Gość: max
IP: *.net.bialystok.pl
03.11.01, 18:04
Ale choć ważnym jest stanowcze odrzucenie moralności przymusowego altruizmu
przywoływanej do usprawiedliwienia podatków, równie ważnym jest uświadomienie
sobie, że ta moralność tworzy ideologiczny płaszcz dla pewnych podstawowych
interesów ekonomicznych i politycznych. To nie potrzebujący ściągają podatki:
robi to państwo. I to właśnie państwo oraz potężne grupy, które je popierają
zyskują na podatkach, nie zwykli ludzie. Podejrzenia powinien obudzić fakt, że
jeśli motywacją do nakładania podatków byłoby rzeczywiście pomaganie biednym,
to oczywistą formą pomocy wydawałoby się bezpośrednie dawanie im gotówki.
Zmuszanie wszystkich, bogatych i biednych, do otrzymywania ujednoliconego,
zmonopolizowanego przez państwo produktu jest naprawdę nieporęczne. System
płacenia biednym gotówką jest popierany przez liberałów takich, jak Milton
Friedman czy Institute of Economic Affairs. A jednak socjaliści i związki
pracowników sektora publicznego wzdragają się przed nim ze wstrętem!
Aaameeen!