Dodaj do ulubionych

wszyscy KŁAMCAMI są

IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 10:58
Coraz częściej wzajemnie tu na forum piszemy do adwersarza: kłamiesz!
Ja robię to rzadko, gdy mam ewidentne dowody, że tak jest. Natomiast
interesuje mnie sama istota tego słowa. Czym właściwie jest kłamstwo?
1. kłamstwo - mówienie nieprawdy
wstajemy rano, boli nas głowa, odcieli wodę i nie mozna sie wykąpać, akcje na
giełdzie spadły itd. Wukrzeni jesteśmy do białości. Dzwoni znajomy i pyta:
jak sie masz? Odpowidamy: dobrze. Skłamaliśmy, bo przeciez tak nie jest.
2. kłamstwo - jako pociecha
ktos umiera a my mówimy, że wyzdrowieje chociaż wiemy, że umrze. Kłamiemy.
3. kłamstwo - jako element wychowawczy
odpowiadamy dzieciom o krasnoludkach, gwizdkach z nieba itd. To kłamstwo
jest.
4. kłamstwo - może dobre być
mąż zdradzil żone, my o tym wiemy, ona podejrzewa go. Po rozmowie z nim
wiemy, że facet żałuje. W celu ratowania rodziny przekonujemy ja, że mąż jej
nie zdradził. Kłamiemy, bo przeciez zdradził.
5. kłamstwo - ratunkiem czasami jest
będziemy kłamać aby ratować najbliższych z poważnej sytuacji.
6. kłamstwo - koniecznością może być
obiecujemy komuś coś, że zrobimy. Po pewnym czasie niewygodne to dla nas
jest. Zmieniliśmy zdanie po prostu. Ale obiecaliśmy. Robimy więc to, ale tak
naprawdę kłamiemy bo nie chcemy tego robić.

Czy jest tu ktoś kto nie kłamie?

Perła
Obserwuj wątek
    • Gość: ktos Re: wszyscy KŁAMCAMI są IP: *.acn.pl 02.02.03, 11:04

      Czyli, ze ten, co nigdy nie klamie, to wielka szuja jest?
      • Gość: Perła Re: wszyscy KŁAMCAMI są IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 11:06
        Gość portalu: ktos napisał(a):

        >
        > Czyli, ze ten, co nigdy nie klamie, to wielka szuja jest?

        Tak bym tego nie określił. to cyborg musi być, bezwgledna maszyna a nie
        człowiek właśnie.

        Perła
        • Gość: Ania Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 11:28
          To mam nadzieje,ze znajdziesz usprawiedliwienie i dla Hiacynta,on tez nie jest
          bezwzgledna maszyna.
          • Gość: Perła Re: Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 11:53
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > To mam nadzieje,ze znajdziesz usprawiedliwienie i dla Hiacynta,on tez nie
            jest
            > bezwzgledna maszyna.

            nic nie zrozumiałaś z mojego postu. Nic a nic. Za mnie odpowiedział już CCCP.
            Hiacynt podpadł własnie pod taka kategorię.

            Perła

            • Gość: Ania Re: Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 12:00
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > To mam nadzieje,ze znajdziesz usprawiedliwienie i dla Hiacynta,on tez nie
              > jest
              > > bezwzgledna maszyna.
              >
              > nic nie zrozumiałaś z mojego postu. Nic a nic. Za mnie odpowiedział już CCCP.
              > Hiacynt podpadł własnie pod taka kategorię.
              >
              > Perła
              >
              A Helga,ktora klamie notorycznie,i wrecz sie tym szczyci,Helga,ktora sklamala i
              zarzucila klamstwo mnie pod jaka kategorie podpada?
              Ten watek mam byc Twoja obrona i obrona Helgi.
              Coz czego moglam sie spodziewac po Tobie?
              • Gość: Perła Re: Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 12:12
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                > >
                > > > To mam nadzieje,ze znajdziesz usprawiedliwienie i dla Hiacynta,on tez
                > nie
                > > jest
                > > > bezwzgledna maszyna.
                > >
                > > nic nie zrozumiałaś z mojego postu. Nic a nic. Za mnie odpowiedział już CC
                > CP.
                > > Hiacynt podpadł własnie pod taka kategorię.
                > >
                > > Perła
                > >
                > A Helga,ktora klamie notorycznie,i wrecz sie tym szczyci,Helga,ktora sklamala
                i
                >
                > zarzucila klamstwo mnie pod jaka kategorie podpada?
                > Ten watek mam byc Twoja obrona i obrona Helgi.
                > Coz czego moglam sie spodziewac po Tobie?

                Nadal nic nie rozumiesz. ten wątek nie jest żadna obrona. Ja sie akurat nie
                musze w tych sprawach bronić.
                A o Heldze juz Ci napisałem, nie czytałaś?

                Perła
                • Gość: Ania Re: Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 13:21
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  >..> > zarzucila klamstwo mnie pod jaka kategorie podpada?
                  > > Ten watek mam byc Twoja obrona i obrona Helgi.
                  > > Coz czego moglam sie spodziewac po Tobie?
                  >
                  > Nadal nic nie rozumiesz. ten wątek nie jest żadna obrona. Ja sie akurat nie
                  > musze w tych sprawach bronić.
                  > A o Heldze juz Ci napisałem, nie czytałaś?
                  >
                  > Perła


                  Doprawdy?A co Ty mi napisales o Heldze?Gdzie potepiles jej klamstwo i
                  zarzucanie klamstwa mnie?Moze nie doczytalam?
                  Tobie tez zarzucilam klamstwo,napisales do Snajpera,ze nie moglam odczekac
                  trzech minut a to jest nieprawda.Wiec po co to klamstwo?Tylko po to,zeby
                  sprawic wrazenie,ze ja ta zla a Ty ten dobry?
                  I w ogole po co ten watek?Dziwne,ze zalozyles go zaraz po tym jak pisalismy o
                  klamstwach Helgi.Myslisz Perlo,ze ludzie sa idiotami?
                  Przeslanie jest jasne:
                  Helga moze klamac,a Hiacynt nie,to Ty robisz tu za "autoryteta moralnego",to Ty
                  chcesz decydowac jednoglosnie kto moze klamac,kto moze pacynkowac a kto nie.
                  Malo czasu mam dzis,ale na tym nie zakonczymy Perlo.
                  • Gość: Perła Re: Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 13:44
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > Gość portalu: Perła napisał(a):
                    >
                    > >..> > zarzucila klamstwo mnie pod jaka kategorie podpada?
                    > > > Ten watek mam byc Twoja obrona i obrona Helgi.
                    > > > Coz czego moglam sie spodziewac po Tobie?
                    > >
                    > > Nadal nic nie rozumiesz. ten wątek nie jest żadna obrona. Ja sie akurat ni
                    > e
                    > > musze w tych sprawach bronić.
                    > > A o Heldze juz Ci napisałem, nie czytałaś?
                    > >
                    > > Perła
                    >
                    >
                    > Doprawdy?A co Ty mi napisales o Heldze?Gdzie potepiles jej klamstwo i
                    > zarzucanie klamstwa mnie?Moze nie doczytalam?
                    > Tobie tez zarzucilam klamstwo,napisales do Snajpera,ze nie moglam odczekac
                    > trzech minut a to jest nieprawda.Wiec po co to klamstwo?Tylko po to,zeby
                    > sprawic wrazenie,ze ja ta zla a Ty ten dobry?
                    > I w ogole po co ten watek?Dziwne,ze zalozyles go zaraz po tym jak pisalismy o
                    > klamstwach Helgi.Myslisz Perlo,ze ludzie sa idiotami?
                    > Przeslanie jest jasne:
                    > Helga moze klamac,a Hiacynt nie,to Ty robisz tu za "autoryteta moralnego",to
                    Ty
                    >
                    > chcesz decydowac jednoglosnie kto moze klamac,kto moze pacynkowac a kto nie.
                    > Malo czasu mam dzis,ale na tym nie zakonczymy Perlo.

                    1. Nie ma tu żadnego przesłania, że Helga może kłamać. Czy to jest wyraźnie
                    napisane?
                    2. Nigdy nie robiłem tu za autorytet moralny. Idź do Hiacynta z tym...
                    3. Kobieta, która pisze do innej kobiety "ty suko" dyskwalifikuje się. O Tobie
                    to jest.
                    4. Helga kłamiąc, że nie miała listów Limaka nie zrobiła nikomu żadnej krzywdy.
                    Hiacynt podszywając sie pod pacynkę, zrobił krzywdę. Ubliżał ludziom jako
                    pacynka. Jako Hiacynt moralizował. Dostrzegasz różnicę?
                    5. Masz mało czasu? Myślę, że znajdzisz chwilkę aby przeprosić Helgę za "sukę".
                    Tego wymaga elementarna przyzwoitość. Dopóki tego nie zrobisz, nie zakończymy
                    rzeczywiście.

                    Perła
                    • Gość: Ania Re: Perla ,skoro juz rozgrzeszasz klamcow... IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 14:38
                      Gość portalu: Perła napisał(a):

                      >.> 1. Nie ma tu żadnego przesłania, że Helga może kłamać. Czy to jest wyraźnie
                      > napisane?
                      >
                      Ale bronisz klamstw, Helgi prawda?


                      2. Nigdy nie robiłem tu za autorytet moralny.

                      Nie?Czy to nie Ty pisales,ze bedziesz cywilizowal Hiacynta,sprowadzal Carmine
                      na dobra droge?

                      Idź do Hiacynta z tym...
                      > 3. Kobieta, która pisze do innej kobiety "ty suko" dyskwalifikuje się. O
                      Tobie
                      > to jest.
                      >
                      Malo czasu mam ale pozniej poszukam cos co pisala Twoja Miriam do innej
                      kobiety,zobaczymy co odpowiesz.


                      4. Helga kłamiąc, że nie miała listów Limaka nie zrobiła nikomu żadnej krzywdy.
                      >
                      Zrobila krzywde mnie bo to mnie oskarzyla o klamstwo.A klamala sama.



                      > Hiacynt podszywając sie pod pacynkę, zrobił krzywdę. Ubliżał ludziom jako
                      > pacynka. Jako Hiacynt moralizował. Dostrzegasz różnicę?
                      >
                      To samo robil Bertoldi ,jak sie nie myle,nie mowiac o reszcie pacynek ,z ktorej
                      pomocy skwapliwie korzystacie.


                      5. Masz mało czasu? Myślę, że znajdzisz chwilkę aby przeprosić Helgę za "sukę".
                      >
                      Jezeli ona przeprosi Hiacynta za rzucanie falszywych podejrzen,i przeprosi mnie
                      za to,ze nazwala mnie klamca.


                      > Tego wymaga elementarna przyzwoitość. Dopóki tego nie zrobisz, nie zakończymy
                      > rzeczywiście.
                      >
                      > Perła
    • Gość: CCCP Ciekawe IP: *.acn.waw.pl 02.02.03, 11:31
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Coraz częściej wzajemnie tu na forum piszemy do adwersarza: kłamiesz!
      > Ja robię to rzadko, gdy mam ewidentne dowody, że tak jest. Natomiast
      > interesuje mnie sama istota tego słowa. Czym właściwie jest kłamstwo?
      > 1. kłamstwo - mówienie nieprawdy
      > wstajemy rano, boli nas głowa, odcieli wodę i nie mozna sie wykąpać, akcje na
      > giełdzie spadły itd. Wukrzeni jesteśmy do białości. Dzwoni znajomy i pyta:
      > jak sie masz? Odpowidamy: dobrze. Skłamaliśmy, bo przeciez tak nie jest.
      > 2. kłamstwo - jako pociecha
      > ktos umiera a my mówimy, że wyzdrowieje chociaż wiemy, że umrze. Kłamiemy.
      > 3. kłamstwo - jako element wychowawczy
      > odpowiadamy dzieciom o krasnoludkach, gwizdkach z nieba itd. To kłamstwo
      > jest.
      > 4. kłamstwo - może dobre być
      > mąż zdradzil żone, my o tym wiemy, ona podejrzewa go. Po rozmowie z nim
      > wiemy, że facet żałuje. W celu ratowania rodziny przekonujemy ja, że mąż jej
      > nie zdradził. Kłamiemy, bo przeciez zdradził.
      > 5. kłamstwo - ratunkiem czasami jest
      > będziemy kłamać aby ratować najbliższych z poważnej sytuacji.
      > 6. kłamstwo - koniecznością może być
      > obiecujemy komuś coś, że zrobimy. Po pewnym czasie niewygodne to dla nas
      > jest. Zmieniliśmy zdanie po prostu. Ale obiecaliśmy. Robimy więc to, ale tak
      > naprawdę kłamiemy bo nie chcemy tego robić.
      >
      > Czy jest tu ktoś kto nie kłamie?
      >
      > Perła


      Ciekawe. Powyższe to przykłady mniej lub bardziej nieszkodliwych kłamstewek.

      Rzeczywistego kłamstwa tu nie ma. Paskudnego, celowego, motywowanego własną korzyścią wprowadzania bliźnich w błąd.


      C.
    • d_nutka Re: niewyobrażalne jest możliwe 02.02.03, 11:37
      Perło
      Na bidulka teraz pozujesz?
      Zaszczuli cię tu te kłamliwe bestie?
      A ty przecież tylko w zbożnym celu kłamiesz.
      Tak z litości tylko nad nieszczęśnikami.
      Nieszczęśnikiem Tyu co mu Miriam czarną polewkę podała.
      Nieszczęsną d_nutką co nie wie jak kobiety mają naprawdę i kto komu "mordę liże"
      Nad nieszczęśnikiem Hiacyntem co pogubił się w swoich pacynkach i nie umie ich
      jyż rozpoznawać po nicku.
      Nad nieszczęsną Carminą , która nie może po rysach rozpoznać KTO zacz ojcem ich
      jest.
      Nad kim jeszcze z litości swojej głębokiej roztaczasz sieci "niewinnych"
      kłamstw?
      Do liczenia nie mam głowy.
      Może inni "niewinnie" przez ciebie okłamani mają lepszą pamięć.

      Perło!
      Ja TU na forum NIGDY nie skłamałam, a i w życiu z zasady tego nie czynię.
      Co najwyżej nie od razu powiem całą prawdę.
      Nie dlatego, że nie chcę czy się boję.
      Po prostu część trudnej prawdy nie jest możliwa do przyjęcia dla
      niewytrenowanych w prawdzie. Zwłaszcza jest niemożliwa do przyjęcia dla tych,
      którzy nie rozróżniają "prawdy" o pogodzie od prawdy etyczno-moralnej.
      Gdybyś to Perło umiał rozróżnić to byś wiedział, że najtrudniej ludziom jest
      zawsze uwierzyć w PRAWDĘ.

      I DLATEGO TAK ŁATWO JEST PRAWDĘ MÓWIĆ.

      Ludzie i tak w nią nie wierzą.

      Tym razem pozdrawiam cię prawdziwie i twoją przyjaciółkę M. też.
      Ale z tego jednego razu nie uczyń sobie zasady.
      To moja zasada jest a nie wasze "pozdro"

      Danka
    • d_nutka Re:niewyobrazalne jest możliwe 02.02.03, 11:40
      Perło
      Na bidulka teraz pozujesz?
      Zaszczuli cię tu te kłamliwe bestie?
      A ty przecież tylko w zbożnym celu kłamiesz.
      Tak z litości tylko nad nieszczęśnikami.
      Nieszczęśnikiem Tyu co mu Miriam czarną polewkę podała.
      Nieszczęsną d_nutką co nie wie jak kobiety mają naprawdę i kto komu "mordę liże"
      Nad nieszczęśnikiem Hiacyntem co pogubił się w swoich pacynkach i nie umie ich
      jyż rozpoznawać po nicku.
      Nad nieszczęsną Carminą , która nie może po rysach rozpoznać KTO zacz ojcem ich
      jest.
      Nad kim jeszcze z litości swojej głębokiej roztaczasz sieci "niewinnych"
      kłamstw?
      Do liczenia nie mam głowy.
      Może inni "niewinnie" przez ciebie okłamani mają lepszą pamięć.

      Perło!
      Ja TU na forum NIGDY nie skłamałam, a i w życiu z zasady tego nie czynię.
      Co najwyżej nie od razu powiem całą prawdę.
      Nie dlatego, że nie chcę czy się boję.
      Po prostu część trudnej prawdy nie jest możliwa do przyjęcia dla
      niewytrenowanych w prawdzie. Zwłaszcza jest niemożliwa do przyjęcia dla tych,
      którzy nie rozróżniają "prawdy" o pogodzie od prawdy etyczno-moralnej.
      Gdybyś to Perło umiał rozróżnić to byś wiedział, że najtrudniej ludziom jest
      uwierzyć w PRAWDĘ właśnie.

      I DLATEGO TAK ŁATWO JEST PRAWDĘ MÓWIĆ.

      Ludzie i tak w nią nie wierzą.

      Tym razem pozdrawiam cię prawdziwie i twoją przyjaciółkę M. też.
      Ale z tego jednego razu nie uczyń sobie zasady.
      To jest moja zasada a nie wasze z Miriam "pozdo"

      Danka
      • Gość: Ania Do Borsuka o regulach gry IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 12:14
        Do Aniu
        Autor: Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net
        Data: 01-02-2003 15:45 + odpowiedz na list

        .
        Nie kazdy moze walczyc kazda bronia.
        Pytasz dlaczego tylko jeden oboz poniosl straty?
        Dopoki walczyl dowcipem i inteligencja zadnym strat nie ponosil.
        Atakujacy denerwowali, ale wlasciqwie zadnej szkody wyrzadzic nie mogli.
        Dopiero jak siegnieto do ich broni, zaczelo sie nieszczescie.
        Kto na pacynke odpowiada pacynka, przegrywa, gdyz w tym momencie traci prawo do
        moralnego potepienia.
        Niektorzy traktuja forum rzeczywiscie jak wojne. Uwazaja, ze ten kto odchodzi
        przegra.
        Na forum nikogo nie mozemy nikogo zabic. Mozemy tylko przekonac.
        Zwyciestwem jest przeciagniecie przeciwnika na swoja strone.
        Zmuszenie przeciwnika do milczenia jest przegrana, nie zwyciestwem.
        Bo znaczy, ze sie go albo zanudzilo, albo obrazilo, albo uznal ze nie ma co sie
        glupkiem zadawac.

        Ten Pan o ktorym piszesz, ze zwalcza kosciol katolicki, nie zaszkodzil
        kosciolowi ani troche. Raczej pomogl mu w tym sensie, ze pare osob moglo dojsc
        do wniosku, ze nie moze byc tak zle cos co taki kretym zwalcza. smile)
        Zaszkodzic, zaszkodzil jedynie sobie, bo nikt go powaznie nie traktuje.

        Watek o klatce Ezry zauwazylem i przeczytalem. Nie zabieralem w nim glosu z
        przyczyn, ktore wyluszczylem juz d_nutce.

        Nie jest tak zle z forum jak sie wydaje.

        pozdrawiam Cie Aniu



        Czy takie sa reguly gry na forum jakie zawarles w pierwszym zdaniu?
        "Nie kazdy moze walczyc jesna bronia"?
        Czy dopuszczasz jako bezstronny sedzia faule jednej druzyny a drugiej kaze
        Wlasnie Perla oglosil nowa regule gry:
        sz grac czysto?Twierdzisz,ze kolejni faukowani zawodnicy odpadli bo na to
        zasluzyli, bo jeden z nich sfaulowal ,ale jemu nie wolno ,bo faulowac mozna
        tylko stronie przeciwnej.
        Wlasnie Perla oglosilnowe reguly gry:
        Nam wolno klamac -wam nie,nasze klamstwa sa usprawiedliwione a wasze nie.Czy
        jako bezstronny sedzia,akceptujesz to?
        Czy nie uwazasz za cos ponizajacego ,jakim jest korzystanie przez druga
        strone ,korzystania z uslug notorycznego klamcy Helgi?
        Czy to jest wg.Ciebie moralne?
        • d_nutka Re: Do Borsuka o regulach gry 02.02.03, 13:12
          Borsuk napisał

          Nie kazdy moze walczyc kazda bronia.
          Pytasz dlaczego tylko jeden oboz poniosl straty?
          Dopoki walczyl dowcipem i inteligencja zadnym strat nie ponosil.
          Atakujacy denerwowali, ale wlasciqwie zadnej szkody wyrzadzic nie mogli.
          Dopiero jak siegnieto do ich broni, zaczelo sie nieszczescie.
          --------------------------------------

          Borsuku, jakżesz ty się mylisz.
          A może liczysz na to, że inni mają sklerozę albo nie daj boże są idiotami?
          Kolejność wymieniłeś dobrą.
          1. nie każdy może tak zagrywać jak my
          2. wykorzystamy ich słabość czyli kulturę i dowcip, o inteligencji nie
          wspominajmy, bo przecież już dawno udowodniono, ze diabeł jest
          inteligentniejszy od anioła
          3.możemy atakować stadnie i pojedyńczo, ale na raz tylko jednego nicka, jak to
          jest sprawdzone już w stadzie polujących wilków
          3. i tu niespodzianka. Ci kulturalni UŻYLI BRONI-naszej broni


          efekt gry?

          NIEOCZEKIWANY dla rozpoczynających ten gambit.

          Borsuku, pamiętasz w jednym z pierwszych wojen z moim udziałem twoje porównanie
          do królowych z pewnej gry? Napisałeś wtedy, iż rolą królowej jest bronić swego
          króla na co ci odpowiedziałam, że nie tylko i nie przede wszystkim.
          Gdybyś dobrze znał zasady tej królewskiej przecież gry, wiedziałbyś, że obronić
          króla może nawet pionek.

          Grajmy dalej?
          Może się jeszcze czegoś od ciebie nauczę borsuku.

          D.
          • karlin Ej, ej, ej... 02.02.03, 13:46
            d_nutka napisała:

            > 2. wykorzystamy ich słabość czyli kulturę i dowcip, o inteligencji nie
            wspominajmy, bo przecież już dawno udowodniono, ze diabeł jest
            inteligentniejszy od anioła<
            --------------------------------------
            Od kiedy to kultura, a zwłaszcza dowcip świadczą o słabości?
            Diabeł nie jest inteligentniejszy od anioła. To jeszcze jeden, przydatny
            niektórym - bo przez nich rozpowszechniany, przesądsmile Pycha nie jest
            przypadłością aniołów.

            Takie sobie forumowe armagedzio - spróbuj tak na to spojrzeć.
            Nikt nie spisze wyników tego starcia inaczej, niż jako nasz własny, nam tylko
            podległy ślad w naszej pamięci i sumieniu. Bo przecież wilkołaki takiego
            instrumentarium nie mają.

            Nikt go nie zamieni np. w niezależną od nas, a dla nas opresyjną listę sejmowo-
            rządowych kreatur. Jak podczas wyborów. Tych przez małe "w".

            pozdr
            k
            • d_nutka Re: Ej, ej, ej... 02.02.03, 14:12
              karlin napisał:

              > d_nutka napisała:
              >
              > > 2. wykorzystamy ich słabość czyli kulturę i dowcip, o inteligencji nie
              > wspominajmy, bo przecież już dawno udowodniono, ze diabeł jest
              > inteligentniejszy od anioła<
              > --------------------------------------
              > Od kiedy to kultura, a zwłaszcza dowcip świadczą o słabości?
              > Diabeł nie jest inteligentniejszy od anioła. To jeszcze jeden, przydatny
              > niektórym - bo przez nich rozpowszechniany, przesądsmile Pycha nie jest
              > przypadłością aniołów.
              >
              > Takie sobie forumowe armagedzio - spróbuj tak na to spojrzeć.
              > Nikt nie spisze wyników tego starcia inaczej, niż jako nasz własny, nam tylko
              > podległy ślad w naszej pamięci i sumieniu. Bo przecież wilkołaki takiego
              > instrumentarium nie mają.
              >
              > Nikt go nie zamieni np. w niezależną od nas, a dla nas opresyjną listę
              sejmowo-
              > rządowych kreatur. Jak podczas wyborów. Tych przez małe "w".
              >
              > pozdr
              > k

              MĄDRE SŁOWA PANIE karlin

              to co dalej?

              Tyu i inni bedą mogli spokojnie, bez obaw o groźby,szantaże i wyzwiska tu
              powrócić?

              pozdr.
              D.
              • karlin Przecież znasz odpowiedź 02.02.03, 14:23
                d_nutka napisała:

                > to co dalej?
                >
                > Tyu i inni bedą mogli spokojnie, bez obaw o groźby,szantaże i wyzwiska tu
                > powrócić?
                -----------------------------------------
                Tu - czyli na F?
                Na własne ryzyko. Jak my wszyscy.
                (o historii i sprawach spoza F nie mogę się wypowiadać)

                Pozdrawiam
                Karlin
                • d_nutka Re: Przecież znasz odpowiedź___znam 02.02.03, 15:46
                  znam tylko taką jak ty karlinie
                  na własne ryzyko ale...
        • bykk Re:a ja tak! 02.02.03, 13:15
          Ja kłamię! Nie znam człowieka, który nie kłamie!
          Dla niektórych, mówienie niecałej prawdy jest OK, to nie kłamstwo.
          Dla mnie to kłamstwo.
          Sam się często oszukuję, więc kłamię sam siebie, Boże jakie to idiotyczne!
          Masz rację Perła, kłamiemy wszyscy, tylko każde kłamstwo jest inne.
          Inaczej brzmi kłamstwo, jak się czujesz? dobrze, wszystko OK!
          (a za chwilę idziesz rzygać do kibla)!
          A inaczej brzmi kłamstwo, osiągneliśmy sukces dla Polski! a na drugi dzień
          wychodzą takie jaja, że łeb boli!
          pozdrawiam (bez Nurni-ego)
          hej!
          • _helga 100% zgody! Oraz pytanie 02.02.03, 16:45
            bykk napisał:

            > Ja kłamię! Nie znam człowieka, który nie kłamie!
            > Dla niektórych, mówienie niecałej prawdy jest OK, to nie kłamstwo.
            > Dla mnie to kłamstwo.
            > Sam się często oszukuję, więc kłamię sam siebie, Boże jakie to idiotyczne!
            > Masz rację Perła, kłamiemy wszyscy, tylko każde kłamstwo jest inne.
            > Inaczej brzmi kłamstwo, jak się czujesz? dobrze, wszystko OK!
            > (a za chwilę idziesz rzygać do kibla)!
            > A inaczej brzmi kłamstwo, osiągneliśmy sukces dla Polski! a na drugi dzień
            > wychodzą takie jaja, że łeb boli!
            > pozdrawiam (bez Nurni-ego)
            > hej!

            100% zgody, Bykku. Dokladnie o to mi chodzilo rok temu. A powiem wiecej, jesli
            czlowiek nie potrafi dostrzec, ze czasem bladzi, to jak w ogole moze czynic
            starania by byc lepszym? I czy w ogole mozna lubic innych ludzi bez samooceny,
            w ktorej znajdzie sie miejsce nie tylko dla wlasnych zalet, ale i wad?
            • Gość: Scan Re: 100% zgody! Oraz pytanie do Helgi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:10
              Długo się Helgo z tym powstrzymywałem...
              Skoro czyścimy już wszystko - mam pytanie o ów
              nieszczęsny JPEG namalowany przez Twego kuzyna, a
              którego kopię dostałem w poczcie.
              1.Tak
              2.Nie
              Potrzebna szczera odpowiedż. Tylko dla mnie.
              Scan
              • _helga Re: 100% zgody! Oraz pytanie do Helgi 02.02.03, 17:14
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Długo się Helgo z tym powstrzymywałem...
                > Skoro czyścimy już wszystko - mam pytanie o ów
                > nieszczęsny JPEG namalowany przez Twego kuzyna, a
                > którego kopię dostałem w poczcie.
                > 1.Tak
                > 2.Nie
                > Potrzebna szczera odpowiedż. Tylko dla mnie.
                > Scan

                Oups. Czyli wiesz jak sie nazywam. Trafiles na jego galerie? Tak, to moj kuzyn,
                dosyc odlegly, ale nazwisko to samo. nawet nie prosze zebys nie zdradzal, bo
                wiem ze nie trzeba. Obraz sie podobal?
                • Gość: Scan Re: 100% zgody! Oraz pytanie do Helgi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:27
                  Tamto tak, to pestka.
                  sniferka.
                  • _helga Re: 100% zgody! Oraz pytanie do Helgi 02.02.03, 17:34
                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                    > Tamto tak, to pestka.
                    > sniferka.


                    A moze wskoczmy na czat? Bo wolalabym nie zostawiac na forum zadnych rzeczy z
                    realu dla prokuratorow i tropicieli? Na przyklad bysmy poszli na czat warszawa
                    i porozmawiali na privie?
                    • Gość: Scan Re: 100% zgody! Oraz pytanie do Helgi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:42
                      Helgo, ja jestem z pokolenia tych, o których Carmina
                      pisze "stary pierdoła", choć u kobiet wolę czarną
                      bieliznę niż "różowe" barchany ze sznurka. Takie do dla
                      niemajętnych kobit z gminu.
                      Gdzie mnie czaty!
                      Zaproponuj inne rozwiązanie. Może przez Gminę, wszak tu
                      i tak za Żydów robimy.
                      Tak, żeby nie było to przez czytaczy "Naszego Dziennika"
                      śledzone.
                      Scan
                      • _helga Re: 100% zgody! Oraz pytanie do Helgi 02.02.03, 17:48
                        Gość portalu: Scan napisał(a):

                        > Helgo, ja jestem z pokolenia tych, o których Carmina
                        > pisze "stary pierdoła", choć u kobiet wolę czarną
                        > bieliznę niż "różowe" barchany ze sznurka. Takie do dla
                        > niemajętnych kobit z gminu.
                        > Gdzie mnie czaty!
                        > Zaproponuj inne rozwiązanie. Może przez Gminę, wszak tu
                        > i tak za Żydów robimy.
                        > Tak, żeby nie było to przez czytaczy "Naszego Dziennika"
                        > śledzone.
                        > Scan


                        No dobra, hihih. Skoro i tak wiesz, jak sie nazywam, to mozemy sie spotkac.
                        Bywam w Warszawie raz w miesiacu, to moze sie napijemy piwka? Scisle tajnie,
                        rzecz jasna, zeby nas forumowy czynnik sledczy nie namierzyl. A swoja droga,
                        ten obraz to byla chwila slabosci, hehe. Tak dlugo bylam ostrozna, ale sie
                        podniecilam jak go dostalam, bo dobry i w moj owczesny nastroj utrafil. Nie
                        przewidzialam, ze go wystawi, hehe. A zebys ty wiedzial jakie on fotki robi
                        oszalamiajace!
    • Gość: Jezus Chrystus i czego znowu? IP: 209.234.157.* 02.02.03, 13:23
      ja dziś mam wolne - dziś za to Budda pracuje!




      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Czy jest tu ktoś kto nie kłamie?
      >
      > Perła

      sierp.tc.pl/wlodek/walka.htm
      Im większe kłamstwo tym bardziej się w nie wierzy. W
      filmie Francoisa Truffaut przedstawiono chłopca który
      spóźnił się na lekcję. Wie, że nauczyciel nie da wiary
      historii o spóźniających się pociągach, wypadku
      autobusowym i innym zwykłym wymówkom. Robiąc zatem
      smutną minę oświadcza: "Moja matka właśnie zmarła". Cała
      szkoła zbiera się by ofiarować wyrazy współczucia, nikt
      nie podejrzewa że ta tragiczna śmierć może być
      kłamstwem. Tak wielkie muszą być kłamstwa polityczne by
      można w nie uwierzyć.


      • Gość: Ania Re: Pytanie o reguly gry raz jeszcze IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 14:46
        Re: **__Helgus, Moze Nie Kladz Palca Miedzy Drzwi
        Autor: _helga@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 02-02-2003 01:25 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > ja zawzialem sie na tych gnojkow i, jak to mowia, swiety boze nie pomoze.
        > Prawie dwa lata jezdza mi wszarze po grzbiecie i teraz ja mam moralne prawo
        by
        > sobie pojezdzic na nich. Nie sadzisz?
        > ..
        > Ciebie lubie i ciesze sie z Twojej obecnosci tu jak z wlasnej corki.
        > Przypominasz mi ja ta swoja zadziornoscia. surprised) Brdzo twarda sztuczka jest z
        > mojej coreczki. W tate poszla surprised)
        > Innymi slowy, Tobie Wolno. I nie bede mial pretensji. Tylko miarkuj sie, bo
        ja
        > mam tu jednak powazna sprawe do rozegrania z tymi gnojkami.
        > ..
        > Pozdrawiam
        > K.P.


        Czynie starania zeby grzecznie. Ale nie ukrywam, ze licze te twoje posty.
        Uczciwie cie uprzedzilam, no nie? A moze wybierz sobie kogo innego z listy
        wrogow? Przeciez Miriam ci nawet nie jest w stanie w tym samym stylu
        odpowiedziec. To niesportowo. Moze nurniemu przywal? Mowie ci, to dopiero
        Katolik! Absolutnie najwiekszy Katolik na forum, a kto wie, moze ksiadz? hihih.
        • Gość: Ania Re: Pytanie o reguly gry raz jeszcze IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 15:29
          Dlatego Hiacynt MUSI uznac swój błąd. Albo Wy mu to powiecie. Inaczej klops
          > będzie z forum.


          To jest zdanie z postu Perly,ktore zawarl w poscie "Wzywam przyjaciol Hiacynta"
          Perlo dlaczego grozisz wszystkim forumowiczom,nawet tym nie zamieszanym w
          wojne,ze bedzie klops z forum?
          Czy to jeszcze jedna regula?Czy to Ty decydujesz o tym czy forum bedzie
          istnialo czy nie?Pytam?Czy to Twoje prywatne forum?
          • _helga O rany Aniu, nie jestes w wojsku 02.02.03, 17:12
            Tylko zolnierzy w armii obwiazuje taka sama musztra, stroje oraz jednosc celu.
            My nie jestesmy zolniezami. Odnosze wrazenie ze za pomoca mojej osoby, ktora
            (nawiasem mowiac) raczej pokracznie portretujesz, usilujesz musztrowac rozmaite
            osoby na forum zeby przyjely postawe zasadnicza oraz mglista "jednosc celu".
            Mglista, bo nie mam pojecia o jaki ci konkretnie cel ci chodzi. Byc moze sobie
            wyobrazasz ze bedziemy pod twoim swiatlym kierownictwem maszerowac po forum w
            dwuszeregu oraz nadziewac na dzidy upatrzonych przez ciebie wrogow?

            Forum to nie koszary. Rozni ludzie na nim bywaja, jest na nim miejsce dla
            kazdego, nawet dla takich Napoleonow jak ty. Nie domagaj sie jednak zeby sie
            twoim wyobrazeniom o "wlasciwej" postawie na forum wszyscy podporzadkowali. Nie
            bede wyrazac sie takim koszarowym jezykiem jak ty, nie ma mowy. Bede rozmawiac
            z kim uznam za stosowne i jak uznam za stosowne. Jezeli sie z kims roznie w
            pogladach, to zaczynam od konstatacji stwierdzajacej roznice pogladow, a
            bluzganie jest ewentualnie potem, o ile to w ogole jest konieczne. I mam zamiar
            lubic ludzi, ktorzy sie ode mnie roznia, wlasnie za to, ze sie roznia. Bo swiat
            to nie koszary, na szczescie calej ludzkosci.

            A teraz spocznij Aniu. Jest weekend. Nawet Napoleon powinien od czasu do czasu
            udac sie na przepustke.
            • Gość: Scan Re: O rany Aniu, nie jestes w wojsku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 17:34
              By spocząć, sans se gener, u boku la Comtesse - Madamme
              Walewski. Piękna stadnina pięknych koni i płyta
              poświęcona ułanom Wielkopolskiej Brygady Kawalerii - gen
              Abrahama (Żyda - dodam) z czasów bitwy pod Bzurą.
              Pognali Niemca, hej - jak to ułani, malowane dzieci.
              Scan

              _helga napisała:

              Nawet Napoleon powinien od czasu do czasu
              udac sie na przepustke.
              • Gość: Ania Re: O rany Aniu, nie jestes w wojsku IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 17:47
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > By spocząć, sans se gener, u boku la Comtesse - Madamme
                > Walewski. Piękna stadnina pięknych koni i płyta
                > poświęcona ułanom Wielkopolskiej Brygady Kawalerii - gen
                > Abrahama (Żyda - dodam) z czasów bitwy pod Bzurą.
                > Pognali Niemca, hej - jak to ułani, malowane dzieci.
                > Scan
                >
                > _helga napisała:
                >
                > Nawet Napoleon powinien od czasu do czasu
                > udac sie na przepustke.


                Scanie ,wszystko w porzadku,czy uwazasz,ze Perle nie nalezy sie tez maly
                odpoczynek?Przeciez nie ja rozpetalam te wojne.W czym problem?
                Przeciez to Perla ciagle czegos zada,grozi,ze z forum bedzie klops.
                Ja chce tylko spokojnie pisac,wymieniac poglady,a zeby je wymieniac to te
                poglady musza sioe roznic.Inaczej bedzie nudno ,zrobi sie kolko rozancowe i
                kazdy bedzie klepal obowiazujacy rozaniec czy tez mantre jak wolisz.Klocilismy
                sie na poglady,na argumenty,i komu to przeszkadzalo?
                PPPPPPytalam o reguly gry?Jak sobie wyobrazasz,dwoch adwersarzy,z ktorych jeden
                moze stosowac chwyty niedozwolone czyli,klamac,obrazacitd...a drugi musi byc w
                porzadku bo inaczej grozi mu wykluczenie z dyskusji?
                Liczac na Twoj zdrowy rozsadek ,czekam na odpowiedz.
                Pozdrawiam

                Madame sans gène
                • Gość: Scan Re: O rany Aniu, nie jestes w wojsku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 18:24
                  Miła Aniu,
                  Absolutna zgoda. do tego jest to Forum - do wymiany
                  poglądów,myśli, zabawy - a nie pohukiwań, śledztw,
                  zazdrości, przekładań swoich fobii z życia na wirtual.
                  Obawiam się, że wiele tu takich postaci jest. Proste -
                  jak ktoś w życiu jest normalny, wesoły, zabawowy,
                  imprezowy etc - przekłada to na wirtual. Nie wyczuwasz -
                  nie rozpoznajesz?
                  Zdarzają się wpadki - z głupoty, owszem, A chodzi tylko
                  o to - "przepraszam".
                  Perła pytasz - spytaj Perłę. Ja mu świadectwa moralności
                  i polskości wystawiać nie będę.Jest moim rodakiem, to mi
                  wystarcza. Piłem z nim wódkę i chętnie napiję się
                  jeszcze raz. Tak z Miriam, Tyu, Danutką, Snajperem,
                  Stoikiem, Abe i jej wspaniałym intelektualnie mężem,
                  Tete, L_H, Witkiem JS, Witkiem-Hondą (nie ma go już, a
                  szkoda), Terekiem (naukowiec- wspaniała postać, obrażana
                  przez Hiacka), JB -który pojawia sie czasem. Przede
                  wszystkim z Borsukiem - bo ze swoich zasad jest jak mój
                  nieżyjący ojciec.
                  Nie wychylę kielicha z Hiackiem - na miły Bóg, bo oszust
                  i kłamca bezpardonowy. A po tym co napisała do Borsuka -
                  z Carminą. Odwołuję mój rozejm kwietny, który miał być
                  do pierwszego wiosennego kwiatu. Nie ma przebiśniegów w
                  żadnej porze roku. Borsuk - najbardziej prawy człowiek
                  forum. Zrobiono mu kurestwo "TU"
                  DO usług dalej,
                  Pozdrawiam,
                  Scan



                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                  > Gość portalu: Scan napisał(a):
                  >
                  > > By spocząć, sans se gener, u boku la Comtesse -
                  Madamme
                  > > Walewski. Piękna stadnina pięknych koni i płyta
                  > > poświęcona ułanom Wielkopolskiej Brygady Kawalerii -
                  gen
                  > > Abrahama (Żyda - dodam) z czasów bitwy pod Bzurą.
                  > > Pognali Niemca, hej - jak to ułani, malowane dzieci.
                  > > Scan
                  > >
                  > > _helga napisała:
                  > >
                  > > Nawet Napoleon powinien od czasu do czasu
                  > > udac sie na przepustke.
                  >
                  >
                  > Scanie ,wszystko w porzadku,czy uwazasz,ze Perle nie
                  nalezy sie tez maly
                  > odpoczynek?Przeciez nie ja rozpetalam te wojne.W czym
                  problem?
                  > Przeciez to Perla ciagle czegos zada,grozi,ze z forum
                  bedzie klops.
                  > Ja chce tylko spokojnie pisac,wymieniac poglady,a zeby
                  je wymieniac to te
                  > poglady musza sioe roznic.Inaczej bedzie nudno ,zrobi
                  sie kolko rozancowe i
                  > kazdy bedzie klepal obowiazujacy rozaniec czy tez
                  mantre jak wolisz.Klocilismy
                  > sie na poglady,na argumenty,i komu to przeszkadzalo?
                  > PPPPPPytalam o reguly gry?Jak sobie wyobrazasz,dwoch
                  adwersarzy,z ktorych jeden
                  >
                  > moze stosowac chwyty niedozwolone
                  czyli,klamac,obrazacitd...a drugi musi byc w
                  > porzadku bo inaczej grozi mu wykluczenie z dyskusji?
                  > Liczac na Twoj zdrowy rozsadek ,czekam na odpowiedz.
                  > Pozdrawiam
                  >
                  > Madame sans gène
                  • Gość: Ania Re: O rany Aniu, nie jestes w wojsku IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 20:43
                    Gość portalu: Scan napisał(a):

                    > Miła Aniu,
                    > Absolutna zgoda. do tego jest to Forum - do wymiany
                    > poglądów,myśli, zabawy - a nie pohukiwań, śledztw,
                    > zazdrości, przekładań swoich fobii z życia na wirtual.
                    > Obawiam się, że wiele tu takich postaci jest. Proste -
                    > jak ktoś w życiu jest normalny, wesoły, zabawowy,
                    > imprezowy etc - przekłada to na wirtual. Nie wyczuwasz -
                    > nie rozpoznajesz?
                    > Zdarzają się wpadki - z głupoty, owszem, A chodzi tylko
                    > o to - "przepraszam".
                    >
                    Rylko o p"przepraszam"?
                    No to ja co chwile bede wpadac i przepraszac,tak jak Miriam
                    .Ona co i raz tam cos tam namiesza pozniej przeprasza ,a pozniej zaczyna od
                    nowa.

                    No to ja od razu przeprosze.
                    Czy chodzi o to zeby komus naublizac,a pozniej przeprosic ?

                    Perła pytasz - spytaj Perłę. Ja mu świadectwa moralności
                    > i polskości wystawiać nie będę.Jest moim rodakiem, to mi
                    > wystarcza. Piłem z nim wódkę i chętnie napiję się
                    > jeszcze raz. Tak z Miriam, Tyu, Danutką, Snajperem,
                    > Stoikiem, Abe i jej wspaniałym intelektualnie mężem,
                    > Tete, L_H, Witkiem JS, Witkiem-Hondą (nie ma go już, a
                    > szkoda), Terekiem (naukowiec- wspaniała postać, obrażana
                    > przez Hiacka), JB -który pojawia sie czasem. Przede
                    > wszystkim z Borsukiem - bo ze swoich zasad jest jak mój
                    > nieżyjący ojciec.
                    >
                    Co do Borsuka to ja poczekam,wlasnie o cos pytalam Borsuka.

                    Nie wychylę kielicha z Hiackiem - na miły Bóg, bo oszust
                    > i kłamca bezpardonowy.
                    A z Helga wychylisz?To nie klamca?No i daj link do tych klamstw.
                    .


                    A po tym co napisała do Borsuka -
                    > z Carminą. Odwołuję mój rozejm kwietny, który miał być
                    > do pierwszego wiosennego kwiatu.

                    Jak Ty tak ja.Jak wojna to wojna.Mowi sie trudno-kocha sie dalej.

                    Nie ma przebiśniegów w
                    > żadnej porze roku. Borsuk - najbardziej prawy człowiek
                    > forum. Zrobiono mu kurestwo "TU"
                    >
                    No wiesz , to jest Twoje zdanie,czy moge miec inne?Sedzia grajacy z jedna
                    druzyna przeciw drugiej ,to jest prawy czlowiek?

                    P,s pozdrow Helge i jej kuzyna
                    DO usług dalej,
                    > Pozdrawiam,
                    > Scan
                    >
                    > Tez pozdrawiam
                    >
                    Madame sans gène
                    • Gość: Scan ----------- O rany Aniu, nie jestes w wojsku IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 22:26
                      Zostaw "Helge i jej kuzyna" bo o co innego chodzi. O
                      uwiarygodnienie się jej wobec mnie - bo mam
                      zastrzeżenia. I nic nikomu do tego, poki nie wyjaśnię.
                      Nie bij piany, bo nie wiesz o co chodzi. Jak chcesz
                      koniecznie wiedzieć - spytaj Oberprokuratora. ON czyta w
                      myślach wszystkich Forumowiczów.

                      Borsuk długo grał w lidze Carminy, za długo. I na Forum
                      i w realu. Wyrzucili go na aut, kiedy zarzucił Hiackowi
                      że pacynkuje. Kiedy się domagał jednoznacznej
                      samokrytyki od Hiacka dostał od Carminy kopa w dupę.
                      Hiacek był dla niego największym forumowym przyjacielem.
                      Carmina największą przyjaciółką.
                      Rozumiesz?
                      Pytaj, czytaj - a nie wydawaj osądów.
      • Gość: Scan Re: i czego znowu? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 19:08
        Spierdalaj. Psychologu W. i jak jeszcze?
        Danusia?

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4482553&GazetaWyborczaWWW2


        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4471981&a=4474025

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4471981&a=4472035&GazetaWyborczaWWW2

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4454260&a=4460160

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4471981&a=4472418

    • Gość: AndrzejG Ja , a co? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 18:08
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      >
      > Czy jest tu ktoś kto nie kłamie?
      >
      • Gość: Perła Re: Ja , a co? - to fatalnie jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 18:32
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Gość portalu: Perła napisał(a):
        >
        > >
        > > Czy jest tu ktoś kto nie kłamie?
        > >

        Miałem Cię Andrzeju za poczciwego faceta. A Ty dzieciom o krasnoludkach
        opowiadac nie chcesz... I to w imię zasad? Horror!

        Perła
        • Gość: AndrzejG Re: Ja , a co? - to fatalnie jest IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 18:52
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Miałem Cię Andrzeju za poczciwego faceta. A Ty dzieciom o krasnoludkach
          > opowiadac nie chcesz... I to w imię zasad? Horror!
          >
          > Perła

          Przecież nie o takie bajanie Ci chodziło tylko o rzeczywiste kłamstwo,czyli
          występowanie w różnych osobowościach, płciach i pod różnymi nickami , oraz
          mówienie czystej nieprawdy.Wiesz doskonale ,że mozna się spierać i mieć różne
          idee,rózne zapatrywania na problem , różne doświadczenia życiowe i źródła z
          których czerpiemy swoja wiedzę , a stąd WŁASNE ZDANIE.Jednak to własne zdanie
          może być jedynie błędne jeżeli kierujemy się dobrymi intencjami i po
          udowodnieniu nam błędnego myślenia możemy nawet zmienic swoje poglądy na sporny
          problem.Nie jest kłamstwem zbycie milczeniem pytania i ucieczka przed nim , o
          ile nie będziemy dalej powtarzać swojego poglądu , którego to dotyczyło pytanie.
          Załózmy ,że daliśmy sobie czas na przemyślenie.

          Forumowym kłamstwem jest pisanie pod różnymi nickami , bo niby co za różnica
          jak twój dyskutant się podpisał,jednak po dłuższej bytności okazuje się to
          istotne,ponieważ poznajesz z jego pisania całą jego osobowość, a raczej to na
          co się kreuje.Jednak nie ma szans , aby szydło nie wyszło z worka.Po dłuższej
          egzystencji na forum , każdy się w jakiś sposób zdradzi i w związku z tym ,
          ukrywanie się co trochę po innym nickiem nasuwa podejrzenie ,że kierują tą
          osobą złe intencje.Przy rozmowach z forumowiczami polegam na własnej pamięci ,
          ale mimo takiej krytyki z Twojej strony metod Hiacynt , nie zaprzeczę ,że w
          razie jakiegoś sporu sięgnąłbym do archiwóm , celem udowodnienia swojego
          zdania.Ukrywanie sie pod róznymi nickami uniemozliwia nawet przeszukanie
          archiwum i zdeklarowany kłamca doskonale o tym wie.



          • Gość: Perła Re: Ja , a co? - to fatalnie jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 19:01
            Zakładając ten wątek o takiem opinie mi szło właśnie. Dzięki.

            Perła
            • miriamfirst_ w kwestiach rzeczywistości 02.02.03, 19:13


              Idealizowanie rzeczywistości jest kłamstwem? Często nieświadomie idealizujemy...
              Bajki dla dzieci nie są kłamstwem, są projekcją naszych marzeń,
              zinfantylizowanych wprawdzie, w formie, rzadko w treści - mam na myśli mądre
              bajki, marzeń o spokoju, bezpieczeństwie. I taki właśnie klimat przekazujemy
              dzieciom. Wczoraj oglądałam z TvPolonia bajkę horror. Ja sie zdenerwowałam. Nie
              lepsze bajki spokojne?
              Kłamstwo - prawda. W "dzisiejszych czasach" wszystko zostało poddane tak
              szokującej relatywizacji, że pozostaje tylko szabes i apel Jasnogórski.

              pozdro

              Miriam
              • _helga Re: w kwestiach rzeczywistości 02.02.03, 19:19
                miriamfirst_ napisała:

                >
                >
                > Idealizowanie rzeczywistości jest kłamstwem? Często nieświadomie
                idealizujemy..
                > .
                > Bajki dla dzieci nie są kłamstwem, są projekcją naszych marzeń,
                > zinfantylizowanych wprawdzie, w formie, rzadko w treści - mam na myśli mądre
                > bajki, marzeń o spokoju, bezpieczeństwie. I taki właśnie klimat przekazujemy
                > dzieciom. Wczoraj oglądałam z TvPolonia bajkę horror. Ja sie zdenerwowałam.
                Nie
                >
                > lepsze bajki spokojne?
                > Kłamstwo - prawda. W "dzisiejszych czasach" wszystko zostało poddane tak
                > szokującej relatywizacji, że pozostaje tylko szabes i apel Jasnogórski.
                >
                > pozdro
                >
                > Miriam


                Czy ja wiem? Jak sie chce, to mozna w obrebie tej strasznej bajki zrobic swoja
                wlasna. Moze i malutka, ale ktora bedzie miala inne barwy.
                • miriamfirst_ Re: w kwestiach rzeczywistości 02.02.03, 19:24
                  _helga napisała:

                  > miriamfirst_ napisała:
                  >
                  > >
                  > >
                  > > Idealizowanie rzeczywistości jest kłamstwem? Często nieświadomie
                  > idealizujemy..
                  > > .
                  > > Bajki dla dzieci nie są kłamstwem, są projekcją naszych marzeń,
                  > > zinfantylizowanych wprawdzie, w formie, rzadko w treści - mam na myśli mąd
                  > re
                  > > bajki, marzeń o spokoju, bezpieczeństwie. I taki właśnie klimat przekazuje
                  > my
                  > > dzieciom. Wczoraj oglądałam z TvPolonia bajkę horror. Ja sie zdenerwowałam
                  > .
                  > Nie
                  > >
                  > > lepsze bajki spokojne?
                  > > Kłamstwo - prawda. W "dzisiejszych czasach" wszystko zostało poddane tak
                  > > szokującej relatywizacji, że pozostaje tylko szabes i apel Jasnogórski.
                  > >
                  > > pozdro
                  > >
                  > > Miriam
                  >
                  >
                  > Czy ja wiem? Jak sie chce, to mozna w obrebie tej strasznej bajki zrobic
                  swoja
                  > wlasna. Moze i malutka, ale ktora bedzie miala inne barwy.

                  Sądzisz, że to jest do zrobienia głową 5-letniego dziecka? Bajka traktowała o
                  krwiożerczych kwiatach, pożerających bohaterów opowiadania. Okropne.
                  Żadnego przesłania nie było w tej bajce, a przeciez musi byc zawsze jakieś.
                  Efekt? Krańcowego nerwowe zmęczenie dziecka przed ekranem, i prawdopodobnie
                  koszmarne sny w nocy.
                  " Z głową" wszystko.
                  Talmud mówi: nie bądź za gorzki bo cię wyplują, ani za słodki bo cię połkną.
                  Moderato!

                  smile

                  Miriam
                  • _helga Re: w kwestiach rzeczywistości 02.02.03, 19:38
                    miriamfirst_ napisała:

                    >
                    > Sądzisz, że to jest do zrobienia głową 5-letniego dziecka? Bajka traktowała o
                    > krwiożerczych kwiatach, pożerających bohaterów opowiadania. Okropne.
                    > Żadnego przesłania nie było w tej bajce, a przeciez musi byc zawsze jakieś.
                    > Efekt? Krańcowego nerwowe zmęczenie dziecka przed ekranem, i prawdopodobnie
                    > koszmarne sny w nocy.
                    > " Z głową" wszystko.
                    > Talmud mówi: nie bądź za gorzki bo cię wyplują, ani za słodki bo cię połkną.
                    > Moderato!
                    >
                    > smile
                    >
                    > Miriam


                    A tak. Wlasnie mi sie przypomnial ten etap mojego dziecinstwa, kiedy wydawalo
                    mi sie, ze potwor siedzi pod lozkiem. Sztuka polegala na tym zeby W ZADNYM
                    WYPADKU nie wystawic nogi poza obreb lozka w trakcie snu. Katastrofa tylko
                    czekala...

                    To nie jest do zrobienia glowa dziecka, ale w niektorych sytuacjach to bywa
                    trudne do zrobienia nawet przez doroslego. Niedawno polska TV puscila film o
                    Korei. Wlasciwie reportaz, robiony z narazeniem zycia przez Koreanczyka (przy
                    koncu filmu okazuje sie ze z jednego wypadu na filmowanie po prostu nie
                    wrocil). O glodzie. Jak handluje sie ludzkim miesem. Jak sie
                    tworzy "sierocince" dla dzieci rodzicow zmarlych z glodu, czyli zamyka sie je w
                    celach i nie podaje sie im pozywienia, czekajac, az one tez umra.

                    Wszyscy klamiemy, Miriam. Oklamujemy samy siebie. Czlowiek by nie mogl zyc,
                    gdyby na codzien przyjmowal do wiadomosci istnienie tych "sierocincow".
                    Klamiemy, bo nasza swiadomosc sie broni, taki instynkt samozachowawczy, i kaze
                    nam natychmiast zapominac o takich informacjach. Ale czy inaczej moglabys zjesc
                    sniadanie?

                    I wlasciwie to jest to samo. Potwor spod lozka to te informacje, o ktorych nie
                    chcemy pamietac. I pilnujemy sie, zeby - Bron Boze - nie wystawic za daleko
                    nogi, bo potwor zlapie..
              • Gość: Krzys52 **_Parada Klamcow Zadumanych nad Klamstwem_** IP: *.proxy.aol.com 02.02.03, 19:27
                miriamfirst_ zapiszczała:


                > Kłamstwo - prawda. W "dzisiejszych czasach" wszystko zostało poddane tak
                > szokującej relatywizacji, że pozostaje tylko szabes i apel Jasnogórski.
                >
                ..
                ::::
                Wstrzasajace. Tylko dlaczego akurat tutaj ciagle przychodzisz...i mieszasz. Do
                spolki z tym debilem Perla.
              • Gość: AndrzejG Re: w kwestiach rzeczywistości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 19:38
                miriamfirst_ napisała:

                >
                > Kłamstwo - prawda. W "dzisiejszych czasach" wszystko zostało poddane tak
                > szokującej relatywizacji, że pozostaje tylko szabes i apel Jasnogórski.
                >
                > pozdro
                >
                > Miriam

                Dla ludzi niewierzących szabes i apel Jasnogórski też jest - mówiąc delikatnie -
                bajką.

                A.
                • miriamfirst_ Re: w kwestiach rzeczywistości 02.02.03, 19:41
                  Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                  > miriamfirst_ napisała:
                  >
                  > >
                  > > Kłamstwo - prawda. W "dzisiejszych czasach" wszystko zostało poddane tak
                  > > szokującej relatywizacji, że pozostaje tylko szabes i apel Jasnogórski.
                  > >
                  > > pozdro
                  > >
                  > > Miriam
                  >
                  > Dla ludzi niewierzących szabes i apel Jasnogórski też jest - mówiąc
                  delikatnie
                  > -
                  > bajką.
                  >
                  > A.

                  Andrzeju, masz rację. Nalezało by się zastanowić, co nie jest bajką dla
                  niewierzących. Czy "ukojenie" - to dla nich bajka?
                  Ja zawsze sobie nucę niezobowiązująco "nie było mnie TAM, ale wiem, ale
                  wierzę", a co z tymi, którzy nie wierzą? Jest przeciez dekalog niewierzących.
                  Co Ty na to?

                  Miriam
                  • Gość: AndrzejG Re: w kwestiach rzeczywistości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.03, 20:04
                    miriamfirst_ napisała:

                    >
                    > Andrzeju, masz rację. Nalezało by się zastanowić, co nie jest bajką dla
                    > niewierzących. Czy "ukojenie" - to dla nich bajka?
                    > Ja zawsze sobie nucę niezobowiązująco "nie było mnie TAM, ale wiem, ale
                    > wierzę", a co z tymi, którzy nie wierzą? Jest przeciez dekalog niewierzących.
                    > Co Ty na to?
                    >
                    > Miriam

                    Nie słyszałem o takim dekalogu , ale rzeczywiście jest to powazny problem
                    dla niewierzących.Z reguły jest tak ,że wychodząc z okreslonego środowiska-
                    tak na boku , czy są niewierzący Żydzi?- przejmuje się system moralny wpajany
                    od dziecka.Może trochę zmodyfikowany pod swoje potrzeby , pod swoją wygodę,
                    ale mimo wszystko ten system ma swoje żródła.Problem zaczyna się w momencie
                    zwątpienia, utraty wiary.Np. ja - wychowywałem się w środowisku katolickim
                    i w pewnym momencie zdałem sobie sprawę ,że nie wierzę.Przecież świat mi się
                    nie zawalił, tylko taka postawa niesie za soba poważne konsekwencje.Jeżeli
                    nie wierzę w Boga , to automatycznie tych co głoszą Jego istnienie muszę
                    uznac za kłamców.Jest mały szkopuł , aby to było prawdą.Musiałbym o tym
                    wiedzieć,musiałby być na 100 % przekonany o Jego nieistnieniu.Mógłbym
                    zanucić "nie było mnie TAM, nie wiem i dlatego nie wierzę".To jest logiczniejsze

                    A.
                    • miriamfirst_ Re: w kwestiach rzeczywistości 02.02.03, 20:17
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > miriamfirst_ napisała:
                      >
                      > >
                      > > Andrzeju, masz rację. Nalezało by się zastanowić, co nie jest bajką dla
                      > > niewierzących. Czy "ukojenie" - to dla nich bajka?
                      > > Ja zawsze sobie nucę niezobowiązująco "nie było mnie TAM, ale wiem, ale
                      > > wierzę", a co z tymi, którzy nie wierzą? Jest przeciez dekalog niewierzący
                      > ch.
                      > > Co Ty na to?
                      > >
                      > > Miriam
                      >
                      Nie słyszałem o takim dekalogu , ale rzeczywiście jest to powazny problem
                      dla niewierzących.Z reguły jest tak ,że wychodząc z okreslonego środowiska-
                      tak na boku , czy są niewierzący Żydzi?- przejmuje się system moralny wpajany
                      od dziecka.Może trochę zmodyfikowany pod swoje potrzeby , pod swoją wygodę,
                      ale mimo wszystko ten system ma swoje żródła.Problem zaczyna się w momencie
                      zwątpienia, utraty wiary.Np. ja - wychowywałem się w środowisku katolickim
                      i w pewnym momencie zdałem sobie sprawę ,że nie wierzę.Przecież świat mi się
                      nie zawalił, tylko taka postawa niesie za soba poważne konsekwencje.Jeżeli
                      nie wierzę w Boga , to automatycznie tych co głoszą Jego istnienie muszę
                      uznac za kłamców.Jest mały szkopuł , aby to było prawdą.Musiałbym o tym
                      wiedzieć,musiałby być na 100 % przekonany o Jego nieistnieniu.Mógłbym
                      zanucić "nie było mnie TAM, nie wiem i dlatego nie wierzę".To jest logiczniejsz
                      e

                      A.

                      Sądzę, że problem utraty wiary, ma swoje źródło we wpojonych dogmatach, i
                      określeniu istoty Boga jako istoty dobrej, miłosiernej w naszym ludzkim
                      rozumieniu; w kabale Wielkiego-Nic , Ein Sof (czyli nie-do-pojęcia)
                      Stary Testament pokazuje Boga czasami małostkowego (Sodoma i Gomora)
                      wahającego się i igrającego (Wyjście z Egiptu) nie ma stricte dobroci Boga w
                      S.T. według mnie. Pokazanie Mojżeszowi Kaananu z góry, wraz z
                      oświadczeniem, "ale ty do tej krainy nie wejdziesz", te słowa do Mojżesza
                      prowadzącego lud po pustyni przez 40 lat, z naszego punktu widzenia i czucia,
                      nie są miłosierne. Zwykle rozczarowanie, że nie jest On dobry, wraz z
                      osobistym komentarzem, powoduje utratę wiary. Ja ujmuję to tak: ja sie inaczej
                      umawiałam z Panem Bogiem. Dla niektórych ludzi takie postawienie sprawy to
                      bluźnierstwo.

                      Są, oczywiście, całe rzesze rozczarowanych Haszem, nie wierzących Zydów.
                      Czasami zachodzą do synagogi, popatrzą, postoją i... wychodzą.

                      Pozdrawiam serdecznie

                      Miriam
    • Gość: Hiacynt ________7. kłamstwo - perłowe____________ IP: 195.205.252.* 02.02.03, 19:35
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > 1. kłamstwo - mówienie nieprawdy

      > 2. kłamstwo - jako pociecha

      > 3. kłamstwo - jako element wychowawczy

      > 4. kłamstwo - może dobre być

      > 5. kłamstwo - ratunkiem czasami jest

      > 6. kłamstwo - koniecznością może być

      >
      > Czy jest tu ktoś kto nie kłamie?
      >
      > Perła


      7. kłamstwo - perłowe


      Perła,

      jedną z twoich specjalności forumowych Perła jest KŁAMANIE. Kłamstwa twoje
      są wielopiętrowe, tak jak kłamstwa Scana. Chyba tylko jedna osoba może wię
      z tobą równać w kłamaniu, ale ty Perła bijesz ja na głowę w manipulowaniu,
      insynuowaniu, we "łganiu". Łganie - taka odmiana kłamstwa.
      Twoje kłamstwa - nie mieszczą się w żadnej kategorii jakie utworzyłeś dla
      swoich celów badawczych, dlatego warto je nazwać kłamstwami perłowymi.

      Podam jedno z najohydniejszych kłamstw, za kórew przeprosiłeś - to chyba
      było jedyny przyladek w czasie wojen, że przeprosiłeś.

      Czas - listopad 2001
      Osoby - Perła - znany nick na forum, uznany przez wielu, mający wielu przyaciół
      i sojuszników, pisze list do Carminy
      Carmina - młdu nick na forum, pisze niespełna trzy miesiące

      ==============================================================================
      Tylko i WYŁĄCZNIE do Carminy to jest adres: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: Perła 23-11-2001 14:54 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Słuchaj Carmina, ostatnio znowu coś za bardzo interesujesz się moją osobą
      czyniąc różne aluzje. Myślałem, że już ci wytłumaczyłem wszystko jak jest. No
      tak, zadraśnięta duma Twoja taka jest. Ale jak tak bardzo domagasz się
      publicznie to proszę bardzo. Właściwie to ja Cię rozumiem. Odrzuciłem Twoje
      zaloty ale wyjaśniłem dlaczego. Moje serce zajęte jest. A Ty mścisz się na mnie
      za to jak możesz. Jestem w sytuacji niezręcznej wobec Ciebie. Inny na
      wspomnienie wąsa by tylko podkrecił ale nie ja (nie mam wąsów). Chciałem
      delikatnie i nie urażając Ciebie wytłumaczyć, wyjaśnić - myślałem, że
      zrozumiałaś. Ale widzę, że na próżno. I nie mów Carmina, że nie wiesz o co
      chodzi. O privie zapomniełem już. Oboje dobrze wiemy w czym rzecz jest.
      Oczywiście Ty zaprzeczysz. Powiesz, że to są insynuacje, chora wyobraźnia,
      podłość, że Ty nigdy, że ja źle zrozumiałem etc. etc. Inni też to mogą
      komentować ale prawdę znamy tylko my, nieprawdaż Carmino?
      I nie odwracaj kota ogonem w tej sprawie. Kto kupi ten głupi.

      Perła

      ps. zapomnij o mnie - na zawsze, bo nic z tego nie będzie! Najlepiej będzie jak
      nieodpowiesz. Przynajmniej teraz masz mnie posłuchać!

      =======================================================================


      Inne to było forum, inaczej ważyły słowa. Myślę, że tylko kobiety są w stanie
      odczuć perfidię tego listu. Zresztą przypuszczałem wówczas i przypuszczam
      teraz, że pod dyktando był pisany.
      Wojna była króka - następnego dnia Perła pisze "jutra nie ma, jeżeli jest jutro
      to ..", w pięć dni później Miriam zakłąda wątek:
      Hiacynt dzięki, że mnie opamietałeś ...
      następnego dnia Perła odchodzi z forum przepraszajac i wówczas ponieważ znalazł
      wyjście honorowe, potwierdziułe jego słowa, że odchodzi z dumnie podniesioną
      głową. W tym czasie znany "raptus" forumowy, próbował "człenowi z Lublina"
      dokopywać. Wyprostowałem go szybko.

      Innym wyjątkowo perfidnym kłamstwem perłowym, było insynowanie, że molestowałem
      Abe. Abe nie pisała na forum prawie pół roku. Fragmenty jednego z listów Perły,
      wyjątkowo wstrętnego.

      • o MOLESTOWANIU ogólnie tu jest adres: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl
      Gość portalu: Perła 23-06-2002 23:53

      miejsce akcji forum.

      - Abe (Ania) pisze na wątkach kwietnych
      - Abe nagle napadła na Perłę w jednym z wątków
      - Perła pisze do Niej post po którym Abe zdradza objawy załamania nerwowego i
      histerii
      - Abe zaczyna pisać jako pacynka (vide: palatyna - wątek NICK PERŁA) właśnie
      - zagorzałym obrońcą Abe Hiacynt jest
      - Abe pisze o tym, iż dostawała niestosowne telefony, miała "dziwne" propozycje
      w e-maliach, włamania do skrzynki...
      - pojawia się Mąż Abe
      - razem z Abe piszą. Zioną nienawiścią do obrońcy Abe - Hiacynta. Dziwne,
      powinni do Perły...
      - Hiacynt znika z forum
      - Abe też znika. co razem z mężem wiedzą o uczestnikach tej wirtualnej zabawy?

      itd itd - wybrałem niektóre punkty.

      ==========================================

      Wówczas Abe się pojawiła na forum, pólrocznym nie pisaniu, by prostować
      perłowe kłamstwa.
      Perła ma się znakomicie, ma rozmówców. Jeden z największych KŁAMCÓW forumowych,
      dywaguje o KŁAMSTWIE.
      Insynuuje, że odrzucił zaloty kobiety, że ta pisała privy do niego, insynuuje,
      że molestowałem Abe. To tylko dwa przykłady, znam dziesiątki, jeżeli nie
      setki.

      Hiacynt

      ps. to króki list Perła, zaledwie wróciłem
      • neutralny.nick Brakuje CI wyobraźni? : "jest to NIEWYOBRAŻALNE"-H 02.02.03, 20:18
        No nie widzą żadnych dowodów że Perla nie odrzucił zaloty kobiety i że ta nie
        pisała do niego. Nie ma też dowodów że nie molestowałeś Abe, jak mogą być-to
        tylko kwestia zdania i jeśli takie Perła miał to nie kłamał.

        Ty natomiast:


        Autor: Gość: Hiacynt IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl
        Data: 17-02-2002 13:14

        Tyu,

        bertoldi jak widać nie jest dziewicą forumową,
        trafiłeś bezbłędnie.
        Zostawmy go z nowym nickiem, kimkolwiek by nie był.
        My mamy po jednym nicku i nie wyobrażamy sobie
        by użyć innego, jest to NIEWYOBRAŻALNE

        pozdrawiam

        Hiacynt


        A możr masz tylko słabą WYOBRAZNIE?






      • Gość: Scan No to jak to z tą prawdą jest?? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 20:20
        Misiu barczysty?

        Lustrator zaczął pisać 2 marca ub. roku.
        Skończył – kiedy go nakryłem 5.06. 02. Hiacek na mój
        post z kiedyś - odpowiedział, że to nieprawda – pacynka
        lustrator pisał 2 dni dłużej. Cóż, zabolała niedoceniona
        ambicja. Istotnie tak było.


        www2.gazeta.pl/szukaj/806956,31023,1253966.html
        Brak w GW kilku postów – ja je mam. Na życzenie.

        Ten był pierwszy:

        Horwicz na forum! Kolejny pachołek moskiewski
        Autor: lustrator@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 02-03-2002 20:47

      • carmina pan scan serce mi chce złamać? Kino i żenada 02.02.03, 20:23
        I co ja robię tu? Za oknami zima, pięknie, że aż strach...A tutaj Scan pisze
        takie wstrząsające rzeczy:

        "(...) Nie wychylę kielicha z Hiackiem - na miły Bóg, bo oszusti kłamca
        bezpardonowy. A po tym co napisała do Borsuka - z Carminą. Odwołuję mój rozejm
        kwietny, który miał być do pierwszego wiosennego kwiatu. Nie ma przebiśniegów
        w żadnej porze roku. Borsuk - najbardziej prawy człowiek forum. Zrobiono mu
        kurestwo "TU" DO usług dalej, Pozdrawiam,Scan"

        "Super! super!", jeno Boga pan nie mieszaj, panie scan, bo może nie podziela
        panskich opinii, bierzesz pan taką opcję pod uwagę?

        Co konkretnie napisałam do Borsuka, co pan masz tak okrutnie za złe w swoim
        panascanowym imieniu?

        Poza tem, żeby pisać takie odgrażanki, to najpierw pomyśleć trzeba, czy to ma
        sens. Bo nawet gdybys chciał, "panie scanie - dla hołoty" ( jak piszesz o
        sobie) - "wychylić kielicha" z Carminą, to dobrze wiesz, że nie byłoby to
        możliwe, już raz się przymierzałeś, prawda? A więc dziecinne pogróżki - nie
        stanie się, bo nigdy stać by się nie mogło, chęci byłoby mi brak, jak wtedy.
        Musisz coś straszniejszego wymyśleć, albo nie bądź beznadziejnie, żalośnie
        śmieszny.

        Twój rozejm kwietny - widać jaki był. Taki "do odwołania". Jak dobrze.
        Będziemy sobie mogli pisać szczerze, tak jak lubię. Rozumiem, że przeprosiny
        odwołane też? Ekstra. Ja już "znam te wasze numery, twoje łzy lecą mi na
        koszulę z napisem king bruce lee karate mistrz", więc musisz coś więcej
        wykrzesać, by mną wstrząsnąć.


        Podaj też link uzasadniający twoją wypowiedź:

        "Helgo, ja jestem z pokolenia tych, o których Carmina pisze "stary pierdoła"

        Gdzie tak napisałam, panie scanie jeden honorowo jątrzący?

        A "kurewstwo"? Tak, zrobiono to chyba TU rzeczywiscie, ty w tej liczbie,
        niejednokrotnie. W przypadku Borsuka byłeś już doświadczony w te klocki,
        prawda? Poszło Ci nad wyraz łatwo. Bertoldi od siedmiu boleści.
        • carmina no właśnie panie scanie "dla hołoty", jak z tą ... 02.02.03, 20:26

          ....prawdą?
          Proste pytania Ci zadałam.
          • miriamfirst_ Re: no właśnie panie hiacynie... 02.02.03, 20:32
            carmina napisała:

            >
            > ....prawdą?
            > Proste pytania Ci zadałam.


            Ja także Twemu przyjacielowi dość proste pytania jak na trzy jego zwoje
            (mózgowe) zadałam. Dla wyjasnienia dodam, że ten trzeci (zwój) jest po to, aby
            nie robił pod siebie. A on pokonał naturę, i mimo wszystko pacynkowaniem -
            zrobił "pod siebie".

            serwus madonna

            Miriam
            • carmina Re: no właśnie panie hiacynie... 02.02.03, 21:06
              miriamfirst_ napisała:

              > carmina napisała:
              >
              > >
              > > ....prawdą?
              > > Proste pytania Ci zadałam.
              >
              >
              > Ja także Twemu przyjacielowi dość proste pytania jak na trzy jego zwoje
              > (mózgowe) zadałam. Dla wyjasnienia dodam, że ten trzeci (zwój) jest po to,
              aby
              > nie robił pod siebie. A on pokonał naturę, i mimo wszystko pacynkowaniem -
              > zrobił "pod siebie".
              >
              > serwus madonna
              >
              > Miriam


              Co za strasznie chamski bełkot....i stary dowcip o kurze odgrzany. Uh...sad
        • miriamfirst_ Re: pan scan serce mi chce złamać? 02.02.03, 20:29
          carmina napisała:

          > I co ja robię tu? Za oknami zima, pięknie, że aż strach...A tutaj Scan pisze
          > takie wstrząsające rzeczy:
          >
          > "(...) Nie wychylę kielicha z Hiackiem - na miły Bóg, bo oszusti kłamca
          > bezpardonowy. A po tym co napisała do Borsuka - z Carminą. Odwołuję mój
          rozejm
          > kwietny, który miał być do pierwszego wiosennego kwiatu. Nie ma
          przebiśniegów
          > w żadnej porze roku. Borsuk - najbardziej prawy człowiek forum. Zrobiono mu
          > kurestwo "TU" DO usług dalej, Pozdrawiam,Scan"
          >
          > "Super! super!", jeno Boga pan nie mieszaj, panie scan, bo może nie podziela
          > panskich opinii, bierzesz pan taką opcję pod uwagę?
          >
          > Co konkretnie napisałam do Borsuka, co pan masz tak okrutnie za złe w swoim
          > panascanowym imieniu?
          >
          > Poza tem, żeby pisać takie odgrażanki, to najpierw pomyśleć trzeba, czy to ma
          > sens. Bo nawet gdybys chciał, "panie scanie - dla hołoty" ( jak piszesz o
          > sobie) - "wychylić kielicha" z Carminą, to dobrze wiesz, że nie byłoby to
          > możliwe, już raz się przymierzałeś, prawda? A więc dziecinne pogróżki - nie
          > stanie się, bo nigdy stać by się nie mogło, chęci byłoby mi brak, jak wtedy.
          > Musisz coś straszniejszego wymyśleć, albo nie bądź beznadziejnie, żalośnie
          > śmieszny.
          >
          > Twój rozejm kwietny - widać jaki był. Taki "do odwołania". Jak dobrze.
          > Będziemy sobie mogli pisać szczerze, tak jak lubię. Rozumiem, że przeprosiny
          > odwołane też? Ekstra. Ja już "znam te wasze numery, twoje łzy lecą mi na
          > koszulę z napisem king bruce lee karate mistrz", więc musisz coś więcej
          > wykrzesać, by mną wstrząsnąć.
          >
          >
          > Podaj też link uzasadniający twoją wypowiedź:
          >
          > "Helgo, ja jestem z pokolenia tych, o których Carmina pisze "stary pierdoła"
          >
          > Gdzie tak napisałam, panie scanie jeden honorowo jątrzący?
          >
          > A "kurewstwo"? Tak, zrobiono to chyba TU rzeczywiscie, ty w tej liczbie,
          > niejednokrotnie. W przypadku Borsuka byłeś już doświadczony w te klocki,
          > prawda? Poszło Ci nad wyraz łatwo. Bertoldi od siedmiu boleści.


          Jak można złamać coś, czego nie ma?
          Zapomniałaś o "nie rycz, mała nie rycz" straciło rytm i rym.
          I nie wzięłas pod uwagę, że Scan mógł karate ćwiczyć z bratem i na nim się
          przejedziesz. Intelektualne. Intelektualnie. Emocjonalnie. I dusznie.
          Frankiem Kimono w Scana?!?!

          pozdro!

          M.,
          • Gość: Hiacynt raptusek wstydliwek kimanko IP: 195.205.252.* 02.02.03, 20:36
            miriamfirst_ napisała:

            > Frankiem Kimono w Scana?!?!


            "A nie odpisuj, bo raptus jestem i możesz oberwać."

            wstydliwek Pan Scan tak pisze,
            gdy nikt nie widzi, "kredą na murze"

            raptusek wstydliwek kimanko.

            Hiacynt
            • miriamfirst_ Re: raptusek wstydliwek kimanko 02.02.03, 20:42
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > miriamfirst_ napisała:
              >
              > > Frankiem Kimono w Scana?!?!
              >
              >
              > "A nie odpisuj, bo raptus jestem i możesz oberwać."
              >
              > wstydliwek Pan Scan tak pisze,
              > gdy nikt nie widzi, "kredą na murze"
              >
              > raptusek wstydliwek kimanko.
              >
              > Hiacynt

              A Ty nie? małe misiątko, biedulek, jak nikt nie widział w boaaa się
              przemieniłeś, na lesnej polance? I kto by przypuszczał? Tuz intelektu, heh a
              tu - anguis in herba.
          • carmina Miriam znowu bezsensowna 02.02.03, 21:11
            miriamfirst_ napisała:

            > Jak można złamać coś, czego nie ma?
            > Zapomniałaś o "nie rycz, mała nie rycz" straciło rytm i rym.
            > I nie wzięłas pod uwagę, że Scan mógł karate ćwiczyć z bratem i na nim się
            > przejedziesz. Intelektualne. Intelektualnie. Emocjonalnie. I dusznie.
            > Frankiem Kimono w Scana?!?!
            >
            > pozdro!
            >
            > M.,



            Ma dla kogo ma, i nie da się nic w tej kwestii zrobić.

            A resztą bełkotu głowy nie zawracaj. Poćwicz gdzieś na boku, bo wstyd.
        • Gość: Scan ------pan scan serce mi chce złamać? Kino i żenada IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 22:17
          "kurewstwo" - to wg Ciebie. Dla mnie - kurestwo.
          Łysiak tak pisze też...
          Serca Tobie nie trzeba łamać, bo zamiast niego masz
          pięść. Zaciśniętą, z dużym palcem wychylonym do przodu.
          Pan Scan. Purysta językowy.
          • carmina żadnej tresci w poscie pana scana purysty/ ntxt 02.02.03, 22:28
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > "kurewstwo" - to wg Ciebie. Dla mnie - kurestwo.
            > Łysiak tak pisze też...
            > Serca Tobie nie trzeba łamać, bo zamiast niego masz
            > pięść. Zaciśniętą, z dużym palcem wychylonym do przodu.
            > Pan Scan. Purysta językowy.
    • Gość: Perła n kłamst Hiacynta jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 20:31
      Hiacynt, ten post jaki napisałem do Carminy perfidnym moim postem był. O tyle
      nieszkodliwym, ze wszystko wyssane z palca było, i każdy kto czytał wiedział,
      że nieprawdziwy jest.
      Ale to fatalnie, że napisałem go.
      Przepraszałem chyba Carminę 100 razy za niego, i Ona przeprosiny przyjeła.
      A Ty o tym wiesz, i wyciagasz to.
      To Twoje kolejne kłamstwo jest. Udajesz, że nie wiesz, iz sprawa zakończona
      jest.
      Ilości Twoich kłamst nie sposób zliczyć.
      Czy Carmina kazała Ci pacynką być? Powiedz.

      Perła
      • miriamfirst_ Nie przesadzaj Perło 02.02.03, 20:35
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Hiacynt, ten post jaki napisałem do Carminy perfidnym moim postem był. O tyle
        > nieszkodliwym, ze wszystko wyssane z palca było, i każdy kto czytał wiedział,
        > że nieprawdziwy jest.
        > Ale to fatalnie, że napisałem go.
        > Przepraszałem chyba Carminę 100 razy za niego, i Ona przeprosiny przyjeła.
        > A Ty o tym wiesz, i wyciagasz to.
        > To Twoje kolejne kłamstwo jest. Udajesz, że nie wiesz, iz sprawa zakończona
        > jest.
        > Ilości Twoich kłamst nie sposób zliczyć.
        > Czy Carmina kazała Ci pacynką być? Powiedz.
        >
        > Perła

        Przeciez oni to pacynkowanie ze soba z pewnością uzgadniali. Hiacynt zawołał
        teraz na pomoc Carminę. Heh! Tak ułożyli sytuację, że myśmy ich przepraszali, a
        czy oni - pytam, nas przeprosili? A mieli za co.
        • carmina Miriam - pisz, za co? 02.02.03, 21:18
          miriamfirst_ napisała:

          > Przeciez oni to pacynkowanie ze soba z pewnością uzgadniali. Hiacynt zawołał
          > teraz na pomoc Carminę. Heh! Tak ułożyli sytuację, że myśmy ich
          przepraszali, a
          >
          > czy oni - pytam, nas przeprosili? A mieli za co.


          Za co? Linki, raz, raz smile)))))
      • Gość: Hiacynt "Perły i Miriam kłamstwa rozproszone" IP: 195.205.252.* 02.02.03, 20:42
        Gość portalu: Perła napisał(a):


        > Przepraszałem chyba Carminę 100 razy za niego, i Ona przeprosiny przyjeła.
        > A Ty o tym wiesz, i wyciagasz to.
        > To Twoje kolejne kłamstwo jest. Udajesz, że nie wiesz, iz sprawa zakończona
        > jest.


        nie sto razy, a dwa i odszedłeś z forum.
        Napisałem: "Podam jedno z najohydniejszych kłamstw, za kórew przeprosiłeś -
        to chyba było jedyny przyladek w czasie wojen, że przeprosiłeś."

        więc Perła nie kłam.

        Żebyś tak teoretycznie nie rozprawiał o kłamstwie, a przecież forumowe
        nas najbardziej interesuje, więc jeżeli sobie życzysz, będę mogę podrzucał
        materiał. "Perły i Miriam kłamstwa rozproszone"

        Hiacynt
        • miriamfirst_ Nudny jeeeestes hiaceeek 02.02.03, 20:47
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          >
          > > Przepraszałem chyba Carminę 100 razy za niego, i Ona przeprosiny przyjeła.
          > > A Ty o tym wiesz, i wyciagasz to.
          > > To Twoje kolejne kłamstwo jest. Udajesz, że nie wiesz, iz sprawa zakończon
          > a
          > > jest.
          >
          >
          > nie sto razy, a dwa i odszedłeś z forum.
          > Napisałem: "Podam jedno z najohydniejszych kłamstw, za kórew przeprosiłeś -
          > to chyba było jedyny przyladek w czasie wojen, że przeprosiłeś."
          >
          > więc Perła nie kłam.
          >
          > Żebyś tak teoretycznie nie rozprawiał o kłamstwie, a przecież forumowe
          > nas najbardziej interesuje, więc jeżeli sobie życzysz, będę mogę podrzucał
          > materiał. "Perły i Miriam kłamstwa rozproszone"
          >
          > Hiacynt

          A Ty sieroto, nie rozprawiałaś teoretycznie o "grzechach przeszłości"? Już
          zapomniała? Osoba? P-A-C-Y-N-K-O pacyno Hiacynt, jesteś żałosna !!!
          Życzymy sobie, żebyś nam boaaa i pable pocytował! Odmaszerować do akt!
          • carmina Kapralu Miriam.... 02.02.03, 21:20
            miriamfirst_ napisała:
            > A Ty sieroto, nie rozprawiałaś teoretycznie o "grzechach przeszłości"? Już
            > zapomniała? Osoba? P-A-C-Y-N-K-O pacyno Hiacynt, jesteś żałosna !!!
            > Życzymy sobie, żebyś nam boaaa i pable pocytował! Odmaszerować do akt!

            A może sierżancie? Mylą mi się te niskie stopnie. Ale ryk miałaś sierżanta,
            tak pisano na forum o tobie realnej LOL
            Ale jednak tu nie wojsko.
            Spocznij.
        • Gość: Perła do Miriam o H& C jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 20:49
          Masz rację Miriam, mieliby za co przepraszać. ale żeby przeprosić trzeba cos
          czuć. Miec jakies uczucia. Zobacz jak Carmina z Hiacyntem wspierają się tu
          wzajemnie. I przy tym jacy ZIMNI dla siebie są. Zupełnie jakby kuzynami byli...

          Perła
          • carmina Re: do Miriam o H& C jest 02.02.03, 21:23
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Masz rację Miriam, mieliby za co przepraszać. ale żeby przeprosić trzeba cos
            > czuć. Miec jakies uczucia. Zobacz jak Carmina z Hiacyntem wspierają się tu
            > wzajemnie. I przy tym jacy ZIMNI dla siebie są. Zupełnie jakby kuzynami
            byli...
            >
            > Perła


            Hiacyncie, psssst...oni WIEDZĄ...no wiesz...żeś mi kuzyn...ojejejej...co to
            będzie....I to zimnym....jak lódddddddddddddd.....Kino i rewelia istna! Jestem
            zachwycona!
      • carmina perłowe histerie cd 02.02.03, 21:17
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Hiacynt, ten post jaki napisałem do Carminy perfidnym moim postem był. O
        tyle
        > nieszkodliwym, ze wszystko wyssane z palca było, i każdy kto czytał
        wiedział,
        > że nieprawdziwy jest.
        > Ale to fatalnie, że napisałem go.
        > Przepraszałem chyba Carminę 100 razy za niego, i Ona przeprosiny przyjeła.
        > A Ty o tym wiesz, i wyciagasz to.
        > To Twoje kolejne kłamstwo jest. Udajesz, że nie wiesz, iz sprawa zakończona
        > jest.
        > Ilości Twoich kłamst nie sposób zliczyć.
        > Czy Carmina kazała Ci pacynką być? Powiedz.
        >
        > Perła


        Ja kiedyś uwierzyłam przyjacielowi, że został przez was zbanowany. Pisal mi o
        tym WYRAŹNIE. Chciałam mu pomóc, młoda jeszcze byłam i naiwna. Wkleiłam na
        jego prośbę przysłany mi prywatnie jego list na ten temat. Potem
        przepraszałam, bo to okazało się pomyłką.
        PRZEPRASZAŁAM, chyba trzykrotnie. Ty wracałeś do tego wielokrotnie. A dla mnie
        wtedy to nie były wesołe świnstewka, tylko autentyczne złe przeżycie.
        Ty Perła i Ty Miriam - robicie rzeczy, po których, jeśli napotkalibyście
        łotra - mogłby on Wam zrobić wszystko, czyli cały arsenał waszych zagrań,
        miałby moralne prawo. Dużo tego było. Waszą siłą jest to, że ciężko spotkać
        takich łotrów jak wy.
        • Gość: Perła o łotrach jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.03, 21:33
          Łotrem jest ten kto pacynkuje tu. Czy to Ty kazałaś Hiacyntowi pacynkować?
          Łotrem jest ten kto sprzedaje przyjaciela. Ostatnio jednego sprzedałaś.
          My tego nie robimy. To nasza siła jest.

          Perła
          • Gość: Ania Re: o łotrach jest IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 21:41
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Łotrem jest ten kto pacynkuje tu.
            OOOOOOOO duzio takich jest

            A Bertoldi tez jest lotrem?

            Czy to Ty kazałaś Hiacyntowi pacynkować?
            > Łotrem jest ten kto sprzedaje przyjaciela. Ostatnio jednego sprzedałaś.
            > My tego nie robimy. To nasza siła jest.
            >
            > Perła


            a my to kto jesli oczywiscie mozna spytac.
            • neutralny.nick Re: o łotrach jest 02.02.03, 22:20
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > Łotrem jest ten kto pacynkuje tu.
              > OOOOOOOO duzio takich jest
              >
              > A Bertoldi tez jest lotrem?


              A Gini? A _neutraly nick?
              Hipokrycie



              >
              > Czy to Ty kazałaś Hiacyntowi pacynkować?
              > > Łotrem jest ten kto sprzedaje przyjaciela. Ostatnio jednego sprzedałaś.
              > > My tego nie robimy. To nasza siła jest.
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > a my to kto jesli oczywiscie mozna spytac.
          • Gość: Hiacynt Perła handlowiec IP: 195.205.252.* 02.02.03, 21:54
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Łotrem jest ten kto pacynkuje tu. Czy to Ty kazałaś Hiacyntowi pacynkować?
            > Łotrem jest ten kto sprzedaje przyjaciela. Ostatnio jednego sprzedałaś.
            > My tego nie robimy. To nasza siła jest.
            >
            > Perła


            czyżbyś uważał, że przepłaciłeś

            szczyt bezczelności to jest

            Hiacynt
            • carmina Hiacyncie 02.02.03, 22:14
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              > > Łotrem jest ten kto pacynkuje tu. Czy to Ty kazałaś Hiacyntowi pacynkować?
              > > Łotrem jest ten kto sprzedaje przyjaciela. Ostatnio jednego sprzedałaś.
              > > My tego nie robimy. To nasza siła jest.
              > >
              > > Perła
              >
              >
              > czyżbyś uważał, że przepłaciłeś
              >
              > szczyt bezczelności to jest
              >
              > Hiacynt



              Szczyt skąpstwa.
          • carmina Tak czy nie..... 02.02.03, 22:12
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > Łotrem jest ten kto pacynkuje tu. Czy to Ty kazałaś Hiacyntowi pacynkować?
            > Łotrem jest ten kto sprzedaje przyjaciela. Ostatnio jednego sprzedałaś.
            > My tego nie robimy. To nasza siła jest.
            >
            > Perła


            Z manipulatorami nie wyjasniam swoich spraw, ani tym bardziej nieswoich.
            Zostaw Borsuka w spokoju.
            Jeśli coś boli, milczeć trzeba. Wrzeszczy się o tym, co cieszy, lub na rękę
            jest. To wiadoma jest rzecz, więc musisz być sprytniejszym .
    • tore.andre.flo Re: wszyscy KŁAMCAMI są 03.02.03, 01:53
      nie pierdol
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka