Gość: EUROMIR
IP: *.cm-upc.chello.se
13.02.03, 04:45
Szanowni Panstwo,
zurnalista Chelmniak, w ostatnim "Wprost" powiada :
"Dla nas sukces Polańskiego ma dodatkowy walor. "Pianista" jest bodaj
pierwszą superprodukcją, która nie przedstawia okupacyjnej rzeczywistości
wedle schematu: dobrzy Żydzi, źli Niemcy, antypatyczni Polacy. I za to winni
jesteśmy Polańskiemu wdzięczność".
Daleko zaszlo z ta "politpoprawnoscia", skoro juz trzeba "wyrazac
wdziecznosc" za fakt pokazania w filmie po prostu prawdy - niezmanipulowanej,
nieodstajacej od okupacyjnej rzeczywistosci.
Euromir
PS
Czy jeszcze ktos pamieta wywiad A.Michnika z R.Polanskim i wyrazna Michnika
do Polanskiego zawarta tam pretensje?
Niekoszerne, niewygodne dla aktualnie realizowanej polityki, zbyt wierne
Polanskiego filmowe przedstawienie getta i okupacyjnej Polski wywolalo
wowczas duze niezadowolenie Redaktora. (Ja tak to wlasnie pamietam bronil sie
rezyser...)
I te wszystkie jakze w GW niepochlebne wowczas recenzje...
No coz A.Michnik nasiakniety trockizmem juz jako nastolatek wiedzial przecie,
ze sztuka ma pelnic role sluzebna w stosunku do aktualnie slusznej linii...