Dodaj do ulubionych

izrael Zwycięży

IP: 213.216.66.* 17.02.03, 09:44
Najwyzsza pora powiedzieć sobie kilka prawd, wyciągnąć na światło dzienne to
co gdzies tam wszyscy pod skora czujemy, wszystko to o czym boimy sie
pomysleć na głos. Chodzi oczywista o "wyzwolenie ludu irackiego". najwiekszym
antagonistą israela na swiecie nie jest Palestyna, Irak, Syria czy Egipt
ale... [uwaga! uwaga] Watykan. Tak silne zaangażowanie tego 40 hektarowego
państewka musi budzić podejrzenia. Mysle, że jesteśmy u progu rozgrywki
ostatecznej. Od nas tylko zależy jak to wszystko sie skonczy. Kilkansacie
milionów pejsatych szczuje miliard chrzescijan przeciwko miliardowi naszych
młodszych braci w wierze. dobra mysla na dzis niech bedzie: opanowanujmy ta
jadowita gangrene i wytnijmy ropniaka raz na zawsze.

5040
Obserwuj wątek
    • d_nutka Re: izrael Zwycięży 17.02.03, 11:12
      Gość portalu: siedem napisał(a):

      > Najwyzsza pora powiedzieć sobie kilka prawd, wyciągnąć na światło dzienne to
      > co gdzies tam wszyscy pod skora czujemy, wszystko to o czym boimy sie
      > pomysleć na głos. Chodzi oczywista o "wyzwolenie ludu irackiego". najwiekszym
      > antagonistą israela na swiecie nie jest Palestyna, Irak, Syria czy Egipt
      > ale... [uwaga! uwaga] Watykan. Tak silne zaangażowanie tego 40 hektarowego
      > państewka musi budzić podejrzenia. Mysle, że jesteśmy u progu rozgrywki
      > ostatecznej. Od nas tylko zależy jak to wszystko sie skonczy. Kilkansacie
      > milionów pejsatych szczuje miliard chrzescijan przeciwko miliardowi naszych
      > młodszych braci w wierze. dobra mysla na dzis niech bedzie: opanowanujmy ta
      > jadowita gangrene i wytnijmy ropniaka raz na zawsze.
      >
      > 5040

      wreszcie ktoś rozsadny zabrał tu głos

      d_nutka
      jedna z kilkunastu milionów pejsatych

      w kazdej chwili może być o jedną mniej przynajmniej tu na forum
      masz już w ręku skalpel?
      tylko poproszę ze znieczuleniem
      • Gość: siedem Re: izrael Zwycięży IP: 213.216.66.* 17.02.03, 11:24

        > w kazdej chwili może być o jedną mniej przynajmniej tu na forum
        > masz już w ręku skalpel?
        > tylko poproszę ze znieczuleniem

        nie histeryzuj mała.

        5040
        • d_nutka Re: izrael Zwycięży 17.02.03, 12:32
          Gość portalu: siedem napisał(a):

          >
          > > w kazdej chwili może być o jedną mniej przynajmniej tu na forum
          > > masz już w ręku skalpel?
          > > tylko poproszę ze znieczuleniem
          >
          > nie histeryzuj mała.
          >
          > 5040


          daleko mi do histerii
          ja sobie tak tylko na czarno żartuję
          a zresztą z twojej ręki 7-ko polec to może być tylko rozkosz
          d_nutka "zabawna"
          • Gość: siedem Re: izrael Zwycięży IP: 213.216.66.* 17.02.03, 12:41
            d_nutka napisała:

            > daleko mi do histerii
            > ja sobie tak tylko na czarno żartuję
            > a zresztą z twojej ręki 7-ko polec to może być tylko rozkosz
            > d_nutka "zabawna"

            nie obiecuj sobie za wiele. ja sie krwi boje. mdleje od widoku igły.

            a na powaznie:
            nie ma widokow na to by ludziska gały otworzyły. jak sie nimi nie potrzasnie to
            beda sie snuc jak nacpane barany. jesli chcesz jeszcze kiedys odwiedzic izrael
            nie nawoluj do wojny.

            5040
    • sceptyk Siedem 17.02.03, 12:46
      to wez jeszcze przy okazji, bo widze zes w formie, i zinterpretuj po swojemu
      udzial Amerykanow w powstrzymaniu komuny w Korei, w Wietnamie, pomoc Taiwanowi
      etc. Nie podnosze ich ladowania w Normandii, bo to dosc jakby juz ograne. Ale o
      stacjonowaniu wojsk US w Europie i o powstrzymaniu Sowietow przed inwazja to
      mozesz wspomniec.
      • Gość: siedem RE IP: 213.216.66.* 17.02.03, 12:54
        zobrazuje ci to przykldem w skali 1:300.000.000. wyobraz sobie dobrego pana.
        pozycza kolegom pieniadze, jest czuły dla żony, kocha zwierzeta, pomaga
        staruszkom przejsc przez jezdnie ale pewnego ranka postanawia nadepnąć butem
        chomika Alfreda, wlasnosc jego ukochanej pociechy.

        a) pozwolisz mu na to przytaczajac: staruszkę, pieniadze, czułosc

        b) powiesz: posłuchaj stary żydziaki namieszały ci we łbie daj spokoj z tym
        chomikiem.

        ?

        5040
        • sceptyk Re: RE 17.02.03, 13:05
          No tak. Ale na tym przykladzie wykazujesz, ze istnieje miedzy nami
          fundamentalna roznica w ocenie dzisiejszego postepowania US. Ja twierdze, ze
          Irak jest kontynuacja ich polityki swiatowej, ktora - per saldo - przynosila
          ludziom wolnosc i dobrobyt. Ty zas uwazasz, ze - niewiadomo dlaczego - teraz
          nagle zwariowali i chca zrobic swiatu kuku.
          • Gość: ktos Re: RE IP: *.acn.pl 17.02.03, 13:14
            sceptyk napisał:

            > No tak. Ale na tym przykladzie wykazujesz, ze istnieje miedzy nami
            > fundamentalna roznica w ocenie dzisiejszego postepowania US. Ja twierdze, ze
            > Irak jest kontynuacja ich polityki swiatowej, ktora - per saldo - przynosila
            > ludziom wolnosc i dobrobyt. Ty zas uwazasz, ze - niewiadomo dlaczego - teraz
            > nagle zwariowali i chca zrobic swiatu kuku.

            Dobrze, ale tak samo "nie wiadomo dlaczego" USA chca teraz uderzyc na Irak...
          • xiazeluka Re: RE 17.02.03, 13:26
            sceptyk napisał:

            > Ty zas uwazasz, ze - niewiadomo dlaczego - teraz
            > nagle zwariowali i chca zrobic swiatu kuku.

            Dlaczego - wiadomo.
            Nie wiadomo natomiast, dlaczego nagle zwariowali.
            • sceptyk Re: Lukowe RE 17.02.03, 13:42
              xiazeluka napisał:

              > Dlaczego - wiadomo.
              ----------------------

              Komu wiadomo, temu wiadomo. Mnie nie. A zatem prosze mi wytlumaczyc dlaczego.
              Tylko konkretnie i przekonywujaco.
              • Gość: siedem no własnie IP: 213.216.66.* 17.02.03, 14:01
                sceptyk napisał:

                > xiazeluka napisał:
                >
                > > Dlaczego - wiadomo.
                > ----------------------
                >
                > Komu wiadomo, temu wiadomo. Mnie nie.

                to dlaczemu chcesz napadać na irak? ja wim ja rozumim że patrioty pod białym
                domem czy wozy opancerzone na hisrał robią wrażenie totalnego zagrożenia ale to
                jest kit dla baranów. komu zależy na rzekomej wojnie cywilizacji? to jest
                wlasciwe pytanie.

                5040
              • Gość: luka Re: Lukowe RE IP: *.k.mcnet.pl 17.02.03, 15:10
                sceptyk napisał:

                > Komu wiadomo, temu wiadomo. Mnie nie. A zatem prosze mi wytlumaczyc dlaczego.
                > Tylko konkretnie i przekonywujaco.

                Z tego samego powodu, dla którego nie mam zamiaru napaść na Ciebie.
                Przynajmniej bez powodu.

                Więcej korepetycji nie będzie, ponieważ tłumaczenie oczywistości osobie
                inteligentnej jest poniżające.
                • sceptyk Re: Lukowe RE, cd. 18.02.03, 14:08
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Z tego samego powodu, dla którego nie mam zamiaru napaść na Ciebie.
                  > Przynajmniej bez powodu.
                  --------------------------

                  Luka, w odpowiedzi na Twoj argument, widze ze musze, choc niechetnie (wszyscy
                  wiemy dlaczego) ujawnic pare szczegolow z mego zycia.

                  A wiec: nie napadalem nigdy z bejsbolem na sasiadow (co sie Saddamowi zdarzylo
                  2 razy), nie strzelalem tez z dalekonosnej procy w okoliczne domostwa (podobno
                  5 razy), nie mam w domu zapasow, ani ich nie rozwijam, z zarazkami odry,
                  kokluszu i rzezaczki, takoz nie przechowuje w lodowce trujacego zgnilego miesa
                  aby go rozrzucac w sasiedztwie lub dalej, a moze nawet sprzedac zulom z
                  sasiedniego blokowiska, ktorzy ciagle mnie nachodza z oferta kupna. O atomie to
                  juz nawet nie wspominam.

                  Dodatkowo wyjasniam, ze rodzine swa traktuje lagodnie, dzieci w komorce nie
                  trzymam zamknietych, a kobicie, nawet jak przewini, to rak ani nog nie lamie.

                  Dlatego bylbym szczerze zdziwiony gdybys chcial na mnie napadac w imie spokoju
                  na osiedlu i dobra mojej rodziny.

                  A na marginesie jeszcze jedno pytanie: jak sobie wyobrazasz nasz sojusz z USA,
                  gdy w momencie gdy oni potrzebuja naszego wsparcia (glownie moralnego) i
                  zwracaja sie do nas o to, my im pokazujemy wala, twierdzac, ze nasza chata z
                  kraja, a to co oni robia to jest be?
                  • Gość: luka Re: Lukowe RE, cd. IP: *.k.mcnet.pl 18.02.03, 15:43
                    sceptyk napisał:

                    > A wiec: nie napadalem nigdy z bejsbolem na sasiadow (co sie Saddamowi
                    zdarzylo
                    > 2 razy), nie strzelalem tez z dalekonosnej procy w okoliczne domostwa
                    (podobno 5 razy)

                    Kalinowsk... przepraszam, ciągle tych dwóch palantów mylę, a więc Saddam napadł
                    na Iran ku podziwowi i wdzięczności USA, a kiedy ruszył na Kuwejt, to dostał
                    manto. Krzak senior mógł go wtedy udrapować na ścianie jego pałacu, ale tego
                    nie zrobił, zatem wyciąganie tego argumentu jest bezprzedmiotowe. "Podobno" to
                    nie jest fakt, proszę mnie więc zwolnić z komentowania pogłosek.

                    Nie masz w domowej lodówce jakichś fajnych zarazków albo paru rakiet
                    balistycznych w piwnicy? No to co, tako rzecze Pałel, ale MOŻESZ MIEĆ i za tę
                    potencjalną ewentualność dostaniesz po łbie. A w przyszłości pod takim
                    pretekstem napadnie się na kogo innego, zamiast dowodów powołamy się na
                    precedens.

                    Saddamów na całym świecie, którzy traktują poddanych niezbyt łagodnie, znajdzie
                    się od pyty - ale nie każdy z nich ma ropę. Dlatego spuścimy wpierdol Husajnowi
                    a nie np. jakiemuś kacykowi z wiochy zagubionej w dżungli Papui-Nowej Gwinei.

                    Nie bądź zatem zdumiony, jeśli na Ciebie napadnę - a bo co, nie wolno? Kogo
                    obchodzi prawo? Kogo obchodzi, że podpisałem parę stosownych konwencji, umów i
                    traktatów? Uznaję Cię za groźnego dla otoczenia, ponieważ taki mam w tej chwili
                    kaprys.

                    Sojusz to współpraca oraz obowiązek wsparcia alianta, gdyby go ktoś zaatakował.
                    Sojusz natomiast nie zobowiązuje do wspierania rozrywek przyjaciół albo do
                    napadania na jakiegoś przypadkowego fajansiarza, któremu źle z oczu patrzy.
                    Szczególnie, jeśli sojusznik wymyśla wzięte z sufitu preteksty i robi z siebie
                    pośmiewisko twierdząc, że Irak to zagrożenie dla najpotężniejszego państwa na
                    świecie.*

                    ______
                    *Ostatni argument zerżnąłem od JKM.
                    • sceptyk Re: Lukowe RE, cd. 18.02.03, 16:37
                      Nie twierdze, i Amerykanie chyba tez nie, ze Saddam jest bezposrednim
                      zagrozeniem dla US. Natomiast uwazam, ze - oceniajac go po dotychczaswoych
                      czynach - jest zagrozeniem dla pokoju. Co oczywiscie moze w efekcie stanowic
                      tez zagrozenie dla US, jako ze od udzialu w regionalnym nawet konflikcie na
                      Bliskim Wschodzie nie beda mogli sie wywinac. A nam tez sie moze dostac, przy
                      okazji.

                      Natomiast cecha szczegolna Saddama, odrozniajaca go od innych tyranow, malych i
                      duzych, jest to, ze stanowi on koncentracje wszelkich zlych cech, jakie
                      dyktator moze na raz posiadac: agresywny (co udowodnil), dysponujacy bronia
                      masowej zaglady (ja w to wierze), na ktora w dodatku jest popyt ze strony
                      roznych swirusow, a ponadto gnebi swych poddanych (podobno jest 4mln
                      Irakczyjczykow na uchodzstwie politycznym). No to czemu tego faceta nie
                      zlikwidowac, pytam sie? W imie prawa miedzynarodowego? Badzmy powazni. Jakby
                      prawo miedzynarodowe bylo przestrzegane, to bysmy nie mieli zadnej wojny na
                      swiecie. A zatem czekac, az cos sie stanie, az cos zrobi?

                      Tym bardziej, ze mamy podstawy sadzic, ze ta nowa Wojna w Zatoce bedzie
                      przebiegala podobnie do poprzedniej. Czyli z niewielkimi stratami. I to po obu
                      stronach. Wojsko irackie pierzchnie. To wiecej niz pewne. Ujecie Saddama moze
                      byc trudniejszym zadaniem. Ale tez pewno znajdzie sie jakis serdeczny
                      przyjaciel, co mu w krytycznej chwili, calujac, noz w plecy wbije.

                      I jeszcze o ropie naftowej. Powiem prawde, ze nie spotykam sie w zasadzie w
                      powaznych analizach z tym argumentem. Jedynie na plakatach peacenikow. Ropa
                      iracka to nie jedyne jej zrodla na swiecie. A ponadto, jak tu juz gdzies
                      pisalem, Amerykanie (czy ktokolwiek inny) nie musza siedziec na danym polu
                      naftowym, aby miec rope ktora sie tam wydobywa. Wlasciciel te rope musi
                      sprzedac by zyc. I tak sie dzieje na swiecie.

                      A sojusz z US? No badzmy powazni. Tak jak ludzie, ktorzy Ameryka rzadza. Jak
                      juz sie decyduja na TAKA operacje, to nie z fantasmagorii swego dyktatora.
                      Ameryka to demokratyczne panstwo. Z wyksztalcona ludnoscia.

                      Potwierdzam swa uprzednia opinie, ze NATOwski sojusz z US i wyplywajace zen
                      zobowiazania nie moga byc kazdorazowo rozpatrywane i dyskutowane przez nas pod
                      katem, co my o tym sadzimy, czy nalezy pomoc czy nie, co o tym sadzi Francja z
                      Belgia, czy nam sie oplaca itd. Ja osobiscie mialbym takiego sojusznika w d...
                      (moze kobiety czytaja). Amerykanie nasza niechec do wsparcia ich wytrzymaja.
                      My, gdy bedziemy w potrzebie, ich desinteressement pewno nie.
                      • Gość: luka Re: Lukowe RE, cd. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.02.03, 18:54
                        sceptyk napisał:

                        Drogi Sceptyku, nikt poważny nie twierdzi, że wąsaty bereciarz jest zagrożeniem
                        dla Juesej. Tym bardziej zatem groteskowe są twierdzenia Białego Domu, jakoby
                        tak było...

                        Na podstawie jakich czynów uznajesz Saddamcia za zagrożenie dla pokoju? Napaści
                        na Kuwejt? O co zakład, że drugi raz na to by się nie poważył? Przepraszam za
                        spekulatywne założenie, ale skoro Busz i jego pomagierzy serfują na fali
                        niedowiedzionych plotek, to chyba i my możemy...?

                        Zaś malowanie Husajna w barwach krwisto-czarnych, robienie z niego
                        bliskowschodniego firerka, jako żywo przypomina nachalną propagandę antyserbską
                        z okresu agresji Klintona na folwark Miloszewicza. Doprawdy zdumiewa mnie u
                        Ciebie brak sceptycyzmu wobec ordynarnej propagandy...

                        Przy okazji - odniosłem przykre, aczkolwiek z pewnością błędne wrażenie, ża nie
                        przeczytałeś mojego poprzedniego postu. Powtórzę się więc na wszelki wypadek -
                        nie mozna robić argumentu z wojowniczości Saddama na podstawie napadu na
                        Kuwejt, ponieważ a) dostał stosowny odpór, b) Zarośle Senior nie usunął go od
                        władzy. Od tego czasu jakoś nie przypominam sobie, by był Husajn agresywny.
                        Po drugie - wiara w to, że bagdadzki świr posiada jakieś paskudne bronie nie
                        jest dowodem na cokolwiek. Ja nie komentuję plotek, dlaczego Ty to robisz -
                        doprawdy mnie mocno zdumiewa.
                        A gnębienie poddanych... To nie są biali ludzie, nasze standardy moralne i
                        ideowe są nieco inne. Demokracja u Arabusów jest równie naturalna jak ryba na
                        rowerze. Nie mam nic przeciwko wyklepaniu brudasów po ryjach, jeśli ośmielą się
                        narzucać białasom swoje porządki, ale eksportowanie naszych zasad do nich jest
                        pozbawione sensu.

                        Prawo międzynarodowe obowiązuje tych, którzy je ratyfikowali. To tak jak danie
                        słowa honoru. Dżentelmen dotrzymuje przyjętych zobowiązań, a nie stosuje je
                        wtedy, kiedy mu jest akurat tak wygodnie. Niech USA wypowiedzą wszystkie
                        traktaty i faktycznie robią wtedy co chcą. Jeśli tego nie zrobią, to
                        lekceważnie zdania gremium, które dobrowolnie uznały, jest cyniczną arogancją.

                        Acha, a co może zrobić Saddam, skoro już poruszamy się w oparach sajens-fikszyn?

                        Jeżeli nie ropa, to co? Buszowi serce zakrwawiło, kiedy dowiedział się o 4 mln
                        uchodźców politycznych? Bądźmy poważni...

                        Ameryka to nasz sojusznik, potęga militarna i gospodarcza. Naszą racją stanu
                        jest stać u ich boku. Ale jeżeli nasz aliant z niewiadomych powodów wszczyna
                        awanturę to wcale nie znaczy, że mamy dołączyć się do mordobicia. C o to za
                        przyczyny, Sceptyku? Prawdziwe, bo Busz i jego kamraci to osoby poważne? Mnie
                        to nie wystarcza. Prawicowiec nie karze nikogo za zamiary, to bolszewicka norma
                        prawna.

                        Nie ma wątpliwości - sojusznikowi należy pomóc, ponieważ wiążą nas
                        zobowiązania. Ale te zobowiązania mówią o wsparciu w przypadku ataku na
                        Amerykę, a nie o podejmowaniu agresji na kogoś tam!
                        • Gość: Śmiewca Przepraszam, że się wtrące.... IP: *.acn.waw.pl 18.02.03, 20:36
                          ale aż mi głupio, że sam tak słusznej analizy nie dokonałem. W słowach X.L.
                          jest po prostu ten sam rozum, co u milionów demonstrantów, Junior nie znalazł
                          logicznych argumentów uzasadniających zagrożenia irackie dla świata, teksaska
                          sztuka propagandy trafia do ludzi o teksaskim wykształceniu, ale świat jest
                          cokolwiek dalej.
                          Pamiętacie jak wszystkie państwa poparły USA w inwazji na Afganistan:
                          dlaczego nie popierają teraz? no właśnie, nie wierzą w uczciwe postawienie
                          sprawy przez amerykanów,
                          a z uczcciwością różnie bywało np w 1991r. pokazano królowi Arabii śaudyjskiej
                          spreparowane zdjęcia satelitarne pokazujące irakijczyków maszerujących w
                          kierunku granic tego królestwa, by skłonić go do wezwania armii USA na pomoc,
                          co ów uczynił....
              • indris Dlaczego - próba wyjaśnienia 17.02.03, 15:14
                Była taka piosenka na początku stanu wojennego
                "Czołgi pancerki, rakiety działa
                I co tam może sie przydać
                Pod broń stanęła już armia cała
                I tylko wroga nie widać"
                Po 1 września Ameryka przeżyła szok, którego następstwem było pragnienie
                odwetu. Ale "wroga nie było widać". Miedzynarodowa zakonspirowana siatka
                terrorystyczna, to nie jest przeciwnik, którego może zwalczać amerykańskie
                lotnictwo, flota, czy bronie pancerne. Wobec tego wroga trzeba było sobie
                stworzyć i to takiego, przeciw któremu może być użyta klasyczna armia.
                Pierwszym byli afgańscy talibowie. Widocznie nie wystarczył. W przyszłym roku w
                USA będą wybory, a szanse Busha są problematyczne. Potrzebne mu jest więc
                spektakularne zwycięstwo. Dlatego właśnie Irak a nie np. Korea Północna.
          • rycho7 Niewiadomo dlaczego? 17.02.03, 13:31
            sceptyk napisał:

            > Ty zas uwazasz, ze - niewiadomo dlaczego - teraz
            > nagle zwariowali i chca zrobic swiatu kuku.

            Ciekawe dlaczego przyslowie mowi, ze wladza oglupia, a wladza absolutna oglupia
            w sposob bardzo bolesny dla otoczenia?

            A moze absolutna przewaga USA w swiecie wymaga skasowania ludowych madrosci?
            • Gość: siedem przepis na jasność w temacie polityki globalnej IP: 213.216.66.* 17.02.03, 14:09
              rycho7 napisał:

              > sceptyk napisał:
              >
              > > Ty zas uwazasz, ze - niewiadomo dlaczego - teraz
              > > nagle zwariowali i chca zrobic swiatu kuku.
              >
              > Ciekawe dlaczego przyslowie mowi, ze wladza oglupia, a wladza absolutna
              oglupia


              bierzemy mapę globu w dużej skali, bierzemy cyrkiel [takie coś do rysowania
              kółek, arch.] wbijamy ostra nóżke w telawiw drugą nóżką tą z grafitem wodzimy
              po mapie, po konfliktach. wyraznie można zaobserwować, że zainteresowanie
              krzaczastego "demokracją" maleje wprost proporcjonalnie do rozwarcia nóżek
              cyrkla.


              5040
              • Gość: Śmiewca pomierzyłem, potwierdzam; ale to nie tłumaczy.... IP: *.acn.waw.pl 17.02.03, 15:39
                całokszałtu problemu, proponuje przemyśleć tematy:
                1.czy negatywna ocena polityki państwa Izrael jest przejewem antysemityzmu:
                wg.ABSOLUTNIE NIE!
                2.czy USA może mieć deficyt energii za lat 10, jeśli nie będzie krzakoterapii?
                ps. ciekawe, że problemy Bliskiego Wschodu mogą doprowadzać do zadziwiającej
                zgodności poglądów; żebym ja miał w jakiejś sprawie takie zdanie, jak siedem
                czy wcześniej xiazeluka, jeszcze trochę i przyjdzie kolej na sceptyka czy
                helge, nie to jednak niemożliwe w tym temacie....
              • Gość: kunce Re: przepis na jasność w temacie polityki globaln IP: *.chello.pl 17.02.03, 15:56
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > wyraznie można zaobserwować, że zainteresowanie
                > krzaczastego "demokracją" maleje wprost proporcjonalnie do rozwarcia nóżek
                > cyrkla.

                Przeczytałam to o mapie i cyrklu. I nagle z odrobiną sympatii pomyślałam o
                poprzednim prezydencie - jego zainteresowanie "demokracją" tez malało wprost
                proporcjonalnie do rozwarcia nóżek.
                No, ale zwykle nie chodziło o cyrkiel.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka