IP: 212.160.240.* 13.11.01, 07:58
Przykład Maleszki, współpracownika esbecji, a potem wielkiego opiniotwórcy z
GW, pokazuje, dlaczego Wyborcza jest tak bardzo przeciwko lustracji. Ilu
jeszcze waszych kolegów współpracowało z SB?
Obserwuj wątek
    • Gość: ALK Re: Maleszka IP: *.chello.pl 13.11.01, 10:45
      Każdy widzi, co chce.
      A ilu twoich?
      • Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 13.11.01, 11:25
        Z innej beczki: wiadomo, ze Adam Michnik nalezy do najlepiej poinformowanych
        ludzi w Polsce. Moim zdaniem musial wiedziec o dzialalnosci Maleszki!
        • Gość: xxx Re: Maleszka IP: 212.160.240.* 13.11.01, 11:26
          W końcu jako pierwszy przeglądał archiwa SB i nie ma żadnego śladu po jego
          działalności tam.
          • bykk Re: Maleszka 13.11.01, 15:27
            A mnie najbardziej wkurza wypowiedż Maleszki o tym,aby już nikogo nie
            ścigać za współpracę z SB!!!
            Człowieka krew zalewa jak kapuś może coś takiego pisać!
            • Gość: Lisek Re: Maleszka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.01, 22:28
              bykk napisał(a):

              > A mnie najbardziej wkurza wypowiedż Maleszki o tym,aby już nikogo nie
              > ścigać za współpracę z SB!!!
              > Człowieka krew zalewa jak kapuś może coś takiego pisać!

              Swieta racja.
              • alicjab Re: Maleszka 14.11.01, 13:40
                A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez
                wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć
                jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony
                na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie -
                mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale
                nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby
                się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej
                przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja
                uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam.
                Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w
                skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę.
                Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze
                pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy,
                kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia?
                Moim zdaniem nie.
                • Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 14.11.01, 14:31
                  alicjab napisał(a):

                  > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez
                  >
                  > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć
                  > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony
                  > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie -
                  > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale
                  > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby
                  > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej
                  > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja
                  > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam.
                  > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w
                  > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę.
                  >
                  > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze
                  > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy,
                  > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia?
                  > Moim zdaniem nie.


                  Mnie tez zal Maleszki. Przeciez byl takim swietnym dziennikarzeem. Opanowal i,
                  nielatwa w koncu, polska ortografie, i gramatyke, sa wrecz swiadkowie, wedlug
                  ktorych potrafil poprawnie stosowac znaki przestankowe.
                  To przeciez najwazniejsze, prawda?


                  • fatal.error Re: Maleszka 14.11.01, 16:04
                    A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem.
                    Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi.

                    Milego dnia

                    Gość portalu: Porter napisał(a):

                    > alicjab napisał(a):
                    >
                    > > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też
                    > przez
                    > >
                    > > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć
                    >
                    > > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spal
                    > ony
                    > > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiec
                    > ie -
                    > > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK.
                    > Ale
                    > > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiło
                    > by
                    > > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej
                    >
                    > > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło
                    > . Ja
                    > > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam
                    > .
                    > > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześnie
                    > j w
                    > > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną sz
                    > ansę.
                    > >
                    > > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pi
                    > sze
                    > > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy,
                    > > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życ
                    > ia?
                    > > Moim zdaniem nie.
                    >
                    >
                    > Mnie tez zal Maleszki. Przeciez byl takim swietnym dziennikarzeem. Opanowal i,
                    > nielatwa w koncu, polska ortografie, i gramatyke, sa wrecz swiadkowie, wedlug
                    > ktorych potrafil poprawnie stosowac znaki przestankowe.
                    > To przeciez najwazniejsze, prawda?
                    >
                    >

                    • Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 14.11.01, 16:38
                      fatal.error napisał(a):

                      > A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem.
                      > Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi.
                      >
                      > Milego dnia

                      Ales mi dowalil...
                      A jakies argumenciki masz?
                      Uwazasz, ze to chore wymagac od dziennikarza uczciwosci?
                      I ze kieruja mna kompleksy, kiedy drazni mnie, ze dziennikarka nie widzi nic
                      zdroznego w tym, ze jej kolega przez kilkanascie lat oszukiwal wszystkich,
                      kreujac sie w dodatku na autorytet moralny?
                      Jezeli na obydwa pytania odpowiesz twierdzaco, to - coz - istotnie ja w twoim
                      pojeciu jestem chory i zakompleksiony. Nie moze inaczej byc. No chyba, ze to ty
                      jestes zalganym durniem.
                      • fatal.error Re: Maleszka 14.11.01, 16:58
                        No jasne, ty Porter jestes przeciez twardzielem, nie dales sie zlamac,
                        tlumaczyles teksty z Newsweeka, dostales wp...dol, no a Maleszka sie
                        zlamal i jest on, cytuje Twoje slowa "szmata". Ty za to jestes bohaterem,
                        gratuluje!

                        Jakie to wszystko banalnie proste i czarno-biale.

                        Pozdrawiam wiec serdecznie Portera, najodwazniejszego obywatela RP.
                        Jego obywatelska postawa powinna byc dla nas wszystkich wzorem.

                        Gość portalu: Porter napisał(a):

                        > fatal.error napisał(a):
                        >
                        > > A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem.
                        > > Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi.
                        > >
                        > > Milego dnia
                        >
                        > Ales mi dowalil...
                        > A jakies argumenciki masz?
                        > Uwazasz, ze to chore wymagac od dziennikarza uczciwosci?
                        > I ze kieruja mna kompleksy, kiedy drazni mnie, ze dziennikarka nie widzi nic
                        > zdroznego w tym, ze jej kolega przez kilkanascie lat oszukiwal wszystkich,
                        > kreujac sie w dodatku na autorytet moralny?
                        > Jezeli na obydwa pytania odpowiesz twierdzaco, to - coz - istotnie ja w twoim
                        > pojeciu jestem chory i zakompleksiony. Nie moze inaczej byc. No chyba, ze to ty
                        >
                        > jestes zalganym durniem.

                        • Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 15.11.01, 11:01
                          fatal.error napisał(a):

                          > No jasne, ty Porter jestes przeciez twardzielem, nie dales sie zlamac,
                          > tlumaczyles teksty z Newsweeka, dostales wp...dol, no a Maleszka sie
                          > zlamal i jest on, cytuje Twoje slowa "szmata". Ty za to jestes bohaterem,
                          > gratuluje!
                          >
                          > Jakie to wszystko banalnie proste i czarno-biale.
                          >
                          > Pozdrawiam wiec serdecznie Portera, najodwazniejszego obywatela RP.
                          > Jego obywatelska postawa powinna byc dla nas wszystkich wzorem.

                          Jakbys sie dobrze przyjrzal, to tytul tego watku brzmi "Maleszka". Napisalem,
                          dlaczego uwazam go za szmate, ale dla Ciebie specjalnie krotkie resume:
                          1. Donosil na kolegow.
                          2. Bral za to forse.
                          3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB
                          4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych.

                          Teraz ty twierdzisz, ze ja nie mam prawa oceniac Maleszki. No wiec, jak to jest?
                          Kto ma prawo kogo oceniac? Czytajac teksty Maleszki stwierdzilem, ze jest
                          szalenie pryncypialny, wrecz bezkompromisowy w ocenianiu swoich przeciwnikow. Dla
                          niego wszystko bylo wlasnie czarne, albo biale. Dlaczego wiec on sam nie mialby
                          podlegac rownie bezkompromisowej ocenie?

                          Napisalem o swoim krociutkim epizodzie z esbecja, bo w tamtych czasach
                          przesluchanie takie bylo rzecza na tyle powszechna, ze objelo nawet takiego
                          szaraczka jak ja, nie zaangazowanego w zadna dzialanosc, poza kolezenskim kolkiem
                          dyskusyjnym. Napisalem tez wyraznie, ze balem sie strasznie. I wcale nie uwazam
                          Maleszki za szmate dlatego, ze sie wystraszyl i podpisal zobowiazanie. Uwazam go
                          za szmate dlatego, ze potem:
                          1. Donosil na kolegow.
                          2. Bral za to forse.
                          3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB.
                          4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych.

                          Jezeli chcesz na ten temat podyskutowac - serdecznie zapraszam. Natomiast
                          naprawde nie widze powodu, by komentowac Twoje ewentualne uwagi dotyczace moje
                          odwagi, kompleksow, chorob i w ogole mojej osoby. Bo - jako rzeklem nie jestem
                          osoba publiczna.

                          A - i na koniec: zdaje sie, ze zapomniales odpowiedziec na moje pytanie (sorry,
                          ze jednobitowe, czyli zarno-biale): Czy od dziennikarza nalezy wymagac uczciwosci?
                          • fatal.error Re: Maleszka 15.11.01, 20:10
                            Istotnie, zmienilem temat dyskusji - chcialem tylko powiedziec,
                            ze gardze ludzmi takimi jak Ty, ktorzy wchodza na to forum i bawia
                            sie w katow i sedziow, wydaja wyroki, nazywaja ludzi szmatami itd.
                            Po prostu gardze.

                            A co do pytania - tak, uwazam, ze dziennikarza obowiazuje uczciwosc.
                            I z tego punktu widzenia publicystyka Maleszki jest nieuczciwa,
                            nierzetelna itd. itp.

                            Ale z Twoich wypowiedzi wynika, ze ucziwosc obowiazuje WYLACZNIE
                            dziennikarzy, Ciebe zas chyba nie.
                            Bo jest nieuczciwym wydawanie tak jednoznacznych wyrokow i sadow jak Ty.

                            Moze admini powinni dla takich jak Ty zalozyc forum inkwizycja.

                            Zegnam Ciebie i ten zenujacy watek.


                            Gość portalu: Porter napisał(a):

                            > fatal.error napisał(a):
                            >
                            > > No jasne, ty Porter jestes przeciez twardzielem, nie dales sie zlamac,
                            > > tlumaczyles teksty z Newsweeka, dostales wp...dol, no a Maleszka sie
                            > > zlamal i jest on, cytuje Twoje slowa "szmata". Ty za to jestes bohaterem,
                            > > gratuluje!
                            > >
                            > > Jakie to wszystko banalnie proste i czarno-biale.
                            > >
                            > > Pozdrawiam wiec serdecznie Portera, najodwazniejszego obywatela RP.
                            > > Jego obywatelska postawa powinna byc dla nas wszystkich wzorem.
                            >
                            > Jakbys sie dobrze przyjrzal, to tytul tego watku brzmi "Maleszka". Napisalem,
                            > dlaczego uwazam go za szmate, ale dla Ciebie specjalnie krotkie resume:
                            > 1. Donosil na kolegow.
                            > 2. Bral za to forse.
                            > 3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB
                            > 4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych.
                            >
                            > Teraz ty twierdzisz, ze ja nie mam prawa oceniac Maleszki. No wiec, jak to jest
                            > ?
                            > Kto ma prawo kogo oceniac? Czytajac teksty Maleszki stwierdzilem, ze jest
                            > szalenie pryncypialny, wrecz bezkompromisowy w ocenianiu swoich przeciwnikow. D
                            > la
                            > niego wszystko bylo wlasnie czarne, albo biale. Dlaczego wiec on sam nie mialby
                            >
                            > podlegac rownie bezkompromisowej ocenie?
                            >
                            > Napisalem o swoim krociutkim epizodzie z esbecja, bo w tamtych czasach
                            > przesluchanie takie bylo rzecza na tyle powszechna, ze objelo nawet takiego
                            > szaraczka jak ja, nie zaangazowanego w zadna dzialanosc, poza kolezenskim kolki
                            > em
                            > dyskusyjnym. Napisalem tez wyraznie, ze balem sie strasznie. I wcale nie uwazam
                            >
                            > Maleszki za szmate dlatego, ze sie wystraszyl i podpisal zobowiazanie. Uwazam g
                            > o
                            > za szmate dlatego, ze potem:
                            > 1. Donosil na kolegow.
                            > 2. Bral za to forse.
                            > 3. Ukrywal swoja podla dzialalnosc nawet po zlikwidowaniu SB.
                            > 4. Czul sie w prawie publicznie oceniac innych.
                            >
                            > Jezeli chcesz na ten temat podyskutowac - serdecznie zapraszam. Natomiast
                            > naprawde nie widze powodu, by komentowac Twoje ewentualne uwagi dotyczace moje
                            > odwagi, kompleksow, chorob i w ogole mojej osoby. Bo - jako rzeklem nie jestem
                            > osoba publiczna.
                            >
                            > A - i na koniec: zdaje sie, ze zapomniales odpowiedziec na moje pytanie (sorry,
                            >
                            > ze jednobitowe, czyli zarno-biale): Czy od dziennikarza nalezy wymagac uczciwos
                            > ci?

                            • Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.ppp.polbox.pl 17.11.01, 00:14
                              Pogardzasz mna, bo pozwalam sobie na ocene Maleszki?
                              Ja uwazam go za szmate, na podstawie tego, co czynil i pisal.
                              Twoim zdaniem nie mam prawa go oceniac jednoznacznie?
                              A Ty mnie masz prawo jednoznacznie oceniac? Mimo, ze jedyna rzecza, jaka o mnie
                              wiesz, jest moja dezaprobata dla Maleszki?
                              A Maleszko mial prawo jednoznacznie oceniac swoich pracownikow politycznych?
                              Jak to jest? Kto ma twoim zdaniem prawo kogo oceniac?

                              • bykk Re: Maleszka 17.11.01, 11:38
                                Proszę poczytać w dzisiejszej "Rzepie" na temat Maleszki!
                                Lepsze niż GW.
                                Maleszka, to dopiero początek,jeszcze o niektórych usłyszymy.
                                pozdrawiam
                              • fatal.error Re: Maleszka 18.11.01, 18:14
                                Gość portalu: Porter napisał(a):

                                > Pogardzasz mna, bo pozwalam sobie na ocene Maleszki?
                                > Ja uwazam go za szmate, na podstawie tego, co czynil i pisal.
                                > Twoim zdaniem nie mam prawa go oceniac jednoznacznie?
                                > A Ty mnie masz prawo jednoznacznie oceniac? Mimo, ze jedyna rzecza, jaka o mnie
                                >
                                > wiesz, jest moja dezaprobata dla Maleszki?
                                > A Maleszko mial prawo jednoznacznie oceniac swoich pracownikow politycznych?
                                > Jak to jest? Kto ma twoim zdaniem prawo kogo oceniac?
                                >

                                Porter, a gadaj sobie o Maleszce co chcesz, z jednym tylko
                                wyjatkiem: nie masz prawa mowic, ze w jego sytuacji
                                normalny czlowiek, "nie-szmata", postapilby inaczej. Nikt
                                nie ma prawa tak mowic i zgrywac bohatera. Zreszta sam
                                nie swiecisz dobrym przykladem - od Twoich postow bije
                                nienawiscia, nie dziw sie wiec, ze podejrzewam Cie o
                                jakies frustracje.

                                Jesli brakuje Ci tu kumpli i ludzi i podobnych pogladach
                                moze przenies sie na inne forum...
                            • Gość: Hiacynt do Fatal Error IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 18:06
                              fatal.error napisał(a):

                              > Istotnie, zmienilem temat dyskusji - chcialem tylko powiedziec,
                              > ze gardze ludzmi takimi jak Ty, ktorzy wchodza na to forum i bawia
                              > sie w katow i sedziow, wydaja wyroki, nazywaja ludzi szmatami itd.
                              > Po prostu gardze.


                              Fatal Error

                              Chcialem tylko powiedziec, ze gardze ludzmi takimi jak Ty, którzy wchodzą na
                              forum i piszą, że gradzą ludzmi.
                              Po prostu gardzę.

                              Cóż powiesz na argumentację uczucia pogardy dla Ciebie?
                          • Gość: Kita Re: Maleszka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:24
                            Potwierdzam: dzielil wszystko na biało-czarne, byl straszliwie, niemal
                            nieludzko pryncypialny wobec innych, agresywny wobec tych co mieli inne zdanie
                            niz on.Niestety, wyrazal sie fatalnie o masie ludzi i tez robil to publicznie.A
                            o nim samym mawiano"biedny, niezrownowazony, troche wariat, dajcie mu spokój".
                            Obawiam sie, ze wlasnie jako ten niby-wariat zrobil sporo krzywdy juz po 89
                            roku i to wielu ludziom, ktorzy mysleli o czymkolwiek w sposób niezgodny z jego
                            wyobrazeniami.
                    • Gość: Hiacynt Re: Maleszka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 18:01
                      fatal.error napisał(a):

                      > A mi Ciebie zal, Porter. Jestes chorym, zakompleksionym frustratem.
                      > Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi.


                      Fatal Error

                      Jesteś chorym zakomleksionym frustratem.
                      Przynajmniej wynika to z tonu Twoich wypowiedzi.
                • Gość: xxx Re: Maleszka IP: 212.160.240.* 14.11.01, 15:26
                  Czy Maleszce było żal kumpli, których wsypywał esbecji. Czy było mu żal gdy
                  bawił się za pieniądze, które dostał od morderców jego kumpla?
                  A tak w ogóle to źle mu nie będzie. Przecież po pierwsze dostał akcje Agory, a
                  po drugie GW nice napisała, że go zwolniła, tylko, że nie będzie publikował
                  tekstów. Może nadal jest redaktorem?
                  • Gość: Porter Re: Maleszka IP: *.orion.pl 14.11.01, 15:45
                    Gość portalu: xxx napisał(a):

                    > Czy Maleszce było żal kumpli, których wsypywał esbecji. Czy było mu żal gdy
                    > bawił się za pieniądze, które dostał od morderców jego kumpla?
                    > A tak w ogóle to źle mu nie będzie. Przecież po pierwsze dostał akcje Agory, a
                    > po drugie GW nice napisała, że go zwolniła, tylko, że nie będzie publikował
                    > tekstów. Może nadal jest redaktorem?

                    Jest na trzymiesiecznym urlopie (zaleglym, wypoczynkowym). Po powrocie Gazeta
                    Wyborcza podejmie decyzje, co dalej. Moze zostanie uczyc mlody narybek
                    profesjonalizmu?
                • Gość: Hiacynt do Alicji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 16:19
                  alicjab napisał(a):

                  > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też przez
                  >
                  > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć
                  > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony
                  > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie -
                  > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale
                  > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby
                  > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej
                  > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło. Ja
                  > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam.
                  > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w
                  > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną szansę.
                  >
                  > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze
                  > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy,
                  > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia?
                  > Moim zdaniem nie.

                  Alicjo!

                  Każde zdanie Twojej obrony mozna rozbić w puch. Nie przemyślałaś jej.

                  pozdrawiam Hiacynt

                  dawno Ciebie nie było, co w Unii?
                  • alicjab Re: do Alicji 14.11.01, 16:35
                    Widze, ze mnie pamietasz... Nie wiem, co w Unii, od wiekow tam nie bylam.
                    Jestem tak zajeta nowa praca (musialam cos znalezc, zeby sie utrzymac, bo
                    partia zbiedniala), ze wychodze z redakcji, w ktorej pracuje, poznym wieczorem
                    (wybacz, ze nie napisze, jaka to redakcja).
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Hiacynt Re: do Alicji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 13:08
                      alicjab napisał(a):

                      > Widze, ze mnie pamietasz... Nie wiem, co w Unii, od wiekow tam nie bylam.
                      > Jestem tak zajeta nowa praca (musialam cos znalezc, zeby sie utrzymac, bo
                      > partia zbiedniala), ze wychodze z redakcji, w ktorej pracuje, poznym wieczorem
                      > (wybacz, ze nie napisze, jaka to redakcja).
                      > Pozdrawiam


                      Alicjo!

                      Doskonale pamiętam Ciebie i to co pisałaś.
                      Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło.
                      Domyślam się, a właściwie sama to piszesz,
                      że już nie pracujesz z posłem J.L.
                      Ciekaw jestem, czy popierał kandydaturę nwego przewodniczącego.
                      Ja jestem zdania, że to koniec starej Unii, a skoro tak,
                      to nowa partia - nowoczesna, ma małe szanse na duże poparcie.

                      serdecznie pozdrawiam

                      Hiacynt
                • Gość: Kita Re: Maleszka IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 22:16
                  Ilu bylo takich co odmowiło?Na pewno duzo, bo w Polsce nie bylo tak, jak w NRD,
                  gdzie co trzeci człowiek pracowal dla Stasi.Bez przesady z tym wspólczuciem, bo
                  wpadniemy we wlasne sidla.W Czechoslowacji tez co trzeci agent.
                • Gość: Hiacynt a mnike jest szkoda Maleszki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 21:31
                  alicjab napisał(a):

                  > A mnie jest szkoda Maleszki. Sama jestem dziennikarką, zajmowałam się też
                  przez
                  > wiele lat polityką, współdziałałam z działaczami opozycji KORowskiej, choć
                  > jestem dużo młodsza. Ten człowiek z dnia na dzień stracił pracę, jest spalony
                  > na rynku dziennikarskim. I za co? Za grzechy nierozważnej młodości. Powiecie
                  > mógł się przyznać wcześniej, mógł nie robić z siebie sumienia narodu. OK. Ale
                  > nie zapominajcie, że tamte czasy były naprawdę trudne. Ilu z was potrafiłoby
                  > się obronić przed naciskami SB? Ilu odważyłoby się przyznać do niewygodnej
                  > przeszłości? Łatwo jest krytykować, jeśli samemu się tego nie doświadczyło.
                  Ja
                  > uważam, że raczej nie dałabym się zaszantażować. ale 100% pewności nie mam.
                  > Nigdy człowiek nie może za siebie ręczyć, jeżeli nie znajdzie się wcześniej w
                  > skrajnej sytuacji. Ja uważam, że Maleszka powinien dostać jeszcze jedną
                  szansę.
                  > Przyznał się, wyraził skruchę. Jeżeli jego nazwisko jest spalone, niech pisze
                  > pod pseudonimem, ale niech ma szansę pisania! Niech ma możliwość pracy,
                  > kontaktu z zawodem. Czy za błąd sprzed ćwierćwiecza ma płacić do końca życia?
                  > Moim zdaniem nie.

                  ---------------------------------------------------------

                  Obrońcom Maleszki:

                  BRONISŁAW WILDSTEIN

                  Archiwa SB rzeczywiście zawierają prawdę. Prawdę nieprzyjemną, a nawet
                  nieprzyzwoitą. Może dlatego tak wielu boi się spojrzeć jej w oczy.

                  (...)

                  Doświadczenie osobiste

                  Jestem zadowolony, że udało się mi zajrzeć do mojej teczki. Wydaje się to
                  nieomal tautologią: chciałem zajrzeć do swoich akt, zajrzałem, mam, czego
                  chciałem. Czym innym jest jednak zadowolenie z dostępu do materiałów na swój
                  temat, a czym innym zadowolenie z tego, co się w nich wyczytało. Jestem raczej
                  zadowolony z tego, do czego udało się mi dotrzeć.

                  Jest w tym jedna sprawa nieprzyjemna. Otóż jeden spośród nas (Studenckiego
                  Komitetu Solidarności, który założyliśmy w Krakowie po zabiciu przez SB
                  Stanisława Pyjasa w maju 1977 roku), człowiek, którego uważaliśmy za swojego
                  przyjaciela, okazał się być od początku naszej działalności płatnym
                  donosicielem. Najprawdopodobniej był on najważniejszym agentem SB w środowisku
                  opozycji przedsierpniowej.

                  O tym, że był agentem, przekonałem się przed uzyskaniem dostępu do swojej
                  teczki. Z niej dowiedziałem się, że nie tylko donosił. Podsuwał pomysły, jak
                  można zniszczyć SKS, jak skompromitować nas osobiście, jakie prowokacje przeciw
                  nam da się zorganizować. Mój szok był raczej naiwny. Jeśli ktoś zgadza się na
                  tego typu rolę, nie będzie się ograniczał, nie pozwolą mu na to jego mocodawcy.
                  Chorobą naszych czasów jest fakt, że to osoba agenta wywołała w kręgu
                  przeciwników lustracji rozczulenie i litość. Ale dość o tej postaci, która nie
                  jest warta miejsca, które jej poświęciłem.

                  (....)


                  arch.rp.pl/a/rz/2002/08/20020803/200208030025.html?k=on&t=2002060920020


                  Hiacynt
    • eliot Re: Adasiowi do sztambucha....;-)))Primo avulso .. 14.11.01, 16:15
      Gość portalu: xxx napisał(a):

      Ilu
      > jeszcze waszych kolegów współpracowało z SB?


      Primo avulso non deficit alter....
      Co na polski przelozymy: Jeden usuniety, ale nie brak drugiego....

      Eliot:-]]]

    • Gość: mjot Re: Maleszka IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 12:07
      Wskakuję do dyskusji troszeczkę późno, ale...
      Nie zawsze mam czas tak jak Wy szanowni forumowicze na bieżącą prasówkę!
      Nadrabiam to w „weekendy” i dopiero dziś przeczytałem wiadomy tekst.
      Piszecie o ferowaniu wyroków, opinii i poglądów! Można czy nie można?
      Mamy prawo czy nie?
      A czymże jest demokracja? A do czegóż ma służyć forum? Przecież ci, którzy żyją
      tu i teraz powinni sobie zdawać sprawę, że w tej kwestii (kwestii moralności)
      zdania zawsze będą podzielone i nie ma jedynie słusznej recepty by sprawę
      rozstrzygnąć jednoznacznie! Idealnym miejscem do rozważania tego typu problemów
      jest właśnie forum! Nikt nie wie jak by się w podobnej sytuacji zachował
      (chyba, że miał sposobność), ale to nie znaczy, że nie wolno mu wyrazić swoich
      poglądów „w tym temacie”!
      Wracając do tematu „Maleszka”.
      Zdrada, donosicielstwo, sprzedajność w naszej kulturze obyczajowej chyba już
      mają swoje miejsce? Zadziwiająca jest jednak karkołomna pokrętność niektórych
      wypowiedzi, aby z uczynków tak jednoznacznych dojść do znaków zapytania! Jeżeli
      jednak żyło się w tamtych czasach i np. pałętało po uczelniach to dziś
      nietrudno uświadomić sobie, że około 15% ludzi ( to mój prywatny szacunek) było
      TW, najczęściej wspaniałych kumpli i „dusz towarzystwa”! Kolaboracja była jest
      i będzie! I stąd dziś tyle głosów niejednoznacznych, podających proste reguły w
      wątpliwość!
      W sprawach honoru nie ma okoliczności łagodzących! Jest tylko czerń i biel!
      Ludzie, którzy się sprzeniewierzyli podstawowym kodeksom honorowym we
      wszystkich społecznościach odsuwani byli poza nawias. Zdarzały się powroty, ale
      na to trzeba ciężkiej pracy, niewielu jej podołało!
      Tych zasad nie wolno nam zmieniać, bo zostanie tylko bagno!

      Co do lustracji. Pomimo tego, co nagryzmoliłem powyżej, ja nie chcę tej
      wiedzy! Uważam, że jestem za słaby by ją dźwignąć! I sądzę, że mało kto z nas
      zwykłych deptaczy zdaje sobie sprawę ile podłości człowiek jest w stanie
      wyrządzić!

      Najniższe ukłony!
      Pamiętający tamte czasy M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka