bykk
26.10.01, 15:24
Pół godziny temu w trakcie zadawania pytań do premiera,Lepper prowadząc
obrady, po prostu wyłączył mikrofon posłowi(z LPR),który przekroczył 1 min.!
Krzyczał,coś o kulturze(sic!) posłów!
Ja wiem,że każdy się uczy,ale nigdy nie było w III Rzeczypospolitej,aby
któryś z marszałków wyłączał mikrofon w trakcie zadawania pytania!!!
Lepper cały czas krzyczał,że on prowadzi obrady, i że on ma rację,bo jest
marszałkiem!
Myślał,że prowadzić obrady,to tak stanąć na drodze z widłami i drzeć się,
że on zrobi porządek!
Moim zdaniem,wcześniej czy póżniej zacznie obrażać(dzisiaj wcześniej już zaczął)
coraz bardziej,tylko trochę obrośnie w piórka!
Co Wy myślicie drogie Panie i Panowie Forumowicze?
pozdrawiam Wszystkich,czy to z lewa, czy z prawa