Dodaj do ulubionych

Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak...

IP: 195.217.253.* 28.03.03, 10:42
uzyje broni chemicznej albo biologicznej, ktorej wszakze jako niewinne i
niepodlegle panstwo nie posiadalo, ani nie posiada.

Uzycie broni chemicznej nie zaszkodzi pewnie w najmniejszym stopiu wrednym
najezdzcom (bo oni maja maski przeciwgazowe), ale pewnie miejscowej ludnosci,
ktora takiego wyposazenia nie ma. I to pewnie, zdaniem pacyfistow bedzie wina
Jankesow, no bo gdyby tak podstepnie nie napadali powodowani zadza zdobycia
irackich pol naftowych...

Uzycie broni chemicznej byloby (chcemy, czy nie) koronnym argumentem
legitymizujacym wojne. Ale pewnie nie w oczach pacyfistow! Zaloze sie, ze
gdyby doszlo do takiego ataku pacyfisci wydedukowaliby w swoich rozumkach, ze
to Amerykanie sami wyprodukowali, co wiecej zdradziecko PODRZUCILI, a w
dodatku pewnie tez sami tej broni uzyli. Ci mniej zorientowani uzyliby
zapewne argumentu, ze sto lat temu Amerykanie sami ta bron Irakowi
sprezentowali, wiec wina i tak lezy po ich stronie...

Choc z drugiej strony moze byc tak, ze nagle okaze sie, ze demonstrujacy w
pokojowych manifestacjach rozpieszchna sie jak myszki i pochowaja nie wiadomo
gdzie. I tylko ze swieca by szukac wtedy tego, kto publicznie bedzie mial
odwage przyznac sie do swego pseudopacyfizmu... Nagle sie okaze, ze co? ze
ja? ze przeciwko wojnie? manifestacje? jakie manifestacje? mnie tam nie bylo!
alez skad!

No pseudopacyfisci, co byscie zrobili?

PS. Mam nadzieje, ze pozostanie to jedynie w kwestii rozwazan...
Obserwuj wątek
    • sothis666 Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak 28.03.03, 10:59
      > Uzycie broni chemicznej byloby (chcemy, czy nie) koronnym argumentem
      > legitymizujacym wojne. Ale pewnie nie w oczach pacyfistow! Zaloze sie, ze
      > gdyby doszlo do takiego ataku pacyfisci wydedukowaliby w swoich rozumkach, ze
      > to Amerykanie sami wyprodukowali, co wiecej zdradziecko PODRZUCILI, a w
      > dodatku pewnie tez sami tej broni uzyli. Ci mniej zorientowani uzyliby
      > zapewne argumentu, ze sto lat temu Amerykanie sami ta bron Irakowi
      > sprezentowali, wiec wina i tak lezy po ich stronie...

      To ze sami wyprodukawali, to -niestety- fakt.
      Że sprezentowali - też.
      Że bez pomocy rozwiniętych technologicznie państw Saddam nie miałby armii i
      broni BC, to też nie jest jakis wymysł.
      Pacyfistyczne obrzydzenie do tej wojenki bierze sie stad że używanie przez USA
      wolnościowo-demokratycznej retoryki jest tylko środkiem do celu a nie wynika z
      ich umiłowania pokoju i swobód. Takim samym środkiem było blokowanie sankcji na
      irak po atakach chemicznych w latach 80. Uzycie broni C w wietnamie. Po prostu
      środki są dobierane, na zimno i pragmatycznie, w zależności od analizy
      sytuacji. Niestety mówienie o tym nie jest polit. poprawne, tak samo
      pokazywanie wojny w całej krasie. Jesli wojna jest tak bardzo OK, to nie
      rozumiem skąd te opory przed niecenzurowanymi relacjami. Popieracie - to widząc
      w tv 50 cywilów w kawałkach, dzieciaka zabitego przy studni etc. itd.
      powiedzcie otwarcie że to jest własnie wojna, i postarajcie się wyjaśnić że
      było to konieczne - może ktoś da się przekonać.
      • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: 195.217.253.* 28.03.03, 11:14
        sothis666 napisał:
        Jesli wojna jest tak bardzo OK, to nie
        > rozumiem skąd te opory przed niecenzurowanymi relacjami. Popieracie - to
        widząc
        >
        > w tv 50 cywilów w kawałkach, dzieciaka zabitego przy studni etc. itd.
        > powiedzcie otwarcie że to jest własnie wojna, i postarajcie się wyjaśnić że
        > było to konieczne - może ktoś da się przekonać.


        no tak. Ale tych 900.000 cywilow zamordowanych we wlasnym panstwie w telewizji
        nie pokazywali...

        No ale zagazowanych Kurdow jak najbardziej mozna bylo sobie obejrzec. Wiec o co
        Ci chodzi?

        Mniejsza o to. Ja bym tylko chciala wiedziec, czy uzycie broni chemicznej w
        Iraku sprawi, ze ty i inni zagorzali "pacyfisci" bedziecie w stanie uznac, ze
        wojna byla slusznym rozwiazaniem. Jaki argument bylby Was w stanie przekonac? I
        gdzie bedziecie wtedy, gdy Saddam jednak tej broni uzyje zabijajac wlasnych
        obywateli.
        • sothis666 Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak 28.03.03, 11:53
          > Mniejsza o to. Ja bym tylko chciala wiedziec, czy uzycie broni chemicznej w
          > Iraku sprawi, ze ty i inni zagorzali "pacyfisci" bedziecie w stanie uznac, ze
          > wojna byla slusznym rozwiazaniem. Jaki argument bylby Was w stanie przekonac?
          >
          > gdzie bedziecie wtedy, gdy Saddam jednak tej broni uzyje zabijajac wlasnych
          > obywateli.

          Saddam bez 2 zdań zasługuje na czapę. Ale wyznacznikiem głupoty i zbrodni jest
          nie tylko prosty fakt uzycia jakiegoś typu broni. Chodzi o to że to nie te
          900000 cywilów stanowi dla administracji USA powód do wojny (a podobne liczby
          odnoszące sie do Iranu, Syrii, Chin, Pakistanu, Chile za Pinocheta itd nie były
          i nie są nawet powodem do sankcji ekonomicznych). WSZYSTKIE te kraje dysponują
          broniami BC a często A. Gdyby USA choć tylko dyskryminowały ekonomicznie
          państwa w których rządzą bandyckie dyktatury (zamiast wspierać je zgodnie z
          chwilowymi koniunkturami), mozna się dać nabrać na 'wyzwalanie iraku'. Jest
          jednak inaczej. Przeczytaj np. na stronach Amnesty Int. o metodach egipskiej
          służby bezp. (min. 8 mld USD amerykańskich dotacji rocznie) - są dziesiątki
          takich spraw, a jednocześnie 'uwalniamy świat od zła'.
          To NIE zwalnia Husajna od odpowiedzialności, tylko chodzi o takie postepowanie
          aby w efekcie nie było rządów duchowo pokrewnych irackiemu. A obecnie likwiduje
          sie jeden z nich -przestał byc wygodny- postępując po staremu z 5 innymi i
          kładąc jednocześnie podwaliny pod 10 kolejnych konfliktów w nastepnych latach.
          Cały model stosunków miedzynarodowych pozostaje bez zmian.
          To nie jest warte wojny.



    • maaax a gdzie TY byłas??? psychopatyczna sadystko? 28.03.03, 11:54
      • Gość: Dosia Re: a gdzie TY byłas??? psychopatyczna sadystko? IP: 195.217.253.* 28.03.03, 12:33
        Robilam przelewy na PCK i Akcje Humanitarna.

        Niektorzy z Was nawet tego nie robia.
    • rycho7 Ciekawe gdzie podzieja sie legalisci ? 28.03.03, 11:54
      Gość portalu: Dosia napisał(a):

      > Zaloze sie, ze
      > gdyby doszlo do takiego ataku pacyfisci wydedukowaliby w swoich rozumkach

      Widze, ze przed zapoznaniem sie z argumentacja oponentow kartonowy mozdzek
      proszku do prania Dosia czuje sie zobowiazany rozpoczac atak ad personam. Dosia
      jest wszystko wiedzaca wiec z gory obraza dyskutantow.

      > ze
      > to Amerykanie sami wyprodukowali

      Jestem swiecie przekonany, ze gaz VX wyprodukowali Amerykanie. Uprzejmie prosze
      o dowody tezy przeciwnej.

      > co wiecej zdradziecko PODRZUCILI

      Znajac prowokacje gliwicka i wiele innych nie zdziwilbym sie analogicznym
      dzialaniom USA. Uprzejmie prosze o dowody tezy przeciwnej.

      > a w
      > dodatku pewnie tez sami tej broni uzyli.

      Aktualnie Amerykanie twierdza, ze Irakijczycy sa absolutnie pozbawieni wlasnych
      samolotow. Natomiast Polnocny Bagdad ponoc zbombardowali Irakijczycy. Czy
      Irakijczycy zrobili to przy pomocy golabkow pokoju czy przy pomocy
      zlikwidowanych przez USA samolotow. Czy Dosia slyszala kiedys o tym, ze mozna
      sie zaplatac w klamstwa propagandy. W przypadku USA juz to obserwujemy.
      Oczywiscie Dosia za zadne skarby nie dopusci do siebie takich mysli.

      > Ci mniej zorientowani uzyliby
      > zapewne argumentu, ze sto lat temu Amerykanie sami ta bron Irakowi
      > sprezentowali, wiec wina i tak lezy po ich stronie...

      Otoz Dosiu nie bylo to sto lat temu lecz calkiem niedawno w czasach wojny z
      Iranem. USA byla wtedy sojusznikiem Saddama i podarowala mu wszystko to czego
      przed wojna szukali inspektrzy ONZ w Iraku. Gra dotyczyla wiarygodnosci
      protokolow zuzycia podarunkow USA.

      > Choc z drugiej strony moze byc tak, ze nagle okaze sie, ze demonstrujacy w
      > pokojowych manifestacjach rozpieszchna sie jak myszki i pochowaja nie wiadomo
      > gdzie. I tylko ze swieca by szukac wtedy tego, kto publicznie bedzie mial
      > odwage przyznac sie do swego pseudopacyfizmu... Nagle sie okaze, ze co? ze
      > ja? ze przeciwko wojnie? manifestacje? jakie manifestacje? mnie tam nie bylo!
      > alez skad!

      Nie jestem pacyfista. Natomiast jestem legalista. USA lamiace prawo jest
      zgodnie z powszechnie uzywanym slownictwem bandyta. To, ze jest hegemonem nie
      zmienia znaczenia slow. I upodobania Dosi tu tez nic nie sa w stanie zmienic.

      Sadze, ze Saddam chce zostac meczennikiem islamu i broni masowego razenia nie
      uzyje. Ale moge sie mylic. Gdy juz zginie Saddam szalency z jego gwardii moga
      dopuscic sie wszelkich zbrodni. Po doswiadczeniach Guantanamo nie maja nic do
      stracenia. Smierc ich albo smierc Amerykanow. Nie ma zadnego innego wyjscia.
    • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 12:06
      ...Saddam nie uzyje broni chemicznej albo biologicznej.

      No, co by pani zrobiła?
      • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 12:32
        Mam nadzieje, ze do tego nigdy nie dojdzie. I nie mysl sobie, ze bede skakac z
        radosci gdyby tak sie stalo. Mam jednak wrazenie, ze dopiero wtedy
        otworzylibyscie oczy.

        Moje pytanie jednak pozostalo bez odpowiedzi.

        czy zmienilibyscie zdanie, gdyby irak UZYL broni chemicznej i biologicznej.
        Tylko to mnie interesuje.

        Z przekonaniem graniczacym z pewnoscia moge powiedziec, ze w takim przypadku
        podkulilibyscie pod siebie ogony. Dopoki bowiem, nie ma dowodow na bron
        chemiczna (czytaj: nie uzyto jej, bo to chyba bylby jedyny stuprocentowy powod,
        choc, z drugiej strony, wtedy zawsze moglibyscie powiedziec ze to Amerykanie
        jej uzyli sami... - powiedzmy wiec, ze byloby to jakies 80% pewnosci), a wiec
        dopoki jej nie uzyto to krzyczycie o niewinnym Saddamku, ktoremu Amerykanie
        robia kuku. Ciekawe jak sie zachowacie, gdy bron ta zostanie uzyta. Ja nawet
        nie musze zgadywac.

        Dzieki Bogu na swiecie sa bardziej dalekowzroczni ludzie, ktorzy nie czekaja az
        COS sie stanie, tylko do tego COSIA nie dopuszczaja (ku oburzeniu tzw.
        pacyfistow).

        Dlaczego wojna w Afganistanie byla uzasadniona? Bo ZOBACZYLISCIE na wlasne oczy
        walace sie wieze. Gdyby nie to, pewnie przed ta wojna tez byscie
        protestowali... ups, chociaz... chyba nie, no bo tam nie ma ropy - nie
        mielibyscie koronnego argumentu antyamerykanskiego...
        • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 14:41
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Mam jednak wrazenie, ze dopiero wtedy
          > otworzylibyscie oczy.

          My? Czy raczej Pani?

          > Moje pytanie jednak pozostalo bez odpowiedzi.

          Nie można udzielić konkretnej odpowiedzi na gdybanie. Równie dobrze mogłaby się
          Pani dąsać, że nikt nie odpowiedział Pani na pytanie "Jakie numery zostana dziś
          wylosowane w dużym lotku".

          > czy zmienilibyscie zdanie, gdyby irak UZYL broni chemicznej i biologicznej.
          > Tylko to mnie interesuje.

          A mnie, co Pani powie, jak NIE użyje.
          • ksch Re: Ciekawe gdzie podzieją się wszyscy forumowcy.. 28.03.03, 15:08
            Kiedy odłączą internet
            ksch
          • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 15:23
            Gość portalu: luka napisał(a):

            > Gość portalu: Dosia napisał(a):
            >
            > > Mam jednak wrazenie, ze dopiero wtedy
            > > otworzylibyscie oczy.
            >
            > My? Czy raczej Pani?


            Przepraszam ale ja juz mam oczy otwarte i nie potrzebuje przekonac sie "na
            wlasnej skorze" co to takiego atak chemiczny bronia, ktora USA same dostarcyzlo
            Saddamowi, i na ktora nie ma ZADNEGO niepodwazalnego dowodu, ze zostala
            zniszczona.

            >
            > > Moje pytanie jednak pozostalo bez odpowiedzi.
            >
            > Nie można udzielić konkretnej odpowiedzi na gdybanie. Równie dobrze mogłaby
            się
            >


            Alez mozna. Proste pytanie, prosta odpowiedz. Czy, jezeli okaze sie, ze Irak,
            mimo rezolucji ONZ przez 12 lat nie zniszcczyl broni chemicznej, czy, jezeli
            jej uzyje, to, czy wtedy dalej bedzie Pan utrzymywal ze Irak to
            nabezpieczniejszy niewinny kraj na swiecie?


            >
            > A mnie, co Pani powie, jak NIE użyje.

            Ze bardzo sie z tego ciesze.
            • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 15:36
              Gość portalu: Dosia napisał(a):

              > Przepraszam ale ja juz mam oczy otwarte i nie potrzebuje przekonac sie "na
              > wlasnej skorze" co to takiego atak chemiczny bronia, ktora USA same
              dostarcyzlo
              > Saddamowi, i na ktora nie ma ZADNEGO niepodwazalnego dowodu, ze zostala
              > zniszczona.

              Dowodem jest właśnie jej BRAK.

              Wyjaśnię to Pani przystępniej:
              Wyobraźmy sobie, że twierdzi Pani, iż na podwórku leży bomba atomowa należąca
              do Kowalskiego, który co prawda miał ją zniszczyć 10 lat temu, ale kto tam
              skurczybyka wie. Ja wyglądam przez okno - i dalibóg, żadnej bomby nie widzę.
              Pani potwierdza, że bomby co prawda nie ma na podwórku, ale za to słyszała, ze
              Malinowski powiedział Nowakowi, że Kowalski gdzieś tę bombę jednak skitrał.
              Kowalski twierdzi, że bombę zniszczył - tak jak obiecał - 10 lat temu i o całej
              sprawie zapomniał, a dowodów nie ma, bo niby jakie? Szczątki bomby wyrzucił do
              śmieci i tyle. Malinowski nasłał na Kowalskiego nawet dozorcę, który mu grzebał
              w mieszkaniu po szufladach, ale i on niczego nie znalazł.

              Podsumowując: Malinowski twierdzi, że Kowalski ma bombę. Nie potrafi tego
              udowodnić, ale jest o tym święcie przekonany. Pani również. Nie ma Pani nawet
              cienia dowodu potwierdzającego insynuację, ale święcie w nią wierzy. Dlaczego?
              Pewnie tak jak w tym starym dowcipie:

              Rozmawia Anglik z Ruskiem:
              - Niedaleko Londynu odkopali drut. Wiesz, Sasza, co to znaczy?
              - No?
              - Że Anglicy wynaleźli telegraf.
              - Acha. A wiesz, Johnny, co wykopano w pobliżu Moskwy?
              - Nie wiem.
              - Nic. To dowód na to, że Rosjanie wynaleźli telegraf bez drutu.
              • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 16:10
                Gość portalu: luka napisał(a):

                >
                > Dowodem jest właśnie jej BRAK.
                >
                > Wyjaśnię to Pani przystępniej:
                > Wyobraźmy sobie, że twierdzi Pani, iż na podwórku leży bomba atomowa należąca
                > do Kowalskiego, który co prawda miał ją zniszczyć 10 lat temu, ale kto tam
                > skurczybyka wie. Ja wyglądam przez okno - i dalibóg, żadnej bomby nie widzę.
                > Pani potwierdza, że bomby co prawda nie ma na podwórku, ale za to słyszała,
                ze
                > Malinowski powiedział Nowakowi, że Kowalski gdzieś tę bombę jednak skitrał.
                > Kowalski twierdzi, że bombę zniszczył - tak jak obiecał - 10 lat temu i o
                całej
                >
                > sprawie zapomniał, a dowodów nie ma, bo niby jakie? Szczątki bomby wyrzucił
                do
                > śmieci i tyle. Malinowski nasłał na Kowalskiego nawet dozorcę, który mu
                grzebał
                >
                > w mieszkaniu po szufladach, ale i on niczego nie znalazł.
                >
                > Podsumowując: Malinowski twierdzi, że Kowalski ma bombę. Nie potrafi tego
                > udowodnić, ale jest o tym święcie przekonany. Pani również. Nie ma Pani nawet
                > cienia dowodu potwierdzającego insynuację, ale święcie w nią wierzy.
                Dlaczego?
                > Pewnie tak jak w tym starym dowcipie:


                Mysle, ze gdyby Kowalski mial bombe i ja zniszczyl to przedstawilby szczatki
                tej bomby Malinowskiemu, tak, zeby Malinowski moglby byc pewny, ze bomba
                zostala zniszczona. Co wiecej mysle, ze Kowalski zniszczylby ta bombe po prostu
                na oczach Malinowskiego. Wiedzialby bowiem nasz Kowalski, ze jezeli, w tak
                powaznej sprawie, nie przedstawi zadnego dowodu na zniszczenie bomby, tylko
                sobie ja ot tak wyrzuci do smieci, otrzepie sie i zapomni, to dostanie taki
                wpierdol od Malinowskiego, ze swiety Boze nie pomoze...

                Nie sadze, aby Kowalski byl az tak glupi.
                • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 16:25
                  Gość portalu: Dosia napisał(a):

                  > Mysle, ze gdyby Kowalski mial bombe i ja zniszczyl to przedstawilby szczatki
                  > tej bomby Malinowskiemu, tak, zeby Malinowski moglby byc pewny, ze bomba
                  > zostala zniszczona.

                  Kowalski zniszczył ją 12 lat temu, ale Malinowskiemu zachciało się dowodów
                  wczoraj. Skoro mu tak zależało na zniszczeniu bombonierki, powinien tego
                  przypilnować, tym bardziej, że akurat wtedy rozgościł się w salonie Kowalskiego.

                  > Co wiecej mysle, ze Kowalski zniszczylby ta bombe po prostu
                  > na oczach Malinowskiego. Wiedzialby bowiem nasz Kowalski, ze jezeli, w tak
                  > powaznej sprawie, nie przedstawi zadnego dowodu na zniszczenie bomby, tylko
                  > sobie ja ot tak wyrzuci do smieci, otrzepie sie i zapomni, to dostanie taki
                  > wpierdol od Malinowskiego, ze swiety Boze nie pomoze...

                  Droga Pani, niewinności się nie udowadnia. Naturalnie, jeśli wyznaje Pani
                  bolszewicką jurysdykcję, to wierzy Pani, że powinno być odwrotnie.
                  • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 17:26
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    > >
                    > Kowalski zniszczył ją 12 lat temu, ale Malinowskiemu zachciało się dowodów
                    > wczoraj. Skoro mu tak zależało na zniszczeniu bombonierki, powinien tego
                    > przypilnować, tym bardziej, że akurat wtedy rozgościł się w salonie
                    Kowalskiego
                    > .

                    A jakze, Malinowski pilnowal. Nawet wyslal swoich inspektorow, zeby ten dowod
                    znalezli.


                    > > Co wiecej mysle, ze Kowalski zniszczylby ta bombe po prostu
                    > > na oczach Malinowskiego. Wiedzialby bowiem nasz Kowalski, ze jezeli, w tak
                    >
                    > > powaznej sprawie, nie przedstawi zadnego dowodu na zniszczenie bomby, tylk
                    > o
                    > > sobie ja ot tak wyrzuci do smieci, otrzepie sie i zapomni, to dostanie tak
                    > i
                    > > wpierdol od Malinowskiego, ze swiety Boze nie pomoze...
                    >
                    > Droga Pani, niewinności się nie udowadnia. Naturalnie, jeśli wyznaje Pani
                    > bolszewicką jurysdykcję, to wierzy Pani, że powinno być odwrotnie.


                    Niewinnosci... taaa. Tu nie chodzilo o udowodnienie niewinnosci, ale
                    przedstawienie dowodu, ze zniszczylo sie cos na polecenie ONZ! Skoro wyszla
                    rezolucja o tresci "Uprzejmie prosimy Pana o zniszczenie bomby lezacej na Pana
                    podworku bo zagraza sasiadom", to sie ja niszczy i prosi sie o ONZ o wbicie na
                    dokumentach prezentaty, ze potwierdzaja, ze widzieli, ze wszystko przebiega
                    zgodnie z ich rozporzadzenim.

                    Przepraszam bardzo, ale w ten sposob to sie nawet scieki niszczy. Naprawde
                    sobie wyobrazasz, ze kazali zniszczyc m.in. bron chemiczna i biologiczna, a o
                    dowod sie nie martwili i dopiero za 12 lat sobie przypomnieli??? Sorry, mysle,
                    ze ani ONZ ani Husajn jednak idiotami nie sa.

                    Twoja wiara, ze taka bron mozna sobie ot, tak wyrzucic do kosza na smieci i nic
                    nikomu o tym nie powiedziec jest naprawde zadziwiajaca.
                    • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 17:36
                      Gość portalu: Dosia napisał(a):

                      > A jakze, Malinowski pilnowal. Nawet wyslal swoich inspektorow, zeby ten dowod
                      > znalezli.

                      No i? Inspektorzy niczego nie znaleźli, prawda?

                      > Niewinnosci... taaa. Tu nie chodzilo o udowodnienie niewinnosci, ale
                      > przedstawienie dowodu, ze zniszczylo sie cos na polecenie ONZ! Skoro wyszla
                      > rezolucja o tresci "Uprzejmie prosimy Pana o zniszczenie bomby lezacej na
                      Pana
                      > podworku bo zagraza sasiadom", to sie ja niszczy i prosi sie o ONZ o wbicie
                      na
                      > dokumentach prezentaty, ze potwierdzaja, ze widzieli, ze wszystko przebiega
                      > zgodnie z ich rozporzadzenim.

                      Skoro ONZ nie potrafi przez 12 lat dopilnować swoich obowiązków, to juz nie
                      wina Kowalskiego. Kowalski bombę zniszczył - jak twierdzi. Pani upiera się, że
                      nie - zatem ciężar dowodu leży po Pani stronie.

                      > Przepraszam bardzo, ale w ten sposob to sie nawet scieki niszczy. Naprawde
                      > sobie wyobrazasz, ze kazali zniszczyc m.in. bron chemiczna i biologiczna, a o
                      > dowod sie nie martwili i dopiero za 12 lat sobie przypomnieli??? Sorry,
                      mysle, ze ani ONZ ani Husajn jednak idiotami nie sa.

                      Husajn może nie, to drugie gremium - bardzo prawdopodobne.
                      Droga Pani, miałem dwa lata temu w rękawie nóż - ale go wyrzuciłem do rzeki.
                      Proszę mi udowodnić, że kłamię.

                      > Twoja wiara, ze taka bron mozna sobie ot, tak wyrzucic do kosza na smieci i
                      nic nikomu o tym nie powiedziec jest naprawde zadziwiajaca.

                      A dlaczego? Proszę mi powiedzieć, ile czołgów polskich czołgów T-55 poszło pod
                      palnik w III kwartale 1994 r.?
                      • ksch Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli 28.03.03, 17:46
                        Wasza sprzeczka jest o tyle trudna do rozstrzygnięcia (podobnie zresztą jak
                        prawdziwy spór o broń chemiczną), że jedna strona myśli tradycyjnie-
                        niewinności nie trzeba udowadniać. Druga strona zaś bardziej elastycznie- w tym
                        konkretnym przypadku trzeba, ponieważ chodzi o śmiercionośną broń, którą z
                        łatwością można ukryć w tak dużym kraju jak Irak. Podejście tradycyjne zakłada
                        również istnienie honoru- skoro mówią, że nie mają to nie kłamią. A nawet jeśli
                        to kłamstwo trzeba udowodnić. To oczywiście racja, tylko czy można zaryzykować
                        wierzenie Saddamowi na słowo?
                        ksch
                        • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 17:51
                          ksch napisał:

                          > Wasza sprzeczka jest o tyle trudna do rozstrzygnięcia (podobnie zresztą jak
                          > prawdziwy spór o broń chemiczną), że jedna strona myśli tradycyjnie-
                          > niewinności nie trzeba udowadniać. Druga strona zaś bardziej elastycznie- w
                          tym
                          > konkretnym przypadku trzeba, ponieważ chodzi o śmiercionośną broń, którą z
                          > łatwością można ukryć w tak dużym kraju jak Irak.

                          Widzisz, to jest tak - gadanie o Bardzo Złym Saddamie, który chowa za paskiem
                          probówki z wąglikiem, a pod pachą ma bidon z gazem VX, jest wyłącznie
                          gdybaniem. Może ma, a może i nie, a tym bardziej wcale nie jest przesądzone, że
                          jeżeli ma, to koniecznie będzie chciał sprawdzić jak to działa.
                          Co by było gdyby - poszukaj sobie wątku "pacyfiści do piór" czy jakoś tak. Tam
                          znajdziesz kilka scenariuszy, które kreślą hipotezy rozwoju sytuacji, gdyby nie
                          doszło do napaści USA na Irak.
                          • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:05
                            Gość portalu: luka napisał(a):

                            > Widzisz, to jest tak - gadanie o Bardzo Złym Saddamie, który chowa za paskiem
                            > probówki z wąglikiem, a pod pachą ma bidon z gazem VX, jest wyłącznie
                            > gdybaniem. Może ma, a może i nie,


                            wiadomo, przeciez Stany same mu ja dostarczyly.


                            a tym bardziej wcale nie jest przesądzone, że
                            >
                            > jeżeli ma, to koniecznie będzie chciał sprawdzić jak to działa.


                            Sprawdzil na Kurdach...

                            • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 18:10
                              Gość portalu: Dosia napisał(a):

                              > wiadomo, przeciez Stany same mu ja dostarczyly.

                              A potem on ją zniszczył.

                              > Sprawdzil na Kurdach...

                              Ciekawe - i gdzie wtedy były USA? Nie napadły na łajdaka?
                              • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:14
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > A potem on ją zniszczył.


                                A zatem wracamy do poczatku....

                                >
                                > > Sprawdzil na Kurdach...
                                >
                                > Ciekawe - i gdzie wtedy były USA? Nie napadły na łajdaka?


                                Stany nie maja obowiazku chronic Kurdow. Maja bronic przed zagrozeniem swoich
                                obywateli. A przy okazji chronia takze Ciebie.

                                A poza tym, byla odpowiedz Stanow na ten atak. Poczytaj troszke.
                          • ksch Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli 28.03.03, 18:07
                            Idąc tropem porównań przedstawię to w ten sposób: wyobraź sobie, że masz ten
                            nóż, o którym pisałeś (ewentualnie dowolny inny smile). Podchodzi do Ciebie nieco
                            większy kolega (czytaj dres) i mówi- drażnisz mnie z tym nożem, jesteś
                            niebezpieczny, wywal go natychmiast. Teraz Ty chowasz go szybko i mówisz: ale
                            ja nie mam żadnego noża! On chwyta Cię za barchaty i mówi: nie kłam bo
                            dostaniesz w zęby. Teraz masz trzy wyjścia:
                            1)Idziesz w zapartę a nóż chowasz za pazuchą bo nie wierzysz, że dostaniesz w
                            zęby.
                            2)Wyrzucasz nóż na jego oczach bo nie chcesz dostać w zęby
                            3)Wyrzucasz go za jego plecami
                            Jeden z tych trzech schematów pozbawiony jest logiki. Oboje wiemy, który.
                            ksch
                            • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 18:15
                              ksch napisał:

                              > 1)Idziesz w zapartę a nóż chowasz za pazuchą bo nie wierzysz, że dostaniesz w
                              > zęby.
                              > 2)Wyrzucasz nóż na jego oczach bo nie chcesz dostać w zęby
                              > 3)Wyrzucasz go za jego plecami
                              > Jeden z tych trzech schematów pozbawiony jest logiki. Oboje wiemy, który.

                              Niezłe.
                              A co powiesz na to:
                              4) Dostałeś od dresa w tubę. Nie za nóż, ale za kopnięcie w kostkę jego kolegę.
                              Dres widzi, żeś agresywny, i oprócz noża każe Ci oddać także widelec. Ty
                              widzisz, że to nie żarty i wyrzucasz oba te przedmioty. Dres Cię puszcza i
                              idzie w siną dal. Po 12 latach nagle wraca i dopytuje się "gdzie jest, kurwa,
                              ta kosa?!"
                              • ksch Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli 28.03.03, 18:24
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > A co powiesz na to:
                                > 4) Dostałeś od dresa w tubę. Nie za nóż, ale za kopnięcie w kostkę jego
                                kolegę.
                                >
                                > Dres widzi, żeś agresywny, i oprócz noża każe Ci oddać także widelec. Ty
                                > widzisz, że to nie żarty i wyrzucasz oba te przedmioty. Dres Cię puszcza i
                                > idzie w siną dal. Po 12 latach nagle wraca i dopytuje się "gdzie jest, kurwa,
                                > ta kosa?!"
                                Zgodzę się z Tobą w pełni jeżeli założymy, że wyrzuciłem oba te przedmioty.
                                Jednak trzymając się faktów, to wyrzucono jedynie widelec. Co z nożem nie
                                wiadomo, dlatego dres pyta "gdzie ta kosa?". Dres w naszej historii jest
                                agresywny ale nie głupi (co jest wbrew stereotypowi dresa).
                                Jeżeli w istocie wyrzuciłem nóż, kiedy on nie patrzył to jestem co najmniej
                                durniem. Za plecemi robi się rzeczy skierowane przeciw komuś. Dlatego obgaduje
                                się za plecami a prawi komplementy wprost.
                                ksch
                              • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:25
                                Gość portalu: luka napisał(a):

                                > Dres widzi, żeś agresywny, i oprócz noża każe Ci oddać także widelec. Ty
                                > widzisz, że to nie żarty i wyrzucasz oba te przedmioty. Dres Cię puszcza i
                                > idzie w siną dal. Po 12 latach nagle wraca i dopytuje się "gdzie jest, kurwa,
                                > ta kosa?!"

                                Drogi luka. Ale nie takie sa fakty! Dres nie wrocil po 12 latach. Dres od
                                poczatku pytal sie gdzie wyrzuciles kose, a nawet przeszukal krzaki.
                      • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 17:56
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        >
                        > Husajn może nie, to drugie gremium - bardzo prawdopodobne.
                        > Droga Pani, miałem dwa lata temu w rękawie nóż - ale go wyrzuciłem do rzeki.
                        > Proszę mi udowodnić, że kłamię.

                        Gdybym wiedziala, ze masz ten noz i kazala Ci go wyrzucic to bylbys IDIOTA
                        wyrzucajac go tak, zebym nie mogla tego sprawdzic ponad wszelka watpliwosc. A
                        skoro go wyrzuciles i nie masz na to zadnych dowodow to ja mam prawo
                        domniemywac, ze go gdzies schowales. Nawet jak Ci w odbyt zajrze i tam go nie
                        znajde to nie bedzie to dowod ze go nie masz. I gowno mnie obchodzi, ze ty nie
                        masz dowodu, ze tego noza sie pozbyles. Masz go miec i koniec - takie byly
                        zasady gry. Nie Ty je ustalales, Ty sie miales PODPORZADKOWAC. W Twoim
                        interesie lezalo, zeby mi ten dowod okazac, chyba ze (i) nie wyrzuciles noza i
                        udajesz idiote (wtedy mam prawo sie tego noza obawiac), (ii) jestes idiota bo
                        wyrzuciles choc wiedziales co Ci za to grozi. Sam powiedziales ze Husajn idiota
                        nie jest (w domysle: pewnie ten noz jednak ma).

                        Nie chce mi sie juz o tym dyskutowac. Wybacz. Lopatologia na dluzsza mete mnie
                        meczy.

                        > A dlaczego? Proszę mi powiedzieć, ile czołgów polskich czołgów T-55 poszło
                        pod
                        > palnik w III kwartale 1994 r.?

                        Gdybysmy mieli je niszczyc pod rezolucja ONZ na pewno mielibysmy odpowiedni
                        protokol, a inspektorzy dali by nam stepelek i poglaskali po glowkach! Sorry,
                        ale to naprawde idiotyczne.
                        • Gość: luka Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: *.k.mcnet.pl 28.03.03, 18:09
                          Gość portalu: Dosia napisał(a):

                          > Gdybym wiedziala, ze masz ten noz i kazala Ci go wyrzucic to bylbys IDIOTA
                          > wyrzucajac go tak, zebym nie mogla tego sprawdzic ponad wszelka watpliwosc. A
                          > skoro go wyrzuciles i nie masz na to zadnych dowodow to ja mam prawo
                          > domniemywac, ze go gdzies schowales. Nawet jak Ci w odbyt zajrze i tam go nie
                          > znajde to nie bedzie to dowod ze go nie masz. I gowno mnie obchodzi, ze ty
                          nie
                          > masz dowodu, ze tego noza sie pozbyles. Masz go miec i koniec - takie byly
                          > zasady gry. Nie Ty je ustalales, Ty sie miales PODPORZADKOWAC. W Twoim
                          > interesie lezalo, zeby mi ten dowod okazac, chyba ze (i) nie wyrzuciles noza
                          i
                          > udajesz idiote (wtedy mam prawo sie tego noza obawiac), (ii) jestes idiota bo
                          > wyrzuciles choc wiedziales co Ci za to grozi.

                          Droga Pani, IDIOTA twierdzi, że nóż wyrzucił razem z kwitami, które to
                          potwierdzały. To Pani zależało na zniszczeniu noża, a nie IDIOCIE. Brak corpus
                          delicti uniemożliwia skazanie kogokolwiek za morderstwo, a dowiedzenie złej
                          woli, ukrycia noża i sfałszowania kwitów spoczywa na Pani. Przypominam
                          uprzejmie, że oskarżony ma prawo do wyboru dowolnej linii obrony, w tym także
                          mówienia nieprawdy. Obowiązkiem oskarżyciela jest bezspornie dowieść winy, a
                          nie żądać dowodów niewinności - co jest horrendum żywcem wziętym z
                          bolszewickiego sądownictwa, szanowna Towarzyszko.

                          > Gdybysmy mieli je niszczyc pod rezolucja ONZ na pewno mielibysmy odpowiedni
                          > protokol, a inspektorzy dali by nam stepelek i poglaskali po glowkach! Sorry,
                          > ale to naprawde idiotyczne.

                          Czyli: znowu Pani nie wie, ale żarliwie wierzy, że wszystko jest w porządku,
                          ponieważ paragony się być może zgadzają. Wybaczy Pani, ale na gębę to ja mogę
                          pożyczyć 2 zł, a nie wszczynać wojnę, ponieważ proszący nie pokazał mi
                          zawartości żołądka, a ja nie chcę dotować pijaka.
                          • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieje sie p. Dosia, jeśli IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:21
                            > Droga Pani, IDIOTA twierdzi, że nóż wyrzucił razem z kwitami, które to
                            > potwierdzały.

                            Aha.

                            To Pani zależało na zniszczeniu noża, a nie IDIOCIE.


                            Otoz mylisz sie. Idota najwidoczniej mial gdzies wszystkich i wszystko. Az
                            wyszedl na tym jak Zablocki na mydle. Nie myslal wtedy, niech mysli teraz.


                            Brak corpus
                            > delicti uniemożliwia skazanie kogokolwiek za morderstwo, a dowiedzenie złej
                            > woli, ukrycia noża i sfałszowania kwitów spoczywa na Pani. Przypominam
                            > uprzejmie, że oskarżony ma prawo do wyboru dowolnej linii obrony, w tym także
                            > mówienia nieprawdy. Obowiązkiem oskarżyciela jest bezspornie dowieść winy, a
                            > nie żądać dowodów niewinności - co jest horrendum żywcem wziętym z
                            > bolszewickiego sądownictwa, szanowna Towarzyszko.


                            Tak, oczywiscie. Tylko, ze tu chodzi o bron chemiczna, ktora juz raz zostala
                            uzyta (choc juz wtedy mial jej nie miec!!!!!!!!!!!!!). To jest dowod, ze
                            oklamal raz. Czekamy na drugi dowod rozumiem?


                            >
                            > Czyli: znowu Pani nie wie, ale żarliwie wierzy, że wszystko jest w porządku,
                            > ponieważ paragony się być może zgadzają. Wybaczy Pani, ale na gębę to ja mogę
                            > pożyczyć 2 zł, a nie wszczynać wojnę, ponieważ proszący nie pokazał mi
                            > zawartości żołądka, a ja nie chcę dotować pijaka.

                            Nie to wlasnie Pan wierzy "na gebe" Saddamowi.
        • rycho7 Dosia samosia 28.03.03, 14:56
          Gość portalu: Dosia napisał(a):

          > Moje pytanie jednak pozostalo bez odpowiedzi.

          Opisalem w swym poscie powyzej przypadek uzycia broni masowej zaglady w Iraku.
          A Dosia nie odpowiedziala.

          > czy zmienilibyscie zdanie, gdyby irak UZYL broni chemicznej i biologicznej.
          > Tylko to mnie interesuje.

          Jakie zdanie? Ze nie nalezalo rozpoczynac wojny? Jak mnie idiota chce
          zaatakowac nozem to wole uciec niz narazac sie na poranienie moze nawet
          smiertelne.

          > Z przekonaniem graniczacym z pewnoscia moge powiedziec, ze w takim przypadku
          > podkulilibyscie pod siebie ogony. Dopoki bowiem, nie ma dowodow na bron
          > chemiczna

          Sa dowody na to, ze dostarczalo ja USA.

          > (czytaj: nie uzyto jej, bo to chyba bylby jedyny stuprocentowy powod,
          > choc, z drugiej strony, wtedy zawsze moglibyscie powiedziec ze to Amerykanie
          > jej uzyli sami... - powiedzmy wiec, ze byloby to jakies 80% pewnosci), a wiec
          > dopoki jej nie uzyto to krzyczycie o niewinnym Saddamku, ktoremu Amerykanie
          > robia kuku.

          Saddam nie jest niewinny i Amerykanie robia kuku nie tylko jemu lecz calemu
          narodowi Irackiemu. Ja tu widze zasadnicza roznice.

          > Ciekawe jak sie zachowacie, gdy bron ta zostanie uzyta. Ja nawet
          > nie musze zgadywac.

          Czekam wiec na odpowiedz powyzej.

          > Dzieki Bogu na swiecie sa bardziej dalekowzroczni ludzie, ktorzy nie czekaja
          az
          > COS sie stanie, tylko do tego COSIA nie dopuszczaja (ku oburzeniu tzw.
          > pacyfistow).

          Hitler, Stalin, Bush. Doborowi wizjonerzy.

          > Dlaczego wojna w Afganistanie byla uzasadniona?

          Bo byly dowody na wspieranie terroryzmu. Niepodwazalne.

          > Gdyby nie to, pewnie przed ta wojna tez byscie
          > protestowali...

          Ja protestowalem. Poniewaz Afganczycy nie dali sie ujazmic przez ostatnie chyba
          400 lat. Teraz tez zwyciestwo USA w Afganistanie jest jedynie faktem medialnym.
          Afganczycy karmieni przez spolecznosc miedzynarodowa nie kasaja karmiacej reki.
          To wszystko. Amerykanie sa tam zwierzyna lowna a Karzaj ma goryli Amerykanow.
          To taki wolny demokratyczny kraj. Sukces nad sukcesami.

          > ups, chociaz... chyba nie, no bo tam nie ma ropy - nie
          > mielibyscie koronnego argumentu antyamerykanskiego...

          W Afganistanie jest tez ropa naftowa i wiele bogactw mineralnych. USA dziala
          zawsze bardzo schematycznie. W Wietnamie tez jest ropa naftowa.
          • Gość: Dosia Re: Dosia samosia IP: 195.217.253.* 28.03.03, 15:16
            rycho7 napisał:

            Jak mnie idiota chce
            > zaatakowac nozem to wole uciec niz narazac sie na poranienie moze nawet
            > smiertelne.

            Uciec smile)) Tak myslalam. No comments.



            > Sa dowody na to, ze dostarczalo ja USA.


            A wiec jednak sa! A sa dowody, ze Saddamik ja zniszczyl??? NIEPODWAZALNE??


            > Saddam nie jest niewinny i Amerykanie robia kuku nie tylko jemu lecz calemu
            > narodowi Irackiemu. Ja tu widze zasadnicza roznice.


            Staraja sie chronic cywilow. Gdyby Saddamik dobrowolnie wyjechal nie byloby
            ofiar wsrod nich. Gdyby Saddamik stosowal sie do rezolucji ONZ nie bylo by
            ofiar wsrod nich. Gdyby....

            >
            > > Dzieki Bogu na swiecie sa bardziej dalekowzroczni ludzie, ktorzy nie czeka
            > ja
            > az
            > > COS sie stanie, tylko do tego COSIA nie dopuszczaja (ku oburzeniu tzw.
            > > pacyfistow).
            >
            > Hitler, Stalin, Bush. Doborowi wizjonerzy.


            Jjjjjjjasne.

            >
            > > Dlaczego wojna w Afganistanie byla uzasadniona?
            >
            > Bo byly dowody na wspieranie terroryzmu. Niepodwazalne.

            Naprawde? A jakie to wg Ciebie sa niepodwazalne dowody? I dlaczego teraz nie
            wierzysz w "niepodwazalne" dowody istnienia broni chemicznej w Iraku? Czekaj.
            Aha, wierzysz, ze Amerykanie dostarczyli taka bron do Iraku i wierzysz, ze
            Saddam ja zniszczyl, bo nie ma "niepodwazalnego" dowodu ze tego nie zrobil? To
            w co Ty wlasciwie wierzysz?

            Troszke wybiorczo dziala ta Twoja wiara.

            >
            > > Gdyby nie to, pewnie przed ta wojna tez byscie
            > > protestowali...
            >
            > Ja protestowalem.

            O. Tu mnie zaskoczyles. Przynajmniej jestes konsekwentny.


            > Afganczycy karmieni przez spolecznosc miedzynarodowa nie kasaja karmiacej
            reki.
            >

            A dlaczego Irakijczycy nie mieli byc zostac "nakarmieni"?

            > W Afganistanie jest tez ropa naftowa i wiele bogactw mineralnych. USA dziala
            > zawsze bardzo schematycznie. W Wietnamie tez jest ropa naftowa.


            A wiedziales, ze w Polsce tez jest ropa? To pewnie dlatego Amerykanie chca,
            zebysmy wysylali na wojne nasze wojska - bo podstepnie chca nam ja zabrac!!!
    • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: 195.217.253.* 28.03.03, 14:41
      Pacyfisci juz sie rozpierzchli widze... W dalszym ciagu brak odpowiedzi.
      • rycho7 Dosia przejawia slepote funkcjonalna 28.03.03, 14:58
        Gość portalu: Dosia napisał(a):

        > Pacyfisci juz sie rozpierzchli widze... W dalszym ciagu brak odpowiedzi.

        Co mam napisac aby Dosia przeczytala moje odpowiedzi?
    • Gość: a psik Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 28.03.03, 15:12
      zadam ci inne pytanie - jaki bedzie twoj poglad na wojne jak nie bedzie ataku
      chemicznego, nie bedzie ataku biologiczngeo, nie bedzi wystrzelenia rakiet w
      kierunku Izraela, Amerykanie nie znajda przekonywujacych dowodow na posiaanie
      przez Irak takowej broni,
      co do masek i kombinezonow przeciwchemiczno/przeciwgazowych to jest to na
      wyposazeniu kazdego zolnierza zgodnie z doktryna bylego ZSRR - w kazym badz
      razie tak mnie uczyli na studaich.
      widzi pani mozemy sobie gdybac....
      • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: 195.217.253.* 28.03.03, 15:33
        sluchaj a psik. Nikt o zdrowych zmyslach nie rozpetuje wojny (bez zgody ONZ)
        jezeli nie jest na 99% przekonany o istnieniu tej broni. Wierze, ze wywiad
        amerykanski mial wystarczajaco duzo dowodow na istnienie tej broni, badz zbyt
        malo dowodow na to, ze zostala ona zniszczona. Jakkolwiek by nie bylo, ani ja
        ani Ty nie dysponujemy wiedza wieksza. Moze to glupia wiara, ale ja wierze, ze
        wywiad amerykanski jest madrzejszy ode mnie i od Ciebie. I nie wierze, ze
        ludzie ktorzy decyduja o losach swiata byli glupi jak but. Oni tez maja
        doradcow, ktorzy znaja sie na swiecie arabskim, na broni chemicznej itp. itd.

        To nie jest zabawa. Bush nie wysylalby setek tysiecy zolnierzy (Blair takze) na
        wojne ot tak sobie.

        NIkt nie wysyla zolnierzy na rzez, zabijajac przy tym cywili dla wlasnego
        widzimisie i dla ropy naftowej. Ja wiem, ze Amerykanie to krwiopijcy i mendy i
        dla barylki z ropa zrobia wszystko. Ale czy przypadkiem nie przesadzacie
        trabiac, ze zadnego zagrozenia ze strony Irak nie bylo i nie ma?

        chyba juz znikne z tego forum (ku uciesze wielu!), bo zaczyna mnie smucic ta
        wymiana wciaz tych samych argumentow.

        • Gość: a psik Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 28.03.03, 15:42
          w zasadzie trabisz jak CNN o godzinie porannej - wic moze masz racje
        • Gość: a psik Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 28.03.03, 15:48
          tak.....tym samym negujesz prace inspektorow ONZ ktorzy wedlug twej powyzszej
          wykladni sa glupsi od agentow CIA przyjmujesz do wiadomosci ze tylko
          administracja USA ma racje ma racje bo zaatakowali Irak. Przypomina mi sie
          dowcip o Stanie wojenny bodajze zz filmu "Mis" w oswiadczeniu telewizyjnym
          general mowil: pytamy siebie czy musialo dojsc so stanu wojennego wiec ja
          odpowiadam jezeli doszlo to musialo - platasz sie Dosia jak zakochana para w
          stogu siana
          • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: 195.217.253.* 28.03.03, 16:17
            Moze i sie placze. Ale moje, powiedzmy, poparcie dla wojny opiera sie na tym co
            slysze od wolnych mediow. Twoja negacja wojny opiera sie jedynie na wierze w
            slowa mordercy i tyrana.

            To tyle.
            • Gość: a psik Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 28.03.03, 16:34
              widzisz oceniasz mnie nie wiedzac o mnie nic - kim jestem, gdzie jestm ile
              czasu spedzam obserwujac to co sie dzialo przed i teraz. Roznica pomiedzy nami
              jest subtelna - ja nie wyciagm konkluzji na twoj temat, skad czerpiesz
              informacje, kim ty jestes - byc moze ze jestes fajna osoba(teraz gdybam).
              ale powiedz mi z czego wnioskujesz ze moja wiara opiera sie na tym co napisals
              bede wdzieczny za sensowne wyjasnienie....
              • Gość: Dosia Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: 195.217.253.* 28.03.03, 17:41
                Przepraszam. Ta uwaga nie miala byc personalnie do Ciebie.
        • Gość: ABACAB Dosia mówi nam: Wierzę, że Bush ... itd. itd. IP: *.pekao.com.pl 28.03.03, 16:43
          Za dużo na wiarę Pani Dosiu.
    • sothis666 Dosia:) - a zajrzyj sobie TU: 28.03.03, 16:22
      tzn konkretnie:

      www7.gazeta.pl/ostatnio/1,43585,1396478.html
      i co powiesz...?
      • indris Nawet niegłupio pomyslane 28.03.03, 16:32
        Rozpylić własny gaz i oskarżyć o to przeciwnika. No bo przecież do
        amerykańskich wojskowych transportów nikt nie zajrzy. A jest bardzo możliwe, że
        jakiś gaz Amerykanie do Iraku i tak przywiozą chociażby po to, żeby mieć
        co "znaleźć". Te doniesienia Amerykanów o irackich zamiarach wyglądają istotnie
        niepokojąco.
      • Gość: Dosia Re: Dosia:) - a zajrzyj sobie TU: IP: 195.217.253.* 28.03.03, 17:45
        Mam nadzieje, ze jest to gaz usypiajacy albo cos w tym rodzaju, uzycie ktorego
        pozwoli uniknac dalszych bombardowan Iraku i zabijania jego cywilnych i
        niecywilnych mieszkancow.

        Nie sadze drodzy panstwo aby byl to sarin... chociaz Indris i tak bedzie
        wiedzial swoje.

        Oczywiscie Amerykanie przyznali sie do tego gazu, a Indris uwaza, ze wlasnie
        ten gaz zostanie "miraculously" odnaleziony przez Amerykanow jako tajna bron
        Saddama. Porazajaca logika.
        • sothis666 Re: Dosia:) - a zajrzyj sobie TU: 28.03.03, 18:02
          Dosiusmile
          jak wynika z doświadczeń w moskwie toksyczność gazu zależy od stężenia.
          Pytanie: ile ton takiego świństwa należy rozpylić nad bagdadem tak żeby
          odniosło żadany skutek ('uśpiło'?!) i jak jednocześnie zapewnić coby nie
          zabijało. Śmiem twierdzić że jest to technicznie niewykonalne. A jeszcze
          ciekawsze jest to że NIKT nie będzie sie takimi pytaniami przejmował kiedy tego
          użyją. Czy naprawdę uważasz że mozliwe jest wzajemne mordowanie sie tysiecy
          ludzi w taki sposób aby można to było nazwać 'koniecznym', 'uzasadnionym'
          i 'demokratycznym'?
          • Gość: Dosia Re: Dosia:) - a zajrzyj sobie TU: IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:08
            Sothys. Nie wiem jakiego gazu uzyli Rosjanie, bo tego nie wie nikt. Nie wiem
            jaka bronia dysponuja Amerykanie, bo tym tez pewnie niespecjalnie sie chwala.
            Nie sadze, aby bron ta byla, nazwijmy to rownie "toporna" co rosyjska.

            A zreszta, przeciez Rosjan wszyscy pochwalili za "udana akcje". I
            usprawiedliwili ich dzialanie.

            Mam nadzieje, ze Amerykanie maja cos bezpiecznego. To sie okaze.
            • sothis666 Re: Dosia:) - a zajrzyj sobie TU: 28.03.03, 18:25
              Podziwiam Twoj optymizm i wiarę w dobre intencje us army. Naprawdę chciałbym
              zeby to wyglądało tak jak piszesz. Ale to nie jest (mozesz sie nie zgodzic)
              sytuacja typu black-white. Lepiej nie zakladać że wojskowi w usa to
              inteligentni, swiatli ludzie, ktorzy beda zawsze postepować rozsądnie. Nie
              robili tego w przeszlosci i nie zrobia teraz. Będa coraz bradziej sfrustrowani
              przebiegiem działań i będą też w imie 'wyzszej konieczności' używać coraz
              bardziej totalnych środków. Irakijczycy też. To przecież wojna.

              ps. ale z ta udaną akcją w rosji to juz przesada. 40% ofiar! gdyby weszli do
              srodka i zaczeli strzelac na oslep nie byloby latwo osiagnąc tego poziomu...
    • Gość: maniekxxx USA-dalo Irakowi bron masowej zaglady IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.03.03, 17:44
      kazdy kto zna chociaz minimum angielskiego znajdzie
      informacjie w internecie i nietylko-ze:amerykanie i anglicy -
      zaopatrzyli IRAK w bron chemiczna i biologiczna .Poczatkiem
      byla wojna IRAN-IRAK na poczatku lat 1980 .USA -zaopatrzylo
      IRAK w ponad 25 tysiecy litrow AMTRAXU.Anglicy pod koniec
      1980 wybudowali dwie fabryki na terenie IRAKU do produkcji
      broni massowego razenia.Wszystkie te informacjie ktore tu
      podaje sa na internecie-z dokumentacjia!!!!
      • gini Re:Dosia a co ty na to? 28.03.03, 18:05
        Zeit Fragen: Amerykanie chcą użyć w Iraku broni chemicznej?


        (PAP) 28-03-2003 12:51



        28.3.Zurych (PAP/APA) - Wojska amerykańskie sprowadziły do Iraku broń
        chemiczną - substancje podobne do tych, których użyto w moskiewskim teatrze
        przeciwko czeczeńskim terrorystom - twierdzi w piątek szwajcarskie pismo "Zeit-
        Fragen", powołując się na opinie ekspertów

        Internetowe wydania prasy europejskiej natychmiast odnotowały tę publikację

        Szwajcarskie pismo donosi, że - według eksperta wojskowego Paula Ingrima z
        londyńskiej Brytyjsko-Amerykańskiej Rady ds. Informacji w dziedzinie
        Bezpieczeństwa - substancje te sprowadzono do Iraku, żeby użyć ich do
        opanowania Bagdadu

        Substancje te są zakwalifikowane jako "broń niezabijająca"; "Zeit- Fragen"
        pisze, że w obliczu śmierci ponad 180 osób w moskiewskim teatrze zakrawa to na
        kpinę. Szwajcarskie pismo wskazuje, że taka broń jest zakazana na mocy
        konwencji o broni chemicznej

        Amerykanie sprowadzili też podobno do Iraku gaz łzawiący CWS, którego - zgodnie
        z konwencją - również nie wolno używać w działaniach wojennych

        Paul Ingrim wyraża również wielkie zaniepokojenie możliwością użycia przez
        Amerykanów w Iraku broni mikrofalowej, powodującej poparzenia. Skuteczność tej
        broni, której dotąd nie użyto w warunkach bojowych, ma jakoby zostać sprawdzona
        w Iraku.(PAP) az/ ro/ itm/x Int
        • Gość: Dosia Re:Dosia a co ty na to? IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:10
          Juz sie wypowiedzialam powyzej.
      • Gość: Dosia Re: USA-dalo Irakowi bron masowej zaglady IP: 195.217.253.* 28.03.03, 18:11
        Gość portalu: maniekxxx napisał(a):

        > kazdy kto zna chociaz minimum angielskiego znajdzie
        > informacjie w internecie i nietylko-ze:amerykanie i anglicy -
        > zaopatrzyli IRAK w bron chemiczna i biologiczna .Poczatkiem
        > byla wojna IRAN-IRAK na poczatku lat 1980 .USA -zaopatrzylo
        > IRAK w ponad 25 tysiecy litrow AMTRAXU.Anglicy pod koniec
        > 1980 wybudowali dwie fabryki na terenie IRAKU do produkcji
        > broni massowego razenia.Wszystkie te informacjie ktore tu
        > podaje sa na internecie-z dokumentacjia!!!!


        Maniek. Tego nikt nie neguje. Problem w tym, czy Irak ta bron zniszczyl, czy
        istnieje grozba ze jej uzyje.
        • indris Kto by na tym skorzystał ? 28.03.03, 18:48
          Husajn - raczej nie. Wojska przeciwników są przygotowane na możliwość ataku
          chemicznego, a wszystkich na pewno nie wytruje. Najwięcej ofiar mogłoby być
          wśród wojsk irackich a zwłaszcza ludności cywilnej. To mogłoby nawet
          sprowokować autentycny bunt wśród ludności i armii bo takiej akcji jeszcze
          Husajn nie przeprowadził. I nie należy się powoływać na precedens z 1988, bo
          wtedy gazu użyto przeciw Kurdom a nie Arabom. A poczucie wspólnoty jest tam
          etniczne a nie państwowe.
          Natomiast skorzystaliby Amerykanie. Zwłaszcza w przypadku ofiar cywilnych
          mieliby dobitny dowód na zbrodniczy charakter Husajna.
          Nie widać więc powodu, dla którego gaz miałby rozpylić Husajn. Widać natomiast
          powód, dla którego mogliby to zrobić Amerykanie. Te oświadczenia amerykańskich
          oficjeli mogłyby być przygotowaniem gruntu. Pozostaje miec nadzieję, że cofną
          się przed ryzykiem "wysypania się" prowokacji.
    • Gość: Imagine Re: Ciekawe gdzie podzieja sie pacyfisci gdy Irak IP: *.unl.edu 28.03.03, 18:28
      Gość portalu: Dosia napisał(a):

      > uzyje broni chemicznej albo biologicznej, ktorej wszakze jako niewinne i
      > niepodlegle panstwo nie posiadalo, ani nie posiada.
      >
      > Uzycie broni chemicznej nie zaszkodzi pewnie w najmniejszym stopiu wrednym
      > najezdzcom (bo oni maja maski przeciwgazowe), ale pewnie miejscowej ludnosci,
      > ktora takiego wyposazenia nie ma. I to pewnie, zdaniem pacyfistow bedzie wina
      > Jankesow, no bo gdyby tak podstepnie nie napadali powodowani zadza zdobycia
      > irackich pol naftowych...
      >
      > Uzycie broni chemicznej byloby (chcemy, czy nie) koronnym argumentem
      > legitymizujacym wojne. Ale pewnie nie w oczach pacyfistow! Zaloze sie, ze
      > gdyby doszlo do takiego ataku pacyfisci wydedukowaliby w swoich rozumkach, ze
      > to Amerykanie sami wyprodukowali, co wiecej zdradziecko PODRZUCILI, a w
      > dodatku pewnie tez sami tej broni uzyli. Ci mniej zorientowani uzyliby
      > zapewne argumentu, ze sto lat temu Amerykanie sami ta bron Irakowi
      > sprezentowali, wiec wina i tak lezy po ich stronie...
      >
      > Choc z drugiej strony moze byc tak, ze nagle okaze sie, ze demonstrujacy w
      > pokojowych manifestacjach rozpieszchna sie jak myszki i pochowaja nie wiadomo
      > gdzie. I tylko ze swieca by szukac wtedy tego, kto publicznie bedzie mial
      > odwage przyznac sie do swego pseudopacyfizmu... Nagle sie okaze, ze co? ze
      > ja? ze przeciwko wojnie? manifestacje? jakie manifestacje? mnie tam nie bylo!
      > alez skad!
      >
      > No pseudopacyfisci, co byscie zrobili?
      >
      > PS. Mam nadzieje, ze pozostanie to jedynie w kwestii rozwazan...

      Wyrywaj stad kurwiszonie.
    • Gość: ABACAB Jestem przeciw wojnie w Iraku lecz nie pacyfistą IP: *.pekao.com.pl 28.03.03, 18:31
      ppor. artylerii (specjalność haubica 122 mmm)
      ABACAB
      • Gość: Imagine Re: Jestem przeciw wojnie w Iraku lecz nie pacyfi IP: *.unl.edu 28.03.03, 18:35
        Gość portalu: ABACAB napisał(a):

        > ppor. artylerii (specjalność haubica 122 mmm)
        > ABACAB
        A iii ty. Moze jeszcze nam powiesz, kiedy zamierzasz wydoroslec. Zabawe
        w zolnierzyki powinienes miec juz za soba.
        • Gość: ABACAB Takie czasy - trzeba umieć bronić się przed ludźmi IP: *.pekao.com.pl 28.03.03, 18:37
          np. z Teksasu.
          • Gość: Imagine Re: Takie czasy - trzeba umieć bronić się przed l IP: *.unl.edu 28.03.03, 18:38
            Gość portalu: ABACAB napisał(a):

            > np. z Teksasu.
            Widze ze haubice masz wykierowana we wlasciwym kierunku.
            Z szacunkiem, Imagine.
    • Gość: widz iczytelnik Gdzie te dowody? IP: *.web.thalamus.se 28.03.03, 19:03
      No dobra, nie popieram i tepie Husseina, ale i jestem za jakims tam
      przeszczeganiem prawa miedzynarodowego. Irak mial byc rozbrojony z broni
      masowej zaglady. Byly "dowody", które "moralnie" uzasadnialy wojne. Wojna jest
      a dowdów nie ma. Ludnosc nie rzuca kwitaów na czolgi, wojska Irackie stawiaja
      wiekszy opór niz sie sopodziewano. Cos tu nie gra. Niech mi co popieraja, dadza
      mi powód do wojny, kiedy Kore Pln., Izrael, Pakistan itd. posiadaj bron
      masowego razenia i nie slyna z demokracji, czyli kraje sponsorowane przez USA.
      Polska jest na tej drodze, czyli jak Mc Donaldzie; szybko zje i wydali.
      • indris A kto jest zainteresowany w dostarczeniu dowodów ? 28.03.03, 19:11
        Zgadnij, Koteczku, jak mawiał śp. Kisiel.
        • sothis666 Re: A kto jest zainteresowany w dostarczeniu dowo 28.03.03, 19:18
          Np. szefowie McDonnell-Dougla, Boeninga, Radeon'a etc. są bardzo zainteresowani
          dowodami. Dowodami wpłaty, które będą teraz masowo napływać...

    • balzer Jaka bron chemiczna ? 28.03.03, 19:09
      Ta ktora Amerykanie maja przywiesc do oblegania Bagdadu ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka