Gość: Leonid IP: *.czajen.pl 07.11.01, 19:53 Robotnicy z Radomia pobili się sami donosi tow.Prokopiak. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: l Re: Czerwiec 76 IP: *.opole.dialup.inetia.pl 07.11.01, 19:55 a MO prosilo zeby sie nie bili Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajacek Re: Czerwiec 76 IP: *.kabel.telenet.be 07.11.01, 20:45 Nie wiedzialem ,ze mamy czerwiec w listopadzie . Ale jak Leonid chce to tak jest . Z Prazdnikom !!Drogi Lonidzie do 85 rocznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leonid Re: Czerwiec 76 IP: *.czajen.pl 07.11.01, 21:11 Jajacku i inni niedowiarkowie przeczytajcie sobie dwa artykuły o tym towarzyszu w dzisiejszej Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek Re: Czerwiec 76 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 21:26 No faktycznie! Najbardziej podoba mi sie zdanie Prokopiuka, ze "Gdyby rzeczywiście były ścieżki zdrowia, to przez 12 lat władzy obecnego ustroju ktoś za to zostałby skazany ." He he, ale niewesolo.... Gość portalu: Leonid napisał(a): > Jajacku i inni niedowiarkowie przeczytajcie sobie dwa artykuły o tym towarzyszu > > w dzisiejszej Wyborczej. Odpowiedz Link Zgłoś
civic_vtec Re: Czerwiec 76 07.11.01, 22:22 Gość portalu: Leonid napisał(a): > Robotnicy z Radomia pobili się sami donosi tow.Prokopiak. Towarzyszu Leonidzie, i Wy o tak o Waszym Towarzyszu zasłużonym dla idei i partii. I to w dniu tak doniosłym! Chyba, że te idiotyzmy prezentowane przez Prokopiuka to za dużo nawet dla Loni. Czy ktoś w to jest w stanie uwierzyć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DM Re: Czerwiec 76 IP: *.mntp1.il.home.com 08.11.01, 06:09 Gość portalu: Leonid napisał(a): > Robotnicy z Radomia pobili się sami donosi tow.Prokopiak. Choroba rozprzestrzenia sie w postepie geometrycznym. Ci z Radomia oklepali sie sami. Na Wujku zbiorowe samobojstwo. Jak tak dalej pojdzie, to niedlugo sie okaze, iz w czasie wojny powiesilo sie 6 milionow Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siedem Re: Czerwiec 76 IP: *.tgory.pik-net.pl 08.11.01, 07:43 ... a towarzysz kwaśniak już się rwie do dopuszczenia psów systemu który go stworzył do władzy, [ustawa lustracyjna] ktoś kto był w rządzie kolaboracyjnym jak ten człowiek nie powinien teraz nawet dostawać pomocy socjalnej a co dopiero zasiadać na fotelu prezydenckim o czym wy tu k**** piszecie o jakiej k***** sprawiedliwosci. 7 Gość portalu: DM napisał(a): > Gość portalu: Leonid napisał(a): > > > Robotnicy z Radomia pobili się sami donosi tow.Prokopiak. > > Choroba rozprzestrzenia sie w postepie geometrycznym. Ci z Radomia oklepali sie > > sami. Na Wujku zbiorowe samobojstwo. Jak tak dalej pojdzie, to niedlugo sie > okaze, iz w czasie wojny powiesilo sie 6 milionow Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek "Trybuna"-Przepraszam, czy tam bili? Ścieżki zdrow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 09:58 www.trybuna.com.pl/200111/d5.htm?id=525 (wydanie poniedzialkowe) Dla malo zorientowanych - "Trybuna" jest organem SLD. Nazwiska autora nie ma, jest tylko sygnatura JAK. Po publikacjach w GW puscili tekst w nieco innym tonie, ktory puszcze w nastepnym poscie. ________________________-- Przepraszam, czy tam bili? Ścieżki zdrowia '76 "Ścieżki zdrowia" są czymś zasadniczo różnym od najbardziej nawet brutalnego bicia przy rozpraszaniu tłumu demonstrantów lub też katowania w kazamatach milicyjnych komisariatów. "Ścieżka zdrowia" to bicie zinstytucjonalizowane, kiedy na odgórne życzenie tyrana i na bezpośrednie polecenie dowódcy grupa oprawców formuje szpaler, przez który jeden za drugim przepędzani są pałkami ludzie niewinni, bo przecież nie osądzeni nawet przez marionetkowe kolegium orzekające. Tak podobno miało być w czerwcu 1976 r. w Radomiu. Ale rzecz znamienna: w dramacie Hanki Krall pt. "Relacje", traktującym o Radomskim Czerwcu, a wystawionym w 1981 roku, nie ma jeszcze "ścieżek zdrowia". "Ścieżki zdrowia" pojawiają się dopiero w nakręconym 10 lat później filmie Krzysztofa Kieślowskiego "Krótki dzień pracy" i to już jako byt trwale umocowany w narodowej wyobraźni! Najistotniejsze jednak, że KSS KOR w późnych latach "dekady sukcesu" bronił w sądach represyjnie zwalnianych z pracy robotników z Radomia i z Ursusa, ale nie ma w beletrystyce i w literaturze historycznej śladu KOR-owskiego śledztwa w bulwersującej sprawie "ścieżek zdrowia". Janusz Prokopiak, były I sekretarz KW PZPR w Radomiu, pierwsza dramatis persona w sztuce Hanki Krall i główny antybohater filmu Kieślowskiego wydał książkę "Radomski Czerwiec '76. Wspomnienia partyjnego sekretarza", w której znaleźć można szokującą tezę o radomskich "ścieżkach zdrowia" jako fikcji literackiej. 6 listopada br. o godz. 17.00 w Klubie Księgarza przy Rynku Starego Miasta w Warszawie odbędzie się promocja wspomnieniowej książki Janusza Prokopiaka. Do dyskusji o relacjach między filmem i rzeczywistością, prokuratorskim dochodzeniem i beletrystyką autor zaprasza reżyserów i pisarzy, aktorów, odtwarzających rolę Janusza Prokopiaka, a także odtwórców ról robotniczych bojowników oraz ich zwyrodniałych oprawców. Ze szczególną atencją autor zaprasza do dyskusji profesora Jerzego Eislera, który w swoich książkach i w swojej publicznej działalności w charakterze naczelnika Wydziału Edukacji w Instytucie Pamięci Narodowej, traktuje "ścieżki zdrowia" jako byt najzupełniej realny i materialny. Tylko z twórczej dyskusji może wyłonić się zarys prawdy o tragicznych wydarzeniach w Radomiu, a także zrodzić wyrozumiałość dla "bulwersującej i haniebnej decyzji" prokuratury - kierowanej przecież przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w rządzie Jerzego Buzka - o ostatecznym umorzeniu śledztwa w sprawie "ścieżek zdrowia". Doniosłości tej prawdy nie da się przecenić, skoro właśnie w związku z represjami wobec robotników po wydarzeniach w Radomiu uformowała się jawna opozycja, której działalność była "początkiem końca państwa autorytarnego". Warto wiedzieć nie tylko, jak szlachetna była ta opozycja, lecz również, jak myśleli, czuli i działali obciążeni praktycznymi wymaganiami realpolitik ludzie władzy. (JAK) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek "Trybuna"-Sporne "ścieżki zdrowia".Ćwierć wieku ni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 10:03 www.trybuna.com.pl/200111/d8.htm?id=825 publikacja z 08.11. Sporne "ścieżki zdrowia". Ćwierć wieku niewiedzy. Autor - Mariusz Nowik. Janusz Prokopiak, były I sekretarz Komitetu Wojewódzkiego w Radomiu w latach 1975-1981, napisał książkę. Książkę, która zaszokowała historyków. Autor podważył bowiem m.in. fakt istnienia tzw. "ścieżek zdrowia". Co więcej, Prokopiak doszedł do wniosku, że zostały one wymyślone na potrzeby martyrologii radomskiej. "Gazeta Wyborcza" ostro sprzeciwiła się poniedziałkowej publikacji "TRYBUNY" z nadtytułem "Przepraszam, czy tam bili?" (tytuł główny: "Ścieżki zdrowia 76"). No cóż, artykuł miał zainteresować Czytelników wspomnieniami Prokopiaka, sprowokować dyskusję (co się udało) oraz zachęcić do wzięcia udziału w spotkaniu, promującym tę książkę. A było ono warte uwagi. Klub Księgarza przy Starym Rynku w Warszawie zgromadził wiele osób - zarówno zwolenników, jak i przeciwników kontrowersyjnej tezy. Sporo emocji wzbudziło stwierdzenie Janusza Prokopiaka, że w 1976 roku w Radomiu nie było żadnych "ścieżek zdrowia", bo on - I sekretarz KW PZPR nic o nich nie wiedział. Sam termin "ścieżka zdrowia" powstał zaś według niego w 1980 roku. Zaprzeczył temu obecny na sali prof. Jerzy Eisler, badacz historii PRL, który jednoznacznie stwierdził, że już w zamieszkach poznańskich 1956 roku stosowano tę metodę bicia. Wykorzystywano ją także wobec aresztowanych na Wybrzeżu w 1970 roku. Prokopiak uparcie trwał przy swym zdaniu, nie zwracając nawet uwagi na dokument Komitetu Obrony Robotników z 1976 roku, gdzie dokładnie opisano radomskie "ścieżki zdrowia". Nie przemawiał też do niego fakt istnienia setek relacji skatowanych w ten sposób aresztantów. Przeciwstawił im swoje, jak stwierdził, wiarygodne wspomnienia. Dodał, że wszystkie procesy o wykrycie "tych bijących" zostały umorzone. On sam nie był też nigdy przesłuchiwany w sprawie "ścieżek zdrowia", co miałoby dobitnie świadczyć o prawdziwości jego tezy. Inne pytania, zadawane na spotkaniu, niejednokrotnie pokazywały, jak dalece czasami wspomnienia sekretarza mijają się z udokumentowanymi faktami. I tak na stwierdzenie Prokopiaka, że decyzja o podwyżkach cen żywności zapadła w dniu wybuchu zamieszek, Paweł Sasanka, historyk stwierdził, że istnieją sprawozdania, według których już miesiąc wcześniej zaplanowano podwyżkę. Podobnie, kiedy Prokopiak dodał, że nieprawdą jest, jakoby jego gabinet urządzony był z przepychem, prof. Eisler stwierdził, że posiada kwity, według których na wyposażenie pokoju I sekretarza wydano 80 tys. zł (przy średniej płacy krajowej ok. 4 tys. zł). Argumentom tym towarzyszyły głosy oburzenia z części sali, popierającej byłego sekretarza. Burzliwą dyskusję i emocje zgromadzonych starał się złagodzić prowadzący spotkanie - poseł Piotr Gadzinowski, jednak nawet jego stwierdzenie, że Janusz Prokopiak jest postacią nietuzinkową, która próbuje obalać mity, nie przysporzy - jak sądzę - autorowi książki popularności. Wspomnienia te mają bowiem walor taniej sensacji, która ma się nijak do prawdy historycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leonid Re: Czerwiec 76 IP: *.czajen.pl 08.11.01, 11:32 Ludzie w jakim my kraju żyjemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 27 Re: Czerwiec 76 IP: 212.244.146.* 08.11.01, 15:04 Ja żyje w Polsce , ba w Radomiu .... i miałem w 1973 niespełna 3 lata ... czyli nie powinienem pamiętać nic . Fakt z czerwca nie pamietam nic .. ale pamiętam jak w zaciszach miszkań mówiło się o ludziach, którzy stracili zdrowie. O tym pisało się przez lata na murach i dotej pory moi znajomi opowiadaja jak przechodząc przez tunel pod dworcem każdy miał nogi mokre od krwi ... taki był Radom ... czerwony aż do bólu swej bezgarnicznej naiwności, że jesteśmy w stanie coś zmienić. A dziś ... dziś w Radomiu nie ma fabryk, nie mam nadziei jest rozgoryczenie i frustracja ... a jeszzce dochodzi do tego to, że nigdy nikt niebił naszych robotników ... jesteśmy warhołami - ale akurat z tego powodu jestem dumny. Bo warto było przez chwilę niezgodzić sie na rzeczywistość. Jestem z dumny z tych ludzi, których w tej chwili bieda karki chyli do ziemi ... ale oni są i nie zapominajmy ... i niech Ci, którzy twierdzą, że w Radomiu "nic sie nie działo w 1976 roku" - pamiętaja o tym. Bo ani moi znajomy, a ni ja nie zapomnę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zsypek Re: Czerwiec 76 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.11.01, 15:29 ... jesteśmy warhołami - ale akurat z tego powodu jestem dumny. Bo warto było przez chwilę niezgodzić sie na rzeczywistość. Jestem z dumny z tych ludzi, których w tej chwili bieda karki chyli do ziemi ... ale oni są i nie zapominajmy ... i niech Ci, którzy twierdzą, że w Radomiu "nic sie nie działo w 1976 roku" - pamiętaja o tym. Bo ani moi znajomy, a ni ja nie zapomnę! Wyrazy najwyzszego szacunku dla warholow z Radomia, i dumy z ludzi, "których w tej chwili bieda karki chyli do ziemi ...". Klaniam sie gleboko. Odpowiedz Link Zgłoś