Dodaj do ulubionych

Czy ktos widzial Borsuka??

IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 21:16
Ja tego pana o cos pytalam i zero odpowiedzi,to taki sprawiedliwy czlowiek
jest,gdzie sie zapodzaial?
Obserwuj wątek
    • wild chyba w lesie jest... 02.02.03, 21:20
      musik schował sie przed bojówką forumowego sanepidu! nielegalne jagody i grzyby
      zwąchał... kara wielka na niego przyjdzie! prawna kara Andrieja G.rzywny!
    • wild :) a Ania w Perle-Kłamczucha I niezauroczona?? 02.02.03, 21:28
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > to taki sprawiedliwy czlowiek
      > jest,
      • Gość: Ania Re: :) a Ania w Perle-Kłamczucha I niezauroczona IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 21:37
        Borsuku jedynysprawiedliwy,ukaz sie.
    • michael.angelo Czy ktos widzial Anie? 02.02.03, 21:42
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Ja tego pana o cos pytalam i zero odpowiedzi,to taki sprawiedliwy czlowiek
      > jest,gdzie sie zapodzaial?

      Nareszcie cie znalazlem!
      Ja sie ciebie cos zapytalem a tu zero odpowiedzi, ty podobno tkim sprawiedliwym
      czlowiekiem jestes:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4482683&a=4485016
    • jenisiej Ja widzialem 03.02.03, 00:35
      Stoi na deszczu, bidulek. W polowie drogi.
    • Gość: borsuk Weekend borsuka. Dla Ani i nurniego. IP: 217.7.62.* 03.02.03, 14:08
      Poniewaz watkow wojennych namnozylo sie znowu i trudno juz kazdemu z szanownych
      dyskutantow odpowiadac tam, gdzie pisal, pozwolcie, ze po przejrzeniu tego co
      sie od soboty wieczor zebralo odpowiem w tym watku, w ktorym Ania wola mnie po
      imieniu.

      Aniu,
      Niedziela dzien dla rodziny. Moja polowa po dwoch latach juz ma troche dosc,
      zebym calymi wieczorami z nosem w komputerze siedzial.
      Pozatem piekna pogoda byla i wybory do Landtagu (wygralismy, wiec i wieczor
      zeszedl na czczeniu tego wydarzenia winkiem i rozkoszowaniu sie glupimi minami
      socjalistow w telewizorze).
      Gdzies przegapilem Twoje pytanie, watkow sie tyle namnozylo, ze juz nie nadazam.
      Nie staram sie zreszta wszystkich czytac. Jak widze tytul "dlaczego Hiacynt
      pierdola nie jest", to raczej dalej nie zagladam. bo wiem co tam znajde.
      Gdybys byla tak dobra i powtorzyla to Twoje pytanie, odpowiem na nie w trybie
      pilnym.
      Nie wiem czy nie jestem przyczulony wydarzeniami ostatnich dni, ale wyczuwam
      jakas agresje w Twoich sformulowaniach.
      Czy dalem Ci powod osobiscie? Czy jest to tylko ton przyjety w kregach?
      pozdrawiam Cie

      Nurni,

      post od Scana, w ktorym Cie o grzybki i butapren pomawia, jest paskudny.
      Mysle, ze mi wierzysz, ze sie od takiego pisania i myslenia odcinam.
      Wymyslanie od narkomanow, smierdziuszek, czy scurkow, jest dowodem braku
      argumentow, podobnie jak przekrecanie nickow na nurnie, hiacytatory, czy
      helgluty.
      (Ta uwaga dotyczy dyskusji z ludzmi normalnymi, jest tu jeden nick wobec
      ktorego te zasady nie obowiazuja, bo inaczej nie chce. Do niego za chwile)

      Ale dla dalszego toku mysli, wazna jest szkodliwosc takiego pisania dla mnie,
      ktory sie mienie przyjacielem Scana.
      Otoz, jak slusznie zauwazyles, wiekszosc tego blota, ktorym obrzucil Ciebie
      Scan, spadlo na mnie.
      Ja tez zauwazylem swojego czasu, ze wiekszosc tego blota, jakim Hiacynt obrzuca
      innych (takoz poslugiwanie sie pacynka), spada na Carmine.
      A poniewaz uwazam sie (nadal) za przyjaciela Carminy, postanowilem zareagowac.
      Nic wiecej, nic mniej.
      Nie bede nic cytowac, przebieg calego sporu miedzy mna a Hiacyntem znasz.
      Cieszylem sie kiedy znajdowalem zrozumienie u Ciebie i Snajpera, bo Wy
      moglibyscie pomoc mi go przekonac. Nie zniszczyc.

      Nie prosilem o pomoc, ani Perly, ani Scana.
      To co teraz pisza, uwazam za niedzwiedzia przysluge.
      Postawili mnie, kazdy prawdopodobnie z innych motywow, w bardzo niezrecznej
      sytuacji.
      Jezeli bede dalej atakowal Hiacynta, dostarcze mu paliwa do dalszych
      konfabulacji o stadzie w jakim rzekomo lubie przebywac.
      Jak go nie bede atakowal, triumfalnie oglosi (juz zaczal) swoje zwyciestwo i
      moja bezradnosc.

      Na koniec do Krzysia52, ktory i tak tu zajrzy, choc to nie do niego.
      W zasadzie nie otwieram juz Twoich postow, ale poniewaz po dniu nieobecnosci,
      trzeba duzo poczytac, uzywam opcji "pokaz tresc wszystkich" i tak zobaczylem
      dwa Twoje posty z ktorych w jednym nazywasz mnie "folksdojczem", a wdrugim
      wyliczasz pracowicie Zydow na forum.
      Przyznam sie, ze nie myslalem, ze mnie czyms jeszcze mozesz zaskoczyc.
      Poniewaz jestes juz duzym chlopczykiem, sprobuj moze zdecydowac sie czy jestes:
      a: malym kretynem z Oregonu, ktory udaje wielkiego swiatowego liberala,
      czy
      b: malym kretynem z Oregonu, ktory udaje malego lodzkiego szowiniste.



      borsuk
      • Gość: Hiacynt ___________________do borsuka o siłach i środkach IP: 195.205.252.* 03.02.03, 15:19
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Poniewaz watkow wojennych namnozylo sie znowu i trudno juz kazdemu z
        > szanownych dyskutantow odpowiadac tam, gdzie pisal, pozwolcie, ze po
        > przejrzeniu tego co sie od soboty wieczor zebralo odpowiem w tym watku, w
        > ktorym Ania wola mnie po imieniu.


        To bardzo źle borsuku, że zaledwie przyrzałeś, szczególnie jeżeli się weźmie
        pod uwagę przyswajalność słowa pisanego przez ciebie .
        Twoim obowiązkiwem było uważne przeczytanie, szczególnie listów Miriam, Perły i
        Scana.

        > Nie staram sie zreszta wszystkich czytac. Jak widze tytul "dlaczego Hiacynt
        > pierdola nie jest", to raczej dalej nie zagladam. bo wiem co tam znajde.

        Bardzo źle, że nie zaglądasz, szczególnie jeżeli siuę uwzględni, że wątek
        założył Twój najwiekszy obrońca forumowy Perła.

        Jakie to wygoodnie wstydliwe borsuku, skądś to znam.
        Czyżby ta "grodziska wstydliwość" była zakaźna, jak jakaś francuska choroba?

        > Nurni,
        > Scan, spadlo na mnie.
        > Ja tez zauwazylem swojego czasu, ze wiekszosc tego blota, jakim Hiacynt
        > obrzuca innych (takoz poslugiwanie sie pacynka), spada na Carmine.

        Nawet nie bedę prosił, byś zacytował to błoto, gdyż jak zwykle przekręcisz
        moje słowa, albo cytaty ci się pomylą.

        > A poniewaz uwazam sie (nadal) za przyjaciela Carminy, postanowilem zareagowac.

        Borsuku
        piszesz, że nie zaglądałeś do wątków i masz czelnośc pisać,. że jesteś
        przyjacielem Carminy? Czyżbyś zapomniał, co zaledwie kilka dni temu Carmina
        do ciebie napisała - i na tamten list odpowiedziałeś. ?
        Czy do ciebie nic nie dociera?

        "Myślałam, że coś do Ciebie dotarło, tak mi się już wydawało. Ale Ty nadal
        uważasz, że tak naprawdę - według Ciebie powinnam była te pieprzone cebularze
        podać wtedy perle? Borsuku, proszę, nie wspominaj więcej mnie ani mojego
        imienia jakiegokolwiek. To moja ostatnia prośba do Ciebie. Od Perły ucz się
        lojalności. Nie bądź sympatycznym pierdołą, który z tylnego siedzenia samochodu
        snuje Perle i Miriam jakieś tematy o C. Od Perły się ucz: w pewnych kwestiach
        mediacje, zwierzenia, kontakty, pozdrufka z wrogiem - dyskredytują Cię bardziej
        niż jego bluzgi do mnie. Bo Tyś przyjacielem był. On zaś zawsze wrogiem będzie
        i nie jest w stanie mnie zaskoczyć."


        Co napisałeś?

        "Borsuku, proszę, nie wspominaj więcej mnie ani mojego imienia jakiegokolwiek.
        To moja ostatnia prośba do Ciebie."

        Bedzie spelniona. Potem dodałeś: "Prosba Twoja bedzie spelniona."

        Borsuku, nie zasłaniaj się nieznajomością wątków. Porozmawiaj z przyjacielem,
        pisząc wczoraj listy, dał do zrozumienia, że jest z tobą w kontakcie.

        > Nic wiecej, nic mniej.
        > Nie bede nic cytowac, przebieg calego sporu miedzy mna a Hiacyntem znasz.
        > Cieszylem sie kiedy znajdowalem zrozumienie u Ciebie i Snajpera, bo Wy
        > moglibyscie pomoc mi go przekonac. Nie zniszczyc.

        Ty i zniszczenie borsuczku.
        Niszczysz tylko siebie. Czy ta prawda do ciebie nie dociera?


        > Nie prosilem o pomoc, ani Perly, ani Scana.
        > To co teraz pisza, uwazam za niedzwiedzia przysluge.
        > Jezeli bede dalej atakowal Hiacynta, dostarcze mu paliwa do dalszych
        > konfabulacji o stadzie w jakim rzekomo lubie przebywac.


        Uważasz, że oni chcą tobie pomóc?

        Paliwa dostarczasz, nie reagując na ich pisanie. Pisanie twoich największych
        obrońców forumowych - Miriam i Perły. Ich listy o tobie, ich listy pisane
        "z tylnego siedzenia", to tak jakbyś bez przerwy pluł sobie w twarz borsuku.

        > Jak go nie bede atakowal, triumfalnie oglosi (juz zaczal) swoje zwyciestwo i
        > moja bezradnosc.

        To, że piszę że kompromitujesz się na forum, nie znaczy że ja zwyciężam.
        Ponieważ ostatnio wielokrotnie zdarzało ci się mijać z prawdą, prosba
        o te "słowa zwycięskie - odpowiedni cytat, że zwyciężyłem ciebie.

        bosuku, tutaj jest list do Ciebie. Gdybyś przeoczył.

        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4475517&a=4494619

        I nie obawiaj się, ze sobie mogę pomyśleć, że chcesz mnei zniszczyć.
        To widać od dawna. Ale borsuku, środki nie te, no i te siły borsucze.

        Hiacynt
      • Gość: Ania Re: Weekend borsuka. Dla Ani i nurniego. IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 15:34
        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4485839&a=4486301

        Tak bedzie latwiej.Tez mam malo czasu na pisanie,moja "polowa "jest chora wiec
        siedzi w domu ,musze wiec sie dzielic komputerem.
        Perla kazal mi potepic pacynkowanie Hiacynta,wiec potepilam,ale gdy ja Go
        poprosilam zeby potepil klamstwo Helgi,to juz nie.Szybko zalozyl watek ,ze
        wszyscy klamiemy i Helga jest ok.Tylko oczywiscie Hiacynt jest be.
        Dlatego napisalam ten post o regulach gry.
        Pozdrawiam Borsuku.
        • _helga Aniu, czy ty jestes normalna? 03.02.03, 20:43
          Zakladasz watki w ktorych pomawiasz ludzi o rozne rzeczy. Oglaszasz ze NN to
          ja, jako dowod przedstawiasz dumnie post w ktorym NN mnie cytuje (!), potem
          jego pacyne robisz, a na koncu wieszasz kolejny watek z pytaniem kto to jest NN
          i dlaczego on za toba lata. Ludzie ci udowadniaja ze albo czytac nie umiesz,
          albo zmyslasz. Po drodze wylazi ile nikow ty sama uzywasz, tylko w ciagu
          jednego dnia. I tak dalej. Juz ci ktos raz tlumaczyl, ze jezeli chodzi o
          klamanie, to raczej twoje. Na przyklad sklamalas juz w tym pytaniu o NN bo to
          ty za nim latalas, i to uporczywie. A ty nic. No, w chwili zadumy razem z
          drugim mozgiem z forum czyli nurnim zastanawiacie sie skad sie te wojny biora,
          hihi.

          Tak sobie mysle, czy ty jestes bardziej zlosliwy babsztyl czy bardziej babsztyl
          poszkodowany na umysle? Jesli twoje dokumenty posiadaja zolty kolor, to ci
          natychmiast wybacze te idiotyzmy, wybacze ci nawet wtedy, gdy znowu sie
          pomylisz i zaczniesz swoje posty wieszac jako Helga.

          Poza tym pozdrawiam serdecznie, damo z koszar belgijskich.
      • nurni juz w butach w drodze po grzybki 03.02.03, 15:35
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > post od Scana, w ktorym Cie o grzybki i butapren pomawia, jest paskudny.
        > Mysle, ze mi wierzysz, ze sie od takiego pisania i myslenia odcinam.
        > Wymyslanie od narkomanow, smierdziuszek, czy scurkow, jest dowodem braku
        > argumentow, podobnie jak przekrecanie nickow na nurnie, hiacytatory, czy
        > helgluty.

        bez przesady Borsuku
        nie mam zamiaru uzalac sie na inwektywy
        sam ich czesto gesto uzywam

        zreszta najzabawniej pisze o mnie odbyt52
        gdybys zalozyl ze smieje sie wtedy serdecznie
        nie popelnilbys tego wstepu

        ale jest jeszcze jeden drobiazg

        twoj serdeczny dla ktorego jestes jak ojciec
        po raz drugi pomowil mnie ze probuje mu wlezdz na komputer
        na jesieni probowal budowac legende Hiacynta wlamywacza
        wtedy przerwalem budowanie tej mistyfikacji

        twoj pasierb uwielbia wyslugiwanie sie innymi
        ma od tego Hawka Miriam Perle helcie
        tam probowal posluzyc sie Pollakiem

        interesuje mnie co o tym sadzisz
        siebie z braku czasu nie bede tlumaczyl
        za Hiacynta recze

        nie interesuje mnie odpowiedz 'nie sadze zeby...'
        co sadzisz o najwiekszym forumowym manipulatorze
        ktory uzywa takich chwytow
        chwytow wlasciwych dla stada ktorym rzadzi

        > (Ta uwaga dotyczy dyskusji z ludzmi normalnymi, jest tu jeden nick wobec
        > ktorego te zasady nie obowiazuja, bo inaczej nie chce. Do niego za chwile)
        >
        > Ale dla dalszego toku mysli, wazna jest szkodliwosc takiego pisania dla mnie,
        > ktory sie mienie przyjacielem Scana.
        > Otoz, jak slusznie zauwazyles, wiekszosc tego blota, ktorym obrzucil Ciebie
        > Scan, spadlo na mnie.
        > Ja tez zauwazylem swojego czasu, ze wiekszosc tego blota, jakim Hiacynt
        obrzuca
        >
        > innych (takoz poslugiwanie sie pacynka), spada na Carmine.

        Borsuku
        nie wiem czy tak jest
        ja pisalem instynktownie Ty piszesz ze trafilem
        nie jestem pewien czy Carmina podzieli Twoje zdanie

        instynktownie jak zwykle smile
        mysle ze nie

        > A poniewaz uwazam sie (nadal) za przyjaciela Carminy, postanowilem zareagowac.
        > Nic wiecej, nic mniej.
        > Nie bede nic cytowac, przebieg calego sporu miedzy mna a Hiacyntem znasz.

        w skrocie
        zaloz ze znam wszystko co na forum

        > Cieszylem sie kiedy znajdowalem zrozumienie u Ciebie i Snajpera, bo Wy
        > moglibyscie pomoc mi go przekonac. Nie zniszczyc.

        'bo wy moglibyscie pomoc mi przekonac Hiacynta'

        Borsuku co Ty napisales?

        z naszego spotkania wymowilem sie grzecznie /mam nadzieje/
        dzis widze ze i wtedy instynkt mnie nie zawiodl

        rozumiesz dlaczego nie moglismy sie spotkac????
        zwiazalbys mi rece

        > Nie prosilem o pomoc, ani Perly, ani Scana.
        > To co teraz pisza, uwazam za niedzwiedzia przysluge.
        > Postawili mnie, kazdy prawdopodobnie z innych motywow, w bardzo niezrecznej
        > sytuacji.

        Borsuku widok z boku jest inny
        sam sie tak pozwalasz ustawiac

        chcialbym sie mylic ale widac tak juz masz

        > Jezeli bede dalej atakowal Hiacynta, dostarcze mu paliwa do dalszych
        > konfabulacji o stadzie w jakim rzekomo lubie przebywac.
        > Jak go nie bede atakowal, triumfalnie oglosi (juz zaczal) swoje zwyciestwo i
        > moja bezradnosc.

        nie moge tego zmienic probowalem
        a i czas pokazal ze nie mialem racji

        przyczyn dla ktorych znalazles sie w takiej sutacji
        poszukaj raczej samodzielnie

        krotko i choatycznie bo obiad /z grzybkami/ wymyslec musze
        wroce
        juz po trzeciej a jeszcze nie skanowalem cudzych portow

        pozdrawiam
        • Gość: Ania Re: juz w butach w drodze po grzybki IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 15:44
          Re: Pier...... to forum, zgraję łobuzów,Polaków, adres:
          *.warszawa.sdi.tpnet.pl
          Gość: Scan 02-02-2003 20:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          To pierdolnij wreszcie to forum i cytowanie, Prawdziwy
          Polaku.
          Wszyscy odetchną od Twego intryganckiego, fałszywego
          pyska. Z faflami po bokach. Istny buldog.
          Wale z wała.

          Twój Ubermensch.

          ..Tutaj Scan nie wytrzymal i napisal o co chodzi.
          Chodzi jedynie o odejscie Hiacynta,jasne i proste.Chodzi o zohydzenie Hiacynta
          innym forumowiczom.To dlatego te watki,o pierdolach i inne.
          Widac kto atakuje a kto sie broni,i ten poziom chamstwa i nienawisci.

          Pytam dlaczego?
          Zada sie przeprosin od Hiacynta,czy Scan,ktory pierwszy zaczal pacynkowac jest
          duzo lepszy?Czy to,ze przeprosil umniejsza ciezar gatunkowy winy?
          Nawet jak Hiacynt przeprosi to i tak to niczego nie zmieni Borsuku,im nie
          chodzi o przeprosiny tylko o odejjscie Hiacynta.
          Byly przeciez oplatki,byly przeprosiny a co jest teraz?Carmina w rozowych
          majtkach ze sznurka?

        • bykk Re: do Ani b. 03.02.03, 15:44
          WitaJ Aniu.
          Czy już wiesz o co chodzi w tym wszystkim?
          Myślę, iż ten Twój wątek Ci rozjaśnił nieco sprawy?smile)
          pozdrawiam
          hej!
          • Gość: Ania Re: Dowcip roku IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 16:37
            Hiacynt chce mnie wygryźć z forum tego. Wyrzucić. Pisał wyraźnie o tym.
            Pomagają mu Anka czy Snajper na przykład.


            Borsuku Co Ty na to?Perla sie skarzy,ze ja i hiacynt chcemy Go wygryzc z forum?
            Ja,ktora pisalam,ze miejsca na forum starczy dla wszystkich.Czy ja kogos
            wyganiam,czy wygania kogos Hiacynt?Czy rozpirzamy komus watki?Czy zakladamy
            watki ,piszac w nich,jaki to Perla jest zly?
            Czy to nie paranoja jakas?



            Aha, czytam tu, że Hiacynt największym umysłem tutaj jest. Dobre! Największym
            pacynkarzem to zgoda, że jest. Tropicielem Żydów to też. Samochwałą i bufonem i
            narcyzem oczywiście, że tak. Kłamcą i oszustem, do tego sadystą forumowym jest.
            Cytatorem, manipulatorem, pozakładał teczki na nas tu. Ten największy umysł
            wzdraga sie zakląć w stylu "kurwa mać". Natomiast bez żenady robi to jako
            pacynka właśnie. Znam go dwa lata już. Nigdy niespotkałem się aby przyznał
            komus rację. Co najwyżej miczy wtedy.
            Anka pisze tu, iż Miriam nie lubi Carminy bo ta lepiej pisze od niej. A w
            jakiej skali to mierzone jest? W układzie SI? Nigdy nie spotkałem ani jednej
            merytorycznej wypowiedzi Carminy. Nic o jej poglądach nie wiadomo. Natomiast
            zawsze jest, gdy o grzańcach pisze się tu.
            z tego co Anka pisze łatwo domyślić sie z kim na privie jest. a poza tym to
            strasznie nierówna forumowiczka jest. Dwa dni temu zdecydowanie potępiła
            Hiacynta za oszustwo, a dzisaj peany na jego cześć pisze.
            I na koniec już. Te wojny bez armat są. Spokojnie zatem.

            pozdrawiam

            Perła



            ..
          • Gość: Ania Re: do Ani b. IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 16:38
            bykk napisał:

            > WitaJ Aniu.
            > Czy już wiesz o co chodzi w tym wszystkim?
            > Myślę, iż ten Twój wątek Ci rozjaśnił nieco sprawy?smile)
            > pozdrawiam
            > hej!


            Ciemno widze,Bykku.
            Tez pozdrawiam.
            • carmina Do Borsuka - nie rozumiesz? 03.02.03, 18:21
              Borsuku

              Sprawiasz mi dużą przykrość pisząc jeszcze o mnie. Dwukrotnie, po tym jak
              napisałeś, że uszanujesz moją prośbę.

              Nie chciałam pisania o tym na forum. A Ty ciągle niezmordowanie głupoty
              piszesz. Ty wciąż moim przyjacielem? Daruj sobie i mnie.

              Czyż nie wystarczyło Ci tych wynurzeń poczynionych pod wpływem rozwiązującej
              język i serca mocy alko? Z tylnego siedzenia samochodu? Oni piszą tu o tym,
              naśmiewają się otwarcie z Twojej naiwności, która zakrawa na głupotę.
              Posłuchajcie wszyscy: Perła, mój zagorzały wróg, obrażajacy mnie na wszelkie
              chwyty dozwolone, i podłota Miriam, która obrażała nie tylko mnie, ale i moje
              dzieci - otóż tym właśnie ludziom Borsuk zwierza pewne sprawy ( jakie? ja nie
              wiem, bo ja nieskora do zwierzen jestem). Tak zwierza, tak szalenie, że
              Perła...aż "inaczej popatrzył na mnie". Bo na stację go wieźli, roztrząsa się
              to na forum. I pisze tu o tym Perła, smiejąc się w brudny kułak. Czytacie to
              włościanie panascanowi? Bo inaczej pan scan wybatożyć każe! I po śniegu
              dookoła Kremla! Tak się robi w jego sferze i podobno Twojej też, tak rozumiem
              te cygarowe i koniakowe klimaty. Czy w Twoim imieniu pisze do mnie pan
              scan "dla hołoty"? A Perła? Ależ Ty wiesz, co on pisze, zawsze wiedziałeś, ale
              skoro wszedł w Twoje progi, lub podwiózł Cię na stację - niech pomaluje
              jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze, jeden i jeszcze raz...Kiedy tylko zechce.

              Sprzedałeś mnie na tej tylnej kanapie. Warto? Pewnie tak. Teraz masz
              PRZYJACIÓŁ. Tak miałeś same kłopoty na forum. Kłopotliwa Carmina, cebulazry
              podać siepaczom nie chciała. A Ty pokój umiłowałeś za wszelką cenę. Nawet za
              cenę moich uczuć. Czy zawsze, gdy ktoś napada miłą Ci osobę - stosujesz
              technikę cebularzy? Fenomenalne.

              Czy najpierw były cebularze, a potem tylne siedzenie pełne mojego imienia? a
              może odwrotnie? Bez znaczenia. Jeden zbitek pełen łez. Jakże wielkie jest
              moje rozczarowanie i upokorzenie. Teraz Twój wodkowy kumpel Perła pisze, że
              ja sprzedałam Ciebie. Nie pisze o szczegółach, nie wiem, o co mu chodzi.
              Twój przyjaciel pan scan "dla hołoty" leci do mnie tekstem o "kurestwach" (
              pisownia oryginalna, pouczył mnie). I ja wiem, że to za Twoją wiedzą, bo coś
              pisał, że jestescie w kontakcie. Pan scan wycofał się z przeprosin za
              Bertoldi, może nie doczytałeś? I pisze pan scan mniej więcej jak krzyś, który
              nie udaje panascana, czyli elyty - i jest przez Ciebie zwalczany. Poczytaj
              co pisze scan, poczytaj, poczytaj, poczytaj....bo może warto, na pewno warto,
              bez dwóch zdań warto...o fizjologii, o batożeniu, o rynsztoku.

              I myśl. RAZ.

              A teraz...Borsuku, proszę, zostaw mi dobre wspomnienia. Nie umiem wyrazić.
              Bom "zimna" jak rzeczny kamień. I już nie mam serca.

              Nie pisz o mnie ani do mnie.

              Cieszę się, że miałeś dobry weekend, bo "Twoi" wygrali.

              Bywaj.
              • miriamfirst_ Re: Do Borsuka 03.02.03, 19:01


                Pozwól Borsuku, że odezwę się, bo Ty, ja i Perła jechaliśmy tym samochodem.
                Dla ścisłości faktów, na tylnim siedzeniu siedziała Miriam czyli ja.
                Rozmawialiśmy, poburczałeś na mnie Borusuku, wyrzucając mi moje pisanie do
                Carminy. Powiedziałes bardzo ładnie o Niej; nic, czego nie dałoby się powtórzyć.
                Według mnie, to już nie ta sama Carmina. O innej mówiłeś.

                Nie mam zamiaru występować w roli "pocieszycielki" i nie burcz na mnie za te
                słowa do Ciebie skierowane, proszę. Wiesz, masz we mnie i Perle, jeśli tylko
                chcesz, oddanych przyjaciół. I w wielu jeszcze innych osobach, kryjacych się
                pod różnymi nickami. Pamiętasz "góralską piosenkę"?
                A ja Ci się zrewanżuję:

                "Zbójnicy, zbójnicy, warzą owce w rzentycy
                I muzycce dali znać, dali znać
                Coby przysła im za-grać!"

                Z pozdrowieniami

                Miriamsmile
                • carmina Monolog bolesny. 03.02.03, 19:19
                  miriamfirst_ napisała:

                  >
                  >
                  > Pozwól Borsuku, że odezwę się, bo Ty, ja i Perła jechaliśmy tym samochodem.
                  > Dla ścisłości faktów, na tylnim siedzeniu siedziała Miriam czyli ja.
                  > Rozmawialiśmy, poburczałeś na mnie Borusuku, wyrzucając mi moje pisanie do
                  > Carminy. Powiedziałes bardzo ładnie o Niej; nic, czego nie dałoby się
                  powtórzyć
                  > .
                  > Według mnie, to już nie ta sama Carmina. O innej mówiłeś.
                  >
                  > Nie mam zamiaru występować w roli "pocieszycielki" i nie burcz na mnie za te
                  > słowa do Ciebie skierowane, proszę. Wiesz, masz we mnie i Perle, jeśli tylko
                  > chcesz, oddanych przyjaciół. I w wielu jeszcze innych osobach, kryjacych się
                  > pod różnymi nickami. Pamiętasz "góralską piosenkę"?
                  > A ja Ci się zrewanżuję:
                  >
                  > "Zbójnicy, zbójnicy, warzą owce w rzentycy
                  > I muzycce dali znać, dali znać
                  > Coby przysła im za-grać!"
                  >
                  > Z pozdrowieniami
                  >
                  > Miriamsmile




                  Oto Twoja przyjaciółka, Miriam.
                  Pamiętasz ją?
                  To ta sama co pisałą do mnie "wraże ścierwo" i "spierdalaj laluniu", a na
                  Twoim katafalku igrała rozkosznie z przyjaciólmi. "Kobieta" Twojego kumpla,
                  Perły. Ty ją znasz realnie. Ona dla Ciebie ma nie tylko podane nam tu imię i
                  nazwisko, ona ma dla Ciebie konkretną twarz. To Twoja PRAWDZIWA PRZYJACIÓŁKA.
                  Właśnie Ci powiedziała, że jesteś super. I zaśpiewała po góralsku, jak onegdaj
                  w realu, eh, łza się w oku kręci, na ten gest piekny, czystej, szczerej
                  przyjaźni.
                  A może ona krąży nad moją i Twoją przyjaźnią jak sęp? Jakby jeszcze było co
                  szarpać. Nie, odpędź te myśli niespokojne. Pozwól jej borsuku "odezwać się".
                  Pozdrów. Wszyscy patrzą na Was, nie wypada....
              • miriamfirst_ "O Ela" czyli do Carminy 03.02.03, 19:19


                Wiesz co Carmina? Po tym co niżej napisałaś, doszłam do pełnego, okrąglutkiego
                wniosku, że po prostu jesteś głupia. I sadystycznie nastawiona do świata. Do
                tego świata, który coś tam "smie" lub "nie śmie" wobec ciebie. To są kompleksy
                i chore rojenia, jakies super ego przerośniete, traumatyczne wspomnienia, nie
                wiem, nic mnie to wreszcie nie obchodzi. Napiszę ci jedno: tak ładnie i bez
                zarzutu, jak Borusk o tobie gęsi jedna mówił, tak nikt o tobie nie napisał, i
                już pisał pewnie nie będzie. Przyjaźni nie potrafisz docenić. Tak się teraz
                będziesz pastwić, bo wiesz, że twoje pisanie robi wrażenie na kimś. A to cię
                najbardziej "bierze" - gdy czujesz, że na kimś "robisz wrażenie". To jest dla
                ciebie red-bull. Na mnie już od dawna nie robisz żadnego wrażenia, łazisz po
                forum i marudzisz. Patrzę tylko od czasu do czasu, jak się pienisz i się
                smieję, się śmiejęsmile Możesz wylewać cebratki pełne swoich inwektywnych
                przymiotników i określeń w moją stronę, mnie one nie są w stanie dosięgnąć. Za
                krótkie masz ręcesmile
                Piszesz, że wspominałam o twoich dzieciach, świetoszkowata dulsko, a ty co mi
                wypisywałas? O Gminie, o moich bliskich, o Perle?
                To zebrałaś, co zasiałaś, załapałaś? Ty wolisz węża boaaa trzymać w trawie, w
                tym swoim rozchorowanym Burano. Wilczyca, heh. Smoksmile Co jeszcze? Proponuję:
                DYSZOBABA. Ładnie, nie? Jak trafnie. Amatorka kwasnych jabłek.
                Wybacz mi Borsuku!!!

                bez odbioru, mały człowieczku

                Miriam









                carmina napisała:

                > Borsuku
                >
                > Sprawiasz mi dużą przykrość pisząc jeszcze o mnie. Dwukrotnie, po tym jak
                > napisałeś, że uszanujesz moją prośbę.
                >
                > Nie chciałam pisania o tym na forum. A Ty ciągle niezmordowanie głupoty
                > piszesz. Ty wciąż moim przyjacielem? Daruj sobie i mnie.
                >
                > Czyż nie wystarczyło Ci tych wynurzeń poczynionych pod wpływem rozwiązującej
                > język i serca mocy alko? Z tylnego siedzenia samochodu? Oni piszą tu o tym,
                > naśmiewają się otwarcie z Twojej naiwności, która zakrawa na głupotę.
                > Posłuchajcie wszyscy: Perła, mój zagorzały wróg, obrażajacy mnie na wszelkie
                > chwyty dozwolone, i podłota Miriam, która obrażała nie tylko mnie, ale i
                moje
                > dzieci - otóż tym właśnie ludziom Borsuk zwierza pewne sprawy ( jakie? ja nie
                > wiem, bo ja nieskora do zwierzen jestem). Tak zwierza, tak szalenie, że
                > Perła...aż "inaczej popatrzył na mnie". Bo na stację go wieźli, roztrząsa się
                > to na forum. I pisze tu o tym Perła, smiejąc się w brudny kułak. Czytacie to
                > włościanie panascanowi? Bo inaczej pan scan wybatożyć każe! I po śniegu
                > dookoła Kremla! Tak się robi w jego sferze i podobno Twojej też, tak rozumiem
                > te cygarowe i koniakowe klimaty. Czy w Twoim imieniu pisze do mnie pan
                > scan "dla hołoty"? A Perła? Ależ Ty wiesz, co on pisze, zawsze wiedziałeś,
                ale
                > skoro wszedł w Twoje progi, lub podwiózł Cię na stację - niech pomaluje
                > jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze, jeden i jeszcze raz...Kiedy tylko zechce.
                >
                > Sprzedałeś mnie na tej tylnej kanapie. Warto? Pewnie tak. Teraz masz
                > PRZYJACIÓŁ. Tak miałeś same kłopoty na forum. Kłopotliwa Carmina, cebulazry
                > podać siepaczom nie chciała. A Ty pokój umiłowałeś za wszelką cenę. Nawet za
                > cenę moich uczuć. Czy zawsze, gdy ktoś napada miłą Ci osobę - stosujesz
                > technikę cebularzy? Fenomenalne.
                >
                > Czy najpierw były cebularze, a potem tylne siedzenie pełne mojego imienia? a
                > może odwrotnie? Bez znaczenia. Jeden zbitek pełen łez. Jakże wielkie jest
                > moje rozczarowanie i upokorzenie. Teraz Twój wodkowy kumpel Perła pisze, że
                > ja sprzedałam Ciebie. Nie pisze o szczegółach, nie wiem, o co mu chodzi.
                > Twój przyjaciel pan scan "dla hołoty" leci do mnie tekstem o "kurestwach" (
                > pisownia oryginalna, pouczył mnie). I ja wiem, że to za Twoją wiedzą, bo coś
                > pisał, że jestescie w kontakcie. Pan scan wycofał się z przeprosin za
                > Bertoldi, może nie doczytałeś? I pisze pan scan mniej więcej jak krzyś, który
                > nie udaje panascana, czyli elyty - i jest przez Ciebie zwalczany. Poczytaj
                > co pisze scan, poczytaj, poczytaj, poczytaj....bo może warto, na pewno warto,
                > bez dwóch zdań warto...o fizjologii, o batożeniu, o rynsztoku.
                >
                > I myśl. RAZ.
                >
                > A teraz...Borsuku, proszę, zostaw mi dobre wspomnienia. Nie umiem wyrazić.
                > Bom "zimna" jak rzeczny kamień. I już nie mam serca.
                >
                > Nie pisz o mnie ani do mnie.
                >
                > Cieszę się, że miałeś dobry weekend, bo "Twoi" wygrali.
                >
                > Bywaj.
                • Gość: Hiacynt .... IP: 195.205.252.* 03.02.03, 19:31
                  miriamfirst_ napisała:


                  > Wybacz mi Borsuku!!!
                  >
                  > bez odbioru, mały człowieczku
                  >
                  > Miriam

                  wczoraj wam napisałem, tobie, Perle i Scanowi.
                  Jesteście pionkami.
                  Od dawna nic nie mieliście i nie macie do stracenia.Od dawna jesteście
                  skompromitowani. To jest wyłącznie problem borsuka. Pisałem?

                  I dzisiaj to się potwierdza.

                  Czy jego inicjacja się dokonała? Zobaczymy.


                  Hiacynt

                  • bykk Re: do Ani b.:)) 03.02.03, 19:47
                    Aniu, widzisz jaśniej?
                    Teraz chyba wątpliwości nie powinnaś mieć, co?
                    hej!
                • carmina Miriam wciąż rozśpiewana? I to skądinąd znane "heh 03.02.03, 19:34
                  miriamfirst_ napisała:

                  >
                  >
                  > Wiesz co Carmina? Po tym co niżej napisałaś, doszłam do pełnego,
                  okrąglutkiego
                  > wniosku, że po prostu jesteś głupia. I sadystycznie nastawiona do świata. Do
                  > tego świata, który coś tam "smie" lub "nie śmie" wobec ciebie. To są
                  kompleksy
                  > i chore rojenia, jakies super ego przerośniete, traumatyczne wspomnienia,
                  nie
                  > wiem, nic mnie to wreszcie nie obchodzi. Napiszę ci jedno: tak ładnie i bez
                  > zarzutu, jak Borusk o tobie gęsi jedna mówił, tak nikt o tobie nie napisał,
                  i
                  > już pisał pewnie nie będzie. Przyjaźni nie potrafisz docenić. Tak się teraz
                  > będziesz pastwić, bo wiesz, że twoje pisanie robi wrażenie na kimś. A to cię
                  > najbardziej "bierze" - gdy czujesz, że na kimś "robisz wrażenie". To jest
                  dla
                  > ciebie red-bull. Na mnie już od dawna nie robisz żadnego wrażenia, łazisz po
                  > forum i marudzisz. Patrzę tylko od czasu do czasu, jak się pienisz i się
                  > smieję, się śmiejęsmile Możesz wylewać cebratki pełne swoich inwektywnych
                  > przymiotników i określeń w moją stronę, mnie one nie są w stanie dosięgnąć.
                  Za
                  > krótkie masz ręcesmile
                  > Piszesz, że wspominałam o twoich dzieciach, świetoszkowata dulsko, a ty co
                  mi
                  > wypisywałas? O Gminie, o moich bliskich, o Perle?
                  > To zebrałaś, co zasiałaś, załapałaś? Ty wolisz węża boaaa trzymać w trawie,
                  w
                  > tym swoim rozchorowanym Burano. Wilczyca, heh. Smoksmile Co jeszcze? Proponuję:
                  > DYSZOBABA. Ładnie, nie? Jak trafnie. Amatorka kwasnych jabłek.
                  > Wybacz mi Borsuku!!!
                  >
                  > bez odbioru, mały człowieczku
                  >
                  > Miriam


                  ***************************************************
                  O swoich bliskich i stosunkach z Perłą, o gminie i tradycji pisałaś sama do
                  naszych tu mdłości, zaburzona ekshibicjonistyczna nimfomanko pani Mario,
                  najpiękniejsza w całym filmie polskim. Jeśli ja coś dodałam, Ty podaj link
                  gdzie to uczyniłam, kłamco.
                  I dłub swoją działkę robótki nad Borsukiem. Spiewaj, Miriam, śpiewaj,
                  że "heh".
                  Tylko nie odpowiadaj mi na posty do Borsuka, chyba, że Cię Borsuk upowaznił?
    • Gość: Perła __________o rozmowach w aucie jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 19:58
      Nieopatrznie wspomniałem tu o tym samochodzie. Nie śmiałem sie w kułak,
      przeciwnie, napisałem o tym poważnie.
      1. Borsuk siedział z przodu
      2. Nie jechał na stację, wysiadł przy Rotundzie
      3. Nie powiedział nic o Carminie, zadnych szczegółów.
      4. Powiedzieł tylko, że bolał go mój atak na nią forum. Robił mi za to wyrzuty,
      bez iwektyw, kłamst, złych działań. To było uczciwe i męskie postawienie sprawy.
      5. I to było to coś, po czym "inaczej spojrzałem na Carminę".

      Perła
      • carmina Re: __________o rozmowach w aucie jest 03.02.03, 20:22
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Nieopatrznie wspomniałem tu o tym samochodzie. Nie śmiałem sie w kułak,
        > przeciwnie, napisałem o tym poważnie.
        > 1. Borsuk siedział z przodu
        > 2. Nie jechał na stację, wysiadł przy Rotundzie
        > 3. Nie powiedział nic o Carminie, zadnych szczegółów.
        > 4. Powiedzieł tylko, że bolał go mój atak na nią forum. Robił mi za to
        wyrzuty,
        >
        > bez iwektyw, kłamst, złych działań. To było uczciwe i męskie postawienie
        sprawy
        > .
        > 5. I to było to coś, po czym "inaczej spojrzałem na Carminę".
        >
        > Perła


        1. Pozycja w aucie - bez znaczenia
        2. Cel podróży - bez znaczenia
        3. Szczegóły o mnie - bez znaczenia
        4. Bólu wrogowi nie okazuj!
        5. Spojrzenie - bez znaczenia.

        Perła chce pomóc PZRYJACIELOWI.
        PRZYJACIEL sprzedany prze zimną Carminę.
        Żenada.
    • gelatik_ Aniu ja wiem co sie stalo z borsukiem:-( 03.02.03, 20:19
      Tak wygladal przed:

      www.rubymountains.net/Badger.jpg
      A tak po:

      www.buckshotscamp.com/Fur-badger.jpg
    • Gość: borsuk Chyba juz mam dosc IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.03, 20:23
      Aniu,
      poniewaz obiecalem Ci odpowiedz, odpowiadam, a potem na dlugo odchodze z forum.
      Nie chce powiedziec ze na zawsze, juz raz probowalem, nie udalo sie.
      Ale postaram sie jak najdluzej wytrzymac.
      Pytasz:

      >"Czy dopuszczasz jako bezstronny sedzia faule jednej druzyny a drugiej kazesz
      grac czysto?"

      Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czysto
      grac.
      Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony.

      >"Twierdzisz,ze kolejni faukowani zawodnicy odpadli bo na to
      >zasluzyli, bo jeden z nich sfaulowal ,ale jemu nie wolno ,bo faulowac mozna
      >tylko stronie przeciwnej."

      Trudno chyba powiedziec, ze Hiacynt odpadl, prawda?
      Jak sie okazuje publicznosc lubi brutalna gre. Moja pomylka.

      >Wlasnie Perla oglosil nowe reguly gry:
      >Nam wolno klamac -wam nie,nasze klamstwa sa usprawiedliwione a wasze nie.Czy
      >jako bezstronny sedzia,akceptujesz to?

      Perla zawsze tak gral. Nic nowego. Przed taka gra chcialem uchronic moja
      druzyne.
      Udawalo sie, do czasu gdy pojawil sie boaaa.

      >Czy nie uwazasz za cos ponizajacego ,jakim jest korzystanie przez druga
      >strone ,korzystania z uslug notorycznego klamcy Helgi?
      >Czy to jest wg.Ciebie moralne?

      Naturalnie ze uwazam to za ponizajace ( ale dla strony ktora to robi), i
      naturalnie nie jest to moralne.
      Przed czyms takim chcialem uchronic moja druzyne. Nie udalo sie.
      Za te starania druzyna zarzuca mi zdrade, uwaza, ze jestem pionek i
      slabeusz, nazywa mnie poczciwym pierdola.

      Przez dwa lata pobytu na forum, napisalem rozne rzeczy ktorych zaluje. Bywalem
      za ostry i niesprawiedliwy,
      zbyt szybki z posadzeniami, nawet jesli mialy jakies przeslanki (sprawa Abe).
      Dlatego ja nie mam nic przeciwko temu zeby Hiacynt opublikowal moje prywatne
      listy o Abe.
      Pisalismy wtedy wszyscy duzo na ten temat, bo sprawa byla niejasna i
      bulwersujaca.
      Ale to co pisalem prywatnie, nie umywa sie do tego co napisalem potem na forum.
      Dlatego nie mam nic przeciw temu, zeby Hiacynt opublikowal te listy.
      Ale wszystkie, jesli moge prosic, a nie po uwazaniu

      Pewnie nie wobrazasz sobie Aniu, zeby Hiacynt mogl klamac.
      A ja wiem, ze moze bo robil w stosunku do mnie.
      Usilowal wmowic na forum, ze ja tez pisalem jako pacynka.
      Robil to przy tym tak nieudolnie, ze juz za to samo powinien sie wstydzic.
      Spytaj go kiedys o kota-klamotta.
      Prosilem go pare razy, zeby to odwolal. Nie doczekalem sie.
      W koncu przestalem, bo wazniejsze bylo dla mnie, zeby oczyscil sie z boaaa.
      Sprobuje teraz wytlumaczyc, juz po raz ostatni roznice pomiedzy bertoldim, a
      boaaa.
      Bertoldi wyrzadzil wiele szkody, bo raptem w zaprzyjaznione towarzystwo wkradl
      sie zgrzyt.
      Wszyscy wiedzielismy, ze pisze to ktos znajomy, kto pod innym nickiem rozmawia
      z nami calkiem inaczej.
      Carmina i Hiacynt odeszli wtedy, ja zostalem.
      Potem, kiedy rozpetalem druga wojne forumowa, Hiacynt przypomnial o bertoldim.
      Zaczelismy go razem szukac. I ja znalazlem. W osobach l_h i Scana.
      To ja zmusilem ich do przyznania sie. L_h przyznala sie z brawura i
      przechwalala sie jak bylo fajnie.
      U Scana trwalo to dluzej. Bo Scan zastanowil sie nad tym co zrobil i bardzo
      tego zalowal.
      Scan przeprosil pokrzywdzona Carmine, kilka razy i przeprosiny zostaly przyjete.
      I mniej wiecej w tym czasie wyszla afera z boaaa.
      W odroznieniu od bertoldiego boaaa nie wywolal zadnego efektu, bo nikt juz w
      tym czasie na pacynki nie zwazal.
      Ja sam myslalem, ze to kolejne wcielenie Limaka.
      Ale boaaa okazal sie facet, ktory wlasnie brutalnie flekowal Scana za to byl
      pacynka.
      Aniu czy to zadowala Twoje poczucie symetrii?

      Wlasnie przeczytalem co napisali Perla, Miriam. To prawda. Tak dokladnie bylo.
      Ale jezeli Perlo i Miriam, to co mowilem takie na Was zrobilo wrazenie,
      dlaczego nie zaprzestaliscie nalotow?
      Chyba cos w tym jest co mowi Hiacynt, ze smieliscie sie ze mnie kulak.
      Jezeli byliscie szczerzy w tym miejscu, mozecie to latwo udowodnic.
      Przestancie zaczepiac Carmine.

      Nurni i Hiacyncie, przyjmijcie, ze Wam tez odpisalem.
      Carmino, nikogo nie upowznialem, zeby Ci w moim odpowiadal. Nikogo z nich nie
      upowaznialem, zeby mnie bronil
      Przeciez wiesz.
      Gralem dla Ciebie, przegralem, nie ma co do tego wracac.

      Tego co bylo nikt nie odbierze.

      borsuk



      • Gość: Perła odpowiem IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 20:43
        Gość portalu: borsuk napisał(a):


        > Wlasnie przeczytalem co napisali Perla, Miriam. To prawda. Tak dokladnie bylo.
        > Ale jezeli Perlo i Miriam, to co mowilem takie na Was zrobilo wrazenie,
        > dlaczego nie zaprzestaliscie nalotow?
        > Chyba cos w tym jest co mowi Hiacynt, ze smieliscie sie ze mnie kulak.
        > Jezeli byliscie szczerzy w tym miejscu, mozecie to latwo udowodnic.
        > Przestancie zaczepiac Carmine.
        >

        Pamiętasz jak powitałem Carminę gdy pojawiła się tu? Z radością przywitałem i
        nadzieją. Ale zjawił się Hiacynt. Pamiętasz wątek "Miriam i Perła ciemna strona
        foum"? Kto cytował, flekował, nie chciał zgody. Hiacynt. To Hiacynt napisał, że
        jego celem jest moje i Miriam odejście. A Carmina wtórowała mu. To zaczeliśmy
        oddawać po prostu. Przecież to był totalny atak na nas. A Ty piszesz o
        nalotach. "Przestańcie zaczepiać Carminę?". A kim Ona jest? To ona zakladała
        chamskie, tak! chamskie wątli w stylu "Miriam odczep się ode mnie", czy
        tez "Perła..." itd. Nie rób z niej niewiniatka. To bezwzględna osoba jest. A
        dzisiaj? Kto mnie zaczepił? Carmina właśnie.
        Carmina i Hiacynt to maszyny są
        Oni to przenoszą na real. Oni realnie NIENAWIDZĄ, z powodu wirtualu.
        Tym różnimy się od nich. Ja im bym podał realu, oni mnie nie, pisali o tym.

        Perła

        • carmina Re: odpowiem 03.02.03, 20:59
          Gość portalu: Perła napisał(a):


          > Pamiętasz jak powitałem Carminę gdy pojawiła się tu? Z radością przywitałem
          i
          > nadzieją. Ale zjawił się Hiacynt. Pamiętasz wątek "Miriam i Perła ciemna
          strona
          >
          > foum"? Kto cytował, flekował, nie chciał zgody. Hiacynt. To Hiacynt napisał,
          że
          >
          > jego celem jest moje i Miriam odejście. A Carmina wtórowała mu. To
          zaczeliśmy
          > oddawać po prostu. Przecież to był totalny atak na nas. A Ty piszesz o
          > nalotach. "Przestańcie zaczepiać Carminę?". A kim Ona jest? To ona zakladała
          > chamskie, tak! chamskie wątli w stylu "Miriam odczep się ode mnie", czy
          > tez "Perła..." itd. Nie rób z niej niewiniatka. To bezwzględna osoba jest. A
          > dzisiaj? Kto mnie zaczepił? Carmina właśnie.
          > Carmina i Hiacynt to maszyny są
          > Oni to przenoszą na real. Oni realnie NIENAWIDZĄ, z powodu wirtualu.
          > Tym różnimy się od nich. Ja im bym podał realu, oni mnie nie, pisali o tym.
          >
          > Perła
          >


          1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne wytchnienie
          od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba nikt tego
          nie pamięta.
          2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Waszych
          agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy.
          3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz.
          4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun trzaśnie
          za przekręcanie pięknej polskiej mowy.
          5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to. WARA.
          Jasne?


          I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie.
          Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziaczki"
          i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia masz
          wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każde słowo.
          Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna.
          • Gość: Perła Re: odpowiem i Carminie też IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 21:32
            carmina napisała:

            > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne
            wytchnienie
            > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba nikt tego
            > nie pamięta.

            No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem, że
            wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty ją
            rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino, ja
            teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się kilka
            minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to
            natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj...


            > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Waszych
            > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy.

            chyba sama w to nie wierzysz.

            > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz.

            "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do wątku
            d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni nie
            pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś.

            > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun trzaśnie
            > za przekręcanie pięknej polskiej mowy.

            Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali ze mną
            w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o nienawiści
            w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, nie
            tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest.

            > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to. WARA.
            > Jasne?

            Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu". Jasne?
            Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardziej.

            > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie.
            > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziaczki"
            > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia masz
            > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każde słowo.
            > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna.

            Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK.
            Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być?

            Perła
            • Gość: Perła Re: odpowiem i Carminie też-link jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 21:47
              tu jest mój pierwszy post do Ciebie jak ponownie pojawiłaś się na forum. To już
              wojna była. I liczyłem, że wyjaśnisz wszystko, i forum wróci do normy, czyli
              pokoju właśnie.

              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2529529&a=2529611
              • Gość: Hiacynt Re: odpowiem i Carminie też-link jest IP: 195.205.252.* 03.02.03, 22:11
                Gość portalu: Perła napisał(a):

                > tu jest mój pierwszy post do Ciebie jak ponownie pojawiłaś się na forum. To
                > już wojna była. I liczyłem, że wyjaśnisz wszystko, i forum wróci do normy,
                > czyli pokoju właśnie.

                Jak znalazł cytat hawka. Właśnie zacząłem pisać listdo Borsuka i mam go pod
                ręką.

                "Witku: Tak wlasnie bylo? Borsuku: Komu sie dziwic lub nie?"

                Miriam i Hawk prowokacyjnie zwizytowały wątek Carminy - "Chatka w śnieżnej
                czapie". Tam też borsuk chciał, by Carminy częstowała Perłę słynnymi
                cebularzami.
                Czy nie brzmią słodko słowa Hawka? "Komu się dziwić " smile)

                a list Perły:

                "Nikt bardziej nie może cieszyć się jak ja, z Twego pojawienia się. Tyle na
                mnie i Miriam pomyj wylano z powodu Twojej osoby.
                Grunt, że jesteś! Teraz wszystko do normy wróci."

                z kolejnego wahnięcia, stara metoda Perły. Carmina zła, Hiacynt dobry, a potem
                odwrotnie, Hiacynt ten dobry, Carmnina zła. Podobnie z Tete.
                Raz to ona judziła i jątrzyła, a ja byłem manipulowany według Perły, a potem
                odwrotnie. Perła, tak cynicznym, sadystycznym i złym człowiekiem to trzeba się
                urodzić. Mógłbym cytować i cytować. Ale po co?

                Hiacynt


            • carmina Re: odpowiem i Carminie też 03.02.03, 21:48
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > carmina napisała:
              >
              > > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne
              > wytchnienie
              > > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba nikt t
              > ego
              > > nie pamięta.
              >
              > No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem, że
              > wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty ją
              > rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino,
              ja
              > teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się
              kilka
              > minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to
              > natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj...
              >
              >
              > > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Waszych
              >
              > > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy.
              >
              > chyba sama w to nie wierzysz.
              >
              > > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz.
              >
              > "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do
              wątku
              > d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni
              nie
              > pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś.
              >
              > > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun trzaśn
              > ie
              > > za przekręcanie pięknej polskiej mowy.
              >
              > Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali ze
              mną
              >
              > w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o
              nienawiści
              >
              > w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, nie
              > tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest.
              >
              > > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to. WAR
              > A.
              > > Jasne?
              >
              > Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu".
              Jasne
              > ?
              > Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardziej.
              >
              > > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie.
              > > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziaczki"
              > > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia masz
              > > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każde sło
              > wo.
              > > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna.
              >
              > Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK.
              > Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być?
              >
              > Perła




              1. Poczekam na link do postu Twojego postu "życzliwego"
              2. Dołącz też ten z moim tekstem "z powyżej" o nienawiści. A można żyć bez
              przymusu poznania Cię? Ja mam się wysmienicie.
              3. Ty chyba już tracisz kontakt z rzeczywistoscią: hiperaktywny agresywnie na
              forum ostatnimi dniami, a wczoraj to do upadłego - i nagle woła, że ja go
              zaczepiam. Wariat?
              4. Ja wyjątkowo spokojny cżłowiek jestem. Niech Ci to da do myslenia.
              5. To czy ja Cię przeklinam, czy nie, jest bez znaczenia. Zło wraca,
              jak "powracająca fala". Przecież Ty wiesz o tym. Tak pisałeś TY DO MNIE,
              jakbyś historię chciał oszukać. I przyszłość. Bo jedno i drugie splecione
              misternie.


              I nie pisz już do mnie, panie Celofan z błotnistych rewirów.
              Nie widzę w Tobie rozmówcy.
              Ale masz teraz nową odpowiedzialność - pielęgnuj tę przyjaźń z moim byłym
              kolegą, bo drogo okupiona.


              Czarownica Carmina Bezwględna
              • carmina Przez pomyłkę, pod podanym przez Perłę linkiem 03.02.03, 21:54

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2529529&a=4503008--

                Jestem już tym bardzo zmęczona.
                Wpis tam przez pomyłkę.

                Dobranoc przyjaciołom.

                C
              • Gość: Perła Re: odpowiem i Carminie też IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 22:05
                wyjątkowo spokojny człowiek nie pisze do drugiego "wariat".
                Bardzo bym chciał aby Borsuk za PRZYJACIELA mnie miał. Niestety, on Ciebie i
                Hiacynta wolałby za takich mieć.

                Perła
              • _helga Kto ten post napisal? Czyscie poszaleli? 03.02.03, 22:13
                Ten podpis "Czarownica Carmina Bezwględna" wyglada niezwykle hiacyntowo.
                Czyscie juz poszaleli calkiem? Wszystko wam jedno kto sie z kim kloci, byle
                klocic? Juz niedlugo osiagniecie "wspanialy" cel wojenny, tzn. uda sie wam
                wszystkich z forum przegonic jak leci. Zostanie 3-6 osob, w tym niektore sie
                zaopatrza w milion nikow, i bedziecie tak sie prac po pyskach do konca swiata.
                W watkach zakladanych z czestotliwoscia 1 na minutesad


                Lord Vader atakujesad(((




                carmina napisała:

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > carmina napisała:
                > >
                > > > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne
                > > wytchnienie
                > > > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba n
                > ikt t
                > > ego
                > > > nie pamięta.
                > >
                > > No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem,
                > że
                > > wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty
                > ją
                > > rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino,
                >
                > ja
                > > teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się
                > kilka
                > > minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to
                > > natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj...
                > >
                > >
                > > > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Wa
                > szych
                > >
                > > > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy.
                > >
                > > chyba sama w to nie wierzysz.
                > >
                > > > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz.
                > >
                > > "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do
                > wątku
                > > d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni
                >
                > nie
                > > pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś.
                > >
                > > > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun t
                > rzaśn
                > > ie
                > > > za przekręcanie pięknej polskiej mowy.
                > >
                > > Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali z
                > e
                > mną
                > >
                > > w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o
                > nienawiści
                > >
                > > w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, ni
                > e
                > > tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest.
                > >
                > > > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to
                > . WAR
                > > A.
                > > > Jasne?
                > >
                > > Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu".
                > Jasne
                > > ?
                > > Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardzi
                > ej.
                > >
                > > > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie.
                > > > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziac
                > zki"
                > > > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia mas
                > z
                > > > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każd
                > e sło
                > > wo.
                > > > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna.
                > >
                > > Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK.
                > > Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być?
                > >
                > > Perła
                >
                >
                >
                >
                > 1. Poczekam na link do postu Twojego postu "życzliwego"
                > 2. Dołącz też ten z moim tekstem "z powyżej" o nienawiści. A można żyć bez
                > przymusu poznania Cię? Ja mam się wysmienicie.
                > 3. Ty chyba już tracisz kontakt z rzeczywistoscią: hiperaktywny agresywnie na
                > forum ostatnimi dniami, a wczoraj to do upadłego - i nagle woła, że ja go
                > zaczepiam. Wariat?
                > 4. Ja wyjątkowo spokojny cżłowiek jestem. Niech Ci to da do myslenia.
                > 5. To czy ja Cię przeklinam, czy nie, jest bez znaczenia. Zło wraca,
                > jak "powracająca fala". Przecież Ty wiesz o tym. Tak pisałeś TY DO MNIE,
                > jakbyś historię chciał oszukać. I przyszłość. Bo jedno i drugie splecione
                > misternie.
                >
                >
                > I nie pisz już do mnie, panie Celofan z błotnistych rewirów.
                > Nie widzę w Tobie rozmówcy.
                > Ale masz teraz nową odpowiedzialność - pielęgnuj tę przyjaźń z moim byłym
                > kolegą, bo drogo okupiona.
                >
                >
                > Czarownica Carmina Bezwględna
              • miriamfirst_ Re: odpowiem i Carminie też 03.02.03, 23:47
                carmina napisała:

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > > carmina napisała:
                > >
                > > > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne
                > > wytchnienie
                > > > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba n
                > ikt t
                > > ego
                > > > nie pamięta.
                > >
                > > No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem,
                > że
                > > wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty
                > ją
                > > rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino,
                >
                > ja
                > > teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się
                > kilka
                > > minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to
                > > natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj...
                > >
                > >
                > > > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Wa
                > szych
                > >
                > > > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy.
                > >
                > > chyba sama w to nie wierzysz.
                > >
                > > > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz.
                > >
                > > "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do
                > wątku
                > > d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni
                >
                > nie
                > > pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś.
                > >
                > > > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun t
                > rzaśn
                > > ie
                > > > za przekręcanie pięknej polskiej mowy.
                > >
                > > Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali z
                > e
                > mną
                > >
                > > w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o
                > nienawiści
                > >
                > > w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, ni
                > e
                > > tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest.
                > >
                > > > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to
                > . WAR
                > > A.
                > > > Jasne?
                > >
                > > Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu".
                > Jasne
                > > ?
                > > Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardzi
                > ej.
                > >
                > > > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie.
                > > > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziac
                > zki"
                > > > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia mas
                > z
                > > > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każd
                > e sło
                > > wo.
                > > > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna.
                > >
                > > Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK.
                > > Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być?
                > >
                > > Perła
                >
                >
                >
                >
                > 1. Poczekam na link do postu Twojego postu "życzliwego"
                > 2. Dołącz też ten z moim tekstem "z powyżej" o nienawiści. A można żyć bez
                > przymusu poznania Cię? Ja mam się wysmienicie.
                > 3. Ty chyba już tracisz kontakt z rzeczywistoscią: hiperaktywny agresywnie na
                > forum ostatnimi dniami, a wczoraj to do upadłego - i nagle woła, że ja go
                > zaczepiam. Wariat?
                > 4. Ja wyjątkowo spokojny cżłowiek jestem. Niech Ci to da do myslenia.
                > 5. To czy ja Cię przeklinam, czy nie, jest bez znaczenia. Zło wraca,
                > jak "powracająca fala". Przecież Ty wiesz o tym. Tak pisałeś TY DO MNIE,
                > jakbyś historię chciał oszukać. I przyszłość. Bo jedno i drugie splecione
                > misternie.
                >
                >
                > I nie pisz już do mnie, panie Celofan z błotnistych rewirów.
                > Nie widzę w Tobie rozmówcy.
                > Ale masz teraz nową odpowiedzialność - pielęgnuj tę przyjaźń z moim byłym
                > kolegą, bo drogo okupiona.
                >
                >
                > Czarownica Carmina Bezwględna

                Zaratustry ci się zachciewa? jedyny przymiotnik przystoi Carminie: "chora",
                można dodać - "z nienawiści". Biedna chora osoba. Lituję się nad tobą Carmina.

                • Gość: Hiacynt ciekawe IP: 195.205.252.* 03.02.03, 23:51
                  miriamfirst_ napisała:


                  > Zaratustry ci się zachciewa? jedyny przymiotnik przystoi Carminie: "chora",
                  > można dodać - "z nienawiści". Biedna chora osoba. Lituję się nad tobą Carmina.


                  a Perła to mnie lubi nawet. Co by to było, gdyby mnie przestał lubić?

                  Jaka jesteś, jak się przestajesz litować ?

                  Hiacynt
      • nurni dlugi b dlugi list do Borsuka 03.02.03, 23:00
        Borsuku
        w ponizszym liscie szeroko ustosunkuje sie
        do wszystkiego co napisales
        jeszcze szerzej do wyszystkiego
        czego nie napisales a na co czekalem

        wiec

        moze dygrsja najpierw
        przypomnialo mi sie jak latem ub roku
        Hiacynt pojawil sie na forum
        zapowiedzial ze jest na chwile

        potem dokladnie napisal do kiedy bedzie
        wtorek

        po polnocy zaczelo sie
        najpierw zyjatko ktore postanowilem nazywac
        moze troche wdzieczniej niz 'pundelek' pantofelkiem

        a chyba nastepnego dnia
        wzor cnot najlepszych rycerz z grodziskiego zagajnika
        scan panisko

        taka metoda taka szkola takie wychowanie

        dlatego ukladajac w pamieci
        swoje rymy /to dla ciebie grodziski przybledo/
        przypominam sobie poczatek Twego listu:


        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Aniu,
        > poniewaz obiecalem Ci odpowiedz, odpowiadam, a potem na dlugo odchodze z
        forum
        > .
        > Nie chce powiedziec ze na zawsze, juz raz probowalem, nie udalo sie.
        > Ale postaram sie jak najdluzej wytrzymac.


        a poniewaz odebralem troche inne /na pewno gorsze/
        wychowanie
        niz Twoja /byla czy wciaz obecna/ wesola brygada

        z niewiadomych powodow zapomnialem
        co chcialem napisac sad

        list Twoj mimo ze wytykal Hiacyntowi sporo
        a pamietajmy:
        o podlosciach Hiacynta nigdy dosyc
        tym razem mogl jenisejowi stanac koscia w gardle

        i juz dlatego warto go bylo przeczytac

        nurni

        >
        >
        >
      • Gość: Hiacynt Borsuku, w dalszym ciągu niczego nie rozumiesz IP: 195.205.252.* 03.02.03, 23:40
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czysto
        > grac. Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony.

        Borsuku, nie byłeś w żadnej drużynie. W twojej imaginacji chyba.
        Zawsze siedziałeś okrakiem na barykadzie. Twój udział w wojnach był dość
        mizerny. Najlepszym dowodem pochwały jakie otrzymujesz od wroga.
        Niech to do Ciebie dotrze.
        ========================================

        borsuku, dalsza częśc listu jutro - odeszła mnie ochota.
        Wrzuciłem do worda. Spodziewałem się jednak innego listu.

        Potrafisz się tylko rozglądać wokoło, a przecież oczy mozesz zamknąć.

        Hiacynt
        • Gość: Perła Hiacynt - OSTATNI SPRAWIEDLIWY IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 23:58
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Gość portalu: borsuk napisał(a):
          >
          > > Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czys
          > to
          > > grac. Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony.
          >
          > Borsuku, nie byłeś w żadnej drużynie. W twojej imaginacji chyba.
          > Zawsze siedziałeś okrakiem na barykadzie. Twój udział w wojnach był dość
          > mizerny. Najlepszym dowodem pochwały jakie otrzymujesz od wroga.
          > Niech to do Ciebie dotrze.
          > ========================================
          >
          > borsuku, dalsza częśc listu jutro - odeszła mnie ochota.
          > Wrzuciłem do worda. Spodziewałem się jednak innego listu.
          >
          > Potrafisz się tylko rozglądać wokoło, a przecież oczy mozesz zamknąć.
          >
          > Hiacynt

          Czy jest coś złego w tym, że szanuje się swojego przeciwnika?

          Perła
          • Gość: Hiacynt dyskwalifikacja IP: 195.205.252.* 04.02.03, 00:03
            Gość portalu: Perła napisał(a):


            > Czy jest coś złego w tym, że szanuje się swojego przeciwnika?


            jeżeli ty Perła szanujesz swojego przeciwnika

            właśnie ty

            a ja ciebie znam jak nikt inny,

            wiem jak i wiem jakiej broni używasz by pokonać "przeciwnika"

            to jest to dyskwalifikacja takiego obrońcy bez wątpienia

            Hiacynt
            • Gość: Perła psychoza IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 00:10
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Perła napisał(a):
              >
              >
              > > Czy jest coś złego w tym, że szanuje się swojego przeciwnika?
              >
              >
              > jeżeli ty Perła szanujesz swojego przeciwnika
              >
              > właśnie ty
              >
              > a ja ciebie znam jak nikt inny,
              >
              > wiem jak i wiem jakiej broni używasz by pokonać "przeciwnika"
              >
              > to jest to dyskwalifikacja takiego obrońcy bez wątpienia
              >
              > Hiacynt

              Ty mnie znasz jak nikt inny... A jak moje imię z bierzmowania jest?

              Perła
              • Gość: Hiacynt Re: psychoza IP: 195.205.252.* 04.02.03, 00:11
                Gość portalu: Perła napisał(a):


                > Ty mnie znasz jak nikt inny... A jak moje imię z bierzmowania jest?
                >

                znać, to nie znaczy wiedzieć

                Hiacynt
      • Gość: Ania Re: Chyba juz mam dosc IP: *.upc.chello.be 04.02.03, 00:39
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        .>
        > Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czysto
        > grac.
        > Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony.
        >
        Czy cala druzyna?Czy nie uwazasz,ze czasami mozna popelnic blad?Czy bedac iles
        tam razy atakowanym nieczysto budzi sie chec rewanzu?To jest ludzkie Borsuku.


        > >"Twierdzisz,ze kolejni faukowani zawodnicy odpadli bo na to
        > >zasluzyli, bo jeden z nich sfaulowal ,ale jemu nie wolno ,bo faulowac mozna
        >
        > >tylko stronie przeciwnej."
        >
        > Trudno chyba powiedziec, ze Hiacynt odpadl, prawda?
        > Jak sie okazuje publicznosc lubi brutalna gre. Moja pomylka.
        >
        No i o to chodzi,odpadli prawie wszyscy zawodnicy jednej druzyny,zostal Hiacynt
        wiec trzeba usunac i jego,bo o to chodzi.Scan jasno to napisal...



        > >Wlasnie Perla oglosil nowe reguly gry:
        > >Nam wolno klamac -wam nie,nasze klamstwa sa usprawiedliwione a wasze nie.Cz
        > y
        > >jako bezstronny sedzia,akceptujesz to?
        >
        > Perla zawsze tak gral. Nic nowego. Przed taka gra chcialem uchronic moja
        > druzyne.
        > Udawalo sie, do czasu gdy pojawil sie boaaa.
        >
        Piszesz o boaa ,ale zapominasz,ze druga druzyna mimo iz rowniez miala
        Bertoldiego to caly czas posluguje sie klamstwem,Helga,pomowieniami,itd...
        Cytowalam Ci co napisal dzis Perla?To my go chcemy wygryzc,ja jestem na privie
        z Hiacybtem,choc nie zagladam do skrzynki bo sie boje zlapac wirusa o czym
        pisalam.
        Dokad mozna spokojnie dac sie ponizac ,szkalowac i opluwac?



        > >Czy nie uwazasz za cos ponizajacego ,jakim jest korzystanie przez druga
        > >strone ,korzystania z uslug notorycznego klamcy Helgi?
        > >Czy to jest wg.Ciebie moralne?
        >
        > Naturalnie ze uwazam to za ponizajace ( ale dla strony ktora to robi), i
        > naturalnie nie jest to moralne.
        > Przed czyms takim chcialem uchronic moja druzyne. Nie udalo sie.
        > Za te starania druzyna zarzuca mi zdrade, uwaza, ze jestem pionek i
        > slabeusz, nazywa mnie poczciwym pierdola.
        >
        Ja Cie przepraszam,ale ta Twoja byla druzyna nie korzysta z niczyich uslug,bo
        boaa to juz przeszlosc,ile razy mozna pokutowac za jeden grzech?
        Czy Hiacynt walczy klamstwami i pomowieniami?Czy w tej chwili sa jakies
        pacyny,ktore atakuja Perle?
        Ja sama,nie jestem w porzadku,bo naublizalam Heldze,ale cierpliwosc ma swoje
        granice Borsuku,a ja jestem czlowiekiem z krwi i kosci,i gdy notoryczny klamca
        zarzuca ,ze to ja klamie,to mnie tez puszczaja nerwy.
        Pewnie za to wykluczyl bys mnie z druzyny a nawrt usunal bys mnie z boiska,a
        Helga by zostala i klamala sobie dalej,bo jej wolno.



        > Przez dwa lata pobytu na forum, napisalem rozne rzeczy ktorych zaluje.
        Bywalem
        > za ostry i niesprawiedliwy,
        > zbyt szybki z posadzeniami, nawet jesli mialy jakies przeslanki (sprawa Abe).
        > Dlatego ja nie mam nic przeciwko temu zeby Hiacynt opublikowal moje prywatne
        > listy o Abe.
        > Pisalismy wtedy wszyscy duzo na ten temat, bo sprawa byla niejasna i
        > bulwersujaca.
        > Ale to co pisalem prywatnie, nie umywa sie do tego co napisalem potem na
        forum.
        > Dlatego nie mam nic przeciw temu, zeby Hiacynt opublikowal te listy.
        > Ale wszystkie, jesli moge prosic, a nie po uwazaniu
        >
        Perla znow manipuluje pisze,ze Hiacynt juz opublikowal choc nie opublikowal nic.
        Borsuku skoro Ty popelniles blad dlaczego wymagasz od Hiacynta i tylko od
        Hiacynta by byl bez skazy.Borsuku nikt nie jest bez skazy?Ludzie to nie
        maszyny,ponodsza ich emocje.



        > Pewnie nie wobrazasz sobie Aniu, zeby Hiacynt mogl klamac.
        >
        Alez wyobrazam sobie dlaczego nie?Nie posadzam Hiacynta o to,ze jest bez
        wad,takich ludzi nie ma Borsuku,sama mam mnostwo wad.



        A ja wiem, ze moze bo robil w stosunku do mnie.
        > Usilowal wmowic na forum, ze ja tez pisalem jako pacynka.
        > Robil to przy tym tak nieudolnie, ze juz za to samo powinien sie wstydzic.
        > Spytaj go kiedys o kota-klamotta.
        > Prosilem go pare razy, zeby to odwolal. Nie doczekalem sie.
        > W koncu przestalem, bo wazniejsze bylo dla mnie, zeby oczyscil sie z boaaa.
        > Sprobuje teraz wytlumaczyc, juz po raz ostatni roznice pomiedzy bertoldim, a
        > boaaa.
        > Bertoldi wyrzadzil wiele szkody, bo raptem w zaprzyjaznione towarzystwo
        wkradl
        > sie zgrzyt.
        > Wszyscy wiedzielismy, ze pisze to ktos znajomy, kto pod innym nickiem
        rozmawia
        > z nami calkiem inaczej.
        > Carmina i Hiacynt odeszli wtedy, ja zostalem.
        > Potem, kiedy rozpetalem druga wojne forumowa, Hiacynt przypomnial o
        bertoldim.
        > Zaczelismy go razem szukac. I ja znalazlem. W osobach l_h i Scana.
        > To ja zmusilem ich do przyznania sie. L_h przyznala sie z brawura i
        > przechwalala sie jak bylo fajnie.
        > U Scana trwalo to dluzej. Bo Scan zastanowil sie nad tym co zrobil i bardzo
        > tego zalowal.
        >
        No wiec sam widzisz,ze nie mozna mierzyc inna miara Hiacynta a inna Scana,to,ze
        Scan przeprosil nie umniejsza zla.Zdaje sie,ze to on zaczal ale o Hiacyncie
        pisze sie dzis,ze jest ojcem pacynek.



        Scan przeprosil pokrzywdzona Carmine, kilka razy i przeprosiny zostaly przyjete
        > .
        > I mniej wiecej w tym czasie wyszla afera z boaaa.
        > W odroznieniu od bertoldiego boaaa nie wywolal zadnego efektu, bo nikt juz w
        > tym czasie na pacynki nie zwazal.
        > Ja sam myslalem, ze to kolejne wcielenie Limaka.
        > Ale boaaa okazal sie facet, ktory wlasnie brutalnie flekowal Scana za to byl
        > pacynka.
        > Aniu czy to zadowala Twoje poczucie symetrii?
        >
        Borsuku,mialam nadzieje na jakiekolwiek porozumienie ze Scanem,ale po tym co
        dzis przeczytalam stracilam ja calkowicie.Scan napisal cos w tym stylu,ze
        bedzie prowadzil wojne,bo obrazono Ciebie.Pretekst dobry jak kazdy inny by
        dokopac Hiacyntowi,by Go wyrzucicc,zohydzic w oczach innych.



        > Wlasnie przeczytalem co napisali Perla, Miriam. To prawda. Tak dokladnie bylo.
        > Ale jezeli Perlo i Miriam, to co mowilem takie na Was zrobilo wrazenie,
        > dlaczego nie zaprzestaliscie nalotow?
        > Chyba cos w tym jest co mowi Hiacynt, ze smieliscie sie ze mnie kulak.
        > Jezeli byliscie szczerzy w tym miejscu, mozecie to latwo udowodnic.
        > Przestancie zaczepiac Carmine.
        >
        No i widzisz Borsuku?Przestancie zaczepiac Carmine ale Hiacynta mozecie
        flekowac.Carmina i tak juz prawie nie pisze a czy uwazasz,ze bedzie pisac po
        odejsciu Hiacybta?Bo do tego oni daza a Ty dajesz ciche blogoslawienstwo.Na
        czas flekowania usuniesz sie z forum i wrocisz gdy juz Hiacynta nie bedzie.Tak
        to odczytalam,i to jest smutne...


        Pozdrawiam Borsuku,mam nadzieje,ze bedziesz sledzil jak idzie flekowanie
        Hiacynta.
        • _helga Aniu! Helga sie posluguje Helga! 04.02.03, 01:22
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          >
          >
          > Piszesz o boaa ,ale zapominasz,ze druga druzyna mimo iz rowniez miala
          > Bertoldiego to caly czas posluguje sie klamstwem,Helga,pomowieniami,itd...
          >

          Chyba ze ci chodzi o co innego, sadzac po dzisiejszych, nadzwyczajnie szczerych
          klimatach na forum. Ale i w takim wypadku o poslugiwaniu sie nie ma mowy.
          Predzej wymianie. Ponadto ja sie na taka szczerosc nie pisze, a z ciebie
          straszna skandalistka. Moze sie wlasnymi "poslugami" zajmij?

          Pozdrawiam serdecznie, jak zwykle
        • Gość: Perła do Anki jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 01:31
          o tych privach to parafraza Hiacynta była. Ponoć zorientowana jesteś. Co nie
          napisałem to zaraz: Sceptyk tak ci kazał, albo bykk. Ty samo o Mirima nie dalej
          jak wczoraj... Poczułaś?
          A pacyniki? Nie widzisz forum dziś?

          Perła
          • Gość: Ania Re: IP: *.upc.chello.be 04.02.03, 01:43
            Gość portalu: Perła napisał(a):

            > o tych privach to parafraza Hiacynta była. Ponoć zorientowana jesteś. Co nie
            > napisałem to zaraz: Sceptyk tak ci kazał, albo bykk. Ty samo o Mirima nie
            dalej
            >
            > jak wczoraj... Poczułaś?
            > A pacyniki? Nie widzisz forum dziś?
            >
            > Perła



            A co ja mialam napisac jak czekalam na odpowiedz od Ciebie,a odezwala sie
            Mirian i napisala co masz napisac?No i co sam jej odpisales,ze Ty bedziesz
            decydowal,ale napisales dokladnie to czego sobie zyczyla Miriam?Wiec o co
            chodzi?
            Tak zauwazylam i nowa pacyne i stare pacyny tez.
            Ja sie w to nie bawie.Zapacynkowalam raz by cos udowodnic i tyle.
            Ale to co napisales,ze ja Cie chce wygryzc z forum to lekka przesada,nie
            uwazasz?Ile razy pisalam ,ze miejsca na forum starczy dla wszystkich?Ile razy
            tlumaczylam,ze nie ma potrzeby pisania w watkach osob,ktorych sie nie lubi?
            Czy to ja dazylam do jakiejkolwiek konfrontacji?Malo razy wyciagalam reke do
            zgody a pozniej dostawalam kopa bo osmielilam sie wyrazic swoje zdanie,,ktore
            nie przypadlo do gustu?
            Czy trzeba koniecznie kontynuowac te wojne i rozwalic forum za wszelka cene?
            • Gość: Abe Do Borsuka i tych, którzy zechcą przeczytać IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 11:02
              Borsuku.
              Słaba to dla Ciebie pociecha, ale wiem co czujesz.
              Popełniłeś błąd naiwności, który Twoi przyjaciele ocenili jako grzech
              nielojalności. Zapomniałeś, że tu nikt nie potrzebuje ambasadorów dobrej woli,
              bo dla większości zarówno "przepraszam" jak i "wybaczam" jest pustym dźwiękiem,
              który przestaje cokolwiek znaczyć zanim jeszcze wybrzmi.
              Tu nawet słowo "przyjaźń" należy brać w cudzysłów, bo obowiązuje tylko do
              momentu, gdy nie różnimy się w ocenie sytuacji: "Kto nie ze mną, ten przeciw
              mnie. I nie życzę sobie żadnych uwag." Od przyjaciół wymaga się bezwzględnej
              akceptacji własnych poczynań, w zamian zaś mogą liczyć na surową ocenę swoich
              błędów - najczęściej grupową. Dziwi mnie ta pewność osądów u ludzi, którzy
              wiedzą, że już raz się pomylili w ocenie człowieka.
              Wiem Borsuku jak to boli i nawet nie próbuję Cię pocieszać.
              Trzymaj się jakoś.

              Do Carminy i Hiacynta.
              Przyjaciół ma się podobno po to, by było komu wybaczać.
              Czy przyjaźń nie powinna mieć trochę szerzej otwartych oczu?
              Czy Wasze piekło musi być wybrukowane dobrymi chęciami przyjaciół?
              Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli.
              Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń.
              Jeśli wiecie - to...to...brak mi słów.

              Do Hiacynta.
              Po co mi te listy?
              Borsuk już dawno publicznie przyznał się do błędu.
              Przepraszał kilkakrotnie i wiem, że mimo mojego wybaczenia, sprawa nie jest
              dla niego całkiem zamknięta.
              Scanowi wydaje się, że przeprosił. Może też wydaje mu się, że cokolwiek
              wyjaśnił. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Od niego wymagałam więcej.
              Wybaczyłam jako człowiekowi, nie jako przyjacielowi.
              Co mogą zmienić te listy?

              Do Scana.
              Wybaczyć nie znaczy zapomnieć.
              Nie rozumiesz?
              Nie życzę sobie być wymieniana jednym tchem w grupie ludzi, z którymi chętnie
              wypijesz wódkę - przynajmniej z niektórymi z nich.
              To tylko nieuprawnione projekcje.
              Zbyt lekko przechodzisz nad wieloma sprawami do porządku dziennego.
              Nie jest możliwe, byśmy jeszcze kiedykolwiek zasiedli przy wspólnym stole.
              Proszę Cię również jak najuprzejmiej o nierozgrywanie swoich spraw z Hiacyntem
              moją kartą. HIACYNT NIE MA MNIE ZA CO PRZEPRASZAĆ! Nigdy nie byliśmy bardzo
              zżyci ze sobą i to nie od niego w trudnych chwilach miałam prawo oczekiwać
              pomocy i zrozumienia. Jeśli nawet popełnił wobec mnie błędy, to swoim
              późniejszym zachowaniem ZMAZAŁ JE WSZYSTKIE. Nikt na tym forum nie zrobił
              dla mnie choć ćwierci tego, co uczynił Hiacynt.
              Szczególnie Ty nie masz prawa tak się do niego odzywać. Czy to jasne?
              Wiesz Scan, coś się z Tobą stało bardzo niedobrego.
              Twój obraz z tym narzędziem w ręku, co to służy do batożenia hołoty,
              coraz bardziej zaczyna przypominać wizerunek woźnicy.
              Wiem, że jesteś raptus, ale weź głęboki oddech i spróbuj jeszcze raz przeczytać
              co tu w ostatnich dniach powypisywałeś. Może tym razem jeszcze nie jest za
              późno na wstyd.


              Wróciłam tu po kilku dniach pobytu w białych, ośnieżonych górach.
              Mam tam taką zaprzyjaźnioną chatkę i kilka własnych ścieżek.
              Teraz myślę, że dobrze iż prawie nie ma tam ludzi.
              Ani tych dobrych, ani tych złych.
              Abe


              • Gość: Hiacynt tylko dla Abe IP: 195.205.252.* 05.02.03, 08:57
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Do Carminy i Hiacynta.
                > Przyjaciół ma się podobno po to, by było komu wybaczać.
                > Czy przyjaźń nie powinna mieć trochę szerzej otwartych oczu?
                > Czy Wasze piekło musi być wybrukowane dobrymi chęciami przyjaciół?
                > Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli.
                > Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń.
                > Jeśli wiecie - to...to...brak mi słów.

                Gdybyż to było takie proste Abe.
                Piszę "tylko dla Abe", bo któóź nas zrozumie?
                Któź zrozumie atmosferę tamtego forum?

                Napisałaś o Scanie: " Wybaczyłam jako człowiekowi, nie jako przyjacielowi"

                Nie sądzę Abe, by przewiny borsuka w stosunku do mnie, były mniejsze niż Scana
                w stosunku do Ciebie. Sądzę i wiem na pewno, że są wielokrotnie większe.

                To nie jest list własciwy, teraz tylko mam czas na dwa dość długie cytaty.
                Wiesz, że była trójka przyjaciół. Wiesz jak były wówczas siły rozłożone na
                forum. Gdy niszczono watki Carminy i bezpardonowo ją atakowano.
                Ty byłaś chyba dwa dni pod takim ostrzałem to powinnaś zrozumieć.
                Carmina wówczas była atakowano i obrażana na wszelkie możliwe sposoby przeszło
                dwa miesiące. Jak niewielu było obronców.
                Ale przyjaciół była trójka.
                I jeden z tych przyjaciół zdradził. W najgorszym momencie.
                Pamiętasz chatkę? Własnie w niej doszło do jej ujawnienia zdrady.
                Ale tylko cytaty, któż może zrozumieć tamtą atmosferę jak nie Ty.

                =======================================================================

                Carmina:

                Szlam resztka sil, zawieja szalala wokól, mróz scial wszystkie cieple uczucia.
                Wtem...ta chatka. Zupelnie taka jak ta szkicowana przez Tete i Tumisie.
                Nieduza, wcisnieta pod starym debem w zaspe przepastna. Malenkie zmrozone okna.
                Dzrzwi nieduze, lekko pchniete - latwo ustapily .

                I..juz po chwili...istne czary. Kominek rozpalony, ogien trzaska wesolo, lampa
                naftowa na stole oswietla wszystko lagodnym blaskiem. Stól zastawiony, czeka.
                Sa pitfurki i cebularze dla Hiacynta od pewnej zaprzyjaznionej osoby, LOL,
                trunki rozmaite dla panow o stoickim usposobieniu. Jest ulubiony szezlong Ani,
                moze limeryki sie uplota na nim jak dawniej. Czeka. Zawsze tu bedzie. Z pledem
                kraciastym i filizanka herbaty. Moze orange usiadzie na brzezku...
                Sa sztalugi dla Tete, bez jej pedzla nic sie nie namaluje. Jest fotel
                rattanowy, wolny od wszelkiej therentiew, dla Borsuka, by mógl wreszcie wyspac
                sie zimowo, odpoczac od stresow przytulony do przyjaciól. Jest gameboy i rzecz
                jasna - grzaniec , dla Viatru cieplego od gór. Jest czajniczek z Tumisiowej
                Herbaciarni, slucha tylko wlascicielki. Mag moze tez zajrzy, jak kiedys - nie
                wylaczy monitora smile.
                Izdebke wypelniaja dzwieki gitary, tetno zycia pod spokojna struna - to dla
                Scana. Jest lina dla Kratesa, by w sniegu stac nie musial,i - LOL serdeczne.
                Sa poduchy wyszywane misternym "W" , dla Witkow dwoch, niedawno imieninowych.
                Jest fajka nabita amfora dla Hasza, wiadomo, ile znaczy piekna smuga. Sa
                wygodne miejsca pzry kominku dla uczestnikow zjazdu partii wiecznie zywej.
                I pare slow niecierpkich i przyjaznych dla Tyu. smile
                Mozna podziwac zdjecia z dotychczasowych obrad zjazdu parii jedynie slusznej,
                alez debatuja! smile)))
                A przede wszystkim jest radosc z kazdego uczciwego nicka, ktory zajrzec
                zechce smile. Moze ktos dotyczas wylacznie "merytoryczny"? smile
                I w ogóle, w ogóle,LOL, niezle jest. Jesli zaproszenie przyjmniecie. Bo tam na
                zewnatrz zima. *Gdzies w sniegu ginie wilka trop i zaspy po pas* , jak spiewa
                bard. A tu, wystarczy popchnac lekko drzwi......


                a dzisiaj przypadkowo trafiłem na inny cytat z listu Carminy.

                Pamiętasz banowanie?

                "Musiałam odejsc, bo nie mogłam juz wytrzymac kopaniakow od ludzi o których
                mówisz, ktorych zmuszona byłam przepraszac. Ty wtedy tez odszedles. Widziales
                rzeczy. Kilku innych pzryjaciól tez widzialo. Wrócilismy oboje po jakims
                czasie, ze wzgledu na drogiego przyjaciela, by miał gdzie wracac, po
                ozdrowieniu. Były osoby, ktore cieszyły sie widzac nas znowu, ktore wołały nas."

                Wiesz kto był tym przyjacielem, dla kórego wróciliśmy na forum, by miał gdzie
                wracać? Ten przjaciel w jednym z najważniejszych wątków tamtej wojny już się
                nie pojawił. Dlaczego?

                W wątku Nick Perła byli Tete, Tumisia, Snajper, Vist. Tylko te osoby miały
                odwagę wpisać Nick Perła, oczywiście oprócz Carminy.

                pozdrawiam serdecznie Abe

                niestety real wzywa, napiszę list właściwy później

                Hiacynt

                • Gość: Hiacynt do Abe o czekaniu IP: 195.205.252.* 06.02.03, 08:33
                  Abe

                  limit czasu wyczerpałem, list musi poczekać smile)

                  pisałem już ale powtórzę, cieszę się, ze w tej sytuacji jesteś bardziej
                  hiacyntowa niż ja. Cieszą mnei twoje listy.
                  W innym wątku, dałem dwa linki, przejrzyj stare krókie wątki, nie ma w archiwum
                  innych, w których z jednej odzyskanej duszyczki się tak strasznie cieszono,
                  że zapomniano o ofiarach. Zakladano kwietne wątki, hawk w tym celował.

                  Niektórzy, tę radość z odzyskanej duszyczki na privach uzgadniali,
                  poczytaj listy, popatrz na godziny. Lepiej zrozumiesz postępowanie borsuka
                  ówczesne i obecne.

                  Dzisiaj Tyu jest ważniejszy, dlatego list do Ciebie musi poczekać,
                  tak jak i list do borsuka.

                  pozdrawiam smile)

                  Hiacynt
              • Gość: borsuk Abe, dziekuje IP: 217.7.62.* 06.02.03, 10:35
                Wiesz, od dawna probuje wycofac sie z pisania.
                Na Twoj list chcialem odpisac od razu spontanicznie i goraco, ale potem
                pomyslalem sobie - zrozumiesz moje milczenie. I tak bedziesz wiedziec, jak
                bardzo Ci jestem wdzieczny.
                Ale skoro juz nurni mnie wyciagnal z nory, skoro juz i tak postanowienie
                milczenia wzielo w leb, nie moge zostawic Twojego listu bez odpowiedzi.
                Chce Ci powiedziec, ze moja wdziecznosc jest wieksza niz sobie wyobrazasz.
                Gdybys mnie bronila przed Hiacyntem, prosilbym Cie nawet zebys tego nie robila,
                bo i po co. To juz nie takie wazne, co Hiacynt sobie o mnie mysli. On juz mnie
                zaklasyfikowal, wsadzil do klatki, a klucz wyrzucil do Jeniseju.
                Ale w Twoim poscie odczytalem obrone tego o co mi zawsze na tym forum chodzilo,
                bez wzgledu na osobe i jej poglady.
                To jest najwieksza radosc.

                Masz racje, ze dla mnie sprawa nie jest zakonczona. Chocby z tego prostego
                powodu, ze ilekroc mam ochote kogos pochopnie posadzic odzywa sie w glowie
                alarm: "Abe".

                pozdrawiam Cie serdecznie

                borsuk na odwyku
                • Gość: snajper Borsuku, witaj ! IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 12:16
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Wiesz, od dawna probuje wycofac sie z pisania.
                  > Na Twoj list chcialem odpisac od razu spontanicznie i goraco, ale potem
                  > pomyslalem sobie - zrozumiesz moje milczenie. I tak bedziesz wiedziec, jak
                  > bardzo Ci jestem wdzieczny.
                  > Ale skoro juz nurni mnie wyciagnal z nory, skoro juz i tak postanowienie
                  > milczenia wzielo w leb, nie moge zostawic Twojego listu bez odpowiedzi.
                  > Chce Ci powiedziec, ze moja wdziecznosc jest wieksza niz sobie wyobrazasz.
                  > Gdybys mnie bronila przed Hiacyntem, prosilbym Cie nawet zebys tego nie robila
                  > bo i po co. To juz nie takie wazne, co Hiacynt sobie o mnie mysli. On juz mnie
                  > zaklasyfikowal, wsadzil do klatki, a klucz wyrzucil do Jeniseju.
                  > Ale w Twoim poscie odczytalem obrone tego o co mi zawsze na tym forum chodzilo
                  > bez wzgledu na osobe i jej poglady.
                  > To jest najwieksza radosc.
                  >
                  > Masz racje, ze dla mnie sprawa nie jest zakonczona. Chocby z tego prostego
                  > powodu, ze ilekroc mam ochote kogos pochopnie posadzic odzywa sie w glowie
                  > alarm: "Abe".
                  >
                  > pozdrawiam Cie serdecznie
                  >
                  > borsuk na odwyku

                  Witaj Borsuku ! Bardzo się cieszę, iż Abe udało się wyciągnąć Cię z nory. Co
                  sądzę o klatce Ezry pewnie wiesz, więc oczywiste jest, że i Ciebe w niej nie
                  widzę. Nie widzę oprócz tego powodu pakowania tak przyjaznego zwierza do
                  jakiejś głupiej klatki. wink Jednoczesnie chciałbym usprawiedliwić Hiacynta. Na
                  wojnie są jedynie wrogowie i sojusznicy. Nie ma nic pośrodku.

                  Pamiętaj, Borsuku, że są na Forum ludzie, którzy czekają na Ciebie. Którzy
                  czekają, aż skończysz swój odwyk. wink)

                  Pozdrawiam serdecznie

                  Snajper.
                  • Gość: borsuk Re: Borsuku, witaj ! IP: 217.7.62.* 06.02.03, 12:25
                    Snajperze,
                    dodales mi ducha.
                    W podziece, od razu dam Ci odpor. smile)
                    Napisales:
                    " Na wojnie są jedynie wrogowie i sojusznicy. Nie ma nic pośrodku."
                    Racja.
                    A co jest zanim do niej naprawde dojdzie?

                    pozdrawiam Cie z taka sama serdecznoscia

                    borsuk
                • Gość: Hiacynt ________________alarmy w głowie borsuka___________ IP: 195.205.252.* 10.02.03, 08:37
                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                  > Gdybys mnie bronila przed Hiacyntem, prosilbym Cie nawet zebys tego nie
                  > robila, bo i po co. To juz nie takie wazne, co Hiacynt sobie o mnie mysli. On
                  > juz mnie zaklasyfikowal, wsadzil do klatki, a klucz wyrzucil do Jeniseju.

                  Jest dokladnie odwrotnie. Ty od pół roku starasz się o to, ale nie dostaje ci
                  siły. Tylko twoje motywy są dla mnie nie jasne.

                  > Ale w Twoim poscie odczytalem obrone tego o co mi zawsze na tym forum
                  > chodzilo, bez wzgledu na osobe i jej poglady.
                  > To jest najwieksza radosc.

                  Bez względu na osobę i poglądy? Borsuku, czy ty masz jakiekolwiek poglądy.
                  Ja widzę, jak dajessz się każdemu podmuchowi unosić. Dzisiaj kolejny raz
                  przysło przebudzenie z ręką w nocniku.

                  > Masz racje, ze dla mnie sprawa nie jest zakonczona. Chocby z tego prostego
                  > powodu, ze ilekroc mam ochote kogos pochopnie posadzic odzywa sie w glowie
                  > alarm: "Abe".

                  Źle masz te dzwonki alarmowe ustawione. Napisałem do Scana:

                  "inne światy. Od dawna, inne słownictwo - wasza rubaszność z wytryskami,
                  to na pewno nie mój świat. Nie zrozumiałeś moich słów jak widać.
                  Podałem przykład opcji ignore na przykładzie borsuka.
                  Tak trzymajcie, wspólnie razem. Atakując wątek Euromira w towarzystwie K52,
                  pewną granicę już przekraczasz. "

                  Przeinaczyłeś sens mojego listu, cytując ostatnie zdanie.
                  Pisałem - tak trzymajcie, wspólnie razem o tobie borsuku.
                  Akcent położyłem na rozpirzanie wątku - a o tym poniżej.
                  List zatytułowałem, "po raz kolejny nie rozumiesz prostego tekstu borsuku"
                  i cóż napisałem:

                  "wątek Euromira jest merytoryczny, a twój przyjaciel z K52 rozbija go.
                  Nie chodziło mi o towarzstwo w jakim to czyni, gdyż nic mnie nie obchodzi
                  towarzystwo Scana, ale o fakt atakowania autora wątku. Przecież nie tak dawno
                  atakował wątek klatka Ezry, myslałem ze wyciągnie wnioski."

                  Piszesz o podwójnek mierze, gdy to własnie ty, jesteś forumowym dowodem na
                  stosowanie tej miary. Wczoraj kolejny raz Scan rozpirzał metodą perłową wątek.
                  To nie są tylko moje spostrzeżenia. Kunce zatytułowałą swój list: "scan a
                  sprawa rozpirzalska" a gdybyś miał jakiekolwiek wątpliwości,
                  link do listu Euromira:

                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4567465&a=4575005
                  pisze wprost boruku - kolejny raz naplułeś wobie w twarz. Nawet do ciebie,
                  znajdującego we wszystkim usprawiedliwienia pownno to być oczywiste.

                  Piszesz "Wydaje mie sie, ze zaczynasz sie juz gryzc Hiacyncie we wlasny ogon.",
                  gdy borsuku od dawna na forum to robisz. Zasady dostosowujesz do swych czynów,
                  szukasz dla siebie usprawiedliwienia i kolejny raz tracisz twarz.

                  Na koniec swojego listu napisałem:

                  " piszesz (O Scanie) - "ze nie zgadza sie z tymi samymi pogladami Euromira",
                  w którym punkcie te swoje poglądy wylożył?
                  Czy ty czytaleś te listy? Jeżeli pod czymś się podpisujesz, powinieneś wiedzieć
                  pod czym. Zamykasz oczy i walisz głową w mur.

                  Hiacynt

                  ps. jeżeli zabierasz zdanie na forum, jeżeli wtrącasz swoje trzy grosze,
                  powinieneś być przygotowanym borsuku.

                  Scan napisał:
                  "Dostałaś w dobrej wierze zdjęcia ze spotkania,boś była proszona również. Nie
                  wykorzystuj tego. Oprócz Ciebie Tyu (do Limaka) i Snajper tę wiedzę
                  wykorzystali. Nie zmuszaj mnie bym rozwijał dalej myśl "o świni z rożnem w
                  pysku". Co prywatne to w niepamięci. Scan ( o szczurzym pysku)"

                  ty się dołączyłeś ze swoją madrością - co prawda relatywną nader piszac:

                  "Uzywanie takich wiadomosci zeby komuc dokuczyc, "przylozyc", jest
                  niesmaczne i niedopuszczalne."

                  czy to luźno rzucona uwaga borsuku w powietrze? czy chesz ją poprzeć faktem?
                  poczytaj co w kolejnych kilku listach pisała hawk, to i purchawę zrozumiesz
                  i zrozumiesz jak kolejny raz naplułeś sobie w twarz.

                  Kończę tymi samymi słowami list:
                  W moich oczach już nic nie stracisz, ale pewien poziom staraj się utrzymywać.





                  • d_nutka Re: __alarmy w głowie Hiacynta__ 10.02.03, 09:28
                    Hiacyncie
                    Ty wiesz, że bardzo ciebie cenię.
                    Cenię za bardzo wiele twoich zalet.
                    Cenię, ze tak skrupulatnie dbasz o czystosć forum mając zawsze w zanadrzu
                    odpowiednie cytaty z archiwum.
                    Cenię za Nieprzejednane stanowisko gdy ktokolwiek próbuje kogokolwiek tu "gnoić"
                    Cenie za ...
                    wiele jeszcze innych rzeczy
                    Ale teraz odwołuję się do jakiejś nieznanej mi jeszcze u ciebie cechy.
                    Czy umiesz sobie powiedzieć STOP w odpowiednim momencie?
                    Pamiętaj.
                    Wszystko ma swój czas.
                    Trzeba dać sobie i innym czas na uspokojenie emocji, a było po czym.
                    Spróbujmy tera , nie udawając, żyć w miarę normalnym życiem forumowym.
                    My już chyba będziemy wiedzieli i czuli kiedy w naszych głowach ma się zapalić
                    światełko ostrzegawcze.
                    Daj mnie i innym szansę na wykorzystanie nabytej tu nauki
                    pozdrawiam
                    Danka
                    • Gość: Hiacynt _______STOP_________według Danutki IP: 195.205.252.* 10.02.03, 09:50
                      d_nutka napisała:


                      > Ale teraz odwołuję się do jakiejś nieznanej mi jeszcze u ciebie cechy.
                      > Czy umiesz sobie powiedzieć STOP w odpowiednim momencie?

                      Danutko, ile wątków założyłaś w obronie Tyu? Dziesięć, czy więcej?
                      Czy nie opamiętasz Danutko co pisałaś? twoje listy są na forum, przypomnij
                      sobie. Twoje niekóre wątki są wzajemnie sprzeczne.

                      Wczoraj Scan z K52 rozwalili wątek Euromira, czytałaś?
                      O czym piszesz Danutko? Ja piszę do borsuka o nim i o Scanie.
                      Uwaznie czytałas mój list?
                      Ja piszę do boruka, że milczał, gdy rozwalano wątek Euromira. Udawał, że nie
                      widzi. Danutko, piszesz "stop" i oceniasz mnie piszącego list do borsuka.
                      List, który nei ma nic wspolnego z Tyu. Prawda?

                      Przed chwilą Pro założył wątek, a w nim napisał: "rozegzaltowana paniusia
                      podpuszcza erotomanów-gawędziarzy". Co uczyniłaś Danutko? Wpisałaś się do
                      wątku, nie odnosząc się do meritum. Perłę czy Tyu odnalazłąś w tych słowach?

                      > Daj mnie i innym szansę na wykorzystanie nabytej tu nauki
                      > pozdrawiam
                      > Danka


                      Danutko

                      jeżeli piszesz o nabytej tu nauce, to podzielę się tylko jednym
                      spostrzeżeniem. Nie pisz pochopnie, czytaj uważnie.

                      pozdrawiam

                      Hiacynt
                      • Gość: pak Odpoczynek IP: *.fe.bosch.de 10.02.03, 10:09
                        Proponuje wyjazd nad morze albo jeziora. Tak na miesiac. Potem wroccie i
                        postarajcie sie spojrzec na to co piszecie troche z dystansu; kiedy juz
                        przestanie dymic z glowy.

                        Zatroskany o zdrowie szanownych forumowiczow

                        pak
                        • d_nutka Re: Odpoczynek 10.02.03, 11:07
                          Gość portalu: pak napisał(a):

                          > Proponuje wyjazd nad morze albo jeziora. Tak na miesiac. Potem wroccie i
                          > postarajcie sie spojrzec na to co piszecie troche z dystansu; kiedy juz
                          > przestanie dymic z glowy.
                          >
                          > Zatroskany o zdrowie szanownych forumowiczow
                          >
                          > pak


                          problem w tym, ze niektórzy najlepiej odpoczywają przy sportach ekstremalnych
                          (tu na forum-słowach i czynach)
                          pozdrawiam odpoczywającego "na fali" spokoju
                          Danka
                      • d_nutka Re: _______STOP_________według Danutki 10.02.03, 11:04
                        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                        > d_nutka napisała:
                        >
                        >
                        > > Ale teraz odwołuję się do jakiejś nieznanej mi jeszcze u ciebie cechy.
                        > > Czy umiesz sobie powiedzieć STOP w odpowiednim momencie?
                        >
                        > Danutko, ile wątków założyłaś w obronie Tyu? Dziesięć, czy więcej?
                        > Czy nie opamiętasz Danutko co pisałaś? twoje listy są na forum, przypomnij
                        > sobie. Twoje niekóre wątki są wzajemnie sprzeczne.

                        D.założyłam dużo wątków. czy zastanowiłeś się dlaczego aż tyle?
                        nie wszystkie dotyczyły tylko "obrony Tyu"
                        szło mi o coś więcej, o "obronę forum"
                        może dlatego doszukałeś się w nich pozornej sprzeczności.


                        >
                        > Wczoraj Scan z K52 rozwalili wątek Euromira, czytałaś?
                        > O czym piszesz Danutko? Ja piszę do borsuka o nim i o Scanie.
                        > Uwaznie czytałas mój list?
                        > Ja piszę do boruka, że milczał, gdy rozwalano wątek Euromira. Udawał, że nie
                        > widzi. Danutko, piszesz "stop" i oceniasz mnie piszącego list do borsuka.
                        > List, który nei ma nic wspolnego z Tyu. Prawda?

                        D. nie oceniam ciebie Hiacyncie, tylko to co teraz robisz.
                        a według mnie to ty teraz nie działasz w kierunku uspokojenia naszych emocji po
                        tym szoku jaki doznaliśmy z powodu donosu na Tyu do jego instytucji pracy.


                        >
                        > Przed chwilą Pro założył wątek, a w nim napisał: "rozegzaltowana paniusia
                        > podpuszcza erotomanów-gawędziarzy". Co uczyniłaś Danutko? Wpisałaś się do
                        > wątku, nie odnosząc się do meritum. Perłę czy Tyu odnalazłąś w tych słowach?

                        D. chyba nikt nie pomyślał, że tą rozegzaltowaną paniusią działającą na
                        forumowych "erotomanów" mogłaby być którakolwiek z nas oprócz Miriam.

                        -----------------------------------------
                        > D.
                        > > Daj mnie i innym szansę na wykorzystanie nabytej tu nauki
                        > > pozdrawiam
                        > > Danka
                        >
                        >
                        ----------------------------------------

                        > Danutko
                        >
                        > jeżeli piszesz o nabytej tu nauce, to podzielę się tylko jednym
                        > spostrzeżeniem. Nie pisz pochopnie, czytaj uważnie.
                        >
                        > pozdrawiam
                        >
                        > Hiacynt


                        D. staram się czytać uważnie i staram się nie postępować pochopnie.
                        widać jeszcze pewna drogo przede mną do osiągnięcia perfekcji innych
                        pozdrawiam
                        Danka
                        • Gość: Ania Re: Hiacyncie IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 14:48
                          Pan Borsuk dal Ci elegancka odprawe.Ciezkie Twoje przewinienia sa dwa.Byles
                          pacynka i piszesz o Zydach ,to pol biedy bo pan Scan tez pisze,tylko pan Scan
                          pisze o tradycji zydowskiej i o muzyce klezmerskiej i o tym jak to zli Polacy w
                          1968 roku wyrzucali Zydow z Polski na zachod.
                          Tak mozna pisac i to jest ok.to co Ty piszesz jest nie do przyjecia ,bo
                          pokazuje czasem stosunki polsko-zydowskie z innej strony.
                          A ja z doswiadczenia wiem,ze napisanie czegos o judenratach czy Zydach z UB to
                          juz jest w oczach niektorych antysemityzm,pisanie o zbrodniczej AK o polskich
                          szmalcownikach jest jak najbardziej jak na miejscu.
                          W zwiazku z takimi tendencjami bedziemy mieli w Warszawie Muzeum Zydow a Muzeum
                          Powstania nie bedzie .
                          Daruj sobie odpisywanie Borsukowi to nie ma sensu.
    • Gość: Hiacynt Re: Czy ktos widzial Borsuka?? IP: 195.205.252.* 10.02.03, 10:51
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      > Ja tego pana o cos pytalam i zero odpowiedzi,to taki sprawiedliwy czlowiek
      > jest,gdzie sie zapodzaial?


      podpisuję się

      HIacynt

      ps. masz borsuku trzy listy zaległe
      • Gość: borsuk Kiedys widzialem Hiacynta, ale teraz... IP: 217.7.62.* 10.02.03, 14:28
        Hiacyncie,
        trzy listy, powiadasz, mam zalegle.
        I wszystkie od Ciebie?
        To sporo jak na kogos kto podaje:
        "...przykład opcji ignore na przykładzie borsuka."
        No to musze odpowiedziec, choc coraz mniej juz widze sensu w tej rozmowie.
        Zycie jest zbyt krotkie, zeby pic zle wino, palic kiepskie cygara i dyskutowac
        z Toba.

        Hiacyncie,
        jeszcze miesiac temu stalem w pol drogi do Ciebie, by wyjasnic sprawy, jakie
        sie miedzy nami spietrzyly.
        Oczkiwalem, (naiwnie) ze uslysze od Ciebie:
        "tak borsuku, z perspektywy czasu widze, ze boaaa przyniosl wiecej szkody niz
        pozytku".
        Juz bym Ci to oskarzanie mnie o pacynkowanie odpuscil.
        Ale Ty wolisz przyjac postawe obrazone lilii.
        Pisales do Abe:
        " Nie sądzę Abe, by przewiny borsuka w stosunku do mnie, były mniejsze niż
        Scana w stosunku do Ciebie. Sądzę i wiem na pewno, że są wielokrotnie większe. "

        Ja Ci przypomne moje przewiny w stosunku do Abe.

        Oskarzylem ja - wspolnie ze Scanem - o pisanie jako pacynka Jenisej.
        Doprowadzilem do znikniecia jej z forum.
        Po wielokrotnych przeprosinach, przyjalem wybaczenie z Jej strony, jako lekcje
        na przyszlosc.
        I ten dzwonek alarmowy pozostal.

        Moja "przewina" wobec Ciebie, to straszliwy zawod, ze przyjaciel okazal sie
        boaaa.
        I rzeczywiscie do dzis nie moge przejsc nad tym do porzadku dziennego.
        Choc przyjaciel przestal byc przyjacielem.

        I to sa te moje “wielokrotnie wieksze przewiny“ w stosunku do Ciebie.
        Coz za gigantyczna megalomania. To nawet K52 jest skromniejszy od Ciebie.

        Dobrze, ze nie jestem juz Twoim przyjacielem. Moze bys zechcial mnie jeszcze
        przed kims bronic.
        I to by mnie juz dobilo.

        Co do Scana, nie mam na niego wplywu. On na mnie tez nie
        Tez mi sie nie podoba to, co wypisuje Euromirowi.
        Tez mi nie pasuje, ze zadaje sie z K52, ale coz mam zrobic?
        Zreszta nie przyjaznie sie ze Scanem.
        Przyjaznie sie z Panem W.B. z Grodziska, niedawno zaprzyjaznily sie nasze
        urocze zony i nie zamierzam tej przyjazni narazac na szwank.
        Pan W.B. ma zreszta te zalete, ze jak nawymyslam Scanowi to sie o to nie obraza.
        Ma takze te zalete, ze nie usiluje mi narzucac przyjaciol, czego o Tobie nie
        mozna powiedziec.

        Co do watkow merytorycznych, to rzeczywiscie bardzo je zaniedbalem.
        Po czesci brak czasu, po czesci jednostajnosc tematyki – i tak wszystko konczy
        sie na Zydach, po czesci moja niemoznosc rozmowy z Toba na tematy neutralne.
        Nie mam juz do Ciebie na tyle zaufania, zeby nie obawiac sie, ze na moje uwagi
        merytoryczne nie odpowiesz znowu atakami personalnymi.

        To chyba tak w skrocie wszystko co bym mial do powiedzenia.
        Nadzieje na przekonanie Ciebie stracilem, nadziei na przekonanie mnie, Tobie
        nie daje.
        Pozostanmy wiec kazdy tam gdzie jest.

        pozdrawiam Cie

        borsuk
        • carmina Kiedys widzialam Borsuka, ale teraz........ 10.02.03, 16:34
          Nie klam Carmino
          Autor: Gość: lady_hawk IP: *.visp.energis.pl
          Data: 09-02-2003 20:46

          Nie nazwalam ciebie purchawka, tylko purchawa.

          To dobrze, ze przyjelas pod opieke odtraconego Tuya. Nawet jesli to
          taki "ludzki" gest pod publiczke.


          *******************************************Tak po raz kolejny, nieoczekiwanie,
          ni z gruchy ni z pietruchy, zwrócił się do mnie hawk żałosny. I po raz kolejny
          dywagując na temat "purchaw". Odpowiedziałam:


          Biedny Hawk z purchawkami
          Autor: carmina@NOSPAM.gazeta.pl
          Data: 09-02-2003 21:03

          Jakkolwiek mnie nazwałaś - nie ma to większego znaczenia.

          Jesteś sępem i sępem pozostaniesz. Że z purchawami na dziobie? Taka karma. Nie
          pomyl z klopsikami. Tymi uzgodnionymi z mamusią w godzinach pracy. "Qurcze,
          chyba się wzruszyłam".



          **************************No i odezwał się panscan, jakże przytomnie:
          Forumowa niecnoto
          Autor: Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
          Data: 09-02-2003 21:17

          Dostałaś w dobrej wierze zdjęcia ze spotkania,boś była
          proszona również. Nie wykorzystuj tego. Oprócz Ciebie
          Tyu (do Limaka) i Snajper tę wiedzę wykorzystali. Nie
          zmuszaj mnie bym rozwijał dalej myśl "o świni z rożnem w
          pysku". Co prywatne to w niepamięci.
          Scan ( o szczurzym pysku)

          **********************************************Pośpieszyłam z wyjasnieniem:

          Realna niecnoto
          Autor: carmina@NOSPAM.gazeta.pl
          Data: 09-02-2003 22:12 + odpowiedz na list

          Nie pisz mnie tutaj panscan o realu swoim. Twój pysk mnie nie interesuje.
          Nie zyczę sobie uwag na temat tego, co w dobrej wierze przyjmowałam i nie
          wykorzystuję. Lepiej idź wybatoż włościanina i od rzeczy nie bełkocz. Panscan
          się znalazł bezsensowny. Rozwijaj zresztą co tam panscan chcesz, to bez
          znaczenia. Więcej bedzie twojego bełkotu i insynuacji i nic więcej. Dziwadło.


          ********************Do dyskusji, która się nastepnie wywiązała włączył się nie
          mniej przytomnie od scanapana - kto? No niestety, znowu - borsuk:



          Re: _Co prywatne to w niepamięc---według Scana
          Autor: Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net
          Data: 09-02-2003 22:40

          Nie wiem co ma cytowanie Tuwima z borsukiem wspolnego.
          Chociaz milo mi w takim kontekscie wystapic.
          Co do wykorzystywania wiedzy z privu, to mam tu zdanie jednoznaczne.
          Jezeli chce sie kogos bronic mozna (w ograniczonym stopniu) przywolac wiedze
          jaka ma sie o tej osobie z privu
          Tak jak to robi od kilku dni d_nutka w obronie tyu.
          Uzywanie takich wiadomosci zeby komuc dokuczyc, "przylozyc", jest niesmaczne i
          niedopuszczalne.

          borsuk


          **************************Chciałabym się upewnić, że do mnie "pijesz"? Że niby
          ja wykorzystałam wiedzę z priwu? Link proszę.
          Czy odwracając słowa hawka o purchawkach - dotknęłam jakiejś bolesnej prawdy
          widocznej na zdjęciach niegdyś mi przesłanych? Czyli co? Hawk ma dziób?
          I ...purchawki? Ale kino! Naprawdę nie wiedziałam, że mozna mieć na dziobie
          purchawki, ale teraz już wiem - i ja i cała reszta czytających. No nie
          powiem, żeby mi bardzo przykro było LOL...sama mnie na to naprowadziła, biedny
          hawk smile


          A kończąc myśl zwartą w tytule postu...teraz widzę kogoś kogo nie znam i nigdy
          nie znałam, i szczerze mówiąc cieszę się, że nie poznałam. Kogoś, kto prosząc
          o spotkanie Euromira i nurniego - poprzez czytelną dla wszystkich ciotkę
          Hermenegildę - po czasie patrzy spokojnie na to, co się wyprawia w wątku
          Euromira. No ale cóż..."wpływu nie masz na scanapana", no i te "urocze żonki",
          które się spotkały...No jasne, pewnie, z r o z u m i a ł e. Przekroczyłeś
          cienką czerwoną linię.

          I mówię raz jeszcze: nie zajmuj się więcej moją osobą, ani wprost ani dookoła.
          Bądź zupełnie, ale to zupełnie spokojny: info prywatne, które posiadam, nie są
          przeze mnie nigdy wykorzystywane, nie musisz ciskać się po forum. Mam takie
          staromodne zasady. Więc ciesz się przyjaźnią panascana, "na którego wpływu nie
          masz". I spotkaniem "uroczych żonek". ( UROCZE - już tym UROKIEM przesiąkłeś).

          I zapomnij o tym co wiesz o mnie. Nie jest tego tak wiele, byś mógł kolejny
          kilogram przyjaźni panascanowej zakupić. Chyba?

          I pociesz hawka, że purchawki można usunąć. (?) Na twarzy. Gorzej z tymi na
          duszy.

          No i tak własnie.

          • Gość: borsuk Re: Kiedys widzialam Borsuka, ale teraz........ IP: 217.7.62.* 10.02.03, 17:15
            Carmina:
            "Bądź zupełnie, ale to zupełnie spokojny: info prywatne, które posiadam, nie są
            przeze mnie nigdy wykorzystywane, nie musisz ciskać się po forum. Mam takie
            staromodne zasady."

            Ja tez. Nigdy nie wykorzystywalem i nie przekazywalem nikomu prywatnych
            informacji o Tobie. Tylko Ty w odroznieniu ode mnie nie wierzylas w to. Bo nie
            przychodzilo Ci do glowy, ze mozna byc uprzejmym dla ludzi, ktorych sie
            niekoniecznie lubi.
            Kulture ma sie nie dla innych, kulture ma sie dla siebie.

            Nie, nie pilem do Ciebie. Gdyby Hiacynt nie wsadzil tam obsesyjnie mojego nicka
            wogole bym sie to tego nie mieszal.
            Uwaga byla ogolna.

            Natomiast nie byly ogolne Twoje podejrzenia, ze podalem Twoje nazwisko Perle.
            Bo podejrzewalas mnie, prawda?
            To przepelnilo miare u mnie. To wtedy przekroczylem w duchu cienka czerwona
            linie.
            Ja popelnilem wobec Ciebie kilka bledow. Ale tlumaczylem Ci moje motywy.
            Ty popelnilas mord na przyjazni.
            I przestancie mi wreszcie q-wa wmawiac przyjazn z l_h, Krzysiem, perla miriam i
            Bog wie z kim jeszcze.
            Do moich przyjazni przyznaje sie sam.
            Do porazek i bledow tez.
            Wracaj do Hiacynta, a potakuj mu grzecznie, bo inaczej....
            Abe i d_nutka juz poczuly karcace spojrzenie.

            borsuk


            • Gość: Abe Borsuku - głównie, a może nawet tylko do Ciebie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:32

              Nie mogę się wypowiadać w imieniu Danutki, a jedynie w swoim własnym.
              Karcące spojrzenia nie są mi straszne. Jestem naprawdę zbyt zadufana w sobie,
              by mogły mi one uczynić jakąś krzywdę. Wada niestety nie do pokonania.
              Wirtual jest całkiem niekoniecznym dopełnieniem mojego realu, nie zaś
              odwrotnie. Czasem siedzę tu kilka dni z rzędu, czasem nie ma mnie całymi
              tygodniami. Najdłuższa przerwa trwała pięć miesięcy - nawet bez zaglądania na
              forum i nie odczuwałam jego braku.
              Nie śledzę wszystkich wątków. Nie sięgam do archiwum. Nie sprawdzam kto i kiedy
              co powiedział, chyba że ktoś mi posunie link pod nos.
              To sprawia, że nie posiadam całościowego oglądu wielu spraw.
              Reaguję na to, co akurat widzę. Dlatego czasem może widzę nie to, co zdaniem
              niektórych powinnam.
              Real to jednak continuum, czy się tego chce, czy nie.
              I w realu mój stosunek do świata i ludzi po prostu mi się sprawdza.
              Karzących spojrzeń też jakby mniej.
              Nie tłumacz swojego rozdwojenia między nickiem Scan a znanym Ci W.B.
              Ktoś, kto nie zdecydował się na zweryfikowanie swoich wirtualnych wyobrażeń
              w realu, po prostu Cię nie zrozumie.
              Nie każdy chce tworzyć tutaj swojego realnego klona.
              Jedni pragną być po prostu sobą, inni kreują nową postać.
              Nie jestem pewna, czy te dwie, wzajemnie sprzeczne postawy, poddają się
              wyniesionym przez nas z realu ocenom etycznym.
              Wiem jedno. Bliżsi są mi ci pierwsi, a na forum generalnie lepiej mają się ci
              drudzy.
              Prawdziwy problem zaczyna się na styku dwóch światów.
              Napisałam kiedyś, że zgoda na spotkanie w realu była jedną z tych decyzji,
              których najbardziej żałuję. Była pomyłką.
              Nadal tak uważam.
              Chyba tylko Ty możesz to zrozumieć.
              Nie umiem walczyć z nickiem, za którym stoi dla mnie realny człowiek.
              Człowiek mi przyjazny, któremu realnie coś zawdzięczam, z którym
              w realu rozumiem się niemal bez słów. Człowiek podobnie odczuwający i opisujący
              rzeczywistość, choć różniący się diametralnie w opisie i rozumieniu forum.
              Ja swoje zobowiązania wobec żywego człowieka odruchowo przenoszę także na
              jego forumowe alter ego i tego samego oczekuję.
              Czy mam do tego prawo?
              Naprawdę nie wiem.
              Nie umiem rozstrzygnąć czy nick ma prawo być odrębnym bytem, rządzącym się
              prawami swiata, do którego należy.
              Skąd te dylematy? Ano stąd, że ja też znam nick Scan i realnego W.B.
              I śmiem twierdzić, że te dwa istnienia mają ze sobą niewiele cech wspólnych.
              Scan na przykład bywa chamem, krzykaczem i awanturnikiem, których to cech u
              pana W.B. nie zauważyłam.
              Dlatego podobnie jak Ty próbuję ich nie łączyć w jedność.
              Nie wiem czy to słuszne czy niesłuszne.
              Na pewno trudne.
              Abe



              • Gość: Scan Masz rację, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:48
                Abe. Dałem się ponieść emocjom, które chamstwa i
                wulgarności nie usprawiedliwiają. Przepraszam
                wszystkich, których dotknęło a i ogół forumowiczów też.
                Czas jest najlepszym lekarstwem. Wstyd mi.
                Scan
                • Gość: Abe Re: do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:59

                  W związku z czym mam rację?
                  Że nie przypominasz mi W.B.?
                  Komu jest wstyd?
                  Jemu czy Tobie?
                  Ja z W.B. mam jeszcze trochę do wyjaśnienia.
                  I myślę, że kiedyś zechcę to zrobić.
                  Z Tobą gadać nie chcę.
                  Przynajmniej dziś.
                  Abe
                  • _helga A z Euromirem gadac chcesz? 10.02.03, 21:21
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    >
                    > W związku z czym mam rację?
                    > Że nie przypominasz mi W.B.?
                    > Komu jest wstyd?
                    > Jemu czy Tobie?
                    > Ja z W.B. mam jeszcze trochę do wyjaśnienia.
                    > I myślę, że kiedyś zechcę to zrobić.
                    > Z Tobą gadać nie chcę.
                    > Przynajmniej dziś.
                    > Abe


                    Bo ten dzisiejszy odczyt faktycznie pewna niespodzianke zawieral... Natury
                    etycznej, jak najbardziej.
                  • Gość: Scan ----Abe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:43
                    Mnie i jemu.
                    WBB

                    Gość portalu: Abe napisała:

                    Komu jest wstyd?
                    Jemu czy Tobie?
              • Gość: Hiacynt Abe_______real i wirtula, nick XY i osoba X.Y_____ IP: 195.205.252.* 11.02.03, 11:00
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Real to jednak continuum, czy się tego chce, czy nie.

                Abe

                Tak samo uważam, nie oddzielam realu od wirtualu.

                Borsuk napisał: „Abe i d_nutka juz poczuly karcace spojrzenie.” i skoro nie
                zaprzeczasz pewnie jakieś moje słowa tak odebrałaś. Mój stosunek do Ciebie
                od dawna jest niezmienny, tak jak i mój negatywny stosunek do borsuka.
                Raz można zdradzić i słowa Hawka – „ no i widzisz borsuku” – na zawsze się
                łączą z jego osoba. Jedyne co mogą o nim napisać: coraz bardziej mnie
                zaskakiwał swoim postępowaniem, prawie wyłącznie negatywnie.
                Miał dobre momenty, przyznaję. Kilkakrotnie był odważny, ale może zaledwie
                kilkakrotnie.

                Wczoraj użył w liście do Carminy wulgarnego zwrotu, rzecz która mu się do tej
                pory nie przydarzyła. To są te bariery, które pokonuje na forum.
                Pisze, by mu nie wmawiać przyjaźni z .....
                A jednocześnie „pokazuje się w towarzystwie” osób uzywających pod adresem
                Carminy zwrotów „wraże ścierwo”, „rozpustnica” i innych.
                Abe, i Ty w tym kontekście piszesz do mnie i Carminy o zasługiwaniu na przyjaźń
                borsuka? Ja wymagam bardzo wiele od przyjaciół, ale i od siebie znacznie
                więcej. Carmina pisała, że z lękiem otwierała listy borsuka, ale ja z boku
                widziałem znacznie więcej. Ja od dawna nie miałem złudzeń.

                W czasie wojny wielokrotnie pisał o tym, że jest moim przyjacielem, gdy jego
                forumowe poczyniania świadczyły, że jego posuniecia są nakierowane na jedno.
                By jego” realny przyjaciel” szwanku nie poniósł.

                Bosuk pisze: „Przyjaznie sie z Panem W.B. z Grodziska, niedawno zaprzyjaznily
                sie nasze urocze zony i nie zamierzam tej przyjazni narazac na szwank.”
                A Ty wcześniej o nim napisałaś do mnie i Carminy:
                Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli.
                Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń.”
                Ja myślę, że to jest jeszcze gorzej, że nie jest jednym z nich, gdy
                się spojrzy na "ich" czyny i słowa i "jego" milczące przyzwolenie. "Ich"
                realnego kompana.

                Dla swojego wizerunku gotów był zdradzić przyjaźnie, nie jeden raz to uczynił.
                A teraz pisze o możliwości „nartażenia na szwank” przyjaźni „uroczych żon”.
                Abe, jesteśmy na forum i bardzo odważnie (może głupio?) napisał borsuk.
                Odważnie obnaża sie, tłumacząc swoje postępowania nie „narażaniem na szwank”
                przyjaźni żon. Dlatego od dawna bardzo ostro oceniam borsuka postepowanie.
                Bardzo negatywnie oceniam nieustanne dorabianie przez boruka ideologii do
                postępków. Dorabianie ideologii do małych gierek, dla „ratowania twarzy”.
                Ja nie umiem sobie wyobrazić, jak można oddzielić „nicka pana XY”
                od pana XY znanego realnie.
                Jeżeli K52 obraza wstrętnymi słowami Ciebie czy Carminę, (w jednym przypadku
                było to miriamowe spie...) nie umiem sobie wyobrazić, bym z K52 mógł
                jakąkolwiek merytoryczna dyskusję prowadzić. Nie umiem sobie wyobrazić, bym z
                nim wspólnie atakował kogoś - tak jak to czynił Scan.
                A borsuk milczy gdy rozwala się wątki. nie powinien przywołąć przyjaciel
                przyjaciela do opamiętania?

                Mam tylko chwilę jeszcze. Jest okazja napisać o przeprosinach Scana.
                Abe, sprawa Jeniseja była bardzo poważna, wszelkie możliwości brałem pod uwagę.
                Gdy borsuk ciebie przeprosił na forum, a Scan przyznał, że ciebie przepraszał
                w styczniu telefonicznie, byłem niezmiernie zdziwiony, że nie uczynił tego na
                forum. Czekałem i czekałem. Zadawałem sobie pytanie, dlaczego Scan nie
                przeprosił Ciebie na forum? Nie umiałem znaleźć odpoiwedzi.
                Bardzo powaźnie dopuszczałem możliwość, że realny WB chroni Ciebie realną.

                Przypomnę co pisałem w grudniu: „Pytasz się dlaczego nie otworzyłem wątku o
                Poznaniu. Pierwsza przyczyna - najważniejsza, leżących nie kopię.
                Druga przyczyna - miałem 95% pewności, ale nie 100%. Trzecia - otrzymałem od
                kilku osób privy, trzy osoby chciały bym sprawę ciągnął do końca.
                Nie lubię manipulacji, a jedna z tych osób, bardzo mnie do tego namawiała,
                zresztą znasz ją doskonale, nie jest dla mnie wiarygodna.
                To też był powód dla którego odstąpiłem.
                Walczyłem z pacynkami dla Abe - tak uważałem - Jenisej perfidne listy pisał,
                chyba pamiętasz. W momencie gdy na prośbę Miriam Jenisej przestał pisać,
                walczyłbym tylko dla obrony mojego nicka - dlatego odstąpiłem. Gdyby pacynki
                dalej komuś zagrażały, nie zostawiłbym tak tego.”

                Dlatego Abe, napisałem do Was list prywatny, szkoda, ze na niego nie
                odpowiedziałas. Wystaczyłoby, byś napisała, że to kłamstwo.
                Nie zdajewsz sobie z tego sprawy? Uwierzyłbym Tobie.
                Uczynił z Ciebie i męża Jeniseja nie nick Scan, a realny WB.
                Dlatego, znając treść wszystkich listów forumowych, których już nie ma w
                archiwum, brałem pod uwagę tę ewentulność.
                Myślałem, że być może Scana stać na tę rzecz, że Ciebie chroni – czyli inaczej
                mówiąc kryje. Teraz wiem, że się myliłem, ale sprawa w dalszym ciągu nie jest
                zamknięta. Ja już nie czytam Waszych listów forumowych, nie mam czasu,
                dlatego przeoczylem spóźnione przeprosiny z zeszłego tygodnia.
                Muszę kończyć, nie odpowiedziałem na twoje zarzuty pod moim adresem i Carminy
                o „szeroko otwartych oczach przyjażni”. Moje oczy dawno się zamkneły,
                ale Carmina wielokrotnie była zdradzana, na różne sposoby.
                Każdy rynsztokowe słowa Miriam i Perły pod jej adresem, połączone z pisaniem
                ich z borasukiem, było taką zdradą przyjaźni. Czy uważasz, że zbyt wiele
                wymagam? Czy można te role łączyć?
                Czy można dla wizerunku, dla zabezpieczenia sobie tyłów gaworzyć z Miriam i
                Perłą i pisać o sobie jako o "przyjacielu"? Bardzo długo to trwało,
                bym musiał cytować i cytować. Chociażby grudniowe pozdrowienia Perły przez
                borsuka. Jak zwykle, borsuk o jeden dzień się pospieszył, gdyż dopiero
                następnego dnia Miriam przeprosiła. Borsuk wszystko robi nie w tempo.
                Ale może jeszcze będzie okazja. Sorki za powtórzenia i niejasności pewnych
                myśli, ja piszę w okienku smile) nie w wordzie.

                pozdrawiam

                Hiacynt
                • carmina Mam prosbę, do Ciebie, Abe 11.02.03, 11:45
                  Już kiedyś niepotrzebnie zainicjowałaś forumową wymianę poglądów między nami
                  na tematy pewnych zdarzeń z przeszłości. Nie prowadziło to do niczego. Udało
                  nam się jednak jakoś to zakończyć i wymienić pozdrowienia i okruchy ciepłych
                  myśli.

                  Ja konsekwentnie nie wywołuję Twojego nicka. A już na pewno nie po to, by
                  pouczać.

                  Ostatnio wystosowałaś pewne uwagi pod moim adresem, gdy napisałam post do
                  Borsuka. Post dla mnie ogromnie przykry, a prawa bolesna.
                  Napisałaś coś o moim piekle. Nie za bardzo jasne to było, ale nie chciałam
                  zgłebiać istoty. Proszę jednak na przyszłość, byś zajęła się swoim piekłem,
                  byc może każdy je ma, nawet jeśli o tym nie wie, tak jak i ja nie wiem.

                  Rozmawiasz tu ze Scanem, czy też WB. Dość osobiście. Dlatego ja nie zajmuję
                  stanowiska, bo uważam, że to sprawy pomiędzy Wami. Czy możesz spróbowac
                  zrewanżować mi się tym samym? Bardzo proszę.

                  Pozdrawiam

                  C

                  • Gość: Abe Re: do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 13:09

                    Dobrze Carmino.
                    Mój list do Hiacynta był ostatnim w tej sprawie.
                    Post, o którym wspominasz też nie był zawieszony w próżni.
                    Hiacynt ciągle używa mojego nicka w rozmowach z innymi,
                    choć wielokrotnie był proszony o zaprzestanie tego.
                    Robi to w również rozgrywkach mających służyć ochronie Twojego dobrego imienia.
                    Jeśli uważasz, że nie powinnam się do Ciebie więcej zwracać, ani nawet
                    wspominać Twojego nicka, to mimo iż to żądanie (prośba)jest dużym nadużyciem,
                    jestem skłonna je spełnić - tylko i wyłącznie przez wzgląd na zaszłości.
                    Trudno mi było wziąć w obronę człowieka, któremu moim zdaniem działa się krzywda
                    bez odwołania się do Ciebie.
                    Nigdy nie było moim zamiarem pouczanie. Szkoda że tak odbierasz każdą moja
                    próbę poddania czegoś pod rozwagę.
                    Abe

                    • carmina Do Abe 11.02.03, 13:33
                      Gość portalu: Abe napisał(a):

                      >
                      > Dobrze Carmino.
                      > Mój list do Hiacynta był ostatnim w tej sprawie.
                      > Post, o którym wspominasz też nie był zawieszony w próżni.
                      > Hiacynt ciągle używa mojego nicka w rozmowach z innymi,
                      > choć wielokrotnie był proszony o zaprzestanie tego.

                      **************************Zarówno ja, jak i Hiacynt piszemy tylko w swoim
                      imieniu i tylko za to co sami napisaliśmy - odpowiadamy. Nie stosuj
                      odpowiedzialności zbiorowej.


                      > Robi to w również rozgrywkach mających służyć ochronie Twojego dobrego
                      imienia.
                      *****************************Myślę, że Hiacynt chciał również by jego posty
                      słuzyły ochronie TWOJEGO dobrego imienia. Hiacynt ma taką cechę, że broni
                      kopanych za niewinność. Ja mieszczę się w tym wieloelementowym zbiorze, Ty
                      też. Trudno, żeby nie wymieniał Cię z imienia.
                      Gdy go jednak o to poprosiłaś, widziałam, że wziął sobie Twoje słowa do serca.


                      > Jeśli uważasz, że nie powinnam się do Ciebie więcej zwracać, ani nawet
                      > wspominać Twojego nicka,
                      *************************A gdzie to czytasz?

                      >to mimo iż to żądanie (prośba)jest dużym nadużyciem,
                      > jestem skłonna je spełnić - tylko i wyłącznie przez wzgląd na zaszłości.
                      *************************Nie rozumiem, czemy miałaby taka prośba, zupelnie
                      teoretycznie ją rozważając - być naduzyciem?

                      > Trudno mi było wziąć w obronę człowieka, któremu moim zdaniem działa się
                      krzywda bez odwołania się do Ciebie.
                      *************************** Poparcie można wyrazić na milion sposobów. Nie
                      trzeba pisać o "moim piekle", nie uważasz, ze to jest "nadużycie" sytuacji?


                      > Nigdy nie było moim zamiarem pouczanie. Szkoda że tak odbierasz każdą moja
                      > próbę poddania czegoś pod rozwagę.
                      > Abe
                      ***************************Może mamy inne "częstotliwości", ale tak Cię
                      ostatnio odbieram.


                      W skrócie: nie wzywam Cię do omijania mnie. Prosiłam jedynie, byś nie robiła
                      tego, co i Tobie byłoby niemiłe: dziwnego pisania do mnie w momentach, gdy
                      rozmawiam z kimś na dość osobisty temat. Czy to aż tak wiele? Czy tego
                      rodzaju prośba to powód do całkowitego względem mnie milczenia?

                      Mam nadzieję, że jednak jeszcze "gdzieś", "kiedyś" będziemy umiały rozmawiać
                      ze soba nie robiąc sobie przykrości.

                      Pozdrawiam

                      C


                      • Gość: Abe Re: Do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 09:56
                        carmina napisała:


                        > W skrócie: nie wzywam Cię do omijania mnie. Prosiłam jedynie, byś nie robiła
                        > tego, co i Tobie byłoby niemiłe: dziwnego pisania do mnie w momentach, gdy
                        > rozmawiam z kimś na dość osobisty temat. Czy to aż tak wiele? Czy tego
                        > rodzaju prośba to powód do całkowitego względem mnie milczenia?
                        >
                        > Mam nadzieję, że jednak jeszcze "gdzieś", "kiedyś" będziemy umiały rozmawiać
                        > ze soba nie robiąc sobie przykrości.
                        >
                        > Pozdrawiam
                        >
                        > C

                        Carmino.
                        Jestem pewna, że wciąż umiemy rozmawiać ze sobą nie robiąc sobie przykrości.
                        Może po prostu wyszłyśmy tylko z wprawy smile
                        Dla mnie dużo ważniejsze jest to, co zdążyłyśmy sobie powiedzieć poza forum.
                        To zobowiązuje, ale to zarazem jeden z tych nieuciążliwych i serdecznych
                        obowiązków. Pewnie dlatego, że tak to czuję, dałam sobie prawo do mówienia Ci
                        także rzeczy niekoniecznie po Twojej myśli. Mogę tylko powiedzieć, że to prawo
                        obowiązuje w obie strony. Mnie samej wielokrotnie bardzo pomogły napomnienia
                        ze strony życzliwych mi ludzi, którzy w konkretnej sprawie mieli odmienną
                        optykę jej widzenia. Osobisty charakter Twojej rozmowy nie wyklucza jednak
                        tego, ze była ona prowadzona publicznie. Wiesz, że nie umiem siedzieć cicho,
                        gdy w moim odczuciu dzieje się komuś krzywda. Tamtą sytuację właśnie tak
                        odebrałam.
                        I słówko na temat piekła.
                        Oczywiście, że każdy ma swoje własne.
                        Moim są wyrzuty sumienia wobec ludzi, których kiedykolwiek niewłaściwie
                        osądziłam. Może "piekło" to zbyt dosadne określenie, ale miało służyć
                        przytoczeniu znanego przysłowia: "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane".
                        Przywykliśmy mówić o przysłowiach, że są mądrością narodów.
                        To niestety nie jedyne polskie przysłowie, które jest po prostu głupie.
                        Ja zawsze staram się odnaleźć i zrozumieć intencje drugiej osoby i to nawet
                        wtedy, gdy ona sama mi w tym nie pomaga.
                        I o to tylko Cię prosiłam. Bez pouczania.
                        No pewnie, że Cię pozdrawiam smile
                        Abe


                • lady_hawk Hiacynt Upadły ale nie tak bardzo? 11.02.03, 12:27
                  Masz racje, ze Karmina byla wulgarna piszac o sado-maso. Ale to nie bylo
                  pierwszy raz. Moze to dlatego, ze poczucia humoru i wdzieku jej brak.

                  No. No. Nie myslalam, ze ja zganisz.
                  Bravo Hiacku! Moze jeszcze beda z ciebie ludzie wbrew przekonaniom ogolu.
                  wink
                  • bykk Re: czy ma jeszcze ktoś wątpliwości? 11.02.03, 13:03
                    Ma ktoś jeszcze wątpliwości o co tak na "poważnie" chodzi parze
                    Carmina i Hiacek?
                    Dla mnie sprawa jasna! Sprawa Miriam z Tyu przyschła, no to zaczynają
                    na Borsuku "jeździć"! Bez kłótni, bez wymówek, bez "wypominków"
                    sprzed roku i dawniejszych nie mogą żyć! To ich rajcuje!
                    Najpierw "przyjacielu", "koleżanko", potem na grzbiet i jazda.
                    To ich "świat", kwiatki zwiędły, może jakaś gnojóweczka lepsza?
                    Niby jakieś opcje ignore, potem gonitwa po F., zapytania, odpowiedzi, ale
                    tylko na te wygodniejsze pytania. A tak niedawno dyskusja z k52, teraz
                    już nie, bo źle się wyraził o wybrance?
                    Im po prostu brak "wojenek"!
                    Taka jest prawda i proszę niech mi nikt nie opowiada, że Carmina jest krzywdzona
                    a Hiacenty obrońcą! Są takie zwierzaki, że krew wypiją, a dziurki nie ostawią!
                    hej!
                    • carmina Bykk znowu o gnojóweczce i hej! 11.02.03, 13:40
                      bykk napisał:

                      > Ma ktoś jeszcze wątpliwości o co tak na "poważnie" chodzi parze
                      > Carmina i Hiacek?
                      > Dla mnie sprawa jasna! Sprawa Miriam z Tyu przyschła, no to zaczynają
                      > na Borsuku "jeździć"! Bez kłótni, bez wymówek, bez "wypominków"
                      > sprzed roku i dawniejszych nie mogą żyć! To ich rajcuje!
                      > Najpierw "przyjacielu", "koleżanko", potem na grzbiet i jazda.
                      > To ich "świat", kwiatki zwiędły, może jakaś gnojóweczka lepsza?
                      > Niby jakieś opcje ignore, potem gonitwa po F., zapytania, odpowiedzi, ale
                      > tylko na te wygodniejsze pytania. A tak niedawno dyskusja z k52, teraz
                      > już nie, bo źle się wyraził o wybrance?
                      > Im po prostu brak "wojenek"!
                      > Taka jest prawda i proszę niech mi nikt nie opowiada, że Carmina jest
                      krzywdzon
                      > a
                      > a Hiacenty obrońcą! Są takie zwierzaki, że krew wypiją, a dziurki nie
                      ostawią!
                      > hej!


                      Nikt już nie ma wątpliwości.
                      "Gnojówka" i "hej"! "hej" i "gnojówka"!
                      I w tym się streszcza
                      Prawda złowieszcza
                      Pisania Bykka
                      Głębia, głębia niezgłębiona.
                      Umiłowanie pokoju i "gnojówki" i "hej".
                      UROCZE.
                      A jakie sprytnie, wyrafinowanie nie wprost!
                      Bo za gnojówkę wprost - już raz przepraszał.
                      A że pomysłów nowych brak, to znowu "gnojówka" i "hej"! Na zdrowie!
                      • lady_hawk Bykku, propozycja. 11.02.03, 13:59
                        Bykk napisal: (i bardzo trafnie)
                        > > To ich "świat", kwiatki zwiędły, może jakaś gnojóweczka lepsza?

                        Kwiatki zawsze w komposcik sie zamieniaja, kiedy zwiedna. Pewnie, ze to nie
                        idealna masa dla nawozenia flory. Ale purchawy wlasnie na komposcie wyrastaja
                        swietnie. Po co panna ma pustoszyc okoliczne apteki ze srodkow uspokajajacych?
                        I nereczkom szkodzic.
                        Nazwijmy ich Chlopcy Kompostowcy. Z dziewczyna w przewodzie. Na przedzie
                        znaczy.
                        pozdro!


                        • bykk Re: do Carminy i Lady 11.02.03, 14:17
                          Carmino, po co mieszasz "wyzwisko" z określeniem ogólnym?
                          Doskonale zrozumiałaś o co chodzi, więc Twe "objaśnienia" są niepotrzebne.
                          Inni również czytać i myśleć potrafią, nie sądzisz, no zdarzają się, ale...
                          Piszę tak jak to wszystko co dzieję się tu na F. odbieram!
                          Chyba każdy "normalny" umiejący czytać, widzi wyraźnie, dlaczego tak jest?
                          hej!
                          Ps. do Lady
                          Trudno w tym wszystkim się połapać, kto chłopiecsmile)!
                          pozdrawiam
                • Gość: Abe Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 12:50
                  Drogi Hiacyncie.
                  Mam nadzieję, że wciąż mogę tak do Ciebie napisać,
                  bo to oznacza dla mnie, że mimo różnicy zdań nadal możemy ze sobą
                  spokojnie i rzeczowo rozmawiać, w co nie wątpię.

                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Gość portalu: Abe napisał(a):
                  >
                  > > Real to jednak continuum, czy się tego chce, czy nie.
                  >
                  > Abe
                  >
                  > Tak samo uważam, nie oddzielam realu od wirtualu.


                  Widać napisałam nie dość precyzyjnie.
                  Ja właśnie staram się usilnie tych dwóch światów ze sobą nie wiązać.
                  Nie twierdzę, że wirtual jest continuum realu.
                  Uważam nawet, że zdrowiej byłoby, gdyby te dwa światy mogły nie
                  przenikać się nawzajem.
                  Wszystkie nasze opinie o forumowych nickach mogą być tylko opiniami
                  o nickach właśnie i o ich wirtualnych zachowaniach, a nie o ludziach,
                  którzy za tymi nickami stoją.
                  Jest dla mnie wielkim nadużyciem używanie argumentu w rodzaju:
                  "piszesz tak, bo z twoim realem jest coś nie w porządku", "piszesz
                  tak, bo twój współmałżonek jest taki czy owaki", "skoro tak piszesz,
                  to jesteś ubekiem, złodziejem, kochanka cię zdradza, a wogóle to masz wszy".
                  Może post Carminy (niżej w tym wątku)Cię przekona, skoro ja nie umiem.
                  Zobacz jakimi argumentami została zaatakowana za tekst o purchawkach na dziobie
                  L_h.
                  Że wykorzystuje znajomość zdjęć, a potem jeszcze odwrotnie - że L_h jest
                  piekną kobietą.
                  Przecież to jakieś idiotyzmy, do tego wzajemnie się wykluczające.
                  Chyba, że dziób z purchawkami stanowi nieodłączny atrybut urody.
                  W realu L_h nie ma nawet dzioba, a co dopiero umiejscowionych na nim purchawek.
                  A mówiąc poważnie, jest naprawdę ładna i nie ma na twarzy niczego co by ją
                  szpeciło. Carmina wie o tym bardzo dobrze. Ten dziób i purchawki wyrastają
                  L_h na forum.
                  Przeczytaj co Carmina na ten temat pisze.
                  W odróżnieniu od tego, omawianie "semickich rysów" osób kompletnie z tym forum
                  nie związanych było totalnym chamstwem. I to niezależnie od tego czy nam się te
                  rysy podobają, czy też nie.
                  My się ciągle uczymy rozmów tutaj.
                  Nie o to chodzi, ze popełniamy błędy.
                  Wiele swoich własnych widzę poniewczasie jak na dłoni.
                  Dobrze byłoby ich nie powielać w nieskończoność.

                  Wracając do meritum.
                  To real i tylko on sam w sobie stanowi dla mnie continuum.
                  To znaczy, że nie możemy go sobie wyłączyć, nie możemy od niego
                  "na trochę" odpocząć.
                  Poczynania człowieka w realu daleko bardziej mówią mi o człowieku
                  niż poczynania jego nicka tu na forum.
                  Wolałabym aby były one tożsame.
                  Nie zawsze są.
                  Nie do mnie należy rozstrzyganie czy moralnie słuszne jest
                  bycie tutaj Anią, Teresą, Małgosią, Jackiem, Wojtkiem, Staszkiem czy kimś tam
                  jeszcze. Po co nam w takim razie nicki?
                  Jedni wybierają przypadkowe, nie przywiązują do nich większej wagi,
                  zmieniają w zależności od nastroju.
                  I to tez jest OK, pod warunkiem,że nie służy do anonimowego dokopywania innym.
                  Danutka powiedziała kiedyś, że zmienia nicki tak jak sukienki - stosownie do
                  okoliczności. Teraz woli być identyfikowalna. To jest jej wybór.
                  Wydaje mi się także, że umiem dokonać rozróznienia między happeningową
                  prowokacją a agresywnym atakiem.
                  Wstrętne, gdy ktoś pod jednym nickiem usiłuje całować Cię w usta, a pod
                  drugim opluwa Ci twarz. I to juz poddaje się moralnej ocenie.
                  Cenię Borsuka za to, że to co ma Ci do powiedzenia, mówi jako Borsuk,
                  a nie jako jakaś pacynka. To mnie przekonuje, że faktycznie ma Ci coś
                  istotnego jego zdaniem do przekazania. On może się mylić i można mu to
                  spokojnie powiedzieć. Bez obrażania.
                  Krytykowanie pod własnym nickiem, a w szczególnosci krytykowanie Hicyncie
                  (daj sobie to powiedzieć) Ciebie - wymaga pewnej odwagi.
                  Kwestią do dyskusji pozostaje ewentualnie jaką drogą.
                  Okoliczności są szczególne, więc moze priv byłby tu lepszym rozwiązaniem.
                  Wy dwaj powinniscie to wiedzieć lepiej.

                  Fragmentu dotyczącego Borsuka nie komentuję - to sprawa między Toba, Carminą
                  a nim. Nie śledziłam dziejów tej wojny - trudno mi się odnieść jednoznacznie
                  do tego kiedy i co Borsuk zrobił w tej sprawie.
                  >
                  > A Ty wcześniej o nim napisałaś do mnie i Carminy:
                  > Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli.
                  > Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń.”
                  > Ja myślę, że to jest jeszcze gorzej, że nie jest jednym z nich, gdy
                  > się spojrzy na "ich" czyny i słowa i "jego" milczące przyzwolenie. "Ich"
                  > realnego kompana.
                  >
                  > Dla swojego wizerunku gotów był zdradzić przyjaźnie, nie jeden raz to
                  uczynił.

                  Borsuk jako żywy człowiek (nie będę podawać realiów-nie jestem upoważniona)
                  jest kompanem nie forumowych "ich", ale realnego W.B. i jego żony.
                  Na forum Borsuk "ich" nie wspomaga. Nawet jako Borsuk, a co dopiero jako realny
                  człowiek.
                  O jakich przyjaźniach piszesz? Realnych czy wirtualnych?
                  Nie wiem nic na temat realnej przyjaźni realnego Borsuka z realnym Tobą czy
                  realną Carminą. Jeśli ta przyjaźń jest (była) realna, to wirtual nie
                  powinien jej zniszczyć.

                  > Ja nie umiem sobie wyobrazić, jak można oddzielić „nicka pana XY”
                  > od pana XY znanego realnie.

                  I w tym tkwi problem.

                  > Jeżeli K52 obraza wstrętnymi słowami Ciebie czy Carminę, (w jednym przypadku
                  > było to miriamowe spie...) nie umiem sobie wyobrazić, bym z K52 mógł
                  > jakąkolwiek merytoryczna dyskusję prowadzić. Nie umiem sobie wyobrazić, bym z
                  > nim wspólnie atakował kogoś - tak jak to czynił Scan.

                  Bardzo słusznie nicku Hiacyncie.
                  Jestem wdzięczna, że nie pozwalasz obrażać nicka Abe.
                  Nie upoważnia mnie to jednak do wzywania Cię na pomoc byś rozprawił się
                  z moim mało kulturalnym sąsiadem, który wiecznie wrzuca śmieci do mojego ogrodu.


                  > A borsuk milczy gdy rozwala się wątki. nie powinien przywołąć przyjaciel
                  > przyjaciela do opamiętania?

                  Może Borsuk nie siedzi cały czs na forum. Potrafię to zrozumieć.


                  > Walczyłem z pacynkami dla Abe - tak uważałem - Jenisej perfidne listy pisał,
                  > chyba pamiętasz. W momencie gdy na prośbę Miriam Jenisej przestał pisać,
                  > walczyłbym tylko dla obrony mojego nicka - dlatego odstąpiłem. Gdyby pacynki
                  > dalej komuś zagrażały, nie zostawiłbym tak tego.”
                  >
                  > Dlatego Abe, napisałem do Was list prywatny, szkoda, ze na niego nie
                  > odpowiedziałas. Wystaczyłoby, byś napisała, że to kłamstwo.
                  > Nie zdajewsz sobie z tego sprawy? Uwierzyłbym Tobie.

                  Nie zdaję sobie z tego sprawy do dziś.
                  Byłeś przekonany o naszej winie.
                  List był napastliwy w tonie.
                  Ty ŻĄDAŁEŚ wyjasnień w sposób uwłaczający mnie i mojemu mężowi.
                  Na taki list nie odpisałabym również dzisiaj.
                  A poniżej masz swoja własna odpowiedź, pozwól, że zmienię nieco kolejność,
                  i przekleję, by było to dla Ciebie jasne:

                  > Myślałem, że być może Scana stać na tę rzecz, że Ciebie chroni – czyli in
                  > aczej
                  > mówiąc kryje.


                  > Uczynił z Ciebie i męża Jeniseja nie nick Scan, a realny WB.

                  Owszem Hiacyncie. Bo on też poplątał te dwa światy.
                  Powiem Ci jeszcze jedno dla lepszego zrozumienia tamtych faktów.
                  Jenisej wyrządził mi krzywdę na forum.
                  Tę krzywdę udało się naprawić tylko dzięki Tobie, dzięki Hiacyntowi.
                  Może właśnie dlatego, że Hiacynt i J. to jedna osoba.
                  Dobrze, że taki jesteś, a dla Abe to wielkie szczęście.

                  Jednak jest krzywda większa - sięgająca realu i tej ani Hiacynt, ani J.
                  ani nawet nikt inny ni zna, ni potrafi naprawić.
                  Ta krzywda zawiniona jest obopólnie przez A.B i W.B.
                  I tylko oni mogą tę sprawę wyjaśnić sobie do końca.
                  Prawda, że forum nie powinno temu wyjaśnianiu służyć, ale innej drogi
                  chwilowo być nie może. Właśnie dlatego, że real zburzony został.

                  Czy sprawę Jeniseja możemy ostatecznie uznać za zamkniętą?
                  Przynajmniej w części mnie dotyczącej?

                  > pozdrawiam
                  >
                  > Hiacynt

                  i ja pozdrawiam
                  Abe smile
                  • lady_hawk do Abe 11.02.03, 13:46
                    Musze przyznac, ze ten Twoj post czytalam ze trzy razy. Wydaje mi sie, ze
                    wczesniej reagowalam rzeczywiscie najezona i zupelnie niepotrzebnie sad

                    Podpisuje sie pod nim i gratuluje jakze madrego spojrzenia.

                    A juz bardziej po hawkowemu, to napisze, ze ten dziob i narosla to przeciez
                    Karmina mi suponuje od czasow boaaa, co najmniej. Jakos mnie to nie rusza. (
                    a! niech gadaja, ze proznosc! haha!)

                    Natomiast jest cos innego. Na zdjeciach z majowego spotkania w y g l a d a m
                    o k r o p n i e. Makijaz mi polecial, a bylam do tego wtedy niezwykle
                    przepracowana i nawet siadajac do stolu, na krotko do tego, "urody" nie
                    poprawilam. I troche mam zal do Scana, ze takiej purchawie moje
                    niezaakceptowane do publikacji zdjecia wyslal. Przywyklam, ze w takich
                    okolicznosciach, z kilkunastu mozna sobie ulubione wybrac wink.

                    Do tego dochodzi moje straszne podejrzenie o zwiazki realne osob piszacych
                    jako KAT, Odessa itepe z Katowicami i niejasnoscia, "czy karmina to
                    dziewczyna". Nie chcialabym, zeby ....
                    Po co dawac pomysly. Faks do firmy to betka w porownaniu z tym, do czego moga
                    byc zdolni grozacy przemoca w realu osobnicy.

                    Pozdrawiam (wycofana calkowicie ze swoich wczesniejszych zlosliwosci)

                    L_h
                    • Gość: Abe Re: do Lady IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 10:02

                      Hm. Lady.
                      Powiem otwarcie.
                      Trudno uwierzyć by jeden mój post mógł diametralnie zmienić do mnie
                      stosunek kogoś, od kogo nie jeden raz usłyszałam, że powziął do mnie
                      niechęć juz od pierwszego spotkania, czemu zresztą wielokrotnie dawał
                      wyraz w skierowanych pod moim adresem postach.
                      Pozwól więc ,że na razie potraktuję Twoje słowa jako jednorazową uprzejmość.
                      Dziękuję.
                      Abe
                      • lady_hawk Re: do Lady 12.02.03, 10:23
                        Gość portalu: Abe napisał(a):

                        >
                        > Hm. Lady.
                        > Powiem otwarcie.
                        > Trudno uwierzyć by jeden mój post mógł diametralnie zmienić do mnie
                        > stosunek kogoś, od kogo nie jeden raz usłyszałam, że powziął do mnie
                        > niechęć juz od pierwszego spotkania, czemu zresztą wielokrotnie dawał
                        > wyraz w skierowanych pod moim adresem postach.
                        > Pozwól więc ,że na razie potraktuję Twoje słowa jako jednorazową uprzejmość.
                        > Dziękuję.
                        > Abe

                        Ale mi dolozylas.
                        Ciagle wycofana,
                        pozdrawiam
                        L_h
                  • Gość: Hiacynt do Abe IP: 195.205.252.* 11.02.03, 22:48
                    Gość portalu: Abe napisał(a):

                    ) Drogi Hiacyncie.
                    ) Mam nadzieję, że wciąż mogę tak do Ciebie napisać,
                    ) bo to oznacza dla mnie, że mimo różnicy zdań nadal możemy ze sobą
                    ) spokojnie i rzeczowo rozmawiać, w co nie wątpię.

                    ********** Droga Abe, oczywiście że tak. "Przejmuję" sposób odpoiwadania na
                    list z gwiazdkami, gdyż list jest wóczas czytelny.
                    Ja mam dobrą pamięć, pamięć do sdobrych rzeczy, wiele osób pozostaje w mej
                    wdzięcznej pamięci. Ty do tych osób należysz. Pisałem, jestem szczęściarzem.

                    ) Ja właśnie staram się usilnie tych dwóch światów ze sobą nie wiązać.
                    ) Nie twierdzę, że wirtual jest continuum realu.
                    ) Uważam nawet, że zdrowiej byłoby, gdyby te dwa światy mogły nie
                    ) przenikać się nawzajem.

                    ********Nie zroumiałaś mnie. Ja za nickami widzę ludzi prawdziwych, nie
                    wirtualne nicki. To jest właśnie przenikanie realu w wirtual.
                    Natomiast bardzo starannie oddzielam real od wirtualu. Nawet w wojnie,
                    wykorzystywałem wyłącznie te informacje, które były dostępne na forum.

                    ) Wszystkie nasze opinie o forumowych nickach mogą być tylko opiniami
                    ) o nickach właśnie i o ich wirtualnych zachowaniach, a nie o ludziach,
                    ) którzy za tymi nickami stoją.

                    ******** Inaczej to widzę. Nie widzę powodu, by na forum kreować siebie na
                    gorszego niż się jest w rzeczywistości. Myślkę, że życie tutaj bardzo szybko
                    się toczy, nikomu nie uda się długo udawać kogoś innego niż się jest w
                    rzeczywistości. Najwyżej w realu gramy inną rolę. Bardzo wiele i bardzo pięknie
                    pisała o tym Tete i Carmina, ale nie bedę sięgał po cytaty.
                    Nie bylo Ciebie Abe na forum, gdy był wątek Tyu, "CZY najważniejsze jest
                    niewidoczne dla oczu". Niestety, chyba nie ma w archiwum.

                    ) Jest dla mnie wielkim nadużyciem używanie argumentu w rodzaju:
                    ) "piszesz tak, bo z twoim realem jest coś nie w porządku", "piszesz

                    **********Abe, gdy jest wojna, do różnego arsenału się sięga.
                    Czym innym jest kilkudniowa potyczka słowna, a czym innym długa wyczerpująca
                    wojna. Ja takiej argumentacji "niestety" używałem. Z prostej przyczyny.
                    Ja byłem zawsze stroną broniącą się i broniącą innych. Widziałem na forum
                    bezinteresowną zawiść i zazdrość. Nie zaprzeczysz, ze musi być jakaś tego
                    przyczyna? Gdzie ona tkwi? Czesto w niezbyt szcześliwym realu.

                    ) My się ciągle uczymy rozmów tutaj. Nie o to chodzi, ze popełniamy błędy.
                    ) Wiele swoich własnych widzę poniewczasie jak na dłoni.
                    ) Dobrze byłoby ich nie powielać w nieskończoność.

                    *********** Abe, ja się nie uczęsmile) Nie pamiętasz naszych rozmów?
                    Starych czasów? Swoich rozmów z osobami które lubiłaś? Pamiętasz swoje pisanie
                    z Tete i Carminą? Eksplozja przyjaznych uczuć, tak to pamiętam.
                    Ze Stoikiem i Scanem swoje nocne rozmowy pamietasz? Czy ktoś musiał nas czegoś
                    uczyć? Z przyjemnością można było rano Wasze romowy poczytać, Wasze limeryki.
                    Natomiast Ty piszesz, o trudnych rozmowach. O rozmowach przeniesionych
                    z realu w wirtual. Myślę, że należy się w realu nauczyć rozmawiać.

                    ) Wracając do meritum.
                    ) To real i tylko on sam w sobie stanowi dla mnie continuum.
                    ) To znaczy, że nie możemy go sobie wyłączyć, nie możemy od niego
                    ) "na trochę" odpocząć.
                    ) Poczynania człowieka w realu daleko bardziej mówią mi o człowieku
                    ) niż poczynania jego nicka tu na forum.Wolałabym aby były one tożsame.
                    ) Nie zawsze są.

                    ******* Pamiętasz nasze igraszki słowne? Mnie się od dawna dorabia gębę
                    ponuraka smile) Wcześniej na privach "zrobiło się" ze mnie - jak to
                    eufeministycznie brzmi - oberprokuratora.

                    ) Wydaje mi się także, że umiem dokonać rozróznienia między happeningową
                    ) prowokacją a agresywnym atakiem.
                    ********Chciałbym byś podała przyklady forumowych prowokacji, czy byśmy się
                    zgodzili. Ale nie podawaj.

                    ) Wstrętne, gdy ktoś pod jednym nickiem usiłuje całować Cię w usta, a pod
                    ) drugim opluwa Ci twarz. I to juz poddaje się moralnej ocenie.

                    ******** Wymagałoby rozwinięcia, ale daruję sobie. Całkowita zgoda.

                    ) Krytykowanie pod własnym nickiem, a w szczególnosci krytykowanie Hicyncie
                    ) (daj sobie to powiedzieć) Ciebie - wymaga pewnej odwagi.
                    ******** Wiem Abe. Pisałaś w liście do Carminy: "Hiacynt ciągle używa mojego
                    nicka w rozmowach z innymi, choć wielokrotnie był proszony o zaprzestanie tego."
                    Abe nie wielokrotnie, ale co najwyżej dwukrotnie - tak to bywa z krytyką mniesmile)
                    Ale zapominasz o jednej rzeczy. To mnie Jenisej najbardziej atakował, to mnie
                    atakowały pacynki przez wiele miesięcy. To ja przeczytałem o Twoim podwójnym
                    frycowym. Ja się dowiedziałem, jak bezskutecznie prosiłaś o pomoc.
                    I ja wiedziałem jakie jest źródło Twoich "kłopotów" i ja na nie reagowałem.
                    Wiele rzeczy było tajemnicą, ale źródło dużej cześci Twoich "kłopotów" było p
                    [rzeze mnie zlokalizowane. Dlatego używałem Twojego nicka, bo nasze losy
                    forumowe się splotły.

                    ) Okoliczności są szczególne, więc moze priv byłby tu lepszym rozwiązaniem.

                    ******** Privy to jest najgorsza rzecz na forum. Nie uznaję załatwiania spraw
                    na privach. Sprawy forumowe winny być załatwiane na forum. Nikt nei powinien
                    odczuwać, że wybrane nicki są w niejasny sposób powiazane. Oczywiście, osoby
                    które się lubią mają pełne prawo korespondować ze sobą, ale nie powinny tej
                    korespondencji przenosić na forum. Nigdy. Real nie powinien wkraczać na forum -
                    pod żadną postacią.

                    ) Bardzo słusznie nicku Hiacyncie.
                    ) Jestem wdzięczna, że nie pozwalasz obrażać nicka Abe.
                    ) Nie upoważnia mnie to jednak do wzywania Cię na pomoc byś rozprawił się
                    ) z moim mało kulturalnym sąsiadem, który wiecznie wrzuca śmieci do mojego
                    ) ogrodu.
                    ********** Użyj wywrotki.

                    ) Nie zdaję sobie z tego sprawy do dziś. Byłeś przekonany o naszej winie.
                    ) List był napastliwy w tonie.
                    ) Ty ŻĄDAŁEŚ wyjasnień w sposób uwłaczający mnie i mojemu mężowi.
                    ) Na taki list nie odpisałabym również dzisiaj.
                    *********Abe, bym musiał przywołać różne wątki. To był proces, na forum
                    rozgrywał się niezroumiały dla mnie dramat. Pierwsza wersja, bardzo
                    prawdopodobna, że Ciebie aię atakuje, by mnie sprowokować do obrony.
                    Przypominam, że wcześniej się pisało o badaniach metodologicznych, o badaniu
                    reakcji. Pamiętasz swoje pisanie z terkiem? Mam te wątki na płytce. Potem
                    druga wersja, że to jest reality show z Tobą w w jednej z głownych ról.
                    To zdawało się tłumaczyć wszystko. Dowiedziałem się tego od osób wiarygodnych,
                    które miały realny kontakt telefoniczny z Tobą, kóre przekazywały realne
                    informacje, od osób które Ciebie i twojego męża poznały na zjeździe. Pomimo
                    tego, nie założyłem wątku przeciwko Wam, ale właśnie napisałem krótki list
                    prywatny z żadaniem wyjaśnień. Piszesz, że był napastliwy w tonie.
                    Powinnaś przejrzeć tamte watki, poczuć tamtą atmosferę zagrożenia i dopiero
                    wówczas "oceniać", czy był napastliwy.
                    Wiele osób martwiło się o Ciebie, a byli też tacy, którzy się świetnie bawili.

                    ) Owszem Hiacyncie. Bo on też poplątał te dwa światy.
                    ) Powiem Ci jeszcze jedno dla lepszego zrozumienia tamtych faktów.
                    ) Jenisej wyrządził mi krzywdę na forum.
                    ) Tę krzywdę udało się naprawić tylko dzięki Tobie, dzięki Hiacyntowi.
                    ) Może właśnie dlatego, że Hiacynt i J. to jedna osoba.
                    ) Dobrze, że taki jesteś, a dla Abe to wielkie szczęście.

                    ********Abe. Dla mnei było wielkim szczęściem, że spotkałem wiele wspaniałych
                    osób. Nigdy nie oddzielałam nicka od osoby. Zawsze mogłem liczyć na Carminę i
                    Tete. Mogłem liczyć na Ciebie. Pamietasz Tumisię? Nie chcę wymieniać nicków, do
                    których miałem szczęście, by ktoś się nie poczuł pominięty, ale zawsze znalazł
                    się jakiś nick, któremu wiele zawdzięczam.

                    ) Jednak jest krzywda większa - sięgająca realu i tej ani Hiacynt, ani J.
                    ) ani nawet nikt inny ni zna, ni potrafi naprawić.
                    ) Ta krzywda zawiniona jest obopólnie przez A.B i W.B.
                    ) I tylko oni mogą tę sprawę wyjaśnić sobie do końca.
                    ******* Nie znam. Ale ponieważ sięga to realu, doradzam privy. Sorki smile)

                    ) Prawda, że forum nie powinno temu wyjaśnianiu służyć, ale innej drogi
                    ) chwilowo być nie może.
                    • Gość: Hiacynt Re: do Abe__obcięło mi koniec listu :(( IP: 195.205.252.* 11.02.03, 23:00
                      Widzę, że obięło mi koniec listu sad(
                      Szkoda. Już nei jestem w stanie odtworzyć, piszę reakcyjnie.
                      Pisałem o maglu i prężni. Przypomniałem wyspę bezludną i Anię która wylądowała
                      balonem. Pamietasz? Pisałem o Waszej trójce, Carminie, Tete i Tobie.
                      Wasza przyjaźń był niezwykła, opromieniała całe forum, radością Waszego
                      pisania. Pisałem o Tumisi smile)Szkoda mi tych mysli, ale juz nie wrócą.
                      Trudno......

                      pozdrawiam serdecznie

                      Hiacynt
                      • Gość: Abe Re: Hiacyncie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 10:06

                        Twój list wymaga dłuższej odpowiedzi.
                        Proszę Cię o cierpliwość.
                        Czas znajdę zapewne dopiero około weekendu.
                        Biegnę do pracy.
                        Pozdrawiam miły "ponuraku".
                        Abesmile
            • carmina Może po prostu omijajmy się, co borsuk? 10.02.03, 21:41
              Borsuk:

              > Ja tez. Nigdy nie wykorzystywalem i nie przekazywalem nikomu prywatnych
              > informacji o Tobie. Tylko Ty w odroznieniu ode mnie nie wierzylas w to.

              ***************************Powiedzmy, że miewałam chwile braku 100% pewności,
              bo bywałeś na przyjęciach mocno alko. W odróżnieniu ode mnie.

              Bo nie > przychodzilo Ci do glowy, ze mozna byc uprzejmym dla ludzi, ktorych
              sie > niekoniecznie lubi.

              ***************************** Uprzejmym? Można. Nie można dać się robić w
              bambuko. A w tym jesteś niestety szczgólnie wyspecjalizowany.

              > Kulture ma sie nie dla innych, kulture ma sie dla siebie.

              ***************************** Piękne, piekne słowa. "Qurcze, chyba się
              wzruszyłam".


              > Nie, nie pilem do Ciebie. Gdyby Hiacynt nie wsadzil tam obsesyjnie mojego
              nicka > wogole bym sie to tego nie mieszal.
              > Uwaga byla ogolna.

              *****************************To i dobrze, kontekst podsunął mi zgoła oczywisty
              związek. Ależ się uśmiałam, że tak wyszliście przed orkiestrę na widok
              purchawek!


              > Natomiast nie byly ogolne Twoje podejrzenia, ze podalem Twoje nazwisko Perle.
              > Bo podejrzewalas mnie, prawda?

              *************************************Nie, nieprawda. Nie strugaj wariata. Albo
              link podaj, gdzie to sugerowałam.

              > To przepelnilo miare u mnie. To wtedy przekroczylem w duchu cienka czerwona
              > linie.

              ***************************************Przekroczyłeś ją stając w taniej
              panascanowej pyskówce do mnie - po stronie panascanowej. Cienka czerwona
              linia....Nic Ci to nie mówi?


              > Ja popelnilem wobec Ciebie kilka bledow. Ale tlumaczylem Ci moje motywy.

              ****************************************Nigdy nie uznałeś tego za błąd. Mój
              niedawny post do Ciebie spowodowany był właśnie Twoimi resentymentami w
              stylu: "C. mogła wtedy podać Perle w końcu te cebularze, forum mogłoby
              inaczej wyglądać", czy jakoś tak. Twoje motywy? Wiem, miłujmy się, a Carmina
              POWINNA wybaczyć i nadstawić drugi policzek. A może numerek faksu? Błe.


              > Ty popelnilas mord na przyjazni.

              *************************************Pan zawsze tak od rzeczy? Link z moim
              mordem, proszę.


              > I przestancie mi wreszcie q-wa wmawiac przyjazn z l_h, Krzysiem, perla
              miriam i > Bog wie z kim jeszcze.

              ***************************Boga do tego nie mieszaj, tyle razy mówię, Bóg na
              to forum woli nie zaglądać. I nie zestawiaj Go z wulgarnymi przerywnikami
              wyniesionym z manier panascanowych. Zwłaszcza jak ze mną rozmawiasz, bo ja Ci
              nie ubliżam wulgaryzmami.
              A co do wymienionych osób: piszesz do mnie tym razem, czy znów ogólne uwagi w
              poscie skierowanym do mnie zawierasz? Jeśli do mnie, link do mojego wmawiania
              Ci proszę. Bo chyba nie perłową przyjaźn masz na myśli? Aż się napatrzeć nie
              mogłam widząc Waszą komitywę. Zwłaszcza po tym, jak Perła podsyłał mi co i
              rusz, niezmordowanie, nowe rynsztokowe listy. Rozmowę z nim nazywasz
              przejawem "kultury dla siebie?" Dziwaczne.
              A hawk? Czyż nie stanowicie uroczego przykładu parki Sado-Maso? Bij mnie,
              gryź mnie, kop mnie, wszystko zniosę i będę i tak Twoja - mówi hawk. A
              właśnie, że nie - dręczy nieszczęsna borsuk, prowadząc z nią salonową
              konwersację. I to jest tak perrrrrwersyjnie zakręcone, że "ach"!

              > Do moich przyjazni przyznaje sie sam.

              ********************************Tak, lepiej być uprzedzonym o Twojej
              przyjaźni, można na czas założyć gardę.


              > Do porazek i bledow tez.
              *******************************Tak, przeproś jeszcze raz hawka, że coś tam jej
              uchybiłeś. Nie zauważyłam, byś się prócz tego przyznawał do czegokolwiek co
              określiłeś błędem. A porażki? Ależ cóż człowiek winny porażkom? No nic smile
              Ty własnie jesteś moją ogromną porażką. A przecież nie było w tym mojej winy.


              > Wracaj do Hiacynta, a potakuj mu grzecznie, bo inaczej....
              ********************************Nie muszę wracać. Ja jestem w tej samej grupie
              ludzi przez cały czas. Ich postów nie otwierałam nigdy z lękiem, że zabolą.
              Twoje od pewnego czasu - tak. I na ogół mój lęk był uzasadniony.

              > Abe i d_nutka juz poczuly karcace spojrzenie.
              **********************************Nie jątrz, borsuk, nie jątrz.


              A teraz kilka słów ode mnie. Krótkie będą: wyjaśniliśmy sobie wszystko. Ty
              zresztą piszesz trochę na wiwat i bez sensu, co widać wyżej.
              Nie chcę pisać do bólu szczerze. Mimo wszystko. Nie dziękuj, choć byłoby za co.

              Omijajmy się i znów będzie pięknie. Miriam Cię poczochra znowu, no miodzio,
              Perła poleje "Siwuchę" i opa! Bo przecież nie można spraw wlec w
              nieskończoność. I ja przyjmuję istniejący stan rzeczy, już się pogodziłam, że
              tak wybrałeś. Strata, po zastanowieniu się - nie jest zbyt wielka. Już nie.

              Fijołkowe buziaczki, i w groszki,i w maczki, dla całej paczki, prosiaczki.

              C


              • Gość: lady_hawk Borsuk IP: *.visp.energis.pl 10.02.03, 23:07
                (Odpowiedz cytujac)

                i coz mamy:



                purchawa napisala:


                Wiadomość usunięta z powodu przegrzania systemu ładunkiem podłej histerii



                Tak samo jak ona, reagują leśne napęczniałe buły, kiedy ktoś je potrąci. Sieją
                zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem wszystkiego, co je otacza.

                Borsuku, na moje forumowe wyznania tak pięknie i z prawdziwą klasą
                odpowiadałeś! Wszyscy to widzieli. A mnie było łatwiej znosic te razy "po
                krzyżu". Trzeba mieć niezłe doświadczenie w operowaniu pejczykiem i
                przymierzaniu czapeczek z trupią główka, żeby takie mieć skojarzenia. A może u
                nich w partii takie filmy w seansach familijnych dają.

                Oczywiście, zganisz mnie za te słowa, boś szlachetny facet. I za to Ciebie
                lubię. Szkoda, że bez wzajemności sad

                • carmina Nieszczęsny hawk pisze znowu o purchawach :)))) 11.02.03, 08:46
                  Gość portalu: lady_hawk napisał(a):
                  >
                  > i coz mamy:
                  >
                  >
                  >
                  > purchawa napisala:
                  >
                  >
                  > Wiadomość usunięta z powodu przegrzania systemu ładunkiem podłej histerii
                  >
                  >
                  >
                  > Tak samo jak ona, reagują leśne napęczniałe buły, kiedy ktoś je potrąci.
                  Sieją
                  > zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem wszystkiego, co je otacza.
                  >
                  > Borsuku, na moje forumowe wyznania tak pięknie i z prawdziwą klasą
                  > odpowiadałeś! Wszyscy to widzieli. A mnie było łatwiej znosic te razy "po
                  > krzyżu". Trzeba mieć niezłe doświadczenie w operowaniu pejczykiem i
                  > przymierzaniu czapeczek z trupią główka, żeby takie mieć skojarzenia. A może
                  u
                  > nich w partii takie filmy w seansach familijnych dają.
                  >
                  > Oczywiście, zganisz mnie za te słowa, boś szlachetny facet. I za to Ciebie
                  > lubię. Szkoda, że bez wzajemności sad
                  >



                  Powyższy post nieszczęsnago sępa hawkowego jest doskonałą ilustracją tego, co
                  w poscie wcześniej o hawku napisałam.

                  Mamy tu widoczną hawkową obsesję purchawek, związaną jak się okazuje, z
                  realnym ich posiadaniem przez nią - na dziobie. Moje domysły zostały
                  potwierdzone przez jakże żywą reakcję panascana, osoby znającej hawka
                  realnie, co nam tu ogłaszano wielokrotnie. Otóz panscan zarzucił mi, że
                  korzystam z info ze zdjęć przesłanych mi z ich spotkania. A ja nie i już! Nie
                  widziałam, że nazywa mnie purchawą z powodu tego, co zmuszona jest ogladać w
                  lustrze co rano. Po prostu odwróciłam do niej używane przez nią w stosunku do
                  mnie słowo purchawa, a tu, patrz pan, strzała w dychę smile

                  Niepohamowaną słabość do obiektu swych westchnień , który cięgi hawkowi
                  zadaje na przemian z serwowaniem pogadanek umoralniających - widać też bardzo
                  wyraźnie. A hawk wszystko z rozkoszą przyjmuje, dziób po-jeszcze nadstawia.
                  Nasz forumowy serial "Panie Sułku kocham Pana", tym razem w
                  wydaniu "operowanie pejczykiem i przymierzanie czapeczek z trupią główka".
                  Toż to jest UROCZE, może inaczej niż na ogół, ale skoro dwie dorosłe
                  osoby...itede.

                  A purchawami się tak nie przejmuj,hawku jeden, po prostu przy ludziach dzioba
                  nie pocieraj. Bo one "Sieją zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem
                  wszystkiego, co je otacza", a przy posiadanej przez ciebie ilości, może to
                  spowodować coś na kształt użycia broni biologicznej i nie skończy się
                  bynajmniej na "apsik". I ze "spodni" - "kicha".





                  • perla_ _______________________CHam jest 11.02.03, 08:55
                    Carmina pokazuje nam tu wyjątkowy brak kindersztuby w pojęciu ogólnym i
                    szczególnym. a Hiacynt wtóruje jej. Pisanie tak jak pisze do Lady Hawk, która
                    jest kobietą piękną, dowcipną i inteligentną, świadczy o ukrytych kompleksach
                    naczelnej kwietnej właśnie. Tak się stara ukryć, że już obsesji na tym punkcie
                    dostała. A my wcale nie ciekawi jesteśmy jej. Tak jak nieciekawi jesteśmy
                    osbób, które mają murzycką buźkę, prostackie maniery, i chore zawiści właśnie.
                    A tak poza tym to ja to wiem, wiem dobrze to co wiedzieć mam.
                    Carmina z Hiacyntem mieszaja forum z realem. Hiacynt miał swego czasu pretensje
                    do zafaksowanego tyu, iz ten spotkał się ze mną w realu. Podobnie czytam, iż
                    Carmina ma pretensje do Borsuka o to samo. Nawet mi do głowy nie przyszło abym
                    kogos nienawidził za to co tu pisze i w realu widziec nie chciał.
                    I na koniec jest. Carmina ostatnio jest bardzo wulgarna nawet jak na nią. Stara
                    się dowcipna być, ale tylko żałosne kwilenie wychodzi z tego. Ta niewiasta
                    pozbawiona poczucia humoru po prostu jest. I tak z kwietnych pozostała ona, a
                    potem Hiacynt a potem... długo... długo... nikt. I nic.

                    Perła
                    • Gość: Hiacynt perła wyjechanym był IP: 195.205.252.* 11.02.03, 09:08

                      podobno wyjechanym byłeś, w dwóch listach pisałeś - jakieś ciepłe kraje
                      wzmiankowane były. Czyżbys cię wstydził zamojskiego adresu?
                      Kłamca i blefiarz marny.

                      Donosisz, że hawk "piękną" jest. Ja bym tej jej urody tak nie reklamował.
                      Po pierwsze, to doprawdy niewiele, gdyż pisałeś, że Miriam "śliczną" jest.
                      A po drugie, nie chcemy, by forum następne faksy wstrząsnęły.


                      Wczoraj pisałem, Miriam się już nie pojawi na forum, jest wystarczająco
                      skompromitowana. A ty, programista - etyk będziesz pisał,
                      aby pokazać, że nic się nie stało.
                      Wiele osób ciebie i Miriam bojkotuje, za szantażowanie i donosicielstwo.
                      Ale czasami możesz liczyć na taki list jak ten.

                      Hiacynt


                      ps. to gdzie jesteś wyjechanym żałosny kłamco? już ciebie zwolniono?
                      uznano, że tak będzie lepiej?
                      • perla_ Hiacynt jest 11.02.03, 09:16
                        1. założysz się, że nie z zamojskiego adresu piszę? O 500 Euro. Co ty na to
                        Hiacynt? W ciągu pięciu minut możesz wspomóc biedą rozdzine kwotą 500 Euro
                        otrzymaną ode mnie. Przyjmij zakład a zaraz odkryje IP.
                        2. A co się stało, że miałbym nie pisać?
                        3. Miriam jak sądze, pisac będzie kiedy będzie miała na to ochotę. Moiże
                        dzisiaj pojawi się? Nie wiem.
                        4. Co tam Hiacynt na polu walki? Bo ja nie batrdzo mam czas śledzic to i dojcie
                        do netu kłopotliwe jest, tak w ogóle. A Ty jako archiwista wisz pewno najlepiej.

                        Perła
                        • Gość: Hiacynt do Perły jako archiwista IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 09:44
                          perla_ napisał:

                          > 1. założysz się, że nie z zamojskiego adresu piszę? O 500 Euro. Co ty na to
                          > Hiacynt? W ciągu pięciu minut możesz wspomóc biedą rozdzine kwotą 500 Euro
                          > otrzymaną ode mnie. Przyjmij zakład a zaraz odkryje IP.

                          Zamojski adres napisałem tak sobie. W dwóch listach zapowiadałaś wyjazd, w
                          jednym pisałeś o zagranicy. Ja znam ciebie jako łgarza, więc pisze co myślę.
                          Kłamiesz i tyle.

                          > 2. A co się stało, że miałbym nie pisać?
                          > 3. Miriam jak sądze, pisac będzie kiedy będzie miała na to ochotę. Moiże
                          > dzisiaj pojawi się? Nie wiem.

                          ja uważam, że się nie pojawi. Jedyny powód, to przeproszenie Tyu.
                          Tylko w takiej roli może jeszcze wystąpić na forum.


                          > 4. Co tam Hiacynt na polu walki? Bo ja nie batrdzo mam czas śledzic to i
                          > dojcie do netu kłopotliwe jest, tak w ogóle.
                          > A Ty jako archiwista wisz pewno najlepiej
                          >

                          Jako archiwista, myślałem o założeniu wątku o Miriam z gminy łódzkiej na forum.
                          Pomyśalłem sobie, że pewnie na forum jest obserwator z gminy.
                          Chyba gmina łódzka tak w ciemno nie ręczy za Miriam?
                          Bardzo bogaty materiał. Wczoraj pisałeś o Krzyżu Walecznych zdaje się.
                          Napisałem o Miriam "odznace szabasowej" , którą nadała hawkawi za pisaniu o
                          legnięciu w bruździe i zamknąłeś pysia. Prawda?
                          Nie prowokuj mnie Perła.

                          Hiacynt

                          ps. założyłeś wątek, tam możesz pisać o mnie, w tym wątku to jest moja ostania
                          odpowiedź. Czeka borsuk, a ponadto Abe na moją odpwoiedź.


                          • perla_ Re: do Perły jako archiwista 11.02.03, 09:59
                            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                            > perla_ napisał:
                            >
                            > > 1. założysz się, że nie z zamojskiego adresu piszę? O 500 Euro. Co ty na t
                            > o
                            > > Hiacynt? W ciągu pięciu minut możesz wspomóc biedą rozdzine kwotą 500 Euro
                            >
                            > > otrzymaną ode mnie. Przyjmij zakład a zaraz odkryje IP.
                            >
                            > Zamojski adres napisałem tak sobie. W dwóch listach zapowiadałaś wyjazd, w
                            > jednym pisałeś o zagranicy. Ja znam ciebie jako łgarza, więc pisze co myślę.
                            > Kłamiesz i tyle.
                            >
                            > > 2. A co się stało, że miałbym nie pisać?
                            > > 3. Miriam jak sądze, pisac będzie kiedy będzie miała na to ochotę. Moiże
                            > > dzisiaj pojawi się? Nie wiem.
                            >
                            > ja uważam, że się nie pojawi. Jedyny powód, to przeproszenie Tyu.
                            > Tylko w takiej roli może jeszcze wystąpić na forum.
                            >
                            >
                            > > 4. Co tam Hiacynt na polu walki? Bo ja nie batrdzo mam czas śledzic to i
                            > > dojcie do netu kłopotliwe jest, tak w ogóle.
                            > > A Ty jako archiwista wisz pewno najlepiej
                            > >
                            >
                            > Jako archiwista, myślałem o założeniu wątku o Miriam z gminy łódzkiej na
                            forum.
                            >
                            > Pomyśalłem sobie, że pewnie na forum jest obserwator z gminy.
                            > Chyba gmina łódzka tak w ciemno nie ręczy za Miriam?
                            > Bardzo bogaty materiał. Wczoraj pisałeś o Krzyżu Walecznych zdaje się.
                            > Napisałem o Miriam "odznace szabasowej" , którą nadała hawkawi za pisaniu o
                            > legnięciu w bruździe i zamknąłeś pysia. Prawda?
                            > Nie prowokuj mnie Perła.
                            >
                            > Hiacynt
                            >
                            > ps. założyłeś wątek, tam możesz pisać o mnie, w tym wątku to jest moja
                            ostania
                            > odpowiedź. Czeka borsuk, a ponadto Abe na moją odpwoiedź.
                            >
                            >

                            Hiacynt, nie "zamknąłem pysia" tylko od netu odszedłem sobie po prostu. A gdzie
                            to pisałes?
                            Akurat Ty Miriam roli wyznaczac nie będziesz.
                            A Gmina? Zadzwoń i zapytaj, albo napisz. To Ci odpowiedzą na pytania Twoje, bo
                            to uprzejmi ludzie są. chyba nie chcesz abym ja, tu, na forum, w imieniu Gminy
                            wypowiadał się. Ale na ile ich znam to "obserwatora" nie mają. Twoje obsesje
                            straszne są.

                            Perła
                    • lady_hawk DO Perly jest 11.02.03, 09:21
                      perla_ napisał:

                      > Carmina pokazuje nam tu wyjątkowy brak kindersztuby w pojęciu ogólnym i
                      > szczególnym. a Hiacynt wtóruje jej. Pisanie tak jak pisze do Lady Hawk,
                      która
                      > jest kobietą piękną, dowcipną i inteligentną, świadczy o ukrytych
                      kompleksach
                      > naczelnej kwietnej właśnie. Tak się stara ukryć, że już obsesji na tym
                      punkcie
                      > dostała. A my wcale nie ciekawi jesteśmy jej. Tak jak nieciekawi jesteśmy
                      > osbób, które mają murzycką buźkę, prostackie maniery, i chore zawiści
                      właśnie.
                      > A tak poza tym to ja to wiem, wiem dobrze to co wiedzieć mam.
                      > Carmina z Hiacyntem mieszaja forum z realem. Hiacynt miał swego czasu
                      pretensje
                      >
                      > do zafaksowanego tyu, iz ten spotkał się ze mną w realu. Podobnie czytam, iż
                      > Carmina ma pretensje do Borsuka o to samo. Nawet mi do głowy nie przyszło
                      abym
                      > kogos nienawidził za to co tu pisze i w realu widziec nie chciał.
                      > I na koniec jest. Carmina ostatnio jest bardzo wulgarna nawet jak na nią.
                      Stara
                      >
                      > się dowcipna być, ale tylko żałosne kwilenie wychodzi z tego. Ta niewiasta
                      > pozbawiona poczucia humoru po prostu jest. I tak z kwietnych pozostała ona,
                      a
                      > potem Hiacynt a potem... długo... długo... nikt. I nic.
                      >
                      > Perła

                      Wiesz Perla, Karmina piszac o tym sado-maso uswiadomila mi, ze opowiedziala
                      jakie jej srodowisko naturalne jest. Wydalo sie! A co sie nie mialo wydac.
                      Domina forumowa. U Szczygla bywal taki dziwolag. Tez pretensjonalny i
                      karminowo ustrojony.
                      Miota sie biedaczka po nerwowo. Otwarcie prywatnego forum wczoraj
                      zapowiedziala. Smutno tutaj sie zrobi bez tego folkloru. Chociaz moze nie, bo
                      jej i Hiacynta pacyny z nami zostana.
                      wink
                    • carmina L-Ham? O Perła, trudno było lepiej to ująć 11.02.03, 10:58
                      perla_ napisał:

                      > Carmina pokazuje nam tu wyjątkowy brak kindersztuby w pojęciu ogólnym i
                      > szczególnym. a Hiacynt wtóruje jej. Pisanie tak jak pisze do Lady Hawk,
                      która
                      > jest kobietą piękną, dowcipną i inteligentną, świadczy o ukrytych
                      kompleksach
                      > naczelnej kwietnej właśnie. Tak się stara ukryć, że już obsesji na tym
                      punkcie
                      > dostała. A my wcale nie ciekawi jesteśmy jej. Tak jak nieciekawi jesteśmy
                      > osbób, które mają murzycką buźkę, prostackie maniery, i chore zawiści
                      właśnie.
                      > A tak poza tym to ja to wiem, wiem dobrze to co wiedzieć mam.
                      > Carmina z Hiacyntem mieszaja forum z realem. Hiacynt miał swego czasu
                      pretensje
                      >
                      > do zafaksowanego tyu, iz ten spotkał się ze mną w realu. Podobnie czytam, iż
                      > Carmina ma pretensje do Borsuka o to samo. Nawet mi do głowy nie przyszło
                      abym
                      > kogos nienawidził za to co tu pisze i w realu widziec nie chciał.
                      > I na koniec jest. Carmina ostatnio jest bardzo wulgarna nawet jak na nią.
                      Stara
                      >
                      > się dowcipna być, ale tylko żałosne kwilenie wychodzi z tego. Ta niewiasta
                      > pozbawiona poczucia humoru po prostu jest. I tak z kwietnych pozostała ona,
                      a
                      > potem Hiacynt a potem... długo... długo... nikt. I nic.
                      >
                      > Perła


                      Perła, Twoje mieszanie realu z wirualem jest chorobliwe. L-Ham jest "kobietą
                      piękną, dowcipną i inteligentną"? A kogo to obchodzi i co to zmienia? Mniej
                      wiecej tyle co Shiseido, Guerlain czy Michelle P. w domu opieki. Czyli - już
                      to wiemy do znudzenia jacy piekni i pachnacy jesteście. I krotochwilni,
                      ze "ach"!

                      Nie wiem więc dlaczego moje pisanie o jej purchawkach tak Was oburza, skoro
                      taka piekna. Mnie nie oburzają bajki na mój temat. Śmieszą. Jak ona pisze do
                      mnie purchawa - bawi mnie jej bezsilność smile

                      Tylko, że jeśli ona pisze o purchawkach - jest ok. Ona pisze potworności o
                      pejczach i czapkach z trupią główka i jest ok. Ale! Gore! smile))) C. pisze o
                      purchawkach do L-Hama! Ore! Ore! I krzyk, że z priwów wieści. I to jest takie
                      żałosne. Bo sami w ten sposób mówicie, że ona ma coś na twarzy. Ale żeby
                      purchawki? No nie?

                      Twoja ciekawość czy jej brak też nie mają wiekszego znaczenia. Nie zostanie
                      nigdy zaspokojona.

                      Moje sprawy z borsukiem nie mają nic do rzeczy z jego spotkaniem z hawkiem
                      realnym. Nie strugaj wariata. Hawk jest jedynie żałosny. A problem borsuka to
                      bynajmniej nie hawk.

                      Twoja dezaprobata dla mojej kinderstuby przynosi mi satysfakcję i zadowolenie.
                      Jako skończony cham i kłamca tego forum, bandyta forumowy grożacy ludziom
                      realnie - nie możesz wystawić mi lepszego świadectwa.

                      A własnie... dokończ myśl, o kłopotach, które mi grożą, bo jak powiedziałeś
                      złowieszczo: "zakapowałaś mnie". I link podaj, gdzie Carmina jest wulgarna. A
                      nie pomyl z waszymi słówkami krotochwilnymi, które wracają do was szybciej niż
                      ta fala, która wróci kiedyś naprawdę. Nie dlatego, ze ja tak chcę. Ja o was
                      jedynie zapomniec chce. A fala zawsze powraca, tak chce los. smile

                      Jedynie Twoje wyjasnienie jakie kłopoty mnie czekają w związku z
                      wyimaginowanym przez Ciebie zakapowaniem przeze mnie - jeszcze mnie interesuje.
                      Żadna inna Twoja "odzywka" - nie.
                      Bo nie chce mi sie gadać z takim kimś jak ty. Nie mam słów na określenie tego
                      czym jesteś. Najprościej: ZŁY człowiek. Pełen kompleksów chama i nieuka.
                      Aspirujący w koslawy sposób do czegoś tam. Straszna mieszanka.
                  • _helga Cham 12.02.03, 02:49
                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4580342&a=4600571
              • Gość: borsuk Re: Może po prostu omijajmy się, co borsuk? IP: 217.7.62.* 11.02.03, 15:17
                Ach Carmino,

                Piszesz :
                " wyjaśniliśmy sobie wszystko...
                Nie chcę pisać do bólu szczerze. Mimo wszystko. Nie dziękuj, choć byłoby za co.
                Omijajmy się i znów będzie pięknie."

                Dziekuje Ci nie za to czego nie napisalas, tylko za to, jak pisalismy kiedys.
                Propozycje omijania sie przyjmuje, bo nie ma innego wyjscia.
                Nie wiem czy nadejdzie czas, kiedy bedziemy mogli normalnie rozmawiac.
                Pewnie nie. Wspomnienia zawsze beda piekniejsze.

                Ja niczego nie wybralem Carmino.
                Miriam nie poczochra, Perla nie siwuchy nie poleje i l_h w bruzdzie nie
                dopadnie.
                Zbyt wielkie sa roznice. Setki razy pisalem o tym na forum, ale widocznie jakos
                Ci umknelo.
                Ja tez nie chce i nie moge zadawac sie ludzmi, ktorzy uwazaja, ze obelgi i
                oszczerstwa sa najlepszym sposobem na zniszczenie przeciwnika.
                Ktorzy, wogole, wpadaja na pomysl, zeby kogos zniszczyc.
                Zasadnicza roznica miedzy nami jest taka, ze oboje zaliczamy do nich tamta
                trojke, a ja dodaje jeszcze Hiacynta.

                Proponuje, zebys mi juz na ten post nie odpisywala. Inaczej nigdy nie zaczniemy
                sie mijac.

                Duzo szczescia zyczy Ci z tamtej strony kreski.

                borsuk
    • callipso Faks dla borsuka 10.02.03, 22:33

      ...................

      Nie triumfuj borsuk - Miriam - Data: 22-07-2002 21:44

      Zwracasz się w swoim poscie - NIESTETY - do mnie również.

      Czy Ty byłbyś w stanie siedzieć przy jednym stole z ludxmi w gościnie,
      pić z nimi piwo, jeść coś-tam, śmiać się i bratać, a potem dowiedziawszy się
      prawdy o pacynkach, who is who, mógłbyś tak wskazać palcem:
      to jest ten, to tamten/tamta? Mógłbyś? Teraz piszesz, że "się domyslasz"
      kto to bertoldi. Ale jeszcze nie piszesz-kto.
      Cos Cie powstrzymuje. Właśnie o tym piszę.
      Piszesz o wartości etycznej, łupiesz w dzwony tym samym.
      Jeśli piszesz juz o etyce, moralności, to musisz wspomnieć o wyrozumieniu,
      pokorze, prawda? Gdzie to można przeczytać u Ciebie? Siedzisz sobie i morały
      prawisz, co kto powinien był zrobić i w jakiej sytuacji.
      Szymborska napisała: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" -
      co Ty zrobiłbyś w takiej sytuacji?
      Przecież dlaczego mielibyśmy z Perłą, gdyby NIE TO, nie to spotkanie,
      dlaczego mielibysmy znosić potwarze o bycie pacynkami? Przeciez to uderzyło w
      nas, a nie w rzeczywiste pacynki.
      One zamknęły swoje paszcze i pisza sobie pracę, albo gotuja obiad, albo
      przewijają pampersy. Dobrze o tym Wiesz!
      Z lojalności wobec ludzi, których bylismy gośćmi!!! Musiałam niestety to
      powiedzieć, bo jesteście wszyscy "chłopy w damskich majtkach"!
      Ale ponieważ oni - jestem tego pewna - czytają tgo, co tu się pisze i nie
      reaguję, czuję się z lojalności zwolniona.
      Bo widzą, jak tu na nas napadacie niesłusznie i gęby mają zatrzaśnięte.
      Nie masz się o co czepić Perły, tkwi w Tobie zadawniony żal, przyznaj się do
      tego i kropka. W tym jest "pies pogrzebany".
      Bo ubzdurałeś sobie, że Carmina odeszła z forum przez kogo? EVERYBODY NOW:
      PRZEZ MIRIAM I PERŁĘ!!!!No to 6 x 9, witaj w domu, kratki w oknach, doniczki na
      parapeciku, pobudka o 6-tej.

      "paka"

      miriam

      • Gość: lady_hawk Cos tutaj karminowym hiacyntem zaleciało. Aaa psik IP: *.visp.energis.pl 10.02.03, 23:10
        Kalypso zacytowała:

        ......


    • Gość: tow.Pieróg Re: Czy ktos widzial Borsuka?? IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 02:51
      Tak , gajowy Marucha z Bolejowa .
      • miriamfirst_ do takiego jednego pana tu jest 12.02.03, 16:36


        Kolego,

        będzie potrzebne: krzesło, książka telefoniczna lub aparat telefoniczny.
        Dowiedz się, gdzie jest tam u ciebie szpital psychiatryczny. Weż taksówkę i każ
        się tam wieźć. Wysiądź, przedtem zapłać, idź tam, gdzie napisa IZBA PRZYJEĆ,
        wejdź, powiedz dzień dobry i dodaj, że jesteś hiacyntem lub dwutorowo fotonowym
        rekcekoleratorem kuchennym z fontanną. I sprawa załatwiona!

        adieu

        Miriam
        • bykk Re: do Miriam:) 12.02.03, 16:45
          Witaj!
          Miriam, daj spokój, nie widzisz dalej o co chodzi Jacentowi?
          To bez sensu! Co on biedaczysko ma tam na ich "Chatce" gadać?
          Tutaj to przynajmniej wpadnie, kopnie i dalej jazda!smile)
          pozdrawiam
          hej!
          • miriamfirst_ Re: do Miriam:) 12.02.03, 16:47

            Serdeczności bykkusmile

            M.,
    • perla_ Klub WYKLĘTYCH sympatyków Carminy jest 12.02.03, 12:13
      Ostatnio naczelna kwietna, czyli Carmina oczywiście, robi czystki w szeregach
      swoich. Jej hasłem jest: w miarę postępu forum zaostrza się walka nickowa tu.
      Carmina wertuje przy pomocy oberarchiwisty Hiacynta wszystkie posty sympatyków
      swych. Jakiekolwiek odezwanie się do Perły i innych, szczegółowo badane jest.
      Opieszałość w bluzgach karana jest. Wniosek o ukaranie składa oberarchiwista
      Hiacynt, a naczelna kwietna, czyli Carmina oczywiście, wydaje jedyny słuszny
      klasowo, acz bezwględny wyrok: "nie wymieniaj więcej mojego nicka!"
      Takie żądanie na publicznym portalu świadczy o taniej egzaltacji, zadartym
      nosie, zadufaniu, tudzież śmieszności zwykłej.
      Odkąd naczelna kwietna jest na forum tym, trwają wojny forumowe tu. Bo to zła
      kobieta jest. Już dwoje wyklętych jest. Ciekaw jestem, kto następny właśnie?
      Podobno Carmina zakłada prywatne forum swoje. Nareszcie! Pewno sympatyków swych
      na siłę zapędzać będzie tam. A potem terroryzować zdechłymi opowiastkami jak to
      po śniegu czołgała się, aż dotarła do chałupy, i ta chałupa zawaliła się,
      wskutek czego Hiacynt do piwnicy zrujnowanej wpadł i rąbnął łbem w beczkę
      dębową tak, iż wydawało mu się, że na bezludnej wyspie jest, i ona musiała go
      cucić miodem z domieszką bimbru, bo w kuchni forumowej wyczytała tak, podając
      ten podły napój aluminiową chochlą, którą potem w lombardzie zastawiła, bo
      Hiacynt WĘŻA w kieszeni ma, i on pod wpływem specyfiku tego, wygibasy zaczął
      robić tu, twierdząc, iż to nowy taniec ludowy jest, o nazwie O'Carminek
      właśnie, czyli krok w przód, dwa kroki w tył, i podskakiwać nie wolno.
      I dlatego rozpirzyłem to, bo wszystko wytrzymałem tu, ale "tańczącego" Hiacynta
      zdzierżyć nie mogłem już. A teraz fora z forum, na fora prywatne właśnie. Jak
      Hiacynt ze szkoły wróci oczywiście.

      Perła
      • Gość: Hiacynt odkorowana perła IP: 195.205.252.* 12.02.03, 12:18


        o tej porze po flaszce? pewnie ten ciepły klimat wzmógł działanie

        Hiacynt

        • bykk Re: do Perły 12.02.03, 12:25
          Witaj.
          Perła, "jesteś wyjechany"? Ktoś się pytał na F.!
          W co Ty wierzysz? Chtka jest dobra, ale nie na długo.
          Będzie wesoło, nie kłopocz się i nie ciesz.smile
          pozdrawiam
          hej!
      • Gość: Hiacynt perła nadaje z miejsca świętego a Miriam spi IP: 195.205.252.* 12.02.03, 12:29
        Re: forumowicz matołek
        Autor: Gość: Perła IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl
        Data: 09-02-2003 00:21
        --------------------------------------------------------------------------------
        Hiacynt, ja sie świetnie bawię czytając to, zapewniam cie. Donos nurniego
        interesuje mnie bo to wyjątkowo głupi donos jest. A bawie się na full, bo jutro
        wyjezdżam w podróż życia, w miejsca świete, i chce jak najwięcej dowiedziec się
        o durnocie nurniego własnie. (...)
        OK, powiem ci w sekrecie. Miriam spi sobie spokojnie, a przedtem powiedziała,
        że nie ma czasu dla ciebie.

        Perła


        ========================================================

        łgarz był po telefonie

        i w dołek się stoczyła perełka

        Hiacynt

        ps. po co się logujesz perła od dwóch dni? wwstydzisz się?
        • perla_ a Hiacynt nadaje z miejsca edukacyjnego właśnie 12.02.03, 13:54
          w takim poniemieckim czerwoniaku siedzisz. Wyglada jak stara fabryka w Łodzi. A
          o której kończysz dziś Hiacynt? Edukację oczywiście.

          Perła
          • Gość: Hiacynt jeżeli tak to nazywasz IP: 195.205.252.* 12.02.03, 14:14
            perla_ napisał:

            > w takim poniemieckim czerwoniaku siedzisz. Wyglada jak stara fabryka w Łodzi.
            A
            >
            > o której kończysz dziś Hiacynt? Edukację oczywiście.
            >
            > Perła


            jeżeli prostowanie ciebie nazywasz edukowaniem ciebie, to jak najbardziej

            Hiacynt

            ps.
            lepiej o czerowniakach nie pisz
            Miriam z Łodzi wystaczjąco dużo bzdur napisała o herrach
            i obozach koncentracyjnych
            zostaw to jej

            odtsaw flaszkę perła, bo znowuż napiszesz,
            że na kulig sie wybierasz
            albo do świętego miejsca się wybierasz
            • perla_ Re: jeżeli tak to nazywasz 12.02.03, 14:23
              Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc o "dobro"
              forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co stało
              sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony.
              A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba, że
              mi znudzi się, to pomysle o tobie.
              A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze.

              Perła
              • perla_ aha... 12.02.03, 14:34
                perla_ napisał:

                > Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc
                o "dobro"
                >
                > forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co
                stało
                > sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony.
                > A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba,
                że
                > mi znudzi się, to pomysle o tobie.
                > A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze.
                >
                > Perła


                Posłuchaj Hiacynt: ja WIEM. Ty możesz teraz robić dobrą minę do gry złej. Ale
                ja WIEM Hiacynt.
                Mówiono mi, że kawiarenkę macie jakąś tam. Może byś na kawę zaprosił kumpla z
                forum, co? I spiesz się bo czasu nie ma dużo. Za dni kilka muszę okropne,
                zadymione miejca wizytować. Szukam kogoś, tak i nie dziw się, że na odpowiedź
                czekać długo nie zamierzam.

                Perła
              • Gość: Hiacynt koniecznie zajrzyj IP: 195.205.252.* 12.02.03, 15:08
                perla_ napisał:

                > Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc
                o "dobro"
                >
                > forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co
                stało
                > sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony.
                > A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba,
                że
                > mi znudzi się, to pomysle o tobie.
                > A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze.
                >
                > Perła


                koniecznie

                koniecznie zajrzyj perła, poczytasz posty swoje i miriam o obozach

                wasze myśli lekkie, lubelsko łodzkie skoncentrowane

                wiem, że masz sklerozę


                Hiacynt
                • perla_ Re: koniecznie zajrzyj 12.02.03, 15:56
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > perla_ napisał:
                  >
                  > > Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc
                  > o "dobro"
                  > >
                  > > forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co
                  > stało
                  > > sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony.
                  > > A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba
                  > ,
                  > że
                  > > mi znudzi się, to pomysle o tobie.
                  > > A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze.
                  > >
                  > > Perła
                  >
                  >
                  > koniecznie
                  >
                  > koniecznie zajrzyj perła, poczytasz posty swoje i miriam o obozach
                  >
                  > wasze myśli lekkie, lubelsko łodzkie skoncentrowane
                  >
                  > wiem, że masz sklerozę
                  >
                  >
                  > Hiacynt


                  Hiacynt, od czytania to forum jest. My możemy pogadać sobie o tym lub o owym.

                  Perła
                • Gość: tete wyklętam ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 15:59

                  przebóg !

                  Bardzo się przejęłam smile) Niniejszym niezmiennie nieustającą sympatię deklaruję

                  pozdrawiam Was serdecznie - Carmino, Hiacyncie, Abe, Nostromo, Nurni,Panno
                  Kunce, Szanowny Panie Euromirze, Haszu (nieobecny ale być może zerkający),
                  Nostromo, Tyu, Snajperze, Perli (nieobecna, być może czytająca)


                  smile) tete

                  ps. niech nikogo nie zmylą moje nieobecności na forum smile) to tylko brak czasu
                  a nie ewakuacja

        • miriamfirst_ Re: perła nadaje z miejsca świętego a Miriam spi 12.02.03, 16:01


          A może bys mnie panie kolego ostawił w spokoju?


          Miriam
          • miriamfirst_ do Hiacynta na górze 12.02.03, 16:06

            i tutaj. To było. I jest. I przestań o mnie pisac, kapuje głowa co się do niej
            pisze?

          • Gość: Hiacynt cytat na uspokojenie IP: 195.205.252.* 12.02.03, 16:06
            miriamfirst_ napisała:

            > A może bys mnie panie kolego ostawił w spokoju?

            > Miriam

            ==================================================
            Re: forumowicz matołek
            Autor: Gość: Perła IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl
            Data: 09-02-2003 00:21
            --------------------------------------------------------------------------------
            Hiacynt, ja sie świetnie bawię czytając to, zapewniam cie. Donos nurniego
            interesuje mnie bo to wyjątkowo głupi donos jest. A bawie się na full, bo jutro
            wyjezdżam w podróż życia, w miejsca świete, i chce jak najwięcej dowiedziec się
            o durnocie nurniego własnie. (...)
            OK, powiem ci w sekrecie. Miriam spi sobie spokojnie, a przedtem powiedziała,
            że nie ma czasu dla ciebie.

            Perła
            ============================================================

            odwołaj swojego pionka-psychola

            Hiacynt







            • miriamfirst_ Re: cytat na uspokojenie 12.02.03, 16:12


              Po pierwsze panie kolego, nie obrażaj pan Perły.
              Po drugie, nie postrzegam ludzi jako ty - czyli jako pionki.
              Po trzecie nikogo nie odwołuję, ani nie przywołuję. Nie jest mi to do niczego
              potrzena, rozumie osoba?
              Po czwarte, do cholery jasnej, zajmij się sobą. Radzę serdecznie. (Dla
              odkorowanych dodam, że to nie szantaż ale prosba sympatyczna)

              Miriam
            • perla_ Re: cytat na uspokojenie - tobie potrzebny jest 12.02.03, 16:25
              O nie Hiacynt, za duzo mnie to kosztowało. Teraz na widelcu jesteś. Widelec? To
              powinno kojarzyc ci się z obiadami smacznymi. Cóż, fachowców od tego też masz
              tam.
              To ty sie odwołaj. Aha... z kawy nici, zmieniłem pogląd na sprawę tą. Poza tym,
              przedtem jeszcze komplet do pokera potrzebny mi jest. Brakuje jednej karty mi.
              Nazwe jej znam, to dama jest, nie wiem tylko w której talii jest. Ale się
              dowiem.
              I wtedy zaproszenie przyjmę.

              Perła
              • perla_ _________________HIACYNT jest 12.02.03, 17:25
                Hiacynt, ja tylko piszę sobie tak. Jak wiesz, wyobraźnię sporą mam. Na dziś
                dość. Zmieniłem plany, jutro w podróż mi czas. I odpocząć w Marhabie trzeba
                trochę.

                **********************
                ***Miriam podziękuj***
                **********************

                baj, baj, Hiacynt

                Perła
                • nurni Re: _________________HIACYNT jest 12.02.03, 17:44
                  perla_ napisał:

                  > Hiacynt, ja tylko piszę sobie tak. Jak wiesz, wyobraźnię sporą mam. Na dziś
                  > dość. Zmieniłem plany, jutro w podróż mi czas. I odpocząć w Marhabie trzeba
                  > trochę.

                  to dobry pomysl ten hotel
                  na nocleg u Hiacynta trudno ci liczyc

                  przynajmniej nic mi nie wiadomo
                  by zajmowal sie resocjalizacja wykolejncow

                  > **********************
                  > ***Miriam podziękuj***
                  > **********************

                  miriam miriam...hm
                  kto to taki?

                  czy aby nie nobliwa pani z Lodzi?

                  nie powoluj sie tak na nia
                  slyszalem ze meza ma albo klopoty

                  albo jedno i drugie

                  > baj, baj, Hiacynt

                  puszczaja wam zwieracze puszczaja

                  czekamy....
                  • perla_ nurniu jeden 12.02.03, 17:49
                    cos rzadko pojawiasz sie tu ostatnio. Jak zdrowie? Paluszki napuchły od pisania
                    donosików? he, he. No, a to "czekamy" to niby co jest? Brzmi groźnie, pryskam,
                    bo nureń przestraszył mnie bardzo.

                    stary nureń mocno spi,
                    my sie go boimy, cichutko siedzimy,
                    jak sie zbudzi to nas zje.

                    aby nieudławił sie tylko

                    Perła
                    • nurni tylko tyle? 12.02.03, 17:51
                      slabiutko
                      cieniutko

                      perlowy spiew


                      czekamy...
                      • perla_ Re: tylko tyle? 12.02.03, 17:52
                        nurni napisał:

                        > slabiutko
                        > cieniutko
                        >
                        > perlowy spiew
                        >
                        >
                        > czekamy...

                        to ty coś cienko piejesz. A na co czekacie nurniu? No bohaterze, smiało!
                        Ponoć niecierpliwy jesteś...

                        Perła
                        • nurni musisz poczekac 12.02.03, 17:54
                          perla_ napisał:

                          > nurni napisał:
                          >
                          > > slabiutko
                          > > cieniutko
                          > >
                          > > perlowy spiew
                          > >
                          > >
                          > > czekamy...
                          >
                          > to ty coś cienko piejesz. A na co czekacie nurniu? No bohaterze, smiało!
                          > Ponoć niecierpliwy jesteś...
                          >
                          > Perła

                          nie mam drobnych dla ciebie
                          rozdrabniaj sie sam


                          • perla_ Re: musisz poczekac-chyba ty musisz 12.02.03, 17:59
                            ja nie musze czekac, ja wiem. To ty czekasz jak widzę. Przykro mi...

                            Perła
                            • nurni poczekaj poczekaj 12.02.03, 18:01
                              nie wychodz z nerw
                              watek szykuje w drugim oknie

                              wytrzymasz

                              lap za telefon
                              bedzie was wiecej
                              • perla_ Re: poczekaj poczekaj 12.02.03, 18:04
                                nurniu, jak szykujesz to cos powoli, bo tu stukasz sobie bzdety.
                                a jak będzie, to ja może jutro wpadne, albo pojutrze, bo dziś ważniejsze sprawy
                                mam. łapanie much znaczy się.

                                Perła
                                • nurni tylko nie to! 12.02.03, 18:06
                                  nie zrob mi zawodu pokrako
                                  watek bedzie o tobie

                                  no nie tylko ale zawsze

                                  czuj duch
                                  duch_carminy tez zreszta
                                  • perla_ Re: tylko nie to! 12.02.03, 18:07
                                    nurniu, powiedziałem, masz 15 minut, albo jutro lub pojutrze.

                                    Perła
                                    • nurni ok perla 12.02.03, 18:17
                                      bedzie za godzine!
                                      • perla_ Re: ok perla 12.02.03, 18:20
                                        a bardzo mam sie bać? uchyl rąbka tajemnicy, to ponoć o mnie będzie. Ale nie
                                        obiecuję kiedy przecztytam. jak mówiłem dzis mam jeszcze tylko 15 minut właśnie.

                                        Perła

                                        • nurni drobna korekta 12.02.03, 18:26
                                          perla_ napisał:

                                          > a bardzo mam sie bać?

                                          ty???
                                          wielki wojownik koncesjonowanej na forum prawicy?

                                          > uchyl rąbka tajemnicy,

                                          'nie moge stary
                                          taki uklad mam'*

                                          *
                                          z jakiegos filmu dialog


                                          > to ponoć o mnie będzie. Ale nie
                                          > obiecuję kiedy przecztytam. jak mówiłem dzis mam jeszcze tylko 15 minut
                                          właśnie

                                          szkoda
                                          naprawde szkoda

                                          wlasnie dowiedzialem sie ze mam inna robote teraz

                                          no to nie dluzej jak za poltorej godziny!

                                          nurni

                  • miriamfirst_ Re: _________Nurni i reszta jest 12.02.03, 21:46


                    Proszę Pana, jest Pan zabawny doprawdy. A najzabawniejsze jest to, że nie
                    czujesz Pan (carmina poetica) swojej śmieszności.

                    Zebranej tłumnie, a dyszącej chęcią sensacji gawiedzi piszę: że, dziekuję, nie
                    mam kłopotów, i wszystko u mnie w porzadku.
                    A jak u was?

                    Serdeczności,

                    Miriam smile
                    • ankakoch och, wyśsze sfery pszyśli 12.02.03, 21:52
                      elytarna marynia przesłała gawiedzi serdeczności

                      gmina dzis dla nas łaskawa?
                    • nurni Re: _________Nurni i reszta jest 12.02.03, 22:04
                      miriamfirst_ napisała:

                      >
                      >
                      > Proszę Pana, jest Pan zabawny doprawdy. A najzabawniejsze jest to, że nie
                      > czujesz Pan (carmina poetica) swojej śmieszności.
                      >
                      > Zebranej tłumnie, a dyszącej chęcią sensacji gawiedzi piszę: że, dziekuję,
                      nie
                      > mam kłopotów, i wszystko u mnie w porzadku.

                      powinienem czuc sie rozczarowany zatem
                      przeciez chodzilo mi o Pania i Pani klopoty

                      to dlaczego czytajac Pani post
                      rozczarowany nie jestem

                      sprawdze w notatkach


                      > A jak u was?

                      u 'nas' slisko i ciemno
                      tako samo jak w miescie lodzi po 22 jest

                      > Serdeczności,
                      >
                      > Miriam smile
    • duch_carminy ______=DO CARMINY: A ty kulawe scierwo jestes taka 12.02.03, 16:24
      sliczna ze innych krytykujesz? Konczyny wszystkie dzialaja? Jestes szczupla,
      wysoka, masz niebieskie oczy i dobra cere? Moze nam jakies zdjecie, ukrywajaca
      sie pokrako, pokazesz?

      Slowa prawdziwej damy:


      Carmina napisala:

      Powyższy post nieszczęsnago sępa hawkowego jest doskonałą ilustracją tego, co
      w poscie wcześniej o hawku napisałam.

      Mamy tu widoczną hawkową obsesję purchawek, związaną jak się okazuje, z
      realnym ich posiadaniem przez nią - na dziobie. Moje domysły zostały
      potwierdzone przez jakże żywą reakcję panascana, osoby znającej hawka
      realnie, co nam tu ogłaszano wielokrotnie. Otóz panscan zarzucił mi, że
      korzystam z info ze zdjęć przesłanych mi z ich spotkania. A ja nie i już! Nie
      widziałam, że nazywa mnie purchawą z powodu tego, co zmuszona jest ogladać w
      lustrze co rano. Po prostu odwróciłam do niej używane przez nią w stosunku do
      mnie słowo purchawa, a tu, patrz pan, strzała w dychę smile

      Niepohamowaną słabość do obiektu swych westchnień , który cięgi hawkowi
      zadaje na przemian z serwowaniem pogadanek umoralniających - widać też bardzo
      wyraźnie. A hawk wszystko z rozkoszą przyjmuje, dziób po-jeszcze nadstawia.
      Nasz forumowy serial "Panie Sułku kocham Pana", tym razem w
      wydaniu "operowanie pejczykiem i przymierzanie czapeczek z trupią główka".
      Toż to jest UROCZE, może inaczej niż na ogół, ale skoro dwie dorosłe
      osoby...itede.

      A purchawami się tak nie przejmuj,hawku jeden, po prostu przy ludziach dzioba
      nie pocieraj. Bo one "Sieją zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem
      wszystkiego, co je otacza", a przy posiadanej przez ciebie ilości, może to
      spowodować coś na kształt użycia broni biologicznej i nie skończy się
      bynajmniej na "apsik". I ze "spodni" - "kicha".


      • miriamfirst_ Re: ______=DO CARMINY: A ty kulawe scierwo jestes 12.02.03, 16:28
        Uuuuuu... Hiacynt złapał się za głowę i mu w ręcach została, a duchem carminy
        się stał? Musi w glowie był silny, ale w karku słaby, heh.
        • Gość: qwerty Borsuku miły!!!!!!!!!!!! IP: *.ccbjhb.co.za 12.02.03, 17:30
          Pozwalasz aby pod Twoim imieniem te ścierwa brały się za łby???????????
          Wydawało mi się, że taki bezpieczny tytuł był "czy ktoś widział Borsuka"
          Chciałem nawet wejść i zażartować, ze nie widziałem ani w naturze ani w zoo.
          A tu??????????? AZYL DLA INTELIGENTNYCH INACZEJ.
          Carminowe usteczka pełne jadu. Miriamowa cipeczka zaropiała i cuchnąca
          wychodkiem. Dzióbek hawka nie w ciup a rozwarty jak u węża.
          Panowie zaś.......................... szkoda słów.
          Na takich drani jedynym lekarstwem jest wojna prawdziwa. Krew i rany. Głód i
          smród. Wtedy przychodzi pokora do tych co przeżyją.
          Odreagowywanie na klawiaturach waszych parszywych emocji jest żałosne.
          Tak żałosne jak wy sami.
          Chciałem napisać 'cześć waszej pamięci'
          napiszę - CHuj wam w dupy
          • duch_carminy Re: Borsuku miły!!!!!!!!!!!! 12.02.03, 17:37
            Gość portalu: qwerty napisał(a):

            > napiszę - CHuj wam w dupy

            Uwazaj poniewaz znam przynajmniej jednego Pana Kwiatka chetnego do takiej
            zabawysmile(
            • Gość: qwerty Re: Borsuku miły!!!!!!!!!!!! IP: *.ccbjhb.co.za 12.02.03, 17:43
              duch_carminy napisała:

              > Gość portalu: qwerty napisał(a):
              >
              > > napiszę - CHuj wam w dupy
              >
              > Uwazaj poniewaz znam przynajmniej jednego Pana Kwiatka chetnego do takiej
              > zabawysmile(

              jesteś jego impresario???????????/
            • perla_ Re: Borsuku miły!!!!!!!!!!!! 12.02.03, 17:44
              duch_carminy napisała:

              > Gość portalu: qwerty napisał(a):
              >
              > > napiszę - CHuj wam w dupy
              >
              > Uwazaj poniewaz znam przynajmniej jednego Pana Kwiatka chetnego do takiej
              > zabawysmile(

              On już znalazł chyba. W postaci wyzwolonego Murzyna z Johannesburga właśnie. Do
              tego chińczyka za szefa ma. Bo w banku takim pracuje.
              To i co dziwić się?

              Perła
      • duch_carminy Nie odpowiadasz Carminko? Jak tam z tym twoim 12.02.03, 23:54
        urokiem? Moze Hiacek nam opowie?
    • duch_carminy Pytanie powinno byc: Czy ktos widzial Carmine? 12.02.03, 19:43
      A jesli nie, to dlaczego. Wszyscy sie widzieli tylko nikt poza Hiackiem jej
      nigdy nie widzial. Dziwne!?!?!
      • nurni Re: Pytanie powinno byc: Czy ktos widzial Carmine 12.02.03, 20:03
        duch_carminy napisała:

        > A jesli nie, to dlaczego. Wszyscy sie widzieli tylko nikt poza Hiackiem jej
        > nigdy nie widzial. Dziwne!?!?!

        a nie widziales jej helgo w grodzisku?
        nie widziales?!

        no to niedobrze

        chyba Carmina nie istnieje naprawde
        biada nam kwietnym biada

        nurni

        ps

        ale zaraz zaraz
        czy ty aby helgu na pewno tam byles?

        no to co sie wymadrzasz!
        • duch_carminy Re: Pytanie powinno byc: Czy ktos widzial Carmine 12.02.03, 20:18
          nurni napisał:

          > duch_carminy napisała:
          >
          > > A jesli nie, to dlaczego. Wszyscy sie widzieli tylko nikt poza Hiackiem je
          > j
          > > nigdy nie widzial. Dziwne!?!?!
          >
          > a nie widziales jej helgo w grodzisku?
          > nie widziales?!
          >
          > no to niedobrze
          >
          > chyba Carmina nie istnieje naprawde
          > biada nam kwietnym biada
          >
          > nurni
          >
          > ps
          >
          > ale zaraz zaraz
          > czy ty aby helgu na pewno tam byles?
          >
          > no to co sie wymadrzasz!

          Cos ci sie dupku pokrecilo. Widzialem na wlasne oczy prawie
          wszystkich "wojownikow". Nikt jednak Carminy, ktora tylko Hiacynta odwiedza,
          nie widzial. DZIWNE! Dlaczego on nas unika? Czy masz na to odpowiedz?
          • nurni spiesze z odpowiedzia 12.02.03, 20:22
            duch_carminy napisała:

            > nie widzial. DZIWNE! Dlaczego on nas unika? Czy masz na to odpowiedz?

            mam!

            tylko jakby ci to helgohawku powiedziec...
            moze tak:

            wcale jej sie nie dziwie

            nurni
            • duch_carminy Re: spiesze z odpowiedzia 12.02.03, 20:36
              nurni napisał:

              > duch_carminy napisała:
              >
              > > nie widzial. DZIWNE! Dlaczego on nas unika? Czy masz na to odpowiedz?
              >
              > mam!
              >
              > tylko jakby ci to helgohawku powiedziec...
              > moze tak:
              >
              > wcale jej sie nie dziwie


              Glupiutki jestes ale to bardzo do jej towarzystwa pasuje.
              Nawet nie zrozumiales pytaniasad



              >
              > nurni
    • Gość: Misiek Ale wy sie qq-q.uu=urwa Nudzicie! IP: 64.170.22.* 13.02.03, 03:26
      Spotkajcie sie w realu dajcie sobie po pysku i bedzie po wszystkim!
    • Gość: Perła ***************Jak Hiacynta namierzyłem sobie IP: 212.160.135.* 13.02.03, 08:09
      Hiacynt nigdy realnie nie interesował mnie. Inni towarzysko tylko. Ale Hiacynt
      prowadził krucjatę przeciw mnie tu. Napisał tysiące postów tu. To było w czasie
      obu wojen. I chąc niechcąc wypaplał sporo o sobie. Sprzymierzeńcem w
      namierzeniu Hiacynta jego głupota głównie była. Kiedyś zwóciłem się do
      niego "JP", mając na myśli Jaśnie Pana właśnie. A Hiacynt zamiast cicho
      siedzieć, z mordą do mnie, iż znam jego imię i nazwisko. Czyli to inicjały
      Hiacynta były. Zauważyłem poza tym, iż Hiacynt dużo pisze. Ma czas, i
      jednocześnie pracuje zawodowo pisząc, że nie ma czasu. Hiacynt nie pali. Parę
      razy pisał, że do pracy idzie. I często to różna godzina była. A czasami pisze
      na okrągło jakby dużo urlopu miał. Sposób spędzania urlopu i zainteresowania
      świadczą, iż Hiacynt przeciętną gażę ma. Jaki zawód w takim razie Hiacynt
      wykonuje? To było pytanie pierwsze. Przyjrzałem się jak on pisze. Hiacynt
      nauczony jest, że to jego słucha się. On chce dyktować tempo dyskusji, zamyka
      ją kiedy on chce, wybiera wątki w których dyskutować z nim trzeba. Hiacynt
      ocenia często ludzi tu. To musiało z jego pracą wiązać się. Hiacynt ma
      ewidentne zboczenie zawodowe, czyli długo pracuje już w zawodzie jakimś.
      Hiacynt pisze: "nie rozumiesz prostego tekstu", wielokrotnie to pisze i do
      różnych osób. Hiacynt nigdy nie przyzna racji. Hiacynt dokładnie analizuje
      wypowiedzi innych. Hiacynt podejrzewa wszystkich o kłamstwo. Czyli z kłamstwem
      do czynienia ma. A przedewszystkim pamiętałem, że Hiacynt konspekty listów
      pisze najpierw. Czyli Hiacynt musi w domu przygotowywać się do pracy, na co
      wskazywały konspekty listów. Kolejny nawyk zawodowy to jest. Skojarzyłem to, i
      już wiedziałem jaki zawód Hiacynt wykonuje.
      Hiacynt mieszka w mieście małym. Z takim zawodem tylko w kilku firmach pracować
      mógł. Poszukałem w internecie i wybrałem typy moje. Przedtem musiałem jedną
      rzecz sprawdzić sobie. Na ile Hiacynt poważnie to bierze wszystko i czy
      rzeczywiście za bandytę mnie ma. I dlatego napisałem ten post, że niby nazwisko
      Carminy znam. Reakcja Hiacynta przeszła moje oczekiwania. Ten dureń naprawdę
      uwierzył w to. I ważniejsze: przestraszył się! No to wtedy napisałem, iż
      wyjeżadżam sobie i logować zacząłem się. Hiacynt myślał, że gdzieś tam jestem.
      A ja mu na rybkę napisałem ogólnie coś o firmie. Hiacynt kupił to. Wybrałem
      intuicyjnie jedną z firm, wszedłem na stronę tej firmy, i zacząłem podrzucać
      informacje różne, wzięte ze strony tej. Hiacynt brnął w to, a w poście do
      Miriam potwierdził to. W jego chorym umyśle powstało podejrzenie, iż Miriam
      mnie do Kłodzka wysłała. I dlatego napisał do niej: odwołaj go, z iwektywami
      oczywiście. Następnie wziąłem domenę "podejrzanej" firmy i sprawdziłem z
      IP "nieprzetrawionym" przez DNS. Hokus pokus i już wiedziałem na 100% gdzie
      Hiacynt jest. Teraz wystarczyłoby dowiedzieć się kto takie inicjały w firmie
      ma. Musiałem zająć czymś Hiacynta aby przestał myślec logicznie. I dlatego
      ten "przejrzysty" post o "damie" był.
      Potem sprawdziłem w necie jakie tam hotele mają, wybrałem jakąś orginalną nazwę
      i napisałem o tym. Idę o zakład, że Hiacynt dowiadywał się czy ktoś z Lublina
      tam jest.
      Ten dureń naprawdę myślał, iż mnie by się chciało za nim do Kłodzka jeździć
      (sic!). Cóż za idiota to jest. Ja na druga stronę ulicy nie przeszedłbym za nim
      przecież.
      A tak naprawdę chciałem sprawdzić czy potrafię na podstawie poszlak namierzyć
      Hiacynta. Z tym, że Hiacynt spokojny może być. Ja już zapomniałem gdzie Hiacynt
      jest.

      Perła
      • Gość: Perła _____________nureń jest IP: 212.160.135.* 13.02.03, 08:14
        nureń, jakiś wątek z rewelacjami miał być. i co?

        Perła
        • Gość: Perła Hiacynt i nureń jest IP: 212.160.135.* 13.02.03, 09:28
          Hiacynt, możesz wyjść z ukrycia. Nie wiedziałem, że Ty to tak serio weźmiesz.
          Przepraszam, jeżeli przestraszyłem Cię. Ale na drugi raz pomyśl, iż nie jesteś
          pępkiem świata i nikt za Tobą z powodu pisaniny tu, nie bedzie uganiać się.

          Nurniu, gdzież ten wątek zapowiedziany? Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, iż
          ten bełkot "do Borsuka i Stoika" to TO jest. Jeżeli to jednak TO jest, to
          znaczy, iż gówniarzem zwykłym jesteś. I palantem do tego żałosnym.

          Perła
      • Gość: Jureek Re: Oświadczenie na wszelki wypadek IP: 212.20.131.* 13.02.03, 10:00
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Hiacynt nigdy realnie nie interesował mnie. Inni towarzysko tylko. Ale Hiacynt
        > prowadził krucjatę przeciw mnie tu. Napisał tysiące postów tu. To było w czasie
        >
        > obu wojen. I chąc niechcąc wypaplał sporo o sobie. Sprzymierzeńcem w
        > namierzeniu Hiacynta jego głupota głównie była. Kiedyś zwóciłem się do
        > niego "JP", mając na myśli Jaśnie Pana właśnie. A Hiacynt zamiast cicho
        > siedzieć, z mordą do mnie, iż znam jego imię i nazwisko. Czyli to inicjały
        > Hiacynta były. Zauważyłem poza tym, iż Hiacynt dużo pisze. Ma czas, i
        > jednocześnie pracuje zawodowo pisząc, że nie ma czasu. Hiacynt nie pali. Parę
        > razy pisał, że do pracy idzie. I często to różna godzina była. A czasami pisze
        > na okrągło jakby dużo urlopu miał. Sposób spędzania urlopu i zainteresowania
        > świadczą, iż Hiacynt przeciętną gażę ma. Jaki zawód w takim razie Hiacynt
        > wykonuje? To było pytanie pierwsze. Przyjrzałem się jak on pisze. Hiacynt
        > nauczony jest, że to jego słucha się. On chce dyktować tempo dyskusji, zamyka
        > ją kiedy on chce, wybiera wątki w których dyskutować z nim trzeba. Hiacynt
        > ocenia często ludzi tu. To musiało z jego pracą wiązać się. Hiacynt ma
        > ewidentne zboczenie zawodowe, czyli długo pracuje już w zawodzie jakimś.
        > Hiacynt pisze: "nie rozumiesz prostego tekstu", wielokrotnie to pisze i do
        > różnych osób. Hiacynt nigdy nie przyzna racji. Hiacynt dokładnie analizuje
        > wypowiedzi innych. Hiacynt podejrzewa wszystkich o kłamstwo. Czyli z kłamstwem
        > do czynienia ma. A przedewszystkim pamiętałem, że Hiacynt konspekty listów
        > pisze najpierw. Czyli Hiacynt musi w domu przygotowywać się do pracy, na co
        > wskazywały konspekty listów. Kolejny nawyk zawodowy to jest. Skojarzyłem to, i
        > już wiedziałem jaki zawód Hiacynt wykonuje.
        > Hiacynt mieszka w mieście małym. Z takim zawodem tylko w kilku firmach pracować
        >
        > mógł. Poszukałem w internecie i wybrałem typy moje. Przedtem musiałem jedną
        > rzecz sprawdzić sobie. Na ile Hiacynt poważnie to bierze wszystko i czy
        > rzeczywiście za bandytę mnie ma. I dlatego napisałem ten post, że niby nazwisko
        >
        > Carminy znam. Reakcja Hiacynta przeszła moje oczekiwania. Ten dureń naprawdę
        > uwierzył w to. I ważniejsze: przestraszył się! No to wtedy napisałem, iż
        > wyjeżadżam sobie i logować zacząłem się. Hiacynt myślał, że gdzieś tam jestem.
        > A ja mu na rybkę napisałem ogólnie coś o firmie. Hiacynt kupił to. Wybrałem
        > intuicyjnie jedną z firm, wszedłem na stronę tej firmy, i zacząłem podrzucać
        > informacje różne, wzięte ze strony tej. Hiacynt brnął w to, a w poście do
        > Miriam potwierdził to. W jego chorym umyśle powstało podejrzenie, iż Miriam
        > mnie do Kłodzka wysłała. I dlatego napisał do niej: odwołaj go, z iwektywami
        > oczywiście. Następnie wziąłem domenę "podejrzanej" firmy i sprawdziłem z
        > IP "nieprzetrawionym" przez DNS. Hokus pokus i już wiedziałem na 100% gdzie
        > Hiacynt jest. Teraz wystarczyłoby dowiedzieć się kto takie inicjały w firmie
        > ma. Musiałem zająć czymś Hiacynta aby przestał myślec logicznie. I dlatego
        > ten "przejrzysty" post o "damie" był.
        > Potem sprawdziłem w necie jakie tam hotele mają, wybrałem jakąś orginalną nazwę
        >
        > i napisałem o tym. Idę o zakład, że Hiacynt dowiadywał się czy ktoś z Lublina
        > tam jest.
        > Ten dureń naprawdę myślał, iż mnie by się chciało za nim do Kłodzka jeździć
        > (sic!). Cóż za idiota to jest. Ja na druga stronę ulicy nie przeszedłbym za nim
        >
        > przecież.
        > A tak naprawdę chciałem sprawdzić czy potrafię na podstawie poszlak namierzyć
        > Hiacynta. Z tym, że Hiacynt spokojny może być. Ja już zapomniałem gdzie Hiacynt
        >
        > jest.

        Zeby ktoś sobie nie pomyślał, że interesuje mnie real Hiacynta oświadczam, że określenia "Oberlehrer" użyłem w stosunku do Hiacynta tylko i wyłącznie w sensie przenośnym, mając na myśli jego nieznośną manierę pouczania rozmówców.
        Jurek
        • perla_ Re: Oświadczenie na wszelki wypadek 13.02.03, 10:02
          Gość portalu: Jureek napisał(a):


          >
          > Zeby ktoś sobie nie pomyślał, że interesuje mnie real Hiacynta oświadczam, że
          o
          > kreślenia "Oberlehrer" użyłem w stosunku do Hiacynta tylko i wyłącznie w
          sensie
          > przenośnym, mając na myśli jego nieznośną manierę pouczania rozmówców.
          > Jurek

          To nie maniera, to nawyk zawodowy jest. Dlatego zrozum Hiacynta proszę.

          Perła
      • Gość: Hiacynt _________________wywiadowca perła donosi _________ IP: 195.205.252.* 13.02.03, 10:17
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        .......................

        Perła pisze jakimi metodami posługuje się w swojej pracy wywiadowczej:
        "zauważyłem", "przyjrzałem się", "pamiętałem", "skojarzyłem" - poszukałem w
        internecie", "przedtem musiałem jedną rzecz sprawdzić sobie"

        Opisuje też sposób przeprowadzenia "akcji": "No to wtedy napisałem, iż
        wyjeżadżam sobie i logować zacząłem się." Trzeba dodać, że znów zastosował
        jeden ze swych "osławionych" pokerowych blefów: pisał na forum,
        że wyjeżdża do miejsc świętych.

        I dalej:"Wybrałem intuicyjnie jedną z firm, wszedłem na stronę tej firmy, i
        zacząłem podrzucać informacje różne, wzięte ze strony tej." Po czym: "Następnie
        wziąłem domenę "podejrzanej" firmy i sprawdziłem z IP "nieprzetrawionym"
        przez DNS. Hokus pokus i już wiedziałem na 100% gdzie Hiacynt jest. Teraz
        wystarczyłoby dowiedzieć się kto takie inicjały w firmie ma."

        Czyli kolejny faks gmina chce wystosować?

        Dalsze zabiegi operacyjne perły: "Potem sprawdziłem w necie jakie tam hotele
        mają, wybrałem jakąś orginalną nazwę i napisałem o tym. Idę o zakład, że
        Hiacynt dowiadywał się czy ktoś z Lublina tam jest." "A tak naprawdę chciałem
        sprawdzić czy potrafię na podstawie poszlak namierzyć Hiacynta"

        Tego się nie dowiesz psycholku,, ale jedno pewne "jest własnie na forum tym"
        lepiej dbaj o tę pracę dla "konsorcjum", dla którego świadczysz usługi "tam"
        jako "programista", z gażą którą podałeś, bo jako wywiadowca nie zarobisz na
        cienką zupę, ani na nic innego.

        > ..... I chąc niechcąc wypaplał sporo o sobie........

        Perła jesteś żałosny, tak jak i twoi kamraci od flaszki. W dodatku nie dbasz o
        informacje o sobie.
        O tobie wiedzą wszyscy wszystko, tak na forum siejesz tymi osobistymi danymi,
        faktami, uczuciami, sytuacją rodzinną swoją i swojej narzeczonej Miriam.
        Nawet na ślub swój zaprzszałeś TU, pisałeś ja Miriam śpi, a ona KOGO czym
        karmi. Pisałąś, co na kolację jecie, jak nie ty to luba rozpisywała się
        chętnie.

        Tak więc to co robisz powyżej jest żałosnym szpiegostwem netowo-realowym.
        I nie ma tu porównania z tym, że wiele osób dużo wie o Tobie.
        Ciebie nie trezba "śledzić" Bo ty i twoja luba ekshibicjonistami forumowymi
        jesteście. I wszyscy to widzieli czy chcieli czy nie chcieli perła.

        I wiedzą, bez "przeszukiwania internetu" i prowadzenia innych działan śledczych.

        Hiacynt

        ps. a twoje wyjazdy i powroty, miejsca swiete i mniej swiete, nikogo nie
        interesują. Jestś łgarzem, nie dorabiaj legendy. Wszyscy i tak wiedzą,
        zapewniasz od dawna, że "Miriam śliczną jest". Podaj link.


        • perla_ Re: _______zdemaskowany Hiacynt jest ____ 13.02.03, 10:37
          Witaj Haicynt, ciesze sie, że w zdrowiu zastaję Cie tu. Bo widzisz Hiacynt, Ty
          nadal niedoceniasz mnie, i to Twój błąd jest. To co chciałem przekazac to z
          własnej woli przekazałem tu. A jeżeli ja o tym wiedziałem co piszę tu, to
          znaczy, iż nadal nie doceniasz mnie, pisząc tak jak piszesz właśnie. Boś Ty
          swoje info nieświadomie przekazywał tu, czyli prawdziwe w stu procentach
          musiało być.
          To, że Cię namierzyłem tylko rozrywką dla mnie było. A Ty zaraz: czynności
          śledcze... Jakbys niewymądrzał sie tu tak, to pewno nie zabawiłbym sie tak. A
          poza tym to szczeście masz, iz to ja dotarłem do Ciebie. Bo jakbys tak trafił
          na prawdziwego psychola to mógłby Ci krzywdę zrobic jakąś. Poza tym, ten fakt
          pożyteczny dla ciebie jest. Nauczka, którą dałem ci, powinna skłonic cie do
          większej ostrożności na przyszłość. Przyjaciel tyle nie zrobiłby dla Ciebie co
          ja zrobiłem właśnie.

          Perła
          • Gość: Hiacynt _______p38 IP: 195.205.252.* 13.02.03, 10:43
            perla_ napisał:

            > Witaj Haicynt, ciesze sie, że w zdrowiu zastaję Cie tu. Bo widzisz Hiacynt,
            Ty
            > nadal niedoceniasz mnie, i to Twój błąd jest. To co chciałem przekazac to z
            > własnej woli przekazałem tu. A jeżeli ja o tym wiedziałem co piszę tu, to
            > znaczy, iż nadal nie doceniasz mnie, pisząc tak jak piszesz właśnie. Boś Ty
            > swoje info nieświadomie przekazywał tu, czyli prawdziwe w stu procentach
            > musiało być.
            > To, że Cię namierzyłem tylko rozrywką dla mnie było. A Ty zaraz: czynności
            > śledcze... Jakbys niewymądrzał sie tu tak, to pewno nie zabawiłbym sie tak. A
            > poza tym to szczeście masz, iz to ja dotarłem do Ciebie. Bo jakbys tak trafił
            > na prawdziwego psychola to mógłby Ci krzywdę zrobic jakąś. Poza tym, ten fakt
            > pożyteczny dla ciebie jest. Nauczka, którą dałem ci, powinna skłonic cie do
            > większej ostrożności na przyszłość. Przyjaciel tyle nie zrobiłby dla Ciebie
            > co ja zrobiłem właśnie.
            >
            > Perła

            p38

            Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon?

            Hiacynt

            ps.jesteś psychol, ale dość cienki
            • Gość: Jureek Re: szyfrujesz jak enigma IP: 212.20.131.* 13.02.03, 11:09
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > p38

              co to? szyfry jakieś?

              > Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon?

              Hiacynt, czy Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Przecież Perła nie raz pisał, że wie, ale nie zamierza tej wiedzy wykorzystywać. A Ty wypytujesz i wypytujesz, jakbyś naprawdę czegoś się bał.
              Jurek
              • miriamfirst_ Re: szyfrujesz jak enigma 13.02.03, 12:04
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > p38
                >
                > co to? szyfry jakieś?
                >
                > > Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon?
                >
                > Hiacynt, czy Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Przecież Perła nie raz
                pi
                > sał, że wie, ale nie zamierza tej wiedzy wykorzystywać. A Ty wypytujesz i
                wypyt
                > ujesz, jakbyś naprawdę czegoś się bał.
                > Jurek

                Ależ Jurku, bo on jest cały uszyty z obaw.

                pozdrawiam

                M.,

                ps. gdzie mu tam do Enigmysmile)
              • Gość: Hiacynt Re: szyfrujesz jak enigma IP: 195.205.252.* 13.02.03, 12:11
                Gość portalu: Jureek napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > p38
                >
                > co to? szyfry jakieś?
                >
                > > Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon?
                > Hiacynt, czy Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Przecież Perła nie raz
                > pisał, że wie, ale nie zamierza tej wiedzy wykorzystywać.

                1. jakiej wiedzy?

                2. Perła może dowolną rzecz nazwać blefem, klamsatwo prawdą, a prawdę
                kłamstwem. Znany z tego jest. Ty też miałeś dwie wpadki.
                Zajrzyj do archiwum, ale radzę przyznać się do błędu.

                > A Ty wypytujesz i wypytujesz, jakbyś naprawdę czegoś się bał.

                już ci Ania pisała coś, nie będę powtrzał.

                Natomiast p38 - to jest numer kołnierzyka perły. czy on nie jest idiotą?
                Widzę, że chesz zaistnieś, ale warunków nie staje.

                Hiacynt

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka