Dodaj do ulubionych

Czekam na Havla

IP: *.pse.pl 29.01.03, 12:14
V.Havel
fragment przemówienia z 1990 roku

"Może się pytacie, o jakiej republice marzę. Odpowiem,
o republice niezależnej, wolnej, prosperującej i
jednocześnie społecznie sprawiedliwej, krótko mówiąc o
republice ludzkiej, która służy człowiekowi i dlatego
ma nadzieję, że człowiek i jej będzie służył"

W 1968 widziałem na murze napis "Polska czeka na
Dubczeka". Dziś miałbym ochotę napisać, że czeka na
Havla, ale przecież Polacy wybrali sobie prezydenta
..., hmm, szkoda gadać, więc jestem tak jak w czasach
PRL w mniejszości, nie będę pisał ogólnie, piszę ten
wątek wyłącznie w moim imieniu.
Tak.
Czekam na takiego prezydenta jak Havel.

Havel jest chyba najdłużej urzędującym prezydentem
w dawnych krajach demokracji ludowej.
To co mówi i pisze jest wiarygodne, bo
w najgorszych dla siebie i narodu czasach udowodnił, że
jest człowiekiem niezależnym i wolnym, bo jako
prezydent służył 'człowiekowi', a nie
partyjno-biznesowo-medialnym układom czy osobistej
karierze.

Jak pisze Tygodnik Powszechny (2.02.03),
prezydent Havel 'na koniec kariery politycznej czeka z
niecierpliwością. [...] Tęskni do książek, swobody
wypowiedzi, nie spętanej dyplomatycznym protokołem.
I do pisania'.

I to jest pewnie tajemnica niezależności i wolności
Havla. Ma do czego wracać. Nie musi się kurczowo
trzymać stołka, ani zabiegać o godne siebie stanowisko
w politycznych strukturach Czech czy Europy.
Nie musi się kłaniać aparatczykom tej czy innej partii,
wysokiej komisji, sztabom, mediom itp.

Wyobrażam sobie jak mógł się czuć skrępowany podejmując
wczoraj, czy przedwczoraj, kolacją Kwaśniewskich.


Obserwuj wątek
    • Gość: Galba Czekam na likwidację urzędu prezydenta IP: 144.57.128.* 29.01.03, 12:26
      Ewentualnie likwidację premiera (oj! brzydko to zabrzmiało) i powierzenie całej
      władzy w ręce lokatora pałacu namiestnikowskiego. A co do Havla na polskim
      tronie – Veto! Jeden nierób nam wystarczy, jeśli jedynymi przejawami
      prezydenckiej aktywności są: intensywna lektura, częste wizyty na lazurowym
      wybrzeżu, rwanie podstarzałych aktorek oraz pseudointelektualne podwieczorki to
      ja dziękuję – państwo nie powinno trwonić pieniędzy podatników na utrzymywanie
      takich drogich gadżetów.

      G.
    • Gość: J.K. Filozof na Hradczanach... IP: *.de / 192.120.171.* 29.01.03, 12:39
      Czy to jest najlepsze miejsce dla Filozofa...?

      Darze Prezydenta Havla najwyzszym szacunkiem, ale tacy ludzie,
      jak on, czy Gandhi, nie rodza sie na kamieniu...

      Natomiast, o ile wiem, z Kwasniewskim rozmawia mu sie o wiele lepiej,
      niz z Walesa...

      A to slynne wystapienie Havla z na Balkonie, w grudniu 1989,
      obserwowalem naocznie...

      Niezapomnane czasy...
      • Gość: Astra Re: Filozof na Hradczanach... IP: 62.181.161.* 29.01.03, 12:54
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > Czy to jest najlepsze miejsce dla Filozofa...?
        >
        > Darze Prezydenta Havla najwyzszym szacunkiem, ale tacy ludzie,
        > jak on, czy Gandhi, nie rodza sie na kamieniu...
        >
        > Natomiast, o ile wiem, z Kwasniewskim rozmawia mu sie o wiele lepiej,
        > niz z Walesa...
        >
        > A to slynne wystapienie Havla z na Balkonie, w grudniu 1989,
        > obserwowalem naocznie...
        >
        > Niezapomnane czasy...

        Natomiast, o ile wiem, z Kwasniewskim rozmawia mu sie o wiele lepiej,
        niz z Walesa...


        Taaaak????A skąd wiesz...?Nie trzymaj nas w niepewności.

        • Gość: J.K. Gdybym ja chcial pisac wszystko, co wiem... IP: *.de / 192.120.171.* 29.01.03, 13:04
          to wszyscy Forumowicze juz dawno by z tego forum ze strachu pouciekali...
          No, moze jeden Nostradamus by zostal...

          A co do Havla...
          i Kwasniewskiego...
          eh... jest wszystko o.k... i tyle...

          Pozdrovionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka