Gość: xxx IP: 212.160.240.* 13.11.01, 07:58 Przykład Maleszki, współpracownika esbecji, a potem wielkiego opiniotwórcy z GW, pokazuje, dlaczego Wyborcza jest tak bardzo przeciwko lustracji. Ilu jeszcze waszych kolegów współpracowało z SB? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ALK Re: Maleszka IP: *.chello.pl 13.11.01, 10:45 Każdy widzi, co chce. A ilu twoich? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 13.11.01, 11:25 Z innej beczki: wiadomo, ze Adam Michnik nalezy do najlepiej poinformowanych ludzi w Polsce. Moim zdaniem musial wiedziec o dzialalnosci Maleszki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Maleszka IP: 212.160.240.* 13.11.01, 11:26 W końcu jako pierwszy przeglądał archiwa SB i nie ma żadnego śladu po jego działalności tam. Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: Maleszka 13.11.01, 15:27 A mnie najbardziej wkurza wypowiedż Maleszki o tym,aby już nikogo nie ścigać za współpracę z SB!!! Człowieka krew zalewa jak kapuś może coś takiego pisać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lisek Re: Maleszka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 22:28 bykk napisał(a): > A mnie najbardziej wkurza wypowiedż Maleszki o tym,aby już nikogo nie > ścigać za współpracę z SB!!! > Człowieka krew zalewa jak kapuś może coś takiego pisać! Swieta racja. Odpowiedz Link Zgłoś
alicjab Re: Maleszka 14.11.01, 13:40 A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie - mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam. Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę. Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy, kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia? Moim zdaniem nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 14.11.01, 14:31 alicjab napisał(a): > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez > > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie - > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam. > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę. > > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy, > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia? > Moim zdaniem nie. Mnie tez zal Maleszki. Przeciez byl takim swietnym dziennikarzeem. Opanowal i, nielatwa w koncu, polska ortografie, i gramatyke, sa wrecz swiadkowie, wedlug ktorych potrafil poprawnie stosowac znaki przestankowe. To przeciez najwazniejsze, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
fatal.error Re: Maleszka 14.11.01, 16:04 A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem. Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi. Milego dnia Gość portalu: Porter napisał(a): > alicjab napisał(a): > > > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też > przez > > > > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć > > > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spal > ony > > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiec > ie - > > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. > Ale > > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiło > by > > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej > > > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło > . Ja > > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam > . > > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześnie > j w > > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną sz > ansę. > > > > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pi > sze > > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy, > > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życ > ia? > > Moim zdaniem nie. > > > Mnie tez zal Maleszki. Przeciez byl takim swietnym dziennikarzeem. Opanowal i, > nielatwa w koncu, polska ortografie, i gramatyke, sa wrecz swiadkowie, wedlug > ktorych potrafil poprawnie stosowac znaki przestankowe. > To przeciez najwazniejsze, prawda? > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 14.11.01, 16:38 fatal.error napisał(a): > A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem. > Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi. > > Milego dnia Ales mi dowalil... A jakies argumenciki masz? Uwazasz, ze to chore wymagac od dziennikarza uczciwosci? I ze kieruja mna kompleksy, kiedy drazni mnie, ze dziennikarka nie widzi nic zdroznego w tym, ze jej kolega przez kilkanascie lat oszukiwal wszystkich, kreujac sie w dodatku na autorytet moralny? Jezeli na obydwa pytania odpowiesz twierdzaco, to - coz - istotnie ja w twoim pojeciu jestem chory i zakompleksiony. Nie moze inaczej byc. No chyba, ze to ty jestes zalganym durniem. Odpowiedz Link Zgłoś
fatal.error Re: Maleszka 14.11.01, 16:58 No jasne, ty Porter jestes przeciez twardzielem, nie dales sie zlamac, tlumaczyles teksty z Newsweeka, dostales wp...dol, no a Maleszka sie zlamal i jest on, cytuje Twoje slowa "szmata". Ty za to jestes bohaterem, gratuluje! Jakie to wszystko banalnie proste i czarno-biale. Pozdrawiam wiec serdecznie Portera, najodwazniejszego obywatela RP. Jego obywatelska postawa powinna byc dla nas wszystkich wzorem. Gość portalu: Porter napisał(a): > fatal.error napisał(a): > > > A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem. > > Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi. > > > > Milego dnia > > Ales mi dowalil... > A jakies argumenciki masz? > Uwazasz, ze to chore wymagac od dziennikarza uczciwosci? > I ze kieruja mna kompleksy, kiedy drazni mnie, ze dziennikarka nie widzi nic > zdroznego w tym, ze jej kolega przez kilkanascie lat oszukiwal wszystkich, > kreujac sie w dodatku na autorytet moralny? > Jezeli na obydwa pytania odpowiesz twierdzaco, to - coz - istotnie ja w twoim > pojeciu jestem chory i zakompleksiony. Nie moze inaczej byc. No chyba, ze to ty > > jestes zalganym durniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 15.11.01, 11:01 fatal.error napisał(a): > No jasne, ty Porter jestes przeciez twardzielem, nie dales sie zlamac, > tlumaczyles teksty z Newsweeka, dostales wp...dol, no a Maleszka sie > zlamal i jest on, cytuje Twoje slowa "szmata". Ty za to jestes bohaterem, > gratuluje! > > Jakie to wszystko banalnie proste i czarno-biale. > > Pozdrawiam wiec serdecznie Portera, najodwazniejszego obywatela RP. > Jego obywatelska postawa powinna byc dla nas wszystkich wzorem. Jakbys sie dobrze przyjrzal, to tytul tego watku brzmi "Maleszka". Napisalem, dlaczego uwazam go za szmate, ale dla Ciebie specjalnie krotkie resume: 1. Donosil na kolegow. 2. Bral za to forse. 3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB 4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych. Teraz ty twierdzisz, ze ja nie mam prawa oceniac Maleszki. No wiec, jak to jest? Kto ma prawo kogo oceniac? Czytajac teksty Maleszki stwierdzilem, ze jest szalenie pryncypialny, wrecz bezkompromisowy w ocenianiu swoich przeciwnikow. Dla niego wszystko bylo wlasnie czarne, albo biale. Dlaczego wiec on sam nie mialby podlegac rownie bezkompromisowej ocenie? Napisalem o swoim krociutkim epizodzie z esbecja, bo w tamtych czasach przesluchanie takie bylo rzecza na tyle powszechna, ze objelo nawet takiego szaraczka jak ja, nie zaangazowanego w zadna dzialanosc, poza kolezenskim kolkiem dyskusyjnym. Napisalem tez wyraznie, ze balem sie strasznie. I wcale nie uwazam Maleszki za szmate dlatego, ze sie wystraszyl i podpisal zobowiazanie. Uwazam go za szmate dlatego, ze potem: 1. Donosil na kolegow. 2. Bral za to forse. 3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB. 4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych. Jezeli chcesz na ten temat podyskutowac - serdecznie zapraszam. Natomiast naprawde nie widze powodu, by komentowac Twoje ewentualne uwagi dotyczace moje odwagi, kompleksow, chorob i w ogole mojej osoby. Bo - jako rzeklem nie jestem osoba publiczna. A - i na koniec: zdaje sie, ze zapomniales odpowiedziec na moje pytanie (sorry, ze jednobitowe, czyli zarno-biale): Czy od dziennikarza nalezy wymagac uczciwosci? Odpowiedz Link Zgłoś
fatal.error Re: Maleszka 15.11.01, 20:10 Istotnie, zmienilem temat dyskusji - chcialem tylko powiedziec, ze gardze ludzmi takimi jak Ty, ktorzy wchodza na to forum i bawia sie w katow i sedziow, wydaja wyroki, nazywaja ludzi szmatami itd. Po prostu gardze. A co do pytania - tak, uwazam, ze dziennikarza obowiazuje uczciwosc. I z tego punktu widzenia publicystyka Maleszki jest nieuczciwa, nierzetelna itd. itp. Ale z Twoich wypowiedzi wynika, ze ucziwosc obowiazuje WYLACZNIE dziennikarzy, Ciebe zas chyba nie. Bo jest nieuczciwym wydawanie tak jednoznacznych wyrokow i sadow jak Ty. Moze admini powinni dla takich jak Ty zalozyc forum inkwizycja. Zegnam Ciebie i ten zenujacy watek. Gość portalu: Porter napisał(a): > fatal.error napisał(a): > > > No jasne, ty Porter jestes przeciez twardzielem, nie dales sie zlamac, > > tlumaczyles teksty z Newsweeka, dostales wp...dol, no a Maleszka sie > > zlamal i jest on, cytuje Twoje slowa "szmata". Ty za to jestes bohaterem, > > gratuluje! > > > > Jakie to wszystko banalnie proste i czarno-biale. > > > > Pozdrawiam wiec serdecznie Portera, najodwazniejszego obywatela RP. > > Jego obywatelska postawa powinna byc dla nas wszystkich wzorem. > > Jakbys sie dobrze przyjrzal, to tytul tego watku brzmi "Maleszka". Napisalem, > dlaczego uwazam go za szmate, ale dla Ciebie specjalnie krotkie resume: > 1. Donosil na kolegow. > 2. Bral za to forse. > 3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB > 4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych. > > Teraz ty twierdzisz, ze ja nie mam prawa oceniac Maleszki. No wiec, jak to jest > ? > Kto ma prawo kogo oceniac? Czytajac teksty Maleszki stwierdzilem, ze jest > szalenie pryncypialny, wrecz bezkompromisowy w ocenianiu swoich przeciwnikow. D > la > niego wszystko bylo wlasnie czarne, albo biale. Dlaczego wiec on sam nie mialby > > podlegac rownie bezkompromisowej ocenie? > > Napisalem o swoim krociutkim epizodzie z esbecja, bo w tamtych czasach > przesluchanie takie bylo rzecza na tyle powszechna, ze objelo nawet takiego > szaraczka jak ja, nie zaangazowanego w zadna dzialanosc, poza kolezenskim kolki > em > dyskusyjnym. Napisalem tez wyraznie, ze balem sie strasznie. I wcale nie uwazam > > Maleszki za szmate dlatego, ze sie wystraszyl i podpisal zobowiazanie. Uwazam g > o > za szmate dlatego, ze potem: > 1. Donosil na kolegow. > 2. Bral za to forse. > 3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB. > 4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych. > > Jezeli chcesz na ten temat podyskutowac - serdecznie zapraszam. Natomiast > naprawde nie widze powodu, by komentowac Twoje ewentualne uwagi dotyczace moje > odwagi, kompleksow, chorob i w ogole mojej osoby. Bo - jako rzeklem nie jestem > osoba publiczna. > > A - i na koniec: zdaje sie, ze zapomniales odpowiedziec na moje pytanie (sorry, > > ze jednobitowe, czyli zarno-biale): Czy od dziennikarza nalezy wymagac uczciwos > ci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.ppp.polbox.pl 17.11.01, 00:14 Pogardzasz mna, bo pozwalam sobie na ocene Maleszki? Ja uwazam go za szmate, na podstawie tego, co czynil i pisal. Twoim zdaniem nie mam prawa go oceniac jednoznacznie? A Ty mnie masz prawo jednoznacznie oceniac? Mimo, ze jedyna rzecza, jaka o mnie wiesz, jest moja dezaprobata dla Maleszki? A Maleszko mial prawo jednoznacznie oceniac swoich pracownikow politycznych? Jak to jest? Kto ma twoim zdaniem prawo kogo oceniac? Odpowiedz Link Zgłoś
bykk Re: Maleszka 17.11.01, 11:38 Proszę poczytać w dzisiejszej "Rzepie" na temat Maleszki! Lepsze niż GW. Maleszka, to dopiero początek,jeszcze o niektórych usłyszymy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fatal.error Re: Maleszka 18.11.01, 18:14 Gość portalu: Porter napisał(a): > Pogardzasz mna, bo pozwalam sobie na ocene Maleszki? > Ja uwazam go za szmate, na podstawie tego, co czynil i pisal. > Twoim zdaniem nie mam prawa go oceniac jednoznacznie? > A Ty mnie masz prawo jednoznacznie oceniac? Mimo, ze jedyna rzecza, jaka o mnie > > wiesz, jest moja dezaprobata dla Maleszki? > A Maleszko mial prawo jednoznacznie oceniac swoich pracownikow politycznych? > Jak to jest? Kto ma twoim zdaniem prawo kogo oceniac? > Porter, a gadaj sobie o Maleszce co chcesz, z jednym tylko wyjatkiem: nie masz prawa mowic, ze w jego sytuacji normalny czlowiek, "nie-szmata", postapilby inaczej. Nikt nie ma prawa tak mowic i zgrywac bohatera. Zreszta sam nie swiecisz dobrym przykladem - od Twoich postow bije nienawiscia, nie dziw sie wiec, ze podejrzewam Cie o jakies frustracje. Jesli brakuje Ci tu kumpli i ludzi i podobnych pogladach moze przenies sie na inne forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Fatal Error IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 18:06 fatal.error napisał(a): > Istotnie, zmienilem temat dyskusji - chcialem tylko powiedziec, > ze gardze ludzmi takimi jak Ty, ktorzy wchodza na to forum i bawia > sie w katow i sedziow, wydaja wyroki, nazywaja ludzi szmatami itd. > Po prostu gardze. Fatal Error Chcialem tylko powiedziec, ze gardze ludzmi takimi jak Ty, którzy wchodzą na forum i piszą, że gradzą ludzmi. Po prostu gardzę. Cóż powiesz na argumentację uczucia pogardy dla Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kita Re: Maleszka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:24 Potwierdzam: dzielil wszystko na biało-czarne, byl straszliwie, niemal nieludzko pryncypialny wobec innych, agresywny wobec tych co mieli inne zdanie niz on.Niestety, wyrazal sie fatalnie o masie ludzi i tez robil to publicznie.A o nim samym mawiano"biedny, niezrownowazony, troche wariat, dajcie mu spokój". Obawiam sie, ze wlasnie jako ten niby-wariat zrobil sporo krzywdy juz po 89 roku i to wielu ludziom, ktorzy mysleli o czymkolwiek w sposób niezgodny z jego wyobrazeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: Maleszka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 18:01 fatal.error napisał(a): > A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem. > Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi. Fatal Error Jesteś chorym zakomleksionym frustratem. Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Maleszka IP: 212.160.240.* 14.11.01, 15:26 Czy Maleszce było żal kumpli, których wsypywał esbecji. Czy było mu żal gdy bawił się za pieniądze, które dostał od morderców jego kumpla? A tak w ogóle to źle mu nie będzie. Przecież po pierwsze dostał akcje Agory, a po drugie GW nice napisała, że go zwolniła, tylko, że nie będzie publikował tekstów. Może nadal jest redaktorem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 14.11.01, 15:45 Gość portalu: xxx napisał(a): > Czy Maleszce było żal kumpli, których wsypywał esbecji. Czy było mu żal gdy > bawił się za pieniądze, które dostał od morderców jego kumpla? > A tak w ogóle to źle mu nie będzie. Przecież po pierwsze dostał akcje Agory, a > po drugie GW nice napisała, że go zwolniła, tylko, że nie będzie publikował > tekstów. Może nadal jest redaktorem? Jest na trzymiesiecznym urlopie (zaleglym, wypoczynkowym). Po powrocie Gazeta Wyborcza podejmie decyzje, co dalej. Moze zostanie uczyc mlody narybek profesjonalizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt do Alicji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 16:19 alicjab napisał(a): > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez > > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie - > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam. > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę. > > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy, > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia? > Moim zdaniem nie. Alicjo! Każde zdanie Twojej obrony mozna rozbić w puch. Nie przemyślałaś jej. pozdrawiam Hiacynt dawno Ciebie nie było, co w Unii? Odpowiedz Link Zgłoś
alicjab Re: do Alicji 14.11.01, 16:35 Widze, ze mnie pamietasz... Nie wiem, co w Unii, od wiekow tam nie bylam. Jestem tak zajeta nowa praca (musialam cos znalezc, zeby sie utrzymac, bo partia zbiedniala), ze wychodze z redakcji, w ktorej pracuje, poznym wieczorem (wybacz, ze nie napisze, jaka to redakcja). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt Re: do Alicji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:08 alicjab napisał(a): > Widze, ze mnie pamietasz... Nie wiem, co w Unii, od wiekow tam nie bylam. > Jestem tak zajeta nowa praca (musialam cos znalezc, zeby sie utrzymac, bo > partia zbiedniala), ze wychodze z redakcji, w ktorej pracuje, poznym wieczorem > (wybacz, ze nie napisze, jaka to redakcja). > Pozdrawiam Alicjo! Doskonale pamiętam Ciebie i to co pisałaś. Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło. Domyślam się, a właściwie sama to piszesz, że już nie pracujesz z posłem J.L. Ciekaw jestem, czy popierał kandydaturę nwego przewodniczącego. Ja jestem zdania, że to koniec starej Unii, a skoro tak, to nowa partia - nowoczesna, ma małe szanse na duże poparcie. serdecznie pozdrawiam Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kita Re: Maleszka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:16 Ilu bylo takich co odmowiło?Na pewno duzo, bo w Polsce nie bylo tak, jak w NRD, gdzie co trzeci człowiek pracowal dla Stasi.Bez przesady z tym wspólczuciem, bo wpadniemy we wlasne sidla.W Czechoslowacji tez co trzeci agent. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hiacynt a mnike jest szkoda Maleszki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 21:31 alicjab napisał(a): > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam. > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę. > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy, > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia? > Moim zdaniem nie. --------------------------------------------------------- Obrońcom Maleszki: BRONISŁAW WILDSTEIN Archiwa SB rzeczywiście zawierają prawdę. Prawdę nieprzyjemną, a nawet nieprzyzwoitą. Może dlatego tak wielu boi się spojrzeć jej w oczy. (...) Doświadczenie osobiste Jestem zadowolony, że udało się mi zajrzeć do mojej teczki. Wydaje się to nieomal tautologią: chciałem zajrzeć do swoich akt, zajrzałem, mam, czego chciałem. Czym innym jest jednak zadowolenie z dostępu do materiałów na swój temat, a czym innym zadowolenie z tego, co się w nich wyczytało. Jestem raczej zadowolony z tego, do czego udało się mi dotrzeć. Jest w tym jedna sprawa nieprzyjemna. Otóż jeden spośród nas (Studenckiego Komitetu Solidarności, który założyliśmy w Krakowie po zabiciu przez SB Stanisława Pyjasa w maju 1977 roku), człowiek, którego uważaliśmy za swojego przyjaciela, okazał się być od początku naszej działalności płatnym donosicielem. Najprawdopodobniej był on najważniejszym agentem SB w środowisku opozycji przedsierpniowej. O tym, że był agentem, przekonałem się przed uzyskaniem dostępu do swojej teczki. Z niej dowiedziałem się, że nie tylko donosił. Podsuwał pomysły, jak można zniszczyć SKS, jak skompromitować nas osobiście, jakie prowokacje przeciw nam da się zorganizować. Mój szok był raczej naiwny. Jeśli ktoś zgadza się na tego typu rolę, nie będzie się ograniczał, nie pozwolą mu na to jego mocodawcy. Chorobą naszych czasów jest fakt, że to osoba agenta wywołała w kręgu przeciwników lustracji rozczulenie i litość. Ale dość o tej postaci, która nie jest warta miejsca, które jej poświęciłem. (....) arch.rp.pl/a/rz/2002/08/20020803/200208030025.html?k=on&t=2002060920020 Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
eliot Re: Adasiowi do sztambucha....;-)))Primo avulso .. 14.11.01, 16:15 Gość portalu: xxx napisał(a): Ilu > jeszcze waszych kolegów współpracowało z SB? Primo avulso non deficit alter.... Co na polski przelozymy: Jeden usuniety, ale nie brak drugiego.... Eliot:-]]] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mjot Re: Maleszka IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 12:07 Wskakuję do dyskusji troszeczkę późno, ale... Nie zawsze mam czas tak jak Wy szanowni forumowicze na bieżącą prasówkę! Nadrabiam to w „weekendy” i dopiero dziś przeczytałem wiadomy tekst. Piszecie o ferowaniu wyroków, opinii i poglądów! Można czy nie można? Mamy prawo czy nie? A czymże jest demokracja? A do czegóż ma służyć forum? Przecież ci, którzy żyją tu i teraz powinni sobie zdawać sprawę, że w tej kwestii (kwestii moralności) zdania zawsze będą podzielone i nie ma jedynie słusznej recepty by sprawę rozstrzygnąć jednoznacznie! Idealnym miejscem do rozważania tego typu problemów jest właśnie forum! Nikt nie wie jak by się w podobnej sytuacji zachował (chyba, że miał sposobność), ale to nie znaczy, że nie wolno mu wyrazić swoich poglądów „w tym temacie”! Wracając do tematu „Maleszka”. Zdrada, donosicielstwo, sprzedajność w naszej kulturze obyczajowej chyba już mają swoje miejsce? Zadziwiająca jest jednak karkołomna pokrętność niektórych wypowiedzi, aby z uczynków tak jednoznacznych dojść do znaków zapytania! Jeżeli jednak żyło się w tamtych czasach i np. pałętało po uczelniach to dziś nietrudno uświadomić sobie, że około 15% ludzi ( to mój prywatny szacunek) było TW, najczęściej wspaniałych kumpli i „dusz towarzystwa”! Kolaboracja była jest i będzie! I stąd dziś tyle głosów niejednoznacznych, podających proste reguły w wątpliwość! W sprawach honoru nie ma okoliczności łagodzących! Jest tylko czerń i biel! Ludzie, którzy się sprzeniewierzyli podstawowym kodeksom honorowym we wszystkich społecznościach odsuwani byli poza nawias. Zdarzały się powroty, ale na to trzeba ciężkiej pracy, niewielu jej podołało! Tych zasad nie wolno nam zmieniać, bo zostanie tylko bagno! Co do lustracji. Pomimo tego, co nagryzmoliłem powyżej, ja nie chcę tej wiedzy! Uważam, że jestem za słaby by ją dźwignąć! I sądzę, że mało kto z nas zwykłych deptaczy zdaje sobie sprawę ile podłości człowiek jest w stanie wyrządzić! Najniższe ukłony! Pamiętający tamte czasy M.J. Odpowiedz Link Zgłoś