Dodaj do ulubionych

Koniec LPR

14.10.06, 04:48
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3683760.html
"Oni są już na katafalku - oceniał w rozmowie ze słuchaczką wyborcze szanse LPR o. Tadeusz Rydzyk na antenie Radia Maryja"

bo gdzież oni znajdą swoich zwolenników, jak nie wśród słuchaczy RM
Chocby ti radionawet zlikwidowano, to wina w dużej mierze spadnie na LPR,
juz o to postarała się Sobecka.

Papa

A.
Obserwuj wątek
    • wolomin_w_nocy Re: Koniec LPR 14.10.06, 09:18
      Może to wcale nie była ocena szans tylko .... taki komunikat dla Romana.
      • hasz0 Koniec PO 14.10.06, 09:46
        Rozumiem, że z punktu widzenia Rokity byłoby najlepiej, gdyby wszystkie papiery
        z szafy Lesiaka zostały wysypane jednorazowo, najlepiej na jednej konferencji
        prasowej. Całe ujawnienie można by wtedy ograniczyć w mediach do jednego
        popołudnia, a następnego dnia rano newsem byłoby już coś innego. Zanim
        ktokolwiek zdążyłby się zapoznać ze stertą dokumentów, już specjaliści od haseł
        ukuliby jakiś wygodny slogan podsumowujący i zamykający tę sprawę. Przestrzegam
        przed taką ucieczką do przodu, która byłaby korzystna wyłącznie dla
        podejrzanych. Czekaliśmy na konkrety przez wiele lat, więc teraz możemy
        poświęcić ich analizie jeszcze kilka tygodni.

        DLACZEGO ZAWRACANO NAM GŁOWĘ PO-PIS?
        Jednorazowe ujawnienie zwiększa możliwość zamknięcia sprawy bez jej rozpoznania
        i o to chodzi Rokicie. A tak każdy kolejny dokument, każda kolejna parafka i
        adnotacja "czytałem" uzmysławiają coraz szerszej publiczności, że układ
        naprawdę istnieje, nie jest tylko wytworem chorej wyobraźni oszołomów.

        Do postawienia tego pytania zmusza charakter i natężenie aktualnego konfliktu
        między niedoszłymi koalicjantami. Prawicowi komentatorzy konstatują - i jest to
        dość oczywiste - że główni protagoniści sceny politycznej zajmują dziś wobec
        siebie niemal te same pozycje, na których stali 4 czerwca 1992 roku, w chwili
        obalania rządu Jana Olszewskiego. Wypada więc zapytać Jarosława Kaczyńskiego,
        na czym przez kilka ostatnich lat budował swoje zaufanie do liderów Platformy?
        Jak w ogóle można sobie było wyobrażać, że program likwidacji postkomunizmu da
        się realizować w koalicji z Tuskiem i Rokitą, należącymi do grona czołowych
        budowniczych i beneficjentów tego systemu?

        Nie sądzę, aby po doświadczeniach lat 90. Jarosław Kaczyński żywił wielkie
        złudzenia na temat swej postsolidarnościowej wspólnoty z tymi dżentelmenami.
        Przed- i powyborczy kurs na sojusz z Platformą był jednak z pewnością przez
        znaczną część polityków i wyborców PiS przyjmowany szczerze, co w świetle
        późniejszych wydarzeń dowodzi znacznej ich naiwności. Gdyby nadzieje na
        koalicję miały znamiona realności, nie rozsypałyby się jak domek z kart w ciągu
        kilku dni i nie mielibyśmy dziś między oboma ugrupowaniami stanu zimnej wojny.

        Jednak przywódcy PiS, którzy musieli od początku zdawać sobie sprawę z nikłych
        szans realizowania swego programu wspólnie z Tuskiem, przez długi czas nie
        zachowywali się asertywnie. Taktykę partii dostosowano do nastrojów większości,
        które były stymulowane medialnym obrazem linii podziałów na polskiej scenie
        politycznej. W obrazie medialnym zasadniczy podział miał przebiegać między
        obozem postsolidarnościowym a postkomunistycznym. Kaczyńscy wiedzieli, że nie
        jest to zgodne z rzeczywistością, bo przynajmniej od symbolicznej daty 4
        czerwca 1992 roku znaczna część polityków postsolidarnościowych znalazła się w
        obozie postkomunistycznym. Ta prawda dla opinii publicznej była jednak, i
        pozostaje, zamazana, a fakt, że PiS w pewnym okresie zrezygnowało z jej
        akcentowania, dostosowując swoją retorykę do medialnych stereotypów, tkwi u
        korzeni obecnych kłopotów tej partii.

        TOŻSAMOŚĆ PLATFORMY
        Z pewnością jest w Platformie wielu takich ludzi, których nie sposób zaliczyć
        do obozu postkomunistycznego. W Polsce potrzebna jest też partia liberalna,
        która robiłaby to, co należy do liberałów: walczyła z szalejącą biurokracją,
        racjonalizowała warunki prowadzenia działalności gospodarczej, reprezentowała
        interesy tych Polaków, którzy w ostatnich latach wzięli swój los we własne
        ręce, zakładając prywatne interesy. Rzecz w tym, że Platforma Obywatelska tego
        wszystkiego nie robi.

        Rokowania z PiS rozbiły się o kwestię kontroli nad Ministerstwem Spraw
        Wewnętrznych i Administracji. Grupę medialnych liderów PO zdaje się interesować
        tylko naga władza i zemsta ambicjonalna na Kaczyńskich. Są w tym gronie
        historycy, prawnik, entomolog, nie ma ekonomisty. W kwestiach kulturowych i
        moralnych stanowisko PO nie różni się na ogół w sposób istotny od stanowiska
        lewicy. Myśl liberalna leży w PO odłogiem, natomiast spektakularny charakter
        mają wyprawy do Łagiewnik inspirowane przez obecnych w partii chadeków.

        Wspólnym politycznym mianownikiem tego pospolitego ruszenia jest na razie
        program czysto negatywny, ograniczający się do walki z PiS. PiS, które samo w
        sobie nie jest formacją jednolitą ideowo, nie stanowi jednak na dłuższą metę
        zagrożenia dla liberałów czy chadeków. Jest natomiast zagrożeniem dla tych,
        którym może być nie na rękę usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, działalność
        CBA, lustracja i lustracja majątkowa. Obecne działania Platformy, jako głównego
        przeciwnika PiS, leżą w interesie tego typu środowisk. PO schodzi tym samym do
        roli, którą parę lat temu odgrywała Unia Wolności.

        Za swoją rolę UW w krótkim czasie zapłaciła całkowitą marginalizacją. Platforma
        w obecnym kształcie jest na najlepszej drodze do powtórzenia tego scenariusza.

        ANDRZEJ WAŚKO
        • andrzejg wciskanie kitu 14.10.06, 09:56
          hasz0 napisał:

          > Wspólnym politycznym mianownikiem tego pospolitego ruszenia jest na razie
          > program czysto negatywny, ograniczający się do walki z PiS. PiS, które samo w
          > sobie nie jest formacją jednolitą ideowo, nie stanowi jednak na dłuższą metę
          > zagrożenia dla liberałów czy chadeków. Jest natomiast zagrożeniem dla tych,
          > którym może być nie na rękę usprawnienie wymiaru sprawiedliwości, działalność
          > CBA, lustracja i lustracja majątkowa. Obecne działania Platformy, jako
          > głównego przeciwnika PiS, leżą w interesie tego typu środowisk.


          tak,tak
          znam to
          słyszałem to już od dawna - kto nie z PiSem , ten ze złodziejami
          żałosny Waśko,czy jak mu tam, a Ty powtarzasz te głupoty za nim , jakby Ci za to płacili

          A.
        • wolomin_w_nocy Re: PO...MIDOR / ntxt 14.10.06, 10:18

    • ewa8a Re: Koniec LPR 14.10.06, 10:27
      A zatem problem LPR rozwiąże się sam. Roman wraz z tatą będzie musiał odejść.
      My widzowie możemy teraz zasiąść wygodnie w fotelu i obserwować spokojnie
      przebieg wydarzeń, a może być kabaretowo ! Bardzo mi się ten zabawny konflikt
      podoba. Posłankę Sobecką z Renatą Beger łączy, jak widać nie tylko tusza.
      • andrzejg Re: Koniec LPR 14.10.06, 12:32
        ciekawe o co im poszło??
        Pewnie Rydzyk postanowił zatopic LPR, dla dobra kraju
        Ciekawe ,czy następna będzie Samoobrona, ale jej wyborcy
        chyba w małym stopniu słuchaja Radia Maryja

        A.
        • wikul Re: Koniec LPR 14.10.06, 14:37
          andrzejg napisał:

          > ciekawe o co im poszło??



          Rydzyk postawił na PiS bo tylko PiS ma szansę na rządzenie. Pragmatycznie
          przymknął oczy nawet na to co go różni z Kaczorami (UE, sojusz z USA, itp.),
          chociaż Giertych w tych sprawch jest znacznie bardziej rydzykowy. Dlatego gdy
          Giertych zaczął fikać przed pierwszą koalicją, pomstować na Kaczorów i wyklinać
          propisowych renegatów, naraził sie Rydzykowi. Ostatecznie Giertych dobił
          Rydzyka żadając kategorycznie od PiS-u by na ich listach nie umieszczali
          secesjonistów z LPR.
    • wolomin_w_nocy Roman już bojkotuje BBC, TVN pewnie też 14.10.06, 13:12
      ale teraz to ma poważny problem.
      Zostaną mu tylko rządowe telewizja i radio.
      • andrzejg o ile wpuszcza go tam pisowcy/nt 14.10.06, 13:21
    • wikul Gwóźdź do trumny LPR-u 14.10.06, 15:03
      Sobecka: Giertych mi powiedział, że Radio Maryja będzie zniszczone
      us, PAP 2006-10-13,
      Według pos. Anny Sobeckiej (Ruch Ludowo-Narodowy), Roman Giertych miał
      powiedział jej "w prywatnej rozmowie", że "Radio Maryja będzie zniszczone".
      Posłanka ujawniła to w czwartek na antenie tego radia. Giertych oświadczył, że
      jest to "informacja kłamliwa".

      Sobecka oświadczyła, że prezes LPR "powiedział w prywatnej rozmowie, że będzie
      zniszczone Radio Maryja. Dosłownie - że będzie zniszczone Radio Maryja. I to
      jest porażająca informacja. Ja, przepraszam bardzo, nigdy się nie dzielę
      publicznie rozmowami prywatnymi, ale ponieważ wiele serca włożyliśmy, żeby to
      radio rozwijało się, to nie mogę milczeć" - mówiła posłanka.

      Rydzyk: Słów mi nie staje (...)

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3683841.html
      • pozarski Re: Gwóźdź do trumny LPR-u 14.10.06, 19:03
        wikul napisal:

        >Rydzyk: Słów mi nie staje


        Ale wszystko inne ok.
        • wikul Re: Gwóźdź do trumny LPR-u 14.10.06, 19:06
          pozarski napisał:

          > wikul napisal:
          >
          > >Rydzyk: Słów mi nie staje
          >
          >
          > Ale wszystko inne ok.


          Może powinno być - Znów mi nie staje ?
          • pozarski Re: Gwóźdź do trumny LPR-u 14.10.06, 19:17
            wikul napisał:

            > pozarski napisał:

            > Ale wszystko inne ok.
            >
            >
            > Może powinno być - Znów mi nie staje ?

            A moze:znow mi nie staja?(slowa i...)
            • andrzejg Rydzyka pomyliliście z Zychem/nt 14.10.06, 19:31
              pozarski napisał:

              > wikul napisał:
              >
              > > pozarski napisał:
              >
              > > Ale wszystko inne ok.
              > >
              > >
              > > Może powinno być - Znów mi nie staje ?
              >
              > A moze:znow mi nie staja?(slowa i...)
              • pozarski Re: Rydzyka pomyliliście z Zychem/nt 14.10.06, 19:36
                Tego nie znam.Co z Zychem?
                • andrzejg Re: Rydzyka pomyliliście z Zychem/nt 14.10.06, 19:48
                  www.joemonster.org/article.php?thold=-1&mode=flat&order=0&sid=4191
                  Nie po raz pierwszy staje mi...
                  (pauza)
                  przychodzi mi stawać przed Izbą...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka