Dodaj do ulubionych

"Przed wojną z Irakiem"___polemika

23.02.03, 10:57
"Morał mój jest taki.Każda wojna jest zła, ale nie każda wojna jest złem
absolutnym, to znaczy takim, ze nie ma ceny za wysokiej, by jej uniknąć. Tą
ceną może być kapitulacja przed tyranem, niewola, hańba.
A jeśli chodzi o mój własny stosunek do sprawy, to mogę tylko tyle
powiedzieć, że jest on ambiwaletny i że małodusznie cieszę się z tego, ze nie
jestem prezydentem amerykańskim i o niczym nie muszę decydować"

Tak zakończył swój felieton "Przed wojną w Iranie" Leszek Kołakowski

I to napisał uważany przez niektórych współczesnych polskich
intelektualistów największy autorytet filozoficzno-moralny.

Oj, nie chciałabym by którykolwiek z tych "polskich autorytetów" przewodził
mi w drodze ku "lepszemu ze światu"

WOJNA JEST ZAWSZE ZŁEM ABSOLUTNYM.
Wojna jest kwintesencją zła, które do wojny doprowadza i jako ta kwintesencja
JEST ZŁEM ABSOLUTNYM.

Pytanie dla moralisty powinno brzmieć inaczej.
Czy uczyniłem wszystko co mogłem by do tego absolutnego zła nie dopuścić, a
nie chować się za "ambiwalencją i małodusznością" (cytat z Kołakowskiego na
tę okoliczność)

Panie Kołakowski
Nie uczynił Pan wszystkiego co Pan mógł by ZŁO ABSOLUTNE nie działo się w tym
"nowym wspaniałym świecie" po wojnie koniecznej.
Po jednej wojnie koniecznej następuje następna wojna konieczna ,i po niej
następna i tak do skończenia świata.
Nie tędy droga Panie Kołakowski..

Tzw. wojnę konieczną "przygotowujemy" wcześniej.
Wojna konieczna jest wynikiem naszej niemocy w rozwiązywaniu innego zła
wydającego się nam za mniej absolutne a nawet usprawiedliwione czymś tam.

Od Pana, Panie Kołakowski społeczeństwo powinno usłyszeć coś więcej niż
"uświęcenie" wojny koniecznej.

A mój morał?
Wojujmy jak trzeba, ale nie kłammy, ze istnieje większe zło niż
"usprawiedliwione' zabijanie innych ludzi. Miejmy odwagę nazwać swoje
małoduszne pociechy.

d_nutka też małoduszna i ambiwaletna ale nie kłamliwa
Obserwuj wątek
    • oleg3 O logice - nie o wojnie 23.02.03, 11:21
      d_nutka napisała:
      [...]
      > A mój morał?
      > Wojujmy jak trzeba, ale nie kłammy, ze istnieje większe zło niż
      > "usprawiedliwione' zabijanie innych ludzi. Miejmy odwagę nazwać swoje
      > małoduszne pociechy.

      Oderwijmy się od Iraku, Izraela i wszelkich aktualnych odniesień. Dokonajmy
      skromnej analizy "morału". Jeżeli przyjmiemy, że nic nie usprawiedliwia
      zabijania innych ludzi, to nie mamy moralnego prawa do podejmowania żadnych
      działań, które mogą doprowadzić do śmierci innych ludzi. Popadamy w moralno-
      logiczny absurd - nie mamy prawa do obrony przed eksterminacją własnych dzieci
      czy starców. Nie wolno nam również bronić siebie.
      • d_nutka Re: O logice - nie o wojnie 23.02.03, 13:57
        oleg3 napisał:

        > d_nutka napisała:
        > [...]
        > > A mój morał?
        > > Wojujmy jak trzeba, ale nie kłammy, ze istnieje większe zło niż
        > > "usprawiedliwione' zabijanie innych ludzi. Miejmy odwagę nazwać swoje
        > > małoduszne pociechy.
        >
        > Oderwijmy się od Iraku, Izraela i wszelkich aktualnych odniesień. Dokonajmy
        > skromnej analizy "morału". Jeżeli przyjmiemy, że nic nie usprawiedliwia
        > zabijania innych ludzi, to nie mamy moralnego prawa do podejmowania żadnych
        > działań, które mogą doprowadzić do śmierci innych ludzi. Popadamy w moralno-
        > logiczny absurd - nie mamy prawa do obrony przed eksterminacją własnych
        dzieci
        > czy starców. Nie wolno nam również bronić siebie.


        w wymiarze moralnego absolutu oczywiscie jest tak jak piszesz-wygląda to na
        absurd
        ale czy nie tego wlaśnie nauczał ten którego nasza religia chrześcijańska
        uznała za najwyższy absolut moralny?
        tak wysoki, że aż boski?
        no to znowu jestesmy na początku
        boski absolut moralny a nasza moralność realna
        • Gość: Ania Re: O usprawiedliwieniach dla zabijania IP: 213.46.162.* 23.02.03, 14:40
          Kazda wojna napastnicza potrzebuje tzw.alibi .Hitler tez potrzebowal alibi.
          A jakiego alibi potrzebuje Busz?
          Jest kilka ,walka z terroryzmem,uwolnienie Iraku od Tyrana,bron masowego
          razenia.
          Wszystko to mozna o kant d... potloc,chodzi o rope iracka.
          • monopol Ropa to nie wszystko 23.02.03, 14:56
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Kazda wojna napastnicza potrzebuje tzw.alibi .Hitler tez potrzebowal alibi.
            > A jakiego alibi potrzebuje Busz?
            > Jest kilka ,walka z terroryzmem,uwolnienie Iraku od Tyrana,bron masowego
            > razenia.
            > Wszystko to mozna o kant d... potloc,chodzi o rope iracka.

            To chyba uproszczenie - wojny nie były zawsze wynikiem chęci zdobycia dóbr
            materialnych przez agresora. Również ideologia odgrywała w nich duża rolę.
            Oczywiście te dwie sytuacje przeplatały się wzajemnie. Względy ideologiczne
            szły niekiedy w parze z możliwością zysku. Z podobną historią mamy do czynienia
            obecnie. Amerykanie atakując Irak zniwelują przewlekłe niebezpieczeństwo
            stworzone przez Saddama i wiszące całkiem realnie nad całym cywilizowanym
            światem. Jednocześnie odniosą też korzyści testując swoje nowe rodzaje broni i
            być może przejmując irackie złoża naftowe. Takie są cele tej ewentualnej wojny.
            Zagłębianie się w filozoficzne rozważania na temat tego, czy wojny można
            usprawiedliwiać, nie ma większego sensu. Wszystko zależy od punktu widzenia.
            Idealną sytuacją byłby całkowity brak wojen, ale to w świecie ludzi jest
            absolutnie niemożliwe.
            • Gość: Ania Re: Ropa to nie wszystko IP: 213.46.162.* 23.02.03, 15:04
              monopol napisał:

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Kazda wojna napastnicza potrzebuje tzw.alibi .Hitler tez potrzebowal alibi
              > .
              > > A jakiego alibi potrzebuje Busz?
              > > Jest kilka ,walka z terroryzmem,uwolnienie Iraku od Tyrana,bron masowego
              > > razenia.
              > > Wszystko to mozna o kant d... potloc,chodzi o rope iracka.
              >
              > To chyba uproszczenie - wojny nie były zawsze wynikiem chęci zdobycia dóbr
              > materialnych przez agresora. Również ideologia odgrywała w nich duża rolę.
              > Oczywiście te dwie sytuacje przeplatały się wzajemnie. Względy ideologiczne
              > szły niekiedy w parze z możliwością zysku. Z podobną historią mamy do
              czynienia
              >
              > obecnie. Amerykanie atakując Irak zniwelują przewlekłe niebezpieczeństwo
              > stworzone przez Saddama i wiszące całkiem realnie nad całym cywilizowanym
              > światem. Jednocześnie odniosą też korzyści testując swoje nowe rodzaje broni
              i
              > być może przejmując irackie złoża naftowe. Takie są cele tej ewentualnej
              wojny.
              >
              > Zagłębianie się w filozoficzne rozważania na temat tego, czy wojny można
              > usprawiedliwiać, nie ma większego sensu. Wszystko zależy od punktu widzenia.
              > Idealną sytuacją byłby całkowity brak wojen, ale to w świecie ludzi jest
              > absolutnie niemożliwe.


