Dodaj do ulubionych

Do Karola na temat afery Rywina

IP: *.upc.chello.be 09.02.03, 06:12
Natrafilam na zeznania Michnika przed komisja i nasunelo mi sie kilka uwag.
Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji

Nie było moją intencją ukrywanie propozycji korupcyjnych Lwa Rywnia -
przekonywał Michnik. - "Wprost przeciwnie. Opowiadałem to na prawo i lewo,
setkom ludzi, każdemu, kto chciał słuchać na ten temat, wierząc, że tą drogą
potrafię znaleźć brakujące nitki i dojść do prawdy materialnej".

*******Opowiadal na prawo i lewo,setkom ludzi ale w gazecie nie napisal.



"Spróbujcie panowie na chwilę wejść w moje buty, przychodzi do was człowiek
znany, w jakiś sposób respektowany i powołując się na szefa rządu żąda jakiś
gigantycznych pieniędzy. Każdy by zgłupiał" - mówił Michnik. "Uważałem, że w
oparciu o tą wiedzę, jaką dysponuję, nie mam po co do prokuratury chodzić.

******No przepraszam ale po co pan nagrywal na dwa magnetofony?W jakim celu?



Uważałem, że jest tam sens iść, jeżeli potrafię ustalić: kto przysłał Lwa
Rywina" - zaznaczył. Według niego, "to wszystko wyglądało jak Klewki, jak
fantasmagoria". "Z tym iść do prokuratury? To wydawało mi się absurdalne.
Oczywiście dziś po całym doświadczeniu wiem, że popełniłem błąd. Należało
napisać notatkę powiadamiającą, że takie zdarzenie miało miejsce" -
powiedział Michnik.

********A jak pan mogl ustalic ,skoro opowiadal pan setkom ludzi?



Michnik nie pamięta, czy premier prosił o wyciszenie sprawy
Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji

******** Do tego powrocimy ,
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania O wyciszaniu i o wolnosci prasy bedzie IP: *.upc.chello.be 09.02.03, 06:32
      Afera Rywina: Adam Michnik zeznawał przed sejmową komisją śledczą (2)








      Prosiłem Paradowską o wykreślenie pytań nt. Rywina

      Jan Rokita (PO) przytoczył zeznania Paradowskiej w prokuraturze: "Robię wywiad
      z premierem, zadaję mu w tej sprawie (Rywina) pytania, pan premier coś
      odpowiada, ja włączam te odpowiedzi do wywiadu, przysyłam premierowi wywiad do
      autoryzacji. Dwa dni później dzwoni Adam Michnik w sprawie tego, aby tych pytań
      nie było". "Czy premier prosił pana o pomoc w tej sprawie?" - zapytał
      Rokita. "Jest prawdą, że ja prosiłem panią redaktor Janinę Paradowską, aby tej
      sprawy, w tym trybie - pytania w wywiadzie o czym innym - nie ciągnąć. Prosiłem
      ją, że gdyby miała chwilę cierpliwości - aż się boję mówić, bo może mi się
      wydaje, że to powiedziałem - ale wedle mojej świadomości zadeklarowałem, że my
      tej sprawy +nie zamieciemy pod dywan+" - powiedział Michnik. Rokita pytał, skąd
      Michnik wiedział o wywiadzie. "Zdrowy rozsądek nasuwa podejrzenie, że w tej
      sprawie wiedzę mógł pan zaczerpnąć od premiera. Chcę wiedzieć czy tak, czy
      nie" - dodał. "Dziś nie potrafię odpowiedzieć. Nie wykluczam, że to mógłby być
      ktoś z redakcji +Polityki+, ktoś może z otoczenia premiera, może sam premier,
      nie przypominam sobie" - odparł Michnik. - "Ale uczciwie mówiąc, z mojego
      punktu widzenia w tej całej sprawie jest istotne to, że ja poprosiłem panią
      redaktor Paradowską, dokładnie tak, jak ona to powiedziała. To jest absolutna
      prawda" - dodał. Michnik przyznał, że rozmawiał z Paradowską przed publikacją
      wywiadu, bo obawiał się, że sprawa Rywina zostanie obrócona w żart.


      Moze Karolku udzielisz mi odpowiedzi na pytanie:
      Czy to normalne,ze redaktor gazety,ktory ponoc walczyl o "wolna prase" dzwoni
      do innego redaktora i prosi o wykreslenie niewygodnych pytan?

      I jedna spiewka,"nie wiem ,nie pamietam,zapomnialem"
      Jak mozna ufac takiemu czlowiekowi?
      • Gość: Ania Re O sledztwie bedzie IP: *.upc.chello.be 09.02.03, 06:49
        Rywinem to nie były negocjacje

        Jan Maria Rokita (PO) pytał Michnika o charakter jego znajomości z
        Rywinem: "Chodzi mi o to, czy to [spotkanie w lipcu 2002 - red.] była kolejna z
        wizyt, kolejne spotkanie, czy to były incydentalne spotkania" - mówił
        Rokita. "To były incydentalne spotkania, ja mogłem go widzieć dwa razy, może
        trzy. Nie pamiętam" - odparł Michnik. "Tylko dlatego on [Rywin] przyszedł do
        mnie, że pani prezes Rapaczyńska mu powiedziała, że ja tę sprawę jakby w swoje
        ręce biorę. Natomiast tak, to ja się w ogóle z nim nie kontaktowałem" -
        powiedział Michnik. Moja rozmowa z Lwem Rywinem, "to nie były negocjacje, to
        była próba wyciągnięcia od niego jak największej ilości wiedzy". - Miiałem
        wiedzę o treści notatki pani Rapaczyńskiej, o przebiegu jej rozmowy z Lwem
        Rywinem. Miałem przekonanie, że ta rozmowa służy wyłącznie udokumentowaniu
        korupcyjnej propozycji pana Lwa Rywina" - powiedział naczelny "GW". Piotr
        Smolana (Samoobrona) zapytał, dlaczego Michnik "nie ostrzegł Rywina - co
        zrobisz, jak ja to ujawnię". - "Nie chciałem doprowadzić do sytuacji, w której
        Lew Rywin przestanie mówić" -


        *****Ale doprowadzil do tej sytuacji lecac do premiera i opowiadajc setkom
        ludzi,pokazujac Rywinowi,nagranie.




        odparł Michnik. Smolana pytał też, dlaczego Michnik nie mógł doprowadzić
        do "prowokacji kontrolowanej mającej na celu nie tyle ujawnienie próby płatnej
        protekcji przez Lwa Rywina, a uchwycenie go na gorącym uczynku". proponował
        przeprowadzenie tej akcji z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Michnik
        odparł, że nie jest prywatnym detektywem, tylko szefem dziennika.

        Rozmawiałem z Leszkiem Millerem, który jest premierem

        *******
        A co to za argument?
        Nixon byl prezydentem.
        Hmmmmmmm Nie jestem prywtnym detektywem,jak to pieknie brzmi!!
        To po cholere te "sledztwo dziennikarskie"?

        • Gość: EUROMIR Re: Re O sledztwie bedzie IP: *.cm-upc.chello.se 09.02.03, 07:19
          Szanowna Pani Aniu,

          jestem pod duzym wrazeniem Pani spostrzegawczosci, wielkiej umiejetnosci
          scisego wylapywania nielogicznisci i klamstw, platania sie w zeznaniach (czego
          ewidentnym przykladem Redaktor Michnik).
          Widzac go w TV odnosilem przedziwne wrazenie, iz pierwszy raz widze go naprawde
          zdenerwowanym. Wyraznie czegos sie bal (pytan?). Krecil, pocil sie.
          Najdziwniejsze, ze niczego (wydawaloby sie spraw waznych - rozmowy z premierem -
          chyba nie codzienne i nie codzien na wazny sledzony, podsluchiwany temat) nie
          pamietal.

          Powtarzam za Pania wypunktowana przez Pania chyba najwazniejsza niekonsekwencje
          w Michnika wypowiedziach :

          "Natrafilam na zeznania Michnika przed komisja i nasunelo mi sie kilka uwag.
          Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji

          Nie było moją intencją ukrywanie propozycji korupcyjnych Lwa Rywnia -
          przekonywał Michnik. - "Wprost przeciwnie. Opowiadałem to na prawo i lewo,
          setkom ludzi, każdemu, kto chciał słuchać na ten temat, wierząc, że tą drogą
          potrafię znaleźć brakujące nitki i dojść do prawdy materialnej".

          *******Opowiadal na prawo i lewo,setkom ludzi ale w gazecie nie napisal."

          Pozdrawiam Pania :

          Euromir



      • Gość: Przygłup Re: O wyciszaniu i o wolnosci prasy bedzie IP: *.am.poznan.pl 09.02.03, 09:24
        Droga Aniu
        Nie dziwi Cię, że nikt nie zechciał zapytać : "jak brzmiały pytania agentki" "
        i jaka była treść odpowiedzi premiera i stosunek premiera do tej sprawy na te
        pytania ??
        Przecież nie pytała chyba o to czy Rywin to Rywin ?
        Mnie to nie dziwi , dlatego , że jesty jasne , że w Polsce na pewno nie mamy do
        czynienia z demokracją, wolną i niezależną prasą ! kto za to odpowiada ?? Za
        tę "pseudodemokrację odpowiada nie kto inny jak Adam ! Czego dowodem jego
        odwracanie kota ogonem z wywiadem premiera.
        Na marginesie jak to się dzieje, że redakcja się napracuje, zrobi wywiad z
        samym premierem między innymi na tak poważny temat a Adam jak cenzor zdejmuje
        premiera z łam !! A co na to redakcja ?? Czyżby zdejmowanie z łam ( no chyba po
        to ten wywiad zrobiono by go opublikować ???) nie bulwersowało szefów
        redakcji ??
        • Gość: widelec Re: O wyciszaniu i o wolnosci prasy bedzie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.03, 12:31
          W Polsce jest niewielu niezależnych dziennikarzy i z pewnością nie są to
          dziennikarze Wyborczej, którą czytałem długo, bardzo długo przełykając różne
          świństwa. Od pewnego momentu przegięli.Wyborcza jest uwikłana w taki sposób,że
          jest koniunkturalna. To nie jest czyste , niezależne dziennikarstwo. To jest
          dziennikarstwo ,które zawsze ma czemuś słuzyć, ale niestety nie prawdzie i
          powinnościom wobec czytelnika, by informować go o wszystkim. Gazeta zanadto
          zblizyła się do estabilishmentu i przestała wyczuwać co to jest misja
          dziennikarska. Niestety jest to przykre ,że człowiek tak bezkompromisowy , jak
          Michnik, tego nie widzi.
          • bykk Re: do Ani b. 09.02.03, 13:07
            Witam.
            Aniu, oglądałem to wszystko, co i jak gadał Michnik.
            Paradowska wyraźnie powiedziała na pytanie "czy Michnik dowiedział się
            o wysłaniu do autoryzacji wywiadu z Millerem od kogoś z Polityki, nie sądzę"!
            To w jakimś wywiadzie w TV było.
            Michnik wczoraj twierdził, że nie pamięta, może od kogoś z Polityki itp.
            Nie pamięta? A może Miller tyrknął do Michnika i prosił? Przecie A.M.
            mówił, że spełnia prośbysmile)!
            Ciekawe właśnie jakie to pytania były w tym wywiadzie, no ale "nie pamiętam"!
            pozdrawiam
            hej!
    • Gość: Karol Re: Do Karola na temat afery Rywina IP: *.netlandia.pl 09.02.03, 23:46
      Niepokoi mnie w tej sprawie wiele. Ale poczekajmy z podsumowaniem. Dla mnie podstawowym pytaniem jest - co
      spowodowalo, ze Rywin nie glupi facet byl pewny siebie. Skierowanie zainteresowania opinii publicznej w strone
      Adama i GW anie mocodawcow z pewnoscia z SLD i okolic jest mistrzostwem. Adama rozterki i niekonsekwencje
      przy dobrej woli mozna zrozumiec i wytlumaczyc. Ale mnie interesuje kto stal za cala afera, kto z kim sie bije. Czy to
      polityka czy biznes czy wybujale ambicje. Poczekajmy moze sie cos dowiemy. Pozdrawiam
      • Gość: Karol Aniu. Czekam! IP: *.netlandia.pl 10.02.03, 09:06
      • Gość: Ania Re: Do Karola na temat afery Rywina IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 09:28
        Gość portalu: Karol napisał(a):

        > Niepokoi mnie w tej sprawie wiele. Ale poczekajmy z podsumowaniem. Dla mnie
        pod
        > stawowym pytaniem jest - co
        > spowodowalo, ze Rywin nie glupi facet byl pewny siebie. Skierowanie
        zainteresow
        > ania opinii publicznej w strone
        > Adama i GW anie mocodawcow z pewnoscia z SLD i okolic jest mistrzostwem.
        Adama
        > rozterki i niekonsekwencje
        > przy dobrej woli mozna zrozumiec i wytlumaczyc. Ale mnie interesuje kto stal
        za
        > cala afera, kto z kim sie bije. Czy to
        > polityka czy biznes czy wybujale ambicje. Poczekajmy moze sie cos dowiemy.
        Pozd
        > rawiam


        Wlasciwie to, Ty nie odniosles sie do zadnego z zarzutow jakie postawilam
        Michnikowi,piszesz,ze przy dobrej woli mozna zrozumiec i wytlumaczyc.Otoz mam
        duzo dobrej woli za nic jednak nie moge zrozumiec tych sprzecznosci w
        zeznaniach Michnika,czestego zaslaniania sie niepamiecia i tego,ze wplywal na
        Paradowska.
        Piszesz,ze za Rywinem ktos stal.Z pewnoscia ale jak to dzis odkryjesz skoro
        Michnik opowiadal o tym setkom ludzi przez pol roku?A w tym i
        zainteresowanym,zdazyli wiec zniszczyc pewnie jakiekolwiek dowody,czy tak
        postepuje czlowiek,ktory chce dojsc do prawdy?Watpie czy sie czegos
        dowiemy.Rywin wykpi sie pewnie jakims niskim wyrokiem i to wszystko.
        Tez pozdrawiam
        • Gość: Karol z miasta Re: Do Karola na temat afery Rywina IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.03, 19:09
          Gość portalu: Ania napisał(a):
          >
          >
          > Wlasciwie to, Ty nie odniosles sie do zadnego z zarzutow jakie postawilam
          > Michnikowi,piszesz,ze przy dobrej woli mozna zrozumiec i wytlumaczyc.Otoz mam
          > duzo dobrej woli za nic jednak nie moge zrozumiec tych sprzecznosci w
          > zeznaniach Michnika,czestego zaslaniania sie niepamiecia i tego,ze wplywal na
          > Paradowska.
          > Piszesz,ze za Rywinem ktos stal.Z pewnoscia ale jak to dzis odkryjesz skoro
          > Michnik opowiadal o tym setkom ludzi przez pol roku?

          Jezeli chcial sie dowiedziec o co chodzi to musial rozmawiac z ludzmi. Na pewno nie byli to przygodni pijacyw barze.
          To ze rozmawial od dawna i cala sprawa nie byla tajemnica moze swiadczyc o tym ze Adam nie mial zamiaru
          schowac sprawy pod dywanem. Chcial aby GW miala swoj sukces w walce z korupcja. Moze tak byc?

          A w tym i
          > zainteresowanym,zdazyli wiec zniszczyc pewnie jakiekolwiek dowody,czy tak
          > postepuje czlowiek,ktory chce dojsc do prawdy?Watpie czy sie czegos
          > dowiemy.Rywin wykpi sie pewnie jakims niskim wyrokiem i to wszystko.

          > Tez pozdrawiam
          Poczekajmy jak to sie rozwinie. Rywin najmniej mnie interesuje ale ludzie z SLD bardzo. Kim sa?
          Pozdrowienia
      • Gość: Widz Re: Do Karola na temat afery Rywina IP: 217.11.129.* 11.02.03, 10:41
        Gość portalu: Karol napisał(a):

        > Niepokoi mnie w tej sprawie wiele. Ale poczekajmy z podsumowaniem. Dla mnie
        pod
        > stawowym pytaniem jest - co
        > spowodowalo, ze Rywin nie glupi facet byl pewny siebie. Skierowanie
        zainteresow
        > ania opinii publicznej w strone
        > Adama i GW anie mocodawcow z pewnoscia z SLD i okolic jest mistrzostwem.
        Adama
        > rozterki i niekonsekwencje
        > przy dobrej woli mozna zrozumiec i wytlumaczyc. Ale mnie interesuje kto stal
        za
        > cala afera, kto z kim sie bije. Czy to
        > polityka czy biznes czy wybujale ambicje. Poczekajmy moze sie cos dowiemy.
        Pozd
        > rawiam

        Witam,
        Panie Karolu, ma Pan oczywistą rację. Mnie niepokoi, złości, przeraża
        (niepotrzebne skreślić) jeszcze i to, że tzw opinia społeczna, także w tym
        wątku,i na tym forum, istniejącym dzięki GW, z NIEMAL ORGIASTYCZNYM UPODOBANIEM
        wytyka rzeczywiste i urojone potknięcia A.M i GW, oczywiście nie przykładając
        często wagi do meritum sprawy (jak z tym zegaekiem...)
        Czy to jest dziaanie na zasadzie "bij lepszego". To by było zrozumiałe, bo tak
        naprawdę, to niewielu może Adamowi do kolan dorosnąc pod ŻADNYM względem. Ale
        to implikuje pesymistyczny wniosek, że niska jest samoocena ludzi - ci z pianą
        na ustach atakujący "lepszych" robią tak, bo czują się gorsi...

        Nie dotyczy to oczywiście Ani z Belgii: Ona na każdy temat plecie jednakowo
        uroczo i z zapałem.

        Pozdrawiam

        W.
    • bigstrand Re: Do Karola na temat afery Rywina 10.02.03, 11:20
      Gość portalu: Ania napisał(a):
      Sorry ze sie wpier.... miedzy wodke a zakaske a le doloze swoje 3 grosze i moze
      bede potrafil odpowiedziec Ani co chyba z Belgii klika
      > Natrafilam na zeznania Michnika przed komisja i nasunelo mi sie kilka uwag.
      > Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji
      >
      > Nie było moją intencją ukrywanie propozycji korupcyjnych Lwa Rywnia -
      > przekonywał Michnik. - "Wprost przeciwnie. Opowiadałem to na prawo i lewo,
      > setkom ludzi, każdemu, kto chciał słuchać na ten temat, wierząc, że tą drogą
      > potrafię znaleźć brakujące nitki i dojść do prawdy materialnej".
      >
      > *******Opowiadal na prawo i lewo,setkom ludzi ale w gazecie nie napisal.
      Napisal 27 grudnia 2002 roku. Ze pozno? to co! to przeciez "jego" gazeta. Poza
      tym podkreslal kila razy ze ZROBIL ZLE ze powinien byl napisac od razu!!! lub
      zawiadomic prokurature (pewnie zeby ta ukrecila leb sprawie _to moja uwaga b_)

      >
      >
      > "Spróbujcie panowie na chwilę wejść w moje buty, przychodzi do was człowiek
      > znany, w jakiś sposób respektowany i powołując się na szefa rządu żąda jakiś
      > gigantycznych pieniędzy. Każdy by zgłupiał" - mówił Michnik. "Uważałem, że w
      > oparciu o tą wiedzę, jaką dysponuję, nie mam po co do prokuratury chodzić.
      >
      > ******No przepraszam ale po co pan nagrywal na dwa magnetofony?W jakim celu?
      Nagral zeby miec swiadectwo tego co zrobil Rywin tzw dowod materialny. Wyobraz
      sobie ze Michnik publikuje artykol i tylko opisuje w nim co sie wydarzylo w
      jego gabinecie. Jak myslisz co wtedy by sie dzialo? Jakies sugestie? Potrafisz
      sobie to wyobrazic?
      >
      >
      > Uważałem, że jest tam sens iść, jeżeli potrafię ustalić: kto przysłał Lwa
      > Rywina" - zaznaczył. Według niego, "to wszystko wyglądało jak Klewki, jak
      > fantasmagoria". "Z tym iść do prokuratury? To wydawało mi się absurdalne.
      > Oczywiście dziś po całym doświadczeniu wiem, że popełniłem błąd. Należało
      > napisać notatkę powiadamiającą, że takie zdarzenie miało miejsce" -
      > powiedział Michnik.
      >
      > ********A jak pan mogl ustalic ,skoro opowiadal pan setkom ludzi?
      Jest sens "tam isc" czytaj do Millera. Czyli kila dni po tym jak przyszedl do
      niego Rywin i pewnie wtedy o sprawie nie wiedziale jeszcze zbyt wiele osob (na
      prawo i na lewo) Widze ze dla ciebie jest to naturalne ze przychodzi ktos
      (Rywin -znany producent filmowy) do Michnika (red naczelny najwiekszego
      dziennika w Polsce kraju o ok 40 mln ludzi) i proponuje lapowke w imieniu szefa
      rzadu tegoz kraju..... Dla mnie jest to conajmniej "naganne" ale coz mowia ze
      jestem naiwny....


      >
      >
      >
      > Michnik nie pamięta, czy premier prosił o wyciszenie sprawy
      > Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji
      >
      > ******** Do tego powrocimy ,
      • Gość: Ania Re: Do Karola na temat afery Rywina IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 11:43
        bigstrand napisał:

        > Gość portalu: Ania napisał(a):
        > Sorry ze sie wpier.... miedzy wodke a zakaske a le doloze swoje 3 grosze i
        moze
        >
        > bede potrafil odpowiedziec Ani co chyba z Belgii klika
        > > Natrafilam na zeznania Michnika przed komisja i nasunelo mi sie kilka uwag
        > .
        > > Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji
        > >
        > > Nie było moją intencją ukrywanie propozycji korupcyjnych Lwa Rywnia -
        > > przekonywał Michnik. - "Wprost przeciwnie. Opowiadałem to na prawo i lewo,
        >
        > > setkom ludzi, każdemu, kto chciał słuchać na ten temat, wierząc, że tą dro
        > gą
        > > potrafię znaleźć brakujące nitki i dojść do prawdy materialnej".
        > >
        > > *******Opowiadal na prawo i lewo,setkom ludzi ale w gazecie nie napisal.
        > Napisal 27 grudnia 2002 roku. Ze pozno? to co! to przeciez "jego" gazeta.
        Poza
        > tym podkreslal kila razy ze ZROBIL ZLE ze powinien byl napisac od razu!!! lub
        > zawiadomic prokurature (pewnie zeby ta ukrecila leb sprawie _to moja uwaga b_)
        >
        > >
        Panie bigstrand.Przez pol roku pan Michnik opowiadal o sprawie na prawo i
        lewo,przyznal,ze powiadomil okolo 300 osob.W tym pewnie tych co wyslali Rywina
        z ta propozycja,jednoczesnie pan Michnik twierdzil,ze prowadzil sledztwo.
        A to,ze napisal,ze zrobil zle?A co mial napisac


        ________________________


        > >
        > > "Spróbujcie panowie na chwilę wejść w moje buty, przychodzi do was człowi
        > ek
        > > znany, w jakiś sposób respektowany i powołując się na szefa rządu żąda jak
        > iś
        > > gigantycznych pieniędzy. Każdy by zgłupiał" - mówił Michnik. "Uważałem, że
        > w
        > > oparciu o tą wiedzę, jaką dysponuję, nie mam po co do prokuratury chodzić.
        >
        > >
        > > ******No przepraszam ale po co pan nagrywal na dwa magnetofony?W jakim cel
        > u?
        > Nagral zeby miec swiadectwo tego co zrobil Rywin tzw dowod materialny.
        Wyobraz
        > sobie ze Michnik publikuje artykol i tylko opisuje w nim co sie wydarzylo w
        > jego gabinecie. Jak myslisz co wtedy by sie dzialo? Jakies sugestie?
        Potrafisz
        > sobie to wyobrazic?
        > >
        > >

        Sprzecznosc jest gdzie indziej.Michnik nagral Rywina a wiec mial z czym isc od
        razu do prokuratury.

        _____________________________


        > > Uważałem, że jest tam sens iść, jeżeli potrafię ustalić: kto przysłał Lwa
        > > Rywina" - zaznaczył. Według niego, "to wszystko wyglądało jak Klewki, jak
        > > fantasmagoria". "Z tym iść do prokuratury? To wydawało mi się absurdalne.
        > > Oczywiście dziś po całym doświadczeniu wiem, że popełniłem błąd. Należało
        > > napisać notatkę powiadamiającą, że takie zdarzenie miało miejsce" -
        > > powiedział Michnik.
        > >
        > > ********A jak pan mogl ustalic ,skoro opowiadal pan setkom ludzi?
        >


        Jest sens "tam isc" czytaj do Millera. Czyli kila dni po tym jak przyszedl do
        > niego Rywin i pewnie wtedy o sprawie nie wiedziale jeszcze zbyt wiele osob
        (na
        > prawo i na lewo) Widze ze dla ciebie jest to naturalne ze przychodzi ktos
        > (Rywin -znany producent filmowy) do Michnika (red naczelny najwiekszego
        > dziennika w Polsce kraju o ok 40 mln ludzi) i proponuje lapowke w imieniu
        szefa
        >
        > rzadu tegoz kraju..... Dla mnie jest to conajmniej "naganne" ale coz mowia ze
        > jestem naiwny....
        >
        > Nigdzie nie pisalam,ze jest to normalne.Panowie rozmawiali na ten temat
        bardzo swobodnie.Przypominam,ze Rywin rozmawial wczesniej z pania
        Rapaczynska,ktora pisala "brzegowke" czy cos w tym stylu,nastepnie rozmawial z
        panem Niemczyckim,o ktorym Rywin mowil,ze jest swietnym rozmowca.Co wiemy o
        tych rozmowach?

        A jeszcze byla przeciez rozmowa Rapaczynska,Rywin,Zarebski,o ktorej gazeta nie
        napisala ,bo sie ponoc nie zmiescila na kolumnie...
        zenujace,a mialo byc bez skrotow.......

        Wszystko to jest bardzo ,bardzo niejasne prosze pana.
        > >
        > >
        > >
        > > Michnik nie pamięta, czy premier prosił o wyciszenie sprawy
        > > Nie było intencji ukrywania propozycji korupcji
        > >
        > > ******** Do tego powrocimy ,
        • bigstrand Re: Do Karola na temat afery Rywina 10.02.03, 12:12
          droga Aniu
          no dobrze zgoda... pax...
          nie mam intencji ani czasu na rozwazanie kazdego zdania i tego co kto zrobil
          dobrze co powinien byl zrobic inaczej zarowno Michnik jak i Agora jaki sam
          Rywin. Takie gdybanie nazywamy musztarda po obiedzie.
          Ale zeby uporzadkowac sprawy wyjasnij mi czy i jesli TAK to jak duza jest w tej
          calej sprawie "wina" Michnika. Bo rzeczywiscie nie sposob jest nie odniesc
          wrazenia ze w obecnej chwili najwiekszego "winnego" robi sie z Michnika. Jak
          bys mogla zbudowac jaks teorie ktora stoi za takim zachowaniem Michnika i
          Agrory bylbym b. wdzieczny bo jak na razie zeznania Michnika brzmia
          przekonywujaca przynajmniej dla mnie. "Zaslanianie" sie jak to nazywasz
          niepamiecia niczego nie dowodzi bo byc moze gosc po prostu NIE PAMIETA. I nie
          mow ze Michnik nie ma racji mowiac ze aby oskarzac kogokolwiek poza Rywinem
          (ktorego wina mam nadzieje ze sie zgodzisz jest bezsporna bo udokumentowana)
          trzeba miec naprawde "mocne" fakty.
          I jeszcze jedno: naprawde nie zauwazylas w jaki sposob budowany jest wizerunek
          Michnika w ostatnim czasie w mediach? Co mowia w TVP w jaki sposob relacjonuja
          ta spawe inne media. Michnik mowil o wielu innych ciekawych sprawch zwiazanych
          z ta sprawa a jedyny wniosek jaki wyciagnely media z 5 godzinnego przesluchania
          to ze Michnik mowi "nie pamietam". Czy wobec tego nie ma on racji mowaic ze za
          rywinem stoja mozni mocodawcy. Kim oni sa???!!!
          pozdrawiam
          • Gość: Ania Re: Do Karola na temat afery Rywina IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 12:49
            bigstrand napisał:

            > droga Aniu
            > no dobrze zgoda... pax...
            > nie mam intencji ani czasu na rozwazanie kazdego zdania i tego co kto zrobil
            > dobrze co powinien byl zrobic inaczej zarowno Michnik jak i Agora jaki sam
            > Rywin. Takie gdybanie nazywamy musztarda po obiedzie.
            > Ale zeby uporzadkowac sprawy wyjasnij mi czy i jesli TAK to jak duza jest w
            tej
            >
            > calej sprawie "wina" Michnika. Bo rzeczywiscie nie sposob jest nie odniesc
            > wrazenia ze w obecnej chwili najwiekszego "winnego" robi sie z Michnika.

            Ja nie robie winnego z Michnika,widze jedynie duzo sprzecznosci w jego
            zeznaniach,duzo watpliwosci budzil juz pierwszy artykul,a pozniej z kazdym
            dniem wyplywaly co raz nowe.A to,ze byly dwa magnetofony,tu skrocili,tam sie
            nie zmiescilo na kolumnie,no i ta niepamiec...
            Jezeli w pierwszym artykule pisze sie,ze przygotowywano sie do niego przez pol
            roku,ze przez pol roku trwalo sledztwo dziennikarskie,a teraz co raz uzywa sie
            stwierdzenia,"nie wiem" ,"zapomnialem" to bylo dawno to znow budza sie
            watpliwosci,co do rzetelnosci gazety i jej redaktora.
            Raz Michnik mowi,ze jest tylko naczelnym redaktorem zatrudnionym przez zarzad
            ale ten zarzad jemu powierza rozmowy z Rywinem.Zauwaz co napisalam
            wczesniej,raz mowi,ze nie jest detektywem ,a drugi raz ,ze prowadzil sledztwo.



            Jak
            > bys mogla zbudowac jaks teorie ktora stoi za takim zachowaniem Michnika i
            > Agrory bylbym b. wdzieczny bo jak na razie zeznania Michnika brzmia
            > przekonywujaca przynajmniej dla mnie.

            Dla Ciebie tak ale nie dla wielu innych ludzi,wystarczy poczytac to forum.



            "Zaslanianie" sie jak to nazywasz
            > niepamiecia niczego nie dowodzi bo byc moze gosc po prostu NIE PAMIETA.

            Moze -Ty to napisales,ale jak mozna nie pamietac szczegolow sprawy o takim
            kalibrze,sprawy,w ktora zamieszane sa takie postacie jak premier rzadu..


            I nie
            > mow ze Michnik nie ma racji mowiac ze aby oskarzac kogokolwiek poza Rywinem
            > (ktorego wina mam nadzieje ze sie zgodzisz jest bezsporna bo udokumentowana)
            > trzeba miec naprawde "mocne" fakty.
            >
            Alez tym mocnym faktem bylo nagranie,i gdyby Michnik wykorzystal te prowokacje
            kontrolowana to mozna by do czegos dojsc a tak,skoro rozpowiadal trzystu osobom
            na prawo i na lewo,to co mozna dzis wykryc?




            I jeszcze jedno: naprawde nie zauwazylas w jaki sposob budowany jest wizerunek
            > Michnika w ostatnim czasie w mediach? Co mowia w TVP w jaki sposob
            relacjonuja
            > ta spawe inne media. Michnik mowil o wielu innych ciekawych sprawch
            zwiazanych
            > z ta sprawa a jedyny wniosek jaki wyciagnely media z 5 godzinnego
            przesluchania
            >
            > to ze Michnik mowi "nie pamietam". Czy wobec tego nie ma on racji mowaic ze
            za
            > rywinem stoja mozni mocodawcy. Kim oni sa???!!!
            >
            Nie mam polskiej telewizji takze nie wiem co mowia na jego temat,posluguje sie
            w ocenie Michnika tym o czym on pisze sam na ten temat i stenogramem komisji.

            Jak chcesz wykryc mocodawcow Rywina skoro Michnik ich uprzedzil i zdazyli juz
            zniszczyc wszystkie dowody?
            Byc moze byl to Miller ale skoro Michnik od razu sie do niego udal to jak
            chcesz to teraz udowodnic?
            Mysle,ze trzeba poczekac na dalszy ciag Rywingate ,na dalsze przesluchania.
            Pozdrawiam rowniez

            PS
            Nie odniosles sie do jednego,do presji jaka wywieral na Paradowska Michnik w
            sprawie wywiadu z premierem.
            Przypominam,ze nie SLD ,nie premier tylko Michnik.......



            pozdrawiam
            • bigstrand Re: Do Karola na temat afery Rywina 10.02.03, 14:32
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > bigstrand napisał:
              >
              > > droga Aniu
              > > no dobrze zgoda... pax...
              > > nie mam intencji ani czasu na rozwazanie kazdego zdania i tego co kto zrob
              > il
              > > dobrze co powinien byl zrobic inaczej zarowno Michnik jak i Agora jaki sam
              >
              > > Rywin. Takie gdybanie nazywamy musztarda po obiedzie.
              > > Ale zeby uporzadkowac sprawy wyjasnij mi czy i jesli TAK to jak duza jest
              > w
              > tej
              > >
              > > calej sprawie "wina" Michnika. Bo rzeczywiscie nie sposob jest nie odniesc
              >
              > > wrazenia ze w obecnej chwili najwiekszego "winnego" robi sie z Michnika.
              >
              > Ja nie robie winnego z Michnika,widze jedynie duzo sprzecznosci w jego
              > zeznaniach,duzo watpliwosci budzil juz pierwszy artykul,a pozniej z kazdym
              > dniem wyplywaly co raz nowe.A to,ze byly dwa magnetofony,tu skrocili,tam sie
              > nie zmiescilo na kolumnie,no i ta niepamiec...
              > Jezeli w pierwszym artykule pisze sie,ze przygotowywano sie do niego przez
              pol
              > roku,ze przez pol roku trwalo sledztwo dziennikarskie,a teraz co raz uzywa
              sie
              > stwierdzenia,"nie wiem" ,"zapomnialem" to bylo dawno to znow budza sie
              > watpliwosci,co do rzetelnosci gazety i jej redaktora.
              > Raz Michnik mowi,ze jest tylko naczelnym redaktorem zatrudnionym przez zarzad
              > ale ten zarzad jemu powierza rozmowy z Rywinem.Zauwaz co napisalam
              > wczesniej,raz mowi,ze nie jest detektywem ,a drugi raz ,ze prowadzil
              sledztwo.
              >
              ______________________________________________
              OK po koleji:
              1. dwa nagrania, skroty w tekscie...
              czy te fakty cokolwiek zmienily w ogolnej ocenie sprawy czy wniosly cos nowego?
              2.niepamiec?
              tu rzeczywiscie "budza sie watpliwosci" ale czy napewno czy ty pamietasz po 6
              miesiacach kto do ciebie dzwonil i w jakiej kolejnosci i czy to byla komorka
              czy zwykly telefon. Moze rzeczywiscie podazyc tym tropem i przyjac teze ze
              Michnik broni Millera i Kwasniewskiego bo do tego wedlug ciebie sluzy
              zasalnanie sie niepamiecia przez niego. Ale do tego ma on takie prawo poniewarz
              byl uczestnikiem tamtych wydazen i widzial reakcje np Millera na te fakty.
              3.Co do sledztwa redakcyjnego to chyba trzeba przyznac racje ze nie bylo zbyt
              imponujace. Ale poza gazeta i inne tytuly prowadzily sledztwo (moze nie na taka
              skale i nieco po fakcie) ale czy dowiedzialas sie czegos nowego z innych
              artykulow poza Gazeta? Bo ja nie. Powierzenie sprawy Agory dla Michnika jest
              chyba wyjasnione zarowno przez Michnika jak i Rapaczynska, ja w kazdym razie
              rozumiem ich argumentacje ktora mnie przekonuje. Poza tym na miejscu innych
              dziennikarzy z innych gazet czy telewizji wylazlbym ze skory aby znalesc cos
              nowego i udownodnic ze Gazeta dala plame nie przeprowadzajac tego sledztwa
              nalezycie starannie mimo wszystko tego nie widze. Czyzby i inni napotkali na
              sciane o ktorej pisze Smolenski i Michnik w artykole?
              ______________________________________________
              > Jak
              > > bys mogla zbudowac jaks teorie ktora stoi za takim zachowaniem Michnika i
              > > Agrory bylbym b. wdzieczny bo jak na razie zeznania Michnika brzmia
              > > przekonywujaca przynajmniej dla mnie.
              >
              > Dla Ciebie tak ale nie dla wielu innych ludzi,wystarczy poczytac to forum.

              niestety argumenty dzieci piszacych na forum mnie nie przekonuja sorry ale wole
              sam wyrabiac sobie zdanie. Spiskowych teorii dziejow nie trawie.

              >
              >
              >
              > "Zaslanianie" sie jak to nazywasz
              > > niepamiecia niczego nie dowodzi bo byc moze gosc po prostu NIE PAMIETA.
              >
              > Moze -Ty to napisales,ale jak mozna nie pamietac szczegolow sprawy o takim
              > kalibrze,sprawy,w ktora zamieszane sa takie postacie jak premier rzadu..
              >
              >
              > I nie
              > > mow ze Michnik nie ma racji mowiac ze aby oskarzac kogokolwiek poza Rywine
              > m
              > > (ktorego wina mam nadzieje ze sie zgodzisz jest bezsporna bo udokumentowan
              > a)
              > > trzeba miec naprawde "mocne" fakty.
              > >
              > Alez tym mocnym faktem bylo nagranie,i gdyby Michnik wykorzystal te
              prowokacje
              > kontrolowana to mozna by do czegos dojsc a tak,skoro rozpowiadal trzystu
              osobom
              >
              > na prawo i na lewo,to co mozna dzis wykryc?
              Ale Michnik powiedzial ze nie jest agentem sluzb specjanych i nie toleruje
              mieszania sie tychze w sprawy wydawania gazety itp. Po 6 latach spedzonych w
              wiezieniu i po niezaprzeczysz "bliskich" spotkaniach z roznego typu agentami i
              po brudnych sprawach w ktore te sluzby sa (byly ) wmieszane mozna stracic do
              nich zaufanie. Michnik mowi: Niech kazdy robi co do niego nalezy. Dziennikarz
              pisze robi wywiady, zlodziej kradnie, policjant lapie zlodzieja, politk
              politykuje, prokurator wsadza do wiezienia, a agent sluzb specjanych to co
              zwykle robia agenci.

              >
              > I jeszcze jedno: naprawde nie zauwazylas w jaki sposob budowany jest
              wizerunek
              >
              > > Michnika w ostatnim czasie w mediach? Co mowia w TVP w jaki sposob
              > relacjonuja
              > > ta spawe inne media. Michnik mowil o wielu innych ciekawych sprawch
              > zwiazanych
              > > z ta sprawa a jedyny wniosek jaki wyciagnely media z 5 godzinnego
              > przesluchania
              > >
              > > to ze Michnik mowi "nie pamietam". Czy wobec tego nie ma on racji mowaic z
              > e
              > za
              > > rywinem stoja mozni mocodawcy. Kim oni sa???!!!
              > >
              > Nie mam polskiej telewizji takze nie wiem co mowia na jego temat,posluguje
              sie
              > w ocenie Michnika tym o czym on pisze sam na ten temat i stenogramem komisji.
              >
              > Jak chcesz wykryc mocodawcow Rywina skoro Michnik ich uprzedzil i zdazyli juz
              > zniszczyc wszystkie dowody?
              > Byc moze byl to Miller ale skoro Michnik od razu sie do niego udal to jak
              > chcesz to teraz udowodnic?
              > Mysle,ze trzeba poczekac na dalszy ciag Rywingate ,na dalsze przesluchania.
              > Pozdrawiam rowniez
              ____________________
              Masz racje jesli to byl Miller to pewnie zdazyl po sobie "posprzatac" i rzadne
              dowody sie na niego nie znajda. Tylko ze ja nie stawiam tezy ze to koniecznie
              musial by byc Miller, jesli tak bylo to byloby .... nawet nie wiem jak to
              nazwac. Ale w tej sprawie moja ocena Michnika jest tylko i wylacznie moja ocena
              m.in. z tego ze widzialem prawie cale przesluchanie w TV i widzialem jak i co
              odpowiadal Michnik i na jakie glupkowate pytania (pyt goscia z Samoobroby)
              _____________________
              > PS
              > Nie odniosles sie do jednego,do presji jaka wywieral na Paradowska Michnik w
              > sprawie wywiadu z premierem.
              > Przypominam,ze nie SLD ,nie premier tylko Michnik.......
              Wczoraj w TVN24 red Paradowska wyraznie powiedziala ze Michnik nie wywieral na
              niej presji ze tylko rozmawiali przez ok godzine i ze w koncu ulegla Michnikowi
              (to jednak byla presja big_grin)) a scislej ulegla jego argumentacji i ze poza tym to
              odpowiedz Millera i tak nic nie wnosila i byla co najmniej lakoniczna.
              pozdrowienia


              >
              >
              >
              > pozdrawiam
              • Gość: Ania Re: Do bigstrandt IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 14:55
                Odpowiem poznym wieczorem.
              • Gość: Tomez Takie sobie pytanie... IP: Stella.NET:* / 172.16.1.* 11.02.03, 20:28
                Drodzy forumowicze, nie wątpię, że jesteście kryształowo czyści, obce wam są
                brudne interesy, brzydzicie się korupcją nie tylko teoretycznie ale i
                praktycznie. Przez słowo "praktycznie" rozumiem,że ze wstrętem odmówilibyście
                przyjęcia łapówki. No po prostu jesteście żywymi kalkami Adama Michnika. Co w
                takiej sytuacji wy byście zrobili, to znaczy będąc na miejscu Michnika? No
                proszę, śmiało zgłaszać się do odpowiedzi. Aha, zapomniałem dodać, że
                - po pierwsze: nie jesteście redaktorami naczelnymi GW.
                - po drugie: nie jesteście też szefami Samoobrony.
                Z tych dwóch zastrzeżeń wynikają następujące wnioski:
                - nie macie możliwości prowadzenia indywidualnego śledztwa
                - waszych zgłoszeń prokuratura na pewno nie zakwalifikowała by jak ambasada
                USA, że w Klewkach mieści się baza Al-Kaidy, gdzie produkowany jest wąglik.
                Jako żart traktuję oświadczenie Michnika, że bał się ośmieszenia na
                podobieństwo Klewek. Szanowny pan redaktor raczy łaskawie robić sobie jaja- i
                to kwadratowe- z ludzi, uważając, że jego słowa (poparte nagraniem) znaczą tyle
                samo co Leppera! Panie redaktorze Michnik, czyżby tak nisko się oceniał? Jestem
                pewien, że prokurator wysłuchujący pana zapomniał by oddychać z wrażenia.
                Co ja bym zrobił? Odpowiedź częściową już dałem, teraz tylko ją trochę
                pogłębię. Zasugerował bym prokuraturze zastawienie pułapki, w którą Rywin -
                jeżeli jego oferta była poważna, a nie typu 5mln zł za serduszko Owsiaka-
                wpadłby jak śliwka w kompot wraz ze swymi mocodawcami. I tyle. I myślę, że
                każdy człowiek normalnie myślący tak by postąpił. Dlaczego pan Michnik, którego
                nie mam podstaw posądzać, że nie jest normalny, postąpił inaczej, nie mam
                pojęcia. Zamiast wykrycia afery, mamy kabaret aferowy. Kolorytu dodaje mu
                prowadzone jawnie śledztwo przez komisję sejmową. Ostrzega się zawczasu
                ewentualnych podejrzanych, żeby wiedzieli co jest grane, żeby przygotowali
                sobie odpowiednią linę obrony. Skwituję to wszystko jednym zdaniem:
                GÓWNAŻERIA!!!
                A co wy na to forumowicze?
                • Gość: Ania Re: Takie sobie pytanie... IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 23:04
                  Ja tez zastanawialam sie nad ta jawnoscia komisji.To czysty idiotyzm.Kazdy
                  nastepny wie co mowili poprzednicy,wiec wiedza jak sie bronic.Przeciez mogli
                  pozniej po wszystkim opublikowac stenogramy a przesluchiwac ich przy drzwiach
                  zamknietych.Wszystko na glowie postawione.
    • Gość: Ania Re: A ja co i raz natykam sie na kwiatki IP: *.upc.chello.be 10.02.03, 23:47
      Z artykulu z 27.12.2002

      "Miller,zapytalem dlaczego to zrobil(Rywin)kto go inspirowal.Wymienil dwa
      nazwiska bylego czlonka KRRi TV Andrzeja Zarembskiego i Roberta Kwiatkowskiego"

      Pap 16.01.2003

      "Andrzej Zarembski -Nigdy nie rozmawwwwialem z Rywinem moja rola w calej
      sprawie jest zadna."






      Poseł Bogdan Lewandowski:

      Artykuł w "Gazecie Wyborczej", który ukazał się 27 grudnia, miał być, według
      zapowiedzi, bez żadnych skrótów. Jednak z tekstu, co ujawniła
      później "Rzeczpospolita", wypadło zdanie, wypowiedź Rywina, cytuję: To się
      złożyło tak, że zawołał mnie Zarębski, też i Wandę. Czy może pan powiedzieć,
      dlaczego tego zdania zabrakło w tym artykule, mimo że mieliśmy do czynienia z
      tą zapowiedzią, że będzie bez skrótów.

      Pan Adam Michnik:

      Dlatego tego zdania zabrakło - i nie tylko tego, jeszcze wielu innych zdań -
      dlatego, że nawet w najznakomitszej redakcji, w najświetniej zorganizowanym
      zespole, którym jest niewątpliwie zespół "Gazety Wyborczej", zdarza się bałagan
      po prostu. Zwyczajnie, oni to skracali na kolumnach, nie mieściło się, akurat
      rzeczywiście mnie nie było wtedy, ja byłem za granicą, po prostu zwykły szkolny
      błąd. Natomiast chcę zwrócić szanownemu panu przewodniczącemu uwagę, że nie
      było intencją tych skrótów ukrycie czegokolwiek, dlatego że pełną wersję tego
      nagrania przekazaliśmy do stacji radiowych i telewizyjnych, i opublikowaliśmy w
      Internecie. Więc to po prostu był, oczywiście, szkolny błąd, no szkolny błąd.
      Znaczy każdy, kto chciał prawdę materialną poznać, nie miał z tym najmniejszych
      kłopotów nawet, dlatego że to było na wyciągnięcie ręki. Natomiast rzeczywiście
      na kolumnach zdarzyło się potknięcie.

      Poseł Bogdan Lewandowski:

      Ale czy według pana to zdanie ma istotne znacznie, czy też właściwie dla całej
      sprawy jest bez znaczenia?

      Pan Adam Michnik:

      Wczoraj mnie o to bardzo szczegółowo pytała pani prokurator. W wywodzie Lwa
      Rywina ono ma to znaczenie, że on w całą sprawę ustawy jest wmontowany przez
      rozmowę z panią prezes Rapaczyńską i z panem Andrzejem Zarębskim, zresztą nie
      wiem jak, nie chcę go nazywać, żeby on się nie pogniewał na mnie, ale on w
      każdym razie tak samo przy tych mediach aktywny jest jakoś, prawda, przy
      komercyjnych mediach. I to zdanie mówi tylko jedno, że Rywin się spotkał z
      Wandą, z Zarębskim, co nie jest sekretem żadnym. No wiadomo, że ci ludzie się
      znali. To nie jest ani jakaś rewelacja, ani odkrycie. Teraz dlaczego - ja
      pytałem się Smoleńskiego - dlaczego on to wyrzucił. Bo to się w ogóle nie
      łączyło z wywodem, to było takie wtrącone zdanie, jakby na inny temat. Ja
      mówię, wiedziałeś przecież, że o to będą się nas czepiali. Po jaką cholerę żeś
      usuwał to?

      .No i powiedzcie mi panowie.Ile bylo tych rozmow pani Rapaczynskiej,ktora tak
      strasznie obrzydzila propozycja Rywina?
      Najpierw napisala mu brzegowke, pozniej rozmawiala z nim w Agorze,nastepnie
      rozmawial z nim Niemczycki,a nastepnie jeszcze raz pani Rapaczynska i tym razem
      z Zarembskim,o ktorym wyraznie Rywin mowil,ze byl jednym z ludzi,ktorzy go
      wyslali.
      I raptem ta informacja nie miesci sie na kolumnie?
      Czy moze byc wiarygodna gazeta i jej naczelny redaktor,co to daje duey
      artykul,zawiadamia czytelnikow,ze pisal artykul przez pol roku,zapewnia,ze jest
      bez skrotow a nastepnie zas mowi,ze owszem skroty byly zwala cos na balagan w
      redakcji,czy to jest powazne potraktowanie czytelnika?
      Moim skromnym zdaniem data publikacji artykulu ma duze znaczenie,artykul byl
      pisany szybko i dlatego tyle niedorobek.Michnik przeliczyl sie troche ,byc moze
      myslal,ze wszyscy rzuca sie na Lwa....
      Dla mnie i dla wielu innych forumowiczow duzo watpliwosci budzila postawa pani
      Rapaczynskiej,ktora to niby byla strasznie na Lwa oburzona ,ale ze schodow go
      nie zrzucila.Po czym wszyscy rozmawiali o tym codziennie,jednak dzis malo co
      pamietaja.Na poczatku wyciszano a pozniej opublikowano z wielkim hukiem,cos tu
      jest nie tak.
      • Gość: Karol do Ani: ukradl czy jemu ukradli, byl zamieszany w IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 08:44
        UKRADL CZY JEMU UKRADLI W KAZDYM BADZ RAZIE BYLZAMIESZANY W KRADZIERZ! Prawda Aniu ze to proste!
        Dla mnie najbardziej podejrzanym jest atak na AM i GW. Ten atak rozumiem. To jest sojusz tych, co stali za Rywinem i
        tych z tzw. prawicy co chca przy okazji rozladowac swoje frustracje opluwajac Adama. On zdecydowal sie nei bez
        wahan ujawnic afere! Tego faktu zadna interpretacja nie zmieni.
        • Gość: Karol do Ani jeszcze IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 08:54
          Zwroc uwage,ze tzw cala warszawka wiedziale lato i jesien i sprawie i zadna gazeta nie podjela tematu a teraz GW
          jest na cenzurowanym. Mam wrazenie, ze widzisz wszystko osobno, szczegoliki a gubisz z oczu calosc!
          • Gość: GP Re: do Ani jeszcze IP: 217.153.60.* 11.02.03, 11:47
            Warto też pamiętać o dodatkach:
            - Plany prywatyzacji państwowych wydawnictw (Muza i coś tam jeszcze)
            - Publiczne stacje radiowe (i telewizyjne) zmierzające w stronę komercji. Tylko
            czekać kiedy zaczną je prywatyzować.

            To naprawdę jest tłusty kąsek i z pewnością nie brakuje chętnych żeby się na
            tym uwłaszczyć (I nie chodzi o Michnika).

            Dlatego sprawę Rywina należy śledzić spokojnie i niekoniecznie w mediach
            publicznych. Na złodzieju czapka gore. Niby wiele niejasności a TVP już
            manipuluje wiadomościami!
            Może to właśnie przełom? Zobaczymy.
            Nawet jeśli ta sprawa nie zostanie do końca wyjaśniona, nie można mieć o to
            pretensji do Michnika. Jaki inny naczelny wogóle by się zdecydował ujawnić tę
            sprawę.
            Skoro padła w tym wątku kwestia rzetelności GW. Przecież oni opublikowali te
            nagrania w internecie! Przecież gdyby chcieli cokolwiek zataić, nie zrobili by
            tego. Co jeszcze mogli zrobić? CZy ktokolwiek zrobiłby to lepiej? Czy wogóle
            ktokolwiek podjąłby się publikacji tych nagrań?

            A może lepiej dla kraju i Michnika żeby tych nagrań nie publikował?
          • Gość: Ania Re: do Ani jeszcze IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 22:41
            Gość portalu: Karol napisał(a):

            > Zwroc uwage,ze tzw cala warszawka wiedziale lato i jesien i sprawie i zadna
            gaz
            > eta nie podjela tematu a teraz GW
            > jest na cenzurowanym. Mam wrazenie, ze widzisz wszystko osobno, szczegoliki a
            g
            > ubisz z oczu calosc!


            Pamietaj,ze diabel tkwi w szczegolach.W wywiadzie bodajze dla pani Olejnik czy
            dla Wprost pan Niemczycki powiedzial,ze to plotki a on sie tym nie zajmuje.O
            Paradowskiej i tym,ze Michnik osobiscie wplynal na nia by wycofala pytania
            pisalam wyzej,wiec......
            Tasme mial Michnik inni znali sprawe z poglosek,co mieli publikowac?Pomowienia
            i pozniej sie sadzic?
            • Gość: Karol Re: do Ani jeszcze IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 22:58
              Paradowska publicznie zaprzeczyla!!! Inni dziennikarze mieli sami sprobowac, moze dowiedzieli by sie wiecej kto stoi
              za Rywinem i o co chodzi. Ta tasma w calosci opublikowana w internecie nie jest jedyny zrodlem informacji. Wszyscy
              mieli takie same szanse posunac sprawe dalej wiedzac o jej istnieniu. Czy to nie logiczne?
        • Gość: Ania Re: do Ani: ukradl czy jemu ukradli, byl zamiesza IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 22:36
          Gość portalu: Karol napisał(a):

          > UKRADL CZY JEMU UKRADLI W KAZDYM BADZ RAZIE BYLZAMIESZANY W KRADZIERZ!
          Prawda
          > Aniu ze to proste!
          > Dla mnie najbardziej podejrzanym jest atak na AM i GW. Ten atak rozumiem. To
          je
          > st sojusz tych, co stali za Rywinem i
          >
          Pamietaj zeby sie czepiac trzeba miec do czego,skoro ludzie tu na forum widza
          tyle watpliwosci to jak maja nie zauwazyc tego dziennikarze?Maja nie
          pisac,udawac,ze nie widza sprzecznosci w tym co mowi Michnik?Ja tez mam udawac
          tylko dlatego by zrobic Tobie przyjemnosc?
          Bron argumentami ,ale widze ,ze Ci ciezko bo ich nie ma.



          tych z tzw. prawicy co chca przy okazji rozladowac swoje frustracje opluwajac A
          > dama. On zdecydowal sie nei bez
          > wahan ujawnic afere! Tego faktu zadna interpretacja nie zmieni.
          • Gość: Karol Re: do Ani: ukradl czy jemu ukradli, byl zamiesza IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 22:51
            Najpierw przepraszam. Nie zauwazylem tego postu. Porownaj czas. Ja mysle, ze Agora prowadzila rozmowy w
            okolicach SLD na temat ustawy. I nie specjalnie zalezy jej na ich ujawnieniu. Natomiast proba skorzystania przez .....?
            z tego faktu i wyslanie Rywina, bedacego dotychczas tylko posrednikiem, do zlozenia propozycji korupcji jest nowa
            jakoscia, z innej bajki. Wszelkie proby zrobienia z tego afery Michnika sa zrozumiale. To jest "lapaj zlodzieja a na
            zlodzieju czapka gore". Poczekajmy cierpliwie z osadem. To sie nie rozmydli. Moze nie wszystkie szczegoly beda do
            konca jasne ale istota sprawy wyjasni sie. Tak sadze. Pozdrawiam
          • Gość: Karol Re: do Ani: ukradl czy jemu ukradli, byl zamiesza IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 22:51
            Najpierw przepraszam. Nie zauwazylem tego postu. Porownaj czas. Ja mysle, ze Agora prowadzila rozmowy w
            okolicach SLD na temat ustawy. I nie specjalnie zalezy jej na ich ujawnieniu. Natomiast proba skorzystania przez .....?
            z tego faktu i wyslanie Rywina, bedacego dotychczas tylko posrednikiem, do zlozenia propozycji korupcji jest nowa
            jakoscia, z innej bajki. Wszelkie proby zrobienia z tego afery Michnika sa zrozumiale. To jest "lapaj zlodzieja a na
            zlodzieju czapka gore". Poczekajmy cierpliwie z osadem. To sie nie rozmydli. Moze nie wszystkie szczegoly beda do
            konca jasne ale istota sprawy wyjasni sie. Tak sadze. Pozdrawiam
      • Gość: Halina A ja TEZ co i raz natykam sie na kwiatki Ani IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 13:35
        Ania napisala: Moim skromnym zdaniem data publikacji artykulu ma duze znaczenie,artykul byl
        pisany szybko i dlatego tyle niedorobek.Michnik przeliczyl sie troche ,byc moze
        myslal,ze wszyscy rzuca sie na Lwa....

        A tu niespodzianka. "Mysmy rzucili sie na Michnka" Tak Aniu? " Co, on myslal, ze jest taki swiety? Przeliczyl sie!!!
        Utytlamy go blocie."

        To Twoja logika Aniu! A moze Ty tez masz interes krzyczec "lapac zlodziea" pokazujac odwrotny kierunek?
        • Gość: Widz Re: A ja TEZ co i raz natykam sie na kwiatki Ani IP: 217.11.129.* 11.02.03, 13:39
          Gość portalu: Halina napisał(a):

          >> To Twoja logika Aniu! A moze Ty tez masz interes krzyczec "lapac zlodziea"
          poka
          > zujac odwrotny kierunek?

          Witam
          Halino, nie przeeniaj Ani. Ona nie ma inteesów, tylko zawsze "zdanie inaczej".
          tak już ma.

          W.
          • Gość: Karol z miasta Re: A ja TEZ co i raz natykam sie na kwiatki Ani IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 18:23
            Wezwalas mnie na udeptana ziemie a teraz znowu tchorzysz? Odpowiedz na trzy posty!
        • Gość: Ania Re: A ja TEZ co i raz natykam sie na kwiatki Ani IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 22:32
          Gość portalu: Halina napisał(a):

          > Ania napisala: Moim skromnym zdaniem data publikacji artykulu ma duze
          znaczeni
          > e,artykul byl
          > pisany szybko i dlatego tyle niedorobek.Michnik
          prz
          > eliczyl sie troche ,byc moze
          > myslal,ze wszyscy rzuca sie na Lwa....
          >
          > A tu niespodzianka. "Mysmy rzucili sie na Michnka" Tak Aniu? " Co, on
          myslal,
          > ze jest taki swiety? Przeliczyl sie!!!
          > Utytlamy go blocie."
          >
          A jakie "mysmy sie rzucili"?
          Gdyby wszystko bylo ok nie byloby sie do czego czepiac nie sadzi pani?





          > To Twoja logika Aniu! A moze Ty tez masz interes krzyczec "lapac zlodziea"
          poka
          > zujac odwrotny kierunek?

          Przypominam,ze pierwszy krzyknal Michnik publikujac artykul "Ustawa za lapowke"
          a moze to bylo wlasnie typowe "lapaj zlodzieja" ?
          Ja pisze tylko o watpliwosciach jakie nasuwaja sie po przeczytaniu dokumentow
          tej sprawy.
          Trzeba jeszcze oczywiscie poczekac na reszte zeznan,ale jak narazie mozna pisac
          o Michniku,wina Rywina jest ewidentna,wiec co tu pisac?
          Pozdrawiam pani Halinko
          • Gość: Karol Re: A ja TEZ co i raz natykam sie na kwiatki Ani IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 22:39
            Wezwalas mnie a teraz nie odpowiadasz na moje posty! To juz drugi raz. Moze Tobie tez chodzi tylko o
            rozladowanie frustracji? Spodziewalem sie kogos innego. Pozdrawiam
            • Gość: Ania Re: Spokojnie to tylko ,brak czasu IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 22:55
              Gość portalu: Karol napisał(a):

              > Wezwalas mnie a teraz nie odpowiadasz na moje posty! To juz drugi raz. Moze
              Tob
              > ie tez chodzi tylko o
              > rozladowanie frustracji? Spodziewalem sie kogos innego. Pozdrawiam


              Powaznym ludziom odpowiadam wieczorem,kiedy mam spokoj.Na Twoj post i pani
              Haliny juz odpisalam.

              A teraz cos co mi sie nasunelo w jednym z dzisiejszych wywiadow.

              Podczas gdy każdy idiota wie, że w tej rozmowie grałem pewną rolę, kogoś
              udawałem. Nie byłem przecież sobą! Ja Rywina tylko podprowadzałem. Jeżeli teraz
              ktoś odczytuje to, co mówiłem Rywinowi, jako moje realne kontrpropozycje, to
              niech pamięta, że jeszcze tego samego dnia poinformowałem o wszystkim szefa
              rządu. Gdzie tu logika?! (...)


              No wlasnie,gdzie tu logika?Po co informowac szefa rzadu,skoro to w jego imieniu
              przychodzi podobno Rywin?Przeciez kazdy normalny dziennikarz ,traktowalby to
              jak dar niebios.Udowodnic korupcje premierowi.Ale nie Michnik,on idzie do
              Millera i pyta czy wysylal kogos ,no to co na to Miller?Mowi,ze nie .A nawet po
              konfrontacji pan premier ,twierdzi ,ze Rywin wariat,i pozniej wszyscy trzej
              pija sobie wodeczke na imieninach u prezydenta.




              Za duzo tych niedomowien,sprzecznosci pozno opublikowany artykul,proby
              wyciszania sprawy przedtem,Duzo istotnych skrotow w artykule ,ktory mial byc
              bez skrotow ,zaslanianie sie niepamiecia ,a co nas jeszcze czeka?

              Pozdrawiam i prosze sie tak nie denerwowac.

              Pozyjemy zobaczymy.Moze Lew ryknie?






              • Gość: Karol Aniu! Przepraszam za brak cierpliwosci! IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 23:12
                Tez mam malo czasu!


                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: Karol napisał(a):
                >
                > > Wezwalas mnie a teraz nie odpowiadasz na moje posty! To juz drugi raz. Moz
                > e
                > Tob
                > > ie tez chodzi tylko o
                > > rozladowanie frustracji? Spodziewalem sie kogos innego. Pozdrawiam
                >
                >
                > Powaznym ludziom odpowiadam wieczorem,kiedy mam spokoj.Na Twoj post i pani
                > Haliny juz odpisalam.
                >
                > A teraz cos co mi sie nasunelo w jednym z dzisiejszych wywiadow.
                >
                > Podczas gdy każdy idiota wie, że w tej rozmowie grałem pewną rolę, kogoś
                > udawałem. Nie byłem przecież sobą! Ja Rywina tylko podprowadzałem. Jeżeli teraz
                > ktoś odczytuje to, co mówiłem Rywinowi, jako moje realne kontrpropozycje, to
                > niech pamięta, że jeszcze tego samego dnia poinformowałem o wszystkim szefa
                > rządu. Gdzie tu logika?! (...)
                > No wlasnie,gdzie tu logika?Po co informowac szefa rzadu,skoro to w jego imieniu
                > przychodzi podobno Rywin?Przeciez kazdy normalny dziennikarz ,traktowalby to
                > jak dar niebios.Udowodnic korupcje premierowi.Ale nie Michnik,on idzie do
                > Millera i pyta czy wysylal kogos ,no to co na to Miller?Mowi,ze nie .A nawet po
                > konfrontacji pan premier ,twierdzi ,ze Rywin wariat,i pozniej wszyscy trzej
                > pija sobie wodeczke na imieninach u prezydenta.

                Adam mowil, ze najpierw podejrzewal prowokacje polityczna (moze cos wie o rozgrywkach w lonie SLD?) dlatego
                poszedl do Millera sprawdzic. Moze tak byc? Moze to byc prawda? Z ta wodeczka to tani chwyt. Nie poszli tam
                razem jak mimowolnie (?) sugerujesz. To nieladne. Bylo tam zaproszonych przezjakiegos urzednika kancelarii ponad
                300osob.
                >

                >
                > Za duzo tych niedomowien,sprzecznosci pozno opublikowany artykul,proby
                > wyciszania sprawy przedtem,Duzo istotnych skrotow w artykule ,ktory mial byc
                > bez skrotow ,zaslanianie sie niepamiecia ,a co nas jeszcze czeka?

                Bez skrotow bylo w internecie. Czyli mozna wierzyc Adamowi, ze to blad po za nim powstaly. byl zagranica. Nie bylo
                intencja skoro calosc byla w Intern. ukrywanie tresci. Czy to logiczne dla Ciebie?
                \
                > Pozdrawiam i prosze sie tak nie denerwowac.

                Jeszce raz przepraszam!

                > Pozyjemy zobaczymy.Moze Lew ryknie?
                >
                Mam tez taka nadzieje.
                POzdrawiam




                • Gość: Ania Re: Aniu! Przepraszam za brak cierpliwosci! IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 23:18
                  Gość portalu: Karol napisał(a):

                  > .> Adam mowil, ze najpierw podejrzewal prowokacje polityczna (moze cos wie o
                  rozgr
                  > ywkach w lonie SLD?) dlatego
                  > poszedl do Millera sprawdzic. Moze tak byc? Moze to byc prawda?

                  Adam mowi,ze jest przede wszystkim dziennikarzem,moim zdaniem polszedl do
                  Millera za wczesnie.



                  Z ta wodeczka t
                  > o tani chwyt. Nie poszli tam
                  > razem jak mimowolnie (?) sugerujesz. To nieladne. Bylo tam zaproszonych
                  przezja
                  > kiegos urzednika kancelarii ponad
                  > 300osob.
                  > >
                  Nie sugeruje,ze byli razem,sugeruje,ze Rywin jako taki po takiej
                  wpadce,powinien byc juz wtedy objety ostracyzmem towarzyskim,nic sie takiego
                  nie dzialo,a ponoc wszyscy wiedzieli...
                  > >
                  > > Za duzo tych niedomowien,sprzecznosci pozno opublikowany artykul,proby
                  > > wyciszania sprawy przedtem,Duzo istotnych skrotow w artykule ,ktory mial b
                  > yc
                  > > bez skrotow ,zaslanianie sie niepamiecia ,a co nas jeszcze czeka?
                  >
                  > Bez skrotow bylo w internecie. Czyli mozna wierzyc Adamowi, ze to blad po za
                  ni
                  > m powstaly. byl zagranica. Nie bylo
                  > intencja skoro calosc byla w Intern. ukrywanie tresci. Czy to logiczne dla
                  Cieb
                  > ie?
                  > \
                  > > Pozdrawiam i prosze sie tak nie denerwowac.
                  >
                  > Jeszce raz przepraszam!
                  >
                  > > Pozyjemy zobaczymy.Moze Lew ryknie?
                  > >
                  > Mam tez taka nadzieje.
                  > POzdrawiam
                  >
                  >
                  >
                  >
                  • Gość: Karol Re: Aniu! Przepraszam za brak cierpliwosci! IP: *.netlandia.pl 11.02.03, 23:36
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > Gość portalu: Karol napisał(a):
                    >
                    > > .> Adam mowil, ze najpierw podejrzewal prowokacje polityczna (moze cos
                    > wie o
                    > rozgr
                    > > ywkach w lonie SLD?) dlatego
                    > > poszedl do Millera sprawdzic. Moze tak byc? Moze to byc prawda?
                    >
                    > Adam mowi,ze jest przede wszystkim dziennikarzem,moim zdaniem polszedl do
                    > Millera za wczesnie.
                    >
                    ON JEST TEZ POLITYKIEM CZY TEGO CHCE CZY NIE. jEZELI BYLA TO PROBA OBALENIA RZADU TO NIE ZA
                    WCZESNIE. PRZYPOMNIJ SOBIE PREMIERA OLEKSEGO.
                    >
                    > Z ta wodeczka t
                    > > o tani chwyt. Nie poszli tam
                    > > razem jak mimowolnie (?) sugerujesz. To nieladne. Bylo tam zaproszonych
                    > przezja
                    > > kiegos urzednika kancelarii ponad
                    > > 300osob.
                    > > >
                    > Nie sugeruje,ze byli razem,sugeruje,ze Rywin jako taki po takiej
                    > wpadce,powinien byc juz wtedy objety ostracyzmem towarzyskim,nic sie takiego
                    > nie dzialo,a ponoc wszyscy wiedzieli...

                    I CO? TEZ ADAM M ODPOWIADA ZA TO, ZE ZAPROSZONY ZOSTAL RYWIN DO PREZYDENTA? PRZECENIASZ W
                    TYM MOMENCIE ADASIA.


                    > > > Za duzo tych niedomowien,sprzecznosci pozno opublikowany artykul,pr
                    > oby
                    > > > wyciszania sprawy przedtem,Duzo istotnych skrotow w artykule ,ktory m
                    > ial b
                    > > yc
                    > > > bez skrotow ,zaslanianie sie niepamiecia ,a co nas jeszcze czeka?

                    > > Bez skrotow bylo w internecie. Czyli mozna wierzyc Adamowi, ze to blad po
                    > za
                    > ni
                    > > m powstaly. byl zagranica. Nie bylo
                    > > intencja skoro calosc byla w Intern. ukrywanie tresci. Czy to logiczne dla
                    >
                    > Cieb
                    > > ie?
                    > > \
                    > > > Pozdrawiam i prosze sie tak nie denerwowac.
                    > >
                    > > Jeszce raz przepraszam!
                    > >
                    > > > Pozyjemy zobaczymy.Moze Lew ryknie?
                    > > >
                    > > Mam tez taka nadzieje.
                    > > POzdrawiam

                    ANIU! NIE EMOCJONUJ SIE. WTEDY LOGIKA NIE DZIALA. SWOJA DROGA, GDYBY OKAZALO SIE, ZE ADAM JEST
                    UMOCZONY W BRUDNA AFERE JAKO UCZESTNIK TO SWIAT BY MI SIE ZAWALIL. MOZE DLATEGO GO BRONIE.
                    POCZEKAJMY Z OSADEM. Pozdrowienia
                    • Gość: Ania Re: Aniu! Przepraszam za brak cierpliwosci! IP: *.upc.chello.be 11.02.03, 23:57
                      Gość portalu: Karol napisał(a):

                      >.> ANIU! NIE EMOCJONUJ SIE. WTEDY LOGIKA NIE DZIALA. SWOJA DROGA, GDYBY
                      OKAZALO SI
                      > E, ZE ADAM JEST
                      > UMOCZONY W BRUDNA AFERE JAKO UCZESTNIK TO SWIAT BY MI SIE ZAWALIL. MOZE
                      DLATEGO
                      > GO BRONIE.
                      > POCZEKAJMY Z OSADEM. Pozdrowienia


                      Przede mna nie musisz go bronic,ja go jeszcze nie osadzilam,pisze jedynie o
                      watpliwosciach jakie mi sie nasunely i tyle.Emocje z mojej strony ,napewno nie.
                      Nie sadzisz chyba,ze naleze do grupy trzymajacej wladze w Polsce i chce umoczyc
                      Michnika.
                      hihihihi

                      Czytam to czytam wszystko i nic mi sie nie podoba rola Millera tez nie.
                      Pozdrawiam raz jeszcze,poczekamy na ciag dalszy Rywingate.
                      • Gość: Karol Poczekajmy! Zobaczymy. IP: *.netlandia.pl 12.02.03, 00:16
                        Dzieki za odpowiedz! Ja bylem troche zjerzony bo niedawno otworzylas watek na temat wojny, ktory moim zdaniem
                        bez powodu zboczyl na Adama. Tu mialem wrazenie, ze interpretujesz wszysto jednostronnie. O mozliwych
                        interpretacjach nalezy dyskutowac ale nie tracac z oczu faktow. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka