Dodaj do ulubionych

Żyd i Cham

21.09.06, 09:32
- Wśród ludzi mediów można po raz pierwszy - przy tego rodzaju wizytach -
namierzyć nieco nerwowego faceta w sutannie i koloratce (radyjko Maryja),
któremu towarzyszy apatyczna blondyna z aparatem. Jak tak dalej pójdzie,
zawita tu też pocieszny palant od "Judejczyków!.

W dalszej części swojego bloga Barbur nazywa Michalkiewicza
również "antysemickim palantem", "oblechem", "nasrallahem", "trzeciorzędnym
redaktorkiem od niszowych szmatławców i debilnych wstępów do
antysemickich>>publikacji<< polonijnych". Korespondent wyraża jednak
nadzieję, że Michalkiewicz "w publicznym radiu z pewnością stuli pysk".

- Nie znam tego łobuza i nie zamierzam go znać. Nazwę go zasrańcem. I co z
tego wynika? Nie zamierzam się pospolitować z jakimiś żydowskimi łobuzami


- "Palanta od Judejczyków" nie można porównać z "żydowskim łobuzem"
i "zasrańcem". Poza tym ja pisałem o Michalkiewiczu na prywatnym blogu, na
który on nie musi przecież zaglądać. Do tego się nie można przyczepić. To coś
zupełnie innego niż publiczna wypowiedź dla prasy.


Żyd się obraził i zapowiada podanie Chama do sądu.
Obserwuj wątek
    • oleg3 Link 21.09.06, 09:33
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3633124.html
    • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 10:07
      A dlaczego to jest takie interesujace? Eli ma racje.Michalk jest antysemickim
      odlotem, ktory przy byle okazji daje temu wyraz.So what?
      • oleg3 Re: Żyd i Cham 21.09.06, 10:21
        > A dlaczego to jest takie interesujace?

        Jako znak czasu.
        Żyd nazywa >antysemitę< "nasrallahem" i to jest OK. Słyszy w
        odpowiedzi "zasraniec" i czuje się obrażony.
        • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 10:31
          oleg3 napisał:

          > > A dlaczego to jest takie interesujace?
          >
          > Jako znak czasu.
          > Żyd nazywa >antysemitę< "nasrallahem" i to jest OK. Słyszy w
          > odpowiedzi "zasraniec" i czuje się obrażony.
          >
          >
          No, moze. Zdaje sie, ze wszystkim puszczaja nerwy. A przyczyna siedzi w palacu
          prezydenckim i kwacze.
        • dachs Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:05
          oleg3 napisał:

          > Żyd nazywa >antysemitę< "nasrallahem" i to jest OK. Słyszy w
          > odpowiedzi "zasraniec" i czuje się obrażony.

          Dlaczego to jest OK?
          Co jest kryterium "okejowatości" obrazy?
          Reakcja obrażonego?
          Przecież subiektywny odruch nie może być dla nas miarą rzeczy.
          A może to sympatia do którejś ze stron każe inaczej traktować "zasrańca", a
          inaczej "nasrallaha"?
          • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:16
            dachs napisal:
            >Przeciez subiektywny odruch nie moze byc dla nas miara rzeczy.

            Moze nie moze, ale jest. Daj mi przyklad obiektywnego odruchu.
            • dachs Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:49
              pozarski napisał:

              > Daj mi przyklad obiektywnego odruchu.

              Nie dam. I co mi zrobisz? smile
              • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:52
                dachs napisał:

                > pozarski napisał:
                >
                > > Daj mi przyklad obiektywnego odruchu.
                >
                > Nie dam. I co mi zrobisz? smile

                Dam ci lopatke i wiaderko i posle do piaskownicy.
                • dachs Re: Żyd i Cham 21.09.06, 12:34
                  pozarski napisał:

                  > Dam ci lopatke i wiaderko i posle do piaskownicy.

                  Ale żeby nie były czerwone. Bo mi je zaraz Patience zabierze. sad
                  • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 12:38
                    dachs napisał:

                    > pozarski napisał:
                    >
                    > > Dam ci lopatke i wiaderko i posle do piaskownicy.
                    >
                    > Ale żeby nie były czerwone. Bo mi je zaraz Patience zabierze. sad
                    >
                    Heheh.Ok.
          • oleg3 Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:27
            dachs napisał:

            > Dlaczego to jest OK?
            Moim zdaniem, nie jest wink

            > A może to sympatia do którejś ze stron każe inaczej traktować "zasrańca", a
            > inaczej "nasrallaha"?

            Jesteśmy tylko ludźmi. Od siebie dodam, ze ta wymiana epitetów nie przynosi
            chluby ani izraelskiemu pisarzowi, ani polskiemu publicyście. Przydałoby się
            trochę subtelnosci. Takie wiązanki to ja mogę usłyszeć na bazarze albo ,nad
            ranem, w pubie.

            Oleg
            • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:30
              oleg3 napisał:
              . Takie wiązanki to ja mogę usłyszeć na bazarze albo ,nad
              > ranem, w pubie.


              Bywasz nad ranem w pubie? Nigdy bym cie o to nie podejrzewal.Mialem cie za
              osobnika poswiecajacego sie rodzinie. Jak to czlowiek sie moze mylic!
              • oleg3 Re: Żyd i Cham 21.09.06, 14:01
                > Bywasz nad ranem w pubie?
                Grzechy młodosci wink
            • dachs Re: Żyd i Cham 21.09.06, 11:49
              oleg3 napisał:

              > Jesteśmy tylko ludźmi. Od siebie dodam, ze ta wymiana epitetów nie przynosi
              > chluby ani izraelskiemu pisarzowi, ani polskiemu publicyście. Przydałoby się
              > trochę subtelnosci. Takie wiązanki to ja mogę usłyszeć na bazarze albo ,nad
              > ranem, w pubie.

              No właśnie. smile
              Dlatego wyraziłem zdziwienie, że jedna z wypowiedzi miała być OK.
              Niezależnie od sympatii, "nasrallach" wydaje mi sie dowcipniejszy od "zasrańca.
              Ale ja nie kryję, że jestem antyislamitą. smile
              • danutki Re: Żyd i Cham 21.09.06, 12:46
                dachs napisał:

                > No właśnie. smile
                > Dlatego wyraziłem zdziwienie, że jedna z wypowiedzi miała być OK.
                > Niezależnie od sympatii, "nasrallach" wydaje mi sie dowcipniejszy
                od "zasrańca.
                > Ale ja nie kryję, że jestem antyislamitą. smile
                >
                >

                no wlasnie
                a gdzie chrzescijanskie nadstawienie drugiego policzka?
                • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 12:51
                  Moze chrzescijanski drugi policzek to wlasnie policzek drugiego?
                  • danutki Re: Żyd i Cham 21.09.06, 13:04
                    pozarski napisał:

                    > Moze chrzescijanski drugi policzek to wlasnie policzek drugiego?

                    ja mysle,ze to jest tak,ze chrzescijanski jeden policzek zostaje oddany
                    drugiemu chrzescijanskiemu policzkowi a wtedy te dwa policzki juz razem bija w
                    w oba policzki Żyda.a teraz jeszcze doszedl ten islamski nasralla i beda bic
                    tego biednego Zyda po wszystkich wypuklosciach.
                    • dachs Re: Żyd i Cham 21.09.06, 13:14
                      Humor na wypukłościach:
                      "Dwie gołe baby kąpały się w jednej wannie.
                      W pewnej chwili zderzyły się pośladkami i to tak klasnęło, że nie macie pojęcia".
                      • ada08 Re: Żyd i Cham 21.09.06, 17:54
                        dachs napisał:

                        > Humor na wypukłościach:
                        > "Dwie gołe baby kąpały się w jednej wannie.
                        > W pewnej chwili zderzyły się pośladkami i to tak klasnęło, że nie macie
                        pojęcia
                        > ".

                        Borsuku!!! smile))
                        No, ja nie moge ze śmiechu ... smile)))
                        a.
                    • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 18:17
                      danutki napisała:
                      > ja mysle,ze to jest tak,ze chrzescijanski jeden policzek zostaje oddany
                      > drugiemu chrzescijanskiemu policzkowi a wtedy te dwa policzki juz razem bija w
                      > w oba policzki Żyda.a teraz jeszcze doszedl ten islamski nasralla i beda bic
                      > tego biednego Zyda po wszystkich wypuklosciach.

                      My sie przynajmniej bronimy i posladkami nie klaszczemy. Europa juz w wannie,
                      wiec cala nadzieja w USA i papiezu.
            • ada08 Re: Żyd i Cham 21.09.06, 17:52
              oleg3 napisał:

              > Jesteśmy tylko ludźmi.

              Jak to: tylko ludźmi? A czym (kim) chciałbyś być, Olegu, że tak niedyskretnie
              spytam?

              > Od siebie dodam, ze ta wymiana epitetów nie przynosi
              > chluby ani izraelskiemu pisarzowi, ani polskiemu publicyście. Przydałoby się
              > trochę subtelnosci.

              Tu się zgodzę. Można by tak bardziej poetycznie. Jak w tej przedwojennej
              rymowance (tylko nie pamiętam przed którą wojną powstała, bo leciwa jestem i
              przedwojnia mi sią mylą):

              Man kann singen, man kann tanzen,
              aber nicht mit den Zasrancen.

              O! smile
              a.

              PS Właściwie to niezbyt rozumiem o co tu chodzi, ale chciałam się wpisać na
              pamiątkę, więc wybrałam wątek Olega, bo wątki jego autorstwa zawsze gwarantują
              wysoki poziom.
              Pozdrawiam Wszystkich Dysputantów smile
              a.


              • oleg3 Re: Żyd i Cham 21.09.06, 18:02
                > Man kann singen, man kann tanzen,
                > aber nicht mit den Zasrancen.

                Prezydent Kwaśniewski tak to tłumaczył:
                mogę zaśpiewać, mogę zatańczyc ...

                Ukłony
                • jaceq Re: Żyd i Cham 21.09.06, 23:47
                  oleg3 napisał:

                  > > Man kann singen, man kann tanzen,
                  > > aber nicht mit den Zasrancen.
                  >
                  > Prezydent Kwaśniewski tak to tłumaczył:
                  > mogę zaśpiewać, mogę zatańczyc ...

                  No, jeżeli "tamta" komisja to byli die Zasrancen, to w takim razie kim jest "ta"?
        • palnick Re: Żyd i Cham 21.09.06, 23:05
          oleg3 napisał:

          > > A dlaczego to jest takie interesujace?
          >
          > Jako znak czasu.
          > Żyd nazywa >antysemitę< "nasrallahem" i to jest OK. Słyszy w
          > odpowiedzi "zasraniec" i czuje się obrażony.

          ---------

          To jeszcze nic. Naprawdę bezkarnie moze dziś powiedzieć wszystko czarnoskóry
          Żyd, homoseksualista smile
          >
          • jaceq Re: Żyd i Cham 21.09.06, 23:45
            palnick napisał:
            > To jeszcze nic. Naprawdę bezkarnie moze dziś powiedzieć wszystko czarnoskóry
            > Żyd, homoseksualista smile

            ...byle tylko nie piłkarz.
    • qwardian Re: Żyd i Cham 21.09.06, 21:21
      Zasrańcem jest nie tylko Eli Barbur, ale również cała jego rodzina. Pierwszą
      szansę otrzymali po powrocie z Francji do Polski ale jej nie wykorzystali.
      W 1968 roku wyjechali na zasłużony wypoczynek. Teraz próbuje tu jeszcze
      smrodzić, ale atmosfera nie jest sprzyjająca.
      • pozarski Re: Żyd i Cham 21.09.06, 21:31
        Zalozylem sie z jednym gosciem, ze quadrat tu przybedzie i wygralem 100 pln. Dzieki.
    • jenisiej Grupy na wolnym powietrzu 21.09.06, 21:54
      "...
      ...

      Dopuścili nas do matur ustnych, ale to już było małe piwo, bo zawsze coś
      powiedziałeś, a oni i tak chcieli się nas jak najszybciej pozbyć ze szkoły, i
      pamiętam jak po uroczystym rozdaniu świadectw szliśmy słonecznymi ulicami,
      trzymając się pod ręce, a ludzie rozstępowali się przed nami, i patrzyli na nas
      z uśmiechem;"

      Hmm, czy to może Konwicki opisuje ostatnią maturę w polskim Wilnie? Nie, to
      inna rzeka:

      "pod wieczór - w ostatnich błyskach słońca nad Wisłą - bez butów, w samych
      skarpetkach i garniturach biegaliśmy po trawiastej plaży. I potem na balu
      maturalnym spijaliśmy jakieś wina w zaciemnionych klasach na górze, i
      rzucaliśmy się szmatą od tablicy, i potem stałem pośrodku sali gimnastycznej -
      z muzyką gitarową i kolorowymi dekoracjami - i Lele podeszła do mnie z tym
      swoim uśmiechem jak do dziecka, i powiedziała: przywitaj się ze swoją światową
      dziewczyną! I potem jak stałem kołowaty pod drabinkami i chciałem już tylko
      pójść do domu - podlecieli do mnie nagle kompletnie pijani pewulec z wuefmenem
      i wrzasnęli: powtórz, coś przed chwilą powiedział!"

      Tel-Aviv, 1992


      No tak, to nie Konwicki - on został piewcą warszawskich murów, pnących się do
      góry, już z maturą (przedwojenną) w kieszeni. Ale ja lubię takie pisanie o
      Warszawie - tak jak lubię Konwickiego i Marka Nowakowskiego. Wszyscy trzej mają
      pamięć zapachów, choć robią z nimi różne rzeczy: Konwicki je destyluje i miesza
      świadom niemożności odtworzenia zakodowanej w genach, egzotycznej hic et nunc
      miszkulancji, Nowakowski z godnym podziwu uporem rzemieślnika stara się je
      wszystkie utrwalić, a Eli gustuje w mocnych nutach - woni pawia, prochu i
      damskiego krocza. Trochę mi się kojarzy z Henrym Millerem.

      Polecam prozę Barbura. Gó.. mnie obchodzą jego awantury.
      • pozarski Re: Grupy na wolnym powietrzu 21.09.06, 22:11
        Jeni - glos rozsadku. Cos sie stalo?
        • jenisiej ??? 21.09.06, 22:30
          pozarski napisał:

          > Jeni - glos rozsadku. Cos sie stalo?

          Sugerujesz, że zwykle bywam nierozsądny? Cóż - może się zdarza czasem, ale Ty
          popełniasz (kolejny wszak raz) największy forumowy grzech: wyciągasz w wirtualu
          sprawy realne jak najbardziej. Hańba! Na pohybel!
          • pozarski Re: ??? 21.09.06, 22:45
            jenisiej napisał:

            > Sugerujesz, że zwykle bywam nierozsądny? Cóż - może się zdarza czasem, ale Ty
            > popełniasz (kolejny wszak raz) największy forumowy grzech: wyciągasz w wirtualu
            >
            > sprawy realne jak najbardziej. Hańba! Na pohybel!

            Cos ci sie poplatalo albo masz nieczyste sumienie. Z jakiego znow realu?
            Wszystko w wirtuale. Ostatnio pisales milosne wiersze to forumowiczki aishy. Byl
            to straszny kicz; a teraz, pomyslalem sobie, taki rozsadny komentarz. Cos sie
            stalo? Wyciagasz zbyt pochopne wnioski, zupelnie jak ta, no jak jej tam...
            • jenisiej Aj waj, od razu kitsch? 21.09.06, 23:18
              pozarski napisał:

              > Ostatnio pisales milosne wiersze to forumowiczki aishy. Byl
              > to straszny kicz;

              To piosenka jest taka. Jak Arab ma sprawę po francusku z Arabką, to musi być od
              razu kicz? A kiedy jakiś fidełe fałszuje na dachełe, to jest natychmiast super
              postmodern awangarda? Panie Pożar, czy pan jesteś uprzedzony do kultury ras
              bliskowschodnich?

              > a teraz, pomyslalem sobie, taki rozsadny komentarz. Cos sie
              > stalo? Wyciagasz zbyt pochopne wnioski, zupelnie jak ta, no jak jej tam...

              No no, uważaj. Wiesz, że Ją kocham platonicznie.

              smile))
              • pozarski Re: Aj waj, od razu kitsch? 21.09.06, 23:25
                Zydem nie jestes, wiec jedynie Chamem.
                • jenisiej E tam. Jestem Sarmatą! 21.09.06, 23:49
                  pozarski napisał:

                  > Zydem nie jestes, wiec jedynie Chamem.

                  "Charakterystyczną cechą społecznych stosunków w sarmackich plemionach jest
                  ważna rola kobiety w społeczności. Stosunkowa duża liczba grobów uzbrojonych
                  kobiet, zwłaszcza na cmentarzyskach zachodnich Sarmatów, świadczy o pewnych
                  elementach matriarchatu, które przetrwały z wcześniejszych okresów. Herodot
                  twierdzi, że Sauromaci – wcześni, zachodni Sarmaci – pochodzili ze związku
                  Amazonek ze Scytami."

                  pl.wikipedia.org/wiki/Sarmaci

                  Lubię kobiety bardzo. Rozbrajać zwłaszcza. To te geny sarmackie.
                  • pozarski Re: E tam. Jestem Sarmatą! 21.09.06, 23:52
                    jenisiej napisał:

                    >
                    > Lubię kobiety bardzo. Rozbrajać zwłaszcza. To te geny sarmackie.

                    Jedno drugiego nie wyklucza.
                  • drf Witaj Jeni 22.09.06, 01:48


                    www.staropolska.gimnazjum.com.pl/barok/opracowania/sarmatyzm.html
                    a ten czerwony barszcz byl znakomity

                    wink
                    • pozarski Re: Witaj Jeni 22.09.06, 08:13
                      drf napisał:

                      > a ten czerwony barszcz byl znakomity

                      Bo czerwony i za darmo.
                    • puzon21 Re: Witaj Jeni 22.09.06, 13:08
                      Beet Soup

                      Serves eight

                      2 pounds beets

                      4 tbsps olive oil

                      2 sprigs thyme

                      2 large red onions, thinly sliced

                      2 cloves garlic

                      1 cup red wine

                      1 cup port

                      1 cup cranberry juice

                      1 tbsp honey

                      2 1⁄2 qts vegetable stock

                      salt and pepper

                      1 tsp raspberry vinegar

                      1 tsp sherry vinegar

                      1. Preheat oven to 375 degrees.
                      2. Wash beets thoroughly, toss with one tablespoon of olive oil, season
                      with salt and pepper. Wrap beets and thyme in aluminum foil, and bake in oven
                      for about 90 minutes or until beets are tender.
                      3. Remove beets from oven, and allow them to cool. Peel and cube the
                      beets, and set aside.
                      4. Over medium heat, add remaining olive oil to a large saucepan. Add red
                      onions and garlic, and let sweat for 10 minutes. It is best not to let the
                      onions or garlic brown. Add wine, port and cranberry juice.
                      5. Bring liquid to a simmer and reduce by half.
                      6. Add beets and honey to liquid, and season well with salt and pepper.
                      7. Add vegetable stock and simmer for 30-45 minutes.
                      8. Remove from heat, and cool. Puree ingredients in a blender, and pass
                      through a fine sieve.
                      9. Adjust flavor with salt, pepper, raspberry vinegar and sherry vinegar
                      to taste.
                      10. Reheat, or serve cold.

                    • jenisiej Witajcie, awanturnicy 22.09.06, 20:38
                      drf napisał:

                      > a ten czerwony barszcz byl znakomity

                      Mój? Jeśli mój, to nie nazywa się czerwony, a ukraiński. Moja matka
                      mówiła "małorosyjski". A smaczny jest okrutnie, wiemsmile))
                      • drf Re: Witajcie, awanturnicy 22.09.06, 21:20
                        jenisiej napisał:

                        > drf napisał:
                        >
                        > > a ten czerwony barszcz byl znakomity
                        >
                        > Mój? Jeśli mój, to nie nazywa się czerwony, a ukraiński. Moja matka
                        > mówiła "małorosyjski". A smaczny jest okrutnie, wiemsmile))


                        trzeba bedzie go powtorzyc...

                        i pogadac

                        pzdrF


                        serwisy.gazeta.pl/tokfm/1,58941,2307214.html
                        kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=3876
                        www.kulinaria.pl/potrawy.asp?id=1842
                        • jenisiej Barszcz jenisiejski 22.09.06, 23:21
                          drf napisał:

                          > jenisiej napisał:
                          >
                          > > drf napisał:
                          > >
                          > > > a ten czerwony barszcz byl znakomity
                          > >
                          > > Mój? Jeśli mój, to nie nazywa się czerwony, a ukraiński. Moja matka
                          > > mówiła "małorosyjski". A smaczny jest okrutnie, wiemsmile))

                          Składniki - proporcje na gar 5 litrów zupy

                          Etap pierwszy:

                          35 dkg boczku wędzonego (surowego, nie parzonego!) lub jeszcze lepiej żeberek
                          wędzonych
                          35 dkg mięsa - ja biorę np. szponder, bo chcę tłusto i z kością, ale może być
                          inne, wg uznania
                          Kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego, liski bobkowe (laurowe)
                          kilka grzybków suszonych bardzo chętnie (nawet chińskie mogą być, choć nasze
                          lepsze)

                          Etap drugi:

                          2x400g mrożonki "barszcz ukraiński"
                          kilka ziemniaków
                          1-2 cebule
                          2 koski bulionu - może być np. grzybowy

                          Końcówka:

                          2 puszki fasoli "Jaś" - w sklepach występuje jako fasola hiszpańska. Inna w
                          puszkach jest zbyt miękka, a ta jest al dente.
                          1/2 buteleczki koncentratu z buraków dla koloru i smaku
                          czosnek, majeranek - koniecznie!
                          jakaś Vegeta może być do smaku czy sól
                          można dosmaczyć odrobiną soku wiśniowego i/lub alkoholu - wino czerwone,
                          wiśniówka lub nawet np. żubrówka, kiedy nie mam pod ręką, dolewam trochę piwa
                          ewentualnie kapka cytryny lub jakiegoś octu
                          śmietany tu nie trzeba, jeśli ktoś uwielbia gęstszy wywar, może dać trochę mąki
                          czy zasmażki, ale to już chyba przesada.

                          Na stole:
                          koperek


                          No to do roboty:

                          Ja mam szybkowar węgierski 6 l, dobrze mi w nim wychodzi.
                          Mięso i wędzonkę z pieprzem, zielem, listkiem i połamanymi grzybami gotuję 10
                          min po zassaniu się szybkowaru, odstawiam do ostygnięcia.

                          Po odessaniu się gara dodaję mrożonkę oraz ziemniaki i cebule pokrojone w
                          kostkę, kostki bulionu. Gotuję 5 min po zassaniu, odstawiam.

                          Po otwarciu się gara dodaję fasolę z sosem własnym, posiekany lub wyciśnięty w
                          prasce czosnek i resztę przypraw - utrzymując na małym ogieńku w czasie
                          przyprawiania. Wyławiam mięso i boczek. Można pokroić i wrzucić do środka lub
                          pochłaniać osobno.

                          Podaję na stół, osobno posiekany koperek - każdy sobie doda wg uznania.
                          Jeśli ma służyć jako eintopf - obiad jednodaniowy - można podać jakieś dobre,
                          pachnące pieczywko.


                          O rany! Ślina mi cieknie strumieniami, chyba to jutro wykonam. Są tu
                          świadkowie - da się strawić.

                          smile))


                          > trzeba bedzie go powtorzyc...
                          > i pogadac

                          Zapraszam, ale daj wcześniej cynk, bo od jutra przewiduję kolejki na schodach z
                          powodu ten barszczwink
                          • drf ***Barszcz Jenisiejski*** 22.09.06, 23:34

                            > O rany! Ślina mi cieknie strumieniami, chyba to jutro wykonam. Są tu
                            > świadkowie - da się strawić.
                            >
                            > smile))
                            >
                            >
                            > > trzeba bedzie go powtorzyc...
                            > > i pogadac
                            >
                            > Zapraszam, ale daj wcześniej cynk, bo od jutra przewiduję kolejki na schodach z
                            >
                            > powodu ten barszczwink

                            wink))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                            kopsne grypsa
                            "zupagrzybowa"
                            • jaceq Re: ***Barszcz Jenisiejski*** 23.09.06, 00:23
                              > bo od jutra przewiduję kolejki na schodach

                              "...po ten barszcz, po ten barszcz czerwony..."
                          • jenisiej Barszcz jenisiejski - addendum 23.09.06, 00:28
                            Czy wspominałem, że zupę się na ogół na wodzie gotuje? Może zapomniałem.

                            wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka