Dodaj do ulubionych

O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O nafte?!

29.04.03, 02:23
Na tym Forum bez przerwy slychac opinie typu: "Wiadomo,
Bushowi (badz: Amerykanom) chodzi o iracka nafte".

Ja jestem fizyk i my mamy jedna ceche wspolna z
ksiegowymi: lubimy, zeby nam sie liczby zgadzaly. Za
pomoca "Google" wyszukalem wiec dane na temat irackiej
produkcji ropy: w szczytowym momencie (1990) osiagnela
on 3.5 miliona barylek dziennie, zatem nieco ponad
miliard barylek rocznie.

Jesli teraz produkcja wroci do tamtego poziomu i Bush
WSZYSTKA te rope ukradnie, to zarobi, liczac wedle cen
rynkowych, mniej wiecej 30 miliardow dolarow rocznie.

Tymczasem, koszty wojny juz wielokrotnie przekroczyly
te sume. Ostatnio Bush poprosil kongres o dodatkowe 80
miliardow do konca roku. Utrzymywanie stalej armii
okupacyjnej (bez tego sie przeciez ukrasc tej calej
ropy nie da!) bedzie kosztowalo zdrowo wiecej, niz 30
miliardow na rok.

Wychodzi na to, ze duzo taniej by wyszlo kupic te nafte
na wolnym rynku, niz ladowac sie w te cala wojne.

Wiec ja sie teraz pytam, jak kiedys Kuba w Kabarecie
Dudek: TO GDZIE TU JEST INTERES? To proste i
"oczywiste" wytlumaczenie, ze Bushowi/Amerykanom chodzi
o iracka rope, pada w konfrontacji z liczbami.

Moze ktos zatem potrafi lepiej tutaj wytlumaczyc, jakie
cele przyswiecaly Bushowi.

To nie jest zlosliwe pytanie
Obserwuj wątek
    • Gość: Blong o nafte tez, ale nie tylko IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 03:35
      co do tych danych wydobycia to owszem, ale kilka razy czytalem ze irak je moze
      bez problemow wyraznie zwiekszyc
      nastepna rzecz ktora gra role to kontrola nad regionem i mozliwosc pozbycia sie
      byc moze niewygodnych sojusznikow w przyszlosci jak naprz. wyjatkowo
      nietolerancyjna arabia saudyjska - i znow nafta smile bo bedzie to alternatywne
      zrodlo
      nastepny z powodow to zabezpieczenie izraela - usa jakos wyznaje irracjonalna
      polityke wspierania prawie bez zastrzezen tego panstwa
      no i mysle ze tez teraz maja tez bat na panstwa niechetne usa w regionie jak
      naprz. iran czy syria

      oczywiscie tych powodow moze byc wiecej ale wydaje mi sie ze te wyzej sa o
      wiele wazniejsze od nieznalezionej broni chemicznej i biologicznej czy
      nieudowodnionego wspierania Al Kaidy
    • canuk Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft 29.04.03, 03:40
      Witam,

      To nie jest proste pytanie. Szczególnie, że tak mało
      wiemy o tym rejonie świata. Mam na myśli nieznajość
      koranu jego interpretacji, kultury - która jest mi obca itd.
      Nie jestem politykiem, ale myślę, że głównie chodziło o
      ustabilizowanie tego rejonu świata. Jak wiemy ten zakątek
      jest jednak jednym z kluczowych żródeł energii dla 3/4
      świata. Niefortunnie się stało, że akurat władza w tym
      rejonie nie należy do demokratycznie wybranych rządów a
      do kleryków i szejków, którzy mają własne interesy (np.
      Bin Laden) i przeznaczają duże ilości pieniędzy na cele
      terrorystyczne na całym świecie.
      Niestety duza szkoda, że interesy w tym rejonie nie były
      rozumiane w ten sam sposób przez 'największych' na tym
      świecie (mam na myśli USA, Rosję, i EU).
      Myślę też, ż USA doszło do wniosku, że nikt poza nimi nie
      jest w stanie zahamować wzrostu powstawania różnego
      rodzaju gróp terrorystycznych (w Jemenie, Filipinach,
      Sudanie itd). Jedynym sposobem było przejęcie kontroli
      (militarnej i politycznej) nad tą częścią swiata.

      Pozdr, Canuck
    • v.c Pytanie ktore ci odpowie 29.04.03, 04:00
      A jakie sa zasoby ropy w Iraku? Jednoroczne?

      PS
      Wcale nie uwazam ze ktos tam bedzie rope kradl ale tak szybko mozna twoja
      hipoteze rozbroic.
      • v.c PS 29.04.03, 04:07
        Nie o rope chodzilo. Chodzilo o kontrole militana tego regionu. USA ma teraz
        bazy w Afganistanie i w Iraku i wojna w Iraku pokazala prawdziwa potege
        USA.Pokazala ze nie ma kraju na Bliskim Wschodzie ktory moze militarnie
        dorownac USA. Zapewniam cie ze bazy militarne w Iraku beda kolosalne i to
        bedzie najlepszy kij nad glowa zboczencow tego regionu swiata. Tego swiat
        potrzebowal i za to swiat kiedys podziekuje USA.
        • Gość: Prezes Re: PS IP: *.ces.clemson.edu 01.05.03, 18:42
          v.c napisał:

          > Nie o rope chodzilo. Chodzilo o kontrole militana tego
          regionu. USA ma teraz
          > bazy w Afganistanie i w Iraku i wojna w Iraku pokazala
          prawdziwa potege
          > USA.Pokazala ze nie ma kraju na Bliskim Wschodzie ktory
          moze militarnie
          > dorownac USA. Zapewniam cie ze bazy militarne w Iraku
          beda kolosalne i to
          > bedzie najlepszy kij nad glowa zboczencow tego regionu
          swiata. Tego swiat
          > potrzebowal i za to swiat kiedys podziekuje USA.

          swiat jak swiat, ale Izrael tak.
    • Gość: Ksiadz Chiodzi o Prawde! IP: *.client.attbi.com 29.04.03, 07:16
      cs137 napisała:

      > Na tym Forum bez przerwy slychac opinie typu: "Wiadomo,
      > Bushowi (badz: Amerykanom) chodzi o iracka nafte".
      >
      > Ja jestem fizyk i my mamy jedna ceche wspolna z
      > ksiegowymi: lubimy, zeby nam sie liczby zgadzaly.> miliard barylek rocznie.
      >
      30 miliardow dolarow rocznie.
      > Dziekuje za opinie i komentarze,
      >
      > cs137

      Dear cs137, mysle, ze tzw. "newtonowska fizyka" problemu nie rozbierzemy. Nie
      ma zadnych dowodow na to, ze USA/Bush postepuje w sposob racjonalny albo
      "newtonowski". Nie-logika jest nastepujaca.... wolny rynek jest iluzja, motywy
      Busha pozostana zagadka, podobnie jak rozporkowe przygody Clintona- bo niby co
      po co ryzykowac fotel prezydenta dla tlustych ud Moniki? Wydaje sie , ze cena
      barylki ropy jest wypadkowa potrzeb milionow obywateli swiata, czym wiecej
      jezdzimy tym drozsza ropa, tym mniej sie ruszamy ( w USA)- ale tez tym wiecej
      chorujemy na np. cukrzyce , nadcisnienie i chorobe wiencowa, i tym wiecej
      wydajemy na lecznie, ok 14 % produku narodowego brutto ...wiec czy jezdzenie
      sie oplaca ? czy nie taniej jest mniej jezdzic, a ropa sama stanieje i w
      dodatku zaoszczedzimy na kosztach leczenia? Jak wiec mowie, logijka tu nie ma
      racji bytu.
      Zadziwiajacym z Pana strony jest postrzeganie USA jako odnosnika swiatowego
      autorytetu, i ostatecznego dobra. Albo postrzeganie wydarzen otaczajocego
      swiata tak beztrosko- nie wiem jak bardzo uczciwy moze byc pojedynczy ksiegowy
      ( albo fizyk) kiedy Caly System Ksiegowy ( Vide: Enron czy jemu tam podobne)
      robi inny systemy w przyslowiowego konia. Albo kierujac sie Pana mysleniem:
      uczciwi obywatele = uczciwe panstwo? Albo Nieuczciwi obywatele = nieucciwe
      panstwo? Nie ujmujac nic USA, nie sadze, ze Ja bedac w pozycji USA (
      uzasadnionej, czy tez nie) postepowalbym racjonalnie. Na takie sidla zlapal
      sie juz i Rzym, i Hitler. Reasumujac, moja Teza jest taka, ze narod
      (analogicznie czlowiek) postepuje racjonalnie dopoki, dopoty jest swiadomy
      ewentualnej kleski. Kiedy zagrozenie mija czlowiek/narod nie jest w stanie
      zachowac sie racjonalnie. Ale wracajac do kabaretu Dudek, to zawsze jest
      interes do zrobienia, a i moja teza jest do obalenia wink
      .....albo Alternatywa Druga- USA nie dziala we wlasnym interesie ( kazdy
      idiota to wie)
      • mojito Juz nie ropa. 29.04.03, 08:55
        Witam,
        To takie odswiezajace przeczytac zgodnosc opinii, ze nie ropa byla celem
        polityki amerykanskiej. Wiekszosc z nas pamieta z przed paru tygodni dominujacy
        glos na forum - ropa, ropa, ropa.
        Sklonny jestem zgodzic sie z opinia tych wszystkich, ktorzy uwazaja, ze powod
        bardzo szczesliwie dla Stanow dal sam Saddam H. Umozliwil Amerykanom swoja
        bledna kalkulacja przeciecie i osuszenie jednego z wrzodow na Bliskim
        Wschodzie.
        Mial nieszczescie byc tlem dla militarnej potegi Stanow. Sadze, ze jego
        przypadek pomoze ochlodzic nastroje w regionie.
        Z braku innych nieodpartych dowodow mozna tez dopuscic, ze powod byl taki
        jaki podaje Administracja. Poniewaz tak naprawde nikt z nas nie wie na pewno.
        Pozdrowionka.
    • pro100 Błąd w założeniach 29.04.03, 08:48
      cs137 napisała:

      > Na tym Forum bez przerwy slychac opinie typu: "Wiadomo,
      > Bushowi (badz: Amerykanom) chodzi o iracka nafte".
      >
      > Ja jestem fizyk i my mamy jedna ceche wspolna z
      > ksiegowymi: lubimy, zeby nam sie liczby zgadzaly. Za
      > pomoca "Google" wyszukalem wiec dane na temat irackiej
      > produkcji ropy: w szczytowym momencie (1990) osiagnela
      > on 3.5 miliona barylek dziennie, zatem nieco ponad
      > miliard barylek rocznie.
      >
      > Jesli teraz produkcja wroci do tamtego poziomu i Bush
      > WSZYSTKA te rope ukradnie, to zarobi, liczac wedle cen
      > rynkowych, mniej wiecej 30 miliardow dolarow rocznie.
      >
      > Tymczasem, koszty wojny juz wielokrotnie przekroczyly
      > te sume. Ostatnio Bush poprosil kongres o dodatkowe 80
      > miliardow do konca roku. Utrzymywanie stalej armii
      > okupacyjnej (bez tego sie przeciez ukrasc tej calej
      > ropy nie da!) bedzie kosztowalo zdrowo wiecej, niz 30
      > miliardow na rok.
      >
      > Wychodzi na to, ze duzo taniej by wyszlo kupic te nafte
      > na wolnym rynku, niz ladowac sie w te cala wojne.
      >
      > Wiec ja sie teraz pytam, jak kiedys Kuba w Kabarecie
      > Dudek: TO GDZIE TU JEST INTERES? To proste i
      > "oczywiste" wytlumaczenie, ze Bushowi/Amerykanom chodzi
      > o iracka rope, pada w konfrontacji z liczbami.
      >
      > Moze ktos zatem potrafi lepiej tutaj wytlumaczyc, jakie
      > cele przyswiecaly Bushowi.
      >
      > To nie jest zlosliwe pytanie
      • cs137 Podziękowania i wyjaśnienia 29.04.03, 10:52
        Chciałbym podziekować wszystim, którzy zechcieli odpowiedziec na moje pytanie.

        Księdzu chciałbym od razu wyjsnić: Wielebny Ojcze! Ja naprawde nie postrzegam
        USA jako "światowego autorytetu"! Ksiądz najwyraźniej nie doczytał mojego
        tekstu do końca. Stwierdziłem tam przecież, że nie mam bynajmniej
        bezkrytycznego stosunku do polityki USA.

        Zadjąc moje pytanie, celowo "udałem naiwnego prostaczka", bo to jest
        dobry "chwyt" na wywołanie dyskusji. Przepraszam wszystkich za ten
        drobny "podstęp". Ale chyba przyniósł pożądany rezultat, w formie nader
        ciekawych uwag i spostrzeżen.

        Oczywiście, pytanie nie było w 100% naiwne. Naiwne sa raczej wypowiedzi, że
        Bushowi w pierwszym rzędzie chodziło o ropę
        • ksch Re: Podziękowania i wyjaśnienia 29.04.03, 12:30
          cs137 napisała:

          > Myslę, że wszyscy, którzy wzięliśmy w niej udział, dowiedzieliśmy się od
          > siebie nawzajem ciekawych rzeczy, i przekazalismy sobie wiele ciekawych
          > spostrzeżeń. Mam nadzije, że to nie koniec i inni Forumowicze jeszcze cos
          > dodadza.
          Spróbuję coś dodać od siebie. Po pierwsze na pewno Amerykanie nie poszli na
          wojnę tylko po ropę. Jednak określone lobby w USA na pewno z tego skorzysta.
          Wydaję mi się, że USA poczuła się po 11 IX krajem zagrożonym. Niejako na
          widelcu. Oto w dowolnym kraju świata, który nie ma stabilnych rządów może
          narodzić się grupa terrorystyczna, która zapała nienawiścią do Stanów
          Zjednoczonych. Przez lata bęzie mogła nieniepokojona rozwijać się pod okiem
          tamtejszych kacyków, a kiedy stanie się dość silna to zaatakuje. Może w LA,
          może w NYC a może w Londynie. Amerykanie wiedząc, że wróg jest niejako
          bezimieny starają się go spersonifikować. Nadać mu twarz. Stąd narodził się
          slogan o "osi zła", miało to uspokoić Amerykanów i pokazać im gdzie jest wróg.
          Co istotne wskazano także koniec tej drogi- po zniesieniu tych reżimów
          odzyskamy dawny spokój i bezpieczeństwo. Dlatego zrodziła się ta krucjata w
          imię bezpieczeństwa, którą Amerykanie ochrzcili wojną z terroryzmem w obronie
          demokracji.
          Jednostki o skłonnościach antyamerykańskich bardzo szybko zaatakowały
          Amerykanów, uznając że wojna ta jest bezprawna (a jaka jest prawna?), że odbywa
          się w imię ropy i pomocy dla Izraela. Ile w tym jest prawdy? Czas pokaże.
          Nasuwa się jednak poważna wątpliwość: jeżeli zgodzimy się, że Amerykanie poszli
          na wojne w imię bezpierczeństwa własnego, to nie sposób nie zauważyć, że ta
          droga nie ma końca. Afganistan, Irak, Syria (?), Libia (?), Iran (?), Jemen (?)
          _kto następny? Po obaleniu wszystkich tych reżimów niewiele zmieni się
          w percepcji Amerykanów w świecie islamskim na lepsze- wprost porzeciwnie.
          A terroryści jak byli tak będą. Spirala zapewniania bezpieczeństwa zepchnie USA
          w strone jeszcze większego zagrożenia.
          Jedno co taka operacja jak w Iraku zmieni na lepsze to sam Irak. Bez Baas, bez
          Husajna, bez tortur i tajnej policji. I dlatego wojnę tę poparłem.
          ksch
        • Gość: trzezwy Re: Podziękowania i wyjaśnienia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 12:50
          Kluczem jest jednak ropa.

          Amarykanie beda starali sie szybko doprowadzic do rozkwitu Iraku - oddajac
          Irakijczykom pieniadze z ich ropy, takze finansujac wiele innych inwestycji
          prowadzacych do wprowadzenia w tym muzulmanskim kraju demokracji pod kontrola
          USA (Ci, ktorzy mysla ze to sie nie uda sa wedlug mnie w bledzie, Turcy czcza
          Ataturka jak Boga za demokratyzacje ich muzulmanskiego kraju i wprowadzenie
          demokracji). Rownoczesnie Amerykanie beda finansowali "zimna wojne na Bliskim
          Wschodzie" aby obalic dyktatury w Iranie i Arabii Saudyjskiej. Po obaleniu -
          wprowadza tam kontrolowna przez USA demokracje. Wszystko to potrwa jakies 10 -
          15 lat. Amarykanie kontrolujac Irak nie musza sie juz bac o brak ropy wiec moga
          sobie na taka strategie pozwolic. Panowanie USA na Bliskim Wschodzie bedzie
          mialo nastepujace konsekwencje:

          1. kontrola nad 80% swiatowych zasobow ropy i jak taka Japonia, Niemcy lub
          Chiny zaczna za szybko rosnac to sie ich zatrzyma. Francja juz dogaduje sie z
          Rosja bo wie, ze niedlugo ropy z Bliskiego Wschodu juz nie dostanie wogole.
          Efektem panowania USA nad swiatowymi zasobami ropy bedzie dominacja ekonomiczna
          USA w swiecie na wiele dziesiatkow lat. Mimo, ze ropy straczy na 50- 70 lat to
          USA kontrolujac jej zasoby beda rozwijaly swoja gospodarke szybciej niz inni i
          ucekna swiatu gospodarczo i technologicznie jeszcze dalej niz to jest dzisiaj.

          2. rozbrojenie tykajacej terrorystycznej bomby islamskiej (fanatyzmu
          religinego), ktora i tak wczesniej czy pozniej by wybuchla.

          3. wyciagniecie USA z recesji - zaczyna sie okres wieliej prosperity, wielkich
          inwestycji i wzrostu popytu, lobby zbrojeniowe dostaje nowe zamowienia, w USA
          spada bezrobocie - to wg. mnie scenariusz, ktory zobaczymy w ciagu najblizszych
          kilku miesiecy jak rusza prace w Iraku.
          • Gość: ABACAB Re: Podziękowania i wyjaśnienia IP: *.pekao.com.pl 29.04.03, 18:10
            Cytuję: "Amarykanie beda starali sie szybko doprowadzic do rozkwitu Iraku -
            oddajac Irakijczykom pieniadze z ich ropy, takze finansujac wiele innych
            inwestycji prowadzacych do wprowadzenia w tym muzulmanskim kraju demokracji pod
            kontrola USA."
            Czy możesz podać jakiś kraj Trzeciego Świata, który Amerykanie doprowadzili
            do rozkwitu oddając mu wszystkie dochody z bogactw naturalnych ? To chyba kpiny.
    • Gość: Tomasz Ropa, euro, militaria... IP: *.ibch.poznan.pl 29.04.03, 12:42
      Ropa jest tylko jednym z kilku powodów. Drugim jest euro. Irak odszedł od dolara
      w transakcjach za ropę, a Iran taką decyzję dopiero rozważa. Ma to wielkie konsekwencje,
      gdyż może dojsc do zastąpienia petrodolara przez petroeuro. Warto pamiętać, że ropa jest towarem o
      największej wartosci w skali swiata, a zatem przejscie z petrodolara na petroeuro bedzie oznaczać, że
      Amerykanie będą musieli na kupowną przez siebie ropę naprawdę zapracować (sprzedając swoje towary)
      a nie wpychać innym krajom swoje zielone papierki. Konsekwencje utraty dominującej pozycji przez dolara dla
      amerykańskiej gospodarki i amerykanskiego stylu życia będą rewolucyjne, ale w jak najbardziej negatywnym
      sensie tego slowa. Wówczas się może okazać, że Ameryka to kolos ale na glinianych nogach,
      który utracił zdolnosc do wytwarzania wysokiej jakosci dóbr, stąd stały deficyt handlowy, a
      najważniejszym amerykańskim produktem jest jedynie dolar.

      Trzecim bardzo ważnym powodem jest utrata kontroli przez amerykańskie społeczeństwo nad
      rządzącymi elitami i rola kompleksu zbrojeniowego. Amerykanie wydają prawie 6% swojego GDP
      na zbrojenia (dla porównania w Europie ok. 2%), mimo że jest to kraj który nie ma najmniejszych
      powodów żeby się tak zbroić gdyż nie ma naturalnych wrogów. Co więcej wmawia się
      Amerykanom że otaczają ich wrogowie (syndrom oblężonej twierdzy) którzy o niczym innym
      nie myslą tylko o zaatakowaniu Ameryki.
      Warto pamiętać że Pentagon został zbudowany jeszcze przed Pearl Harbour i od samego początku
      był projektowany na kilkadziesiąt tysięcy urzędników. Tak więc militaryzacja Ameryki zaczęła się
      dawno temu, a atak na Irak to jedynie ostatni tego przejaw.
      • sothis666 wirtualni wrogowie USA... 30.04.03, 12:00
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Trzecim bardzo ważnym powodem jest utrata kontroli przez amerykańskie
        społeczeń
        > stwo nad
        > rządzącymi elitami i rola kompleksu zbrojeniowego. Amerykanie wydają prawie
        6%
        > swojego GDP
        > na zbrojenia (dla porównania w Europie ok. 2%), mimo że jest to kraj który
        nie
        > ma najmniejszych
        > powodów żeby się tak zbroić gdyż nie ma naturalnych wrogów. Co więcej wmawia
        si
        > ę
        > Amerykanom że otaczają ich wrogowie (syndrom oblężonej twierdzy) którzy o
        niczy
        > m innym
        > nie myslą tylko o zaatakowaniu Ameryki.
        > Warto pamiętać że Pentagon został zbudowany jeszcze przed Pearl Harbour i od
        sa
        > mego początku
        > był projektowany na kilkadziesiąt tysięcy urzędników. Tak więc militaryzacja
        Am
        > eryki zaczęła się
        > dawno temu, a atak na Irak to jedynie ostatni tego przejaw.

        dodam że te 6% ich GDP to 40% globalnych wydatków na zbrojenia.
        żaden z rzeczywistych czy potencjalnych wrogów usa nie zbliża się nawet do tej
        wartości. a ci, którzy zagrażali Bezpieczeństwu Narodowemu (to trzeba z dużej,
        boć to świętość najprawdziwsza) to np. takie potęgi jak granada. irak w 1992
        spowodował że do kosza poszły wszelkie plany redukcji tych wydatków, a ciekawym
        (choc może przypadkowym) faktem jest że każda amerykańska akcja od jugosławii
        kosztuje duzo więcej niż poprzednie. Dziesiatki krajów na świecie nie czują sie
        zagrożone mimo dramatycznie mniejszego potencjału.
        Podobne 'zagrożenie' było charakterystyczne dla Rzymu (dość dawno) oraz
        napoleońskiej francji i (to już niepoprawne polityczne) niemiec hitlerowskich.
        czekamy co dalej...
    • watto znowu myslenie dziecinne 29.04.03, 17:41
      Ja nie wiem, jaki z ciebie fizyk...
      Widać jednak, że rozumujesz bardzo dziecinnie.
      USA walczy o ropę nie w celu zrównoważenia budżetu w tym lub przyszłym roku. To
      inwestycja na dziesieciolecia. Kontrolowanie źródeł energii w najbliższych
      dziesiecioleciach to na pół oficjalna doktryna USA.

      Ropa nie była jedynym celem. Używa sie tego hasła tylko po to, żeby krótko
      ukazać nieczystość intencji USA.
      A chodziło głównie o wspomożenie Izraela i imperialistyczne dążenia USA.
      Plus osobiste skamlania młodego Busha - "Saddam chciał zabić mojego tatę sad(("
      • Gość: cs137 Re: znowu myslenie dziecinne IP: *.client.attbi.com 29.04.03, 18:12
        watto napisał:

        > Ja nie wiem, jaki z ciebie fizyk...
        > Widać jednak, że rozumujesz bardzo dziecinnie.
        > USA walczy o ropę nie w celu zrównoważenia budżetu w tym lub przyszłym roku.

        Einstein z pewnoscią nie. Ani Smoluchowski. Wyrobnik nauki, bez ambicji do
        robienia tej "wielkiej", ale starajacy się robić rzeczy pożyteczne.

        Chyba przeczytałeś tylko mój oryginalny posting. Zapraszam Cię do przeczytania
        jeszcze tego zatytułowanego "Podziękowania i wyjaśnienia". Stawiając "naiwne"
        pytanie (no, powiedzmy, w przemyślany sposób "pół-naiwne"), chciałem
        wywołać "burzę mózgów". Co się w dużym stopniu udało!

        Pozdrowienia, Cs137
      • Gość: Prezes Re: znowu myslenie dziecinne IP: *.ces.clemson.edu 01.05.03, 18:56
        watto napisał:

        > Ja nie wiem, jaki z ciebie fizyk...
        > Widać jednak, że rozumujesz bardzo dziecinnie.
        > USA walczy o ropę nie w celu zrównoważenia budżetu w
        tym lub przyszłym roku. To
        >
        > inwestycja na dziesieciolecia. Kontrolowanie źródeł
        energii w najbliższych
        > dziesiecioleciach to na pół oficjalna doktryna USA.
        >
        > Ropa nie była jedynym celem. Używa sie tego hasła tylko
        po to, żeby krótko
        > ukazać nieczystość intencji USA.
        > A chodziło głównie o wspomożenie Izraela i
        imperialistyczne dążenia USA.
        > Plus osobiste skamlania młodego Busha - "Saddam chciał
        zabić mojego tatę sad(("

        tez mam wrazenie ze o wojnie decydowala kombinacja
        czynnikow, ktore byly najwazniejsze nie mam pojecia.
        Niewatpliwie bu$h jest nawiedzony i ma nieodparta
        chec zbawiania swiata, a to jest bardzo niebezpieczne,
        nawet jesli produktem ubocznym tych dzialan bedzie
        obalenie totalitaryzmu tu czy tam.

        Warto tez zauwazyc, ze notowania bu$ha wojownika
        sa o wiele wyzsze niz bu$ha przed 9/11/01
        a wiec najlepsza kampania wyborcza dla bu$ha
        jest prowadzenie ciaglej wojny, bo wtedy
        kazdy kto osmiela sie krytykowac jasnie wielmoznego
        pana prezydenta jest odsadzany od czci i wiary -
        a moze niedlugo bedzie za to odsylany na Alaske... ?

        Demokraci to niestety tchorze, ktorzy boja sie
        otworzyc buzi i tym samym wydaja milczaca zgode
        na polityke tego kretyna.
    • Gość: ABACAB 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? IP: *.pekao.com.pl 29.04.03, 18:03
      Po ok 5 latach okupacji (5x30=150 mld $) ustanowiony będzie na dalsze 20-30
      lat zależny od USA reżim. Niech on daje tylko 1/3 dochodów z ropy dla USA
      (20x10=200 mld $). Razem 350 mld $. Czy teraz rachunek się zgadza ?
      • oleg3 Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:13
        Gość portalu: ABACAB napisał(a):

        > Po ok 5 latach okupacji (5x30=150 mld $) ustanowiony będzie na dalsze 20-30
        > lat zależny od USA reżim. Niech on daje tylko 1/3 dochodów z ropy dla USA
        > (20x10=200 mld $). Razem 350 mld $. Czy teraz rachunek się zgadza ?


        Jeżeli weźmiesz tylko iracką ropę rachunek nigdy nie będzie się zgadzał. Nawet
        jeżeli wykażesz, że po 20 latach inwestycja się zwróci nie ma to większego
        sensu. Dużo większe zyski można było osiągnąć -przy dużo mniejszym ryzyku-
        układając się z Saddamem.
      • Gość: cs137 Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? IP: *.client.attbi.com 29.04.03, 18:17
        Gość portalu: ABACAB napisał(a):

        > Po ok 5 latach okupacji (5x30=150 mld $) ustanowiony będzie na dalsze 20-30
        > lat zależny od USA reżim. Niech on daje tylko 1/3 dochodów z ropy dla USA
        > (20x10=200 mld $). Razem 350 mld $. Czy teraz rachunek się zgadza ?

        Cały czas nie. 350 Giga$ w tej skali czasowej to są "drobne". Tu gdzieś chodzi
        o PRAWDZIWE PIENIĄDZE. Gdzie one są, na czym to polega? Próbuję dociec.
        Proszę, przeczytaj jeszcze w tym samym wątku PODZIEKOWANIA I WYJASNIENIA.

        Pzdr., Cs137
      • canuk Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:19
        Gość portalu: ABACAB napisał(a):

        > Po ok 5 latach okupacji (5x30=150 mld $) ustanowiony
        będzie na dalsze 20-30
        > lat zależny od USA reżim. Niech on daje tylko 1/3
        dochodów z ropy dla USA
        > (20x10=200 mld $). Razem 350 mld $. Czy teraz rachunek
        się zgadza ?


        Widzę że ropa całkowicie przesłoniła Twój punkt widzenia.
        W tym miejscu zgadzam się całkowicie z oleg3 byłoby dużo
        taniej pójść na ugodę z Saddamem jeśliby chodziło tylko o
        ropę i pieniądze (pamiętaj, że amerykanie stracili w tej
        wojnie też swoich ludzi).

        Canuck
        • myslewiecjestem Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:21
          Jestes dziecinnym uwazajac, ze kogos u wladzy interesuja trupy "mlodych i
          glupich".
          • canuk Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:26
            myslewiecjestem napisał:

            > Jestes dziecinnym uwazajac, ze kogos u wladzy
            interesuja trupy "mlodych i
            > glupich".
            Nie upraszczaj mojej wypowiedzi - o tych młodych tylko
            nadmieniłem - A muszę powiedzieć, że pogrzeby żołnierzy
            pokazywane w Amerykaskiej TV nie przysparzją nowych
            wyborców dla Busha (a wybory za 2 lata).
            • myslewiecjestem Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:28
              canuk napisał:

              > myslewiecjestem napisał:
              >
              > > Jestes dziecinnym uwazajac, ze kogos u wladzy
              > interesuja trupy "mlodych i
              > > glupich".
              > Nie upraszczaj mojej wypowiedzi - o tych młodych tylko
              > nadmieniłem - A muszę powiedzieć, że pogrzeby żołnierzy
              > pokazywane w Amerykaskiej TV nie przysparzją nowych
              > wyborców dla Busha (a wybory za 2 lata).

              OOO, to jeszcze malo wiesz o machinie modelowania mozgow i czasie jaki uplynie
              do wyborow.
              • canuk Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:31
                myslewiecjestem napisał:

                > canuk napisał:
                >
                > > myslewiecjestem napisał:
                > >
                > > > Jestes dziecinnym uwazajac, ze kogos u wladzy
                > > interesuja trupy "mlodych i
                > > > glupich".
                > > Nie upraszczaj mojej wypowiedzi - o tych młodych tylko
                > > nadmieniłem - A muszę powiedzieć, że pogrzeby żołnierzy
                > > pokazywane w Amerykaskiej TV nie przysparzją nowych
                > > wyborców dla Busha (a wybory za 2 lata).
                >
                > OOO, to jeszcze malo wiesz o machinie modelowania
                mozgow i czasie jaki uplynie
                > do wyborow.


                Bardzo 'inteligentnie' się z tobą dyskutuje. Ale masz
                trochę za mało do powiedzenia. więc zejdź ze mnie i
                przywal sie do kogoś innego.
                • myslewiecjestem Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 18:33
                  Polecalbym Ci postudiowac troche "podziemnej literatury" na temat naszej
                  rzeczywistosci. Jestes w tej samej pulapce, w jakiej byles za PRL sluchajac
                  jednej dozwolonej stacji. Przemysl to prosze.
            • Gość: ABACAB Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? IP: *.pekao.com.pl 29.04.03, 18:35
              Straci może 1000 głosów (to rodziny zabitych o ile można wierzyć oficjalnym
              danym). Zyska kilkaset tysięcy (to rodziny zatrudnionych za sowitą opłatą we
              władzach okupacyjnych i pracujący w USA w firmach czerpiących zyski z
              okupacji). Pomijam uboczne efekty propagandowe.
              Oczywiście stosuję tu rozumowanie Bushmena. Bo naprawdę ta okupacja będzie
              krwawą walką z wyzwolonymi aspiracjami skrajnych islamistów. Prymitywny Bushmen
              nie wziął pod uwage, że to właśnie 'brzydki' Saddam trzymał ich brutalnymi
              metodami na wodzy. Teraz trzeba będzie zabijać ich osobiście.
              • canuk Re: 350 mld $. Czy ten rachunek się zgadza ? 29.04.03, 20:09
                Gość portalu: ABACAB napisał(a):

                > Straci może 1000 głosów (to rodziny zabitych o ile
                można wierzyć oficjalnym
                > danym). Zyska kilkaset tysięcy (to rodziny
                zatrudnionych za sowitą opłatą we
                > władzach okupacyjnych i pracujący w USA w firmach
                czerpiących zyski z
                > okupacji).

                Czas pokaże. Chcę nadmienić, że Bush nie wygrał wyborów -
                był mianowany przez sąd - mam nadzieję że wyborcy w
                następnych wyborach będą o tym pamiętać.

                Pomijam uboczne efekty propagandowe.
                > Oczywiście stosuję tu rozumowanie Bushmena. Bo
                naprawdę ta okupacja będzie
                > krwawą walką z wyzwolonymi aspiracjami skrajnych
                islamistów. Prymitywny Bushmen
                >
                > nie wziął pod uwage, że to właśnie 'brzydki' Saddam
                trzymał ich brutalnymi
                > metodami na wodzy. Teraz trzeba będzie zabijać ich
                osobiście.

                Tutaj się z tobą zgodzę - przecenił CIA i Donalda R..
    • myslewiecjestem Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft 29.04.03, 18:14
      To sa wszystko bajki. Tu chodzi o cos innego. Saddam dogrzebal sie
      do tzw. interdimentional porthole czyli do technologii, ktora umozliwia
      transportacje do innego wymiaru rzeczywistosci. Nie zapominajmy, ze elita tego
      swiata nosi w sobie najwiecej krwi dawnych kolonizatorow Ziemii i w zwiazku ze
      zblizajaca sie katastrofa (2012 ?)zaczely sie goraczkowe poszukiwania
      miejsca w ktorym "ziemia i niebo schodza sie".
      Pozdrawiam.
      Myslewiecjestem.
      • canuk Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft 29.04.03, 18:33
        myslewiecjestem napisał:

        > To sa wszystko bajki. Tu chodzi o cos innego. Saddam
        dogrzebal sie
        > do tzw. interdimentional porthole czyli do technologii,
        ktora umozliwia
        > transportacje do innego wymiaru rzeczywistosci. Nie
        zapominajmy, ze elita tego
        > swiata nosi w sobie najwiecej krwi dawnych
        kolonizatorow Ziemii i w zwiazku ze
        > zblizajaca sie katastrofa (2012 ?)zaczely sie
        goraczkowe poszukiwania
        > miejsca w ktorym "ziemia i niebo schodza sie".
        > Pozdrawiam.
        > Myslewiecjestem.


        Ta dyskusja też jest na 'wysokim poziomie' wink))
        • myslewiecjestem Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft 29.04.03, 18:34
          Wycinki z CNN gwarantuja wedlug Ciebie wysoki poziom ? A moze za duzo bolu
          przynosi doczytywanie sie prawdy ?
          • canuk Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft 29.04.03, 20:02
            myslewiecjestem napisał:

            > Wycinki z CNN gwarantuja wedlug Ciebie wysoki poziom ?
            A moze za duzo bolu
            > przynosi doczytywanie sie prawdy ?
            Tutaj jest Twój cytat z 'literatury podziemnej:
            To sa wszystko bajki. Tu chodzi o cos innego. Saddam
            dogrzebal sie
            do tzw. interdimentional porthole czyli do technologii,
            ktora umozliwia
            transportacje do innego wymiaru rzeczywistosci. Nie
            zapominajmy, ze elita tego
            swiata nosi w sobie najwiecej krwi dawnych kolonizatorow
            Ziemii i w zwiazku ze
            zblizajaca sie katastrofa (2012 ?)zaczely sie goraczkowe
            poszukiwania
            miejsca w ktorym "ziemia i niebo schodza sie".
            Pozdrawiam.
            Myslewiecjestem.


            Gratuluję. Canuck
      • Gość: wikul Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft IP: *.acn.waw.pl 29.04.03, 21:45
        myslewiecjestem napisał:

        > To sa wszystko bajki. Tu chodzi o cos innego. Saddam dogrzebal sie
        > do tzw. interdimentional porthole czyli do technologii, ktora umozliwia
        > transportacje do innego wymiaru rzeczywistosci. Nie zapominajmy, ze elita
        tego
        > swiata nosi w sobie najwiecej krwi dawnych kolonizatorow Ziemii i w zwiazku
        ze
        > zblizajaca sie katastrofa (2012 ?)zaczely sie goraczkowe poszukiwania
        > miejsca w ktorym "ziemia i niebo schodza sie".
        > Pozdrawiam.
        > Myslewiecjestem.


        Śmiała hipoteza . To by wjaśniało wiele spraw . Przede wszystkim transportację
        Husajna i ludzi z jego otoczenia , tudzież Bin Ladena i innych terrorystów z Al-
        Qaidy w miejsca w którym "ziemia i niebo schodza się" . Rzecz w tym czy
        Amerykanie należą do elity świata a więc czy noszą w sobie najwięcej krwi
        dawnych kolonizatorów Ziemii , bo jeżeli nie to klops , nigdy ich nie znajdą .
        Pzdr.
      • sothis666 Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft 30.04.03, 11:34
        myslewiecjestem napisał:

        > To sa wszystko bajki. Tu chodzi o cos innego. Saddam dogrzebal sie
        > do tzw. interdimentional porthole czyli do technologii, ktora umozliwia
        > transportacje do innego wymiaru rzeczywistosci. Nie zapominajmy, ze elita
        tego
        > swiata nosi w sobie najwiecej krwi dawnych kolonizatorow Ziemii i w zwiazku
        ze
        > zblizajaca sie katastrofa (2012 ?)zaczely sie goraczkowe poszukiwania
        > miejsca w ktorym "ziemia i niebo schodza sie".
        > Pozdrawiam.
        > Myslewiecjestem.

        Chyba domyślam sie co czytałeśsmile
        "Zwiastuni Świtu"...?
        To jest ciekawy materiał ale wymaga megatolerancji i założenia
        że informacja może być przekazywana nie tylko wprost ale i poprzez
        skojarzenia, nawiązania, metafory...
        W związku z tym... na tym forum takie rzeczy nie przejdą...
        tak mi się wydaje...
        pozdrowieniasmile
    • Gość: J.K. O drobiazg... New World Order... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.04.03, 18:29
      oczywiscie masz racje, ze liczby sie tu nie zgadzaja...
      Pisalem o tym wielokrotnie...
      Pax Americana, to przede wszystkim New Word Order...

      Bezpieczenstwo Swiata i USA trudno przeliczyc bezposrednio na dolary...
      To inwestycja w horyzoncie 50 lat...

      Przypuszczam zreszta, ze doskonale wiesz to wszystko...

      Pozdraviam
      • Gość: ABACAB Neue Welt Ordnung - Ja naturlich. IP: *.pekao.com.pl 29.04.03, 18:39
        • Gość: cs137 Re: Neue Welt Ordnung - Ja naturlich. IP: *.client.attbi.com 29.04.03, 18:42
          Nowy? A nie o utrzymanie starego przypadkiem?

          Pzdr., Cs137
          • Gość: ABACAB Re: Neue Welt Ordnung - Ja naturlich. IP: *.pekao.com.pl 29.04.03, 18:46
            Chodzi o zupełnie nowy porządek. Po odstawieniu Rosji na boczne tory chodzi o
            światowy dyktat USA na nieznana dotychczas skalę.
      • Gość: cs137 Re: O drobiazg... New World Order... IP: *.client.attbi.com 29.04.03, 18:40
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > oczywiscie masz racje, ze liczby sie tu nie zgadzaja...
        > Pisalem o tym wielokrotnie...
        > Pax Americana, to przede wszystkim New Word Order...
        >
        > Bezpieczenstwo Swiata i USA trudno przeliczyc bezposrednio na dolary...
        > To inwestycja w horyzoncie 50 lat...
        >
        > Przypuszczam zreszta, ze doskonale wiesz to wszystko...
        >
        > Pozdraviam

        Chyba najlepiej to ująłeś! I Bush to sam przyznał. Tylko nie obecny, a jego
        ojciec. Pamiętam jego przemówienie, od którego zaczęła się tamta poprzednia
        wojna. Zaczynało się od słów: "There are times in the life of the Nations when
        we have to declare what our values are and what we stand for...." (moja
        pierwsza myśł była: kto mu tak ładnie napisał to przemówienie?). I dalej było
        właśnie o "world order".

        No, ale jak to powiemy, to na nas naskoczą, bo tu na Forum wielu ludzi uznaje
        zasadę: "cokolwiek Bush, ojciec i syn, powiedzą, to jest zawsze kłamstwo".

        Pzdr., Cs137

      • watto Chyba własnie o to chodzi. 29.04.03, 18:45
        Chyba własnie o to chodzi.
        Najpierw rozbicie Jugosławii, Serbia, Afganistan, Irak, przewrót wojskowy
        organizowany przez CIA w Pakistanie itd...
        Straszą już Syrię i Iran...

        Ciekawe, że Rosja stawiała chyba tylko opór na pokaz (dla swiata, a przede
        wszystkim swojego narodu). Gdyby rządy rosyjskie chciały cos zrobić, to nie
        dopusciłyby do inwazji na Serbię i Irak.
        A tu sie jeszcze okazuje, Rosja posredniczyła w układzie pomiedzy dyktaturami
        iracką i amerykanską.
        Od dawna myslę, że Putin to zaufany człowiek 'elyt' zachodnich.
        Nie ma słowa krytyki na temat Czeczenii ze strony rządu USA...
        • canuk Re: Chyba własnie o to chodzi. 29.04.03, 20:26
          Jednym słowem konspiracja Bush - Putin ? Rosja może
          robić co chce z Czeczenami a US z Bliskim Wschodem ? Coś
          mi się proporcje nie zgadzają.

          Pozdr, Canuck
          • myslewiecjestem Re: Chyba własnie o to chodzi. 29.04.03, 20:37
            canuk napisał:

            > Jednym słowem konspiracja Bush - Putin ? Rosja może
            > robić co chce z Czeczenami a US z Bliskim Wschodem ? Coś
            > mi się proporcje nie zgadzają.
            >
            > Pozdr, Canuck

            Wedlug wzrostu i zarostu. Proporcje sa idealne. Tobie cos za duzo rzeczy sie
            nie zgadza. Ciagle radze czytac wiecej.
            • canuk A ty ciągle o tym samym .... 29.04.03, 20:49
              myslewiecjestem napisał:

              > canuk napisał:
              >
              > > Jednym słowem konspiracja Bush - Putin ? Rosja może
              > > robić co chce z Czeczenami a US z Bliskim Wschodem ? Coś
              > > mi się proporcje nie zgadzają.
              > >
              > > Pozdr, Canuck
              >
              > Wedlug wzrostu i zarostu. Proporcje sa idealne. Tobie
              cos za duzo rzeczy sie
              > nie zgadza. Ciagle radze czytac wiecej.
              • myslewiecjestem Re: A ty ciągle o tym samym .... 29.04.03, 20:57
                canuk napisał:

                > myslewiecjestem napisał:
                >
                > > canuk napisał:
                > >
                > > > Jednym słowem konspiracja Bush - Putin ? Rosja może
                > > > robić co chce z Czeczenami a US z Bliskim Wschodem ? Coś
                > > > mi się proporcje nie zgadzają.
                > > >
                > > > Pozdr, Canuck
                > >
                Ciagle. I zawsze przeciwko glupocie.
                > > Wedlug wzrostu i zarostu. Proporcje sa idealne. Tobie
                > cos za duzo rzeczy sie
                > > nie zgadza. Ciagle radze czytac wiecej.
                • canuk Re: A ty ciągle o tym samym .... 30.04.03, 00:11
                  myslewiecjestem napisał:

                  > canuk napisał:
                  >
                  > > myslewiecjestem napisał:
                  > >
                  > > > canuk napisał:
                  > > >
                  > > > > Jednym słowem konspiracja Bush - Putin ? Rosja może
                  > > > > robić co chce z Czeczenami a US z Bliskim
                  Wschodem ? Coś
                  > > > > mi się proporcje nie zgadzają.
                  > > > >
                  > > > > Pozdr, Canuck
                  > > >
                  > Ciagle. I zawsze przeciwko glupocie.
                  > > > Wedlug wzrostu i zarostu. Proporcje sa idealne. Tobie
                  > > cos za duzo rzeczy sie
                  > > > nie zgadza. Ciagle radze czytac wiecej.


                  Moze tylko Ci sie zdaje, ze jak myslisz to jestes. Bardzo
                  Ci wspolczuje.
    • pulbek O liczbach 29.04.03, 20:21
      cs137 napisała:

      > Ja jestem fizyk i my mamy jedna ceche wspolna z
      > ksiegowymi: lubimy, zeby nam sie liczby zgadzaly.

      Liczby to nie wszystko, mowie to z przykroscia.

      Zalozmy ze faktycznie wojna+stabilizacja bedzie kosztowac, powiedzmy, dziesiec
      razy wiecej niz cala Iracka ropa. To jeszcze nie konczy sprawy, z dwoch powodow.

      Po pierwsze, wydatki na wojne to nie to samo co wydatki na rope. Kupowanie
      drogiej ropy od krajow arabskich oznacza przekazywanie im (z USA) ogromnych
      pieniedzy. Tych pieniedzy nikt w USA juz nie zobaczy. Tymczasem wydatki na
      wojne zostaja w USA i powiekszaja PKB USA, bo sa ponoszone na rzecz firm, w
      duzej czesci, USAnskich.

      Innymi slowy, straty spowodowane niemoznoscia uzyskania taniej ropy hamuja
      gospodarke. Straty wywolane wojna raczej ja rozruszaja.

      Po drugie, zalozenie ze ekipa Busha dziala w interesie ogolu USAnow jest oparte
      na dobrej woli. Co sie stanie jezeli to zalozenie odrzucic? Nawet jesli
      przecietny USAnski podatnik straci na wojnie, to firmy naftowe i zbrojeniowe
      wyraznie zyskaja (jego kosztem). Te ogromne straty wywolane wojna w zaden
      sposob nie dotkna tych srodowisk, ktore wspieraja dzialania ekipy Busha.


      Od razu mowie, ze nie twierdze ze w tej wojnie chodzi o rope. Ja nie mam
      zielonego pojecia o co w niej chodzi, naprawde. Chce tylko powiedziec ze
      zelazne reguly liczbowe maja nieco mniejsze zastosowanie, niz sie wydaje.

      Pulbek.
      • Gość: trzezwy Ropa nie jest celem ale srodkiem do kilku celow... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 22:44
        Oczywiscie chodzi o rope. Przy czym ropa nie jest celem samym w sobie ale
        srodkiem do kilku celow - o ktorych napisalem wczesniej.

        Gdyby ropa byla jedynym celem to latwiej i taniej byloby ja kupic. Juz teraz
        biotechnologiczna przewaga USA nad reszta swiata jest tak duza, ze jesli pojawi
        sie jakis nowy zmutowany wirus w jakims Emiracie to Araby oddadza cala rope za
        leki.

        Sa podejrzenia, ze SARS to zmutowany wirus odry i swinki, ktory uciekl
        chinczykom spod kontroli. Takich wirusow Amerykanie maja pod dostatkiem (wraz z
        z gotowymi lekami na nie) i jesli beda potrzebowali rope to ja sobie zalatwia.
        Dalej nie musze tlumaczyc.

        Ciekawostka - Chiny oficjalnie przeprosily za SARS. Jesli SARS to przypadek i
        po prostu nieokielznany wybryk natury - to za co przpraszaja ? I druga
        ciekawostka - Amerykanie powiedzieli juz swiatu - kiedy bedzie szczepionka - za
        rok. Fajnie co ?
        USA pospieszylo sie z lekiem na AIDS i go teraz wszyscy podrabiaja w Afryce -
        wiec z lekiem na SARS poczekaja. Ale jesli SARS przeniesie sie do USA - to ide
        o zaklad, ze lek bedzie szybko (tak jak na waglika).

        THE END.
        • myslewiecjestem Re: Ropa nie jest celem ale srodkiem do kilku cel 29.04.03, 22:54
          Gość portalu: trzezwy napisał(a):

          > Oczywiscie chodzi o rope. Przy czym ropa nie jest celem samym w sobie ale
          > srodkiem do kilku celow - o ktorych napisalem wczesniej.
          >
          > Gdyby ropa byla jedynym celem to latwiej i taniej byloby ja kupic. Juz teraz
          > biotechnologiczna przewaga USA nad reszta swiata jest tak duza, ze jesli
          pojawi
          >
          > sie jakis nowy zmutowany wirus w jakims Emiracie to Araby oddadza cala rope
          za
          > leki.
          >
          > Sa podejrzenia, ze SARS to zmutowany wirus odry i swinki, ktory uciekl
          > chinczykom spod kontroli. Takich wirusow Amerykanie maja pod dostatkiem (wraz
          z
          >
          > z gotowymi lekami na nie) i jesli beda potrzebowali rope to ja sobie
          zalatwia.
          > Dalej nie musze tlumaczyc.
          >
          > Ciekawostka - Chiny oficjalnie przeprosily za SARS. Jesli SARS to przypadek i
          > po prostu nieokielznany wybryk natury - to za co przpraszaja ? I druga
          > ciekawostka - Amerykanie powiedzieli juz swiatu - kiedy bedzie szczepionka -
          za
          >
          > rok. Fajnie co ?
          > USA pospieszylo sie z lekiem na AIDS i go teraz wszyscy podrabiaja w Afryce -
          > wiec z lekiem na SARS poczekaja. Ale jesli SARS przeniesie sie do USA - to
          ide
          > o zaklad, ze lek bedzie szybko (tak jak na waglika).
          >
          > THE END.
          Jest jeszcze szansa gdy sa ludzie, ktorzy rozumieja kulisy tego skurwysynstwa.
          Niestety, jest tu spora grupa kompletnie zadymionych zomowcow.
    • Gość: Gosc Najlepiej byloby zapytac samego Busha ... chociaz IP: 131.137.84.* 30.04.03, 15:55
      byc moze on sam nie rozumie do konca o co chodzi w tej wojnie. Sadze, ze
      najbardziej kompetentnymi sa jego najblizsi doradcy - ci projektowali te wojne.

      My mozemy sobie tylko spekulowac: kontrola regionu a w szczegolnosci wielka
      usluga Izraelowi (Irak byl duzym zagrozeniem), ropa, sprawdzenie nowych
      technologii wojskowych (real-time ), .............
    • Gość: felusiak Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft IP: *.nyc.rr.com 30.04.03, 16:53
      Zywa dyskusja, ale ............
      Niektorzy z upodobaniem stosuja slowo LOBBY zupelnie nie rozumiejac jego
      znaczenia. I tak mamy tu kwiatki w postaci LOBBY NAFTOWE, LOBBY ZBROJENIOWE.
      Jedni nadal upieraja sie, ze chodzi o rope i nic nie jest w stanie ich
      przekonac. Na potwierdzenie swoich racji przytaczaja literature "podziemna",
      ktora mozna jawnie nabyc w ksiegarni "podziemnej" na 9 West 9th Street w Nowym
      Jorku.
      Umknela ich uwadze sytuacja, ktora spowodowal 11 wrzesnia. Zupelnie tego faktu
      niezauwazaja. Do tego nalezy jeszcze wmieszac Izrael i LOBBY PROZYDOWSKIE aby
      wszystko pasowalo.
      Oczywiscie Bush i jego otoczenie to ludzie bezdennie glupi, ktorzy sami nie
      wiedza o co byla ta wojna. No i w dodatku nie mozna pominac, ze "Bush wyborow
      nie wygral lecz zostal mianowany".

      Gratuluje pomyslowosci.
      Tuz przed wojna przeciwnicy mowili o pol milionie ofiar za rope.
      Potem, kiedy ofensywa zatrzymala sie, krzyczano o zlym planie, drugim
      Wietnamie. Kiedy potem wojna potoczyla sie gladko, przeciwnicy na jeden dzien
      zamilkli. Ale juz nastepnego dnia podniesli glowy krzyczac o dopuszczeniu do
      grabierzy. Bardzo ich denerwowal widok uradowanych irakijczykow.
      Dzisiaj jeden przez drugiego przekrzykuja sie GDZIE TA BRON, GDZIE SADDAM?
      Malkontentow nigdy nie brakowalo.

      Czy nie lepiej byloby poczekac kilka tygodni, miesiecy? Znalezienie BMR jest
      wbrew temu co mowia niektorzy czlonkowie administracji, bardzo istotne.
      Ta wojna zostala nam sprzedana w oparciu o BMR. Jesli Irak jej nie mial to
      Bush bedzie mial pod gorke i z pewnoscia utraci wiarygodnosc.

      PS. Pragne zauwazyc, ze w dalszym ciagu nikt nie potrafil odpowiedziec na
      pytanie postawione przez cs137.
      • Gość: Gosc Chyba oczekujesz za wiele od forumowiczow. IP: 131.137.84.* 30.04.03, 16:58
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > PS. Pragne zauwazyc, ze w dalszym ciagu nikt nie potrafil odpowiedziec na
        > pytanie postawione przez cs137.

        Felusiaku, przeczytaj moj poprzedni post.
    • Gość: mr_pope Re: O co naprawde chodzi Bushowi w Iraku? O naft IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 17:54
      A dlaczego USA miałoby chcieć ropę naftową?
      Uzależnić świat? Zabawne, zważywszy na to, że mogą uzależnić w inny sposób. Już
      i tak wiele krajów korzysta albo z rynku amerykańskiego, albo z inwestycji
      amerykańskich. Ropa do tego im nie potrzebna.
      Straszenie świata posiadaniem ropy naftowej? W jaki sposób? Monopol na źródło
      energii nie zawoowocuje wzrostem pozycji amerykańskiej na światowym rynku, a
      przyspieszeniem znalezienia alternatywnego źródła energetycznego. I w takiej
      sytuacji to Amerykanie byliby z tyłu bo posiadając źródła ropy naftowej nie
      potrzebowaliby substytutu paliwowego.
      Żeby spadła cena ropy naftowej? Hmm...A kto powiedział, że cena w ogóle
      spadnie? A jeśli spadnie to będzie potężny cios dla teksańskich potentatów. A
      nie wiem czy Bush chciałby ich osłabienia. Itd.

      Moim zdaniem ropa jest drugorzędną kwestią w tym przypadku. Podobnie zresztą
      jak prawa człowieka i niesienie demokracji. Raczej jestem skłonny twierdzić, że
      Bush rozstawia pionki na szachownicy i zapewnia powodzenie interesom
      amerykańskim na Bliskim Wschodzie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka