indris
29.04.03, 10:25
"Opozycyjne prawicowe partie Fidesz i Węgierskie Forum Demokratyczne
zablokowały w poniedziałek w parlamencie zgodę na wysłanie do Iraku 300
żołnierzy węgierskich. Węgierska opozycja uznała, że udział w takiej misji
dopuszczalny jedynie pod auspicjami ONZ lub NATO. O wysłanie kontyngentu do
Iraku zwróciły się do Węgier oficjalnie Stany zjednoczone." (wiadomość z
portalu "GW")
Warto tu przypomnieć, że właśnie na Węgrzech szkoliła się iracka opozycja
mająca wspomagać Amerykanów w Iraku. Ale to jedno, a pakowanie się w wyraźnie
śmierdżącą aferę to drugie. Porównanie stanowiska Węgier do
stanowiska "Polski" - a ściślej mówiąc władz polskich - wypada zdecydowanie
na korzyść Węgier.
Nota bene: jak to jest, że na Węgrzech decyduje o tym parlament a w Polsce
rząd z Kwasem ?