Gość: Ania
IP: *.upc.chello.be
09.02.03, 06:12
Natrafilam na zeznania Michnika przed komisja i nasunelo mi sie kilka uwag.
Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji
Nie było moją intencją ukrywanie propozycji korupcyjnych Lwa Rywnia -
przekonywał Michnik. - "Wprost przeciwnie. Opowiadałem to na prawo i lewo,
setkom ludzi, każdemu, kto chciał słuchać na ten temat, wierząc, że tą drogą
potrafię znaleźć brakujące nitki i dojść do prawdy materialnej".
*******Opowiadal na prawo i lewo,setkom ludzi ale w gazecie nie napisal.
"Spróbujcie panowie na chwilę wejść w moje buty, przychodzi do was człowiek
znany, w jakiś sposób respektowany i powołując się na szefa rządu żąda jakiś
gigantycznych pieniędzy. Każdy by zgłupiał" - mówił Michnik. "Uważałem, że w
oparciu o tą wiedzę, jaką dysponuję, nie mam po co do prokuratury chodzić.
******No przepraszam ale po co pan nagrywal na dwa magnetofony?W jakim celu?
Uważałem, że jest tam sens iść, jeżeli potrafię ustalić: kto przysłał Lwa
Rywina" - zaznaczył. Według niego, "to wszystko wyglądało jak Klewki, jak
fantasmagoria". "Z tym iść do prokuratury? To wydawało mi się absurdalne.
Oczywiście dziś po całym doświadczeniu wiem, że popełniłem błąd. Należało
napisać notatkę powiadamiającą, że takie zdarzenie miało miejsce" -
powiedział Michnik.
********A jak pan mogl ustalic ,skoro opowiadal pan setkom ludzi?
Michnik nie pamięta, czy premier prosił o wyciszenie sprawy
Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji
******** Do tego powrocimy ,