Gość: antysemita
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
17.03.03, 16:12
Brytyjska gazeta internetowa "Observer" pisze, że 7-tysięczna społeczność
chasydzka o nazwie "Skwer" mieszkająca w New Square kilkadziesiąt kilometrów
od Manhattanu jest poruszona tym mistycznym wydarzeniem, które miało miejsce
pod koniec stycznia.
Idący właśnie pod nóż 10 kilowy karp nagle zaczął wykrzykiwać apokaliptyczne
przepowiednie po hebrajsku. Wielu członków "Skweru" wierzy, że przez karpia
przemówił zmarły niedawno cadyk, inni twierdzą że to głos samego Boga. Ryba
ostrzegła, że koniec jest bliski i wszyscy powinni zrobić rachunek sumienia.
Jedynymi świadkami tego niezwykłego wydarzenia byli dwaj mężczyźni, którzy
mieli zabić karpia. Jeden z nich jest Żydem a drugi gojem. Ten drugi, choć
nie mówi po hebrajsku, twierdzi, że słyszał, jak ryba przemówiła ludzkim
głosem. Karp poradził swemu oprawcy wyznania mojżeszowego, by modlił się i
czytał Torę.
Rybę w końcu zabito, jednak od tamtej pory miejscowy chasydzi otrzymują wiele
telefonów od pobożnych Żydów nawet z zagranicy. Wielu uważa, że zdarzenie z
rybą jest ostrzeżeniem bożym przed nadchodzącym Armageddonem. Wojna z Irakiem
ma być tylko wstępem do zagłady.
Inni jednak żartują z tego wydarzenia, a niektórzy komicy estradowi włączyli
nawet wesołe skecze o mówiącej rybie do swoich repertuarów.