              Az mi dech zaparlo,ze cos tkiego napisal lekarz.Rzeczywiscie w swiecie ludzi
              jest to niemozliwe.
              Dawno temu pisalam,ze kiedys ludzie nie potrzebowali alibi dla wojen,po prostu
              napadali ,grabili ,zabijali,gwalcili itd..
              Czasy sie zmienily ,wiec trzeba jakiegos usprawiedliwienia dla wojny.
              • monopol Re: Ropa to nie wszystko 23.02.03, 16:36
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Az mi dech zaparlo,ze cos tkiego napisal lekarz.Rzeczywiscie w swiecie ludzi
                > jest to niemozliwe.

                Lekarz, podobnie jak inni, może być wnikliwym obserwatorem. Mi się wojny nie
                podobają, ale moje zdanie nie ma niestety żadnego znaczenia.

                > Dawno temu pisalam,ze kiedys ludzie nie potrzebowali alibi dla wojen,po
                prostu
                > napadali ,grabili ,zabijali,gwalcili itd..
                > Czasy sie zmienily ,wiec trzeba jakiegos usprawiedliwienia dla wojny.

                Co oczywiście niczego nie zmienia, bo usprawiedliwienie takie w rzeczywistości
                nie istnieje...
            • Gość: -=maki=- Re: Ropa to nie wszystko IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 17:45
              Wojny zawsze były powodowane chęcią zysku bo wojna, jak
              to celnie powiedział Clausewitz, jest przedłużeniem
              polityki prowadzonym środkami militarnymi. A polityka to
              przecież sposób na zapewnienie warunków do prowadzenia
              interesów gospodarczych - patrz np. Rywingate.
              Nie ma i nigdy nie było wojen prowadzonych w imię
              ideologii. Ideologia (lub religia) to tylko motor
              propagandy, na którą najwyraźniej bardzo podatne jest
              polskie społeczeństwo a jeszcze bardziej dziennikarze
              goszczącego nas tu pisma.
              • sceptyk Ostroznie z uogolnianiem 23.02.03, 17:55
                Gość portalu: -=maki=- napisał(a):

                > Nie ma i nigdy nie było wojen prowadzonych w imię
                > ideologii.
                -------------------------------

                Korea, Vietnam, niezliczone przyklady jihad etc. To tylko w II polowie XX wieku.
                • Gość: -=maki=- Re: Ostroznie z uogolnianiem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.02.03, 18:05
                  Jestem ostrożny i dlatego gdy ktoś w kontekście wojny
                  mówi w o moralności pytam, kto na tym zarabia. Odpowiedź
                  na to pytanie daje wyjaśnienie przyczyn konfliktu. Zawsze.
                  • sceptyk Re: Ostroznie z uogolnianiem 23.02.03, 19:52
                    Dalem powyzej przyklady wojen (konfliktow), gdzie sadze ze wzgledy gospodarcze
                    nadrzednej roli nie odgrywaja, a spowodowane byly glwonie ekspansja ideologii
                    badz religii. Wdzieczny bylbym gdybys mogl sie rzeczowo odniesc do mej uwagi.
              • monopol Chyba jednak nie... 23.02.03, 21:08
                Bywały wojny ideologiczne, gdzie nie kierowano się zdobyciem dóbr materialnych.
                Sceptyk podał dobre przykłady. Niezależnie jednak od motywów konkluzja jest
                jedna - wojna to rzecz zła. A ludzie tego nigdy nie zrozumieją.
                Geny im na to nie pozwolą.
          • Gość: J.K. tez, ale nie tylko. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.02.03, 16:27
            w rownym stopnu chodzi o to,
            aby Arabowie nie weszli w posiadanie broni atomowej.
            Oznaczaloby to mozliwosc wojny atomowej w tym rejonie
            i zastopowanie gospodarki swiatowej przez brak ropy.
            Wiec ropa, ropa, ropa, ale nie tylko.
    • Gość: AdamM Kołakowski? IP: *.icpnet.pl 23.02.03, 14:43
      A co to za intelektualista od papierów i uczelni? To od niego ja mam sie uczyć
      myslenia? W sensie rozważań teoretycznych o bytach niekoniecznie realnych moze
      i tak. Ale od rzeczywistosci niech sie ten facet - byly marksista - trzyma z
      daleka.

      A.
      • Gość: w@ga Re: Kołakowski? IP: 195.202.86.* 23.02.03, 18:39
        Gość portalu: AdamM napisał(a):

        > A co to za intelektualista od papierów i uczelni? To od niego ja mam sie
        uczyć
        > myslenia? W sensie rozważań teoretycznych o bytach niekoniecznie realnych
        moze
        > i tak. Ale od rzeczywistosci niech sie ten facet - byly marksista - trzyma z
        > daleka.
        >
        > A.

        Ale z Pana Panie AdamieM madry człowiek. Pan jak cos napisze to no no.
        Ja tam uwazam, ze Saddamowi trzeba dupe przetrzepac dla dobra Israela.
        Żydzi powinni miec swoje panstwo i pościagac zydów z innych krajów aby
        pierdzieli u siebie.
        Wyrazy najwyższego podziwu - w@ga
        • d_nutka Re: Kołakowski? ___ nie__ ale Perli ? 23.02.03, 19:48
          Czyli w@go wniosek taki się nasuwa

          Wojny bywają konieczne co wcale nie oznacza jednocześnie, że konieczność je
          usprawiedliwia,
          "Usprawiedliwia" tylko nasze sumienie i nasze potrzeby.

          NIE DORABIAJMY WIEC IDEOLOGII DO WOJEN!

          Czy jest tu ktoś kto potrafi żyć bez ideologii, bo ja nie jestem dosć
          spostrzegawcza by w natłoku różnorodnych prezentacjo różnorodnych ideologii
          wyłuskać kogokolwiek bez ideologii.
          Och, przepraszam cię Perli!
          Ty jedna jesteś tu bez żadnej ideologii tylko dla samej przyjemności bycia
          kiedy chcesz, ile chcesz i z talentem słów i zdań bezideologicznych.
          Zdradź mi swój sekret.
          A może lepiej nie?
          Może sama go odkryję?

          Pozdrawiam bezideologicznie
          d_nutka
          • Gość: V.C. Logika wojny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 20:40
            " Musimy zniszczyć kraj , aby go ocalić "

            maerykański oficer o wojnie wietnamskiej
    • Gość: Hansi Re: Ludzi wi gupi K. IP: *.dipool.highway.telekom.at 23.02.03, 21:28
      Ludzi,wi wschisko gupia Kurwa!!!
      Was Amerika1980 mit Bomben helfen
      von Komunismus, wi muwic nie gupia.
      Nie bylo kogo muwic überal.!!!!
      • rycho7 Re: Ludzi wi gupi K. (Austriackie gadanie) 24.02.03, 08:55
        Gość portalu: Hansi napisał(a):

        > Ludzi,wi wschisko gupia Kurwa!!!
        > Was Amerika1980 mit Bomben helfen
        > von Komunismus, wi muwic nie gupia.
        > Nie bylo kogo muwic überal.!!!!

        Powyzej to typowy tekst Austriaka. Niemcy maja ich za najwiekszych glupkow.
        Tego nie trzeba chyba wyjasniac. Wystarczy przeczytac Austriaka.

        Gruess Got (keine Oesterechische Rechtschreibung)
    • Gość: Abe Re: 'Przed wojną z Irakiem'___polemika chybiona IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 21:49
      d_nutka napisała:

      > "Morał mój jest taki.Każda wojna jest zła, ale nie każda wojna jest złem
      > absolutnym, to znaczy takim, ze nie ma ceny za wysokiej, by jej uniknąć. Tą
      > ceną może być kapitulacja przed tyranem, niewola, hańba.
      > A jeśli chodzi o mój własny stosunek do sprawy, to mogę tylko tyle
      > powiedzieć, że jest on ambiwaletny i że małodusznie cieszę się z tego, ze nie
      > jestem prezydentem amerykańskim i o niczym nie muszę decydować"
      >
      > Tak zakończył swój felieton "Przed wojną w Iranie" Leszek Kołakowski
      >
      > I to napisał uważany przez niektórych współczesnych polskich
      > intelektualistów największy autorytet filozoficzno-moralny.
      >
      > Oj, nie chciałabym by którykolwiek z tych "polskich autorytetów" przewodził
      > mi w drodze ku "lepszemu ze światu"
      >
      > WOJNA JEST ZAWSZE ZŁEM ABSOLUTNYM.
      > Wojna jest kwintesencją zła, które do wojny doprowadza i jako ta kwintesencja
      > JEST ZŁEM ABSOLUTNYM.
      >
      > Pytanie dla moralisty powinno brzmieć inaczej.
      > Czy uczyniłem wszystko co mogłem by do tego absolutnego zła nie dopuścić, a
      > nie chować się za "ambiwalencją i małodusznością" (cytat z Kołakowskiego na
      > tę okoliczność)
      >

      Danutko.

      Aby rozpocząć polemikę dobrze byłoby najpierw zrozumiec tekst, z ktorym się
      polemizuje. Ty go najwyraźniej nie zrozumiałaś.
      Kołakowski pisze:
      1.każda wojna jest zła
      2. nie każda wojna jest złem absolutnym, albowiem:

      Zło absolutne, to takie, ktorego uniknąć nie można, bo unikając go, płaci się
      cenę człowieczeństwa - wyraża się zgodę na niewolę, hańbę, rządy tyranii.


      Operując takim pojęciem wojny jako "tylko" zła (a więc zła do uniknięcia)
      i pojeciem wojny jako zła absolutnego (więc wojny, ktorej nie powinno sie
      unikać) Kołakowski ma wątpliwosci czy wojna w Iraku jest złem absolutnym, a
      więc czymś, czego unikać nie należy.
      Jego uczucia "ambiwalencji" nie mają nic wspólnego z prawdziwą małodusznością.
      Ambiwalentny, to nie znaczy obojętny.
      Ambiwalentny, to dwuwartościowy - wzajemnie sprzeczny.
      Skąd ta ambiwalencja?
      Ano prawdopodobnie stąd, że każda wojna jest złem, ale zaniechanie tej właśnie
      może w przyszłosci zaowocować czymś znacznie gorszym - wykorzystaniem przez
      Irak broni atomowej lub biologicznej.

      Uprzejmie informuję, że wyjasniam tylko "co poeta miał na myśli", bo osobiscie
      jestem tej wojnie przeciwna.


      > Od Pana, Panie Kołakowski społeczeństwo powinno usłyszeć coś więcej niż
      > "uświęcenie" wojny koniecznej.

      Absolutne, totalne niezrozumienie tekstu i do tego absurdalny, przeciwny do
      zamierzonego przez autora wniosek.



      >
      > d_nutka też małoduszna i ambiwaletna ale nie kłamliwa


      Danutko. Raczej wytrwaj przy swoim postanowieniu nie czytania Kołakowskiego.
      Jego nie można czytac zdroworozsadkowo i zachłystujac się emocjami wywołanymi
      jakims zlepkiem słów, które przywołują prywatne upiory.
      To nie felietonista - to filozof.
      Abe
      • d_nutka Re: 'Przed wojną z Irakiem'___polemika chybiona ? 23.02.03, 22:21
        Abe
        A jednak to była polemika na poziomie filozoficznym właśnie
        Tylko, ze ja do filozofii rozumu ludzkiego dodalam "filozofię' też rozumu ale
        poszerzoną o absolut moralny.
        Ty abe najwyraźniej nie zrozumiałaś co ja jako autor polemiki mialam na mysli.
        Ale nie dziwię się tobie.Z paru moich zdań rzeczywiscie ktoś nie obeznany z
        filozofią z innej pólki ma kłopoty ze zrozumieniem.
        Przeczytałam dokładnie cały felieton Kołakowskiego. Do innych zawartych w nim
        tresci nie wnosilam swoich zastrzeżeń.
        Wniosłam zastrzeżenie do "zakłamania" morału czyli już czegoś bardziej
        osobistego a mniej filozoficznego, chyba że morał potraktujemy czysto
        filozoficznie.
        Ja jednak morał rozumiem inaczej.
        W morale jest zawarta moralnosć właśnie i Kołakowski wyraził w swoim marela
        swoją moralność w temacie.
        Miałam więc prawo się ustosunkować nie znając nawet całej filozofii
        Kołakowskiego.
        A ty co Abe uczyniłaś?
        Dałaś mi po łapkach.
        Jak ja , mały człowieczek, śmiem krytykować morale TAKIEGO WIELKIEGO FILOZOFA.
        Kimże jestem jak śmiem?
        Tym samym "śmiem"jak ty Abe, krytykujesz mnie.
        Racz wtedy ustosunkować się do mojego morału, że każda wojna jest złem
        absolutnym bo niszczy to co inni budowali (energia pracy ludzkiej przetworzona
        w materię) oraz giną na wojnie zawsze niewinni ludzie. Proszę bardzo. Niech
        będzie wojna na otwartym polu i niech się zabijają wzajemnie ci co mają na to
        ochotę bo mają w tym swoje indywidualne potrzeby.
        Tak zdaje się kiedyś ludzie wojowali (załóżmy ze tak było)

        A zwróciłaś uwagę na mój podpis w mojej polemice?
        Uszedł twojej uwadze?
        Był taki sam jak Kołakowskiego z dopiskiem 'nie kłamliwa", znaczy nie zakłamana.
        Jeśli widzę potrzebę prowadzenia tzw. "wojny sprawiedliwej " to nie zamykam
        oczu, że po przeciwnej stronie stoi mój wróg który motywuje swoją decyzję w ten
        sam sposób.

        Wojna konieczna nie znaczy jednocześnie, że trzeba nazwać ją "sprawiedliwą"
        Ale to już inna pólka znaczeń i widzę, że dla ciebie jeszcze niedostępna.
        d_nutka
        • Gość: Abe Re: 'Przed wojną z Irakiem'___polemika chybiona ? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 22:39

          Danutko.
          W ten sposób nie będę z Toba dyskutować.
          Nie bawią mnie złosliwości.
          Dałam Ci po łapkach (jak to okresliłaś) bardzo delikatnie.
          Nie masz pojęcia, bo i skąd byś je miała mieć, o tym co i z jakich półek czytam.
          Przyjmij do wiadomosci, że nie wszyscy muszą wszystko wiedzieć - Ty także -
          i nie jest to żadną ujmą na honorze.
          Po prostu przestań się bawić w analizowanie mysli filozoficznej, bo wykazałas
          juz co najmniej dwukrotnie, że brakuje Ci podstaw.
          Zresztą wiele Twoich własnych przemysleń jest niespójnych i zawiera wewnętrzne
          sprzecznosci.
          Masz do tego prawo dopóki nie zaczynasz oceniać czyjegoś morale na podstawie
          jego własnych słów, których nie zrozumiałaś.
          Ja studiowałam także filozofię (podyplomowo) i do tego mam w domu żywą "pomoc
          naukową" w tej dziedzinie.
          I mówię Ci, że pleciesz.
          Może wystarczy, że jesteś dobra w swojej dziedzinie?
          Abe






          • Gość: Abe Re: 'PS odnośnie Kołakowskiego IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 22:43

            Nie wiem skąd powzięłas przekonanie, że Kołakowski jest dla mnie moralnym
            autorytetem. Pisałam o nim kiedys w kontekscie jego interpretacji Kanta.
            To wszystko. To kolejny przykład na Twoje nieuwazne czytanie tekstow.
            • Gość: w@ga Re: 'PS odnośnie Kołakowskiego IP: 195.202.86.* 23.02.03, 23:22
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              >
              > Nie wiem skąd powzięłas przekonanie, że Kołakowski jest dla mnie moralnym
              > autorytetem. Pisałam o nim kiedys w kontekscie jego interpretacji Kanta.
              > To wszystko. To kolejny przykład na Twoje nieuwazne czytanie tekstow.

              Pani Abe

              To beznadziejne i szczerze współczuje. Oto niewiasta [Danutka} otrzymujaca
              dobre słowo miast podziekować sie odgryza. Typowa żydowska wdzieczność a raczej
              jej brak. Ona tak ze wszystkim. Wdziek słonia w składzie porcelany. Szkoda
              czasu i atłasu. Kompleks żydówki przesłania jej zdolność rozumowania. Widze jak
              wiele bezinteresownego wysiłku Pani wkłada i co Panią za to spotyka.

              Serdecznosci - w@ga
              • Gość: Abe Re: Do W@gi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.02.03, 23:52
                Gość portalu: w@ga napisał(a):


                >
                > Pani Abe
                >
                > To beznadziejne i szczerze współczuje. Oto niewiasta [Danutka} otrzymujaca
                > dobre słowo miast podziekować sie odgryza. Typowa żydowska wdzieczność a
                raczej
                >
                > jej brak. Ona tak ze wszystkim. Wdziek słonia w składzie porcelany. Szkoda
                > czasu i atłasu. Kompleks żydówki przesłania jej zdolność rozumowania. Widze
                jak
                >
                > wiele bezinteresownego wysiłku Pani wkłada i co Panią za to spotyka.
                >
                > Serdecznosci - w@ga


                W@go pełna serdecznosci.
                Odrzuc współczucie.
                Ja lubię Danutkę z całym dobrodziejstwem inwentarza - także z jej odgryzaniem
                się. Moje kompleksy polki (to dla rownowagi z zydówką) absolutnie równoważą jej
                kompleksy. Tak więc nie jest to wysiłek bezinteresowny.
                Wręcz przeciwnie - węszę interes we wzajemnym samookreśleniu się.
                Dla lepszego zrozumienia.
                Abe

                • Gość: w@ga Re: Do W@gi IP: 195.202.86.* 24.02.03, 00:10
                  W@go pełna serdecznosci.
                  Odrzuc współczucie.
                  Ja lubię Danutkę z całym dobrodziejstwem inwentarza - także z jej odgryzaniem
                  się. Moje kompleksy polki (to dla rownowagi z zydówką) absolutnie równoważą jej
                  kompleksy. Tak więc nie jest to wysiłek bezinteresowny.
                  Wręcz przeciwnie - węszę interes we wzajemnym samookreśleniu się.
                  Dla lepszego zrozumienia.
                  Abe



                  Są ludzie, którym samobiczowanie sie sprawia niesłychana wprost przyjemność.
                  Jesli uprawiasz ten ekshibicjonizm dla dobra nauki - jestem w stanie to
                  zrozumiećsmile))

                  w@ga

                  ps. nie wnikam na jakie kompleksy cierpi inteligentna i miła Polka aby nie
                  naruszać Twojego prawa do prywatności choć..... ciekawość mnie zżerasmile
                  • Gość: Abe Re: Ciekawość za ciekawość IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.02.03, 01:19

                    Nie zaspokoję Twojej ciekawosci w kwestii moich kompleksów.
                    Sama jeszcze ich wszystkich nie znam. Zakładam jednak, ze każdy normalny
                    człowiek powinien jakies mieć - tak dla zdrowiawink
                    Mnie żzera ciekawość skąd wiesz żem imteligentna i do tego miła.
                    To oczywista prawda, ale tak młodziutki nick nie ma prawa tego wiedzieć.
                    I jeszcze jedno.
                    Jak na kogoś, kto samozwańczo przyjął rolę mentora na forum jesteś
                    stanowczo "bardzo za bardzo" młody.
                    Dla mnie byłbyś bardziej przekonujący pod jakimś starszym nickiem.
                    A może straciłaby na tym Twoja wiarygodność???
                    Dobranoc - już późno.
                    Abe
          • d_nutka Re: 'Przed wojną z Irakiem'___polemika chybiona ? 24.02.03, 07:23
            Gość portalu: Abe napisał(a):

            >
            > Danutko.
            > W ten sposób nie będę z Toba dyskutować.
            > Nie bawią mnie złosliwości.
            > Dałam Ci po łapkach (jak to okresliłaś) bardzo delikatnie.
            > Nie masz pojęcia, bo i skąd byś je miała mieć, o tym co i z jakich półek
            czytam
            > .
            > Przyjmij do wiadomosci, że nie wszyscy muszą wszystko wiedzieć - Ty także -
            > i nie jest to żadną ujmą na honorze.
            > Po prostu przestań się bawić w analizowanie mysli filozoficznej, bo wykazałas
            > juz co najmniej dwukrotnie, że brakuje Ci podstaw.
            > Zresztą wiele Twoich własnych przemysleń jest niespójnych i zawiera wewnętrzne
            > sprzecznosci.
            > Masz do tego prawo dopóki nie zaczynasz oceniać czyjegoś morale na podstawie
            > jego własnych słów, których nie zrozumiałaś.
            > Ja studiowałam także filozofię (podyplomowo) i do tego mam w domu żywą "pomoc
            > naukową" w tej dziedzinie.
            > I mówię Ci, że pleciesz.
            > Może wystarczy, że jesteś dobra w swojej dziedzinie?
            > Abe
            >
            >
            >
            >
            >
            >


            Abe
            a jaka to filozofia zmusiła cie Abe do złośliwości za złośliwość?
            możesz podać tego geniusza filozoficznego?
            • Gość: polishAM Kim byl naprawde Leszek Kolakowski? IP: *.tnt33.ewr3.da.uu.net 24.02.03, 07:44
              Byl urtwalaczem wladzy ludowej. Rozpedzal kadre przedwojennych uczonych. W ten
              sposob robil miejsce dla niedoukow z awansu spolecznego. W
              "Rzeczypospolitej"(1998 roku) niezyjacy juz profesor Adam Podgorecki powiedzial
              o nim: "Teraz w Polsce nosi sie go na rekach a ja go pamietam jako tego, ktory
              napadal na profesorow na wykladach, przerywal Tatakierwiczowi czy
              Ajdukiewiczowi i grozil im ze partia ich nauczy". Przypomina teraz o tym "Nasza
              Polska". Otrzymal Orzel Bialy. Za szyderczy stosunek do Biblii i uprawianie w
              Polsce marksizmu. Od Kwasniewskiego. Takie te nasze elity.
    • jacek#jw Re: 'Przed wojną z Irakiem'___polemika 24.02.03, 08:16
      Wojny istnieją, gdyż ludzie nie wymyślili niczego lepszego do rozwiązywania
      sporów między narodami. Wojna jest zawsze złem dla przegranego i dla ludzi
      biorących w niej udział. Z perspektywy przyszłych pokoleń nie zawsze tak jest.
      Nie ma czegoś takiego, co wypełniło by próżnię po zniknięciu wojen.
    • rycho7 'Przed wojną z Irakiem' - klapa od smietnika 24.02.03, 11:19
      d_nutka napisała:

      > Wojujmy jak trzeba, ale nie kłammy, ze istnieje większe zło niż
      > "usprawiedliwione' zabijanie innych ludzi. Miejmy odwagę nazwać swoje
      > małoduszne pociechy.

      Dylematy moralne wojny byly zawsze rozwiazywane w podobny sposob.

      Na wojnie nie zabija sie ludzi tylko wrogow.

      My zawsze prowadzimy wojne w slusznej sprawie. Przykladowo aby uwolnic
      bohaterskie dusze wrogow i po ich zjedzeniu umiescic je we wlasciwych cialach -
      to wersja z czasow kanibalizmu.

      Moralisci laskawie zapominaja w swym pieknoduchowstwie, ze czlowiek jest
      najskuteczniejszym drapieznikiem na ziemi. To zapominanie niestety niczego nie
      zmieni. To jest zwykle obrazanie sie na fakty. To faktow nie zmienia.

      Czlowiek z natury jest strasznie zly. Moralnosc jest mu potrzebna po to aby
      mimo swego naturalnego zla nie wyniszczyl swego gatunku. Pieknoduchowskie
      rozwazania o samym zlu wojny do niczego nie doprowadza. Lepiej zastanawiac sie
      konkretnie, czy zwyciestwo w danej wojnie nie zagraza egzystencji ludzkosci.
      Akurat moim zdaniem ta wojna to przekroczenie bariery bezpieczenstwa. Ale moze
      filoamerykanie maja jakies srodki finansowe na rzeczywiste rozwiazanie
      problemow. Pozorna wygrana w tej wojnie nie pomoze. Sukces propagandysci
      oglosza w miesiac po rozpoczenciu wojny. Tego wymagaja scenariusze telewizyjne.
      Niestety tyk jak w Afganistanie slowa propagandystow nie beda zgodne z faktami.
      • d_nutka Re: Do Abe 24.02.03, 12:32
        Abe
        Ja ciebie lubię, ale choćbyś miała i tysiąc dyplomów z tysiąca dziedzin wiedzy
        nic to jest jeśli nie jesteś w stanie z pomocą tych dyplomów i tej wiedzy
        uratować choćby jednej niewinnej ofiary zła
        d_nutka z dyplomem nawet w strzelaniu do celu a jednak bezsilna
        • Gość: Abe Re: Do Danutki :) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.02.03, 23:47
          Danutko.
          To co napisałaś, przypomina apel do owcy, by nie zagryzała wilka.
          Robię co mogę - mimo wiedzy i dyplomów, a czasem wbrew nim.
          Nie lubię jednak emocjonować się przelewaniem z pustego w próżne
          tu na forum. Z mielenia słów, choćby wspartego największym ładunkiem
          emocji, nic jeszcze nie wynika.
          Zresztą ostatnio nawet słowom odbiera się tu ich pierwotne znaczenia.
          Znikam, unosząc ze sobą najważniejsze z Twoich zdań "lubię Cię".
          Dziękuję i może kiedyś do zobaczenia smile))
          Abe.
    • pro100 Lepsza garść pokoju niż dwie garście bogactwa i 25.02.03, 08:45
      pogoń za wiatrem. (cytat nie wiem czy dokładny ale o TO chodziło).

      A liczenie na Trupa w Zbroi objawem aberracji umysłowej.

      pozdr anty

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka