Gość: Ania IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 21:16 Ja tego pana o cos pytalam i zero odpowiedzi,to taki sprawiedliwy czlowiek jest,gdzie sie zapodzaial? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wild chyba w lesie jest... 02.02.03, 21:20 musik schował sie przed bojówką forumowego sanepidu! nielegalne jagody i grzyby zwąchał... kara wielka na niego przyjdzie! prawna kara Andrieja G.rzywny! Odpowiedz Link Zgłoś
wild :) a Ania w Perle-Kłamczucha I niezauroczona?? 02.02.03, 21:28 Gość portalu: Ania napisał(a): > to taki sprawiedliwy czlowiek > jest, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: :) a Ania w Perle-Kłamczucha I niezauroczona IP: *.upc.chello.be 02.02.03, 21:37 Borsuku jedynysprawiedliwy,ukaz sie. Odpowiedz Link Zgłoś
michael.angelo Czy ktos widzial Anie? 02.02.03, 21:42 Gość portalu: Ania napisał(a): > Ja tego pana o cos pytalam i zero odpowiedzi,to taki sprawiedliwy czlowiek > jest,gdzie sie zapodzaial? Nareszcie cie znalazlem! Ja sie ciebie cos zapytalem a tu zero odpowiedzi, ty podobno tkim sprawiedliwym czlowiekiem jestes: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4482683&a=4485016 Odpowiedz Link Zgłoś
jenisiej Ja widzialem 03.02.03, 00:35 Stoi na deszczu, bidulek. W polowie drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Weekend borsuka. Dla Ani i nurniego. IP: 217.7.62.* 03.02.03, 14:08 Poniewaz watkow wojennych namnozylo sie znowu i trudno juz kazdemu z szanownych dyskutantow odpowiadac tam, gdzie pisal, pozwolcie, ze po przejrzeniu tego co sie od soboty wieczor zebralo odpowiem w tym watku, w ktorym Ania wola mnie po imieniu. Aniu, Niedziela dzien dla rodziny. Moja polowa po dwoch latach juz ma troche dosc, zebym calymi wieczorami z nosem w komputerze siedzial. Pozatem piekna pogoda byla i wybory do Landtagu (wygralismy, wiec i wieczor zeszedl na czczeniu tego wydarzenia winkiem i rozkoszowaniu sie glupimi minami socjalistow w telewizorze). Gdzies przegapilem Twoje pytanie, watkow sie tyle namnozylo, ze juz nie nadazam. Nie staram sie zreszta wszystkich czytac. Jak widze tytul "dlaczego Hiacynt pierdola nie jest", to raczej dalej nie zagladam. bo wiem co tam znajde. Gdybys byla tak dobra i powtorzyla to Twoje pytanie, odpowiem na nie w trybie pilnym. Nie wiem czy nie jestem przyczulony wydarzeniami ostatnich dni, ale wyczuwam jakas agresje w Twoich sformulowaniach. Czy dalem Ci powod osobiscie? Czy jest to tylko ton przyjety w kregach? pozdrawiam Cie Nurni, post od Scana, w ktorym Cie o grzybki i butapren pomawia, jest paskudny. Mysle, ze mi wierzysz, ze sie od takiego pisania i myslenia odcinam. Wymyslanie od narkomanow, smierdziuszek, czy scurkow, jest dowodem braku argumentow, podobnie jak przekrecanie nickow na nurnie, hiacytatory, czy helgluty. (Ta uwaga dotyczy dyskusji z ludzmi normalnymi, jest tu jeden nick wobec ktorego te zasady nie obowiazuja, bo inaczej nie chce. Do niego za chwile) Ale dla dalszego toku mysli, wazna jest szkodliwosc takiego pisania dla mnie, ktory sie mienie przyjacielem Scana. Otoz, jak slusznie zauwazyles, wiekszosc tego blota, ktorym obrzucil Ciebie Scan, spadlo na mnie. Ja tez zauwazylem swojego czasu, ze wiekszosc tego blota, jakim Hiacynt obrzuca innych (takoz poslugiwanie sie pacynka), spada na Carmine. A poniewaz uwazam sie (nadal) za przyjaciela Carminy, postanowilem zareagowac. Nic wiecej, nic mniej. Nie bede nic cytowac, przebieg calego sporu miedzy mna a Hiacyntem znasz. Cieszylem sie kiedy znajdowalem zrozumienie u Ciebie i Snajpera, bo Wy moglibyscie pomoc mi go przekonac. Nie zniszczyc. Nie prosilem o pomoc, ani Perly, ani Scana. To co teraz pisza, uwazam za niedzwiedzia przysluge. Postawili mnie, kazdy prawdopodobnie z innych motywow, w bardzo niezrecznej sytuacji. Jezeli bede dalej atakowal Hiacynta, dostarcze mu paliwa do dalszych konfabulacji o stadzie w jakim rzekomo lubie przebywac. Jak go nie bede atakowal, triumfalnie oglosi (juz zaczal) swoje zwyciestwo i moja bezradnosc. Na koniec do Krzysia52, ktory i tak tu zajrzy, choc to nie do niego. W zasadzie nie otwieram juz Twoich postow, ale poniewaz po dniu nieobecnosci, trzeba duzo poczytac, uzywam opcji "pokaz tresc wszystkich" i tak zobaczylem dwa Twoje posty z ktorych w jednym nazywasz mnie "folksdojczem", a wdrugim wyliczasz pracowicie Zydow na forum. Przyznam sie, ze nie myslalem, ze mnie czyms jeszcze mozesz zaskoczyc. Poniewaz jestes juz duzym chlopczykiem, sprobuj moze zdecydowac sie czy jestes: a: malym kretynem z Oregonu, ktory udaje wielkiego swiatowego liberala, czy b: malym kretynem z Oregonu, ktory udaje malego lodzkiego szowiniste. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ___________________do borsuka o siłach i środkach IP: 195.205.252.* 03.02.03, 15:19 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Poniewaz watkow wojennych namnozylo sie znowu i trudno juz kazdemu z > szanownych dyskutantow odpowiadac tam, gdzie pisal, pozwolcie, ze po > przejrzeniu tego co sie od soboty wieczor zebralo odpowiem w tym watku, w > ktorym Ania wola mnie po imieniu. To bardzo źle borsuku, że zaledwie przyrzałeś, szczególnie jeżeli się weźmie pod uwagę przyswajalność słowa pisanego przez ciebie . Twoim obowiązkiwem było uważne przeczytanie, szczególnie listów Miriam, Perły i Scana. > Nie staram sie zreszta wszystkich czytac. Jak widze tytul "dlaczego Hiacynt > pierdola nie jest", to raczej dalej nie zagladam. bo wiem co tam znajde. Bardzo źle, że nie zaglądasz, szczególnie jeżeli siuę uwzględni, że wątek założył Twój najwiekszy obrońca forumowy Perła. Jakie to wygoodnie wstydliwe borsuku, skądś to znam. Czyżby ta "grodziska wstydliwość" była zakaźna, jak jakaś francuska choroba? > Nurni, > Scan, spadlo na mnie. > Ja tez zauwazylem swojego czasu, ze wiekszosc tego blota, jakim Hiacynt > obrzuca innych (takoz poslugiwanie sie pacynka), spada na Carmine. Nawet nie bedę prosił, byś zacytował to błoto, gdyż jak zwykle przekręcisz moje słowa, albo cytaty ci się pomylą. > A poniewaz uwazam sie (nadal) za przyjaciela Carminy, postanowilem zareagowac. Borsuku piszesz, że nie zaglądałeś do wątków i masz czelnośc pisać,. że jesteś przyjacielem Carminy? Czyżbyś zapomniał, co zaledwie kilka dni temu Carmina do ciebie napisała - i na tamten list odpowiedziałeś. ? Czy do ciebie nic nie dociera? "Myślałam, że coś do Ciebie dotarło, tak mi się już wydawało. Ale Ty nadal uważasz, że tak naprawdę - według Ciebie powinnam była te pieprzone cebularze podać wtedy perle? Borsuku, proszę, nie wspominaj więcej mnie ani mojego imienia jakiegokolwiek. To moja ostatnia prośba do Ciebie. Od Perły ucz się lojalności. Nie bądź sympatycznym pierdołą, który z tylnego siedzenia samochodu snuje Perle i Miriam jakieś tematy o C. Od Perły się ucz: w pewnych kwestiach mediacje, zwierzenia, kontakty, pozdrufka z wrogiem - dyskredytują Cię bardziej niż jego bluzgi do mnie. Bo Tyś przyjacielem był. On zaś zawsze wrogiem będzie i nie jest w stanie mnie zaskoczyć." Co napisałeś? "Borsuku, proszę, nie wspominaj więcej mnie ani mojego imienia jakiegokolwiek. To moja ostatnia prośba do Ciebie." Bedzie spelniona. Potem dodałeś: "Prosba Twoja bedzie spelniona." Borsuku, nie zasłaniaj się nieznajomością wątków. Porozmawiaj z przyjacielem, pisząc wczoraj listy, dał do zrozumienia, że jest z tobą w kontakcie. > Nic wiecej, nic mniej. > Nie bede nic cytowac, przebieg calego sporu miedzy mna a Hiacyntem znasz. > Cieszylem sie kiedy znajdowalem zrozumienie u Ciebie i Snajpera, bo Wy > moglibyscie pomoc mi go przekonac. Nie zniszczyc. Ty i zniszczenie borsuczku. Niszczysz tylko siebie. Czy ta prawda do ciebie nie dociera? > Nie prosilem o pomoc, ani Perly, ani Scana. > To co teraz pisza, uwazam za niedzwiedzia przysluge. > Jezeli bede dalej atakowal Hiacynta, dostarcze mu paliwa do dalszych > konfabulacji o stadzie w jakim rzekomo lubie przebywac. Uważasz, że oni chcą tobie pomóc? Paliwa dostarczasz, nie reagując na ich pisanie. Pisanie twoich największych obrońców forumowych - Miriam i Perły. Ich listy o tobie, ich listy pisane "z tylnego siedzenia", to tak jakbyś bez przerwy pluł sobie w twarz borsuku. > Jak go nie bede atakowal, triumfalnie oglosi (juz zaczal) swoje zwyciestwo i > moja bezradnosc. To, że piszę że kompromitujesz się na forum, nie znaczy że ja zwyciężam. Ponieważ ostatnio wielokrotnie zdarzało ci się mijać z prawdą, prosba o te "słowa zwycięskie - odpowiedni cytat, że zwyciężyłem ciebie. bosuku, tutaj jest list do Ciebie. Gdybyś przeoczył. www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4475517&a=4494619 I nie obawiaj się, ze sobie mogę pomyśleć, że chcesz mnei zniszczyć. To widać od dawna. Ale borsuku, środki nie te, no i te siły borsucze. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Weekend borsuka. Dla Ani i nurniego. IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 15:34 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4485839&a=4486301 Tak bedzie latwiej.Tez mam malo czasu na pisanie,moja "polowa "jest chora wiec siedzi w domu ,musze wiec sie dzielic komputerem. Perla kazal mi potepic pacynkowanie Hiacynta,wiec potepilam,ale gdy ja Go poprosilam zeby potepil klamstwo Helgi,to juz nie.Szybko zalozyl watek ,ze wszyscy klamiemy i Helga jest ok.Tylko oczywiscie Hiacynt jest be. Dlatego napisalam ten post o regulach gry. Pozdrawiam Borsuku. Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Aniu, czy ty jestes normalna? 03.02.03, 20:43 Zakladasz watki w ktorych pomawiasz ludzi o rozne rzeczy. Oglaszasz ze NN to ja, jako dowod przedstawiasz dumnie post w ktorym NN mnie cytuje (!), potem jego pacyne robisz, a na koncu wieszasz kolejny watek z pytaniem kto to jest NN i dlaczego on za toba lata. Ludzie ci udowadniaja ze albo czytac nie umiesz, albo zmyslasz. Po drodze wylazi ile nikow ty sama uzywasz, tylko w ciagu jednego dnia. I tak dalej. Juz ci ktos raz tlumaczyl, ze jezeli chodzi o klamanie, to raczej twoje. Na przyklad sklamalas juz w tym pytaniu o NN bo to ty za nim latalas, i to uporczywie. A ty nic. No, w chwili zadumy razem z drugim mozgiem z forum czyli nurnim zastanawiacie sie skad sie te wojny biora, hihi. Tak sobie mysle, czy ty jestes bardziej zlosliwy babsztyl czy bardziej babsztyl poszkodowany na umysle? Jesli twoje dokumenty posiadaja zolty kolor, to ci natychmiast wybacze te idiotyzmy, wybacze ci nawet wtedy, gdy znowu sie pomylisz i zaczniesz swoje posty wieszac jako Helga. Poza tym pozdrawiam serdecznie, damo z koszar belgijskich. Odpowiedz Link Zgłoś
nurni juz w butach w drodze po grzybki 03.02.03, 15:35 Gość portalu: borsuk napisał(a): > post od Scana, w ktorym Cie o grzybki i butapren pomawia, jest paskudny. > Mysle, ze mi wierzysz, ze sie od takiego pisania i myslenia odcinam. > Wymyslanie od narkomanow, smierdziuszek, czy scurkow, jest dowodem braku > argumentow, podobnie jak przekrecanie nickow na nurnie, hiacytatory, czy > helgluty. bez przesady Borsuku nie mam zamiaru uzalac sie na inwektywy sam ich czesto gesto uzywam zreszta najzabawniej pisze o mnie odbyt52 gdybys zalozyl ze smieje sie wtedy serdecznie nie popelnilbys tego wstepu ale jest jeszcze jeden drobiazg twoj serdeczny dla ktorego jestes jak ojciec po raz drugi pomowil mnie ze probuje mu wlezdz na komputer na jesieni probowal budowac legende Hiacynta wlamywacza wtedy przerwalem budowanie tej mistyfikacji twoj pasierb uwielbia wyslugiwanie sie innymi ma od tego Hawka Miriam Perle helcie tam probowal posluzyc sie Pollakiem interesuje mnie co o tym sadzisz siebie z braku czasu nie bede tlumaczyl za Hiacynta recze nie interesuje mnie odpowiedz 'nie sadze zeby...' co sadzisz o najwiekszym forumowym manipulatorze ktory uzywa takich chwytow chwytow wlasciwych dla stada ktorym rzadzi > (Ta uwaga dotyczy dyskusji z ludzmi normalnymi, jest tu jeden nick wobec > ktorego te zasady nie obowiazuja, bo inaczej nie chce. Do niego za chwile) > > Ale dla dalszego toku mysli, wazna jest szkodliwosc takiego pisania dla mnie, > ktory sie mienie przyjacielem Scana. > Otoz, jak slusznie zauwazyles, wiekszosc tego blota, ktorym obrzucil Ciebie > Scan, spadlo na mnie. > Ja tez zauwazylem swojego czasu, ze wiekszosc tego blota, jakim Hiacynt obrzuca > > innych (takoz poslugiwanie sie pacynka), spada na Carmine. Borsuku nie wiem czy tak jest ja pisalem instynktownie Ty piszesz ze trafilem nie jestem pewien czy Carmina podzieli Twoje zdanie instynktownie jak zwykle mysle ze nie > A poniewaz uwazam sie (nadal) za przyjaciela Carminy, postanowilem zareagowac. > Nic wiecej, nic mniej. > Nie bede nic cytowac, przebieg calego sporu miedzy mna a Hiacyntem znasz. w skrocie zaloz ze znam wszystko co na forum > Cieszylem sie kiedy znajdowalem zrozumienie u Ciebie i Snajpera, bo Wy > moglibyscie pomoc mi go przekonac. Nie zniszczyc. 'bo wy moglibyscie pomoc mi przekonac Hiacynta' Borsuku co Ty napisales? z naszego spotkania wymowilem sie grzecznie /mam nadzieje/ dzis widze ze i wtedy instynkt mnie nie zawiodl rozumiesz dlaczego nie moglismy sie spotkac???? zwiazalbys mi rece > Nie prosilem o pomoc, ani Perly, ani Scana. > To co teraz pisza, uwazam za niedzwiedzia przysluge. > Postawili mnie, kazdy prawdopodobnie z innych motywow, w bardzo niezrecznej > sytuacji. Borsuku widok z boku jest inny sam sie tak pozwalasz ustawiac chcialbym sie mylic ale widac tak juz masz > Jezeli bede dalej atakowal Hiacynta, dostarcze mu paliwa do dalszych > konfabulacji o stadzie w jakim rzekomo lubie przebywac. > Jak go nie bede atakowal, triumfalnie oglosi (juz zaczal) swoje zwyciestwo i > moja bezradnosc. nie moge tego zmienic probowalem a i czas pokazal ze nie mialem racji przyczyn dla ktorych znalazles sie w takiej sutacji poszukaj raczej samodzielnie krotko i choatycznie bo obiad /z grzybkami/ wymyslec musze wroce juz po trzeciej a jeszcze nie skanowalem cudzych portow pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: juz w butach w drodze po grzybki IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 15:44 Re: Pier...... to forum, zgraję łobuzów,Polaków, adres: *.warszawa.sdi.tpnet.pl Gość: Scan 02-02-2003 20:34 odpowiedz na list odpowiedz cytując To pierdolnij wreszcie to forum i cytowanie, Prawdziwy Polaku. Wszyscy odetchną od Twego intryganckiego, fałszywego pyska. Z faflami po bokach. Istny buldog. Wale z wała. Twój Ubermensch. ..Tutaj Scan nie wytrzymal i napisal o co chodzi. Chodzi jedynie o odejscie Hiacynta,jasne i proste.Chodzi o zohydzenie Hiacynta innym forumowiczom.To dlatego te watki,o pierdolach i inne. Widac kto atakuje a kto sie broni,i ten poziom chamstwa i nienawisci. Pytam dlaczego? Zada sie przeprosin od Hiacynta,czy Scan,ktory pierwszy zaczal pacynkowac jest duzo lepszy?Czy to,ze przeprosil umniejsza ciezar gatunkowy winy? Nawet jak Hiacynt przeprosi to i tak to niczego nie zmieni Borsuku,im nie chodzi o przeprosiny tylko o odejjscie Hiacynta. Byly przeciez oplatki,byly przeprosiny a co jest teraz?Carmina w rozowych majtkach ze sznurka? Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Ani b. 03.02.03, 15:44 WitaJ Aniu. Czy już wiesz o co chodzi w tym wszystkim? Myślę, iż ten Twój wątek Ci rozjaśnił nieco sprawy?) pozdrawiam hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Dowcip roku IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 16:37 Hiacynt chce mnie wygryźć z forum tego. Wyrzucić. Pisał wyraźnie o tym. Pomagają mu Anka czy Snajper na przykład. Borsuku Co Ty na to?Perla sie skarzy,ze ja i hiacynt chcemy Go wygryzc z forum? Ja,ktora pisalam,ze miejsca na forum starczy dla wszystkich.Czy ja kogos wyganiam,czy wygania kogos Hiacynt?Czy rozpirzamy komus watki?Czy zakladamy watki ,piszac w nich,jaki to Perla jest zly? Czy to nie paranoja jakas? Aha, czytam tu, że Hiacynt największym umysłem tutaj jest. Dobre! Największym pacynkarzem to zgoda, że jest. Tropicielem Żydów to też. Samochwałą i bufonem i narcyzem oczywiście, że tak. Kłamcą i oszustem, do tego sadystą forumowym jest. Cytatorem, manipulatorem, pozakładał teczki na nas tu. Ten największy umysł wzdraga sie zakląć w stylu "kurwa mać". Natomiast bez żenady robi to jako pacynka właśnie. Znam go dwa lata już. Nigdy niespotkałem się aby przyznał komus rację. Co najwyżej miczy wtedy. Anka pisze tu, iż Miriam nie lubi Carminy bo ta lepiej pisze od niej. A w jakiej skali to mierzone jest? W układzie SI? Nigdy nie spotkałem ani jednej merytorycznej wypowiedzi Carminy. Nic o jej poglądach nie wiadomo. Natomiast zawsze jest, gdy o grzańcach pisze się tu. z tego co Anka pisze łatwo domyślić sie z kim na privie jest. a poza tym to strasznie nierówna forumowiczka jest. Dwa dni temu zdecydowanie potępiła Hiacynta za oszustwo, a dzisaj peany na jego cześć pisze. I na koniec już. Te wojny bez armat są. Spokojnie zatem. pozdrawiam Perła .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: do Ani b. IP: *.upc.chello.be 03.02.03, 16:38 bykk napisał: > WitaJ Aniu. > Czy już wiesz o co chodzi w tym wszystkim? > Myślę, iż ten Twój wątek Ci rozjaśnił nieco sprawy?) > pozdrawiam > hej! Ciemno widze,Bykku. Tez pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Do Borsuka - nie rozumiesz? 03.02.03, 18:21 Borsuku Sprawiasz mi dużą przykrość pisząc jeszcze o mnie. Dwukrotnie, po tym jak napisałeś, że uszanujesz moją prośbę. Nie chciałam pisania o tym na forum. A Ty ciągle niezmordowanie głupoty piszesz. Ty wciąż moim przyjacielem? Daruj sobie i mnie. Czyż nie wystarczyło Ci tych wynurzeń poczynionych pod wpływem rozwiązującej język i serca mocy alko? Z tylnego siedzenia samochodu? Oni piszą tu o tym, naśmiewają się otwarcie z Twojej naiwności, która zakrawa na głupotę. Posłuchajcie wszyscy: Perła, mój zagorzały wróg, obrażajacy mnie na wszelkie chwyty dozwolone, i podłota Miriam, która obrażała nie tylko mnie, ale i moje dzieci - otóż tym właśnie ludziom Borsuk zwierza pewne sprawy ( jakie? ja nie wiem, bo ja nieskora do zwierzen jestem). Tak zwierza, tak szalenie, że Perła...aż "inaczej popatrzył na mnie". Bo na stację go wieźli, roztrząsa się to na forum. I pisze tu o tym Perła, smiejąc się w brudny kułak. Czytacie to włościanie panascanowi? Bo inaczej pan scan wybatożyć każe! I po śniegu dookoła Kremla! Tak się robi w jego sferze i podobno Twojej też, tak rozumiem te cygarowe i koniakowe klimaty. Czy w Twoim imieniu pisze do mnie pan scan "dla hołoty"? A Perła? Ależ Ty wiesz, co on pisze, zawsze wiedziałeś, ale skoro wszedł w Twoje progi, lub podwiózł Cię na stację - niech pomaluje jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze, jeden i jeszcze raz...Kiedy tylko zechce. Sprzedałeś mnie na tej tylnej kanapie. Warto? Pewnie tak. Teraz masz PRZYJACIÓŁ. Tak miałeś same kłopoty na forum. Kłopotliwa Carmina, cebulazry podać siepaczom nie chciała. A Ty pokój umiłowałeś za wszelką cenę. Nawet za cenę moich uczuć. Czy zawsze, gdy ktoś napada miłą Ci osobę - stosujesz technikę cebularzy? Fenomenalne. Czy najpierw były cebularze, a potem tylne siedzenie pełne mojego imienia? a może odwrotnie? Bez znaczenia. Jeden zbitek pełen łez. Jakże wielkie jest moje rozczarowanie i upokorzenie. Teraz Twój wodkowy kumpel Perła pisze, że ja sprzedałam Ciebie. Nie pisze o szczegółach, nie wiem, o co mu chodzi. Twój przyjaciel pan scan "dla hołoty" leci do mnie tekstem o "kurestwach" ( pisownia oryginalna, pouczył mnie). I ja wiem, że to za Twoją wiedzą, bo coś pisał, że jestescie w kontakcie. Pan scan wycofał się z przeprosin za Bertoldi, może nie doczytałeś? I pisze pan scan mniej więcej jak krzyś, który nie udaje panascana, czyli elyty - i jest przez Ciebie zwalczany. Poczytaj co pisze scan, poczytaj, poczytaj, poczytaj....bo może warto, na pewno warto, bez dwóch zdań warto...o fizjologii, o batożeniu, o rynsztoku. I myśl. RAZ. A teraz...Borsuku, proszę, zostaw mi dobre wspomnienia. Nie umiem wyrazić. Bom "zimna" jak rzeczny kamień. I już nie mam serca. Nie pisz o mnie ani do mnie. Cieszę się, że miałeś dobry weekend, bo "Twoi" wygrali. Bywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: Do Borsuka 03.02.03, 19:01 Pozwól Borsuku, że odezwę się, bo Ty, ja i Perła jechaliśmy tym samochodem. Dla ścisłości faktów, na tylnim siedzeniu siedziała Miriam czyli ja. Rozmawialiśmy, poburczałeś na mnie Borusuku, wyrzucając mi moje pisanie do Carminy. Powiedziałes bardzo ładnie o Niej; nic, czego nie dałoby się powtórzyć. Według mnie, to już nie ta sama Carmina. O innej mówiłeś. Nie mam zamiaru występować w roli "pocieszycielki" i nie burcz na mnie za te słowa do Ciebie skierowane, proszę. Wiesz, masz we mnie i Perle, jeśli tylko chcesz, oddanych przyjaciół. I w wielu jeszcze innych osobach, kryjacych się pod różnymi nickami. Pamiętasz "góralską piosenkę"? A ja Ci się zrewanżuję: "Zbójnicy, zbójnicy, warzą owce w rzentycy I muzycce dali znać, dali znać Coby przysła im za-grać!" Z pozdrowieniami Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Monolog bolesny. 03.02.03, 19:19 miriamfirst_ napisała: > > > Pozwól Borsuku, że odezwę się, bo Ty, ja i Perła jechaliśmy tym samochodem. > Dla ścisłości faktów, na tylnim siedzeniu siedziała Miriam czyli ja. > Rozmawialiśmy, poburczałeś na mnie Borusuku, wyrzucając mi moje pisanie do > Carminy. Powiedziałes bardzo ładnie o Niej; nic, czego nie dałoby się powtórzyć > . > Według mnie, to już nie ta sama Carmina. O innej mówiłeś. > > Nie mam zamiaru występować w roli "pocieszycielki" i nie burcz na mnie za te > słowa do Ciebie skierowane, proszę. Wiesz, masz we mnie i Perle, jeśli tylko > chcesz, oddanych przyjaciół. I w wielu jeszcze innych osobach, kryjacych się > pod różnymi nickami. Pamiętasz "góralską piosenkę"? > A ja Ci się zrewanżuję: > > "Zbójnicy, zbójnicy, warzą owce w rzentycy > I muzycce dali znać, dali znać > Coby przysła im za-grać!" > > Z pozdrowieniami > > Miriam Oto Twoja przyjaciółka, Miriam. Pamiętasz ją? To ta sama co pisałą do mnie "wraże ścierwo" i "spierdalaj laluniu", a na Twoim katafalku igrała rozkosznie z przyjaciólmi. "Kobieta" Twojego kumpla, Perły. Ty ją znasz realnie. Ona dla Ciebie ma nie tylko podane nam tu imię i nazwisko, ona ma dla Ciebie konkretną twarz. To Twoja PRAWDZIWA PRZYJACIÓŁKA. Właśnie Ci powiedziała, że jesteś super. I zaśpiewała po góralsku, jak onegdaj w realu, eh, łza się w oku kręci, na ten gest piekny, czystej, szczerej przyjaźni. A może ona krąży nad moją i Twoją przyjaźnią jak sęp? Jakby jeszcze było co szarpać. Nie, odpędź te myśli niespokojne. Pozwól jej borsuku "odezwać się". Pozdrów. Wszyscy patrzą na Was, nie wypada.... Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ "O Ela" czyli do Carminy 03.02.03, 19:19 Wiesz co Carmina? Po tym co niżej napisałaś, doszłam do pełnego, okrąglutkiego wniosku, że po prostu jesteś głupia. I sadystycznie nastawiona do świata. Do tego świata, który coś tam "smie" lub "nie śmie" wobec ciebie. To są kompleksy i chore rojenia, jakies super ego przerośniete, traumatyczne wspomnienia, nie wiem, nic mnie to wreszcie nie obchodzi. Napiszę ci jedno: tak ładnie i bez zarzutu, jak Borusk o tobie gęsi jedna mówił, tak nikt o tobie nie napisał, i już pisał pewnie nie będzie. Przyjaźni nie potrafisz docenić. Tak się teraz będziesz pastwić, bo wiesz, że twoje pisanie robi wrażenie na kimś. A to cię najbardziej "bierze" - gdy czujesz, że na kimś "robisz wrażenie". To jest dla ciebie red-bull. Na mnie już od dawna nie robisz żadnego wrażenia, łazisz po forum i marudzisz. Patrzę tylko od czasu do czasu, jak się pienisz i się smieję, się śmieję Możesz wylewać cebratki pełne swoich inwektywnych przymiotników i określeń w moją stronę, mnie one nie są w stanie dosięgnąć. Za krótkie masz ręce Piszesz, że wspominałam o twoich dzieciach, świetoszkowata dulsko, a ty co mi wypisywałas? O Gminie, o moich bliskich, o Perle? To zebrałaś, co zasiałaś, załapałaś? Ty wolisz węża boaaa trzymać w trawie, w tym swoim rozchorowanym Burano. Wilczyca, heh. Smok Co jeszcze? Proponuję: DYSZOBABA. Ładnie, nie? Jak trafnie. Amatorka kwasnych jabłek. Wybacz mi Borsuku!!! bez odbioru, mały człowieczku Miriam carmina napisała: > Borsuku > > Sprawiasz mi dużą przykrość pisząc jeszcze o mnie. Dwukrotnie, po tym jak > napisałeś, że uszanujesz moją prośbę. > > Nie chciałam pisania o tym na forum. A Ty ciągle niezmordowanie głupoty > piszesz. Ty wciąż moim przyjacielem? Daruj sobie i mnie. > > Czyż nie wystarczyło Ci tych wynurzeń poczynionych pod wpływem rozwiązującej > język i serca mocy alko? Z tylnego siedzenia samochodu? Oni piszą tu o tym, > naśmiewają się otwarcie z Twojej naiwności, która zakrawa na głupotę. > Posłuchajcie wszyscy: Perła, mój zagorzały wróg, obrażajacy mnie na wszelkie > chwyty dozwolone, i podłota Miriam, która obrażała nie tylko mnie, ale i moje > dzieci - otóż tym właśnie ludziom Borsuk zwierza pewne sprawy ( jakie? ja nie > wiem, bo ja nieskora do zwierzen jestem). Tak zwierza, tak szalenie, że > Perła...aż "inaczej popatrzył na mnie". Bo na stację go wieźli, roztrząsa się > to na forum. I pisze tu o tym Perła, smiejąc się w brudny kułak. Czytacie to > włościanie panascanowi? Bo inaczej pan scan wybatożyć każe! I po śniegu > dookoła Kremla! Tak się robi w jego sferze i podobno Twojej też, tak rozumiem > te cygarowe i koniakowe klimaty. Czy w Twoim imieniu pisze do mnie pan > scan "dla hołoty"? A Perła? Ależ Ty wiesz, co on pisze, zawsze wiedziałeś, ale > skoro wszedł w Twoje progi, lub podwiózł Cię na stację - niech pomaluje > jeszcze raz. I jeszcze. I jeszcze, jeden i jeszcze raz...Kiedy tylko zechce. > > Sprzedałeś mnie na tej tylnej kanapie. Warto? Pewnie tak. Teraz masz > PRZYJACIÓŁ. Tak miałeś same kłopoty na forum. Kłopotliwa Carmina, cebulazry > podać siepaczom nie chciała. A Ty pokój umiłowałeś za wszelką cenę. Nawet za > cenę moich uczuć. Czy zawsze, gdy ktoś napada miłą Ci osobę - stosujesz > technikę cebularzy? Fenomenalne. > > Czy najpierw były cebularze, a potem tylne siedzenie pełne mojego imienia? a > może odwrotnie? Bez znaczenia. Jeden zbitek pełen łez. Jakże wielkie jest > moje rozczarowanie i upokorzenie. Teraz Twój wodkowy kumpel Perła pisze, że > ja sprzedałam Ciebie. Nie pisze o szczegółach, nie wiem, o co mu chodzi. > Twój przyjaciel pan scan "dla hołoty" leci do mnie tekstem o "kurestwach" ( > pisownia oryginalna, pouczył mnie). I ja wiem, że to za Twoją wiedzą, bo coś > pisał, że jestescie w kontakcie. Pan scan wycofał się z przeprosin za > Bertoldi, może nie doczytałeś? I pisze pan scan mniej więcej jak krzyś, który > nie udaje panascana, czyli elyty - i jest przez Ciebie zwalczany. Poczytaj > co pisze scan, poczytaj, poczytaj, poczytaj....bo może warto, na pewno warto, > bez dwóch zdań warto...o fizjologii, o batożeniu, o rynsztoku. > > I myśl. RAZ. > > A teraz...Borsuku, proszę, zostaw mi dobre wspomnienia. Nie umiem wyrazić. > Bom "zimna" jak rzeczny kamień. I już nie mam serca. > > Nie pisz o mnie ani do mnie. > > Cieszę się, że miałeś dobry weekend, bo "Twoi" wygrali. > > Bywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt .... IP: 195.205.252.* 03.02.03, 19:31 miriamfirst_ napisała: > Wybacz mi Borsuku!!! > > bez odbioru, mały człowieczku > > Miriam wczoraj wam napisałem, tobie, Perle i Scanowi. Jesteście pionkami. Od dawna nic nie mieliście i nie macie do stracenia.Od dawna jesteście skompromitowani. To jest wyłącznie problem borsuka. Pisałem? I dzisiaj to się potwierdza. Czy jego inicjacja się dokonała? Zobaczymy. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Ani b.:)) 03.02.03, 19:47 Aniu, widzisz jaśniej? Teraz chyba wątpliwości nie powinnaś mieć, co? hej! Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Miriam wciąż rozśpiewana? I to skądinąd znane "heh 03.02.03, 19:34 miriamfirst_ napisała: > > > Wiesz co Carmina? Po tym co niżej napisałaś, doszłam do pełnego, okrąglutkiego > wniosku, że po prostu jesteś głupia. I sadystycznie nastawiona do świata. Do > tego świata, który coś tam "smie" lub "nie śmie" wobec ciebie. To są kompleksy > i chore rojenia, jakies super ego przerośniete, traumatyczne wspomnienia, nie > wiem, nic mnie to wreszcie nie obchodzi. Napiszę ci jedno: tak ładnie i bez > zarzutu, jak Borusk o tobie gęsi jedna mówił, tak nikt o tobie nie napisał, i > już pisał pewnie nie będzie. Przyjaźni nie potrafisz docenić. Tak się teraz > będziesz pastwić, bo wiesz, że twoje pisanie robi wrażenie na kimś. A to cię > najbardziej "bierze" - gdy czujesz, że na kimś "robisz wrażenie". To jest dla > ciebie red-bull. Na mnie już od dawna nie robisz żadnego wrażenia, łazisz po > forum i marudzisz. Patrzę tylko od czasu do czasu, jak się pienisz i się > smieję, się śmieję Możesz wylewać cebratki pełne swoich inwektywnych > przymiotników i określeń w moją stronę, mnie one nie są w stanie dosięgnąć. Za > krótkie masz ręce > Piszesz, że wspominałam o twoich dzieciach, świetoszkowata dulsko, a ty co mi > wypisywałas? O Gminie, o moich bliskich, o Perle? > To zebrałaś, co zasiałaś, załapałaś? Ty wolisz węża boaaa trzymać w trawie, w > tym swoim rozchorowanym Burano. Wilczyca, heh. Smok Co jeszcze? Proponuję: > DYSZOBABA. Ładnie, nie? Jak trafnie. Amatorka kwasnych jabłek. > Wybacz mi Borsuku!!! > > bez odbioru, mały człowieczku > > Miriam *************************************************** O swoich bliskich i stosunkach z Perłą, o gminie i tradycji pisałaś sama do naszych tu mdłości, zaburzona ekshibicjonistyczna nimfomanko pani Mario, najpiękniejsza w całym filmie polskim. Jeśli ja coś dodałam, Ty podaj link gdzie to uczyniłam, kłamco. I dłub swoją działkę robótki nad Borsukiem. Spiewaj, Miriam, śpiewaj, że "heh". Tylko nie odpowiadaj mi na posty do Borsuka, chyba, że Cię Borsuk upowaznił? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła __________o rozmowach w aucie jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 19:58 Nieopatrznie wspomniałem tu o tym samochodzie. Nie śmiałem sie w kułak, przeciwnie, napisałem o tym poważnie. 1. Borsuk siedział z przodu 2. Nie jechał na stację, wysiadł przy Rotundzie 3. Nie powiedział nic o Carminie, zadnych szczegółów. 4. Powiedzieł tylko, że bolał go mój atak na nią forum. Robił mi za to wyrzuty, bez iwektyw, kłamst, złych działań. To było uczciwe i męskie postawienie sprawy. 5. I to było to coś, po czym "inaczej spojrzałem na Carminę". Perła Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: __________o rozmowach w aucie jest 03.02.03, 20:22 Gość portalu: Perła napisał(a): > Nieopatrznie wspomniałem tu o tym samochodzie. Nie śmiałem sie w kułak, > przeciwnie, napisałem o tym poważnie. > 1. Borsuk siedział z przodu > 2. Nie jechał na stację, wysiadł przy Rotundzie > 3. Nie powiedział nic o Carminie, zadnych szczegółów. > 4. Powiedzieł tylko, że bolał go mój atak na nią forum. Robił mi za to wyrzuty, > > bez iwektyw, kłamst, złych działań. To było uczciwe i męskie postawienie sprawy > . > 5. I to było to coś, po czym "inaczej spojrzałem na Carminę". > > Perła 1. Pozycja w aucie - bez znaczenia 2. Cel podróży - bez znaczenia 3. Szczegóły o mnie - bez znaczenia 4. Bólu wrogowi nie okazuj! 5. Spojrzenie - bez znaczenia. Perła chce pomóc PZRYJACIELOWI. PRZYJACIEL sprzedany prze zimną Carminę. Żenada. Odpowiedz Link Zgłoś
gelatik_ Aniu ja wiem co sie stalo z borsukiem:-( 03.02.03, 20:19 Tak wygladal przed: www.rubymountains.net/Badger.jpg A tak po: www.buckshotscamp.com/Fur-badger.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Chyba juz mam dosc IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.03, 20:23 Aniu, poniewaz obiecalem Ci odpowiedz, odpowiadam, a potem na dlugo odchodze z forum. Nie chce powiedziec ze na zawsze, juz raz probowalem, nie udalo sie. Ale postaram sie jak najdluzej wytrzymac. Pytasz: >"Czy dopuszczasz jako bezstronny sedzia faule jednej druzyny a drugiej kazesz grac czysto?" Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czysto grac. Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony. >"Twierdzisz,ze kolejni faukowani zawodnicy odpadli bo na to >zasluzyli, bo jeden z nich sfaulowal ,ale jemu nie wolno ,bo faulowac mozna >tylko stronie przeciwnej." Trudno chyba powiedziec, ze Hiacynt odpadl, prawda? Jak sie okazuje publicznosc lubi brutalna gre. Moja pomylka. >Wlasnie Perla oglosil nowe reguly gry: >Nam wolno klamac -wam nie,nasze klamstwa sa usprawiedliwione a wasze nie.Czy >jako bezstronny sedzia,akceptujesz to? Perla zawsze tak gral. Nic nowego. Przed taka gra chcialem uchronic moja druzyne. Udawalo sie, do czasu gdy pojawil sie boaaa. >Czy nie uwazasz za cos ponizajacego ,jakim jest korzystanie przez druga >strone ,korzystania z uslug notorycznego klamcy Helgi? >Czy to jest wg.Ciebie moralne? Naturalnie ze uwazam to za ponizajace ( ale dla strony ktora to robi), i naturalnie nie jest to moralne. Przed czyms takim chcialem uchronic moja druzyne. Nie udalo sie. Za te starania druzyna zarzuca mi zdrade, uwaza, ze jestem pionek i slabeusz, nazywa mnie poczciwym pierdola. Przez dwa lata pobytu na forum, napisalem rozne rzeczy ktorych zaluje. Bywalem za ostry i niesprawiedliwy, zbyt szybki z posadzeniami, nawet jesli mialy jakies przeslanki (sprawa Abe). Dlatego ja nie mam nic przeciwko temu zeby Hiacynt opublikowal moje prywatne listy o Abe. Pisalismy wtedy wszyscy duzo na ten temat, bo sprawa byla niejasna i bulwersujaca. Ale to co pisalem prywatnie, nie umywa sie do tego co napisalem potem na forum. Dlatego nie mam nic przeciw temu, zeby Hiacynt opublikowal te listy. Ale wszystkie, jesli moge prosic, a nie po uwazaniu Pewnie nie wobrazasz sobie Aniu, zeby Hiacynt mogl klamac. A ja wiem, ze moze bo robil w stosunku do mnie. Usilowal wmowic na forum, ze ja tez pisalem jako pacynka. Robil to przy tym tak nieudolnie, ze juz za to samo powinien sie wstydzic. Spytaj go kiedys o kota-klamotta. Prosilem go pare razy, zeby to odwolal. Nie doczekalem sie. W koncu przestalem, bo wazniejsze bylo dla mnie, zeby oczyscil sie z boaaa. Sprobuje teraz wytlumaczyc, juz po raz ostatni roznice pomiedzy bertoldim, a boaaa. Bertoldi wyrzadzil wiele szkody, bo raptem w zaprzyjaznione towarzystwo wkradl sie zgrzyt. Wszyscy wiedzielismy, ze pisze to ktos znajomy, kto pod innym nickiem rozmawia z nami calkiem inaczej. Carmina i Hiacynt odeszli wtedy, ja zostalem. Potem, kiedy rozpetalem druga wojne forumowa, Hiacynt przypomnial o bertoldim. Zaczelismy go razem szukac. I ja znalazlem. W osobach l_h i Scana. To ja zmusilem ich do przyznania sie. L_h przyznala sie z brawura i przechwalala sie jak bylo fajnie. U Scana trwalo to dluzej. Bo Scan zastanowil sie nad tym co zrobil i bardzo tego zalowal. Scan przeprosil pokrzywdzona Carmine, kilka razy i przeprosiny zostaly przyjete. I mniej wiecej w tym czasie wyszla afera z boaaa. W odroznieniu od bertoldiego boaaa nie wywolal zadnego efektu, bo nikt juz w tym czasie na pacynki nie zwazal. Ja sam myslalem, ze to kolejne wcielenie Limaka. Ale boaaa okazal sie facet, ktory wlasnie brutalnie flekowal Scana za to byl pacynka. Aniu czy to zadowala Twoje poczucie symetrii? Wlasnie przeczytalem co napisali Perla, Miriam. To prawda. Tak dokladnie bylo. Ale jezeli Perlo i Miriam, to co mowilem takie na Was zrobilo wrazenie, dlaczego nie zaprzestaliscie nalotow? Chyba cos w tym jest co mowi Hiacynt, ze smieliscie sie ze mnie kulak. Jezeli byliscie szczerzy w tym miejscu, mozecie to latwo udowodnic. Przestancie zaczepiac Carmine. Nurni i Hiacyncie, przyjmijcie, ze Wam tez odpisalem. Carmino, nikogo nie upowznialem, zeby Ci w moim odpowiadal. Nikogo z nich nie upowaznialem, zeby mnie bronil Przeciez wiesz. Gralem dla Ciebie, przegralem, nie ma co do tego wracac. Tego co bylo nikt nie odbierze. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła odpowiem IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 20:43 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Wlasnie przeczytalem co napisali Perla, Miriam. To prawda. Tak dokladnie bylo. > Ale jezeli Perlo i Miriam, to co mowilem takie na Was zrobilo wrazenie, > dlaczego nie zaprzestaliscie nalotow? > Chyba cos w tym jest co mowi Hiacynt, ze smieliscie sie ze mnie kulak. > Jezeli byliscie szczerzy w tym miejscu, mozecie to latwo udowodnic. > Przestancie zaczepiac Carmine. > Pamiętasz jak powitałem Carminę gdy pojawiła się tu? Z radością przywitałem i nadzieją. Ale zjawił się Hiacynt. Pamiętasz wątek "Miriam i Perła ciemna strona foum"? Kto cytował, flekował, nie chciał zgody. Hiacynt. To Hiacynt napisał, że jego celem jest moje i Miriam odejście. A Carmina wtórowała mu. To zaczeliśmy oddawać po prostu. Przecież to był totalny atak na nas. A Ty piszesz o nalotach. "Przestańcie zaczepiać Carminę?". A kim Ona jest? To ona zakladała chamskie, tak! chamskie wątli w stylu "Miriam odczep się ode mnie", czy tez "Perła..." itd. Nie rób z niej niewiniatka. To bezwzględna osoba jest. A dzisiaj? Kto mnie zaczepił? Carmina właśnie. Carmina i Hiacynt to maszyny są Oni to przenoszą na real. Oni realnie NIENAWIDZĄ, z powodu wirtualu. Tym różnimy się od nich. Ja im bym podał realu, oni mnie nie, pisali o tym. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: odpowiem 03.02.03, 20:59 Gość portalu: Perła napisał(a): > Pamiętasz jak powitałem Carminę gdy pojawiła się tu? Z radością przywitałem i > nadzieją. Ale zjawił się Hiacynt. Pamiętasz wątek "Miriam i Perła ciemna strona > > foum"? Kto cytował, flekował, nie chciał zgody. Hiacynt. To Hiacynt napisał, że > > jego celem jest moje i Miriam odejście. A Carmina wtórowała mu. To zaczeliśmy > oddawać po prostu. Przecież to był totalny atak na nas. A Ty piszesz o > nalotach. "Przestańcie zaczepiać Carminę?". A kim Ona jest? To ona zakladała > chamskie, tak! chamskie wątli w stylu "Miriam odczep się ode mnie", czy > tez "Perła..." itd. Nie rób z niej niewiniatka. To bezwzględna osoba jest. A > dzisiaj? Kto mnie zaczepił? Carmina właśnie. > Carmina i Hiacynt to maszyny są > Oni to przenoszą na real. Oni realnie NIENAWIDZĄ, z powodu wirtualu. > Tym różnimy się od nich. Ja im bym podał realu, oni mnie nie, pisali o tym. > > Perła > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne wytchnienie od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba nikt tego nie pamięta. 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Waszych agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy. 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz. 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun trzaśnie za przekręcanie pięknej polskiej mowy. 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to. WARA. Jasne? I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie. Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziaczki" i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia masz wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każde słowo. Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Re: odpowiem i Carminie też IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 21:32 carmina napisała: > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne wytchnienie > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba nikt tego > nie pamięta. No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem, że wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty ją rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino, ja teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się kilka minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj... > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Waszych > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy. chyba sama w to nie wierzysz. > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz. "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do wątku d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni nie pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś. > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun trzaśnie > za przekręcanie pięknej polskiej mowy. Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali ze mną w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o nienawiści w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, nie tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest. > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to. WARA. > Jasne? Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu". Jasne? Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardziej. > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie. > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziaczki" > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia masz > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każde słowo. > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna. Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK. Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Re: odpowiem i Carminie też-link jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 21:47 tu jest mój pierwszy post do Ciebie jak ponownie pojawiłaś się na forum. To już wojna była. I liczyłem, że wyjaśnisz wszystko, i forum wróci do normy, czyli pokoju właśnie. www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2529529&a=2529611 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: odpowiem i Carminie też-link jest IP: 195.205.252.* 03.02.03, 22:11 Gość portalu: Perła napisał(a): > tu jest mój pierwszy post do Ciebie jak ponownie pojawiłaś się na forum. To > już wojna była. I liczyłem, że wyjaśnisz wszystko, i forum wróci do normy, > czyli pokoju właśnie. Jak znalazł cytat hawka. Właśnie zacząłem pisać listdo Borsuka i mam go pod ręką. "Witku: Tak wlasnie bylo? Borsuku: Komu sie dziwic lub nie?" Miriam i Hawk prowokacyjnie zwizytowały wątek Carminy - "Chatka w śnieżnej czapie". Tam też borsuk chciał, by Carminy częstowała Perłę słynnymi cebularzami. Czy nie brzmią słodko słowa Hawka? "Komu się dziwić " ) a list Perły: "Nikt bardziej nie może cieszyć się jak ja, z Twego pojawienia się. Tyle na mnie i Miriam pomyj wylano z powodu Twojej osoby. Grunt, że jesteś! Teraz wszystko do normy wróci." z kolejnego wahnięcia, stara metoda Perły. Carmina zła, Hiacynt dobry, a potem odwrotnie, Hiacynt ten dobry, Carmnina zła. Podobnie z Tete. Raz to ona judziła i jątrzyła, a ja byłem manipulowany według Perły, a potem odwrotnie. Perła, tak cynicznym, sadystycznym i złym człowiekiem to trzeba się urodzić. Mógłbym cytować i cytować. Ale po co? Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Re: odpowiem i Carminie też 03.02.03, 21:48 Gość portalu: Perła napisał(a): > carmina napisała: > > > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne > wytchnienie > > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba nikt t > ego > > nie pamięta. > > No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem, że > wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty ją > rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino, ja > teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się kilka > minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to > natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj... > > > > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Waszych > > > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy. > > chyba sama w to nie wierzysz. > > > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz. > > "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do wątku > d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni nie > pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś. > > > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun trzaśn > ie > > za przekręcanie pięknej polskiej mowy. > > Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali ze mną > > w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o nienawiści > > w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, nie > tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest. > > > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to. WAR > A. > > Jasne? > > Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu". Jasne > ? > Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardziej. > > > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie. > > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziaczki" > > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia masz > > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każde sło > wo. > > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna. > > Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK. > Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być? > > Perła 1. Poczekam na link do postu Twojego postu "życzliwego" 2. Dołącz też ten z moim tekstem "z powyżej" o nienawiści. A można żyć bez przymusu poznania Cię? Ja mam się wysmienicie. 3. Ty chyba już tracisz kontakt z rzeczywistoscią: hiperaktywny agresywnie na forum ostatnimi dniami, a wczoraj to do upadłego - i nagle woła, że ja go zaczepiam. Wariat? 4. Ja wyjątkowo spokojny cżłowiek jestem. Niech Ci to da do myslenia. 5. To czy ja Cię przeklinam, czy nie, jest bez znaczenia. Zło wraca, jak "powracająca fala". Przecież Ty wiesz o tym. Tak pisałeś TY DO MNIE, jakbyś historię chciał oszukać. I przyszłość. Bo jedno i drugie splecione misternie. I nie pisz już do mnie, panie Celofan z błotnistych rewirów. Nie widzę w Tobie rozmówcy. Ale masz teraz nową odpowiedzialność - pielęgnuj tę przyjaźń z moim byłym kolegą, bo drogo okupiona. Czarownica Carmina Bezwględna Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Przez pomyłkę, pod podanym przez Perłę linkiem 03.02.03, 21:54 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2529529&a=4503008-- Jestem już tym bardzo zmęczona. Wpis tam przez pomyłkę. Dobranoc przyjaciołom. C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Re: odpowiem i Carminie też IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 22:05 wyjątkowo spokojny człowiek nie pisze do drugiego "wariat". Bardzo bym chciał aby Borsuk za PRZYJACIELA mnie miał. Niestety, on Ciebie i Hiacynta wolałby za takich mieć. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Kto ten post napisal? Czyscie poszaleli? 03.02.03, 22:13 Ten podpis "Czarownica Carmina Bezwględna" wyglada niezwykle hiacyntowo. Czyscie juz poszaleli calkiem? Wszystko wam jedno kto sie z kim kloci, byle klocic? Juz niedlugo osiagniecie "wspanialy" cel wojenny, tzn. uda sie wam wszystkich z forum przegonic jak leci. Zostanie 3-6 osob, w tym niektore sie zaopatrza w milion nikow, i bedziecie tak sie prac po pyskach do konca swiata. W watkach zakladanych z czestotliwoscia 1 na minute Lord Vader atakuje((( carmina napisała: > Gość portalu: Perła napisał(a): > > > carmina napisała: > > > > > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne > > wytchnienie > > > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba n > ikt t > > ego > > > nie pamięta. > > > > No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem, > że > > wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty > ją > > rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino, > > ja > > teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się > kilka > > minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to > > natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj... > > > > > > > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Wa > szych > > > > > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy. > > > > chyba sama w to nie wierzysz. > > > > > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz. > > > > "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do > wątku > > d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni > > nie > > pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś. > > > > > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun t > rzaśn > > ie > > > za przekręcanie pięknej polskiej mowy. > > > > Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali z > e > mną > > > > w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o > nienawiści > > > > w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, ni > e > > tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest. > > > > > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to > . WAR > > A. > > > Jasne? > > > > Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu". > Jasne > > ? > > Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardzi > ej. > > > > > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie. > > > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziac > zki" > > > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia mas > z > > > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każd > e sło > > wo. > > > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna. > > > > Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK. > > Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być? > > > > Perła > > > > > 1. Poczekam na link do postu Twojego postu "życzliwego" > 2. Dołącz też ten z moim tekstem "z powyżej" o nienawiści. A można żyć bez > przymusu poznania Cię? Ja mam się wysmienicie. > 3. Ty chyba już tracisz kontakt z rzeczywistoscią: hiperaktywny agresywnie na > forum ostatnimi dniami, a wczoraj to do upadłego - i nagle woła, że ja go > zaczepiam. Wariat? > 4. Ja wyjątkowo spokojny cżłowiek jestem. Niech Ci to da do myslenia. > 5. To czy ja Cię przeklinam, czy nie, jest bez znaczenia. Zło wraca, > jak "powracająca fala". Przecież Ty wiesz o tym. Tak pisałeś TY DO MNIE, > jakbyś historię chciał oszukać. I przyszłość. Bo jedno i drugie splecione > misternie. > > > I nie pisz już do mnie, panie Celofan z błotnistych rewirów. > Nie widzę w Tobie rozmówcy. > Ale masz teraz nową odpowiedzialność - pielęgnuj tę przyjaźń z moim byłym > kolegą, bo drogo okupiona. > > > Czarownica Carmina Bezwględna Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: odpowiem i Carminie też 03.02.03, 23:47 carmina napisała: > Gość portalu: Perła napisał(a): > > > carmina napisała: > > > > > 1.Perła, mnie Twoja RADOŚĆ nie jest potrzebna. Mnie jest potzrebne > > wytchnienie > > > od Ciebie. Ale podaj te linki "radosne", szybciutko, bo jakoś chyba n > ikt t > > ego > > > nie pamięta. > > > > No tak było, mój pierwszy post do Ciebie był naprawde życzliwy. Myślałem, > że > > wyjaśnisz te absurdalne oskarżenia nas. Myślałem, że zduszisz wojnę, a Ty > ją > > rozogniłaś. Linki, dobrze podam, może mi sie uda dzisiaj. Widzisz Carmino, > > ja > > teraz jestem w puszczy, mam tu b. słabe łącze. Ten post otwierał mi się > kilka > > minut, Nadaję z modemu - to kosztuje. Gdybym był na SDI w Lublinie to > > natychmiast bym podał. Poczekasz? moze dzisiaj... > > > > > > > 2. Wątek "Miriam odczep się" i Perła też, był wypełniany treściami Wa > szych > > > > > agresywnych wypowiedzi do mnie. I tylko wtedy. > > > > chyba sama w to nie wierzysz. > > > > > 3. Link do mojej dzisiejszej zaczepki do Ciebie, raz, raz. > > > > "raz, raz", to mozesz pisać do Hiacynta. Ja Ci napiszę powoli. Wejdź do > wątku > > d_nutki o KOTLE i zobacz swój wpis. Zaczepiasz mnie tam mimo, że kilka dni > > nie > > pisałem tam. Takie było Twoje wejście na forum dziś. > > > > > 4. Realna nienawiść - projekcją Perły jest właśnie, niech go piorun t > rzaśn > > ie > > > za przekręcanie pięknej polskiej mowy. > > > > Tak, realna nienawiść. Hiacynt wiele razy dziwił się, że ludzie spotkali z > e > mną > > > > w realu się. Żyją jak widzisz. Dzisiaj w poście do Borsuka pisałaś o > nienawiści > > > > w realu. tzn, że on nas powinien również jako wrogów w realu traktować, ni > e > > tylko wirtualnie. Ten twój post powyżej jest. > > > > > 5. Nie wiem, jak mam Ci podać real, ale rzeczywiscie - nie licz na to > . WAR > > A. > > > Jasne? > > > > Ależ nerwowa jesteś. To przeoczenie było. Winno być "podać rękę w realu". > Jasne > > ? > > Twój real mnie nie interesuje. Jezeli jest taki jak wątki Twe - tym bardzi > ej. > > > > > I może posłuchaj PRZYJACIELA, odczep się nareszczie. > > > Masz to co dla Ciebie chyba liczy się szalenie: "brzoskiwniowe buziac > zki" > > > i "twarze lizać". Odczep się od spraw innych ludzi. Limit mącenia mas > z > > > wyczerpany na pięć lat. I mówię teraz: niech to wróci do Ciebie. Każd > e sło > > wo. > > > Każdy podły chwyt. Tako rzecze Carmina bezwzględna. > > > > Przeklinasz mnie? Jak czarownica jakaś. Uspokój Hiacynta i będzie OK. > > Aha, czy to Ty kazałaś mu pacynką wulgarną być? > > > > Perła > > > > > 1. Poczekam na link do postu Twojego postu "życzliwego" > 2. Dołącz też ten z moim tekstem "z powyżej" o nienawiści. A można żyć bez > przymusu poznania Cię? Ja mam się wysmienicie. > 3. Ty chyba już tracisz kontakt z rzeczywistoscią: hiperaktywny agresywnie na > forum ostatnimi dniami, a wczoraj to do upadłego - i nagle woła, że ja go > zaczepiam. Wariat? > 4. Ja wyjątkowo spokojny cżłowiek jestem. Niech Ci to da do myslenia. > 5. To czy ja Cię przeklinam, czy nie, jest bez znaczenia. Zło wraca, > jak "powracająca fala". Przecież Ty wiesz o tym. Tak pisałeś TY DO MNIE, > jakbyś historię chciał oszukać. I przyszłość. Bo jedno i drugie splecione > misternie. > > > I nie pisz już do mnie, panie Celofan z błotnistych rewirów. > Nie widzę w Tobie rozmówcy. > Ale masz teraz nową odpowiedzialność - pielęgnuj tę przyjaźń z moim byłym > kolegą, bo drogo okupiona. > > > Czarownica Carmina Bezwględna Zaratustry ci się zachciewa? jedyny przymiotnik przystoi Carminie: "chora", można dodać - "z nienawiści". Biedna chora osoba. Lituję się nad tobą Carmina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ciekawe IP: 195.205.252.* 03.02.03, 23:51 miriamfirst_ napisała: > Zaratustry ci się zachciewa? jedyny przymiotnik przystoi Carminie: "chora", > można dodać - "z nienawiści". Biedna chora osoba. Lituję się nad tobą Carmina. a Perła to mnie lubi nawet. Co by to było, gdyby mnie przestał lubić? Jaka jesteś, jak się przestajesz litować ? Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
nurni dlugi b dlugi list do Borsuka 03.02.03, 23:00 Borsuku w ponizszym liscie szeroko ustosunkuje sie do wszystkiego co napisales jeszcze szerzej do wyszystkiego czego nie napisales a na co czekalem wiec moze dygrsja najpierw przypomnialo mi sie jak latem ub roku Hiacynt pojawil sie na forum zapowiedzial ze jest na chwile potem dokladnie napisal do kiedy bedzie wtorek po polnocy zaczelo sie najpierw zyjatko ktore postanowilem nazywac moze troche wdzieczniej niz 'pundelek' pantofelkiem a chyba nastepnego dnia wzor cnot najlepszych rycerz z grodziskiego zagajnika scan panisko taka metoda taka szkola takie wychowanie dlatego ukladajac w pamieci swoje rymy /to dla ciebie grodziski przybledo/ przypominam sobie poczatek Twego listu: Gość portalu: borsuk napisał(a): > Aniu, > poniewaz obiecalem Ci odpowiedz, odpowiadam, a potem na dlugo odchodze z forum > . > Nie chce powiedziec ze na zawsze, juz raz probowalem, nie udalo sie. > Ale postaram sie jak najdluzej wytrzymac. a poniewaz odebralem troche inne /na pewno gorsze/ wychowanie niz Twoja /byla czy wciaz obecna/ wesola brygada z niewiadomych powodow zapomnialem co chcialem napisac list Twoj mimo ze wytykal Hiacyntowi sporo a pamietajmy: o podlosciach Hiacynta nigdy dosyc tym razem mogl jenisejowi stanac koscia w gardle i juz dlatego warto go bylo przeczytac nurni > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Borsuku, w dalszym ciągu niczego nie rozumiesz IP: 195.205.252.* 03.02.03, 23:40 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czysto > grac. Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony. Borsuku, nie byłeś w żadnej drużynie. W twojej imaginacji chyba. Zawsze siedziałeś okrakiem na barykadzie. Twój udział w wojnach był dość mizerny. Najlepszym dowodem pochwały jakie otrzymujesz od wroga. Niech to do Ciebie dotrze. ======================================== borsuku, dalsza częśc listu jutro - odeszła mnie ochota. Wrzuciłem do worda. Spodziewałem się jednak innego listu. Potrafisz się tylko rozglądać wokoło, a przecież oczy mozesz zamknąć. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Hiacynt - OSTATNI SPRAWIEDLIWY IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 03.02.03, 23:58 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: borsuk napisał(a): > > > Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czys > to > > grac. Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony. > > Borsuku, nie byłeś w żadnej drużynie. W twojej imaginacji chyba. > Zawsze siedziałeś okrakiem na barykadzie. Twój udział w wojnach był dość > mizerny. Najlepszym dowodem pochwały jakie otrzymujesz od wroga. > Niech to do Ciebie dotrze. > ======================================== > > borsuku, dalsza częśc listu jutro - odeszła mnie ochota. > Wrzuciłem do worda. Spodziewałem się jednak innego listu. > > Potrafisz się tylko rozglądać wokoło, a przecież oczy mozesz zamknąć. > > Hiacynt Czy jest coś złego w tym, że szanuje się swojego przeciwnika? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt dyskwalifikacja IP: 195.205.252.* 04.02.03, 00:03 Gość portalu: Perła napisał(a): > Czy jest coś złego w tym, że szanuje się swojego przeciwnika? jeżeli ty Perła szanujesz swojego przeciwnika właśnie ty a ja ciebie znam jak nikt inny, wiem jak i wiem jakiej broni używasz by pokonać "przeciwnika" to jest to dyskwalifikacja takiego obrońcy bez wątpienia Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła psychoza IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 00:10 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Perła napisał(a): > > > > Czy jest coś złego w tym, że szanuje się swojego przeciwnika? > > > jeżeli ty Perła szanujesz swojego przeciwnika > > właśnie ty > > a ja ciebie znam jak nikt inny, > > wiem jak i wiem jakiej broni używasz by pokonać "przeciwnika" > > to jest to dyskwalifikacja takiego obrońcy bez wątpienia > > Hiacynt Ty mnie znasz jak nikt inny... A jak moje imię z bierzmowania jest? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: psychoza IP: 195.205.252.* 04.02.03, 00:11 Gość portalu: Perła napisał(a): > Ty mnie znasz jak nikt inny... A jak moje imię z bierzmowania jest? > znać, to nie znaczy wiedzieć Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Chyba juz mam dosc IP: *.upc.chello.be 04.02.03, 00:39 Gość portalu: borsuk napisał(a): .> > Nigdy nie bylem neutralnym sedzia. Bylem w druzynie, i "kazalem" jej czysto > grac. > Druzyna nie chciala i zostalem z niej wlasnie wykluczony. > Czy cala druzyna?Czy nie uwazasz,ze czasami mozna popelnic blad?Czy bedac iles tam razy atakowanym nieczysto budzi sie chec rewanzu?To jest ludzkie Borsuku. > >"Twierdzisz,ze kolejni faukowani zawodnicy odpadli bo na to > >zasluzyli, bo jeden z nich sfaulowal ,ale jemu nie wolno ,bo faulowac mozna > > >tylko stronie przeciwnej." > > Trudno chyba powiedziec, ze Hiacynt odpadl, prawda? > Jak sie okazuje publicznosc lubi brutalna gre. Moja pomylka. > No i o to chodzi,odpadli prawie wszyscy zawodnicy jednej druzyny,zostal Hiacynt wiec trzeba usunac i jego,bo o to chodzi.Scan jasno to napisal... > >Wlasnie Perla oglosil nowe reguly gry: > >Nam wolno klamac -wam nie,nasze klamstwa sa usprawiedliwione a wasze nie.Cz > y > >jako bezstronny sedzia,akceptujesz to? > > Perla zawsze tak gral. Nic nowego. Przed taka gra chcialem uchronic moja > druzyne. > Udawalo sie, do czasu gdy pojawil sie boaaa. > Piszesz o boaa ,ale zapominasz,ze druga druzyna mimo iz rowniez miala Bertoldiego to caly czas posluguje sie klamstwem,Helga,pomowieniami,itd... Cytowalam Ci co napisal dzis Perla?To my go chcemy wygryzc,ja jestem na privie z Hiacybtem,choc nie zagladam do skrzynki bo sie boje zlapac wirusa o czym pisalam. Dokad mozna spokojnie dac sie ponizac ,szkalowac i opluwac? > >Czy nie uwazasz za cos ponizajacego ,jakim jest korzystanie przez druga > >strone ,korzystania z uslug notorycznego klamcy Helgi? > >Czy to jest wg.Ciebie moralne? > > Naturalnie ze uwazam to za ponizajace ( ale dla strony ktora to robi), i > naturalnie nie jest to moralne. > Przed czyms takim chcialem uchronic moja druzyne. Nie udalo sie. > Za te starania druzyna zarzuca mi zdrade, uwaza, ze jestem pionek i > slabeusz, nazywa mnie poczciwym pierdola. > Ja Cie przepraszam,ale ta Twoja byla druzyna nie korzysta z niczyich uslug,bo boaa to juz przeszlosc,ile razy mozna pokutowac za jeden grzech? Czy Hiacynt walczy klamstwami i pomowieniami?Czy w tej chwili sa jakies pacyny,ktore atakuja Perle? Ja sama,nie jestem w porzadku,bo naublizalam Heldze,ale cierpliwosc ma swoje granice Borsuku,a ja jestem czlowiekiem z krwi i kosci,i gdy notoryczny klamca zarzuca ,ze to ja klamie,to mnie tez puszczaja nerwy. Pewnie za to wykluczyl bys mnie z druzyny a nawrt usunal bys mnie z boiska,a Helga by zostala i klamala sobie dalej,bo jej wolno. > Przez dwa lata pobytu na forum, napisalem rozne rzeczy ktorych zaluje. Bywalem > za ostry i niesprawiedliwy, > zbyt szybki z posadzeniami, nawet jesli mialy jakies przeslanki (sprawa Abe). > Dlatego ja nie mam nic przeciwko temu zeby Hiacynt opublikowal moje prywatne > listy o Abe. > Pisalismy wtedy wszyscy duzo na ten temat, bo sprawa byla niejasna i > bulwersujaca. > Ale to co pisalem prywatnie, nie umywa sie do tego co napisalem potem na forum. > Dlatego nie mam nic przeciw temu, zeby Hiacynt opublikowal te listy. > Ale wszystkie, jesli moge prosic, a nie po uwazaniu > Perla znow manipuluje pisze,ze Hiacynt juz opublikowal choc nie opublikowal nic. Borsuku skoro Ty popelniles blad dlaczego wymagasz od Hiacynta i tylko od Hiacynta by byl bez skazy.Borsuku nikt nie jest bez skazy?Ludzie to nie maszyny,ponodsza ich emocje. > Pewnie nie wobrazasz sobie Aniu, zeby Hiacynt mogl klamac. > Alez wyobrazam sobie dlaczego nie?Nie posadzam Hiacynta o to,ze jest bez wad,takich ludzi nie ma Borsuku,sama mam mnostwo wad. A ja wiem, ze moze bo robil w stosunku do mnie. > Usilowal wmowic na forum, ze ja tez pisalem jako pacynka. > Robil to przy tym tak nieudolnie, ze juz za to samo powinien sie wstydzic. > Spytaj go kiedys o kota-klamotta. > Prosilem go pare razy, zeby to odwolal. Nie doczekalem sie. > W koncu przestalem, bo wazniejsze bylo dla mnie, zeby oczyscil sie z boaaa. > Sprobuje teraz wytlumaczyc, juz po raz ostatni roznice pomiedzy bertoldim, a > boaaa. > Bertoldi wyrzadzil wiele szkody, bo raptem w zaprzyjaznione towarzystwo wkradl > sie zgrzyt. > Wszyscy wiedzielismy, ze pisze to ktos znajomy, kto pod innym nickiem rozmawia > z nami calkiem inaczej. > Carmina i Hiacynt odeszli wtedy, ja zostalem. > Potem, kiedy rozpetalem druga wojne forumowa, Hiacynt przypomnial o bertoldim. > Zaczelismy go razem szukac. I ja znalazlem. W osobach l_h i Scana. > To ja zmusilem ich do przyznania sie. L_h przyznala sie z brawura i > przechwalala sie jak bylo fajnie. > U Scana trwalo to dluzej. Bo Scan zastanowil sie nad tym co zrobil i bardzo > tego zalowal. > No wiec sam widzisz,ze nie mozna mierzyc inna miara Hiacynta a inna Scana,to,ze Scan przeprosil nie umniejsza zla.Zdaje sie,ze to on zaczal ale o Hiacyncie pisze sie dzis,ze jest ojcem pacynek. Scan przeprosil pokrzywdzona Carmine, kilka razy i przeprosiny zostaly przyjete > . > I mniej wiecej w tym czasie wyszla afera z boaaa. > W odroznieniu od bertoldiego boaaa nie wywolal zadnego efektu, bo nikt juz w > tym czasie na pacynki nie zwazal. > Ja sam myslalem, ze to kolejne wcielenie Limaka. > Ale boaaa okazal sie facet, ktory wlasnie brutalnie flekowal Scana za to byl > pacynka. > Aniu czy to zadowala Twoje poczucie symetrii? > Borsuku,mialam nadzieje na jakiekolwiek porozumienie ze Scanem,ale po tym co dzis przeczytalam stracilam ja calkowicie.Scan napisal cos w tym stylu,ze bedzie prowadzil wojne,bo obrazono Ciebie.Pretekst dobry jak kazdy inny by dokopac Hiacyntowi,by Go wyrzucicc,zohydzic w oczach innych. > Wlasnie przeczytalem co napisali Perla, Miriam. To prawda. Tak dokladnie bylo. > Ale jezeli Perlo i Miriam, to co mowilem takie na Was zrobilo wrazenie, > dlaczego nie zaprzestaliscie nalotow? > Chyba cos w tym jest co mowi Hiacynt, ze smieliscie sie ze mnie kulak. > Jezeli byliscie szczerzy w tym miejscu, mozecie to latwo udowodnic. > Przestancie zaczepiac Carmine. > No i widzisz Borsuku?Przestancie zaczepiac Carmine ale Hiacynta mozecie flekowac.Carmina i tak juz prawie nie pisze a czy uwazasz,ze bedzie pisac po odejsciu Hiacybta?Bo do tego oni daza a Ty dajesz ciche blogoslawienstwo.Na czas flekowania usuniesz sie z forum i wrocisz gdy juz Hiacynta nie bedzie.Tak to odczytalam,i to jest smutne... Pozdrawiam Borsuku,mam nadzieje,ze bedziesz sledzil jak idzie flekowanie Hiacynta. Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Aniu! Helga sie posluguje Helga! 04.02.03, 01:22 Gość portalu: Ania napisał(a): > > > Piszesz o boaa ,ale zapominasz,ze druga druzyna mimo iz rowniez miala > Bertoldiego to caly czas posluguje sie klamstwem,Helga,pomowieniami,itd... > Chyba ze ci chodzi o co innego, sadzac po dzisiejszych, nadzwyczajnie szczerych klimatach na forum. Ale i w takim wypadku o poslugiwaniu sie nie ma mowy. Predzej wymianie. Ponadto ja sie na taka szczerosc nie pisze, a z ciebie straszna skandalistka. Moze sie wlasnymi "poslugami" zajmij? Pozdrawiam serdecznie, jak zwykle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła do Anki jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.03, 01:31 o tych privach to parafraza Hiacynta była. Ponoć zorientowana jesteś. Co nie napisałem to zaraz: Sceptyk tak ci kazał, albo bykk. Ty samo o Mirima nie dalej jak wczoraj... Poczułaś? A pacyniki? Nie widzisz forum dziś? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: IP: *.upc.chello.be 04.02.03, 01:43 Gość portalu: Perła napisał(a): > o tych privach to parafraza Hiacynta była. Ponoć zorientowana jesteś. Co nie > napisałem to zaraz: Sceptyk tak ci kazał, albo bykk. Ty samo o Mirima nie dalej > > jak wczoraj... Poczułaś? > A pacyniki? Nie widzisz forum dziś? > > Perła A co ja mialam napisac jak czekalam na odpowiedz od Ciebie,a odezwala sie Mirian i napisala co masz napisac?No i co sam jej odpisales,ze Ty bedziesz decydowal,ale napisales dokladnie to czego sobie zyczyla Miriam?Wiec o co chodzi? Tak zauwazylam i nowa pacyne i stare pacyny tez. Ja sie w to nie bawie.Zapacynkowalam raz by cos udowodnic i tyle. Ale to co napisales,ze ja Cie chce wygryzc z forum to lekka przesada,nie uwazasz?Ile razy pisalam ,ze miejsca na forum starczy dla wszystkich?Ile razy tlumaczylam,ze nie ma potrzeby pisania w watkach osob,ktorych sie nie lubi? Czy to ja dazylam do jakiejkolwiek konfrontacji?Malo razy wyciagalam reke do zgody a pozniej dostawalam kopa bo osmielilam sie wyrazic swoje zdanie,,ktore nie przypadlo do gustu? Czy trzeba koniecznie kontynuowac te wojne i rozwalic forum za wszelka cene? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Do Borsuka i tych, którzy zechcą przeczytać IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.02.03, 11:02 Borsuku. Słaba to dla Ciebie pociecha, ale wiem co czujesz. Popełniłeś błąd naiwności, który Twoi przyjaciele ocenili jako grzech nielojalności. Zapomniałeś, że tu nikt nie potrzebuje ambasadorów dobrej woli, bo dla większości zarówno "przepraszam" jak i "wybaczam" jest pustym dźwiękiem, który przestaje cokolwiek znaczyć zanim jeszcze wybrzmi. Tu nawet słowo "przyjaźń" należy brać w cudzysłów, bo obowiązuje tylko do momentu, gdy nie różnimy się w ocenie sytuacji: "Kto nie ze mną, ten przeciw mnie. I nie życzę sobie żadnych uwag." Od przyjaciół wymaga się bezwzględnej akceptacji własnych poczynań, w zamian zaś mogą liczyć na surową ocenę swoich błędów - najczęściej grupową. Dziwi mnie ta pewność osądów u ludzi, którzy wiedzą, że już raz się pomylili w ocenie człowieka. Wiem Borsuku jak to boli i nawet nie próbuję Cię pocieszać. Trzymaj się jakoś. Do Carminy i Hiacynta. Przyjaciół ma się podobno po to, by było komu wybaczać. Czy przyjaźń nie powinna mieć trochę szerzej otwartych oczu? Czy Wasze piekło musi być wybrukowane dobrymi chęciami przyjaciół? Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli. Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń. Jeśli wiecie - to...to...brak mi słów. Do Hiacynta. Po co mi te listy? Borsuk już dawno publicznie przyznał się do błędu. Przepraszał kilkakrotnie i wiem, że mimo mojego wybaczenia, sprawa nie jest dla niego całkiem zamknięta. Scanowi wydaje się, że przeprosił. Może też wydaje mu się, że cokolwiek wyjaśnił. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Od niego wymagałam więcej. Wybaczyłam jako człowiekowi, nie jako przyjacielowi. Co mogą zmienić te listy? Do Scana. Wybaczyć nie znaczy zapomnieć. Nie rozumiesz? Nie życzę sobie być wymieniana jednym tchem w grupie ludzi, z którymi chętnie wypijesz wódkę - przynajmniej z niektórymi z nich. To tylko nieuprawnione projekcje. Zbyt lekko przechodzisz nad wieloma sprawami do porządku dziennego. Nie jest możliwe, byśmy jeszcze kiedykolwiek zasiedli przy wspólnym stole. Proszę Cię również jak najuprzejmiej o nierozgrywanie swoich spraw z Hiacyntem moją kartą. HIACYNT NIE MA MNIE ZA CO PRZEPRASZAĆ! Nigdy nie byliśmy bardzo zżyci ze sobą i to nie od niego w trudnych chwilach miałam prawo oczekiwać pomocy i zrozumienia. Jeśli nawet popełnił wobec mnie błędy, to swoim późniejszym zachowaniem ZMAZAŁ JE WSZYSTKIE. Nikt na tym forum nie zrobił dla mnie choć ćwierci tego, co uczynił Hiacynt. Szczególnie Ty nie masz prawa tak się do niego odzywać. Czy to jasne? Wiesz Scan, coś się z Tobą stało bardzo niedobrego. Twój obraz z tym narzędziem w ręku, co to służy do batożenia hołoty, coraz bardziej zaczyna przypominać wizerunek woźnicy. Wiem, że jesteś raptus, ale weź głęboki oddech i spróbuj jeszcze raz przeczytać co tu w ostatnich dniach powypisywałeś. Może tym razem jeszcze nie jest za późno na wstyd. Wróciłam tu po kilku dniach pobytu w białych, ośnieżonych górach. Mam tam taką zaprzyjaźnioną chatkę i kilka własnych ścieżek. Teraz myślę, że dobrze iż prawie nie ma tam ludzi. Ani tych dobrych, ani tych złych. Abe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt tylko dla Abe IP: 195.205.252.* 05.02.03, 08:57 Gość portalu: Abe napisał(a): > Do Carminy i Hiacynta. > Przyjaciół ma się podobno po to, by było komu wybaczać. > Czy przyjaźń nie powinna mieć trochę szerzej otwartych oczu? > Czy Wasze piekło musi być wybrukowane dobrymi chęciami przyjaciół? > Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli. > Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń. > Jeśli wiecie - to...to...brak mi słów. Gdybyż to było takie proste Abe. Piszę "tylko dla Abe", bo któóź nas zrozumie? Któź zrozumie atmosferę tamtego forum? Napisałaś o Scanie: " Wybaczyłam jako człowiekowi, nie jako przyjacielowi" Nie sądzę Abe, by przewiny borsuka w stosunku do mnie, były mniejsze niż Scana w stosunku do Ciebie. Sądzę i wiem na pewno, że są wielokrotnie większe. To nie jest list własciwy, teraz tylko mam czas na dwa dość długie cytaty. Wiesz, że była trójka przyjaciół. Wiesz jak były wówczas siły rozłożone na forum. Gdy niszczono watki Carminy i bezpardonowo ją atakowano. Ty byłaś chyba dwa dni pod takim ostrzałem to powinnaś zrozumieć. Carmina wówczas była atakowano i obrażana na wszelkie możliwe sposoby przeszło dwa miesiące. Jak niewielu było obronców. Ale przyjaciół była trójka. I jeden z tych przyjaciół zdradził. W najgorszym momencie. Pamiętasz chatkę? Własnie w niej doszło do jej ujawnienia zdrady. Ale tylko cytaty, któż może zrozumieć tamtą atmosferę jak nie Ty. ======================================================================= Carmina: Szlam resztka sil, zawieja szalala wokól, mróz scial wszystkie cieple uczucia. Wtem...ta chatka. Zupelnie taka jak ta szkicowana przez Tete i Tumisie. Nieduza, wcisnieta pod starym debem w zaspe przepastna. Malenkie zmrozone okna. Dzrzwi nieduze, lekko pchniete - latwo ustapily . I..juz po chwili...istne czary. Kominek rozpalony, ogien trzaska wesolo, lampa naftowa na stole oswietla wszystko lagodnym blaskiem. Stól zastawiony, czeka. Sa pitfurki i cebularze dla Hiacynta od pewnej zaprzyjaznionej osoby, LOL, trunki rozmaite dla panow o stoickim usposobieniu. Jest ulubiony szezlong Ani, moze limeryki sie uplota na nim jak dawniej. Czeka. Zawsze tu bedzie. Z pledem kraciastym i filizanka herbaty. Moze orange usiadzie na brzezku... Sa sztalugi dla Tete, bez jej pedzla nic sie nie namaluje. Jest fotel rattanowy, wolny od wszelkiej therentiew, dla Borsuka, by mógl wreszcie wyspac sie zimowo, odpoczac od stresow przytulony do przyjaciól. Jest gameboy i rzecz jasna - grzaniec , dla Viatru cieplego od gór. Jest czajniczek z Tumisiowej Herbaciarni, slucha tylko wlascicielki. Mag moze tez zajrzy, jak kiedys - nie wylaczy monitora . Izdebke wypelniaja dzwieki gitary, tetno zycia pod spokojna struna - to dla Scana. Jest lina dla Kratesa, by w sniegu stac nie musial,i - LOL serdeczne. Sa poduchy wyszywane misternym "W" , dla Witkow dwoch, niedawno imieninowych. Jest fajka nabita amfora dla Hasza, wiadomo, ile znaczy piekna smuga. Sa wygodne miejsca pzry kominku dla uczestnikow zjazdu partii wiecznie zywej. I pare slow niecierpkich i przyjaznych dla Tyu. Mozna podziwac zdjecia z dotychczasowych obrad zjazdu parii jedynie slusznej, alez debatuja! ))) A przede wszystkim jest radosc z kazdego uczciwego nicka, ktory zajrzec zechce . Moze ktos dotyczas wylacznie "merytoryczny"? I w ogóle, w ogóle,LOL, niezle jest. Jesli zaproszenie przyjmniecie. Bo tam na zewnatrz zima. *Gdzies w sniegu ginie wilka trop i zaspy po pas* , jak spiewa bard. A tu, wystarczy popchnac lekko drzwi...... a dzisiaj przypadkowo trafiłem na inny cytat z listu Carminy. Pamiętasz banowanie? "Musiałam odejsc, bo nie mogłam juz wytrzymac kopaniakow od ludzi o których mówisz, ktorych zmuszona byłam przepraszac. Ty wtedy tez odszedles. Widziales rzeczy. Kilku innych pzryjaciól tez widzialo. Wrócilismy oboje po jakims czasie, ze wzgledu na drogiego przyjaciela, by miał gdzie wracac, po ozdrowieniu. Były osoby, ktore cieszyły sie widzac nas znowu, ktore wołały nas." Wiesz kto był tym przyjacielem, dla kórego wróciliśmy na forum, by miał gdzie wracać? Ten przjaciel w jednym z najważniejszych wątków tamtej wojny już się nie pojawił. Dlaczego? W wątku Nick Perła byli Tete, Tumisia, Snajper, Vist. Tylko te osoby miały odwagę wpisać Nick Perła, oczywiście oprócz Carminy. pozdrawiam serdecznie Abe niestety real wzywa, napiszę list właściwy później Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Abe o czekaniu IP: 195.205.252.* 06.02.03, 08:33 Abe limit czasu wyczerpałem, list musi poczekać ) pisałem już ale powtórzę, cieszę się, ze w tej sytuacji jesteś bardziej hiacyntowa niż ja. Cieszą mnei twoje listy. W innym wątku, dałem dwa linki, przejrzyj stare krókie wątki, nie ma w archiwum innych, w których z jednej odzyskanej duszyczki się tak strasznie cieszono, że zapomniano o ofiarach. Zakladano kwietne wątki, hawk w tym celował. Niektórzy, tę radość z odzyskanej duszyczki na privach uzgadniali, poczytaj listy, popatrz na godziny. Lepiej zrozumiesz postępowanie borsuka ówczesne i obecne. Dzisiaj Tyu jest ważniejszy, dlatego list do Ciebie musi poczekać, tak jak i list do borsuka. pozdrawiam ) Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Abe, dziekuje IP: 217.7.62.* 06.02.03, 10:35 Wiesz, od dawna probuje wycofac sie z pisania. Na Twoj list chcialem odpisac od razu spontanicznie i goraco, ale potem pomyslalem sobie - zrozumiesz moje milczenie. I tak bedziesz wiedziec, jak bardzo Ci jestem wdzieczny. Ale skoro juz nurni mnie wyciagnal z nory, skoro juz i tak postanowienie milczenia wzielo w leb, nie moge zostawic Twojego listu bez odpowiedzi. Chce Ci powiedziec, ze moja wdziecznosc jest wieksza niz sobie wyobrazasz. Gdybys mnie bronila przed Hiacyntem, prosilbym Cie nawet zebys tego nie robila, bo i po co. To juz nie takie wazne, co Hiacynt sobie o mnie mysli. On juz mnie zaklasyfikowal, wsadzil do klatki, a klucz wyrzucil do Jeniseju. Ale w Twoim poscie odczytalem obrone tego o co mi zawsze na tym forum chodzilo, bez wzgledu na osobe i jej poglady. To jest najwieksza radosc. Masz racje, ze dla mnie sprawa nie jest zakonczona. Chocby z tego prostego powodu, ze ilekroc mam ochote kogos pochopnie posadzic odzywa sie w glowie alarm: "Abe". pozdrawiam Cie serdecznie borsuk na odwyku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snajper Borsuku, witaj ! IP: *.acn.waw.pl 06.02.03, 12:16 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Wiesz, od dawna probuje wycofac sie z pisania. > Na Twoj list chcialem odpisac od razu spontanicznie i goraco, ale potem > pomyslalem sobie - zrozumiesz moje milczenie. I tak bedziesz wiedziec, jak > bardzo Ci jestem wdzieczny. > Ale skoro juz nurni mnie wyciagnal z nory, skoro juz i tak postanowienie > milczenia wzielo w leb, nie moge zostawic Twojego listu bez odpowiedzi. > Chce Ci powiedziec, ze moja wdziecznosc jest wieksza niz sobie wyobrazasz. > Gdybys mnie bronila przed Hiacyntem, prosilbym Cie nawet zebys tego nie robila > bo i po co. To juz nie takie wazne, co Hiacynt sobie o mnie mysli. On juz mnie > zaklasyfikowal, wsadzil do klatki, a klucz wyrzucil do Jeniseju. > Ale w Twoim poscie odczytalem obrone tego o co mi zawsze na tym forum chodzilo > bez wzgledu na osobe i jej poglady. > To jest najwieksza radosc. > > Masz racje, ze dla mnie sprawa nie jest zakonczona. Chocby z tego prostego > powodu, ze ilekroc mam ochote kogos pochopnie posadzic odzywa sie w glowie > alarm: "Abe". > > pozdrawiam Cie serdecznie > > borsuk na odwyku Witaj Borsuku ! Bardzo się cieszę, iż Abe udało się wyciągnąć Cię z nory. Co sądzę o klatce Ezry pewnie wiesz, więc oczywiste jest, że i Ciebe w niej nie widzę. Nie widzę oprócz tego powodu pakowania tak przyjaznego zwierza do jakiejś głupiej klatki. Jednoczesnie chciałbym usprawiedliwić Hiacynta. Na wojnie są jedynie wrogowie i sojusznicy. Nie ma nic pośrodku. Pamiętaj, Borsuku, że są na Forum ludzie, którzy czekają na Ciebie. Którzy czekają, aż skończysz swój odwyk. ) Pozdrawiam serdecznie Snajper. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Borsuku, witaj ! IP: 217.7.62.* 06.02.03, 12:25 Snajperze, dodales mi ducha. W podziece, od razu dam Ci odpor. ) Napisales: " Na wojnie są jedynie wrogowie i sojusznicy. Nie ma nic pośrodku." Racja. A co jest zanim do niej naprawde dojdzie? pozdrawiam Cie z taka sama serdecznoscia borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt ________________alarmy w głowie borsuka___________ IP: 195.205.252.* 10.02.03, 08:37 Gość portalu: borsuk napisał(a): > Gdybys mnie bronila przed Hiacyntem, prosilbym Cie nawet zebys tego nie > robila, bo i po co. To juz nie takie wazne, co Hiacynt sobie o mnie mysli. On > juz mnie zaklasyfikowal, wsadzil do klatki, a klucz wyrzucil do Jeniseju. Jest dokladnie odwrotnie. Ty od pół roku starasz się o to, ale nie dostaje ci siły. Tylko twoje motywy są dla mnie nie jasne. > Ale w Twoim poscie odczytalem obrone tego o co mi zawsze na tym forum > chodzilo, bez wzgledu na osobe i jej poglady. > To jest najwieksza radosc. Bez względu na osobę i poglądy? Borsuku, czy ty masz jakiekolwiek poglądy. Ja widzę, jak dajessz się każdemu podmuchowi unosić. Dzisiaj kolejny raz przysło przebudzenie z ręką w nocniku. > Masz racje, ze dla mnie sprawa nie jest zakonczona. Chocby z tego prostego > powodu, ze ilekroc mam ochote kogos pochopnie posadzic odzywa sie w glowie > alarm: "Abe". Źle masz te dzwonki alarmowe ustawione. Napisałem do Scana: "inne światy. Od dawna, inne słownictwo - wasza rubaszność z wytryskami, to na pewno nie mój świat. Nie zrozumiałeś moich słów jak widać. Podałem przykład opcji ignore na przykładzie borsuka. Tak trzymajcie, wspólnie razem. Atakując wątek Euromira w towarzystwie K52, pewną granicę już przekraczasz. " Przeinaczyłeś sens mojego listu, cytując ostatnie zdanie. Pisałem - tak trzymajcie, wspólnie razem o tobie borsuku. Akcent położyłem na rozpirzanie wątku - a o tym poniżej. List zatytułowałem, "po raz kolejny nie rozumiesz prostego tekstu borsuku" i cóż napisałem: "wątek Euromira jest merytoryczny, a twój przyjaciel z K52 rozbija go. Nie chodziło mi o towarzstwo w jakim to czyni, gdyż nic mnie nie obchodzi towarzystwo Scana, ale o fakt atakowania autora wątku. Przecież nie tak dawno atakował wątek klatka Ezry, myslałem ze wyciągnie wnioski." Piszesz o podwójnek mierze, gdy to własnie ty, jesteś forumowym dowodem na stosowanie tej miary. Wczoraj kolejny raz Scan rozpirzał metodą perłową wątek. To nie są tylko moje spostrzeżenia. Kunce zatytułowałą swój list: "scan a sprawa rozpirzalska" a gdybyś miał jakiekolwiek wątpliwości, link do listu Euromira: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4567465&a=4575005 pisze wprost boruku - kolejny raz naplułeś wobie w twarz. Nawet do ciebie, znajdującego we wszystkim usprawiedliwienia pownno to być oczywiste. Piszesz "Wydaje mie sie, ze zaczynasz sie juz gryzc Hiacyncie we wlasny ogon.", gdy borsuku od dawna na forum to robisz. Zasady dostosowujesz do swych czynów, szukasz dla siebie usprawiedliwienia i kolejny raz tracisz twarz. Na koniec swojego listu napisałem: " piszesz (O Scanie) - "ze nie zgadza sie z tymi samymi pogladami Euromira", w którym punkcie te swoje poglądy wylożył? Czy ty czytaleś te listy? Jeżeli pod czymś się podpisujesz, powinieneś wiedzieć pod czym. Zamykasz oczy i walisz głową w mur. Hiacynt ps. jeżeli zabierasz zdanie na forum, jeżeli wtrącasz swoje trzy grosze, powinieneś być przygotowanym borsuku. Scan napisał: "Dostałaś w dobrej wierze zdjęcia ze spotkania,boś była proszona również. Nie wykorzystuj tego. Oprócz Ciebie Tyu (do Limaka) i Snajper tę wiedzę wykorzystali. Nie zmuszaj mnie bym rozwijał dalej myśl "o świni z rożnem w pysku". Co prywatne to w niepamięci. Scan ( o szczurzym pysku)" ty się dołączyłeś ze swoją madrością - co prawda relatywną nader piszac: "Uzywanie takich wiadomosci zeby komuc dokuczyc, "przylozyc", jest niesmaczne i niedopuszczalne." czy to luźno rzucona uwaga borsuku w powietrze? czy chesz ją poprzeć faktem? poczytaj co w kolejnych kilku listach pisała hawk, to i purchawę zrozumiesz i zrozumiesz jak kolejny raz naplułeś sobie w twarz. Kończę tymi samymi słowami list: W moich oczach już nic nie stracisz, ale pewien poziom staraj się utrzymywać. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: __alarmy w głowie Hiacynta__ 10.02.03, 09:28 Hiacyncie Ty wiesz, że bardzo ciebie cenię. Cenię za bardzo wiele twoich zalet. Cenię, ze tak skrupulatnie dbasz o czystosć forum mając zawsze w zanadrzu odpowiednie cytaty z archiwum. Cenię za Nieprzejednane stanowisko gdy ktokolwiek próbuje kogokolwiek tu "gnoić" Cenie za ... wiele jeszcze innych rzeczy Ale teraz odwołuję się do jakiejś nieznanej mi jeszcze u ciebie cechy. Czy umiesz sobie powiedzieć STOP w odpowiednim momencie? Pamiętaj. Wszystko ma swój czas. Trzeba dać sobie i innym czas na uspokojenie emocji, a było po czym. Spróbujmy tera , nie udawając, żyć w miarę normalnym życiem forumowym. My już chyba będziemy wiedzieli i czuli kiedy w naszych głowach ma się zapalić światełko ostrzegawcze. Daj mnie i innym szansę na wykorzystanie nabytej tu nauki pozdrawiam Danka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt _______STOP_________według Danutki IP: 195.205.252.* 10.02.03, 09:50 d_nutka napisała: > Ale teraz odwołuję się do jakiejś nieznanej mi jeszcze u ciebie cechy. > Czy umiesz sobie powiedzieć STOP w odpowiednim momencie? Danutko, ile wątków założyłaś w obronie Tyu? Dziesięć, czy więcej? Czy nie opamiętasz Danutko co pisałaś? twoje listy są na forum, przypomnij sobie. Twoje niekóre wątki są wzajemnie sprzeczne. Wczoraj Scan z K52 rozwalili wątek Euromira, czytałaś? O czym piszesz Danutko? Ja piszę do borsuka o nim i o Scanie. Uwaznie czytałas mój list? Ja piszę do boruka, że milczał, gdy rozwalano wątek Euromira. Udawał, że nie widzi. Danutko, piszesz "stop" i oceniasz mnie piszącego list do borsuka. List, który nei ma nic wspolnego z Tyu. Prawda? Przed chwilą Pro założył wątek, a w nim napisał: "rozegzaltowana paniusia podpuszcza erotomanów-gawędziarzy". Co uczyniłaś Danutko? Wpisałaś się do wątku, nie odnosząc się do meritum. Perłę czy Tyu odnalazłąś w tych słowach? > Daj mnie i innym szansę na wykorzystanie nabytej tu nauki > pozdrawiam > Danka Danutko jeżeli piszesz o nabytej tu nauce, to podzielę się tylko jednym spostrzeżeniem. Nie pisz pochopnie, czytaj uważnie. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pak Odpoczynek IP: *.fe.bosch.de 10.02.03, 10:09 Proponuje wyjazd nad morze albo jeziora. Tak na miesiac. Potem wroccie i postarajcie sie spojrzec na to co piszecie troche z dystansu; kiedy juz przestanie dymic z glowy. Zatroskany o zdrowie szanownych forumowiczow pak Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Odpoczynek 10.02.03, 11:07 Gość portalu: pak napisał(a): > Proponuje wyjazd nad morze albo jeziora. Tak na miesiac. Potem wroccie i > postarajcie sie spojrzec na to co piszecie troche z dystansu; kiedy juz > przestanie dymic z glowy. > > Zatroskany o zdrowie szanownych forumowiczow > > pak problem w tym, ze niektórzy najlepiej odpoczywają przy sportach ekstremalnych (tu na forum-słowach i czynach) pozdrawiam odpoczywającego "na fali" spokoju Danka Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: _______STOP_________według Danutki 10.02.03, 11:04 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > d_nutka napisała: > > > > Ale teraz odwołuję się do jakiejś nieznanej mi jeszcze u ciebie cechy. > > Czy umiesz sobie powiedzieć STOP w odpowiednim momencie? > > Danutko, ile wątków założyłaś w obronie Tyu? Dziesięć, czy więcej? > Czy nie opamiętasz Danutko co pisałaś? twoje listy są na forum, przypomnij > sobie. Twoje niekóre wątki są wzajemnie sprzeczne. D.założyłam dużo wątków. czy zastanowiłeś się dlaczego aż tyle? nie wszystkie dotyczyły tylko "obrony Tyu" szło mi o coś więcej, o "obronę forum" może dlatego doszukałeś się w nich pozornej sprzeczności. > > Wczoraj Scan z K52 rozwalili wątek Euromira, czytałaś? > O czym piszesz Danutko? Ja piszę do borsuka o nim i o Scanie. > Uwaznie czytałas mój list? > Ja piszę do boruka, że milczał, gdy rozwalano wątek Euromira. Udawał, że nie > widzi. Danutko, piszesz "stop" i oceniasz mnie piszącego list do borsuka. > List, który nei ma nic wspolnego z Tyu. Prawda? D. nie oceniam ciebie Hiacyncie, tylko to co teraz robisz. a według mnie to ty teraz nie działasz w kierunku uspokojenia naszych emocji po tym szoku jaki doznaliśmy z powodu donosu na Tyu do jego instytucji pracy. > > Przed chwilą Pro założył wątek, a w nim napisał: "rozegzaltowana paniusia > podpuszcza erotomanów-gawędziarzy". Co uczyniłaś Danutko? Wpisałaś się do > wątku, nie odnosząc się do meritum. Perłę czy Tyu odnalazłąś w tych słowach? D. chyba nikt nie pomyślał, że tą rozegzaltowaną paniusią działającą na forumowych "erotomanów" mogłaby być którakolwiek z nas oprócz Miriam. ----------------------------------------- > D. > > Daj mnie i innym szansę na wykorzystanie nabytej tu nauki > > pozdrawiam > > Danka > > ---------------------------------------- > Danutko > > jeżeli piszesz o nabytej tu nauce, to podzielę się tylko jednym > spostrzeżeniem. Nie pisz pochopnie, czytaj uważnie. > > pozdrawiam > > Hiacynt D. staram się czytać uważnie i staram się nie postępować pochopnie. widać jeszcze pewna drogo przede mną do osiągnięcia perfekcji innych pozdrawiam Danka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Hiacyncie IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 14:48 Pan Borsuk dal Ci elegancka odprawe.Ciezkie Twoje przewinienia sa dwa.Byles pacynka i piszesz o Zydach ,to pol biedy bo pan Scan tez pisze,tylko pan Scan pisze o tradycji zydowskiej i o muzyce klezmerskiej i o tym jak to zli Polacy w 1968 roku wyrzucali Zydow z Polski na zachod. Tak mozna pisac i to jest ok.to co Ty piszesz jest nie do przyjecia ,bo pokazuje czasem stosunki polsko-zydowskie z innej strony. A ja z doswiadczenia wiem,ze napisanie czegos o judenratach czy Zydach z UB to juz jest w oczach niektorych antysemityzm,pisanie o zbrodniczej AK o polskich szmalcownikach jest jak najbardziej jak na miejscu. W zwiazku z takimi tendencjami bedziemy mieli w Warszawie Muzeum Zydow a Muzeum Powstania nie bedzie . Daruj sobie odpisywanie Borsukowi to nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Czy ktos widzial Borsuka?? IP: 195.205.252.* 10.02.03, 10:51 Gość portalu: Ania napisał(a): > Ja tego pana o cos pytalam i zero odpowiedzi,to taki sprawiedliwy czlowiek > jest,gdzie sie zapodzaial? podpisuję się HIacynt ps. masz borsuku trzy listy zaległe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Kiedys widzialem Hiacynta, ale teraz... IP: 217.7.62.* 10.02.03, 14:28 Hiacyncie, trzy listy, powiadasz, mam zalegle. I wszystkie od Ciebie? To sporo jak na kogos kto podaje: "...przykład opcji ignore na przykładzie borsuka." No to musze odpowiedziec, choc coraz mniej juz widze sensu w tej rozmowie. Zycie jest zbyt krotkie, zeby pic zle wino, palic kiepskie cygara i dyskutowac z Toba. Hiacyncie, jeszcze miesiac temu stalem w pol drogi do Ciebie, by wyjasnic sprawy, jakie sie miedzy nami spietrzyly. Oczkiwalem, (naiwnie) ze uslysze od Ciebie: "tak borsuku, z perspektywy czasu widze, ze boaaa przyniosl wiecej szkody niz pozytku". Juz bym Ci to oskarzanie mnie o pacynkowanie odpuscil. Ale Ty wolisz przyjac postawe obrazone lilii. Pisales do Abe: " Nie sądzę Abe, by przewiny borsuka w stosunku do mnie, były mniejsze niż Scana w stosunku do Ciebie. Sądzę i wiem na pewno, że są wielokrotnie większe. " Ja Ci przypomne moje przewiny w stosunku do Abe. Oskarzylem ja - wspolnie ze Scanem - o pisanie jako pacynka Jenisej. Doprowadzilem do znikniecia jej z forum. Po wielokrotnych przeprosinach, przyjalem wybaczenie z Jej strony, jako lekcje na przyszlosc. I ten dzwonek alarmowy pozostal. Moja "przewina" wobec Ciebie, to straszliwy zawod, ze przyjaciel okazal sie boaaa. I rzeczywiscie do dzis nie moge przejsc nad tym do porzadku dziennego. Choc przyjaciel przestal byc przyjacielem. I to sa te moje “wielokrotnie wieksze przewiny“ w stosunku do Ciebie. Coz za gigantyczna megalomania. To nawet K52 jest skromniejszy od Ciebie. Dobrze, ze nie jestem juz Twoim przyjacielem. Moze bys zechcial mnie jeszcze przed kims bronic. I to by mnie juz dobilo. Co do Scana, nie mam na niego wplywu. On na mnie tez nie Tez mi sie nie podoba to, co wypisuje Euromirowi. Tez mi nie pasuje, ze zadaje sie z K52, ale coz mam zrobic? Zreszta nie przyjaznie sie ze Scanem. Przyjaznie sie z Panem W.B. z Grodziska, niedawno zaprzyjaznily sie nasze urocze zony i nie zamierzam tej przyjazni narazac na szwank. Pan W.B. ma zreszta te zalete, ze jak nawymyslam Scanowi to sie o to nie obraza. Ma takze te zalete, ze nie usiluje mi narzucac przyjaciol, czego o Tobie nie mozna powiedziec. Co do watkow merytorycznych, to rzeczywiscie bardzo je zaniedbalem. Po czesci brak czasu, po czesci jednostajnosc tematyki – i tak wszystko konczy sie na Zydach, po czesci moja niemoznosc rozmowy z Toba na tematy neutralne. Nie mam juz do Ciebie na tyle zaufania, zeby nie obawiac sie, ze na moje uwagi merytoryczne nie odpowiesz znowu atakami personalnymi. To chyba tak w skrocie wszystko co bym mial do powiedzenia. Nadzieje na przekonanie Ciebie stracilem, nadziei na przekonanie mnie, Tobie nie daje. Pozostanmy wiec kazdy tam gdzie jest. pozdrawiam Cie borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Kiedys widzialam Borsuka, ale teraz........ 10.02.03, 16:34 Nie klam Carmino Autor: Gość: lady_hawk IP: *.visp.energis.pl Data: 09-02-2003 20:46 Nie nazwalam ciebie purchawka, tylko purchawa. To dobrze, ze przyjelas pod opieke odtraconego Tuya. Nawet jesli to taki "ludzki" gest pod publiczke. *******************************************Tak po raz kolejny, nieoczekiwanie, ni z gruchy ni z pietruchy, zwrócił się do mnie hawk żałosny. I po raz kolejny dywagując na temat "purchaw". Odpowiedziałam: Biedny Hawk z purchawkami Autor: carmina@NOSPAM.gazeta.pl Data: 09-02-2003 21:03 Jakkolwiek mnie nazwałaś - nie ma to większego znaczenia. Jesteś sępem i sępem pozostaniesz. Że z purchawami na dziobie? Taka karma. Nie pomyl z klopsikami. Tymi uzgodnionymi z mamusią w godzinach pracy. "Qurcze, chyba się wzruszyłam". **************************No i odezwał się panscan, jakże przytomnie: Forumowa niecnoto Autor: Gość: Scan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl Data: 09-02-2003 21:17 Dostałaś w dobrej wierze zdjęcia ze spotkania,boś była proszona również. Nie wykorzystuj tego. Oprócz Ciebie Tyu (do Limaka) i Snajper tę wiedzę wykorzystali. Nie zmuszaj mnie bym rozwijał dalej myśl "o świni z rożnem w pysku". Co prywatne to w niepamięci. Scan ( o szczurzym pysku) **********************************************Pośpieszyłam z wyjasnieniem: Realna niecnoto Autor: carmina@NOSPAM.gazeta.pl Data: 09-02-2003 22:12 + odpowiedz na list Nie pisz mnie tutaj panscan o realu swoim. Twój pysk mnie nie interesuje. Nie zyczę sobie uwag na temat tego, co w dobrej wierze przyjmowałam i nie wykorzystuję. Lepiej idź wybatoż włościanina i od rzeczy nie bełkocz. Panscan się znalazł bezsensowny. Rozwijaj zresztą co tam panscan chcesz, to bez znaczenia. Więcej bedzie twojego bełkotu i insynuacji i nic więcej. Dziwadło. ********************Do dyskusji, która się nastepnie wywiązała włączył się nie mniej przytomnie od scanapana - kto? No niestety, znowu - borsuk: Re: _Co prywatne to w niepamięc---według Scana Autor: Gość: borsuk IP: *.dip.t-dialin.net Data: 09-02-2003 22:40 Nie wiem co ma cytowanie Tuwima z borsukiem wspolnego. Chociaz milo mi w takim kontekscie wystapic. Co do wykorzystywania wiedzy z privu, to mam tu zdanie jednoznaczne. Jezeli chce sie kogos bronic mozna (w ograniczonym stopniu) przywolac wiedze jaka ma sie o tej osobie z privu Tak jak to robi od kilku dni d_nutka w obronie tyu. Uzywanie takich wiadomosci zeby komuc dokuczyc, "przylozyc", jest niesmaczne i niedopuszczalne. borsuk **************************Chciałabym się upewnić, że do mnie "pijesz"? Że niby ja wykorzystałam wiedzę z priwu? Link proszę. Czy odwracając słowa hawka o purchawkach - dotknęłam jakiejś bolesnej prawdy widocznej na zdjęciach niegdyś mi przesłanych? Czyli co? Hawk ma dziób? I ...purchawki? Ale kino! Naprawdę nie wiedziałam, że mozna mieć na dziobie purchawki, ale teraz już wiem - i ja i cała reszta czytających. No nie powiem, żeby mi bardzo przykro było LOL...sama mnie na to naprowadziła, biedny hawk A kończąc myśl zwartą w tytule postu...teraz widzę kogoś kogo nie znam i nigdy nie znałam, i szczerze mówiąc cieszę się, że nie poznałam. Kogoś, kto prosząc o spotkanie Euromira i nurniego - poprzez czytelną dla wszystkich ciotkę Hermenegildę - po czasie patrzy spokojnie na to, co się wyprawia w wątku Euromira. No ale cóż..."wpływu nie masz na scanapana", no i te "urocze żonki", które się spotkały...No jasne, pewnie, z r o z u m i a ł e. Przekroczyłeś cienką czerwoną linię. I mówię raz jeszcze: nie zajmuj się więcej moją osobą, ani wprost ani dookoła. Bądź zupełnie, ale to zupełnie spokojny: info prywatne, które posiadam, nie są przeze mnie nigdy wykorzystywane, nie musisz ciskać się po forum. Mam takie staromodne zasady. Więc ciesz się przyjaźnią panascana, "na którego wpływu nie masz". I spotkaniem "uroczych żonek". ( UROCZE - już tym UROKIEM przesiąkłeś). I zapomnij o tym co wiesz o mnie. Nie jest tego tak wiele, byś mógł kolejny kilogram przyjaźni panascanowej zakupić. Chyba? I pociesz hawka, że purchawki można usunąć. (?) Na twarzy. Gorzej z tymi na duszy. No i tak własnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Kiedys widzialam Borsuka, ale teraz........ IP: 217.7.62.* 10.02.03, 17:15 Carmina: "Bądź zupełnie, ale to zupełnie spokojny: info prywatne, które posiadam, nie są przeze mnie nigdy wykorzystywane, nie musisz ciskać się po forum. Mam takie staromodne zasady." Ja tez. Nigdy nie wykorzystywalem i nie przekazywalem nikomu prywatnych informacji o Tobie. Tylko Ty w odroznieniu ode mnie nie wierzylas w to. Bo nie przychodzilo Ci do glowy, ze mozna byc uprzejmym dla ludzi, ktorych sie niekoniecznie lubi. Kulture ma sie nie dla innych, kulture ma sie dla siebie. Nie, nie pilem do Ciebie. Gdyby Hiacynt nie wsadzil tam obsesyjnie mojego nicka wogole bym sie to tego nie mieszal. Uwaga byla ogolna. Natomiast nie byly ogolne Twoje podejrzenia, ze podalem Twoje nazwisko Perle. Bo podejrzewalas mnie, prawda? To przepelnilo miare u mnie. To wtedy przekroczylem w duchu cienka czerwona linie. Ja popelnilem wobec Ciebie kilka bledow. Ale tlumaczylem Ci moje motywy. Ty popelnilas mord na przyjazni. I przestancie mi wreszcie q-wa wmawiac przyjazn z l_h, Krzysiem, perla miriam i Bog wie z kim jeszcze. Do moich przyjazni przyznaje sie sam. Do porazek i bledow tez. Wracaj do Hiacynta, a potakuj mu grzecznie, bo inaczej.... Abe i d_nutka juz poczuly karcace spojrzenie. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Borsuku - głównie, a może nawet tylko do Ciebie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:32 Nie mogę się wypowiadać w imieniu Danutki, a jedynie w swoim własnym. Karcące spojrzenia nie są mi straszne. Jestem naprawdę zbyt zadufana w sobie, by mogły mi one uczynić jakąś krzywdę. Wada niestety nie do pokonania. Wirtual jest całkiem niekoniecznym dopełnieniem mojego realu, nie zaś odwrotnie. Czasem siedzę tu kilka dni z rzędu, czasem nie ma mnie całymi tygodniami. Najdłuższa przerwa trwała pięć miesięcy - nawet bez zaglądania na forum i nie odczuwałam jego braku. Nie śledzę wszystkich wątków. Nie sięgam do archiwum. Nie sprawdzam kto i kiedy co powiedział, chyba że ktoś mi posunie link pod nos. To sprawia, że nie posiadam całościowego oglądu wielu spraw. Reaguję na to, co akurat widzę. Dlatego czasem może widzę nie to, co zdaniem niektórych powinnam. Real to jednak continuum, czy się tego chce, czy nie. I w realu mój stosunek do świata i ludzi po prostu mi się sprawdza. Karzących spojrzeń też jakby mniej. Nie tłumacz swojego rozdwojenia między nickiem Scan a znanym Ci W.B. Ktoś, kto nie zdecydował się na zweryfikowanie swoich wirtualnych wyobrażeń w realu, po prostu Cię nie zrozumie. Nie każdy chce tworzyć tutaj swojego realnego klona. Jedni pragną być po prostu sobą, inni kreują nową postać. Nie jestem pewna, czy te dwie, wzajemnie sprzeczne postawy, poddają się wyniesionym przez nas z realu ocenom etycznym. Wiem jedno. Bliżsi są mi ci pierwsi, a na forum generalnie lepiej mają się ci drudzy. Prawdziwy problem zaczyna się na styku dwóch światów. Napisałam kiedyś, że zgoda na spotkanie w realu była jedną z tych decyzji, których najbardziej żałuję. Była pomyłką. Nadal tak uważam. Chyba tylko Ty możesz to zrozumieć. Nie umiem walczyć z nickiem, za którym stoi dla mnie realny człowiek. Człowiek mi przyjazny, któremu realnie coś zawdzięczam, z którym w realu rozumiem się niemal bez słów. Człowiek podobnie odczuwający i opisujący rzeczywistość, choć różniący się diametralnie w opisie i rozumieniu forum. Ja swoje zobowiązania wobec żywego człowieka odruchowo przenoszę także na jego forumowe alter ego i tego samego oczekuję. Czy mam do tego prawo? Naprawdę nie wiem. Nie umiem rozstrzygnąć czy nick ma prawo być odrębnym bytem, rządzącym się prawami swiata, do którego należy. Skąd te dylematy? Ano stąd, że ja też znam nick Scan i realnego W.B. I śmiem twierdzić, że te dwa istnienia mają ze sobą niewiele cech wspólnych. Scan na przykład bywa chamem, krzykaczem i awanturnikiem, których to cech u pana W.B. nie zauważyłam. Dlatego podobnie jak Ty próbuję ich nie łączyć w jedność. Nie wiem czy to słuszne czy niesłuszne. Na pewno trudne. Abe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan Masz rację, IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:48 Abe. Dałem się ponieść emocjom, które chamstwa i wulgarności nie usprawiedliwiają. Przepraszam wszystkich, których dotknęło a i ogół forumowiczów też. Czas jest najlepszym lekarstwem. Wstyd mi. Scan Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Scana IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 20:59 W związku z czym mam rację? Że nie przypominasz mi W.B.? Komu jest wstyd? Jemu czy Tobie? Ja z W.B. mam jeszcze trochę do wyjaśnienia. I myślę, że kiedyś zechcę to zrobić. Z Tobą gadać nie chcę. Przynajmniej dziś. Abe Odpowiedz Link Zgłoś
_helga A z Euromirem gadac chcesz? 10.02.03, 21:21 Gość portalu: Abe napisał(a): > > W związku z czym mam rację? > Że nie przypominasz mi W.B.? > Komu jest wstyd? > Jemu czy Tobie? > Ja z W.B. mam jeszcze trochę do wyjaśnienia. > I myślę, że kiedyś zechcę to zrobić. > Z Tobą gadać nie chcę. > Przynajmniej dziś. > Abe Bo ten dzisiejszy odczyt faktycznie pewna niespodzianke zawieral... Natury etycznej, jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Scan ----Abe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.02.03, 21:43 Mnie i jemu. WBB Gość portalu: Abe napisała: Komu jest wstyd? Jemu czy Tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Abe_______real i wirtula, nick XY i osoba X.Y_____ IP: 195.205.252.* 11.02.03, 11:00 Gość portalu: Abe napisał(a): > Real to jednak continuum, czy się tego chce, czy nie. Abe Tak samo uważam, nie oddzielam realu od wirtualu. Borsuk napisał: „Abe i d_nutka juz poczuly karcace spojrzenie.” i skoro nie zaprzeczasz pewnie jakieś moje słowa tak odebrałaś. Mój stosunek do Ciebie od dawna jest niezmienny, tak jak i mój negatywny stosunek do borsuka. Raz można zdradzić i słowa Hawka – „ no i widzisz borsuku” – na zawsze się łączą z jego osoba. Jedyne co mogą o nim napisać: coraz bardziej mnie zaskakiwał swoim postępowaniem, prawie wyłącznie negatywnie. Miał dobre momenty, przyznaję. Kilkakrotnie był odważny, ale może zaledwie kilkakrotnie. Wczoraj użył w liście do Carminy wulgarnego zwrotu, rzecz która mu się do tej pory nie przydarzyła. To są te bariery, które pokonuje na forum. Pisze, by mu nie wmawiać przyjaźni z ..... A jednocześnie „pokazuje się w towarzystwie” osób uzywających pod adresem Carminy zwrotów „wraże ścierwo”, „rozpustnica” i innych. Abe, i Ty w tym kontekście piszesz do mnie i Carminy o zasługiwaniu na przyjaźń borsuka? Ja wymagam bardzo wiele od przyjaciół, ale i od siebie znacznie więcej. Carmina pisała, że z lękiem otwierała listy borsuka, ale ja z boku widziałem znacznie więcej. Ja od dawna nie miałem złudzeń. W czasie wojny wielokrotnie pisał o tym, że jest moim przyjacielem, gdy jego forumowe poczyniania świadczyły, że jego posuniecia są nakierowane na jedno. By jego” realny przyjaciel” szwanku nie poniósł. Bosuk pisze: „Przyjaznie sie z Panem W.B. z Grodziska, niedawno zaprzyjaznily sie nasze urocze zony i nie zamierzam tej przyjazni narazac na szwank.” A Ty wcześniej o nim napisałaś do mnie i Carminy: Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli. Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń.” Ja myślę, że to jest jeszcze gorzej, że nie jest jednym z nich, gdy się spojrzy na "ich" czyny i słowa i "jego" milczące przyzwolenie. "Ich" realnego kompana. Dla swojego wizerunku gotów był zdradzić przyjaźnie, nie jeden raz to uczynił. A teraz pisze o możliwości „nartażenia na szwank” przyjaźni „uroczych żon”. Abe, jesteśmy na forum i bardzo odważnie (może głupio?) napisał borsuk. Odważnie obnaża sie, tłumacząc swoje postępowania nie „narażaniem na szwank” przyjaźni żon. Dlatego od dawna bardzo ostro oceniam borsuka postepowanie. Bardzo negatywnie oceniam nieustanne dorabianie przez boruka ideologii do postępków. Dorabianie ideologii do małych gierek, dla „ratowania twarzy”. Ja nie umiem sobie wyobrazić, jak można oddzielić „nicka pana XY” od pana XY znanego realnie. Jeżeli K52 obraza wstrętnymi słowami Ciebie czy Carminę, (w jednym przypadku było to miriamowe spie...) nie umiem sobie wyobrazić, bym z K52 mógł jakąkolwiek merytoryczna dyskusję prowadzić. Nie umiem sobie wyobrazić, bym z nim wspólnie atakował kogoś - tak jak to czynił Scan. A borsuk milczy gdy rozwala się wątki. nie powinien przywołąć przyjaciel przyjaciela do opamiętania? Mam tylko chwilę jeszcze. Jest okazja napisać o przeprosinach Scana. Abe, sprawa Jeniseja była bardzo poważna, wszelkie możliwości brałem pod uwagę. Gdy borsuk ciebie przeprosił na forum, a Scan przyznał, że ciebie przepraszał w styczniu telefonicznie, byłem niezmiernie zdziwiony, że nie uczynił tego na forum. Czekałem i czekałem. Zadawałem sobie pytanie, dlaczego Scan nie przeprosił Ciebie na forum? Nie umiałem znaleźć odpoiwedzi. Bardzo powaźnie dopuszczałem możliwość, że realny WB chroni Ciebie realną. Przypomnę co pisałem w grudniu: „Pytasz się dlaczego nie otworzyłem wątku o Poznaniu. Pierwsza przyczyna - najważniejsza, leżących nie kopię. Druga przyczyna - miałem 95% pewności, ale nie 100%. Trzecia - otrzymałem od kilku osób privy, trzy osoby chciały bym sprawę ciągnął do końca. Nie lubię manipulacji, a jedna z tych osób, bardzo mnie do tego namawiała, zresztą znasz ją doskonale, nie jest dla mnie wiarygodna. To też był powód dla którego odstąpiłem. Walczyłem z pacynkami dla Abe - tak uważałem - Jenisej perfidne listy pisał, chyba pamiętasz. W momencie gdy na prośbę Miriam Jenisej przestał pisać, walczyłbym tylko dla obrony mojego nicka - dlatego odstąpiłem. Gdyby pacynki dalej komuś zagrażały, nie zostawiłbym tak tego.” Dlatego Abe, napisałem do Was list prywatny, szkoda, ze na niego nie odpowiedziałas. Wystaczyłoby, byś napisała, że to kłamstwo. Nie zdajewsz sobie z tego sprawy? Uwierzyłbym Tobie. Uczynił z Ciebie i męża Jeniseja nie nick Scan, a realny WB. Dlatego, znając treść wszystkich listów forumowych, których już nie ma w archiwum, brałem pod uwagę tę ewentulność. Myślałem, że być może Scana stać na tę rzecz, że Ciebie chroni – czyli inaczej mówiąc kryje. Teraz wiem, że się myliłem, ale sprawa w dalszym ciągu nie jest zamknięta. Ja już nie czytam Waszych listów forumowych, nie mam czasu, dlatego przeoczylem spóźnione przeprosiny z zeszłego tygodnia. Muszę kończyć, nie odpowiedziałem na twoje zarzuty pod moim adresem i Carminy o „szeroko otwartych oczach przyjażni”. Moje oczy dawno się zamkneły, ale Carmina wielokrotnie była zdradzana, na różne sposoby. Każdy rynsztokowe słowa Miriam i Perły pod jej adresem, połączone z pisaniem ich z borasukiem, było taką zdradą przyjaźni. Czy uważasz, że zbyt wiele wymagam? Czy można te role łączyć? Czy można dla wizerunku, dla zabezpieczenia sobie tyłów gaworzyć z Miriam i Perłą i pisać o sobie jako o "przyjacielu"? Bardzo długo to trwało, bym musiał cytować i cytować. Chociażby grudniowe pozdrowienia Perły przez borsuka. Jak zwykle, borsuk o jeden dzień się pospieszył, gdyż dopiero następnego dnia Miriam przeprosiła. Borsuk wszystko robi nie w tempo. Ale może jeszcze będzie okazja. Sorki za powtórzenia i niejasności pewnych myśli, ja piszę w okienku ) nie w wordzie. pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Mam prosbę, do Ciebie, Abe 11.02.03, 11:45 Już kiedyś niepotrzebnie zainicjowałaś forumową wymianę poglądów między nami na tematy pewnych zdarzeń z przeszłości. Nie prowadziło to do niczego. Udało nam się jednak jakoś to zakończyć i wymienić pozdrowienia i okruchy ciepłych myśli. Ja konsekwentnie nie wywołuję Twojego nicka. A już na pewno nie po to, by pouczać. Ostatnio wystosowałaś pewne uwagi pod moim adresem, gdy napisałam post do Borsuka. Post dla mnie ogromnie przykry, a prawa bolesna. Napisałaś coś o moim piekle. Nie za bardzo jasne to było, ale nie chciałam zgłebiać istoty. Proszę jednak na przyszłość, byś zajęła się swoim piekłem, byc może każdy je ma, nawet jeśli o tym nie wie, tak jak i ja nie wiem. Rozmawiasz tu ze Scanem, czy też WB. Dość osobiście. Dlatego ja nie zajmuję stanowiska, bo uważam, że to sprawy pomiędzy Wami. Czy możesz spróbowac zrewanżować mi się tym samym? Bardzo proszę. Pozdrawiam C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 13:09 Dobrze Carmino. Mój list do Hiacynta był ostatnim w tej sprawie. Post, o którym wspominasz też nie był zawieszony w próżni. Hiacynt ciągle używa mojego nicka w rozmowach z innymi, choć wielokrotnie był proszony o zaprzestanie tego. Robi to w również rozgrywkach mających służyć ochronie Twojego dobrego imienia. Jeśli uważasz, że nie powinnam się do Ciebie więcej zwracać, ani nawet wspominać Twojego nicka, to mimo iż to żądanie (prośba)jest dużym nadużyciem, jestem skłonna je spełnić - tylko i wyłącznie przez wzgląd na zaszłości. Trudno mi było wziąć w obronę człowieka, któremu moim zdaniem działa się krzywda bez odwołania się do Ciebie. Nigdy nie było moim zamiarem pouczanie. Szkoda że tak odbierasz każdą moja próbę poddania czegoś pod rozwagę. Abe Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Do Abe 11.02.03, 13:33 Gość portalu: Abe napisał(a): > > Dobrze Carmino. > Mój list do Hiacynta był ostatnim w tej sprawie. > Post, o którym wspominasz też nie był zawieszony w próżni. > Hiacynt ciągle używa mojego nicka w rozmowach z innymi, > choć wielokrotnie był proszony o zaprzestanie tego. **************************Zarówno ja, jak i Hiacynt piszemy tylko w swoim imieniu i tylko za to co sami napisaliśmy - odpowiadamy. Nie stosuj odpowiedzialności zbiorowej. > Robi to w również rozgrywkach mających służyć ochronie Twojego dobrego imienia. *****************************Myślę, że Hiacynt chciał również by jego posty słuzyły ochronie TWOJEGO dobrego imienia. Hiacynt ma taką cechę, że broni kopanych za niewinność. Ja mieszczę się w tym wieloelementowym zbiorze, Ty też. Trudno, żeby nie wymieniał Cię z imienia. Gdy go jednak o to poprosiłaś, widziałam, że wziął sobie Twoje słowa do serca. > Jeśli uważasz, że nie powinnam się do Ciebie więcej zwracać, ani nawet > wspominać Twojego nicka, *************************A gdzie to czytasz? >to mimo iż to żądanie (prośba)jest dużym nadużyciem, > jestem skłonna je spełnić - tylko i wyłącznie przez wzgląd na zaszłości. *************************Nie rozumiem, czemy miałaby taka prośba, zupelnie teoretycznie ją rozważając - być naduzyciem? > Trudno mi było wziąć w obronę człowieka, któremu moim zdaniem działa się krzywda bez odwołania się do Ciebie. *************************** Poparcie można wyrazić na milion sposobów. Nie trzeba pisać o "moim piekle", nie uważasz, ze to jest "nadużycie" sytuacji? > Nigdy nie było moim zamiarem pouczanie. Szkoda że tak odbierasz każdą moja > próbę poddania czegoś pod rozwagę. > Abe ***************************Może mamy inne "częstotliwości", ale tak Cię ostatnio odbieram. W skrócie: nie wzywam Cię do omijania mnie. Prosiłam jedynie, byś nie robiła tego, co i Tobie byłoby niemiłe: dziwnego pisania do mnie w momentach, gdy rozmawiam z kimś na dość osobisty temat. Czy to aż tak wiele? Czy tego rodzaju prośba to powód do całkowitego względem mnie milczenia? Mam nadzieję, że jednak jeszcze "gdzieś", "kiedyś" będziemy umiały rozmawiać ze soba nie robiąc sobie przykrości. Pozdrawiam C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Do Carminy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 09:56 carmina napisała: > W skrócie: nie wzywam Cię do omijania mnie. Prosiłam jedynie, byś nie robiła > tego, co i Tobie byłoby niemiłe: dziwnego pisania do mnie w momentach, gdy > rozmawiam z kimś na dość osobisty temat. Czy to aż tak wiele? Czy tego > rodzaju prośba to powód do całkowitego względem mnie milczenia? > > Mam nadzieję, że jednak jeszcze "gdzieś", "kiedyś" będziemy umiały rozmawiać > ze soba nie robiąc sobie przykrości. > > Pozdrawiam > > C Carmino. Jestem pewna, że wciąż umiemy rozmawiać ze sobą nie robiąc sobie przykrości. Może po prostu wyszłyśmy tylko z wprawy Dla mnie dużo ważniejsze jest to, co zdążyłyśmy sobie powiedzieć poza forum. To zobowiązuje, ale to zarazem jeden z tych nieuciążliwych i serdecznych obowiązków. Pewnie dlatego, że tak to czuję, dałam sobie prawo do mówienia Ci także rzeczy niekoniecznie po Twojej myśli. Mogę tylko powiedzieć, że to prawo obowiązuje w obie strony. Mnie samej wielokrotnie bardzo pomogły napomnienia ze strony życzliwych mi ludzi, którzy w konkretnej sprawie mieli odmienną optykę jej widzenia. Osobisty charakter Twojej rozmowy nie wyklucza jednak tego, ze była ona prowadzona publicznie. Wiesz, że nie umiem siedzieć cicho, gdy w moim odczuciu dzieje się komuś krzywda. Tamtą sytuację właśnie tak odebrałam. I słówko na temat piekła. Oczywiście, że każdy ma swoje własne. Moim są wyrzuty sumienia wobec ludzi, których kiedykolwiek niewłaściwie osądziłam. Może "piekło" to zbyt dosadne określenie, ale miało służyć przytoczeniu znanego przysłowia: "Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane". Przywykliśmy mówić o przysłowiach, że są mądrością narodów. To niestety nie jedyne polskie przysłowie, które jest po prostu głupie. Ja zawsze staram się odnaleźć i zrozumieć intencje drugiej osoby i to nawet wtedy, gdy ona sama mi w tym nie pomaga. I o to tylko Cię prosiłam. Bez pouczania. No pewnie, że Cię pozdrawiam Abe Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Hiacynt Upadły ale nie tak bardzo? 11.02.03, 12:27 Masz racje, ze Karmina byla wulgarna piszac o sado-maso. Ale to nie bylo pierwszy raz. Moze to dlatego, ze poczucia humoru i wdzieku jej brak. No. No. Nie myslalam, ze ja zganisz. Bravo Hiacku! Moze jeszcze beda z ciebie ludzie wbrew przekonaniom ogolu. Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: czy ma jeszcze ktoś wątpliwości? 11.02.03, 13:03 Ma ktoś jeszcze wątpliwości o co tak na "poważnie" chodzi parze Carmina i Hiacek? Dla mnie sprawa jasna! Sprawa Miriam z Tyu przyschła, no to zaczynają na Borsuku "jeździć"! Bez kłótni, bez wymówek, bez "wypominków" sprzed roku i dawniejszych nie mogą żyć! To ich rajcuje! Najpierw "przyjacielu", "koleżanko", potem na grzbiet i jazda. To ich "świat", kwiatki zwiędły, może jakaś gnojóweczka lepsza? Niby jakieś opcje ignore, potem gonitwa po F., zapytania, odpowiedzi, ale tylko na te wygodniejsze pytania. A tak niedawno dyskusja z k52, teraz już nie, bo źle się wyraził o wybrance? Im po prostu brak "wojenek"! Taka jest prawda i proszę niech mi nikt nie opowiada, że Carmina jest krzywdzona a Hiacenty obrońcą! Są takie zwierzaki, że krew wypiją, a dziurki nie ostawią! hej! Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Bykk znowu o gnojóweczce i hej! 11.02.03, 13:40 bykk napisał: > Ma ktoś jeszcze wątpliwości o co tak na "poważnie" chodzi parze > Carmina i Hiacek? > Dla mnie sprawa jasna! Sprawa Miriam z Tyu przyschła, no to zaczynają > na Borsuku "jeździć"! Bez kłótni, bez wymówek, bez "wypominków" > sprzed roku i dawniejszych nie mogą żyć! To ich rajcuje! > Najpierw "przyjacielu", "koleżanko", potem na grzbiet i jazda. > To ich "świat", kwiatki zwiędły, może jakaś gnojóweczka lepsza? > Niby jakieś opcje ignore, potem gonitwa po F., zapytania, odpowiedzi, ale > tylko na te wygodniejsze pytania. A tak niedawno dyskusja z k52, teraz > już nie, bo źle się wyraził o wybrance? > Im po prostu brak "wojenek"! > Taka jest prawda i proszę niech mi nikt nie opowiada, że Carmina jest krzywdzon > a > a Hiacenty obrońcą! Są takie zwierzaki, że krew wypiją, a dziurki nie ostawią! > hej! Nikt już nie ma wątpliwości. "Gnojówka" i "hej"! "hej" i "gnojówka"! I w tym się streszcza Prawda złowieszcza Pisania Bykka Głębia, głębia niezgłębiona. Umiłowanie pokoju i "gnojówki" i "hej". UROCZE. A jakie sprytnie, wyrafinowanie nie wprost! Bo za gnojówkę wprost - już raz przepraszał. A że pomysłów nowych brak, to znowu "gnojówka" i "hej"! Na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Bykku, propozycja. 11.02.03, 13:59 Bykk napisal: (i bardzo trafnie) > > To ich "świat", kwiatki zwiędły, może jakaś gnojóweczka lepsza? Kwiatki zawsze w komposcik sie zamieniaja, kiedy zwiedna. Pewnie, ze to nie idealna masa dla nawozenia flory. Ale purchawy wlasnie na komposcie wyrastaja swietnie. Po co panna ma pustoszyc okoliczne apteki ze srodkow uspokajajacych? I nereczkom szkodzic. Nazwijmy ich Chlopcy Kompostowcy. Z dziewczyna w przewodzie. Na przedzie znaczy. pozdro! Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Carminy i Lady 11.02.03, 14:17 Carmino, po co mieszasz "wyzwisko" z określeniem ogólnym? Doskonale zrozumiałaś o co chodzi, więc Twe "objaśnienia" są niepotrzebne. Inni również czytać i myśleć potrafią, nie sądzisz, no zdarzają się, ale... Piszę tak jak to wszystko co dzieję się tu na F. odbieram! Chyba każdy "normalny" umiejący czytać, widzi wyraźnie, dlaczego tak jest? hej! Ps. do Lady Trudno w tym wszystkim się połapać, kto chłopiec)! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Hiacynta IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 12:50 Drogi Hiacyncie. Mam nadzieję, że wciąż mogę tak do Ciebie napisać, bo to oznacza dla mnie, że mimo różnicy zdań nadal możemy ze sobą spokojnie i rzeczowo rozmawiać, w co nie wątpię. Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > Gość portalu: Abe napisał(a): > > > Real to jednak continuum, czy się tego chce, czy nie. > > Abe > > Tak samo uważam, nie oddzielam realu od wirtualu. Widać napisałam nie dość precyzyjnie. Ja właśnie staram się usilnie tych dwóch światów ze sobą nie wiązać. Nie twierdzę, że wirtual jest continuum realu. Uważam nawet, że zdrowiej byłoby, gdyby te dwa światy mogły nie przenikać się nawzajem. Wszystkie nasze opinie o forumowych nickach mogą być tylko opiniami o nickach właśnie i o ich wirtualnych zachowaniach, a nie o ludziach, którzy za tymi nickami stoją. Jest dla mnie wielkim nadużyciem używanie argumentu w rodzaju: "piszesz tak, bo z twoim realem jest coś nie w porządku", "piszesz tak, bo twój współmałżonek jest taki czy owaki", "skoro tak piszesz, to jesteś ubekiem, złodziejem, kochanka cię zdradza, a wogóle to masz wszy". Może post Carminy (niżej w tym wątku)Cię przekona, skoro ja nie umiem. Zobacz jakimi argumentami została zaatakowana za tekst o purchawkach na dziobie L_h. Że wykorzystuje znajomość zdjęć, a potem jeszcze odwrotnie - że L_h jest piekną kobietą. Przecież to jakieś idiotyzmy, do tego wzajemnie się wykluczające. Chyba, że dziób z purchawkami stanowi nieodłączny atrybut urody. W realu L_h nie ma nawet dzioba, a co dopiero umiejscowionych na nim purchawek. A mówiąc poważnie, jest naprawdę ładna i nie ma na twarzy niczego co by ją szpeciło. Carmina wie o tym bardzo dobrze. Ten dziób i purchawki wyrastają L_h na forum. Przeczytaj co Carmina na ten temat pisze. W odróżnieniu od tego, omawianie "semickich rysów" osób kompletnie z tym forum nie związanych było totalnym chamstwem. I to niezależnie od tego czy nam się te rysy podobają, czy też nie. My się ciągle uczymy rozmów tutaj. Nie o to chodzi, ze popełniamy błędy. Wiele swoich własnych widzę poniewczasie jak na dłoni. Dobrze byłoby ich nie powielać w nieskończoność. Wracając do meritum. To real i tylko on sam w sobie stanowi dla mnie continuum. To znaczy, że nie możemy go sobie wyłączyć, nie możemy od niego "na trochę" odpocząć. Poczynania człowieka w realu daleko bardziej mówią mi o człowieku niż poczynania jego nicka tu na forum. Wolałabym aby były one tożsame. Nie zawsze są. Nie do mnie należy rozstrzyganie czy moralnie słuszne jest bycie tutaj Anią, Teresą, Małgosią, Jackiem, Wojtkiem, Staszkiem czy kimś tam jeszcze. Po co nam w takim razie nicki? Jedni wybierają przypadkowe, nie przywiązują do nich większej wagi, zmieniają w zależności od nastroju. I to tez jest OK, pod warunkiem,że nie służy do anonimowego dokopywania innym. Danutka powiedziała kiedyś, że zmienia nicki tak jak sukienki - stosownie do okoliczności. Teraz woli być identyfikowalna. To jest jej wybór. Wydaje mi się także, że umiem dokonać rozróznienia między happeningową prowokacją a agresywnym atakiem. Wstrętne, gdy ktoś pod jednym nickiem usiłuje całować Cię w usta, a pod drugim opluwa Ci twarz. I to juz poddaje się moralnej ocenie. Cenię Borsuka za to, że to co ma Ci do powiedzenia, mówi jako Borsuk, a nie jako jakaś pacynka. To mnie przekonuje, że faktycznie ma Ci coś istotnego jego zdaniem do przekazania. On może się mylić i można mu to spokojnie powiedzieć. Bez obrażania. Krytykowanie pod własnym nickiem, a w szczególnosci krytykowanie Hicyncie (daj sobie to powiedzieć) Ciebie - wymaga pewnej odwagi. Kwestią do dyskusji pozostaje ewentualnie jaką drogą. Okoliczności są szczególne, więc moze priv byłby tu lepszym rozwiązaniem. Wy dwaj powinniscie to wiedzieć lepiej. Fragmentu dotyczącego Borsuka nie komentuję - to sprawa między Toba, Carminą a nim. Nie śledziłam dziejów tej wojny - trudno mi się odnieść jednoznacznie do tego kiedy i co Borsuk zrobił w tej sprawie. > > A Ty wcześniej o nim napisałaś do mnie i Carminy: > Borsuk nie jest "jednym z nich". Niemożliwe byście o tym nie wiedzieli. > Jeśli nie wiecie - nie zasługujecie na Jego przyjaźń.” > Ja myślę, że to jest jeszcze gorzej, że nie jest jednym z nich, gdy > się spojrzy na "ich" czyny i słowa i "jego" milczące przyzwolenie. "Ich" > realnego kompana. > > Dla swojego wizerunku gotów był zdradzić przyjaźnie, nie jeden raz to uczynił. Borsuk jako żywy człowiek (nie będę podawać realiów-nie jestem upoważniona) jest kompanem nie forumowych "ich", ale realnego W.B. i jego żony. Na forum Borsuk "ich" nie wspomaga. Nawet jako Borsuk, a co dopiero jako realny człowiek. O jakich przyjaźniach piszesz? Realnych czy wirtualnych? Nie wiem nic na temat realnej przyjaźni realnego Borsuka z realnym Tobą czy realną Carminą. Jeśli ta przyjaźń jest (była) realna, to wirtual nie powinien jej zniszczyć. > Ja nie umiem sobie wyobrazić, jak można oddzielić „nicka pana XY” > od pana XY znanego realnie. I w tym tkwi problem. > Jeżeli K52 obraza wstrętnymi słowami Ciebie czy Carminę, (w jednym przypadku > było to miriamowe spie...) nie umiem sobie wyobrazić, bym z K52 mógł > jakąkolwiek merytoryczna dyskusję prowadzić. Nie umiem sobie wyobrazić, bym z > nim wspólnie atakował kogoś - tak jak to czynił Scan. Bardzo słusznie nicku Hiacyncie. Jestem wdzięczna, że nie pozwalasz obrażać nicka Abe. Nie upoważnia mnie to jednak do wzywania Cię na pomoc byś rozprawił się z moim mało kulturalnym sąsiadem, który wiecznie wrzuca śmieci do mojego ogrodu. > A borsuk milczy gdy rozwala się wątki. nie powinien przywołąć przyjaciel > przyjaciela do opamiętania? Może Borsuk nie siedzi cały czs na forum. Potrafię to zrozumieć. > Walczyłem z pacynkami dla Abe - tak uważałem - Jenisej perfidne listy pisał, > chyba pamiętasz. W momencie gdy na prośbę Miriam Jenisej przestał pisać, > walczyłbym tylko dla obrony mojego nicka - dlatego odstąpiłem. Gdyby pacynki > dalej komuś zagrażały, nie zostawiłbym tak tego.” > > Dlatego Abe, napisałem do Was list prywatny, szkoda, ze na niego nie > odpowiedziałas. Wystaczyłoby, byś napisała, że to kłamstwo. > Nie zdajewsz sobie z tego sprawy? Uwierzyłbym Tobie. Nie zdaję sobie z tego sprawy do dziś. Byłeś przekonany o naszej winie. List był napastliwy w tonie. Ty ŻĄDAŁEŚ wyjasnień w sposób uwłaczający mnie i mojemu mężowi. Na taki list nie odpisałabym również dzisiaj. A poniżej masz swoja własna odpowiedź, pozwól, że zmienię nieco kolejność, i przekleję, by było to dla Ciebie jasne: > Myślałem, że być może Scana stać na tę rzecz, że Ciebie chroni – czyli in > aczej > mówiąc kryje. > Uczynił z Ciebie i męża Jeniseja nie nick Scan, a realny WB. Owszem Hiacyncie. Bo on też poplątał te dwa światy. Powiem Ci jeszcze jedno dla lepszego zrozumienia tamtych faktów. Jenisej wyrządził mi krzywdę na forum. Tę krzywdę udało się naprawić tylko dzięki Tobie, dzięki Hiacyntowi. Może właśnie dlatego, że Hiacynt i J. to jedna osoba. Dobrze, że taki jesteś, a dla Abe to wielkie szczęście. Jednak jest krzywda większa - sięgająca realu i tej ani Hiacynt, ani J. ani nawet nikt inny ni zna, ni potrafi naprawić. Ta krzywda zawiniona jest obopólnie przez A.B i W.B. I tylko oni mogą tę sprawę wyjaśnić sobie do końca. Prawda, że forum nie powinno temu wyjaśnianiu służyć, ale innej drogi chwilowo być nie może. Właśnie dlatego, że real zburzony został. Czy sprawę Jeniseja możemy ostatecznie uznać za zamkniętą? Przynajmniej w części mnie dotyczącej? > pozdrawiam > > Hiacynt i ja pozdrawiam Abe Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk do Abe 11.02.03, 13:46 Musze przyznac, ze ten Twoj post czytalam ze trzy razy. Wydaje mi sie, ze wczesniej reagowalam rzeczywiscie najezona i zupelnie niepotrzebnie Podpisuje sie pod nim i gratuluje jakze madrego spojrzenia. A juz bardziej po hawkowemu, to napisze, ze ten dziob i narosla to przeciez Karmina mi suponuje od czasow boaaa, co najmniej. Jakos mnie to nie rusza. ( a! niech gadaja, ze proznosc! haha!) Natomiast jest cos innego. Na zdjeciach z majowego spotkania w y g l a d a m o k r o p n i e. Makijaz mi polecial, a bylam do tego wtedy niezwykle przepracowana i nawet siadajac do stolu, na krotko do tego, "urody" nie poprawilam. I troche mam zal do Scana, ze takiej purchawie moje niezaakceptowane do publikacji zdjecia wyslal. Przywyklam, ze w takich okolicznosciach, z kilkunastu mozna sobie ulubione wybrac . Do tego dochodzi moje straszne podejrzenie o zwiazki realne osob piszacych jako KAT, Odessa itepe z Katowicami i niejasnoscia, "czy karmina to dziewczyna". Nie chcialabym, zeby .... Po co dawac pomysly. Faks do firmy to betka w porownaniu z tym, do czego moga byc zdolni grozacy przemoca w realu osobnicy. Pozdrawiam (wycofana calkowicie ze swoich wczesniejszych zlosliwosci) L_h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: do Lady IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 10:02 Hm. Lady. Powiem otwarcie. Trudno uwierzyć by jeden mój post mógł diametralnie zmienić do mnie stosunek kogoś, od kogo nie jeden raz usłyszałam, że powziął do mnie niechęć juz od pierwszego spotkania, czemu zresztą wielokrotnie dawał wyraz w skierowanych pod moim adresem postach. Pozwól więc ,że na razie potraktuję Twoje słowa jako jednorazową uprzejmość. Dziękuję. Abe Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk Re: do Lady 12.02.03, 10:23 Gość portalu: Abe napisał(a): > > Hm. Lady. > Powiem otwarcie. > Trudno uwierzyć by jeden mój post mógł diametralnie zmienić do mnie > stosunek kogoś, od kogo nie jeden raz usłyszałam, że powziął do mnie > niechęć juz od pierwszego spotkania, czemu zresztą wielokrotnie dawał > wyraz w skierowanych pod moim adresem postach. > Pozwól więc ,że na razie potraktuję Twoje słowa jako jednorazową uprzejmość. > Dziękuję. > Abe Ale mi dolozylas. Ciagle wycofana, pozdrawiam L_h Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Abe IP: 195.205.252.* 11.02.03, 22:48 Gość portalu: Abe napisał(a): ) Drogi Hiacyncie. ) Mam nadzieję, że wciąż mogę tak do Ciebie napisać, ) bo to oznacza dla mnie, że mimo różnicy zdań nadal możemy ze sobą ) spokojnie i rzeczowo rozmawiać, w co nie wątpię. ********** Droga Abe, oczywiście że tak. "Przejmuję" sposób odpoiwadania na list z gwiazdkami, gdyż list jest wóczas czytelny. Ja mam dobrą pamięć, pamięć do sdobrych rzeczy, wiele osób pozostaje w mej wdzięcznej pamięci. Ty do tych osób należysz. Pisałem, jestem szczęściarzem. ) Ja właśnie staram się usilnie tych dwóch światów ze sobą nie wiązać. ) Nie twierdzę, że wirtual jest continuum realu. ) Uważam nawet, że zdrowiej byłoby, gdyby te dwa światy mogły nie ) przenikać się nawzajem. ********Nie zroumiałaś mnie. Ja za nickami widzę ludzi prawdziwych, nie wirtualne nicki. To jest właśnie przenikanie realu w wirtual. Natomiast bardzo starannie oddzielam real od wirtualu. Nawet w wojnie, wykorzystywałem wyłącznie te informacje, które były dostępne na forum. ) Wszystkie nasze opinie o forumowych nickach mogą być tylko opiniami ) o nickach właśnie i o ich wirtualnych zachowaniach, a nie o ludziach, ) którzy za tymi nickami stoją. ******** Inaczej to widzę. Nie widzę powodu, by na forum kreować siebie na gorszego niż się jest w rzeczywistości. Myślkę, że życie tutaj bardzo szybko się toczy, nikomu nie uda się długo udawać kogoś innego niż się jest w rzeczywistości. Najwyżej w realu gramy inną rolę. Bardzo wiele i bardzo pięknie pisała o tym Tete i Carmina, ale nie bedę sięgał po cytaty. Nie bylo Ciebie Abe na forum, gdy był wątek Tyu, "CZY najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". Niestety, chyba nie ma w archiwum. ) Jest dla mnie wielkim nadużyciem używanie argumentu w rodzaju: ) "piszesz tak, bo z twoim realem jest coś nie w porządku", "piszesz **********Abe, gdy jest wojna, do różnego arsenału się sięga. Czym innym jest kilkudniowa potyczka słowna, a czym innym długa wyczerpująca wojna. Ja takiej argumentacji "niestety" używałem. Z prostej przyczyny. Ja byłem zawsze stroną broniącą się i broniącą innych. Widziałem na forum bezinteresowną zawiść i zazdrość. Nie zaprzeczysz, ze musi być jakaś tego przyczyna? Gdzie ona tkwi? Czesto w niezbyt szcześliwym realu. ) My się ciągle uczymy rozmów tutaj. Nie o to chodzi, ze popełniamy błędy. ) Wiele swoich własnych widzę poniewczasie jak na dłoni. ) Dobrze byłoby ich nie powielać w nieskończoność. *********** Abe, ja się nie uczę) Nie pamiętasz naszych rozmów? Starych czasów? Swoich rozmów z osobami które lubiłaś? Pamiętasz swoje pisanie z Tete i Carminą? Eksplozja przyjaznych uczuć, tak to pamiętam. Ze Stoikiem i Scanem swoje nocne rozmowy pamietasz? Czy ktoś musiał nas czegoś uczyć? Z przyjemnością można było rano Wasze romowy poczytać, Wasze limeryki. Natomiast Ty piszesz, o trudnych rozmowach. O rozmowach przeniesionych z realu w wirtual. Myślę, że należy się w realu nauczyć rozmawiać. ) Wracając do meritum. ) To real i tylko on sam w sobie stanowi dla mnie continuum. ) To znaczy, że nie możemy go sobie wyłączyć, nie możemy od niego ) "na trochę" odpocząć. ) Poczynania człowieka w realu daleko bardziej mówią mi o człowieku ) niż poczynania jego nicka tu na forum.Wolałabym aby były one tożsame. ) Nie zawsze są. ******* Pamiętasz nasze igraszki słowne? Mnie się od dawna dorabia gębę ponuraka ) Wcześniej na privach "zrobiło się" ze mnie - jak to eufeministycznie brzmi - oberprokuratora. ) Wydaje mi się także, że umiem dokonać rozróznienia między happeningową ) prowokacją a agresywnym atakiem. ********Chciałbym byś podała przyklady forumowych prowokacji, czy byśmy się zgodzili. Ale nie podawaj. ) Wstrętne, gdy ktoś pod jednym nickiem usiłuje całować Cię w usta, a pod ) drugim opluwa Ci twarz. I to juz poddaje się moralnej ocenie. ******** Wymagałoby rozwinięcia, ale daruję sobie. Całkowita zgoda. ) Krytykowanie pod własnym nickiem, a w szczególnosci krytykowanie Hicyncie ) (daj sobie to powiedzieć) Ciebie - wymaga pewnej odwagi. ******** Wiem Abe. Pisałaś w liście do Carminy: "Hiacynt ciągle używa mojego nicka w rozmowach z innymi, choć wielokrotnie był proszony o zaprzestanie tego." Abe nie wielokrotnie, ale co najwyżej dwukrotnie - tak to bywa z krytyką mnie) Ale zapominasz o jednej rzeczy. To mnie Jenisej najbardziej atakował, to mnie atakowały pacynki przez wiele miesięcy. To ja przeczytałem o Twoim podwójnym frycowym. Ja się dowiedziałem, jak bezskutecznie prosiłaś o pomoc. I ja wiedziałem jakie jest źródło Twoich "kłopotów" i ja na nie reagowałem. Wiele rzeczy było tajemnicą, ale źródło dużej cześci Twoich "kłopotów" było p [rzeze mnie zlokalizowane. Dlatego używałem Twojego nicka, bo nasze losy forumowe się splotły. ) Okoliczności są szczególne, więc moze priv byłby tu lepszym rozwiązaniem. ******** Privy to jest najgorsza rzecz na forum. Nie uznaję załatwiania spraw na privach. Sprawy forumowe winny być załatwiane na forum. Nikt nei powinien odczuwać, że wybrane nicki są w niejasny sposób powiazane. Oczywiście, osoby które się lubią mają pełne prawo korespondować ze sobą, ale nie powinny tej korespondencji przenosić na forum. Nigdy. Real nie powinien wkraczać na forum - pod żadną postacią. ) Bardzo słusznie nicku Hiacyncie. ) Jestem wdzięczna, że nie pozwalasz obrażać nicka Abe. ) Nie upoważnia mnie to jednak do wzywania Cię na pomoc byś rozprawił się ) z moim mało kulturalnym sąsiadem, który wiecznie wrzuca śmieci do mojego ) ogrodu. ********** Użyj wywrotki. ) Nie zdaję sobie z tego sprawy do dziś. Byłeś przekonany o naszej winie. ) List był napastliwy w tonie. ) Ty ŻĄDAŁEŚ wyjasnień w sposób uwłaczający mnie i mojemu mężowi. ) Na taki list nie odpisałabym również dzisiaj. *********Abe, bym musiał przywołać różne wątki. To był proces, na forum rozgrywał się niezroumiały dla mnie dramat. Pierwsza wersja, bardzo prawdopodobna, że Ciebie aię atakuje, by mnie sprowokować do obrony. Przypominam, że wcześniej się pisało o badaniach metodologicznych, o badaniu reakcji. Pamiętasz swoje pisanie z terkiem? Mam te wątki na płytce. Potem druga wersja, że to jest reality show z Tobą w w jednej z głownych ról. To zdawało się tłumaczyć wszystko. Dowiedziałem się tego od osób wiarygodnych, które miały realny kontakt telefoniczny z Tobą, kóre przekazywały realne informacje, od osób które Ciebie i twojego męża poznały na zjeździe. Pomimo tego, nie założyłem wątku przeciwko Wam, ale właśnie napisałem krótki list prywatny z żadaniem wyjaśnień. Piszesz, że był napastliwy w tonie. Powinnaś przejrzeć tamte watki, poczuć tamtą atmosferę zagrożenia i dopiero wówczas "oceniać", czy był napastliwy. Wiele osób martwiło się o Ciebie, a byli też tacy, którzy się świetnie bawili. ) Owszem Hiacyncie. Bo on też poplątał te dwa światy. ) Powiem Ci jeszcze jedno dla lepszego zrozumienia tamtych faktów. ) Jenisej wyrządził mi krzywdę na forum. ) Tę krzywdę udało się naprawić tylko dzięki Tobie, dzięki Hiacyntowi. ) Może właśnie dlatego, że Hiacynt i J. to jedna osoba. ) Dobrze, że taki jesteś, a dla Abe to wielkie szczęście. ********Abe. Dla mnei było wielkim szczęściem, że spotkałem wiele wspaniałych osób. Nigdy nie oddzielałam nicka od osoby. Zawsze mogłem liczyć na Carminę i Tete. Mogłem liczyć na Ciebie. Pamietasz Tumisię? Nie chcę wymieniać nicków, do których miałem szczęście, by ktoś się nie poczuł pominięty, ale zawsze znalazł się jakiś nick, któremu wiele zawdzięczam. ) Jednak jest krzywda większa - sięgająca realu i tej ani Hiacynt, ani J. ) ani nawet nikt inny ni zna, ni potrafi naprawić. ) Ta krzywda zawiniona jest obopólnie przez A.B i W.B. ) I tylko oni mogą tę sprawę wyjaśnić sobie do końca. ******* Nie znam. Ale ponieważ sięga to realu, doradzam privy. Sorki ) ) Prawda, że forum nie powinno temu wyjaśnianiu służyć, ale innej drogi ) chwilowo być nie może. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: do Abe__obcięło mi koniec listu :(( IP: 195.205.252.* 11.02.03, 23:00 Widzę, że obięło mi koniec listu ( Szkoda. Już nei jestem w stanie odtworzyć, piszę reakcyjnie. Pisałem o maglu i prężni. Przypomniałem wyspę bezludną i Anię która wylądowała balonem. Pamietasz? Pisałem o Waszej trójce, Carminie, Tete i Tobie. Wasza przyjaźń był niezwykła, opromieniała całe forum, radością Waszego pisania. Pisałem o Tumisi )Szkoda mi tych mysli, ale juz nie wrócą. Trudno...... pozdrawiam serdecznie Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Abe Re: Hiacyncie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 10:06 Twój list wymaga dłuższej odpowiedzi. Proszę Cię o cierpliwość. Czas znajdę zapewne dopiero około weekendu. Biegnę do pracy. Pozdrawiam miły "ponuraku". Abe Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Może po prostu omijajmy się, co borsuk? 10.02.03, 21:41 Borsuk: > Ja tez. Nigdy nie wykorzystywalem i nie przekazywalem nikomu prywatnych > informacji o Tobie. Tylko Ty w odroznieniu ode mnie nie wierzylas w to. ***************************Powiedzmy, że miewałam chwile braku 100% pewności, bo bywałeś na przyjęciach mocno alko. W odróżnieniu ode mnie. Bo nie > przychodzilo Ci do glowy, ze mozna byc uprzejmym dla ludzi, ktorych sie > niekoniecznie lubi. ***************************** Uprzejmym? Można. Nie można dać się robić w bambuko. A w tym jesteś niestety szczgólnie wyspecjalizowany. > Kulture ma sie nie dla innych, kulture ma sie dla siebie. ***************************** Piękne, piekne słowa. "Qurcze, chyba się wzruszyłam". > Nie, nie pilem do Ciebie. Gdyby Hiacynt nie wsadzil tam obsesyjnie mojego nicka > wogole bym sie to tego nie mieszal. > Uwaga byla ogolna. *****************************To i dobrze, kontekst podsunął mi zgoła oczywisty związek. Ależ się uśmiałam, że tak wyszliście przed orkiestrę na widok purchawek! > Natomiast nie byly ogolne Twoje podejrzenia, ze podalem Twoje nazwisko Perle. > Bo podejrzewalas mnie, prawda? *************************************Nie, nieprawda. Nie strugaj wariata. Albo link podaj, gdzie to sugerowałam. > To przepelnilo miare u mnie. To wtedy przekroczylem w duchu cienka czerwona > linie. ***************************************Przekroczyłeś ją stając w taniej panascanowej pyskówce do mnie - po stronie panascanowej. Cienka czerwona linia....Nic Ci to nie mówi? > Ja popelnilem wobec Ciebie kilka bledow. Ale tlumaczylem Ci moje motywy. ****************************************Nigdy nie uznałeś tego za błąd. Mój niedawny post do Ciebie spowodowany był właśnie Twoimi resentymentami w stylu: "C. mogła wtedy podać Perle w końcu te cebularze, forum mogłoby inaczej wyglądać", czy jakoś tak. Twoje motywy? Wiem, miłujmy się, a Carmina POWINNA wybaczyć i nadstawić drugi policzek. A może numerek faksu? Błe. > Ty popelnilas mord na przyjazni. *************************************Pan zawsze tak od rzeczy? Link z moim mordem, proszę. > I przestancie mi wreszcie q-wa wmawiac przyjazn z l_h, Krzysiem, perla miriam i > Bog wie z kim jeszcze. ***************************Boga do tego nie mieszaj, tyle razy mówię, Bóg na to forum woli nie zaglądać. I nie zestawiaj Go z wulgarnymi przerywnikami wyniesionym z manier panascanowych. Zwłaszcza jak ze mną rozmawiasz, bo ja Ci nie ubliżam wulgaryzmami. A co do wymienionych osób: piszesz do mnie tym razem, czy znów ogólne uwagi w poscie skierowanym do mnie zawierasz? Jeśli do mnie, link do mojego wmawiania Ci proszę. Bo chyba nie perłową przyjaźn masz na myśli? Aż się napatrzeć nie mogłam widząc Waszą komitywę. Zwłaszcza po tym, jak Perła podsyłał mi co i rusz, niezmordowanie, nowe rynsztokowe listy. Rozmowę z nim nazywasz przejawem "kultury dla siebie?" Dziwaczne. A hawk? Czyż nie stanowicie uroczego przykładu parki Sado-Maso? Bij mnie, gryź mnie, kop mnie, wszystko zniosę i będę i tak Twoja - mówi hawk. A właśnie, że nie - dręczy nieszczęsna borsuk, prowadząc z nią salonową konwersację. I to jest tak perrrrrwersyjnie zakręcone, że "ach"! > Do moich przyjazni przyznaje sie sam. ********************************Tak, lepiej być uprzedzonym o Twojej przyjaźni, można na czas założyć gardę. > Do porazek i bledow tez. *******************************Tak, przeproś jeszcze raz hawka, że coś tam jej uchybiłeś. Nie zauważyłam, byś się prócz tego przyznawał do czegokolwiek co określiłeś błędem. A porażki? Ależ cóż człowiek winny porażkom? No nic Ty własnie jesteś moją ogromną porażką. A przecież nie było w tym mojej winy. > Wracaj do Hiacynta, a potakuj mu grzecznie, bo inaczej.... ********************************Nie muszę wracać. Ja jestem w tej samej grupie ludzi przez cały czas. Ich postów nie otwierałam nigdy z lękiem, że zabolą. Twoje od pewnego czasu - tak. I na ogół mój lęk był uzasadniony. > Abe i d_nutka juz poczuly karcace spojrzenie. **********************************Nie jątrz, borsuk, nie jątrz. A teraz kilka słów ode mnie. Krótkie będą: wyjaśniliśmy sobie wszystko. Ty zresztą piszesz trochę na wiwat i bez sensu, co widać wyżej. Nie chcę pisać do bólu szczerze. Mimo wszystko. Nie dziękuj, choć byłoby za co. Omijajmy się i znów będzie pięknie. Miriam Cię poczochra znowu, no miodzio, Perła poleje "Siwuchę" i opa! Bo przecież nie można spraw wlec w nieskończoność. I ja przyjmuję istniejący stan rzeczy, już się pogodziłam, że tak wybrałeś. Strata, po zastanowieniu się - nie jest zbyt wielka. Już nie. Fijołkowe buziaczki, i w groszki,i w maczki, dla całej paczki, prosiaczki. C Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk Borsuk IP: *.visp.energis.pl 10.02.03, 23:07 (Odpowiedz cytujac) i coz mamy: purchawa napisala: Wiadomość usunięta z powodu przegrzania systemu ładunkiem podłej histerii Tak samo jak ona, reagują leśne napęczniałe buły, kiedy ktoś je potrąci. Sieją zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem wszystkiego, co je otacza. Borsuku, na moje forumowe wyznania tak pięknie i z prawdziwą klasą odpowiadałeś! Wszyscy to widzieli. A mnie było łatwiej znosic te razy "po krzyżu". Trzeba mieć niezłe doświadczenie w operowaniu pejczykiem i przymierzaniu czapeczek z trupią główka, żeby takie mieć skojarzenia. A może u nich w partii takie filmy w seansach familijnych dają. Oczywiście, zganisz mnie za te słowa, boś szlachetny facet. I za to Ciebie lubię. Szkoda, że bez wzajemności Odpowiedz Link Zgłoś
carmina Nieszczęsny hawk pisze znowu o purchawach :)))) 11.02.03, 08:46 Gość portalu: lady_hawk napisał(a): > > i coz mamy: > > > > purchawa napisala: > > > Wiadomość usunięta z powodu przegrzania systemu ładunkiem podłej histerii > > > > Tak samo jak ona, reagują leśne napęczniałe buły, kiedy ktoś je potrąci. Sieją > zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem wszystkiego, co je otacza. > > Borsuku, na moje forumowe wyznania tak pięknie i z prawdziwą klasą > odpowiadałeś! Wszyscy to widzieli. A mnie było łatwiej znosic te razy "po > krzyżu". Trzeba mieć niezłe doświadczenie w operowaniu pejczykiem i > przymierzaniu czapeczek z trupią główka, żeby takie mieć skojarzenia. A może u > nich w partii takie filmy w seansach familijnych dają. > > Oczywiście, zganisz mnie za te słowa, boś szlachetny facet. I za to Ciebie > lubię. Szkoda, że bez wzajemności > Powyższy post nieszczęsnago sępa hawkowego jest doskonałą ilustracją tego, co w poscie wcześniej o hawku napisałam. Mamy tu widoczną hawkową obsesję purchawek, związaną jak się okazuje, z realnym ich posiadaniem przez nią - na dziobie. Moje domysły zostały potwierdzone przez jakże żywą reakcję panascana, osoby znającej hawka realnie, co nam tu ogłaszano wielokrotnie. Otóz panscan zarzucił mi, że korzystam z info ze zdjęć przesłanych mi z ich spotkania. A ja nie i już! Nie widziałam, że nazywa mnie purchawą z powodu tego, co zmuszona jest ogladać w lustrze co rano. Po prostu odwróciłam do niej używane przez nią w stosunku do mnie słowo purchawa, a tu, patrz pan, strzała w dychę Niepohamowaną słabość do obiektu swych westchnień , który cięgi hawkowi zadaje na przemian z serwowaniem pogadanek umoralniających - widać też bardzo wyraźnie. A hawk wszystko z rozkoszą przyjmuje, dziób po-jeszcze nadstawia. Nasz forumowy serial "Panie Sułku kocham Pana", tym razem w wydaniu "operowanie pejczykiem i przymierzanie czapeczek z trupią główka". Toż to jest UROCZE, może inaczej niż na ogół, ale skoro dwie dorosłe osoby...itede. A purchawami się tak nie przejmuj,hawku jeden, po prostu przy ludziach dzioba nie pocieraj. Bo one "Sieją zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem wszystkiego, co je otacza", a przy posiadanej przez ciebie ilości, może to spowodować coś na kształt użycia broni biologicznej i nie skończy się bynajmniej na "apsik". I ze "spodni" - "kicha". Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ _______________________CHam jest 11.02.03, 08:55 Carmina pokazuje nam tu wyjątkowy brak kindersztuby w pojęciu ogólnym i szczególnym. a Hiacynt wtóruje jej. Pisanie tak jak pisze do Lady Hawk, która jest kobietą piękną, dowcipną i inteligentną, świadczy o ukrytych kompleksach naczelnej kwietnej właśnie. Tak się stara ukryć, że już obsesji na tym punkcie dostała. A my wcale nie ciekawi jesteśmy jej. Tak jak nieciekawi jesteśmy osbób, które mają murzycką buźkę, prostackie maniery, i chore zawiści właśnie. A tak poza tym to ja to wiem, wiem dobrze to co wiedzieć mam. Carmina z Hiacyntem mieszaja forum z realem. Hiacynt miał swego czasu pretensje do zafaksowanego tyu, iz ten spotkał się ze mną w realu. Podobnie czytam, iż Carmina ma pretensje do Borsuka o to samo. Nawet mi do głowy nie przyszło abym kogos nienawidził za to co tu pisze i w realu widziec nie chciał. I na koniec jest. Carmina ostatnio jest bardzo wulgarna nawet jak na nią. Stara się dowcipna być, ale tylko żałosne kwilenie wychodzi z tego. Ta niewiasta pozbawiona poczucia humoru po prostu jest. I tak z kwietnych pozostała ona, a potem Hiacynt a potem... długo... długo... nikt. I nic. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt perła wyjechanym był IP: 195.205.252.* 11.02.03, 09:08 podobno wyjechanym byłeś, w dwóch listach pisałeś - jakieś ciepłe kraje wzmiankowane były. Czyżbys cię wstydził zamojskiego adresu? Kłamca i blefiarz marny. Donosisz, że hawk "piękną" jest. Ja bym tej jej urody tak nie reklamował. Po pierwsze, to doprawdy niewiele, gdyż pisałeś, że Miriam "śliczną" jest. A po drugie, nie chcemy, by forum następne faksy wstrząsnęły. Wczoraj pisałem, Miriam się już nie pojawi na forum, jest wystarczająco skompromitowana. A ty, programista - etyk będziesz pisał, aby pokazać, że nic się nie stało. Wiele osób ciebie i Miriam bojkotuje, za szantażowanie i donosicielstwo. Ale czasami możesz liczyć na taki list jak ten. Hiacynt ps. to gdzie jesteś wyjechanym żałosny kłamco? już ciebie zwolniono? uznano, że tak będzie lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Hiacynt jest 11.02.03, 09:16 1. założysz się, że nie z zamojskiego adresu piszę? O 500 Euro. Co ty na to Hiacynt? W ciągu pięciu minut możesz wspomóc biedą rozdzine kwotą 500 Euro otrzymaną ode mnie. Przyjmij zakład a zaraz odkryje IP. 2. A co się stało, że miałbym nie pisać? 3. Miriam jak sądze, pisac będzie kiedy będzie miała na to ochotę. Moiże dzisiaj pojawi się? Nie wiem. 4. Co tam Hiacynt na polu walki? Bo ja nie batrdzo mam czas śledzic to i dojcie do netu kłopotliwe jest, tak w ogóle. A Ty jako archiwista wisz pewno najlepiej. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Perły jako archiwista IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.02.03, 09:44 perla_ napisał: > 1. założysz się, że nie z zamojskiego adresu piszę? O 500 Euro. Co ty na to > Hiacynt? W ciągu pięciu minut możesz wspomóc biedą rozdzine kwotą 500 Euro > otrzymaną ode mnie. Przyjmij zakład a zaraz odkryje IP. Zamojski adres napisałem tak sobie. W dwóch listach zapowiadałaś wyjazd, w jednym pisałeś o zagranicy. Ja znam ciebie jako łgarza, więc pisze co myślę. Kłamiesz i tyle. > 2. A co się stało, że miałbym nie pisać? > 3. Miriam jak sądze, pisac będzie kiedy będzie miała na to ochotę. Moiże > dzisiaj pojawi się? Nie wiem. ja uważam, że się nie pojawi. Jedyny powód, to przeproszenie Tyu. Tylko w takiej roli może jeszcze wystąpić na forum. > 4. Co tam Hiacynt na polu walki? Bo ja nie batrdzo mam czas śledzic to i > dojcie do netu kłopotliwe jest, tak w ogóle. > A Ty jako archiwista wisz pewno najlepiej > Jako archiwista, myślałem o założeniu wątku o Miriam z gminy łódzkiej na forum. Pomyśalłem sobie, że pewnie na forum jest obserwator z gminy. Chyba gmina łódzka tak w ciemno nie ręczy za Miriam? Bardzo bogaty materiał. Wczoraj pisałeś o Krzyżu Walecznych zdaje się. Napisałem o Miriam "odznace szabasowej" , którą nadała hawkawi za pisaniu o legnięciu w bruździe i zamknąłeś pysia. Prawda? Nie prowokuj mnie Perła. Hiacynt ps. założyłeś wątek, tam możesz pisać o mnie, w tym wątku to jest moja ostania odpowiedź. Czeka borsuk, a ponadto Abe na moją odpwoiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: do Perły jako archiwista 11.02.03, 09:59 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > perla_ napisał: > > > 1. założysz się, że nie z zamojskiego adresu piszę? O 500 Euro. Co ty na t > o > > Hiacynt? W ciągu pięciu minut możesz wspomóc biedą rozdzine kwotą 500 Euro > > > otrzymaną ode mnie. Przyjmij zakład a zaraz odkryje IP. > > Zamojski adres napisałem tak sobie. W dwóch listach zapowiadałaś wyjazd, w > jednym pisałeś o zagranicy. Ja znam ciebie jako łgarza, więc pisze co myślę. > Kłamiesz i tyle. > > > 2. A co się stało, że miałbym nie pisać? > > 3. Miriam jak sądze, pisac będzie kiedy będzie miała na to ochotę. Moiże > > dzisiaj pojawi się? Nie wiem. > > ja uważam, że się nie pojawi. Jedyny powód, to przeproszenie Tyu. > Tylko w takiej roli może jeszcze wystąpić na forum. > > > > 4. Co tam Hiacynt na polu walki? Bo ja nie batrdzo mam czas śledzic to i > > dojcie do netu kłopotliwe jest, tak w ogóle. > > A Ty jako archiwista wisz pewno najlepiej > > > > Jako archiwista, myślałem o założeniu wątku o Miriam z gminy łódzkiej na forum. > > Pomyśalłem sobie, że pewnie na forum jest obserwator z gminy. > Chyba gmina łódzka tak w ciemno nie ręczy za Miriam? > Bardzo bogaty materiał. Wczoraj pisałeś o Krzyżu Walecznych zdaje się. > Napisałem o Miriam "odznace szabasowej" , którą nadała hawkawi za pisaniu o > legnięciu w bruździe i zamknąłeś pysia. Prawda? > Nie prowokuj mnie Perła. > > Hiacynt > > ps. założyłeś wątek, tam możesz pisać o mnie, w tym wątku to jest moja ostania > odpowiedź. Czeka borsuk, a ponadto Abe na moją odpwoiedź. > > Hiacynt, nie "zamknąłem pysia" tylko od netu odszedłem sobie po prostu. A gdzie to pisałes? Akurat Ty Miriam roli wyznaczac nie będziesz. A Gmina? Zadzwoń i zapytaj, albo napisz. To Ci odpowiedzą na pytania Twoje, bo to uprzejmi ludzie są. chyba nie chcesz abym ja, tu, na forum, w imieniu Gminy wypowiadał się. Ale na ile ich znam to "obserwatora" nie mają. Twoje obsesje straszne są. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
lady_hawk DO Perly jest 11.02.03, 09:21 perla_ napisał: > Carmina pokazuje nam tu wyjątkowy brak kindersztuby w pojęciu ogólnym i > szczególnym. a Hiacynt wtóruje jej. Pisanie tak jak pisze do Lady Hawk, która > jest kobietą piękną, dowcipną i inteligentną, świadczy o ukrytych kompleksach > naczelnej kwietnej właśnie. Tak się stara ukryć, że już obsesji na tym punkcie > dostała. A my wcale nie ciekawi jesteśmy jej. Tak jak nieciekawi jesteśmy > osbób, które mają murzycką buźkę, prostackie maniery, i chore zawiści właśnie. > A tak poza tym to ja to wiem, wiem dobrze to co wiedzieć mam. > Carmina z Hiacyntem mieszaja forum z realem. Hiacynt miał swego czasu pretensje > > do zafaksowanego tyu, iz ten spotkał się ze mną w realu. Podobnie czytam, iż > Carmina ma pretensje do Borsuka o to samo. Nawet mi do głowy nie przyszło abym > kogos nienawidził za to co tu pisze i w realu widziec nie chciał. > I na koniec jest. Carmina ostatnio jest bardzo wulgarna nawet jak na nią. Stara > > się dowcipna być, ale tylko żałosne kwilenie wychodzi z tego. Ta niewiasta > pozbawiona poczucia humoru po prostu jest. I tak z kwietnych pozostała ona, a > potem Hiacynt a potem... długo... długo... nikt. I nic. > > Perła Wiesz Perla, Karmina piszac o tym sado-maso uswiadomila mi, ze opowiedziala jakie jej srodowisko naturalne jest. Wydalo sie! A co sie nie mialo wydac. Domina forumowa. U Szczygla bywal taki dziwolag. Tez pretensjonalny i karminowo ustrojony. Miota sie biedaczka po nerwowo. Otwarcie prywatnego forum wczoraj zapowiedziala. Smutno tutaj sie zrobi bez tego folkloru. Chociaz moze nie, bo jej i Hiacynta pacyny z nami zostana. Odpowiedz Link Zgłoś
carmina L-Ham? O Perła, trudno było lepiej to ująć 11.02.03, 10:58 perla_ napisał: > Carmina pokazuje nam tu wyjątkowy brak kindersztuby w pojęciu ogólnym i > szczególnym. a Hiacynt wtóruje jej. Pisanie tak jak pisze do Lady Hawk, która > jest kobietą piękną, dowcipną i inteligentną, świadczy o ukrytych kompleksach > naczelnej kwietnej właśnie. Tak się stara ukryć, że już obsesji na tym punkcie > dostała. A my wcale nie ciekawi jesteśmy jej. Tak jak nieciekawi jesteśmy > osbób, które mają murzycką buźkę, prostackie maniery, i chore zawiści właśnie. > A tak poza tym to ja to wiem, wiem dobrze to co wiedzieć mam. > Carmina z Hiacyntem mieszaja forum z realem. Hiacynt miał swego czasu pretensje > > do zafaksowanego tyu, iz ten spotkał się ze mną w realu. Podobnie czytam, iż > Carmina ma pretensje do Borsuka o to samo. Nawet mi do głowy nie przyszło abym > kogos nienawidził za to co tu pisze i w realu widziec nie chciał. > I na koniec jest. Carmina ostatnio jest bardzo wulgarna nawet jak na nią. Stara > > się dowcipna być, ale tylko żałosne kwilenie wychodzi z tego. Ta niewiasta > pozbawiona poczucia humoru po prostu jest. I tak z kwietnych pozostała ona, a > potem Hiacynt a potem... długo... długo... nikt. I nic. > > Perła Perła, Twoje mieszanie realu z wirualem jest chorobliwe. L-Ham jest "kobietą piękną, dowcipną i inteligentną"? A kogo to obchodzi i co to zmienia? Mniej wiecej tyle co Shiseido, Guerlain czy Michelle P. w domu opieki. Czyli - już to wiemy do znudzenia jacy piekni i pachnacy jesteście. I krotochwilni, ze "ach"! Nie wiem więc dlaczego moje pisanie o jej purchawkach tak Was oburza, skoro taka piekna. Mnie nie oburzają bajki na mój temat. Śmieszą. Jak ona pisze do mnie purchawa - bawi mnie jej bezsilność Tylko, że jeśli ona pisze o purchawkach - jest ok. Ona pisze potworności o pejczach i czapkach z trupią główka i jest ok. Ale! Gore! ))) C. pisze o purchawkach do L-Hama! Ore! Ore! I krzyk, że z priwów wieści. I to jest takie żałosne. Bo sami w ten sposób mówicie, że ona ma coś na twarzy. Ale żeby purchawki? No nie? Twoja ciekawość czy jej brak też nie mają wiekszego znaczenia. Nie zostanie nigdy zaspokojona. Moje sprawy z borsukiem nie mają nic do rzeczy z jego spotkaniem z hawkiem realnym. Nie strugaj wariata. Hawk jest jedynie żałosny. A problem borsuka to bynajmniej nie hawk. Twoja dezaprobata dla mojej kinderstuby przynosi mi satysfakcję i zadowolenie. Jako skończony cham i kłamca tego forum, bandyta forumowy grożacy ludziom realnie - nie możesz wystawić mi lepszego świadectwa. A własnie... dokończ myśl, o kłopotach, które mi grożą, bo jak powiedziałeś złowieszczo: "zakapowałaś mnie". I link podaj, gdzie Carmina jest wulgarna. A nie pomyl z waszymi słówkami krotochwilnymi, które wracają do was szybciej niż ta fala, która wróci kiedyś naprawdę. Nie dlatego, ze ja tak chcę. Ja o was jedynie zapomniec chce. A fala zawsze powraca, tak chce los. Jedynie Twoje wyjasnienie jakie kłopoty mnie czekają w związku z wyimaginowanym przez Ciebie zakapowaniem przeze mnie - jeszcze mnie interesuje. Żadna inna Twoja "odzywka" - nie. Bo nie chce mi sie gadać z takim kimś jak ty. Nie mam słów na określenie tego czym jesteś. Najprościej: ZŁY człowiek. Pełen kompleksów chama i nieuka. Aspirujący w koslawy sposób do czegoś tam. Straszna mieszanka. Odpowiedz Link Zgłoś
_helga Cham 12.02.03, 02:49 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4580342&a=4600571 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: borsuk Re: Może po prostu omijajmy się, co borsuk? IP: 217.7.62.* 11.02.03, 15:17 Ach Carmino, Piszesz : " wyjaśniliśmy sobie wszystko... Nie chcę pisać do bólu szczerze. Mimo wszystko. Nie dziękuj, choć byłoby za co. Omijajmy się i znów będzie pięknie." Dziekuje Ci nie za to czego nie napisalas, tylko za to, jak pisalismy kiedys. Propozycje omijania sie przyjmuje, bo nie ma innego wyjscia. Nie wiem czy nadejdzie czas, kiedy bedziemy mogli normalnie rozmawiac. Pewnie nie. Wspomnienia zawsze beda piekniejsze. Ja niczego nie wybralem Carmino. Miriam nie poczochra, Perla nie siwuchy nie poleje i l_h w bruzdzie nie dopadnie. Zbyt wielkie sa roznice. Setki razy pisalem o tym na forum, ale widocznie jakos Ci umknelo. Ja tez nie chce i nie moge zadawac sie ludzmi, ktorzy uwazaja, ze obelgi i oszczerstwa sa najlepszym sposobem na zniszczenie przeciwnika. Ktorzy, wogole, wpadaja na pomysl, zeby kogos zniszczyc. Zasadnicza roznica miedzy nami jest taka, ze oboje zaliczamy do nich tamta trojke, a ja dodaje jeszcze Hiacynta. Proponuje, zebys mi juz na ten post nie odpisywala. Inaczej nigdy nie zaczniemy sie mijac. Duzo szczescia zyczy Ci z tamtej strony kreski. borsuk Odpowiedz Link Zgłoś
callipso Faks dla borsuka 10.02.03, 22:33 ................... Nie triumfuj borsuk - Miriam - Data: 22-07-2002 21:44 Zwracasz się w swoim poscie - NIESTETY - do mnie również. Czy Ty byłbyś w stanie siedzieć przy jednym stole z ludxmi w gościnie, pić z nimi piwo, jeść coś-tam, śmiać się i bratać, a potem dowiedziawszy się prawdy o pacynkach, who is who, mógłbyś tak wskazać palcem: to jest ten, to tamten/tamta? Mógłbyś? Teraz piszesz, że "się domyslasz" kto to bertoldi. Ale jeszcze nie piszesz-kto. Cos Cie powstrzymuje. Właśnie o tym piszę. Piszesz o wartości etycznej, łupiesz w dzwony tym samym. Jeśli piszesz juz o etyce, moralności, to musisz wspomnieć o wyrozumieniu, pokorze, prawda? Gdzie to można przeczytać u Ciebie? Siedzisz sobie i morały prawisz, co kto powinien był zrobić i w jakiej sytuacji. Szymborska napisała: "Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono" - co Ty zrobiłbyś w takiej sytuacji? Przecież dlaczego mielibyśmy z Perłą, gdyby NIE TO, nie to spotkanie, dlaczego mielibysmy znosić potwarze o bycie pacynkami? Przeciez to uderzyło w nas, a nie w rzeczywiste pacynki. One zamknęły swoje paszcze i pisza sobie pracę, albo gotuja obiad, albo przewijają pampersy. Dobrze o tym Wiesz! Z lojalności wobec ludzi, których bylismy gośćmi!!! Musiałam niestety to powiedzieć, bo jesteście wszyscy "chłopy w damskich majtkach"! Ale ponieważ oni - jestem tego pewna - czytają tgo, co tu się pisze i nie reaguję, czuję się z lojalności zwolniona. Bo widzą, jak tu na nas napadacie niesłusznie i gęby mają zatrzaśnięte. Nie masz się o co czepić Perły, tkwi w Tobie zadawniony żal, przyznaj się do tego i kropka. W tym jest "pies pogrzebany". Bo ubzdurałeś sobie, że Carmina odeszła z forum przez kogo? EVERYBODY NOW: PRZEZ MIRIAM I PERŁĘ!!!!No to 6 x 9, witaj w domu, kratki w oknach, doniczki na parapeciku, pobudka o 6-tej. "paka" miriam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk Cos tutaj karminowym hiacyntem zaleciało. Aaa psik IP: *.visp.energis.pl 10.02.03, 23:10 Kalypso zacytowała: ...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tow.Pieróg Re: Czy ktos widzial Borsuka?? IP: *.acn.waw.pl 12.02.03, 02:51 Tak , gajowy Marucha z Bolejowa . Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ do takiego jednego pana tu jest 12.02.03, 16:36 Kolego, będzie potrzebne: krzesło, książka telefoniczna lub aparat telefoniczny. Dowiedz się, gdzie jest tam u ciebie szpital psychiatryczny. Weż taksówkę i każ się tam wieźć. Wysiądź, przedtem zapłać, idź tam, gdzie napisa IZBA PRZYJEĆ, wejdź, powiedz dzień dobry i dodaj, że jesteś hiacyntem lub dwutorowo fotonowym rekcekoleratorem kuchennym z fontanną. I sprawa załatwiona! adieu Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Miriam:) 12.02.03, 16:45 Witaj! Miriam, daj spokój, nie widzisz dalej o co chodzi Jacentowi? To bez sensu! Co on biedaczysko ma tam na ich "Chatce" gadać? Tutaj to przynajmniej wpadnie, kopnie i dalej jazda!) pozdrawiam hej! Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Klub WYKLĘTYCH sympatyków Carminy jest 12.02.03, 12:13 Ostatnio naczelna kwietna, czyli Carmina oczywiście, robi czystki w szeregach swoich. Jej hasłem jest: w miarę postępu forum zaostrza się walka nickowa tu. Carmina wertuje przy pomocy oberarchiwisty Hiacynta wszystkie posty sympatyków swych. Jakiekolwiek odezwanie się do Perły i innych, szczegółowo badane jest. Opieszałość w bluzgach karana jest. Wniosek o ukaranie składa oberarchiwista Hiacynt, a naczelna kwietna, czyli Carmina oczywiście, wydaje jedyny słuszny klasowo, acz bezwględny wyrok: "nie wymieniaj więcej mojego nicka!" Takie żądanie na publicznym portalu świadczy o taniej egzaltacji, zadartym nosie, zadufaniu, tudzież śmieszności zwykłej. Odkąd naczelna kwietna jest na forum tym, trwają wojny forumowe tu. Bo to zła kobieta jest. Już dwoje wyklętych jest. Ciekaw jestem, kto następny właśnie? Podobno Carmina zakłada prywatne forum swoje. Nareszcie! Pewno sympatyków swych na siłę zapędzać będzie tam. A potem terroryzować zdechłymi opowiastkami jak to po śniegu czołgała się, aż dotarła do chałupy, i ta chałupa zawaliła się, wskutek czego Hiacynt do piwnicy zrujnowanej wpadł i rąbnął łbem w beczkę dębową tak, iż wydawało mu się, że na bezludnej wyspie jest, i ona musiała go cucić miodem z domieszką bimbru, bo w kuchni forumowej wyczytała tak, podając ten podły napój aluminiową chochlą, którą potem w lombardzie zastawiła, bo Hiacynt WĘŻA w kieszeni ma, i on pod wpływem specyfiku tego, wygibasy zaczął robić tu, twierdząc, iż to nowy taniec ludowy jest, o nazwie O'Carminek właśnie, czyli krok w przód, dwa kroki w tył, i podskakiwać nie wolno. I dlatego rozpirzyłem to, bo wszystko wytrzymałem tu, ale "tańczącego" Hiacynta zdzierżyć nie mogłem już. A teraz fora z forum, na fora prywatne właśnie. Jak Hiacynt ze szkoły wróci oczywiście. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt odkorowana perła IP: 195.205.252.* 12.02.03, 12:18 o tej porze po flaszce? pewnie ten ciepły klimat wzmógł działanie Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: do Perły 12.02.03, 12:25 Witaj. Perła, "jesteś wyjechany"? Ktoś się pytał na F.! W co Ty wierzysz? Chtka jest dobra, ale nie na długo. Będzie wesoło, nie kłopocz się i nie ciesz. pozdrawiam hej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt perła nadaje z miejsca świętego a Miriam spi IP: 195.205.252.* 12.02.03, 12:29 Re: forumowicz matołek Autor: Gość: Perła IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl Data: 09-02-2003 00:21 -------------------------------------------------------------------------------- Hiacynt, ja sie świetnie bawię czytając to, zapewniam cie. Donos nurniego interesuje mnie bo to wyjątkowo głupi donos jest. A bawie się na full, bo jutro wyjezdżam w podróż życia, w miejsca świete, i chce jak najwięcej dowiedziec się o durnocie nurniego własnie. (...) OK, powiem ci w sekrecie. Miriam spi sobie spokojnie, a przedtem powiedziała, że nie ma czasu dla ciebie. Perła ======================================================== łgarz był po telefonie i w dołek się stoczyła perełka Hiacynt ps. po co się logujesz perła od dwóch dni? wwstydzisz się? Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ a Hiacynt nadaje z miejsca edukacyjnego właśnie 12.02.03, 13:54 w takim poniemieckim czerwoniaku siedzisz. Wyglada jak stara fabryka w Łodzi. A o której kończysz dziś Hiacynt? Edukację oczywiście. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt jeżeli tak to nazywasz IP: 195.205.252.* 12.02.03, 14:14 perla_ napisał: > w takim poniemieckim czerwoniaku siedzisz. Wyglada jak stara fabryka w Łodzi. A > > o której kończysz dziś Hiacynt? Edukację oczywiście. > > Perła jeżeli prostowanie ciebie nazywasz edukowaniem ciebie, to jak najbardziej Hiacynt ps. lepiej o czerowniakach nie pisz Miriam z Łodzi wystaczjąco dużo bzdur napisała o herrach i obozach koncentracyjnych zostaw to jej odtsaw flaszkę perła, bo znowuż napiszesz, że na kulig sie wybierasz albo do świętego miejsca się wybierasz Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: jeżeli tak to nazywasz 12.02.03, 14:23 Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc o "dobro" forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co stało sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony. A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba, że mi znudzi się, to pomysle o tobie. A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ aha... 12.02.03, 14:34 perla_ napisał: > Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc o "dobro" > > forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co stało > sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony. > A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba, że > mi znudzi się, to pomysle o tobie. > A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze. > > Perła Posłuchaj Hiacynt: ja WIEM. Ty możesz teraz robić dobrą minę do gry złej. Ale ja WIEM Hiacynt. Mówiono mi, że kawiarenkę macie jakąś tam. Może byś na kawę zaprosił kumpla z forum, co? I spiesz się bo czasu nie ma dużo. Za dni kilka muszę okropne, zadymione miejca wizytować. Szukam kogoś, tak i nie dziw się, że na odpowiedź czekać długo nie zamierzam. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt koniecznie zajrzyj IP: 195.205.252.* 12.02.03, 15:08 perla_ napisał: > Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc o "dobro" > > forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co stało > sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony. > A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba, że > mi znudzi się, to pomysle o tobie. > A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze. > > Perła koniecznie koniecznie zajrzyj perła, poczytasz posty swoje i miriam o obozach wasze myśli lekkie, lubelsko łodzkie skoncentrowane wiem, że masz sklerozę Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: koniecznie zajrzyj 12.02.03, 15:56 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > perla_ napisał: > > > Hiacynt, to dobrze, że strasz sie fason trzymać. Lecz zamiast walczyc > o "dobro" > > > > forum, zająłbyś sie lepiej porzadkiem tam, aby znów nie stało sie to, co > stało > > sie w połowie maja na placu właśnie, durniu skończony. > > A poza tym góry piekne są, i to wolę podziwiac niż posty twe czytac. Chyba > , > że > > mi znudzi się, to pomysle o tobie. > > A czerwoniak niczego sobie jest. Zajrzę tam jeszcze. > > > > Perła > > > koniecznie > > koniecznie zajrzyj perła, poczytasz posty swoje i miriam o obozach > > wasze myśli lekkie, lubelsko łodzkie skoncentrowane > > wiem, że masz sklerozę > > > Hiacynt Hiacynt, od czytania to forum jest. My możemy pogadać sobie o tym lub o owym. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tete wyklętam ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 15:59 przebóg ! Bardzo się przejęłam ) Niniejszym niezmiennie nieustającą sympatię deklaruję pozdrawiam Was serdecznie - Carmino, Hiacyncie, Abe, Nostromo, Nurni,Panno Kunce, Szanowny Panie Euromirze, Haszu (nieobecny ale być może zerkający), Nostromo, Tyu, Snajperze, Perli (nieobecna, być może czytająca) ) tete ps. niech nikogo nie zmylą moje nieobecności na forum ) to tylko brak czasu a nie ewakuacja Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: perła nadaje z miejsca świętego a Miriam spi 12.02.03, 16:01 A może bys mnie panie kolego ostawił w spokoju? Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ do Hiacynta na górze 12.02.03, 16:06 i tutaj. To było. I jest. I przestań o mnie pisac, kapuje głowa co się do niej pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt cytat na uspokojenie IP: 195.205.252.* 12.02.03, 16:06 miriamfirst_ napisała: > A może bys mnie panie kolego ostawił w spokoju? > Miriam ================================================== Re: forumowicz matołek Autor: Gość: Perła IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl Data: 09-02-2003 00:21 -------------------------------------------------------------------------------- Hiacynt, ja sie świetnie bawię czytając to, zapewniam cie. Donos nurniego interesuje mnie bo to wyjątkowo głupi donos jest. A bawie się na full, bo jutro wyjezdżam w podróż życia, w miejsca świete, i chce jak najwięcej dowiedziec się o durnocie nurniego własnie. (...) OK, powiem ci w sekrecie. Miriam spi sobie spokojnie, a przedtem powiedziała, że nie ma czasu dla ciebie. Perła ============================================================ odwołaj swojego pionka-psychola Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: cytat na uspokojenie 12.02.03, 16:12 Po pierwsze panie kolego, nie obrażaj pan Perły. Po drugie, nie postrzegam ludzi jako ty - czyli jako pionki. Po trzecie nikogo nie odwołuję, ani nie przywołuję. Nie jest mi to do niczego potrzena, rozumie osoba? Po czwarte, do cholery jasnej, zajmij się sobą. Radzę serdecznie. (Dla odkorowanych dodam, że to nie szantaż ale prosba sympatyczna) Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: cytat na uspokojenie - tobie potrzebny jest 12.02.03, 16:25 O nie Hiacynt, za duzo mnie to kosztowało. Teraz na widelcu jesteś. Widelec? To powinno kojarzyc ci się z obiadami smacznymi. Cóż, fachowców od tego też masz tam. To ty sie odwołaj. Aha... z kawy nici, zmieniłem pogląd na sprawę tą. Poza tym, przedtem jeszcze komplet do pokera potrzebny mi jest. Brakuje jednej karty mi. Nazwe jej znam, to dama jest, nie wiem tylko w której talii jest. Ale się dowiem. I wtedy zaproszenie przyjmę. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ _________________HIACYNT jest 12.02.03, 17:25 Hiacynt, ja tylko piszę sobie tak. Jak wiesz, wyobraźnię sporą mam. Na dziś dość. Zmieniłem plany, jutro w podróż mi czas. I odpocząć w Marhabie trzeba trochę. ********************** ***Miriam podziękuj*** ********************** baj, baj, Hiacynt Perła Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: _________________HIACYNT jest 12.02.03, 17:44 perla_ napisał: > Hiacynt, ja tylko piszę sobie tak. Jak wiesz, wyobraźnię sporą mam. Na dziś > dość. Zmieniłem plany, jutro w podróż mi czas. I odpocząć w Marhabie trzeba > trochę. to dobry pomysl ten hotel na nocleg u Hiacynta trudno ci liczyc przynajmniej nic mi nie wiadomo by zajmowal sie resocjalizacja wykolejncow > ********************** > ***Miriam podziękuj*** > ********************** miriam miriam...hm kto to taki? czy aby nie nobliwa pani z Lodzi? nie powoluj sie tak na nia slyszalem ze meza ma albo klopoty albo jedno i drugie > baj, baj, Hiacynt puszczaja wam zwieracze puszczaja czekamy.... Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ nurniu jeden 12.02.03, 17:49 cos rzadko pojawiasz sie tu ostatnio. Jak zdrowie? Paluszki napuchły od pisania donosików? he, he. No, a to "czekamy" to niby co jest? Brzmi groźnie, pryskam, bo nureń przestraszył mnie bardzo. stary nureń mocno spi, my sie go boimy, cichutko siedzimy, jak sie zbudzi to nas zje. aby nieudławił sie tylko Perła Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: tylko tyle? 12.02.03, 17:52 nurni napisał: > slabiutko > cieniutko > > perlowy spiew > > > czekamy... to ty coś cienko piejesz. A na co czekacie nurniu? No bohaterze, smiało! Ponoć niecierpliwy jesteś... Perła Odpowiedz Link Zgłoś
nurni musisz poczekac 12.02.03, 17:54 perla_ napisał: > nurni napisał: > > > slabiutko > > cieniutko > > > > perlowy spiew > > > > > > czekamy... > > to ty coś cienko piejesz. A na co czekacie nurniu? No bohaterze, smiało! > Ponoć niecierpliwy jesteś... > > Perła nie mam drobnych dla ciebie rozdrabniaj sie sam Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: musisz poczekac-chyba ty musisz 12.02.03, 17:59 ja nie musze czekac, ja wiem. To ty czekasz jak widzę. Przykro mi... Perła Odpowiedz Link Zgłoś
nurni poczekaj poczekaj 12.02.03, 18:01 nie wychodz z nerw watek szykuje w drugim oknie wytrzymasz lap za telefon bedzie was wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: poczekaj poczekaj 12.02.03, 18:04 nurniu, jak szykujesz to cos powoli, bo tu stukasz sobie bzdety. a jak będzie, to ja może jutro wpadne, albo pojutrze, bo dziś ważniejsze sprawy mam. łapanie much znaczy się. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
nurni tylko nie to! 12.02.03, 18:06 nie zrob mi zawodu pokrako watek bedzie o tobie no nie tylko ale zawsze czuj duch duch_carminy tez zreszta Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: tylko nie to! 12.02.03, 18:07 nurniu, powiedziałem, masz 15 minut, albo jutro lub pojutrze. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: ok perla 12.02.03, 18:20 a bardzo mam sie bać? uchyl rąbka tajemnicy, to ponoć o mnie będzie. Ale nie obiecuję kiedy przecztytam. jak mówiłem dzis mam jeszcze tylko 15 minut właśnie. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
nurni drobna korekta 12.02.03, 18:26 perla_ napisał: > a bardzo mam sie bać? ty??? wielki wojownik koncesjonowanej na forum prawicy? > uchyl rąbka tajemnicy, 'nie moge stary taki uklad mam'* * z jakiegos filmu dialog > to ponoć o mnie będzie. Ale nie > obiecuję kiedy przecztytam. jak mówiłem dzis mam jeszcze tylko 15 minut właśnie szkoda naprawde szkoda wlasnie dowiedzialem sie ze mam inna robote teraz no to nie dluzej jak za poltorej godziny! nurni Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: _________Nurni i reszta jest 12.02.03, 21:46 Proszę Pana, jest Pan zabawny doprawdy. A najzabawniejsze jest to, że nie czujesz Pan (carmina poetica) swojej śmieszności. Zebranej tłumnie, a dyszącej chęcią sensacji gawiedzi piszę: że, dziekuję, nie mam kłopotów, i wszystko u mnie w porzadku. A jak u was? Serdeczności, Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
ankakoch och, wyśsze sfery pszyśli 12.02.03, 21:52 elytarna marynia przesłała gawiedzi serdeczności gmina dzis dla nas łaskawa? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: _________Nurni i reszta jest 12.02.03, 22:04 miriamfirst_ napisała: > > > Proszę Pana, jest Pan zabawny doprawdy. A najzabawniejsze jest to, że nie > czujesz Pan (carmina poetica) swojej śmieszności. > > Zebranej tłumnie, a dyszącej chęcią sensacji gawiedzi piszę: że, dziekuję, nie > mam kłopotów, i wszystko u mnie w porzadku. powinienem czuc sie rozczarowany zatem przeciez chodzilo mi o Pania i Pani klopoty to dlaczego czytajac Pani post rozczarowany nie jestem sprawdze w notatkach > A jak u was? u 'nas' slisko i ciemno tako samo jak w miescie lodzi po 22 jest > Serdeczności, > > Miriam Odpowiedz Link Zgłoś
duch_carminy ______=DO CARMINY: A ty kulawe scierwo jestes taka 12.02.03, 16:24 sliczna ze innych krytykujesz? Konczyny wszystkie dzialaja? Jestes szczupla, wysoka, masz niebieskie oczy i dobra cere? Moze nam jakies zdjecie, ukrywajaca sie pokrako, pokazesz? Slowa prawdziwej damy: Carmina napisala: Powyższy post nieszczęsnago sępa hawkowego jest doskonałą ilustracją tego, co w poscie wcześniej o hawku napisałam. Mamy tu widoczną hawkową obsesję purchawek, związaną jak się okazuje, z realnym ich posiadaniem przez nią - na dziobie. Moje domysły zostały potwierdzone przez jakże żywą reakcję panascana, osoby znającej hawka realnie, co nam tu ogłaszano wielokrotnie. Otóz panscan zarzucił mi, że korzystam z info ze zdjęć przesłanych mi z ich spotkania. A ja nie i już! Nie widziałam, że nazywa mnie purchawą z powodu tego, co zmuszona jest ogladać w lustrze co rano. Po prostu odwróciłam do niej używane przez nią w stosunku do mnie słowo purchawa, a tu, patrz pan, strzała w dychę Niepohamowaną słabość do obiektu swych westchnień , który cięgi hawkowi zadaje na przemian z serwowaniem pogadanek umoralniających - widać też bardzo wyraźnie. A hawk wszystko z rozkoszą przyjmuje, dziób po-jeszcze nadstawia. Nasz forumowy serial "Panie Sułku kocham Pana", tym razem w wydaniu "operowanie pejczykiem i przymierzanie czapeczek z trupią główka". Toż to jest UROCZE, może inaczej niż na ogół, ale skoro dwie dorosłe osoby...itede. A purchawami się tak nie przejmuj,hawku jeden, po prostu przy ludziach dzioba nie pocieraj. Bo one "Sieją zarodnikami w nadziei na zagrzybienie potomstwem wszystkiego, co je otacza", a przy posiadanej przez ciebie ilości, może to spowodować coś na kształt użycia broni biologicznej i nie skończy się bynajmniej na "apsik". I ze "spodni" - "kicha". Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: ______=DO CARMINY: A ty kulawe scierwo jestes 12.02.03, 16:28 Uuuuuu... Hiacynt złapał się za głowę i mu w ręcach została, a duchem carminy się stał? Musi w glowie był silny, ale w karku słaby, heh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Borsuku miły!!!!!!!!!!!! IP: *.ccbjhb.co.za 12.02.03, 17:30 Pozwalasz aby pod Twoim imieniem te ścierwa brały się za łby??????????? Wydawało mi się, że taki bezpieczny tytuł był "czy ktoś widział Borsuka" Chciałem nawet wejść i zażartować, ze nie widziałem ani w naturze ani w zoo. A tu??????????? AZYL DLA INTELIGENTNYCH INACZEJ. Carminowe usteczka pełne jadu. Miriamowa cipeczka zaropiała i cuchnąca wychodkiem. Dzióbek hawka nie w ciup a rozwarty jak u węża. Panowie zaś.......................... szkoda słów. Na takich drani jedynym lekarstwem jest wojna prawdziwa. Krew i rany. Głód i smród. Wtedy przychodzi pokora do tych co przeżyją. Odreagowywanie na klawiaturach waszych parszywych emocji jest żałosne. Tak żałosne jak wy sami. Chciałem napisać 'cześć waszej pamięci' napiszę - CHuj wam w dupy Odpowiedz Link Zgłoś
duch_carminy Re: Borsuku miły!!!!!!!!!!!! 12.02.03, 17:37 Gość portalu: qwerty napisał(a): > napiszę - CHuj wam w dupy Uwazaj poniewaz znam przynajmniej jednego Pana Kwiatka chetnego do takiej zabawy( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Borsuku miły!!!!!!!!!!!! IP: *.ccbjhb.co.za 12.02.03, 17:43 duch_carminy napisała: > Gość portalu: qwerty napisał(a): > > > napiszę - CHuj wam w dupy > > Uwazaj poniewaz znam przynajmniej jednego Pana Kwiatka chetnego do takiej > zabawy( jesteś jego impresario???????????/ Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: Borsuku miły!!!!!!!!!!!! 12.02.03, 17:44 duch_carminy napisała: > Gość portalu: qwerty napisał(a): > > > napiszę - CHuj wam w dupy > > Uwazaj poniewaz znam przynajmniej jednego Pana Kwiatka chetnego do takiej > zabawy( On już znalazł chyba. W postaci wyzwolonego Murzyna z Johannesburga właśnie. Do tego chińczyka za szefa ma. Bo w banku takim pracuje. To i co dziwić się? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
duch_carminy Nie odpowiadasz Carminko? Jak tam z tym twoim 12.02.03, 23:54 urokiem? Moze Hiacek nam opowie? Odpowiedz Link Zgłoś
duch_carminy Pytanie powinno byc: Czy ktos widzial Carmine? 12.02.03, 19:43 A jesli nie, to dlaczego. Wszyscy sie widzieli tylko nikt poza Hiackiem jej nigdy nie widzial. Dziwne!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Pytanie powinno byc: Czy ktos widzial Carmine 12.02.03, 20:03 duch_carminy napisała: > A jesli nie, to dlaczego. Wszyscy sie widzieli tylko nikt poza Hiackiem jej > nigdy nie widzial. Dziwne!?!?! a nie widziales jej helgo w grodzisku? nie widziales?! no to niedobrze chyba Carmina nie istnieje naprawde biada nam kwietnym biada nurni ps ale zaraz zaraz czy ty aby helgu na pewno tam byles? no to co sie wymadrzasz! Odpowiedz Link Zgłoś
duch_carminy Re: Pytanie powinno byc: Czy ktos widzial Carmine 12.02.03, 20:18 nurni napisał: > duch_carminy napisała: > > > A jesli nie, to dlaczego. Wszyscy sie widzieli tylko nikt poza Hiackiem je > j > > nigdy nie widzial. Dziwne!?!?! > > a nie widziales jej helgo w grodzisku? > nie widziales?! > > no to niedobrze > > chyba Carmina nie istnieje naprawde > biada nam kwietnym biada > > nurni > > ps > > ale zaraz zaraz > czy ty aby helgu na pewno tam byles? > > no to co sie wymadrzasz! Cos ci sie dupku pokrecilo. Widzialem na wlasne oczy prawie wszystkich "wojownikow". Nikt jednak Carminy, ktora tylko Hiacynta odwiedza, nie widzial. DZIWNE! Dlaczego on nas unika? Czy masz na to odpowiedz? Odpowiedz Link Zgłoś
nurni spiesze z odpowiedzia 12.02.03, 20:22 duch_carminy napisała: > nie widzial. DZIWNE! Dlaczego on nas unika? Czy masz na to odpowiedz? mam! tylko jakby ci to helgohawku powiedziec... moze tak: wcale jej sie nie dziwie nurni Odpowiedz Link Zgłoś
duch_carminy Re: spiesze z odpowiedzia 12.02.03, 20:36 nurni napisał: > duch_carminy napisała: > > > nie widzial. DZIWNE! Dlaczego on nas unika? Czy masz na to odpowiedz? > > mam! > > tylko jakby ci to helgohawku powiedziec... > moze tak: > > wcale jej sie nie dziwie Glupiutki jestes ale to bardzo do jej towarzystwa pasuje. Nawet nie zrozumiales pytania > > nurni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Ale wy sie qq-q.uu=urwa Nudzicie! IP: 64.170.22.* 13.02.03, 03:26 Spotkajcie sie w realu dajcie sobie po pysku i bedzie po wszystkim! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła ***************Jak Hiacynta namierzyłem sobie IP: 212.160.135.* 13.02.03, 08:09 Hiacynt nigdy realnie nie interesował mnie. Inni towarzysko tylko. Ale Hiacynt prowadził krucjatę przeciw mnie tu. Napisał tysiące postów tu. To było w czasie obu wojen. I chąc niechcąc wypaplał sporo o sobie. Sprzymierzeńcem w namierzeniu Hiacynta jego głupota głównie była. Kiedyś zwóciłem się do niego "JP", mając na myśli Jaśnie Pana właśnie. A Hiacynt zamiast cicho siedzieć, z mordą do mnie, iż znam jego imię i nazwisko. Czyli to inicjały Hiacynta były. Zauważyłem poza tym, iż Hiacynt dużo pisze. Ma czas, i jednocześnie pracuje zawodowo pisząc, że nie ma czasu. Hiacynt nie pali. Parę razy pisał, że do pracy idzie. I często to różna godzina była. A czasami pisze na okrągło jakby dużo urlopu miał. Sposób spędzania urlopu i zainteresowania świadczą, iż Hiacynt przeciętną gażę ma. Jaki zawód w takim razie Hiacynt wykonuje? To było pytanie pierwsze. Przyjrzałem się jak on pisze. Hiacynt nauczony jest, że to jego słucha się. On chce dyktować tempo dyskusji, zamyka ją kiedy on chce, wybiera wątki w których dyskutować z nim trzeba. Hiacynt ocenia często ludzi tu. To musiało z jego pracą wiązać się. Hiacynt ma ewidentne zboczenie zawodowe, czyli długo pracuje już w zawodzie jakimś. Hiacynt pisze: "nie rozumiesz prostego tekstu", wielokrotnie to pisze i do różnych osób. Hiacynt nigdy nie przyzna racji. Hiacynt dokładnie analizuje wypowiedzi innych. Hiacynt podejrzewa wszystkich o kłamstwo. Czyli z kłamstwem do czynienia ma. A przedewszystkim pamiętałem, że Hiacynt konspekty listów pisze najpierw. Czyli Hiacynt musi w domu przygotowywać się do pracy, na co wskazywały konspekty listów. Kolejny nawyk zawodowy to jest. Skojarzyłem to, i już wiedziałem jaki zawód Hiacynt wykonuje. Hiacynt mieszka w mieście małym. Z takim zawodem tylko w kilku firmach pracować mógł. Poszukałem w internecie i wybrałem typy moje. Przedtem musiałem jedną rzecz sprawdzić sobie. Na ile Hiacynt poważnie to bierze wszystko i czy rzeczywiście za bandytę mnie ma. I dlatego napisałem ten post, że niby nazwisko Carminy znam. Reakcja Hiacynta przeszła moje oczekiwania. Ten dureń naprawdę uwierzył w to. I ważniejsze: przestraszył się! No to wtedy napisałem, iż wyjeżadżam sobie i logować zacząłem się. Hiacynt myślał, że gdzieś tam jestem. A ja mu na rybkę napisałem ogólnie coś o firmie. Hiacynt kupił to. Wybrałem intuicyjnie jedną z firm, wszedłem na stronę tej firmy, i zacząłem podrzucać informacje różne, wzięte ze strony tej. Hiacynt brnął w to, a w poście do Miriam potwierdził to. W jego chorym umyśle powstało podejrzenie, iż Miriam mnie do Kłodzka wysłała. I dlatego napisał do niej: odwołaj go, z iwektywami oczywiście. Następnie wziąłem domenę "podejrzanej" firmy i sprawdziłem z IP "nieprzetrawionym" przez DNS. Hokus pokus i już wiedziałem na 100% gdzie Hiacynt jest. Teraz wystarczyłoby dowiedzieć się kto takie inicjały w firmie ma. Musiałem zająć czymś Hiacynta aby przestał myślec logicznie. I dlatego ten "przejrzysty" post o "damie" był. Potem sprawdziłem w necie jakie tam hotele mają, wybrałem jakąś orginalną nazwę i napisałem o tym. Idę o zakład, że Hiacynt dowiadywał się czy ktoś z Lublina tam jest. Ten dureń naprawdę myślał, iż mnie by się chciało za nim do Kłodzka jeździć (sic!). Cóż za idiota to jest. Ja na druga stronę ulicy nie przeszedłbym za nim przecież. A tak naprawdę chciałem sprawdzić czy potrafię na podstawie poszlak namierzyć Hiacynta. Z tym, że Hiacynt spokojny może być. Ja już zapomniałem gdzie Hiacynt jest. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła _____________nureń jest IP: 212.160.135.* 13.02.03, 08:14 nureń, jakiś wątek z rewelacjami miał być. i co? Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Perła Hiacynt i nureń jest IP: 212.160.135.* 13.02.03, 09:28 Hiacynt, możesz wyjść z ukrycia. Nie wiedziałem, że Ty to tak serio weźmiesz. Przepraszam, jeżeli przestraszyłem Cię. Ale na drugi raz pomyśl, iż nie jesteś pępkiem świata i nikt za Tobą z powodu pisaniny tu, nie bedzie uganiać się. Nurniu, gdzież ten wątek zapowiedziany? Bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, iż ten bełkot "do Borsuka i Stoika" to TO jest. Jeżeli to jednak TO jest, to znaczy, iż gówniarzem zwykłym jesteś. I palantem do tego żałosnym. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jureek Re: Oświadczenie na wszelki wypadek IP: 212.20.131.* 13.02.03, 10:00 Gość portalu: Perła napisał(a): > Hiacynt nigdy realnie nie interesował mnie. Inni towarzysko tylko. Ale Hiacynt > prowadził krucjatę przeciw mnie tu. Napisał tysiące postów tu. To było w czasie > > obu wojen. I chąc niechcąc wypaplał sporo o sobie. Sprzymierzeńcem w > namierzeniu Hiacynta jego głupota głównie była. Kiedyś zwóciłem się do > niego "JP", mając na myśli Jaśnie Pana właśnie. A Hiacynt zamiast cicho > siedzieć, z mordą do mnie, iż znam jego imię i nazwisko. Czyli to inicjały > Hiacynta były. Zauważyłem poza tym, iż Hiacynt dużo pisze. Ma czas, i > jednocześnie pracuje zawodowo pisząc, że nie ma czasu. Hiacynt nie pali. Parę > razy pisał, że do pracy idzie. I często to różna godzina była. A czasami pisze > na okrągło jakby dużo urlopu miał. Sposób spędzania urlopu i zainteresowania > świadczą, iż Hiacynt przeciętną gażę ma. Jaki zawód w takim razie Hiacynt > wykonuje? To było pytanie pierwsze. Przyjrzałem się jak on pisze. Hiacynt > nauczony jest, że to jego słucha się. On chce dyktować tempo dyskusji, zamyka > ją kiedy on chce, wybiera wątki w których dyskutować z nim trzeba. Hiacynt > ocenia często ludzi tu. To musiało z jego pracą wiązać się. Hiacynt ma > ewidentne zboczenie zawodowe, czyli długo pracuje już w zawodzie jakimś. > Hiacynt pisze: "nie rozumiesz prostego tekstu", wielokrotnie to pisze i do > różnych osób. Hiacynt nigdy nie przyzna racji. Hiacynt dokładnie analizuje > wypowiedzi innych. Hiacynt podejrzewa wszystkich o kłamstwo. Czyli z kłamstwem > do czynienia ma. A przedewszystkim pamiętałem, że Hiacynt konspekty listów > pisze najpierw. Czyli Hiacynt musi w domu przygotowywać się do pracy, na co > wskazywały konspekty listów. Kolejny nawyk zawodowy to jest. Skojarzyłem to, i > już wiedziałem jaki zawód Hiacynt wykonuje. > Hiacynt mieszka w mieście małym. Z takim zawodem tylko w kilku firmach pracować > > mógł. Poszukałem w internecie i wybrałem typy moje. Przedtem musiałem jedną > rzecz sprawdzić sobie. Na ile Hiacynt poważnie to bierze wszystko i czy > rzeczywiście za bandytę mnie ma. I dlatego napisałem ten post, że niby nazwisko > > Carminy znam. Reakcja Hiacynta przeszła moje oczekiwania. Ten dureń naprawdę > uwierzył w to. I ważniejsze: przestraszył się! No to wtedy napisałem, iż > wyjeżadżam sobie i logować zacząłem się. Hiacynt myślał, że gdzieś tam jestem. > A ja mu na rybkę napisałem ogólnie coś o firmie. Hiacynt kupił to. Wybrałem > intuicyjnie jedną z firm, wszedłem na stronę tej firmy, i zacząłem podrzucać > informacje różne, wzięte ze strony tej. Hiacynt brnął w to, a w poście do > Miriam potwierdził to. W jego chorym umyśle powstało podejrzenie, iż Miriam > mnie do Kłodzka wysłała. I dlatego napisał do niej: odwołaj go, z iwektywami > oczywiście. Następnie wziąłem domenę "podejrzanej" firmy i sprawdziłem z > IP "nieprzetrawionym" przez DNS. Hokus pokus i już wiedziałem na 100% gdzie > Hiacynt jest. Teraz wystarczyłoby dowiedzieć się kto takie inicjały w firmie > ma. Musiałem zająć czymś Hiacynta aby przestał myślec logicznie. I dlatego > ten "przejrzysty" post o "damie" był. > Potem sprawdziłem w necie jakie tam hotele mają, wybrałem jakąś orginalną nazwę > > i napisałem o tym. Idę o zakład, że Hiacynt dowiadywał się czy ktoś z Lublina > tam jest. > Ten dureń naprawdę myślał, iż mnie by się chciało za nim do Kłodzka jeździć > (sic!). Cóż za idiota to jest. Ja na druga stronę ulicy nie przeszedłbym za nim > > przecież. > A tak naprawdę chciałem sprawdzić czy potrafię na podstawie poszlak namierzyć > Hiacynta. Z tym, że Hiacynt spokojny może być. Ja już zapomniałem gdzie Hiacynt > > jest. Zeby ktoś sobie nie pomyślał, że interesuje mnie real Hiacynta oświadczam, że określenia "Oberlehrer" użyłem w stosunku do Hiacynta tylko i wyłącznie w sensie przenośnym, mając na myśli jego nieznośną manierę pouczania rozmówców. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: Oświadczenie na wszelki wypadek 13.02.03, 10:02 Gość portalu: Jureek napisał(a): > > Zeby ktoś sobie nie pomyślał, że interesuje mnie real Hiacynta oświadczam, że o > kreślenia "Oberlehrer" użyłem w stosunku do Hiacynta tylko i wyłącznie w sensie > przenośnym, mając na myśli jego nieznośną manierę pouczania rozmówców. > Jurek To nie maniera, to nawyk zawodowy jest. Dlatego zrozum Hiacynta proszę. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt _________________wywiadowca perła donosi _________ IP: 195.205.252.* 13.02.03, 10:17 Gość portalu: Perła napisał(a): ....................... Perła pisze jakimi metodami posługuje się w swojej pracy wywiadowczej: "zauważyłem", "przyjrzałem się", "pamiętałem", "skojarzyłem" - poszukałem w internecie", "przedtem musiałem jedną rzecz sprawdzić sobie" Opisuje też sposób przeprowadzenia "akcji": "No to wtedy napisałem, iż wyjeżadżam sobie i logować zacząłem się." Trzeba dodać, że znów zastosował jeden ze swych "osławionych" pokerowych blefów: pisał na forum, że wyjeżdża do miejsc świętych. I dalej:"Wybrałem intuicyjnie jedną z firm, wszedłem na stronę tej firmy, i zacząłem podrzucać informacje różne, wzięte ze strony tej." Po czym: "Następnie wziąłem domenę "podejrzanej" firmy i sprawdziłem z IP "nieprzetrawionym" przez DNS. Hokus pokus i już wiedziałem na 100% gdzie Hiacynt jest. Teraz wystarczyłoby dowiedzieć się kto takie inicjały w firmie ma." Czyli kolejny faks gmina chce wystosować? Dalsze zabiegi operacyjne perły: "Potem sprawdziłem w necie jakie tam hotele mają, wybrałem jakąś orginalną nazwę i napisałem o tym. Idę o zakład, że Hiacynt dowiadywał się czy ktoś z Lublina tam jest." "A tak naprawdę chciałem sprawdzić czy potrafię na podstawie poszlak namierzyć Hiacynta" Tego się nie dowiesz psycholku,, ale jedno pewne "jest własnie na forum tym" lepiej dbaj o tę pracę dla "konsorcjum", dla którego świadczysz usługi "tam" jako "programista", z gażą którą podałeś, bo jako wywiadowca nie zarobisz na cienką zupę, ani na nic innego. > ..... I chąc niechcąc wypaplał sporo o sobie........ Perła jesteś żałosny, tak jak i twoi kamraci od flaszki. W dodatku nie dbasz o informacje o sobie. O tobie wiedzą wszyscy wszystko, tak na forum siejesz tymi osobistymi danymi, faktami, uczuciami, sytuacją rodzinną swoją i swojej narzeczonej Miriam. Nawet na ślub swój zaprzszałeś TU, pisałeś ja Miriam śpi, a ona KOGO czym karmi. Pisałąś, co na kolację jecie, jak nie ty to luba rozpisywała się chętnie. Tak więc to co robisz powyżej jest żałosnym szpiegostwem netowo-realowym. I nie ma tu porównania z tym, że wiele osób dużo wie o Tobie. Ciebie nie trezba "śledzić" Bo ty i twoja luba ekshibicjonistami forumowymi jesteście. I wszyscy to widzieli czy chcieli czy nie chcieli perła. I wiedzą, bez "przeszukiwania internetu" i prowadzenia innych działan śledczych. Hiacynt ps. a twoje wyjazdy i powroty, miejsca swiete i mniej swiete, nikogo nie interesują. Jestś łgarzem, nie dorabiaj legendy. Wszyscy i tak wiedzą, zapewniasz od dawna, że "Miriam śliczną jest". Podaj link. Odpowiedz Link Zgłoś
perla_ Re: _______zdemaskowany Hiacynt jest ____ 13.02.03, 10:37 Witaj Haicynt, ciesze sie, że w zdrowiu zastaję Cie tu. Bo widzisz Hiacynt, Ty nadal niedoceniasz mnie, i to Twój błąd jest. To co chciałem przekazac to z własnej woli przekazałem tu. A jeżeli ja o tym wiedziałem co piszę tu, to znaczy, iż nadal nie doceniasz mnie, pisząc tak jak piszesz właśnie. Boś Ty swoje info nieświadomie przekazywał tu, czyli prawdziwe w stu procentach musiało być. To, że Cię namierzyłem tylko rozrywką dla mnie było. A Ty zaraz: czynności śledcze... Jakbys niewymądrzał sie tu tak, to pewno nie zabawiłbym sie tak. A poza tym to szczeście masz, iz to ja dotarłem do Ciebie. Bo jakbys tak trafił na prawdziwego psychola to mógłby Ci krzywdę zrobic jakąś. Poza tym, ten fakt pożyteczny dla ciebie jest. Nauczka, którą dałem ci, powinna skłonic cie do większej ostrożności na przyszłość. Przyjaciel tyle nie zrobiłby dla Ciebie co ja zrobiłem właśnie. Perła Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt _______p38 IP: 195.205.252.* 13.02.03, 10:43 perla_ napisał: > Witaj Haicynt, ciesze sie, że w zdrowiu zastaję Cie tu. Bo widzisz Hiacynt, Ty > nadal niedoceniasz mnie, i to Twój błąd jest. To co chciałem przekazac to z > własnej woli przekazałem tu. A jeżeli ja o tym wiedziałem co piszę tu, to > znaczy, iż nadal nie doceniasz mnie, pisząc tak jak piszesz właśnie. Boś Ty > swoje info nieświadomie przekazywał tu, czyli prawdziwe w stu procentach > musiało być. > To, że Cię namierzyłem tylko rozrywką dla mnie było. A Ty zaraz: czynności > śledcze... Jakbys niewymądrzał sie tu tak, to pewno nie zabawiłbym sie tak. A > poza tym to szczeście masz, iz to ja dotarłem do Ciebie. Bo jakbys tak trafił > na prawdziwego psychola to mógłby Ci krzywdę zrobic jakąś. Poza tym, ten fakt > pożyteczny dla ciebie jest. Nauczka, którą dałem ci, powinna skłonic cie do > większej ostrożności na przyszłość. Przyjaciel tyle nie zrobiłby dla Ciebie > co ja zrobiłem właśnie. > > Perła p38 Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon? Hiacynt ps.jesteś psychol, ale dość cienki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jureek Re: szyfrujesz jak enigma IP: 212.20.131.* 13.02.03, 11:09 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > p38 co to? szyfry jakieś? > Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon? Hiacynt, czy Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Przecież Perła nie raz pisał, że wie, ale nie zamierza tej wiedzy wykorzystywać. A Ty wypytujesz i wypytujesz, jakbyś naprawdę czegoś się bał. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
miriamfirst_ Re: szyfrujesz jak enigma 13.02.03, 12:04 Gość portalu: Jureek napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > p38 > > co to? szyfry jakieś? > > > Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon? > > Hiacynt, czy Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Przecież Perła nie raz pi > sał, że wie, ale nie zamierza tej wiedzy wykorzystywać. A Ty wypytujesz i wypyt > ujesz, jakbyś naprawdę czegoś się bał. > Jurek Ależ Jurku, bo on jest cały uszyty z obaw. pozdrawiam M., ps. gdzie mu tam do Enigmy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: szyfrujesz jak enigma IP: 195.205.252.* 13.02.03, 12:11 Gość portalu: Jureek napisał(a): > Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > p38 > > co to? szyfry jakieś? > > > Czy już faks Miriam gmina przygotowuje? czy może twój anonimowy telefon? > Hiacynt, czy Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? Przecież Perła nie raz > pisał, że wie, ale nie zamierza tej wiedzy wykorzystywać. 1. jakiej wiedzy? 2. Perła może dowolną rzecz nazwać blefem, klamsatwo prawdą, a prawdę kłamstwem. Znany z tego jest. Ty też miałeś dwie wpadki. Zajrzyj do archiwum, ale radzę przyznać się do błędu. > A Ty wypytujesz i wypytujesz, jakbyś naprawdę czegoś się bał. już ci Ania pisała coś, nie będę powtrzał. Natomiast p38 - to jest numer kołnierzyka perły. czy on nie jest idiotą? Widzę, że chesz zaistnieś, ale warunków nie staje. Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś