_karp
21.02.03, 07:18
Przed kilku laty przypadkiem w moje ręce wpadł egzemplarz niemieckiego
Suddeutsche Zeitung. Numer był dość ciekawy jako że zamieszczono w nim
sporych rozmiarów materiał poświęcony Gazecie Wyborczej (prawdopodobnie
artykuł ukazał się przy okazji 10-ej rocznicy powstania Gazety). Przyznam, że
ze sporym zdumieniem czytałem niektóre zdania poświęcone twórcom Gazety.
Padały tam stwierdzenia typu: Gazetę Wyborczą utworzyły osoby pochodzące ze
środowiska polskiej opozycji wywodzące się z rodzin komunistycznych o
korzeniach żydowskich. Padały nazwiska Michnika, Łuczywo, Skalskiego,
Lindberga. Zdumienie moje nie wynikało rzecz jasna z tego, że dowiedziałem
się czegoś nowego na temat naszej historii a jedynie ze sposobu opisywania
polskiej rzeczywistości. Nie byłem przyzwyczajony do tego, że o polskiej
historii - także tej najnowszej - można pisać w tak prosty, jasny i
niezakamuflowany sposób. Przy okazji naszych obecnie rozgrywanych narodowych
igrzysk czyli Rywingate ( games ) okazało się, że wśród bohaterów afery osoby
pochodzenia żydowskiego odgrywają niebagatelną czy lepiej powiedzieć główną
rolę (niekoniecznie i nie zawsze zresztą negatywną). Tej dość oczywistej
obserwacji nie udało się chyba dokonać żadnej znaczącej polskiej gazecie.
Why?
pzdr/K