci co zarabiaja dużo [cokolwiek to znaczy, np prog 3] płacą bodajze 27% srednio. ktos to juz obliczyl. znaczy sie stac ich na krecenie z podatkami. dziadzio dostaje ręcinę od budżetu i półbankrutu zusu i ten sam budżet i zusik jebut mu 1/5 nieodwolanie, bezapelacyjnie i beznadziejnie. Moim zdaniem podatki to nie jest > żadne okradanie - po prostu zwykły abonament za to, ze jest się obywatelem > jakiegos kraju. Znaczy się tego więzienia, o którym wczesniej wspominałem... kiedyś był wielokrotnie niższy, ludzie przemieszcali sie bez paszportów a w wojnach uczestniczyły garstki zadymiarzy. odkad panstwo kontroluje takie pieniadze na wojny wysyla sie miliony. > > > zawsze > > myslalem ze takich popieraja jezdzacy tramwajami. > > Ja też jeżdzę tramwajami. Bo lubię zainspirowalem sie sie kondratem z "dnia swira" no ale ty nie pracujesz w budzetówce. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 11:51 Gość portalu: siedem napisał(a): > > Więc znając twoja wrodzoną, wręcz instynktowną niechęć do takiego czynu > > wyciągnąłem wniosek, że musisz być przyparty do muru... > > to ty juz lepiej nie wyciagaj wniosków. To może wyciągnij go za mnie? Albo choć wytłumacz mi dlaczego ja wyciągnąłem zły. > prawica charakteryzuje sie troską o lud! Być może, nie przeczę. O siebie w każdym bądź razie muszę zatroszczyć się sam - to wiem. > jakos dziwnie ci nie wierze. pozwolisz ze nie uzasadnie swojej opinii. W co mi nie wierzysz? W to, że tak sobie tłumaczę konieczność płacenia podatku? Czy w to, że ja taką konieczność nie tylko mam, ale również dostrzegam? > ci co zarabiaja dużo [cokolwiek to znaczy, np prog 3] płacą bodajze 27% > srednio. ktos to juz obliczyl. To zależy co to znaczy dużo. Jak ktoś zarabia naprawdę dużo, to średnio płaci prawie 40%. No, ale zdaje się, że zamieniamy się stronami - to ty przecież masz mówić, że podatki są duże... > znaczy sie stac ich na krecenie z podatkami. Ale po co mieli by to robić? Przecież są tak bogaci, że nie muszą kraść. > dziadzio dostaje ręcinę od budżetu i półbankrutu zusu i ten sam budżet i zusik > jebut mu 1/5 nieodwolanie, bezapelacyjnie i beznadziejnie. Ale do czego zmierzasz? Rencina jest przecież głównie z podatku tamtego bogacza. Jak obniżysz podatek bogaczowi, to obniżysz i rencinę dziadziusiowi. Co ci przeszkadza, że od renty płaci się podatek? Wolał byś, żeby się nie płaciło? No spoko. Z tym, że to niczego nie zmieni; nie ma znaczenia, czy dostaniesz rentę i zapłacisz od niej podatek czy tez może od razu dostaniesz pomniejszoną o tamtą kwotę i nie będziesz musiał płacić. Jakby pójśc tym śladem, to trzeba by zwolnić z podatku wszystkich parcowików budżetówki. Jesteś za tym? > kiedyś był wielokrotnie niższy, ludzie przemieszcali sie bez paszportów a w > wojnach uczestniczyły garstki zadymiarzy. odkad panstwo kontroluje takie > pieniadze na wojny wysyla sie miliony. Zgadazm się z tym. Cóż począć? Demokracja powinna niby to wyeliminować, ale wygląda na to, że chyba nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 12:09 bimi napisał: > To zależy co to znaczy dużo. Jak ktoś zarabia naprawdę dużo, to średnio płaci > prawie 40%. No, ale zdaje się, że zamieniamy się stronami - to ty przecież masz bimi, uciekne sie do porownania; z toba gdac to tak jakby glaskać żółwia liczac, ze zacznie horacego cytowac. drukowanymi: MAJĄ PŁACIĆ 40% A PŁACĄ ŚREDNIO 27% ostatnia refleksja [bo nie mam kondycji na czata] ciagle sie zalisz na szefa, ktory to, wredny kutas, zarabia wiecej od ciebie [jak to w ogole jest mozliwe, myslalem ze tylko kulczyk wiecej kroi] widzisz szefa mozesz sobie wybrac a miller jest tobie panem, włascicielem ciebie. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 12:29 Gość portalu: siedem napisał(a): > bimi napisał: > > > To zależy co to znaczy dużo. Jak ktoś zarabia naprawdę dużo, to średnio > > płaci prawie 40%. > > bimi, uciekne sie do porownania; z toba gdac to tak jakby glaskać żółwia > liczac, ze zacznie horacego cytowac. > > drukowanymi: > MAJĄ PŁACIĆ 40% A PŁACĄ ŚREDNIO 27% A zechcesz wyjasnić jak policzyłeś sobie, że akurat 27, a nie np. 17 czy 37? > ostatnia refleksja [bo nie mam kondycji na czata] ciagle sie zalisz na szefa, > ktory to, wredny kutas, zarabia wiecej od ciebie [jak to w ogole jest mozliwe, > myslalem ze tylko kulczyk wiecej kroi] widzisz szefa mozesz sobie wybrac a > miller jest tobie panem, włascicielem ciebie. To własnie Millera mogę sobie wybrać - szef po prostu jest i mogę dla niego pracować lub nie. Ale jaki szef by to nie był to i tak pracując dla niego moim jedynym zadaniem będzi zarabania dla niego kasy - jak przestanę zarabiać, to mnie wywali. Za to jak Miller przestanie zarabiać, to ja mogę wywalić jego... Dlatego, z punktu widzenia bezpieczeństwa moich interesów, Miller jest mi bliższy niż mój szef. Choć osobiście mojego szefa darzę większą sympatią... Wcale się nie żalę na szefa; usiłuję ci jedynie uświadomić, że ci, których tak naprawde hołubisz (czyli kapitaliści-pracodawcy) tak naprawde kosztują cię dużo więcej niż rząd, którego tak nienawidzisz. Nie ma więc co psioczyć na jednych i równoczesnie dziękować drugim. Tzn. ja rozumiem, ze wy tak macie, ale moim zdaniem to już zaczyna podchodzić pod chorobę psychiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 12:39 bimi napisał: > To własnie Millera mogę sobie wybrać - szef po prostu jest i mogę dla niego > pracować lub nie. Ale jaki szef by to nie był to i tak pracując dla niego moim > jedynym zadaniem będzi zarabania dla niego kasy - jak przestanę zarabiać, to > mnie wywali. i słusznie Za to jak Miller przestanie zarabiać, to ja mogę wywalić jego... a kto ty jestes? ginter werchujgen? tylko on, zdaje sie ma takie uprawnienia. teraz nieoficjalnie po właczeniu do rzeszy ełropejskiej oficjalnie. > Dlatego, z punktu widzenia bezpieczeństwa moich interesów, Miller jest mi > bliższy niż mój szef. Choć osobiście mojego szefa darzę większą sympatią... > > Wcale się nie żalę na szefa; usiłuję ci jedynie uświadomić, że ci, których tak wynaturzenia na ktore utyskujesz powstają tylko tam gdzie podatki sa wysokie a tym samym powiazania gospodarki z polityką wieksze. monstrualne koncerny nie rozlosły by sie do takich rozmiarów bez pomocy panstwa czyli złodziejstwa ktore tach chetnie wspierasz swoimi podatkami. w czystej grze pracodawca wykorzystujacy pracownika spływa jak smiec bo: a niewolnik nie jest wydajny b kradna mu [pracodawcy] spinacze z biura c bzykaja jego zone bo na agencje nie stac d etc pisałeś też "jestem skazany na szefa" przebywasz w zakładzie karnym, obozie pracy przymusowej? 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 12:49 Gość portalu: siedem napisał(a): > i słusznie Nie wiem czy słusznie. Na pewno jest to jego jedyny sposób an to, aby pozostać szefem. > Za to jak Miller przestanie zarabiać, to ja mogę wywalić jego... > > a kto ty jestes? ginter werchujgen? tylko on, zdaje sie ma takie uprawnienia. > teraz nieoficjalnie po właczeniu do rzeszy ełropejskiej oficjalnie. Jak to kim ja jestem? Wartością w sondażach. > > Dlatego, z punktu widzenia bezpieczeństwa moich interesów, Miller jest mi > > bliższy niż mój szef. Choć osobiście mojego szefa darzę większą sympatią.. > . > > > > Wcale się nie żalę na szefa; usiłuję ci jedynie uświadomić, że ci, których > > tak > > wynaturzenia na ktore utyskujesz powstają tylko tam gdzie podatki sa wysokie a > tym samym powiazania gospodarki z polityką wieksze. monstrualne koncerny nie > rozlosły by sie do takich rozmiarów bez pomocy panstwa czyli złodziejstwa > ktore tak chetnie wspierasz swoimi podatkami. w czystej grze pracodawca > wykorzystujacy pracownika spływa jak smiec bo: > a niewolnik nie jest wydajny > b kradna mu [pracodawcy] spinacze z biura > c bzykaja jego zone bo na agencje nie stac > d etc Spoko - skoro tak uwazasz, to prosze bardzo. Ja w każdym bądź razie wiem, że im mniejszy socjalizm tym bardziej powszechne wynaturzenia tego typu. Zresztą jest to logiczne, ale nie będe już tego wyjasniał, jesli pozwolisz. > pisałeś też "jestem skazany na szefa" przebywasz w zakładzie karnym, obozie > pracy przymusowej? Płacę kilkaset złotych za mieszkanie, kolejne tyle za żarcie i ciuchy, mam kerdyt do spłacenia i dziewczynę na utrzymaniu. Wystarczające "skazanie na szefa"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 12:59 bimi napisał: > Jak to kim ja jestem? Wartością w sondażach. 1/20.000.000 dla swojego szefa jestes 1/1 a i tak ichniejsza telewizja tak otumani motłoch ze wybiora ponownie [za twoja kase] > Płacę kilkaset złotych za mieszkanie, kolejne tyle za żarcie i ciuchy, mam > kerdyt do spłacenia i dziewczynę na utrzymaniu. Wystarczające "skazanie na > szefa"? ide po chusteczki, bede płakał, słowo daje Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 14:28 Gość portalu: siedem napisał(a): > bimi napisał: > > > Jak to kim ja jestem? Wartością w sondażach. > > 1/20.000.000 dla swojego szefa jestes 1/1 > a i tak ichniejsza telewizja tak otumani motłoch ze wybiora ponownie [za twoja > kase] Do czego zmierzasz? > > Płacę kilkaset złotych za mieszkanie, kolejne tyle za żarcie i ciuchy, mam > > kerdyt do spłacenia i dziewczynę na utrzymaniu. Wystarczające "skazanie na > > szefa"? > > ide po chusteczki, bede płakał, słowo daje Niepotrzebnie - mi z tym dobrze. Gdybym, wiedział, że tak się wzruszysz, to postarał bym ci się to jakoś inaczej opisać. Jedyne o co mi chodziło to wykazać, że jestem skazany na szefa. Przynajmniej tak smao mocno jak na premiera. Bo premiera moge zawsze zmienić, przeprowadzając się do innego kraju. Ale nawet tam będę musiał miec szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: wybory już wkrótce IP: 213.216.66.* 17.01.03, 14:31 bimi napisał: > tak smao mocno jak na premiera. Bo premiera moge zawsze zmienić, > przeprowadzając się do innego kraju. Ale nawet tam będę musiał miec szefa. boroczek, za granicą tez prześladują ludzi? 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 14:39 Gość portalu: siedem napisał(a): > bimi napisał: > > > tak smao mocno jak na premiera. Bo premiera moge zawsze zmienić, > > przeprowadzając się do innego kraju. Ale nawet tam będę musiał miec szefa. > > boroczek, za granicą tez prześladują ludzi? Ech siedem, siedem. Kliknij tu: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4278307&a=4289489 ... przeczytaj wszystko raz jeszcze i zobacz jaki z ciebie drętwy kapitalista quasi-polemista. Przez całą naszą rozmowę nie zdołałem się dowiedziec o co ci właściwie chodzi. A to wszytko po to, aby na koniec przeczytać, że jestem "boroczkiem". Odpowiedź na twoje pytanie brzmi: tak - głupota niektórych ludzi nie zna granic. Chcesz może jeszcze coś dodać? Bo ja już chyba skończę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem bimi IP: 213.216.66.* 20.01.03, 13:05 nie mam siły do ciebie. powiedz mi czy ty sobie z nas jaja robisz czy naprawde jestes takim trepem? 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: bimi 20.01.03, 14:25 Gość portalu: siedem napisał(a): > nie mam siły do ciebie. powiedz mi czy ty sobie z nas jaja robisz czy naprawde > jestes takim trepem? No dobra, skoro już tak wprost pytasz, to ci powiem: tak naprawdę, to ty jestes trepem - ja tu jestem tylko po to, aby to pokazac innym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio Re: wybory już wkrótce IP: *.crowley.pl 17.01.03, 20:48 Musisz miec szefa??? Tu wlasnie wychodzi twoja zniewolona dusza. No ale jak musisz miec to miej, ale pozwolisz innym byc sobie samym szefami? No takim co to nie musza miec szefa...by narzekac dla prikladu... Chlopie wez sie w garsc i przyznaj - nie masz na tyle odwagi by sie samemu zabrac za interes, to nie obwiniaj przynajmiej Twego szefa, ze zarabia wiecej. Pio Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 20.01.03, 10:40 Gość portalu: Pio napisał(a): > Musisz miec szefa??? Tu wlasnie wychodzi twoja zniewolona dusza. No ale jak > musisz miec to miej, ale pozwolisz innym byc sobie samym szefami? No takim co > to nie musza miec szefa...by narzekac dla prikladu... Mogę oczywiście założyć własną firmę. Z tym że wtedy może i pozbędę się szefa, ale parwdopodobnie razem z resztą moich oszczędności. Chyba, że znasz jakąś branżę w którą warto wejść? A ty jesteś szefem swojej firmy? > Chlopie wez sie w garsc i przyznaj - nie masz na tyle odwagi by sie samemu > zabrac za interes, to nie obwiniaj przynajmiej Twego szefa, ze zarabia wiecej. Ja go wcale o to nie obwiniam. Nie mam odwagi, to prawda. Ale moim zdaniem nie jest to brak odwagi, przed podjęciem ryzyka, ale raczej brak odwagi przed skoczeniem w przepaść. Poza tym mi akurat jest dobrze, jako pracownikowi mojego szefa - mam wprawdzie świadomość tego, że cała administracja i zarząd (których większą cześć uważam za zbędną) żyje z mojej parcy, ale i tak mam lepiej niż kasjerki w supermarkecie. Może jak będziesz następnym razem w jakimś zachodnim superkarkecie, to weź powiedz kasjerce, żeby lepiej się wzięła w garaść i przyznała do tego, że nie ma tyle odwagi, aby się samemu zabrać za interes. Albo powiedz to tym ludziom z Ożarowa... Poza tym wyobrażasz sobie, co by było, gdyby kazdy z tych uciskanych pracowników chciał się zabrac za swój własny inetres? Bo na pewno nie miało by to sensu. Moim zdaniem, nawet jeśli ja nie, to ci którzy zarabiają dziś najmniej, czyli są najbardziej uzależnieni od kaprysów pracodawców nie mają szans na to, aby założyć i utrzymać własny interes, równocześnie żywiąc z niego swoją rodzinę. Nawet jeśli obniżysz im podatki... Bo co by niby mieli robić? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: wybory już wkrótce 20.01.03, 13:25 bimi napisał: > > Mogę oczywiście założyć własną firmę. Z tym że wtedy może i pozbędę się szefa, > ale parwdopodobnie razem z resztą moich oszczędności. No popatrz - czyli dostrzegasz jakieś trudności zostania "kapitalistą"? Niesamowite )) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 20.01.03, 14:22 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > > Mogę oczywiście założyć własną firmę. Z tym że wtedy może i pozbędę się > szefa, > > ale parwdopodobnie razem z resztą moich oszczędności. > > No popatrz - czyli dostrzegasz jakieś trudności zostania "kapitalistą"? > Niesamowite )) Dlaczego niesamowite? Czy jeśli uważam, że zarobić na hazardzie gdy nie zna się krupiera jest trudno, to oznacza to od razu, że hazard jest dobry? Otóz nie - moje poglądy dążą właśnie do tego, aby wyteliminować element hazadru z tych dziedzin życia, które są człowiekowi potrzebne do przetrwania. Kapitalizm miał na to kilkaset lat i jakoś się w tym nie sprawdzil. Bo jesli tak, to niby w którym kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: wybory już wkrótce 17.01.03, 11:51 Gość portalu: siedem napisał(a): > > Więc znając twoja wrodzoną, wręcz instynktowną niechęć do takiego czynu > > wyciągnąłem wniosek, że musisz być przyparty do muru... > > to ty juz lepiej nie wyciagaj wniosków. To może wyciągnij go za mnie? Albo choć wytłumacz mi dlaczego ja wyciągnąłem zły. > prawica charakteryzuje sie troską o lud! Być może, nie przeczę. O siebie w każdym bądź razie muszę zatroszczyć się sam - to wiem. > jakos dziwnie ci nie wierze. pozwolisz ze nie uzasadnie swojej opinii. W co mi nie wierzysz? W to, że tak sobie tłumaczę konieczność płacenia podatku? Czy w to, że ja taką konieczność nie tylko mam, ale również dostrzegam? > ci co zarabiaja dużo [cokolwiek to znaczy, np prog 3] płacą bodajze 27% > srednio. ktos to juz obliczyl. To zależy co to znaczy dużo. Jak ktoś zarabia naprawdę dużo, to średnio płaci prawie 40%. No, ale zdaje się, że zamieniamy się stronami - to ty przecież masz mówić, że podatki są duże... > znaczy sie stac ich na krecenie z podatkami. Ale po co mieli by to robić? Przecież są tak bogaci, że nie muszą kraść. > dziadzio dostaje ręcinę od budżetu i półbankrutu zusu i ten sam budżet i zusik > jebut mu 1/5 nieodwolanie, bezapelacyjnie i beznadziejnie. Ale do czego zmierzasz? Rencina jest przecież głównie z podatku tamtego bogacza. Jak obniżysz podatek bogaczowi, to obniżysz i rencinę dziadziusiowi. Co ci przeszkadza, że od renty płaci się podatek? Wolał byś, żeby się nie płaciło? No spoko. Z tym, że to niczego nie zmieni; nie ma znaczenia, czy dostaniesz rentę i zapłacisz od niej podatek czy tez może od razu dostaniesz pomniejszoną o tamtą kwotę i nie będziesz musiał płacić. Jakby pójśc tym śladem, to trzeba by zwolnić z podatku wszystkich parcowików budżetówki. Jesteś za tym? > kiedyś był wielokrotnie niższy, ludzie przemieszcali sie bez paszportów a w > wojnach uczestniczyły garstki zadymiarzy. odkad panstwo kontroluje takie > pieniadze na wojny wysyla sie miliony. Zgadazm się z tym. Cóż począć? Demokracja powinna niby to wyeliminować, ale wygląda na to, że chyba nic z tego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio Re: wybory już wkrótce IP: *.zab.cdp.pl / *.kat.cdp.pl 17.01.03, 20:32 hola, hola, ja jezdze tramwajami a do czerwono-rozowej zarazy mi daleko umiaru wacpanie... Pio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Bush obniża podatki by pobudzić gospodarkę am IP: *.nyc.rr.com 16.01.03, 17:33 W kwestii merytorycznej. Nie mozna toczyc dyskusji na temat, o ktorym nie wie sie prawie nic. W USA tylko Kongres moze obnizyc lub podwyzszyc podatki. Prezydent przedstawil projekt ciec podatkowych. Zostanie to przewalkowane przez Izbe Reprezentantow. Potem pojdzie to do Senatu. Z reguly wersje senacka ireprezentancka(z braku lepszego slowa) roznia sie i musza zostac uzgodnione na wspolnej konferencji obu izb. Po uchwaleniu ustawa idzie do prezydenta, ktory ja podpisuje albo odrzuca (veto). Caly proces jest czasochlonny. W konkluzji; ciagle placimy podatki po staremu. Bimi przedstawil lewicowa wizje ciec podatkowych. Wedlug niego obnizenie podatku o 100 zlotych przynosi zmniejszenie wplywu do budzetu o 100 zlotych. Kuriozalny model statyczny, ktory nie bierze pod uwage przyrostu miejsc pracy a co za tym idzie nowych wplywow podatkowych. Kiedy w 1982 roku prezydent Reagan obnizyl podatki zaowocowalo to w ciagu 6 lat podwojeniem wplywow budzetowych i utworzeniem 18 milionow nowych stanowisk pracy. Z drugiej strony podwyzszenie podatku dla wszystkich o np. 5% nie objawi sie 5% wzrostem wplywow podatkowych do budzetu. Czesc drobnych przedsiebiorstw upadnie, inna czesc zejdzie do szarej strefy i podatku nie zaplaci. To tak na marginesie dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bush obniża podatki by pobudzić gospodarkę am 16.01.03, 17:42 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Bimi przedstawil lewicowa wizje ciec podatkowych. Wedlug niego obnizenie > podatku o 100 zlotych przynosi zmniejszenie wplywu do budzetu o 100 zlotych. No, no - nie powiem. Ciekawych rzeczy można sie dowiedzieć o tym, co się samemu napisało... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba O KORZYŚCIACH Z NARADZANIA SIĘ Z KALKULATOREM IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:15 Żeby konkretnie rozmawiać o wpływie machinacji podatkowych na szanse powstawania nowych miejsc pracy, należy sprawę "ustawić" w w pewnym konkrecie: Po pierwsze, nie bardzo wiadomo, ile dziś kosztuje powstanie jednego nowego stanowiska pracy. Jakiekolwiek wnioski można wyciągać jednynie z przesłanek pośrednich. Na przykład z przesłanki takiej: ile w zeszłym jeszcze roku np. PFRON mógł dać pracodacy na stworzenie jednego miejsca pracy dla inwalidy. Była to kwota około 40 tys. zł. Albo z przesłanki innej: z przykładu konkretnej inwestycji w kawiarenkę internetową. Taka inwestycja wymaga zakupu 5 - 6 komputerów, założenia łącza SDI (w wariancie minimum), łącznie koszty INWESTYCYJNE wyniosą około 30 tys. złotych. To jest KOSZT stworzenia JEDNEGO NOWEGO STANOWISKA pracy. Teraz można zacząc mówić o przychodach: przy założeniu, że każdy komputer będzie pracował codziennie przez dwanaście godzin na dobę, a każda godzina kosztuje klienta ok. 4 zł - kawiarenka da miesięczny PRZYCHÓD w wysokości około 9 tys. złotych. Jeżeli pominiemy tu dla uproszczenia wszystkie koszty prowadzenia działalności (czynsze, energia etc.), możemy przyjąć na użytek tego wywodu, że 9 tys. złotych jest kwotą podlegającą opodatkowaniu podatkiem od dochodów osobistych. Ponieważ miesięczny PRZYCHÓD traktujemy tu jako DOCHÓD (i pomijamy wszelkie możliwe amortyzacje, odpisy i zwolnienia), podatek taki wyniesie: około 2.600 złotych miesięcznie, czyli ok. 29 proc. tak traktowanego "dochodu". Taki byłby REALNIE płacony podatek od miesięcznych DOCHODÓW wynoszących około 9 tys. złotych. Gdyby taki "wirtualnie realny" podatek ZMNIEJSZYĆ o 10 proc. (z 29 do 19 proc.), miesięczny podatkowy "uzysk" podatnika wyniósłby ok. 890 złotych. Nie jest to kwota pozwalająca na sfinansowanie chociażby KOSZTÓW PŁACOWYCH jednego pracownika opłacanego według najniższej ustawowej stawki. A gdzie jest ZWROT INWESTYCJI, gdzie jest DOCHÓD z zainwestowanego kapitału, gdzie akumulacja kapitału dająca SZANSE ROZWOJU firmy??? Takie relacje nie pozwalają nawet na proste ODTWORZENIE stanu początkowego. A przypomnieć warto ponadto, że na użytek tego wywodu obciążenia podatkowe młodego (czy raczej "nowego") biznesmena zmniejszyliśmy bardzo znacznie, bo o około 35 proc. (z "realnych" 29 proc., na "realne" 19 proc.) To gdzie jest tu ruch na tworzenie nowych miejsc pracy poprzez obniżanie podatków??? PS. Dla porządku już tylko warto dodać, że użyty w powyższym przykładzie miesięczny dochód (a raczej przychód traktowany jako dochód) tak naprawdę jest dla nowego biznesmena (a nawet dla osoby ROZSZERZAJĄCEJ działalność) kompletną ABSTRAKCJĄ. Aż 99 proc. polskich płatników podatku od dochodów osobistych mieści się na dwóch dolnych "półkach" skali podatkowej, czyli nie przekracza miesięcznie kwoty do 6.200 opodatkowanych złotych (i podatku oznaczającego 30 proc. NADWYŻKI ponad osobisty dochód wynoszący 3.100 zł miesięcznie). A w takim przypadku (na granicy dwóch podatkowych "półek": "drugiej" i "trzeciej") realnie płacony podatek wynosi około 23 proc. A obniżenie podatku od tej kwoty także o 10 proc (do 13 proc.) daje miesięczy "uzysk" podatnika rzędu 620 złotych miesięcznie. Jak kto chce, może za TAKĄ KASSĘĘĘĘĘĘĘĘĘE narobić miejsc pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: O KORZYŚCIACH Z NARADZANIA SIĘ Z KALKULATOREM IP: 213.216.66.* 17.01.03, 13:26 Gość portalu: babariba napisał(a): > Żeby konkretnie rozmawiać o wpływie machinacji podatkowych na szanse > powstawania nowych miejsc pracy, należy sprawę "ustawić" w w pewnym konkrecie: > > Po pierwsze, nie bardzo wiadomo, ile dziś kosztuje powstanie jednego nowego > stanowiska pracy. Jakiekolwiek wnioski można wyciągać jednynie z przesłanek > pośrednich. > > Na przykład z przesłanki takiej: ile w zeszłym jeszcze roku np. PFRON mógł dać > pracodacy na stworzenie jednego miejsca pracy dla inwalidy. Była to kwota około > > 40 tys. zł. > > Albo z przesłanki innej: z przykładu konkretnej inwestycji w kawiarenkę > internetową. Taka inwestycja wymaga zakupu 5 - 6 komputerów, założenia łącza > SDI (w wariancie minimum), łącznie koszty INWESTYCYJNE wyniosą około 30 tys. > złotych. > To jest KOSZT stworzenia JEDNEGO NOWEGO STANOWISKA pracy. > > Teraz można zacząc mówić o przychodach: przy założeniu, że każdy komputer > będzie pracował codziennie przez dwanaście godzin na dobę, a każda godzina > kosztuje klienta ok. 4 zł - kawiarenka da miesięczny PRZYCHÓD w wysokości około > > 9 tys. złotych. > > Jeżeli pominiemy tu dla uproszczenia wszystkie koszty prowadzenia działalności > (czynsze, energia etc.), możemy przyjąć na użytek tego wywodu, że 9 tys. > złotych jest kwotą podlegającą opodatkowaniu podatkiem od dochodów osobistych. > > Ponieważ miesięczny PRZYCHÓD traktujemy tu jako DOCHÓD (i pomijamy wszelkie > możliwe amortyzacje, odpisy i zwolnienia), podatek taki wyniesie: około 2.600 > złotych miesięcznie, czyli ok. 29 proc. tak traktowanego "dochodu". > Taki byłby REALNIE płacony podatek od miesięcznych DOCHODÓW wynoszących około 9 > > tys. złotych. > > Gdyby taki "wirtualnie realny" podatek ZMNIEJSZYĆ o 10 proc. (z 29 do 19 > proc.), miesięczny podatkowy "uzysk" podatnika wyniósłby ok. 890 złotych. Nie > jest to kwota pozwalająca na sfinansowanie chociażby KOSZTÓW PŁACOWYCH jednego > pracownika opłacanego według najniższej ustawowej stawki. > > A gdzie jest ZWROT INWESTYCJI, gdzie jest DOCHÓD z zainwestowanego kapitału, > gdzie akumulacja kapitału dająca SZANSE ROZWOJU firmy??? > > Takie relacje nie pozwalają nawet na proste ODTWORZENIE stanu początkowego. > > A przypomnieć warto ponadto, że na użytek tego wywodu obciążenia podatkowe > młodego (czy raczej "nowego") biznesmena zmniejszyliśmy bardzo znacznie, bo o > około 35 proc. (z "realnych" 29 proc., na "realne" 19 proc.) > > To gdzie jest tu ruch na tworzenie nowych miejsc pracy poprzez obniżanie > podatków??? > > PS. Dla porządku już tylko warto dodać, że użyty w powyższym przykładzie > miesięczny dochód (a raczej przychód traktowany jako dochód) tak naprawdę jest > dla nowego biznesmena (a nawet dla osoby ROZSZERZAJĄCEJ działalność) kompletną > ABSTRAKCJĄ. > Aż 99 proc. polskich płatników podatku od dochodów osobistych mieści się na > dwóch dolnych "półkach" skali podatkowej, czyli nie przekracza miesięcznie > kwoty do 6.200 opodatkowanych złotych (i podatku oznaczającego 30 proc. > NADWYŻKI ponad osobisty dochód wynoszący 3.100 zł miesięcznie). > A w takim przypadku (na granicy dwóch podatkowych "półek": "drugiej" > i "trzeciej") realnie płacony podatek wynosi około 23 proc. > A obniżenie podatku od tej kwoty także o 10 proc (do 13 proc.) daje > miesięczy "uzysk" podatnika rzędu 620 złotych miesięcznie. > > Jak kto chce, może za TAKĄ KASSĘĘĘĘĘĘĘĘĘE narobić miejsc pracy... na nadużycia niestety musze zareagowac nazywajac je bredniami. stworzenie jednego miejsca pracy kosztuje 20pln [koszt łopaty] tak wiec kafejkowiec moze zatrudnic za 800pln 40 ludzi. zabawy liczbami maja sens tylko wtedy gdy rozpatrujesz wszystkie konsekwencje. przeciez obnizajac o 10% podatek obnizasz go wszystkim a nie tylko kawiarence [bład 8 latka na zastepstwie u pani krysi z matematyki, grafy i te sprawy]. konsekwensje: kawiarenka ma nizsze koszty wiec i dochód duzo wyzszy łacznie z tym, ze bahory maja wiecej kasy wiec mozna podniesc cene godziny. co do pefronu to rece, nogi i inne czesci ciala opadaja. z tych 40tys - 39 zazwyczaj laduje w kieszeni cwaniaczków [to co pisałem bimbamowi] bimi nie odpowiedzial moze ty: wytlumacz mi czemu [chyba] pozadni ludzie popieraja rozbój w biały dzien? na swoim przykladzie 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba "siedem" MĄDRZEJSZY OD KALKULATORA??? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 14:07 NIEEEEEEEE!!!! **************************** Gość portalu: siedem napisał(a): > Gość portalu: babariba napisał(a): (...) > na nadużycia niestety musze zareagowac nazywajac je bredniami. stworzenie jednego miejsca pracy kosztuje 20pln [koszt łopaty] tak wiec kafejkowiec moze zatrudnic za 800pln 40 ludzi. *********************************************** KALKULATOR "siódemko" kłania się, KALKULATOR... a po jaki męski ogran płciowy, potencjalnemu "kafejkowcowi" zatrudnianie 40 operatorów łopaty??? - A? Masz może jakieś informacje o RYNKU, na którym tych czterdziestu operatorów byłoby w stanie zarobić CHOĆBY NA SWOJE PENSJE??? - A? A jak takiego RYNKU nie ma, po co KTOKOLWIEK miałby KOGOKOLWIEK ZATRUDNIAĆ??? ****************** zabawy liczbami maja sens tylko wtedy gdy rozpatrujesz wszystkie konsekwencje. przeciez obnizajac o 10% podatek obnizasz go wszystkim a nie tylko kawiarence [bład 8 latka na zastepstwie u pani krysi z matematyki, grafy i te sprawy]. *********************************************** KALKULATOR się kłania "siódemko", KALKULATOR: obniżenie o 10 proc. (z 19 na 9 proc.) podatku od dochodów osobistych "miotłowego", jak proponuje "siódemka", albo pracownika kawiarenki internetowej (według przykładu mojego) zarabiających najniższą doposzczalną prawnie kwotę (800 zł/mies.), oznacza obniżkę ze 152 zł miesięcznie na 72 zł. b: Za 80 złotych nie da się nawet kupić trzech kartonów przemycanych ze wschodu papierosów. Czyli impuls dla rynku jest żaden. A traktowanie takiej obniżki jako IMPULSU INWESTYCYJNEGO, to rzadki dowcip... ******************* konsekwensje: kawiarenka ma nizsze koszty wiec i dochód duzo wyzszy ************************************ KALKULATOR już zaczyna słabnąć od ukłonów babariba: z prostych obliczeń - przedstawionych o poziom wyżej - wynika jednoznaczniwe, że ani obniżka o 10 proc. podatku od doc hoców osobistych "kafejkowca", ani podobna obniżka w przypadku dochodu "kafejcowskowskiego" pracownika nie mają najmniejszego wpływu na jakiekolwiek ruchy na rynku pracy. ************************************************* łacznie z tym, ze bahory maja wiecej kasy wiec mozna z tych 40tys - 39 zazwyczaj laduje w kieszeni cwaniaczków [to co pisałem bimbamowi] bimi nie odpowiedzial moze ty: wytlumacz mi czemu [chyba] pozadni ludzie popieraja rozbój w biały dzien? na swoim przykladzie > > 5040 ********************************************** pogadaj sobie "siódemko" z kalkulatorem. Jednak... Ja opisałem jedną TEORETYCZNIE możliwą i KONKRETNIE istniejącą sytuację. Ty mi zarzucasz tak naprawdę nieuczciwość jakąś. To zeź do łapki kalkulator i UDOWODNIJ, że nie mam racji pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem manipulator sie klania manipulator IP: 213.216.66.* 17.01.03, 14:28 Gość portalu: babariba napisał(a): > pogadaj sobie "siódemko" z kalkulatorem. Jednak... > Ja opisałem jedną TEORETYCZNIE możliwą i KONKRETNIE istniejącą sytuację. > Ty mi zarzucasz tak naprawdę nieuczciwość jakąś. To zeź do łapki kalkulator i > UDOWODNIJ, że nie mam racji > pzdr obnizone podatki skutkuja nizszymi kosztami na wszystko od dyskietki po firanki w tej kafejce stad twoje obliczenia sa o dupe roztrzaS. nawet jesli ogranoiczymy sie tylko do dochodowego. musze juz isc wiec opowiem ci bajke o wysokich podatkach na dobranoc: wyobraz sobie ze pan x zarabia 2000 pln i ma chore dziecko ktore musi jesc ryby. tak dla przkladu. wy komuchy powinniscie sie nad takim pochylic, wysyplac z kieszeni pieniadz albo przynajmniej poklepac go po ramieniu. oto pan x po opodatkowaniu zostaje z 1 tysiacem. przed fiskusem miał gówno ale teraz to juz ma strasznie małe gówno. oczywista ze za tysiac nie zaszaleje w rybnym bo ryba przewieziona samochodem na 3 razy drozszej benzynie niz w stanach kosztuje 3 razy drozej od kurczaka wiec okrutnie strasznie male gowno tej ryby kupi. nie kupuje jej wcale. rybak idzie w pizdu bo nikt nie kupuje jego ryb a poza tym korzysta w posredniaku z nieprzymuszonej szczodrosci bimiego ktory potem placze nad swoim losem i cenami: mieszkan, zywnosci, dziewczyn etc. jak ma nie plakac skoro mu zabrano 3/4 owoców jego pracy??? co robi komuch? zabrac bogatym, dac biednemu tatusiowi. ok, robcie tak dalej. ...a poza tym jak sie biznes w kalkulatorze sprawdzony nie oplaca to sie otwiera inny. w TG z 8 kafejek zbankrutowalo 6. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: 'siedem' MĄDRZEJSZY OD KALKULATORA??? 17.01.03, 15:14 Gość portalu: babariba napisał(a): > > obniżenie o 10 proc. (z 19 na 9 proc.) podatku od dochodów > osobistych "miotłowego", jak proponuje "siódemka", albo pracownika kawiarenki > internetowej (według przykładu mojego) zarabiających najniższą doposzczalną > prawnie kwotę (800 zł/mies.), oznacza obniżkę ze 152 zł miesięcznie na 72 zł. > > b: Za 80 złotych nie da się nawet kupić trzech kartonów przemycanych ze wschodu > > papierosów. Czyli impuls dla rynku jest żaden. A traktowanie takiej obniżki > jako IMPULSU INWESTYCYJNEGO, to rzadki dowcip... No popatrz, a jednoczesnie w rządzie i parlamencie toczy się "ostra walka" o 0,25 pkt. wysokości składki "zdrowotnej" )) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba Re: 'siedem' MĄDRZEJSZY OD KALKULATORA??? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 19:29 jest to podobny "dym w oczy", podobny do tego z jakim mamy do czynienia w przypadku postulatu "obniżania podatków". Ojciec mój, człowiek już przeszło siedemdziesięcioletni smieje się z pań owych posłanek z Platformy, kóre bronić go postanowiły od rządowego "fiskalizmu" ubezpieczeniowego. Po pierwsze rozbawienie mojego przodka wzbudzają hasła socjalne w wykonaniu Pani Poseł Radziszewskiej na przykład. A po drugie - też się umie posługiwać kalkulatorem. I ćwierć dodatkowego procenta składki ubezpieczeniowej, to w jego przypadku CAŁE DWA ZŁOTE dodatkowej składki miesięcznie. A za to nawet paczki przemycanych fajek nie da się kupić... To o co ta wojna??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: 'siedem' MĄDRZEJSZY OD KALKULATORA??? IP: 213.216.66.* 20.01.03, 07:45 Gość portalu: babariba napisał(a): > jest to podobny "dym w oczy", podobny do tego z jakim mamy do czynienia w > przypadku postulatu "obniżania podatków". > > Ojciec mój, człowiek już przeszło siedemdziesięcioletni smieje się z pań owych > posłanek z Platformy, kóre bronić go postanowiły od rządowego "fiskalizmu" > ubezpieczeniowego. > > Po pierwsze rozbawienie mojego przodka wzbudzają hasła socjalne w wykonaniu > Pani Poseł Radziszewskiej na przykład. > > A po drugie - też się umie posługiwać kalkulatorem. I ćwierć dodatkowego > procenta składki ubezpieczeniowej, to w jego przypadku CAŁE DWA ZŁOTE zależy dla kogo 5040 > dodatkowej składki miesięcznie. A za to nawet paczki przemycanych fajek nie da > się kupić... To o co ta wojna??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba KALKULATOR "UTŁUKŁ" WĄTEK... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 18.01.03, 10:26 ...o zbawiennych skutkach obniżek podatków??? ************************* to dodajmy jeszcze to: jednym z ważnych punktów programu antyrecesyjnego Jurka Drugiego Busha jest PODWYŻSZENIE ZASIŁKÓW DLA BEZROBOTNYCH. ************************* ma to z pewnością sens EKONOMICZNY, bo amerykański, reprezentujący KONSERWATYSTÓW prezydent nie wyskoczyłby jak Filip z konopi przed szereg - przed szereg sponsorów swojej prezydentury chociażby. - Jaki to jest sens? - Poczekajmy na wypowiedzi rodzimych zwolenników "echtliberalizmu" a la polonaise... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: KALKULATOR 'UTŁUKŁ' WĄTEK... IP: 213.216.66.* 20.01.03, 07:51 Gość portalu: babariba napisał(a): > ...o zbawiennych skutkach obniżek podatków??? > ************************* > > to dodajmy jeszcze to: jednym z ważnych punktów programu antyrecesyjnego Jurka > Drugiego Busha jest PODWYŻSZENIE ZASIŁKÓW DLA BEZROBOTNYCH. > ************************* > ma to z pewnością sens EKONOMICZNY, bo amerykański, reprezentujący > KONSERWATYSTÓW prezydent nie wyskoczyłby jak Filip z konopi przed szereg - > przed szereg sponsorów swojej prezydentury chociażby. > - Jaki to jest sens? > - Poczekajmy na wypowiedzi rodzimych zwolenników "echtliberalizmu" a la > polonaise... świat zaatakowała kiła socjalizmu. stany również. busz ma pełen ryj frazesów socjalnych poniewaz w ten sposób chce ukryć wzrosty wydatków na państwo policyjno-wojskowe. z kalkulatorem bratku mylisz sie straszliwie. wlasciwie to nie wiadomo od czego zaczac by cie z tej maligny wyprowadzic. cały łikend myslałem nad tym jak ci wytlumaczyć to co czyni z gospodarką nawet niewielka, dodatkowa ilosc pieniadza w obrocie miedzy ciezko pracujacymi ludzmi a nie urzedniczymi kurwami. poddaje sie. rzucałem rocznemu dziecku pozytywką do gory na kilka metrow a ta dziecinka cieszyla sie, jak wstepnie myslałem usmiech na jej licku wywoływał efekt dopplera [pozytywka cały czas grała], zaczelem go nawet tlumaczyc przystepnie, koniec koncow zrozumialem ze chodzilo o sam efekt latajacej zabawki... 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jozek Re: Bush obniża podatki by pobudzić gospodarkę am IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.03, 19:49 Ja sie na tym nie znam,ale czytalem,ze Bush taki cwany i bogatych robi jeszcze bogatszymi.68% calej sumy udogodnien podatkowych otrzymam top 1% podatnikow juz teraz zarabiajacych 1,1mln dolarow na rok.A biedni dostana tylko ochlapy.Toz to niesamowita niesprawiedliwosc.A co robole na to? www.ctj.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Bimi - takie pytanko 20.01.03, 12:59 Czy szewc zatrudniający jednego pracownika to u was, lewicowców, jeszcze proletaryusz czy już kapitalista? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Jozek mnie olsnil IP: *.nyc.rr.com 20.01.03, 15:22 piszac o niesprawiedliwosci i robolach. Zeby bylo smieszniej to ci robole zaliczani sa tutaj do bogaczy. Pracownik budowlany ma okolo 30 USD na godzine co przy 7 godzinnym dniu pracy daje 35 godzin pomnozone przez 52 tygodnie. Gosc zarabia rocznie ok 55 tys. USD a jego zona zarabia jako np pielegniarka ok 52 tys USD. Razem maja ponad 92 tys. W ten sposob zaliczaja sie do klasy 10% najbogatszych. Wplywy z podatku od najbogatszych siegaja 58%. Oznacza to, ze pozostale 90% placi tylko 42%. Zastanawiam sie dlaczego nikt nie krzyczy o niesprawiedliwosci przy placeniu podatkow, a tak wielu wrzeszczy kiedy sie je obcina i sila rzeczy ci co placa najwiecej otrzymuja najwyzsze ulgi. Konia z rzedem temu, kto mi to wyjasni. Od lat demokraci prowadza polityke ustawiania biednych przeciwko bogatym. Skutek jest niezbyt pomyslny, gdyz nawet biedni amerykanie sa na tego typu propagande malo podatni. Sami sa teraz biedni ale maja nadzieje, ze ich dzieci beda bogate i zdecydowanie przeciwni sa ich ograbianiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Re: Jozek mnie olsnil IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.03, 22:23 Gość portalu: felusiak napisał(a): > piszac o niesprawiedliwosci i robolach. Zeby bylo smieszniej to ci robole > zaliczani sa tutaj do bogaczy. Pracownik budowlany ma okolo 30 USD na godzine > co przy 7 godzinnym dniu pracy daje 35 godzin pomnozone przez 52 tygodnie. > Gosc zarabia rocznie ok 55 tys. USD a jego zona zarabia jako np pielegniarka > ok 52 tys USD. Razem maja ponad 92 tys. W ten sposob zaliczaja sie do klasy 10% > najbogatszych. Wplywy z podatku od najbogatszych siegaja 58%. Oznacza to, ze > pozostale 90% placi tylko 42%. Zastanawiam sie dlaczego nikt nie krzyczy o > niesprawiedliwosci przy placeniu podatkow, a tak wielu wrzeszczy kiedy sie je > obcina i sila rzeczy ci co placa najwiecej otrzymuja najwyzsze ulgi. > Konia z rzedem temu, kto mi to wyjasni. > > Od lat demokraci prowadza polityke ustawiania biednych przeciwko bogatym. > Skutek jest niezbyt pomyslny, gdyz nawet biedni amerykanie sa na tego typu > propagande malo podatni. Sami sa teraz biedni ale maja nadzieje, ze ich dzieci > beda bogate i zdecydowanie przeciwni sa ich ograbianiu. Tak,ale jak podales,10% tyle zarabia,a 1% Amerykanow zarabia pow 1,1 mln)To mamy 11%.A co z88%.Wiekszosc zarabia ok,15 $ brutto.Tu Yahoo.de de.biz.yahoo.com/021206/85/33w96.html Czyli duzo to nie jest,jesli 20% spoleczenstwa nie jest ubezpieczone z tendencja wzrostowa,mimo tylu programow dla bogacenia sie spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi - takie pytanko 20.01.03, 16:25 janusz2_ napisał: > Czy szewc zatrudniający jednego pracownika to u was, lewicowców, jeszcze > proletaryusz czy już kapitalista? To zależy od tego ile mu płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Bimi - takie pytanko 20.01.03, 16:45 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > Czy szewc zatrudniający jednego pracownika to u was, lewicowców, jeszcze > > proletaryusz czy już kapitalista? > > To zależy od tego ile mu płaci. A ile wg. Ciebie powinien mu płacić, aby być zaliczonym do kapitalistów, a ile, zeby do "proletaryuszy"? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi - takie pytanko 20.01.03, 17:03 janusz2_ napisał: > > To zależy od tego ile mu płaci. > > A ile wg. Ciebie powinien mu płacić, aby być zaliczonym do kapitalistów, a > ile, zeby do "proletaryuszy"? Tak mało jak sie da - do kapitalistów. Częśc zysków, zgodną z ilością wykonywanej pracy - do proletariuszy. Może być? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Bimi - takie pytanko 20.01.03, 17:07 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > > To zależy od tego ile mu płaci. > > > > A ile wg. Ciebie powinien mu płacić, aby być zaliczonym do kapitalistów, a > > > ile, zeby do "proletaryuszy"? > > Tak mało jak sie da - do kapitalistów. > Częśc zysków, zgodną z ilością wykonywanej pracy - do proletariuszy. > > Może być? Jak okreslić cześć zysków zgodną z ilością wykonywanej pracy? Czy, jeżeli zakład tego szewca będzie przynosił straty, to pracownik powinien wg. Ciebie dopłacać? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi - takie pytanko 20.01.03, 17:17 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > janusz2_ napisał: > > > > > > To zależy od tego ile mu płaci. > > > > > > A ile wg. Ciebie powinien mu płacić, aby być zaliczonym do kapitalist > ów, a > > > > > ile, zeby do "proletaryuszy"? > > > > Tak mało jak sie da - do kapitalistów. > > Częśc zysków, zgodną z ilością wykonywanej pracy - do proletariuszy. > > > > Może być? > > Jak okreslić cześć zysków zgodną z ilością wykonywanej pracy? > Czy, jeżeli zakład tego szewca będzie przynosił straty, to pracownik powinien > wg. Ciebie dopłacać? Co to znaczy "przynosił straty"? Jaki jest sens prowadzenia zakładu, który przybosi starty? I jeszcze zatrudniania w tym czasie pracownika, który bierze forsę. Zresztą, o jakiego rodzaju stratach mówisz? Z tego co wiem, obecnie, gdy jakiś zakład w postaci spółki z o.o. bankrutuje, to jedynymi startnymi sa jego pracownicy, którzy kończą bez wypłaty. Właściciel, zdążył złozyć wniosek o upadłość na czas, wiec jest czysty - nie ma strat; zostaje z tym, co zdążył odłozył ze swych pensyjek, gdy jeszcze był właścicielem firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Bimi - takie pytanko 21.01.03, 09:48 bimi napisał: > janusz2_ napisał: > > > > > Jak okreslić cześć zysków zgodną z ilością wykonywanej pracy? > > Czy, jeżeli zakład tego szewca będzie przynosił straty, to pracownik powin > ien > > wg. Ciebie dopłacać? > > Co to znaczy "przynosił straty"? Jaki jest sens prowadzenia zakładu, który > przybosi starty? I jeszcze zatrudniania w tym czasie pracownika, który bierze > forsę. > Zresztą, o jakiego rodzaju stratach mówisz? Z tego co wiem, obecnie, gdy jakiś > zakład w postaci spółki z o.o. bankrutuje, to jedynymi startnymi sa jego > pracownicy, którzy kończą bez wypłaty. Właściciel, zdążył złozyć wniosek o > upadłość na czas, wiec jest czysty - nie ma strat; zostaje z tym, co zdążył > odłozył ze swych pensyjek, gdy jeszcze był właścicielem firmy. To mało wiesz. Co zresztą mnie nie zaskoczyło. I tym podsumowaniem chciałbym Ci podziękowac za naszą nieco przydługą i jałową rozmowę. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Bimi - takie pytanko 21.01.03, 11:30 janusz2_ napisał: > To mało wiesz. Co zresztą mnie nie zaskoczyło. > I tym podsumowaniem chciałbym Ci podziękowac za naszą nieco przydługą i jałową > rozmowę. Odnoszę wrażenie, że ta nasza "rozmowa" składała sie wyłącznie z samych "podsumowań" z Twojej strony. Wszystkie z nich były zresztą w 100% jałowe... Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus oooo...Bimi...tu jestes;))))))) 22.01.03, 10:45 ale sie za Toba stesknilem???byly jakies spiski ostatnio???kosmici kogos nie porwali moze???))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba NO CHŁOPAKI I DZIEWCZYNKI, POGADALIŚMY O... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 20.01.03, 21:03 ...ideach, systemach wartości i innych pierdołach. Zanim powrócimy do zasadniczego tematu tego wątku, dla rozluźnienia zagadka: (Ze specjalną dedykacją dla: józefa, "siódemki" i doktóra [od czerwoniaka złośliwego]) "Propozycja jakiegoś nowego prawa czy przepisu (...) która pochodzi od tej klasy (kupców) powinna się zawsze spotkać z największą ostrożnością i nie powinna być nigdy przyjęta, zanim nie zostanie wszechstronnie i dokładnie zbadana, nie tylko z największą skrupulatnością, lecz z najbardziej podejrzliwą uwagą. Pochodzi ona bowiem od klasy, której interes nie jest nigdy dokładnie taki sam, jak interes publiczny, a która jest zainteresowana w tym, by oszukiwać, a nawet ciemiężyć społeczeństwo, i która je też w wielu przypadkach oszukiwała, jak i uciskała." ************************** kto nam ładne ćóść napisał????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: NO CHŁOPAKI I DZIEWCZYNKI, POGADALIŚMY O... IP: 213.216.66.* 21.01.03, 07:46 Gość portalu: babariba napisał(a): > ...ideach, systemach wartości i innych pierdołach. Zanim powrócimy do > zasadniczego tematu tego wątku, dla rozluźnienia zagadka: > > (Ze specjalną dedykacją dla: józefa, "siódemki" i doktóra [od czerwoniaka > złośliwego]) > > "Propozycja jakiegoś nowego prawa czy przepisu (...) która pochodzi od tej > klasy (kupców) powinna się zawsze spotkać z największą ostrożnością i nie > powinna być nigdy przyjęta, zanim nie zostanie wszechstronnie i dokładnie > zbadana, nie tylko z największą skrupulatnością, lecz z najbardziej podejrzliwą > > uwagą. > Pochodzi ona bowiem od klasy, której interes nie jest nigdy dokładnie taki sam, > > jak interes publiczny, a która jest zainteresowana w tym, by oszukiwać, a nawet > > ciemiężyć społeczeństwo, i która je też w wielu przypadkach oszukiwała, jak i > uciskała." > ************************** > kto nam ładne ćóść napisał????? > babajaga. nie ma konca dyskusji miedzy czerwonym i białym. roznice mentalnosci sa nieniwelowalne na drodze wymiany myśli czy dowodów logicznych. popatrz na przyklad kobiet i mezczyzn. pojmiesz kiedys "logike" kobiecą? bimi jest smiertelnie powazny a mi z kazdym jego postem wydaje sie ze jaja sobie robi by podtrzymac dyskurs [bo np lubi] a on tak naprawde mysli! lewicowiec to istota z mentalnoscia kryminalisty, zlodzieja [dowodów długo nie trzeba szukac] jego spojrzenie zawsze "oblizuje" cudze kieszenie a janosikowy czerep mysli tylko o wyrownywaniu. natura spoleczenstwa jest nierownosc. komuch, wreszcie zaklada swoja niedoskonalosc [bimi egoista] a na rozwiazanie tego problemu rzad "Wyrównywacz" tylko ze rzad TO MY. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba Re: NO CHŁOPAKI I DZIEWCZYNKI, POGADALIŚMY O... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 08:31 Gość portalu: siedem napisał(a): > Gość portalu: babariba napisał(a): > > > ...ideach, systemach wartości i innych pierdołach. Zanim powrócimy do > > zasadniczego tematu tego wątku, dla rozluźnienia zagadka: > > > > (Ze specjalną dedykacją dla: józefa, "siódemki" i doktóra [od czerwoniaka > > złośliwego]) > > > > "Propozycja jakiegoś nowego prawa czy przepisu (...) która pochodzi od tej klasy (kupców) powinna się zawsze spotkać z największą ostrożnością i nie powinna być nigdy przyjęta, zanim nie zostanie wszechstronnie i dokładnie zbadana, nie tylko z największą skrupulatnością, lecz z najbardziej podejrzliwą uwagą. Pochodzi ona bowiem od klasy, której interes nie jest nigdy dokładnie taki sam, jak interes publiczny, a która jest zainteresowana w tym, by oszukiwać, a nawet ciemiężyć społeczeństwo, i która je też w wielu przypadkach oszukiwała, jaki uciskała." > > ************************** > > kto nam ładne ćóść napisał????? > > > > > babajaga. nie ma konca dyskusji miedzy czerwonym i białym. roznice mentalnosci sa nieniwelowalne na drodze wymiany myśli czy dowodów logicznych. popatrz na przyklad kobiet i mezczyzn. pojmiesz kiedys "logike" kobiecą? bimi jest smiertelnie powazny a mi z kazdym jego postem wydaje sie ze jaja sobie robi by podtrzymac dyskurs [bo np lubi] a on tak naprawde mysli! lewicowiec to istota z mentalnoscia kryminalisty, zlodzieja [dowodów długo nie trzeba szukac] jego spojrzenie zawsze "oblizuje" cudze kieszenie a janosikowy czerep mysli tylko o wyrownywaniu. natura spoleczenstwa jest nierownosc. komuch, wreszcie zaklada swoja niedoskonalosc [bimi egoista] a na rozwiazanie tego problemu rzad "Wyrównywacz" tylko ze rzad TO MY. > > 5040 ************************************************************************** babariba: to jak jest - nie wiesz, kto był autorem cytowanej wypowiedzi, czy wiesz, ale nie powiesz??? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem widze IP: 213.216.66.* 21.01.03, 08:45 ze w ełku cytuje sie z "papieru". nie, nie wiem kto to napisał. mylił sie jednak. 5040 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Blong wiem ze nic nie wiem IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 04:45 Gość portalu: siedem napisał(a): > mylił sie > jednak. > > 5040 z ciekawoscia obserwuje ignorancje roznych prawdziwych liberalnych prawicowcow nieuswiadamiajacych sobie ze rzady oligarchow /a o nich byl cytat babariby/ nam wyprodukuja dziesiatki nowych marxow i rewolucji pazdziernikowych choc rozumiem ze dla zaslepionego prawicowego umyslu to moze byc ciut skomplikowane p.s. babariba stawialbym ze to napisal jakis prawicowy guru /nieliczny przypadek kogos myslacego/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba od rana dalej będziemy budować firmę... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 02:47 ...Z KALKULATOREM W RĘKACH. ************* Ktoś podniósł wątek, którym już byłem nieco znudzony. Ale jeśli trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Czerwony zoolog 29.01.03, 09:32 Gość portalu: babariba napisał(a): > ...Z KALKULATOREM W RĘKACH. > ************* > Ktoś podniósł wątek, którym już byłem nieco znudzony. Ale jeśli trzeba... Ten wątek to doskonały materiał dla psychiatrów - bimbony i babieryby udowadniające z produktem ohydnego kapitalisty w ręku, że zysk jest wtedy, kiedy obywatelowi zostaje w dłoni powietrze, a "wyzyskiwany" to taki gość, który ma więcej od zbankrutowanego lub zrujnowanego przez fiskus kapitalisty typu krawiec damski czy biznesmen od zakładania żaluzji. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 10:14 xiazeluka napisał: > Gość portalu: babariba napisał(a): > > > ...Z KALKULATOREM W RĘKACH. > > ************* > > Ktoś podniósł wątek, którym już byłem nieco znudzony. Ale jeśli trzeba... > > Ten wątek to doskonały materiał dla psychiatrów - bimbony i babieryby > udowadniające z produktem ohydnego kapitalisty w ręku, że zysk jest wtedy, > kiedy obywatelowi zostaje w dłoni powietrze, a "wyzyskiwany" to taki gość, > który ma więcej od zbankrutowanego lub zrujnowanego przez fiskus kapitalisty > typu krawiec damski czy biznesmen od zakładania żaluzji. Luka, nie zapominaj o Noblu dla sekretarek )) Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 10:39 janusz2_ napisał: > Luka, > nie zapominaj o Noblu dla sekretarek )) Nie tylko dla sekretarek, dla mnie również - wszak dorobek ludzkości itd. Ten greps jest naprawdę zabawny - i chyba go zdemaskował: normalny człowiek takich głupot nie opowiada, o ile nie żartuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 10:59 xiazeluka napisał: > janusz2_ napisał: > > > Luka, > > nie zapominaj o Noblu dla sekretarek )) > > Nie tylko dla sekretarek, dla mnie również - wszak dorobek ludzkości itd. > > Ten greps jest naprawdę zabawny - i chyba go zdemaskował: normalny człowiek > takich głupot nie opowiada, o ile nie żartuje. Hehe. To może chcecie pogadać, zamiast ujadać w ukryciu? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 11:17 bimi napisał: > xiazeluka napisał: > > > janusz2_ napisał: > > > > > Luka, > > > nie zapominaj o Noblu dla sekretarek )) > > > > Nie tylko dla sekretarek, dla mnie również - wszak dorobek ludzkości itd. > > > > Ten greps jest naprawdę zabawny - i chyba go zdemaskował: normalny człowie > k > > takich głupot nie opowiada, o ile nie żartuje. > > Hehe. To może chcecie pogadać, zamiast ujadać w ukryciu? W ukryciu??? Na publicznym, ogólnodostępnym formum. Jak na to wpadłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 12:10 janusz2_ napisał: > > Hehe. To może chcecie pogadać, zamiast ujadać w ukryciu? > > W ukryciu??? Na publicznym, ogólnodostępnym formum. > Jak na to wpadłeś? W ukryciu przede mną. Skoro chcieliście skrytykować jakąś moją forumową wypowiedź, to chyba idealnym miejscem ku temu jest odpowiedzieć na nią tam, gdzie się pojawiła. A nie zostawić, bo nie wie się co odpowiedzieć, a potem szczekać wszędzie, że kiedyś tam nie miałem racji. Skoro forum jest ogólnodostępne, to tym bardziej należy sie przestrzeganie podstawowych zasad kulturalnego obcowania. Bo chyba nie oczekujesz, ze będę czytał posty z całego forum i sprawdzał, czy w nich ktoś mnie przypadkiem skrycie nie oczernia? Nie mogę wam oczywiście zakazać takich zachowań, ale nie chcieli byście chyba, żebym ja zachowywał się podobnie w stosunku do was? Tzn. szukał miejsc, gdzie by tu na was nakłamać i nie zostać zauważonym, a tym samym sprostowanym. Nobla dostaje się za osiągnięcia, a nie za pracę. Dlatego sekretarki nie dostają Nobli. Niemniej jednak zdarzają się przypadki, ze jakaś grupa ludzi dostaje Nobla wspólnie - nie jest powiedziane, że w tej grupie nie może znaleźć się sekreterka. Szczególnie gdy w parcy zostały wykorzystane także jej pomysły. Zrozumiano, patałachy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Czerwony zoolog IP: *.k.mcnet.pl 29.01.03, 12:55 bimi napisał: [1] > W ukryciu przede mną. [2] > Skoro forum jest ogólnodostępne, A nie mówiłem, że ten facet robi sobie jaja?! > Bo chyba nie oczekujesz, ze będę > czytał posty z całego forum i sprawdzał, czy w nich ktoś mnie przypadkiem > skrycie nie oczernia? "Skrycie" - dobre! Januszu2, natychmiast przestań używać atramentu sympatycznego! Jeszcze bimi sprokuruje sobie na biurku pożar, kiedy będzie podgrzewał świeczką strony Forum, w celu wywabienia tajemnych przekazów! Ależ z niego jajcarz! > Nie mogę wam oczywiście zakazać takich zachowań, ale nie chcieli byście chyba, > żebym ja zachowywał się podobnie w stosunku do was? Tzn. szukał miejsc, gdzie > by tu na was nakłamać i nie zostać zauważonym, a tym samym sprostowanym. Proszę uprzejmie: najlepszym miejscem na takie praktyki jest któreś z forum prywatnych. Albo forum wegetarianizm. Możliwości jest bez liku. > Niemniej jednak zdarzają się przypadki, ze jakaś grupa ludzi > dostaje Nobla wspólnie - nie jest powiedziane, że w tej grupie nie może znaleźć > się sekreterka. Szczególnie gdy w parcy zostały wykorzystane także jej pomysły. > Zrozumiano, patałachy? Zrozumiano! Nobel zbiorowy z medycyny 2004 za odkrycie metody zwalczania nowotworów otrzymuje zespół badawczy profesora Smitha oraz jego sekretarka, która przepisała na maszynie notatki uczonego. Oraz korektor, mr John Brown. A także sprzątaczka gabinetu profesora, która codziennie wycierała kurze. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 13:16 Gość portalu: luka napisał(a): > bimi napisał: > > [1] > > W ukryciu przede mną. > > [2] > > Skoro forum jest ogólnodostępne, > > A nie mówiłem, że ten facet robi sobie jaja?! Zaczynam przyznawać Ci rację. On na pewno sobie z nas kpi wypisując to co wypisuje. Jednoczesnie podziwiam perfekcyjnie konsekwentne trzymanie się przez Bimiego przyjętego stylu. > > > Bo chyba nie oczekujesz, ze będę > > czytał posty z całego forum i sprawdzał, czy w nich ktoś mnie przypadkiem > > skrycie nie oczernia? > > "Skrycie" - dobre! Januszu2, natychmiast przestań używać atramentu > sympatycznego! Jeszcze bimi sprokuruje sobie na biurku pożar, kiedy będzie > podgrzewał świeczką strony Forum, w celu wywabienia tajemnych przekazów! > Ależ z niego jajcarz! Niezły, niezły. > > > Niemniej jednak zdarzają się przypadki, ze jakaś grupa ludzi > > dostaje Nobla wspólnie - nie jest powiedziane, że w tej grupie nie może > znaleźć > > się sekreterka. Szczególnie gdy w parcy zostały wykorzystane także jej > pomysły. > > Zrozumiano, patałachy? > > Zrozumiano! > Nobel zbiorowy z medycyny 2004 za odkrycie metody zwalczania nowotworów > otrzymuje zespół badawczy profesora Smitha oraz jego sekretarka, która > przepisała na maszynie notatki uczonego. Oraz korektor, mr John Brown. A także > sprzątaczka gabinetu profesora, która codziennie wycierała kurze. A ja po prostu przypomnę, co wówczas napisał Bimi www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4278307&a=4304914 Re: Podatki na szlachetne cele )) Autor: bimi@NOSPAM.gazeta.pl Data: 17-01-2003 16:36 janusz2_ napisał: > Ciekawe czy np. sekretarka przepisująca ksiązki pisarza, gdy ten dostaje > Nobla, sadzi, że to jej zasługa? > Gdyby myslała tak ja Ty, to zapewne uważałaby, że ten Nobel należy się jej ) Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - jest to także jej zasługa. ============================================================================== Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 14:27 janusz2_ napisał: > A ja po prostu przypomnę, co wówczas napisał Bimi > > janusz2_ napisał: > > > > Ciekawe czy np. sekretarka przepisująca ksiązki pisarza, gdy ten dostaje > > Nobla, sadzi, że to jej zasługa? > > Gdyby myslała tak ja Ty, to zapewne uważałaby, że ten Nobel należy się > jej ) > > Jeśli bez sekretarki koleś by tego Nobla nie mógł dostać to chyba tak - jest > to > także jej zasługa. > > ============================================================================== A ja to potwierdzę! Tak - jeśli koleś nie był by w stanie dostać Nobla nie mając sekreterki, to ten Nobel jest również zasługą sekretarki! Co nie oznacza, że sekretarce nalezy się sama nagroda, która przyznawana jest za OSIĄGNIĘCIA, a nie za ilość włożonej pracy. Można ją dostać nawet za jedynie wpadnięcie na jakis pomysł. Niemniej jednak fakt jest faktem: jeśli praca niezbędna do tego, aby dostać Nobla nie powstała by bez sekretarki, to Nobel jest również zasługą sekretarki. Nie rozumiem co wy widzicie w tym absurdalnego? To przecież najnormalniejsza i najbardziej logiczna rzecz pod słońcem. No, ale zdaje się, że logika nie jest waszą najmocniejszą stroną... Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 14:18 Gość portalu: luka napisał(a): > bimi napisał: > > [1] > > W ukryciu przede mną. > > [2] > > Skoro forum jest ogólnodostępne, > > A nie mówiłem, że ten facet robi sobie jaja?! Rozumiem, że Ty czytasz wszystkie posty na wszystkich ogólnodostępnych forach? To niezły masz przerób. No, ale zawsze Cię o to podejrzewałem... > "Skrycie" - dobre! Januszu2, natychmiast przestań używać atramentu > sympatycznego! Jeszcze bimi sprokuruje sobie na biurku pożar, kiedy będzie > podgrzewał świeczką strony Forum, w celu wywabienia tajemnych przekazów! > Ależ z niego jajcarz! Sie wie, że jajcarz. Nie wyobrażam sobie z jakiego innego powodu miał bym gadać z kimś tak prostym jak wy, jeśli nie dla jaj. > Proszę uprzejmie: najlepszym miejscem na takie praktyki jest któreś z forum > prywatnych. Albo forum wegetarianizm. Możliwości jest bez liku. Niestety nie mam takiej potrzeby. Poza tym było by to mało zabawne. Wystarczy że odpisuję wam w postach skierowanych do mnie. Nawet nie muszę się wysilać, a i tak wszyscy śmieją się w was. Oczywiście poza tymi, którzy się z wami utożsamiają. Tych bardzo złości, że ośmieszajac siebie ośmieszacie również ich, przez co nienawidzą mnie, z każdym dniem, coraz bardziej. A potem kończą na prozacu i xanaxie... Zagrywki tego typu potrzebne są tylko takim cieniasom ja wy. > Zrozumiano! > Nobel zbiorowy z medycyny 2004 za odkrycie metody zwalczania nowotworów > otrzymuje zespół badawczy profesora Smitha oraz jego sekretarka, która > przepisała na maszynie notatki uczonego. Oraz korektor, mr John Brown. A także > sprzątaczka gabinetu profesora, która codziennie wycierała kurze. Oj, widzę, że jednak nie zrozumiano... Ale spoko - nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic, więc nie będę się męczył próbując wyjaśnić Ci czynniki, które powinny decydować i ich przyznaniu danej osobie, czy grupie osób. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 14:40 bimi napisał: > Ale spoko - nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic, więc nie będę się męczył > próbując wyjaśnić Ci czynniki, które powinny decydować i ich przyznaniu danej > osobie, czy grupie osób. =================================================================== • Re: Podatki na szlachetne cele )) bimi 20-01-2003 10:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując (...) Nie porównuj noblistów do kapitalistów, bo obrażasz tych pierwszych. ======================================================================= I mimo tego, że "nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic" porównanie noblisty do kapitalisty jest dla niego obraźliwe? Bimi - ja Ciebie podziwiam za monty-python'owskie poczucie humoru )) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Czerwony zoolog 29.01.03, 14:55 janusz2_ napisał: > bimi napisał: > > > Ale spoko - nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic, więc nie będę się > męczył > > próbując wyjaśnić Ci czynniki, które powinny decydować i ich przyznaniu > danej > > osobie, czy grupie osób. > > =================================================================== > • Re: Podatki na szlachetne cele )) > bimi 20-01-2003 10:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując > (...) > Nie porównuj noblistów do kapitalistów, bo obrażasz tych pierwszych. > ======================================================================= > > I mimo tego, że "nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic" porównanie noblisty > do kapitalisty jest dla niego obraźliwe? > Może być obraźlwie. Wielu noblistów było socjalistami. Niewielu kapitalistami... A to, że "nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic" nie ma tu nic do rzeczy. Choć nie wątpie, ze Ty bardzo byś chciał aby miało... > Bimi - ja Ciebie podziwiam za monty-python'owskie poczucie humoru )) Dobrze, że chociaż za to. W czytałeś to: Kraków, autobus linii 173 - prawie pusty, na dworze pada śnieg.POSTACI: jakis chlopak, Kanar, Kierowca Chlopak siedzi w autobusie. Na jednym z przystanków wsiada kanar. KANAR: Bileciki do kontroli! Chlopak siedzi dalej i tylko szyderczo sie usmiecha. KANAR: Bilecik! CHLOPAK: Trabka! KANAR: Jaka trabka? CHLOPAK: Jaki bilecik? KANAR: Prosze sie nie wyglupiac i pokazac mi bilet! CHLOPAK: Po co? KANAR: Jestem kontrolerem MPK! CHLOPAK: Nie wierze panu! KANAR: (pokazujac legitymacje kontrolera MPK): Oto moja legitymacja. CHLOPAK: A oto moja (odpowiada, pokazujac legitymacje szkolna). KANAR: Prosze mi pokazac pana bilet! CHLOPAK: Prosze mi pokazac panska karte szczepien! KANAR: Ma pan bilet? CHLOPAK: Nie! KANAR: W takim razie prosze o dokumenty. CHLOPAK: Nie mam. KANAR: A ta legitymacja? CHLOPAK: To nie moja! Znalazlem!! KANAR: To dlaczego jest na niej pana zdjecie? CHLOPAK: Zbieg okolicznosci! KANAR: Prosze mi pokazac dokumenty! CHLOPAK: Sa tam! (mówi wskazujac na wewnetrzna kieszen kurtki Kanara). KANAR: Prosze mi pokazac PANA dokumenty! CHLOPAK: Którego pana? KANAR: Pokaze mi pan dokumenty? CHLOPAK: Nie pokaze! KANAR: Bo zawolam policje! CHLOPAK: Bo zawolam ojca! KANAR: Prosze przestac sie wyglupiac! CHLOPAK: Prosze przestac sie czepiac! KANAR: Pokaze mi pan bilet albo dokument? CHLOPAK: No nie! Pan jest monotematyczny!!! KANAR: Jezeli nie zobacze biletu, bede zmuszony pana zatrzymac. CHLOPAK: Moze wreszcie mi pan wyjasni kim pan jest? KANAR: (troche zmieszany): Jestem kontrolerem MPK! CHLOPAK: Prosze o legitymacje. KANAR: Juz pan widzial! CHLOPAK: Chce do reki! Kanar wyciaga legitymacje i podaje mu ja. CHLOPAK: (bierze ja, chowa, po chwili wyciaga i mówi): Dzien dobry, bileciki do kontroli. KANAR: Co prosze? CHLOPAK: Slyszal pan, jestem kontrolerem i prosze o bilet do kontroli. KANAR: To ja jestem kontrolerem! CHLOPAK: Ma pan bilet? KANAR: Nie potrzebuje, pracuje w MPK! CHLOPAK: Tak, a mój ojciec w NASA. Placi pan teraz czy mam wystawic blankiecik? KANAR: (rzucajac sie na niego): Prosze mi oddac moja legitymacje!!! CHLOPAK: Aaa! To jest napad na czlowieka na sluzbie! Panie kierowco, prosze zatrzymac autobus!!! Kierowca zatrzymuje autobus, wychodzi z kabiny i podchodzi do nich.KIEROWCA: Co sie tu dzieje? CHLOPAK: Jestem kontrolerem MPK, a ten pan nie ma biletu. KANAR: Nieprawda! To ja jestem kontrolerem, a on nie ma biletu! (Chlopak podaje mu legitymacje, a ten oglada ja dokladnie i mówi do chlopaka): KIEROWCA: To nie jest pana zdjecie! CHLOPAK: Jestem po operacji plastycznej! KIEROWCA: (do Kanara): Ale pan jest calkiem podobny... KANAR: Bo to moja legitymacja! KIEROWCA: (wskazujac na chlopaka): Tylko dlaczego mial ja ten pan? KANAR: Bo mi ja zabral! CHLOPAK: Nieprawda! To jest pomówienie! Przypadkiem chlopakowi wypada z kieszeni karta autobusowa. KIEROWCA: (podnoszac ja): Czy to pana? KANAR: Przeciez mówil pan, ze nie ma biletu! CHLOPAK: A niby skad mialem wiedziec, ze wystarczy karta? Przeciez pytal pan o bilet. KANAR I KIEROWCA: (razem): IDIOTA!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Kabaret czerwona oberża prezents: IP: *.k.mcnet.pl 29.01.03, 14:42 bimi napisał: > Rozumiem, że Ty czytasz wszystkie posty na wszystkich ogólnodostępnych forach? > To niezły masz przerób. No, ale zawsze Cię o to podejrzewałem... Ha, ha, ha, ależ Ty uroczo znęcasz się nad logiką! Teraz, kiedy stało się jasne, że udajesz pajaca, juz nie dam się nabrać na te neandertalskie teksty! Mógłbyś opowiadać dowcipy pospoły z tym azteckim latającym karaluchem, dokumendą! > Sie wie, że jajcarz. Nie wyobrażam sobie z jakiego innego powodu miał bym gadać z kimś tak prostym jak wy, jeśli nie dla jaj. Nie masz jaj? A to szk... Oj, o mało znowu mnie nie nabrałeś! Ha, ha, ha! Zniewieścienie i tępotę również potrafisz oddać bezbłędnie! > Niestety nie mam takiej potrzeby. Poza tym było by to mało zabawne. Wystarczy > że odpisuję wam w postach skierowanych do mnie. Nawet nie muszę się wysilać, a > i tak wszyscy śmieją się w was. Oczywiście poza tymi, którzy się z wami > utożsamiają. Tych bardzo złości, że ośmieszajac siebie ośmieszacie również ich, > przez co nienawidzą mnie, z każdym dniem, coraz bardziej. A potem kończą na > prozacu i xanaxie... > Zagrywki tego typu potrzebne są tylko takim cieniasom ja wy. E, to było takie sobie - zbyt rozwlekłe, nudne, z kiepską pointą, nie trzymające poziomu. Powinieneś uderzyć w tym akapicie w ton tego zdania o prozaku - jeśli wolno mi coś doradzić. > Oj, widzę, że jednak nie zrozumiano... Zrozumiano, naprawdę - Nobel dla sprzątaczki za wkład do odkrycia wartego Nobla zostanie jednym z najbardziej znanych bon motów Forum GW. Możesz być tego pewien, kawalarzu! > Ale spoko - nagrody Nobla to i tak jeden wielki pic, więc nie będę się męczył > próbując wyjaśnić Ci czynniki, które powinny decydować i ich przyznaniu danej > osobie, czy grupie osób. Nie, nie rób mi tego! Opowiedz! Tak ślicznie zacząłeś z tymi kochankami (te to mają odpowiedzialność za dobre samopoczucie naukowców!) czy tam sprzątaczkami - jesteś na fali, więc nadawaj dalej. Pokorny wielbiciel Twego talentu humorystycznego, luka Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Kabaret czerwona oberża prezents: 29.01.03, 15:16 Gość portalu: luka napisał(a): > Ha, ha, ha, ależ Ty uroczo znęcasz się nad logiką! Nad logiką nie mozna się znęcać, bo logika ma wszystko w dupie. Za to znęcam się nad Tobą, przy pomocy logiki. > Nie masz jaj? A to szk... Oj, o mało znowu mnie nie nabrałeś! Ha, ha, ha! > Zniewieścienie i tępotę również potrafisz oddać bezbłędnie! Ha, ha, ha! > E, to było takie sobie - zbyt rozwlekłe, nudne, z kiepską pointą, nie > trzymające poziomu. Powinieneś uderzyć w tym akapicie w ton tego zdania o > prozaku - jeśli wolno mi coś doradzić. Może doradź coś sobie. Bo zdaje się, że Ty o wiele bardziej potrzebujesz jakiejs rady. > Zrozumiano,naprawdę - Nobel dla sprzątaczki za wkład do odkrycia wartego Nobla > zostanie jednym z najbardziej znanych bon motów Forum GW. Możesz być tego > pewien, kawalarzu! Jestem tego pewien. Przykład z Noblem i sprzątaczką będzie idealnym przykładem gdy będę chciał zobrazować komuś stan waszych ograniczonych umysłów, moi drodzy przedstawiciele Unii Polityki Realnej. > Nie, nie rób mi tego! Opowiedz! Tak ślicznie zacząłeś z tymi kochankami (te to > mają odpowiedzialność za dobre samopoczucie naukowców!) czy tam sprzątaczkami- > jesteś na fali, więc nadawaj dalej. Zawsze jestem na fali. A nie chce mi się nadawać akurat teraz i do tego do Ciebie. Szczególnie gdy, z włąsnego doświadzcenia wiem, że nie ma to po prostu sensu. > Pokorny wielbiciel Twego talentu humorystycznego, > luka Nie wiem czy zauważyłes, ale mój talent humorystyczny ma też pewne podłoże merytoryczne. Gdyby nie to, że mam się z kogo (i czego) nabijać, to zapewne nie wielbił byś mnie tak mocno. Dlatego też, nie zachowam się jak noblista - kapitalista i przyznam szczerze, żeś i Ty współtwórcą tych nieprzeciętnych żarcików. No, ale pewnie zaprzeczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Kabaret czerwona oberża prezents: IP: *.k.mcnet.pl 29.01.03, 15:47 bimi napisał: > Nad logiką nie mozna się znęcać, bo logika ma wszystko w dupie. Za to znęcam > się nad Tobą, przy pomocy logiki. "Za pomocą", logiku. Znowu sobie żartujesz? Udajesz pewnie masakrę? > Może doradź coś sobie. Bo zdaje się, że Ty o wiele bardziej potrzebujesz > jakiejs rady. Jak ten dowcip zrozumieć? Zaśmieję się uprzejmie na wszelki wypadek: he, he. > Jestem tego pewien. Przykład z Noblem i sprzątaczką będzie idealnym > przykładem gdy będę chciał zobrazować komuś stan waszych ograniczonych umysłów, moi drodzy przedstawiciele Unii Polityki Realnej. Kryptopropaganda UPR - dzięki! Że też żaden z korwinów nie wpadł na to wcześniej - udawać wroga, a w rzeczywistości pisząc brwednie wskazywać na swoje przeciwieństwo! Gratuluję, lisie. > Zawsze jestem na fali. A nie chce mi się nadawać akurat teraz i do tego do > Ciebie. Szczególnie gdy, z włąsnego doświadzcenia wiem, że nie ma to po prostu sensu. Tak, właśnie tak! Głupek bimi - mądry luka z UPR. Dalej! > Nie wiem czy zauważyłes, ale mój talent humorystyczny ma też pewne podłoże > merytoryczne. Gdyby nie to, że mam się z kogo (i czego) nabijać, to zapewne nie > wielbił byś mnie tak mocno. Dlatego też, nie zachowam się jak noblista - > kapitalista i przyznam szczerze, żeś i Ty współtwórcą tych nieprzeciętnych > żarcików. No, ale pewnie zaprzeczysz... Skądże! To dla mnie zaszczyt, tym bardziej, że lata mojej pracy oświatowej na Forum są niczym w porównaniu z Twoimi osiągnięciami - chyba nikt tak jak Ty nie obnażył głupoty myslenia socjalistycznego w podobnie błyskawiczny sposób! Dziękuję i pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Luka, zdemaskowałeś... 29.01.03, 15:54 Gość portalu: luka napisał(a): > chyba nikt tak jak Ty nie > obnażył głupoty myslenia socjalistycznego w podobnie błyskawiczny sposób! > Dziękuję i pozdrawiam! Luka, zdemaskowałeś "Wallenroda" wolnego rynku - gratuluję. Metoda Bimiego - wcielenie się w postać zakutego lewaka po to, aby wykazać absurdalnośc lewicowego myslenia jest rewelacyjna. Bimi - moje najszczersze gratulacje. Podziwiam Twoje poświęcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Kabaret czerwona oberża prezents: 29.01.03, 15:57 Gość portalu: luka napisał(a): > > Nad logiką nie mozna się znęcać, bo logika ma wszystko w dupie. Za to > > znęcam się nad Tobą, przy pomocy logiki. > > "Za pomocą", logiku. Znowu sobie żartujesz? Udajesz pewnie masakrę? Chyba wiem lepiej czy "przy", czy "za"? W końcu to ja się znęcam, nie Ty > > Może doradź coś sobie. Bo zdaje się, że Ty o wiele bardziej potrzebujesz > > jakiejs rady. > > Jak ten dowcip zrozumieć? Zaśmieję się uprzejmie na wszelki wypadek: he, he. To akurat nie był dowcip, lecz dobra rada. > > Jestem tego pewien. Przykład z Noblem i sprzątaczką będzie idealnym > > przykładem gdy będę chciał zobrazować komuś stan waszych ograniczonych > umysłów, moi drodzy przedstawiciele Unii Polityki Realnej. > > Kryptopropaganda UPR - dzięki! Że też żaden z korwinów nie wpadł na to > wcześniej - udawać wroga, a w rzeczywistości pisząc brwednie wskazywać na > swoje przeciwieństwo! Gratuluję, lisie. Jeśli myślisz, że nasza rozmowa to "kryptopropaganda UPR", to faktycznie musisz być niezłym kretynem. > Tak, właśnie tak! Głupek bimi - mądry luka z UPR. Dalej! Co dalej? Dalej nic już nie ma. Bo wybrałeś niewłaściwą bramkę... > Skądże! To dla mnie zaszczyt, tym bardziej, że lata mojej pracy oświatowej na > Forum są niczym w porównaniu z Twoimi osiągnięciami - chyba nikt tak jak Ty > nie obnażył głupoty myslenia socjalistycznego w podobnie błyskawiczny sposób! > Dziękuję i pozdrawiam! Więc i ja pozdrawiam. Choć moim zdaniem nikt tak jak ja nie obnażył głupoty myślenia bandy pseudoliberałów pod przywództwem pana Korwina. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Jedno pytanie 29.01.03, 16:12 bimi napisał: > Choć moim zdaniem nikt tak jak ja nie obnażył głupoty myślenia bandy > pseudoliberałów pod przywództwem pana Korwina. Takie pytanie - dlaczego "pseudoliberałów" a nie "liberałów"? Przy okazji informacja - Janusz Korwin-Mikke nie jest prezesem UPR (ale ty "Wallenrod" wolnego rynku zapewne o tym wiesz i ta używana przez Ciebie retoryka, to kontynuacja "gry") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka A fe, Januszu II IP: *.k.mcnet.pl 29.01.03, 16:13 janusz2_ napisał: > Takie pytanie - dlaczego "pseudoliberałów" a nie "liberałów"? > > Przy okazji informacja - Janusz Korwin-Mikke nie jest prezesem UPR (ale > ty "Wallenrod" wolnego rynku zapewne o tym wiesz i ta używana przez Ciebie > retoryka, to kontynuacja "gry") Jak możesz być tak dosłowny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Kabaret czerwona oberża prezents: IP: *.k.mcnet.pl 29.01.03, 16:12 bimi napisał: > Chyba wiem lepiej czy "przy", czy "za"? W końcu to ja się znęcam, nie Ty Niepolitycznie - i od razu widać, że masz poczucie humoru! > To akurat nie był dowcip, lecz dobra rada. Wyrocznio! Krynico mądrości! Doradzaj! [szeptem: lewakom, rzecz jasna] > Jeśli myślisz, że nasza rozmowa to "kryptopropaganda UPR", to faktycznie musisz być niezłym kretynem. Aby nie psuć zabawy - masz rację! > Co dalej? Dalej nic już nie ma. Bo wybrałeś niewłaściwą bramkę... Dalej udawaj socjalistę, oczywiście. > Choć moim zdaniem nikt tak jak ja nie obnażył głupoty myślenia bandy > pseudoliberałów pod przywództwem pana Korwina. Właśnie, jedź po tych korwiszonach ile wlezie. Mam nawet konstruktywną propozycję - weź na tapetę konieczność używania winietek, biopaliw, pasów i droższej benzyny (motoryzacja ogólnie pojęta na początek). Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Kabaret czerwona oberża prezents: 29.01.03, 16:39 Gość portalu: luka napisał(a): > > To akurat nie był dowcip, lecz dobra rada. > > Wyrocznio! Krynico mądrości! Doradzaj! > [szeptem: lewakom, rzecz jasna] Wystarczy już tego dobrego na dzisiaj. Kolejne rady już wkrótce... > > Co dalej? Dalej nic już nie ma. Bo wybrałeś niewłaściwą bramkę... > > Dalej udawaj socjalistę, oczywiście. Ale ja naprawdę nie udaję socjalisty. Ja po prostu jestem sobą. A to, że moje poglądy można podciągnąć pod socjalistyczne, to przecież nie moja wina. Jak chcesz to mogę nawet powiedzieć, że socjaliści to pojeby. Bo niektórzy z nich to starszne pojeby! Niemniej jednak nie zamierzam patrzeć na świat przez pryzmat polityki. Wole patrzeć na politykę przez pryzmat tego, co uważam za słuszne. I owszem: uważam za słusze, aby wyrównywać różnice społeczne. Nie tylko dlatego, że tak każe mi sumienie, ale także dlatego, że to jednyna droga na dalszy rozwój cywilizacyjny naszego kraju i świata. Dlatego jestem socjalistą, choć wolał bym być kimś innym > > Choć moim zdaniem nikt tak jak ja nie obnażył głupoty myślenia bandy > > pseudoliberałów pod przywództwem pana Korwina. > > Właśnie, jedź po tych korwiszonach ile wlezie. > Mam nawet konstruktywną propozycję - weź na tapetę konieczność używania > winietek, biopaliw, pasów i droższej benzyny (motoryzacja ogólnie pojęta na > początek). Jestem zagorzałym przeciwnikiem konieczności stosowani pasów. Myślałem, że wiesz? Poza tym niektóre z postulatów UPRu bardzo mi się podobają. Tak naprawdę to myślę, że jesteście o niebo lepsi od PiSu. Choć rozumiem, że to wątpliwy komplement... Benzyna będzie droższa jak kapitalista Bush rozpocznie wojnę. Zresztą już jest, bo ten zgrywa kowboja. Tak się rodzinka nachapała na wolnym rynku, że teraz to już tylko wymyśla coraz to lepsze sposoby na pomnażanie rodowych dóbr. Chyba nie chciał byś, żeby u nas pan Gudzowaty stał się jego odpowiednikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba TO, CO NAJPIĘKNIEJSZE... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.01.03, 14:11 xazeluka napisało m.in: "Ten wątek to doskonały materiał dla psychiatrów - bimbony i babieryby udowadniające z produktem ohydnego kapitalisty w ręku, że zysk jest wtedy, kiedy obywatelowi zostaje w dłoni powietrze, a "wyzyskiwany" to taki gość, który ma więcej od zbankrutowanego lub zrujnowanego przez fiskus kapitalisty typu krawiec damski czy biznesmen od zakładania żaluzji." *********************************************** post xazeluki jest znakomitym przykładem na szkodliwy wpływ projekcji ideologicznych fiksacji na społeczną (gospodarczą, polityczną) praktykę. I na sposób myślenia. Bo konkretny rachunkom przedstawianym w moich postach, xazeluka jest w stanie przeciwstawić jedynie swoje PRZEKONANIA IDEOLOGOCZNE. I nic więcej... ***** W kilku kolejnych postach (zob. wyżej w tym wątku) próbowałem z kalkulatorem w rękach skalkulować sensowność podejmowania działalności gospodarczej, czyli "brania własnego losu we własne ręce". Z czysto arytmetycznych obliczeń wyszło, że nawet przy bardzo optymistycznie przyjętych założeniach (firma działa na "full" - właściciel ma 9 tys. zł miesięcznie przychodu, przychód = dochód, nie liczymy kosztów działalności) - obniżenie realnej skali podatkowej o 10 proc., dałoby podatnikowi "uzysk" w wyskości ok. 890 zł/mies. ***** Warto tu przypomnieć na marginesie, że takie obniżenie realnej skali podatkowej (z 29 na 19 proc.), byłoby de facto REALNYM OBNIŻENIEM OBCIĄŻEŃ PODATKOWYCH o ok. 35 proc. ***** Nasz wirtualny własciciel kawiarenki internetowej w idealnym układzie nie ponosi żadnych kosztów (związanych z zatrudnieniem pracownika - a od tego zaczął się ten wątek - z kosztami czynszów, energii itp.). W związku z tym musi zapłacić maksymalny podatek wyznaczany przez "trzecią półkę podatkową", czyli w sumie 2.600 zł (od 9 tys. zł tak rozumianego dochodu miesięcznie), co oznacza opodatkowanie w wyskości 28,8 proc. tak liczonego dochodu. Obniżenie tych zobowiązań o 890 zł (obniżka realnej stawki podatkowej z 28,8 proc. na 19 proc) nie daje właścicielowi kawiarenki żadnych atutów inwestycyjnych. Nie mówiąc już o rozszerzaniu rynku pracy... Jeśli bowiem nasz właściciel kawiarenki internetoweju przez rok nie wyda kasy zaoszczędzonej na podatku, który mu znacząco obniżyliśmy, będzie za to mógł zainwestować w dwa kolejne komputery (będzie miał na "plusie" ok. 11 tys. zł). Dodatkowe "stanowiska" nie generują zapotrzebowania na kolejnego pracownika. Pracownik, obsługujący pięć terminali, obsłuży dwa kolejne... ***** Przyjmujemy tu przy tym przez cały czas abstrakcyjne założenie, że w miejscu, w którym została założona kawiarenka, przez cały czas jest nienasycony usługami polegającymi na udostępnianiu internetu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: TO, CO NAJCZERWIEŃSZE... IP: *.k.mcnet.pl 29.01.03, 14:32 Gość portalu: babariba napisał(a): > post xazeluki jest znakomitym przykładem na szkodliwy wpływ projekcji > ideologicznych fiksacji na społeczną (gospodarczą, polityczną) praktykę. > I na sposób myślenia. > Bo konkretny rachunkom przedstawianym w moich postach, xazeluka jest w stanie > przeciwstawić jedynie swoje PRZEKONANIA IDEOLOGOCZNE. > I nic więcej... Gdyby babiaryba nie była taka nadęta swoją wyimaginowaną ważnością, to by dostrzegła, że to podsumowanie, a nie głos w dyskusji. > Z czysto arytmetycznych obliczeń wyszło, że nawet przy bardzo optymistycznie > przyjętych założeniach (firma działa na "full" - właściciel ma 9 tys. zł > miesięcznie przychodu, przychód = dochód, nie liczymy kosztów działalności) - > obniżenie realnej skali podatkowej o 10 proc., dałoby podatnikowi "uzysk" w > wyskości ok. 890 zł/mies. Bardzo to pracowite było, ale całkowicie pozbawione sensu. Za mało parametrów, mój drogi, począwszy od niemożliwego do obliczenia na tym tajwańskim kalkulatorku takich rzeczy, jak np. subiektywny ogląd podatnika, jego temperament, skłonność do ryzyka/oszczędzania itp. Po drugie - arbitralne ustalenie obniżki skali podatkowej przy zachowaniu (? - popraw, jeśli się mylę) progresywności. Po trzecie - nieumiejętność dostrzeżenia problemu w skali makro: obniżka podatków to zysk konsumentów, realizowany dzięki niższym cenom. Te powiedzmy 900 zł to: a) większa zdolność kredytowa, b) większa siła nabywcza Po czwarte - tak liczyć nie można, bez uwzględnienia horrendalnych podatków pośrednich. Obniżka podatków osobistych musi się łączyć z redukcją podatku VAT. > W związku z tym musi zapłacić maksymalny podatek wyznaczany przez "trzecią > półkę podatkową", czyli w sumie 2.600 zł (od 9 tys. zł tak rozumianego dochodu > miesięcznie), co oznacza opodatkowanie w wyskości 28,8 proc. tak liczonego > dochodu. > Obniżenie tych zobowiązań o 890 zł (obniżka realnej stawki podatkowej z 28,8 > proc. na 19 proc) nie daje właścicielowi kawiarenki żadnych atutów > inwestycyjnych. Nie mówiąc już o rozszerzaniu rynku pracy... Chwileczkę - 9 tys. miesięcznie to stawka podatku 40%, przy podatku liniowym - 10%. Czy aby nie jest to nie ok. 900, ale ok. 1700 zł/mies? Po drugie - jeżeli obnizka podatków nic nie daje, to co należy zrobić, by rozszerzyć rynek pracy - zwiekszyć obciążenia? To oczywisty nonsens (aczkolwiek popularny wśród naszych okupantów z SLD-UP-PSL i pomniejszej hołoty); nic nie robić? Też źle, reżim tow. Millera sprawnie zwiększył bezrobocie do ponad 18%. Inna rada, najlepsza - zmiejszyć obciążenia jeszcze bardziej! > Jeśli bowiem nasz właściciel kawiarenki internetoweju przez rok nie wyda kasy > zaoszczędzonej na podatku, który mu znacząco obniżyliśmy, będzie za to mógł > zainwestować w dwa kolejne komputery (będzie miał na "plusie" ok. 11 tys. zł). > Dodatkowe "stanowiska" nie generują zapotrzebowania na kolejnego pracownika. > Pracownik, obsługujący pięć terminali, obsłuży dwa kolejne... Może zainwestować nie w komputery, ale nowy serwer i kilkanaście monitorów z klawiaturami. Piętnaście nowych stanowisk to kolejne 60 zł/h. Albo zamiast inwestować - pójdzie w miasto forsę tę wydać, dając zatrudnienie pracownikom innych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba a jednak: TO, CO NAJPIĘKNIEJSZE... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 03:03 zostałem tu pomalowany na czerwono, co zdaniem malarza luki ma dyskwalifikować obliczenia przedstawione wyżej. Jakoś tak się dzieje, że w momencie, w którym "nie staje" argumentów, zaczynają się etykiety... I mogłoby się wydawać, że to jest na tyle "w tym temacie"... A jednak nie... "siódemka" kazał mi na początku tego wątku kupować miotły i zatrudniać "miotlarzy", a luka jakimiś psychologiami mota temat... A ja, prosta babariba z podlaskiej wsi sobie policzyłem tylko przy pomocy kalkulatora parę wielkości i z tych policzeń nie wynika wcale, żeby znaczące bardzo obniżenie podatku (o 35 proc. w obciążeniach - z 28,8 proc. na 19 proc.) dawało prostej babiejrybie szanse na rozwój baborybiego biznesu. Bo ja, babariba - Obywatelu luko zamiast ideologicznych fantazji, na początku moich rachunków przyjąłem kilka wartości sztywnych. Po pierwsze, zrobiłem ja sobie "diagnozę" rynku, i wyszło mi, że w moim miasteczku zaniedbanym cywilizacyjnie jest grupa młodych ludzi, którym potrzebny jest dostęp do NET-u. I że jest to grupa młodych ludzi, którzy za dostęp do NET-u mogą zapłacić. Dalej, z moich narad z kalkulatorem wyszło, że optymalnym rozwiązaniem byłoby na przykłąd wejście w SDI (856 zł brutto kosztuje modem z "gniazdem" w TP SA, a ok. 150 zł/mies. abonament za SDI). Do tego, żeby impreza funkcjonowała legalnie, potrzebne jest LEGALNE OPROGRAMOWANIE, które w przypadku założonej konfiguracji (serwer + pięć terminali) kosztowałoby ok. 5 tys. zł. Czyli na początku musiałbym na "wejście" włożyć w interes około 30 tys. zł. Przy bardzo optymistycznym założeniu, że każdy z moich terminali pracuje przez 12 godzin na dobę, a za każdą godzinę każdy terminal "daje mi" 4 zł PRZYCHODU, mój miesięczny przychód wyniesie ok. 9 tys. zł. Przy obowiązujacej dzisiaj skali podatkowej (z obowiązującą PROGRESJĄ) musiałbym zapłacić 2.600 zł podatku dochodowego. (Nie liczę tutaj wszystkich ODLICZALNYCH kosztów, np. ZUS-ów, pensji, amortyzacji, czynszów i energii...). Obniżenie mojego realnego obciązenia podatkowego (z 28,8 proc. na np. 19) daje mi miesięczny "uzysk" w wysokości ok. 890 zł, czyli w rachunkach robionych w realnej skali "liniowej" o ok. 28,8 proc od "przychodu". Jest to kwota, która dla wielu (ok. 2.4 mln bezrobotnych, bez prawa do zasiłku) może się wydawać dobrem godnym pożądania. Ale dla mnie (zgodnie z przyjętymi założeniami) jest to mniej niż 10 proc. mojej miesięcznej "kasy"... Co za tę "kasę" można zrobić???? Gdybym był bardzo oszczędny, to po 3 do 5 miesiącach odkładania takiego podatkowego "uzysku" mogłbym kupić kolejny komputer i postawić kolejny terminal w mojej kawiarence (co mi podpowiadać raczy luka). Ale kolejny, szósty (siódmy i ósmy, a nawet dziewiąty)terminal obsłużyb mi ten sam pracownik, nawet jeśli tym pracownikiem będę musiał być ja sam. Stąd wniosek jeden - dalsze inwestowanie w kawiarenkę internetową nie potrzebuje mieć wymiaru polegającego na powstawaniu nowych miejsc pracy. Bo, jeśli nawet ja potrafię sprzedać DZIŚ 60 godzin dziennie (5 terminali x 12 godzin), to nie znaczy wcale, że JUTRO będę miał zbyt na KOLEJNE 12 godzin... A związku z powyższym cała "psychologia" luki bierze "w łeb"... co było do udowodnienia *********************************************** Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: a jednak: TO, CO NAJPIĘKNIEJSZE... 31.01.03, 09:13 Gość portalu: babariba napisał(a): > zostałem tu pomalowany na czerwono, co zdaniem malarza luki ma dyskwalifikować > obliczenia przedstawione wyżej. > Jakoś tak się dzieje, że w momencie, w którym "nie staje" argumentów, zaczynają się etykiety... To mocno wyświechtany, ale nadal chętnie używany wykręt - wystarczy do wypowiedzi dodać jakiś epitet, a natychmiast urażona duma smarkatego niewiniątka koncentruje się na nim i szlocha, jaki to ktoś cham i głupek. A treść zasadnicza tonie w deszczu łez takiej zakłamanej beksy. > A ja, prosta babariba z podlaskiej wsi sobie policzyłem tylko przy pomocy > kalkulatora parę wielkości i z tych policzeń nie wynika wcale, żeby znaczące > bardzo obniżenie podatku (o 35 proc. w obciążeniach - z 28,8 proc. na 19 proc.) dawało prostej babiejrybie szanse na rozwój baborybiego biznesu. Babiarybo, sprawa jest zupełnie prosta - obniżenie obciążeń podatkowych stwarza korzystniejszy klimat do inwestowania, niż pozostawienie fiskalnego status quo! Resztę ględzenia mogłeś sobie spokojnie darować. > Jest to kwota, która dla wielu (ok. 2.4 mln bezrobotnych, bez prawa do zasiłku) > może się wydawać dobrem godnym pożądania. Ale dla mnie (zgodnie z przyjętymi > założeniami) jest to mniej niż 10 proc. mojej miesięcznej "kasy"... > Co za tę "kasę" można zrobić???? Nie wiem, to Twój biznes. Ale oczekiwanie, że koszty inwestycji zwrócą się w kilka miesięcy i firma zacznie przyniosić krocie dobre jest w przypadku kopalni diamentów, a nie każdego biznesu - w przeciwnym razie wszyscy bylibyśmy bogaci jako szefowie rodzinnych firm. > Stąd wniosek jeden - dalsze inwestowanie w kawiarenkę internetową nie > potrzebuje mieć wymiaru polegającego na powstawaniu nowych miejsc pracy. Zapominasz o sprzątaczce, księgowej, pracownikach pizzerni, szewcu i tych wszystkich innych, którzy dzięki Twojej firmie dodatkowo zarobią. Acha, no i najważniejsze - TY masz pracę. > Bo, jeśli nawet ja potrafię sprzedać DZIŚ 60 godzin dziennie (5 terminali x 12 > godzin), to nie znaczy wcale, że JUTRO będę miał zbyt na KOLEJNE 12 godzin... > A związku z powyższym cała "psychologia" luki bierze "w łeb"... > co było do udowodnienia Owszem, bierze - ja uważam, że ludzie postępują racjonalnie, Twój przykład jednak dowodzi, że są jednostki patologiczne, które wymykają się zdawałoby się oczywistej klasyfikacji. W biznesie nigdy nie ma gwarancji, że będziesz miał cały czas klientów i zbyt, na tym polega ryzyko robienia interesów. Najwyżej splajtujesz - a przy takim podejściu do zarabiania pieniędzy nawet likwidacja podatku by Ci nie pomogła. Ty musisz chcieć zarobić, a nie oczekiwać gwarancji dochodowości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba komunały, luko, komunały... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 11:09 xiazeluka napisał: > Gość portalu: babariba napisał(a): > > > zostałem tu pomalowany na czerwono, co zdaniem malarza luki ma dyskwalifikować obliczenia przedstawione wyżej. > > Jakoś tak się dzieje, że w momencie, w którym "nie staje" argumentów, zaczynają się etykiety... > > To mocno wyświechtany, ale nadal chętnie używany wykręt - wystarczy do wypowiedzi dodać jakiś epitet, a natychmiast urażona duma smarkatego niewiniątka koncentruje się na nim i szlocha, jaki to ktoś cham i głupek. A treść zasadnicza tonie w deszczu łez takiej zakłamanej beksy. ************************************************ babariba: jestem ja delikatny i wrażliwy jak skóra na dupie nosorożca a żadnych szlochów w moim wydaniu w tym wątku nie było i nie będzie, albowiem nie ma do tego powodów. Jest tu wyłącznie zimna kalkulacja. Natomiast kwestia dotycząca pomalowania mnie na czerwono dotyczyła tylko opisania faktu, który nie ja do dyskusji wprowadziłem. ************************************************* > > A ja, prosta babariba z podlaskiej wsi sobie policzyłem tylko przy pomocy alkulatora parę wielkości i z tych policzeń nie wynika wcale, żeby znaczące bardzo obniżenie podatku (o 35 proc. w obciążeniach - z 28,8 proc. na 19 proc.) dawało prostej babiejrybie szanse na rozwój baborybiego biznesu. > > Babiarybo, sprawa jest zupełnie prosta - obniżenie obciążeń podatkowych stwarza korzystniejszy klimat do inwestowania, niż pozostawienie fiskalnego status quo! Resztę ględzenia mogłeś sobie spokojnie darować. ********************************************** babariba: komunały są to luko, komunały... Powtarzanie w charakterze mantry prawd oczywistych (o moralnych walorach obniżania stóp podatkowych) nie zmienia ekonomicznych REALIÓW. A w REALIACH tych kosmiczne nawet obniżenie OBIĄŻEŃ podatkowych (bo o 35 proc.) nie daje żadnego impulsu inwestycyjnego. Bo jaką produkcyjną inwestycję można zrobić za zaoszczędzone w ciągu całego roku na obniżce stopy podatkowej 11 tys. zł??? (jest to 890zł x 12 mies.)??? ********************************************** > > Jest to kwota, która dla wielu (ok. 2.4 mln bezrobotnych, bez prawa do zasiłku) może się wydawać dobrem godnym pożądania. Ale dla mnie (zgodnie z przyjętymi założeniami) jest to mniej niż 10 proc. mojej miesięcznej "kasy"... Co za tę "kasę" można zrobić???? > > Nie wiem, to Twój biznes. Ale oczekiwanie, że koszty inwestycji zwrócą się w kilka miesięcy i firma zacznie przyniosić krocie dobre jest w przypadku kopalni diamentów, a nie każdego biznesu - w przeciwnym razie wszyscy bylibyśmy bogaci jako szefowie rodzinnych firm. > > > Stąd wniosek jeden - dalsze inwestowanie w kawiarenkę internetową nie potrzebuje mieć wymiaru polegającego na powstawaniu nowych miejsc pracy. > > Zapominasz o sprzątaczce, księgowej, pracownikach pizzerni, szewcu i tych wszystkich innych, którzy dzięki Twojej firmie dodatkowo zarobią. > Acha, no i najważniejsze - TY masz pracę. ************************************************* babariba: nie zapominam, jednak zatrudnienie sprzątaczki i księgowej to USZCZUPLENIE mojego IDEALNEGO dochodu (jak w przykładzie z kawiarenką internetową) o około 2 tys. zł/mies.(przy zastosowaniu minimalnych płac). A przez to MÓJ UZYSK PODATKOWY, czyli INWESTYCYJNY POTENCJAŁ też, na obniżce skali podatkowej o 10 proc. (z 28,8 proc. na 19 proc.) zmniejszy się z 890 zł na zł 686 (jeśli podatki - 28,8 i 19 procentowy potraktować liniowo) *********************************************** Bo, jeśli nawet ja potrafię sprzedać DZIŚ 60 godzin dziennie (5 terminali x 12 godzin), to nie znaczy wcale, że JUTRO będę miał zbyt na KOLEJNE 12 godzin ... A związku z powyższym cała "psychologia" luki bierze "w łeb"... co było do udowodnienia > Owszem, bierze - ja uważam, że ludzie postępują racjonalnie, Twój przykład jednak dowodzi, że są jednostki patologiczne, które wymykają się zdawałoby się oczywistej klasyfikacji. W biznesie nigdy nie ma gwarancji, że będziesz miał cały czas klientów i zbyt, na tym polega ryzyko robienia interesów. Najwyżej splajtujesz - a przy takim podejściu do zarabiania pieniędzy nawet likwidacja podatku by Ci nie pomogła. Ty musisz chcieć zarobić, a nie oczekiwać gwarancji dochodowości. *********************************************** babariba: i właśnie o to chodzi, że w żadnym miejscu, w liczonym przeze mnie projekcie nie występują najmniejsze nawet akcenty ROSZCZENIOWE. Ja nigdzie tu nie oczekiwałem, ani nie domagałem się "gwarancji dochodowości". Nadto, wszystkie założenia w tym przykładzie były przyjęte bardzo optymistycznie, na wyrost... Praktyka pokazuje bowiem, że realnie należy oczekiwać realizacji takich założeń na 30 - 50 proc. I taką skalą należy mierzyć korzyści z ewentualnego obniżenia stopy podatkowej. I teraz weź luko kalkulator i oszacuj sobie, ile będziesz w stanie zainwestować w ciągu roku mając PRZYCHODY w wysokości 3 - 4,5 tys. zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: komunały, luko, komunały... 31.01.03, 11:27 Gość portalu: babariba napisał(a): > babariba: jestem ja delikatny i wrażliwy jak skóra na dupie nosorożca a żadnych > szlochów w moim wydaniu w tym wątku nie było i nie będzie, albowiem nie ma do > tego powodów. Jest tu wyłącznie zimna kalkulacja. Natomiast kwestia dotycząca > pomalowania mnie na czerwono dotyczyła tylko opisania faktu, który nie ja do > dyskusji wprowadziłem. Szlochy były - co oznacza, że jesteś papierowym nosorożcem. No i jakoś nie wydaje mi się, byś był władny decydować o tym, jakie fakty należy do dyskusji wprowadzać, a jakie nie. > babariba: komunały są to luko, komunały... > Powtarzanie w charakterze mantry prawd oczywistych (o moralnych walorach > obniżania stóp podatkowych) nie zmienia ekonomicznych REALIÓW. A w REALIACH > tych kosmiczne nawet obniżenie OBIĄŻEŃ podatkowych (bo o 35 proc.) nie daje > żadnego impulsu inwestycyjnego. Bo jaką produkcyjną inwestycję można zrobić za zaoszczędzone w ciągu całego roku na obniżce stopy podatkowej 11 tys. zł??? > (jest to 890zł x 12 mies.)??? Już Ci o tym pisałem. 890 zł dochodu więcej zwiększa chociażby Twoje mozliwości kredytowe; daje impuls konsumpcyjny; pozwala opłacić lepszą księgową, biegłą w fałszowaniu ksiąg itd. Po drugie: masz ograniczone horyzonty. O ile można jeszcze dyskutować, czy taka biznesowa drobnica jak Ty będzie z obniżki podatków miała jakieś zyski czy nie, to weź sobie na tapetę jakąś średniej wielkości firmę - i dokonaj analogicznych obliczeń. Po trzecie - nie nadajesz się na przedsiębiorcę. > babariba: nie zapominam, jednak zatrudnienie sprzątaczki i księgowej to > USZCZUPLENIE mojego IDEALNEGO dochodu (jak w przykładzie z kawiarenką > internetową) o około 2 tys. zł/mies.(przy zastosowaniu minimalnych płac). > A przez to MÓJ UZYSK PODATKOWY, czyli INWESTYCYJNY POTENCJAŁ też, na obniżce > skali podatkowej o 10 proc. (z 28,8 proc. na 19 proc.) zmniejszy się z 890 zł > na zł 686 (jeśli podatki - 28,8 i 19 procentowy potraktować liniowo) Nie żartuj. Inwestycyjny potencjał to w Twoim przypadku zdolność kredytowa, a nie ta istotnie niewielka gotówka w garści. Podobnie zatrudnienie sprzątaczki i księgowej nie jest uszczupleniem dochodu, ale także inwestycją - stracisz klientelę, jeśli pod stolika z komputerami będą kałuże moczu, a źle wypełnione zeznania podatkowe w najlepszym wypadku zmuszą Cię do tracenia czasu na dyskusje z fiskalnymi biurwami. > babariba: i właśnie o to chodzi, że w żadnym miejscu, w liczonym przeze mnie > projekcie nie występują najmniejsze nawet akcenty ROSZCZENIOWE. Ja nigdzie tu > nie oczekiwałem, ani nie domagałem się "gwarancji dochodowości". To przepraszam. > Praktyka pokazuje bowiem, że realnie należy oczekiwać realizacji takich założeń > na 30 - 50 proc. I taką skalą należy mierzyć korzyści z ewentualnego obniżenia stopy podatkowej. Obniżka podatku PIT to faktycznie niewielka korzyść. Należy ją połączyć z obniżkami innych podatków, wtedy kalkulator przegrzeje się z wysiłku, kiedy mu się zera skończą. > I teraz weź luko kalkulator i oszacuj sobie, ile będziesz w stanie zainwestować > w ciągu roku mając PRZYCHODY w wysokości 3 - 4,5 tys. zł miesięcznie. Ok. 200 tys. zł. Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: komunały, luko, komunały... 03.02.03, 00:10 Gość portalu: babariba napisał(a): > babariba: komunały są to luko, komunały... > Powtarzanie w charakterze mantry prawd oczywistych (o moralnych walorach > obniżania stóp podatkowych) nie zmienia ekonomicznych REALIÓW. A w REALIACH > tych kosmiczne nawet obniżenie OBIĄŻEŃ podatkowych (bo o 35 proc.) nie daje > żadnego impulsu inwestycyjnego. Bo jaką produkcyjną inwestycję można zrobić za > zaoszczędzone w ciągu całego roku na obniżce stopy podatkowej 11 tys. zł??? > (jest to 890zł x 12 mies.)??? Pomnóż wielokrotnie (dlaczego mówić tylko o pojedyńczym przypadku?). Tyle forsy może być wydane np. na piwo/wino/cokolwiek. Producent czegokolwiek na tym zarobi, dostawca towaru na tym zarobi... Odpowiedz Link Zgłoś
pollak Re: a jednak: TO, CO NAJPIĘKNIEJSZE... 03.02.03, 00:03 Gość portalu: babariba napisał(a): > Dalej, z moich narad z kalkulatorem wyszło, że optymalnym rozwiązaniem byłoby > na przykłąd wejście w SDI (856 zł brutto kosztuje modem z "gniazdem" w TP SA, a > > ok. 150 zł/mies. abonament za SDI). Kawiarenka internetowa na SDI. Powinni tego zabronić, cierpliwość ludzka ma swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: TO, CO NAJPIĘKNIEJSZE... biznesmenie!!!!!!! 31.01.03, 13:51 Trzymając się ściśle twoich parametrów, które sam osobiście wymyśliłeś i podałeś, można wyliczyć: końcowy uzysk podatkowy to około 890. W skali roku to niespełna 11000. Daje to dotatkowy zysk w skali roku w wielkości 1/3 twojego kapitału początkowego - 30000. Powiedz mi co za idiota może wysunuć wniosek, że taka obniżka nic nie daje i dowodzić tego na forum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba jasne, ale zajrzyj sobie do pierwszego postu... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 14:15 ... a wtedy raczysz zrozumieć może, o co w tym watku chodziło. A poza wszystkim, te 890 zł PODATKOWEGO UZYSKU miesięcznie jest wielkością WIRTUALNĄ wyłącznie. Bo przez cały czas w tym wątku była mowa o full-OPTYMISTYCZNYCH założeniach biznesplanu. W ostatnim moim post'cie sprowadziłem sprawę do REALIÓW, czyli do 30 - 50 proc. założeń optymistycznych. "Wyjęcie" natomiast z tej "nieoptymistycznej" kalkulacji KONIECZNYCH KOSZTÓW (ZUS-y, czynsze, płace, podatki) powoduje, że nawet na ODTWORZENIE stanu pierwotnego sama OBNIŻKA PODATKÓW nie wystarczy. I tego cały czas dowodzę tu. Posługując się konkretnymi liczbami przy tym. pzdr ************************************************ jacek#jw napisał: > Trzymając się ściśle twoich parametrów, które sam osobiście wymyśliłeś i > podałeś, można wyliczyć: końcowy uzysk podatkowy to około 890. W skali roku to niespełna 11000. Daje to > dotatkowy zysk w skali roku w wielkości 1/3 twojego kapitału początkowego - 30000. Powiedz mi co za idiota może wysunuć wniosek, że taka obniżka nic nie daje i dowodzić tego na forum? > Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: jasne, ale zajrzyj sobie do pierwszego postu. 31.01.03, 14:42 Gość portalu: babariba napisał(a): > ... a wtedy raczysz zrozumieć może, o co w tym watku chodziło. W pierwszym poście chodziło o obniżenie podatków. > > A poza wszystkim, te 890 zł PODATKOWEGO UZYSKU miesięcznie jest wielkością > WIRTUALNĄ wyłącznie. Nie. W tym "modelowym" wzorze jest to wielkość realna. > Bo przez cały czas w tym wątku była mowa o full-OPTYMISTYCZNYCH założeniach > biznesplanu. > W ostatnim moim post'cie sprowadziłem sprawę do REALIÓW, czyli do 30 - 50 proc. > > założeń optymistycznych. > "Wyjęcie" natomiast z tej "nieoptymistycznej" kalkulacji KONIECZNYCH KOSZTÓW > (ZUS-y, czynsze, płace, podatki) powoduje, że nawet na ODTWORZENIE stanu > pierwotnego sama OBNIŻKA PODATKÓW nie wystarczy. To oczywiste. Gdy firma nie osiąga zysków obniżka podatku może pomóc tylko w specyficznych sytuacjach. > I tego cały czas dowodzę tu. > Posługując się konkretnymi liczbami przy tym. W twoich konkretnych cyfrach zrównałeś zysk, swoją płacę i przychód. Ale nawet w takim układzie udowadniasz zupełnie coś innego. Przyjmując owe 9.000 jako twoj osobisty zysk/place to podział 8000 - utrzymanie, 1000 - akumulacja pod przyszłe potrzeby, udowadniasz celowość obniżki podatku, a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: babariba Re: jasne, ale zajrzyj sobie do pierwszego postu. IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 21:42 głupie są te cytowania wcześniejsztych postów i nieczytelne całkiem polemiki z wyjętymi z kontekstu zdaniami jacek#jw na moje pytanie o temat wątku napisał: "W pierwszym poście chodziło o obniżenie podatków." **** i to prawda. Z tym, że poniekąd jedynie, bowiem w wątku od samego początku chodzi o wpływ obniżenia podatków na powstawanie nowychmiejsc pracy. Z moich rachunków przeprowadzonych przy pomocy urządzenia pt. kalkulator wynikło w sposób najprostszy z możliwych, że znaczne bardzo (bo o 35 proc.) obniżenie TEORETYCZNEGO obciążenia podatkowego nie powoduje żadnego impulsu do tworzenia nowego miejsca pracy. ANI JEDNEGO. Bo jeśli nawet taka obniżka podatku dochodowego przyniosła by mi 890 zł PODATKOWEGO UZYSKU miesięcznie, to za to mógłbym ja po poł roku postawić w kawiarence jeszcze jeden komputer - internetowy terminal. CO BY WCALE NIE WYMAGAŁO URUCHOMIENIA KOLEJNEGO STANOWISKA PRACY. Ten sam człowiek bowiem obsłużyć jest w stanie pięć, sześć, a nawet dziesięc terminali... > > Nie. W tym "modelowym" wzorze jest to wielkość realna. > > > Bo przez cały czas w tym wątku była mowa o full-OPTYMISTYCZNYCH założeniac > h > > biznesplanu. > > W ostatnim moim post'cie sprowadziłem sprawę do REALIÓW, czyli do 30 - 50 > proc. > > > > założeń optymistycznych. > > "Wyjęcie" natomiast z tej "nieoptymistycznej" kalkulacji KONIECZNYCH KOSZT > ÓW > > (ZUS-y, czynsze, płace, podatki) powoduje, że nawet na ODTWORZENIE stanu > > pierwotnego sama OBNIŻKA PODATKÓW nie wystarczy. > > To oczywiste. Gdy firma nie osiąga zysków obniżka podatku może pomóc tylko w > specyficznych sytuacjach. > > > I tego cały czas dowodzę tu. > > Posługując się konkretnymi liczbami przy tym. > > W twoich konkretnych cyfrach zrównałeś zysk, swoją płacę i przychód. Ale nawet > w takim układzie udowadniasz zupełnie coś innego. Przyjmując owe 9.000 jako > twoj osobisty zysk/place to podział 8000 - utrzymanie, 1000 - akumulacja pod > przyszłe potrzeby, udowadniasz celowość obniżki podatku, a nie odwrotnie. > Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: jasne, ale zajrzyj sobie do pierwszego postu. 03.02.03, 07:16 Gość portalu: babariba napisał(a): > i to prawda. Z tym, że poniekąd jedynie, bowiem w wątku od samego początku > chodzi o wpływ obniżenia podatków na powstawanie nowychmiejsc pracy. > Z moich rachunków przeprowadzonych przy pomocy urządzenia pt. kalkulator > wynikło w sposób najprostszy z możliwych, że znaczne bardzo (bo o 35 proc.) > obniżenie TEORETYCZNEGO obciążenia podatkowego nie powoduje żadnego impulsu do > tworzenia nowego miejsca pracy. > ANI JEDNEGO. Bo jeśli nawet taka obniżka podatku dochodowego przyniosła by mi > 890 zł PODATKOWEGO UZYSKU miesięcznie, to za to mógłbym ja po poł roku postawić Błąd tkwi w przyjęciu twojego modelu jako standardu ogólnie obowiązującego. Jednoosobowa firma musi z natury rzeczy ponosić stosunkowo dużo większe koszty utworzenia nowego stanowiska pracy niż zakład, który zatrudnia np 1000 osób. Jednak w każdym przypadku, obniżenie podatku osobistego, czy obowiązujących składek będzie potanieniem kosztów. Problem tkwi w pytaniu, kto racjonalniej wykorzysta te pieniądze. Czy państwo np przez rozwijanie infrastruktury, wspomaganie regionalne itp, czy właściciel przez rozwój swojego przedsięwzięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzys52 Re: Bush obniża podatki by pobudzić - Czy Pobudzi? IP: *.proxy.aol.com 31.01.03, 17:06 Gość portalu: abc napisał(a): > może by u nas zrobic to samo? .. :::: Wysokie podatki naleza do specyfiki europejskiej. Moze jednak rzeczywiscie nalezaloby obnizyc w Polsce podatki(?) Tylko czy tak samo jak robi to Bush(?) .. Sa rozne poglady na rozlozenie ciec podatkowych zaprezentowanych przez Busha. Bo wygladaja one nastepujaco: 95procent calkowitej kwoty (wszystkich obywateli) przypada na 1procent obywateli, a 90procent calkowitej kwoty przypada na 0.2 procenta obywateli. Jak do tej pory odnosze wrazenie, ze ten wlasnie numer mial byc zasadniczym w realizacji punktem prezydentury Busha. A moze i jedynym. Tylko z tym 11 wrzesnia wpieprzyli mu sie w tzw. credo. ...Gdyby rzeczywiscie chodzilo o pobudzenie ekonomii to koncentracja kapitalu nie powinna byc az tak skondensowana albowiem ci na dole piramidy, a zwlaszcza srednia klasa, winna dysponowac srodkami pozwalajacymi zwiekszenie wydatkow, a wiec dzialan na rzecz pobudzenia podazy. .. K.P. Odpowiedz Link Zgłoś