pit_b
29.05.03, 19:53
Pewien profesor z Krakowa raz zdanie swoje zachowal
Co do farmera pewnego w bezjbolu obeznanego
Poca sie tlusci, poca sie lysi
Co z profesora zrobic kaprysem?
Jak to byc moze, ze byly komuszek godzi w sojusze?
Wot, to warcholstwo, zdradziecka ohyda, ach, co za
gnida!
Wszak Pan Prezydent tak bogobojny (choc wszczyna wojny)
On jako swiatlo w ciemnosciach swieci
Obronca kobiet, przyjaciel dzieci!
Wiec przywitajmy go polskim frykasem: chlebowym kwasem!