Gość: Dosia
IP: 195.217.253.*
28.03.03, 10:42
uzyje broni chemicznej albo biologicznej, ktorej wszakze jako niewinne i
niepodlegle panstwo nie posiadalo, ani nie posiada.
Uzycie broni chemicznej nie zaszkodzi pewnie w najmniejszym stopiu wrednym
najezdzcom (bo oni maja maski przeciwgazowe), ale pewnie miejscowej ludnosci,
ktora takiego wyposazenia nie ma. I to pewnie, zdaniem pacyfistow bedzie wina
Jankesow, no bo gdyby tak podstepnie nie napadali powodowani zadza zdobycia
irackich pol naftowych...
Uzycie broni chemicznej byloby (chcemy, czy nie) koronnym argumentem
legitymizujacym wojne. Ale pewnie nie w oczach pacyfistow! Zaloze sie, ze
gdyby doszlo do takiego ataku pacyfisci wydedukowaliby w swoich rozumkach, ze
to Amerykanie sami wyprodukowali, co wiecej zdradziecko PODRZUCILI, a w
dodatku pewnie tez sami tej broni uzyli. Ci mniej zorientowani uzyliby
zapewne argumentu, ze sto lat temu Amerykanie sami ta bron Irakowi
sprezentowali, wiec wina i tak lezy po ich stronie...
Choc z drugiej strony moze byc tak, ze nagle okaze sie, ze demonstrujacy w
pokojowych manifestacjach rozpieszchna sie jak myszki i pochowaja nie wiadomo
gdzie. I tylko ze swieca by szukac wtedy tego, kto publicznie bedzie mial
odwage przyznac sie do swego pseudopacyfizmu... Nagle sie okaze, ze co? ze
ja? ze przeciwko wojnie? manifestacje? jakie manifestacje? mnie tam nie bylo!
alez skad!
No pseudopacyfisci, co byscie zrobili?
PS. Mam nadzieje, ze pozostanie to jedynie w kwestii rozwazan...