oleg3
21.09.06, 09:32
- Wśród ludzi mediów można po raz pierwszy - przy tego rodzaju wizytach -
namierzyć nieco nerwowego faceta w sutannie i koloratce (radyjko Maryja),
któremu towarzyszy apatyczna blondyna z aparatem. Jak tak dalej pójdzie,
zawita tu też pocieszny palant od "Judejczyków!.
W dalszej części swojego bloga Barbur nazywa Michalkiewicza
również "antysemickim palantem", "oblechem", "nasrallahem", "trzeciorzędnym
redaktorkiem od niszowych szmatławców i debilnych wstępów do
antysemickich>>publikacji<< polonijnych". Korespondent wyraża jednak
nadzieję, że Michalkiewicz "w publicznym radiu z pewnością stuli pysk".
- Nie znam tego łobuza i nie zamierzam go znać. Nazwę go zasrańcem. I co z
tego wynika? Nie zamierzam się pospolitować z jakimiś żydowskimi łobuzami
- "Palanta od Judejczyków" nie można porównać z "żydowskim łobuzem"
i "zasrańcem". Poza tym ja pisałem o Michalkiewiczu na prywatnym blogu, na
który on nie musi przecież zaglądać. Do tego się nie można przyczepić. To coś
zupełnie innego niż publiczna wypowiedź dla prasy.
Żyd się obraził i zapowiada podanie Chama do sądu.