anna1000
30.01.03, 09:55
Niezła kasa przepływa sobie obok nas...a najlepsze, że państwowa czyli
właściwie niczyja, albo wspólna (jak zwał tak zwał) polityka to najbardziej
dochodowy interes- jeśli się nie ma sentymentów...chyba zapiszę się do
jakiegoś ugrupowania...będę jeździć na szkolenia, albo lepiej będę
szkolić...oprócz rekreacji i wypoczynku jeszcze na tym
zarobię...zastanawiające jest jednak to, o ilu tego typu przekrętach nawet
nie wiemy i nigdy już się nie dowiemy...tyle brzydkich słów mi się ciśnie na
usta jak dowiaduję sie o takim przepływie pieniędzy- moich pieniędzy...
"Sprawę "szkoleń pod palmami" - czyli prywatnych wyjazdów za granicę
refundowanych z państwowych pieniędzy jako "kosztów szkolenia
przedsiębiorców" - bada od wczoraj prokuratura. Takie "kursy z bonusem"
organizowała Fundacja Wspierania Przedsiębiorczości na Warmii i Mazurach i
współpracujące z nią firmy Grand-Lex i Euro-Consulting.
Dziennikarze "Gazety" ustalili, że ostatnia z tych firm posługuje się
rekomendacjami osób zajmujących eksponowane stanowiska w Urzędzie
Marszałkowskim w Olsztynie. Ich nazwiska znajdują się na liście referencyjnej
oraz w spisie stałych wykładowców . Zainteresowani urzędnicy przekonują, że
nic o tym nie wiedzieli."
a więcej na ten temat
www1.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,1299006.html